Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Stanisław Żółkiewski. Wierny Bogu i Ojczyźnie.

Posted by Marucha w dniu 2017-11-19 (Niedziela)

Pod względem talentu militarnego Stanisław Żółkiewski należy do ścisłej czołówki wybitnych wodzów Polski nowożytnej. Dzięki wytrwałej służbie Bogu i Ojczyźnie, aż do poświęcenia życia, stał się wzorem dla kolejnych pokoleń polskich patriotów.

Śmierć hetmana Stanisława Żółkiewskiego pod Cecorą, obraz Walerego Eljasza Radzikowskiego [Public domain], via Wikimedia Commons.

Nie znamy dokładnej daty narodzin bohatera spod Kłuszyna. Najprawdopodobniej przyszedł na świat w roku 1547, we wsi Turynka, na ziemi lwowskiej. Żółkiewscy herbu Lubicz należeli do średniozamożnej szlachty. Jednak zapobiegliwy ojciec hetmana, również Stanisław, znacznie pomnożył rodzinny majątek i doczekał się urzędu wojewody ruskiego. Sukces w polityce w dużej mierze zawdzięczał współpracy ze swoim wybitnym krewniakiem – Janem Zamoyskim.

Stanisław Żółkiewski junior kształcił się w szkole katedralnej we Lwowie. Nie odbył, co było wówczas dość powszechnym zwyczajem wśród bogatszej szlachty, studiów zagranicznych. Ale i bez tego, chłonny umysł i zamiłowanie do lektury, jakimi się odznaczał, pozwoliły mu posiąść szeroką wiedzę ogólną oraz znajomość pięciu języków obcych.

Szkołą działania w sferze publicznej stał się dla niego pobyt na dworze krakowskim w otoczeniu kanclerza Zamoyskiego. Z kolei pewną orientację w świecie dał mu udział w poselstwie, które w 1673 roku udało się do Paryża po króla-elekta Henryka Walezego.

Podobnie jak ojciec, także przyszły hetman Żółkiewski wiele zawdzięczał Zamoyskiemu. Kanclerz wprowadzał go nie tylko w arkana polityki, ale także sztuki wojennej. Młody Żółkiewski towarzyszył potężnemu protektorowi podczas wojny z Rosją o Inflanty, a także w trakcie polityczno-policyjnej rozprawy ze Zborowskimi. Dzielnie stawał u boku krewniaka także pod Byczyną, przyczyniając się w znacznym stopniu do wspaniałego zwycięstwa, które zadecydowało o objęciu tronu polskiego przez królewicza szwedzkiego Zygmunta III Wazę. Przypłacił to raną kolana, która sprawiła, że do końca życia utykał.

Zasługi Żółkiewskiego nie pozostały bez nagrody. 7 listopada 1588 roku otrzymał buławę hetmana polnego koronnego oraz kasztelanię lwowską. Ten drugi urząd zapewnił mu miejsce w Senacie. Rok następny przyniósł mu sukces natury prywatnej, ożenił się z ukochana kobietą – Reginą Herburtówną. Mieli troje dzieci.

Pierwsze lata pełnienia urzędu hetmańskiego zajęły Żółkiewskiemu gonitwy za pustoszącymi ziemie ruskie Tatarami. Wybuch powstania kozackiego pod wodzą Szymona Nalewajki zmusił go z kolei do zwrócenia oręża przeciw buntownikom. Nim doszło do krwawych walk, hetman polny namawiał Kozaków do zawarcia kompromisu. Niestety, bezskutecznie. Zapłacili za to wysoką cenę.

W 1600 roku Stanisław Żółkiewski pospieszył z hetmanem Zamoyskim do Mołdawii, by przywrócić do władzy lennika Rzeczypospolitej, Jeremiego Mohyłę, obalonego przez hospodara wołoskiego, a zarazem księcia siedmiogrodzkiego Michała Walecznego. Plan, opracowany przez Żółkiewskiego, zakładał dążenie do szybkiego rozstrzygnięcia losów kampanii na polu bitwy. Zwycięstwo pod Bukowem udowodniło, że hetman polny stał się godnym następcą Tarnowskiego i innych przedstawicieli staropolskiej sztuki wojennej.

Nie przynoszące rozstrzygnięcia walki wojsk litewskich ze Szwedami na terenie Inflant zmusiły obu hetmanów koronnych do wyprawy na północ. Kampanię inflancką rozpoczęło zwycięskie oblężenie Wolmaru. 30 czerwca 1602 roku hetman polny dopadł Szwedów w okolicy Rewla. Gdy efektu nie przyniósł czołowy atak husarii, rzucił do boju jazdę lekką. Ta obeszła umocnione pozycje armii Karola Sudermańskiego i natarciem od tyłu rozbiła jej formacje.

W tym czasie w Rzeczypospolitej narastał ostry kryzys wewnętrzny. Nieporozumienia między królem a opozycją, przemieniły się we wrogość. Zaowocowało to wybuchem wojny domowej, tzw. rokoszu Mikołaja Zebrzydowskiego.

Stanisław Żółkiewski, choć krytyczny wobec polityki Zygmunta III, opowiedział się po jego stronie, jako legalnego władcy. Wraz z hetmanem wielkim litewskim Janem Karolem Chodkiewiczem stanął na czele armii królewskiej. Współpraca dwóch indywidualności nie była łatwa, jednak zakończyła się zwycięstwem nad rokoszanami pod Guzowem, 6 lipca 1607 roku. Żółkiewski był zwolennikiem pojednania i skutecznie namawiał króla do poniechania większych represji wobec uczestników buntu.

Wyprawy prywatnych wojsk magnackich do Wielkiego Księstwa Moskiewskiego (Polacy nie uznawali carskiego tytułu władców Rosji), w celu osadzenia na tronie Dymitra Samozwańca, obnażyły słabość wschodniego sąsiada Rzeczypospolitej. Sojusz zawarty przez cara Wasyla Szujskiego z Karolem IX, zwycięskim konkurentem Zygmunta III do korony szwedzkiej, skłonił króla polskiego do interwencji.

Hetman polny chciał pójść prosto na Moskwę. Oczekiwał, że pojawienie się króla Zygmunta pod bramami rosyjskiej stolicy skłoni bojarów do przejścia na jego stronę. Liczył, że skusi ich perspektywa zyskania swobód jakimi cieszyła się szlachta w Rzeczypospolitej. Król jednak rad tych nie chciał słuchać. Wojska polskie utknęły na dwa lata pod murami Smoleńska.

W 1610 roku na pomoc carowi Wasylowi Szujskiemu pospieszyli Szwedzi. Przeciw połączonym, liczącym ok. 30 tys. ludzi, siłom moskiewsko-cudzoziemskim, dowodzonym przez brata cara – Dymitra, wyruszył na czele blisko 7 tysięcznej armii hetman polny koronny. Do spotkania doszło pod Kłuszynem. Żółkiewski uderzył najpierw na skrzydło złożone z wojsk moskiewskich. Husaria ciężko pracowała, wbijając się wytrwale w luki między płotami, którymi przesłonięte były ich pozycje. W końcu szyki nieprzyjacielskie pękły, a niedobitki schroniły się w warownym obozie. Teraz Żółkiewski przypuścił atak na zaciężne wojska szwedzkie. Po kilkugodzinnej twardej obronie, także one poszły w ślady Rosjan.

Chcąc uniknąć niepotrzebnego przelewu krwi chrześcijańskiej Żółkiewski skłonił niedobitki wojsk szwedzkich do przejścia na służbę Rzeczypospolitej lub wycofania się z walk. Osamotnieni Rosjanie rzucili się do ucieczki. W ręce polskie dostało się wiele cennych przedmiotów pozostawionych przez nich w obozie.

Na wieść o klęsce pod Kłuszynem bojarzy obalili cara Wasyla Szujskiego. Wiele twierdz poddało się Rzeczypospolitej. Wkrótce polska załoga obsadziła Kreml. Hetman wydał fortunę na podarunki dla bojarów, by przyciągnąć ich do obozu zwolenników powołania na tron moskiewski księcia Władysława Wazy, syna króla Zygmunta III.

Niestety, Moskale żądali, by młody Waza odciął się od związków z Polską oraz przyjął prawosławie, na co z kolei nie mógł się zgodzić jego [jakże glupi… – admin] ojciec. [Ojciec sam chciał być carem – admin]

Kampanię moskiewską kończył Żółkiewski wzbogacony nadaniami królewskimi, ale bez tytułu hetmana wielkiego, którego mu Zygmunt III Waza poskąpił. 29 października 1611 roku odbył triumfalny wjazd do Warszawy. Był u szczytu sławy.

W 1617 roku nad Rzeczpospolitą zawisła groźba konfrontacji z Turcją. Hetman dysponował mocno zredukowanymi oddziałami wojsk kwarcianych. Energia Rzeczypospolitej nadal skierowana była na wojnę z Moskwą. W tej sytuacji 23 września Żółkiewski podpisał układ, na mocy którego Polska uznawała protektorat Turcji nad księstwami naddunajskimi. Tym razem do starcia militarnego nie doszło.

Król w końcu docenił zasługi Żółkiewskiego. 6 lutego 1618 roku powierzył mu wakującą od trzynastu lat buławę hetmana wielkiego koronnego. Kilkanaście dni później obdarzył go urzędem kanclerza wielkiego koronnego. Co więcej, na urząd hetmana polnego koronnego powołał jego zięcia Stanisława Koniecpolskiego.

Niestety, sędziwy Stanisław Żółkiewski tracił dawną energię. Niska skuteczność działań przeciw najazdom tatarskim znacznie podkopała jego autorytet wśród szlachty. Słysząc na Sejmie głosy krytyki pod swoim adresem, zwycięzca spod Kłuszyna chciał złożyć buławę. Król jednak nie zgodził się na to.

Tymczasem nad Koroną zbierały się czarne chmury. Rozdrażniona napadami Kozaków i działaniami lisowczyków w Austrii Turcja znów szykowała się do wojny. Król Zygmunt zaproponował, by hetman wielki koronny uprzedził ewentualny atak, wyprawiając się na Mołdawię, dla podtrzymania zależnego od Polski hospodara Kaspra Grazzianiego.

Jedenastotysięczna armia polska 3 września 1620 roku przekroczyła graniczny Dniestr. Do bitwy z wojskami turecko-tatarskimi dowodzonymi przez Skindera-paszę doszło w pobliżu miasteczka Cecora. Starcie pozostało nierozstrzygnięte. Niestety upadek morale, jaki nastąpił w tym czasie wśród polskich żołnierzy, zmusił hetmana do podjęcia decyzji o odwrocie do kraju.

Marsz ruchomego taboru obserwowały oddziały tatarskie, czekając na okazję by zaatakować. Do tragedii doszło tuż przed granicznym Prutem. Tabor opuściła wtedy grupa czeladzi i lisowczyków, odpowiedzialnych za obrabowanie namiotów oficerów i szlachty. Bali się, że po przekroczeniu granicy zostaną ukarani. W ślad za nimi do ucieczki rzucili się inni żołnierze.

Wybuchła panika. Przy hetmanie pozostała tylko garstka najwierniejszych. Żółkiewski nie chciał uciekać. Demonstracyjnie przebił szablą konia i przystąpiwszy do spowiedzi gotował się na śmierć.

Poległ 7 października, walcząc do ostatniej chwili, o czym świadczyły rany jakie otrzymał: odrąbana prawa ręka oraz głęboki ślad po cięciu na skroni. Na taką ofiarę dla Ojczyzny i wiary od dawna był gotowy. W ostatnim liście do żony pisał: „Przetoż nie turbuj się Wasza Miłość najukochańsza małżonko, Bóg czuwać będzie nad nami; a chociażbym i poległ, toż ja stary i na usługi Rzeczypospolitej już nie zdatny, a Pan Bóg wszechmocny da, że i syn nasz, miecz po ojcu wziąwszy, na karkach pohan zaprawi, i chociażby tak było jak rzekłem, pomści się krwie ojca swego”.

Niestety, uczestniczący wraz z ojcem w wyprawie cecorskiej Jan Żółkiewski dostał się do niewoli. Wykupiony przez matkę wkrótce po powrocie do domu zmarł. Przykład hetmana Żółkiewskiego podziałał jednak na jego wnuka po kądzieli, Jana Sobieskiego, który pomścił śmierć przodka, łamiąc potęgę islamu pod Wiedniem i Podhajcami.

Adam Kowalik
http://www.pch24.pl/

Komentarzy 13 to “Stanisław Żółkiewski. Wierny Bogu i Ojczyźnie.”

  1. Premizlaus said

    Hetman założył miasto nazwane od jego nazwiska Żółkiew, które obecnie jest pod chachłacką okupacją.

  2. Slav said

    Jest zakazane mówienie, że hetman był biały — https://www.youtube.com/watch?v=zsj2cBU5hts

  3. Zborowski said

    Miejmy tylko milosierdzie I wyrozumialosc dla wrogow Ojczyzny.
    A bedziemy w zastraszajacym tempie znikac z mapy swiata jako NAROD.Prosze nie myslec ze ten facet to ;oszolom.Wzywa do rewolty.Nie nie nie.Tylko do rewolty naszego spostrzegania swiata konformizmu konsumcji blihtru udawania itp.Powrot do tozsamosci narodowej do logicznego myslenia I logicznego dzialania.A nie godzenie sie na to ;by jakies oszolomy zwane homoseksualistami lezbijkami .
    Paradowaly na ulicach naszych miast.DOSC tego.A zreszta to my dzis jestesmy tak upojeni bogactwem I blihtrem.Ze nic juz nie jestesmy wstanie zmienic.Ale za to oni zmienia nas w;NIEWOLNIKOW I TRUPOSZCZAKOW.

  4. revers said

    Dzisiejsi nastepcy hajterscy, nie hetmanscy z koszernego KOR-u

  5. Rafal Cz. said

    Poraz kolejny prostowac mi wypada niescislosz historyczna. W polsce nigdy nie zaistnial komunizm.Socjalizm w budowie oto co bylo.

  6. Do przemyśleń (pisownia oryginału zachowana)
    Testament hetmana Żółkiewskiego z 1606 roku
    (Żółkiewskiego Pisma, wyd. Bielowski, str. 169 – 179)
    W imię przenajświętszej Trójcy świętej, Boga ojca, syna i ducha świętego. Zawżdy każdemu człowiekowi ma być przed oczyma niepewność żywota tego doczesnego, gdyż niezliczonej liczbie przygód jest podległy. Zatem i ja pamiętając na śmiertelność, a tem więcej będąc na teraźniejszej rzeczypospolitej posłudze, gdzie sobie tego życzę, abym mógł zdrowiem swym zastąpić nieprzezpieczeństwo ojczyzny, a położyć żywot z pogany dla wiary świętej chrześcijańskiej: przeto tedy w obyczaj oświadczenie intencji i wolej swej ostatecznej in vim (na mocy) testamentu, umarzając insze jeśliby się który z pierwszych nalazł, to co niżej napisałem.
    Naprzód wyznawam, ze wiarę świętą chrześcijańską podług wyznania synodu niceńskiego i św. Atanazjusza wierzyłem i wierzę według konfesji kościoła katolickiego; w tej to wierze do ostatniego skonania żyć mocną intencją mam, dla niej co daj Panie Boże umrzeć sobie za największą pociechę pokładam i życzę, ejusdem fidei merito (tejże wiary zasługą), przez zasługę męki pana i zbawiciela naszego odpuszczenia grzechów i wiecznego żywota oczekiwam, a Pana Boga proszę, żeby mię w tej wierze świętej do ostatniego punktu żywota potwierdzać i umacniać raczył.. Rzeczypospolitej ojczyźnie swej i królom panom swoim, których panowania dosięgły dostalsze lata moje, tak królowi JMci Stefanowi, jako i teraz panującemu królowi Jego Mci Zygmuntowi zachowałem całą i ostateczna wiarę. Do praktyk żadnych, któreby były przeciwko dostojeństwu i zwierzchności Jego Król. Mci nigdym się nie przymieszał, ani wiem o nich. A jako tak się czuję, żem cnotliwie, wiernie służył J.Kr.Mci panu swemu, krwie i zdrowia swego dla służby J.Kr.Mci i rzeczypospolitej nie żałując, tak mam nadzieję, że u Jego Królewskiej Mci będą w wdzięcznej pamiątce jakiekolwiek atoli chętliwe pracowite zasługi moje. A jakom przez pisanie swe jeszcze syna swego oddał pod uczciwą opiekę Jego Król. Mci , tak nie wątpię, że pod nię przyjęty, będzie znał łaskę Jego Król. Mci, którąm ja sobie zasługiwał. Pokazuje się w nim jakakolwiek indoles (zdolności) acz ci Pan Bóg da, że w dostalszych leciech zejdzie się do służby Jej Król. Mci i rzeczypospolitej.
    Podług opisania prawa pospolitego zapisałem był w ziemstwie lwowskim a potym w kamienieckim tutorją (opiekę) na pewne osoby, lat już temu kilka; niektórzy pomarli. Nie zdało mi się potym u ksiąg odnowić. Cobych u ksiąg, kiedybych miał sposób, mianując ichmci pany opiekuny, zeznał, to teraz przychodzi w testamencie spomnieć. A iż tu dał Pan Bóg w ten kraj jegomości księdza arcybiskupa lwowskiego (Jan Zamojski arcybiskup lwowski 1603 – 1614), z którym żyjąc z młodszych lat znałem zawdy stateczną jegomości przeciw sobie łaskę: oddaję i teraz łasce i opiece jegomci syna swego. Tymże sposobem jmci księdza biskupa jkujawskiego (Wojciech Baranowski), jmci pana wojewodę krakowskiego (Mikołaj Zebrzydowski), jmci pana poznańskiego (Łukasz Opaliński), jmci pana krajczego (Jerzy Zbaraski), prosząc ichmci, żeby ichmci raczyli być łaskawi na dom mój osobliwie na syna mego, żeby go ichmci raczyli dyrygować do uczciwych spraw…W tutorjej dotknąłem tego patrząc na śliski młody wiek, żeby do dwudziestu piąciu lat wieku swego był sub poteste (pod władzą) ichmci panów opiekunów; toż i teraz powtarzam i to po nim mieć chcę.
    Ciebie moja najmilsza małżonko, poruszam Panu Bogu. Jegoż i twojej opiece poruczam dziatki spólne, pamiętając na to, w jakiej zgodzie i w jakiej miłości żyliśmy z sobą; niech nie gaśnie i nie umiera w tobie moja pamiątka. Powinienem o baczeniu twojem, iż jako za mego żywota chwalebne były postępki twoje, tak i po zejściu moim nie poniżysz uczciwych spraw swoich W baczeniu twem, którego wiadom, nie mam wątpliwości, że dziatkom spólnym, póki Pan Bóg cię chować będzie, dasz takie wychowanie, i taką pieczę mieć o nich.
    Będziesz, jako matka prawa, wiodąc ich do bojaźni bożej, wszelkiej uczciwości. Syna, ponieważ z łaski bożej chęć ma przedsię do nauki, i ma już początki niezłe, nie odrywaj go od tego, i słodź mu to najpilniej. W Zamościu zaczęła się nauka godna dzieci szlacheckich i wolę że go tu w Polsce niźli gdzie indziej po cudzej ziemi uczyć dasz; bo to jest jawna, że nie równo większa jest liczba tych, którzy do cudzych ziem dla ćwiczenie jeżdżą, co więcej złych niźli dobrych obyczajów przynoszą, a zgoła rzadki z czym dobrym przyjedzie. Niech jako się poczęło, uczy się z panem Tomaszem (Tomasz Zamojski, syn Jana). Jeśliby za radą ichmć panów opiekunów do tego przyszło, żebyś o miała gdzie do cudzej ziemie posłać, wielka część wychowania, a wszystko niemal na inspektorze (nadzorcy zamożnej młodzieży jadącej zagranicę) zależy. Jakiego kto chce mieć syna, takiego mu ma dać inspektora. Potrzeba człowieka cnotliwego, bogobojnego, dobrego rozsądku, do tego życzyłbym, żeby był rycerski człowiek; staraj się z jaką taka kondycją, żeby taki był przy synu naszym. Doma przy sobie nie chowaj go, do buty i powagi nmie każ go mieć; masz i sama domowy przykład, jako to rzecz szkodliwa. A gdy przyjdzie do lat dostalszych, albo królowi jegomci na dworze niech służy, albo żołnierską służbę, jeśli będzie w dobrym porządku. Lat młodszych koniecznie doma nie daj mu trawić; byś go w zanadrzu chowała, przygody, jeśli Bóg jaką przeźrzał. Nie uchronisz. Za domowym mieszkaniem próżnowanie, za próżnowaniem wszystko zło się w człowieku rodzi. Gdy będziesz miała co stanowić w sprawach dotykających się syna naszego, ba i we wszystkich innych, mimo ichmci wyżej wspomnianych, dokładaj się ichmci pana sędziego (Piotr Ożga) i pana pisarza lwowskich (Jan Swoszowski), którzy iż bliżsi, w każdym przypadku pewienem, że i ciebie i syna mego zdrową radą wspierać będą, na których łasce i dobrej przyjaźni jako ja tak i ty się nie oszukasz…
    Janie, synu mój najmilszy, do ciebie teraz mowa moja. Z tego świata mi nie żal z inszej miary. Ciebiebym był rad wprawował do bogobojności i wszelkich uczciwych spraw. A jakom miał cię za żywota ćwiczyć, zostawując na piśmie krótką tę instytucją (rozporządzenie) swoję. Teraz prze młodość nie pojmiesz albo mało co słów i napomnienia mego; do lat przychodząc, często je czytaj i miej na umyśle. Przedewszystkiemi rzeczami najpierwej wiarę św. chrześcijańska powszechną mocnie i statecznie trzymaj; dla niej krwie rozlać, żywota położyć nie żałuj. Bojaźń Bożą ustawicznie miej przed oczyma, zatym wszystkiego dobrego i pociesznego na tym i na onym świecie będziesz pewien, Nie zastawiam co włości i majętności wielkich, choć z krwawej wysługi miałem dochód nie mały: wszystkom obracał na służbę rzeczypospolitej i część majętności po ojcu mym zostawionej uprzedałem, ale mi tego nie żal; nie na żadne marnotrawstwom tego obrócił, i mnie i tobie to nie zginie, odpłata pewna i niepochybna u Pana Boga za to, co kto dobrą intencją, dobrym afektem czyni dla rzeczypospolitej. Zostawujęć uczciwą sławę, obraz i przykład uczciwych spraw swoich, kiedy się będziesz tak sprawował, jako cię uczę, jakom ja czynił, kiedy się będziesz Pana Boga bał, wiele dobrego będziesz miał, pewien bądź błogosławieństwa bożego. Królowi polskiemu, panu swojemu wiernie służ i rzeczypospolitej ojczyźnie swej; dla dostojeństwa, dla sławy króla pana swego, dla dobrego rzeczypospolitej krwie i zdrowia swego nie żałuj. Młodsze lata swe naukami poleruj, nie daj się nikomu w młodości twojej od tego odwodzić. Mnie wierz, z nauki wielką podporę i wielki ratunek dla godności, do służby rzeczypospolitej, do wszelkiego uczciwego życia mieć będziesz. Nie mów jako wiele ich: nie mam chęci do nauki; w twojej mocy twa chęć, każdy kto chce, może ją mieć. Historyki koniecznie czytaj. Miałem i sam niemałą wiadomość historji i w biegu spraw siłam się tem ratował, żem przeszłych wieków sprawy wiedział. Gdy do męskiego wieku będzie dochodzić rycerskie ćwiczenie jest szlachcicowi najprzystojniejsze., tem się paraj, próżnowanie jako powietrza się strzeż. Mistrzem zaraz nie chciej być, byś nie pobłądził; przy hetmanie się pierwej baw, rzeczom się przypatrzywszy, dopiero wtedy rotę możesz wieść. A jeśliby się potrzeba jaka rzeczypospolitej podała niezostawałem sam nazad: nie dla chluby to wspominam, ale żebym z mego przykładu, w tobie tem większą chęć pobudził do naśladowania cnoty ojcowskiej. Z przednimi się bierz, miej się do pokazania cnoty szlacheckiej, do uczciwej sprawy; w kupie nie będzie cię znać, liczba będziesz.. Pomnij na to, że włos z głowy człowiekowi nie spadnie bez wolej bożej. A kiedy to dobrą intencją dla służby, dla dobrego rzeczypospolitej czynić będziesz , pójdzie za tym uczciwa sława, będzieć Pan Bóg błogosławił. Abyś i umarł przytem, nic osobliwszego potkać cię nie może I poganie tak rozumieli, że śmierć dla ojczyzny słodka; nuż jeszcze dla wiary świętej, jeślić się trafi okazja czynienia przeciwko Turkom, Tatarom, mówię do ciebie słowa psalmu 26: Viriliter age, confortetur cor tuum (czyń mężnie, a wzmocni się serce twoje); takim umysłem położyć żywot i u ludzi sławno i u Pana Boga (co jest najwietsza) odpłata. Jakom ja za najprzedniejszą część dziedzictwa wziął ten umysł z ojca swego, i ty chciej być dziedzicem jako w czem inem tak osobliwie umysłu mego. Niech przez cię nie będzie polżona, ale owszem pomnożona uczciwa sława moja. O to osobliwie chciałem cię napomnieć. Pana Boga między inszemi rzeczami proś, żeby do odmian w Rzeczypospolitej nie przychodziło za wieku twego, jako za mego żywota wiele tego Pan Bóg dopuszczał. Daj Boże, żeby to nie było. Ale skażony wiek, siła złych niebacznych ludzi. Z temi się nigdy nie łącz, jeśliby kto chciał do odmian rzeczy przywodzić. I owszem przy królu panu swym wedle możności się zostawaj. Takowe odmiany panów, daleko nie chodząc, węgierską ziemie i wołoska di zniszczenia i upadku przywiodły; i nas najciężej by to raz począć, nie byłoby temu końca, jeno upadkiem Rzeczypospolitej.. Pomnąc na to, że wszelka zwierzchność od Pana Boga, chociażby i niedostatki jakie w panu, lepiej jest do jedności niźli na odmianę, która jest szkodliwa i bardzo niebezpieczna, rzeczy przywodzić. I królowie mają nad sobą więtszego króla, który ich będzie sądził jeśli się od nich perperam (opacznie) ku krzywdzie ludzi im od Pana Boga powierzonych dzieje. Jeśliby zaś poszło z dopuszczenia bożego, bo i królowie tejże śmiertelności podlegli jako i insi ludzie, napominam cię, nie daj się żadnym skazom, ani żadnym wymysłom, perswazjam uwodzić od tego, co będziesz rozumiał być z dobrem Rzeczypospolitej, z sławnem i pożytecznem jej. Pożytków żadnych swoich nie szukaj z tej miary, ani o nich myśl; za wieku mego dom rakuski osobliwie zażywał tych przekupieństw; najdziesz i w szkatule mojej listy ich z obietnicami. alem ja tego do umysłu mego nie przypuszczał, widząc i rozumiejąc, co i teraz rozumiem i z tem umieram, że panowanie domu tego byłoby exitiosum (zgubne) koronie polskiej, zgubą i zniszczeniem wolności szlacheckiej.
    Towarzystwo złe, młodszemu zwłaszcza wiekowi nieprzespieczne jest i bardzo szkodliwe; strzeż się proszę cię towarzystwa ludzi płochych, rozpustnych, marnotrawców, pijani zbytecznie wszetecznie żyjących; bacz- nych, statecznych ludzi towarzystwa się też imaj, a osobliwie Ich Mć Panów przyjaciół moich, których łasce i opiece poruczyłem cię, rady używaj, tejże się dzierż, tak czyniąc nie zbłądzisz. A za takiemi postępki i sprawami, da Pan Bóg, twemi dajęć ojcowskie błogosławieństwo: niechaj ci błogosławi Pan Bóg wszechmocny, Bóg Abrahamów, Bóg Izaaków, Bóg Jakubów; niechaj prostuje drogi twoje ku czci i chwale imienia swego świętego dla dobrego Rzeczypospolitej , a ku uczciwemu i dobremu także twemu dusznemu i cielesnemu.
    Ciebie też Kasieńko, moja córeczko, Panu Bogu poruczam, i opiece jego. Ćwicz się i ty w bojaźni bożej, wstydu, pokory i innych cnót stanowi swojemu przynależących nawykaj; niech Pan Bóg błogosławieństwo i laskę swą rozmnaża nad tobą. Naśladuj przykłady białych głów świętych, żebyś i sama była wzorem i przykładem wszelkiej uczciwości białogłowskiej…
    Co się tyczy pogrzebu ciała mego, przydaje się to i wielkim królom, że ciała ich bez pogrzebu zostają. Sławniejszy żywot i chwalebniejsza śmierć Władysława króla co u Warny zginął, niżli wielu innych, co na ich nagrobki patrzymy Ale to idzie wedle wolej i obiecania boskiego. Życzę pewnie sobie śmierci tak słodkiej dla wiary świętej, dla ojczyzny; ale nie wiem jeślim tej łaski od Pana Boga godzien. Jakożkolwiek Pan Bóg przeźrzał, jeśli będzie sposób, niech będę pochowany w grobie ojcowskim, a bez pompy, bez owych koni, kirysów. Jednak, gdybym, w potrzebie umarł, miasto axamitu czarnego, który znaczy żałobę, niech trumna przykryta będzie szkarłatem, na znak wylania krwie dla rzeczypospolitej; a to nie dla chluby żadnej, lecz pamiątki i dla pobudki drugich i do cnoty i nieszanowania się dla ojczyzny.
    Nagrobek też bez chlubnych słów; radzić się pana Simonidesa (Szymon Szymonowicz, poeta, rektor Akademji Zamojskiej). ….w dalszym ciągu rozporządzenia majątkowe.

  7. zenek traba said

    O, pan Janusz. Pan zawsze coś niecodziennego gdzieś wynajdzie… Pozdr. zza Oceanu.

  8. Zbyszko said

    Revers @4 Wyjątkowy talent. Imponujący życiorys, ucieczki z więzienia świadczące o wyjątkowej sprawności intelektualnej i fizycznej, wyjątkowe poświęcenie dla swojego narodu etc, życiorys nadający się na serial np „Stawka jeszcze większa niż życie”, albo „Diamenty są jeszcze bardziej wieczne”. Jakże więc ktoś inny mógłby stać na czele ministerstwa wojny.

  9. Polski punkt widzenia said

    Husaria – duma polskiego oręża !

    Wykład dr Radosława Sikory – Brzeg, Ratusz Miejski, 08.12.2016 rok.

  10. Polski punkt widzenia said

    (9) Podaję link:

  11. Polski punkt widzenia said

    (10) Przepraszam za brak kropki, zapodaję link:

    .https://www.youtube.com/watch?v=CxXmXwflK8

  12. Wojtek said

    Więc co? Władysław Waza miał tylko udawać że przyjmuje prawosławie? Prawosławie jest dokładnie tym o czym mówi Stanisław Krajski i kropka.

    ——
    A co mówi p. Krajski?
    Admin

  13. Wojtek said

    Właśnie dlatego objawienia w Fatimie miały miejsce tuż przed tym co dziś uznaliśmy za „błędy Rosji” Niestety starczy upór niektórych blokuje logikę no i klasyczna duma oszukanego dawno dawno temu. Mało który dziadek potrafi się przyznać że zagrano mu na nosie i żył większość życia w nieświadomości tego faktu.

Sorry, the comment form is closed at this time.