Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Partyjne ulice

Posted by Marucha w dniu 2017-11-23 (Czwartek)

PiS-owski wojewoda lubelski zmieni zarządzeniem zastępczym te ostatnie nazwy ulic, które oszczędzili radni wykonujący przepisy „dekomunizacyjne”. Spadną tabliczki z nazwiskami Jana Hempla, Leona Kruczkowskiego i rektora UMCS, prof. Grzegorza L. Seidlera. Zniknie też ulica 1 Armii Wojska Polskiego.

Partyjniactwo

Zdaniem woj. Przemysława Czarnka (skądinąd prywatnie przesympatycznego…) „fakt honorowania wspomnianej formacji wojskowej w nazwie ulicy sprawia, iż posiada ona charakter nazwy upamiętniającej organizację symbolizującą komunizm”.

Pan wojewoda jest potencjalnym kandydatem PiS na prezydenta Lublina. Posiada charakter osoby posłusznej organizacji symbolizującej debilizm.

Co do nowych nazw – to poznamy je z nowego zarządzenia, wydanego do 2. grudnia. I związany jest z tym pewien paradoks. Otóż, jak wiadomo – na mapie Lublina niezwykle wprost brakuje ulicy czy alei Lecha Kaczyńskiego (zdecydowanie, jeden placyk to bezwzględnie za mało!). Żadna ze zmienianych ulic nie wydaje się jednak w pełni godna i reprezentacyjna.

Nasuwa się więc pytanie – czy PiS nie straci nadziei na zdobycie władzy w lubelskim Ratuszu, dzięki czemu zrobi lubelakom dobrze np. przemianowując przelotowe trasy, takie jak ul. Głęboką (będąca w końcu kiedyś aleją PKWN, więc odczynienie tego grzechu było zdecydowanie niewystarczające!) czy Tysiąclecia (w końcu chodziło o komunistyczne tysiąclecie państwa polskiego, a nie słuszne chrztu…) – czy też wojewoda będzie chciał zapunktować szybko w centrali i zamiast typowych ostatnio dla niby to kompromisowego podejścia PiSoIPN „Żołnierzy 1 Armii” – będziemy mieli w centrum kolejną ulicę partyjną.

Depolonizacja

Absurdalność i szkodliwość tej polityki zmian najboleśniej widać oczywiście na depolonizowanych w ten sposób Ziemiach Zachodnich. Usuwanie tamtejszych śladów polskości pod pretekstem „dekomunizacji” – radość sprawiać może niemal wyłącznie niemieckim rewizjonistom i potomkom przesiedlonych w tamte rejony ukraińskich banderowców.

Równie źle prezentują się jednak i inne eksperymenty nazewnicze, promujące nową wizję najnowszej historii Polski – skrajnie niezgodną tak z prawdą historyczną, jak i polskim interesem narodowym.

Weźmy choćby decyzje wojewody mazowieckiego odnoście Warszawy i okolic. Zastąpienie organizacji zbrojnie walczącej z niemieckim okupantem i w swej bazie znacznie szerszej, niż poprzedzające ją partyjne bojówki – wyjątkowo nieudolnym politykiem, upamiętnianym tylko dlatego, że ciekawiej zginął, niż żył – to oczywisty skandal, partyjniactwo i gwałt na świadomości historycznej Polaków. Niestety, gwałt w obecnej sytuacji właściwie nie do obrony.

Cóż jednak powiedzieć o 17 stycznia – dniu wyzwolenia Warszawy (nie, idiotycznej dyskusji o „zamianie jednej okupacji na drugą” prowadzić nie będę) – zastąpiony wyróżnieniem KOR-u, jednej z najbardziej plugawych organizacji pasożytujących na historii Polski? I to ma być polska polityka historyczna?

Z tego samego przecież klucza usuwa się z mapy Lublina 1 Armię Wojska Polskiego. Armię, która WYZWOLIŁA Lublin, kończąc blisko 5 lat strachu, ciągłej groźby nagłej śmierci za samo mówienie i myślenie po polsku, do której wreszcie na ochotnika wstępowali następnie żołnierze AK, BCh czy NOW, chcący dalej bić się z Niemcami i zdusić hitlerowskiego gada aż w Berlinie.

Nie, opowieść o „sowieckich najemnikach” to nie tylko gnojska obraza dla bohaterów walczących o przetrwanie polskości. To także wołający w niebo absurd historyczny. Niech jeden z drugim oskarżyciel poda mi nazwiska schwytanych w łapankach po 17 stycznia w Warszawie, a wcześniej po 24 lipca w Lublinie, nazwiska zagazowanych. Niech pokażą zamknięte polskie uniwersytety. Wyliczą zburzone przez „nowych okupantów” polskie miasta.

Nie, istnieją granice absurdu poza którymi dyskusja nie ma sensu. Dominacja sowiecka nad Polską i żydokomuna to jedno, a okupacja niemiecka jednak to było zupełnie co insze.

A jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości – to niech idzie do któregokolwiek lublinianina, który wtedy, w lipcu 1944 r. był w mieście. I niech zapyta co mieszkańcy zastali i zobaczyli, kiedy po wyparciu Niemców weszli na Zamek Lubelski. Jak krew z pomordowanych w ostatnich godzinach okupacji spływała po schodach donżonu, jak pulsowała jeszcze po dziedzińcu, jak w ciemnych strumieniach płynęła ze wzgórza w stronę ruin dzielnicy żydowskiej i polskiego Starego Miasta. I niech zapytają, czy coś takiego powtórzyło się w najczarniejszych nawet dniach stalinizmu.

Debilizm

Co do innych zmian zarządzonych przez PiS-owskiego wojewodę w Lublinie – cóż, Hempla broniło dotąd tylko nieuctwo i nieoczytanie poprzednich dekomunizatorów, ale jego los i tak zawsze wydawał się przesądzony – bo odpowiada aż z trzech paragrafów: już pal sześć, że komunista, ale przede wszystkim neo-poganin i antysemita!

Kruczkowski… Za przymus czytania „Niemców” faktycznie należała mu się jakaś kara, ale gdyby eliminować z nazewnictwa wszystkich nudnych pisarzy – to mielibyśmy mnóstwo numerowanych tylko ulic, bo przecież nawet papież by się nie ostał…Co zaś się tyczy represyjności Seidlera – opowiadano mi takie zdarzenie:

Stan wojenny, dwójka pracowników naukowych UMCS przyłapana na działalności w konspirze. Trwa Senat uczelni, przemawia partyjny docent Pieniążek. Ton – znany – dla takich czarnych owiec nie ma miejsca na socjalistycznym Uniwersytecie! Wiadomo, że wniosek na koniec mowy może być tylko jeden: dyscyplinarki i wilcze bilety.

Mowa oskarżycielska zbliża się do finału. Nagle drzemiący swoim zwyczajem w pierwszym rzędzie staruszek Seidler przebudza się, podnosi i rzuca głośno: „Tak jest, tow. Antoni ma rację! Dlatego proponuję – po naganie!”. A autorytet i plecy ex-rektora są tak duże, że nikt nie ośmiela się nawet pomyśleć o wniosku dalej idącym.

Z perspektywy trzeba stwierdzić, że Grzegorz Leopold Seidler okazał się po prostu za łagodny… Gdyby bowiem ci wszyscy komuniści, a nawet Sowieci i tym podobni byli rzeczywiście tak absolutnie i diabolicznie wyłącznie źli, jak to się dziś nieświadomej młodzieży tak łatwo wmawia – to by naprawdę nie miał kto dziś zdejmować tabliczek z ich nazwiskami. A gdyby wielu z nich nie było – to ciągle jeszcze obecna ulica 1 Armii Wojska Polskiego wciąż nazywałaby się Litauer Strasse. W gmachu zaś, w którym dziś urzęduje wojewoda Czarnek – siedziałby jakiś następca gubernatorów Schmidta, Wendlera i Zörner. A zamiast IPN i PiS w mieście i dystrykcie – panoszyłby się SS-Gruppenführer Odilo Globocnik.

Na zdjęciu – ofiary dokonanej przez Niemców w ostatnich godzinach okupacji masakry na Zamku Lubelskim

Konrad Rękas
Dziennikarz chełmskiej i lubelskiej prasy regionalnej, doradca rolniczych związków zawodowych – ZZR „Ojczyzna” i OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych. Wiceprezes Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych. Prezes Powiernictwa Kresowego.
Autor Prawicy.net miesiąca stycznia 2013 

http://prawica.net

Komentarzy 36 to “Partyjne ulice”

  1. jazmig said

    1 i 2 armie WP to byli żołnierze, a nie PPR. Dzięki 1 wielu Polaków wywiezionych na daleki wschód mogło wrócić z dożywotniego zesłania. Oni woleli zginąć na wojnie, niż żyć w sowieckich łagrach.

    Dzisiaj hunwejbini z IPN i PiS ogłaszają ich komuchami, niewartymi tego, aby ich imieniem nazwać ulicę. Ten sam IPN wpisuje na listę represjonowanych przez PRL banderowskich zbrodniarzy wojennych, którzy mordowali Polaków w Bieszczadach, a wcześniej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

  2. Jerzy said

    Pod pozorem dekomunizacji żydo-banderowski reżim PiS chce wykończyć wszystkich Polaków urodzonych w czasie trwania PRL.

  3. RomanK said

    Nie panowie…. PiS robi to co robil od dawna….moderuje PRL-bis..i nic wiecej…moderuje tak ,zeby nic polskiego nie dostalo sie do jakiejkolwiek wladzy ! Mniejsza czy to samorzadowa, sadowa czy koscielna:-))
    Nie po to majac wszystko w rekach Prezydenture, Premierostwo, wiekszosc w Sejmie..oddal wladze Po i PSLowi…rozwalajac LPR i Samoobrone…aby dzis robic dobrze Polakom.
    Ostra retoryka i pseudo terror tzw opozycji to kostumy i zaslonki dodajace autentycznosci poczynaniom.
    Obserwujcie jak po koleji przeciagajaq poslow Kukiza15..ktorzy juz zasmakowali w korytku rzdowych przywilejow…i boja sie je utracic…zonglerke dzialaczami kanapek politycznych….i nagradzanie wszystkich nadajacych sie na Podnozki i Slugi..prezesa:-)))))
    I przypomnijcie sobie tresci wykladow obydwoch panow jakie wyglosili we Fundacji Sorosa w roku przedwyborczym 2005….

  4. Pinxit said

    Zmiana ulic kosztuje bardzo duzo pieniedzy. Widac PiS zaczal juz drukowac polskie dulary.
    A my nie mamy innych patriotycznych problemow.
    Bo wazna jest okladka.
    Nie wazne, co w srodku.

  5. Jerzy said

    No nie wiem Panie Romanie, reżim banderowski PiS pełni w Polsce taką samą funkcję jak terroryści ISIS w Syrii – celem jest zniszczenie wszystkiego co polskie, tak jak w Syrii celem ISIS było zniszczenie wszystkiego co syryjskie. W obydwu przypadkach chodzi zniszczenie państwa i zastąpienie go nowym tworem geopolitycznym – w Polsce składającym się ze zbaderyzowanego społeczeństwa, w Syrii społeczeństwa zislamizowanego.

  6. AKna62 said

    Oj bidulki, sierotki po „generale” Jaruzelskim i „generale” Kiszczaku popłakują.

    A zbrojna, bandycka agentura kremlowska już swojej ulicy w naszej Stolicy nie posiada 🙂

    http://niezalezna.pl/209498-mapy-google-juz-uwzglednily-dekomunizacje-pokazuja-al-lecha-kaczynskiego-w-warszawie

    Teraz trzymamy kciuki, żeby „złowrogi Antoni” zdążył do końca roku zrobić z tych „generałow” najjzwyklejszych szeregowych, choć to (mam na myśli pozostawienie tych zdrajców w szeregach Wojska Polskiego) i tak obraza dla polskiego oręża.

  7. Jerzy said

    Jeżeli chodzi Pana Leppera i polityczny mord na nim, to ten uczynił, komu przyniosło to korzyść, a jak powszechnie wiadomo żydo-banderowski reżim PiS odniósł z tej śmierci najwięcej politycznych korzyści…

  8. Jerzy said

    Re. 6.

    Dobry pisdzielec, to martwy pisdzielec 🙂

  9. AKna62 said

    @8

    A komunista (zgadzam się tutaj w 200% z panem Rafałem Gan-Ganowiczem) to istota homoidalna, posiadająca jedynie zewnętrzne cechy gatunku homo sapiens.

    Dlatego ten, kto ubił komucha, nie jest winien zabójstwa człowieka 🙂

    http://demotywatory.pl/3959322/Nie-wiem-jak-to-jest-zabic-czlowieka-zabijalem-tylko-komunistow

  10. AKna62 said

    Powiem ci jeszcze jedno, prostaczku futrowany rublami 🙂

    Do PISu mi tak samo daleko, jak mojemu teściowi, żołnierzowi oddziału Adolfa Pilcha „Doliny” do sowieckich dywersantów, którym to dywersantnami ozdabiał On konary Puszczy Nalibockiej!

  11. Jerzy said

    Re. 9.

    Powtarzasz się żydóweczko…

    Dobry pisdzielec, to martwy pisdzielec 🙂

  12. AKna62 said

    „Powtarzam się”, powiadasz? Z tego powodu, że szkoda zachodu na większą finezję dla osobnika homoidalnego.

    Nawet płci rozmówcy nie potrafisz komuszku odgadnąć:)
    Ale czego wymagać można od czegoś (celowo nie „kogoś”!) takiego, jak komunista? Na pewno nie polotu i bystrości umysłowej.

  13. Jerzy said

    Znam cię żydowinko i olewam ciepłym moczem. Wynoś się na swoją UPAdline i przestań w końcu psuć powietrze w Gajówce.

    Dobry pisdzielec, to martwy pisdzielec 🙂

  14. Jerzy said

    Ad. 11.

    Zaczynałaś pisowska szczurzyco psuć powietrze w Gajówce od nicku „166 bojkot TVN”, nieprawdaż?

    Dobry pisdzielec, to martwy pisdzielec 🙂

  15. Lily said

    Naczelnik w III.R.P (pookraglostolowej) dowartosciowuje swojwgo brachola. Rodzice bracholi robili kariery zawodowe w Prl-u,zyli
    w luksusie,sami braciszkowie tez wyksztalcili
    sie w PRL-u, grali w stalinowskiej telewizorni,
    a dzisiaj jeden z nich walcza z nim.W PRL-u ludziom zylo sie w miare dobrze,porownujac
    do zycia w III R.P.
    Ludzie budowali sobie domy,
    brali pozyczki w polskich bankach na nie.
    W czasach trwania PRL-u,Polska byla w
    pierwszej dziesiatce najbardziej uprzemyslowionych krajowm na Swiecie,a
    dzisiaj jest nedzarzem Europy.Jedynie co sie
    buduje w III.R.P. to budowle sakralne i centra
    handlowe.Deweloperzy tez maja sie dobrze,
    buduja mieszkania na ktore nie stac zwyklych
    zjadaczy chleba,przy dzisiejszych zarobkach.
    Polacy zarabiaja za swoja ciezka prace,cztery
    razy niej niz na Zach,a za to odpowiedzalni
    sa rzadzacy,a nie pracodawcy. To tyle,bo
    to jest temat rzeka.

  16. Zborowski said

    Cala wadza w POLSCE To ;;;;;;;;;;;;;;;syjonistyczne scierwa Przebrane w Polskie barwy Narodowe I piewcy sprawiedliwosci dla POLSKI ale tej
    talmudycznej.Oni wszystko maja w swych lapach.
    aPOLACY MAJA PUSTE KIESZENIE.
    DOSC TEGO RODACY MOI

  17. Boydar said

    No dobrze, Panie Jerzy – niech będzie że „dobry pisdzielec, to martwy pisdzielec”. W takim razie, kto ma podgarnąć to całe gów*no ?

  18. Jerzy said

    Panie Boydar, oni zamiast podgarniać z entuzjazmem tworzą jeszcze większe gów*no…

  19. Boydar said

    Muszę wierzyć, że tak nie jest. Widzi Pan, wiara czyni cuda; zwłaszcza Chachła reformowanego. Jeżeli będę nieustępliwie wierzył, że musi obrócić się na dobre, nic nie poradzą, obróci się. Normalny lejek.

  20. Jerzy said

    Panie Boydar, jak można zrozumieć likwidację ulicy 1 Armii Wojska Polskiego.przy jednoczesnym wsparciu dla odbudowy pomników morderców Polaków?

    https://dorzeczy.pl/kraj/48042/Przedstawiciele-Dudy-obiecali-ze-Polska-odbuduje-pomniki-UPA.html

    Tak mogą postępować tylko zdrajcy, wrogowie lub okupanci Polski, ale nie Polacy…

  21. Jerzy said

    Rozumiem, że teraz, per analogiam, w Syrii, która w końcu obroniła się przed agresją Państwa Islamskiego, Syryjczycy zaczną teraz wystawiać pomniki swoim katom i obcinaczom głów, czyż nie tak Panie Boydar?

  22. Boydar said

    To zależy od Syryjczyków, Panie Jerzy. Od nas zaś, czy I Armię uznamy za element ku dobremu, czy wręcz przeciwnie. Pan Gajowy napisał – „Polak ma poglądy, ale nie wie skąd, dlaczego właśnie takie i po co je pokazuje”; w tym jest głęboka myśl, i wielowarstwowa.

  23. Jerzy said

    Panie Boydar, w cywilizowanym świecie ofiary nie stawiają pomników swoim oprawcom, chyba że oprawcy zmuszą je do tego, ale raczej tylko w tym przypadku…

  24. Boydar said

    Jednak różnie bywa; od syndromu filipińskiego po sztokholmski.

  25. NICK said

    Same gupoty tu.

  26. NICK said

    Prócz p. RomanaK.

  27. Boydar said

    Gów*no prawda, Panie NICK’u. Po pierwsze, nie wierz nigdy kobiecie; po drugie Romanowi Ka.

    Prawdą jest, że mając wszystko tzw. PiS oddał władzę. Bo nie miał wszystkiego, właśnie nie miał Polaków. To były ewentualnie zarodki. Trzeba było to wyżarzyć, żeby się Polacy ukluli. Geny są genami, i tu Gajowy ma rację. „… nasz naród jak lawa, z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa, lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi; plwajmy na tę skorupę …”. Ale to nie było o Panu Romanie, stąd zawiść i szyderstwo.

    W państwie rządzą służby. Ktokolwiek uważa inaczej jest naiwnym idiotą. Bo cóż znaczy rządzić. Przecież rząd o żadnym rządzeniu pojęcia mieć nie może, bo i skąd. Trzeba było pod spodem masę spraw niezbędnie wyprowadzić, o większości nie mamy pojęcia i mieć nigdy nie będziemy. Wszystko wymaga czasu, wyciąganie chleba przed czasem to zakalec i skręt kiszek. Dlatego m.in. nie żyje Lepper, strasznie się śpieszył. Nie mówię, że chciał źle, ale chciał głupio, nie wyciągał wniosków z historii i nie słuchał tych, którzy Mu dobrze radzili.

    A naród się odbuduje, tylko nie na gnoju, jest tej sterty paręset lat, Alfios i Penejos razem może nie starczyć.

  28. NICK said

    Lepperowi niewielu radziło dobrze. Albo nikt. No bo tzw. służby. Podlegające służbom. A te Tzw. służby podlegają NWO. Wiemy.
    Kaczyński? Dość Śmiertelnie wykorzystał Leppera a Giertycha nadal wykorzystuje. Cóż, Giertych woli żyć niźli kontynuować tradycję swych protoplastów.

    Tu nie jest czas na Konradów Walenrodów.

    Katakumby.

    P.S.
    Zdanie o romanie to mam wyrobione. Nie gdzie indziej ale tutaj pisał o „narodzie ukraińskim, który się powstał był. Pstryk”.

    Mimetyzm z mimikrą.

    Także Macka i sssnag.

  29. Boydar said

    Lepperowi dobrze radził Bat’ka. Nie tyle Go Lepper olał, co nie uwierzył, skala nie zmieściła Mu się w głowie. Uznał że Bat’ka fantazjuje, że trzeba sprawy brać w ręce tu i teraz. Równie dobrze mógłby wew mróz ognisko w CPN’ie rozpalić.

  30. king crimson said

    Ja bym nie był takim optymistą w sprawie Pisu, panie Boydar, wtedy całą swoją kadencję poświęcili na ujebanie LPR i Samoobrony, produkowali haki na Leppera- wszystko było wyssane z palca, a Pisowi wtórował Fakt. GW GP i inne gówniane pisma, nie skupili się na rządzeniu, potem oddali szybko władzę.Teraz chazar Morawiecki będzie nasze środki z OFE oraz zabrane pieniądze na emerytury przekazywał oszustom JP Morgan- złodziejom zydowskim, którzy mają „inwestować” naszymi pieniędzmi po funduszach. Policzą sobie prowizję, za ewentualne pomyłki oni nie odpowiedzą- także summa summarum kasy nie będzie PIS I PO grają do jednej bramki, siedzą w tej samej kieszeni.

  31. king crimson said

    Jako że interesuję sie trochę muzyką, przytoczę taki fakt:
    Grupa Pink Floyd nagrała kilka albumów ( lata 70′) min. Dark Side of the Moon- 13 lat na 1 miejscu Bilboardu, Wish you were here i inne, zarobili trochę kasy, mieli zapłacić spory podatek (U.K.) JPMorgan dotarł do nich i orzekli że nie zapłacą podatku- tylko muszą powierzyć im swoje pieniądze ( nie wiem w tej chwili ile) Bank poinwestuje w różne aktywa i kasa wróci do zespołu, a ci nie zapłacą podatku, W rezultacie oszuści JPMOrgan przelewali kasę na swoje różne konta, inkasując za to sute prowizje, Pink Floyd został wydymany z pieniędzy, bo nic nie zostało, a podatek i tak musieli zapłacic z domiarem ok 85 % od kasy, której nie mieli. Żeby zarobić i nie dać się zamknąć wyjechali do Francji by nagrac tam kolejny swój album The Wall.

  32. king crimson said

    Nawiasem mówiąc żeby ulicę Kruczkowskiego wymazać to jest kurestwo, Pamietam bo byłem tam w wojsku 82-84. Jednostka JW 2530 Pamietam tamtych oficerów (trepów) i politruka. Prawie nikt z poboru nie był nastawiony na hurra w słuzbie, wiadomo.
    Ale z perspektywy tamtych lat nie żałuję że tam byłem, Polityczny, który robił wykłady miał ksywkę „Jastrząb” sierżant Stanisław, dobrze go wspominam, on chyba był z Lublina, chciałym go jeszcze spotkac i podziekowac mu za wiele rzeczy, które mi wtedy uzmysłowił. Dlatego też z perpektywy lat cały okres z PRL-u przywołuję z nostalgią, gdyby była taka możliwość bez żalu bym w ten czas wrócił. Pozdrawiam

  33. Carlos said

    Lily – pisze prawde

  34. Pinxit said

    Proces dekomunizacji powinien przede wszystkim dotyczyc prawdziwych komuchow z PRL-u: mianowicie wszystkich posolidarnosciowych prezydentow IIIRP i zalozycieli KOR -u, np. komucha Macierewicza. Powinno sie tez wziac na spytki wszyskich ubekow u wladzy!
    No, ale wtedy… caly IPN poplynalby z torbami.

    Lapaj zlodzieja!!!- krzyczal zlodziej.

  35. Pinxit said

    Skoro mozna zamienic ulice Armii Ludowej na al. Kaczynskiego – to rownie dobrze mozna przywrocic nazwe Katowic na Stalinogrod!

  36. Pinxit said

    Zastanawiam sie jaki proces zachodzi obecnie w Polsce: de- czy re-komunizacji?
    Bo jak sobie przypominam, to w latach 50-ych tez zmieniano nazwy ulic z powodow…politycznych.

Sorry, the comment form is closed at this time.