Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    revers o Co drugi odbiorca zasiłków w N…
    Lily. o Wolne tematy (60 – …
    hulajdusznik o Polska armia prowadzi działani…
    hulajdusznik o Kurhany w Wietrzychowicach – m…
    Troll Polonii o Robocza wizyta towarzyszy żydo…
    osoba prywatna o Wolne tematy (60 – …
    Marucha o Kurhany w Wietrzychowicach – m…
    Anucha o Ani dnia, ani godziny
    BK o Evo Morales i «białe złoto»…
    osoba prywatna o Wolne tematy (60 – …
    Boydar o Co drugi odbiorca zasiłków w N…
    Marek Lipski o Ani dnia, ani godziny
    Marek Lipski o Co drugi odbiorca zasiłków w N…
    Marek Lipski o Co drugi odbiorca zasiłków w N…
    Boydar o Ani dnia, ani godziny
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 497 obserwujących.

Patriotyzm, wiara i relacje transakcyjne

Posted by Marucha w dniu 2017-11-30 (Czwartek)

W kwietniu tego roku zdecydowałem się wydrukować swoją książkę. Pisałem ją, jak to ja, zawzięcie i z oddaniem, na przekór opiniom i postawom znajomych mi osób. Pisałem tak, bo wcześniej podobnie szedłem. Ale chciałem się tym podzielić, a do tego potrzeba współpracy innych osób.

Więc zebrałem fundusze i poprosiłem o wydrukowanie. Cały proces skończył się dla mnie obrażeniami ciała i psychiki. Ilość błędów i sposób ich popełniania, przekraczała moje najdziksze (wówczas) wyobrażenia. Nic to. Dopiąłem swego. Po czterech miesiącach, gdy wydruk trwa tydzień, czasem dwa.

W sierpniu poprosiłem o mały dodruk i dystrybucję lokalne szacowne wydawnictwo, bo o dziwo, książka się rozeszła. Już zaraz grudzień. Wczoraj byłem odebrać. I się poddałem. Ktoś wydrukował dwa tomy o tej samej ilości stron tak, że jeden tom jest grubszy od drugiego o 7 mm i papier w środku ma różny kolor. O okładce nie będę wspominał, bo zaniemówiłem i już nic nie powiedziałem.

Ktoś z boku powie: ale o co chodzi? To normalne. To drobiazgi. Tylko dla mnie, to niezupełnie jest normalne. – No ale ludzie popełniają błędy – znów ktoś powie. Ale nie takie, nie tak, nie w ten sposób. Może uda się to jakoś naprawić, może nie, zobaczymy.

Ale co to ma wspólnego z patriotyzmem, wiarą i relacjami transakcyjnymi? Ano wszystko. Uczy się nas bowiem, że patriotyzm polega na miłości do ojczyzny. A jak się owa miłość przejawia w praktyce? Ano nienawiścią do wrogów. Za wrogów będą robić narody i społeczności zewnętrzne. Będą też jakieś grupy wewnątrz kraju. Im mniej ich wszystkich nienawidzisz, im mniej się im „przeciwstawiasz”, tym mniej patriotyzmu w tobie!

Od święta patriotyzm to jeszcze defilady i marsze, i zapewnienia, że my nasze życie ukochanej ojczyźnie to oczywiście i w każdej chwili, nie tak jak ci podli, których przecież traktujemy z pogardą i wrogością, co jest patriotyzmem właśnie.

Mnie się tymczasem wydaje, że patriotyzm to rzetelność. To uczciwość w relacjach z drugim człowiekiem. Takie zachowania budują zaufanie. Takie postawy tworzą efektywność. I nie muszę się zastanawiać, czy monter w domu mi coś sp….y. Czy jak oddam samochód do warsztatu, to mnie nie „oszwabią” na czymś. Czy urzędnik nie wykorzysta przeciwko mnie, mojej niewiedzy czy braku jasności przepisów.

[Nie, drogi autorze, to nie „patriotyzm”, to zwykła uczciwość i odpowiedzialność. A prawdziwy patriotyzm nie polega  na tym, aby sobie wyszukiwać wrogów, których będzie można nienawidzić – admin]

Skala niekompetencji, nierzetelności, niedbałości i generalnie traktowania drugiej strony per „but” do wykorzystania, odejmuje mowę. Dzieje się tak z przyczyny niepodzielnego królowania relacji transakcyjnej jako praktyki stosunków między ludźmi.

Każda interakcja społeczna staje się transakcją, w której każda ze stron stara się o osiągnięcie maksimum korzyści, przy minimum kosztów. To właśnie model liberalno-rynkowy, który miał nas doprowadzić do pełnej szczęśliwości i dobrobytu. Model ten powiada, że jeśli wszyscy będą się zachowywać w ten sposób, to suma egoistycznych dążeń przełoży się na „lepszy świat”.

Egoizm jest właściwy ludziom od zawsze i jest naturalnym składnikiem ludzkich motywacji. Walka z egoizmem w każdej postaci nie ma większego sensu i zastosowania. Rzecz w tym, że egoizmowi towarzyszyły dawniej inne motywacje. To tak jakby chodzić na dwóch nogach, gdy stawiamy pierwszą przechylamy się nieco w przeciwną stronę, ale wtedy stawiamy drugą nogę, wraca balans i tak na zmianę.

Jedną nogą w tej metaforze jest egoizm, drugą uwewnętrzniona etyka. Ta etyka w naszej cywilizacji brała się zawsze z chrześcijaństwa. Niszcząc chrześcijaństwo albo, co gorsza, je wykrzywiając, usuwamy spod etyki jej fundamenty. Ona jeszcze przez jakiś czas mierzony pokoleniami może trwać. Jeszcze możemy ją zachowywać dla niej samej, ale w końcu… – po co?

Więc egoizm pozostawiony jako jedyny realny wyznacznik ludzkiego postępowania materializuje się jako relacje transakcyjne. Będę tak długo powiększał lukę pomiędzy własnym wkładem a uzyskiem od kogoś, jak długo nie poniosę za to bolesnych konsekwencji, zaś główny mój wysiłek szedł będzie na rozeznanie owych potencjalnych konsekwencji i na zabezpieczenie się przed nimi, nie zaś na troskę o jak najlepsze wykonanie swojej pracy czy zobowiązania. Będę byle jak, aby „od siebie”, spychologia, tandeta, nieodpowiedzialność, nierzetelność.

No ale jesteśmy narodem katolickim, religijnym, chrześcijańskim. Zostaliśmy przekonani, że chrześcijaństwo polega na chodzeniu do kościoła i odprawianiu modlitw. Że jak nabożeństwa i marsz, kolejny, w Boże Ciało, to my chrześcijanie. A w codzienności… praktyka transakcyjna. Nie od rzeczy pokutuje to przekonanie i spostrzeżenie, że co innego w kościele, a co innego w życiu. To właśnie ta postawa, pełna modlitw i religijnego zaangażowania z jednej strony oraz braku szacunku, rzetelności, troski, serdeczności – co wszystko razem miłość – z drugiej, były przedmiotem krytyki i potępienia przez Pana Jezusa. A my co? Odtworzyliśmy religię faryzeuszy?

Ojczyzna to nie są pola i łąki, szczyty gór i brzeg morza, choć do nich tęsknimy i je kochamy. To jest tylko kolebka ojczyzny. Ojczyzna to ludzie, to my „razem”. Dlatego okazując innym szacunek i uwagę, traktując ich „jak ludzi”, będąc odpowiedzialnymi, uczciwymi i biorącymi pod uwagę dobro innych – ojczyznę budujemy, wzmacniamy tworzymy. To patriotyzm realny, prawdziwy.

Z drugiej strony przeciwnie, ci co „leją” na swoją robotę, uprawiają spychologię, nie okazują innym szacunku tylko lekceważenie lub egoistycznie wykorzystują drugich w dążeniu do własnych korzyści, ojczyznę niszczą. Niszczą bowiem jej tkankę, czyli to, co łączy ludzi.

I tak oto patriotyzm staje się wynaturzeniem, a chrześcijaństwo staje się przeciwną chrześcijaństwu, wykrzywioną jego karykaturą. Rzeczywistość staje się rzeczywistością, w której każdy chce „wydymać” każdego, społeczeństwo traci spójność, a postawy rzetelne prowadzić mogą do katastrofy.

W końcu, gdy człowiek poddawany jest ustawicznym przejawom braku szacunku, rozmaitych roszczeń i próbom wykorzystania, powie – „do diabła z wami”. I odrzuci całą ta chorą rzeczywistość, zaczynając dbać tylko i wyłącznie o własny interes, z pogardą traktując interesy innych. I stanie się w ten sposób częścią rzeczywistości, z którą się spotkał.
Diogenes z Synopy chodził ponoć w biały dzień z zapaloną latarnią by szukać człowieka. Obyśmy byli latarnią, a nie brakiem, tj. ciemnością w biały dzień. Tylko, że sami potrzebujemy światła. A może mi się tylko wydaje.

Zbyszek S
http://prawica.net

Komentarzy 20 to “Patriotyzm, wiara i relacje transakcyjne”

  1. Cyborg said

    Poznalem w róznych krajach i w róznych momentach 2 Zydów, których zlikwidowali jako pisarzy i wydawców drukarze poprzez fatalna jakosc drukowania i sklejania ich ksiazek. Jedna to byla Mot-en-poche a druga… hmm…. nie pamietam :-(.. zaloze sie, ze drukowali u swoich.

  2. Boydar said

    Mój egoizm polega na tym, że chcę aby moja dusza została zbawiona. No i żeby „tam” nie była sama.

  3. Yah said

    O swoje zbawienie wystarczy prosić Chrystusa, chcieć tego zbawienia i przyjąć Boska pomoc. Proste …

    Prosić o zbawienie innych, którzy nie chcą pomocy Boga bo ….. przecież sami sobie dadzą i odtrącają jego pomocna dłoń. Trudne ale ….. to jest miarą wartości człowieka w oczach Boga.

  4. JMP said

    Czytałem ostatnio kilka niedawno wydanych w Polsce książek. Niby przeszły korektę, jednak ilość błędów ortograficznych, przekręconych nazwisk, „zjedzonych” wyrazów, pomylonych podpisów pod zdjęciami i tym podobnych błędów była całkowicie oszałamiająca. Kompletny brak szacunku dla czytelnika albo zwykłe nieuctwo lub wrodzona głupota. Autor (podam inicjały: S. K., podobno historyk) też nie bez winy.

  5. ja said

    Czy urzędnik nie wykorzysta przeciwko mnie, mojej niewiedzy czy braku jasności przepisów.

    Cały czas to robi. Pis owski i PO wski. I będzie robić. Taki ma patriotyczny przykaz z góry i bezkarność i nietykalność i premie.
    Demokratyczna Polska Prawa zapewnie wszystkie interpretacje prawa ( co poeta miał na myśli…) ale w praktyce tylko niekorzystne dla Polaków za biednych na prawnika.

  6. Czytam przez cały czas o Patriotyzmie tak jak by Polacyw Polsce,obywatele Polski,nie byli Polakami tylko administracja w Polsce.

    Jesteś patriotą to pomagaj PCK, czekają na Ciebie Domy Dziecka,domy dla seniorów sąsiadka której brakuje do 1 każdego miesiąca,pisz o płatnych lekach dla dzieci w Polsce ale bezpłatnych dla kasty politycznej,dla wojska,dla bogaczy.

    Poświęcaj swój wolny czas …1 godzinę na pielęgnację twojego miasta, dla szkół, dla przedszkoli.Nie oczekuj orderów czy słowa dziękuję,

    Organizuj jak masz duże mieszkanie czytanie książek,przez seniorów dla młodzieży lub odwrotnie…

    Nie mieszaj religii w Twoje działania,w twoją aktywność i zyski.

    Zyski są potrzebne dla Ciebie , dla rodziny ,ratuj biednych gdyż jak zachorują,mamy epidemie w całym kraju. Jak wiesz choroby zakażne nie znają granic.

    Przestań krzyczeć :jestem patriotą,kocham mój kraj.

    Takie deklaracje bez odpowiednich dochodów nie mają znaczenia.

  7. Joe said

    Zgadzam sie z definicja patriotyzmu autora tego artykulu. To takze moja definicja. Problemem jest, ze jest to definicja bardzo pozytywistyczna, a niestety polski model patriotyzmu jest mocno romantyczny i jak dla mnie nie do przyjecia. W naszym kraju przyjelo sie uwazac za patriotyczne skladanie kwiatow pod pomnikami upadlych spraw, wynajdowanie i czczenie kontrowersyjnych bohaterow, co dzieli zamiast laczyc itp. Wystarczy np. porownac kaliber obchodow Powstania Wielkopolskiego czy Powstan Slaskich z obchodami rocznic Powstania Warszawskiego, zeby sie o tym przekonac.

    ——
    Znaczy się – lekarz z Maroka, który pomieszkał 5 lat w Polsce i solidnie wykonywał swe obowiązki – to też polski patriota?
    Admin

  8. Marucha said

    Re 6:
    Nie mieszaj religii w Twoje działania,w twoją aktywność i zyski.

    I mamy jasność…

  9. Grigorij said

    @4 JMP said: Czytałem ostatnio kilka niedawno wydanych w Polsce książek. Niby przeszły korektę, jednak ilość błędów ortograficznych, przekręconych nazwisk, „zjedzonych” wyrazów, pomylonych podpisów pod zdjęciami i tym podobnych błędów była całkowicie oszałamiająca.

    Trudno wymagać, aby każdy pamiętnik pisany był przez erudytę. Ważna jest informacja, a nie kwiecistość opisu zdarzeń. Proszę czytać tutaj: Albin Siwak, Bez strachu, tom II, rozdz. XXVII, co pisze warszawski robotnik.

    „Obecnie żyjemy w atmosferze obrzucania błotem, wylewania pomyj i opluwania wszystkiego tego, co jest ludowe, robotnicze, lewicowe, socjalistyczne. Różnymi sposobami usuwa się z życia publicznego nazwy ulic, placów, szkół, pomniki i inne obiekty upamiętniające wydarzenia oraz bohaterów II wojny światowej reprezentujących nurt lewicowy. Publikuje się nieprawdziwe, zakłamane interpretacje faktów historycznych. Pseudo-historycy, pod potrzeby prawicowych formacji, przerobią, przekręcą niejedno historyczne wydarzenie, czy walkę partyzancką. A przy tym mają czelność świecić oczyma przed publicznością, która to z obrzydzeniem ogląda w telewizji bądź słucha w radio.
    Nie brakuje Śpiewaków, Janasów czy Wildsztajnów, którzy każde wydarzenie, każdą historię, przedstawiają nie tak, jak faktycznie wyglądała, ale tak jak im pasuje.
    Być może, że wyżej wymienieni myślą, iż Polacy do szkoły nie chodzili, książek nie czytali, świadków wydarzeń nie słuchali. Starają się oni napisać historię od nowa pod cele swojego żydowskiego narodu, pod swoje potrzeby, a przy tym chcą Polakom przypisać winę wywołania II wojny światowej oraz zagłady Żydów i przerzucić winę z niemieckich katów na Naród Polski.”

  10. Marucha said

    Re 9:
    Nie chodzi o ewentualne błedy językowe autorów.
    Chodzi o niechlujną korektę tekstów i niechlujne drukowanie.

  11. Joe said

    Panie Marucha lekarz z Maroka czy hydraulik z Mongolii moze byc polskim patriota. Nie widze jakichs wiekszych przeszkod. Skoro jest to obcokrajowiec to musi przyjac nasze obyczaje oraz poslugiwac sie sprawnie jezykiem polskim czyli zupelnie sie zasymilowac.
    Mieszkam od lat w UK. Znam ludzi, ktorzy nie pomieszkali w Polsce nawet tych 5 lat, mimo to uwazam ich za polskich patriotow.

    ——
    Nie o to chodzi.
    Lekarz przyjechał do Polski na pięć lat, potem wyjechał. Zachowywał się przyzwoicie. Obecnie Polska to dla niego tylko wspomnienie.
    Czy to jest polski patriota?

    Redukowanie patriotyzmu do nie załatwiania się podczas postoju pociągu na stacji… nie rozmawiania z kierowcą… przechodzenia tylko na zielonym świetle… nie plucia na podłogę….
    Admin

  12. Boydar said

    „… to musi przyjąć nasze obyczaje oraz posługiwać się sprawnie językiem polskim …”

    czyli Jurand na patriotę się nie nadaje, wiedziałem !

  13. Voodoosch said

    Patriotyzm? Kochaj ojczyzne jak swoja matke. Nawet jesli jest biedna, chora, brzydka i naduzywa alkoholu.

  14. Kochani z prawicy i z lewicy, jestem wychowany w PRL, w której płaciłem 60 % podatków,tak jak dzisiaj wielu mieszkańców w socjalistycznej, liberalnej Szwecji.

    Wychowany od dziecka,również w systemie oświaty,w którym w mojej specjalności, wymagał opanowania minimum 3 języków obcych,oprócz rosyjskiego.Od przedszkola,bez problemów prawnych,nauka religii czytaj katechizmu w parafii Serca Jezusa w Bydgoszczy.

    W roku 1988 pozostałem oficjalnie,w „porcie” Berlin.co mi nie przeszkadzało, reprezentować Karłowicza,
    Wieniawskiego, Moniuszkę, Lipińskiego, Ewy Bacewicz a potem Kilara,Pendereckiego i innych kompozytorów,współczesnych z byłego bloku wschodniego,wraz z kompozytorami z Rosji.

    Oficjalnie gdyż musiałem posiadać zaświadczenie z wydziału skarbowego w Polsce,że nie mam długów, zadłużeń.

    Koncerty w kościołach katolickich,ewangielickich,w organizacjach żydowskich,były dodatkową atrakcją,w tym prowadzenie grup muzycznych .”uchodzców żydowskich” ,z Rosji w Berlinie.

    Przez cały czas z nazwiskiem Lipski,którego „starzy” Niemcy,nie znoszą, nienawidzą,które wzbudza strach i makabryczne wspomnienia.Szczególnie u byłych Nazi jak i potomków NAZI.

    Syn, również skrzypek,studiował w Berlinie a potem w Londynie.

    Przez ostatnie lata sprowadziłem do Berlina,1350 chorych dzieci z Polski,z rodzinami gdyż w Polsce,od lat takie dzieci są skazane na śmierć a ratowane w Berlinie.

    Czy jestem polskim ,narodowym,patriotą?Nie.

    Nie wybudowałem doma dziecka w Polsce,tylko pozostawiłem ziemię zakupioną w PRL dla pewnego domu dziecka w Polsce.

    Biadoleniem,narzekaniem,bez interakcji,bez zysków nie zbudujemy Nowej,wolnej od okupantów Polski.Wolnej od rekinów pożerających polski majątek narodowy.

    To samo dotyczy wydawnictw.Są problemy?Zakładajcie wydawnictwa,za 26 Euro,publikujcie jako ebooki swoje książki,docierajcie do następnego pokolenia dumnego z Polski.

    W Czechach są drukarnie,w Chinach(książki dla dzieci),w Berlinie(tania produkcja).Uczcie się jak rozprowadzać(dystrybucja) swoje publikacje na papierze.

    Nie opluwajcie PRL i swoich rodziców,dziadków tak jak to realizuje w jednej grupie polska lewica z prawicą,w tym analfabeci hebrajscy w Polsce,nie znających hebrajskiego.

    Na koniec.Religie,są globalnymi instytucjami,które reprezentują ludzie,z wadami i zaletami.

    Wystarczy że realizujesz życzenia,Boga,do którego się modlisz.

  15. Joannus said

    ”Ojczyzna to nie są pola i łąki, szczyty gór i brzeg morza, choć do nich tęsknimy i je kochamy. To jest tylko kolebka ojczyzny. Ojczyzna to ludzie, to my „razem”. Dlatego okazując innym szacunek i uwagę, traktując ich „jak ludzi”, będąc odpowiedzialnymi, uczciwymi i biorącymi pod uwagę dobro innych – ojczyznę budujemy, wzmacniamy tworzymy. To patriotyzm realny, prawdziwy.”

    Takiego bełkotu nie sposób strawić.
    Pochylając się nad zacytowanymi słowy tylko jeden wniosek się nasuwa. Zbieżność z wdrażanym w minionych latach etapem eozwoju marksizmu.

    Ludzie to my ”razem” – czy aby nie także z żydowinami, ciapatymi i banderowcami z ”polskimi” papierami. Dla których poświęcana uwaga i szacunek będzie kształtem patriotyzmu, oczywiście wzmacnianego w miarę napływu ..wymagających szacunku i uwagi”.

    ”’Ojczyzna to nie są pola i łąki, szczyty gór i brzeg morza…” – a właśnie że są,, bo Ojczyzna to też nasza ziemia i groby.

  16. Boydar said

    Zwłaszcza groby; tych którzy byli jest niewyobrażalnie więcej niż tych którzy są.

    I tamci nadal są, nawet jeśli nic o nich nie wiemy, tak jak nic nie wiemy o swojej prababce czy prapradziadku.

    To nie jest tylko ciągłość genetyczna, to coś więcej. Dlatego powtarzam, człowiek ma być pochowany w Ziemi, nie spalony.

  17. Barbara Chojnacka said

  18. Joe said

    Panie Marucha, przede wszystkim taki człowiek musi o sobie myśleć, że jest Polakiem. Skoro Polska była dla niego przystankiem to nawet do głowy mu nie przyjdzie, żeby tak się sklasyfikować.
    Po drugie tu nie chodzi o to, żeby nie załatwiać się w pociągu na stacji, ale np. żeby płacić podatki czy odbyc służbę wojskową (wtedy kiedy była obowiązkowa), a nie kombinować, żeby się z tego wymigać jak np. niejaki Macierewicz, obecnie pierwszy do składania kwiatów pod pomnikami.

  19. Marucha said

    Panie Joe,
    Powtarzam jeszcze raz: nie zgadzam się na redukowanie patriotyzmu:
    – ani do rzetelności i przyzwoitości (m.in. płacenia podatków, nie śmiecenia na ulicy itd)
    – ani do wywieszania chorągwi i różnych okrzyków
    – ani do nienawiści do wrogów
    Patriotyzm to jest coś więcej. Ale, jak coraz częściej mi się zdarza, nie chce mi się o tym mówić.

  20. Listwa said

    @ 6 Marek Lipski

    „Nie mieszaj religii w Twoje działania,w twoją aktywność i zyski”
    – oczywiście, że skrajna głupota. Jest tylko do zaakceptowania w wąskim zakresie : nie mieszaj pracy z modleniem lub nie zamieniaj pracy na modlitwe a modlitwy na pracę.

    @ 3 Yah

    „O swoje zbawienie wystarczy prosić Chrystusa, chcieć tego zbawienia i przyjąć Boska pomoc. Proste …”

    – też błąd, Prosić trzeba, ale same proszenie jest niewystarczające. Dlaczego nie znalazł pan tego właściwego cytatu:, nie każdy który mi mówi Panie Panie wejdzie do królestwa, idźcie precz dopuszczający sie nieprawości ?

    Patriotyzm to własciwe i poprawne dbanie o interesy swojego kraju i narodu, od spraw małych po wielkie i największe.

Sorry, the comment form is closed at this time.