Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Morawiecki – premier od zadłużania Polaków i dominacji państwa

Posted by Marucha w dniu 2017-12-10 (Niedziela)

Liderzy PiS tłumacząc zmianę premiera podkreślali, że po dwóch latach koncentracji na reformie politycznej, nadszedł czas na zmiany w ustroju gospodarczym.

Zapowiedź ta powinna zmrozić krew w żyłach każdego Polaka.

Znowu będziemy bowiem uczestniczyć w eksperymencie społeczno-ekonomiczno-politycznym, który nie może skończyć się dobrze. Słynny „Plan Morawieckiego”, z jednej strony krytykujący uzależnienie polskiej gospodarki od funduszy zagranicznych, zakłada też dalsze zadłużanie całego społeczeństwa i uprzywilejowywanie instytucji finansowych, mających być dla nas źródłem innowacji.

„Kapitalizm społeczny” – jak Morawiecki nazywa nowy-stary model gospodarki – zakłada daleko posunięty interwencjonizm państwa pod pretekstem zapewnienia „dobra wspólnego”. Będzie drenować nasze kieszenie w celu budowania „championów” – przedsiębiorstw, których kadra kierownicza będzie podporządkowana partii rządzącej. „Kapitalizm społeczny” przewiduje ponowne uzależnienie obywateli od łaski władzy.

Mateusz Morawiecki jest koordynatorem polityki „zrównoważonego rozwoju” w naszym kraju. W czerwcu w Ministerstwie Rozwoju odbyła się konferencja ,,Agenda 2030 na rzecz zrównoważonego rozwoju – cele dla świata, wyzwanie dla kraju, odpowiedzialność dla wszystkich”. Blisko 50 firm działających w Polsce podpisało wówczas ,,Partnerstwo na rzecz realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju (SDGs)”.

Morawiecki ma przypilnować, by Warszawa wywiązała się z Agendy 2030

Dotychczasowy minister rozwoju – uczestniczący w licznych forach krajowych i międzynarodowych poświęconych wyzwaniom związanym z wdrażaniem modelu nowej transformacji ekologicznej – często wskazywał na ogromną rolę państwa w ekonomii.

Podczas listopadowego „Kongresu 590” w Rzeszowie Morawiecki mówił, że „nie ma lepszego organizmu niż państwo do organizacji życia gospodarczego”:

– Wychodzimy też z założenia, że (…) zasady kapitalizmu wcale nie są święte, nieubłagane, jedyne i jednolite. Że to jest pewien dogmat zupełnie nieprawdziwy. Jak się popatrzy wokół nas, to kapitalizm jest bardzo różny w różnych krajach i największe sukcesy odnoszą wcale nie te kraje, które mają np. najniższe podatki.

Polityk związany ze światem finansjery propagującej nową transformację ekonomiczną, prowadzącą do jeszcze większego zadłużania i zniewolenia całych społeczeństw, stwierdził także, że „dzisiaj jesteśmy na takim rozdrożu, gdzie model anglosaski nie radzi sobie wyraźnie z nierównościami, a model francuski jest niekonkurencyjny”.

– I my chcemy poprzez Strategię na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju zaadresować te wielkie wyzwania niespójności społecznej, nierówności – powiedział.

W jaki sposób nowy premier będzie walczył z „nierównościami”? Otóż tak, jak zakłada to Agenda 2030, a więc uzależniając obywateli coraz bardziej od państwa, niszcząc tym samym klasę średnią.

„Kapitalizm społeczny” na wzór chiński?

– To jest mantra Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju – kapitalizm musi być kapitalizmem społecznym, prospołecznym, ale tworzącym jak najlepsze warunki do życia gospodarczego dla przedsiębiorców – podkreślał Morawiecki. – To spojrzenie przez pryzmat dobra wspólnego jest szalenie ważne. Jest nerwem naszej strategii – dodawał.

Jak argumentował, „nie ma lepszego organizmu niż państwo do organizacji życia gospodarczego”. –Państwo polskie jest takim organizmem, takim ciałem, które jako jedyne jest w stanie najlepiej nam zorganizować życie dla dobra wszystkich, a nie dla niektórych – dodał.

W styczniu bieżącego roku Morawiecki uczestniczył w debacie pod hasłem „Ryzyka i trendy 2017”. Wziął w niej udział również chiński ekonomista, prof. Justin Lin.

Ówczesny wicepremier wskazał wówczas na trzy główne filary polityki gospodarczej: przewidywalność, elastyczność i zapewnienie spójności społecznej. Zaznaczył przy tym, iż „cięcia podatków nie stymulują inwestycji”. Zwrócił uwagę, że obciążenia fiskalne dla firm zostały wielokrotnie obniżone od czasu transformacji gospodarczej i, wbrew przewidywaniom, właściciele przedsiębiorstw nie zwiększyli inwestycji. Dlatego – jak zapowiedział – „rząd nie zamierza obniżać podatków”, ale będzie nakładał nowe („zacieśniał system fiskalny”), by „sfinansować wydatki socjalne” oraz ambitne projekty infrastrukturalne. Skutecznie wydrenują one kieszenie ubogiego społeczeństwa polskiego.

Środki te, co ciekawe, w ramach tzw. partnerstw publiczno-prywatnych tak naprawdę pobudzą inwestycje, tyle że przede wszystkim… zagraniczne. Firmy takie jak np. General Electric, z którym niedawno polski rząd podpisał umowę o zacieśnianiu współpracy, mają pomóc dostosować polską gospodarkę do Rewolucji 4.0. (czyli rozwój technologii IT, informatyzacja i robotyzacja zakładów, jako że jesteśmy w tyle pod tym względem w pejzażu całej Europy).

Morawiecki postulował, by – podobnie jak inne kraje, które popierają model gospodarki wolnorynkowej – używać „interwencjonizmu państwowego” na bardzo dużą skalę, aby wspierać firmy krajowe i centralne zarządzanie monopolami. Minister zwrócił także uwagę, że „nie widzi rozbieżności między polityką centralnie zarządzaną a polityką laissez-faire”.

– Polski model kapitalizmu powinien łączyć najlepsze elementy obu podejść – tłumaczył.

Dodatkowo, „Plan Morawieckiego” nie proponuje rozwiązań, z których miałyby skorzystać wszystkie firmy i konsumenci. Nie będzie obniżenia podatków, ale ich wzrost. „Państwo” jedną ręką daje uposażenia w postaci „500 plus”, ale drugą wyciągnie znacznie więcej pieniędzy. O takim planie świadczy np. rekordowo szybko procedowany projekt ustawy znoszącej górny limit składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe.

O realnym podniesieniu kwoty wolnej od podatku możemy na długo zapomnieć, tak samo jak o obniżce VAT. Nie doczekamy się też ograniczenia biurokracji, ale tworzenia nowych komórek kontroli skarbowej i rozbudowywania aparatu donosicielstwa. W zakładach pracy mają pojawić się tzw. sygnaliści, którzy będą „uprzejmie informować” odpowiednie służby „o nadużyciach i korupcji w swoim miejscu pracy”.

Do 2020 r. na realizację „Planu Morawieckiego” ma być przeznaczonych z budżetu państwa, czyli z naszych podatków, 530 miliardów złotych (122 mld euro, abstrahując od środków unijnych). Mateusz Morawiecki chce zwiększyć poziom inwestycji do ponad 25 procent PKB, zwiększyć udział wydatków na badania i rozwój do 2 proc. PKB oraz „zwiększyć liczbę średnich i dużych przedsiębiorstw do ponad 22 tys.”. Nie wiadomo, jak zamierza osiągnąć te cele. Najważniejsze dla niego jest przede wszystkim zasilenie kasy „championów krajowych”.

Zgodnie z planem, pieniądze powinny trafić do wybranych przez rząd podmiotów i regionów. Przewidziana jest na przykład produkcja wojskowych dronów i innych urządzeń lotniczych w południowo-wschodniej Polsce czy budowa tramwajów, autobusów i pociągów w północno-zachodniej części kraju.

W ramach planu rząd utworzył już specjalną instytucję, zwaną Polskim Funduszem Rozwoju, która będzie (między innymi) „poszukiwać rynku zbytu dla tych przedsiębiorstw, które mogą zyskać status mistrza”.

Również zwiększenie wydatków na badania i rozwój (jedynie proekologiczne projekty) ma opierać się na wydatkach rządowych. Drobni przedsiębiorcy (strategia wiceministra rozwoju zakłada rozwój dużych i średnich firm, a nie małych, których jest najwięcej w kraju), mogą zapomnieć o poprawieniu swojej sytuacji. Wciąż uzależnieni będą od drogich kredytów. Co gorsza, ich sytuacja może ulec pogorszeniu ze względu na rosnące obciążenie fiskalne. Wybrane przez rząd firmy mają mieć nie tylko dotacje z budżetu państwa, ale także ułatwiony dostęp do funduszy unijnych.

Nie będzie równych warunków biznesowych

Celem „Planu Morawieckiego” nie jest więc stworzenie równych warunków biznesowych. Jego realizacja ma jedynie umożliwić narrację o triumfie państwa polskiego, pomimo innych problemów gospodarczych i kontrowersji politycznych.

Od 2018 r. ma zacząć działać Polska Platforma Przemysłu 4.0., odpowiedzialna za cyfryzację i robotyzację przemysłu. Skąd będą pochodziły środki na jej funkcjonowanie? Oczywiście z „budżetu państwa”. Czym się zajmie? Digitalizacją sektora energetyki, wdrażaniem technologii blockchain, Nowej Energii, projektów infrastrukturalnych IV rewolucji przemysłowej, innowacji w budownictwie itd.

Władza, chcąc realizować program zrównoważonego rozwoju, musi więc zmienić wzorce konsumpcji i przymusić obywateli do oszczędzania. Jeszcze podczas „Kongresu 590” zauważono, że rząd musi zrównoważyć budżet w dłuższej perspektywie (nakłady będą stale rosły w związku z rosnącymi potrzebami inwestycyjnymi i konsumpcyjnymi, które już teraz w około 70 procentach są wydatkami sztywnymi!).

Polska, zgodnie z życzeniem Morawieckiego, ma stać się „koncentratorem nowoczesnych technologii finansowych” – FinTech. Dlatego nowy premier zabiegał o to, by największe banki, które są odpowiedzialne za wywołanie kryzysu w 2008 r., otworzyły swoje siedziby w naszym kraju. Proponuje im bardzo korzystne warunki.

Jakie? Można się jedynie domyślać, mając przedsmak tego, co rząd oferuje Europejskiemu Urzędowi Nadzoru Bankowego (EBA), który musi szukać nowej siedziby w związku z Brexitem – 10-letnie zwolnienie z płacenia połowy czynszu w najbardziej prestiżowym biurowcu Warszawy, kilkuletnie zwolnienia z VAT na zakup samochodów i mebli dla kadry kierowniczej, przywileje należne dyplomatom itp. [! – admin]

Polska polem doświadczalnym dla FinTech

Zgodnie z planem Morawieckiego, kluczowe dla polskiej gospodarki, w dwóch trzecich zależnej od kapitału zagranicznego, jest podążanie w kierunku budowania gospodarki cyrkulacyjnej (rezygnacja z własności na rzecz leasingu, wynajmowania praktycznie wszystkiego; w dłuższej perspektywie ograniczenie konsumpcji, wyższe opłaty za prąd, wodę) i ściąganie do Polski kapitału zagranicznego, zwłaszcza dużych banków spekulacyjnych, rozwijających nowe technologie obrotu, chociażby wirtualnymi walutami i innymi „nowoczesnymi” – jeszcze nie sprawdzonymi – wirtualnymi instrumentami finansowymi, testowanymi na polskich obywatelach.

W kwietniu agencja Bloomberg, która przygotowuje m.in. serwis dla giełdy nowojorskiej, poinformowała przy okazji wizyty Morawickiego w USA i spotkania z szefową Rezerwy Federalnej Janet Yellen, że Polska planuje w tym roku kolejną emisję zadłużenia w dolarach o wartości około 400 milionów euro (427 milionów USD)!

Warszawa chce także sprzedać kolejną transzę tzw. zielonych obligacji, z których wpływy mają być przeznaczone na „łagodzenie zmian klimatu” [!!! – admin] – mówił Morawiecki. Ta sprzedaż może być warta około 750 milionów euro!

Warto dodać, że Polska w grudniu 2016 r., jako pierwsze państwo na świecie, wyemitowała green bonds (zielone obligacje). Ministerstwo Finansów chełpi się, że „to był strzał w dziesiątkę” i gdziekolwiek nasza delegacja nie pojechała, wszędzie pytano ją, jak to zrobiliśmy.

„Zielone obligacje” zadłużające Polaków na lata, są „hitem eksportowym Polski”. Wielka Brytania, Włochy, czy nawet Arabia Saudyjska, dopytują się o szczegóły ich emisji. Rząd w grudniu 2016 r. pozyskał w ten sposób 750 mln euro. Nabywcami pierwszych zielonych obligacji były przede wszystkim fundusze inwestycyjne (49 proc.), banki (22 proc.) i instytucje ubezpieczeniowe oraz fundusze emerytalne (16 proc.). Kupowali je zaś Niemcy, Austriacy, kraje Beneluksu i Wielkiej Brytanii oraz Irlandii. Polskie zielone obligacje wyemitowano na 5 lat przy rentowności 0,634 proc.

W marcu tego roku rząd otrzymał nagrodę od Climate Bond Initiative (CBI) za pierwszą na świecie rządową emisję zielonych obligacji. [Poklepanie po plecach? – admin]

Tylko w ubiegłym roku obecna władza dodatkowo zadłużyła nas na rekordowe 94,1 mld zł. Tak szybko nie zapożyczaliśmy się nigdy w historii po 1989 r. – alarmują ekonomiści, którzy przyznają, że tak źle nie było nawet w pokryzysowych czasach. Im większy dług, tym więcej musimy płacić na jego obsługę. Pieniądze więc nie trafią na szpitale czy szkoły.

Zadłużenie Skarbu Państwa na koniec 2016 r. wyniosło 928,7 mld zł, czyli – licząc według metodologii unijnej – nie przekroczyło 60 proc. PKB, ale wzrosło z 51,1 do 54,4 proc. PKB.

Podczas tegorocznego Forum Ekonomicznego w Krynicy Zdroju rząd podpisał umowę z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym, zaciągając kolejny wielki kredyt w wysokości prawie 1 mld EUR na strategiczne inwestycje w sektorze energetyki i w sektorze naukowo-badawczym (tzw. obligacje hybrydowe, które łączą cechy finansowania dłużnego i kapitałowego).

Wspierając polską naukę w ramach nowego instrumentu InnovFin Science (finansowanie UE dla innowatorów przeznaczone na projekty z dziedziny nauki), EBI udzielił kredytu w wysokości 425 mln EUR.

Zagadka szczytu G-20

W diagnozie „Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju”, opatrzonego słowami marszałka Józefa Piłsudskiego – „Polska będzie wielka albo nie będzie jej wcale” – można przeczytać, że połowa Polaków zarabia mniej niż 2,5 tysiąca złotych „na rękę”, pensje są ok. trzykrotnie mniejsze niż w krajach wysokorozwiniętych i 95 mld zł rocznie trafia do zagranicznych inwestorów.

Dwie trzecie polskiego eksportu tworzą firmy z kapitałem zagranicznym. Polska ma też dramatyczną sytuację demograficzną.

Rośnie wartość kredytów gospodarstw domowych i firm, a także zadłużenie państwa i koszty obsługi zobowiązań zagranicznych. Nasz kraj jest winny zagranicznym inwestorom ok. 2 bln PLN brutto, co stanowi ok. 113 proc. PKB.

Aktywa zagraniczne naszego kraju to zaledwie 808 mld PLN, z czego niemal połowę stanowią rezerwy walutowe NBP. Uzależnienie od kapitału zagranicznego kosztuje Polaków ok. 95 mld PLN (5 proc. PKB) rocznie. Jest to blisko półtora razy więcej niż wynosi roczny budżet NFZ! Chroniczny deficyt budżetowy skutkuje wzrostem długu publicznego. Na spłatę zadłużenia idzie ponad 3 razy więcej środków niż na szkolnictwo wyższe.

Morawiecki sam wskazuje w swoim planie, że z powodu niebotycznego zadłużenia Polski i złej demografii, albo wszyscy będziemy musieli płacić wyższe składki, albo grozi nam niewypłacalność systemu opieki społecznej. Albo będziemy się jeszcze bardziej zadłużać, albo zmniejszymy wydatki inwestycyjne (tej drugiej opcji premier nie chce).

Mimo niskiego poziomu aktywności zawodowej, brakuje miejsc pracy dla 3 mln Polaków, np. tych mieszkających za granicą. Nie mamy oszczędności zapewniających bezpieczeństwo finansowe i zaspokajających potrzeby inwestycyjne polskiej gospodarki. Najczęściej wypłacane wynagrodzenie to tylko 60 proc. średniej krajowej (dominanta). Połowa Polaków zarabia poniżej 80 proc. średniej krajowej (mediana).

Mimo tej ponurej rzeczywistości, nowy premier proponuje nam dalsze zadłużanie. Kim jest ten „niezgrany” jeszcze na scenie politycznej człowiek, wkrótce szef polskiego rządu? To były członek zespołu rządowego, który negocjował warunki finansowe przystąpienia Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku. Później trafił do sektora bankowego, pełniąc w końcu funkcję prezesa zarządu BZ WBK i doradzając Donaldowi Tuskowi. Po drodze pełnił jeszcze funkcję konsula honorowego w Irlandii.

Mateusz Morawiecki jest jedynym polskim ministrem finansów w historii, zaproszonym na spotkanie grupy G-20, ktore w tym roku odbyło się w Niemczech.

Jak Państwo myślą, dlaczego?

http://www.pch24.pl

Komentarze 32 to “Morawiecki – premier od zadłużania Polaków i dominacji państwa”

  1. Roman B said

    Drodzy rozmówcy z pozycji globalnego kapitału los Kowalskiego ze Skarżyska znaczy tyle co trzepot motyla na vietnamskim polu ryżowym. Po socjalistycznej „dobrej zmianie” ,która to Polacy pokochali (bo od czasu festiwalu wolności sa tylko łupieni przez tow.SOLIdaruchów )nadchodzi czas hiper kapitalizmu ,czy wręcz globalnego terroru. Tok Fm jak i media głównego ścieku niesmiało przebąkują że w USA już 60% populacji wyszło po za etat – co znaczy że ich prace przejął system komputerowy ,lub roboty. I nas to czeka. Zanczy to dla istot ludzkich tyle że nie będa mieli pracy na etacie a jeśli już im się to uda to znaczyć będzie tyle ze zniknie tradycyjne pojęcie pracy świadczonej przez pracobiorcę swemu pryncypałowi ,zniknie też Kodeks Pracy i wszelkie prawa pracy o które walczyli i ginęli związkowcy. Jeśli nie pojawi się w najbliższych latach postulat świadczenia na rzecz obywatela (dochód podstawowy)-co też jest totalitaryzmem bo owo świadczenie jest datkiem a może być również odbierane obywatelowi ,który pewnych kryteriów nie spełnia np. nie szczepi dzieci ,pali węglem ,pozyskuje deszczówkę co jest karane itp. Globalne Korporacje dziś już wielkimi krokami wchodzą w rolę władców Ziemi. Władców jej zasobów ,lecz jak już słyszymy od środowisk pragnacych depopulacji ,być może będacych przyczynkiem do nowego Holocaustu jednostek niepotrzebnych. Dzis nie potrzeba wojny ,wystarczy że jemy zatrute jedzenie niewiadomego pochodzenia z dyskontu ,pijemy soki w aluminiowych opakowaniach i trujemy sie na codzień całym tym świństwem ,które nam podają. Czy jest od tego jakies wyjście?
    Popatrzcie na Wenezuelę (Brak wody, prądu, leków, horrendalne ceny i walka o żywność to już codzienność ) Miesięczne zarobki oscyluja tam w kwocie około …40zł!.Na początku XXI wieku Wenezuela była piątym największym producentem ropy naftowej. Światowy kryzys zapoczątkowany przez bankową lichwę przypadł na rządy Chaveza pogłębił się przez spadek cen ropy naftowej w wyniku globalnej recesji w 2008 roku .Wenezuela rękami USA dziś jest na kolanach.Socjalistyczny rząd prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro zagroził wystąpieniem z OPA w przypadku ingerowania przez tę organizację w wewnętrzne sprawy kraju.To już jednak na nic – wszelkie bogactwa Wenezueli przejmą korporacyjne kartele. To czeka i Polskę?

  2. Roman B said

    ‚(…) – Ja trochę tę historię znam i lata 30. chuja, a nie wyciągnęły Stany Zjednoczone (…). Wojna wyciągnęła (…). Natomiast jedna taka rzecz, że mam absolutnie pozytywne zdanie o Merklowej, Sarkozym czy, jak tam się ten nowy nazywa, Hollande. – To dobrze, jeżeli my, ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji, zrozumiemy, że musimy obniżyć nasze oczekiwania. Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować.”
    Źródło: Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”, „Newsweek”. 1-7.02.2016, s. 17 – 19 – Załącznik4.1; Cały tekst w: Newsweek Plus: Taśma Wicepremiera http://polska.newsweek.pl/co-wicepremier-morawiecki-mowil-na-tasmach-kelnerow-newsweek,artykuly,378726,1.html

  3. Adam Halik said

    Szydłowa była dobra dla PIS, ponieważ dość dobrze prezentowała sie w oczach takich prostych, dobrych polaków, dała większe miskę, by ten elektorat siedział cicho by JK mógł realizowac narzucone mu obowiązki wynikające z polityki.
    Teraz te wszystkie zmiany mają nabrać przyspieszenia, chodzi o to aby jak najwięcej i jak najszybciej powiązać finanse polskie, gospodarkę z potężnymi korporacjami globalnymi, polską złotówkę uzależnić od światowych mafii finansowych, tak by w sprawach ekonomii i gospodarki lokalny Rząd w Polsce nie miał nic do powiedzenia czyli realizacja wyprowadzania Polski z Polski na rzecz światowej mafii.
    Wystarczy posłuchać nagrań u Sowy gdzie Morawiecki i Jagiełło są uzależnieni od ich mocodawcy Fogelmana. teraz Morawiecki ma anioła stróża Danielsa. To są efekty działań słupa Kaczynskiego, czyli wyprowadzania Polski z Polski.

  4. ,... said

    Polecam organizację społeczną ludu, który na nikogo nie napadał, nie prowadził wojen łupieżczych (37 synonimów dla wątpiących)

    https://en.wikipedia.org/wiki/Cusco

  5. ,... said

    @1 …Tok Fm jak i media głównego ścieku niesmiało przebąkują że w USA już 60% populacji wyszło po za etat – co znaczy że ich prace przejął system komputerowy ,lub roboty. I nas to czeka.

    Panie Romanie! Podczas masowego wprowadzania komputeryzacji mamiono ludek, że zaniknie wynalazek papieru, a lasy tutejsze i tropikalne zarosną ziemię. Proroctwo nie spełniło się do tej pory, a biurokracja wrosła a z nią popyt na papier i wycinkę lasów.
    Pozdrawiam

  6. jolcia said

    Dlatego ze jest sprzedajnym smieciem i stad ministrem niedorozwoju gospodarki – zaleznej, a wolnorynkowej dla kapitalistow z zachodu! warto zdac sobie sprawe z tego kto przejmuje system polityczny ten wlada semantyką, lud nie rozumie i powtarza – wolnosc w gospodarce,wolnosc osobista,godność. Juz jest za pozno, takie wskazniki przy wspolczynniku urodzen 1.2 wskazuja na rozbiór Polski i kleske polaków. Ludzie czarne przyjeli za biale i nic nie przyjmuja majac za durni tych co mowia ze jest zle bo oni „maja wszystko” smartfony i merce – zyja w swiecie ktory zostal dla nich stworzony i nie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia. Zeby nie być eksploatowanym do tego stopnia ze nie bedzie na chleb i zniewolonym maksymalnie trzeba opuscic to kto moze co kiedys bylo szanowane przez polakow i uznawane czyli Polske. Za kolorowe zabaweczki sami się zniszczyli materialisci. moralny pracuje na niemoralnego zlodzieja i sam w zwiakzu z tym nie ma nic, ten drugi zas nei pracuje i ma 80% dochodu pracujacego, to jest taki system pasozytow.

    Ten plan Agenda 30 jest dramatem dla czlwoieka bo w nim nie ma dla niego miejsca, zieloni tzw komunisci z nazwy nie chca uznac wartosci czlowieka a w miejsce ich, zwierzat i roslin, upadlajac czlowieka do dostosowania sie do nich. Istota ludzka jest wrogiem tego swiata od zarania dziejów i pora zdac sobie z tego sprawę.

  7. jolcia said

    ad 3. do tego stopnia ze lasy w UE w 80% sa wynikiem sadzenia przez czlowieka i nie maja z natura zbyt wiele wspolnego co uniemozliwia im spelnianie w pelni swojej roli.

  8. KOJAK said

    Zmiany w ustroju panstwa ? kolejny kryminalny belkot syjonistycznych bydlakow oszustow i zlodzieji ! Polskie firmy na drugi dzien musza placic wszystko ! Syjonistyczne bydlaki zakladaja firmy w strefach ekonomicznych i latami nie placa podatku i dostaja jeszcze wszelkie frukty ! Po kilku latach odkrecaja tablice z budynku i kryminalny przekret od nowa ! Kolejna jawnie hitlerowska poropaganda bandziorow bydlakow i oszustow z pyyss!

  9. Roman B said

    ad 4 . To nie są proroctwa,czy jakieś moje wydumane wizje rodem z książek SF. Obecnie takie kierunki obiera Politechnika -robotyka ,mechatronika ,cybernetyka itp. Właśnie człowieka mami sie dziś że to dla niego rozwój ,że będzie normalnie ,zdrowo i komfortowo. Komuna poszła won ,kapitalizm miał wyrwac z korzeniami ten interwencjonizm państwa a co wyszło? Biurokracja rozdmuchana (nikomu nie jest potrzebna) i korporacje które dają etat ,ale według jasnej arytmetyki -jeden niewolnik pracujacy na czterech etatach a fabryki korporacyjne sa tak skonstruowane że można je przenieść w 1 miesiąc ,czym szantażuje się samorzady dając glodowe stawki…
    Morawiecki stawia na komputery likwidując węgiel (a dzieki niemu jesteśmy na setki lat potentatem w tej branży). Jak taki obieramy kierunek to i zasypmy rzeki a nawet morze bo i po co nam jakieś perły w koronie skoro nasz rozwój to …sztuczna inteligencja
    Koniec Świata jak mawiał gospodarz domu Popiołek w serialu „DOM”

  10. Moher49 said

    Obiecanki, cacanki ?. Nie wierzę osobnikom w myckach. Kapitalizm społeczny teoretycznie nie jest zły. Ale. Jak dotychczas spółki skarbu państwa nasączone są partyjnymi nieukami wszelakich opcji. nie mają żadnych hamulców, drą kasę wszędzie i za byle co. Warszawka wciska się w każdą fabrykę. Mega korupcja, kary zero. Mówi chłop o Chinach. Chińskie komanda krążą po całym świecie, ściągają „byznesmenów” do kraju, odbierają ukradzione pieniądze, wysłuchują aktu skruchy i strzelają im w łeb. Za korupcyjny złoty zegarek 14 lat odsiadki.

  11. RomanK said

    POchylcie sie nad tym….

    https://jozefbizon.files.wordpress.com/2017/12/086-atak-beina-na-po-przypomnieniu-ukc582adu-stowarzyszeniowego-polski-z-izraelem.pdf

  12. wszystko widać jak na dłoni said

    Coraz częściej słychać i mówi się, że Morawiecki jest żydem, więc czy można ufać koczownikowi Morawieckiemu?
    Żyd patrzy tylko na swoja kieszeń i ma w dupie wszystkie narody. Narody inne są tylko po to, żeby żydowi służyć. Tak sobie napisali przestępcy rabinowaci w w swoim kryminalnym kodeksie pt. Talmud.

    Słowo rabunek powstało od „rabina”.

    ——-
    Sam Morawiecki to powiedział. Nie ma mowy o pogłoskach, pomówieniach, plotkach itp.
    Admin

  13. wszystko widać jak na dłoni said

    Poza tym nie ma takiego narodu jak żydowski. To jest mafia kryminalna a nie naród.

  14. Boydar said

    Dotrzymywanie umów, układów, traktatów, uzgodnień etc. obowiązuje wyłącznie tych, którzy mają krótszy nóż. To wiadomo od czasów podboju Ameryki a również dużo wcześniej. Czy ktoś ma metr krawiecki ?

    Dla Pana Macki – jeden metr krawiecki równa się mniej więcej stu centymetrom w układzie SI.
    Jeden metr w układzie SI to mniej więcej trzy stopy.
    Musi Pan Macka wziąć karkulator i policzyć.

  15. Boydar said

    Z akumulatorem na jajach jeszcze żaden nie podskoczył; ani żyd, ani muzułman ani nawet sam rabin.

  16. rafal z said

    Wszystko Widać Jak Na Dłoni said
    2017-12-10 (Niedziela) @ 15:34:13

    „Słowo rabunek powstało od „rabina”.

    Pół żartem pół serio…
    Jest taki bank holenderski i nazywa się… RABOBANK 😀

  17. Lily said

    Co by nie powiedzec o tym osobniku to to,
    ze My nic dobrego nie mozemy sie po nim spodziewac.

  18. Re: 17 Lily…
    A po ktorym zydzie mozna by sie cos dobrego spodziewac???…
    „Same dobroczynce” sie same wybieraja i zawsze sa do wybierania…
    ===================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  19. VA said

    Patriotyzm wyssał z mlekiem matki Zydowki.
    https://pl.sputniknews.com/polska/201712106888993-Polska-premier-Morawiecki-Sputnik/

  20. Bimbas said

    Jest tu coś ciekawego o Mora-żydku i nie tylko: https://www.youtube.com/watch?v=86tQeSIhhF0

  21. Radam said

    Czytam , widzę TEKST.
    ……………………||||| …………………….
    TO JEST P RZ E P O W I E D N I A
    DLA
    .
    Ś
    P

    polaczków.
    ….

    wesołego indyka
    żydowskiego karpia
    śledzików rabinackich (po gdańsku)
    i tzw. pasterki …po spożyciu
    min. 1 pint (;; gorzołki

  22. revers said

    A tu korporacja koszernego rabowania z serocincow dzieci, gwalcenia i usmiercenia, a jest wiele innych bardziej wyrafinowanych prawnie

    http://www.rense.com/general45/master.htm

    Oczywiscie zadna korpoarcja wolnych medii nie przekaze tego korporacyjnego szwindlu wolnym ludziom, Romanom B, Splitom, Snagom, Rabinieckim, Biskupom korporacji RK, KK, etc …

  23. pet said

    Morawiecki przyznał się, ze żyd i to należy policzyć mu na plus. Najgorsze jest ukryte żydostwo. Każdy nie żyd to przyzna a żyd schowany w czyjąś skore wścieknie.

  24. Byly said

    „Morawiecki przyznał się, ze żyd i to należy policzyć mu na plus.”

    Plus dodatni czy ujemny? Zyd lub niezyt, tylko dlaczego sami nasi „rzondzom”?
    Skoro Dudus, wszystkich polakuf, oswiadczyl ze sa „u siebie” to z czym maja sie kryc? I tak kazdy madry i wyksztalcony wie, ze ich w Polsce nie ma bo tak wielokroc oglaszano.

  25. AlexSailor said

    @Marucha

    Czyż nie dostaną Polacy tego, czego pragnęli???
    Tak bardzo nie podobał się wolny rynek (którego nie było), tak bardzo zdecydowana większość tęskniła za „interwencją państwa”, no i oczywiście
    nie podobało się obniżanie podatków.
    A tu chodzi o całkowite uzależnienie ludzi na wzór socjalizmu PRLu zmutowanego z najgorszymi cechami socjalizmu unijnego.
    Praca tylko na państwowym, posady dla nomenklatury partyjnej, pełna dyspozycja prywatnym majątkiem ludzi (ziemia, firmy, zaraz mieszkania i domy), uzależnienie od jałmużny państwowej (500+, dopłaty rolne, dotacje i podobne), mieszkanie+ dla wybranych przez partię z możliwością natychmiastowego wyrzucenia na bruk, rozdęta poza granice absurdu administracja i biurokracja, policja liczniejsza od wojska, całkowicie państwie media – jakżesz Polacy tego chcieli (a tu wychodzi, że lepsze już za chwilę mogą się okazać te obce, co już było w formie Wolnej Europu i Głosu Ameryki), państwowa „służba zdrowia” z kolejkami na 2030r. (jeszcze zniszczą prywatne POZ i ludzie będą zdychać na ulicy, bo to jedyne co jakoś działa).

    Nadzieja, że nie zabiorą paszportów, bo potrzebny wentyl bezpieczeństwa, ale już studia odrobić za 1500 zł prze z 5-10 lat trzeba będzie.
    No i może życzenie przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej się spełni, bo wielkie budowy socjalizmu potrzebują taniej siły roboczej.
    A jak nie taniej, to takiej, na którą wydatki można zamaskować „obronnością”.
    Już były bataliony inżynieryjno-budowlane, gdzie chłopaki przez 2 lata nie mieli załadowanego karabinu w ręku, ale za to łopatą nauczyli się machać.
    No i wiele oficerskich willi powstało przy okazji.

  26. NC said

    Re 2: Bardzo kulturalny ten pan Morawiecki.

  27. Marucha said

    Re 25:
    Jakoś nie przeraża mnie nadmiar „socjalizmu”, którego w III RP zresztą nigdy i nigdzie nie było.
    Bardziej mnie martwi dalszy wzrost zadłużenia i niczym już nie hamowane rządy banksterki w Polce.
    Jak Pan chce to nazwać socjalizmem…

  28. Siekiera_Motyka said

    Będziemy mieli socjalizm wyliczany w szeklach

    A profesor Tusk powróci dokończyć prace w Polin po zaawansowanych doświadczeniach roboczych rekonstrukcji Europy w Brukseli

    video/1

  29. revers said

    Od kiedy historyk, moze byc ekonomista, nawet po przeszkoleniu bankowym? moze byc tylko propagandowa tuba i regulatorem obiegu pieniadza dluzniczego, z opcja zwiekszenia zadluzenia.

    A z Banku WBK na pewno nie bede korzystac, wystarczylo mi ze przy prostej operacji wyplacania pieniedzy z bankomatu WBK z wymiana waluty, bank WBK doliczyl sobie nieproporcjonalnie wysoki procent za opodstawowa operacje bankowa.

  30. Siekiera_Motyka said

    Ad. 29 – „Od kiedy historyk, moze byc ekonomista, nawet po przeszkoleniu bankowym?”

    To trochę tak jak ten nasz stary premier historyk który nie wiedział że dziadek był …. robolem do okopów a drudzy mówią kierowcą.

    .http://fototekst.pl/wp-content/uploads/2012/11/asi6680-639×325.jpg

  31. revers said

    lub kahaly wg, Brafmanna i jego zniszczonej ksiazki, wycofanej z obiegu

    lub jak przygotowano krzyzyk dla tubylcow …

    http://davidicke.pl/forum/jak-zgotowano-krzyz-narodowi-polskiemu-t6019.html

  32. Re: 28 SiekieraMotyka…
    Szekle? Nie, od dawna mamy zydowskie „kleszcze”…na „przerodzeniu”…I nawet jeknac nie mamy sily….
    Juz kiedys pisalem, ze Polska (dzisiaj Polin) przypomina pacjenta lezacego na szpitalnym lozku z podlaczonym „elektrycznym” sercem (silnikiem), ktorego przeplyw krwi (doplyw krwi) kontroluje „napiecie” pradu lichwiarski palec…w taki sposob, by pacjent mogl zyc, ale nie byl w stanie sie poruszac, mowic I pisac…z braku wystarczajacej (ograniczanej przez ten lichwiarski palec) ilosci tlenu (pokarmu) do jego komorek…

    Tak to wyglada… Trzeba wpierw odzyskac prawdziwe Serce by schorowany (od kredytow, zadluzen, glupoty I naiwnosci) pacjent byl w stanie wstac I by zaczal normalnie funkcjonowac…
    =========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

Sorry, the comment form is closed at this time.