Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Sarmata o Polska polityka podżegania
    Maverick o Polska polityka podżegania
    Boydar o Polskie elektrownie produkują…
    Boydar o Polski intelektualista o Rosji…
    osoba prywatna o Wolne tematy (53 – …
    Zdziwiony o Czy pobożność ludowa uratuje K…
    Maverick o Polska polityka podżegania
    Zerohero o Ignacy Matuszewski. Oficer, kt…
    PISKORZ o Meksyk a wybory w Polsce
    osoba prywatna o Wolne tematy (53 – …
    Piskorz o Wolne tematy (53 – …
    AlexSailor o Polska polityka podżegania
    AlexSailor o Polska polityka podżegania
    Piskorz o Wolne tematy (53 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (53 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 496 obserwujących.

Z ojca na syna – ginąca tradycja

Posted by Marucha w dniu 2017-12-16 (Sobota)

Spotkania przedsiębiorców na konferencjach, galach czy w trakcie innych uroczystości to okazja do rozmów, bywa że bardzo pouczających.

Jeśli rozmówcami są panie i panowie „w wieku trolejbusowym” (młodym czytelnikom, zwłaszcza tym, którzy nie pochodzą z Warszawy wyjaśniam, że gdy po stolicy jeździły autobusy na szelkach czyli trolejbusy, ich numery zaczynały się od liczby 50 i szły w górę) to rozmowa prędzej czy później „schodzi” na jeden temat.

Głos pierwszy:
– Mamy z żoną firmę, którą ciągniemy już od ponad dwudziestu lat. Zatrudniamy kilkudziesięciu pracowników. Jest nieźle, są perspektywy, ale pytanie brzmi: Kto to przejmie? Dzieci spakowały się, wyjechały zagranicę, tam urządziły i ani myślą wracać. Ich argumentacja jest prosta – szarpać się w Polsce z urzędnikami, nierówną konkurencją, złymi pracownikami… i tak mogą wyliczać długo. I co nam pozostaje? Takiej jak nasza firmy nie można nawet dobrze sprzedać, bo jej „aktywa” to my jako właściciele i nasze dobre imię.

Głos drugi:
– Jestem rzemieślnikiem z dziada pradziada. Stare mechanizmy, stare zegary to moja pasja. Naprawiam, przywracam dawny wygląd i świetność. Mam dwóch synów. Jeden został lekarzem, drugi informatykiem. Komu ja przekażę wiedzę i kunszt? Nikt nie chce przyjść do „terminu”, uczyć się fachu. Mówią krótko: na tym zajęciu za parę lat niewiele się zarobi. Tłumaczą mi jak chłopu: „koń to przeżytek”.

Głos trzeci:
– Mam duży ośrodek wypoczynkowy na Mazurach, przystań, domki. Ośrodek z historią, pięknie położony, latem pełen turystów, wędkarzy, żeglarzy. Co z tego, że przez ponad dwadzieścia lat inwestowałem, doprowadziłem do wzorowego stanu? Dziś ani córka, ani syn nie chcą go przejąć. Oni wyrywają się w świat. Codzienną, żmudną pracę bez liczenia godzin od świtu do nocy w sezonie i pustkę po sezonie uznają za zmarnowane życie.

Głos ostatni:
– Mamy z żoną kilkanaście hektarów sadu. U nas w Grójeckiem gospodarkę tradycyjnie przekazuje się z ojca na syna. Kilkanaście hektarów sadu to kiedyś był nie lada majątek. A dziś wspieramy dwóch naszych synów, którzy wybrali studia politechniczne. Oni wiedzą, że sadownictwo to niepewna przyszłość. Za kilka lat skończą się dopłaty unijne, zacznie nas zalewać konkurencja tanich owoców, warzyw, zbóż ze Wschodu, z Ukrainy, Rosji, Serbii – wtedy ciężko będzie utrzymać się z rolnictwa. A co stanie się z sadem? Może przejmie go sąsiad, ale on ma mniej pieniędzy od nas. Jego córka wyszła za mąż za ukraińskiego robotnika, który od kilku lat pracował przy zbiorach, może to jest właśnie dla nich perspektywa.

I tak oto rozmawiamy o problemie, który może za kilka lub kilkanaście lat dostrzegą uczeni w piśmie i politycy. Złapią się za głowy i stwierdzą, że zostali nim zaskoczeni. My przedsiębiorcy problem braku następców dla naszych firm, braku kontynuacji odczuwamy na własnej skórze.

Właścicielom firm ciężko jest znaleźć silne argumenty, by zbić punkt widzenia dzieci. To, co rodzice uznają za powód do dumy nie przekonuje. „Zaczynaliśmy od zera, pokonaliśmy wiele przeszkód, mamy coś realnego, co przynosi dochód…itd.”

Taki wywód spotyka się z odpowiedzią, której trudno odmówić logiki: „Nam życia szkoda na taką szarpaninę, nerwy w jakich wy żyjecie, doceniamy wasz wysiłek, ale nie chcemy powtarzać tej drogi, raz bo ogłupia, dwa bo świat tak pędzi, że chcemy spróbować czegoś nowego będąc prawie pewnymi, że osiągniemy więcej mniejszym kosztem. Mamy dość zawiści, konfliktów, braku zrozumienia, a czasami nawet pogardy, gdy przyjedziemy do Polski. Tam, gdzie żyjemy przedsiębiorca jest kimś, kogo się szanuje, komu się pomaga, a mijając sąsiada uśmiechamy się do siebie, a nie udajemy, że się nie znamy”.

Moim zdaniem, a sam jestem przedsiębiorcą, który dopisuje się do grona tych bez następcy, problem nie tylko jest poważny, ale dotyczy wielu sfer życia społecznego i gospodarczego.

Brak następców, kandydatów do prowadzenia firm rodzinnych jest sygnałem, że obecny model gospodarczy, warunki, w których pracują przedsiębiorcy, perspektywy, które są przed nimi nie przyciągają, nie przekonują, a wprost przeciwnie – odpychają młode pokolenie od zawodu rodziców.

Fakt, że wiele dzieci obecnych przedsiębiorców gotowych jest zacząć od zera gdzieś w świecie jest najsurowszą recenzją systemu ekonomicznego i stosunków międzyludzkich, jakie stworzone zostały w pokomunistycznej Polsce.

Tymczasem dzieci obecnych właścicieli firm są tymi, którzy odziedziczyli gen przedsiębiorcy, gen samodzielnego kreatora. Obserwując pracę rodziców mogli się nauczyć określonych zachowań i dostrzec postawę cechującą przedsiębiorcę – człowieka odważnego, obowiązkowego, odpowiedzialnego. To oni powinni stanowić czołówkę w peletonie młodych polskich przedsiębiorców. Dzięki rodzicom mają wrodzoną przewagę nad koleżankami i kolegami, którzy z przedsiębiorczością nie mieli wcześniej do czynienia.

Co więcej, jeśli przez najbliższe dwadzieścia, trzydzieści lat będziemy z powodu ujemnego salda przyrostu naturalnego społeczeństwem karlejącym i ubędzie nas Polaków około 3-5 milionów, to rodzi się pytanie – kto ma być następcą i kontynuatorem? Bez wizji – po co, dla kogo, dla jakiej przyszłości pracuję, natężam się czyli bez jasnej perspektywy dorosłe pokolenie traci motywację do indywidualnego wysiłku i wysiłku zbiorowego jako naród.

Rodzi się jeszcze jeden problem, który da znać o sobie już niedługo. Właściciele firm bez następców z powodu braku motywacji do rozwijania interesu, przestaną inwestować. Zaczną korzystać z zarobionych i zaoszczędzonych pieniędzy wyjeżdżając w świat, odpoczywając, po prostu będą korzystać z życia, czego odmawiali sobie przez lata. Z punktu widzenia gospodarki oznaczać to będzie niższą skłonność do inwestowania, wywóz pieniędzy zagranicę, mniejszą pasję tworzenia i wymyślania a w skali całej gospodarki niższą jej dynamikę.

[I będzie to racjonalne z ich punktu widzenia: sprzedać wszystko w diabły i poużywać życia, póki jeszcze czas. – admin]

To, że brakuje następców w firmach rodzinnych potwierdza tezę, że tempo przemian w świecie jest tak wysokie a wynikające stąd szanse, możliwości zrealizowania własnego pomysłu na życie tak liczne, że właśnie ci, którzy od małego dzięki rodzicom przygotowani są na zmiany nie boją się zaryzykować, poświęcić firmę rodziców.

Ta postawa może być zrozumiała, ale jej skutkiem jest niszczenie tak potrzebnych polskiej przedsiębiorczości – szacunku, więzi pokoleniowych i międzyludzkich opartych na tradycji. To właśnie z tradycji rzemiosła, przemysłu rodzinnego, dziedziczenia firm wyrosła i spotężniała gospodarka niemiecka bądź niderlandzka.

Przedsiębiorca to znaczy ten „co ma”, ma na własność: w głowie, w portfelu, w aktywach. Brak następców oznacza, że nawet jeśli zostaną spadkobiercy to „to co ma” zamieni się w masę spadkową i najprawdopodobniej zmieni właściciela, bądź zostanie unicestwione.

A mądra zasada wielkiego Polaka Stanisława Staszica mówiła „Równość, wolność, własność – to najpotrzebniejsze prawa człowieka”, a ja dodam… i prawa narodu.

Nasuwają się pytania: co robić, od czego zacząć? Nie ma jednej, krótkiej recepty. To splot działań wszystkich zainteresowanych z elitą polityczną na czele, od zaraz, w wielu kierunkach i może na pokolenie. Przedsiębiorcy ze swojej strony powinni zjednoczyć się, wybrać swoją autentyczną reprezentację, sformułować postulaty i żądania i zdecydowanie wystąpić. A jeśli zajdzie potrzeba swych przedstawicieli zaangażować w życie polityczne.

Dr Dariusz Maciej Grabowski
(Ilustracje zamieszczone przez redakcję kip)
http://www.klubinteligencjipolskiej.pl

Komentarze 23 to “Z ojca na syna – ginąca tradycja”

  1. I tu okazuje się, że pieniądz, to nie wszystko…

  2. Alik z krzemienia said

    Dzięki za ten artykuł. To cholernie ważny temat! Przedsiębiorcy w Polsce nie są rozpieszczani… to mało powiedziane… zmieniające się przepisy, ucisk fiskalny, brak urlopów, zus, kary, teraz przymusowa cyfryzacja – no i na to patrzą dzieci… A ma być jeszcze gorzej:
    Tu mój komentarz na onecie (ukazał się, kilkadziesiąt komentarzy):

    „Morawiecki? Jak naprawdę go nazwać? Otóż tak: mierny – polityczny – manipulator i karierowicz! Człowiek bez serca i empatii. Czym się zasłużył ostatnio? Otóż pod jego „gospodarskimi” rządami już za miesiąc MILIONY uczciwych polskich mikro-przedsiębiorców zostanie zmuszonych do składania tzw. JPK (jednolity plik kontrolny) ze swojego ciężko stworzonego miejsca pracy, do którego – nasz przyszły premierek – nigdy w niczym im nie pomógł (gdyż pracował najemnie w banku…) Jedyne co zrobił to ZOBACZYŁ WE WSZYSTKICH ZŁODZIEI i zmusza ich do wręcz nadludzkich wysiłków aby nadal byli w stanie funkcjonować i utrzymywać swoje rodziny!!! Ty człowieku masz dziesiątki pracowników – ja mam tylko siebie! Nie utrudniaj mi życia!!! Odczep się od mojej rodziny i od mojego życia! Uczciwie płacę podatki od lat. Nie mam wiele czasu nawet dla siebie.. a ty mi i odbierasz jego resztki… ”

    I uzupełnienie:

    „Nie trzeba być od razu oszustem by narzekać na zmiany i wprowadzanie dod. obowiązków przez Morawieckiego! (to do niektórych wpisów na mój komentarz). Proszę sobie wyobrazić, że wielu mikro-przedsiębiorców prowadzi księgowość samemu, nawet jeszcze ręcznie, czy też przy pomocy prostych programów księgowych. Wprowadzenie dla nich JPK – to minimum zakup nowego programu z funkcją wysyłania JPK (koszt kilkaset złotych) oraz założenie profilu zaufanego, ew. płatnego podpisu kwalifikowanego. Można też nie kupować nowego programu tylko skorzystać z żenującego programiku (arkusza) dostępnego na str. ministerstwa. To tego dotyczą szkolenia w U.Skarbowych. Poziom szkoleń także żenujący. Prościutka prezentacja, która niczego nie wyjaśnia, kilkadziesiąt na ogół milczących osób, z lękiem w oczach po stronie widowni, czasem jakaś księgowa, która rozdaje wizytówki po prezentacji już na korytarzu, no i płytka CD na odchodne, jakby to miało coś zmienić… Arkusz stworzony przez jakiegoś „wesołego informatyka” na bazie excelu – NIE SUMUJE KOLUMN! (sic!) oraz nie zapamiętuje w żaden sposób kontrahentów (sic!), a trzeba wpisać KAŻDĄ Fakturę i dla kogo/lub od kogo (nazwa, nip) To znaczy np. gdy kupuję codziennie towar w Makro to muszę wpisać te faktury x25 z pełnymi danymi! Itd. Panie z US nawet nie wiedziały jak wysyłać te pliki (po konwersji, a co to ??? itd. no bo one nigdy nie wysyłały bo nie mają Nipu… Żenada. Jak je podpisać (podobno ktoś kiedyś próbował wysłać, i jakiej kobiecie się nawet udało, gdy nie zmieniła nazwy pliku.. – zapamientajta ludziska! ha-ha to ma być szkolenie?).
    Można oczywiście rzucić to wszystko i zatrudnić firmę księgową, ale naprawdę są osoby, które z trudem zarabiają na czynsz i zus i na niewielki zarobek – NIE STAĆ ICH na księgowość, która kosztuje min. kilkaset złotych. Wiele osób na szkoleniu ma pomysł aby wyjść z VAT, ew. nie osiągać pułapu 200 tys. PRZYCHODU (Nie dochodu do cholery!) ROCZNIE, bo wtedy nie trzeba wysyłać JPK. Czy to nie poszerzy szarej strefy? Tak to w skrócie wygląda… Czy Ministerstwo nie mogłoby poważnie potraktować ludzi? Dać im np. darmowy PROGRAM KSIĘGOWY z JPK, ew. pozwolić na inną formę składania oświadczeń. Jak ktoś nie siedzi w Internecie (bo nie musi przecież jak ma działalność, prowadzi kiosk, drobne rzemiosło) – to może składać nadal w formie papierowej? Dlaczego powstał obowiązek prowadzenia księgowości elektronicznie? A co za tym idzie posiadania kompa, dostępu do sieci, umiejętności. Obowiązkiem powinno być tylko płacenie podatków (i to mnieszych!!!). Vat nie obniżony nadal, kwota wolna – to jakiś koszmar! Wyprzedzają nas nawet kraje afrykańskie…
    Ja sobie pewnie poradzę kosztem dodatkowych godzin, ale lęk w oczach ludzi ich totalna bezradność, a z wieloma osobami rozmawiam – mnie zdołowała. A to dopiero początek… Od połowy roku 2018 mają być następne „ułatwienia” np. JKP-magazyn, JPK-księgi podatkowe itd… Oceńcie sami…”

    Smutno pozdrawiam

  3. gav said

    grabowski chce zagrabic ten Naród smutasów żydami, Ukraińcami i kulczyk.

  4. RomanK said

    To juz dzis 26 rocznica Zdrady Polski i Polakow…to co zgtwali Polsce plasuje ja na 74% sredniej Europy poza Slowacja Czechami , Portugalia. Litwa etc….:

    https://jozefbizon.wordpress.com/2017/12/16/16-grudnia-2017-r-26-rocznica-zdrady-polski-i-narodu-polskiego-w-wykonaniu-krzysztofa-skubiszewskiego-i-rzadu-polskiego-z-janem-olszewskim-na-czele/

  5. Dziadzius said

    Kiedys i to dawno dawno temu, syn uczyl sie od ojca i dziadka, a dzis syn wszystko umie, wiec chce uczyc ojca i dziada i z tego wynika ze ten syn/corka/ co wszystko wie ( za pieniadze ojca) z ksiazki nie umie zrobic nic rekoma i z pogarda mowi o pracy ojca i niby po spadku i pracy swojej — to za ciezkie, za brudne, za nudne,za malo pieniedzy, za dlugie godziny pracy—ciekawe co taki SYN przekaze swemu synowi i z majtku i z nauki? — suche drzewo owoca nie nosi .

  6. Re: 5 Dziadzius…
    Napisze krotko: „Dzieci bez (nauki historii, doswiadczenia, madrosci z zycia) swoich Rodzicow, to jak drzewo bez korzenia… Szybko uschnie…No i zostanie szybko spalone…”…
    No i tak sie stanie…bez wzgledu czy nam sie to podoba czy nie…
    =====================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  7. Pinxit said

    Problemem nie sa ludzie i ich rodziny!!!!
    Przestancie obwiniac ofiary!

    To wszystko przez ten kurewski system straganiarski, ktory nie uznaje planowanej gospodarki i ma gleboko w dupie co Polacy robia i gdzie mieszkaja i pracuja.
    I caly pieprzony Duda z Kaczynskim z sejmem i senatem maja dokladnie w dupie jak Polska bedzie wyglada za 10-15 lat. Ich juz u wladzy nie bedzie ale beda mieli zapewnione dostatnie zycie z nakradzionych podatnikowi pieniedzy.

    Rzemioslo upada bo juz dawno nie liczy sie kunszt mysli ludzkiej. Od tego sa wielkie korporacje..
    W Polsce latwiej zarobic dupa i kurestwem niz tworcza praca .

    Ogladajcie naiwniacy CGTN – chinskie wiadomosc i zobaczcie jak panstwo dziala na zasadzie mecenasa sztuki a rekodzielnictwo – stare chinskie rzemioslo ma ogromne poparcie spoleczenstwa i drobni wytworcy i rzemieslnicy sa bardzo szanowani jako skarb narodowy..

    Jeszcze do niedawna we Wloszech, Francji i Hiszpanii, Austrii byl panstwowy mecenat nad starym rzemioslem.
    Teraz z Europy zrobil sie zydowski dol kloaczny i nagle sie okazuje, ze syn nie chce po ojcu dziedziczyc rodzinnego majatku, ktory z dumy rodowej stal sie przeklenstwem i bekartem korupcji i administracji panstwowej.
    Jak zwykle ujadamy nie na to drzewo, na ktorym siedzi kot.

    Klopot i w tym, ze cale rzesze naszego spoleczenstwa radosnie pruja gardla jak wyjce z dzungli jakim to wielkim osiagnieciem jest zydowski kapitalizm oparty na drukowanych pieniadzach. Wstret do uslug socjalnych stal sie rakiem spoleczenstw.

    A oglupiale mlode pokolenie raczej ubierze sie w plastikowe niezdrowe szmaty z przerobki wtornej niz w koszule z Milanowka.
    Dlaczego?
    Bo stare buce, chciwe szmalu wydaja kupe pieniedzy na reklamy zysku i oglupianie mlodziezy, ktora traktuja jako zrodlo dochodu!!!

    Kiedys podatnik inwestowal w mlodziez.
    Teraz inwestuje w zlodziei i mordercow.

    Zwyrodniale spoleczenstwo szuka wlasnej zguby.

  8. Pinxit said

    Moderator nie spi.

    ——
    Moderator był większość dnia poza domem. Na małej uroczystości przedwigilijnej.
    Admin

  9. Pan Dr Dariusz Maciej Grabowski wie doskonale,że problem prawny i ekonomiczny jakim jest przekazywanie majątku rodziców dla swoich dzieci , za życia rodziców, musi być w Polsce, zlikwidowany.

    Ten bicz , łancuchy prawne rozwalają w Polsce,przekaz firmy.
    Pomijam tradycje.

    W innym przypadku, przykładowo choroby ojca czy matki jak zawał serca,pracownik socjalny w szpitalu,informuje z automatu adwokata.. zajmującego się majątkiem rodziców.

    Dlaczego? Właściciel firmy jest obłożnie chory,nie jest w stanie prowadzić firmy a koszta leczenia,leki muszą być opłacone.

    W danej chwili nie ma dzieci,w szpitalu a decyzja prawna musi być natychmiast, zrealizowana.Za aprobatą prawa, sądu.

    Rodzice,bez opieki, są kierowani do domów starców a tam są koszta utrzymania czyli cały majątek zostaje przejęty.W imię prawa.

    Procesy sądowe dzieci przeciw takiej decyzji mają swoją cenę.

    Pomijam inne kajdany prawne….Konstrukcja prawna w Polsce jest korzystna dla koncernów zachodnich,z drogimi prawnikami a dla polskich firm okupacyjna.

    Nawet przy dochodach netto….20.000 Euro,miesięcznie?Tak.
    Niestety.

    Za 26 Euro,na arkuszu A4,otwierasz nie tylko 1 (jedną firmę) ale nawet 20-30. Gdzie?Przy kwocie,bez podatku…17.500 Euro?Gdzie?

    Odpowiedzi są znane.

  10. Joe said

    To nie jest tyko POlski ale i amerykanski problem.W ubieglym tygodniu wymienialem olej i hamulce u mojego mechanika.Ten sam temat SYNOWIE…mowi mi”Moj syn nie chce nawet tutaj przychodzic,…a co mowic o pracy?Zarabia 3 razy tyle co moj biznes daje siedzac przy komputerze w domu…
    Takie czasy drogie dziadki i trzeba sie z tym POgodzic.

  11. neoklasyk said

    Naprawdę ? HĘ ?

    O ile dwa pierwsze przykłady, oczywiscie są wymyślone, jednak z pewną nutą realnościto następne dwa:

    Głos trzeci:
    – Mam duży ośrodek wypoczynkowy na Mazurach, przystań, domki. Ośrodek z historią, pięknie położony, latem pełen turystów, wędkarzy, żeglarzy. Co z tego, że przez ponad dwadzieścia lat inwestowałem, doprowadziłem do wzorowego stanu? Dziś ani córka, ani syn nie chcą go przejąć. Oni wyrywają się w świat. Codzienną, żmudną pracę bez liczenia godzin od świtu do nocy w sezonie i pustkę po sezonie uznają za zmarnowane życie.

    Głos ostatni:
    – Mamy z żoną kilkanaście hektarów sadu. U nas w Grójeckiem gospodarkę tradycyjnie przekazuje się z ojca na syna. Kilkanaście hektarów sadu to kiedyś był nie lada majątek. A dziś wspieramy dwóch naszych synów, którzy wybrali studia politechniczne. Oni wiedzą, że sadownictwo to niepewna przyszłość. Za kilka lat skończą się dopłaty unijne, zacznie nas zalewać konkurencja tanich owoców, warzyw, zbóż ze Wschodu, z Ukrainy, Rosji, Serbii – wtedy ciężko będzie utrzymać się z rolnictwa. A co stanie się z sadem? Może przejmie go sąsiad, ale on ma mniej pieniędzy od nas. Jego córka wyszła za mąż za ukraińskiego robotnika, który od kilku lat pracował przy zbiorach, może to jest właśnie dla nich perspektywa.

    przejawiają objawy czystego kretynizmu.

    Już widze jak ‚ rwą, wyrywają się w świat –> do anglii na zmywak albo czyścić kible do niemiec.

    Taaaaaa zostawiają rodzine, rodzinny majątek bo cieżko poradzić sobie z urzędami czy pracownikami. Przecież scheda czeka nie trzeba się z nikim użerać, wszystko ustawione, żyć nie umierać, całe życie na wakacjach w jakimś przepieknym osrodku na mazurach.

    Artykuł pełen bzdur i niedomówień.

  12. Yah said

    Ad 9

    No w sumie tak, komputer i robot zrobią wszystko za człowieka tylko ….. po co wtedy człowiek. Przecież to nie jest przypadkowe. Te działania , skoordynowane na całym świecie, maja ludziom wbić do głów, że są …. niepotrzebni.

    Przedsiębiorcy, przekonali się, tak jak inni zresztą tez, , że to ich upragnione okno na świat, które chcieli otworzyć, to nie okno tylko dół od szamba, w które wpadły im dzieci. A żeby chciały w tym szambie siedzieć, to ktoś MUSI im nieźle płacić. Inaczej prędzej czy później poczułyby smród.

    A użeranie się etc. to przecież tez celowe. Po raz kolejny zbliża się to, co opisał Prus w „Lalce”.

  13. Jack Ravenno said

    @2 ALIK Z KRZEMIENIA:

    Na początek niech Pan szanowny podziękuję tym wszystkim bandziorom, złodziejom i wyłudzaczom, tej sitwie z WSI i innej czerwonej swołoczy. Ktoś musi zaprowadzić porządek. Nie twierdzę, że będzie to Morawiecki (wygląda mi na kukłę a nie samodzielnego urzędnika). KTOŚ jednak to musi zrobić czyli garnąć DO skarbu państwa a nie pozwalać na jawne złodziejstwo.

    Osobiście się temu przyglądam bo idąc za słowem Pana Naszego – „Po owocach ich poznacie”. Zobaczymy za jakiś czas bo jeśli jest tak źle to biznes powinien coraz bardziej upadać i wpływy do SP kurczyć tak samo jak dzięki gów…nej polityce demograficznej kurczy się liczebność ludności Polski.

  14. Dinozaur said

    Dinozaur prowadząc przez 25 lat zmienną liczbę przedstawicielstw w Rosji ( ostatnio dzięki uproszczeniu tam przepisów i ułatwieniom wizowym tudzież możliwości przesyłania obrazów przez Internet
    mógł ich ilość ograniczyć ) nie widział ani razu urzędu skarbowego , inspekcji pracy , Sanepidu itd .

  15. www said

    Średni i wyższy etap państwowego „kształcenia” jest nastawiony na produkcję niewolników dla których szczytem kariery jest mieć ‚Dobrą Pracę’. tj. mieć Pana który mi będzie mówił co robić.

    Ci przedsiębiorcy bez następców oddali swe dzieci do państwowej pralni mózgów a ta wychowała ich na niewolników.

  16. Joe said

    10 Yah..Zgadza sie tylko ani ja ani moj mechanik a POdejzewam ze i Pan ,nie mamy wpywu na ustalanie przepisow i norm ktore zapewnija w kraju normalny POrzadek.np.Www 13 „oddali swe dzieci do panstwowej pralni mozgow”.A do jakiej mieli oddac?Kto te pralnie organizuje?Gdzie sa te dobre pralnie w ktorych byloby lepiej?Jaki kon jest kazdy widzi…tylko co z nim POczac.?

  17. Boydar said

    „… dla których szczytem kariery jest mieć …”

    http://www.glamour.pl/galeria/dom-jana-kulczyka-w-szwajcarskich-alpach-na-sprzedaz-za-185-mln-dolarow/rezydencja-jana-kulczyka-w-alpach-posiada-niesamowity-widok-na-gory

    Ale to nic. Mam w dupie problemy rodzinne państwa Kulczyków.

    Generalnie, społeczeństwo całym szeregiem żmudnych i wieeeeloletnich zabiegów zostało doprowadzone do stanu oślepienia. Szczytem, nie tylko kariery, jest szybki numerek nawet w kiblu, obciągniecie fiuta Murzynowi na dyskotece, fura, rura i komóra. I cała masa innych, zupełnie bez sensu rzeczy. Natomiast z sensem nie ma się robić ABSOLUTNIE NIC. Owszem, każdy ma wolną wolę, tylko kto o tym wie, jeżeli z każdej strony, już od przedszkola, wszechobecnie, imperatywnie oraz niepodzielnie panuje system nakazowy z kijem i marchewką w roli rekwizytów podstawowych.

    Uważam że jednak trzeba zacząć od szubienicy, to zazwyczaj powoduje otrzeźwienie.

  18. Joe said

    „od szubienicy” najlepiej na dzwigach 1 tonowych,zapewniaja szybkie przemieszcznie z miejsca na miejsce.

  19. Pinxit said

    8
    at: moderator
    Mimo wszystko nie zazdroszcze moderatorowi …dyzurow na blogu.

  20. Zdziwiony said

    „… dla których szczytem kariery jest mieć …”

    https://vignette.wikia.nocookie.net/nonsensopedia/images/3/3b/Bikekwadrat.jpg/revision/latest?cb=20051027183608

    Ale…:

    Kuć i orać w dzień zawzięcie,
    Bo plonów niema bez trudu!
    Złocisty szczęścia okręcie,
    Kołyszesz…
    Kuć! My nie czekajmy cudu.
    Robota to potęga ludu!
    (п)

  21. ,... said

    @ 17
    Synowie wolą zaciągnąć się do wojska, zamiast tyrać w polu, a córki do agencji towarzyskiej, zamiast pielić chwasty w ogrodzie

    https://www.diki.pl/slownik-angielskiego?q=soldier

    .https://media.npr.org/assets/img/2016/07/15/coffeesoldiers_custom-90ec960b7ff57a043ac829601e1487160d3b8ee3-s900-c85.jpg

    http://faculty.buffalostate.edu/fishlm/folksongs/les01.htm

  22. ,... said

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Polski_Kontyngent_Wojskowy_w_Afganistanie
    „Nobody can soldier without coffee”

  23. ,... said

    .https://www.youtube.com/watch?v=vndtKWBZSgE
    Polski Kontyngent Wojskowy – Afganistan

Sorry, the comment form is closed at this time.