Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Masowe szpiegowanie społeczeństw

Posted by Marucha w dniu 2017-12-23 (Sobota)

Jak będzie trzeba, to ulegną awarii albo przerwie się zasilanie.

Rozwój elektroniki i technologii informatycznych w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat umożliwił masowe szpiegowanie społeczeństw.

Rozwój Internetu i mediów społecznościowych to dopiero ostatnie 20 lat, jednak rewolucja ta została przewidziana dużo wcześniej przez stratega i futurologa Zbigniewa Brzezińskiego.

W 1970 ukazała się jego książka pt: „Beetwen two ages americans role in the technotronic era”, którą śmiało można uznać za jedną z najważniejszych książek XX wieku. Brzeziński nazywa erę postindustrialną właśnie erą technotroniczną i przewiduje (choć nie jest to napisane wprost) powstanie Internetu i mediów społecznościowych. Choć może to się wydawać niemożliwe autor przewiduje także psychologiczną reakcję na powstanie mediów elektronicznych, czyli że ludzie będą wszystko bezwiednie wrzucać na portale społecznościowe, przewidziane jest także to, że władze otrzymają wgląd w publikowane dane.

[Wydaje mi się, że jeszcze wcześniej przewidział to niejaki Stanisław Lem. Pomylił się w jednym. Wydawało mu się, że sieć informatyczna będzie polem wymiany myśli między najtęższymi naukowcami i intelektualistami, którym w nabożnym skupieniu będą przysłuchiwać się rzesze prostych magistrów i doktorów. Tymczasem Internet w – na oko – 90% to wysypisko śmieci i pornografii. – admin]

Doświadczenie pokazuje, że teorie spiskowe często okazują się być prawdą, podobnie było z teorią o masowej inwigilacji użytkowników Internetu. Była uważna za teorię spiskową aż do 2013 i wybuchu tzw. Afery Snowdena, kiedy to wysokiej rangi analityk CIA Edward Snowden ujawnił istnienie tajnego projektu PRISM umożliwiającego szpiegowanie użytkowników Internetu na całym świecie na niewyobrażalną skalę.

Kontrowersji całej sprawie dodaje fakt, że w proceder zaangażowane były czołowe firmy, takie jak Microsoft, Google, Facebook, Yahoo, Youtube, Skype, AOL, Apple. Sprawa była bardzo głośna, jednak szybko okazało się, że tak jak i zawsze ludzie mają krótką pamięć.

Sam Snowden mówił, że najbardziej boi się tego, że i tak się nic nie zmieni. I wszystko wskazuje, że nic się nie zmieniło, sprawa poszła w zapomnienie, nikt nie odwrócił się od mediów społecznościowych, nawyki użytkowników Internetu się nie zmieniły, dziś mało kto umie powiedzieć kim jest E. Snowden. Dzieje się tak z prostej przyczyny, korzyści interpersonalne związane z ujawnianiem swoich danych w Internecie są ważniejsze niż ochrona swoich danych i prywatności.

Firma We-Vibe za pomocą smartfonów szpiegowała zwyczaje użytkowniczek „inteligentnych” wibratorów.

Ostatnie lata to gwałtowny rozwój rynku przenośnych komputerów z funkcją telefonu i aparatu fotograficznego nazwanych przez marketingowców smartfonami. Urządzenia te wyposażone są w nadajniki gps, mikrofony i dostęp do Internetu i stwarzają olbrzymie zagrożenie dla prywatności swoich użytkowników.

Aplikacje zainstalowane na takim urządzeniu potrafią nagrywać i analizować rozmowy toczące się dookoła, a następnie wyświetlać reklamy powiązane z treścią rozmów np. na komputerze stacjonarny znajdującym się w tym samym pokoju! Nie bez przyczyny urządzenia te zwane są osobistym szpiegiem, szpiegiem którego ludzie z własnej ,nieprzymuszonej woli mają zawsze przy sobie.

Wydawać się może, że korzystanie z nowoczesnych urządzeń wymaga zapłacenia pewnej ceny w postaci bycia szpiegowanym. Udogodnienia wynikające z korzystania z tego urządzenia są tak duże, że być może prywatność warta jest poświecenia. Problem w tym, że korzystanie ze smartfonu nie musi oznaczać narażania się na ciągłe szpiegowanie, ponieważ są producenci którzy oferują urządzenia chroniące prywatność użytkowników. Mimo że urządzenia te nie różnią się pod względem ceny i parametrów od konkurencji, to ich udział w rynku wynosi zaledwie 0,1%.

Ciekawe jest to, że na poziomie deklaracji większość ludzi chce chronić swoją prywatność, ale nie przekłada się to na żadne konkretne działania, mało tego, większość osób nie jest nawet świadoma faktu, że jest ciągle monitorowana lub są gromadzone o jej aktywności dane, a nawet jak wiedzą to mają to gdzieś. Brak konkretnych działań zmierzających do ochrony prywatności wynika z przekonania, że osoby te nie mają nic do ukrycia, co prawda boją się oszustów i hakerów, ale nie widzą nic złego w tym, że potężne korporacje gromadzą o nich terabajty danych.

Bardzo rozpowszechnione jest przekonanie, że osoby uczciwe nie mają nic do ukrycia, nie jest to prawda, a sam Edward Snowden mawiał, że każdy ma coś do ukrycia. Łatwo można sobie wyobrazić sytuacje w której człowiek przez całe swoje życie korzystał z mediów elektronicznych, a kiedy jest dorosły zaczyna robić karierę polityczną, zdobywa władze i chce np. opodatkować korporacje. Korporacje wiedza o jego aktywności wszystko i organizują „anonimowy” przeciek o tym jak ów polityk odwiedzał strony pornograficzne czy choćby publikował w Internecie opinie niezgodne ze swoim obecnym programem.

Wiedza o człowieku to bardzo potężna broń i nawet jeśli ktoś nie łamie prawa to informacje o jego aktywność mogą zostać wykorzystane przeciwko niemu z fatalnym skutkiem.

Zagrożenia dla prywatności związane są nie tylko z naszą aktywnością czy użytkowaniem urządzeń elektronicznych, ale także z wdrażaniem zaawansowanych systemów technicznych na wyższym szczeblu organizacyjnym. Chodzi o system monitoringu miejskiego, systemy te rozrastały się od lat, a obecnie dzięki zmniejszeniu kosztów oraz wzrostu zagrożenia terroryzmem i bandytyzmem ich zasięgi i stopień skomplikowania rośnie jeszcze bardziej.

W Szwecji systemy monitoringu zostaną dodatkowo wzbogacone o systemy podsłuchu wyposażone w mikrofony i nasłuchujące określonych dźwięków, wszystko po by zapewnić bezpieczeństwo staczającym się w otchłań chaosu Szwedom. Szczególne zagrożenie związane jest z łączeniem systemów monitoringu z zaawansowanymi systemami informatycznymi, chodzi o systemy do rozpoznawaniu twarzy.

Systemy takie są już testowane na masowa skalę, na razie pod przykrywką, ostatnio internauci ochoczo pomagali testować rozwiązania, które w przyszłości ograniczą ich wolność, na razie była to miła zabawa polegająca na udostępnianiu swoich zdjęć i aplikacja zgadywała ile mamy lat (how-old.net). W niedalekiej przyszłość wszystkie obszary zurbanizowane zostaną „pokryte” takim systemem monitoringu, a w lasach będą mikrofony, zapewne dlatego, ze lepiej sprawdzają się w leśnej gęstwinie.

Zapewnienie bezpieczeństwa to doskonała wymówka by szpiegować, monitorować i ograniczać wolność. Sztandarowym przykładem jest system e-call czyli ogólnoeuropejski system automatycznego powiadamiania o kolizji, montowany w samochodzie, w tym celu auto wyposażone jest w moduł gps, który w razie wypadku przesyła informacje o kolizji wraz z takimi danym jak marka auta i rodzaj paliwa do odpowiednich służb.

Oczywiście w założeniu system ma chronić prywatność kierowcy, ale chyba nikt o zdrowych zmysłach nie wierzy w zapewnienia władz europejskich. Użytkownik w normalnej sytuacji nie będzie miał żadnej możliwości sprawdzenia czy system nie przesyła informacji o jego położeniu.

Od 2018 roku system e-call to obowiązkowe wyposażenie każdego nowosprzedawanego w unii auta. Tym prostym przepisem o wprowadzeniu systemu e-call zostanie stopniowo uzyskany dostęp do informacji o położeniu wszystkich samochodów. Czy są/będą jakiekolwiek protesty przeciwko ograniczeniu prywatności? Nie.

Prawdziwa rewolucja dopiero się jednak zaczyna, w następnych dekadach powstanie Internet Rzeczy powodując zmianę, którą ciężko sobie nawet wyobrazić. Termin „Internet Rzeczy” pojawił się w 1999 roku, ale sama koncepcja jest dużo starsza i po raz pierwszy prawdopodobnie pojawiła się w wydanej w 1986 roku książce Alvina Tofflera „Trzecia fala”. Autor opisuje w niej pomysł „inteligentnego” domu wyposażonego w sensory i komunikującego się za pomocą sieci teleinformatycznej, na przykład by zlecić naprawę przeciekającego dachu.

Większość ludzi myśli, że Internet Rzeczy to podłączone do sieci lodówki, pralki lub samochody, ale przyszły IR będzie dużo czymś więcej. Przyszłościową koncepcję przedstawia dokument Komisji Europejskiej „Internet of Things —— An action plan for Europe” z 2009 roku. Zakłada on, że wszystkie ale to absolutnie wszystkie (skarpetki, jogurt i cegły też) produkowane rzeczy będą posiadały chip RFID wraz z unikalnym radiowym numerem rejestracyjnym RFID.

Chip emitujący sygnał radiowy lub na niego reagujący (zależnie od rodzaju chipa) umożliwi monitorowanie każdej wytworzonej rzeczy od momentu powstania aż do momentu recyklingu (lub składowania na wysypisku).

Dokument zakłada nawet wszczepianie chipów do drzew by walczyć z wylesianiem! Możliwości tego systemu są fantastyczne, możliwe będzie określenie aktualnego położenia każdej wyprodukowanej rzeczy na planecie (gdzie się ta rzecz teraz znajduje), kto jest jej właścicielem i w jakim aktualnie jest stanie. Jak wspomniano powyżej chipy dzielą się na pasywne i aktywne, pasywne wzbudzane są w polu skanera, a aktywne dzięki np. wychwytywaniu energii ze zmian temperatury otoczenia, posiadają własne źródło zasilania i emitują sygnał radiowy na odległość kilku do nawet kilkuset metrów.

Dzięki chipom i sensorom przedmioty będą mogły wchodzić ze sobą w interakcje, np. nasza koszula przekaże informacje o temperaturze i wilgotności naszego ciała do sytemu klimatyzacji, dzięki czemu ustawi on optymalną temperaturę, podobnie jak lodówka rozpozna jakie artykuły ma w środku i ustawi odpowiednio termostat i wyśle nam maila o tym, że kończy się termin ważności jogurtu. Naturalną konsekwencją tego, że będzie można pozycjonować każdą rzecz na mapie świata, znać jej właściciela i jej stan – automatycznie będzie można określić położenie każdego człowieka i określić to czym aktualnie się zajmuje.

Skoro wszystkie rzeczy będą miały chip, to dlaczego nie mieliby posiadać ich również ludzie.

Korzyści z wprowadzenia Internetu Rzeczy będą olbrzymie, oszczędność materiału, energii, niespotykana wygoda, ale jednocześnie technologia ta spowoduje głębokie zmiany świadomości społecznej, ludzie tak przyzwyczają się do technologii RFID, stanie się ona tak powszechna, akceptowalna i pożądana, że powoli będą znikać kontrowersje wokół wszczepiania chipów ludziom.

Już teraz (2017) wszczepianie chipów ma swoich zwolenników i są chętni by to robić, jedna ze szwedzkich korporacji wszczepia chipy swoim pracownikom w roli kluczy, a klub na Ibizie wykorzystuje chipy jako portfele co bardzo spodobało się klientom. Oczywiście i tak opór przeciwko wszczepianiu ludziom chipów się pojawi, ale chipy i tak zostaną wprowadzone pod pretekstem monitoringu zdrowia ludzi w sytuacji szalejącej w przyszłości epidemii nowotworów, albo zadbania o bezpieczeństwo – w przyszłości należy przewidywać wzrostu zagrożenia zamachami i bandytyzmem w związku z niekontrolowaną migracją.

Stworzenie „Internetu Ludzi” jest tylko kwestią czasu .Mimo, że stworzenie takiego Internetu będzie motywowane szlachetnymi ideami, to należy przypuszczać, że wszczepione chipy zostaną w przeważającej mierze wykorzystane przeciwko ich posiadaczom. Za ich pośrednictwem możliwe stanie się bezpośrednie wpływanie na ludzkie nastroje, a w dalszej przyszłości prawdopodobnie i myśli. Wedy nastanie era prawdziwie kontrolowanego społeczeństwa (ludzkości).

finktank1980
http://finktank.pl

Gajowy podejrzewa, że większości mieszkańców Polski już po cichu wszczepiono jakieś czipy, które robią z nich idiotów.
Admin

Komentarzy 13 to “Masowe szpiegowanie społeczeństw”

  1. Poziomka said

    Tak jest Panie Gajowy, zdecydowana większość już oczypiała.

    A ilu takich bystrzaków, idących z postępem techicznym, sprawiło sobie pod choinkę taki oto prezencik:

    http://www.komputerswiat.pl/testy/sprzet/glosniki/2017/08/amazon-echo-show-test.aspx

    A tak przebiegła konwersacja Alexa Jonesa (Info Wars) z Alexą:
    .https://www.youtube.com/watch?time_continue=140&v=u5kNP7tyhk8

  2. wladek said

    To jest niestety prawda i zostanie w ten sposob zrealizowany cel ostatecznego zniewolenia ludzkosci – po tym jak mowią proroctwa odbedzie się walka dobra ze złem,

  3. Zbyszko said

    Jak się słucha niektórych ludzi, jak to teraz jest fajnie, bo nareszcie już zyski z przedsiębiorstw (kiedyś państwowych) idą teraz do kieszeni Kapitalizmu Globalistycznego (i ludzi honoru w Polsce którzy tego pilnują, by te pieniądze tam szły) a nie są marnowane na np powszechną, (darmową na wszystkich szczeblach) na wysokim poziomie, edukację (prof Hartman na szczęście już pracuje nad ideą, by nie szkolić niepotrzebnie Polaków. Przecież przed II wojną powszechne były 2-4 klasy szkoły powszechnej i było dobrze, do czego na szczęście Polacy zaczynają już tęsknić), taką samą służbę zdrowia. Nareszcie np pogotowie ratunkowe także musi na siebie zarabiać, więc już nie zatrudnia lekarzy, jak to było za tej wrednej komuny, tylko przeszkolonych z udzielania pierwszej pomocy, ratowników. ITD, ITP,….
    Więc jak się słucha tych ludzi, to… widać, że właściciele tego świata marnują tą grubą kasę na inwigilację swoich szczurów, bo te szczury same się pilnują i są przekonane tak musi być, bo tak jest dobrze

  4. Lily said

    NWO,calkowite zniewolenie,ZERO prywatnosci.

  5. Vis said

    Polecam zainteresować się aplikacją anty szpiegowską na smartfony HAWEN.Więcej informacji można znaleźć na stronie AVLab

    ——
    Poprawna nazwa: HAVEN
    Admin

  6. rafal said

    Ja nie mam nawet telefonu, internet nie jest na mnie, a w sklepach zawsze place gotówką. Jedno co mnie łączy z system to jedna lokata w banku.

  7. mironik said

    System do monitoringu lokat czy przelewów powstał zdaje się już 1974, nim ktokolwiek miał w domu choćby Commodore c64

    https://www.computerworld.pl/news/IT-na-podsluchu,398563.html

    Jak wiadomo, wszystkie urządzenia elektroniczne podczas przetwarzania sygnału elektrycznego generują promieniowanie elektromagnetyczne niezależnie od tego, czy przetwarzanie sygnału ma charakter cyfrowy, czy analogowy. Każde urządzenie komputerowe, przez które płynie prąd, jest źródłem promieniowania elektromagnetycznego o określonej częstotliwości, propagowanego głównie poprzez monitor, klawiaturę, przewody zasilające, ale także gniazda, porty i urządzenia podłączone (drukarki, skanery itp.) oraz osprzęt sieciowy (routery, przełączniki). Urządzenia cyfrowe emitują promieniowanie elektromagnetyczne związane z dwustanowym charakterem tego sygnału zwykle w wysokim zakresie częstotliwości. W samym komputerze znaczącym źródłem elektromagnetycznej emisji ujawniającej jest magistrala PCI, w której sygnał przenoszony jest również na puste złącza, działające w tym przypadku jak anteny nadawcze, wysyłające sygnał w przestrzeń. Szyną tą dane przesyłane są pomiędzy poszczególnymi komponentami komputera, więc emitowane fale elektromagnetyczne stanowią dla „podsłuchujących” doskonałe źródło informacji. Sam kontroler SCSI lub IDE dysku twardego także stanowi istotne źródło radiacji elektromagnetycznej.

    Transmisja pomiędzy komputerem a innymi urządzeniami peryferyjnymi, np. poprzez łącze RS 232 czy USB, również może być w łatwy sposób przechwytywana przy użyciu odbiornika zakresu fal wysokiej częstotliwości. Także klawiatura emituje fale elektromagnetyczne, mogące nieść sekretne informacje. Silnym źródłem emisji ujawniającej był y kiedyś powszechnie stosowane monitory CRT, co wynikało z faktu, że generowały silne pole elektromagnetyczne, niezbędne w procesie tworzenia obrazu. Jednak również monitory LCD czy LED – mimo że wykorzystują zupełnie inną metodę wyświetlania obrazu – nie są wolne od tej wady i reprodukowany przez nie obraz może być z dużej odległości odtworzony.

    Emisja promieniowania odbywa się zarówno do bezpośredniego otoczenia, jak i poprzez kable zasilające do sieci elektroenergetycznej, a nawet poprzez metalowe rury instalacji wodociągowej bądź gazowej. Zakres widma tych sygnałów zawiera się w dość szerokim paśmie częstotliwości, tj. od kilku kiloherców do kilku gigaherców. Promieniowanie emitowane ze zwykłego komputera jest na tyle silne, że można je odebrać z odległości przekraczającej nawet kilometr, a obecnie wykorzystywane urządzenia do „podsłuchu” są na tyle małe, że mogą być z powodzeniem zainstalowane np. w samochodzie. Taki sprzęt nie jest powszechnie dostępny, a obrót nim podlega szczególnym restrykcjom, więc posługują się nim głównie służby specjalne. Nie można jednak wykluczyć, że mogą być one w posiadaniu bogatych korporacji (szpiegostwo przemysłowe) czy organizacji przestępczych. Sygnały odbierane za pośrednictwem specjalnej anteny albo poprzez czujnik podłączony do sieci elektrycznej (z której zasilane są „podsłuchiwane” urządzenia) trafiają do bardzo czułego odbiornika szerokopasmowego. Dalej są odfiltrowywane od szumów, a następnie przetwarzane na wersję możliwą do odczytu.
    ————-
    Tak w uzupełnieniu artykułu zauważyłem że w windows10 się nie wyłącza zasilanie usb, mimo wyłączenia, po prostu mam zewnętrzną kartę dźwiękową (i dioda zasilania się świeci) i to na normalnym komputerze i minipc też, a jako, że ten minipc jest bezszmerowy bo mimo, że ma normalny windows10 to nie potrzebuje żadnego chłodzenia, to kto wie co i zwykły komputer z tym systemem niby wyłączony może robić po cichu, bo pn. były i Amigi cdtv z 1993 (w środku to z 1987 amiga 500) co odtwarzały płyty audio czy i z programami bez uruchamiania systemu i to z procesorem 7 MHz.
    .

  8. Kar said

    re:6

    .. nie badz taki Wyindualizowany, nosisz tanie chinskie kapcie z czipem, w ktory inwestowal „Twoj”bank

  9. Jack Ravenno said

    „Tymczasem Internet w – na oko – 90% to wysypisko śmieci i pornografii. – admin”

    Optymista…

  10. Maverick said

    Czasy „Znaku Bestii” nadchodzą szybko i wielu nawet nie kojarzy i nawet zachwyca się możliwością zawitkowania bioczipsem.
    Tak rządy będą wiedzieć dokładnie wszystko co robisz i jak zarabiasz na życie aby sobie zapewnić swoją pasożytniczą cześć, niewygodnych będą usuwać zdalnie.

  11. Re: 10 Maverick.
    Warto uzupelnic i dodac, ze:

    Niewygodnych, to znaczy takich, ktorzy beda bezproduktywni – czyli starzy, chorzy czy kalecy, bowiem reszta zaczipowanego „bydla podatkowego” nie bedzie w sensie fizycznym ani duchowym w czymkolwiek zagrozic „szlachcie” nowego porzadku swiatowego, gdyz beda totalnie zniewoleni (w sensie umyslowym, intelektualnym I materialnym).

    ======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  12. tsuruta said

    re11
    wprowadzona bezpośrednio do systemów XX wieku, [ nastąpił wyraźny upadek białych chrześcijańskich narodów ] z czasem bestia zostaje bardziej widoczna, bo jest silniejsza i z techno logizowana.

  13. zero said

    cyt: „Urządzenia te wyposażone są w nadajniki gps… ” ??? chyba odbiornik… bo nadajnikami są satelity.
    I w ten sposób artykuł traci na wiarygodności, skoro jest jedna bzdura to może byc ich więcej.

    ——
    Nie, nie tylko satelity mogą być nadajnikami sygnału GPS. Np. urządzenia do lokalizacji samochodów.
    Admin

Sorry, the comment form is closed at this time.