Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Boże Narodzenie ofiarą kapitalizmu

Posted by Marucha w dniu 2017-12-27 (Środa)

Przyjęta 24. listopada ustawa o zakazie handlu w niedzielę jest niewątpliwie krokiem we właściwym kierunku, służąc ograniczeniu kapitalistycznych patologii w gospodarce.

Decyzja PiS zasługuje więc na nasze pełne poparcie, nawet pomimo swojej niedoskonałości technicznej. Ustawa, skierowana bowiem zasadniczo przeciwko dużym sieciom handlowym, w kilku punktach jest jednak niedopracowana, stwarzając im możliwość obejścia ograniczeń.

Spod zakazu wyłączone mają być na przykład piekarnie, lodziarnie i cukiernie, nie zaznaczono jednak, że działalność taka powinna być dominującą formą działalności danego podmiotu. W efekcie, jako „piekarnie” będą mogły występować na przykład prowadzące wypiek na miejscu sklepy Lidla i Biedronki.

Wyłączenie ma także dotyczyć obsługujących podróżnych sklepów na dworcach. Wiele dworców kolejowych, jak na przykład Dworzec Wileński w Warszawie, połączonych jest jednak z galeriami handlowymi. Na innych mają swoje sklepy popularne zachodnie sieciówki, jak Rossmann, czy Empik.

Ustawa przewiduje też wyłączenie podmiotów nabywających towar na giełdach rolno-spożywczych. Nic zatem prostszego dla zarządcy danej placówki, niż wysłać w niedzielę swoich pracowników na taką giełdę, by moc prowadzić tego dnia handel jak w każdy inny dzień.

Pomimo tych niedopatrzeń, samo pojawienie się projektu takiej ustawy należy ocenić pozytywnie. Wprowadzenie od marca nadchodzącego roku dwóch wolnych niedziel, od 2019 r. – trzech, od 2020 r. zaś wszystkich wolnych niedziel, z pewnością sprzyjać będzie powściągnięciu komercyjnego amoku Polaków rzuconych po ‘89 r. na zdradliwe wody kapitalizmu.

Paradoksem historii jest, że choć na początku lat 1990. nie był rzadkim widok katolickiego księdza święcącego nowo otwartą jadłodajnię McDonalda, nowo otwarty zachodni bank, czy nowo otwarte centrum handlowe, to budowie Polski jako państwa katolickiego na przeszkodzie stanęły te same siły rynkowe, za oswobodzeniem których, jako jeden z pierwszych, ustami i piórem papieża Jana Pawła II, opowiedział się polski Kościół.

Skoro już jednak ekipa PiS wykonała pierwszy krok w stronę przybliżenia nam chrześcijańskiego porządku ekonomicznego, to warto by było wykonać również kolejne. Na domyślność polityków partii rządzącej nie ma raczej co liczyć, bo też poziom ich świadomości kulturowej i duchowej, a nawet poziom ich inteligencji, jak wiadomo, pozostawiają wiele do życzenia.

Nie ma też większego sensu oczekiwanie na głos kleru, który dawno już pogodził się z demoliberalizmem, rezygnując z ambicji zbudowania katolickiego porządku społecznego. Kościół musiałby najpierw uciszyć w gronie swych kapłanów tak patologiczne głosy, jak ten należący do księdza-libertarianina Jacka Stryczka, czy usunąć z anteny „katolickiego” podobno Radio Maryja neokonserwatywnego intryganta Jonny’ego Danielsa. Następnie, musiałby wyjść poza swoje dotychczasowe asekuranctwo i oportunizm. Szczególnie na to ostatnie raczej się nie zanosi, tak więc zadanie zgłaszania kolejnych postulatów pozostaje nam – tożsamościowym publicystom.

Kapitalistyczne przedrzeźnianie chrześcijaństwa

Problem tymczasem jest bardzo dobrze wyczuwalny i nabrzmiewa już od co najmniej dwóch dekad. Każdego kolejnego roku, zaraz po Zaduszkach natykamy się w dużych sieciach handlowych, ale też na ulicach miast, na agresywnych subiektów przebranych w czerwony ubiór i czapkę z pomponikiem, którzy naganiają nas do zakupu oferowanych przez ich pracodawców towarów i usług.

Postać czerwonego przebierańca straszy nas również z licznych afiszy reklamowych, plakatów, wkładek do czasopism i ulotek. W powszechnej świadomości dawno już zastąpiła wspominanego przez chrześcijan 6. grudnia historycznego biskupa Miry – św. Mikołaja. Jego wizerunek wulgarnie zniekształciły popkultura brytyjska i amerykańska. To, co obecnie kojarzymy z postacią św. Mikołaja, to produkt reklamowy amerykańskiego koncernu Coca-Cola z 1930 r.

Niepostrzeżone zastępowanie tradycji chrześcijańskich tradycjami kapitalistycznymi i sakralnego rozumienia rzeczywistości materializmem przejawia się nie tylko na przykładzie świętego Mikołaja. Wystarczy wspomnieć, że odtwarzane w czasie Adwentu w sklepach wielkopowierzchniowych z magnetofonowych głośników kolędy nie mają nic wspólnego z chrześcijańskim rokiem liturgicznym. Czas święty, w kapitalizmie zostaje zastąpiony dorocznym rytmem regularnych promocji – święta Bożego Narodzenia poprzedza wszak bezpośrednio tzw. „Black Friday”.

Kapitaliści przedrzeźniają jednak nie tylko tradycję katolicką, lecz duchowość tradycyjną w ogóle. Ten sam los co św. Mikołaja spotkał też św. Walentego, choinkę, krasnoludki, anioły i wiele jeszcze innych elementów chrześcijańskiej i europejskiej tradycji mitologicznej, symbolicznej, duchowej i rytualnej. Tradycyjny rok obrzędowy zastępuje rok kolejnych paroksyzmów gorączkowej konsumpcji, a tradycyjną mistykę i odczuwanie sakralności zastępuje idolatria wciskanych nam przez kapitalistów towarów i pogrążenie się w otępiającym „zakupowym szaleństwie”.

W 2015 r. bezczelność czujących się bezkarnie kapitalistów sięgnęła poziomu, który wywołał reakcję społeczną. Nie ze strony Kościoła, wydawałoby się że najbardziej zainteresowanego problemem, lecz grupy konserwatywnych polityków i publicystów. Gdy sieć telefonii komórkowej GSM Plus reklamowała możliwość zakupu nowego aparatu hasłem „Dobra Nowina”, napisali oni „Pragniemy przypomnieć, że dla większości Polaków Dobra Nowina (gr. euangelion) to objawiona przez Boga nauka, która nadaje sens całemu ich życiu. (…) Porównywanie treści, które niesie Ewangelia, z informacją o atrakcyjnej cenie telefonów komórkowych budzi niesmak i zażenowanie”.

List okazał się skuteczny, sieć bowiem wycofała slogan reklamowy, a kolejne swoje kampanie przeprowadzała już z większym poszanowaniem polskiej duchowości i tradycji.

Przepędzić kapitalistyczne demony

List był jednak krokiem doraźnym, nie zaś rozwiązaniem systemowym, a takiego właśnie potrzebujemy dla obrony chrześcijańskiej prawdy i polskiej tradycji kulturowej przed ich kapitalistyczną instrumentalizacją i wulgaryzacją. Tym niemniej, samo pojawienie się takiego listu i jego pozytywny odbiór wskazują, że istnieje w naszym kraju potrzeba i gotowość przyjęcia takich rozwiązań systemowych.

Należałoby zatem wprowadzić takiego rodzaju uregulowania prawne, które chroniłyby symbolikę chrześcijańską i tradycyjną polską symbolikę kulturową przed ich wykorzystaniem dla celów komercyjnych. Stosunkowo łatwe wydaje się to w odniesieniu do symboli chrześcijańskich, ponieważ już w tej chwili obowiązuje ustawa o zakazie obrazy uczuć religijnych. Nie odnosi się ona oczywiście w żaden sposób do metafizyki ani nawet nie uznaje jej istnienia, co należałoby rzecz jasna zmienić, ale nawet doprecyzowanie obecnych uregulowań, tak by objęły również komercyjne wykorzystanie symboli chrześcijańskich Świętych (np. św. św. Mikołaja i Walentego) i chrześcijańskich obrzędów, byłoby już krokiem we właściwym kierunku.

Nieco więcej pracy wymagałaby ochrona tradycyjnych polskich symboli kulturowych i mitologicznych. Nie dla wszystkich na początku potrzeba takiej ochrony może być oczywista, ale po dłuższym zastanowieniu, nietrudno dostrzec, że zatrata przez kolejne pokolenia Polaków świadomości tradycyjnego wizerunku wampira, wilkołaka, krasnoludków, czarownicy, wróżki czy innych jeszcze słowiańskich figur mitologicznych, przerywa naszą więź z własną tradycją kulturową, symboliczną, mitologiczną i duchową.

Mało kto jest już dziś świadomy, że wampir to figura zaczerpnięta z mitologii słowiańskiej, a nie z wiktoriańskich powieści gotyckich i amerykańskich horrorów, gdzie jego wizerunek uległ popkulturowej wulgaryzacji i zniekształceniu. Nie jesteśmy Anglosasami, by pozwalać kapitalistom przedrzeźniać i parodiować naszą własną tradycję kulturową. Mitologią starożytnej Grecji posłużyli się oni do wytwarzania kolejnych wulgarnych produktów quasi-pornograficznych i czemuś podobnemu w którymś momencie posłużyć mogą też tradycje słowiańskie.

Symboli tradycyjnej słowiańskiej mitologii i polskiej tradycji kulturowej i historycznej (czy naprawdę chcemy oglądać np. Władysława Jagiełłę reklamującego jeden z niemieckich banków, a postaci i cytaty z Trylogii promujące niemiecki proszek do prania?) nie da się oczywiście w obecnej chwili bronić w naszym kraju z pozycji religijnych, choć na przykład w Islandii i Grenlandii przyjęto rozwiązania idące w tym właśnie kierunku. Można jednak zastrzec symbole ważne dla polskiej kultury i historii jako marki, posługiwanie się którymi w celach komercyjnych nie będzie dopuszczalne.

Szanujące się państwa chronią własną ideosferę i przestrzeń kulturową przed penetracją popkultury amerykańskiej i globalizacją. Znany jest przykład przyjętej w 1994 r. we Francji ustawy Taubona, mającej chronić język francuski i kulturę francuską przed zanieczyszczeniem ich amerykańszczyzną i całym właściwym jej komercyjno-kapitalistycznym prymitywizmem. W naszym kraju należałoby opracować podobny projekt. Lepiej w końcu, by Polacy poznawali wizerunek smoka czy krasnoludków z tradycyjnych baśni, podań, legend i litografii, niż z amerykańskich kreskówek i horrorów.

Nadchodzące Boże Narodzenie to dobra okazja, by zastanowić się, czy możemy dziś jeszcze w pełni doświadczać sacrum i zanurzyć się w naszej własnej tradycji kulturowej, w sytuacji gdy zewsząd nęka nas Zły, wcielony w otaczający nas system kapitalistyczny i demoliberalny. Powinnością katolickich mężów stanu, a za takich uważa się większość ekipy „dobrej zmiany”, jest zabezpieczenie wspólnocie politycznej warunków, w których mogłaby ona swobodnie zwrócić się ku Bogu.

W obecnym braku stosownych regulacji, odciągać nas mogą od Niego swobodnie demony kapitalizmu. Najwyższa pora, by je przepędzić, stosownie zabezpieczając przed nimi nasze „ołtarze”. Czego też życzmy sobie z okazji nadchodzącego święta Narodzenia Pańskiego: byśmy wszyscy pewnego dnia mogli doświadczyć go w całej pełni i przeżyć je godnie, oraz by Imię Boże i imiona Świętych Pańskich chronione były w naszej Ojczyźnie przed kapitalistyczną blasfemią.

Ronald Lasecki
xportal
http://mysl-polska.pl

Komentarzy 18 to “Boże Narodzenie ofiarą kapitalizmu”

  1. Marcin said

    Plus kiedyś miał reklamę przed okresem komunijnym o nazwie „moja pierwsza komórka”. Te sciery posuwają się w swojej bezczelności na tereny gdzie nie powinny. W USA jaki był skandal z czajnikiem przypominającym Hitlera czy reklama psa w mycce reklamującego wódkę i po ingerencji środowisk żydowskich już nikt się nie ośmielił. Po chrześcijanCh można jeździć jak po łysej bo już niewielu ma prawidłowe odruchy.

  2. Pinxit said

    Bardzo chcialoby sie wierzyc, ze zakaz handlu w niedziele ma cokolwiek wspolnego z religia.
    Ale nie ma.
    Chodzi o tzw. penalty rates. Firmy zachodnie nie zycza sobie, zeby oplacac pracownikow w niedziele i swieta.

    Kadafi w swojej zielonej ksiazeczce napisal kiedys:
    Komunizm odrzuca Boga.
    kapitalizm odrzuca … czlowieka.

    Zniewolenie ludzi pracy w kapitalizmie jest bezprecedensowe.
    Mnie najbardziej zdumiewa brak jakiegokolwiek zrozumienia dla potrzeby wypoczynku i regeneracji sil ekploatowanego organizmu.

    Opowiadam wnukom „bajki” o PRL. Nie bardzo mi wierza.
    Ze byly kiedys w Polsce wczasy pracownicze, ze urlopy byly obowiazkowe i obowiazkowy byl 8 godzinny dzien pracy.
    Nikt nie zostawal po godzinach pracy, bo to bylo zakazane.
    Parcowaly niektore wydzialy w duzych zakladach na zmiany, i kazda zmiana obowiazkowo musiala isc do domu po 8-u godzinach pracy.
    Kazdy mial miesiac urlopu i nikt nie siedzial w domu. Mielismy wspaniale wczasy pracownicze w uzdrowiskach i miejscowosciach wypoczynkowych.
    Dzieci byly albo z rodzina na wczasach albo na koloniach letnich i obozach.

    „No to czemu w Polsce bylo zle?”.
    Bo nie mielismy pieniedzy a chcielismy miec mercedesy.

    Wiec tlumacze wnukom, ze nie mielismy pieniedzy ale i nie mielismy tyle rachunkow do placenia. Dzieci mialy gtowane posilki w szkolach, kolonie byly wlasciwie za pol darmo a dla niebogatych- bezplatne.
    Dzieci mogly pozostawac w swietlicy szkolnej az do przyjscia rodzicow z pracy. W swietlicy dostawaly gotoany posilek i mogly odrobic lekcje przy pomocy dyzurnego nauczyciela.
    Lekcje muzyki i zajecia sportowe tez byly bezplatne.
    Podreczniki byly jednolite i dzieci wlasciwie nie zawsze musialy kupowac nowe ksiazki bo program nauczania byl staly. Wszyscy uczniowie wychodzili ze szkoly z yym samym przygotowaniem do nastepnej nauki ..
    Starsze dzieci oddawaly podreczniki mlodszym kolegom – byla tzw. gielda podrecznikow w szkole.
    Nauczanie i leczenie bylo bezplatne. W kazdej szkole byla higienistka i mial dyzury dentysta.

    No wiec nie mielismy pieniedzy ale nie bylo oplat za wode, podatku od domu, nasze podatki szly na uslugi komunalne, oswiate, lecznictwo i budowanie infreastruktury.
    Nie bylismy zadluzeni wiec nie bralismy pozyczki, zeby …splacic pozyczke (second mortgage). Nie placilismy procentow bankowych. Mlodzez studiujaca nie byla zaduzona w bankach.

    „To dlaczego bylo gorzej niz na Zachodzie?” pytaja wnuczeta.

    Bo Polska byla okropnie zniszczona wojna. 70% miast trzeba bylo odbudowac, i budowac infrastrukture; mosty, drogi, melioracje, elektrycznaosc, transport, przemysl, zaklady pracy; szkoly, przedszkola, szpitale, sanatoria, przychodnie, sklepy, dworce, a nawet kina i teatry.
    Budowalismy cale miasta i osiedla mieszkaniowe.

    Polska nidy nie miala kolonii w Afryce czy Azji wiec nie mielismy skad czerpac bogactwa. Nie okradalismy innych panstw. Moglismy liczyc tylko nawlasne sily. Pomagali nam sowieci. Rosja byla tez okropnie zniszczona wojna i rewolucja. Bylo co odbudowywac i budowac.
    Zeby nam Zachod nie przeszkadzal w rozbudowie kraju , mielismy zawiazany pakt obronny i ochronny przeciwko wrogom odbudowy panstwa.

    Polska byla potega gospodarcza i oswiatowa.
    Klopot byl w tym, ze bogactwo kraju i potega gospodarcza nie odzwierciedlala sie w zarobakch.
    A nam juz bylo coraz lepiej i chcielismy coraz wiecej … i do tego coraz szybciej. Mysle, ze brakowalo nam okolo 10 lat, zeby dogonic Zachod.
    Zachod nam nie pomogl w odbudowie kraju.

    Zal tylko, ze wszystko co z takim trudem zostalo odbudowane i zbudowane nazywa sie wscieklym komunizmem i w ramach tzw. dekomunizacji, razem z wszystkimi zdrajcami Polski bedziemy niszczyc kraj tylko dlatego, ze zostal odbudowany rzekomo przez komunistow.
    Zdrajcom ojczyzny stawiamy pomniki a bohaterow tamtych okropnych czsow nazywamy komuna choc w Polsce nie bylo partii komunistycznej wiec nie bylo ani oficjalnie ani w ukryciu wladzy komunistycznej.
    Polska, podobnie jak Rosja, byla krajem socjalistycznym, w ktorym nacisk byl na uslugi socjalne, to znaczy ze wypracowany przez narod budzet – nalezal do narodu a nie obcych kapitalistow.

    Polske zniszczyli obcy kapitalisci przy pomocy lokalnych zdrajcow i piewcow systemu niewolniczego:

    Ci piewcy zniewolenia ludzi sa obecnie przy wladzy.

    To wszystko co Polak z takim trudem i zaparciem zbudowal – to zachodni kapitalizm zniszczyl.
    Nawet narodowa dume i godnosc czlowieka. Pracujemy nie dla kraju – tylko dla obcych.

    (gwoli przypomnienia – bo to juz bylo na gajowce)

    PRAWDA O PRL – TEKST POCHODZI Z KRĘGÓW WOJSKOWYCH PRL ALE WART PRZECZYTANIA I ZADUMY

    A kto – z młodych wykształconych, z dużych miast – wie, że kiedyś w Polsce produkowano generatory elektryczne dla największych elektrowni?

    (Niepotrzebne byly zydy-Muski)

    Że produkowano turbiny o mocy 500 MW, — a przymierzano się do turbin 1500 MW?
    Że połowa chińskich, indyjskich, indonezyjskich, greckich i tureckich, libijskich i irackich elektrowni — wyposażona była / jest nie w amerykańskie, czy niemieckie — a w polskie turbiny?
    Że produkowano u nas śmigłowce, samoloty tłokowe i odrzutowe, że produkowano 40.000 ciężarówek, że wytapiano 20 mln. ton stali, że byliśmy na 2 miejscu – za Japonią – w produkcji statków rybackich, a te zdobywały Błękitną Wstęgę Atlantyku w tej kategorii?
    Że nasze zestawy audio – radio, wzmacniacz, głośniki, gramofon, magnetofon Radmoru — biły amerykańskie i japońskie?
    Że nasze sprężarki chłodnicze kupowało wiele krajów świata? Że już w latach 50-tych nasz Star był napędzany gazem LPG — i miał nim chłodzone nadwozie?
    Kto pamięta, że pierwszy PC komputer powstał w Erze – przed ZX Spectrum?
    Że wybudowano:
    Trasę Warszawa-Katowice (Gierkówka, niecałe 300 km – jedna z nielicznych dziś dróg dwujezdniowych o tej długości w Polsce);
    Trasę Łazienkowską wraz z drogami dojazdowymi w Warszawie;
    Dwujezdniową drogę Tuszyn-Łódź;
    Szpital „Centrum Zdrowia Dziecka”;
    Szpital „Centrum Zdrowia Matki Polki”;
    Rafinerię ropy naftowej w Gdańsku;
    Odlewnię żeliwa w Koluszkach;
    Zakłady Dziewiarskie „Kalina” w Lodzi;
    Zakłady produkcji dywanów „Dywilan” w Lodzi;
    Zakłady odzieżowe „Cotex”;
    Zakład produkcji profili giętych w Bochni;
    Zakłady przetwórstwa owocowo-warzywnego w Leżajsku i Lipsku;
    Hutę miedzi w Głogowie;
    Produkcja blach walcowanych na zimno w Hucie im. Lenina (obecnie im. Tadeusza Sendzimira);
    Płocką Fabrykę Maszyn Żniwnych (wyd. 2,5 tys. sztuk kombajnów zbożowych BIZON);
    Zakłady mleczarskie w Węgrowie, Ciechanowie, Chodzieży, Zabrzu;
    Produkcja autobusu Jelcz w Kowarach;
    Zakłady mięsne w Ostródzie, Sokołowie Podlaskim, Zielonej Górze;
    Port Północny i nafto-port (mieliśmy wtedy własne tankowce);
    Zakład kineskopów kolorowych na licencji amerykańskiej w Piasecznie (wtedy jedyny zakład w Europie produkujący tej klasy sprzęt);
    Produkcja układów scalonych i półprzewodników w Naukowo-Produkcyjnym
    Centrum Półprzewodników CEMI w Warszawie,
    11 elektrowni (w tym największa, Kozienice I – o mocy 1200 MW; po 1989 r. – zero elektrowni) – i wiele, wiele innych.
    W latach 70′ oddawano do użytku ok. 300 tys. mieszkań rocznie, a obecnie ok. 1/3 tej liczby, w latach 90-tych jeszcze mniej;
    W latach 1970-75 płace wzrosły o 40%;
    W dekadzie 1970-80 – wzrost PKB o ok. 80% (po 1989 r. potrzeba było na taki sam wyczyn 20 lat);
    Spożycie mięsa na głowę było wyższe niż dziś, mięsa nie myto i nie nasączano (Constar);
    Od tego roku mierzy się w Polsce liczbę osób żyjących poniżej minimum socjalnego na 24 %, obecnie – powyżej 60%!
    We wrześniu 1980 r. (kiedy Gierek odchodził) zadłużenie Polski w Klubach Paryskim i Londyńskim wynosiło ok. 17,6 miliardów dolarów. Na osobę (615 USD) było ono mniejsze niż na Węgrzech (836 USD) lub Jugosławii (856 USD).
    Pod względem zadłużenia byliśmy na 12-13 miejscu w świecie — co odpowiadało naszej ówczesnej produkcji.
    Przypominam, że Polska posiadała wówczas rezerwy walutowe w wysokości ok. 1,3 mld USD — 4 mld USD w surowcach i półfabrykatach, jak również blisko miliardową nadwyżkę eksportu nad importem (wartość eksportu w 1980 to ok 10 mld USD;
    Dług Gierka został prawie całkowicie spłacony w roku 2009.
    Gierek, kiedy rządził, mieszkał w rządowych willach (które przy niektórych dzisiejszych chałupach wyglądały jak psia buda). Po internowaniu mieszkał w domku typu klocek w Ustroniu. Jeździł maluchem 126p kupionym na talon. Żył tylko z emerytury belgijskiej za okres przepracowany w tamtejszych kopalniach.
    Proste pytania dla tych, którzy dostają piany na ustach kiedy pada słowo ROSJA.
    Które przedsiębiorstwa kupiła Rosja lub Rosjanie w Polsce za bezcen, a następnie zlikwidowała przez tzw. wrogie przejęcia? Może w Łodzi? Na Śląsku, w Starachowicach?
    Kto doprowadził armie Polską do ruiny, tak że w tej chwili mamy zaledwie parę tysięcy żołnierzy zdolnych do walki?
    Czy to w Moskwie powstają prawa zakazujące w Polsce wędzenia mięsa?
    Kto limituje nam połowy ryb, produkcję mleka, cukru, etc.?
    Czy to Rosja kontroluje handel w Polsce przez 12 największych sieci handlowych?
    Ktoś może dać przykład — kiedy Rosjanie przez podstawione osoby wykupują ziemie na zachodzie Polski?
    A może ktoś zna jakieś rosyjskie, lichwiarskie banki w kraju nad Wisłą?
    Kto zlikwidował całe nasze gałęzie przemysłu takie jak stocznie, elektronika, hutnictwo, zbrojeniówkę?
    A może Putin nałożył na nas haracz za emisję dwutlenku węgla, przez co prąd kosztuje Polaka dwa razy więcej tyle co wcześniej?
    Czy Rosja w Polsce propaguje demoralizację, niszczy rodzinę, patriotyzm młodzieży, gryzie katolików?
    Rosja nie pozwala budować dróg tak, jak chcemy, ze względu na dwa żółwie przechadzające się od sadzawki do sadzawki?
    Czy Rosjanie planują masowe osadnictwo na ziemiach polskich?
    Czy Rosjanie roszczą pretensje do 1/3 polskiego terytorium?
    Czy Rosja wspiera naszych wrogów takich jak banderowcy?
    Czy żąda od nas wysyłania kontyngentów wojskowych do Afganistanu, na Bliski Wschód czy ostatnio Afryki przy okazji niszcząc nasze interesy i powiązania handlowe?
    Czy Rosja narzuca nam swojego rubla, czy ktoś inny – euro?
    Czy Rosja zmusiła do emigracji około 4 milionów, głównie młodych ludzi po 1989 roku?
    Czy to Rosja kazała nam podpisach w 2006 roku traktat lizboński, który de facto zlikwidował suwerenność Polski?
    Pytania można mnożyć – bagaż historyczny stosunków polsko-rosyjskich jest ciężki jak cholera – ale każdy powinien zrozumieć proporcje.
    Los Ukrainy jest ważny — ale jeszcze ważniejsze jest to, co LEŻY w INTERESIE POLSKI a CO NIE – czasem się o tym zapomina…
    Co do zakładów, to można wymienić jeszcze setki innych, w zależności z jakiego fragmentu Polski się pochodzi, bo po prostu było tego całkiem sporo.
    Jeśli wszystko to było nieopłacalne – to niech mi ktoś wyjaśni, z czego dokładano do interesu — skoro do czasów Gierka nikt nie brał ani grosza pożyczek? I podobno sponsorowaliśmy ZSRR i KDLe… normalnie perpetuum mobile.

  3. revers said

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,12723876,Kartka_z_napisem__Grob_do_likwidacji__Cmentarz_walczy.html?pelna=tak

    Tak, bylem w swieta a po swietach na cmentarzu jednym z wiekszych w tzw. europie ale jeszcze na ziemiach odzyskanych – co tam sie dzieje oprocz blotka lepiej nie pisac lub inne zrodla jak po grobach bliskich mozna przeprowdzic droge za zgoda zarzadu trupow i zombies RP , a dziwia sie. Nawet po swietach stoi sie w komercyjnych kolejkach do kasy za oplata za wynajem lodowki an zwloki, o innych korporacyjnych praktykach na lini monopolista uslug pogrzbowych zarzad lepiej nie wspominac, moze po kolejnej akcji szczepionkowej dowiemy sie wiecej, byle obrot byl zwlokami.

  4. Poziomka said

    Kiedyś walczono o wolne soboty taraz o możliwść pracy w niedzielę i święta.

  5. Kar said

    re:4

    ..a byli tacy co ostro gardlowali o 4 dniowym (pamietam za Solidarnosci podczas strajkow w KGHM).., a dzisiaj jak szanowna mowi caluja w d*pe oddanie prezesa o przyzwolenie na tyranie w niedziele 1200m pod.. A niech im tam..niech ich sw. ojciec Rydzyk poblogoslawi..

  6. Zborowski said

    A wszystko to jest za sprawa ;;;;judeo=szatanistow.Ktorych wladza sie co raz bardziej rozlewa po swiecie.
    POLACY BUDZMY SIE I TO SZYBKO
    Chipowanie LUDZKOSCI JUZ SIE ZACZELO.
    Tak tak dziejsza tak zwana ;;demokracja To TOTALNE zniewolenia ;;SPOLECZENSTWA.
    Bedziemy ;jak te ZOMBI Pod stala kantrola wladzy az do smierci.
    NO CO K…a GODZICIE SIE NA TO?
    SMIERC wladzy Smierc dzisiejszym politykom (sludzy =szatana)

  7. komentator said

    Tak, ponieważ to kapitalista stoi z batem nad polskim niewolnikiem i siłą go zapędza do tych galerii, każe słuchać radia z bzdurnymi reklamami itp. Ludzie sami to robią. Tutaj nie ma co psioczyć na kapitalizm, tylko na debilizm ludzi i tyle. A wystarczy wyłączyć durny telewizor i debilne radio, nie jeździć do galerii, tylko na okoliczny targ. A na Święta nie dawać sobie prezentów, tylko odczytać Ewangelię i modlitwy wigilijne. Podarki można dać sobie na Nowy Rok. To od małych decyzji milionów ludzi zmienia się świat, a nie od tego, że jakiś jeden z drugim wybudował galerię. Ale widać u nas jeszcze etap umysłowego opętania, w USA galerie już padają, do 2025 mają ich zamknąć 30%. Ludzie zaczynają kupować lokalnie, lub przez internet.
    To nie jest wina kapitalizmu, tylko niedojrzałych i nieprzemyślanych decyzji ludzi, którzy mając wolny wybór (do którego niestety większość ludzi nie jest przystosowana), idą do przepłaconej i zatłoczonej galerii, zamiast na ryneczek. Akurat tam, gdzie kupowałem w tym roku choinkę, były normalne kolędy puszczane, a stragany przystronoje z gustem i delikatnie. To właśnie ryneczki są siedliskami kapitalizmu, gdzie następuje dobrowolna wymiana wartości za wartość, można się targować, pogadać, pożartować. Nic dziwnego, że korporacjom są one solą w oku, w końcu to ich konkurencja.

  8. Premizlaus said

    Jak korporacjom coś nie pasuje, to niech wypierdaczają stąd. Płakać na pewno nie będziemy.

  9. komentator said

    Łatwo się mówi wypad do korporacji, używając ich produktów. Wszelkie podzespoły komputerowe? Korporacja. Klawiatura? Korporacja. Mysz? Korporacja. Strona internetowa, na której piszemy? Korporacja. Ich pozycja jest tak mocna, ponieważ władza jest tak sprzedajna. Władza jest sprzedajna, bo jest demokratyczna. Koło się zamyka. Póki mamy gotówkę, można jeszcze jakoś poza systemem funkcjonować. Jak plany unego premiercia nowego się ziszczą, nie będzie już nic poza systemem. I korporacjami oczywiście.

  10. VA said

  11. Zdziwiony said

    Philip Roth od wielu lat wymieniany wśród kandydatów do Nagrody Nobla w jednej z jego książek napisał:

    Straszny to widok – nie tylko w każdym mieszkaniu świeci jaskrawo choinka, ale też
    całe domy są obwieszone kolorowymi żarówkami reklamującymi chrześcijaństwo, gramofony ładują na ulicę Cichą noc, jak gdyby – jak gdyby? – to był hymn narodowy, a na zaśnieżonych trawnikach stoją małe modele scen w stajence – wystarczy, żeby się człowiekowi zrobiło słabo. Jak oni mogą wierzyć w te brednie? Nie tylko dzieci, lecz również dorośli stoją na ośnieżonych trawnikach i uśmiechają się do dwudziestocentymetrowych kawałków drewna, które nazywają Marią, Józefem i Jezuskiem, a małe tekturowe krowy i konie też się uśmiechają! Boże! Kretynizm Żydów przez cały rok, a w te święta kretynizm gojów! Co za kraj! Nic dziwnego, że wszyscy jesteśmy trochę stuknięci!

    ***

    – Wiesz, Aleks, że oni czczą Żyda? Ta ich cała nadęta religia opiera się na czci dla kogoś, kto był wówczas znany jako Żyd. Jak ci się podoba ich głupota? Jak ci się podoba to mydlenie ludziom oczu? Jezus Chrystus, którego ogłaszają wszem i wobec Bogiem, był w istocie Żydem! I chociaż sama myśl o tym dosłownie mnie wpędza do grobu, nikt już na to nie zwraca uwagi. Że był Żydem jak ty czy ja, że wzięli sobie Żyda i dopiero po jego śmierci zrobili z niego Boga, a potem, i to mnie naprawdę doprowadza do szału, potem te parszywe dranie odwracają kota ogonem, i kto trafia na pierwsze miejsce ich listy prześladowań? Kto pada ofiarą mordów i nienawiści, pozostaje w ich łapskach przez dwa tysiące lat? Żydzi Ci sami, którzy dali im na dobry początek ukochanego Jezusa! Zapewniam cię, Aleks, że do końca życia nie usłyszysz większego steku bzdur i obrzydliwych bredni niż religia chrześcijańska. I na tym właśnie polega wiara tych niby to ważniaków!

  12. NICK said

    Niech Pan Zdziwiony poda swą interpretację tego co wyżej. (11).

    Bo zapodanie takiego wpisku, samo przez się, źle konotuje.
    A i o panu wyraża!!!

  13. revers said

    Niestety ale kupowany w hipermarketach tak chetnie przez konsum rodzicki chrystusek na baterie dzieciom, jest tego dowodem, zamiast oplatek swiateczny.

  14. Zdziwiony said

    Panie Nick, zmiast mojej interpretacji podaję Panu następne wypisy z jego książki jak sam to autor siebie określił: „pochodzącego z bladych polskich Żydów”.

    „Dlaczego leżąc samotnie w łóżku w Nowym Jorku wciąż rozpaczliwie trzepię kapucyna? Panie doktorze, jak się nazywa moja choroba? Czy to jest właśnie żydowskie cierpienie, o którym tyle się nasłuchałem? Czy to przeszło na mnie z pogromów i prześladowań? Z pośmiewiska i pogardy gojów przez te cudowne dwa tysiące lat? O, moje tajemnice, mój wstyd, moje drżenie, moje rumieńce, mój pot! Tak reaguję na zwykłe koleje życia ludzkiego! Panie doktorze, nie zniosę dłużej tego strachu o nic! Niech mi pan ześle wymarzoną męskość! Niech mi pan doda odwagi! Niech mi pan doda siły! Niech mnie pan pozbiera do kupy! Mam dość roli grzecznego chłopca, który publicznie sprawia przyjemność rodzicom, a prywatnie wali konia! Dosyć!”

    ***

    „Dzień dla Polaka, jak mnie uczył ojciec, nie liczy się, jeżeli swoimi wielkimi, głupimi nożyskami nie zdepcze kości Żyda”.

    ***
    „… u gamoniowatych Polaków, porywczych Irlandczyków i niepiśmiennych Murzynów, którzy mieszkali w zubożałych dzielnicach”.

  15. Siekiera_Motyka said

    Ale się bawią

    .https://www.youtube.com/watch?v=2QYAhkeYwIk

  16. Zdziwiony said

    Bardzo ważne wypowiedzi o filmie G. Brauna „Luter i rewolucja protestancka” ks. Małkowskiego, ks. Kneblewskiego, prof. Baltyzera, prof. Wielomskiego. Są też podziękowania ks. prof. Guzowi.

    .https://www.gloria.tv/video/vx2YSGiQDEHz1LA9pUNELEq7Z

  17. Hozjusz said

    Msgr. Dominic Celada in Italy: „The New Missal contains several
    manifest errors explicitly condemned by previous popes. Therefore, any
    one who uses this mass automatically excommunicates himself.”

    http://www.traditio.com/tradlib/destruct.txt

    Włoski ksiądz prałat profesor Dominik Celada: każdy ksiądz, który odprawia modernistyczną nową posoborową mszę Pawła VI automatycznie wyklucza się z Kościoła Rzymsko-Katolickiego z powodu błędów herezji potępionych przez Papieży jakie zawiera nowa msza.

  18. Hozjusz said

    https://solutioproblematisomnes.wordpress.com/2015/05/19/the-regrettable-liturgical-reform-of-the-1960s/
    https://www.henrymakow.com/was_pope_paul_vi_replaced_by_a.html
    http://www.traditionaljoe.blogspot.com/2005/12/destruction-of-mass-and-some.html
    http://radtradthomist.chojnowski.me/2017/07/introduction-to-critical-study-of-novus.html

Sorry, the comment form is closed at this time.