Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Greccy armatorzy wybierają polskie stocznie. I pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno przemysł stoczniowy miał być zaorany.

Posted by Marucha w dniu 2017-12-29 (Piątek)

Przypomnijmy – krótko po tym, jak rząd Tuska uznał, że nie wypada się odwoływać od decyzji Komisji Europejskiej w/s likwidacji stoczni w Gdyni i Szczecinie, opinię publiczną zaczęto urabiać z myślą, że cały przemysł stoczniowy to trzeba raczej zamknąć, to co się da powyprzedawać a stoczniowców przekwalifikować.

W kilka lat później przychody funkcjonujących na terytorium Polski stoczni wzrosły o +4 mld zł, zatrudnienie o +30 proc., a rząd przyjął specjalną ustawę wzmacniającą finansowe możliwości polskiego przemysłu stoczniowego.

Właściciel Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia”, mającej swoje doki w Szczecinie i Świnoujściu, właśnie poinformował, iż greccy armatorzy Roswell Tankers Corp. oraz Stealth Maritime powierzyli swoje jednostki wspomnianej stoczni w celu dokonania niezbędnych napraw i remontów. Łączna długość wszystkich remontowanych obecnie statków, które należą do wspomnianych armatorów, wynosi ponad kilometr.

W kontekście powyższej informacji warto wspomnieć, że przemysł stoczniowy w Polsce w ubiegłym roku wygenerował 10,6 miliarda złotych przychodów. Kwota ta była o 4 miliardy złotych większa od sumy przychodów osiągniętych przez przemysł stoczniowy w 2009 roku, kiedy zapadła decyzja o zamknięciu stoczni w Gdyni i Szczecinie z uwagi na decyzję Komisji Europejskiej.

Warto przypomnieć, że w 2008 roku Komisja Europejska uznała, że pomoc publiczna jaka w przeszłości została przyznana polskim stoczniom w Gdyni i Szczecinie, była nielegalna i musi zostać zwrócona.

Ówczesny minister Skarbu Państwa (a był nim Aleksander Grad) mógł złożyć skargę o stwierdzenie nieważności decyzji KE do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, na podstawie art. 230 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską. Mógł on również wnioskować o wydanie zarządzenia tymczasowego w celu wstrzymania wykonania decyzji Komisji (art. 242 Traktatu). Możliwości takie wskazywała analiza sporządzona w czerwcu 2008 r. dla Agencji Rozwoju Przemysłu SA przez firmę doradczą KPMG.

Rząd Tuska podjął jednak decyzję, aby nie zaskarżać postanowienia Komisji Europejskiej, ani nie wnosić o wydanie zarządzenia tymczasowego. Minister Grad tłumaczył, iż „nie dysponował informacjami, z których można byłoby wywieść przekonujące argumenty przemawiające za zaskarżeniem decyzji Komisji”.

Zeznania pozyskane przez NIK w trakcie kontroli wskazują jednak na nieco inną przyczynę braku zastosowania środka odwoławczego. Kontrolerzy NIK stwierdzili, że kierownictwo Ministerstwa Skarbu Państwa uznało decyzje KE o konieczności zwrotu pomocy publicznej (z jednoczesnym odroczeniem samego procesu egzekwowania zwrotu tejże pomocy) za decyzję, od której najzwyczajniej w świecie… „nie wypadało się odwołać” (sic!).

[Przecież te polskojęzyczne śmierdziele zostały najwyraźniej przekupione! – admin]

Na szczęście te ciężkie czasy dla polskiego przemysłu stoczniowego mamy już za sobą. Kwota 10,6 mld zł przychodów za 2016 rok może być powtórzona w 2017 roku (odnotujmy, że na koniec roku 2016 w portfelu zamówień polskich stoczni było 21 statków w pełni wyposażonych oraz 53 zamówienia na statki częściowo wyposażone lub kadłuby).

Dodatkowo w ubiegłym roku przyjęta została tzw. ustawa stoczniowa, która dała istotne ulgi i zwolnienia podatkowe dla funkcjonujących na terytorium Polski stoczni (w zamyśle miała ona pomóc polskim stoczniom konkurować o zamówienia ze stoczniami z zagranicy).

Źródło: 
Greccy armatorzy powierzyli swoje jednostki Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia (Stooq.pl)
Przemysł stoczniowy w Polsce w 2016 roku 10,6 miliarda złotych przychodów! (PortalMorski.pl)

http://niewygodne.info.pl

Coś mi się widzi, że np. Stocznia Gdańska jest nadal własnością „ukraińskiego” oligarchy Siergieja Taruty. A jak jest z innymi przedsiębiorstwami branży?
Admin

Komentarzy 10 to “Greccy armatorzy wybierają polskie stocznie. I pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno przemysł stoczniowy miał być zaorany.”

  1. brys said

    Stocznia Szczecińska zmieni właściciela. – Towarzystwo Finansowe Silesia sprzedało ją za 100 mln zł Funduszowi Inwestycyjnemu Mars – poinformował w poniedziałek minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk. I chwali się: – To wszystko dzięki staraniom całego rządu.

    https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/stocznia-szczecinska-wlasciciel-fundusz-mars,118,0,2240374.html

    Ale co to za zwierze ten fundusz?

  2. Rokitnik said

    Nooo…tylko, Onassisa juz nie ma !

  3. Zbyszko said

    Polski przemysł stoczniowy miał być zaorany gdy był polski. Teraz gdy już nie są polskie, to już nie muszą być zaorane.
    Zresztą sami Polacy (solidarnościowcy) tego chcieli. Sam słyszałem „mądrą” opinię : „niech już w końcu przyjdzie niemiec i weźmie tą całą Polskę. Będę jeb.ł za dwóch, ale będę wiedział za co”.
    To była opinia głupawego robola, ale słyszałem także opinię „intelektualisty” (po liceum ogólnokształcącym, późniejszego radnego średniej wielkości miasta. Przyczynił się do sprzedaży w kapitalistyczne ręcie, miejskiego majątku komunalnego*), jak to „w tym kapitaliżmie nareszcie rodzice będą mogli sami wybierać gdzie poślą dzieci na wakacje a nie będą te dzieci musiały jeździć na zakładowe kolonie” (nad polskie morze, jeziora, lasy, góry itd). Głupka wyeksmitowali z mieszkania, które miał po rodzicach, gdy mu splajtowała księgarnia którą w tym duchu kapitalistycznym z wielki entuzjazmem otwarł.

    * – młodym wyjaśniam: ta wredna komuna, pozostawiła miastom tzw majątek komunalny, czyli np budynki mieszkalne, ale i przedsiębiorstwa takie jak np gospodarka śmieciami (jak pamiętamy w tym „wielkim dziele” filmowym Ojciec Chrzestny, jak ten cały don korleone dzielił dochodowymi biznesami i jeden z mafiozów dostał właśnie śmieci), pogrzeby itd, po to, by czynsze za mieszkania nie musiały być wysokie a magistraty miały za co co żyć, by nie musiały np łupić kierowców opłatami za parkingi i mandatami za złe parkowanie

    Więc, zgodnie życzeniami Polaków, nareszcie polskie stocznie są w zagranicznych rękach i teraz niech zagraniczni armatorzy składają tam zamówienia.
    Pycha, Pycha… Wielka Narodowa Pycha… za którą teraz płacimy…
    A najciężej płacą polskie okradzione z dzieciństwa dzieci, które na dodatek w ilościach ok 20tyś rocznie porywane są dla tych kapitalistycznych pedofilów a my polacy mamy to w dupie… Petycja w tej sprawie świeci pustkami:
    https://petitiongo.org/pl/petition/ochrona-polskich-rodzin

  4. komentator said

    Dlaczego zwolnienia podatkowe są wprowadzane dla najgłośniejszych/najbardziej medialnie chodliwych gałęzi przemysłu? Czemu przeciętny Kowalski ma dopłacać do tego, żę jakiś Kowalski na wybrzeżu ma stocznię? Czy to się w jakikolwiek sposób przyczyni do zwiększenia bogactwa jego miasteczka, czy wsi? Wiadomo, zawsze najlepiej dowalić średnio zarabiającym (w perspektywe spychając ich do roli proli), a patolę i biedusów dotować (w końcu ktoś musi łazić na wybory). Najbogatszych oczywiście zwolnić z podatków, bo to takie dobre misie, dają MIEJSCA PRACY! I mamy piękny korporacjonizm, na który wszyscy tutaj narzekają. Wspieranie systemu nakazowo-rozdzielczego, nigdy nie wyprowadzi tego kraju na prostą, bo ludzie nie nauczą się tworzyć własnych biznesów. Przy tej skali opodatkowania, nie zgromadzą odpowiedniego kapitału, żeby rozpocząć jakąś produkcję, czy świadczenie usług. Wiecznie na etacie i łasce/niełasce innych. Przypominam również, że za 2/3 bogactwa w tym kraju odpowiadają małe i średnie przedsiębiorstwa, które działają w swoim najbliższym otoczeniu. Czemu one nie dostają zwolnień podatkowych?

  5. Siekiera_Motyka said

    Pan Leszek wyjaśni o co chodzi w 3:44. Są to słowa Franka do swoich,

    .https://www.youtube.com/watch?v=Wo0AxkO5hn8

  6. NICK said

    Stocznie.
    I inne.
    JEST prawidłowość we pOLIN.
    We merdiach obcych od dawna.
    Chwalą to co przejęli.

    Czyli co?
    Wszystko.
    Praktycznie.

  7. PISKORZ said

    re 4 ” bo ludzie nie nauczą się tworzyć własnych biznesów. Przy tej skali opodatkowania, nie zgromadzą odpowiednie”..POLACY SIĘ NAUCZĄ, NIE MA OBAWY..!! Polityka jest specjalnie taka /!!!/ ,żeby tę średnią klasę udupić../nie tylko u nas/ !!!..A te podatki to dodatkowy kamień u nogi + tarapaty związane z założeniem firmy..!! PS Nie wiem jak jest teraz w Australii ..kiedyś było tak..W poniedziałek załatwiało się wszystkie formalności, a w czwartek lub piątek firma zaczynała działalność..!!

  8. PISKORZ said

    re 7 Jeszcze jedno..Tych tzw. OSSIS z byłego NRD to trzeba uczyć, a nie Polaków..!! PS Rozmawiałem kiedyś z oficerem Bundeswehry..Opowiadał jaka to męka z tym sołdatami z byłej NRD. Mieli jakieś zadania do- wykonania. Zlecający te zadania zapytał, czy wszystko jasne, odpowiedzieli zgodnie, że tak..Potem po kilku dniach zjawili się i u przełożonego Bundeswehry i powiedzieli, że nie wiedzą jak to- wykonać/zrobić.!!!

  9. Romank said

    ZByszko…zapominacie towarzyszu -ze ludzie pamiec maja….
    solidaruchy mieli projekt_ Samorzadnej POlski i Samorzadow Robotniczych. To wprowadzilo w panike waszych dobrodzieji -ktorzy fundowali wam kiszke i piwo..i kolonie …wszystko za darmo:-))))
    To nie solidaruchy…wyprowadzili sztandar i wprowadzili kapitalizm oligarchiczny ( czyt, nomenklaturowy) sprzedajac co nie swoje… swoim – za piosenke plus ich wlasna dzialeczke dzialeczke, na slupa, na corke na Palikota i jemu podobnych….

  10. NICK said

    Pan Zbyszko.
    Nie patrz Pan zbyt analitycznie.
    Ten facet mota schizofrenicznie.
    Raz zapoda coś niezłego by osiągnąć gorsze; dla ‚swoich’.

    Służy NWO.
    Czego by pod tym nie rozumieć.

Sorry, the comment form is closed at this time.