Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wrogość wobec Rosji zbliżała nas do bolszewizmu

Posted by Marucha w dniu 2018-01-05 (Piątek)

Stulecie bolszewickiego przewrotu, mimo pojawienia się wielu publikacji i zainteresowania mediów, nie wywołało (jak dotychczas) szersze debaty na temat znaczenia tej „rewolucji” dla historii Polski. Nie bez powodu polocentrycznie patrzę na ten problem, bo w końcu dla nas ważniejsze są nasze, polskie sprawy.

A tzw. świat? Niech o niego martwi się „społeczność międzynarodowa”, wielkie korporacje, równie wielkie mocarstwa, oligarchowie i wizjonerzy. Na takie fanaberie trzeba mieć dużo czasu (czyli pieniędzy), a my, biedacy dopiero próbujemy się obronić przed ciągłym okradaniem (przepraszam: „międzynarodową optymalizacją podatkową”).

Wydawałoby się, że po 100 latach jesteśmy już zdolni do trzeźwej i zdystansowanej debaty o znaczeniu tego przewrotu bolszewickiego dla kilku najbliższych lat następujących po tym zdarzeniu. Niestety nie. Nie umiemy, a przede wszystkim nie chcemy pochylić się nad wydarzeniami z tamtego czasu, bo moglibyśmy dojść do zupełnie niewłaściwych, czyli niepoprawnych wniosków. Jakich? Dość oczywistych: to rządy w Warszawie prowadząc antyrosyjską politykę w latach 1918 – 1919, której treścią było wsparcie jej głównego wroga, czyli bolszewizmu, doprowadziły do przetrwania ich reżimu w największym państwie świata, w dodatku będącego naszym ekszaborcą.

Reżim ten obiektywnie nie powinien przetrwać. Ważniejsze jest jednak to, że owe wsparcie było dla nas na krótszą i dłuższą metę polityką samobójczą, bo państwo bolszewickie, wbrew temu co twierdził Józef Piłsudski, było więc najlepszą, ale najgroźniejszą dla Polski wersją rządów na Wschodzie.

Gdyby nie zawarto cichego rozejmu między Piłsudskim a Marchlewskim w 1919 roku, Rosja pokonałaby bolszewików i nigdy nie byłoby „Cudu nad Wisłą”, bo nie byłoby Armii Czerwonej i ofensywy Lejby Bronstein (Trockiego) „na Europę”.

Mówiąc po ludzku, antyrosyjska polityka polskich rządów w latach 1918 – 1920 poniosła totalną klęskę, i była również katastrofą jej głównego architekta: Tymczasowego Naczelnika Państwa, który dał się bolszewikom okpić jak dziecko. Nie bez powodu złożył on na ręce premiera Wincentego Witosa wszystkie swoje urzędy właśnie wtedy, gdy preferowani przez niego bolszewicy („towarzysze” z czasów konspiracyjnej walki z Rosją) zbliżali się do Warszawy w sierpniu 1920 roku.

To prawda, że zdołaliśmy niewczas pokonać „bolszewickie hordy”, co przecież nie było oszałamiającym wyczynem, zwłaszcza wobec faktu masowej dezercji Rosji z szeregów Armii Czerwonej i braku jakiegokolwiek systemu zaopatrzenia tej „armii”, która żywiła się zdobyczami na podbitych (również rosyjskich) terenach.

Przy okazji warto zauważyć, że za dwadzieścia jeden lat, gdy rozpoczęła się wojna niemiecko-radziecka, stan świadomości czerwonoarmistów nie był o wiele lepszy: również masowo, całymi pułkami przechodzili na stronę wrogów bolszewickiego państwa nie wiedząc, że są to również wrogowie Rosji.

Tak: reżim bolszewicki przetrwał dzięki antyrosyjskiej postawie Piłsudskiego, która była jednocześnie największym błędem historycznym rządów w Warszawie. Współcześni publicyści, a nawet naukowcy nie chcą przyznać, że ruch polityczny reprezentowany przez ówczesnego Naczelnika Państwa był „proniemiecki” (bo był), więc wolę treść tej polityki nazywać „antyrosyjską”. Ale to pojęcie już wtedy (i do dziś) oznacza to samo.

Zjednoczenie Niemiec w XIX wieku i porzucenie przez Berlin trwającej prawie dwa stulecia polityki wschodniej, doprowadziło do zmiany jej paradygmatu: Wielkie Niemcy stały się programowo antyrosyjskie, co zaowocowało kreowaniem z Berlina bolszewizmu, młodych nacjonalistów wschodnioeuropejskich, „niepodległości Polski” a przede wszystkim Mitteleuropy.

Rządy w Warszawie przez większość minionego stulecia realizowały tę politykę, bo wspierały „niepodległe” państwa antyrosyjskie, takie jak Ukraina czy Litwa. Stanowiło to z istoty antypolski program, bo owe „nowe państwa” dążyły (podobnie jak bolszewicy) do zniszczenia naszej, polskiej obecności na terenach będących pod ich rządami.

O tym oczywistym skutku antyrosyjskiej polityki sprzed stu lat też nie chcemy dziś mówić. Dlaczego? Bo tu niewiele się zmieniło i dziś faktycznie popieramy tę samą bezsensowną wizję likwidacji naszej spuścizny na terenach, które kiedyś należały do naszej państwowości i do dziś zachowały część naszego dziedzictwa. Nie może nam przejść przez gardło, że nie udało się stworzyć „niepodległych” państw na wschód od Polski, które nie byłyby z istoty antypolskie.

Nie chcemy rzetelnej debaty o przewrocie bolszewickim jeszcze z jednego powodu: wtedy byliśmy w sposób nieprzejednany antyrosyjscy, wspierając jego wszelkich wrogów, a zwłaszcza bolszewizm. Gdy dziś od ćwierćwiecza nie ma już bolszewickiego państwa, ujawniła się dziś analogiczna do tego sprzed stu laty nasza wrogość wobec Rosji. Dlaczego? Bo zapewne nie do końca świadomie daliśmy się wpisać do wrogiego Rosji scenariusza, w którym wypchnięto nas do roli orędownika wojny, którą nikt nam nie grozi.

Przez całe sto lat bliżej nam było do wszelkich komunistycznych tworów państwowych na wschód od Polski niż do Rosji. Gdyby współczesna Rosja była państwem na wskroś postbolszewickim, nasza wrogość wobec tego państwa byłaby znacznie mniejsza, jeśliby w ogóle wystąpiła.

Na koniec podsumowująca refleksja: nie chcemy głębokiej debaty na temat znaczenia bolszewickiego triumfu dla naszych kolejnych stu lat historii. Mamy tu jednak nagrodę pocieszenia: autorytety „społeczności międzynarodowej”, „zachodnie media” i cały „wolny świat”, nie jest nawet w stanie rzetelnie relacjonować elementarne fakty sprzed stu laty.

W ograniczonym zakresie można mówić tylko o niemieckim współautorstwie tych wydarzeń, szacować kwoty przekazanych Leninowi ówczesnych marek (czysta abstrakcja), ale już bez jakichkolwiek wniosków co do niemieckiej współodpowiedzialności za zbrodnie popełnione w imię tamtej rewolucji.

Mowa o innych, z reguły oczywistych faktach, przeczy wszelkiej poprawności. Wymienię najważniejsze z nich, którymi są:
– zyski „wolnego świata” osiągnięte dzięki wyprzedaży przez bolszewików zagrabionych w Rosji bogactw,
– wkład finansowy, ekonomiczny i polityczny w bolszewicki sukces Stanów Zjednoczonych będących prawdopodobnie najważniejszym sponsorem ich rządów,

Nie wolno również przypomnieć, że (jakoby) antykomunistyczny Zachód oraz niemieckie i amerykańskie koncerny były wówczas (i później) orędownikiem i wsparciem bolszewickich rządów i klęski Rosji?

Największym strażnikiem poprawności Zachodu w jego narracji na temat bolszewików, ich „rewolucji” i „państwa bolszewickiego” jest nakaz pomijania jakichkolwiek treści mogących być zinterpretowane jako „rasistowskie”, a już nie daj Boże „antysemickie”, co ma wciąż zabawne skutki, bo nie wolno w przestrzeni publicznej podawać prawdziwych nazwisk bolszewickich liderów: trzeba używać ich rosyjsko brzmiących pseudonimów.

Bo w jednym miał rację przypomniany w związku z tą rocznicą kasjer bolszewików Izraił Hephland (czyli Aleksander Parvus) formułując proroctwo o tym, że Europa (Zachodnia) musi „zjednoczyć” tworząc analogiczny w Związku Radzieckim twór międzynarodowy, w których nie ma jednak i nigdy nie miało być miejsca dla odrodzonej z bolszewizmu Rosji, bo musi być antyrosyjski.

prof. Witold Modzelewski
Jeden z tekstów zamieszczonych w książce „Polska-Rosja – refleksje na stulecie bolszewickiej rewolucji”.
http://mysl-polska.pl

Komentarze 34 to “Wrogość wobec Rosji zbliżała nas do bolszewizmu”

  1. jazmig said

    Piłsudski miał wybór: Polska nadal kolonią rosyjską, albo wolna i wybrał to drugie, zresztą słusznie. Niestety cała jego i jego następców polityka gospodarcza i zagraniczna doprowadziły do tego, że Polska była otoczona przez wrogów, z wyjątkiem Rumunii.

    Myślę, że należało wesprzeć Czechy, gdy im Niemcy odbierali Sudety i olać Anglików oraz Francuzów. Potem już było za późno, Beck wpuścił nas w wojnę z Niemcami i bolszewikami ze znanym skutkiem.

    ——
    Kolonią rosyjską? Polska? Wtedy???
    Admin

  2. Józef Piotr said

    To artykuł propagandzisty z ludu rozbójniczego.
    Służył „komunie” teraz wykreował się na jej wroga.
    Prawdziwy Człowiek o nazwisku Modzelewski mieszka w Ostrowcu Świętokrzyskim

  3. Pinxit said

    1
    Jazmig
    Pilsudski to sukinsyn na obcym zoldzie.
    My mamy samych takich „przywodcow”.
    Mielismy Polaka, tosmy go ubili.
    Teraz pyskujemy na Polakow, ktorzy odbudowali kraj po wojnie.
    Polska, to kraj zdrajcow i idiotow – nic dziwnego, ze rzadza nami zydzi.
    A my ciagle nie mozemy zidentyfikowac prawdziwego wroga.
    Czepiamy sie ludzi, ktorych atakuja nasi wrogowie.

  4. Poziomka said

    Podłoga sugeruje, że spotkanie odbyło się z braciszkami fartuszkowymi w jakiejś loży masońskiej.

  5. prawo said

    Ponura prawda o Piłsudskim – Henryk Pająk
    Wydanie II poprawione i uzupełnione
    CO TO ZA WÓDZ?
    Co to za wódz, który za austriackie srebrniki staje się agentem zaborcy?
    Co to za wódz, który w sierpniu 1914 roku wyrusza podpalać polski dom po to, aby ogień przeniósł się na dom drugiego zaborcy?
    Co to za wódz, który wyrusza na Kijów, aby kosztem 200 000 poległych Polaków realizować teutońską politykę okrążania Polski od wschodu?
    Co to za wódz, który na trzy decydujące dni bitwy warszawskiej zrzeka się funkcji Naczelnego Wodza i Naczelnika Państwa i ucieka do swej konkubiny za Częstochowę?
    Co to za wódz, który w maju 1926 roku wywołuje wojnę polsko-polską i polski żołnierz musi strzelać do polskiego żołnierza, aby ON stał się dyktatorem narodu?
    Co to za wódz, który morduje najlepszych generałów, bo wiedzą o nim za dużo, innych rozpędza lub więzi i poniża, bo są mądrzejsi i nieposłuszni?
    Co to za wódz katolickiego narodu, który oficjalnie wyrzeka się wiary katolickiej, aby ożenić się z protestancką rozwódką, z konkubiną ma nieślubne córki, na łożu śmierci odmawia przyjęcia księdza, by potem spocząć na Wawelu wśród katolickich królów Polski?
    Co to za historycy, co to za „polska” historiografia, która przez 70 lat nie stawiała tych pytań, okłamując Polaków legendą o nim – BUDOWNICZYM POLSKI ODRODZONEJ?
    Jeżeli nie będziecie czytali,
    to wcześniej czy później dopuścicie się zdrady,
    bo nie poznacie korzeni zła.
    Ks. Paul Aulanguer

    P.S. A prof. Witold Modzelewski to druga komunistyczno-żydowska łajza.

  6. MatkaPolka said

    Lenin a sprawa polska

    <B?W kontekście niedawnej setnej rocznicy Rewolucji Październikowej. Jarosław Augustyniak stwierdza, że LENINOWI POLSKA ZAWDZIĘCZA NIEPODLEGŁOŚĆ.

    http://jeznach.neon24.pl/post/140981,lenin-a-sprawa-polska

    Ja myślę jednak, że Lenin powinien ten pomnik w Polsce mieć. Nie trzeba go było burzyć. Dlaczego? Nie tylko dlatego, że zakłamywanie przeszłości, takiej czy innej, samo w sobie jest złe. Ale nie trzeba być komunistą, by wiedzieć, że jego rola, zwłaszcza ta obiektywna, a nie wynikająca z jego woli (jakkolwiek złą niektórzy chcieliby mu przypisywać), dla odrodzenia państwa polskiego jest nie do przecenienia, jeśli wręcz nie decydująca.
    (***)

    Nikt wtedy jeszcze nie przypuszczał, że w tej wojnie żaden z zaborców może nie być zwycięzcą. Że dwóch zaborców zostanie pokonanych przez Ententę, a trzeci wycofa się z wojny i nie zostanie zaproszony do Wersalu. Tę najbardziej dogodną sytuację dla sprawy polskiej stworzył Lenin i wywołana przez niego Październikowa Rewolucja

    Wkrótce po przejęciu władzy, Rada Komisarzy Ludowych jako pierwsza spośród zaborców, opublikowała „Deklarację Praw Narodów Rosji” (15 listopada 1917 r.), a w sierpniu 1918 r. na liście unieważnionych przez bolszewików dawnych umów rosyjsko-niemieckich znalazły się akty rozbiorowe ziem polskich zawarte przez carat z Prusami i Austrią. Od tego momentu Anglia, Francja i Stany Zjednoczone, przestały traktować sprawę polską jako wewnętrzny problem Rosji i zaczęły ją wspierać. Zwłaszcza na wschodnim kierunku, gdzie zakładano, że im więcej Piłsudski zdobędzie ziem, tym gorzej dla młodej radzieckiej republiki.
    (***)
    Należy więc przyznać, że gdyby nie Rewolucja Październikowa i wojna domowa w Rosji, Polska na mapie Europy by się nie pojawiła. Nie byłoby nikogo na świecie komu by na tym zależało. A bez tego, byłoby to niemożliwe.

    Rewolucja Październikowa a niepodległość

    http://www.socjalizmteraz.pl/pl/Artykuly/?id=125/Rewolucja_Pazdziernikowa_a_niepodleglosc

    Literatura prezentująca tendencyjne spojrzenie na komunizm pomija konsekwentnie bądź przeinacza fakty, które musiały by spowodować przewartościowanie demonicznego wizerunku rewolucji. Analiza faktów prowadzi do wniosku, że to nie białogwardziści, ale bolszewicy byli w owym czasie jedynym szczerym i konsekwentnym sojusznikiem wysiłków niepodległościowych.
    (***)
    Rewolucja Październikowa stworzyła sytuację bez której realizacja tego postulatu byłaby niemożliwa, przyczyniając się do obalenia burżuazyjno-demokratycznej republiki w praktyce kontynuującej tradycje caratu w dziedzinie polityki narodowościowej. 15 listopada 1917 roku – radziecka już Rosja – proklamowała „prawo narodów Rosji do swobodnego samookreślenia aż do oderwania się i utworzenia samodzielnego państwa” włącznie. Przystąpiła także do unieważniania i ujawniania dokumentów polityki zagranicznej związanej z imperialistycznymi praktykami caratu, zamierzając wnieść nową jakość opartą na jawności do relacji międzynarodowych. Jednocześnie promieniując na inne monarchie zaborcze, idea jaka przyświecała bolszewikom, spowodowała swoim przykładem, rewolucyjne wybuchy w pozostałych monarchiach zaborczych, a to otworzyło drogę do całkowicie niezależnego bytu narodowego Polski.

    29 sierpnia 1918 r. Rada Komisarzy Ludowych specjalnym dekretem anulowała wszystkie traktaty rozbiorowe.

    (***)

    Oceniając znaczenie Rewolucji Październikowej dla wyzwolenia narodowego Polski nie należy zapominać, że w pierwszych miesiącach po Rewolucji Październikowej uchwalono bezprecedensowy dekret mówiący o oddawaniu narodowi polskiemu dóbr kultury zagrabionych przez carat. Obecnie pomija się także, że w trakcie wojny 1920 roku Lenin wskazywał, że walka nie toczy się z Polakami, ale z burżuazyjnym jarzmem zapewniając o braku wrogości wobec polskich środowisk robotniczych i chłopskich. Co więcej, w trakcie tej wojny wyasygnowano olbrzymie środki na tworzenie szkół, szpitali i administracji na terenach polskich, których zapóźnienie i nędza były tym, o czym apologeci sanacyjnej Polski skrzętnie zapominają. Była to kontynuacja postawy SDPRR, która pod wpływem stanowiska bolszewików już od pierwszych lat początku XX w. stała na stanowisku poszanowania przyszłej niezależności Polski. Polscy uczestnicy rewolucji, wśród których byli też działacze niechętnej współpracy z rosyjskim ruchem robotniczym PPS – Frakcji, zdawali sobie z tego sprawę i postrzegali swój udział w niej jako kontynuację braterskiego przymierza we wspólnej walce o świat bez wyzysku i ucisku narodowego. Ich identyfikacja ze sprawą rewolucji i wyzwolenia społecznego nie oznaczała wyrzeczenia się więzi z polską historią i tradycją, czego dowodzą zarówno prywatne listy, jak i wspomnienia działaczy z innych krajów, którzy stwierdzali, że dzięki nim poznawali Polskę i zaczynali ją szanować. Utrwalanie pojęcia, że Rosja to odwieczny wróg jest obecnie domeną zacietrzewionych pogrobowców mitów wielkiej Polski i jest niezwykle szkodliwe.

  7. MatkaPolka said

    W kontekście niedawnej setnej rocznicy Rewolucji Październikowej. Jarosław Augustyniak stwierdza, że LENINOWI POLSKA ZAWDZIĘCZA NIEPODLEGŁOŚĆ.

    http://jeznach.neon24.pl/post/140981,lenin-a-sprawa-polska

  8. MatkaPolka said

    Należy więc przyznać, że gdyby nie Rewolucja Październikowa i wojna domowa w Rosji, Polska na mapie Europy by się nie pojawiła. Nie byłoby nikogo na świecie komu by na tym zależało. A bez tego, byłoby to niemożliwe.

    Rewolucja Październikowa a niepodległość

    http://www.socjalizmteraz.pl/pl/Artykuly/?id=125/Rewolucja_Pazdziernikowa_a_niepodleglosc

    Literatura prezentująca tendencyjne spojrzenie na komunizm pomija konsekwentnie bądź przeinacza fakty, które musiały by spowodować przewartościowanie demonicznego wizerunku rewolucji. Analiza faktów prowadzi do wniosku, że to nie białogwardziści, ale bolszewicy byli w owym czasie jedynym szczerym i konsekwentnym sojusznikiem wysiłków niepodległościowych.
    (***)
    Rewolucja Październikowa stworzyła sytuację bez której realizacja tego postulatu byłaby niemożliwa, przyczyniając się do obalenia burżuazyjno-demokratycznej republiki w praktyce kontynuującej tradycje caratu w dziedzinie polityki narodowościowej. 15 listopada 1917 roku – radziecka już Rosja – proklamowała „prawo narodów Rosji do swobodnego samookreślenia aż do oderwania się i utworzenia samodzielnego państwa” włącznie. Przystąpiła także do unieważniania i ujawniania dokumentów polityki zagranicznej związanej z imperialistycznymi praktykami caratu, zamierzając wnieść nową jakość opartą na jawności do relacji międzynarodowych. Jednocześnie promieniując na inne monarchie zaborcze, idea jaka przyświecała bolszewikom, spowodowała swoim przykładem, rewolucyjne wybuchy w pozostałych monarchiach zaborczych, a to otworzyło drogę do całkowicie niezależnego bytu narodowego Polski.

    29 sierpnia 1918 r. Rada Komisarzy Ludowych specjalnym dekretem anulowała wszystkie traktaty rozbiorowe.

    (***)

    Oceniając znaczenie Rewolucji Październikowej dla wyzwolenia narodowego Polski nie należy zapominać, że w pierwszych miesiącach po Rewolucji Październikowej uchwalono bezprecedensowy dekret mówiący o oddawaniu narodowi polskiemu dóbr kultury zagrabionych przez carat. Obecnie pomija się także, że w trakcie wojny 1920 roku Lenin wskazywał, że walka nie toczy się z Polakami, ale z burżuazyjnym jarzmem zapewniając o braku wrogości wobec polskich środowisk robotniczych i chłopskich. Co więcej, w trakcie tej wojny wyasygnowano olbrzymie środki na tworzenie szkół, szpitali i administracji na terenach polskich, których zapóźnienie i nędza były tym, o czym apologeci sanacyjnej Polski skrzętnie zapominają.

  9. semperparatus said

    Re.6,7,8 Co za pean na cześć jednego z największych zbrodniarzy w historii ludzkości…i wydarzenia które doprowadziło do masowego ludobójstwa chrześcijańskiego narodu rosyjskiego…..
    Od strony moralnej ocena postaci Goldmana-Uljanowa-Lenina…i tzw.”Rewolucji Pażdziernikowej…może być jednoznaczna…jest to jedna z największych masowych zbrodni w znanej nam historii ludzkości…inspirowana i finansowana z żydowskiej Wall Street i niemieckiego Sztabu Generalnego…
    A jeśli chodzi o jej udział Lenina i bolszewików w odzyskaniu przez Polskę niepodległości…jeśli rzeczywiście był…to tylko-mimowolny…Bo rzeczywiście-doprowadził do osłabienia i upadku państwa rosyjskiego…co ułatwiło Polakom „wybicie się na niepodległość”
    Zastanówmy się jednak…czy nie korzystniejszą opcją dla narodu polskiego byłoby odzyskiwanie niepodległości bez popierania zniszczenia Rosji…i ludobójstwa na narodzie rosyjskim…co samo w sobie było moralnie naganne…a nawet-we współpracy z nią?
    Pamiętajmy…że „stara”Rosja…w trakcie światowej wojny…stopniowo odchodziła od antypolskiej polityki(co było m.in spowodowane prorosyjską polityką Narodowej Demokracji)…i kompromis z nią-stawał się możliwy…Ukoronowaniem takiej ewolucji poglądów rosyjskich elit był „Rozkaz Mikołaja II do Armii i Floty”…z 25.XII.1916 roku…w którym Rosja faktycznie uznawała niepodległość Polski…
    Oczywiście…pozostawała jeszcze sprawa granic…Trzeba przyznać,że na wschodzie moglibyśmy uzyskać co najwyżej-tylko to co mamy dzisiaj…natomiast(po niechybnym pokonaniu Niemiec przez Koalicję)…mielibyśmy duże szanse na poważne nabytki na zachodzie…być może dające nam granicę na Odrze i Nysie(taką granicę-w przybliżeniu-przewidywał tzw.”plan Sazonowa”)…czyli na „Odrodzoną Polskę”w terytorialnym kształcie dzisiejszym…
    No i…z takim (chrześcijańskim)państwem rosyjskim…moglibyśmy zawrzeć trwały i korzystny dla obu stron sojusz(dodatkowo być może także z udziałem Francji)…który by na stałe sparaliżował niemiecki imperializm…a do II Wojny światowej w ogóle by nie doszło…
    Takie wspaniałe perspektywy zaprzepaścił znany nam dywersant…wielokrotny agent i anty-Polak…duchowy sojusznik hitleryzmu i bolszewizmu…I dzisiaj mamy co mamy…

  10. Yah said

    Niestety rewolucja październikowa ( lutowa zresztą też) był to typowy zryw antychrześcijański, którego celem było zniszczenie chrześcijańskiego państwa. Była to rewolucja socjalna, gdy poprawa warunków bytowych usiłowano skusić doły Rosji, które były głęboko wierzące i miały szacunek dla cara. Kuszenie udało się. Doły zostały zdemoralizowane, rozpite, zniszczone.

    Stąd te dekrety Lenina – bo obok bolszewickiej Rosji miała powstać krypto bolszewicka Polska, co udało się dopiero po zamachu majowym. Początkowe parlamentarne niepowodzenia Piłsudskiego sprawiły wybuch wojny -polsko bolszewickiej.

    O tym że Piłsudski nienawidził polski i Rosji świadczą dwa fakty:

    – podpisanie traktatu Ryskiego, co umożliwiło skierowanie tych sil przeciwko Białym ( a co szkodziło tak jak chce Macierewicz dziś iść aż na Moskwę, lun chociażby na Sankt Petersburg);
    – pozostawienie setek tysięcy Polaków na kresach na pastwę bolszewików ( nad czym teraz „polscy patrioci bardzo płaczą, nie zauważając, że to ich idol do tego doprowadził).

    Polska Piłsudskiego o Rosja Lenina to były dwa dopełniające się twory.

    Sytuacja zaczęła się zmieniać na przełomie lat 20-30 tych. Również w tym czasie zmieniły się koncepcje tych, którzy finansowali rewolucje październikową. Po prostu nie przewidzieli, że do władzy dojdzie ktoś taki jak Stalin, który nie będzie ich słuchał. Niemal w tym samym czasie do władzy dochodzi Hitler, który przecież też był finansowany zza oceanu.

    Teraz możemy sobie zadać pytanie Co jest grane ? Przecież i początkowo Niemcy i ZSRR w czasie wojny otrzymywały pomoc Ameryki.

    Cel był jeden – stworzenie bliku komunistycznego – nowego raju dla wybranych. Niestety ten raj kapitalizmu państwowego był jednak zbyt sprawiedliwy dla niewybranych, dlatego tez koncepcja sie zmieniła i wybrani tworząc demokratyczna opozycję obalili komunizm pod koniec lat 80-tych.

    Co się dalej dzialo to wszyscy wiemy.

  11. Tekla said

    Do stolicy Niemiec, która już pół roku znajdowała się w stanie wojny z Rosją, przybył z Konstantynopola człowiek dobrze znany niemieckiej tajnej policji jako Aleksander Parvus. Tu czekał na ważne spotkanie, od którego zależeć
    miał nie tylko jego los ale też los Niemiec, los kraju oraz poddanych, o które bezskutecznie upominał się wiele lat. Parvus przyjechał do Berlina z rekomendacji niemieckiego ambasadora w Turcji von Wangenheima. Wpływowy blisko Kaisera, Wilhelma II dyplomata w tajnym telegramie radził z ostrożnością ufać Parvusowi, niemniej jednak spotkanie doszło do skutku – w zamkniętym i arystokratycznym resorcie kajzerowskich Niemiec – w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Nie zrobiono protokołu rozmowy, ale za kilka dni – 9 marca 1915 roku Parvus zaoferował swoje 20-stronicowe memorandum, które było szczegółowym planem usunięcia Rosji z wojny przez rewolucję. Memorandum to odnaleziono w archiwach MSZ Niemiec.

    https://treborok.wordpress.com/kto-oplacil-lenina/

  12. Kapsel said

    ….Należy więc przyznać, że gdyby nie Rewolucja Październikowa i wojna domowa w Rosji, Polska na mapie Europy by się nie pojawiła. Nie byłoby nikogo na świecie komu by na tym zależało. A bez tego, byłoby to niemożliwe….

    Cud nad Wisłą albo jak kto woli nadludzka ofiara oręża polskiego i całego społeczeństwa….też by się nie pojawiły a bez tego byłoby to niemożliwe.

    A co się stało z Romanem Dmowskim ?

    Proletariusze wszystkich krajów łączcie się, Lenin wiecznie żywy !

  13. JerzyS said

    „W systemie geopolitycznym naszego państwa,
    kto propaguje dobrosąsiedzkie stosunki z Rosją
    jest uważany za element stanowiący
    potencjalne zagrożenie dla polityki proamerykańskiej,
    która na dzień dzisiejszy stanowi,
    złudny fundament stabilnego państwa polskiego.”

    W najbliższym czasie Braterstwo Polsko – Rosyjskie organizuje przedsięwzięcie, którego głównym celem będzie poparcia dla Mateusza Piskorskiego lidera ZMIANY.

    Od ponad półtora roku jest przetrzymywany w areszcie bez aktu oskarżenia.
    Akcja pod hasłem „Uwolnić Mateusza Piskorskiego”.

    W tym celu przygotowane są ulotki informacyjne, które będą rozprowadzane na ulicach wielu miast Polski oraz poza granicami kraju.
    .
    Drugim bardzo ważnym przedsięwzięciem jest wyjazd do Rosji delegacji Braterstwa na uroczystości urodzinowe. Prezydent Nocnych Wilków Александр Хирург Залдастанов obchodzić będzie urodziny. Z wyjazdem łączymy działania informacyjne, jakie rozpoczną cały cykl akcji. Cele – bezpośrednie informowanie społeczności rosyjskiej o naszej działalności i działalności innych organizacji, aby uświadomić naszych wschodnich sąsiadów, że w Polsce mają wielu przyjaciół, którzy przeciwstawiają się wrogiej i zakłamanej propagandzie, skierowanej przeciwko Federacji Rosyjskiej.
    .
    Nasze działania uzależnione są tylko i wyłącznie od waszego wsparcia, utrzymujemy organizacje i realizujemy zadania tylko i głównie za pieniądze od polskich darczyńców. W brew wielu kłamliwym opiniom dementujemy wszelkie pogłoski, jakoby wsparcie szło do nas także z Rosji. Główna zasada i hasło, jakim się kierujemy brzmi „ Nie ma przyjaźni za Pieniądze!” Szanujemy Rosję i propagujemy przyjaźń polsko – rosyjską, tak jak to powinno wyglądać. Jest to zgodne z naszym sumieniem i zasadami dobrosąsiedzkich relacji. Wielokrotnie udowodniliśmy naszą pracą, że wywiązujemy się w stu procentach ze wszystkich zadań, które przed sobą stawiamy o czym na bieżąco zawsze informujemy.
    .
    Nasze działania w Polsce są precedensowe. Nie rzadko można je określić nawet jako brawurowe, ponieważ to, co robimy jest w wielu przypadkach bardzo niebezpieczne. Nie ma w Polsce drugiej organizacji, która ma tak szeroki wachlarz działań. Co w wielu przypadkach wzbudza niechęć a wręcz zawiść osób trzecich, traktujących nas jako konkurencję! Czego byliśmy świadkami nie tak dawno, jak w moim osobiście kierunku były preparowane prowokacje, mające na celu zniszczyć lub osłabić wizerunek całej organizacji. Oczywiście dzięki naszej pracy i osiągniętym wynikom, wszystkie te oszczerstwa i kłamstwa legły w gruzach, kompromitując ludzi niosących błoto w struktury prorosyjskie. Jednak najbardziej dziwi mnie istotny fakt. Komu tak bardzo zależy na tym, aby nam zaszkodzić? Aby zniżać się do tak fałszywych posunięć. Kto uważnie obserwuje i w miarę starannie sytuację analizuje, ten wnioski wyciągnąć potrafi. (…)
    .
    Pomimo tego wszystkiego zawsze głosimy pokój i pojednanie. Wyciągamy do wszystkich rękę przyjaźni a jeżeli ktoś nas odrzuca nie rezygnujemy, ponieważ główną ideą Braterstwa Polsko – Rosyjskiego, jest łączyć a nie dzielić. Dlatego ci ludzie, którzy chodzą i za naszymi plecami snują intrygi, zamiast zaszkodzić nam, zaszkodzą tylko i wyłącznie sami sobie.
    .

    W systemie geopolitycznym naszego państwa,
    kto propaguje dobrosąsiedzkie stosunki z Rosją jest uważany
    za element stanowiący
    potencjalne zagrożenie dla polityki proamerykańskiej,
    która na dzień dzisiejszy stanowi,
    złudny fundament stabilnego państwa polskiego.

    Dlatego nie mamy łatwego zadania na drodze, którą obraliśmy. Zawsze powtarzamy – integrujmy działania! Ponieważ przyświeca nam wspólny, jakże szlachetny cel. Działajmy razem, oddolnie na poziomie ludzkim. Nie konkurujmy ze sobą, bo to jest zgubne i nie prowadzi do niczego. Organizacje prorosyjskie to nie firmy tylko ludzie, których łączy wspólna idea i tak należy rozumieć naszą egzystencję, między stadem lwów stojących na drodze do pojednania i przyjaźni Polski i Rosji. Kto postępuje inaczej, jest egoistom i szkodzi nie tylko sobie, ale całej sprawie…
    .
    Pamiętajcie – zadania, które postawiliśmy przed Braterstwem Polsko – Rosyjskim, są wielkim wyzwaniem i liczymy na wasze wsparcie. Bez was, nie ma nas.
    .
    Strona internetowa z dokładnymi danymi: http://rosjanie.webnode.com/ksi%c4%85%c5%bcka-odwiedzin/
    .
    Wsparcie akcji, konto z dopiskiem „DAROWIZNA”
    nr: 50 1240 3679 1111 0010 7178 1524
    .
    .
    Z Braterskim Pozdrowieniem

    Piotr Bolo Radtke

  14. JerzyS said


  15. JerzyS said



  16. Kapsel said

    Tajny pakt Lenin-Piłsudski cz.2 – Wrangel zdradzony

    /fragmenty/

    Marszałek szuka „Trzeciej Rosji”
    Zainteresowanie dla naszej sprawy we Francji znacznie się zwiększyło. Francuzi doskonale wiedzieli, że nasza zwycięska ofensywa powinna przynieść ogromną pomoc ich sojusznikom, Polakom w te ciężkie dla polskiej armii dni” – napisze Wrangel.Na przełomie czerwca i lipca 1920 sytuacja Polski stawała się coraz bardziej dramatyczna. Armia Czerwona nacierała na Polaków posuwając się na Zachód. Wówczas Piłsudski zaczyna rozmowy z Rosjanami, ale na partnera wybiera sobie Borysa Sawinkowa, którego zaprasza do Warszawy. Sawinkow znany jest głównie z tego, że za czasów carskiej Rosji, jako członek Organizacji Bojowej Partii Socjalistów Rewolucjonistów dokonywał zamachów terrorystycznych na carskich urzędników. W lipcu 1920 to Sawinkowowi polski naczelnik państwa pozwala utworzyć w Warszawie Rosyjski Komitet Polityczny. Z drugiej strony, jak wynika ze wspomnień Wrangla, Piłsudski długo zwleka z zaproszeniem do Warszawy jego oficjalnego przedstawiciela.
    Szuka trzeciej Rosji. Drugą Rosję – Kołczaka i Denikina uważa za nie do przyjęcia dla siebie, ponieważ byli to reakcjoniści, którzy dążyli nie do stworzenia nowej Rosji, ale do przywrócenia tego, co tak ciążyło ludowi. I oto czeka on na trzecia Rosję, jak zrozumiałem, demokratyczną, odcinającą się od przeszłości, która tak ciążyła ludowi i której [powrotu] lud rosyjski nie pragnie. ‚Niech Pan rozważy – powiedział marszałek Piłsudski – byłem w wielu miastach i wsiach, które znajdowały się wcześniej pod władzą bolszewików. Ludzie przemienili się w zwierzęta walczące o kęs chleba; w niegdyś bogatej Rosji, karmiącej całą Europę – głód, mór, brud, nędza i ubóstwo. Umierają nie tylko żywi ludzie, ale i przedmioty – fabryki, zakłady, domy, drogi, itd. A jednak są Rosjanie, i jest ich dużo, którzy idą z bolszewikami. Nie wierzę, że gonią ich do tego tylko karabinami maszynowymi, ale są też tutaj i inne motywy. Jestem pewien, że lud boi się – wie Pan czego? – powiedział, uczyniwszy długą pauzę, marszałek – powrotu przywilejów, którymi jedna klasa ludzi panowała nad innymi.”

    Pokój za wszelką cenę
    Wrangel doskonale rozumie, że szybki pokój Piłsudskiego z Sowietami oznacza jego koniec. Widzi także ogromny potencjał jaki stanowią zbiegli i wzięci do niewoli rosyjscy żołnierze w Polsce
    Jednak po wygranej przez Polaków bitwie warszawskiej znów dochodzi do zagadkowych działań, których genezy należy szukać w nieformalnych porozumieniach i układach. Piłsudski zawiera błyskawicznie preliminarium pokojowe z Sowietami, kończąc faktycznie wojnę nagłą cezurą. Dzieje się tak w chwili, kiedy ofensywa wojska polskiego rozwija się
    Jedynie ówczesny minister spraw zagranicznych a późniejszy więzień Łubianki, Eustachy K. Sapieha, skrytykował brak w polskim stanowisku jakiegokolwiek zainteresowania uzyskaniem gwarancji, że Sowieci nie przerzucą szybko swoich wojsk z frontu polskiego przeciwko Wranglowi. Sapieha chciał przyjechać do Rygi poprowadzić dalsze rokowania, ale zatrzymał go stanowczy protest socjalisty i wicepremiera I.Daszyńskiego.

    Tajne rozmowy w Berlinie/ prezent od Piłsudskiego/berliński wyrok na Wrangla
    Józef Mackiewicz napisze po latach, że „tajemnica traktatu ryskiego, a raczej jego prowizorium podpisanego już w październiku 1920 r., wynikała z obawy Piłsudskiego, aby owa ‚białogwardyjska reakcja’ [dowodzący resztkami sił „białych” gen. Piotr Wrangel] nie zwyciężyła bolszewików jeszcze w ostatniej chwili…”. A przynajmniej nie przekreśliła komunistycznego projektu w dłuższej perspektywie.
    „Tak często powtarzałem Trockiemu – mówił Lenin – który nareszcie mnie pojął, że Polska niepodległa nie stanowi dla nas wielkiego niebezpieczeństwa. Polska nie jest Rosją i jakikolwiek będzie miała rząd, nie będzie on niebezpiecznym dla naszej organizacji sowieckiej. Ale stanowczo nie możemy zezwolić na to, ażeby na południu Rosji uformował się rząd burżuazyjny, który bezwzględnie stanie się biegunem przyciągającym dla Ukrainy i Rosji Centralnej i wówczas stracilibyśmy te dla nas tak cenne spichlerze aprowizacyjne. Naszym niebezpieczeństwem śmiertelnym jest Wrangel i należy go zwalczać za wszelką cenę. Przeciwko Polsce możemy zawsze zjednoczyć cały naród rosyjski i nawet sprzymierzyć się z Niemcami, podczas kiedy istnienie niepodległej południowej Rosji [Wrangla] stanowić będzie zagrożenie dla Rosji Sowieckiej, stały ferment niezgody oraz wieczną niepewność. ”

    Współczesny rosyjski historyk, A.Puchenkow pisze, że ”nie jest sekretem, że właśnie po zakończeniu wojny z Polakami, czerwoni przerzucili siły i w błyskawicznym tempie rozgromili Rosyjską Armię Wrangla a potem te same siły zostały rzucone na rozgromienie powstań na północnym Kaukazie, gubernii Tambolskiej i w zachodniej Syberii. W sytuacji gdyby wojna z Polakami była kontynuowana, przy ocaleniu kontrrewolucji na południu Rosji i rozpoczynających się wszędzie chłopskich buntach, wojna domowa [rosyjska] przeciągnęłaby się. Czerwoni wygrali wojnę zewnętrzną i powinni podziękować Polakom i osobiście Piłsudskiemu za ten prezent”. Odpowiednik Tuchaczewskiego na froncie walki z Wranglem, M.Frunze miał podczas spotkania z Leninem w sprawie kampanii na Krymie jesienią 1920 roku usłyszeć od wodza sowieckiej rewolucji: „Najważniejsze to nie dopuścić do kampanii zimowej. Nie można pozwolić Wranglowi skryć się na Krymie, jego rozgromienie musi nastąpić do grudnia” [1920]. Frunze w całości wykonał plan Lenina, z pomocą Piłsudskiego.

    Budionny znika z polskiego frontu
    Ślad tajnych zakulisowych ustaleń widać również doskonale również na froncie polsko-bolszewickim. Oficjalnie 12 października w Rydze dochodzi do podpisania preliminariom pokojowego między Warszawą a Moskwą a zawieszenie broni wchodzi w życie już 18 października. Tymczasem sowieckie jednostki już wcześniej są przerzucane z frontu polskiego do generalnej rozprawy z Wranglem. Słynna I Konna Armia Budionnego, jeszcze niedawno nacierająca na zachód już 26 września, czyli nawet zanim nastąpi formalne zawieszenie broni, ewakuuje się z polskiego frontu.

    Jednak jeden z najbardziej zaskakujących manewrów to zajęcie przez polską armię Mińska na jeden dzień w październiku 1920 roku i zagadkowe wycofanie się z miasta tuż przed zawieszeniem broni. Mackiewicz w „Lewej wolnej” napisze: “Tymczasem, na rozkaz naczelnego wodza, wojska polskie posuwają się jakoś dziwnie. Dnia 8 października dotarły o 16 wiorst na zachód od Mińska. Władze bolszewickie uciekają z miasta. Mińsk pozostawiony sam sobie, leży przez kilka dni na ziemi niczyjej. A wojska polskie stoją, nie posuwają się naprzód. Po kilku dniach, bolszewicy ostrożnie wracają. Ludność nie wie, co ma o tym myśleć… Jakaś strategiczna tajemnica?

    Dwutygodniowe braterstwo broni
    Wrangel słusznie zauważa, że nawet samotna walka jego armii z bolszewikami daje w dłużej perspektywie Polakom gwarancje, że Sowieci nie naruszą warunków pokoju z Polską. Nie jest zatem w interesie samej Polski szybkie pokonanie białej armii na Południu. 3.10.1920 Wrangel w rozkazie Nr 3667 wydanym w Sewastopolu ogłosi fakt formowania na terytorium Polski 3.Rosyjskiej Armii. Ostatnie słowa rozkazu brzmią: „zadanie tej armii to walka z komunistami, na początku pod ogólnym kierownictwem polskiego dowództwa, a następnie po zjednoczeniu z Armią Rosyjską pod moim bezpośrednim dowództwem. Rozkazuję wszystkim rosyjskim oficerom, żołnierzom i kozakom obecnym wcześniej na terytorium Polski i przeszedłszym ostatnio na stronę polską z Armii Czerwonej, ramię w ramię z polskimi i ukraińskimi wojskami walczyć przeciwko naszemu wspólnemu wrogowi, idąc na spotkanie z wojskami Krymu. Generał Wrangel”. Dziewięć dni później polska delegacja zawiera w Rydze rozejm z Sowietami, o dalszej wspólnej krucjacie antybolszewickiej nie ma już oczywiście mowy. Oddziały 3.Armii, w tym jednostki gen. Stanisława Bułak-Bałachowicza podejmują samodzielne działania bojowe na obszarze Białorusi i Ukrainy przeciw bolszewikom. Bułak-Bałachowicz zdobywa nawet 10 listopada Mozyrz gdzie ogłosił niepodległość Białorusi i powołał rząd Republiki Białoruskiej, lecz po kilku dniach wobec kontrofensywy Sowietów, jego armia została zmuszona wycofać się do Polski. Gen. Stanisław Bułak-Bałachowicz przekroczył granicę Polski 28 listopada, podobny los spotyka inne jednostki 3 Armii. Jej żołnierze, podobnie jak niedawni sojusznicy- wojska Pelury, trafiają do ośrodków internowania w Polsce. Resztki białej armii i ludności cywilnej, liczące łącznie 100 tys. Osób w listopadzie 1920 roku pod naporem Sowietów ewakuowały się drogą morską z Krymu do tureckiego Gallipoli. W marcu 1921 Polska zawarła z Sowiecką Rosją pokój wytyczający wspólną granicę. Komunistyczny reżim mógł całą swą energię skoncentrować na budowie państwa proletariuszy i przygotowań do kolejnych podbojów. Rzeczpospolita stanie się ich ofiarą 18 lat później.

    MAREK WOJCIECHOWSKI, niezależny publicysta, specjalizuje się w tematyce europejskiej i historycznej

    https://www.salon24.pl/u/bezwodkinierazbieriosz/447264,tajny-pakt-lenin-pilsudski-cz-2-wrangel-zdradzony,2

  17. JerzyS said

  18. Kazek said

    Dla panów o ksywkach Józef Piotr i Prawo najważniejsze jest kto mówi a nie co mówi.
    Czasami nawet taki Leszek Miller a nawet Kwaśniewski może powiedzieć coś rozsądnego ale dla takich „dyskutantów” treść merytoryczna nie ma żadnego znaczenia.
    Lecą epitety : żyd, mason, komuch, ruski agent , pedał itp. Takie epitety lecą z „prawicy” .
    Z „lewicy” natomiast : antysemita, faszysta, rasista, homofob.
    I takie to są Polaków rozmowy

  19. Siekiera_Motyka said

    Ad. 9 – „Nie wiadomo co bardziej można w tym exposé podziwiać: naiwność czy obłudę. Że raczej szło o obłudę, świadczyłoby niezakamuflowane już stanowisko wobec losów Polski, zawarte w depeszy z tegoż dnia, związanej z pobytem we Francji dra Bolesława Motza i jego działalnością na rzecz niepodległości Polski. W depeszy tej Paleologue pisał: „Niepodległość Polski byłaby nie do przyjęcia nie tylko dla Rosji, ale i dla F ran cji”. Większość Polaków ma sentyment do Francji i jej kultury, ale w ielu z nich związanych jest z Niemcami i Austro-Węgrami. Polacy ze wszystkich narodów słowiańskich mają najbardziej „niestały charakter”, najmniejszą zdolność do stworzenia trwałego systemu politycznego. Polska niepodległa, dysponująca własną dyplomacją, mogłaby stać się instrumentem germanizmu. „Polska autonomiczna, pod berłem Romanowów — oto formuła, której należałoby sobie, jak sądzę, życzyć z francuskiego punktu widzenia” — reasumował swe wywody Paleologue.”

    Pierwszy raz to czytam ale jest to do dzisiaj aktualne.

    Click to access WA303_36285_A96-KH-R-82-4_Grosfeld.pdf

  20. semperparatus said

    Re.16 To co robił wtedy Piłsudski…czyli stanął ewidentnie po stronie zła(żydobolszewizmu) było tylko konsekwencją jego antychrześcijańskiej i antypolskiej drogi życiowej…prezentowanej wcześniej i później…Mało jest ludzi których bym tak nienawidził jak właśnie jego…wcielonego zła…ustrojonego w piórka zbawcy Ojczyzny…Miał na rękach(pośrednio co prawda)krew kilkudziesięciu milionów Rosjan zamordowanych przez żydowski reżim…I-być może-jego działalność przyczyniła się do wybuchu II Wojny Światowej…

  21. Jerzy said

    Re. 20.

    Też tej świni nie cierpię. Parę lat temu odziedziczyłem spory księgozbiór po pradziadku, w którym znajdowało się kilkadziesiąt przedwojennych książek poświęconych Piłsudskiemu. Wszystko poszło do pieca.

  22. Joe said

    Pilsudski byl taka sama swinia Rotszildow jak Lenin i Trocki tylko ze za POmoca POsrednikow w Niemczech …Dlatego stawal na glowie zeby bolszewizm przetrwal…I zrobil wszystko zeby przetrwal.

  23. JerzyS said

  24. karlik said

    Ad 1
    „Piłsudski miał wybór: Polska nadal kolonią rosyjską, albo wolna i wybrał to drugie, zresztą słusznie.”

    Gdyby to była prawda to to pierwsze, by obowiązywało dla Litwy, Łotwy , Estonii i Finlandii, chyba, że się mylę i Pana rozumowanie dotyczy tylko Polski, ale wtedy trzeba by to jakoś uzasadnić..

  25. JerzyS said

  26. JerzyS said

    Powyższy film pokazuje gdzie było miejsce JP1.

    To nie on wyznaczał cele.
    On tylko wykonywać rozkazy!

  27. karlik said

    Ad. 12 „….Należy więc przyznać, że gdyby nie Rewolucja Październikowa i wojna domowa w Rosji, Polska na mapie Europy by się nie pojawiła. Nie byłoby nikogo na świecie komu by na tym zależało. A bez tego, byłoby to niemożliwe….

    Cud nad Wisłą albo jak kto woli nadludzka ofiara oręża polskiego i całego społeczeństwa….też by się nie pojawiły a bez tego byłoby to niemożliwe.

    A co się stało z Romanem Dmowskim ?

    Proletariusze wszystkich krajów łączcie się, Lenin wiecznie żywy !”

    Prawnie to większość terenów Polski znajdowała się na terenie Rosji i od niej lub kolejnym rządom sprawujący tam władzę, zależało istnienie Polski..

    Oczywiście nie można pominąć istnienia Dmowskiego, ale skoro powstanie Polski było tylko i wyłącznie jego zasługą, to proszę wyjaśnić na podstawie Litwy jak to się stało że powstała…też mieli w Paryżu podobną postać? I dlaczego skoro ich nie było w Paryżu dostali dzięki zapisom w Traktacie Wersalskim Kłajpedę..

  28. NICK said

    Oj, znamy.
    Prof. ‚Modzelewskiego’.

  29. Leśny Lud said

    Leśny Lud wraz z narodowcami tłumaczył PiSowskiej dziczy na you tube, że PiS to żydki i neosanacja a Ziutek był zdrajcą.

    Dostało się Leśnemu Ludowi i narodowcom wyzwiskami typu „komuchy”, „kurwy”, „platformiarze”.
    Dzicz natomiast samą siebie nazwała „prawicą” i „prawdziwymi narodowcami”

    Dawniej za krytykę PO dostawało się od „PiSowców” itp.

    Co ci ludzie w Polsce mają w głowach? Chyba gówno? Pewnie kocie, takie śmierdzi najbardziej. Jak chcecie dopiec sąsiadowi to walnijcie mu świeże kocie gówno na wycieraczkę. Nie wytrzyma!

    Taka aluzja do ich głupoty. Jest jak gówno. Nie można jej tykać, bo kupa smrodu. Trzeba je omijać z daleka.

  30. Kapsel said

    Re 27

    …..ale skoro powstanie Polski było tylko i wyłącznie jego zasługą, …

    Niczego takiego nie powiedziałem , zapytałem tylko czemu w rozmowie o niepodległości nie ma najmniejszej wzmianki o R.Dmowskim.

    …. Prawnie to większość terenów Polski znajdowała się na terenie Rosji…..

    bez komentarza

  31. Ksiazke Juzefa mari Bochenskiego czytalem tak na wyrywki:) co mi sie szczegolnie tam olsnilo to , liczby spalonych Cerkwi ,kosciolow i meczetow w czasie rewolucji bolszewickiej . Bochenski wylicza ze : spalono ,zniszczono okolo 16 tysiecy Cerkwi prawoslawnych !, kilka tysiecy mniej Kosiolow katolickich ,3 tysiace meczetow muzulmanskich i…….. tylko jedna ….synagoga! z kilkunastu tysiacy ktore tam byly 🙂 tylo dlatego ze …… ogien zostal przeniesiony przez silny wiatr z plonecej blisko Cerkwi:) .a chistorycy akademiccy nauczaja, na calym swiecie! pisza ,na WWW nawet w jezykach keczua:) ze ,Bolszewizm zwalczal ,wszelkie odmany religji:)

  32. Lily. said

    Re4;Poziomka
    Niejaki naczelnik w III.R.P(pookraglostolowej)
    stroi sie w te same barwy,(biala koszula i czarny
    krawat).Ludzie obeznani w temacie mowia,
    ” to nie slowa,lecz symbole rzadzi Swiatem”.

  33. Izurus said

    A teraz Rosja jest chrześcijańska w wersji prawosławnej. I co?
    A ZESR-a (Związek Europejskich Socjalistycznych Republik, tj. U.E.) jest antychrześcijański (bolszewicki w nowej krasie). I co?
    Jaki wybór lepszy?

  34. Izurus said

    Modzelewski jest często pokazywany w TVP jako „uczono” gadający. Czy aby jutro premier nie wymieni go w liście ministrów?

Sorry, the comment form is closed at this time.