Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Czarne chmury nad Franciszkiem

Posted by Marucha w dniu 2018-01-09 (wtorek)

Książka „Papież dyktator” przedstawia papieża Franciszka w bardzo negatywnym świetle

Kontrowersyjna książka, która pod koniec 2017 roku wstrząsnęła Watykanem, może położyć się cieniem na pontyfikacie obecnego papieża.

Opisuje ona m.in. arbitralne działania Franciszka, jego napady złości i gniewu, wspomina o atmosferze strachu i poczuciu zastraszenia w Stolicy Piotrowej.

Krok po kroku opisuje metody, dzięki którym Franciszek mógł w czasie Synodu poświęconemu rodzinie przeprowadzić swój plan przewrotu tradycyjnej doktryny katolickiej – pisze w felietonie dla WP Opinie Paweł Lisicki.

Ostatnie tygodnie 2017 roku z pewnością należały do najtrudniejszych podczas pontyfikatu papieża Franciszka. Najpierw, w listopadzie po włosku, a w grudniu po angielsku ukazała się książka „The Dictator Pope” („Papież dyktator”). Jej autor ukrył swoje nazwisko pod pseudonimem Marcantonio Colonna, nawiązując do admirała włoskiej floty podczas najkrwawszej w historii, morskiej bitwy pod Lepanto w 1571 roku.

W rozmowie udzielonej w połowie grudnia amerykańskiemu pismu Catholic Herald, Colonna stwierdził, że Watykan wszczął specjalne śledztwo w celu ustalenia jego tożsamości. „Teraz słyszę, że urzędnicy watykańscy przedstawili papieżowi listę sześciu nazwisk osób, które mogły napisać książkę. Nie sądzę, żeby w ten sposób szukali kogoś po to, by wręczyć mu nagrodę literacką”.

Faktycznie, trudno się dziwić nerwowości w otoczeniu papieża. Początkowo do jego przeciwników zaliczało się raptem kilku dziennikarzy, na czele z najbardziej radykalnym, Antonio Soccim czy zdecydowanie ostrożniejszym w sądach Sandro Magistrem. Jednak z miesiąca na miesiąc szeregi rozczarowanych rosły.

Całkiem niedawno panujący w Watykanie chaos i niepewność skrytykował Vittorio Messori, swego rodzaju dziekan włoskich watykanologów.

Książka Colonny to jednak przełom – już nie chodzi o spór teologiczny, ani też o pojedynczy, krytyczny artykuł. To ostry, konsekwentnie i z pazurem przeprowadzony atak na cały pontyfikat.

Autor „The dictator pope” nie pozostawia żadnych złudzeń co do oceny Franciszka. „Pod maską genialnego człowieka ludu skrywa się dyktator, który rządzi za pośrednictwem strachu. By uniemożliwić i odwrócić reformy, jakich od niego oczekiwano, zawarł on przymierze z najbardziej skorumpowanymi urzędnikami watykańskimi”.

Według Colonny prawdziwy Franciszek jest całkiem inny niż jego wizerunek, stworzony na potrzeby postępowej opinii publicznej. Ten prawdziwy jest po prostu żądnym władzy i nieznającym ograniczeń tyranem, który nie waha się używać intryg, podstępu i szantażu. Jest typowym produktem, chciałoby się powiedzieć, argentyńskiego peronizmu, kwintesencją południowoamerykańskiego stylu rządów.

Z jednej strony jest zręcznym populistą, przedstawiającym się jako reprezentant świata ubogich i biednych, z drugiej pozbawionym skrupułów graczem o władzę. Powiedzieć, że gdyby wizerunek naszkicowany przez Colonnę okazał się prawdziwy to zrujnowałby on pozytywny obraz Franciszka, to nie powiedzieć nic.

Anonimowy autor krok po kroku śledzi początki, a następnie rozwój kariery najpierw jezuity, a następnie już biskupa i arcybiskupa Buenos Aires. Być może z tego punktu widzenia najciekawsze są dwie informacje. Jak wynika z ustaleń Colonny kardynał Jorge Mario Bergoglio miał wiedzieć, dzięki swemu zaufanemu człowiekowi w otoczeniu Benedykta XVI na kilka miesięcy przed wszystkimi o spodziewanej abdykacji, która została ogłoszona w lutym 2013 roku. Czas ten miał wykorzystać do budowy swojej pozycji jako potencjalnego kandydata na urząd Piotrowy.

Nie mniej ciekawe są książkowe doniesienia na temat tzw. mafii z Sankt Gallen. Chodzi o grupę postępowych i liberalnych kardynałów, którzy już pod koniec pontyfikatu Jana Pawła II rozpoczęli regularne spotkania na zaproszenie biskupa St. Gallen, Ivo Fuerera, starając się przygotować strategię, która doprowadziłaby do wyboru liberalnego papieża. Ich celem było zablokowanie wyboru Josefa Ratzingera i znalezienie kandydata, który otworzyłby doktrynę etyczną katolicyzmu na prądy liberalne. Te plany wzięły w łeb po zwycięstwie Josefa Ratzingera, jednak grupa ta zaktywizowała się ponownie na wieść o abdykacji papieża Niemca.

Spisek postępowców

Colonna nie jest jedynym autorem, który opisuje regularne spotkania postępowców, wspominali o tym sami uczestnicy rozmów, a także życzliwi Franciszkowi biografowie. Nie da się ukryć, że jednym z głównych rzeczników wyboru Franciszka był stały uczestnik spotkań w St. Gallen, belgijski kardynał Gotfried Daneels, oskarżony o wieloletnie tuszowanie afer pedofilskich w Kościele. Ten sam Daneels pojawił się na balkonie papieskim tuż po ogłoszeniu wyboru Franciszka.

Jeszcze jedna informacja może okazać się wyjątkowo, z punktu widzenia autorytetu Franciszka, niebezpieczna – wręcz niszcząca. Według Colonny Watykan nie tylko duchowo wspierał podczas kampanii prezydenckiej w USA przeciwników Donalda Trumpa, ale też finansowo pomógł Hilary Clinton. Gdyby okazało się to prawdą, gdyby faktycznie choćby część watykańskich pieniędzy miała wylądować na kontach demokratycznej kandydatki na prezydenta Ameryki, zaprzysięgłej liberałki, zwolenniczki dopuszczalności aborcji, ślubów homoseksualnych i eutanazji na życzenie, trudno wyobrazić sobie potencjalne skutki takiego skandalu.

Cóż, psuedosensacji na temat Watykanu pojawiało się wiele, jednak książka Colonny to dla obrazu papieża poważne wyzwanie. Mimo że anonimowa robi wrażenie solidnej i dobrze udokumentowanej. Częste cytaty z oficjalnych wywiadów i źródeł dają spójny opis bohatera. Z całej masy faktów, dokumentów, cytatów i nazwisk wyłania się obraz całkiem inny od tego, jaki lansują liberalne media.

Papież, jakiego nie znamy?

Colonna opisuje arbitralne działania Franciszka, jego napady złości i gniewu, pisze o atmosferze strachu i poczuciu zastraszenia. Krok po kroku opisuje metody, dzięki którym Franciszek mógł w czasie Synodu poświęconemu rodzinie przeprowadzić swój plan przewrotu tradycyjnej doktryny katolickiej. Ale nie tylko o teologię czy etykę tu chodzi. Według Colonny wbrew początkowym zapowiedziom nic nie wyszło też z planów reform watykańskich finansów, a wyznaczona do tego osoba z zewnątrz po krótkim czasie została w atmosferze skandalu wyrzucona za granicę papieskiego Rzymu.

Choć oczywiście pojawili się krytycy, którzy bronią Franciszka przed oskarżeniami i twierdzą, że książka Colonny oparta jest na pomówieniach i plotkach, na razie górą jest tajemniczy autor. Zbyt wiele opisanych przez niego faktów robi wrażenie. Wyglądają, jakby pochodziły od osoby znającej się na rzeczy – kogoś, kto jest na tyle blisko watykańskich urzędów, żeby tak po prostu można go było zignorować. Te jej zalety a także umiejętnie podsycana aura tajemniczości sprawiły, że „The Dictator Pope” utrzymuje się na liście bestsellerów Amazona.com, gdzie sprzedaż bije rekordy.

Kolejne uderzenie

Jakby tego było mało tuż przed świętami Bożego Narodzenia włoski magazyn „L’Espresso” uderzył w honduraskiego kardynała Oscara Andresa Rodrigueza, najbliższego współpracownika Franciszka, prawdziwej twarzy papieskiej kampanii na rzecz „ubogiego Kościoła dla ubogich”.

Włoska gazeta zarzuciła wpływowemu kardynałowi – stoi on na czele K-9, dziewięcioosobowej grupy kardynałów, swego rodzaju rządu kościelnego – że przez wiele lat pobierał stałe wynagrodzenie: 35 tysięcy euro miesięcznie plus specjalne premie na koniec roku, które to pieniądze w niejasny sposób inwestował.

Według włoskiego tygodnika tylko w 2015 roku kardynał jako kanclerz uniwersytetu Tegucigalpa miał zarobić pół miliona euro. Część pieniędzy następnie miał zainwestować w londyński fundusz Leman Wealth Management, część zaś została przekazana na bliżej nieokreślone konta w Niemczech.

W tekście wspomina się też o prawej ręce kardynała, biskupie pomocniczym diecezji, gdzie znajduje się uniwersytet Tegucigalpa – Juan José Pineda miał przekazywać ogromne sumy pieniężne i drogie prezenty swojemu bliskiemu przyjacielowi. O ile kardynał od razu po ukazaniu się artykułu stanowczo zaprzeczył doniesieniom prasy, zapowiedział wytoczenie pismu procesu i zapewnił, że jest niewinny, to znacznie bardziej wstrzemięźliwie wypowiedział się na temat biskupa Pinedy i jego przyjaciela.

Czy jest to tylko prasowa intryga, czy też faktycznie chodzi o nadużycie władzy pokaże przyszłość. Tak czy inaczej czas powszechnej miłości do Franciszka się skończył. Coraz wyraźniej widać, że zapowiadana przez niego reforma kurii utknęła w martwym punkcie, krytyka jego wypowiedzi teologicznych jest coraz silniejsza. Wróciła też zmora z czasów końca pontyfikatu Benedykta, czyli przecieki, opowieści o korupcji i związana z tym niepewność.

Coraz mniejsze poparcie

Z miesiąca na miesiąc spada liczba zwolenników papieża. Być może jedyne, co go chroni, to obawa dużej części konserwatywnych katolików, że radykalna krytyka obecnego pontyfikatu Franciszka w konsekwencji uderzy też w jego poprzedników.

Jak zauważył Rocco Butiglione: ci, którzy atakują Franciszka, w ostateczności podważają działania tych papieży, którzy dopuścili, za sprawą nominacji kardynalskich i swoich nauk, do jego urzędowania. Ostatecznie chodzi im, przeciwnikom Franciszka, o podważenie Soboru Watykańskiego – napisał ostatnio wpływowy włoski intelektualista i polityk i trudno mu przynajmniej częściowo odmówić racji.

Autorytarny styl rządów, niechęć do dialogu z krytykami, wreszcie dążenie do unowocześnienia katolicyzmu doprowadziły do tego, że przeciw Franciszkowi uformowała się coraz silniejsza koalicja. Są tam nie tylko, jak niegdyś, tradycjonaliści, ale także liczne i pełne zaangażowanych świeckich ruchy obrońców życia, umiarkowani katoliccy konserwatyści, a nawet po prostu zwykli watykańscy zwolennicy porządku, którego tak brakuje państwu papieskiemu.

Trudno wyobrazić sobie, jak w tak hierarchicznej strukturze, jaką jest Kościół, mógłby wyglądać bunt przeciw najwyższemu zwierzchnikowi. Wydaje się jednak, że od wieków nie było do niego tak blisko.

Paweł Lisicki
https://opinie.wp.pl

Komentarze 44 to “Czarne chmury nad Franciszkiem”

  1. prawo said

    Bezczelnie szybko, nachalnie i bezproblemowo znalazł sobie drogę do polskich kościołów i kaplic satanistyczny gest: wypinanie się tyłem do Pana Jezusa utajonego w Najświętszym Sakramencie przebywającym w Tabernakulum. Takie zachowanie nie ma precedensu w historii Kościoła! Rozpowszechnia się gest kłaniania się do drzewa i do kamienia (pomijamy tutaj kwestię uprawnionych i należnych znaków rewerencji wobec konsekrowanego ołtarza z relikwiami, np. przez ucałowanie, co Kościół czyni od wieków). Pan Jezus mówi prawdę: „Et ecce ego vobiscum sum omnibus diebus usque ad consummationem saeculi” „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 20). To słowo realizuje się w sposób najpełniejszy i najzupełniejszy w Najświętszym Sakramencie. Transsubstantiatio – przeistoczenie – podczas Mszy Świętej to istotowa przemiana: nie ma już chleba i wina, jest Ciało i Krew Chrystusa obecne vere, realiter, substantialiter – prawdziwie, rzeczywiście, substancjalnie. Kościół zawsze otaczał najwyższym szacunkiem i czcią Eucharystię, Ciało i Krew Chrystusa. Już sama nazwa Sanctissimum Sacramentum– Najświętszy (!) Sakrament – odzwierciedla obiektywną rzeczywistość: hic est Deus – tutaj jest Bóg. Stąd Najświętszemu Sakramentowi oddawana jest cześć boska, najwyższy kult: cultus latriae. Jednym z istotnych i integralnych elementów kultu jest zwrócenie się w kierunku Pana Jezusa, postawa klęcząca i przyklęknięcie – pełne szacunku, pokory, uniżenia przed majestatem Boga skrytym w Hostii tej. Klęczymy w momencie przeistoczenia, klęczymy przyjmując Komunię Świętą, klęczymy podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu, podczas adoracji wspólnej i prywatnej, przyklękamy kiedy wchodzimy do kościoła, przyklękamy kiedy wychodzimy z kościoła, przyklękamy kiedy przechodzimy przez środek kościoła. Pan Jezus na czas Mszy Świętej nie ulatnia się z Tabernaculum.
    „dicentes ligno: «Pater meus es tu» et lapidi: «Tu me genuisti».
    Verterunt ad me tergum et non faciem”.
    „Ci, którzy mówią do drzewa: «Ty jesteś moim ojcem»,
    a do kamienia: «Ty mnie zrodziłeś»,
    do Mnie zaś obracają się plecami a nie twarzą”
    (Jr 2, 27).

  2. NC said

    „Pod maską genialnego człowieka ludu skrywa się dyktator…
    Tłumacz nie rozumie oryginału i pisze zdanie, które nie ma sensu.

    TeksT angielski to „genial man of the people”, a „genial” znaczy jowialny, wesoły, dobroduszny.

    Przypomniał mi się tekst o metrze nowojorskim ze zdaniem „…naked conductor run along the track”, co jakiś domorosły znawca w szarych czasach PRL przetłumaczył na „goły konduktor biegał wzdłuż toru”.

    Tyz piknie.

  3. Romank said

    :-__ Panie NC…..Ludzie inteligentni, studiujacy inteligencjem nie tumaczom elektrykom trakcyjnym -jeno innym intelektualizdom!
    Zatem niktomu nie dzieje sie zadna krzywda:-))))) wszyscy wiedzom ,ze w USA te gupie konduktory amerykanskie latajom kolo pociongof nago:-))))

  4. R cz said

    ad 1.
    Cokolwiek zawiazecie bedzie zawiazane cokolwiek rozwiazecie bedze rozwiazane!
    Czy wy to rozumiecie? To dotyczy papiezy jako nastepcow Piotra.

  5. Romank said

    Credo in unum Deum…..
    …. zatem- jak ktokolwiek moze sie pomylic??????
    NIKT nie widzial BOGA!….zatem jak moze GO opisywac????
    BOG nie ma Poczatku ani Konca…jest Wszechobecny…zatem- jak mozna sie do niego odwrocic tylem?
    Jest Wszechmogacy..zatem szpanowanie na obroncow BOGA – jaki ma sens???
    BOG jest Madroscia..zatem- jak moze ktos starac sie Go wyjasniac ?
    Bog jest Stworzycielem Wszechrzeczy…. zatem i heretykow i schzmatykow, zydow, muzulmanow , pogan , ateistow i poboznych SSynow….tez.
    Bog jest Miloscia…udowadnia to non stop pozwalajac zyc im wszystkim….jakim prawem TY im tego odmawiasz????
    Bog jest Sprawiedliwoscia.. SAM wszystkich osadzi…. nie rob mu konkurencji!

    ——-
    Panie Romanie,
    Stanie dupą do ołtarza, na którym znajduje się wizerunek Boga, to obelga. Nawet, jeśli Bóg jest wszędzie i nie ma przodu ani tyłu.
    Admin

  6. zolodu said

    Więc rację miała Dyrektorka Teatru Ósmego Dnia, Ewa Wójciak!

  7. Yah said

    „Opisuje ona m.in. arbitralne działania (…) , jego napady złości i gniewu, wspomina o atmosferze strachu i poczuciu zastraszenia w (…) j.”

    Hmm ….. skąd my to znamy ? Może to jakiś wirus ?

  8. Yah said

    „Według Colonny prawdziwy Franciszek jest całkiem inny niż jego wizerunek, stworzony na potrzeby postępowej opinii publicznej. Ten prawdziwy jest po prostu żądnym władzy i nieznającym ograniczeń tyranem, który nie waha się używać intryg, podstępu i szantażu. Jest typowym produktem, chciałoby się powiedzieć, argentyńskiego peronizmu, kwintesencją południowoamerykańskiego stylu rządów.”

    „Jeszcze jedna informacja może okazać się wyjątkowo, z punktu widzenia autorytetu Franciszka, niebezpieczna – wręcz niszcząca. Według Colonny Watykan nie tylko duchowo wspierał podczas kampanii prezydenckiej w USA przeciwników Donalda Trumpa, ale też finansowo pomógł Hilary Clinton. Gdyby okazało się to prawdą, gdyby faktycznie choćby część watykańskich pieniędzy miała wylądować na kontach demokratycznej kandydatki na prezydenta Ameryki, zaprzysięgłej liberałki, zwolenniczki dopuszczalności aborcji, ślubów homoseksualnych i eutanazji na życzenie, trudno wyobrazić sobie potencjalne skutki takiego skandalu.”

    Jedno przeczy drugiemu, nie trzyma się kupy. Pseudointelektualne wprowadzanie wbłąd.

    .http://argumenty.net/1120

    .https://pl.wikipedia.org/wiki/Juan_Per%C3%B3n

    Teza artykułu jest to, że Franciszek jest rządnym władzy populistą.
    Nie jest pionkiem na planszy. Tak jak Ratzinger był pionkiem na planszy SW II. Teraz Ratzinger uchodzi za obrońce tradycji – to co 50 lat temu nie miał świadomości do czego doprowadzi to w czym uczestniczył ? Protestował?

    Wolne żarty.

    „Podczas obrad Vaticanum II trzydziestokilkuletni bawarski teolog występował jako doradca kard. Josepha Fringsa z Kolonii. Współpracował m.in. ze starszym od siebie Karlem Rahnerem i Hansem Küngiem. Angażował się w zakulisowe działania zmierzające do odrzucenia wstępnych projektów dokumentów soborowych, przygotowanych przez komisję pod przewodnictwem kard. Alfredo Ottavianiego, nieprzypadkowo kierującego się maksymą semper idem, czyli „zawsze ten sam”[1]. Prawdopodobnie to Ratzinger był autorem ostrego wystąpienia kard. Fringsa z 8 listopada 1963 r., który gwałtownie zaatakował procedury Świętego Oficjum.”

    .http://laboratorium.wiez.pl/2017/04/16/zrozumiec-nowosc-benedykt-xvi-wobec-ii-soboru-watykanskiego/

    Lepsze zło, nie jest dobrem.

  9. Sowa said

    „Jej autor ukrył swoje nazwisko pod pseudonimem Marcantonio Colonna, nawiązując do admirała włoskiej floty podczas najkrwawszej w historii, morskiej bitwy pod Lepanto w 1571 roku.”

    Gdyby rozwinąć ten wątek, to okaże się, że autor książki, ajko człowiek wierzący, walczy przeciwko wyznawcy diabła.

  10. VA said

  11. Kazek said

    Ad 9 – to taka mocno naciągana interpretacja , że heretyk na podstawie tej wypowiedzi

  12. NICK said

    Oj, Kazek, Kazek.

    Bóg i porażka?

    Dla bergolniętego tak; dla Pana Kazka?

  13. Joe said

    Bog jak chce kogos przywolac do porzadku to mu rozum odbiera…pewnie Franka mial na muszce od dawna.A teraz czekalmy tylko co badzie dalej….

  14. Joannus said

  15. Boydar said

    Franek jest jeden i jak wisienka na torcie w swej ilości jest mało istotny, istotni jesteśmy my i nasze nastawienie do event’ów.

  16. Kapsel said

    Re 10

    Pan Kazek.

    Oczywiście że to jest naciągana i dodam że zawzięcie kłamliwa interpretacja oraz zamierzona i celowa.Żeby zrozumieć przekaz Papieża potrzeba jest nie tylko choć trochę wiedzy ale i odrobina rozumu. W ST możemy przeczytać jak Jakub mocuje się z Panem i… wygrywa. Człowiek wygrywa z samym Stwórcą ,Bóg w tym starciu ponosi porażkę , rzecz niepojęta ale prawdziwa . Prawdziwa bo inaczej za każdy najmniejszy grzech bylibyśmy starci w pył……W NT czyli w Ewangelii mamy opisaną Drogę Krzyżową Jezusa (Jezus jest Bogiem) czyli bicie , ubliżanie,poniżanie,cierniem koronowanie , same straszne rany a na końcu śmierć na Krzyżu a więc na drzewie hańby bo tak było wtedy we zwyczaju.Papież konkretnie pokazuje Drogę Krzyżową a ostatnia stacja to Pan Jezus złożony do grobu. I tu się kończy Droga Krzyżowa a więc nie ma tutaj tego Bożego Zwycięstwa i Chwały jakim jest Zmartwychwstanie.To o takiej porażce mówi Papież a nie tak dosłownie jak się wmawia.
    Porażka bo przecież Jezus mógł się modlić do Ojca aby Go uwolnił od tej Męki ale nie zrobił tego ,..nie moja ale Twoja wola niech się stanie… . Porażka bo jest Synem Ojca a On prosi go o takie cierpienie sam będąc Miłością.To jest właśnie ta porażka że aż do dzisiaj Jezus Ofiarowuje się za nas w każdej Mszy i choć jest to ofiara bezkrwawa to cały czas ta sama co i wtedy .Droga Krzyżowa i Ofiara nadal aktualna…Nie ma większej Miłości jak oddać życie za przyjaciół swoich.Po ludzku porażka bo dał się ukrzyżować albo sobie uciąć głowę ale po Bożemu to jest Zwycięstwo bo Jemu Chwała a dla nas ludzi ..żywot wieczny .. Amen.

    A my ludzie co robimy ? wojny,pedały,gwałty,kradzieże,pomówienia,szkalowanie itp…
    a On cały czas jest i nami , cały czas się Ofiarowuje. Porażka!

    W dawniejszych czasach nie brakowało wędrownych żebraków na których dziad lub wędrowiec albo i żebrak wołano , to widać zw znachorze u Dołęgi Mostowicza. otóż jeden taki Dziad szukając pracy wędrował od wsi do wsi od domu do domu a dobrzy ludzie nie mogąc go zatrudnić dawali coś do zjedzenia. Jeden taki Dziad jak już słonko wzeszło wyżej i poczuł się głodny i strudzony nieco ,postanowił odpocząć Siadł tedy pod przydrożnym drzewem , rozwinął swój tobołek i napiwszy się wody począł się pożywiać tym co mu dobrzy ludzie dali w czasie jego wędrówki .Ruch na drodze był niewielki ale ludzie tamtędy przechodzili. Przechodziła kobieta , małe roześmiane dzieci biegły gromadką , wozak jadący w pole i pan dziedzic w bryczce , a wszyscy jak się zbliżali do Dziada , folgowali , zdejmowali czapki , w pas się kłaniali i każdy z nich nie przeszedł Boga nie pochwaliwszy. Ogromnie to dziada uradowało i każdemu się odkłonił a to na wieki wieków a to szczęść Boże a to daj Boże z radością odpowiadał.Urosło bardzo dziadowskie serce i taka wdzięczność ogromna go ogarnęła że aż po zakurzonej twarzy łza się potoczyła. Jacy ludzie są wspaniali , jacy dobrzy żeby jemu który ani domu ani grosza i tylko stare podarte szaty ,zdany tylko na litość ludzką, żeby jemu się tak kłaniać i tak go pozdrawiać.Wstał odpocząwszy i posiliwszy się , miał udać się w dalszą drogę …spojrzał za siebie , potem w górę na drzewo pod którym siedział …. a tam ..duży drewniany przydrożny Krzyż

    Odpoczywał i posilał się pod Krzyżem.

  17. NICK said

    Istotny jest, niestety.
    Nie jest wiśienką.
    Współdzieli ten „tort”.

    Istotne są owieczki. Nie my.
    Dlatego MÓWIĆ trzeba.

    Słowo Boże.
    I to najprościej na świecie.
    A nie, jak nieraz, we tutejszych, ‚dyskusjach’.

    Te czasy odeszły.

    Ostateczna rozgrywka.

  18. NICK said

    Kapsel, przestań. (15).
    Nie mieszaj.
    Nawrócony na bergolniętego?

    Po co to całe „kazanie”?

    Bóg nie jest Zwycięstwem???

  19. Boydar said

    I co, na Sądzie Ostatecznym będziemy się tłumaczyć, że na onecie pisali że tak podobno powiedział (albo właśnie nie powiedział) Bergoglio ??? Zaryzykuje Pan NICK taką linię obrony ?

  20. Izurus said

    A kto to jest mistrzem kłamstwa? No, kto? Szatan pamięta – „Uderz w pasterza, a rozbiegną się owce” i robi to z wytrwałością przegiegłego łgarza i „‚ty mu wierzysz biegna dziewczyno”. Wojna z katolicyzmem przybiera na sile

  21. VA said

  22. NICK said

    Memłanie, Lubelaku.
    Zero sedna.

  23. Boydar said

    Żadnego memłania nie ma; jeszcze nie tak dawno temu, o tym co powiedział papież dowiadywaliśmy się po roku, dłużej albo wcale. Że o okolicznościach nie wspomnę. To dzisiaj internet daje taką możliwość, niczemu zresztą w aspekcie nie służącą za wyjątkiem kociokwiku w miózgu, jak ktoś w ogóle ma.

  24. Marucha said

    Re 16:
    Z długiego pańskiego przemówienia nie wynika NIC, co mogłoby tłumaczyć zarówno publicznie głoszone herezje, jak i niesłychaną hipokryzję tego papieża.

  25. Kapsel said

    Re 24

    Ależ mi tutaj chodzi konkretnie o ten filmik a nie o całość pontyfikatu , a filmik jest ewidentną manipulacją i w sumie jest to zło które jest naszym wrogiem i aby nie popełnić grzechu zaniechania należy o tym mówić a że długie..tak to widzę.

    Re 18

    To nie kazanie a opowiadanko i chyba trochę lepsze niż słuchanie pedałów z Lao Che czy zżydziałego Rieu

    ….Bóg nie jest Zwycięstwem???…

    …….ale po Bożemu to jest Zwycięstwo bo Jemu Chwała a dla nas ludzi ..żywot wieczny .. Amen….

    Mniej pejsakówki to się rozjaśni

    .

  26. NICK said

    Lao Che NIC złego mi nie zrobili.
    A Panu?
    Pobili pięty?

    Oni się wyspowiadają, sami.

  27. Kapsel said

    …ażem się posmarkał ze śmiechu

  28. NICK said

    Na nic więcej?
    Smarkaty?

    Wracam do X. Natanka.
    Wedle Pana „stylistyki”… pewnie pedał… .

    Kysz. „Maćko”.

    Krótko trwało pozna?nie!

  29. Kapsel said

    Tylko nie zapomnij ks.Natankowi panie podać czego lubisz słuchać to se posłuchata we dwóch.

    Ja potem się dowiem czy ks.Piotrowi się podobało.

  30. NICK said

    Żeś diabeł.
    Wcielony.

    Przy okazji dla Kociarzy… .

  31. Kapsel said

    Re 21

    Oczywiście że taki Bóg o którym się tylko mówi Bóg,Bóg albo Bóg w sprayu czy w samej idei to rzecz jasna nie istnieje , bo istnieje w Trzech Osobach i o tym Franciszek właśnie mówi

    ——-
    Franciszek mówi tyle bzdur, że potem najlepsi teologowie nie potrafią ich odkręcić.
    Dlatego w ogóle nie zwracam uwagi na jego wypowiedzi.
    Tyle dla mnie znaczą, co Ignacy.
    Admin

  32. NICK said

    Zaiste.
    Wcielony.

  33. Rys said

    Panie NC:
    „genial” nie znaczy jowialny, wesoły, dobroduszny. Po angielsku „humble” oznacza „jowialny, wesoły, dobroduszny”.

  34. NC said

    Re 33:
    Nie wiem jak jest po angielsku, wiem jak jest po amerykańsku 🙂
    A po amerykańsku „genial” jest jak napisałem, a „humble” znaczy, w zależności od kontekstu, „skromny”, „potulny” albo „pokorny”.

  35. Polan said

    Książkę wydał chazarskiamazon. Być może Fanciszek I się zużył, znudził nie zdemoralizował więcej niż liberalnych półgłówków róbta hałas „katolików” i się go wymieni na „konserwatystę” a’la Benedykt XVI. Na niedzielnym Anioł Pański w Watykanie nie ma tłumów, wyrachowany półgłówek czy aktor nie porywa tłumów.

  36. Kapsel said

    Re 31

    Ja też nie słucham Franciszka bo nie mogę się połapać i mam mętlik w głowie ,zostawiam to tym co się na tym dobrze znają a tacy jeszcze są np.kard. Burke, biskupi z Kazachstanu i inni. Ale takie dziecinady jak te filmiki są złe bo dolewają oliwy do ognia a i tak jest wcale już niemały i mącą tym co jeszcze mniej wiedzą , dlatego należy je demaskować. To jest nasz katolicki obowiązek.

    ——
    Sam Dzieńdoberek aż się prosi, by dolewać oliwy do ognia. Mam zero obiekcji.
    Admin

  37. VA said

    CHRZEŚCIJANIE stoją w obliczu groźby morderstw, gwałtów i tortur na całym świecie. Nowe obszary na całym świecie stają się kolejnym „siedliskiem” prześladowań. W 50 krajach przesladuje sie Chrzescijan, a Franciszek milczy.

  38. VA said

    Najgorsze kraje, w których Chrześcijanie sa przesladowani. 50 miejsc niebezpiecznych:
    https://www.express.co.uk/news/world/902661/open-doors-watch-list-2018-christian-persecution-north-korea

    ——
    Lista jest wyraźnie stronnicza.
    Czy np. w Syrii chrześcijanie byli prześladowani???
    Admin

  39. Marek said

    Papież Bonifacy VIII – UNAM SANCTAM o posłuszeństwie
    BONIFACY VIII
    Unam sanctam
    18 XI 1302 r.
    Bonifacy, biskup, sługa sług Bożych, na wieczną rzeczy pamiątkę.

    Teza bulli na końcu tekstu dla tych, którym nie chce się cztać całośći:
    „Toteż oznajmiamy, twierdzimy, określamy i ogłaszamy, że posłuszeństwo każdej istoty ludzkiej Biskupowi Rzymskiemu jest konieczne dla osiągnięcia zbawienia. ”

    Tak więc, każda istota ludzka ma być posłuszna Franiciszkowi, kpw?

    Bulla:
    Przymuszani wiarą, zobowiązani jesteśmy wierzyć i utrzymywać, że jest jeden święty, katolicki i apostolski Kościół. I stanowczo wierzymy oraz wyznajemy, że poza nim nie ma zbawienia ani odpuszczenia grzechów, zgodnie z tym, co mówi Oblubieniec [Kościoła] w Pieśni nad Pieśniami: „Jedna jest gołębica moja, doskonała moja, jedynaczka matki mojej, wybrana rodzicielki swojej”, co reprezentuje jedno ciało mistyczne, którego głową jest Chrystus, zaś głową Chrystusa Bóg. W nim jest jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jedna przecież była arka Noego w czasie potopu, symbolizująca jeden Kościół, która będąc wykonana jedną miarą, jednego miała sternika i rządcę: mianowicie Noego. I poza tą arką wszystko, co istniało na ziemi – jak czytamy – zostało zniszczone.
    Ten Kościół czcimy jako jedyny, gdyż Pan, mówiąc przez swego Proroka: „Wyrwij od miecza, Boże, duszę moją, a z mocy psa jedyną moją”, modlił się za swą duszę, tj. za siebie samego jako głowę i jednocześnie za ciało, które to ciało nazwał jednym i jedynym Kościołem ze względu na jednego Oblubieńca, jedność wiary, sakramentów i miłości Kościoła. Kościół jest ową „nie szytą suknią” Pana, która nie została pocięta, lecz wygrana rzuceniem losu. Dlatego ten jeden jedyny Kościół ma jedną głowę, nie dwie głowy, bo gdyby miał dwie głowy byłby jakimś potworem, mianowicie Chrystusa i wikarego Chrystusa: Piotra i następców Piotra. Pan bowiem powiedział do Piotra: „Paś owce moje”. Powiedział „Moje owce”, używając ogólnego terminu, a nie konkretnie te lub owe, z czego jasno wynika, że powierzył Mu wszystkie Swoje owce. Jeśli zatem Grecy lub inni mówią, że nie zostali powierzeni Piotrowi i jego następcom, to muszą wyznać, iż sami nie są z owiec Chrystusa, ponieważ Pan mówi u Jana, że jest jedna owczarnia oraz jeden i tylko jeden pasterz.
    Ewangelia uczy nas, że w tej jego owczarni i w jej władzy są dwa miecze, mianowicie duchowy i doczesny. Kiedy bowiem apostołowie powiedzieli: „Oto tutaj dwa miecze”, Pan nie odpowiedział, że to za dużo, ale że wystarczy. Ten więc, kto zaprzecza iż miecz doczesny jest w mocy Piotra, źle interpretuje słowo Pana, który mówi „Włóż swój miecz do pochwy”. Oba miecze: duchowy i materialny są więc we władzy Kościoła: pierwszym zarządza się dla Kościoła, drugim przez Kościół; pierwszy rękami kapłana, drugi rękami książąt i królów, lecz z woli i przyzwolenia kapłana. Jeden miecz musi koniecznie być poddany drugiemu, zaś władza doczesna [ma być poddana] duchowej. Kiedy bowiem apostoł mówi: „Nie ma władzy jak tylko od Boga, a te władze które są, przez Boga są ustanowione”, to [mówi, iż] nie byłyby ustanowione gdyby jeden miecz nie był poddany drugiemu, i gdyby mniejszy z nich nie był poddany drugiemu do większych czynów.
    Według bowiem św. Dionizego, prawem Bożym jest by rzeczy najmniejsze osiągnęły najwyższy cel poprzez pośrednie. Wtedy bowiem, według porządku świata, wszystkie rzeczy osiągają swój cel nie jednakowo i natychmiast, lecz najmniejsze przez pośrednie, zaś niższe przez wyższe. Stąd też musimy bardziej otwarcie wyznawać, że władza duchowa przewyższa godnością i wartością wszelką władzę doczesną, stosownie do tego jak rzeczy duchowe przewyższają doczesne. Widzimy to bardzo wyraźnie poprzez dawanie dziesięcin, a także błogosławieństw i poświęcenia, ze sposobu przyjęcia tej władzy i rządu nad poddanymi królestwami.
    Sama prawda daje bowiem świadectwo, że władza duchowa winna ustanowić władzę świecką i osądzać ją, jeśli okaże się, iż nie jest dobra. Proroctwo Jeremiasza potwierdza to w stosunku do Kościoła i władzy kościelnej: „Patrz, oto ustanowiłem cię dzisiaj nad narodami i królestwami, abyś wykorzeniał i wypleniał, niszczył i burzył, budował i sadził”.
    Jeśli więc ziemska władza zejdzie z właściwej drogi, sądzona jest przez władzę duchową, zaś gdy niższa władza duchowa zbłądzi, wtedy niższa władza jest sądzona przez wyższą. Lecz jeśli najwyższa władza zbłądzi, to może być ona sądzona jedynie przez Boga, nie zaś przez człowieka, jak poświadcza Apostoł: „Człowiek duchowy osądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony”.
    Władza ta, mimo iż dana jest człowiekowi i jest sprawowana przez człowieka, nie jest władzą ludzką lecz władzą boską, daną słowem z ust Bożych Piotrowi i potwierdzoną Piotrowi i jego następcom przez samego Chrystusa, którego Chrystus nazwał Skałą. Pan bowiem powiedział Piotrowi: „Cokolwiek zwiążesz na ziemi” etc. Każdy więc, kto się sprzeciwia tej władzy tak zarządzonej przez Boga, sprzeciwia się zarządzeniom Bożym, chyba że wymyśla, jak manichejczycy, że istnieją dwa początki. To uważamy za fałszywe i heretyckie, ponieważ według świadectwa Mojżesza Bóg stworzył niebo i ziemię „na początku”, a nie „na początkach”.
    Toteż oznajmiamy, twierdzimy, określamy i ogłaszamy, że posłuszeństwo każdej istoty ludzkiej Biskupowi Rzymskiemu jest konieczne dla osiągnięcia zbawienia.

  40. Marek said

    List do Efezjan:

    (21) ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym. (22) I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, (23) który jest Jego Ciałem, Pełnią Tego, który napełnia wszystko wszelkimi sposobami.

    (15) lecz abyśmy, będąc szczerymi w miłości, wzrastali pod każdym względem w niego, który jest Głową, w Chrystusa, (16) z którego całe ciało spojone i związane przez wszystkie wzajemnie się zasilające stawy, według zgodnego z przeznaczeniem działania każdego poszczególnego członka, rośnie i buduje siebie samo w miłości.

    (23) bo mąż jest głową żony, jak Chrystus Głową Kościoła, ciała, którego jest Zbawicielem. (24) Ale jak Kościół podlega Chrystusowi, tak i żony mężom swoim we wszystkim. (25) Mężowie, miłujcie żony swoje, jak i Chrystus umiłował Kościół i wydał zań samego siebie,

    Kto jest Głową Kościoła?

  41. VA said

    Wygląda na to, że Jorge Bergoglio lubi dać w pysk wiernym katolikom co tygodniowo swoimi szczególnymi herezjami, a także nagradzać wrogów Chrystusa i życia. Jego hipokryzja i pragnienie podziału jest takie wielkie , że jest w stanie przeciwstawić się aborcji ku „zadowoleniu” głupich ,którzy wciąż są oszukiwani przez tego przebiegłego węża, a w kilka dni później przyznaje papieski zaszczyt morderczyni . Instytut Lepanto donosi o przyznaniu tytułu papieskiego – Orderu Zakonu San Gregorio Magno znanej działaczce na rzecz aborcji i homoseksualistce Lilianne Ploumen.

  42. Kapsel said

    sd. 41

    Papieski order dla promotorki cywilizacji śmierci

    Niebywałe wprost zgorszenie! Inicjatorka funduszu wspierającego zabijanie dzieci nienarodzonych, aktywistka na rzecz ruchu LGBT, która „wsławiła” się profanowaniem Mszy świętej, została uhonorowana najwyższym papieskim odznaczeniem przyznawanym osobom świeckim.

    Komandor Orderu Świętego Grzegorza – takim tytułem chwali się w krótkim nagraniu zamieszczonym w internecie Lilianne Ploumen, była holenderska minister ds. handlu zagranicznego i współpracy rozwojowej. Czym „w szczególny sposób” zasłużyła się dla Kościoła katolickiego (bo takie jest oficjalne uzasadnienie dla przyznawania tego zaszczytu)?

    Read more: http://www.pch24.pl/papieski-order-dla-promotorki-cywilizacji-smierci,57544,i.html#ixzz544njmi00

    Szkoda że nagrodzona tylko się chwali i to tylko przez 20 sekund,i nie podaje daty kiedy i miejsca gdzie oraz dlaczego za jakie to zasługi , nie ma jej też na liście nagrodzonych tak wielkim Orderem.

    Odznaczeni Orderem Świętego Grzegorza Wielkiego

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Odznaczeni_Orderem_Świętego_Grzegorza_Wielkiego

    p.s.Wiadomość bardzo świeża i najbliższe dni powinny coś wyjaśnić , kiedy (data),gdzie i za co czy tylko ona jedna a może jeszcze ktoś

  43. VA said

  44. Siekiera_Motyka said

    Ad. 41 – Widać ze ten który ten filmik robi sam widzi w tym wszystkim co bardzo dziwnego. Słychać jak mówi – „pro aborc”. A uśmiechnięta Lilliana dodaje „tak tak ..”

    _https://media.nu.nl/m/m1nxieoa84b8_wd1280.jpg/kansen-nederlandse-bedrijven-in-afrika.jpg

    Bronić tego Franka to tak jak by bronić tego,
    _https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/9b/Jakub_Frank.jpg

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s