Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Krzyżowiec – to brzmi dumnie!

Posted by Marucha w dniu 2018-01-11 (czwartek)

Czarna historia krucjat pojawiła się stosunkowo niedawno i od początku miała zabarwienie ideologiczne. Muzułmanie krucjat nawet nie odczuli.

To liberalne środowiska Zachodu wymyśliły rzekome „barbarzyństwo” chlubnej koncepcji wypraw krzyżowych – mówi w rozmowie z PCh24.pl dr Marian Małecki, pracownik Katedry Historii Powszechnej Historii Państwa i Prawa UJ.

Podczas wielu dyskusji, nie tylko z ludźmi niechętnymi Kościołowi pojawia się praktycznie zawsze argument: Kościół ma na sumieniu Krucjaty. Temat ten stał się dyżurną kwestią w prawie każdej rozmowie o Kościele. Czy rzeczywiście musimy się wstydzić za Krucjaty?

– Tu nie tyle chodzi o wstyd, ile o prawdę. Krucjaty pojawiły się jako odpowiedź świata zachodniego na ówczesną islamizację świata. Islam rozpościerał się wówczas pomiędzy dwoma oceanami: Atlantyckim i Indyjskim. Chrześcijaństwo musiało przeciwstawić się takiej ekspansji.

Znane były – zwłaszcza na Półwyspie Iberyjskim – przykłady bestialstwa ze strony muzułmanów, dokonywanego na ludności chrześcijańskiej. Muzułmanie przekroczyli Pireneje i zmierzali w kierunku samego centrum kultury frankońskiej. Powstrzymał ich Karol Młot pod Poitiers w 732 r. Potem widoczny był heroizm świata bizantyńskiego, przypieczętowany klęską pod Manzikertem w 1071 r.

Dla świata muzułmańskiego – o czym w swoim czasie przypominał także żydowski historyk -publicysta Gad Lerner – krucjaty były jak ukłucie szpilki – nic nie znaczącym epizodem. Tymczasem kręgi liberalne świata zachodniego odgrzały „starą pieczeń” i to one – nie zaś muzułmanie – podkreślały „barbarzyństwo” swych przodków. Pojawia się pytanie, czy rzeczywiście było to barbarzyństwo?

Wiek XI, to czas, kiedy powstają ostatnie państwa chrześcijańskiej Europy. Nie ma jeszcze rycerzy – tych stworzy dopiero właśnie duch krucjat. Są natomiast wojownicy: Wikingowie, Frankowie, Słowianie, których przesłaniem jest walka i okrucieństwo.

Krucjaty zaczną ten obraz zmieniać. Pojawi się rycerskość jako cnota ogółu wojowników chrześcijańskich, a z nią takie cechy jak: wierność danemu słowu, walka w uczciwej sprawie, niedobijanie leżącego, dworne traktowanie kobiet, honor, cześć, szacunek dla tradycji, miłość ojczyzny, umiłowanie Kościoła.

Byłoby naiwnością twierdzenie, że cechy te były przez wszystkich przestrzegane, niemniej stały się kanonem, bez którego nie sposób zrozumieć renesansu, a nawet współczesności. Ta przemiana ludzi była możliwa dzięki Kościołowi, który nawoływał do ograniczania przemocy, a w każdym razie kanalizował najbardziej obłędne ludzkie instynkty w stronę form bardziej cywilizowanych.

Odnalazło to również miejsce w założeniach filozoficznych.

– Nie sposób zrozumieć np. św. Bernarda z Clairvaux bez odniesienia do czasów, w których przyszło mu żyć. św. Bernard zakazywał przemocy w złej sprawie, a dopuszczał jedynie w słusznej i godnej. Dziś każdy cywilizowany kraj przyjmuje ją jako słuszną i właściwą. Czy potrafimy sobie wyobrazić sytuację, że jeden z krzyżowców pasował na rycerza sułtana Saladyna? To jest właśnie sens przesłania św. Bernarda – prawość charakteru i słuszność sprawy o którą się walczy. Z drugiej strony, muzułmanie również podziwiali męstwo krzyżowców i wspomniane cechy.

Co musiało wydarzyć się od XIX w. – kiedy podróżujący po Bliskim Wschodzie cesarz niemiecki Wilhelm II był witany w miastach palestyńskich i stawiano na jego cześć bramy triumfalne, ustawiano się na drodze przejazdu cesarskiego orszaku – do czasów współczesnych? Jak dalece liberałowie wypaczyli obraz krucjat w oczach samych muzułmanów, skoro dziś mówi się o wzajemnym „języku nienawiści” pomiędzy światem islamu a tzw. cywilizacją zachodnią?

Obraz krucjat został zideologizowany i dopiero dziś, choć jeszcze nieśmiało, mówi się o plusach tej ludzkiej migracji. Kto dziś wie, że kolonizacja przejawiająca się w zakładaniu nowych wsi i miast na tym terenie była w czasach wypraw krzyżowych największa od czasów króla Salomona? A prawo, medycyna, uniwersytety?

Co dla współczesnych oznaczało zdobycie Jerozolimy przez Krzyżowców w 1099 roku?

– Z całą pewnością było to wydarzenie polityczne, przede wszystkim jednak religijne. Od czasu, kiedy legło w gruzach bolszewickie ujęcie krucjat, wskazujące na czynnik ekonomiczny jako sprawczy, właśnie charakter religijny najbardziej pasuje do zrozumienia istoty wypraw krzyżowych.

Zdobycie Jerozolimy było ukoronowaniem dążeń pątników zmierzających do Ziemi Świętej. Pojawia się jednak szereg pytań, także dotyczących rzezi ludności miejscowej. Trudno zaprzeczyć, by nie miała ona miejsca, ale choć brzmi to mało przekonująco, ani nie była rozmiarami tak wielka jak się ją przedstawia, ani nie była czymś wyjątkowym, co próbują podkreślać zideologizowani historycy, zwłaszcza zachodni. Wynika to z faktu, że kolejne zdobycie Jerozolimy przez sułtana Saladyna odbyło się na zupełnie innych zasadach.

Tymczasem Jerozolima w 1099 r. padła podczas szturmu, w 1187 r. po negocjacjach. Rycerski Saladyn dał się jednak poznać tak swoim, jak i chrześcijanom, jako bezwzględny przywódca karząc między sektę assasynów, bunt wojska w koszarach kairskich czy wymordowanie jeńców po bitwie na Rogach Hittinu. Nawet u muzułmanów miał niezbyt dobrą reputację jako wódz i przywódca, ale pasował do pewnego ideologicznego wizerunku kreowanego przez potomnych. Był potrzebny dla laicyzującego się Zachodu jako bohater, a skorzystali na tej zmianie wizerunku sami muzułmanie.

Czy Krucjaty były ogłaszane wyłącznie przez papieży?

– Krucjat było wiele i nie powinny się one kojarzyć ani wyłącznie z papiestwem, ani tylko z tymi siedmioma najbardziej znanymi – do Ziemi Świętej. Są to wyłącznie uproszczenia, które nauka uznała za dopuszczalne, jednak z pewnymi zastrzeżeniami. Wyprawy na Półwyspie Iberyjskim, walki zakonów niemieckich na Wschodzie, krucjaty przeciwko katarom, a nawet pogańskim jeszcze Słowianom, są tego przykładem.

Dziś owych Słowian chwali się zaś katarów uważa za bardziej cywilizowanych niż całe królestwo Francji. Prawda nie jest jednak tak oczywista. Krucjata antykatarska spowodowana była reakcją na mutylację rąk i nóg dokonaną przez katarów na misjonarzach a Słowianie, także Prusowie i Jaćwingowie byli do tego stopnia uciążliwi, że w walkach z nimi ginęli książęta, jak chociażby Henryk Sandomierski. Spokojne życie Słowian i toksyczna ekspansja chrześcijan na te tereny to bardziej pobożne życzenia niż realizm tamtych czasów. Pamiętać należy, że Konrad Mazowiecki po to sprowadził Krzyżaków na swoje ziemie, by zabezpieczyć granicę Mazowsza przed poganami.

Podobnie było z powołaniem polskiego zakonu braci dobrzyńskich. Część wypraw „wymykała się” spod kontroli. Tak było w czasie czwartej krucjaty, kiedy zdobyto Bizancjum – papieże demaskowali takie działania i ostro piętnowali ich uczestników.

Warto przed krytyką ówczesnego Kościoła zrozumieć cały kontekst średniowiecza, meandrów polityki, ideologii, twórczej roli tej epoki. To tak jakbyśmy dziś godzili się na osądzanie naszych czasów z perspektywy mieszkańca naszej planety za 300 lat bez zrozumienia dla naszej współczesnej mentalności czy problemów. Tymczasem na temat krucjat wypowiadają się osoby przypadkowe, o niewielkiej wiedzy lub ideologicznie zaangażowani. Ludzie ci nie zastanawiają się nad przedstawianymi tezami, bo to wymaga wiedzy jak i intelektualnej refleksji, powielają jednak stereotypy, bo to im pasuje w kreowaniu wizji współczesnego Kościoła jako od wieków nietolerancyjnego i konserwatywnego.

Skąd wzięła się „czarna legenda krucjat” i jej ponadczasowa żywotność, podtrzymywana także i dziś? Dotyka ona także pamięć wielu wspaniałych rycerzy, o których pamięć jest zakłamywana (np. Gotfryda z Bouillon).

– Czarna historia krucjat pojawiła się stosunkowo niedawno i od początku miała zabarwienie ideologiczne, a skoro tak, to trudno przypisać jej szczególny walor poznawczy. Jeśli jakiś współczesny dogmat społeczny próbujemy ugruntować odwołując się do korzeni historycznych, to jeśli taka możliwość się pojawi, chętnie z niej korzystamy. Skoro więc chrześcijanie mordowali innych i to stanowi samą w sobie prawdę, zręcznie jest tę prawdę podtrzymywać, znacznie bardziej niezręcznie zastanawiać się nad przyczynami tego stanu rzeczy, bo może się okazać, że „inni” mordowali więcej lub ci niesforni chrześcijanie po prostu bronili się przed Półksiężycem.

Czy ktoś dziś zdaje sobie sprawę, że Barbakan powstał w Krakowie po to, by bronić miasto przed Turkami, że największe obciążenia finansowe stanów śląskich kierowano na utrzymanie twierdzy na Przełęczy Jabłonkowskiej, gdyż obawiano się (zresztą słusznie) ataku podjazdów muzułmańskich? Czy zdajemy sobie sprawę z tego wszystkiego, co się stało, kiedy krucjaty do Ziemi Świętej definitywnie się skończyły? Czy w naszej europejskiej świadomości pojawia się pytanie o islamizację Półwyspu Bałkańskiego, czy wiemy po co Rzeczpospolita uchwalała podatki na wojsko kwarciane, czy wiemy z jakimi lękami żyli ludzie nie tylko w średniowieczu, ale i epoce wczesnonowożytnej?

O historycznej roli Turcji przeciętny Polak wie niedużo. Czasami kojarzy mu się jedynie wiktoria wiedeńska.

– Kiedy Sobieski gromił Turków pod Wiedniem, zmieniał się ówczesny świat polityczny, a złamanie potęgi Turcji było kluczowym momentem dla pojawienia się nowych potęg europejskich. Dziś Turków oceniamy jako tych, którzy nie uznali rozbiorów Polski, pomagali Polakom w XIX wieku. Zgoda, ale czynili to jako sami potrzebujący pomocy przed zachłannością państwa carów. Kto zdaje sobie dziś sprawę, że prawo prywatne sami muzułmanie uznawali za lepsze od swojego, że krzyżowcy założyli prawdziwe miasta i wsie z samorządem i autonomią mieszkańców?

Środowiska laickie i wrogie Kościołowi, zwłaszcza masoneria, wolały jednak inny wizerunek krucjat, obnażający rzekomą mściwość Kościoła i nie zaniedbały żadnego epizodu znanego z historii krucjat, by o tym przypominać. Wystarczy podać jeden – ostatnie lata zakonu templariuszy. W powszechnym przeświadczeniu zakon został skasowany przez papieża Klemensa V z powodu herezji na początku XIV w.

Tymczasem aresztowań samych braci zakonnych dokonała władza świecka, która też templariuszy spaliła na stosie. To król Francji wydał rozkaz o wysłaniu na stos Jakuba de Molay i to w sytuacji, gdy trybunał sądowy otrzymując zapewnienie o niewinności zakonu ze strony jego przywódcy, wysłał posłów do papieża, by ten zajął własne stanowisko. Legenda o rzekomej klątwie wielkiego mistrza przyjmowana jest bezkrytycznie jako dogmat.

Takich przykładów „uproszczeń” w historii krucjat można wymieniać dziesiątki. Niepolitycznie jest też dziś uważać liderów ówczesnej europejskiej polityki za zaangażowanych w dzieło walki z niewiernymi. Lepiej podkreślać rolę Zawiszy Czarnego pod Grunwaldem, wyeliminować z świadomości historycznej poszczególnych krzyżowców, bo oto mogłoby się okazać, że osoby te życie swoje podporządkowały wierze i to ona ostatecznie prowadziła ich na wyżyny ich ludzkiej egzystencji.

Kto dziś pielęgnuje dziedzictwo krzyżowców? Istnieją jakieś zajmujące się tym zgromadzenia zakonne lub świeckie stowarzyszenia i instytucje?

– W szczególności istniejące zakony rycerskie, ponadto różne instytucje kościelne i świeckie. Przybywa ich z każdym rokiem. Cele tych organizacji są różne; zakony rycerskie działają przede wszystkim na niwie charytatywnej, powstają liczne bractwa rycerskie a do idei zakonów rycerskich przyznają się bez mała wszyscy. Idea zakonów rycerskich jest paradoksalnie tak popularna, że wykorzystują ją przeciwni krucjatom protestanci, a nawet krańcowo oddaleni od chrześcijaństwa masoni. Rzecz godna podkreślenia: organizacje te wyciągają z epoki krucjat tylko to, co jest im wygodne, zapominając o całej reszcie.

Wobec postępującej laicyzacji życia, feminizacji świata obecność świata krzyżowców dla wielu chrześcijan jest drogą prowadzącą do Boga. Jakby na to nie spojrzeć – krucjaty zbudowały ideał rycerza Chrystusa, prawego mężczyzny, oddanego Bogu, szanującego kobiety i oddającego im należną cześć, człowieka nieobłudnego i niezakłamanego, a przy tym wymagającego wobec siebie. Cechy te, tak odległe dla współczesnego świata są marzeniem wielu, stąd tak ogromne zainteresowanie krucjatami.

Prof. Roberto de Mattei nazwał prof. Plinio Correa de Oliveirę „Krzyżowcem XX wieku”, traktując to jako najwyższy komplement. Czego dzisiejsi katolicy mogliby się nauczyć od krzyżowców?

– Tak, to powód do dumy. W czasach krucjat krzyżowcy wracający do swych rodzinnych miejscowości witani byli jak bohaterowie, chętnie brano ich za chrzestnych, okazywano im wiele szacunku. Wynikało to z faktu, iż w tamtych czasach znano cenę męstwa i poświęcenia, znano siłę muzułmańskiego miecza. Polski król Jan III Sobieski swoją nieśmiertelność zdobył nie tyle wielkim panowaniem, bo był raczej przeciętnym królem i słabym politykiem, ale dzięki wiktorii wiedeńskiej. Ówczesna Europa żyła siłą wiary i wartości, stąd wielka solidarność w zwalczaniu wspólnego wroga.

Współczesnemu światu potrzebne są wartości, ich nowa definicja jako wartości uniwersalnych, dla których żołnierz holenderski, polski czy amerykański przeleje krew. Póki co tych wartości nie widać, są one traktowane jako prawo naturalne o zmiennej treści. Krzyżowcy niezależnie od dorobionego im oblicza wartości te wyznawali i byli z grubsza biorąc im wierni. Obrona wartości chrześcijańskich jest zatem obroną wartości europejskich o czym Europa współczesnych elit politycznych zaznaczam (nie całych narodów europejskich) zapomina.

Dlaczego w dzisiejszym katolicyzmie tak mało jest odniesień – które kiedyś przecież były liczne – do tematyki rycerskiej? Wszak, choć i dziś natrafimy na sformułowania jak np. „Bóg jest nam tarczą”, czy „rycerze Chrystusa”, to widać ewidentny odwrót od tego typu zacnej i na wskroś katolickiej retoryki.

– Ludzie boją się artykułować swoje poglądy, boją się, że narażą się na ośmieszenie, ostracyzm w mediach, krytykę wielkich tego świata. Niepotrzebnie. Zgodnie z ewangelicznym przekazem „prawda was wyzwoli” chrześcijanie powinni mocno manifestować swoją wiarę. To zasada demokracji. Czasy „letnich” katolików odchodzą w niebyt, a przecież nie chodzi o ilość, lecz o jakość chrześcijaństwa.

Ponadto brakuje poparcia innych grup chrześcijańskich. Podkreśla się często, że chrześcijanie popełniają wiele zła, więc nie powinni się odzywać w debatach nad wolnością i wartościami. Jest to jednak cały czas Kościół pielgrzymujący, święty Kościół grzesznych ludzi.

W społeczeństwie źle pojętej feminizacji mężczyźni stają się coraz bardziej zniewieściali, nie walczą, jak dawniej, o wartości, o rodziny, o Kościół. Stąd tak mało mówi się o idei rycerza, bo to świat „nierealny” i „nieistniejący”, poza tym zbyt trudny, o czym świadczy przyrzeczenie rycerza: „Bądź bez lęku w obliczu nieprzyjaciela, bądź mężny i prawy, by podobać się Bogu, mów prawdę, szanuj kobiety i nie krzywdź nikogo”.

Rozmawiał Łukasz Karpiel
http://www.pch24.pl

Zobacz też:
>https://marucha.wordpress.com/2012/01/07/krucjaty-w-skrocie/
>https://marucha.wordpress.com/2012/11/27/rycerstwo-chrystusowe/
>https://marucha.wordpress.com/2017/05/15/pod-jakim-znakiem-walczyc-i-zwyciezac/
Admin

Komentarzy 30 to “Krzyżowiec – to brzmi dumnie!”

  1. m.s.said said

    ..muzulmanie,krucjaty,najazdy krzyzakow..Ciemna era.., czasy gdzie Koscil potrafil sym wiernym wmowic wiele..
    A dzisiaj nam brak.. tych wspaniale politycznych rycerzy..

  2. Kapsel said

    ……To liberalne środowiska Zachodu wymyśliły rzekome „barbarzyństwo” chlubnej koncepcji wypraw krzyżowych – mówi w rozmowie z PCh24.pl dr Marian Małecki, pracownik Katedry Historii Powszechnej Historii Państwa i Prawa UJ……

    Aż do wczoraj wieczór nie wiedziałem i nawet mi na myśl nie przyszło że .. nie tylko z Zachodu i nie tylko liberałowie.

    Bo wprost przeciwnie też. Niestety.

    ——
    Co Pan ma na myśli? Bo zaczyna coś mi się nie podobać…
    Admin

  3. Pinxit said

    Zdaje sie, ze historia Krucjat czesto przekazywana jest jednostronnie, w zaleznosci od subiektywnych przekonan historykow.
    Dzieje sie tak poniewaz kazda wojna zawiera wiele elementow i nastepstw w ogole nie zwiazanych z przyczyna konfliktu.
    Bo na kazdej wojnie rozne grupy probuja skorzystac , inne staja sie nieszczesnymi ofiarami.
    Krucjaty to nie tylko wyprawa w obronie Grobu Chrystusa.

    To takze prywatne interesy weneckich faktorii na Bliskim Wschodzie, to zydowscy bankierzy, ktorzy korzystajac z zamieszania oferowali „pozyczki” zubozalej szlachcie, ktora gtowa byla wyprawic sie w nieznane w obronie Grobu Chrystusa.
    To rowniez armie pielgrzymow, ksiezy, krolow, bogatych rodow..gotowe poswiecic zycie w obronie Jerozolimy.
    To rowniez domniemane szalenstwo krola Anglii, ktorego Anglicy od Turkow wykupili za straszne pieniadze.
    To rowniez modly za zwyciestwo wypraw w kosciolach calej Europy.

    To rowniez i agresywna nawala Turecka zagrazajaca Europie.
    To rowniez zderzenie cywilizacji, o ktorym tak ladnie napisala Zofia Kossak – Szczucka.

    Rozpatrywanie krucjat jednostronnie podajac religie i fanatyzm jako glowna przyczyne tragedii i nieszczesc wojennych jest niesprawiedliwe.
    W Europie wszyscy bali sie najazdow hord mongolskich i tureckich.
    Pamietajmy tez, ze i czasy byly inne: nie bylo wspolnego dowodztwa, wspolnej taktyki i srodkow transportu, planow strategicznych itp.

    Miejmy i troche litosci dla wiernych, ktorzy gotowi byli zycie poswiecic w obronie wiary.
    Obecna polityka zagranczna USA wyraznie pokazuje, ze wojna jest tragedia dla jednych – ogromna korzyscia dla innych.

    No, a gdy chodzi o dzisiejsza „walecznosc” meska to nie zgadzam sie z autorem.

    To nie wina feminizmu, ktoremu podobno tak latwo podlegli panowie.
    To wina nieustajacej infiltracji i dywersji ideologicznej w bogatej i dumnej niegdys Europie.

    Dzis zydowska czesc Jerozolimy podbija swiat masonskim wirusem.
    Wirus usadowil sie w samym sercu religijnej stolicy.

  4. brys said

    „Turcy potrzebujący pomocy przed zachłannością państwa carów.” – chyba się wzruszę.

  5. bryś said

    „No, a gdy chodzi o dzisiejsza „walecznosc” meska to nie zgadzam sie z autorem. To nie wina feminizmu, ktoremu podobno tak latwo podlegli panowie.” – Panie Pinxit, po co walczyc, jak wszystko darmo? A feminizm jest chyba właśnie dywersją ideologiczną.

  6. Yah said

    „Współczesnemu światu potrzebne są wartości, ich nowa definicja jako wartości uniwersalnych, dla których żołnierz holenderski, polski czy amerykański przeleje krew. ”

    ???

    Ktoś coś znowu kombinuje ?

    „– Kiedy Sobieski gromił Turków pod Wiedniem, zmieniał się ówczesny świat polityczny, a złamanie potęgi Turcji było kluczowym momentem dla pojawienia się nowych potęg europejskich.”

    …. i upadku Polski.

    Czemu nikt nie pisze o ekonomicznych przyczynach krucjat – przeludnienie, rozbicie feudalne i wynikający z tego głód ziemi były jednymi z wielu ekonomicznych przyczyn wypraw krzyżowych.

    .

  7. Antares said

    1. Tak, wiadomo za krucjaty organizowane przez niemców – a szczególnie przez krzyżaków, miały na celu tylko szerzenie chrześcijaństwa, że nieśli cywilizację i światło wiary i naprawdę powinniśmy być z tego dumni. Zupełnie jak wermacht niósł cywilizację na wschód,
    2. „Takich przykładów „uproszczeń” w historii krucjat można wymieniać dziesiątki. Niepolitycznie jest też dziś uważać liderów ówczesnej europejskiej polityki za zaangażowanych w dzieło walki z niewiernymi. Lepiej podkreślać rolę Zawiszy Czarnego pod Grunwaldem, wyeliminować z świadomości historycznej poszczególnych krzyżowców, bo oto mogłoby się okazać, że osoby te życie swoje podporządkowały wierze i to ona ostatecznie prowadziła ich na wyżyny ich ludzkiej egzystencji”
    No proszę, bitwa pod Grunwaldem jest mocno niewygodna dla autora, była nie moralna i zła bo nie przyjęliśmy „światła” niesionego przez krzyżaków oraz ze prawie wszyscy zostali tam wybici. No i jeszcze mamy czelność wyeliminować ze świadomości historycznej takich zacnych krzyżowców jak np. ulrich von jungingen i wielu jeszcze innych. Zawisza zły bo walczył z ludźmi prawymi i chcącymi dla nas dobrze.

    Artykuł owszem zawiera wiele prawd, ale jak zwykle jest napisany w stylu PCH24 tzn. zawiera wiele przeinaczeń i propagandowy proniemieckiej. Zresztą to nie pierwszy raz. Należy podkreślić ze portal ten jest skrajnie proamerykanski i proukrainski by nie powiedzieć probanderowski. Ma też mocne ciągoty w stronę Izraela. Dla mnie to nie jest żaden portal patriotyczny, tylko pod płaszczykiem konserwatywnego katolicyzmu szerzy antypolską propagandę.

  8. Kapsel said

    …——
    Co Pan ma na myśli? Bo zaczyna coś mi się nie podobać…
    Admin

    Panie Gajowy , mam na myśli wczorajsze wypowiedzi skierowane do mnie przez Pana Yaha który deklaruje się jako Prawosławny i cały czas podkreśla że Tradycjonalista czyli nie z Zachodu a ze wschodu(tak kojarzę Prawosławie) i nie liberał bo tradycjonalista .

    Komentarze w artykule ojciec Augustyn Pelanowski nr. 80 i 88

    Yah said
    2018-01-10 (środa) @ 20:54:12

    …..Celem wypraw krzyżowych była nie obrona przed islamizacja tylko pazerność i chciwość skryta nieudolnie za zasłona wiary….

    Yah said
    2018-01-10 (środa) @ 20:05:36

    ….U wschodnich chrześcijan przerażenie budziły wyprawy krzyżowe, których głównym celem było zdobycie sławy, bogactwa i nowych ziem….

    Taka opinia bardzo mi się nie podoba .Wypiłem morze wódki ze swoimi prawosławnymi Przyjaciółmi i nigdy nic podobnego nie usłyszałem , a rozmawiamy na różne tematy i o tamtych czasach też ,wierzę że jest to odosobniona opinia Pana Yaha i nie ma większego znaczenia dla innych.

    .

  9. Yah said

    Nie wiedzialem jaki jest cel tego artykułu. To zdanie mówi wszystko

    „„Współczesnemu światu potrzebne są wartości, ich nowa definicja jako wartości uniwersalnych, dla których żołnierz holenderski, polski czy amerykański przeleje krew. ”

    Tak wiec protestanci z Holandii i USA wraz z katolikami z Polski maja w imię jakiejś idei przelewać krew. W imię jakiej i dej, przeciwko komu i pod czyim przewodem wszyscy się chyba domyślamy.

  10. Yah said

    „Taka opinia bardzo mi się nie podoba .Wypiłem morze wódki ze swoimi prawosławnymi Przyjaciółmi i nigdy nic podobnego nie usłyszałem , a rozmawiamy na różne tematy i o tamtych czasach też ,wierzę że jest to odosobniona opinia Pana Yaha i nie ma większego znaczenia dla innych.”

    Ta wódka ich nieźle konserwuje skoro żyli w czasach wypraw krzyżowych.

    Nie podszywaj się Pan pod przyjaciół prawosławnych. Kłamstwo ma krótkie nogi.

    Bardzo odosobniona. Ale po co się cofać 1000 lat , wystarczy 400.

    .http://prawoslawnikatolicy.pl/wp-content/uploads/2014/03/Unia-Brzeska-1596.pdf

    „Panie Gajowy , mam na myśli wczorajsze wypowiedzi skierowane do mnie przez Pana Yaha który deklaruje się jako Prawosławny i cały czas podkreśla że Tradycjonalista czyli nie z Zachodu a ze wschodu(tak kojarzę Prawosławie) i nie liberał bo tradycjonalista .”

    ???

    Ktoś coś z tego rozumie. Ja głupi kmiotek nie. Ale może Pan Kapsel napisze co miał na mysli.

  11. Pinxit said

    5
    Brys
    Feminizm jest jedna z form dywersji – zgadzam sie; ale jest skierowany glownie przeciwko kobietom i adresowany do kobiet i to do tych najglupszych.
    Mnie zdumialy moje pierwsze doswiadczenia z ruchem feministycznym.
    Bylo to wiele lat temu i pierwsze lata na emigracji.

    Grupa rozwrzeszczanych bab darla sie na ulicy wnieboglosy, zeby kobiety na znak protestu i wyzwolenia .. sciagaly staniki i lataly z golymi cyckami zeby okazac wielkie wyzwolenie… cyckow ze stanika.
    Jakos mi sie juz wtedy wydawalo, ze facetom w to graj, ze baby nie chca nosic stanikow.

  12. Joannus said

    Ad 4
    ”„Turcy potrzebujący pomocy przed zachłannością państwa carów.” – chyba się wzruszę.”

    Zamiast wzruszania polecam zaznajomienie się z historią. Słyszał Pan chociażby o odmowie udzielenia pomocy Katarzynie, udziałem w wojnie z Turcją, przez króla Poniatowskiego za podpuszczeniem Prus i stronników Turcji.

  13. Joannus said

    Ad 6
    Nie pojmuję dlaczego powtarza się jak mantrę, jakoby zwycięstwo wiedeńskie było także przyczyną rozbiorów I Rzeczypospolitej

    Gdyby nie Charles Seel w Tours w 732 i Jan Sobieski u bram Wiednia w 1683 r. – i na pewno papież święty Pius V nie zwerbował Andrei Dorii i Don Juana w Lepanto w 1571 r. – żadne narody zachodnie, jakie znamy – żadne uniwersytety, żadna nowoczesna nauka, żadne prawa człowieka – nie istniałyby.

  14. m.s.said said

    Panie Pinxit,
    jesli mnie Pan kojarzy z taka grupa kobiet walczacych i dajacych pokazac swe cialo (aby udowodnic niewiadomo co swy zachowaniem) ,tejze malej jednostce politycznych samobojcow. To z calym szacunkiem., ale Pan sie bardzo myli co do mojej osoby..Walczaca grupa zrozpaczonych bab na ulicy a kobiet, ktore swym zyciem i dazeniem do celu (wbre otoczeniu i mieszkancom ktorzy za wszelka cene,staraja sie „usmiechami”zdobyc wiele..sa,a raczej czymze moga byc..) .. walcza’ o godnosc’,..prawosc’..honor..itp.

  15. Yah said

    Ad 12

    No i bardzo dobrze ….. i tak nie będą istnieć.

  16. bryś said

    Panie Joannus – a czy ta wojna byłą spowodowana, cytuję: „zachłannością państwa carów”? Przepraszam, ale na Rosjofobię reaguję już może i trochę przesadnie.

  17. Pinxit said

    13
    M.s.
    Ja nikogo nie kojarze. Opowiedzialem scene uliczna, ktorej bylem swiadkiem. Byl to pokazny tlum i szalenie wokalny. To bylo moje pierwsze spotkanie z ruchem feministycznym. Kobiety z tymi stanikami byly rzeczywiscie glupie.
    Ale musze przyznac, ze ten ruch feministek/sufrazystek jest dla mnie troche podejrzany bo nie adresuje istotnych problemow, bo te feministki walcza o pojecia abstrakcyjne: godnosc, prawosc, honor.
    To ladnie brzmi w literaturze.
    Cale tlumy walcza o prawa pedalow – o prawa dzieci czy kobiet , nie walczy NIKT.

    W zyciu codziennym ‚walka o prawosc’ przypomina troche „walke o pokoj”, czy walke o demokracje.
    Co to w ogole znaczy?

    Jezeli juz, to kobiety powinny domagac sie konkretow a nie pojec niezupelnie precyzyjnych.
    Moze podam pare przykladow:

    Nigdy w historii swiata, kobiety nie byly tak zniewolone i upodlone jak w XX i XXI wieku!.

    Kobiety sumeryskie byly prawnie chronione, w starozytnej Persji kobiety dostawaly pieniadze za urodzenie dziecka i mialy platny urlop macierzynski.
    Kobiety w starozytnym Egipcie mialy dokladnie takie same prawa i uposazenie jak mezczyzni. A byly na bardzo wysokich stanowiskach. W starozytnosci kobiety byly lekarzami (pierwszymi lekarzami na swiecie byly kobiety!!!!) – to kobieta napisala pierwszy podrecznik medyczny.
    Kobiety prowadzily armie do boju (to armia pod dowodztwem kobiety pobila Cyrusa!!).
    Nasz Krolowa Jadwiga byl przeciez szefem armii i prowadzila hufce na Rus.

    Wszystkie kobiety w starozytnym Rzymie musialy umiec czytac i pisac bo jako matki mialy obowiazek przygotowac swoje dzieci do dalszej edukacji. Mialy na to czas i zasoby.

    W VII wieku naszej ery, w Anglii, za zgwalcenie kobiety lub zmuszenie do malzenstwa – grozila kara smierci!
    W VII wieku naszej ery kobieta byla rektorem na chrzescijanskim uniwersytecie w Addis Abebie!

    NAJWIEKSZA ZBRODNIA wszechczasow od zarania dziejow, od poczatku swiata, jest bombardowanie kobiet i dzieci!!! Przeciez nie moga sie obronic!

    Do I-ej wojny swiatowej ludnosc cywilna nie byla GLOWNYM celem napasci.
    Tylo 1% ludnosci cywilnej bylo ofiarami wojen.
    Teraz ?
    99%!!! ludnosci cywilnej to ofiary wojny. NIE PILOCI NA BOMBOWCACH.

    10 lat barbarzynskich sankcji na irackie dzieci spowodalo smierc glodowa miliona dzieci.
    Ogladala Pani obrazki dzieci z Jemenu??

    (Milion kobiet w Polsce wyszlo na ulice walczyc o skrobanki!
    Ani jedna kobieta nie wyjdzie na ulice wlaczyc o prawa dzieci do zycia w Jemenie, Donbasie, Serbii Iraku, Libii, Syrii !)

    Takiego barbarzynstwa jak teraz , nie wykazali nawet Wikingowie i hordy tatarskie.

    W Polsce szlacheckiej kobiety zarzadzaly majatkami bo panowie cierpieli albo na podagre albo na kaca.

    ZLosc mnie bierze jak czytam o starozytnych Slowianach ale nigdzie sie nie dyskutuje … Sredniowiecza; kobiet -naukowcow w Sredniowieczu. Kobiety na uniwersytetach sredniowiecznych wykladaly chemie i fizyke.
    Dlaczego tego nie wiemy?
    Kobieta-inzynier w Sredniowieczu skonstruowala pile tarczowa.

    Kobieta – matka nie musiala jezdzic na Saksy, zeby dzieci wykarmic!
    Maria Konopnicka mial cos siedmioro dzieci i nie martwila sie czym je nakarmic.

    Sufrazystki to byly na ogol znudzone, glupie baby, ktore nudzily sie w domu: mialy sluzace i kucharki i nianki do dzieci.

    Chce przez to powiedziec, ze kobieta nie byla odpowiedzialna za utrzymanie rodziny. Ale miala wazna role w spoleczenstwie jako matka, zona, westalka a czesto naukowiec.
    Maria Curie -Sklodowska pobila rekordy naukowej nagrody Nobla! Dostala dwukrotnie!

    Wystarczy poczytac literature sredniowieczna – chocby nawet smieszna, jak Przygody mistrza Patelaina o zyciu paryskich rzemieslnikow; Marie de France o pozycji kobiet w spoleczenstwie, a przeciez kobiety nie tylko z rozpaczy szly do klasztoru czy robily za kurtyzany!!!
    Bo tak nam przedstawiaja role kobiet w starozytnosci i w sredniowieczu WLASNIE feministyczne publikacje!!
    Takiego handlu kobietami idziecmi do burdeli i dla zboczencow jak obecnie – najstarsze kroniki kryminalne nie notuja!!! Ani najstarszi historycy.

    Matce w XXI wieku porywa sie dziecko w imieniu bezprawia?
    Bo rodziny zastepcze dostaja 5 razy tyle pieniedzy za cudze dzieci co rodzona matka?? To porywa sie dzieci dla zysku???

    Czy to ciagle ta sama planeta ZIemia??

    Stany Zjednoczone razem ze swoimi bombami i szczepionkami, sankcjami i programem depopulacji napalmem – powinny byc zrownane z ziemia!!!!!!!!!!!

    Szanowna Pani
    Po co nam ten przydlugi wywod?
    Bo zamiast pieprzyc o honorze i godnosci i powtarzac marksistowskie przeklamania historii – kobiety powinny sie domagac przede wszystkim poprawki w szkolnych podrecznikach do historii.
    I rownoczesnie domagac sie zmiany systemu podatkowego i wymuszania egzekucji praw: praw dziecka, prawa kobiet do wychowywania dzieci, prawa do edukacji, prawa do prawidlowego i bezpiecznego funkcjonowania rodziny.

    W Karcie ONZ PISZE W Y R A Z N I E , ze dzieci do lat 16 maja prawo do bezplatnej nauki,.
    Ktora durnowata baba o tym wie???
    Ja znam takie baby co mi tlumaczyly:
    „Ja mam pieniadze i mam prawo posylac dziecko do drogiej szkoly. Nie moja wina, ze innym sie robic nie chce to nie maja pieniedzy”.
    Takich debilek jest tysiace!

    Kobiety powinny domagac sie przedstawiciela w parlamencie.
    TAK jak maja to kobiety w Iranie!
    Kretynski system podatkowy zniszczyl role mezczyzny jako glowy rodziny i wypedzil matke na ulice szukac pracy.
    A chlpocow w szkole ucza jak zakladac prezerwatywy.

    Faceci stali sie podnozkami u swoich zasranych niedouczonych bosow, ktorych pedzi do roboty wiekszy boss rownie durnowaty i rownie przerazony, ze w kazdej chwili straci prace.

    Zydowskie ‚ekonomisty” i miedzynarodowe oligarchie zrobily ze spoleczenstw niewolnikow i baranow.
    W obecnych systemach nic nie dziala: ani oswiata ani obrona kraju ani troska o wlasny kraj i prawa obywatelskie.
    Zabrali nam historie, prawo rodzinne, prawo do opieki i prawo do zycia
    .
    Byle debil, pawian i nieuk, opieke panstwa nad zarzadzaniem panstwa i prawidlowym rozwojem spoleczenstw nazywa LEWACTWEM!! Ostatni stopien debilizmu.

    1% spoleczenstwa to pasozyty: wielkie dolarowe osmiornice, ktore mackami wysysaja krew naszych dzieci i ich matek. Wampiry!

    A my teraz, na roznych blogach upieramy sie, kto kogo obrazil za jakies podejrzenie o feminizm.

    Kobieta nie musi walczyc o feminizm bo feminizm jest czescia kazdej kobiety.
    Powinna zajac sie czyms bardziej pozytecznym: domaganiem sie egzekwowania istniejacych juz praw kobiecych, dzieciecych i praw rodzinnych. Wszystko jest dostepne w sieci i u parlamentarzystow w zamknietych biurkach.

    I dobrze jest zagladnac do historii roli kobiety w spoleczenstwie. Zeby kazda pani wiedziala jak ja obecny system wytarmosil.

    Serdecznie pozdrawiam

  18. Marek B said

    Wiadomo co żydek robi. Szuka uzasadnienia dla stworzenia frontu do walki z islamem. Że niby holenderskie pedałki, amerykańscy degeneraci i polscy husarzy mają się bić z Arabem tak jak krzyżowcy czy Jan III Sobieski pod Wiedniem. Niech mu będzie, nie jest trudno go rozszyfrować. Na tym skorzystają tylko Małecki z kolegami.

    Małecki niemiłosiernie eksploatuje ciemnotę swoich ofiar. Na pewno czarna legenda krucjat to robota złych liberałów? Ja ci żydku przypomnę jedną z krucjat zorganizowanych przeciwko Słowianom. W 1242 roku na Jeziorze Pejpus późniejszy święty, Aleksander Newski, rozbił w puch zagony Rycerzy Chrystusa i Rycerzy Najświętszej Panienki. Więcej już ziem ruskich książąt nie tykali.

    On sugeruje, że wojny przeciwko poganom to miały jakieś moralne uzasadnienie bo chodziło o szerzenie judeochrześcijańskiej cywilizacji, najlepszej na świecie. Tutaj się z nim nie zgadzam bo nie widzę jakieś druzgocącej przewagi judeochrześcijan. I atak na ziemie ruskich książąt trudno uznać za szerzenie rzekomo świętej wiary.

    Przypomnę jeszcze, z największych zbrodni krzyżowców, to co zrobili w 1204 roku w Konstantynopolu. Krzyżowcy oblegli, zdobyli i splądrowali największe miasto chrześcijańskiego świata. W ramach szerzenia wiary świętej? Pominę milczeniem dla kogo to zrobili, za czyje pieniądze. Ten sojusz trwa do dziś.

    Małecki to zakłamany gnojek co szuka frajerów. Niech się sam bije z Arabami, życzę aby spuścili mu manto. Należy im się za to, co robią w Palestynie, Libanie, Syrii czy Iraku.

  19. Kapsel said

    Re 18

    cyt…Przypomnę jeszcze, z największych zbrodni krzyżowców, to co zrobili w 1204 roku w Konstantynopolu. Krzyżowcy oblegli, zdobyli i splądrowali największe miasto chrześcijańskiego świata. W ramach szerzenia wiary świętej? Pominę milczeniem dla kogo to zrobili, za czyje pieniądze. Ten sojusz trwa do dziś. …

    ja też przypomnę że przed rokiem 1204 było i to w roku 1182

    2018-01-11 (czwartek) @ 09:25:32
    W temacie dramatu tamtych czasów na moją uwagę że to Konstantynopol podniósł rękę jako pierwszy tak haniebnie.mówi Pan z bezczelnym , ironicznym uśmiechem że …. otrzymali wiele przywilejów handlowych od cesarza Aleksego I…Cesarz Manuel I Komnen chcąc pozbawić Wenecjan dominującej pozycji zaczął nadawać analogiczne przywileje ich konkurentom: Pizańczykom[5], Genueńczykom[6] i Amalfijczykom[3]…..

    I w zamian za to co nakazali wasi cesarze , czyli na tamte czasy wasi papieże , bo taką rangę im nadaliście,i jednocześnie najwyżsi władcy świeccy dla was ,…. wyrzynacie , gwałcicie,wyganiacie , sprzedajecie młode dziewczęta i chłopców katolickich do tureckiej niewoli. Pastwicie się nad wszystkimi katolikami którzy za sprawą waszego papieża i władcy tam wówczas byli.

    A to czemu głównych sprawców nawet nie tknęliście tylko i wyłącznie niewinnych ludzi ?

  20. Marucha said

    Re 18:
    Panie MarkuB,
    1. Stanowczo wypraszam sobie używanie przez Pana bezsensownych wyrazów, jak „judeochrześcijański”.
    2. W wyprawach krzyżowych chodziło o obronę chrześcijańskich terenów, podbitych przez Islam i traktowanych niekiedy bardzo okrutnie.
    3. W wyprawach tych nie brali udziału aniołowie, lecz ludzie – jak Pan i ja – podatni na błędy i zło. W niczym nie umniejsza to samej idei wypraw krzyżowych, podobnie jak zły nauczyciel nie oznacza, iż trzeba zlikwidować edukację.
    4. Przewaga moralna chrześcijan nad wszystkimi innymi JEST druzgocąca. Nawet bezbożna Europa więcej czerpie z ich dziedzictwa, niż sobie wyobraża.
    5. Proszę dla równowagi zacytować jakieś zbrodnie muzułmanów przeciwko ludności chrześcijańskiej. Bo chyba wie Pan coś o nich?

  21. Kapsel said

    c.d.

    …w 1204 roku w Konstantynopolu. Krzyżowcy oblegli, zdobyli i splądrowali największe miasto chrześcijańskiego świata….

    A dla jakiego powodu tam przyszli i kto ich tam zaprosił , to już zerooooo! ,, rok 1182 miał tutaj kapitalne znaczenie.Ale czy tylko ? Jasne że nie. A kto błagał Łacinników aby przyszli do Konstantynopola i pomogli mu przywrócić legalny tron i oddać prawowitą władzę. A o młodym księciu Aleksym to was nic nie nauczyli? A ilu naukowców którzy badali te sprawy skłania się do teorii przypadku że Łacinnicy zboczyli z kursu za sprawą właśnie Aleksego Angelosa , PRAWOWITEGO władcy ? a ilu naukowców mówi o nim także po waszej stronie ….cesarz który zgubił Konstantynopol…
    A co robił uzurpator cesarskiej korony z całym ludem w Kontantynopolu jak legalny władca przybył odzyskać swój tron ?

    Wyjątkowo jesteście zakłamani i, wyniosli i pyszni i dlatego

    Jakiekolwiek rozmowy z wami nie mają najmniejszego sensu.

  22. Marek B said

    @ Marucha

    Nieprawda. Krucjaty to były przedsięwzięcia kryminalnego kolonializmu, które spokojnie można porównać do dzisiejszych „operacji pokojowych” Wielkiego Szatana. W tym kontekście najsłynniejsza jest oczywiście czwarta, do dzisiaj chyba największa kryminalna operacja Stolicy Apostolskiej.

    Moim zdaniem Małecki próbuje tutaj rozegrać mem „wojny cywilizacji”, chodzi mu o to, aby judeochrześcijanie wzięli się za łby z muzułmanami. Wiadomo kto by na tym skorzystał.

    Dlatego celowo na tapetę wziąłem dwa przykłady zbrodni krzyżowców nie wobec muzułmanów, a wobec chrześcijan. I nie dam się wkręcić w judeochrześcijańską narrację „wojny cywilizacji”. Nie tyle, że to „nie byli aniołowie”. Krucjaty, z punktu widzenia deklarowanych szczytnych celów, to były przedsięwzięcia kryminalne. Oczywiście wiadomo od początku, że o co innego tam chodziło, ale skoro udajemy durniów i wierzymy w religijne deklaracje, to warto porównać cele z ich realizacją.

    Jak mówię, co mają wspólnego te cele z atakiem na ruskich książąt albo na Konstantynopol, największe chrześcijańskie miasto świata? Zna Gajowy odpowiedzi na te pytania?

    Deklarację „przewaga moralna chrześcijan nad wszystkimi innymi JEST druzgocąca” traktuję jako wypowiedź o charakterze kabaretowym, chociażby w kontekście tylko dwóch zbrodni krzyżowców, które przywołałem. Przecież można dłużej. Poza tym gratuluję dobrego samopoczucia.

  23. Kapsel said

    Słówko o finansach. (za histmag.org.)

    Gdy armia krucjatowa była uformowana, przyszła kolej na zebranie odpowiednich funduszy. Wiadomym jest, że podjąwszy decyzję o wzięcie udziału w krucjacie, Tybald z Szampanii zaczął niezwłocznie gromadzić pieniądze i zebrał około 25 000 marek w srebrze. Zaraz na początku 1200 roku papież również zaczął gotować fundusze. Wykupował śluby krucjatowe i zalecał zbieranie jałmużny od wiernych na wyprawę. W pozyskiwaniu środków na krucjatę pomagał także kaznodzieja Fulko. W międzyczasie krzyżowcy hrabiów Szampanii, Blois i Flandrii zgromadzili się w Compiegne, gdzie debatowano nad trasą wyprawy. Wybór padł na drogę morską i starania o pomoc jednego z włoskich miast. Zdecydowano się wtedy wybrać spośród siebie sześciu najlepszych rycerzy, którzy udaliby się z misją dyplomatyczną do Wenecji. Wśród posłów był Gotfryd z Villehardouin, marszałek Szampanii i przyszły kronikarz IV krucjaty.

    W mieście św. Marka posłów przywitano z honorami. Spotkawszy się z dożą Henrykiem Dandolo, rycerze poprosili o transport dla ponad 30 000 zbrojnych i ponad 4000 koni. Przemyślawszy sprawę, doża zgodził się na przewóz i eskortę krzyżowców, ale za ogromną cenę. Pełny rachunek wynosił 85 000 marek w srebrze. Ponadto wenecjanie chcieli zachować prawo do połowy zdobyczy na lądzie i morzu w okresie sojuszu. Dla porównania warto wspomnieć, że w 1190 roku Hugon III z Burgundii podpisał z Genuą kontrakt na przewóz morski armii Filipa II (ok. 2000 ludzi i koni) za 5850 marek w srebrze, czyli po cenie znacznie niższej niż zaproponowana przez Wenecjan. Suma 85 000 marek była nie lada wyzwaniem, gdy weźmiemy też pod uwagę, że roczny dochód Królestwa Francji wynosił około 12 000 kg srebra, 85 000 marek odpowiadało zaś 20 000 kg srebra. Kontrakt jednak podpisano i wyznaczono termin zbiórki armii krzyżowej na 29 czerwca 1202 rok

    za PCh24

    Dodatkowo warto zwrócić uwagę, że bardzo często ludzie ci tracili na krucjatach dorobek całego swojego życia. Wbrew oklepanym już opiniom, że głównym motywem wyruszenia na krucjatę była chęć szybkiego wzbogacenia się, trudno odkryć, jakie korzyści przyniosły wyprawy krzyżowe Godfrydowi z Bouillon (jeden z wodzów I krucjaty), który nawet nie chciał przyjąć tytułu króla Jerozolimy, zadowalając się tytułem Obrońcy Grobu Świętego. Na czym skorzystał król Anglii Ryszard Lwie Serce, który podczas powrotu z III krucjaty został uwięziony, lub cesarz Fryderyk I Barbarossa, który zginął podczas marszu do Ziemi Świętej? Albo co materialnie zyskał król Ludwik IX, który podczas VI krucjaty musiał zapłacić olbrzymią sumę, by się wykupić z muzułmańskiej niewoli, a zmarł podczas trwania VII krucjaty?

  24. Marucha said

    Re 22:
    Pańskie brednie odrzucam w całości, ponadto dopatruję się w nich nie tyle niewiedzy, ile wybitnie złej woli.

    Odpowiedzi udzielił już Panu p. Kapsel (#23).
    Moją odpowiedzią zaś jest zbanowanie.
    Inaczej mówiąc – sp..laj.

  25. Kapsel said

    ad. 21

    Małe dopowiedzenie

    Krzyżowcy przybyli pod Kontantynopol na błagalne prośby prawowitego następcy cesarza ,który musiał uciekać z Konstantynopola i przybył do Łacinników na wyspę Rodos , a którego to ojca czyli cesarza Izaaka II z tronu strącił jego własny brat , oślepił i wtrącił do więzienia. Gdy młody cesarz a był to Aleksy IV , przybył z łacinnikami odebrać swój prawowity tron , gwałciciel i oprawca czyli jego wuj (był młodszym bratem cesarza Izaaka ) razem z ludnością zamknęli się za murami będąc pewnymi że to jest miasto nie do zdobycia.Kpili sobie wszyscy z młodego księcia Aleksego jak i z całego wojska. Taki jest faktyczny początek tego nieszczęścia i jeszcze rok 11202 , który podałem wyżej.

  26. Yah said

    .https://marucha.wordpress.com/2018/01/08/ojciec-augustyn-pelanowski-papiez-jest-papiezem-tylko-wtedy-gdy-glosi-prawde-o-panu-jezusie/#comment-727817

    Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek.

    Listwie przeszkadza już wolanie na pomoc Chrystusa, bo jak i kiedy wołać wie tylko popierany przez Listwę „kościół”.

    Jeśli takie jest nauczanie KRK jak przedstawia Listwa to oznacza jedno, to nie kościół tylko apokaliptyczna nierządnica.

    Jeśli jest to interpretacja Listwy, to powinien zostać stąd wykopany.

    „Dei filiuis” na która powołuje się Listwa jest mocno pokrętna i usiłuje dostosować naukę kościoła do nowoczesnego świata. Skutki tego „dostosowania” widzimy w kościele bardzo wyraźnie.

    .http://szafarze.kuria.zg.pl/Dokumenty/deifiliusSVI.htm

    Listwa to adwokat diabla i pachołek nierządnicy. Niech lepiej zastanowią się ci, którzy z Listwa maja coś do czynienie lub popierają. Wszystkie cytaty popierających Listwę są piramidalnym kłamstwem szatana, których cel jest jeden – zniszczenie oblubienicy Chrystusa. Tak jak napisal Jan Teolog – nie uda to się. On już jest bezpieczna na pustyni.

    Żegnam

  27. Joannus said

    Ad 19 i 21
    Konstantynopol poniósł również zapłatę za zdrady z czasu I pierwszej wyprawy.
    A swoją drogą, czyj jest Konstantynopol, może wedle tego zbanowanego mądrali także z winy Krzyżowców.

  28. Premizlaus said

  29. Dictum said

    NEOFICI rozumniejsi niż tzw. papież

    Porzucili islam. Przypominają Franciszkowi: nie czcimy tego samego Boga co muzułmanie!
    Aktualizacja: 2018-01-12 11:03 am

    Jak informują m.in. Church Militant i LifeSiteNews, grupa byłych muzułmanów, którzy nawrócili się na katolicyzm, opublikowała list do papieża Franciszka, nie mogąc się doczekać odpowiedzi na „swoje listy i prośby o spotkanie”. Wyrażają w nim swoje zaniepokojenie postawą ojca świętego wobec islamu, jak i jego wypowiedziami na temat wyznawców Allaha.

    W liście byli muzułmanie piszą m.in., że nie rozumieją nauczania papieża zawartego w akapitach 252 i 253 adhortacji Evangelii gaudium, stwierdzając: „Jeśli islam jest sam w sobie dobrą religią, jak [Ojciec Święty] wydaje się nauczać, to dlaczego zostaliśmy katolikami? Czy Wasze słowa nie kwestionują trafności wyboru, którego dokonaliśmy z narażeniem swojego życia? Islam zaleca śmierć dla apostatów (Koran 4,89; 8,7-11)”.

    Konwertyci piszą w opublikowanym w internecie dokumencie, że islam jest Antychrystem, który jest „wrogiem wszystkich” i powołując się na Koran wykazują, że charakterystyczna dla tego wyznania jest nienawiść, a wersety miecza (Koran 9,5) uchylają te wersety, które wydają się głosić tolerancję. „Allah nie ma do zaproponowania nic innego oprócz wojny i mordowania niewiernych w zamian za swój raj”, podczas gdy katolicyzm to prawdziwa religia miłości, głosząca śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa. „Czy to, że papież wydaje się proponować Koran jako drogę zbawienia, nie powinno być przyczyną zmartwienia? Czyż powinniśmy wrócić do islamu?” – dodają.

    Autorzy listu zwracają także uwagę na błędne, ich zdaniem, podejście do tzw. „uchodźców” papieża Franciszka, podważając zgodność takiej pobłażliwej postawy z Ewangelią. Wzywają również do szybkiego zwołania synodu na temat zagrożeń związanych z islamem.

    Tymczasem Bradley Eli z portalu ChurchMilitant.com przypomina opinie na temat islamu, jakie wyraził przy kilku okazjach kard. Raymond Burke, a które zadają się odzwierciedlać to, co byli muzułmanie wyrazili w swoim liście.

    I tak na przykład w wywiadzie z sierpnia 2016 roku zauważył on m.in.: „Nie sądzę, żeby prawdą było, że oddajemy cześć temu samemu Bogu, ponieważ Bóg islamu jest gubernatorem. Innymi słowy (…) szariat jest ich prawem, a to prawo, które pochodzi od Allaha, musi w końcu zdominować każdego człowieka. A nie jest to prawo, które opiera się na miłości”.

    W innej swojej wypowiedzi kardynał zwracając uwagę na mylne wyobrażenie o tym, że chrześcijanie i muzułmanie wierzą w tego samego Boga, podkreślił: „Wielu ludzi nie rozumie, czym tak naprawdę jest islam. Tworzą te fałszywe slogany, że wszyscy wierzymy w tego samego Boga, że jesteśmy zjednoczeni miłością itd. To nieprawda”.

    W kolejnym wywiadzie z lipca 2016 kard. Burke krytycznie odniósł się do tych prałatów, którzy „po prostu uważają, że islam jest podobny do wiary katolickiej czy żydowskiej”, co – jego zdaniem – „obiektywnie” nie jest zgodne z rzeczywistością.

    Komentując istnienie tzw. stref „no-go” we Francji, które tworzą swego rodzaju „małe muzułmańskie państewka”, kardynał stwierdził: „Te rzeczy nie są anomalią w przypadku islamu. Tak ma to wyglądać. (…) Jeśli się to rozumie i nie przyjmuje spokojnie myśli o tym, że będzie się siłą podporządkowanym rządowi islamskiemu, wówczas ma się powód do obaw”.

    Podobnego zdania wydaje się być Robert Spencer, szef portalu „Jihad Watch”, który zwraca uwagę na mylne, jego zdaniem, odczytanie przez niektórych katolików punktu 841 Katechizmu Kościoła Katolickiego (m.in.: „oni [muzułmanie] bowiem wyznając, iż zachowują wiarę Abrahama, czczą wraz z nami Boga jednego i miłosiernego”). Podkreśla on, że „zdanie to po prostu mówi, iż muzułmanie są monoteistami. Monoteizm niewiele się liczy”, gdyż jak pisze św. Jakub w swoim liście: „Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz – lecz także i złe duchy wierzą i drżą” (Jk 2,19).

    Źródło: LifeSiteNews, ChurchMilitant.com

  30. Kapsel said

    Ag. 23

    ….który nawet nie chciał przyjąć tytułu króla Jerozolimy, zadowalając się tytułem Obrońcy Grobu Świętego….

    Powiedział wtedy

    …na ziemi po której chodził Jezus Chrystus i był cierniem Koronowany, żadnemu człowiekowi nie godzi się nosić złota na głowie….

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s