Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Rusofobia jako programowanie społeczeństwa w Polsce

Posted by Marucha w dniu 2018-01-17 (środa)

Główna, rządowa informacyjna stacja telewizyjna, TVP Info, ustami przewodniczącego kolegium szefów sztabów sił zbrojnych USA generała Joseph Dunforda alarmuje, że Rosja stanowi śmiertelne zagrożenie dla Europy – świadczyć ma o tym najnowsza historia tego kraju, oraz wydatki na zbrojenia.


Jedna z największych rozgłośni radiowych, Polskie Radio, w rozmowie z Andersem Aslundem, ekspertem Atlantic Council, przekonuje, że w Rosji rządzi putinowska kleptokracja, a jego kraj dąży za pomocą internetu (ponieważ tak taniej – Rosja nie ma pieniędzy) do destabilizacji sąsiadów i wobec tego trzeba wprowadzić zdecydowaną cenzurę prorosyjskich kont w portalach społecznościowych, takich jak Facebook.

Robert Kubica nie weźmie udziału w wyścigach Formuły I, krzyczy portal informacyjny Onet, winę za to ponosi osobiście prezydent Federacji Władimir Putin – wprost stwierdza autor artykułu.

Jest ponurym żartem stwierdzenie, że dla ukraińskich władz i mediów, za wszelkie zło tego świata odpowiada Rosja i Putin osobiście. Atak na polską placówkę dyplomatyczną, niszczenie polskich pomników, upadek ekonomiczny Ukrainy – to wszystko wina “Moskali”. Jednak identyczna sytuacja ma miejsce w Polsce. Do tego, że informacje na temat Donbasu są przez polskojęzyczne serwisy przedstawiane w formie dosłownego tłumaczenia ukraińskich nowości, co wiadomo powszechnie.

Przerażające jest jednak to, że media, które uważają się za “europejskie” poszły drogą swoich kijowskich kolegów i również za wszystkie nieszczęścia tego świata obarczają Moskwę.

Tak było w przypadku głośnej afery z udziałem polskich polityków, których kompromitującą rozmowę zapisał kelner. Bez żadnych ogródek stwierdzono wtedy, że sprawą nie wolno się zajmować, bo “skorzysta na niej Rosja” i należy sprawdzić pracownika restauracji pod kątem jego ewentualnej pracy dla wywiadu innego kraju. [Słynny „spisek kelnerów”, o którym pisał m.in. red. Michalkiewicz – admin]

Wina Rosji jest wszędzie – od tzw. uchodźców, poprzez niemiecką dominację w Unii, po niepowodzenia polskich sportowców. W rządowych programach informacyjnych potrafią się nawet pojawiać fotografie dziur w rosyjskim asfalcie. Nie usłyszymy w nich o milionie dolarów przekazanych na rzecz Fundacji „Auschwitz-Birkenau” przez rosyjski rząd, nie przypomnimy sobie o tym, że owocem bogatej współpracy pomiędzy oboma krajami miało być ogłoszenie zaplanowanego na 2015 r. roku Rosji w Polsce i Polski w Rosji, inicjatywy jednostronnie zerwanej przez Warszawę.

Przeciętny czytelnik/widz/słuchacz przez ostatnie lata dowiedział się już, że na każdym kroku na jego życie czatuje sowiecki (nie rosyjski, upadku ZSRR media i władza w Polsce nie dostrzegła jeszcze) agent NKWD, na granicy stoją miliony żołnierzy czekające na rozkaz do ataku, ale wcześniej Moskwa zrzuci na Polskę “małą bombę atomową”.

Obywatel wie, że aby do tego nie dopuścić musi popierać niszczenie radzieckich pomników, musi czcić i kochać USA i Unię Europejską, a zwłaszcza banderowską Ukrainę, ale przede wszystkim musi nienawidzić Rosji i bać się jej zarazem.

Nie oznacza to, ze Polak ma kochać swój kraj. Tego już UE by nie zniosła; o ile patriotyzm sprowadzony do formy skrajnego szowinizmu jest akceptowalny, wręcz pożądany na Ukrainie, o tyle nad Wisłą to już jakaś forma faszystowskiego zła. Nie, Polacy mają nienawidzić Rosję, tyle wystarczy.

Istnieje coś takiego jak socjotechnika. inżynieria społeczna- celowe, przemyślane przekształcanie społeczeństwa. I z tym mamy do czynienia w Polsce od co najmniej początku lat 90-tych ubiegłego wieku.

Na początku naród kochał całą tandetę z Zachodu, zwłaszcza z USA, ponieważ to było “cool”. Potem naród miał pokochać wszystkie dewiacje Unii Europejskiej i jej skrajnego liberalizmu. I to się akurat nie udało. Polacy okazali się uparci i nie chcieli u siebie homoseksualnych małżeństw, nie przyjęli do wiadomości, ze ogórek to owoc, a unijna dyrektywa nt. spuszczania wody w toalecie poszła…tam, gdzie jej miejsce.

Kiedy Parlament Europejski w swej mądrości “zaproponował” Polakom przyjęcie imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, bo Polska była “zbyt biała”, nad Wisłą zrodził się opór. Ludzie zaczęli zadawać sobie pytanie: po co im właściwie UE? W dobie Brexitu, antyunijnych skłonności Czech, Węgier i Słowacji, polska recydywa była czymś na co pozwolić nie można było. Wprowadzono więc nowy program w inżynierii społecznej: rusofobię. Dano Polakom wroga, aby patrzyli tam gdzie im kazano, i co najważniejsze, pilnowano, aby nikt się nie zastanawiał nad przyczynami takiego obrotu spraw.

Wspomniany Aslund namawia do cenzurowania internetu i wsparcia za wszelką cenę, nawet militarnie, Ukrainy, chociaż właśnie to państwo jest oskarżane przez międzynarodowe organizacje, w tym ONZ, o nieustanne łamanie praw człowieka, ograniczanie wolności wypowiedzi itd.

Oczywiście dla Aslunda nie ma to żadnego znaczenia – jak powiedziano: “za wszelką cenę”. I to samo obserwujemy w Polsce: polityka zamykania oczu na banderowskie ekscesy obecne nie gdzieś w ciemnych uliczkach, ale w Radzie Najwyższej. Wspieranie ochotniczych oddziałów wojskowych przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych i osobiście przez posłów Sejmu.

Jednocześnie każda krytyka Ukrainy jest od razu równana z rosyjską agenturą. Naród ma dosyć tej hipokryzji- ocenzurujcie więc internet – radzi ekspert amerykańskiego think tanku Atlantic Council.

– Co będzie z tego miała Polska? – można sparafrazować słynny cytat z “Faraona”. Na takie pytanie nie ma odpowiedzi, bo samo jego zadanie oznacza przynależność do GRU, NKWD, FSB, czy czegoś tam jeszcze.

Jednocześnie ten sam Atlantic Council straszy Ukrainę nowym wielkim Majdanem, który otrzyma nie tylko wsparcie uzbrojonego już ukraińskiego społeczeństwa, ale także “opinii międzynarodowej”. Do takiego buntu miało by dojść jeżeli prezydent Poroszenko nie dostatecznie wypełniałby swoje “obietnice”.

Nie trzeba dużej wyobraźni, aby dostrzec już plany nowego Majdanu, takiego jak w 2013/14 roku, również inspirowanego z Zachodu, tylko tym razem przeprowadzonego o wiele szybciej i brutalnie, bo też ze względu na wojnę w Donbasie, nie ma już czasu na miesięczne “kto nie skacze, ten Moskal”. Ukraina została zdominowana i obrócona w ruinę. W ramach socjotechniki zaprogramowano jej wirusy banderyzmu i rusofobii, którymi teraz się steruje, aby Kijów (czy to rząd, czy naród) podążał tam gdzie powinien.

I dokładnie to samo dzieje się w Polsce. Ten sam program wściekłej nienawiści wobec Rosji i prowokowania jej gdzie tylko się da. Zmęczona Ukraina nie będzie w stanie zawsze spełniać swojej roli, ktoś będzie musiał ją zastąpić. Ktoś chory, lojalny i możliwy do poświęcenia.

Dawid Hudziec
http://tragediadonbasu.com.pl/

Komentarzy 11 to “Rusofobia jako programowanie społeczeństwa w Polsce”

  1. witek said

    Pobozny poseł Sellin był łaskaw powiedzieć z mównicy sejmowej argumentując, że 17 września będzie lepszym terminem na uchwalenie Dnia Ludobójstwa na Kresach

    Główne stanowisko państwa polskiego w kwestii tego, kto jest winny, powinno być skoncentrowane na sowietach (…) nie koncentrujmy się na winach Ukraińców, wskazujmy głównie na winę bolszewików i sowietów.(…) Palcem powinno wskazywać się głównego winowajcę, czyli państwo sowietów”– twierdził Sellin.

  2. maniek said

    …a jesli to prawda…

    …no i wielgasne spotkanie

    http://www.tvp.info/15521786/spotkanie-poroszenkoputin-we-francji

    …troche …historii!…:))

    https://marucha.wordpress.com/2016/11/12/amerykanska-zapora-dla-prawdy-zaczyna-pekac/#comment-628

  3. Jerzy said

    Na pohybel żydo-banderowskim świniom z TVP !!! Niech się kiszą w swoim śmierdzącym smoleńsko-żydowskim sosie, a my obejrzyjmy świetny film o radzieckim czołgu i jego załodze:

  4. ENKI said

    Jaki jest program polityczny dla Polski? Rusofobia i ukrainizacja?

    Wspólne państwo, według pomysłu Michnika:
    „Moje marzenie: Stwórzmy np. POL- UKR, lub UKR – POL.
    Jeżeli zrobilibyśmy wspólny twór państwowy na przykład Pol – Ukr, lub Ukr – Pol, to będziemy państwem,
    z którym będzie się musiał liczyć każdy i na Wschodzie i na Zachodzie. To jest olbrzymia szansa…ona jest realna.”

    Ukr-pol jest już realizowany przez kolejne rządy III RP; oto przejawy tego tworu-potwora:
    – ideologia rządu IIIRP: że „bez Ukrainy – nawet banderowskiej – nie ma Polski
    – wspieranie majdanu i banderowskich władz oligarchów
    (propaganda , uzgadnianie uchwał i ustaw, szkolenia, uzbrojenie, (pol-ukr oddziały)
    – zasilanie Ukrainy-bankruta miliardami, kosztem biedy polskiego społeczeństwa
    – bezwzględna zaciekła rusofobia we wszelkich działaniach państwa
    – realizowanie interesów ukraińskich przed polskimi ( stypendia, dopłata dla pracowników ukraińskich, wsparcie rodzin, emerytury)
    – Morawieckiego polityka sprowadzania milionów Ukraińców-nadobywateli do Polski, i budowanie na tym planu dla Polski
    – wypychanie Polaków (bezrobociem i nędzną płacą) na obczyznę, lekceważenie i niesprowadzaniem Polaków-wygnańców do kraju
    – realizowanie przez rząd RP polityki UPA-OUN wobec ludobójstwa banderowskiego na Polakach Wołynia i Wschodniej Małopolski
    -zupełne zaniedbanie interesów Polaków na Ukrainie; coraz mniej ich – /Wikipedia/ w 2001r. było 144 tys., nowych danych brak.
    Załącznik:
    Polska sponsoruje ukraińską armię gloryfikującą banderowców
    Siły Zbrojne Ukrainy nadal otrzymują materialno-techniczną i humanitarną pomoc od rządów krajów partnerskich.
    Poinformowała o tym, rzecznik Ministerstwa Obrony Ukrainy płk Oksana Hawryluk:
    USA – 111 mln USD
    Kanada – 23,5 mln USD
    POLSKA – 6,5 mln USD
    Australia – 4,5 mln USD
    Wielka Brytania – 4,5 mln USD
    Chiny – 3,4 mln USD
    Słowacja – ponad 1 mln USD
    Turcja – 1 mln USD
    Norwegia – 630 tysięcy USD
    Francja – 600 tysięcy USD
    Holandia – 500 tys. USD
    http://wschodnik.pl/ukraina/item/6888-kto-czym-i-na-jaka-kwote-pomogl-silom-zbrojnym-ukrainy.html
    Polska ma ok. 40 000 polowych żołnierzy, a Ukraina 255 000
    Zamiast komentarza
    Maria Pyż ze Lwowa: Czy rządzący Polską potrafią porzucić NIENORMALNOŚĆ,
    czy przestaną być RZĄDEM O ZNAMIONACH POLSKOŚCI a staną się RZĄDEM POLSKIM ?!
    Czy potępią zbrodnie UPA? Czy zabronią szerzenia ideologii banderyzmu w Polsce, stawiania pomników zbrodniarzom?

  5. anonim said

    Dziś tvp1 pokazywała nocą dokument Gadowskiego o ISIS.
    No przynajmniej miał być o ISIS a co drugie słowo to był reżim a trzecie Rosja.
    Tak w sumie po tym dwugodzinnym praniu musku powinienem pomyśleć że to Rosja stworzyła ISIS by zniszczyć Syryjską Rewolucję i osiągnięcia USA w Iraku…

  6. Pinxit said

    Czy to prawda, ze tylko Slowianie popieraja i szanuja Rosjan?
    Podobno po tym glownie poznac zyda albo trola CIA, ze nienawidzi Slowian.
    Jesli to prawda, to w takim razie, kto glosowal na PiS?
    Napewno nie Slowianie.

  7. Carlos said

    pisalem wczesniej, ze Gadomski mi podpada z szukaniem rosyjskiego wywiadu w Polsce

  8. revers said

    Dzis w ramach obrad ONZ o nierozprzestrzenianiu broni nuklearnej …

    co oznacza nie rozprzestrzenainie? jak bazy z arkietami zdolnymi przeniesc glowice jadrowe jest coraz wiecej od radzikowa po Rumunie, a juz wkrotce na Ukrainie, idelnym miejscem byl by Krym.

    Z ytm ze lawrow ostrzegla ze w arzie czego, podwodne wileglowicowe 100Megatonowki TNT pojda w ruch.

    lub inne piguly na rusofobie masowa …

  9. Zerohero said

    @6

    20 letni chłopak robiący kanał eMisjaTV na jutubie dyskutował z aktywem pisowskim, np. pytał ich jak reagują na byłych członków UW i PO w rządzie PiS, na szabasowe kolacje itd. Oni nie potrafili się odnieść merytorycznie, wykrzykiwali mu jakieś brednie typu „wy rządziliście 45 lat”. On pyta „kto?!”. Z tymi ludźmi nie było rzeczowej rozmowy.
    Mówiąc krótko: wyborcy PiS są zwyczajnie prymitywni.

    Niestety linka nie dam, bo eMisję YT zbanował.

  10. VA said

    Władimir Putin zanurzył się w lodowatej wodzie
    https://pl.sputniknews.com/foto/201801197141211-Sputnik-Polska-Swieto-Chrztu-Panskiego-Wladimir-Putin-zanurzyl-sie-w-lodowatej-wodzie/

  11. Vis said

    @3
    Panie Jerzy,czy ten niemiecki oficer co podsuwa sołtysowi(Janusz Kłosiński) mydło to nie przypadkiem dziadek Tóska?
    Bardzo podobny.

Sorry, the comment form is closed at this time.