Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Odrzucony…

Posted by Marucha w dniu 2018-01-18 (Czwartek)

Instynkt stadny powoduje, że pożądamy towarzystwa i uznania bliskich nam osób. Zdaniem czasopisma Psychology Today: Poczucie wykluczenia służyło w przeszłości zasadniczemu celowi… W epoce ludów zbieracko-łowieckich wykluczenie z gromady równało się mniej lub bardziej karze śmierci, ponieważ jednostka miała małe szanse na przeżycie sama przez dłuższy czas.

Antropolodzy, którzy pochylili się nad tą kwestią, szacują, że mózg ludzki wypracował sobie system wczesnego ostrzegania przed ryzykiem odrzucenia. Skoro wykluczenie miało tak poważne konsekwencje, ci, których mózg najsilniej odczuwał to ostrzeżenie (bo zagrożenie wykluczeniem było tak dotkliwe jak ból fizyczny), zyskali w wyścigu ewolucyjnym. Jednostki te były bardziej reaktywne, a zatem miały większe szanse na pozostanie w grupie.

Stąd właśnie te tak gwałtowne uczucia, kiedy mamy wrażenie, że ktoś wytyka nas palcem i śmieje się z nas. Jesteśmy tak wrażliwi na to, jak inni nas widzą, że choćby jedna para oczu utkwionych w nas wystarczy, że czujemy się zagrożeni albo przynajmniej nieswojo.

Taki jest temat słynnego wiersza Victora Hugo o mordercy Kainie. Na całym świecie Kaina ściga patrzące na niego oko. Jest przerażony. A przecież oko tylko go obserwuje! Ale to oko idzie za nim aż do grobu. Wszyscy czujemy dreszcz przerażenia, słysząc te złowieszcze słowa: Oko było w grobie i patrzyło na Kaina.

Odrzucony przez tłum…

Ten strach jako reakcja na utkwione w nas spojrzenia była kiedyś uzasadniona. Biada temu, kogo otaczał groźny tłum. Nie trzeba było długo czekać, aż ktoś się schyli, chwyci kamień i rzuci w ofiarę. W odruchu spontanicznego naśladowania reszta ten gest powtarzała. W kilka chwil kamieniowana ofiara uginała się pod gradem kamieni. Co gorsze, o samym kamieniowaniu słyszy się nawet teraz, we współczesnym świecie… Filozof René Girard napisał kilka książek na temat mechanizmu tzw. kozła ofiarnego.

Ale ta okrutna rzeczywistość silnie naznaczyła naszą podświadomość. Kiedy tylko mamy poczucie odrzucenia, albo nawet, kiedy tylko mamy wrażenie, że coś w nas uzasadniałoby odrzucenie nas… Nasza pewność siebie topnieje. Życie wydaje się wrogie, niebezpieczne. Boimy się, że coś złego się stanie, odczuwamy lęk przed cierpieniem. Wówczas reagujemy stresem, ucieczką lub przeciwnie – agresją.

Co gorsze – może nas opanować uczucie, że lepiej byłoby skończyć z tym od razu. To w takich chwilach samobójstwo pokazuje swoją ohydną i złowieszczą twarz. Samobójstwo, by uniknąć przyszłości, która wydaje nam się nie do uniesienia. Ale to błąd! Błąd w ocenie.

Jak świat się zmienił i jakie są skutki dla osób, które czują się odrzucone?

Nasze życie w Europie jest obecnie zupełnie inne od tego, które ludzie wiedli w starożytności, a nawet w zaściankowych miasteczkach w Europie w XX w. Już nie grozi nam zlinczowanie przez tłum. Dziś żyjemy w tym, co filozof Karl Popper nazwał «społeczeństwem otwartym», w kontraście do dawnych zamkniętych plemion, kiedy każdy, kto nie należał do plemienia, był wrogiem na śmierć i życie.

  • Ktoś Cię odrzuca? To nie problem, jest tysiące innych osób, które tylko czekają, by poznać nowego przyjaciela. Pół światu tego kwiatu – jak mówi mądre przysłowie.
  • Odrzuca Cię grupa? – Zmień grupę!
  • W Twojej firmie już Cię nie chcą? – Zmień miejsce pracy!
  • Jesteś znienawidzony w swoim miasteczku czy na swoim osiedlu? – Wyprowadź się.

Tylko od nas zależy rozpoczęcie wszystkiego od nowa, jeśli nasza sytuacja już nam nie odpowiada, jeśli czujemy się odrzuceni. Najważniejszą przeszkodą jesteśmy my sami. To nasze przekonanie, że inni nas nie chcą.

[To nie takie proste. Kilka lat temu gajowy dowiedział się od (już od dawna nie pojawiającego się w gajówce pana), iż jest całkowicie odrzucony w kręgach młodych intelektualistów III RP. Ciężko było nad tym przejść do porządku dziennego… – admin]

Strzeż się swoich instynktów

Powinniśmy więc strzec się naszych odruchów, naszych instynktów. Kiedyś służyły naszej ochronie. Dziś nam zagrażają. I mam tu na myśli różnego typu sytuacje. Na przykład:

  • Gdy osoba zwolniona z pracy myśli, że jest skończona, że już nikt nigdy nie będzie jej chciał zatrudnić, że się do niczego nie nadaje, i która nie znajduje w sobie sił, by ponownie wziąć byka za rogi…
  • Gdy osoba porzucona myśli, że już do końca życia będzie skazana na samotność i zamyka się w swoim osamotnieniu.
  • Gdy osoba odrzucona przez rodzinę myśli, że już nigdy nie znajdzie domowego ciepła i zaczyna pogrążać się w depresji.
  • Gdy nastolatek myśli, że nie ma przed nim żadnej przyszłości, ponieważ skrytykowano go na Facebooku i wszyscy znajomi zobaczyli go w takiej kompromitującej sytuacji. Myśli, że świat się skończył, że lepiej już umrzeć od razu!

W taki właśnie sposób każdego dnia pojawiają się ofiary, które popełniły ten błąd w ocenie swoich instynktów.

Błąd samobójstwa

Samobójstwo to ostateczne rozwiązanie problemu, który zwykle okazałby się problemem chwilowym. Osoby, które noszą się z myślą o samobójstwie, zazwyczaj popełniają poważny błąd w ocenie sytuacji. Wydaje im się, że mierzą się ze strasznym problemem. Myślą, że nie będą w stanie stawić czoła życiu i jego troskom. Uważają się za „skończonych”. Ale… się mylą!

Odrzucenie… na Facebooku

Dzisiejsi nastolatkowie (i niestety także niektórzy dorośli) padają ofiarą nowego, szczególnie nieprzyjemnego zjawiska: wrażenia kreowanego na Facebooku lub ogólnie w Internecie. Gdy tylko ktoś skrytykuje Cię na Facebooku czy innym portalu społecznościowym, to zaraz po włączeniu monitora i otworzeniu danej strony widzisz, jak Twój wizerunek jest atakowany, krytykowany, podważany. Więc panikujesz, myśląc, że to pozostanie w internetowej przestrzeni na wieczność. To jest nowoczesna wersja symbolicznego poetyckiego oka, które śledziło Kaina, gdzie by nie poszedł.

To okropne uczucie, które może skutkować depresją. A może być jeszcze gorzej. Zdarzają się sytuacje, gdy nastoletnie osoby po tym, jak padną ofiarą cybermolestowania, targają się na swoje życie…

Ale Internet to nie rzeczywistość. Masz wrażenie, że „Twoi przyjaciele” lub inne osoby (blogerzy wszelkiego typu) Cię oskarżają. Ale to nie tak. To maszyny komputerowe sprawiają, że na ekranie pojawiają się słowa, obrazy i inne „treści”. Widzą je tylko osoby, które chcą, mają czas i przyjdzie im to głowy, natomiast doświadczenie pokazuje, że w Internecie moda zmienia się bardzo szybko. Rzadko jakieś zdjęcie czy informacja zrobi zamieszanie na więcej niż kilka godzin. I od razu po tym ludzie zajmują się czym innym, zaś liczba odwiedzin na danej stronie drastycznie spada. Nie liczymy już nawet kolejnych „Wikileaks”, „Luxleaks”, „Swissleaks”, „Panamaleaks” czy hakowania CIA, partii politycznych, wielkich firm itd. Kto za trzy lata będzie pamiętał o przekrętach polityków czy wpadkach celebrytów?

Nauczyć młode pokolenie, jak być szczęśliwymi

Małe dziecko jest szczęśliwe, kiedy widzi miłość i radość we wzroku swoich rodziców. To wystarczy, by je napełnić szczęściem. Ale nastolatek potrzebuje widzieć tę samą miłość i tę samą radość we wzroku równych sobie w klasie, swojej grupie…

I tu sytuacja się komplikuje. Gdyż młodzież bez ustanku uprawia sztukę kpiarstwa, drwin, wyśmiewania: Ha ha, ale zero!, Ale gnom!…, Ale dzięcioł z niego!… Uprzejmość i grzeczność to najlepszy sposób na to, by zostać okrzykniętym „looserem” (przegrywającym). Lepiej już wyglądać jak dresiarz, buntownik, być agresywnym jak dresiarz albo ponurym, groźnym i pełnym złości jak raper.

W tej zabawie nastolatkowie, którzy pozwalają sobie na najwięcej, zyskują największe uznanie. Ten, który ośmielił się zapalić, ma wśród rówieśników większy szacunek niż mądre dziecko. Ten, który palił trawę – zyskuje większe uznanie niż ten, który palił tylko tytoń. A jeszcze większe ten, który spróbował kokainy. A inni czują się źle.

Każdy ma swoje własne powody, by czuć się nijakim. Ten jest za chudy, a tamten za gruby. Tamten ma za dużo pryszczy, jest za wysoki albo za niski. Tej się nie podoba własny głos, ta ma zbyt płaski biust albo wręcz przeciwnie – zbyt hojnie obdarzyła ją natura, ma zbyt gęste albo zbyt rzadkie włosy, zbyt duże stopy, okropne włosy na nogach, pieprzyk w złym miejscu, żółte i krzywe zęby, słabe oceny, inwalidztwo: wszystko to karmi strach przed niekochaniem czy odrzuceniem…

Aby poradzić sobie z własnymi obawami i lękiem, każdy nastolatek stara się jak najbardziej dostosować do wizerunku, którego inni – jego zdaniem – od niego oczekują. Dlatego widzisz ich wszystkich noszących takie same trampki, takie same rurki, takie same plecaki, takie same kurtki, takie same smartfony, takie same fryzury i używających takich samych wyrażeń. Coś czego nie było w moich czasach: francuscy nastolatkowie obowiązkowo noszą skarpetki ledwo wystające z butów.

W epoce powszechnego roszczenia sobie prawa do rzekomej wolności, oryginalności, odrzucenia konwencji, ograniczeń, kiedy termin «posłuszeństwo» jest obelgą, nie do pomyślenia jest wyjść do liceum, nawet w środku zimy, w skarpetkach, które wystawałyby więcej niż półtora centymetra nad buty (sportowe, do biegania).

Nastolatek jeszcze bardziej niż inni obawia się odrzucenia. To właśnie jemu szczególnie trzeba wytłumaczyć, że krytyka, samotność, tęsknota za miłością, szkolne porażki, braki, pogarda ze strony nauczycieli czy wady fizyczne nie będą miały same w sobie poważnych następstw dla jego przyszłości. Z tym wszystkim można dziś żyć. To nie ma żadnego przełożenia na szanse powodzenia w życiu lub jego brak trzydzieści lat później. Poważne jest natomiast utrzymywanie się w przekonaniu, że te porażki będą trwały, że są ostateczne, i zamykanie się w destrukcyjnym zachowaniu z tej przyczyny. Trzeba mu powiedzieć, że kiedy będzie miał takie siwe włosy jak my, to zrozumie, że większość życiowych zmagań trwa tylko chwilę.

Masz szczęście? Tym lepiej. Nie masz szczęścia? Także tym lepiej. Gdyż brak szczęścia zawsze zmusza Cię do zrobienia czegoś, czego nie planowałeś lub na co nie miałeś ochoty. I właśnie, robiąc to nieoczekiwane, cudownym sposobem odkrywasz coś, poznajesz kogoś, przeżywasz coś – co w innym przypadku nie stałoby się Twoim udziałem.

  • Ile osób zwolnionych z pracy zrozumiało po pewnym czasie, że to zwolnienie stało się szansą na znalezienie lepszej pracy? [He he, zwłaszcza tych zwolnionych tuż przed emeryturą… – admin]
  • Ilu bankrutów, po okresie braku nadziei, zakłada kolejną firmę, która ostatecznie przyniesie im dziesięć razy więcej zysków niż pierwsza?
  • Ilu porzuconych zakochanych znajduje rzadką perłę?

A nawet, jeśli w ostatecznym rozrachunku nie będzie lepiej, to czyż meandry życia nie są tym co w nim najpiękniejsze? Wszyscy czytamy pamiętniki odkrywców. Kiedy morze jest spokojne, słońce świeci, a statek płynie normalnie, jest nudno. Ale kiedy nastąpi sztorm, kiedy toną, kiedy awaryjnie lądują na wysepce ludożerców – wtedy dopiero narracja rusza z kopyta, my nie nadążamy kartkować stron! Wydaje mi się, że kiedy czas płynie, coraz mniejsze znaczenie ma, czy spotykało nas szczęście czy nieszczęście. Wręcz przeciwnie: często te spotykające nas nieszczęścia mają na nas największy wpływ, bardziej nas kształtują, umacniają i popychają do rozwoju. To im zawdzięczamy silny charakter, odporność na wstrząsy, wytrzymałość na utrapienia i ból, których nigdy się nie spodziewaliśmy po sobie i dzięki którym mamy w sobie większy spokój, a więc i szczęście.

Nie za bardzo przepadam za powiedzeniem Nietzschego Co cię nie zabije, to cię wzmocni. Gdyż w życiu zdarza się wiele sytuacji, które, choć nie zabiją, to jednak mocno osłabiają. Natomiast bardzo lubię to zdanie z Ewangelii: Nie to, co wchodzi do ust, czyni człowieka nieczystym, ale co z ust wychodzi, to go czyni nieczystym1. Ja interpretuję je w ten sposób: to nie wydarzenia zewnętrzne – to, co ktoś Ci zrobił, czy to, co ktoś Ci narzucił – czynią Cię nieczystym i słabym. Ważne jest to, co postanowisz mówić i robić. A to się akurat świetnie składa, bo mówi się także: «nigdy nie jest za późno na dobre czyny».

Zdrowia życzę, Jean-Marc Dupuis

https://www.pocztazdrowia.pl/

Komentarzy 36 do “Odrzucony…”

  1. Lara said

    Dlatego nie zgadzam się z terapeutami, że osobę, która popełniła błędy, należy karać odrzuceniem. Nawet jeśli mamy mocne podstawy, być czuć się przez tę osobę skrzywdzonym (-ną). Mam na myśli bliskie rodzinne relacje.
    Mądry tekst.

  2. revers said

    a skad te slownictwo „odrzucenie”, przewaznie osoby z tych co w artykule okresla sie odrzuconymi, maja kontakty z nie toksycznymi czlonkami rodziny, czy nie toksycznymi bylymi wspolpracownikami, spotykaja sie czsto w inynch dodatkowych zajeciach, wybieraja kratywne dzialanie w sztuce, czy ochronie czystej sztuki przed wlasnie takimi segretorami z urzedu i psycholozkowania dla urzedow i gazetek portalowych, bo na scianie w szkole juz nie trzeba pisac kto z kim, przeciw komu, szufladkowania odrzuconymi, a moze odrzucajacymi szufladkowcow..

  3. Bogaty Miś said

    Francuz posiłkujący się Ewangelią, to lepszy Francuz niż inni Francuzi. Ale ta francuska nonszalancja we wnioskach…

  4. VA said

  5. lopek said

    Jeżeli odrzucony to z jakiegoś istotnego powodu – nad którym autor wcale się nie pochyla. Ostracyzm szeroko pojęty w tym społeczny – kiedyś regulował to – co było ważne dla danej społeczności. Obecnie ów ostracyzm chce się karać – bo jest on przeszkodą do demoralizacji całych nacji.

    ——
    Ma Pan rację.
    Niektórzy w pełni zasługują na to, by być odrzuceni, a nawet doprowadzeni do samobójstwa, jak Judasz.
    Mógłbym wymienić parę nazwisk…
    Admin

  6. Boydar said

    „… słabe oceny …”

    Podanie tego przykładu to jak wrzucenie guzika atomowego do szuflady ze zwykłymi guzikami.

    Myśl Pana Lopka (5) godna jest poważnej uwagi. Bo takich pedałów wg. autora artykułu też nie należy odrzucać. Ale pedały to jeszcze najmniejszy problem.

    „kiedy z dziecka robi się squrwysyn ?” Kiedy na squrwysyna zostanie wychowane. A wychowuje matka i środowisko. Na matkę nic nie poradzimy, ale jeśli odbierzemy środowisku jedyne narzędzie, to jesteśmy dalej w dupie. I gadanie że kij ma dwa końce nic nie zmienia; samochody są przyczyna wypadków to należy ich zakazać.

    Odrzucić może grupa negatywna, ale może i pozytywna. Kłopot najwyżej w tym, że pozytywnych jak na lekarstwo.

  7. www said

    psychologia paranauka

  8. , said

    http://www.chamsko.pl/87760/Bicie_nielegalnych_magazynow_jest_legalne%21
    Żzzzzzz MA P rasowy parawan

  9. ferdynand said

    Szczerze powiedziawszy to psychozą jest psychologia! Jezeli organizm wykorzystuje inny podobny po to by dowiedziec się jak on dziala to dla dwoch powodów zgodnie z prawem symetrii

    1- zeby jemu i sobie zrobic dobrze w przypadku czlowieka poprzez rozwój medycyny (dzis to przemysl dlugoterminowy)

    2- zeby go zniszczyc i przejąć nad nim kontrolę ( cała ta zabawa z działalnoscia psychologów i badaniem zachowań czlowieków jest w gruncie rzeczy prymitywna bo pozwala mediom i PR-owi robic to co robic w tym poprzez handel miedzy innymi i wiele wiele wiecej..

    Gdyby nie było zła i narzedzi do jego wykorzystania to ok, ale wtedy nikt by sobie głowy tym nie zaprzątał bo nie byoby z tego zysku.

    Odkąd roziwneła sie psychologia i poznanie, mozliwosc sledzienia i obserwacji ludzkich zachowań zaczely sie wyrafinowane zagrywki majace na celu zniszczyc a wczesniej wykorzystać jednostkę wrzucajac ją czesto do jednego wora uzasadniajac to zwierzecym insyntkem stadnym etc.

    Ostracyzm i strach przed nim, nietolerancja przez innych, a pozniej i siebie samego wynika z ideologii markistowsko-leninowskiej i kolektywizmu jednostki by towrzyc nowego czlowieka dzieki czemu mozna masami kierować poprzez jednostkę bo są identyczni. Są identyczni wiec sa niepotrzebni w nadmiarze i bezproduktywni w rzeczywistosci czego komunizm nie przewidywał dlatego do tej ideologii stosowano przedmiotowe traktowanie czlowieka i jego niszczenie. Gdy dołaczymy do tego obecny swiat zewnetrzny ktory jest wszystkim i jedynym swiatem to powoduje, że swoją wartosć mamy tylko wtedy, gdy ktoś ją uznaje, a jesli nie ma jej kto uznac to jako czlowiek juz nic nie znaczymy bo nie mamy przed kim.

  10. Zerohero said

    Mechanizm odrzucenia wykorzystują demoliberalni terroryści. np. na uczelni izoluje się, piętnuje i nęka ludzi z nieodpowiednimi poglądami aż w końcu zostają na niej sami lewacy.
    Żydostwo tak skutecznie nęka swoich wrogów i ofiary, że ludzie boją się oskarżeń o antysemityzm, nawet gdy oskarżenie jest zbyt cienkie dla sądu. Wielu zaczyna wykazywać nadgorliwość w żydofilstwie, bo to aktywizuje w ich mózgach ośrodek nagrody. Przypomina to tresurę zwierząt które za dobrze wykonane zadanie dostają smakołyk.

    Nie trzeba łagrów, szafotów, pałek. Przeważnie sprawdza się nękanie psychiczne. Dlatego też mamy słynnego „ruskiego agenta”. Iluz to prawych ludzi zajmujących się tematyką kresową opluto i znieważono jako „agentów”. Nie trzeba rozumowo tłumaczyć banderyzmu, z resztą nie da się. Łatwiej opluć przeciwnika.
    Jakiez to niewyszukane epitety lecą np. pod adresem Jabłonowskiego, np. komentujący na YT pisze, że jest ruską walonką. Urocze, nie?

    Towarzysze w Chinach wymyślili nawet komputerowy system oceniania obywateli. Na ocenę ma m.in. wpływ jakich znajomych ma obywatel. Jeśli znajomi są źle oceniani, to i jego ocena leci w dół.
    Ale Chiny to jednak jawny zamordyzm, a na Zachodzie mamy „demokracje” a nawet społeczeństwo…..otwarte. Co jak widać nie przeszkadza go zamykać w praktyce.

  11. Boydar said

    „… na ocenę ma m.in. wpływ jakich znajomych ma obywatel …” – Pan Zerohero (9)

    Czyżby taki chinafacebook ?

  12. Sebastian said

    No nie wierzę, przeglądając swoją skrzynkę pocztową przeczytałem ten artykuł i zamierzałem go umieścić w wolnych tematach. Wchodzę na Gajówkę i co widzę, że już jest na głównej 😉

  13. Sebastian said

    Re 9 cyt.” Gdy dołaczymy do tego obecny swiat zewnetrzny ktory jest wszystkim i jedynym swiatem to powoduje, że swoją wartosć mamy tylko wtedy, gdy ktoś ją uznaje, a jesli nie ma jej kto uznac to jako czlowiek juz nic nie znaczymy bo nie mamy przed kim.”

    Są osoby na tyle silne i twarde, mające własne poczucie wartości,i znające swoją wartość, że mają głęboko to co inni myślą. Dalej robią swoje np. prof. Jan Talar. Kto wie może Panu Mateuszowi Piskorskiemu też proponują coś w stylu ” przyznaj się, żeś ruskim szpionem to Cię wypuścimy” etc. etc.

  14. Marucha said

    Re 7:
    Psychologia to paranauka?
    Zdziwiłby się Pan, gdyby się dowiedział, jak Panem manipulują zgodnie z osiągnięciami tej nauki.
    Jak manipulują całą Polską.
    Pan nie ma ;pojęcia, o czym mówi.

  15. revers said

    odrzucony, to dzisiejszy nie wypalacalny, niedochodowy, nie dajacy korzysci, zwrotu w postaci podatku odrzuconego czesto choremu systemowi finansowemu z bankami na czele. A ze promuje sie szczurzy system z nagrodami, to nie trudno byc szczurzo odrzocony.

    Odrucajaca rodzina to najczesciej szwagry z paserni, tesciowe ktore policza co zjadles przy wspolnym stole, nie policzy co przywiozles, wniosles.

    Odrzucajaca firma kapitalowa, to najczesciej ludzie ktorym przeszkadza sie spac w pracy, ogladac w pracy pornolki na wirtualnych serwekach, ogladac na zywo golizne przez webcamy umieszczone w laazience, pic kawe ponad normatywne 20 minut, filtorowac w pracy, kapowac.

    Odrzucajacy partner/parnerka to najczesciej narcystyczni psychopaaci ktorych coraz czesciej mozna spotkac w roznych szatanicznych grupach, lub zblizonach sektach czakry, czarnej inteligencji.
    Takze zmaina grupy w pewnym przedziale wieku jest coraz trudniejsza we wsplczesny swiecie , mimo setek komunikatorow.

  16. Kapsel said

    WOJNA_INFORMACYJNA

    Strona poświęcona niewygodnym faktom
    oraz wojnie informacyjnej i stosowanym w niej technikom.

    https://jozefbizon.wordpress.com/wojna_informacyjna/

  17. Marucha said

    Re 9:
    Ostracyzm był znany na długo przedtem, zanim pojawiła się ideologia markistowsko-leninowska i kolektywizm.
    Był praktyką polityczną znaną w starożytnej Grecji

    Ostracyzm może być używany w złych celach, a może być też rzeczą bardzo pozytywną, gdy chodzi o wykluczenie z grupy/towarzystwa/ społeczeństwa osobnika, który choć nie podpada pod przepisy prawa, jest nikczemnikiem i łotrem.

  18. Zerohero said

    @Boydar

    Więcej niż chiński FB. System jest całościowy, bo do oceny wliczają się np. zakupy, a opinie są oceniane w oparciu o aktywność na różnych portalach.

  19. Zerohero said

    @Marucha

    Ostracyzm sam w sobie nie jest zły, ale spójrzmy na współczesną Polskę. Kto tu jest skazywany na ostracyzm, a kto robi za autorytety….

    ——
    Ostracyzm to wykluczenie z grona ludzi przyzwoitych.
    Admin

  20. ferdynand said

    13- nie zrozumial mnie Pan, ja napisałem że ze względu na swiat materialny i zewnetrzny ( nie zdaje pan sobie sprawy jak ludzie są nic pochłonięci??) w zasadzie to juz jest mało czlowieka w istocie.

    17- Panie Marucha, wiele dzisiejszych ideologii jest czerpanych ze starozytnosci, a dzis umozliwia nam plądrowanie ewolucja w zyciu kazdego z Nas i dopasowujemy te pojęcia do wspolczesnego jezyka. Sam komunizm jest ideologia sprzed naszej Ery a moze i wczesniej tzn. od Platona wiec i marksizm-leninizm to nie jest nowa ideologia a prymitywnie wykorzystanie dla swoich ograniczajacych celów ideologia równosci we wspolczesnym swiecie przez kapitalistów.

    Nie napisałem nigdzie ze ostracyzm powstał w marksizmie ale obecny stan odrzucenia ma zwiazek z ostracyzmem „wspolczesnym”, ktory jest swierzy bo odnowiony przez bolszewicki komunizm. Rodzice wychowujacy niedawno swoje dzieci sa przeżarci marksizmem i nawet o tym nie wiedzą wiec i spoleczenstwa czerpią wzorce takie jakie dostają.

    ——
    E tam.
    Ostracyzm, to z definicji wykluczenie kogoś z grona ludzi przyzwoitych, godnych zaufania, rzetelnych.
    To co się obecnie uprawia, to zwykłe odbieranie głosu ludziom przyzwoitym przez żydowskie śmieciarstwo, które skupiło w swoich rękach media.
    Nie nazwałbym tego „ostracyzmem” – podobnie, jak żydowskiego i szbesgojskiego śmieciarstwa nie nazwę „elitami”.
    Admiin

  21. Jurek said

    W ST napisane jest, że nieposłuszny rabinom żyd był zabijany. Chyba nawet dzieci nieposłuszne rodzicom, miały podobny los.
    Potem, jak brakowało żydów do zabicia, karą było wygnanie za granicę w środowisko niemiłujące żydów.
    Tak czy siak, taki skazaniec miał odroczony wyrok, chyba, że przemówił do niego instynkt odrzucenia i zaczął kombinować, jak być dalej żydem w pojedynkę, ale udawać, że nie jest.

    Żydzi są po prostu zaprogramowani.

  22. NICK said

    Psychologia jest nauką.
    Niestety.

    KTOŚ się nauczył.
    Manipulacji.

    Stosuje.
    A jakże.

  23. Okadwa said

    Coby uniknąć odrzucenia należy odrzucić system.
    Tylko tyle… bo odrzucić system to tyle co głupotę odrzucić.
    Ale jak głupiec ma odrzucić wszystko to co jemu bliskie i to co ma?
    Nieustanne podważanie systemu to antidotum na zgraje systemowych czubów.
    Tylko jak nastolatkom dla których facebookowy stos tak samo gorący jak i ten za inkwizycji wytłumaczyć to i owo?
    … i gaśnice rozdać.

  24. Słabnie wiara – słabnie dusza.

  25. Regina said

    Po przeczytaniu kilku zdań,tego artykułu wiedziałam,że jest to powielenie amerykańskiej „recepty”na życie i szczęście. Autor art.,to wujek dobra rada,zaleca:jak cię zwolnią z pracy,to zmień pracę.Jak cię w grupie nie akceptują,to zmień grupę.Jak twoja firma splajtuje,to załóż nową firmę i staniesz się bogaty, itd,itp. Amerykanie rozwinęli w ludziach absurdalny indywidualizm,zatomizowali społeczeństwo,pozbawili więzi między nimi,rozwinęli w nich wściekłą rywalizację i to dotyczącą wszystkiego.A następnie wmówili im,że wszystko zależy od nich samych,a jak ponoszą klęski,to ich wina,widocznie są nieudacznikami.Wmawia się im,że każdy może stać się bogaczem,gdy będzie tylko bardzo tego chciał.Ale pomija się fakt,że inne możliwości mają np.dzieci Trumpa,a żadnych możliwości dzieci ze slamsów. Mają tylu psychoterapeutów,poradników w mediach i czasopismach,a staczają się od lat 70-tych ubiegłego wieku w dół.Amerykanom coraz bardziej „odbija”.Z tąd biorą się te wszystkie „polowania” na przypadkowych ludzi,bądż dzieci w szkołach.Ameryka ma największą ilość przestępstw w świecie.Z niczego się to nie bierze.Amerykańska recepta na życie i szczęście zawiodła.Klasy średniej praktycznie już nie ma.Są tylko bogacze(parę procent) i pospólstwo,które staje się coraz bardziej prymitywne.Ucieczka w żarcie,to amerykański standard,stąd tyle grubasów w Ameryce,jak nigdzie na całym świecie.Każdy przypadek niepowodzeń ludzkich,jest inny i ciężko stworzyć jakąś wspólną receptę na to zjawisko. Na pewno warto uodpornić się i swoje dzieci na przeciwności losu. Moją dewizą życiową jest: jak wpadniesz w dołek,nigdy nie kop w dół,tylko staraj się wygramolić na górę z niego i to jak najszybciej.

  26. www said

    psychologia nie jest nauką to zbiór luźnych spostrzeżeń i hipotez zmieszanych z różnymi ideologiami w zależności od „naukowca”,
    np.
    „Freud uznał, że rozwój libido dziecięcego przebiega w trzech fazach:

    fazie oralnej (0-1 rok życia)
    fazie analnej (1-3 rok życia)
    fazie fallicznej (3-6 rok życia).”
    i podobne pierdolety zboczka

    ——-
    Głupcem Pan jesteś. Powoływanie się na Freuda, którego na serio biorą tylko patafiany…
    Psychologia, czym by nie była, ma bardzo konkretne osiągnięcia. Bardzo. Pojęcia Pan nie ma.
    Admin

  27. Romank said

    Oooo panie Gajowy….zauwazyl pan?????? Od pewnego czasu Gajowka ewoluuje:-)))))
    Staje coraz bardziej ” intelektualna”…ludzie ruszaja rozumami, ktorych nie maja , cytatami -ktorych nie rozumieja-..wszystko wg zasady przykladaj swoja miare do wszystkiego.. a otrzymasz swiat wg. Siebiesamego:-))))))

    Pani Regino…pani pisze, bo- gdzies pani slyszala, czy pisze , co pani doswiadczyla.
    Postaram sie pani wytlumaczyc najkrocej, ak potrafie…zeby sie pani nie pomieszalo.

    Indywiduaizm amerykanski rozni sie od polskiego drobana cecha:

    a/ Amerykanie samowystarczalnie zatomizowani zdolni sa do ogromnego solidarnego zbiorowego wysilku organizacyjnego- po to tylko, zeby zrobic cos dla przyszlosci swoich dzieci.

    b/ Polacy zjednoczeni w spolecznym chaosie -solidarnie zniszcza kazdego jednego. indywidaliste, ktory mysli, nie daj Boze -robi inaczej niz cala reszta:-)))) Indywidualnie zatomizowani przez zapatrzenie w swietlana przeszlosc:-)))))

    Dla uduchowionych, indywidualnie dotknietychw leb przez Aniola moge wierszem:-))))

    Ani beeeeeee
    Ani ceeeeee
    Ani kuku ry ku…..

    Ja tum je
    tamte n beeee
    mysle ze …..
    nie wiem…eeeeeee

  28. Romank said

    Odrzucenie…..miesza autor z wykluczeniem…..
    Wie dokadnie czym rozni sie jedno od drugiego pewien znany polityk…ktory streczac siebie i brata w Lozy Polin w roku 2005….zebrzac Kahal o stanowisko Arendarza gojow… Obiecal , ze nie dopusci , by…. cyt” wykluczeni czesciowo i wykluczeni calkowicie” zebrali sie nad urna wyborcza…..” koniec cytatu…

  29. Boydar said

    „… zdolni są …”

    Co ich skłoni ? Czy nie to samo co nas ? Więc jaka to „drobna cecha” ?

  30. Romank said

    Nie pojmie pan..chyba, ze przestanie pan wg siebie..i swoja miara. Mowilem panu o tym wielokrotnie.
    Ale zaryzykuje jeszcze raz….. sklania ich swiadomosc.. ze- jako indywidualisci, w zbiorowym wysilku i solidarnym ….sa w stanie zrobic co zamierzaja….
    Konkurencja zasadza sie na tym, ze kazdy chce byc lepszy od drugiego…dla dobra wszystkich!
    Po polsku..
    ….kazdy chce , zeby drugi byl gorszy od niego samego:-))))zeby nikomu nie bylo lepiej:-))))))

    Chce pan to wierszem szarym bez rymu i sensu , ale za to z nickiem????
    emmpstrembzdremnm????

  31. Boydar said

    Nie ! Tak chcą ci którzy tak chcą. Ja Polaków znam z książek Karola May’a. Ale to nie znaczy, że ich już nie ma. I niech mi Pan złudzeń nie odbiera; oprócz Chrystusa to jedyne co mam naprawdę.

  32. Romank said

    Panie..a gdziez bym smial!
    Zludzen ci u nas dostatek:-)))))
    Notowania PiS, jak pan widzi w TVP..ida ostro w gore.
    Poparcie idzie ostro w gore, jak klerykowi na nieszporach.

  33. Regina said

    Ad27Romank. Całkowicie ma pan wypaczone pojęcie o Ameryce.Takie wyidelizowanie Zachodu przyprowadziło już nas nieraz do zguby. Gdyby byli tacy Amerykanie,jak pan sugeruje,to nie byliby w takiej sytuacji jak są,nie dopuszczaliby się rozbojów w całym świecie dla złodziejstwa. Moje wyobrażenie o Ameryce,czerpię na podstawie książek, a pan na podstawie filmów amerykańskich,sensacyjnych,których się pan naoglądał,że ho,ho! Bardzo bliski prawdy o Ameryce jest pan Jasiek z Toronto(w swoich komentarzach),może dlatego,że mieszka w Toronto,a to jest o miedzę z Ameryką.Polecam panu świetną książkę Greeta Maka „Sladami Steinbecka”.Niewiele pozostało z mitu o ziemi obiecanej. Autor jest dziennikarzem holenderskim i opisuje Amerykę non-fiction,współczesną 2010 roku.Jest laureatem Lipskiej Nagrody Literackiej w 2008 roku.Uprzedzam,że książka ma 571 stron,a z pana wpisu wnioskuję,że jest pan na bakier z książkami.Pisze pan,jakby pan był na bani.Proszę nie odpisywać,bo nie odpowiadam na wypociny,szkoda mi czasu,którego mam deficyt.

    ——-
    Gwoli prawdy, p. Roman mieszka w Teksasie.
    Admin

  34. NICK said

    Te.
    Znowu.
    Chcesz?
    Bo jak Cię w tę drewnianą… .

    Wydawał się mniejszym ale jest większym.

  35. Boydar said

    Tak ogólnie. Ja mogę mieć błędny ogląd sytuacji. Żyję gdzie żyję, jak rzucę cegłą to na 99% w Polaka nie trafię, no chyba że w górę cisnę.
    Powinienem się martwić, a nie martwię się. Nawet jeden Polak to Polak. Póki co wystarczy, ziemia jest polska, Ona nigdy nie zaakceptuje najeźdźcy. „Czas zrobi wszystko za mnie i za moją armię” (chyba Kutuzow), trzeba tylko przetrwać.

  36. Polski Punkt Widzenia said

    (30) Panie Romanie

    Moim zdaniem przywołuje Pan negatywne stereotypy o Polakach – z lubością rozpowszechniane i wręcz propagowane przez polskojęzyczne żydostwo … ta „czarna” propaganda żydowska o etnicznych Polakach ma swój wyraźnie określony cel, nietrudny do odgadnięcia … to tylko jeden z żydowskich sposobów (metod) na pognębienie Polaków, odebranie im wszelkiej nadziei na przywrócenie polskich rządów w Polsce – pańska narracja doskonale wpisuje się w tę żydowską politykę deprecjonowania Narodu Polskiego.

    Stawia Pan wyżej społeczeństwo amerykańskie (nota bene którym rządzą żydzi) od Narodu Polskiego – a właśnie z tzw. Zachodu przychodzi do nas, do Polski, największa zgnilizna moralna, demoralizacja etc. etc.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: