Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Przemilczane i niewygodne fakty związane z wybuchem II Wojny Światowej

Posted by Marucha w dniu 2018-02-04 (Niedziela)

Poniżej przedstawiamy nieoczekiwane wypowiedzi polityków, którzy znajdowali się w pobliżu opisanych wydarzeń:

Joseph P. Kennedy, Ambasador USA w Wlk. Brytanii, ojciec słynnej dynastii Kennedy’ch.

James Forrestal pierwszy sekretarz Departamentu Obrony USA (1947-49) cytuje jego wypowiedź tuż sprzed wybuchu II Wojny Światowej: “Chamberlain (Premier Wielkiej Brytanii) oświadczył, że Ameryka i światowe żydostwo pchnęły Anglię do wojny.” (The Forrestal Diariesed. Mills, Cassel p. 129)

Książę Jerzy Potocki, Ambasador Polski w Waszyngtonie. Znany i wiarygodny brytyjski historyk wojskowości, generał-major JFC Fuller cytuje słowa, jakie J. Potocki zawarł w swoim Raporcie ze stycznia 1939 do MSZ na temat amerykańskiej opinii publicznej: “Przede wszystkim cała propaganda znajduje się w żydowskich rekach”. Mówiąc o niesłychanej skuteczności ich propagandy, zwraca uwagę na ignorancję przeciętnego obywatela, który nie ma pojęcia, co na prawdę dzieje się w Europie. Zaskakuje go fakt, że “w całej tej starannie przygotowanej kampanii propagandowej na ogół nie wspomina się o Związku Radzieckim, a jeżeli już, to w przyjaznym tonie, tak że przeciętny czytelnik sądzi, że mamy do czynienia z jakimś przyjaznym, demokratycznym państwem. Żydzi nie tylko że utworzyli swoje niebezpieczne centrum w Nowym Świecie, które rozsiewa wrogość i nienawiść, ale rowniez podzielili świat na dwa wrogie obozy. Prezydent Roosevelt otrzymał olbrzymie środki na gromadzenie zapasów broni dla przyszłej wojny, do której Żydzi prą z całych sil.” (Fuller, JFC: The decisive Battles of the Western World, vol. 3, pp 372-374)

Hugh Wilson, Ambasador USA w Berlinie do 1938 roku, uznał na rok przed wybuchem wojny, że niemiecki antysemityzm jest “ zrozumiały.” Spowodowane to było faktem, że cały przemysł rozrywkowy, prasa, palestra, służba medyczna znajdowała się prawie w całości w żydowskich rękach przed dojściem nazistów do władzy. Żydzi należeli do najbogatszych warstw społecznych [Wypisz wymaluj – jak w III Rzeczypospolitej – admin]. Poza tym Niemcy obawiali się ich, ponieważ większość kadry bolszewików w Rosji miała zydowskie pochodzenie [Dodajmy: ogromna większość – admin]. (Hugh Wilson, Diplomat between Wars, Longmans 1941, cytowane przez Leonarda Mosley’a w Lindbergh, Hodder 1976.)

Sir Nevile Henderson, brytyjski ambasador w Berlinie, powiedział, że “nieprzyjazne nastroje w Wielkiej Brytanii w stosunku do Niemiec były kreowane przez Żydów” (Taylor AJP: The Origins of the Second World War, Penguin 1965, 1987, etc. p.324).

Czy te wszystkie powyższe opinie mogą wynikać jedynie ze strasznego antysemityzmu? Zanim wyrobimy sobie zdanie, warto zapoznać się z gospodarczymi problemami, jakie wystąpiły przed wybuchem wojny.

Pod koniec I Wojny Światowej Niemcy w rezultacie Traktatu Wersalskiego zostały zmuszone do płacenia olbrzymich reparacji wojennych Francji i innym uczestnikom wojny, swoim poprzednim konkurentom – w dużym stopniu na wskutek postawy amerykańskiego prezydenta Woodrow’a Wilson’a. (Paul Johnson, A history of the Modern World, 1938. p. 24, H. Nicholson, Peacemaking 1919, (1933) pp.13-16).

Niemcy zostały uznane za jedynego winnego wybuchu I Wojny Światowej. (Prof. Sydney B. Fay, The Origins of the World War (Penguin, vol. 2 p. 552)

W rezultacie nałożenia tych olbrzymich ciężarów reparacji finansowych, w 1923 roku Niemcy osiągnęły inflację na astronomiczną skalę. Drukowano pieniądze przez 24 godziny na dobę. W 1921 roku wymieniano 1 dolara USA za 75 DM, natomiast w 1923 za 1 dolara płacono już 5 miliardów marek. W praktyce niemiecka klasa średnia została całkowicie zniszczona, a oszczędności bankowe sięgnęły dna. (Koestler The God that Failed, p.28).

Brytyjski historyk Sir Arthur Bryant (Unfinished Victory, 1940, pp. 136-144) pisał:

“ Żydzi, mając najmocniejszą pozycję w świecie finansów oraz używając swoich międzynarodowych powiązań wykorzystali możliwości, jakie dawał wspomniany traktat w najszerszym zakresie. Nawet jeszcze w listopadzie 1938 roku, a więc pięć lat po wprowadzeniu antysemickiego ustawodawstwa i ciągłych prześladowań, byli właścicielami jednej trzeciej wszystkich domów w III Rzeszy. Większość tych domów nabyli w czasie szalejącej w Niemczech inflacji. Większość Niemców, którzy utracili wówczas swoje majątki, uznawała to za przejaw potwornej niesprawiedliwości. Teraz, tracąc swoje domostwa, czyli resztkę swojego majątku, widzieli, że przechodzi on w ręce obcych, którzy niewiele wnieśli do narodowej spuścizny i niczego nie poświęcili dla swojej ojczyzny. Żydzi, których udział w populacji Niemiec nie przekraczał 1 % mieli nieproporcjonalnie wielki udział w polityce, biznesie oraz w zawodach wymagających wyższego wykształcenia. Żydzi kontrolowali większość banków, włączając Reichsbank.

Podobna sytuacja była w takich dziedzinach, jak wydawnictwa, kinematografia, teatry, większa część prasy, czyli w dziedzinach odpowiedzialnych za kształtowanie opinii publicznej w cywilizowanych krajach. Największa gazeta o nakładzie 4 mln egzemplarzy znajdowała się w ich rekach. Z roku na rok, inni obywatele napotykali na coraz większe problemy w dostaniu się do uprzywilejowanych zawodów. To nie “arianie” dyskryminowali w tym czasie mniejszość, to mniejszość, bez używania przemocy, stosowała rasową dyskryminację. Nie stosowano prześladowań, a jedynie eliminację.

Obcy prezentowali wyzywająco swoje bogactwo, kosmopolityczne gusta i blichtr, wobec powszechnej biedy narodowych Niemców, którzy uczynili z antysemityzmu niebezpieczną i wstrętną broń w nowej Europie. Niedawni żebracy, którzy teraz paradowali w siodłach, z jakich wysadzili dotychczasowych właścicieli, rzadko kiedy są popularni w społeczeństwie, szczególnie wśród tych, którzy do niedawna jeszcze wygodnie w nich siedzieli.”

Sarah Gordon w swojej książce pt. Hitler, Germans and the “Jewish Question,” (Princeton University Press 1984), zasadniczo potwierdza to, o czym pisał Sir Arthur Bryant. Potwierdza ona fakt, że Żydzi nigdy nie stanowili więcej, niż 1% niemieckiej populacji w latach 1871-1933, natomiast mieli nieproporcjonalnie duży udział w biznesie, handlu, usługach prywatnych i publicznych. Żydzi byli szczególnie widoczni w prywatnej bankowości. W 1923 roku w Berlinie było 150 żydowskich prywatnych banków, a tylko 11 znajdowało się w rękach Niemców. Żydzi byli właścicielami 41% hut i 57% zakładów metalurgicznych. Opanowali praktycznie giełdę berlińską, na której w 1928 roku byli właścicielami 80% akcji. W 1933 roku, kiedy naziści rozpoczęli eliminację Żydów z eksponowanych stanowisk, zwolniono z powodów “rasowych” 85% brokerów giełdy berlińskiej. Około czwarta część profesorów i instruktorów na niemieckich uniwersytetach miało żydowskie pochodzenie. W roku akademickim 1905-6 25% studentów na wydziałach prawa i medycyny miało żydowskie pochodzenie.. W 1931 roku 50% z 234 dyrektorów niemieckich teatrów bylo Żydami, natomiast w samym Berlinie 80%. Szacuje się, że przeciętny dochód na głowę berlińskich Żydów był dwa razy większy, niż innych mieszkańców Berlina, etc. etc.

Artur Koestler daje przykład supertrustu Ullstein’a jako największego wydawnictwa w Europie. W samym Berlinie wydawał 4 dzienniki, wśród nich szanowany Vossische Zeitung, założony jeszcze w XVIII wieku oraz wieczorowy B.Z. am Mittag. Poza tym Ullstein wydawał kilkanaście miesięczników i tygodników. Posiadał również własną agencję informacyjną i agencję turystyczną oraz był jednym z największych wydawców książek w Niemczech. Firma znajdowała się w rękach pięciu braci Ullsteinów którzy, podobnie jak bracia Rotschildowie, byli Żydami. (The God that failed, 1950 r. RHS Crossman, p/ 31)

Edgar Mowrer, berliński korespondent Chicago Daily News który napisał antyniemiecką książkę pt. Germany Puts the Clock Back (Penguin Special, 1937), mimo tego stwierdził, że

“wszystkie ważne, strategiczne stanowiska w administracji państwowej w Prusach znajdowały się w żydowskich rękach. Wystarczyłaby rozmowa telefoniczna pomiędzy trzema Żydami w ministerialnych biurach, aby wstrzymać wydawanie jakiegoś pisma w państwie. Żydzi przybyli do Niemiec aby odgrywać ważną rolę w administracji i polityce, podobnie jak już poprzednio, w ramach wolnej konkurencji wywalczyli sobie mocne pozycje w handlu, biznesie, bankowości, prasie, sztuce oraz w życiu intelektualnym i kulturalnym kraju. Odnosi się wrażenie, że Niemcy, państwo które czuje, że ma misję do spełnienia, wpadło w ręce cudzoziemców”.

Dalej, Mowrer zaobserwował, że każdy kto mieszkał w Niemczech w latach 1919-1926 mógł łatwo zaobserwować powszechny seksualny promiskuityzm. W Berlinie i innych większych miastach pełno było nocnych lokali, kabaretów i innych miejsc lekkiej rozrywki, a hotele robiły duże pieniądze na wynajmowaniu pokoi “na godziny” (pp.153-154). Mowrera zaskoczyła duża ilość dziecięcych prostytutek kręcących się przed berlińskimi hotelami i restauracjami. Dalej Mowrer dodaje, że większość tych przybytków znajdowała się w żydowskich rękach. (pp.144-45).

Douglas Reed, berliński korespondent londyńskiego Times’a przed II Wojną Światową, był wrogo nastawiony do Niemiec jak i Hitlera. Opisał jednodniowy bojkot żydowskich sklepów oraz akcje brunatnych koszul malowania słów Jude na oknach czerwoną farbą. Wówczas zdał sobie sprawę ze zdominowania biznesu przez Żydów. Jeden Żyd przypadał statystycznie, na 100 obywateli niemieckich, ale np. wśród właścicieli Kurfuerstendamm na 99 Żydów można było z trudem znaleźć jednego czystej krwi Niemca… (Reed Insanity Fair, 1938, pp. 152-53). W swojej książce Disgrace Abounding zanotował, że “W Berlinie, przed dojściem do władzy Hitlera, większość teatrów i kin – znajdowało się w żydowskich rękach, większość aktorów filmowych i teatralnych było niemieckimi, austriackimi lub węgierskimi Żydami. Angażowali ich żydowscy producenci i promowali w żydowskich pismach żydowscy krytycy. Czy to znaczyło, że nie-Żydzi byli gorszymi aktorami lub dziennikarzami? Oczywiście nie, ale już na początku byli eliminowani ze względu na swoje pochodzenie przy zatrudnianiu ich przez żydowskich producentów filmowych i teatralnych, wydawców, itd.” [pp. 238-39].

Pisarz żydowskiego pochodzenia Edwin Black sam przyznał, że 75% prawników i prawie tyle samo lekarzy w Berlinie było Żydami – (Black, The Transfer Agreement, 1984, p. 58).

Żydów postrzegano jako niebezpiecznych wrogów Niemiec po tym, jak Samuel Untermeyer, przywódca World Jewish Economic Federation, ogłosił wojnę z Niemcami 6 sierpnia 1933 r. – [Edwin Black, The Transfer Agreement: the Untold Story of the Secret Pact between the Third Reich and Palestine, 1984, pp. 272-277]. Zdaniem Blacka, Samuel Untermeyer uosabiał śmiertelne niebezpieczeństwo, jakie zagrażało Niemcom (p. 369). Kulminacją tego, był wszechświatowy bojkot niemieckich produktów, ogłoszony przez międzynarodowe organizacje żydowskie. Londyński Daily News z marca 1933 opublikował artykuł na pierwszej stronie pt. Judea Declares War on Germany. Bojkot ten był prawdopodobnie odpowiedzią na zamiar wprowadzenia ustaw norymberskich, które weszły w życie dopiero w 1935 roku. Ironią może być fakt, że podobne prawo o wyjątkowości kulturowej Żydów obowiązuje w Izraelu (Hannah Arendt, Eichman in Jerusalem p. 7). – Jednym wolno, innym zabronione!

Hitler widział ogromne zagrożenie dla Niemiec ze strony komunizmu. Jego zamiar wyeliminowania tego niebezpieczeństwa, zrodził natychmiast nienawiść i niechęć żydowskich organizacji, prasy oraz zachodnich polityków, na których Żydzi mieli wpływ. Według żydowskiego autora Chaima Bermanta, Żydzi, którzy stanowili mniej niż 5% rosyjskiej populacji, mieli udział więcej, niż 50% wśród bolszewickich rewolucjonistów. W swojej książce pt. The Jews (1977) Bermant napisał:

“Należy dodać, że większość czołowych rewolucjonistów, którzy doprowadzili Europę do konwulsji pod koniec XIX i w pierwszych dekadach XX wieku, pochodziło z bogatych żydowskich rodzin. Mogliby być wytypowani przez ojca rewolucji Karola Marksa. Tak więc, w chaosie jaki zapanował po I Wojnie Światowej, rewolucje pojawiły się w całej Europie. Wszędzie na ich czele stali Żydzi: Trocki, Swierdłow, Kamieniew i Zinowiew w Rosji, Bela Kun – na Węgrzech, Kurt Eisner – w Bawarii oraz Róża Luksemburg – w Berlinie.

“Dla wielu zewnętrznych obserwatorów, rewolucja rosyjska wyglądała jak żydowska konspiracja, szczególnie jeżeli przyjrzeć się próbom wzniecenia rewolucji w Środkowej Europie. Władze partii bolszewickiej były praktycznie w żydowskich rękach. Z siedmiu członków Politbiura aż czterech było Żydami: Trocki [Bronstein], Zinowiew [Radomsky], Kamieniew [Rosenfeld] oraz Swierdłow.

Powyższą opinię podziela wielu innych autorów.

“Zwykle pomniejsza się lub ignoruje rolę, jaką żydowscy intelektualiści odgrywali w Komunistycznej Partii Niemiec i konsekwentnie pomija się ważną przyczynę wzrostu nastrojów antysemickich w Niemczech – przed I w czasie I Wojny Światowej. Olbrzymi udział Żydów w rewolucji oraz w Republice Weimarskiej nie podlega dyskusji, a był to na pewno jeden z ważnych powodów antysemityzmu po I Wojnie Światowej. Stereotyp Żyda jako socjalisty lub komunisty skłaniał wielu Niemców do uogólnienia tego na całą żydowską mniejszość i do uznania Żydów za “wrogów narodu niemieckiego”. (Sarah Gordon, Hitler, Germans and the ‘Jewish Question’, Princeton University Press (1984) p.23).

“Druga fala silnego, antysemickiego paroksyzmu nadeszła w rezultacie krytycznej roli, jaką Żydzi odgrywali w międzynarodowym ruchu komunistycznym i w rewolucji rosyjskiej oraz w czasie kryzysu gospodarczego w latach 1920-tych i 1930-tych. Antysemityzm wzmógł się w Europie i w Stanach Zjednoczonych w rezultacie uświadomienia sobie wiodącego udziału Żydów w rewolucji rosyjskiej. Odczucia te nie ograniczały się do samych Niemiec lub tylko do wulgarnych ekstremistów, jak naziści. Antysemityzm, stał się normą w “sympatycznych” społeczeństwach Północnej Ameryki i Europy, włączając w to kręgi uniwersyteckie. (Martin Bernal, Black Athena, vol. 1, pp. 367, 387).

”Główna rola, jaką przywódcy komunistyczni żydowskiego pochodzenia odegrali w Rewolucji Październikowej, miała prawdopodobnie przeważający wpływ na kształtowanie się poglądów antysemickich Adolfa Hitlera”.

Hitler doszedł do władzy w Niemczech, stawiając sobie dwa główne cele: likwidacja rezultatów niesprawiedliwych postanowień Traktatu Wersalskiego oraz zlikwidowanie zagrożenia Niemiec ze strony Związku Sowieckiego. Wbrew mitom tworzonym przez tych, którzy uznają cele etniczne za jego główny cel, nie miał on planów dalszych podbojów. Prof. AJP Taylor wykazał to w książce The Origins of the Second World War, ku rozczarowaniu ze strony zachodniego politycznego establiszmentu. Taylor pisze:

“Stan uzbrojenia Niemiec z 1939 roku wykazuje, ze Hitler nie rozważał szerszej wojny” (p. 267). W 1939 r. armia niemiecka nie posiadała wystarczającego wyposażenia do prowadzenia dłuższej wojny. To co wydarzyło się w latach 1939–41 było wynikiem nieprzewidzianej słabości oraz przechylenia się równowagi sił, a Hitler umiejętnie wykorzystał wszystkie nadarzające się okazje” [Taylor].

Wprawdzie Anglia i Francja wypowiedziały wojnę Hitlerowi, ale on sam chciał zawrzeć pokój z Anglią, co ujawnili niemieccy generałowie [Basil Liddel Hart, The Other Side of the Hill 1948, Pan Books 1983] – w związku z wstrzymaniem ofensywy pod Dunkierką, gdzie Hitler miał okazję wziąć do niewoli całą armię brytyjską, ale nie zrobił tego. Lidder Hart, jeden z najlepszych brytyjskich historyków wojennych, cytuje słowa niemieckiego generała von Blumentritta, który powiedział w związku z powyższym rozkazem:

“Hitler wprowadził nas w zdumienie, mówiąc z podziwem o imperium brytyjskim, które powinno być utrzymane wraz z brytyjską cywilizacją. Stwierdził dalej, że wprawdzie imperium to utworzono, stosując często brutalne środki, ale ‘tam gdzie drzewa rąbią, tam wióry lecą’. Jedyne czego Hitler żądał od Wielkiej Brytanii było uznanie roli Niemiec na kontynencie europejskim. Powrót kolonii niemieckich uznał za pożądany, ale nie podstawowy. Był nawet gotów wesprzeć Wlk. Brytanię militarnie w razie zaistnienia takiej potrzeby.”(p. 200)

Według Liddella Harta “Hitler nie chciał zdobywać Wielkiej Brytanii. Zwykło się uważać, że to skuteczna obrona przed atakami Luftwaffe w czasie tzw. Bitwy o Anglię uratowała ten kraj. W rzeczywistości jednak Hitler nigdy nie przywiązywał dużej wagi do przygotowań do inwazji wyspy. Po krótkim okresie przygotowań, porzucono je na rzecz podjęcia niezbędnych kroków do inwazji Rosji (p.140).

David Irving w przedmowie do swojej książki The Warpath (1978) pisze, że

“w rzeczywistości, w żadnym momencie Hitler nie przedstawiał zagrożenia dla Wielkiej Brytanii lub imperium brytyjskiego”

Powyższe fakty – celowo przemilczane – przedstawiają sprawy wojny w odmiennym świetle. Współcześni historycy poruszają się jedynie w ramach wyznaczonych im z góry granic, ignorując wspomniane dowody, gdyż zdają sobie sprawę z konsekwencji ich przekroczenia. Niestety tylko niewielu z nich odważyło się zrzucić z siebie kaftany bezpieczeństwa w które zostali ubrani przez oficjalną i nieoficjalną cenzurę.

Źródło: http://hrp-historicalreviewpress.blogspot.com/2010/08/hidden-but-awkward-origins-of-world-war.html
(Z angielskiego tłumaczył Bob Rozalsky)
http://www.klubinteligencjipolskiej.pl

Komentarzy 26 to “Przemilczane i niewygodne fakty związane z wybuchem II Wojny Światowej”

  1. Archer said

    O ile w Niemczech żydzi byli proporcjonalnie bogatszą grupą wyznaniową, niż reszta społeczeństwa niemieckiego. To w II Rzeczpospolitej międzywojennej było inaczej. Przeciętnie żydzi byli jeszcze biedniejszą grupą w Polsce od ludności katolickiej (polskiej). Ponad 65% żydów w takiej Warszawie czy Łodzi, było zwolnionych z opłat na rzecz gmin żydowskich, bo nie mieli z czego płacić. Co dopiero musiało być we wschodnich województwach, gdzie była największa bieda niezależnie od wyznania tamtejszej ludności.

  2. maniek said

    …i z zakonczeniem…

    http://truedemocracyparty.net/2012/05/was-there-really-a-judaic-holocaust/

    znałem jednego Austriaka – który uciekł z tego piekła – zarobił kulke w usta i przelezał 8 miesięcy na drewnianej ławce…

    Rheinwiesenlager…

    https://www.google.co.uk/search?q=rheinwiesenlager&client=firefox-b&dcr=0&tbm=isch&source=iu&ictx=1&fir=T4AJbxVz2caLWM%253A%252CsoRNpV1tJJKH3M%252C_&usg=__3clLdHyM2BvCCxjykDrq4PGLBrg%3D&sa=X&ved=0ahUKEwjwjIi6-IzZAhWMfFAKHRmcDeoQ_h0IlgEwCw#imgrc=_

  3. osoba prywatna said

  4. maniek said

    …troche historii – Davida Icke – pozostaŁe odcinki – dla zainteresowanych…

    vhttps://www.youtube.com/watch?v=vQP715vhIvs

    vhttps://www.youtube.com/watch?v=cfsqu6ovRME

    vhttps://www.youtube.com/watch?v=EwGvbyYgXLA

  5. bryś said

    Panie Archer, znalazłem trochę inne statystyki:

    Żydzi mieli zupełnie inną strukturę społeczną niż Polacy. Po pierwsze nie asymilowali się,
    tworząc getta. Po drugie, utrzymywali się głównie z
    handlu i rzemiosła (83%) co powodowało silną niechęć ze strony polskich kupców–zwłaszcza że dopuszczano się praktyk uznanych przez Polaków za nieuczciwą konkurencję.

    „Złą prasę” Żydów wśród ludności polskiej potęgował także szereg afer gospodarczych z
    udziałem osób narodowości semickiej, które wstrząsnęły II Rzeczpospolitą, jednak
    największym chyba problemem była wielka finansjera żydowska (dobrze pokazał te
    sprawy –choć we wcześniejszym historycznie kontekście –Władysław Reymont w
    „Ziemi Obiecanej”).

    Przykładem może być system bonów; Polak pracujący w żydowskiej firmie otrzymywał
    część wypłaty w bonach, które mógł zrealizować jedynie w sklepach żydowskich.

    „Żydzi zdobyli u nas handel wewnętrzny, zagraniczny i przewozowy (…). Stosunek niektórych grup żydowskich do Polaków jest nie tylko niegodziwy, ale wprost —nieprzyzwoity (…) w tej samej chwili „litwacy” odgrywają rolę rusyfikatorów u nas, nawet obrażają nas, a Żydzi poznańscy
    wręcz głoszą, że zawsze walczyli przeciw Polakom w interesie Niemców (…). Dla zupełności tego obrazu niektóre partie czy grupy Żydów nie cofają się przed pogróżkami, a nawet czynami. Polskim sklepom kooperatywnym Żydzi nie chcą wynajmować mieszkań w swo
    ich domach; młynarze Żydzi roszczą pretensje wyłącznego prawa dzierżawienia wszystkich młynów w kraju (…)”(Bolesław Prus, Kroniki)

    Społeczeństwo polskie upatrywało (zresztą słusznie) główne zagrożenie w komunizmie.
    Jednocześnie panowało przekonanie,że ruchy lewicujące opanowane są przez Żydów. Miało ono pewne podstawy w faktach –Żydzi stanowili ok. 65% uczestników partii komunistycznych, co przy ich zaledwie 10% udziale w ogóle ludności stanowiło rażącą nadreprezentację.

    Polscy Żydzi byli w przeważającej mierze społeczeństwem miejskim. Tradycyjnie
    przykładali dużą wagę do wykształcenia, co nieuchronnie prowadziło do nadreprezentacji
    w „lepszych” zawodach, a także na uczelniach. Co gorsze, tworzyli korporacje utrudniające wejście „gojów” do niektórych zawodów (prawnik, lekarz): W Krakowie, na 800 adwokatów było tylko 60 Polaków (podobnie było z lekarzami) i powstał mechanizm chronienia tych zawodów przed Polakami(…). Chłopak ze wsi, z największym trudem przebijający się przez studia prawnicze
    (a większość studentów to były dzieci chłopskie), napotykał tu zwarty mur. ”

    za: http://analizy.biz/marek1962/zydzi.pdf

    Nie jestem ekspertem w tych sprawach, z miłą chęcią zapoznam się z innymi statystykami i faktami.

  6. bryś said

    Panie Archer, jeszcze to znalazłem: Stanisław Witkowski
    „Żydzi, przestańcie kłamać !!! ”
    O przestępstwach żydowskich w II rzeczypospolitej i obecnych planach wobec Polski czyli kto ma płacic za holocaust
    Wydawnictwo OJCZYZNA
    Warszawa 1994
    Warszawa ul. Nowogrodzka 25/35

    http://www.upadeknarodu.cba.pl/gangi-zydowskie.html

  7. Antares said

    żydzi i niemcy to tak naprawdę przyjaciele, zresztą co widać teraz. Wspomagali nazizm, w znacznym stopniu przyczynili się do potęgi Prus, a potem byli gorliwymi wykonawcami polityki germanizacyjnej. „Biedni” Niemcy odbili sobie wszystko na narodach słowiańskich, kradnąc co się da a przy okazji masowo mordując Najlepiej jakby oba te monstra szlag trafił, to wtedy na świecie byłby spokój.

  8. Archer said

    To wszystko prawda co Pan napisał odnośnie żydów w II RP. Jedno nie przeczy drugiemu. Finansjera żydowska, adwokaci, lekarze w przedwojennej Polsce, to był zaledwie promil Żydów. Większość Żydów cierpiała niewyobrażalną nędzę, zwłaszcza w dobie kryzysu gospodarczego lat 20-tych ubiegłego wieku. Tak samo jak wśród Cyganów też zdarzają się bogaci, co nie zmienia faktu, że ogólnie jako naród są pariasami w Europie. Proszę spojrzeć sobie na statystyki przedwojennej II Rzeczpospolitej Polski. Najwięcej Żydów mieszkało w województwach wschodnich, rejonach najbardziej upośledzonych pod względem gospodarczym i infrastruktury. Najmniej Żydów mieszkało w Wielkopolsce, Pomorzu Gdańskim i na Śląsku, w województwach najlepiej rozwiniętych byłego zaboru niemieckiego.
    Pan Roman Kafel napisał książkę „Spotwarzona przeszłość”, to on może coś więcej napisać, bo jest ekspertem od tych spraw.

  9. fax said

    AA….was żydów wszędzie łatwo rozpoznać, zawsze udajecie pokrzywdzonych, zawsze wam źle,..

  10. bryś said

    ad 8. Archer

    Tzn. że to Polacy zgotowali im ten los, znaczy tą „niewyobrażalną nędze”? Czy Polska budowała się ich kosztem?

    Co do ściany wschodniej, sięgając do trochę starszych danych –

    Bardzo ciekawe opracowanie:

    http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/Content/18436/Historia%20Polski%20w%20Liczbach_1994%20198147.pdf

    Według spisu z 1764 roku rzymian było w Polsce około 600 tys, przy liczbie całkowitej ludności okło 12 milionów. Na terenach wiejskich 84 procent z nich to: arendarze szynkarze, karczmarz, gorzelnicy i winiarze.

    Strona 41, 44

    Czyli skąd ta ich nędza? Polacy przestali pić?

  11. bryś said

    Archer – i jeszcze – ma Pan jakieś dane o ich dochodach, stanie posiadania, co trymali w skarpecie? Ilu z nich pracowało w fabrykach, na roli, zajmowało się czymkolwiek? Skąd Pana wiedza o ich „niewyobrażalnej nędzy”? To że gmina ich zwalniała z podatków o niczym nie świadczy.

  12. Siekiera_Motyka said

    Ad. 5 – Podobno bylo w Ameryce,

    „Mówi nam o tym żydowska historyk Roberta Strauss Feuerlicht

    „Właściciele byli znienawidzeni, ponieważ nie malowali, nie naprawiali ani nie ogrzewali, po prostu gromadzili wygórowane czynsze … Baldwin wymienia innych Żydów, których czarni nienawidzą: sklep spożywczy, któremu mieli dług; rzeźnik, który sprzedał im złe mięso po wysokich cenach; a przede wszystkim lombardu.

    „To jest gorzkie – pisał – aby obserwować żydowskiego sklepikarza zamykającego swój sklep na noc i idącego do domu. Idąc, z pieniędzmi do kieszeni, do czystej dzielnicy, o wiele mil od ciebie, do której nie będziesz mógł wejść. „[21]

    Mówi się nam również, że „przytłaczająca obecność Żyda jako właściciela, właściciela sklepu i szefa spowodowała, że czarny antysemityzm stał się nieunikniony. Stokely Carmichael napisał: „Eksploatacja przez żydowskich właścicieli ziemskich i kupców … najpierw stworzyła czarną niechęć do Żydów – nie do judaizmu”. [22]

    Podobnie jak Żydzi w Polsce, Żydzi w Nowym Jorku uciekali się do starych sztuczek: „W 1960 r. Socjolog David Caplovits przeprowadził badanie” Kupiec i konsument o niskich dochodach „. Powiedział, że” wielu, jeśli nie wszyscy, kupców stałi się być Żydami, a wielu klientów to Murzyni. „Caplovitz odkrył, że kupcy wykorzystali wszystkie tradycyjne sztuczki, aby polować na biednych: plany ratalne, zawyżone ceny i taktyki przynęty.” [23]

    Z tego powodu „Czarny antysemityzm był odpowiedzią nie tylko na biznesmena z getta, ale na żydowski rasizm. Wielu Czarnych napisało, że od Żydów oczekiwali więcej; uważali, że ludzie tak dyskryminowani nie powinni dyskryminować „[24].

    Irving Louis Horowitz, znany socjolog i profesor, opowiedział, że jego rodzice oszukiwali czarnych chrześcijan, licząc je jako „specjalną okazję, w której mój ojciec dokonał jego zemsty na chrześcijaństwie” [25].”

    —–> „specjalną OKAZJE , w której mój ojciec dokonał JEGO ZEMSTY NA chrześcijaństwie”

    https://www.veteranstoday.com/2018/01/29/between-ta-nehisi-coates-and-me/

  13. peacelover said

    …po tych wszystkich swierdzeniach, jacy sa naprawde zydzi chce zapytac:

    SKAD U POLAKOW TYLE SERCA I ZARLIWEJ POMOCY DLA TEGO NARODU ????!!!!!

    Czy to przypadkiem nie objaw naiwnosci i zwyklej glupoty ??!

    Czego wy ludzie sie spodziewacie po tych zydowskich koczownikach ???!! Wdziecznosci ???!!!

    SMIECHU WARTE !!!!! Ja mysle po prostu : GONIC TO TALATAJSTWO !!! IM DALEJ OD POLSKI TYM LEPIEJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  14. Marucha said

    Re 13:
    Bo Żydzi świetnie udają normalnych ludzi i na to nas nabierają.

  15. Siekiera_Motyka said

    Ad. 13 – Bo Polacy nie wiedza cala gammę wyczynów tego narodu. Coś tam słyszeli ale nie dosyć by zrozumieć że żyją z Ebolą która tyka jak bomba. Artykuł którego link podałem w kom. 12 opisuje wyraźnie co za perfidny pogląd światowy ci ludzie mają. To że widzimy ich na sławnych uczelniach nic nie zmienia. Oni są zamkniętym kręgiem dla nie-Żydów i niczego dobrego z ich strony nie można się spodziewać co potwierdza historia. Ale będąc właścicielami mediów nie pozwalają by ta prawda docierała do powszechnej świadomości ludzi. Zacierają prawdę swoimi „bajkami” jak to biedni i bezbronni oni są to tego stopnia ze można wylądować w wiezieniu kiedy się sprzeciwia tej „bajki” na przykład w Niemczech.

  16. peacelover said

    add14 Marucha

    …w takim razie genetyczna identyfikacja jest wskazana !!!!
    Moze wreszcie ludzie (nie tyko Polacy !!!) zmadrzeja !!!!!!!!!!!!!
    Trzeba sie wreszcie pozbyc tej zarazy !!!

    ——-
    Genetyka wprawdzie nie gwarantuje niczego, ale wysoce uprawdopodobnia.
    Admin

  17. Piotr Podgórni said

    Re 13, 14, 15
    „Inną przypowieść im przedłożył: ‘Królestwo Niebios podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: „Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?” Odpowiedział im: „Nieprzyjazny człowiek to sprawił”. Rzekli mu słudzy: „Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?” A on im odrzekł: „Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”.
    Ta przypowieść mówi nam dlaczego mamy tak a nie inaczej postępować.
    Polacy wbrew niektórym opiniom nie są tacy głupi jak się nam wmawia. „Nie można pić z iekicha Pańskiego i kielicha demonów”. Stosunki, relacje polsko-żydowskie przypominają propozycję: „A może byśmy wymieszali zawartość tych kielichów?” Niemcy przystali na propozycję i stali się narzędziem a Polacy nie i dlatego nas tak nienawidzą. W tej wojnie z Bogiem żydzi też są tylko narzędziem (wytworem ideologii nazwanej judaizm), pierwotnym, służącym do tworzenia innych narzędzi – komunizm, islamizm, banderyzm…… Natomiast siłą sprawczą są uważający się za bogów degeneraci, którzy się tymi narzędziami posługują.

  18. Antares said

    #Piotr Podgórni

    Panie Piotrze, to co Pan napisał to nie zwalnia nas od myślenia. Jeśli o kimś można powiedzieć, że jest np. nieuczciwy, oszczercą, kłamcą, wrogo do nas nastawiony, czyha na nasze życie – a powszechnie wiadomo że żydzi generalnie odznaczali się takimi cechami, to czy przy takim stanie wiedzy, w stosunku do nich będzie Pan przyjaźnie nastawiony, będzie Pan narażał swoje i najbliższych życie dla nich?. Przyjmując pod swój dach jadowitą żmiję (myślę że stosunku do żydów to najlepsze porównanie) istnieje duże prawdopodobieństwo że ten gad Pana a może i
    najbliższych po prostu zabije bo taka jest jego natura.

    „Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie, Mt 10,16”

  19. Re: Artykul…

    Jakie k…rwa polskie obozy???

    =================================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  20. Piotr Podgórni said

    Panie Antares, Pan Bóg stworzył człowieka rozumnego więc nic i nigdy nie zwalnia nas od myślenia. Proszę sobie wyobrazić, że ktoś kto dla Pana jest niewidzialny posugując się jakimś narzędziem, np. młotkiem, szturcha a to w palec, a to w nogę. Pan widzi tylko młotek, wkońcu się zdenerwuje, nakrzyczy na niego, da mu z kolanka a w końcu z główki. Sądzę, że zarówno bijatyka z młotkiem i całowanie go w trzonek jest niroztropna a wręcz głupia. Proszę zauważyć. że nawet gdyby zniszczyć wszystkie młotki na świecie to nic by to nie zmieniło. Operator młotka zmieni go inne narzędzie, np. kij bejsbolowy (US Army) czy widły (banderowcy) W tej wojnie chodzi o to by samym nie stać się narzędziem.

  21. Komitet Obrony Gojów said

    W 2015 r. wyszła nareszcie po polsku książka „Wall Street i Hitler” Antony’ego Suttona (Wydawnictwo „Garda”, Warszawa 2015), ale wszyscy rżną głupa, jakby ta książka nie istniała (nawet na szeroko rozumianej antysystemowej prawicy nie odbiła się ona echem), a treść tej książki wiele zmienia w postrzeganiu zrówno II wojny światowej, jaki i S(za)tanów Zjednoczonych (gdybyśmy mieli polskie państwo z polską dyplomacją, to w obecnej sytuacji szef MSZ powinien dać egzemplarz tej książki ambasadorowi USA ze specjalną dedykacją). Gdyby nie USA i żydowska finansjera z Wall Street, to III Rzesza nigdy by nie powstała, a do II wojny światowej i wszystkiego co z nią związane, nigdy by nie doszło.

    Wyjątkowo pouprawiam tu reklamę i napiszę, że książka jest do kupienia na profilu wspomnianego wydawnictwa na Allegro:
    http://allegro.pl/wall-street-i-hitler-antony-c-sutton-i7133916062.html?reco_id=deae7a64-0a83-11e8-9397-6c3be5bbd028

    oraz pod mejlem: wydawnictwogarda@wp.pl

  22. Archer said

    11. Bryś.

    Nie jestem ekspertem w tych sprawach. Ale nawet Roman Dmowski, polityk którego trudno posądzać o sympatie żydowskie, pisał o skrajnej biedzie polskiego Żyda. Tak ogólnie, to większość polskich obywateli niezależnie od wyznania czy narodowości, w dwudziestoleciu międzywojennym zamieszkujący II Rzeczpospolitą cierpieli biedę.

  23. Joe said

    W calej Polsce po 18 r ,kiedy odzyskala niepodleglosc dobrobytu nie bylo.W wielodzietnych rodzinach czesto brakowalo chleba.Z ta roznica ze chrzescijanskie matki dbaly o czystosc rodzin.Wszy i pluskwy natomiast zjadaly zywcem dzieciaki zydowskie bo ich matki albo nie chcialy albo nie umialy utrzymac czystosci.I to bylo glownym powodem konfliktow w szkolach i na ulicy.

  24. bryś said

    Roman Dmowski: Kwestia żydowska

    Ta liczna masa żydowska, zalewająca miasta i mia­steczka w Polsce, wytworzyła się w ostatnich stuleciach na gruncie cofnięcia się Polski w rozwoju gospodarczym, upadku handlu polskiego i siły polskiego mieszczaństwa, wreszcie barbarzyńskiego stosunku do handlu rządzącego w Rzeczypospolitej stanu szlacheckiego. W wytworzo­nych stosunkach rozrosła się niesłychanie warstwa drob­nych pośredników, faktorów, jak ich nazywano, ludzi, nie mających żadnego zawodu, nic nie wytwarzających, nie znających się też na właściwym handlu, nic nie umie­jących. Warstwę tę dali Polsce Żydzi.

    Ten Żyd biedny, nędznie odżywiający się, żyjący w warunkach, zdawałoby się, najmniej higienicznych, wy­kazuje jednak ogromną żywotność, mnoży się znacznie lepiej od swoich cywilizowanych współwyznawców. Żyje on zgodnie z przepisami Talmudu, które przede wszystkim czuwają nad tym, żeby się mnożył, z drugiej strony te przepisy nakazują mu życie wstrzemięźliwe, powstrzy­mując go od rozmaitych nadużyć, od których również chroni go bieda materialna. Oparty na tych przepisach typ jego życia, pomimo swoich stron ujemnych, jest ty­pem, do którego żydostwo od wielu pokoleń jest przy­stosowane i w którym żyć jest zdolne. Gdy się ten typ życia zmienia, następuje degeneracja.

    itd, itp…

    Polecam lekturę, panie Archer – może zapamięta Pan coś więcej niż tylko „niewyobrażalną nędze” żydów w Polsce.

    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/roman-dmowski-kwestia-zydowska-2014-11

  25. bryś said

    To też Dmowski:

    Polska wszakże miała liczny i niesłychanie szybko w ostatnich stuleciach Rzeczypospolitej wzrastający żywioł, gotowy stać się surogatem mieszczaństwa, nie aspirującym do władzy politycznej, do żadnego wpływu na losy państwa. Żywiołem tym byli Żydzi. Tylko dzięki im, przy ich pomocy szlachta zdolna była zrujnować zupełnie miasta, pozbyć się w nich współzawodnika politycznego i zapewnić sobie do końca wyłącznie, niepodzielne w Rzeczypospolitej rządy. W tym istnienie licznej ludności żydowskiej, nie poczuwającej się do żadnej wspólności z narodem, stąd pozbawionych wszelkich aspiracyj politycznych, a dążącej jedynie do materialnego wyzyskania kraju i jego ludności, leżało najważniejsze w końcu źródło oryginalności stosunków Polski historycznej. Dzięki Żydom Polska została narodem szlacheckim do połowy XIX stulecia, a nawet dłużej, bo jest nim dziś jeszcze w pewnej mierze; gdyby nie oni, pełniąca opanowane przez nich funkcje społeczne część ludności polskiej byłaby się zorganizowała, jako współzawodnicząca ze szlachtą siła polityczna, jako stan trzeci, który tak doniosłą rolę w rozwoju społeczeństw europejskich odegrał i stał się głównym czynnikiem nowoczesnego życia społecznego. Gdyby nie oni, wystąpienie na widownię mieszczaństwa w dobie Sejmu Czteroletniego byłoby zjawiskiem bez porównania potężniejszym, o ile by nie nastąpiło znacznie wcześniej.

    http://www.nonpossumus.pl/biblioteka/roman_dmowski/mysli/II.php

    Coś niewiele pan Archer zapamiętał z Dmowskiego o tych zydach.

  26. Mańka said

    .http://www.dailymotion.com/video/x6ec9xh

Sorry, the comment form is closed at this time.