Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Wandaluzja.pl o W rocznicę utworzenia Narodowy…
    Olo o Prof. Horban orbituje. Jego zd…
    podczaszy o Wolne tematy (63 – …
    JW o Prof. Horban orbituje. Jego zd…
    podczaszy o Wolne tematy (63 – …
    NC o Prof. Horban orbituje. Jego zd…
    Piskorz o W rocznicę utworzenia Narodowy…
    Jacek o Prof. Horban orbituje. Jego zd…
    walthemar o Prof. Horban orbituje. Jego zd…
    Dziadzius o Wybór sofisty. Ochrona zdrowia…
    NyndrO o Prof. Horban orbituje. Jego zd…
    NyndrO o Unia blokuje Węgrom wypłatę pi…
    UZA o Nadmiarowe zgony
    NyndrO o Nie żyje Jerzy Targalski
    Peryskop o Wolne tematy (63 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 554 obserwujących.

Pan Adam ma problem

Posted by Marucha w dniu 2018-02-05 (Poniedziałek)

Ujj, jak nam przykro… – admin

Z wielkim niepokojem i pełnym troski sercem, przyjmują zapewne media rosyjskie, informacje napływające z nad Wisły. „Krynica demokracji” – „Gazeta Wyborcza”, wzór wolności słowa i siedziba autorytetów wszelakich, o zasięgu globalnym, popadła w ekonomiczne tarapaty.

Spadek sprzedaży „Gazety Wyborczej” w roku 2017 względem roku 2016 sięgnął prawie 25% i nadal dynamicznie spada.

Tendencja jest w ocenie specjalistów trwała, co brzmi jak wyrok.

Wg przecieków prasowych z końca stycznia, „Agora” chce zwolnić do 53 pracowników w segmencie „Druk”. Są to już na gruncie Kodeksu Pracy tzw. zwolnienia grupowe, bo stanowi to 16,3 proc. wszystkich tam zatrudnionych.

Latem 2017, autorytet moralny obozu „posierpniowego”, wielki wolnościowiec i nauczyciel demokracji w Polsce i na świecie, Adam Michnik mówił, że „zmiana władzy straszliwie walnęła „Gazetę Wyborczą” po kieszeni, nie stać nas na oddziały regionalne i korespondentów”.

Zdaniem Adama Michnika, represje rządu PiS względem „Gazety Wyborczej” to ograniczenie jej prenumeraty przez instytucje państwowe. Najstraszniejsze jednak krzywdy jakich doznaje wolnorynkowa „Agora”, to rezygnacja z wykupowania w niej ogłoszeń przez spółki skarbu Państwa.

[No właśnie. Przecież psim obowiązkiem Państwa jest prenumerowanie G*** Wyborczego wszystkim swoim instytucjom oraz wykupywanie ogłoszeń w tym żydowskim szmatławcu. – admin]

To „okrucieństwo” rządzących, ograniczyło dochody ze sprzedaży reklam o 23% już w roku 2016.

„Niewidzialna ręka wolnego rynku” mająca być wg dziennikarzy „Wyborczej” zbawienna dla polskich przedsiębiorstw, gdy dotknęła ich samych, okazała się zjadliwie szkodliwą lewatywą, a nie panaceum.

Jednak pracownicy „Agory”, są zapewne pełni wiary w recepty guru neoliberalizmu nadwiślańskiego, Leszka Balcerowicza, które od dwóch dekad wpajali całemu społeczeństwu.

Trzeba się będzie przekwalifikować.

Prawa wolnego rynku, są najlepszym lekarstwem, jakie Balcerowicz aplikował dziesiątkom milionów Polek i Polaków, zaaplikuje je teraz „Agorze”. Teoretycy na sobie przećwiczą wielkie możliwości jakie ofiarowuje gospodarka wolnorynkowa i rynek europejski w warunkach globalizacji.

Pracownicy „Agory” mogą wziąć kredyt, wprawdzie już raczej nie we frankach szwajcarskich i rozpocząć działalność na własne ryzyko. Są wszak ludźmi dynamicznymi brzydzącymi się wyciąganiem pieniędzy z budżetu państwa w postaci zasiłków, czy jakichś tam 500+.

Gdy się jednak nie uda, pracownicy „GW”, zawsze mogą wyjechać swobodnie do pracy, do krajów Unii Europejskiej. Tam rynek pracy jest nienasycony.

Wcześniej mogą udać się do Powiatowego Urzędu Pracy i zarejestrować się tam jako bezrobotni. Potem, dzięki dobrodziejstwom Unii Europejskiej, mogą skorzystać z środków Europejskiego Funduszu Społecznego, za które prowadzone są szkolenia zawodowe dla bezrobotnych. Przeszkolą się tam na przykład na operatorów wózków widłowych, hydraulików, czy konserwatorów zieleni. Doskonaląc się, posiądą wiedzę w zakresie obsługi urządzeń specjalistycznych, np. do konserwacji i czyszczenia powierzchni płaskich. Kanclerz Merkel, desperacko ściągająca dla gospodarki niemieckiej imigrantów z Afryki, ma z nich umiarkowany pożytek, a tu fachowcy z „Agory” tuż za Odrą.

Na pewno przedsiębiorca niemiecki, woli dekarza czy hydraulika z „Gazety Wyborczej” niż z Kenii.

Żadna praca nie hańbi, a trzeba przecież być mobilnym i elastycznym, na dynamicznym, stale zmieniającym się w dobie rewolucji technicznej, rynku pracy.

Tak Polaków od dwóch dziesięcioleci pouczali Panowie i Panie z „Gazety Wyborczej”.

Jak się żyło z państwowych zleceń reklamowych, to teraz cieniutko się śpiewa.

Ileż gazet w Polsce padło? Ileż redakcji dotknęły dramaty? A „tłuste koty” z ulicy Czerskiej, tylko pouczały, pławiąc się w luksusie zleceń reklamowych agend i spółek państwowych.

Jestem złośliwy? Wprost przeciwnie. W myśl zasady „Nie ciesz się dziadku z cudzego upadku”, postanowiłem zainicjować akcję humanitarną.

Oczywiście My — ludzie mediów, nie zostawimy pracowników „Agory” w potrzebie.

Myślę, że za wieloletnią szczególną troskę o relacje polsko-rosyjskie, oraz niezwykle cenne rady i wskazówki dla rynku medialnego w Rosji jakich, bezpłatnie, udzielał od lat zespół „Gazety Wyborczej” nadchodzi czas serdecznego rewanżu.

Nie możemy pozwolić sobie, aby takie tuzy przyjaźni polsko-rosyjskiej jak Redaktor Witold Gadomski, Piotr Stasiński czy Paweł Wroński cierpieli niedostatek. O, nie!

Myślę, że Moskwa życzliwym sercem spojrzy na moją inicjatywę z aprobatą i wyrazi zgodę na organizację zbiórki charytatywnej dla zwalnianych pracowników Agory.

Za zebrane pieniądze, w dotkniętej sankcjami gospodarczymi Moskwie, w której niczego wg relacji „GW” nie ma, kupimy ser i jabłka.

Bo przecież bez jabłek pracownicy „Agory” nie przeżyją.

Zapewne jako prawdziwi patrioci i zwolennicy słusznych sankcji nałożonych na „putinowską Rosję”, wspierali polskich producentów żywności, którzy w ramach retorsji, z rynku rosyjskiego zostali usunięci. Przede wszystkim od sankcji ucierpieli producenci jabłek. Dla rekompensaty jak wyliczyli specjaliści, średnio statystyczny Polak powinien kupować i zjadać 4 kg jabłek dziennie.

Pracownicy, dziennikarze „Agory” i Pan Adam, zapewne sumiennie tę normę wykonywali. Wszak to był ich wkład w walkę z „reżimem Putina”, którego szczerze, wg Pana Adama, wszyscy nienawidzą.

Myślę, znając wspaniałomyślność rosyjską, że Rosjanie Panu Adamowi wybaczą.

Wierzę, że szef ministerstwa ds. nadzwyczajnych Władymir Puczkow, wydzieli za darmo kilka ciężarówek, a Siergiej Kużugietowicz z MON, przydzieli ochronę dla transportu z „zielonych ludzików” i do Warszawy będzie można skierować humanitarny „Biały Konwój”.

Wprawdzie zamiast na Donbas, „Biały Konwój” pojedzie wprost na Czerską w Warszawie, to jednak liczę, że mieszkańcy Doniecka i Ługańska, przyjmą to ze zrozumieniem. Wszak rzetelność informacji o pacyfikacji Donbasu przez armię ukraińską oraz bezstronne relacjonowanie tego konfliktu przez dziennikarzy „Gazety Wyborczej” są legendarne i wszystkim znane. Wiedzą o tym tak w Doniecku jak i Ługańsku.

Misja „Białego Konwoju” z pomocą humanitarną dla pracowników „Agory”, będzie wkładem Moskwy w normalizację, nadwątlonych ostatnimi czasy, wzajemnych relacji pomiędzy mediami rosyjskimi, „Sputnikiem” w szczególności, a „Gazetą Wyborczą”.

Pan Adam ma problem, zwalnia dziesiątki pracowników, ale na przyjaciół w Moskwie, zapewne może liczyć.Bo jak mawia stare przysłowie, „prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”.

Zatem po jabłka i ser, niech rusza „Biały Konwój” z pomocą humanitarną dla „Agory” i Pana Adama!

Krzysztof Podgórski, polski publicysta
Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.
https://pl.sputniknews.com

Komentarze 33 do “Pan Adam ma problem”

  1. Marek said

    Odpowiadam na pytanie ze zdjęcia.
    Tych dwóch po lewej są wypasieni i mordy mają zadowolone, wręcz uśmiechnięte.
    Panienki obok, wręcz przeciwnie.
    Dostanę nagrodę?

  2. Joannus said

    Sługusom i czytelnikom GW najlepszym miejscem będzie ukraina. Tam pohasają sobie przeciw Rosji aż do ekstazy, hrywny dostaną, a może i medale niczym Sakiewicz.

  3. Siekiera_Motyka said

    Kiedy widzę tą gazetę gdzie kol wiek na Świecie omijam jak wampira. Mam nadzieje że szybko zniknie.

  4. NICK said

    „ukraina” jest Nasza. Słowiańska.

  5. Stanisław said

    Jak można GW nie kupować?

    Ja Gazetę Wyborcza kupuję
    Jak papieru toaletowego w sklepach brakuje
    I wielka mi przyjemność po dupie szpera
    Jak widzę tam mordę chazara Szechtera

  6. , said

    .https://www.youtube.com/watch?v=4cESk955IGI

  7. Marko said

    Co z tego , że spada… skoro „patrioci” przerzucili się na GP Sakiewicza.

  8. , said

  9. Marek said

    Tu o wiele ciekawsze refleksje.
    Korwin o Bolku:
    zero kompletne…
    .https://www.youtube.com/watch?v=zR4Yhw8qxBY

  10. , said

  11. , said

  12. tomtom said

    W sensie zdjecia: te z prawej to jednak ludzie.

  13. Abc said

    Niewidzialna ręka rynku wzięła na kolana, ściągnęła gatki i wali po d*psku.

  14. mr1a1 said

    Fragment książki Krwawe upiory Adama Kazimierz Musiał

    https://sites.google.com/site/cmeto2009/home/wojna-1939-45/guzdek

    A tymczasem Engelbert Guzdek kontynuował swoje krwawe rzemiosło. 5 grudnia 1942 roku zamordował dziewięć osób w jednym dniu. A oto jak doszło do tragedii. Zygmunt i Teresa Szkotakowie mieli we wsi Kaczówka dwa domy. W jednym mieszkali, drugi zaś nie dokończony stał pusty. W nim właśnie na strychu ukrywali się Żydzi, o czym jednak Szkotakowie nie wiedzieli. Znaleźli tam schronienie m.in. pewien Żyd z Wygody, przysiółka Radgoszczy, nieustalonego nazwiska handlarz z Dąbrowy Tarnowskiej, Żyd o nazwisku Sztum i piekarzowa Grozman – razem cztery osoby. 5 grudnia rano, sołtys chodził po wsi i ostrzegał mieszkańców, aby usunęli Żydów z kryjówek w swych domach.
    Wieczorem Guzdek wraz z policją granatową nadszedł do wsi polną drogą. Spotkali oni dwu chłopców i kazali im pilnować niezamieszkałego domu. Uzbroili ich w widły, aby mogli zaatakować ewentualnych uciekinierów. Przed domem zamieszkałym przez Szkotaków, Guzdek postawił wartę i zabronił gospodarzom wychodzić. Ponieważ w drugim niedokończonym domu znalazł Żydów, rozkazał Szkotaków związać i wyprowadzić na podwórze, tu musieli klęknąć i Guzdek strzałami w tył głowy oboje zabił. Zwłoki pogrzebano potem w rogu podwórza.
    Znalezieni u Szkotaków Żydzi przeszli tam z domu Juliana Walaszka. Tymczasem Walaszek z bratem zdążyli uciec do lasu. Żydzi zostali przewiezieni na posterunek policji, gdzie wydobyto od zatrzymanych nazwiska kilku ludzi, pomagającym im ukrywać się. Jeszcze tej nocy Guzdek aresztował w Narożnikach Łacha, Stopę i Nadolskiego. Nad ranem trzej Niemcy wyprowadzili ich z aresztu niby na przesłuchanie. Żandarm wraz z policjantem ukryli się za drzwiami i wychodzących kolejno zabijali. Nie obeszło się przy tym bez zwykłego dla hitlerowskich katów okrucieństwa. Łach, Nadolski i Stopa wrzuceni zostali do wspólnego dołu. Nagłe do Guzdka przybiegł jeden z policjantów wołając:
    Szefie, Nadolski żyje! Żandarm machnął pogardliwie ręką:
    Posyp wapnem i zakop! Tak też zrobili.
    Jako ostatnich, Guzdek zabrał czterech Żydów schwytanych u Szkotaków.
    Władysław Nadolski z Narożnik przyniósł z wojny 1939 roku broń palną i białą. Był członkiem AK. Aresztowany został przez Guzdka wczesnym rankiem. Przyczyną aresztowania była przynależność do zbrojnego podziemia, udzielanie pomocy Żydom i posiadanie broni. O pierwszych dwóch faktach Guzdek dowiedział się od aresztowanego Pawła Pinkla. Nadolski w czasie przesłuchania był okrutnie torturowany. Kobieta przynosząca obiad aresztowanym opowiadała, że twarz Nadolskiego wyglądała jak szara plama.
    Andrzej Stopa został aresztowany zupełnie omyłkowo. Chodziło o Tomasza Stopę, który dostarczył Żydom karabin, jednakże furman kierujący podwodą pojechał pod dom Andrzeja. Guzdek łomotał do drzwi, gdy gospodarz wyszedł, żandarm zapytał go o nazwisko. Uderzył Stopę w twarz i bijąc wepchnął na wóz.
    Następnie pojechał aresztować Ludwika Łacha pod zarzutem wykonywania drobnych usług dla Żydów, takich jak naprawa obuwia, usługi krawieckie oraz handlowanie z nimi żywnością. Ludwik Łach był członkiem AK i Żydom przekazał karabin, który otrzymał od Nadolskiego.
    W czasie śledztwa Guzdek torturował wszystkich aresztowanych i spisywał protokół z zeznań. Między innymi szczuł tresowanego psa, który wyrywał ofiarom kawałki ciała. Do ran Guzdek i Pubrat wsypywali sól, by przyśpieszyć zeznania.

  15. Leniwiec_Lenin said

    Dla bardziej pełnego obrazu Autor tego artykułu powinien dodać, że GW jest bękartem okrągłego stołu. To ma mocy tego zdradzieckiego porozumienia, opozycyjna żydokomuna od rządzącej żydokomuny dostała: lokale na redakcje, deficytowy papier i jeszcze bardziej deficytowe telefony na prowadzenie tego ,,pluralistycznego” szmatławca w warunkach braku konkurencji. Takiego hojnego gestu od Jaruzela Adam Szechter nigdy nie zapomniał i podzięce zawsze go bronił jako człowieka honoru. Ale oczywiście Adam Szechter zapomniał, że ta pomoc miała wymierną wartość materialną, że były to pieniążki społeczne a nie Jaruzela, i tych pieniędzy nigdy nie zwrócił czyli uwłaszczył się jak bratnia nomenklatura PZPR-owska. GW w zamyśle Szechtera miała być dla ,,przypadkowego społeczeństwa” kahałem, w którym naczelny tłumaczyłby co jest aktualnie dobre a co złe nie zważając na towarzyszące zakłamanie, dwulicowość. Nigdy nie mogłem pojąć jak można było pisać krytyczne artykuły o Kościele katolickim ale gdy odwiedzał Polskę Jan Paweł II to był to wtedy ,,Nasz Papież” i były zamieszczane zdjęcia Papieża tylko po to aby zarobić tych kilka judaszowych srebrników. Oczywiście ,,pluralizm” był tyko wtedy, gdy był zgodny z linią programową Szechtera, gdy pojawiła się Samoobrona to ten gnojek rzucił hasło ,, powstrzymać Samoobronę” a była to partia, która nie wywodziła się z okrągłostołowej zdrady i stanowiła duże zagrożenie dla układu. Jak to się mówi fortuna kołem się toczy i dlatego serdecznie życzę Szechterowi aby GW stała się czasopismem niszowym a że trend spadkowy sprzedaży jest trwały to nawet Soros odłączy kroplówkę z pieniędzmi i naczelny przejdzie na emeryturę tym bardziej, że już osiągnął odpowiedni wiek.

  16. Joe said

    Ooowsiak …ooowsiak rararatuj.

  17. anonim said

    Gunwu trzeba oddać że papier zeń pali się bardzo dobrze…

  18. NICK said

    said. (8).
    Dobre.

  19. ibrahim ibn jakub said

    Pan Adam ma problem????
    A chuj z nim !!!!

    ——
    Ja tam bym chętnie zobaczył tego łotra dyndającego na szubienicy.
    Admin

  20. Zbyszko said

    Krzywdy styropianowy guru mieć nie będzie. Kumple zadbają o niego. My nie ruszamy waszych, wy naszych. Gorzej ze szczurami, którzy zakwaterowali się na niewłaściwym statku…
    Ale… Miliony polskich dusz, tak jak kiedyś na zbira piłsudskiego, pewnie już na niego czekają, by się za nim „wstawić”, na jego SĄDZIE.
    Niech sobie jeszcze trochę na tym świecie pochodzi. Niech go jeszcze ta polska gościnna ziemia trochę ponosi…
    Nie mnie tu wyrokować, ale nie chciałbym być w jego skórze, za żadne te jego pewnie miliony których się na tym styropianie dorobił

    ——
    Będzie zdychał w przerażeniu i grozie.
    Admin

  21. Zbyszko said

    Zbyszko @17 oczywiście tak jak kiedyś krwawa Luna, może się przed śmiercią nawrócić. Oby tylko zdążył zadośćuczynić. Ja na jego miejscu oddałbym cały majątek na misje, jak nieraz błagają mistyków dusze czyśćcowe (to te którym się udało nie zostać potępionym)

  22. , said

    ,Tłuków przydzielono na
    http://zbiam.pl/artyku%C5%82y/plywajace-laboratorium-profesor-siedlecki/

  23. jjj said

    Można się cieszyć, ale … 2 sprawy..
    1. Cóż, podejrzewam, ze mieli wielkie koszty, czyli żyli na sybaryckim poziomie, co niekoniecznie oznacza, że pracownicy niższego szczebla, „mieli dobrze”.
    Teraz to nie tyle że „trafili na wolny rynek”, i padają. Raczej „trafili” w jakimś małym stopniu, bo wszak słuszne firmy i banki oraz samorządy, wciąż kupują tam reklamy.. Muszą więc „ciąć koszty”, które były rozdęte, zmniejszyć zakres działania, ale nie padają.
    2. Wszędzie na całym świecie padają/lecą w dół/ograniczają działalność papierowe gazety. Zwykłe następstwo rozwoju internetu. Nie to, że czytelnicy gw „przejrzeli”.

    Niemniej -na pewno cieszą „wolnorynkowe” kłopoty tego „medium”, które specjalnie nie muszę oceniać czy opisywać, .bo „koń jaki jest każdy widzi”…

  24. ojojoj said

    do 5
    Panie Stanislawie, niech sie pan cieszy ze w Polsce rury od sedesu sa na tyle duze, ze mozna prawie cala gazete spuscic. W innych cywilizowanych krajach jak np. Zachod, mieliby wielki problem gdyby papieru do d… zabraklo.

  25. Re: Artykul…
    Lewe zdjecie: 2 meskie k…rwy, zydowskie
    Prawe zdjecie 2 damskie k..rwy…prawdopodobnie bulgarskie

    W obu przypadkach pracuja za „kase” – lewe na ryczalt a prawe na kontrakt…

    =====================================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  26. kail1410 said

    Będzie zdychał w przerażeniu i grozie.
    Admin.

    Błąd. Będzie umierał w bogactwie i przepychu (bo się dorobił i nie odda) choć na to nie zasłużył, a co będzie czuł to pan nie wiesz.

    A dopóty żyje filantrop Jerzy to „Jeszcze wolska nie zginęła póki my żyjemy”….

    ——-
    Nie, Panie Kail. Umiera się w samotności. Ile by się bogactwa nie miało.
    I staje się samemu przed tym, komu się oddawało cześć.
    Co będzie czuł?
    Takie przerażenie, jakiego Pan sobie nie wyobrażasz. Są na to świadectwa.
    Admin

  27. peacelover said

    Ten obrazek u gory

    …ja tu nie widze zadnej roznicy :
    TU K*RWY i…. TAM K*RWY !!!

  28. Anucha said

    Na zdjęciu u góry
    Starsi panowie dwaj
    I młode panienki dwie.
    A łączy ich profesja.

  29. Bogusz said

    ad.19 Tak mało Panie Marucha, ja bym go własnoręcznie powiesił

  30. karol said

    To wyjatkowe scierwo , niech ida na szczaw i mirabelki .

  31. revers said

    Za panem bratem Stefanem Michnikiem IPN na mocy nowej ustawy tez wyslal jakie listy malo goncze do Szwecji!

    i nic, za to powstaje wiecej ruchow obrony michnikowej „demokeacji” z pania Krysia Janda i panem Grossem na czele.

    Zapewne Pan Adam czeka na nowa dzailke w mamonie od jakiego dobrodzieja Sorosa lub innych rebe i kahalow, tyle sie kahalom wysluzyl a i rocznica marca 1968 coraz bliska, trzeba cos zapaszwilic.

    A to pan minister edukacji izraela nie przyjechal pouczac lokalnych rebe , pismakow gadzinkowych i szabasgojow z PO jak swiecicki znawcow mordowania koszer mafii.

  32. W kwestii różnic na obrazku. Znalazłem jedną, ale zasadniczą. Dwie panie po prawej to prostytutki – taki wykonują zawód – błędnie nazywane k…. . Ci dwaj po lewej to k… – nie, to nie jest ich zawód, to jest ich genetyczny charakter.

    A w kwestii rezygnacji przez żydo-reżimowe urzędy z obowiązkowej prenumeraty GW niejakiego A.Michnika uprzejmie donoszę, że zastąpiła ją prenumerata ND niejakiego T.Rydzyka – „Michnika” w sutannie. Jakby ktoś miał wątpliwości w kwestii różnic medialnych między GW i ND, to spieszę wyjaśnić, że GW i ND to takie samo syjonistyczne szambo.

Sorry, the comment form is closed at this time.