Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Szyfrogram ambasadora NRD w Warszawie: Właśnie miałem osobliwą rozmowę z szefem ekspertów „Solidarności” Geremkiem…

Posted by Marucha w dniu 2018-02-12 (Poniedziałek)

Profesor kurwologii. Sam kurwa wyjątkowa.

Właśnie miałem osobliwą rozmowę z szefem ekspertów „Solidarności” Geremkiem (ścisłe kontakty z międzynarodówką socjaldemokratyczną,osobiste kontakty z Kreisky’m i innymi). Nie wierzyłem własnym uszom.

Geremek oświadczył, że dalsza pokojowa koegzystencja pomiędzy „Solidarnością” w obecnej formie a socjalizmem realnym już niemożliwa. Konfrontacja siłowa nieuchronna. Wybory do rad narodowych muszą zostać przesunięte. Aparat „Solidarności” musi zostać zlikwidowany przez państwowe organy władzy.

Po siłowej konfrontacji „Solidarność” mogłaby na nowo powstać, ale jako rzeczywisty związek zawodowy, bez Matki Boskiej w klapie, bez programu gdańskiego, bez politycznego oblicza i bez ambicji sięgnięcia po władzę. Być może – kontynuował Geremek – tak umiarkowane siły, jak Wałęsa mogłyby zostać zachowane. Po konfrontacji nowa władza państwowa mogłaby w innej sytuacji politycznej kontynuować pewne procesy demokratyzacyjne.

Źródło: Szyfrogram ambasadora Niemieckiej Republiki Demokratycznej w Warszawie Horsta Neubauera z 2 grudnia 1981 r.,

Za: Drogi do niepodległości 1944-1956/1980-1981. Nieznane źródła do dziejów najnowszych Polski, red. Wojciech Wrzesiński (Wrocław: Instytut Historyczny Uniwersytetu Wrocławskiego, 2001), ss. 231-232

https://niezlomni.com

Komentarze 22 to “Szyfrogram ambasadora NRD w Warszawie: Właśnie miałem osobliwą rozmowę z szefem ekspertów „Solidarności” Geremkiem…”

  1. NICK said

    Drogi Qrva „bronisław”.

    Wszystko jak pies.
    Psów nie obrażając.

  2. kwal said

    Należy obowiązkowo napisać, że to nie żaden Polak tylko rasowy żyd mieszkający w Polsce i po polsku mówiący. Ten żyd kiedyś nazywał się Berele Lewartow…Taka wesz nigdy nie będzie pozytywnie wyrażała się Polsce ani nie będzie broniła Polskiej Racji Stanu. I zaznaczam, że to nie jest żaden antysemityzm tylko mówienie prawdy…a prawdzie daleko do antysemityzmu.

  3. revers said

    i wszystko jasne nie guru polak przed 1989 jak i po roku 1989

    reszte na portalu geoportal mozna znalezc swojego nowego pana wlasciciela gruntu lub nieruchomosci na gruncie nowego-starego wlasciciela..

  4. Zdziwiony said

    Odpowiedź…

    Nikt z nas z Ojczyzną umów nie zawierał.
    Z nikim Ją pacta nie wiążą conventa,
    Jak mu żyć przyjdzie, jak będzie umierał,
    Że go dostrzeże w tłumie, że spamięta.
    Że — choć spóźnionej — nie cofnie buławy
    Odchodzącemu. Niesytemu sławy.

    Nie przyrzekała oszczędzać goryczy,
    Ani że słodkim będzie karmić chlebem,
    Ani że łzy, czy zasługi policzy
    I krzyk dosłyszy pod wysokim niebem.
    Niczyje do niej nie dotrą pretensje
    O “wolność”, “równość”, o łupy i pensje.

    Jednakie wiano, łaska Jej jednaka
    Złożyła w każdej kołysce dziecięcej
    Muśnięciem świętych warg: miano Polaka,
    By potem nie dbać, nie pamiętać więcej
    I samej, dalej, w mrozach i purpurach,
    Skrzydłami wieków bijąc — płynąć w chmurach.

    A potem nie ma już takiego sądu,
    Ani władz takich, potęg ani ocen,
    Ani instancji takiej, ani rządu,
    Ani synodu, który byłby mocen
    Wymazać z czoła, jak w paszporcie kreską
    Rubrykę Polak — Jej łaskę niebieską.

    Kto raz ochrzczony niewidzialnym znakiem,
    Błogosławiony potem, czy przeklęty,
    Będzie Polakiem, nie więcej Polakiem
    Niż byle łajdak, i nie mniej niż święty.
    Już nim zostanie, choćby sam się burzył,
    Choćby nie chciał sam. Chociażby stchórzył.

    Choćby nie wiedział. Będzie już, tak samo,
    Jak bez zasługi każde dziecko, które
    W pierwszym swym słowie powiedziało “mamo”
    I pomyślało “niebo” patrząc w górę
    I dziś wie: “ziemia” — “chleb” — “woda” i “drzewa”
    I polskie słowa w polskiej piosnce śpiewa.

    A ci, co krzyczą, że u nich w arendzie
    Patenty zasług różnych kategorii,
    Że wedle zasług będą stawać w rzędzie,
    Wyznaczać działki na kartach historii —
    Jeśli ci lepsze przydzielili grunta,
    Ciesz się. Kupiłeś kolumnę Zygmunta.

    Może cię inni Polacy wypędzą,
    Wzgardą zaszczują, zelżą jeszcze w grobie,
    Głodem zamorzą, zakatrupią nędzą —
    Nie wiń Jej o to — Jej nie ma przy tobie.
    Ale cios każdy, który w ciebie zmierza,
    W Jej piersi trafia! W Jej serce uderza!

    Gdy miecz i pióro z ręki ci wytrącą,
    Gdy cię przemocą osaczą bezprawną,
    Gdy cię “odprawią”, jak z domu służącą,
    By tylko śmierć ci zostawić niesławną –
    Odpowiedz wzgardą. Ale w łzach nie mięknij!
    Im trudniej być Polakiem — tym bądź piękniej!

    Wytryśnie czasem tłumu wrzask zwycięski,
    Bywają wielkie, błyszczące wiktorie,
    Od których potem czarny cień, cień klęski
    Upada taką plamą na historię,
    Że tylko klęską można zmyć te ślady.
    Nasza historia zna takie przykłady.

    Zna i ordery i wieńce wawrzynów,
    Które umarłym na nic — czoła palą
    I są po wiekach jeszcze hańbą synów,
    I zna, miotane nienawiści falą
    Klątwy, co tylko mocy archanielskiej
    Przydają potem trumnie — już wawelskiej.

    Dulce, decorum est pro patria mori!*
    Ale też wszędzie, gdzie walczący pada
    Twarzą do wroga — jest pole Cecory.
    I tam się Polska nad nim chyli, blada,
    Choćby w swym boju sam jeden był całem
    Wojskiem i sam był wojska generałem.

    Niech tyle wskóra twoje biedne męstwo,
    Że z takich setek i setek tysięcy
    Klęsk bezimiennych — Jej wielkie zwycięstwo
    Powstanie kiedyś. Nie trzeba więcej
    W godzinie śmierci i w obliczu trumny.
    To dość — by wnuk twój mógł być z ciebie dumny.

    Nie trzeba więcej. Nie trzeba nadziei.
    Potrzebny tylko jeden krzyk Rejtana.
    Czasem potrzebna jedna śmierć Okrzei.
    Chociażby bitwa była już przegrana
    I sztandar w prochu, choćby go deptali
    Ktoś jeszcze zginął. Więc wojna trwa dalej!

    Genialny wiersz patriotyczny (1938 r.): „Odpowiedź” — Mariana Hemara.

    Nb w 1935 r. Hemar przyjął chrzest katolicki.

    Był Żydem ze Lwowa, w obronie którego walczył w latach 1918 – 1920.

  5. NICK said

    Po prostu.
    Hemar spolaczony.

  6. Zdziwiony said

    Panie Nick, niech tam On ci, jeszcze raz.

    Kłaniam się Tobie…

    Kłaniam się Tobie – Ziemio Podolska

    Moja Ojczyzno – Ziemio Tarnopolska

    Mlekiem i miodem obficie płynąca,

    Wszelakim dobrem swoich gleb słynąca!

    Witam Cię – Ziemio Ty niezapomniana

    Od Miodoborów po Wały Trajana.

    Od progów Lwowa do rumuńskich granic,

    Od nurtów Lipy do zbruczańskich stanic.

    Ty – Radziechowska, Brodzka, Złoczowska;

    Ty – Przemyślańska, Brzeżańska, Zborowska;

    Ty – Trembowelska; Ty Kopyczyniecka;

    I Ty – Czortkowska i Ty – Podhajecka.

    Ty – Husiatyńska i Ty też – Skałacka;

    I Ty – Borszczowska i Ty też – Buczaczcka.

    Witam Cię również – o ziemio szampańska,

    Ty Zaleszczycka, moja – Naddniestrzańska.

    Kłaniam się polom, sadom, lasom, gajom;

    Kłaniam się niwom pszenno – buraczanym,

    Słonecznikom i polom hreczanym!

    Witam Cię – Ziemio Jedyna, Podolska,

    Choć dziś nie moja, ale zawsze polska!

    Witam – choć z dala od kresowych stanic,

    Poprzez zasieki narzuconych granic.

    Kłaniam się Tobie – Tarnopolski Grodzie

    Perło Korony na Kresowym Wschodzie,

    Co niczym matki opiekuńcze dłonie

    Dzierżysz Podole w pieczy i obronie.

    Mój Tarnopolu! Ty Grodzie Cierpienia!

    Witam Cię miasto mego urodzenia!

    Miasto wielekroć do piwnic burzone-

    Zawsze, jak Feniks, z popiołów wskrzeszone.

    Witam Was – Miasta, w których przebywałem,

    W których i Wiarę i Wiedzę czerpałem.

    W których wzrastałem, kochałem, cierpiałem,

    Do których teraz wracam sercem całym.

    Wspominam Zborów – oazę spokoju,

    W którym ruszyłem do wiedzy podboju.

    Wspominam miasta dziecięcych radości

    I pierwszych odczuć Dobra i Miłości.

    Ze łżą wspominam miasta później bliższe,

    Gdy zaczynałem loty mędrsze, wyższe

    Gdzie otrzymałem duszę już dojrzałą,

    Gdzie to co wziąłem – we mnie pozostało.

    O Zaleszczyki! Miasto słońca, wina,

    Gdzie wzrósł na męża niesporny chłopczyna.

    Miasto wsród Dniestru przeuroczych jarów,

    Słynne przyrody, wszechbogactwem czarów.

    W którym przeżyłem Czas Udręczenia,

    Zsyłek i więzień, mordów, upodlenia,

    Miasto, coś przeszło Wrześniem w dziejów kartę,

    Wnosząc tych czasów znamię niezatarte.

    Witam Cię Ludu Mej Podolskiej Ziemi,

    Coś zniewolony układami złymi,

    Podjął tułaczkę na Zachód daleki,

    Chociaż prapolski – niemczony przez wieki.

    Zabrał w tę drogę oznaki polskości

    I je umieścił z dala od swych włości,

    Tyś je ocalił z życia narażeniem

    I uratował przed dzikim zniszczeniem.

    Dziś nie podolskie już zdobią kaplice

    Obrazy, świątki, figury, tablice-

    A jednak daje to nam wielką wiarę,

    Że kiedyś wrócą na swe miejsca stare.

    I tu Was witam, z dala od Podola,

    Skoro jest taka Opatrzności wola,

    Choć z naszych dziedzin w trudzie przeniesione,

    Ale wśród bliskich sobie serc złożone.

    Witam Cię Pani nasza – Jazłowiecka!

    Mario Czortkowska i Winiutyniecka.

    Witam Was wszystkie i Jedną zarazem,

    Tutaj, gdy klęczę w przed Twoim Obrazem –

    W Dominikańskiej, stołecznej świątyni.

    Wierzę, że kiedyś Bóg ten cud uczyni,

    Że wrócą wszystkie Obrazy i Świątki,

    W Im przynależne miejsca i zakątki –

    Tam w naddniestrzańskie strony tarnopolskie,

    I będą zdobić znów ziemie podolskie.

    Wierzę, że jeśli taka Boska Wola –

    Pozwoli wrócić na Ziemię Podola.

    O to się modlę dziś i w każdej porze –

    Polskę Podolską wróć nam – Panie Boże!

  7. NICK said

    Zatem masz, kolego.

  8. Nic nowego.O zdradzie państwa Polska,ze strony Pana Geremka,uratowanego przez Polaków przed SS, nawet dzieci są poinformowane.

    Raz zdradził Rosjan(CCCP) w PZPR dlatego nie można oczekiwać od podobnych Panów,lojalności do państwa Polska i jej mieszkańców.

    Geremek, jako agent, Mosadu,ma zasługi ale dla Izraela,który opanował wodę i energię(!)w Polsce.

  9. Romank said

    Sw p. Marian Hemar…srulki …….. byl Polakiem…matki i ojca nie wybieral – bo nie mogl….narodowosc wybral – bo mogl…swiadomie i dobrowolnie. On przeszedl dlugi i trudny proces assymilacji, on sie nie podawal za Polaka ..on nim BYL!!!!
    TO od niego dowiedzialem sie o roznicy pomiedzy mehesami mamzerami….:-))))

    Jedni udaja, ze sa Polakami- a podaja sie za Zydow..a drudzy – odwrotnie:=-)))))

    ——
    Genetycznie Polakiem nie był, ale w jego przypadku nie ma to znaczenia.
    Admin

  10. Zdziwiony said

    Panie Nick, co ma tu autor REDUTY ORDONA do rzeczy, gdy ów autor na audiencji szarpał (sic!) za rękaw Jego Świątobliwość, by nakłonić Go do racji „starszych braci w wierze” – chodzi o Towiańskiego.

  11. Zdziwiony said

    ad 10
    Ten z obrazka problemów na audiencji nie miał.

  12. NICK said

    MA. Kolego mój.
    Mickiewicz.
    Litwak.

    (10).

    Reasumując.
    Te suchoty BYŁY potrzebne.
    I, są.
    Dziady też.https://www.youtube.com/watch?v=oLYvay63gjY

  13. Marucha said

    Geremek pisał prace naukowe na temat prostytutek, marginesu społecznego itd.

  14. Plausi said

    Oj, Polacy, Polacy

    znowu daliście się nabrać na koszerne ekskrementy dla Gojów

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/kolonia-usa/

    I jakże się tu nie niepokoić, po tylu powstaniach

    https://marucha.wordpress.com/2018/02/10/powstania-a-mysl-masonska/#comment-734482

    nieczego nie pojmują, a przynajmniej mało kto zrozumiał o co chodzi.

  15. TomUSAA+ said

    poznałem kiedyś artystę-malarza Józefa Natansona; cóż to za wspaniały Polak był!

  16. Romank said

    Lament rozpaczy
    ….po utracie Skarbu Nasiego Narodowego!

    OOOOO !!!!Płacz Jerozolimo!
    Zakryjcie twarze córy Israela
    Zatrzęście się pagórki Hebronu,
    Posypcie popiołem włosy synowie Judy

    Płacz Kahale Warszawy
    Stracony wasz Skarb Narodowy
    Mózg Polinu Syjońskiego
    I Gwiazda Dawida Masona…

    O Berle, Berle Lewartov
    Karmiony piersią goji, ssacy
    Znienawidzone mleko.
    Opluwając ja w zamian jadem.

    Kto zastąpi cię o Berle?
    Kto poprowadzi wyrosłych z popiołu
    I wyniesionych do potegi,
    Aby panować wdeptanym w ziemię.

    Tą ziemię , która przyjmuje
    Każdego niegodziwca.
    Przyjmie teraz i twoje scierwo???
    I zamieni go w nowe pokolenie robactwa?

    Idż Berle- Drogi Bronislawie ..idż  odbierz
    Swoją nagrodę, jaka ci się należy
    Za całokształt! Małych i wielkich
    Swinstw i podłości – w slużbie- Lucyfera!

  17. Boydar said

    Czyje TO, Panie Romanie ?

  18. karol said

    To wyjatkowa kanalia zydowska ,ktora otrzymala polskie nazwisko ,ktora sie tak odplacila przedstawiana jako ”autorytet ” znal sie na wszystkim . W 1980 r. w polityce byl wywiad z nim ,ktory zostal utajniony ,zeby tubylczy narod nie znal prawdy co mysla rzeczywiscie zydzi o Polakach. rozmowe prowadzila zydowa Kral pamietam fragmenty ja geremek nienawidze Polakow , w pewnym momencie przechodzi jakis zakonnik geremek pyta sie zydowki kto to jest ona na to , ze musimy miec dla picu takiego zeby dobrze wygladalo . Moj kolega w stanie wojennym byl na trzecim roku medycyny razem z synalkiem geremka Marcinem i przyszli t.z.w. komisarze ludowi zrobili kontrole i kilku wyrzucili mimo ,ze mial oceny w miare dobre po latach przypadkiem sie spotkali jak dowiedzial sie ,ze pracuje w pogotowiu to juz nie chcial z nim rozmawiac .

  19. Romank said

    Szwagier napisol!

  20. Boydar said

    Niezły jest 🙂

  21. Plausi said

    Podstawą demokracji są organizacje przestępcze

    tę tezę staraliśmy się udokumentować wielokrotnie:

    https://marucha.wordpress.com/2017/10/05/nawoz-historii-w-walce-o-okruszki/#comment-705865

    żydostwo jest nieocenionym instrumentem demokratyzacji, gdyż tysponuje globalną tysiącletnią organizacją przestępczę nazywaną synagogogą.

    Uświadommy sobie w końcu te proste zależności, to cały ten obrazek zaczyna się układać w logiczną całość. Niestety, często czepiamy się jak brzytwy przekonania, że demokracja to coś bardzo dobrego, z reguły nie rozumiejąc tego pojęcia a właściwie podkładając mu błędne i bzdurne znaczenie.

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#Demokracja

  22. Zdziwiony said

    Re 12 Nick. Dla Pana dla satysfakcji, by nie podpierać się książką Boy’a „Brązownicy”, polecam:

    LEGION ŻYDOWSKI Adama Mickiewicza

    Mickiewicz, w przeciwieństwie do swoich współczesnych, a nawet Towiańskiego, nie podzielał przekonania o konieczności wyrzeczenia się przez Żydów „historycznego
    błędu” i uznania boskiej Istoty w Chrystusie. Było to wyrazem jego głębokich przekonań o duchowej proweniencji jedności zbudowanej z różnorodnych elementów. Jednocześnie szczęśliwie rymowało się z oczekiwaniami ewentualnych darczyńców, których szczodrość mogła zapewnić materializację owej idei. Dlatego najzupełniej szczerze Armand Lévy mógł pisać do Alfonsa Rothschilda, iż legion będzie oparty na tradycji żydowskiej, z poszanowaniem rytuału, a jego celem będzie także „rehabilitacja narodowa”, ukazania współczesnych Żydów jako następców walecznej tradycji machabejskiej. Projektem legionu udało się zainteresować barona Camondo, bogatego bankiera żydowskiego w Konstantynopolu, Izraela Landaua, osobistego wysłannika Rothschilda, negocjującego warunki udzielenia Turcji pożyczki wojennej,
    Benedykta Brunswicka, Żyda francuskiego, który z polecenia Rotschilda organizował
    szkoły żydowskie w Turcji, wreszcie naczelnego rabina Żydów tureckich, który miał spowodować propagowanie idei legionowej w synagogach. Mickiewicz upajał się działaniem i – jak pisze Czajkowski – chciał, „żeby się nie kończyło tylko na samych deklamacjach dziennikarzy o braciach wyznania mojżeszowego […], ale na czynie i to niezaprzeczonym, widocznym i dotykalnym”. Ostatecznie projekt skonkretyzował się tak, że spośród Żydów tureckich miało zostać zarekrutowanych około tysiąca żołnierzy, spośród jeńców – kilka tysięcy. Projekt zyskał przychylną opinię dostojników tureckich. Lévy wspomina – w relacji zapisanej przez Władysława Mickiewicza, iż

    […] oficerowie – Żydzi francuscy – przyrzekli, że jak tylko uzyskamy firman upoważ-
    niający, zażądają od rządu francuskiego pozwolenia służenia w pułku żydowskim.
    Widzieliśmy już nadchodzący dzień, kiedy rozwinięty będzie sztandar Machabeuszów.
    Mickiewicz uradowany mówił mi: jeżeli wkraczając do Polski, zdołamy żydowskim
    naszym pułkiem pociągnąć za sobą Żydów jednej bóżnicy, chłopi wątpić nie będą
    w powodzenie, bo znając przezorność Izraelitów powiedzą sobie: pewnym musi być
    powodzenie, skoro Żydzi łączą się z powstaniem. I jak lawina toczyć się będziemy
    z wzrastającą wciąż naszą legią od bóżnicy do bóżnicy, od wioski do wioski, w głąb
    samej Polski i Litwy.

    Wątek propagandowego oddziaływania legionu żydowskiego na Polaków powrócił w relacji Teodora Tomasza Jeża. Otóż Hipolit Kuczyński jeszcze w 1856 roku miał powiedzieć Jeżowi, „że Mickiewicz ostatnią wolą swoją zamianował go polskim wodzem naczelnym i polecił mu organizować niezwłocznie legion żydowski”. Idea Mickiewicza domagała się sukcesji, ponieważ, jak argumentował poeta

    […] pielgrzymstwo żydowskie a pielgrzymstwo nasze to jedno. W organizacji legionu
    żydowskiego tkwi myśl głęboka a prosta i do zrozumienia łatwa, jak każda myśl
    wielka. Zważ jeno: gdy w szeregach stanie Żydów dziesięć tysięcy, to przez emulację
    samą Polaków zgromadzi się sto tysięcy i rezultat pewny.

    Znamienne jest, że wojskowi, więc Sadyk Pasza, Bednarczyk, Kuczyński w pomyśle
    Mickiewicza dostrzegali przede wszystkim jego aspekt praktyczny: organizacja
    funduszy, zapewnienie bazy poboru do wojska w jeńcach armii rosyjskiej i rzeszach Żydów tureckich, wreszcie pozytywne oddziaływanie na prowojenną postawę Polaków: przez wzbudzenie zaufania w masach chłopskich(*) oraz emulacji wśród szlachty, która przecież nie mogła dać się ubiec Żydom w okazywaniu uczuć patriotycznych. W wielu relacjach czytamy też o przekonaniu poety, iż sprawa przyszłej niepodległości Polski związana jest z szeroko pojętą kwestią żydowską. „Nie chciałbym – miał powiedzieć do Lévy’ego – by Żydzi wynieśli się z Polski, bo unia Polski z Izraelem jest przeznaczona do wzmocnienia Rzeczypospolitej, jak ongi wzmocniła ją wojskowa z Litwą”. Mickiewicz, zdaniem Lévy’ego, lubił też powtarzać, „[…] że Polacy byli, jak Żydzi, ujarzmieni przez obcych i rozproszeni pomiędzy narodami, by nauczyć się w ten sposób pokory; przewidywał dzień, kiedy chrześcijanie i Izraelici wzniosą się wspólnie do wyższego religijnego poziomu”. Odwoływał się więc Mickiewicz do paraleli polsko-żydowskiej, zestawienia, które jeszcze na początku XIX wieku wydawało się szokujące, a wraz z upływem lat niewoli stawało się coraz bardziej realne.
    Projekt Mickiewicza mógł wydawać się więc realny, możliwy do realizacji, militarnie i politycznie perspektywiczny. Pozytywne zakończenie pertraktacji w sprawie pożyczki Rothschilda dla Turcji zostało zrozumiane przez inicjatorów legionu jako sygnał do działania. Ustalono, iż formacja żydowska powstanie pod egidą Mickiewicza, jej szefem honorowym zostanie Rothschild, a naczelnym instruktorem – pułkownik Bednarczyk. Pułk finansowany miał być przez Rothschilda, Camondo, Landaua i żydowską ludność
    Turcji, od której Bednarczyk zaczął już ściągać specjalne podatki. Miał też zostać powołany Naczelny Żydowski Komitet Wykonawczy do pośredniczenia między rządem a społecznością żydowską. Realistyczny, a nie utopijny charakter projektu Mickiewicza podkreśla też fragment Wspomnień Sadyka Paszy, w których czytamy, że „Adam Mickiewicz znał dobrze Polaków, bo zaledwie pojawiła się wieść o tej organizacji, byłem zasypywany prośbami Polaków, szlachty karmazynowej z czasów Piastów i Jagiellonów o przyjęcie ich do tego pułku”. Natomiast pułkownik Mikołaj Korwin Kamieński, waleczny oficer z 1831 roku, prosił o protekcję w wyrobieniu mu dowództwa legionu. Uważał, że jest szczególnie predysponowany do tej funkcji, gdyż, jak wspomina Sadyk Pasza, „dla dowodzenia takim pułkiem trzeba umieć się bić na polu bitwy jak szlachcic polski, a trzeba się umieć znachodzić w salonach Rotszylda jak polski magnat”.

    Gdy generał dziwił się, że polscy oficerowie mają rządzić „potomkami Machabeuszów”, Mickiewicz miał odparować ostro:
    „Jeśli Polacy w kraju nie znają albo nie chcą pojąć swojego własnego narodowego
    interesu, jeśli nie chcą pełnić swojej powinności, trzeba ich zastąpić Izraelitami, a Izraelici jedni będą w stanie nauczyć ich powinności i przyprowadzić
    do nas”.

    Mickiewicz mógł obawiać się, że rozpowszechnione wśród Polaków antyżydowskie uprzedzenia (w tym przekonanie, iż Żydzi nie nadają się na żołnierzy) stanie się przeszkodą nie do przebycia w szczęśliwym sfinalizowaniu jego zamierzenia. Wydaje się, że trafnie odczytał to Józef Bohdan Zaleski, jeszcze w 1842 roku pisząc do szkolnego przyjaciela, Seweryna Goszczyńskiego:

    Mesjanizm Mickiewicza jest inszy, po prostu jest to apoteoza judaizmu, nauka arcytwarda mianowicie dla Słowian tak serdecznie chrześcijańskich. […] Pocznie się
    zapewnie nowa era, ale wstręty plemienne niełatwo dają się wykorzeniać
    przez długie wieki. Wyższość nad sobą duchową Żydów nieprędko jeszcze uznają Polacy i w ogólności wszyscy Słowianie.

    Legionu żydowski – ta inicjatywa była w przekonaniu Mickiewicza niezrozumiała
    dla współczesnych. Nawet jeśli deklarowali powierzchownie jej poparcie. I ma
    rację Janusz Ruszkowski, gdy pisze, że w wydarzeniach wojny krymskiej upatrywał
    Mickiewicz syntezę judaistycznych i krucjatowych projektów przemiany
    świata, początku realizacji profecji apokaliptycznych, początku budowy
    „Nowej Jeruzalem”, ale narzędziem owej przemiany nie miała być sama wojna,
    lecz właśnie formacja żydowska, pojawienie się na scenie wojennego teatru
    nowych Machabeuszy. To miał być ów nieodkryty punkt archimedesowy,
    którego użycie umożliwiało pojedynczemu nawet człowiekowi wpłynięcie na
    wolę Boga, a tym samym zmianę biegu historii, odnowienie oblicza Ziemi.

    I chociaż legion żydowski był ideą paradoksalną, chociaż nie został on nigdy powołany do istnienia, to jednak antycypował rehabilitację wojskową Żydów, przywrócenie na mapie świata państwa żydowskiego, wreszcie, wiążąc historię z teofanią, dążył do „przebóstwienia” świata. Miał być osiągnięciem i odgadnięciem boskiej doskonałości „na skróty”, nie ewolucyjnie, lecz w jednym rozbłysku zbrojnego czynu. Na mapie tego odnowionego świata miała też znaleźć się Polska, nie „kształtu dawnego”, lecz nowa, oddana Bogu i boskiemu prawu.

    (*)-Jak dobrze Mickiewicz znał tu realia wiejskie! Właśnie żydowski arendarz, a nie pleban, ani w żadnym razie dziedzic, był autorytetem obdarzonym przez chłopów największym zaufaniem; brak konfliktu ekonomicznego, ostrożność w interesach, znajomość świata i szerokie kontakty – wszystkie te cechy, zarysowane już w postaci Jankiela z Pana Tadeusza, pewnego rodzaju kulminację uzyskują w idei legionu żydowskiego

    http://wiekxix.pl/media/article-pdfs/2015/17.%20ANDRZEJ%20FABIANOWSKI,%20Legion%20_ydowski%20_%20mistyczny%20testament%20Adama%20Mickiewicza,%20Wiek%20XIX%202015.pdf

    Roman Brandstaetter „Legion Żydowski Adama Mickiewicza (Dzieje i dokumenty)”, 1932 r.

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s