Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Świecki dogmat przełamany. Naukowcy krytykują „teorię Darwina”.

Posted by Marucha w dniu 2018-02-14 (środa)

Ten rysunek jest dowodem na słuszność teorii ewolucji

Co rusz można się spotkać w mediach głównego nurtu – skrzętnie pilnujących, by stale potwierdzać „prawdziwość” teorii ewolucji – że organizmy, w tym człowiek, poszczególne cechy, a nawet moralność powstały w wyniku niezaplanowanych, bezrozumnych i przypadkowych procesów ewolucyjnych.

Ten neodarwinowski dogmat, opierający się na selekcji naturalnej, przypadkowych mutacjach i walce o byt, został oficjalnie zakwestionowany przez najstarsze towarzystwo naukowe na świecie.

• Konieczna jest nowa synteza do opisywania zjawisk występujących w przyrodzie. Tak orzekli uczestnicy spotkania w siedzibie Royal Society w Londynie.

• Podczas sympozjum znakomita część uczestników przyznała, że neodarwinizm nie wytrzymuje próby w zetknięciu z dowodami.

• Naukowcy przełamali laicki dogmat, w myśl którego kwestionowanie teorii Darwina jest nienaukowe a głosiciele odmiennych koncepcji powstania życia powinni być wykluczani z debaty.

• Zapewne jesteśmy świadkami kopernikańskiego wręcz przełomu. Oddziaływanie darwinizmu wykracza bowiem daleko poza nauki przyrodnicze. Sięga też np. nauk społecznych, a nawet wpływa na koncepcje dotyczące moralności.

• Dotychczas „jedynie słuszna” teoria broniona była na wszelkie możliwe sposoby, nawet z użyciem instytucji politycznych.

• Neodarwinowski model teorii ewolucji „od zawsze” rządził biologią żelazną ręką. Grupa zagorzałych ateistów przekształciła neodarwinizm w rodzaj popkultury.

Teoria Darwina i wynikający z niej „ewolucjonizm” – czyli neodarwinizm / Nowoczesna Synteza teorii Darwina przeniesiona do innych nauk i uznana za pewną zasadę, w oparciu o którą wyjaśnia się rzeczywistość – czyni wielkie spustoszenie w dzisiejszym świecie.

Sami jej zwolennicy właśnie doszli do wniosku, że nadszedł najwyższy czas na przedstawienie nowego modelu, który będzie adekwatniej opisywał to, co obserwujemy w przyrodzie. Spływające z różnych dziedzin dowody wręcz demolują teorię Darwina.

Gdy ponad 10 lat temu na dobre rozgorzał spór o to, czy człowiek jest wynikiem zamysłu Bożego czy też przypadku, „zwolennicy” neodarwinizmu przeżywali horror. Mobilizowali siły za pośrednictwem mainstremowych mediów liberalnych, drukowali specjalne dodatki (w Polsce np. „Gazeta Wyborcza”), w których powielali zdemaskowane wcześniej fałszerstwa ewolucji, chociażby teorię rekapitulacji Haeckla.

Ośmieszano osoby kwestionujące neodarwinizm, zakładający, że zarówno najprostsze organizmy jednokomórkowe, jak i bardzo złożone, na przykład człowiek, powstały w wyniku przypadkowych, niekierowanych procesów biologicznych (dobór naturalny oraz mutacja). Organizmy rywalizują ze sobą. Przeżywają tylko te najsilniejsze, przekazując dobre cechy nowym pokoleniom, przez co powstają nowe gatunki, a wymierają stare. Tę właśnie „teorię”, jako udokumentowany, niepodważalny i niekwestionowany fakt, który wyjaśnia nam z punktu widzenia naukowego, jak powstało życie, neodarwiniści wykorzystują do… promowania ateizmu.

Jak bardzo ateiści i agnostycy (udowodniono, że 95 procent biologów ewolucyjnych to niewierzący w istnienie Boga) oraz wszelkiej maści liberałowie są zdeterminowani bronić dogmatu neodarwinowskiego, świadczą liczne, toczone przez nich w Stanach Zjednoczonych procesy przeciwko zwolennikom wprowadzenia do szkół nauczania o Inteligentnym Projekcie (ID).

Kolejnym przykładem jest przyjęta przez Radę Europy, obszerna rezolucja zabraniająca podnoszenia wątpliwości na temat ewolucji czy też podjęta przez naukowców z kilku uczelni europejskich i amerykańskich inicjatywa stworzenia platformy Evolutionary Knowledge for Everyone, powstałej w 2017 r. w celu popularyzowania w mediach i szkołach wiedzy o ewolucji.

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy jeszcze w październiku 2007 r. przyjęło znaczną większością głosów rezolucję zatytułowaną „Niebezpieczeństwo kreacjonizmu w edukacji”, autorstwa posłanki Ann Brasseur z Luksemburga. Deputowana twierdziła, że prowadzona jest kampania przeciwko teorii Darwina, mająca swe korzenie w „religijnym ekstremizmie” i stanowiąca przykład ataku na wiedzę naukową.

W dokumencie podkreślono, że „kreacjoniści” wszelkich wyznań próbują doprowadzić do rozpowszechnienia swoich idei w Europie, a to stanowi „zagrożenie dla europejskiej edukacji oraz demokracji”. „Jeśli nie będziemy ostrożni – wskazano – kreacjonizm może zagrozić także prawom człowieka”.

Członkowie Zgromadzenia nie zgodzili się m.in. na podnoszenie w szkołach wątpliwości dotyczących „jedynie słusznej” koncepcji. Żądali wręcz „propagowania nauczania ewolucji, jako podstawowej teorii naukowej w programach edukacyjnych”.

„Kreacjonizm (…) przez długi czas był jedynie niemal wyłącznie fenomenem amerykańskim. Dziś idee kreacjonistyczne zdają się znajdować drogę do Europy, a ich rozpiętość oddziałuje na kilka krajów członkowskich Rady. Jesteśmy świadkami wzrostu sposobów myślenia, które rzucają wyzwanie utrwalonej wiedzy o naturze, ewolucji, naszym pochodzeniu i naszym miejscu we wszechświecie” – przeczytać można w dokumencie.

Autorzy uznali, że negowanie neodarwinizmu „może mieć poważne konsekwencje dla rozwoju naszych społeczeństw. Postęp w badaniach medycznych, mających na celu zwalczanie chorób zakaźnych, takich jak AIDS, jest niemożliwy, jeśli zaprzeczy się jakiejkolwiek zasadzie ewolucji. Nie można w pełni zdawać sobie sprawy z zagrożeń związanych ze znacznym zmniejszeniem różnorodności biologicznej i zmian klimatu, jeśli mechanizmy ewolucji nie są zrozumiałe”.

I dalej czytamy: „Nauczanie wszystkich zjawisk dotyczących ewolucji jako fundamentalnej teorii naukowej ma zatem kluczowe znaczenie dla przyszłości naszych społeczeństw i naszych demokracji. Z tego powodu musi zajmować centralną pozycję w programach nauczania.”

W 2009 roku na łamach „Dziennika” Richard Dawkins, biolog, ateista i wielki obrońca ewolucjonizmu ubolewał, że „dziedzictwo Darwina jest dziś kwestionowane bardziej niż kiedykolwiek”. Skarżył się, że kreacjonizm zagraża szkołom publicznym.

Pod koniec stycznia tego samego roku francuski lewicowy „Le Nouvel Observateur” pisał: „Któż mógł przewidzieć jeszcze dekadę temu, że 200 lat po narodzinach Darwina i 150 po ukazaniu się jego dzieła O powstawaniu gatunków, które zburzyło na zawsze dotychczasowe dogmaty o genezie życia i miejscu człowieka we Wszechświecie, wojna rozgorzeje nagle ze zdwojoną siłą?”.

I dalej: „Wielki paleontolog Stephen Jay Gould, który w 1999 roku w książeczce I Bóg powiedział: niech nastanie Darwin! szydził z raczkującego wówczas kreacjonizmu, przepowiadając niosącym te hasła na sztandarze religijno-politycznym ruchom sczeźnięcie na marginesie wszystkich oświeconych społeczeństw, przewracać się musi w grobie. Nie mógł podejrzewać jak szybko, za byle podmuchem lęku i demagogii, zgasnąć może świeca i jak żwawo, gdy gaśnie światło, rodzą się potwory”.

Autor artykułu Stefen Rieger zauważył, że ewangeliczne przesłanie kreacjonistów „działa na rzecz pro-life niemalże skuteczniej od islamu” i „nawet Francja, bastion świeckości, drży w posadach”.
W podobnym tonie wypowiadały się media w pozostałych krajach.

Kluczowe znaczenie sporu o teorię Darwina

Stale rośnie liczba biologów, chemików, fizyków, astronomów, paleontologów dystansujących się od teorii ewolucji i twierdzących, że jest ona błędną koncepcją, nie pozwalającą wyjaśnić wielu kwestii związanych z powstawaniem życia.

Pewna grupa uczonych ukuła termin nowej teorii tzw. Inteligentnego Projektu (ID), która – w ich przekonaniu – lepiej tłumaczy genezę życia. Koncentrując się na badaniu pojedynczych systemów biologicznych, np. oka czy ucha, wspomniani naukowcy starają się odpowiedzieć na pytanie, w jakim stopniu mogą one ewoluować przy udziale i bez udziału inteligencji. Ograniczona zdolność do ewoluowania w wyniku działania czynników naturalnych, stanowi dowód na ID.

Z kolei dla neodarwinistów ID to natomiast nowa forma kreacjonizmu, która „kryje się pod płaszczykiem naukowości”.

Jednak już pod koniec lat 70. grupa uczonych pod kierownictwem Scotta Gilberta, starając się rozwinąć nową teorię opisującą mechanizmy ewolucji, doszła do wniosku, że neodarwinizm nie jest w stanie adekwatnie wyjaśnić makroewolucji. Badacze napisali: „Od początku lat 70. ubiegłego wieku wielu biologów zaczęło kwestionować jego [neodarwinizmu] adekwatność w wyjaśnianiu ewolucji. Genetyka może być adekwatna do wyjaśniania mikroewolucji, ale mikroewolucyjne zmiany w częstości genów nie wydają się być w stanie zamienić gada w ssaka lub rybę w płaza. Mikroewolucja bada adaptacje, które dotyczą przetrwania najlepiej przystosowanego, a nie powstania najlepiej przystosowanego. Jak zauważył Goodwin: Powstawanie gatunków – problem Darwina – pozostaje nierozwiązany”.

Tak samo twierdzili w 2003 roku Gerd Müller i Stuart Newman. Co więcej, powiedzieli oni, iż nie jest prawdopodobny scenariusz neodarwinistyczny, zakładający, że źródłem nowych biologicznych struktur pojawiających się w historii życia może być zmienność genów.

Ewolucyjny genetyk Wallace Arthur ośmielił się powiedzieć, że „obecna ewolucyjna teoria, bazująca na doborze naturalnym i adaptacjach w obecnych liniach rodowych, jest co najmniej niekompletna”, skutkiem czego pojawia się „uczucie niezadowolenia, jakie wielu rozwojowych biologów odczuwa w związku z neodarwinizmem”.

Nawet zatwardziałemu ewolucjoniście Kevinowi Padianowi, zanim został kierownikiem National Center for Science Education – sztandarowej amerykańskiej organizacji broniącej nauczania teorii ewolucji w publicznym szkolnictwie – wyrwała się uwaga, iż problem powstawania nowych struktur pozostaje nierozwiązany. „Jak zaczynają się większe ewolucyjne zmiany?” – pytał on w 1989 roku. I dalej: „Chciałbym zobaczyć nową ewolucyjną syntezę, przybliżającą odpowiedź na pytanie, jak morfogeneza (procesy rozwojowe organizmu) tworzy nowe cechy i jak robi to tak dobrze, tak często i tak szybko”.

Czego obawiają się obrońcy teorii ewolucji?

Neodarwiniści wykorzystują teorię Darwina do uzasadniania wszelkich nieprawości. To właśnie teoria ewolucji dała „podstawę naukową” do odrzucenia Boga i zastąpiła Jego działanie naturalną selekcją oraz innymi procesami rzekomo wyjaśniającymi pochodzenia świata oraz wszystkich istot żywych.

Tak zwana etyka ewolucyjna zrodziła się po opublikowaniu dzieła Darwina „O powstawaniu gatunków” (1859). Potem koncepcję darwinizmu społecznego rozwijał m.in. Herbert Spencer, czy bliższy naszych czasów socjobiolog Edward Wilson. Etyka ta próbuje wypełnić lukę między filozofią a naukami przyrodniczymi, argumentując, że dobór naturalny niejako „wpoił” istotom ludzkim sens moralny. W związku z tym moralność interpretuje się jako przydatną adaptację, zapewniającą selektywną przewagę.

Pewni chrześcijańscy filozofowie próbowali za wszelką cenę połączyć teorię Darwina z myślą filozoficzno-teologiczną, np. Teilhard de Chardin. W 1948 r. na konferencji w Nowym Jorku naukowcy postanowili zainicjować nowe interdyscyplinarne badania pomiędzy zoologią a socjologią. Powstała więc „socjobiologia”, która ma na celu znalezienie powszechnie obowiązujących prawidłowości w zachowaniach społecznych zwierząt i ludzi.

W 1975 r. Edward Wilson opublikował swoją „Socjobiologię: Nową Syntezę”. W opinii naukowca, nowa dyscyplina sprawia, że „​​filozofowie, przynajmniej czasowo są zbędni, jeśli chodzi o kwestie etyczne”. Uważa on, że etykę można wyjaśnić biologicznie. Idąc za tym tokiem rozumowania, etyka ewoluowała pod presją doboru naturalnego, więc nie potrzebujemy boskiego Objawienia ani silnej woli, by być dobrymi. To nie nasza wolna wola decyduje o tym, że jesteśmy dobrzy, ale dziedzictwo genetyczne.

Ta redukcjonistyczna etyka nie potrafi wyjaśnić np. szlachetnego postępowania Maksymiliana Kolbego czy innych świętych, którym przyświeca ideał prawdy, piękna i dobra. Po prostu ich decyzje o poświęceniu się nie mają nic wspólnego z darwinowską koncepcją walki o przetrwanie.

Jeden z najbardziej wpływowych teologów, który wywarł ogromny wpływ na ojców Soboru Watykańskiego II, Karl Rahner pisał w Naturwissenschaft und Theologie: „Myślę, że istnieją przedludzkie procesy biologiczne, ale rozwój ten jest nadal skierowany w kierunku człowieka. Dlaczego te zmiany nie mogą zostać przeniesione z filogenezy do ontogenezy?”.

Tym stwierdzeniem – jak zauważa Hugh Owen, autor bardzo ciekawego artykułu zatytułowanego: Evolved from a Can of Worms: Evolution and the Culture of Death na portalu onepeterfive.com – najbardziej wpływowy teolog w świecie niemieckojęzycznym sformułował podstawę dla uzasadniania stosowania antykoncepcji poronnej i aborcji (po co bowiem nadawać godność ludzką istotom od samego poczęcia, gdy te „zmiany w kierunku człowieka” dopiero następują?).

Teoria Darwina dała początek „etyce darwinowskiej”, która stanowiła podstawę socjalizmu narodowego, komunizmu, humanizmu ateistycznego, twierdzących, że skoro Bóg nie istnieje, a człowiek jest najbardziej inteligentną z istot, to sam ustanawia wszelkie normy. Humanizm uznaje, że nie istnieje żaden uniwersalny, ponadczasowy, niezmienny system wartości, w oparciu o który powinno być konstruowane prawo pozytywne. Człowiek będąc wynikiem przypadku, podlegając ewolucji, w sposób elastyczny ustanawia prawa o dopuszczalności profanacji, nudyzmu, homoseksualizmu, aborcji, eutanazji, narkotyków, rozwodów itp. Wszystkie normy mają odpowiadać na zapotrzebowanie danej społeczności. Mają służyć sukcesowi jednostki czy grupy ludzi je stosujących, a może on być osiągany wszelkimi dostępnymi środkami – walka o byt (a także makiawelizm).

Inną konsekwencją ewolucjonizmu jest traktowanie człowieka na równi ze zwierzętami (dlatego, że powstały w wyniku działania tych samych czynników naturalnych), stąd dopuszcza się manipulowanie przy genach ludzkich, klonowanie, in vitro, hybrydy zwierzęco-ludzkie itp.

Naukowy cios w neodarwinizm

Coraz nowsze odkrycia demolują teorię Darwina i zmuszają samych naukowców do szukania nowego modelu opisywania tego, co obserwują w przyrodzie – nowego „paradygmatu”, jak to zostało wyartykułowane podczas zupełnie przełomowej konferencji w Londynie w listopadzie 2016 r.

Bezsprzecznie epokowe sympozjum odbyło się w siedzibie Królewskiego Towarzystwa w Londynie (Royal Society, brytyjski odpowiednik elitarnej Akademii Nauk) z udziałem ponad 300 prominentnych i najbardziej doświadczonych naukowców zajmujących się szeroko pojętą teorią Darwina oraz jej reperkusjami we wszystkich dziedzinach nauki, począwszy od biologii przez fizykę, chemię, nauki społeczne, ekonomiczne, medyczne, a na filozofii kończąc. Zgromadzili się tam po połowie uczeni z Royal Society i British Academy.

Trzydniowe sympozjum zatytułowane: New trends in evolutionary biology: biological, philossophical and science perspectives („Nowe trendy w ewolucyjnej biologii: biologiczna, filozoficzne i naukowe perspektywy”) doszło do skutku mimo podejmowanych do ostatniej chwili prób storpedowania spotkania przez neodarwinistów. Jak relacjonowali tę konferencję niektórzy jej uczestnicy, atmosfera była niezwykła. Podekscytowaniu towarzyszyło napięcie, przerywane gromkimi brawami, przewracaniem oczami, sporadycznie przerywane histerycznym śmiechem. Wszyscy jednak starali się wymieniać poglądy w kulturalnej atmosferze.

Po sympozjum Royal Society opublikowało raport (sierpień 2017 r.), zawierający 19 wykładów znanych uczonych – po połowie zwolenników neodarwinizmu i jego przeciwników Wykłady są – przynajmniej na razie – dostępne online w wydaniu czasopisma Royal Society, „Interface Focus”. Wstęp napisali organizatorzy konferencji: prof. Patrick Bateson (biolog etiolog z uniwersytetu w Cambridge, szef m. in. Towarzystwa Zoologicznego w Londynie), prof. Nancy Cartwright, filozof na uniwersytecie w Durham i Kalifornii, prof. John Dupré, filozof nauki z uniwersytetu w Exeter, prof. Kevin Laland, biolog behawiorysta z uniwersytetu St. Andrews i prof. Denis Noble, biolog fizjolog z uniwersytetu Oksford, a zarazem prezes Międzynarodowego Związku Nauk Fizjologicznych.

Autorzy zauważyli, iż „nie ma wątpliwości, że biologiczne idee ewolucji mają wielki wpływ na nauki społeczne i filozofię”. Uczestnikom spotkania przyświecało hasło Royal Society: Nullius In Verba („Nigdy nie wierz nikomu na słowo”): Zbadaj dowody, nie powołuj się tylko na autorytety, jakkolwiek wybitne. Dowody te mogą być różnego rodzaju: semantyczne, logiczne, matematyczne i eksperymentalne. Ich rola w przyczynianiu się do naszej wiedzy nie jest taka sama i idealnie uzupełniają się nawzajem.

Organizatorzy zwrócili też uwagę, że wszyscy uczeni działają jawnie lub niejawnie, w ramach pewnych założeń metafizycznych, które mogą prowadzić do różnic w interpretacji tego, co jest przyczynowo istotne.

Podczas sympozjum znakomita część uczestników przyznała, że neodarwinizm nie wytrzymuje próby w zetknięciu z dowodami. Pomimo pogardy zdeklarowanych ateistów i neodarwinistów – Richarda Dawkinsa i Jerry’ego Coyne’a – okazało się, że nie ma kontrargumentów przeciwko dowodom przedstawionym m. in. przez Lynn Margulis, Evę Jablonkę, Davida Prescotta i Mae-Won Ho.

Dowiedli oni eksperymentalnie, że komórki nie tylko wykonują adaptacje o zadziwiającej złożoności w czasie niezwykle krótkim, a nie jak twierdził Darwin, w ciągu wielu milionów lat. Co więcej, wskazano, że procesy te nie są przypadkowe. Organizmy mają cele i aktywnie ewoluują, aby je osiągnąć.

Uczeni podważyli darwinowską koncepcję doboru naturalnego. Przywołali prace Barbary McClintock, która prowadziła wieloletnie badania nad pewną rośliną, która miała uszkodzony chromosom. Roślina ta sama naprawiła DNA w krótkim czasie i zaczęła się rozmnażać.

Odkrycia tego typu były głównym tematem konferencji Royal Society, ale jak pośpiesznie zwracali uwagę neodarwiniści ze starej szkoły, żadne z nich nie są nowe. Wiele jest znanych od 10, 30, czy 50 lat i więcej.

Nowością w najstarszym towarzystwie naukowym świata było to, że po raz pierwszy publiczne kworum 300 naukowców uznało centralność tych odkryć dla ewolucji i nie było już miejsca na umniejszanie ich znaczenia.

To spotkanie nie miało precedensu. Taka konferencja nigdy nie wydarzyłaby się kilka lat wcześniej. Byłoby to zbyt politycznie niepoprawne. Eva Jablonka podkreśliła, że zadziwiające dane płyną z różnych dziedzin i nie da się podważyć tych dowodów.

Zatwardziali neodarwiniści od dziesięcioleci twierdzili, że dobór naturalny i selekcja są głównymi siłami napędowymi ewolucji. Jerry Coyne przez lata przekonywał, że liczy się jedynie naturalna selekcja.

Lynn Margulis udowodniła, że ewolucja jest o wiele bardziej kooperatywna niż konkurencyjna. Uczona przez lata była traktowana jak parias. Musiała walczyć o skromne fundusze na prowadzenie badań, a jej artykuł przełomowy na temat symbiogenezy został odrzucony przez redakcję 15 czasopism naukowych. Po jej śmierci Jerry Coyne straszliwie ją oczerniał i publicznie manifestował pogardę za to, że określiła swoich kolegów neodarwinistów mianem niewielkiej sekty religijnej XX wieku, mającej rozległy wpływ na anglosaską biologię.

W połowie XX wieku biolodzy zaktualizowali teorię ewolucji Darwina o nowe spojrzenie na genetykę i inne dziedziny. Powstała tzw. nowoczesna synteza ewolucyjna i od ponad 50 lat dominuje ona w biologii. Jednak od tego czasu naukowcy sporo się nauczyli – mogą na przykład sekwencjonować genomy.

W rezultacie Laland wraz z podobnie myślącą grupą biologów stwierdzili na londyńskiej konferencji, że „nowoczesna synteza” wymaga gruntownych zmian. Uczeni domagają się „rozszerzonej syntezy ewolucyjnej”, „nowego paradygmatu”.

„Bezkrwawa rewolucja” i co dalej?

Podczas sympozjum miały miejsce dwie szczególnie niezapomniane wymiany zdań. Naukowiec z University of St. Andrews David Shuker rzucił wyzwanie Denisowi Noble, który opisał eksperyment usunięcia genów z wici bakterii. Komórki ponownie wygenerowały wici w zaledwie cztery dni i wyhodowały nowe ogony. Ten przykład błyskawicznej ewolucji w czasie rzeczywistym Shuker próbował tłumaczyć oczywiście doborem naturalnym. „To piękny przykład szybkiej neodarwinowskiej ewolucji” – argumentował badacz, który podobnie jak Jerry Coyne, forsuje utrzymanie za wszelką cenę standardowej linii neodarwinistycznej, podkreślającej, że ​​ostatecznie wszystko sprowadza się do „selekcji, selekcji, selekcji”, czyli przypadkowego procesu.

W neodarwinowskim poglądzie celowa ewolucja każdej komórki jest nie do pomyślenia. Prof. Noble odpierał ten atak, ale Shuker usiłował mu przerwać. Noble w końcu stwierdził: „Nie, to Pan musi teraz posłuchać! Kiedyś myślałem dokładnie jak Pan. Od wielu lat przyjmowałem nastawienie redukcjonistyczne. Kiedy ukończyłem studia, byłem patentowanym zwolennikiem redukcjonizmu. Redukcjonizm jest potężny i użyteczny. Nie zaprzeczam. Często go potrzebujemy. Ale to nie wszystko”.

Noble opisał, w jaki sposób bakteryjne sieci regulacyjne przebudowały te geny w ciągu czterech dni poprzez hipermutację, aktywnie poszukując rozwiązania, które dałoby im ogony i umożliwiło znalezienie jedzenia. „Selekcja naturalna tego nie osiągnęła. Zrobiła to naturalna inżynieria genetyczna” – dowodził Noble i kontynuował: „Nie doszedłem do takiego wniosku na podstawie odosobnionych danych. Zajęło mi to wiele lat analiz, prac i eksperymentów, by dojść do tej perspektywy”.

Noble stwierdził, że biologia to nie tylko oddolne podejście, że gen nie ma szczególnej roli przyczynowej. Od samego początku istnieją skomplikowane systemy z licznymi sprzężeniami zwrotnymi oraz hierarchiczną strukturą. Pięć lat temu taka „herezja” nie byłaby tolerowana na konferencji naukowej.

Inna gorąca wymiana nastąpiła pomiędzy Russellem Lande a Sonią Sultan, która przy okazji badań nad plastycznością roślin wykazała, jak straszliwe zakłamanie panowało od kilkudziesięciu lat w nauce. To było sedno tego spotkania. Gorszy, neodarwinowski model teorii ewolucji od zawsze rządził biologią żelazną ręką. Grupa zagorzałych ateistów przekształciła neodarwinizm w rodzaj popkultury.

W kolejnej wymianie zdań sir Patrick Bateson z Cambridge odpowiedział w sposób nie budzący wątpliwości: „dobór naturalny nie jest już sprawcą ewolucji”.

Neodarwinowski redukcjonizm po raz pierwszy został oficjalnie zakwestionowany. Dokonała się bezkrwawa rewolucja. Czy to znaczy, że pojawi się nowa teoria, lepiej wyjaśniająca genezę życia? Z pewnością tak, ale nie nastąpi to prędko.

W dniu inauguracji swojego pontyfikatu papież Benedykt XVI – żywo intersujący się teorią ewolucji – podkreślił: „Nie jesteśmy przypadkowym i pozbawionym znaczenia produktem ewolucji. Każdy z nas jest owocem zamysłu Bożego. Każdy z nas jest chciany, każdy miłowany, każdy niezbędny”.

Agnieszka Stelmach
http://www.pch24.pl/

Komentarze 44 to “Świecki dogmat przełamany. Naukowcy krytykują „teorię Darwina”.”

  1. Birton said

    Istotne, że Żydzi też pochodzą od małpy

  2. Boydar said

    „… najstarsze towarzystwo naukowe na świecie …” mieści się w City of London. A jeżeli zmieniło pogląd to tylko z uwagi na brak wskazówek zbieżnych z darwinizmem w Koranie. No to jak mają aklimatyzować te parę milionów kozojebców ? One są be-żowe, ale nie głupie. Jak im będą wciskać ze Mahomet nic się nie znał na genetyce to zarżną dla przykładu kilku „profesorów” i taki będzie „nowy rozdział historii”.

  3. Zoolog said

    Ja nie krytykuję teorii Darwina. Co on miał pomyśleć obserwując swoich kolesi? Czyli małpy w kapeluszach i chałatach. To żydy właśnie pochodzą od małp. Nie da się ukryć patrząc na te zarośnięte pyski i ich zwierzęcą chciwość.

    Oby jak najszybciej można było ich oglądać w ZOO.

  4. Cedric said

    Człowiek neandertalski mógł być zwykłym człowiekiem , który wyginął z powodu niedoboru jodu i niedoczynności tarczycy.

    Front Neuroanat. 2013; 7: 19.
    Published online 2013 Jul 16. doi: 10.3389/fnana.2013.00019
    PMCID: PMC3712268
    Role of maternal thyroid hormones in the developing neocortex and during human evolution

    Denise Stenzel and Wieland B. Huttner*

    Interestingly, Dobson (1998) proposed that Neanderthals suffered iodine deficiency disorders, possibly caused by the inland environment or by genetic differences of their thyroid gland compared to modern H. sapiens. The cold climate might have forced Neanderthals to move further inland, away from thyroid hormone and iodine-rich shore lands and diet, resulting in cretinism due to iodine deficiency. Distinctive Neanderthal skeletal traits are identical to those of modern humans that suffer from cretinism. And vice versa, human cretin skeletons resemble Neanderthals much more than modern humans (Dobson, 1998).

    Poza tym krzyzował się z innymi rasami ludzkimi.
    http://kopalniawiedzy.pl/Homo-sapiens-sapiens-neandertalczyk-czlowiek-wspolczesny-DNA-genom,24043

  5. ibrahim ibn jakub said

    sorry, trzeba być debilem żeby wierzyć w teorię darwina

  6. NC said

    „Kolejnym przykładem jest przyjęta przez Radę Europy, obszerna rezolucja zabraniająca podnoszenia wątpliwości na temat ewolucji”
    Zabraniają także kwestinowania rozmiarów holocaustu.

    „Nauczanie wszystkich zjawisk dotyczących ewolucji jako fundamentalnej teorii naukowej ma zatem kluczowe znaczenie dla przyszłości naszych społeczeństw i naszych demokracji”
    Zwracam uwage na przymiotnik „naszych”.

    Myślę, że kto i po co jest w miarę jasne.

  7. prawo said

    I znowu muszę powtórzyć, że za żydami i ich durnymi, wydumanymi „teoriami” nie nadążysz choćbyś chciał. Powszechnie wiadomo, że żydzi to najmniej bystry narodek na świecie. Dowodem na to jest powszechnie znany a przez nikogo nie dostrzegany fakt-dowód, że żydzi przez 2000 lat(!) nie rozpoznali prawdziwego Zbawiciela Jezusa Chrystusa i Maryji matki Bożej, których to rozpoznają nawet małe, niepiśmienne dzieci jak w Fatimie, Lourdes, la Salette czy Gietrzwałdzie. Są wyjątkowo mało spostrzegawczy i stąd te ich „błyskotliwe” teorie ewolucji, względności i wielkiego wybuchu! (najlepszy jest oczywiście „wielki wybuch” – walnęło coś z niczego i powstał Wszechświat).

    To są brednie dla jeszcze głupszych od nich szabes-gojów. Nie ma ani jednego dowodu na te brednie mośka Darwina w odróżnieniu od tysięcy dowodów na zaistnienie potopu ok. 4400 lat temu.

    Dodam ciekawy materiał dowodowy na te ich brednie:
    KOLUMNA GEOLOGICZNA – Obalanie teorii ewolucji

    i jeszcze:
    Zagadka Mamutów w tym mamut Bieriozowka – bardzo ciekawe odesłanie głupka-rabina Darwina wprost do klopa:

  8. Wimar said

    Teorię Darwina w sposób bezkonkurencyjny ośmiesza pastor Ken Hovind zamieszkały w Pensacola na Florydzie. Jego wykładów słucha się z prawdziwą przyjemnością.
    Przesyłam link do jednego z nich: .https://www.youtube.com/watch?v=_lKrE-L0G-8

  9. AlexSailor said

    O ja p***ę.
    Tyle bełkotu, a przecież teoria ewolucji została już ze sto razy obalona.
    Pozostała tylko religia ewolucji.

    Ewolucja to kłamstwo brzemienne w skutki, którego celem jest odwrócenie uwagi ludzi od stwórcy.
    A podstawowym obowiązkiem człowieka, jest uwielbienie Stwórcy, o którym wyznawcy religii ewolucji nawet nie dopuszczają myśli.

  10. Marucha said

    Re 7:
    Żydzi to naród durny.
    Władający 80-90% bogactw Ziemi.
    Umiejący narzucić swój punkt widzenia rządom i masom ludzkim.

  11. Magister said

    Dr Kent Hovind założył Creation Science Evangelism w 1989 roku w Pensacoli na Florydzie. Od tego czasu przez wielu został uznany jako przodujący autorytet w zakresie nauki i Biblii. Odbył wiele międzynarodowych podróży z wykładami na temat stworzenia i ewolucji. Brał udział w tysiącach wydarzeń, takich jak: prowadzenie seminariów w szkołach państwowych i prywatnych oraz na uniwersytetach, w kościołach, na obozach, w radiu i telewizji. Dodatkowo zmierzył się w debatach z wieloma profesorami i naukowcami uczelni w całych Stanach Zjednoczonych. Jego celem jest przedstawienie naukowych dowodów wspierających biblijną historię dosłownego sześciodniowego stworzenia.

    Dr Kent Hovind w więzieniu. 2005 rok

    Prawdopodobnie niektórzy z Was już wiedzą, że Kent Hovind od kilku lat znajduje się w więzieniu. Został oskarżony o unikanie płacenia podatków.
    Oto jak wygląda oskarżenie Kenta Hovinda. Ponieważ prowadzi dużą służbę o nazwie CSE, pracowało tam 30 osób. IRS (urząd podatkowy Ameryki) oświadczył, że praca tych 30 osób powinna zostać opodatkowana i że przypuszczalnie nigdy do tego nie doszło.
    Czekaliśmy aby najpierw zapoznać się z sytuacją z możliwie wszystkich stron. Grupa zajmująca się publikacją materiałów Hovinda w języku holenderskim złożyła wizytę Pani Hovind oraz synowi Eric’owi Hovind w 2007 roku. Ich wyjaśnienia okazały się dla nas bardzo istotne. Kent Hovind nadal uważa się za niewinnego. Każda osoba pracująca dla CSE uznawana była przez Hovinda za misjonarza, włącznie z nim samym. Nikt więc nie znajdował się na tak zwanej liście płac. Pieniądze, które wpływały od ludzi jako wsparcie dla służby, były dzielone pomiędzy Hovinda i wszystkich pracowników. Każdy osobiście wypełniał zeznania podatkowe deklarując otrzymane kwoty, włącznie z Hovindem. Tak więc podatki były płacone. Jednakże wymiar sprawiedliwości uznał, że nie było to prawidłowe i założono sprawę. Rozpoczęto odpowiednie procedury.
    Kent przyjaźnił się z ludźmi, którzy wspierali go finansowo i udzielali porad prawnych. Zawsze twierdzili, że jego sposób rozliczania podatków jest prawidłowy.
    Ten kto orientuje się w rozwoju tendencji do kontroli społeczeństwa w Stanach Zjednoczonych, łatwo może zrozumieć, że tak wpływowy człowiek jak Kent Hovind był dla wielu osób przeszkodą. Dlatego też uważamy, że świadomie dążono do tego aby wyeliminować Hovinda w jego usługiwaniu i to jest głównym powodem dla którego otrzymał surowy wyrok 10 lat pozbawienia wolności. Wypowiadał się bowiem nie tylko w kwestii kreacjonizmu i ewolucji, ale także w sprawie Wolnomularstwa (Masonerii) i Nowego Porządku Świata.
    Aktualnie służba CSE jest prowadzona przez syna Kenta Hovinda Erica. Sprzedaż wykładów w Ameryce i w Holandii nadal jest kontynuowana. Eric Hovind przejął także na siebie pracę mówcy na wszystkich zaplanowanych spotkaniach.
    Z przykrością również dowiedzieliśmy się, że żona Kenta Jo, także otrzymała wyrok 1 roku pozbawienia wolności. Powodem dla którego została skazana był fakt, że jej pismo znajdował się na niektórych czekach (które były częścią ‚dowodów’) co wskazuje, iż pomagała w „przestępstwie”.

    Dr Kent Hovind wychodzi na wolność. 2015 rok.

    Proces Kenta Hovinda wywołał dużo kontrowersji wśród amerykańskich chrześcijan. Podniosło się wiele głosów, że sprawy finansowe, o które został oskarżony, są jedynie pretekstem, aby uciszyć niepoprawnego ewangelistę. Hovind w swoich wykładach propagował kreacjonizm młodej Ziemi i nawoływał do odrzucenia teorii ewolucji na rzecz biblijnego opisu stworzenia.
    W 2006 r. Kent Hovind został oskarżony o structuring – rozbijanie dużych transakcji na wiele mniejszych celem uniknięcia obowiązku raportowania. W Stanach Zjednoczonych każda transakcja gotówkowa powyżej kwoty 10 000 $ jest obowiązkowo zgłaszana przez instytucje finansowe do Departamentu Skarbu. Rozbijanie dużych transakcji na wiele mniejszych jest również przestępstwem. Prawo to miało w zamierzeniu przeciwdziałać praniu brudnych pieniędzy.
    Hovind oraz jego żona dokonywali wielu wypłat w kwotach niewiele przewyższających 9000 $. Oskarżony bronił się, że po prostu regulował wydatki związane ze swoją służbą w gotówce oraz że wykonywał również transakcje powyżej 10 000 $ i każda z nich była zgodnie z prawem zgłaszana.
    Zarzucono mu również niepłacenie podatków od wynagrodzeń. Hovind twierdził, że uważał tych, którzy wykonywali pracę, za niezależnych wykonawców odpowiedzialnych za płacenie podatków we własnym zakresie, a nie zatrudnionych pracowników.
    Agenci IRS kilkukrotnie nachodzili jego mieszkanie i zajęli 10 nieruchomości, które były częścią Dinosaur Adventure Land – kreacjonistycznego parku edukacyjnego. Hovind wnosił pozwy przeciwko rządowi, jednak nie przyniosły one skutku.
    W 2007 r. sąd uznał Kenta Hovinda winnym wszystkich 58 zarzutów, a jego żonę winną 44 zarzutów. Jo Hovind odbyła karę roku więzienia. Kent Hovind pozostaje w więzieniu do dziś.
    Rodzina i przyjaciele uruchomili akcję „uwolnić Kenta Hovinda” (freekenthovind.com), do której przyłączyło się wiele osób. Przekonują oni, że ewangelista został niesłusznie oskarżonyoraz że był  źle traktowany (m.in. przenoszono go kilkadziesiąt razy do więzień w różnych stanach). Poddają także w wątpliwość bezstronność i uczciwość sędzi Margaret Casey Rodgers.
    Gdy zbliżał się termin wypuszczenia kreacjonisty, postawiono mu kolejne zarzuty.
    Kent Hovind zza krat podejmował próby kwestionowania zatrzymania jego własności przez IRS. Według Pensacola News Journal Hovindowi orzeczeniem sądu zabroniono kwestionowania zajęcia mienia. Jako że sporządzał i wysyłał dokumenty w tym temacie, m.in. ostrzegające potencjalnych nabywców o zajęciu mienia, zostały mu postawione zarzuty oszustwa korespondencyjnego (mail fraud), spisku dla dokonania oszustwa oraz obrazy sądu.
    Jednak ława przysięgłych nie mogła dojść do rozstrzygnięcia w sprawie tych oskarżeń. W marcu 2015 r. uznała go jedynie winnym obrazy sądu.
    W przeddzień ponownego rozpatrzenia sprawy rząd odstąpił od oskarżeń, a niedługo potem sędzia Margaret Casey Rodgers uchyliła wyrok za obrazę sądu.

    Kent Hovind został wypuszczony na wolność 10 lipca 2015 roku.

  12. Marucha said

    Re 9:
    Teorię ewolucji obalano… no i co? Wciąż jest podawana jako obowiązująca prawda do wierzenia pod rygorami prawno-administracyjnymi.
    Liczbę 6 milionów ofiar Auschwitz obalono definitywnie…. no i co? Wciąż podaje się liczbę 6 milionów, a kto wątpi, podpada pod paragrafy,

    To tak apropos wkurzającego mnie powiedzonka, że „prawda się sama obroni”.
    Taki ch…!

  13. Jacek 2 said

    Re.1,3
    My małpy wypraszamy sobie takie porównania.

  14. Jacek 2 said

    Re.10
    Gospodarz to tak na poważnie czy tylko sobie żartuje?

  15. Greg said

    @8 Wimar.
    ,,Teorię Darwina w sposób bezkonkurencyjny ośmiesza pastor Ken Hovind”
    Dr. Kent Hovind, nie jest kabareciarzem, żeby ośmieszał.
    To poważny gość, który podaje fakty, podpiera się dowodami, który był, i jest znienawidzony przez poprawność polityczną.
    Oglądałem wszystkie jego pasjonujące wykłady, i również polecam zobaczyć.
    Szczególnie ,,Zagrożenia ewolucji”.
    Teraz jak słyszę, że Świat ma miliony, a nawet miliardy lat, to pękam ze śmiechu!
    To Hovinda uważam za odważnego pioniera, który nie bał się sprzeciwić temu ,,naukowemu” szwindlowi, jakim jest teoria ewolucji.

  16. prawo said

    @10 Marucha said 2018-02-14 (środa) @ 20:02:05

    Podałem wszak prosty dowód.
    Na ten Pana zarzut mogę jeszcze przywołać analogię, że jak czyjaś żona zawładnie domem, samochodem i wszystkim innym należącym do męża to nie znaczy, że ona jest mądra. Kobiety tak jak żydzi wywołują wojny ciche, nienawistne, trwające latami wojny domowe. Ich mściwość i okrucieństwo w tych zmaganiach jest często odrażające. Takie jest smutne podobieństwo żydów i kobiet. To, że weszły w posiadanie to nie znaczy, że są mądre.

  17. Wimar said

    Re 14 Greg
    „Dr. Kent Hovind, nie jest kabareciarzem, żeby ośmieszał. To poważny gość, ”

    A jednak! Zapewniam Pana że nie jest ponurakiem.
    Jego wykłady trwają ok 2-3 godz. W tym czasie aby audytorium utrzymać w uwadze podaje dość dowcipne porównania, opowiada dykteryjki z życia rodziny a nawet robi proste, zabawne eksperymenty z pomocą publiczności. Ośmiesza, bo wykazuje idiotyzmy teorii ewolucji , które dla oficjalnego świata nauki stały się czymś w rodzaju świeckiej religii, a której obowiązkowo muszą się uczyć w szkołach nasze dzieci tracąc przy tym wiarę.

    Tak apropos. Pani dr Małgorzata Kubicka tez jest dobra w tym temacie: .https://www.youtube.com/watch?v=a12Qdsr09-M

  18. Cedric said

    https://rzymski-katolik.blogspot.com/2016/03/ewolucja-to-teoria-dewolucja-to-fakt.html

    http://opoka.giertych.pl/

  19. Greg said

    Dobra, niech będzie, wiem, że nie jest ponurakiem.
    Wykłady nie są drogie, takie DVD (8 wykł.) powinno się znaleźć w każdej biblioteczce (dla potomnych).
    Z internetu mogą zniknąć.

  20. Wimar said

    Re 19 Greg

    Ciekawostką jest to, że nie mogąc zamknąć ust K. Hovindowi ani pokonać w akademickich debatach postanowiono go wykończyć tak jak Ala Capone. Zarzucono mu błędy w odprowadzeniu podatku z darowizn tzw. structuring. Dostał za to 10 lat więzienia z czego przesiedział 8. Tak to wygląda demokracja i tolerancja w USA. 🙂

    Nasza Pani Małgosia też jest OK!
    .https://www.youtube.com/watch?v=t8er2hJSoBY&list=PLjUpr2IJF830w3VOlSRXHt3GUm5rrweKf

  21. Greg said

    @20 wimar
    A co się dziwić, jak tam masoni rozdają karty, a Hovind zaczął im mieszać w światopoglądzie, na który mają monopol.

  22. Greg said

    Przepraszam, wkleiło mi się z ,,małej”

  23. Marucha said

    Re 14:
    Oczywiście, że żartuję.
    Żydzi są biedni, nie mają mediów, nie mają dostępu do polityki itd.

    Re 16:
    Zależy, jak sobie zdefiniujemy mądrość.
    Możemy, żrąc obierki w pomyjach, pocieszać się, żeśmy mądrzejszy od tego, który nam te obierki rzuca, sam popijając Dom Perignon do ostryg.

  24. AlexSailor said

    ad 11 @Magister

    Kent Hovind jest po prostu męczennikiem za wiarę i Pana Jezusa.
    Mimo że jest protestantem i co najmniej lekceważąco odnosił się do KK, to jednak on bronił prawdy i chwały należnej Bogu, oraz uświadamiał
    ludzi prostując ich myślenie.
    Jego sprawa pokazuje też czym jest pobieranie podatków współcześnie i jak każdego człowieka można zniszczyć.
    Jeszcze raz.
    Został skazany na 10 lat więzienia, a jego żona na rok.
    Za tak pogmatwaną kwestię, jak sposób rozliczania podatków.
    Na szczęście przeżył, postarzał się, ale nie odstąpił od swoich poglądów i działalności.

    Kazania Hovinda niewątpliwie przyczyniły się do umocnienia w wierze w Boga Ojca Stworzyciela Nieba i Ziemi oraz do
    rozwiania wątpliwości i nawróceń.
    Są logiczne aż do bólu oraz ukazują zakłamanie nauki, edukacji i cel w którym jest to robione.
    Aż wstyd porównując kazania o „mnięłości” wygłaszane z naszych ambon, które kupy się nie
    trzymają i w zasadzie logicznie myślącego człowieka dezorientują.
    Choć zakładam, że kazania głoszone nawet o „mnięłości” i tak muszą jakąś korzyść przynieść,
    na zasadzie ziarna padającego na glebę.
    Bo logika to jedno, a łaska to drugie.

    Niemniej nasuwa się pytanie.
    Skoro Hovind dysponując tak mizernymi środkami potrafił, a pośrednio stał się przyczyną
    coraz śmielszego kwestionowania TE przez naukowców, to jak to się stało, że my
    dysponując takim zapleczem naukowym (setki uniwersytetów) i finansowym,
    oraz organizacją i jednak mediami, mimo widocznych na pierwszy, drugi i trzeci rzut oka
    bzdur TE, nie zniszczyliśmy jej ani w zarodku ani, gdy się rozrastała w przestrzeni świadomości społecznej.
    Ba, próbowano ją pogodzić z wiarą i Biblią, co jest po prostu podważaniem podstawowych dogmatów.

  25. AlexSailor said

    ad 12 @Marucha

    „To tak apropos wkurzającego mnie powiedzonka, że „prawda się sama obroni”.
    Taki ch…!”

    To jeden z implementowanych ludziom memów, takich jak np. „z wyrokami sądów się nie dyskutuje”.

  26. AlexSailor said

    ad 15 @Greg

    A czy można polemizować z TE na poważnie???
    Przecież ten stek bzdur zaprawionych kłamstwem podlewanym grantami, to sam w sobie kabaret.
    Dyskutowanie o czymś takim już jest powodem do rozbawienia, mimo całego tragizmu obecnej sytuacji.
    No i oczywiście Hovind jest tu tylko jednym z wielu, wierzchołkiem góry lodowej, właśnie przez OŚMIESZANIE
    TE tak skutecznym.
    Jeszcze raz.
    Z TE nie ma sensu dyskutować, jest tak bzdurna.
    Nie ma również sensu jej obalać po raz sto któryś, bo jest już DEFINITYWNIE obalona na sto sposobów.
    Można wykazywać tylko jej absurdalność i tym samym OŚMIESZAĆ.
    Co robił Hovind (zamiast wykazywać niemożliwość TE na podstawie np. mikrosilnika elektrycznego
    napędu wici plemnika), i dlatego był tak skuteczny.

  27. Ktoś said

    ad.3
    Wedle migracji ludności ludy tzw semickie pochodzą od afroazjatyckiego korzenia….. i jakieś 2500 pne przeszły z Afryki do Azji Mniejszej zasiedlając (czytaj podbijając) tę ostatnią….

    ale w murzyńskich mitach BOGIEM -MATKĄ plemion afroazjatyckich (więc też i żydów) jest coś co nazwano WIELKĄ GORYLICA

    i być może to żyd Darwin miał na uwadze wywodząc od małpy swoje współziomkostwo…

  28. Polski punkt widzenia said

    (23) Panie Gospodarzu … za pozwoleniem, mam parę pytań.

    Czy, według Pana, ten co kradnie – a międzynarodowe żydostwo (city) przecież utuczyło się na grabieży narodów – jest mądrzejszy od tego co nie kradnie ?
    Pana zdaniem – lepiej, choćby za kradzione, pić szampana niż zadowalać się skromniejszym trunkiem ? Kiedyś pewna celebrytka, zdaje się Weronika Pazura, była żona znanego aktora filmowego, skwitowała swoje „kłopoty” z prawem krótko – „kto nie ryzykuje, ten szampana nie pije”. Czyżby popierał Pan takie postawy życiowe i nazywał to mądrością?

    A może cwaniactwo, spryt żydowski etc., połączone z bezwzględnością, jest mądrością ?

    Z pewnością Pan wie – jak każdy człowiek z bagażem doświadczeń życiowych – że za wszystko, co robi się w życiu, ponosi się konsekwencje, czasem bolesne … inaczej mówiąc, za własne postępowanie trzeba zapłacić (kiedy, to tylko kwestia czasu) … a zatem wniosek, jaki z tego płynie jest dla mnie oczywisty – w tym przypadku, kto grabi czy kradnie, w szerokim tego słowa znaczeniu, i nie liczy się, w perspektywie bliższej lub dalszej, z następstwami, jest nie tylko głupi, ale wręcz bezdennie głupi … i żydzi również zapłacą i to wysoką cenę, za ten wielki rabunek narodów świata. Nota bene komu imponują tacy żydowscy parweniusze, przebierańcy w futrach, obwieszeni złotem, z kupionymi tytułami lordowskimi etc. etc. ?

  29. fax said

    Prawda sama się obroni,. w ostatecznym rozrachunku. U żyda nie znajdzie pan prawdy, bo to kłamca, takim się urodził i takim umrze, to pokłosie kainowe. O prawdę należy walczyć, nie jest dana za darmo, w przeciwnym razie będą, jak słusznie pan zauważył, kazać wierzyć w pochodzenie prawdy od małpy.

    ——-
    Wiara w to, że „prawda się sama obroni”, doprowadziła do świata, w którym króluje kłamstwo.
    Podejrzewam, że to Żydzi są największymi propagatorami tego idiotyzmu.
    Admin

  30. sarmata said

    http://www.inteligentny-projekt.pl/old/index.php?option=com_content&view=article&id=20&Itemid=8

  31. Birton said

    reasumując :
    Żydzi i małpy zapewne wstydzą się , że pochodzą od małpy
    ostatnio Żydzi, pochodzący od małpy, okazali się WROGAMI nr 1 Polaków

  32. markglogg said

    Od już lat 10 (konferencja „Nauka i Religia” w roku 2007 na Uniwersytecie Zielonogórskim) formalnie utrzymuję, że Teorię Neodarwinowską da się wyprowadzić logicznie z Podstawowych Koncepcji ISTOTY ŻYCIA obecnych w Piśmie Świętym zarówno Starego jak i Nowego Testamentu. Bez jakichkolwiek „grzesznych” obserwacji przyrody, także obserwacji środowisk naukowych.

    Dla „zabawy” przytaczam 5 SOLAS Neo – tj. Judeo – Darwinizmu”, ze wskazaniem na religijne źródła tej Neo-Teorii Powstawania Nowych Form Życia:

    1. Sola scriptura (neo)darwiniana admissibile est – neoDarwinian writings alone are acceptable in scientific schools

    (It is modeled on Lutheran SOLA SCRIPTURA, repeating „God’s Wisdom”of St Paul in 1 Corinthians 4:6– „you may learn from us not to go beyond what is written”.)

    2. Solus multiplicatium esentia vitae est – multiplication alone is the essence of life

    (It is taken from the book of Genesis 1:22)

    3. Soli geni character individuum determinant – genes alone determine the character of an individual

    (It is taken from 1 Corinthians 15:36-38 : „What you are sowing is not the body (or soma) which will arise, but the naked grain (germen)… The God gives to every seed the body he intends, for each seed an appropriate for it body”; the idea of such division is present already in Genesis. 1:11-12)

    4. Soli incidentes species novus generant – by accidents alone new species arise

    (Taken from the “Jehovah oracle” urim-tummim or “light and perfection” of hazardous choices, Exodus, 28: 30.)

    5. Sola selectia naturalis motor evolutionis est – natural selection alone is the motor of evolution

    (It is taken from Lutheran SOLA GRATIA – „For it is by grace you have been saved, through faith (…) it is the gift of God not by works” – Eph. 2:8-9; Rom. 11:6)

    czytać więcej: Does the Tantra sign embody the sense of whole Euro-American Civilization? http://markglogg.eu/?p=2144;

    także po rosyjsku: http://markglogg.eu/?p=2159

  33. Marucha said

    Re 28:
    Odpowiem Pani pytaniami na pytania, niczym koczownicy:

    Czy jest mądrością dozwalanie niewielkiej mniejszości parchatej na to, aby mieli nad nami władzę?
    Czy jest mądrością tolerowanie złodziei?
    Czy jest mądrością chodzenie do kościołów, w których głosi się bardziej Talmud, niż Ewangelię?
    Czy jest mądrością pętanie się wokół żydowskich skurwysynów w nadziei na to, że nam coś ze stołu skapnie?

    Czy jest mądrością powtarzanie bredni, że „prawda się sama obroni” ?

    Żydzi poniosą konsekwencje za jedno. My za drugie. Za to, że choć werbalnie jesteśmy przeciwko Żydom, to faktycznie mamy umysły i serca zażydzone.

    Polacy są durniami wysokiej klasy. Chyba tylko Litwinów można z nimi porównać.

  34. Boydar said

    Z „nami”, Panie Gajowy, z nami … 🙂

  35. Jacek 2 said

    Re.23
    Nie chodzi o stwierdzenie faktów, trochę mnie zaskoczył jakby cień podziwu ze strony Gajowego. Może to tylko takie moje wrażenie.

  36. Ale dlaczego? said

    Panowie.
    Królową cnót jest pokora.

    I Darwin miał trochę racji, i kreacjoniści mają trochę racji.
    Wygląda n to, że i jedni i drudzy tak naprawdę zasadniczo jednak się mylą.

    Dlaczego?
    Podzielam poglądy dużo mądrzejszych i bezkompromisowych ludzi ode mnie. Jestem tylko konsumentem, choć wybrednym, informacji.
    A więc…
    Wygląda na to, że Wszechświat jest tak skonstruowany, by powstawało życie. A w rezultacie rozum.
    Zaś życiem w większości kieruje genetyka. Tj. program zaszyty w genomie. Który… prawdopodobnie powstał, bo tak wynikało z logiki materii i fizyki naszego Wszechświata.
    Stworzyły się galaktyki, sorry.
    Powstały atomy, choć wcale nie musiały. Następnie galaktyki. Następnie gwiazdy. Następnie w wyniku umierania tych gwiazd powstawały nowe pierwiastki, wyrzucane w przestrzeń kosmiczną. Następnie z tej mieszaniny gazów i popiołów powstawały nowe gwiazdy, z mniejszymi „zagęstnikami” planet wokół. Bliżej gwiazd było więcej cięższych pierwiastków i tam powstawały planety skaliste. Na nich, wokół przeciętnych gwiazd, w przeciętnej odległości skalistych planet od gwiazdy były warunki, by woda była w stanie ciekłym. Zaś węgiel, najbardziej „reaktywny” pierwiastek, tworzący najbardziej skomplikowane związki chemiczne, jest jednym z najpowszechniej występujących pierwiastków powstających w gwiazdach.
    A więc życie musiało powstać. A dlaczego takie a nie inne????????
    Wynika to z budowy materii i fizyki. Genom to wytwór zupy wodnej i związków węgla. Wg badań, życie na Ziemi jakieś 2-3 mld lat trwało na etapie mikrobów. Przekształcenie genomu tak, by powstały wielokomórkowce dał kopa życiu. W ciągu kilkuset milionów lat powstało większość tego, co znamy jako życie na Ziemi. Przepraszam, większość zdążyła dawno wyginąć. M.in. z powodu zderzenia woli przetrwania gatunków (genomu) z… przypadkiem, doborem naturalnym.

    Na każdym etapie kosmologicznym materia mogła mieć o ułamek inne parametry i nie zaistniały by warunki kolejne. A tylko opisałem najważniejsze etapy.
    Co do etapów biologicznych, to niestety jestem jeszcze większym laikiem. Ale czuję, że jeśli coś nie zniszczy całkowicie w danym miejscu życia, to ono wcześniej czy później się odrodzi. Bo jest tak silne, bo genom chce się powielać. Bo tak ma w programie, który wynika z naszego całego Wszechświata.

    A czy Wszechświat stworzył Bóg? Wierzę że tak.
    Albo jest skutkiem niesamowitego ciągu zbiegów okoliczności…

    Jeszcze jedno. Czy nie jest powiedziane, że Bóg jest istotą poza pojmowaniem ludzkim?
    Prosty kreacjonizm to wytwór prostego umysłu ludzkiego.
    Cały Wszechświat pełen życia i rozumu, stworzony, tak, by to życie i rozum powstały, to naprawdę niesamowita wizja…
    Godna Boga wszechmocnego.
    A nie wyobrażenia Boga jako starca z laską…

  37. Re: 33 Marucha.
    Ale ktos (jak nie my tutaj w Gajowce) winnismy tym naszym polskim idiotom I skonczonym durnom wskazywac wlasciwa droge I polskie myslenie o wlasnej Ojczyznie, bo nikt za nas tutaj w Gajowce nie zrobi ani nas nie wyreczy.
    Jak najbardziej opier….alac, krytykowac nasza polska gawiedz wpatrzona w plazmowe szczekaczki I inne talmudyczne „lonety”…
    =====================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  38. fax said

    re29
    Najprawdopodobniej, jak większości obowiązujących „prawd”. Przez 300 lat, wgryzając się w naszą cywilizacje i religie, zmienili reguły i obowiązujące prawdy tworzące naszą cywilizacje i wiarę.

  39. fax said

    re33
    Jeśli nie świadomie to pól gwizdka,.

    Bogu dziękować, iż zechciał nagłośnić problem żydowski w Polsce, oby to było zarzewie polskiego owocu.

  40. Polski punkt widzenia said

    (33) Szanowny Panie Gospodarzu !

    Co prawda, uchylił się Pan taktycznie od odpowiedzi na moje pytania, ale … brak odpowiedzi jest także odpowiedzią, może nawet bardziej wymowną. Rzecz jasna, nie miał Pan obowiązku przedstawiania swojego zdania (stanowiska) na poruszone przeze mnie tematy – to przede wszystkim kwestia grzeczności. 🙂

    Odnośnie zestawu pytań, moim zdaniem tendencyjnych, zaprezentowanych przez Pana, odpowiem następująco: dokładnie takie same pytania (a nawet kilka dodatkowych, np. w sprawie przyjmowania tzw. uchodźców i polityki multi kulti) mógłby Pan zadać prawie wszystkim nacjom na świecie … żeby nie być gołosłownym wymienię tylko niektóre narody, które – idąc tokiem pańskiego rozumowania, w oparciu o te pytania i końcowy wniosek – swoją głupotą „biją na głowę”, tak pogardzany i wyszydzany przez Pana, Naród Polski.

    Zacznę od Szwedów, dobrze Panu znanych, których głupota nie ma dna. Podobnie Francuzi, Niemcy, Brytyjczycy, Holendrzy etc. etc., którzy biją rekordy głupoty ! A Amerykanie, jako społeczeństwo, według pańskiego myślenia, są wyjątkowo tępi i skretyniali. Można by tak jeszcze długo wymieniać … jednym słowem – prawie wszystkie narody na świecie są durne !

  41. Marucha said

    Re 37:
    Panie Jaśku, od wielu lat nic innego właściwie nie robię: próbuję polskim idiotom wskazywać drogę, którą powinni iść.
    Skazane na powodzenie… niczym wyleczenie pedofila.

  42. Marucha said

    Re 40:
    Nie przeczę, że inne narody gonią nas w wyścigu o Złoty Medal Idioty. I wcale mnie to nie cieszy,

    Polska miała na samym starcie o wiele lepsze przesłanki, aby pójść drogą rozumu. Zarówno wiedzę historyczną z pierwszej ręki, jak i wspaniałe wprost warunki naturalne (m.in. bogactwa mineralne). A także możliwość sojuszu z Rosją.
    Wszystko zostało spier…ne.
    To by było na tyle.

  43. Polski punkt widzenia said

    (42) Panie Gospodarzu !

    Nie mam zamiaru licytować się z Panem, który naród „zasługuje” na Złoty Medal Idioty.

    Z mojej perspektywy, ewidentnie – zważywszy choćby na ochocze przyjęcie, przez niektóre państwa, niezliczonych mas tzw. uchodźców – na takie odznaczenie, złotym to za mało, ale Diamentowym Medalem Idioty :-))), należy się w pierwszej kolejności Szwedom, Niemcom, Francuzom, Brytyjczykom, Włochom … w przeciwieństwie do nich Polacy zachowali zdrowy rozsądek i zdecydowanie wypowiedzieli się przeciwko zbrodniczej (żydowskiej) polityce multi kulti i „kulturowego ubogacania” Polskiego Narodu. Doskonale Pan wie jak wygląda to „ubogacanie” w Szwecji. Nie piszę niczego odkrywczego, o tym powszechnie wiadomo.

    Nie wiem z jakich powodów, być może osobistych, śmiało twierdzi Pan, że żydzi są mądrzy czy mądrzejsi a inni (nie – żydzi) są głupi czy głupsi – dowodzić tego mają, według Pana, ich „zdolności” w ograbianiu wielu narodów świata czyli przejęcie, nieistotne jaką drogą, 80 – 90 % bogactw ziemi i zdobycie tym samym władzy w światowej polityce oraz w światowych mass mediach etc. etc. …

    Wobec powyższego odwołam się choćby do historii naszego kontynentu i przypomnę, że żydzi przez wieleset lat, i to po wielokroć, byli wyrzucani z wielu państw europejskich (i z reguły to, co nagrabili, musieli zostawić) – czyli powtarzali te same „błędy” i niczego się, na tych „błędach”, nie nauczyli. I tak jest do dziś. Tylko ludzie głupi nie uczą się na błędach.
    A historia, jak Panu wiadomo, lubi się powtarzać … zatem nie ma czego żydom zazdrościć, zwłaszcza ich „mądrości”. :-)))

    Mało tego, żydzi zawsze i wszędzie robili sobie z innych ludzi wrogów – co dowodzi ich arogancji i niemałej głupoty, bowiem człowiek mądry, bez konieczności, nie stwarza sobie niepotrzebnie nieprzyjaciół. Dziś – po aferze rozpętanej przez izraelską ambasador w Polsce – narobili sobie żydzi niemało kolejnych wrogów. Ot „wdzięczność” żydowska za ratowanie (przez Polaków, narażających życie własne i najbliższej rodziny), podczas niemieckiego terroru okupacyjnego, społeczności żydowskiej od śmierci – czyli szkalowanie i niszczenie Narodu Polskiego oraz niewyobrażalna grabież dorobku kilku pokoleń Polaków.

    Nie będę szerzej pisać o tej żydowskiej szopce z drzewkami – w gruncie rzeczy uwłaczającej Polakom. Poniżające i nic nie warte są świadectwa moralności wystawiane przez żydów, którzy sami nie ukarali w Izraelu żydowskich zbrodniarzy z czasów II wojny światowej (a było ich niemało, np. w żydowskich gettach, w policji żydowskiej czy w żydowskim gestapo).uste

    Na zakończenie, tak pokrótce … wbrew pozorom (mimo rzekomej władzy i bogactwa) żydzi utracili instynkt samozachowawczy i staczają się po równi pochyłej – ale to tylko moja opinia.

    Dziękuję uprzejmie za dyskusję.

    ——
    Pozostawiam Panią z jej poglądami.
    Niech Pani uważa, aby nie oszukiwać samej siebie.
    Admin

  44. ksya said

    O prawdzie, która jest instancją Bożą, naturą, rzeczywistością, bezkompromisowością. Nie musisz jej bronić, bo ona prostu jest, stworzona, krzycząca w twarz, oto Jestem, Ja prawda, twój Bóg !

    Dlaczego ludzie poddają w wątpliwość rzecz tak oczywistą, jak i samego tej prawdy Stwórcę ? Jak to się stało, ze mądrzy i uczeni wątpia w prawdę, o której stare porzekadło mówi, „prawda sama się obroni” !
    Nie wymaga ona ingerencji Boga, bo jest nim samym ! On jest panem tego świata, nikt inny, jak natura stworzonej rzeczy.

    Ale żyjemy w czasach antychrysta, od 300 lat, judasza, wichrzyciela, fałszerza, ma on wiele imion,. tenże, za pośrednictwem swych wysłanników, żydów, przy władzy i finansach, zakłamuje Boga, zaprzecza, zakazuje jego, jej istnienia, poddaje w wątpliwość.

    Dla nich, nie odjechanych do lala land, tam gdzie rozmawia głuchy z niemym.

Sorry, the comment form is closed at this time.