Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Polskie elektrownie produkują…
    Boydar o Wolne tematy (53 – …
    Troll Polonii o Otyłość coraz większym problem…
    Birton o Rozstawiamy figury
    jasiek z toronto o Aktorzy o pedofilii i ofiarach…
    Birton o Rozstawiamy figury
    Troll Polonii o Aktorzy o pedofilii i ofiarach…
    Kwal o Aktorzy o pedofilii i ofiarach…
    Troll Polonii o Reagan też próbował zablokować…
    Marcin o Aktorzy o pedofilii i ofiarach…
    Jowram o Wolne tematy (53 – …
    prostopopolsku o Ignacy Matuszewski. Oficer, kt…
    Antares o Aktorzy o pedofilii i ofiarach…
    revers o Reagan też próbował zablokować…
    Krzysztof M o Józef Maria Bocheński: Totaliz…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 496 obserwujących.

Imperium Kulczyków wyrosło w lesie

Posted by Marucha w dniu 2018-02-16 (Piątek)

Jan Kulczyk zaczynał interes od zbierania grzybów i jagód. Skończył jako właściciel ogromnego majątku, zdobytego dzięki przychylności polityków

Majątki najbogatszych obecnie ludzi miały początek w latach 80-tych. Dobrym przykładem jest Jan Kulczyk, który z rozbrajającą szczerością przyznał w 2004 r. przed komisją śledcza ds. prywatyzacji Orlenu, ze pierwszy milion dostał od ojca.

Wiadomo, że ojciec Jana Kulczyka, Henryk, mieszkał w RFN. Poprzez syna sprowadzał do Niemiec jagody i grzyby. Młody Kulczyk był też wtedy właścicielem firmy produkującej w Polsce pastę czyszczącą BHP. Jego interesy przyspieszyły, kiedy w 1988 r. podpisał umowę z Volkswagenem, na mocy której miał wprowadzić tę markę na rynek polski. Trudno nie oprzeć się pytaniu, jak młody wówczas przedsiębiorca dostał tak intratną umowę?

Potem pojawiła się przychylność ze strony władz. Kulczyk dzięki znajomości z ówczesnym wiceministrem handlu wewnętrznego Andrzejem Malinowskim (dzisiaj prezydent Pracodawców Rzeczpospolitej Polski) dostał rządowy kontrakt na 3 tys. samochodów za 150 mln zł dla MSW w 1991 roku.

Do tej pory kontrowersje budzi tzw. prywatyzacja TP SA rozpoczęta za rządów SLD, a dokończona za rządów AWS. Kulczyk w toku negocjacji z rządem ustalił, że w ramach sprzedawanych 35 proc. akcji przejmie blisko 13,6 proc., tak aby sami tylko Francuzi nie mieli pakietu kontrolnego nad TP SA. Kulczyk nie wyjawił jednak skąd weźmie pieniądze na zakup wspomnianego pakietu.

Jan Kulczyk objął akcje TP SA , ale finansowanie tego zakupu zorganizowali w międzynarodowych bankach Francuzi. Najprawdopodobniej więc nie wyłożył nawet złotówki.

Ostatecznie Kulczyk sprzedał France Telecom posiadane przez siebie akcje TP SA w 2005 roku. Zgodnie z umową Francuzi otrzymali nie tylko 13,6 proc. akcji, ale również wzięli na siebie spłatę zaciągniętego przez polskiego biznesmena kredytu. W zamian Kulczyk zainkasował od France Telecom 40 mln euro na czysto wyłącznie za pośrednictwo plus kilkadziesiąt milionów złotych w formie dywidendy. France Telecom potrzebował bowiem „polskiego wkładu” w ofercie, aby wygrać z zainteresowanymi zakupem TP SA zagranicznymi koncernami.

W 1993 r. Kulczyk zaangażował się też w prywatyzację Browarów Wielkopolskich, aby dwa lata później pozyskać partnera strategicznego South African Breweries International (SABI, późniejszy SABMiller), a rok później następuje zakup większościowego pakietu akcji przez partnera strategicznego South African Breweries International. Browarów Tyskich Górny Śląsk. W 1999 r. powstaje Kompania Piwowarska z fuzji Browarów Wielkopolskich i Śląskich.

Ciekawe wątki wyszły też przy okazji komisji śledczej ds. Orlenu. W trakcie posiedzenia komisji, której zadaniem było wyjaśnienie afery wybuchłej 21 października 2004 r., ujawniono notatki Agencji Wywiadu, w których opisane zostało spotkanie Jana Kulczyka z Władimirem Ałganowem w lipcu 2003 w Wiedniu, podczas którego polski biznesmen podobno miał powoływać się na swoje wpływy u prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego w sprawie korzystnej dla Rosjan prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej.

Władimir Ałganow był dobrze znanym w Polsce agentem rosyjskiego wywiadu. [To on wpędził Polskę do NATO i do Unii oraz sprzedał polski majątek narodowy za 100% wartości – admin]

Czytaj także: http://wgospodarce.pl/informacje/46226-prywatyzacja-ciech-to-najwieksza-afera-rzadow-po-psl

Szczęście opuściło Kulczyków dopiero teraz. Dziś doszło do zatrzymań w sprawie nieprawidłowości przy prywatyzacji Ciechu. Nie bez znaczenia jest również nakaz Komisji Europejskiej, na mocy którego Autostrada Wielkopolska ma zwrócić 895 mln zł. Zdaniem Brukseli operator odcinka A2 otrzymał nadmierną rekompensatę z tytułu zmiany ustawy o autostradach płatnych.

Czytaj także: http://wgospodarce.pl/informacje/46237-sypie-sie-imperium-jana-kulczyka

Wreszcie rządzący zainteresowali się także horrendalnymi opłatami, jakie nakłada Autostrada Wielkopolska na polskich kierowców. Wczoraj minister sprawiedliwości zarządził śledztwo, które dotyczy wyjaśnienia okoliczności w jakich doszło do przyznania na 40 lat spółce Autostrada Wielkopolska koncesji, która daje jej prawo do nieograniczonego podwyższania opłat za przejazd zbudowaną autostradą.

http://wgospodarce.pl

Co tu nadzwyczajnego?
Były prezydent III RP, Lech W., dorobił się wygranymi w totolotka i rozwiązywaniem krzyżówek, to niby dlaczego Kulczyk nie mógł zostać miliarderem zbierając maślaki?
Admin

Komentarzy 19 to “Imperium Kulczyków wyrosło w lesie”

  1. Siekiera_Motyka said

    „Browarów Tyskich Górny Śląsk.”
    Piwo jak woda.

    „Szczęście opuściło Kulczyków dopiero teraz. Dziś doszło do zatrzymań w sprawie nieprawidłowości przy prywatyzacji Ciechu. Nie bez znaczenia jest również nakaz Komisji Europejskiej, na mocy którego Autostrada Wielkopolska ma zwrócić 895 mln zł. Zdaniem Brukseli operator odcinka A2 otrzymał nadmierną rekompensatę z tytułu zmiany ustawy o autostradach płatnych.”

    Teraz będzie „odpływ”. Zachodni Rekiny Finansowe zabiorą to co pozwolili zabrać.

  2. karol said

    Moze maslaki byly wowczas w cenie , ale na powaznie ojciec Kulczyka to konfident dzialajacy na zachodzie mozliwe ,ze bral udzial w sprawie ”ZELAZO ” trzeba wiedziec , to zyd co otwieralo wszystkie furtki , cztery lub piec lat temu na festiwalu kultury zydowskiej na Kazimierzu 1 program polskiego radia transmitowal na zywo relacje w studiu gosciem byl Kulczyk , ktory podarowal 20 ml. zlotych i stwierdzil , ze ” jestem jednym z was ” redaktor radia wazelina na to , oby wiecej bylo takich ludzi . I wszystko jasne .

  3. Isreal said

    ad2
    dał im 20 – o wiele za mało? błąd pierwszy

    poszedł do nich się leczyć? błąd ostatni

    przechytrzył

  4. Joe said

    Jesli ktos mysli ze MSZ zajmuje sie dyplomacja ,to naiwny i ciemny ludek.Zarowno za komuny jak i dzisiaj ich interesuje tylko GESZEFT.Na czym mozna zarobic i sie nie narazic.Przykladem niech beda w NY…sprowadzali w kontenerach „dyplomaji”??plyty marmurowe.Az pewnego razu kontener sie wygial czy nawet zalamal w porcie przy wyladunku.Aj waj ilez to bylo wrzasku ze POmylka…Konsula pijaczka znalem i osobiscie mi tlumaczyl to „nieszczescie”.

  5. Ropa i demokracja said

    Admin
    To nie byly maslaki, tylko trufle.
    A jak gajowy zapewne wie, do zbierania trufli najlepiej nadaja sie swinie.

    🙂 – admin

  6. NC said

    Kulczyk to tak zwany „słup” WSI.
    Majątek, któremu słup Kulczyk dał twarz to w rzeczywistości setki milionów dolarów ukradzione przez WSI z FOZZ.

  7. Tekla said

    Czytalam dawno temu wywiad z Kulczykiem ,opowiadal, ze w jednej lawce siedzial z Wachowskim i to on mu zalatwial podpisy Walesy potrzebne do intersow..tzw.prywatyzacji..

  8. revers said

    A co zo o Moarawieckim w artykule ani slowa i Kwasniewskim, jak to Kulczykowi dawal klan bankowcow Morawieckich kredyty na Ciech oraz ustawieni ludzie od prywatyzacji przez Kulczyka za czasow kwasniewskiego a i ojcom duchownym z Czestochowy cos skaplo na remonciki sanktuarzum jak z Giertychem Kulczyk biznesowo pielgrzymowal.

  9. Kapsel said

    Muzeum Historii Żydów Polskich kosztowało 320 mln złotych. Poznaj 7 zaskakujących faktów

    Znamienity Darczyńca – takim mianem w muzeum określany jest dr Jan Kulczyk. Od wielu lat znajduje się w czołówce listy najbogatszych Polaków, uznawany jest za jednego z najbardziej wpływowych przedsiębiorców w Europie Środkowo-Wschodniej. Działa w nieruchomościach i branży surowcowej.

    Czym sobie zasłużył na ten tytuł? Jan Kulczyk przekazał przed dwoma laty 20 mln złotych na budowę Wystawy Głównej Muzeum. Jest to największa jednorazowa dotacja uzyskana od prywatnego darczyńcy na ten cel. Nie ma się co dziwić jego hojności, skoro budowę muzeum wsparł jego główny partner biznesowy z Nowego Jorku – Larry Silverstein, prezes Silverstein Properties Inc., wiodącej nowojorskiej firmy deweloperskiej. Jest ona między innymi odpowiedzialna za odbudowę kompleksu World Trade Center.

    Podobne sumy jak Kulczyk – ale w dłuższym czasie – zebrali dwaj inni, amerykańscy biznesmeni pochodzący z Polski. Znamienitym Darczyńcą stał się Wiktor Markowicz współzałożyciel Północnoamerykańskiego Komitetu Wspierania Muzeum, a także członek Rady Muzeum. Urodził się za Bajkałem w 1944 r., dokąd jego rodzice zostali zesłani do stalinowskich łagrów. Po wojnie wraz z rodziną wrócił do Polski. Studiował matematykę na Uniwersytecie Warszawskim, a w latach 60. wyemigrował do Izraela……

    https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/muzeum-historii-zydow-polskich-kosztowalo-320,193,4,1647553.html

  10. Zbyszko said

    wszyscy mają pretensje do Kulczyka a on po prostu odpowiedział na apel Wałęsy Mazowieckiego itd i wziął sprawy w swoje ręce. Jak ktoś pracuje to ma osiągnięcia.
    Tutaj np:

    można zobaczyć jakiej łódki można się dorobić uczciwym zbieraniem borowików. Leniwi Polacy potrafią tylko zazdrościć ale nikt nie weźmie się uczciwie do roboty.

  11. KOJAK said

    Od 6 NC ! Te w twoje wypociny sa zenujce przypomnajce komunistyczne polajanki ! Typowy belkot polaczka ktoremu zolc pekla ! Zenada ! Od 7 TEKLA !! Gdzie pani te bzdury wyczyta ? Zenada ! OPULC,ZOHYCIC I OBRZUCIC BLOTEM ! ZAPEWNE OBOJE KLEPIECIE BIEDE ZE AZ PISZCZY !

  12. Grzyby powiadacie? A mnie się widzi, że co innego. 🙂

    Łapówka dla Kulczyka, czyli skąd się biorą biznesmeni
    http://www.prawica.net/arch/forum/40228
    ————-
    Tekst z roku 2005

    Łapówka dla Kulczyka

    Rynek ropy i pochodnych. Ten sam, który teraz wnikliwie śle­dzi sejmowa komisja śledcza ds. Orlenu. Na początku lat 90-tych jednak rozchwiany, niestabilny. Z jednej strony ogromne zapotrzebowanie, z drugiej niemoc państwowych molo­chów. Czarna luka. Sposób na szybki majątek liczony w bilionach starych złotych i milionach amerykańskich dolarów. Nieprzypadkowa w tym in­teresie postać Ryszarda Górki. Zaczy­nał – jak większość – od przysłowio­wej „drobnicy”. Garnki do mleka, damskie klapki, wszystko co tylko przynosiło zysk. Rynkiem paliw zain­teresował się w 1988 roku. Po wpro­wadzeniu przez rząd Mieczysława Rakowskiego ustawy o przedsiębior­czości gospodarczej. Skromny począ­tek to wizyta w siedzibie dyrekcji CPN w Szczecinie. Umowa o współ­pracy. Rzut oka na nieczynne od 24 lat nabrzeże rzeki Parnicy. Przebłysk geniuszu – to także łącznik ze Świno­ujściem, a dalej już pełnym morzem…

    AKUMULATORY I MILIONOWY PODATEK

    Górka miał nie tylko pomysł, miał także partnera w tych interesach. ? Firma Haar Petroleum z Kopenhagi obiecała zaopatrywać go w paliwo. Żeby jednak istniała możliwość rozła­dowywania statków, należało pogłę­bić dno nabrzeża. O pięć metrów, na terenie długości 120 metrów. To co miało zająć trzy tygodnie trwało 10 dni. Kosztowało 500 tys. dolarów. – Zarazem było testem mojej wiary­godności – mówi szef Erge. – Dzięki temu dostałem paliwo z odroczonym terminem płatności. Mogłem sprze­dać i dopiero potem się rozliczyć. „» Do Parnicy zaczęły wpływać zbiornikowce. Małe, średnio o zawar­tości 6 tys. ton. Łącznie było ich 38. Ładunek każdego to jednak równo­wartość od 1 do 1,2 miliona dolarów! – Samego podatku dochodowego za­płaciłem 6,5 miliona dolarów. Tylko w 1990 roku 40 mln dolarów obrotu. Wszystko to działo się, gdy nie obo­wiązywały żadne koncesje ani kontyngenty – dopowiada biznesmen.

    Fama o dochodowym interesie szybko rozeszła się w pewnych kręgach. W niektórych wzbudziła po­dziw, w innych zawiść. Tymczasem właściciel Erge przygotowywał się do transakcji, którą po dziś dzień określa „strzałem życia”. Dla porów­nania – Jan Kulczyk produkował wtedy w podpoznańskich Komorni­kach akumulatory. – Przy mnie to był mały pikuś… – słychać. Górka popełnił jednak strategiczny błąd. Ulegając podszeptom prawników podpisał tylko 3-letnią umowę o dzierżawieniu nabrzeża. Jej waż­ność wygasała w 1992 roku.

    NIE ZA DUŻO JASIU…?

    Informacja może nie była tajna, na pewno trafiła jednak tylko do wybranych. Chodziło o dwa wielkie zbiornikowce na redzie Portu Północnego w Gdańsku. Tym razem z ropą, łącznie aż 116 tys. ton. Moż­ną je było przejąć od centrali Ciech. Aby przystąpić do transakcji nie­zbędna była gotówka lub potwier­dzony czek. Równe 20 milionów do­larów.

    Ryszard Górka nie miał tak du­żo wolnych środków. Znał jednak prezesa Ciech-u, Mariana Małeckie­go, poza tym nieżyjącego już Franciszka Pospiecha, prezesa WBK. Bankowiec tak jak Górka był człon­kiem Rotary Club. Pozarządowej, ekskluzywnej organizacji, która za jeden z głównych celów obok dzia­łalności charytatywnej stawia po­moc wzajemną. Pospiech samo­dzielnie nie mógł podjąć tak ważkiej decyzji. Do negocjacji po stronie WBK ostatecznie zasiadł Jan Kul­czyk. Wtedy już z-ca przewodniczą­cego Rady Nadzorczej.

    Rozmowy zazwyczaj toczyły się bez świadków. Czasami uczest­niczył w nich również nieżyjący Wojciech Zaremba, szef prawni­ków związanych z Kulczykiem. – Było dla mnie oczywiste, że takich kredytów nie udziela się bezintere­sownie. W grę wchodziła prowizja. Zapytałem otwartym tekstem: – Ile Jasiu…? – opowiada Górka, który usłyszał: pięć procent i od razu zapy­tał: nie za dużo Jasiu?

    Ostatecznie stanęło na czterech. Równowartości 800 tysięcy dolarów. Płatność w ratach, sukcesywnie, tak jak będzie schodziło zakupione pali­wo. – Muszę oddać – postąpił jak dżentelmen. Zaczekał, aż sprzedam… – tyle Górka, który po wszystkim zjadł uroczysty obiad z szefem Ciech-u. Jak się potem dowiedział w mię­dzyczasie wysłano specjalny samochód do Poznania. Wszystko po to, by potwierdzić autentyczność wystawio­nego przez WBK czeku.

    ROK HOSSY

    Szef Erge sprawnie rozwiązał wszystkie logistyczne problemy. Przepompowywaniem ropy zajęło się istniejące do teraz Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych (PERN). Surówka w ciągu 48 godzin trafiła z Gdańska do Płocka. Tam, w Mazowieckich Zakładach Petro­chemicznych i Rafinacyjnych (obec­nie Orlen), nastąpiła przeróbka. -Umowę podpisałem z prezesem Jaskółą. Nie pamiętam już imienia – wspomina Górka. Dystrybucją zajęło się zaś Erge-Petrol, na jego czele sta­nęła córka biznesmena, Anna.

    Wraz ze spływem pieniędzy, co­raz częściej w siedzibie Erge – wynajmowanej od Instytutu Włókien Natu­ralnych przy ul. Wojska Polskiego – bywał Jan Kulczyk. Czasami 2 – 3 ra­zy w tygodniu. Zachowywał się tak, jakby był u siebie. Za każdym razem wychodził z „cegłą” czyli paczką, w której było 100 tys. dolarów. – To były czyste pieniądze. Już po zapłace­niu przeze mnie wszystkich możliwych podatków – twierdzi Górka.

    Szef Erge na początku lekcewa­żył to, że Kulczyk zachowuje się w taki, a nie inny sposób. Mimo uszu puszczał zapewnienia, że ten już wkrótce zostanie najbogatszym Pola­kiem. Na niezliczone propozycje wspólnych interesów odpowiadał nie­zmiennie: „dobrze, pod warunkiem, że zainwestujesz tyle co ja, a zyskami podzielimy się proporcjonalnie”. W pamięci ma za to inne charaktery­styczne zdanie wypowiedziane przez doktora: „Co ty ch…? Myślisz, że nie wiem, ile zarobiłeś na tych statkach?” Na odczepnego dołożył więc ekstra równe 200 tysięcy dolarów.

    Tadeusz Sytek, poseł PSL zwykł potem, parafrazując znaną powszechnie opowieść o darowiźnie dla Jana Kulczyka od ojca Henryka Kulczyka, wołać na jego widok: – O, idzie ten, któremu pierwszy milion dał Górka!

    POWRÓT Z RAJU

    W RPA Ryszard Górka stał na czele polskiej delegacji: brał udział w otwarciu polskiej ambasady, podpi­sał listy intencyjne na dostawę 50 Wilg dla południowoafrykańskiej straży pożarnej i tyluż kutrów dla straży granicznej. – Ale bez uzbroje­nia, tylko z systemem nawigacji – wy­raźne zastrzega biznesmen. Po po­wrocie pojawił się problem przedłu­żenia koncesji na sprowadzanie pa­liw. Tę, którą wydano Górce władze zaakceptowały jako siódmą w Polsce. Obowiązywała od 14 maja do 31 grudnia 1992. Z powodu koncesji sta­nął ostatnio przed powołaną przez Sejm komisją śledczą ds. Orlenu. To, co mówił, odbywało się na niejaw­nym posiedzeniu. Przecieki pojawiły się jednak w Internecie. – Nie widzę powodu, by dalej milczeć. Tym bardziej, że doszło do przeinaczenia pewnych wątków – mówi.

    Koncesje wymyślił Adam Gla­piński, ówczesny minister współpra­cy gospodarczej z zagranicą, członek władz nieistniejącego już Porozumie­nia Centrum, partii – matki Lecha i Ja­rosława Kaczyńskich. Praojciec me­gakorupcji. Teoretycznie miało być tak, że dojdzie do uporządkowania rynku paliw. Z gry wypadną mało wiarygodne podmioty. W praktyce doszło do jednego z największych szwindli w historii III RP. Z ręki do ręki przechodziły gigantyczne sumy pieniędzy. – Ode mnie zażądał rów­nowartości miliona dolarów. Uczciwie zaznaczył, że nie dla niego, tylko na potrzeby PC – relacjonuje Górka. – Pól żartem, pół serio odpowiedzia­łem, że aby dostarczyć taką sumę, a obowiązywały jeszcze stare złotów­ki, potrzebowałbym Żuka. W odpo­wiedzi usłyszałem: „czy tak doświad­czonego biznesmena muszę pouczać, że jest jeszcze inna waluta…” Górka, mimo wszystko, był gotów spełnić to żądanie. Okazało się jednak, że nie obejdzie się bez pomocy pośrednika. Takim miał być doktor Jan Kulczyk.

    DOKTORA CIEŃ

    Pasmo na pozór drobnych wyda­rzeń, które dopiero po latach nabiera­ją prawdziwego wymiaru. Na drodze ku uzyskaniu upragnionego przedłu­żenia koncesji wciąż przeszkody. A to brakuje jakiegoś zaświadczenia, a to czyjegoś podpisu. Szef Erge nie zasy­piał jednak gruszek w popiele. Tym bardziej, że miał świadomość, iż po­woli przestaje się liczyć. – Najpierw była kwestia tzw. bezcłowego kontyngentu do Finlandii, istniała możli­wość zalania tamtego rynku sprowa­dzanym przez Polaków paliwem – przypomina. Mimo poparcia kilku posłów ostatecznie nie dostał zezwo­lenia. – Potraktowałem to jako sygnał ostrzegawczy, czerwona żarówka, ale jeszcze nie pożar. Wysyłał także pra­cowników na spotkania, najczęściej obficie zakrapiane alkoholem, z wy­sokimi urzędnikami z Warszawy. Od nich płynęły jednoznaczne w wymo­wie sygnały. W Poznaniu pojawiła się nowa siła. To doktor Jan Kulczyk, wschodząca gwiazda biznesu. Bez je­go akceptacji nie ma żadnego „dealu”, czyli numeru.

    Dochodziło do licznych negocja­cji, podczas których Górka ciągle słyszał właściwie to samo ultimatum: „albo się przyłączysz do holdingu, który tworzę, albo gorzko pożału­jesz”. Była nawet wspólna wyprawa do stolicy, oprowadzanie po budynku przy ul. Kruczej, pokazywanie nowe­go gabinetu, wreszcie świetlane wizje wspaniałej przyszłości, w której szef Erge odpowiadać miał za szeroko po­jętą branżę paliw. – Dzięki odmowie, być może nie spotkałem się z Ałgano­wem – próbuje teraz ironizować.

    PRZEGIĘCIE

    Wreszcie poniekąd się ugiął, po­szedł na kompromis. Tym bardziej, że wszystkie nowe pomysły – choćby z budową płatnej autostrady, czy też przejęciem browarów skutecznie nie tylko torpedował, ale i przejmował, a potem sam realizował Jan Kulczyk. – Co tu dużo mówić, miał poparcie, przede wszystkim polityków – opo­wiada Górka. Podczas kolejnego spo­tkania przekazał łapówkę – równo­wartość 600 tys. amerykańskich dola­rów. Połowa z umówionej sumy za przedłużenie koncesji na sprowadza­nie paliw dla ministra Glapińskiego. Jan Kulczyk te pieniądze wziął. – Bez zmrużenia oka, choć chyba już wtedy wiedział, że sprawy nie załatwi… -potwierdza właściciel Erge. Odtąd kontakty między Górką i Kulczykiem uległy oziębieniu. Wręcz zerwaniu. Firmy zawiadywane przez Górkę po­padały w coraz większe kłopoty. Kontrole z urzędów skarbowych, taj­ne dochodzenie wymuszone przez Warszawę na ówczesnym komen­dancie wojewódzkim policji, Kazi­mierzu Knoffie. Cala plaga nie­szczęść. Do pracy u Kulczyka prze­szli też najbliżsi współpracownicy – generalny dyrektor, Marek Piotrow­ski (doktorat z matematyki w Mo­skwie, etatowy pracownik Wojsko­wych Służb Informacyjnych) i głów­ny księgowy, Zygmunt Miętki. – Okazało się, że wyhodowałem żmi­je… – mówi z goryczą biznesmen.

    Współpracę zerwała także płoc­ka Petrochemia. Potem nabrzeże w Szczecinie przejęła firma Solo, z dyrektorem Stanisławem Łańcuc­kim na czele, którego zięć zamiesza­ny w paliwowe przestępstwa obecnie przebywa w więzieniu. Ta z kolei zbyła swoje udziały innej – J&S, prowadzonej przez Białorusinów z pol­skim obywatelstwem. Rynek paliw w Polsce został wtórnie podzielony. Nie można oprzeć się wrażeniu, że ściśle według zasad, które opracował i wdrożył dr Jan Kulczyk. – Czy mó­wiąc publicznie na te tematy się nie boję? – Ryszard Górka przez chwilę zbiera myśli. – Odpowiem inaczej. Dopuszczam do siebie każdą myśl. Także najczarniejszą. Chcę jednak, żeby pozostał pewien ślad…

    Jacek Szczepaniak
    Tekst autoryzowany przez Ryszarda Górkę

    Dopisek do artykułu

    Andrzej Aumiller
    p.o. przewodniczącego komi­sji śledczej ds. Orlenu:

    – To co pan Górka mówi dzien­nikarzom, to jak się zachowuje jest jego absolutnie prywatną sprawą. Nie ma czego komen­tować. Tym bardziej, że on w przeciwieństwie do posłów nie musi niczego zachowywać w sekrecie. Nieco inna sytu­acja byłaby w chwili, gdyby to od członków komisji – np. pod­czas konfrontacji dowiedział się czegoś, co jest objęte gry­fem poufności. A tak te wszyst­kie informacje, także na temat pana Kulczyka po prostu trafią do czytelników. Dobrze, że Ryszard Górka upublicznia je pod własnym nazwiskiem, ina­czej byłoby, że źródłem prze­cieku jest poseł z Poznania. A taki status w gronie komisji mam tylko ja…

    Źródło: „powiat poznański tygodnik nr 1” (dotychczas „bezpłatny tygodnik poznański”) nr 1/157, 01-07-2005, nakład 101.000 egz.

  13. NC said

    Re 11, Kojak. Widać i czuć, że językiem dzieciństwa Kojaka nie był język polski.

  14. […] Tekst  wzięty  z  https://marucha.wordpress.com/2018/02/16/imperium-kulczykow-wyroslo-w-lesie/ […]

  15. ksya said

    Elita zwana polską, z Kukułką na czele, to zwykła żydowska polskojęzyczna masa rabunkowa, po prostu żydzi. To banda złodziei żydowskich, która rządzi Polską. Taki duży Kibuc. Nie będę pisał, ze Hitler właśnie przed tym przestrzegał. Kto hoduje żyda, ten przyczynia się do samobójstwa. Polacy, to łatwowierni i spolegliwi `durnie`, dlatego Matka Boska Częstochowska. To przymierze z diabłem wcielonym, to opętanie, to nie igraszka, niełatwo z tego się uwolnić, przede wszystkim uzmysłowić.

  16. Zborowski said

    KSYA masz racje.Z nimi tylko ;RADYKALNEI TRZEBA POJECHAC.
    Bez tej ;;;;;;;;chrzescijanskiej milosci wzgledem tych co cie NISZCZA OD WIEKOW.TO
    ;;;;UNE TO WYMYSLILY dla siebie
    POLACY POWSTANIMY Z KOLAN.BADZIMY BEZ SKRUPULOW

  17. Re: Artykul…
    A zyd chorodowski majac 1000 dolarow w kieszeni (na „kreche”) zakupil caly Gazoprom o wartosci ponad 4 bilionow dolarow, a ze do wladzy doszedl W.Putin, to zyda chorodowskiego zatrzymal na „prywatyzacji” gazowo-paliwowych terminali o wartosci ok. 2 bilionow dolarow. To sie nazywa zydowski „przekret” 1000 lecia, a kulczyk, to moze czyscic buty.

    Podobnie ma sie z zydem billem gatem I najwiekszym na swiecie lichwiarzem rotshyldem…bill gate moze rotshildowi buty czyscic… (mniejsza k…rwa wylizuje d…pe wiekszej k.rwie zydowskiej)…
    Tak wiec najwyzszy czas przerwac k…rewsko-zydowski cyrk i zaczac odrozniac tych, co obiecuja „gruszki na wierzbie” w wersji talmudycznej wolnosci…
    =====================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  18. RA.dio active said

    Coolczyck wiedział że tak będzie ,uprzedziły go że skorzystam z zasłyszanej nazwy stare kijkuty …dlatego upozorował własny zgon w małej klinice…za granicą.proste

  19. Re: 18 RA.dio…
    kulczyk „musia” zejsc ze sceny I oczu swoich „sponsorow”, by zalegalizowac ukradziony (zawlaszczony) majatek nie nalezacy nigdy do niego w wersji „slupa” prywatyzacyjnego uporczywie trzymajacy sie swojej chciwosci…
    =======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

Sorry, the comment form is closed at this time.