Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Upadek Berii i NKWD

Posted by Marucha w dniu 2018-02-17 (Sobota)

W historii świata niewiele jest takich przykładów jak ten. Jeden człowiek w ścisłej konspiracji z kilkoma wyższymi oficerami, zniszczył bandę morderców i kryminalistów, ukrywających się za parawanem tajnej radzieckiej policji NKWD, organizacji zbrojnej, terrorystycznej, liczącej wówczas około miliona członków.

Zwycięski pochód Nowego Porządku Wieków został zahamowany na kikadziesiąt lat. Bez zdobycia Rosji, swiatowi bandyci zachodniej cywilizacji, swoich celów nie osiągną nigdy! WSZYSCY wrogowie Żydów znaleźli się w potrzasku. Nie było żadnej zorganizowanej siły na świecie, która mogłaby się im przeciwstawić i być dla nich niebezpieczna. Zjednoczone syjonistyczne siły USA i Związku Radzieckiego stanowiły pełna gwarancję bezpieczeństwa Żydów przed wszystkimi potencjalnymi wrogami.

Nasycenie do granic możliwości tzw. „sekcyjnymi” (funkcjonariusze organów Berii) Sił zbrojnych Związku Radzieckiego zabezpieczyło przed wykorzystaniem wojska w celu ewentualnego przygotowania przeciw Żydom spisku. Niebezpieczne dla nich elementy zastały zniszczone po zlikwidowaniu Generalissimusa. Horyzont był całkowicie czysty i bezchmurny. Pozostało tylko rozpoczęcie przebudowy świata według nowego Żydowskiego porządku i zbieranie plonów tego kolosalnego zwycięstwa dzisiaj i w przyszłości. . . Z pełnym prawem i bez żadnych obaw żydowscy władcy świata mogli w końcu krzyknąć „L ’AUENIR ESI NOUS!” /przyszłość należy da nas/. Należy sądzić, że powtarzali oni to nie raz w ciągu tych stu trzynastu dni …

To jednak co wydarzyło się później nie było już paradoksem, lecz czymś bardzo zbliżonym do cudu! Początek był bardzo prosty. Zbliżał się jak zwykle okres letnich manewrów i marszałek Żukow poprosił o zezwolenie na przerzucenie do Moskwy w ramach planu ćwiczeń dwóch dywizji pancernych, rozmieszczonych w rejonie Uralu. Zezwolenie takie otrzymał i wkrótce dwie dywizje przybyły pod stolicę (dywizja = od 5 do 15 tyś. żołnierzy).

Te dywizje pancerne, po ich przerzuceniu z Uralu rozmieszczone zostały wokół Moskwy i posłużyły jako wsparcie likwidacji przez Żukowa centrum Żydowskiej władzy w Związku Radzieckim tj. sztabu tajnej policji na Łubiance. Bez tej realnej siły żadne powstania przeciw hegemonii Żydów byłyby po prostu niemożliwe.

Ten, kto nie ma pojęcia jak duża siła była dotychczas skoncentrowana w rękach Berii, powinien przeczytać i pomyśleć o następujących zdaniach opublikowanych przez amerykańską prasę tuż po jego upadku, Otóż w numerze żydowskiego amerykańskiego dziennika „Newsweek” z 20 lipca 1953 r. napisano, że do momentu kieski Berii „jego państwo w państwie” NKWD, składało się z około miliona ludzi, z których połowa zorganizowana była jak prawdziwa armia posiadająca własna artylerię, czołgi i lotnictwo.

On właśnie był decydentem produkcji broni atomowej w Związku Radzieckim, o czym była już mowa. Beria – jak wiadomo – był jednym i pełnym dysponentem tej armii. Aresztować takiego człowieka, jak to się mówi „gołymi rękami” było po prostu niemożliwe.

Chociaż upłynęło już wiele dziesiątek lat od momentu klęski żydowskiej władzy w Związku Radzieckim a świat cięgle przeżywa wszystkie i to w ostrej formie, bezpośrednie następstwa tego celnego uderzenia, nikt dotąd jeszcze nie zna dokładnie wszystkich szczegółów moskiewskiego przewrotu.

Oczywiście, ktoś świadomie stara się w miarę możliwości zatuszować i usunąć z ludzkiej pamięci ten fakt! Ale dlaczego? Oto jest pytanie!

Najprawdopodobniej sprawa ta przedstawiała się następująco. Żadnego „wielkiego spisku” podobnego do spisku Tuchaczewskiego oczywiście nie było i być nie mogło. Dlaczego? Po prostu zastałby on natychmiast wykryty przez licznych agentów Berii i wszyscy jego uczestnicy zastaliby zlikwidowani.

Być może, że w plany Żukowa zostali wtajemniczeni niektórzy oficerowie dwóch dywizji pancernych, które on ściągnął z Uralu. Któryś z tych dowódców albo osobiście Żukow zastrzelił Berię w czasie posiedzenia na Kremlu, co nastąpiło między 16.00 a 16.30 po południu. Natychmiast po tym zabójstwie oficerowie Żukowa zajęli centralę telefoniczną Kremla i na jego rozkaz skierowali nieduży oddział czołgów i transporterów z wojskiem na Łubiankę.

Pojawienie się tej uzbrojonej siły było tak zaskakujące, że nikt z kierownictwa resortu Berii nie potrafił zorganizować oporu. To też cały sztab zastał opanowany błyskawicznie a w tej liczbie również prawa ręka Berii, sam Ignatowicz Izrajełowicz, który dopiero niedawno powrócił z obozu sybirskiego. W obozie tym przesiedział on wiele lat.

Jak wiadomo nikt z mieszkańców Moskwy w dniu tym nie słyszał strzelaniny na ulicach miasta, nie było także żadnych rozruchów, ba, nawet Opera „Dekabryści” nie została odwołana. Innymi słowy „Wielka Rosyjska Rewolucja” nie odbyła się na wzór „Wielkiej Proletariackiej Rewolucji Kulturalnej” Mao-Tse-Tunga, trwające latami z wielkim szumem, gwałtem i trzaskiem, lecz przekradła się do historii „jak złodziej nocy” i chociaż jej rezultaty znane były we wszystkich zakątkach świata, to jednak ogromna większość ludzi nie rozumie jej znaczenia i nawet nie chce uznawać za fakt dokonany?

Ponieważ władza Żydów w Związku Radzieckim nie miała głębokich korzeni i opierała się wyłącznie na terrorze tajnej policji, to zniszczenie jej ”Łubiańskiej Centrali” przez czołgi i żołnierzy Żukowa pociągnęło za sobą niezwłocznie i nieuchronnie całkowite rozbicie tego systemu władzy oraz stopniowe wypieranie Żydów z całego aparatu administracyjnego kraju.

Można z całą pewnością powiedzieć, że Beria został zabity na miejscu i jego „proces” mający trwać rzekomo kilka miesięcy, był tylko inscenizacją. Nadzwyczaj ostrożny marszałek Żuków nie mógł pozostawić żywym tak niebezpiecznego wroga, jakim był Ławretij P. Beria. I ponad wszelką wątpliwość przy tak niespodziewanym uderzeniu na Łubiańskie centrum sił tajnej policji oficerowie zajęli wszystkie stanowiące największą tajemnicę archiwa tej dziwnej organizacji, ze spisami, rejestrami i korespondencją z żydowskimi ugrupowaniami poza Związkiem Radzieckim.

Najprawdopodobniej rzecz się miała następująco: Żukow znał osobiście dowódców tych dwóch dywizji pancernych i był przekonany, że wykonają oni ślepo każdy jego rozkaz. Gdy dywizje zostały wyładowane z transportu i gotowe były do manewru, Żukow wezwał ich dowódców do sztabu i ustnie przekazał im swój rozkaz: natychmiast po powrocie do swoich oddziałów rozpoczęć atak na Łubiankę. Ryzyko było zbiorowe, ale Żukow po prostu nie miał wyboru: był człowiekiem skazanym przez Żydów na zagładę i oczywiście przekonany był o tym.

Bardzo możliwe, że pierwsza część programu a szczególnie otoczenie Moskwy przeprowadzono pod pozorem manewrów, co było nie tak trudne do zorganizowania. Przejście czołgów z piechotą na nich jako desantem z zewnętrznego pierścienia bulwarów na Łubiankę mogło być wykonane błyskawicznie. Jeden z dowódców dywizji znajdował się w czołgu na czele kolumny i przekazywał przez radio rozkazy dla swej kolumny.

Można stwierdzić z całą pewnością, że do tego decydującego momentu, kiedy „kości zastały rzucone” i odstąpić od zamiaru było już niemożliwe, nikt z niższego stanu osobowego dowódców i szeregowych żołnierzy nie miał pojęcia, że biorą udział w tak wielkim i niezwykle ważnym historycznym wydarzeniu, które powinno zmienić losy świata, a nie w zwykłych „letnich manewrach”!

Trudno sobie wyobrazić, jaką wręcz mityczną trwogę żywili wszyscy bez wyjątku mieszkańcy Związku Radzieckiego przed Berią i jego „organami bezpieczeństwa”. One to zniszczyły „Starą Gwardię” Lenina i być może również i jego samego; one skazały na śmierć Trockiego, organizatora Armii Czerwonej i zwycięstwa z „białymi“; one pozbawiły kierownictwa radzieckie siły zbrojne tuż przed rozpoczęciem agresji Hitlera na Związek Radziecki; one zgnoiły w „krwawych obozach Frenkiela” miliony najlepszych ludzi radzieckich; one otruły Żdanowa i zniszczyły wiele tysięcy „rosyjskich szowinistów” w Leningradzie; one udusiły samego „niezwyciężonego Generalissimusa” i zniszczyły tych, którzy wspierali go w walce z Żydami.

Stłumić to nieprzezwyciężone uczucie trwogi w szerokich rzeszach ludu było problemem prawie nie do rozwiązania, a genialny naczelny dowódca Żukow rozumiał to świetnie. To też oficerowie przyzwyczajeni do żelaznej dyscypliny, po prostu ślepo jechali za czołgiem dowódcy i wspierali go, gdy wdarł się do Łubiańskiej cytadeli i zaczął gromić opryszków Berii.

Najazd był zupełnie nieoczekiwany, toteż żadnego zorganizowanego oporu Funkcjonariusze „bezpieczeństwa” stawiać nie mogli. Kiedy dowódcy czołgów zrozumieli, że jeśli dotąd zwycięstwo nad czekistami zdawało się zupełnie niemożliwe, to w tej chwili zostało osiągnięte za jednym uderzeniem „z marszu”, to oczywiście wtedy dobrali się do skóry swoich odwiecznych wrogów z dużą żarliwością, zapałem, i zadowoleniem.

Rosyjskie Imperium tworzone przez carów w ciągu trzystu lat zostało zburzone przez masonów w ciągu sześciu miesięcy. Żydowska władza w Związku Radzieckim, zbudowana „na kościach i krwi”, tworzona była przez nich w ciągu trzydziestu pięciu lat: czołgi marszałka Georgija Żukowa zgniotły ją dosłownie w ciągu kilku minut.

Było to możliwe, gdyż władza Żydów nie miała żadnych głębszych korzeni w społeczeństwie i opierała się tylko – i wyłącznie – na aparacie tajnej policji.To też uderzenie stalowych wozów, zadane w samo serce tego aparatu oznaczało jego kres i doprowadziło do upadku ich władzy.

„Łubiański Bastion” był przygotowany jako silny umocniony punkt oporu, zdolny do przetrzymania długiego okresu najbardziej zaciętego naporu tłumu. Jednakże w kalkulacjach Żydów w żadnym wypadku nie brano pod uwagę możliwości niespodziewanego ataku czołgów, a nawet ich pojawienia się w samym centrum miasta. „Pogrom Łubiański” pod względem swego znaczenia stoi bez porównania wyżej niż znakomite „Lodowoje pobojowisko’’ księcia Aleksandra Newskiego, które zburzyło marzenie Teutonów o rozbiciu Słowian.

Żukow zabił nie marzenie, lecz już urzeczywistniony fakt zniewolenia całego globu przez syjonistów. Po zgładzeniu Berii Żydzi dokonali próby odbudowy swojej władzy przez partię, lecz tenże marszałek Żukow pokrzyżował te plany w zarodku: przywiózł do Moskwy wojskowym transportem lotniczym terenowych deputowanych, którzy głosowali przeciw Żydom i ich współpracownikom i w ten sposób unicestwił tę ich ostatnią próbę.

Po rozbiciu „Łubianki” Żukow postawił Kreml przed faktem dokonanym i zaproponował pozostałym przy życiu „rosyjskim szowinistom” sformowanie nowego rządu. Nowy ”Bek” Beria, który zastąpił Stalina, zastał jak wiadomo zabity. Chan współczesnej Chazarii, Kaganowicz zastał wygnany na dyrektora jakiejś fabryki. Mołotowa wysłali do Mongolii, itd.

Ponieważ ogromna większość Radzieckiej administracji składała się z Żydów i ich zwolenników, ten „proces wypierania” z konieczności przebiegał dość wolno, szczególnie w dołach partyjnych. Cały olbrzymi aparat tajnej policji zorganizowany przez Uryckiego i doskonalony następnie przez kolejnych Żydów Jeżowa i Berię trzeba było przebudować od góry do dołu.

I samo przez się rozumie się, że teraźniejszy KGB jest tylko cieniem tej starej instytucji, na czele, której stał najbardziej znienawidzony człowiek w Związku Radzieckim, Ławrentij Beria. W strasznych „Obozach Frenkiela”, gdzie w „dawnych dobrych czasach”zwierzchnictwa Berii liczba więzionych dochodziła do wielu milionów, teraz według słów „dysydenta” Sacharowa wszystkich więźniów politycznych jest zaledwie około dwóch tysięcy (Newsweek, 14 marca 1977r.).

Cios zadany światowemu żydostwu był na tyle potężny, że ich „szczyt” stracił na pewien czas głos i nie wiedział jak ma reagować. „Doły” jeszcze nie orientowały się w tej strasznej dla nich tragedii, która zdarzyła się w Związku Radzieckim, to też wielu z nich w dalszym ciągu odnosiło się z zachwytem do kraju, który dopiero co pokonał Hitlera.

Ponad wszelką wątpliwość w pierwszych latach do klęsce Żydowskiej władzy w Związku Radzieckim, Żydzi wykorzystali wszystkie możliwe dla nich sposoby do jej odzyskania, i dopiero po przekonaniu się, że sprawa ich została całkowicie przegrana, zostali w końcu zmuszeni wypowiedzieć “Rosji” totalną wojnę.

Fragmenty: W. Uszkujnik (pseudonim) – Paradoksy Historii. Tajna historia Rosji, Europy i świata. (1978)
Ta niezwykła książka dostępna jest w gajówce:
https://marucha.files.wordpress.com/2018/02/uszkujnik-paradoksy-historii.pdf

Komentarze 32 to “Upadek Berii i NKWD”

  1. TG said

    Polecam bardzo cenny wykład dotyczący Piłsudskiego i związkow z obecną klasa rządzacą. https://www.youtube.com/watch?v=Ke72Rmob9Lg&t=252s

  2. Józef Piotr said

    Wczytując się w ten opis rozdziału historii , chociaż nie całkiem kompletny , (czytałem dokładnieszy) przenoszę się skokowo poprzez różne kolejne etapy myślą do czasów współczesnych i do tego co teraz się dzieje a tym co było podsyceniem nienawiści po porażce z Żukowem była powtórka w wersji light z Gorbaczowem , jednakowo śmiertelna acz nie zakończona , wyemitowała zemstę „aż do usranej śmierci”
    Widać to i słychać A ziemia zdaje się dudnić . I słychać odgłosy

  3. www.wandaluzja.pl said

    PICU PICU MÓJ DZIEDZICU.
    To są kwiki PROTESTU na petersburskie rewelacje, że STALINA I BERIĘ ZAMORDOWALI AMERYKANIE. To nie Żukow wygrał II wojnę światową, który jako człowiek Niepolityczny do konspiracji się NIE NADAWAŁ. II wojnę światową wygrał Leningrad dzięki ZŁAMANIU SAMOWŁADZTWA na stalingradzkiej radzie wojennej przez Nikitę Chruszczowa. Żukow i Chruszczow byli prowadzeni Za Rękę przez Marszałka Broz Tito. Mam artykuł: TITO POZBYŁ SIĘ NASYŁANYCH PRZEZ STALINA ZABÓJCÓW MORDUJĄC GO, który jest zgodny petersburską rewelacją, że STALINA I BERIĘ ZAMORDOWALI AMERYKANIE.
    Niech więc gamonie historyczne poczytają sobie najmądrzejszą książkę na ten temat: Abdurrahman Awtorchanow, ZAGADKA ŚMIERCI STALINA – Spisek Berii.

  4. maniek said

    …przydaloby sie jeszcze paru Zukow – coby do konca wyplenic to genetyczne rzydochazarskie plugastwo…

    JAK PRZYJDA PO CIEBIE – „ZABIERZ” PRZYNAJMNIEJ JEDNO SCIERWO ZE SOBA!!..

    https://marucha.wordpress.com/2018/02/16/szokujacy-film-z-getta-warszawskiego-zydowscy-policjanci-brutalnie-prowadza-swoich-na-smierc/

  5. JerzyS said

  6. NC said

    Albin Siwak w swej książce „Bez strachu” cytuje relację Kulikowa o szczegółach likwidacji Berii i o tym, jak wykonano rozkaz Żukowa wybicia wszystkich na Łubiance, łącznie około 4 tysięcy żydowskich funkcjonariuszy NKWD.

  7. Bogaty Miś said

    Uszkujnik ani Kulikow z relacji Siwaka nie podają niestety, jak to było możliwe, że nie ma śladów w relacjach cudzoziemców znajdujących się w Moskwie, ze strzelaniny, bez której nie mogłoby się obejść nawet przy dużym zaskoczeniu. Brak interesujących szczegółów w relacji Kulikowa, a takowe byłyby rzeczą więcej niż naturalną. Wierzę w zabicie Berii nawet przez samego Żukowa na premierze Dekabrystów, gdzieś w teatrze, ale w strzelaninę, której korespondenci zagraniczni nie usłyszeliby, albo nawet tylko mieszkańcy Moswy po Gorbaczowskiej odwilży; jakakolwiek inna jeszcze relacja, a lepiej kilka.
    Newsweek z 1953 nie podaje nic z temu podobnych rzeczy.
    Tym niemniej wierchuszkę NKWD powieszono.

  8. Rafal Cz. said

    ad 5.
    Dixi.

  9. Rafal Cz. said

    ad 7.
    Cudzoziemcy?
    „brak interesujacych szczegolow” – o czym wasc pierdoli?

  10. Kwiecista said

    Petycja do Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej w Sprawie Wznowienia Ekshumacji w Jedwabnem

    Szczegóły pod

    https://marucha.wordpress.com/2018/02/14/aby-zatriumfowalo-zlo-wystarczy-aby-dobrzy-nic-nie-robili/#comment-735652

    Nie zwlekaj!

  11. hulsz said

    ad.7 Nie pisano o tym bo byl to dla zydow prawdziwy szok .W ciagu kilku godzin utracili prawie calkowicie wladze w ZSRR.

  12. Bogaty Miś said

    ad11 Hulszad.7 „Nie pisano o tym bo byl to dla zydow prawdziwy szok”
    wydarzenia o których mowa miało mieć miejsce 27 czerwca 1953. Chodzi o to, że zanim okazałoby się kto kogo załatwił, powinny być tylko odgłosy strzelaniny, bo zakładam, że bez niej (nie wspominam o ruchach czołgów po ulicach Moskwy), sie nie obeszło. Pomimo faktu, że był to kraj totalitarny, ilość korespondentów pracy zagranicznej oraz funkcjonariuszy placówek dyplomatycznych, była wystarczająca, aby jakieś echo tych wydarzeń przeszło do prasy zagranicznej. Nie sprawdzałem tej prasy za wyjątkiem Newsweeka 1 lipca i 7 lipca 1953. Nic nie było.
    Ale zakładając nawet, że jakimś zbiegiem okoliczności echo bitwy nie dotarło do zagraniczniaków, to sami mieszkańcy Moskwy z sąsiedztwa Łubianki, powinni dać głos najpóźniej po odwilży Gorbaczowa. Nie słyszałem takiego głosu, co nie przesądza sprawy, ale gdyby takie głosy były, to relacje Uszkujnika i Kulikowa w naturalny sposób by je przyciągnęły.
    Innymi słowy, brak niestety wiedzy o potwierdzeniach tego wydarzenia, które w naturalny sposób powinny sie pojawić.
    A samo wydarzenie, gdyby zostało potwierdzone z innych źródeł, miałoby rzeczywiście niezwykłą moc rażenia, szczególnie w Polsce.

  13. Marucha said

    Re 12:
    Całkiem sensownie Pan argumentuje.
    Mimo wszystko wydaje mi się, że owa akcja mogła odbyć się w tamtych czasach dość bezgłośnie.

  14. revers said

    Wystarczy ze zablokowalo sie czolgami, pozazdami opencerzonymi w ramach cwiczen pare ulic wiodacych do Lubianki i do koszar NKWD i reszta mogla pojsc jak splatka, na Lubiance tez istnialy bezglosne korytarze, sale przesluchan gdzie nikt nic nie slyszal, to samo w koszarach NKWD kto odrozni strzelanie cwiczebne, trening od mokrej roboty?, oprocza samych bezposrednio zainteresowanych stron, i to w krotkim okresie czasu.

  15. Siekiera_Motyka said

    Ad. 7 – „Newsweek z 1953 nie podaje nic z temu podobnych rzeczy.”

    Newsweek to tuba rządu USraela. Można tylko zgadywać ile prawdy jest i gdzie ona się pojawia kiedy Newsweek coś napisze

  16. Siekiera_Motyka said

    Czy ktoś wie kim był ten człowiek bo nigdzie nie mogę go znaleźć,

    ” sam Ignatowicz Izrajełowicz, który dopiero niedawno powrócił z obozu sybirskiego.”

  17. Joe said

    Bogaty Misiu 12…Kulikow mowil co wiedzial i A.Siwak tylko to opisuje.A ja wam powiem co mowia sami Rosjanie z placowki dypl.w NY.
    Manewry Zukowa byly na ogromna skale,zablokowali cala Moskwe ze mysz sie z niej nie wydostala.Zablokowali cala Lubianke,a ze czolgi na ulicach w tamtych czasach ,nikogo specjalnie nie dziwily.okrazona Lubianka w nocy zostala wywiezoiona GDZIES…cicho i sprawnie.Molotowa i kilku podobnych posadzono potem na stoleczkach ambasad bo byli mieczakami i poslusznie milczeli,a cala sprawe POwoli wyciszono….Zukow byl ikona dowodcow ktorzy go skutecznie wspierali,dlatego tak sprawnie poszlo,ale sporo ruchu pojazdow w nocy ludzie slyszeli.

  18. Joe said

    Ad 17..Zapomnialem napisac…to sa relacje wiezniow ktorzy w tym czasie byli na Lubiance.

  19. Boydar said

    @ (13) vs. (12)

    Lubię Pana Gajowego (uratował Babcię i Kapturka), i lubię Misia (… dzieci lubią Misie …).
    Ale zgodzić się z Panami nie mogę. Spostrzeżenia i doświadczenia mówią co innego.

    Nie było innych „korespondentów” niż żydowscy. Przerażająca i BARDZO PROSTA W REALIZACJI klęska parchów (jeden człowiek w ścisłej konspiracji z kilkoma wyższymi oficerami, zniszczył bandę morderców i kryminalistów) nie mogła ujrzeć światła dziennego. Była potencjalnie zaraźliwa. Lepiej było przymknąć oczy i udać że to deszcz pada.

    No a ludzie, zwykli. To też żadną zagadką nie jest. Bali się. Własnego cienia. A co dopiero możliwej odwyrtki losu.

    W Lublinie, gdzie Majdanek, Jasna, Pod Zegarem, Zamek, NIKT NICZEGO DO DZISIAJ NIE CHCE MÓWIĆ; a przecież jeszcze żyją … i nikt do nich nie ma zamiaru strzelać … Może właśnie dlatego, że trzymają mordy na kłódkę.

    ——
    A z którym moim spostrzeżeniem Pan się nie zgadza?
    Jakie definitywne opinie wyraziłem???
    Admin

  20. Boydar said

    Bo nasz przemiły Miś wcale nie „sensownie argumentuje”. Miś opisuje rzeczywistość wirtualną o której możemy tylko pomarzyć.

    Rzeczywistość o Jugosławii wylazła dopiero teraz i też nie do wszystkich dotarła. Rzeczywistość o „zaatakowaniu Gruzji i Ukrainy przez Putina” a nawet Krymu też ma się całkiem dobrze. A niby mamy internet i wszystko co niezbędne. Oprócz rozumu, oczywiście. Tamci ludzie w Moskwie rozum mieli, i sto lat śmiertelnych doświadczeń. A szlaban na informację „publiczną” był wówczas nieporównywalnie cięższy niż dzisiaj i tak jak dzisiaj wajchę od niego trzymały dokładnie te same kosmate łapy.

  21. www.wandaluzja.pl said

    Kulikow rozstrzelał załogę Kremla: 4,5 tysiąca enkawudzistów, ale w Moskwie i Leningradzie było jeszcze po 2 garnizony NKWD, które w nocy Szalały po Moskwie.
    Dowódcą Moskiewskiego Puczu NKWD był zastępca Berii Sierow, który pucz WYGRAŁ, gdyż został Szefem KGB. KGB składała się z 3 pionów: NKWD, SmerSza i UPA. UPA została rozgromiona przez Gierka za Satelitarną Detekcję Złota.

  22. Bogaty Miś said

    Dopiero teraz zajrzałem, bo nie przypu. że będzie polemika.
    postaram się po kolei:
    ad 13 i 14 Mimo wszystko wydaje mi się, że owa akcja mogła odbyć się w tamtych czasach dość bezgłośnie…
    Wystarczy ze zablokowalo sie czolgami, pozazdami opencerzonymi w ramach cwiczen pare ulic wiodacych do Lubianki i do koszar NKWD…
    – no dobrze, załóżmy, że zminimalizowano krąg świadków, a ci co słyszeli, nawet po odwilży Gorbaczowa nie mieli na tyle siły przebicia, aby ich swiadectwa znalazły się w obiegu choćby zainteresowanych nonkonformistycznych historyków. Zostawmy to narazie w takim stanie i idźmy dalej:
    Joe 17: „A ja wam powiem co mowia sami Rosjanie z placowki dypl.w NY.
    Manewry Zukowa byly na ogromna skale,zablokowali cala Moskwe ze mysz sie z niej nie wydostala.Zablokowali cala Lubianke,a ze czolgi na ulicach w tamtych czasach ,nikogo specjalnie nie dziwily.okrazona Lubianka w nocy zostala wywiezoiona GDZIES…cicho i sprawnie”
    – Panie Joe! W takich sprawach musi Pan podać nazwiska dyplomatów z placówki w NY, i co dokładnie mówili, a szczególnie to, ci daje dalsze nitki. Takich nitek brak w relacji Kulikowa (zakładam, że A. Siwak przekazałby napewno interesujące szczegóły, bo takowe musiały być, a on był dowódca – prawda? – np. siedziałem w czołgu dowodzenia przez radio dostałem meldunek… po akcji wszedłem do gmachu… etc. Nikt mi nie wmówi, że Kulikow nie pamiętał paru konkretnych szczegółów/
    Joe 18: „Zapomnialem napisac…to sa relacje wiezniow ktorzy w tym czasie byli na Lubiance ” – co? relacje dyplomatów, czy są relację więźniów ? gdzie są te relacje ? – Bardzo chciałbym się z nimi zapoznać.
    Boydar ad 19 „Nie było innych „korespondentów” niż żydowscy. Przerażająca i BARDZO PROSTA W REALIZACJI klęska parchów (jeden człowiek w ścisłej konspiracji z kilkoma wyższymi oficerami, zniszczył bandę morderców i kryminalistów) nie mogła ujrzeć światła dziennego. Była potencjalnie zaraźliwa. Lepiej było przymknąć oczy i udać że to deszcz pada.” – no dobrze, przyjmijmy że tak. A gdzie są współcześni historycy rosyjscy, ci którzy chcieliby to ujawnić bo jest po linii nieoficjalnie mówionej ale jednak mówionej i pisanej historiografii rosyjskiej wg której za zbrodnie odpowiada NKWD, w której dominowali Żydzi ? – Jest coś takiego ? Dlaczego Sołżenicyn – drobiazgowy w: |Dwieście lat razem”, nic o tym nie pisze? A musiałby wiedzieć!
    Boydar ad 20: „Miś opisuje rzeczywistość wirtualną o której możemy tylko pomarzyć”
    -rozumiem, że chodzi o zmowę milczenia, na którą składa się dawny i obecny strach, monopol informacyjny żydomediów, konformizm tych co ewent wiedzą konkrety. Ale są jeszcze siły zainteresowane w samej Rosji ujawnianiem tej sprawy, a co najważniejsze, te siły powinny liczyć na poparcie elity KGB z Putinem na czele. O Putinie Siwak opowiada wszak story pt. „Z wami Żydami bez bata nie ujedzie”.
    W sumie coś tu brakuje do uwierzenia.
    Reasumując, P. Joe powinien podać konkrety. Należy wyjasnić dlaczego Sołżenicyn nic o tym nie napisał w „Dwieście lat…” Podać jakikolwiek ślad mający walor świadka naocznego, bo relacja Kulikowa nie ma tego waloru w przekazie Siwaka.
    A sprawa jest coraz ważniejsza…

  23. Joe said

    Panie Misiu…Rozumie ze podchodzi Pan do tematu jak zawodowy historyk.Ja natomiast jestem jednym z wielu ktorzy sie kreca PO tym swiecie i spotykam roznych ciekawych ludzi.Wiele razy juz pisalem ze mialem kiedys bliskie kontakty z ludzmi z ambasady FR,bo nasza stacja C.G byla w sasiedzctwie ich rezydencji na Lond Island Sund.Plywalismy razem w roznych rejsach i gawedzilismy o wszystkim.O Smolensku,o Lubiance o Staline i nawet Putinie bo jeden z nich byl kierowca Putina w Niemczech..podejzeram ze wtedy w stopniu porucznika…Pan z kolei jezeli chce pisac prace naukowa lub ksiazke ,musi Pan sam udac sie do Rosji i odpowiednich ludzi odszukac.Ja tylko
    napisalem co na ten temat slyszalem i tyle.Pozdrawiam Joe.

  24. Boydar said

    Panie Misiu. Pisze Pan – „… a sprawa jest coraz ważniejsza …”. Tak jak często powtarza Pan Gajowy, prawda nie leży pośrodku, tylko tam gdzie leży. Ta sprawa jest ważna, ale czeka na swój czas i sprzyjający klimat. Wyciąganie ważności tej sprawy teraz jest wyciąganiem chleba przed upieczeniem.
    Niech Pan nie pokłada ponadnormatywnej wiary w relacje podawane do publicznej wiadomości; są dokładnie takie jakie być mają. Ich stylizacja może zmylić praktycznie każdego, bo to prawdziwi fachowcy pracowali nad jej treścią, formą i przesłaniem.

  25. Bogaty Miś said

    ad 23 Joe. Niestety nie dysponuję kasą i czasem, aby udać sie do Rosji, a poza tym nie piszę żadnej pracy. Szkoda, że nie pamieta Pan więcej szczegółów w tym temacie.
    Ad 24 Boydar. Liczę, że powiadomi mnie Pan, gdy przyjdzie czas tej sprawy.

  26. Boydar said

    Któregoś kryształowego poranka się Miś obudzi i wszystko już będzie po nowemu …

  27. revers said

    re22 ramach cwiczen pare ulic wiodacych do Lubianki i do koszar NKWD…
    p.Misiu napisal – no dobrze, załóżmy, że zminimalizowano krąg świadków, a ci co słyszeli, nawet po odwilży Gorbaczowa nie mieli na tyle siły przebicia, aby ich swiadectwa znalazły się w obiegu choćby zainteresowanych nonkonformistycznych historyków. Zostawmy to narazie w takim stanie i idźmy dalej:

    p Misiu ja tez czolgow nie widzialem pod stoczniami w PRL, mialem za to zdjecia czarno-biale jak staly pod stocznia, a teraz nie mam nawet tych zdjec bo wg. lepszego pargarafu jak 22 nie mam dostepu do piwnicy, gdzie byly zdjecia przechowwywane, dlatego juz nie beda mie interesowaly rozne muzea przemian, czy przemienienia bez znanaych mi zdjec, chocby w najlepszych architektonicznych betoniarskich muzeach wspolczesnosci wiecej swiadectw przemian bylo. A swadkow jehowych u nas mrowie, co poswiadcza ze strzelano do kazdego kto wyszedl po 22 godzinie na ulice.

    I jest jeszcze najwazniejsza sprawa ktora nie byla poruszana w powyzszych postach, ze Zukow i jego oficerowie, a takze pododzialy to w wiekszosci stanowili starzy frontowcy, ktorzy zostali przez NKWD skazani na zsyki jak wiekszosc rosjan, bo czym ze mozna nazwac wyslac gdzies za ural glownego prozoplaste zwyciestwa z Niemcami, jakim byl marszalek Zukow?.

    Tacy starzy frontowcy to mieli w sprawdzonych strategiach i w doswiadczeniach oczyszaczanie calych dzielnic i miast europy wschodniej po operacje berlinska od roznych twierdz Hitlera, od z grubej rury ciezkim ostrzale artyleryjskim po ciche akcje desantowe.

  28. revers said

    censor 27

  29. Siekiera_Motyka said

    „z książki Albina Siwaka pt. „Syndrom gotowanej żaby”[i]:

    ( strona 32) „… tenże Żukow obalił też trzeci mit. Żydzi po drugiej wojnie głosili na cały świat, że władzy nigdy nie oddadzą. Mam na myśli władze NKWD w Moskwie. Do dziś można znaleźć opisy modłów dziękczynnych w synagogach na Zachodzie. Dziękowali Bogu, że mają w ZSRR władzę i rozszerzą ją na cały świat. Jak Żukow zastrzelił Berię na posiedzeniu Biura Politycznego i zamknięto Kaganowicza, a Kulikow wybił dwa garnizony moskiewskie NKWD, to Żydom na świecie zrzedła mina…” ;

    Wypowiedź marszałka Wiktora Kulikowa do Albina Siwaka ( strona 40-41) „… Ale przy okazji powiem Ci, że nigdy bym nie poszedł do Żyda na doradce, a Żyd nie wziąłby mnie z prostej przyczyny: ja bym nie poszedł, bo po śmierci marszałka Żukowa zostałem szefem tajnej organizacji, właśnie tej partyjnej „razwiedki”. A ta organizacja właśnie została założona w celu usunięcia Żydów ze wszystkich zajmowanych przez nich stanowisk i funkcji. Czyli odsunięcia ich od władzy i możliwości wywierania wpływu na sprawy państwa i los ludzi. (…) Otóż kiedy Żukow robił tą czystkę na Biurze Politycznym, to ona by się nie udała, gdybym swoimi ludźmi nie zlikwidował obu moskiewskich garnizonów NKWD. Przecież pół godziny przed godziną wyznaczoną na rozpoczęcie akcji marszałek Żukow zebrał w ministerstwie obrony tych dowódców okręgów podmoskiewskich, którzy mieli wyznaczone konkretne zadania. Ja dostałem rozkaz likwidacji tych obu garnizonów NKWD. A rozkaz był taki: <> A Żydzi na świecie doskonale wiedzą, że to ja dowodziłem tą dywizją, której żołnierze wykonali ten rozkaz. Do dziś można uzyskać dane liczbowe zlikwidowanych obu garnizonów NKWD i jest to prawie cztery tysiące ludzi. I jak ty myślisz – spytał mnie marszałek – gdyby Putin był Żydem, to przyjąłby mnie na swojego doradcę. A spójrz też na to z innej strony. Przede wszystkim jestem oficerem, marszałkiem zostaje się później i za konkretną wiedzę oraz i zaufanie najwyższych władz, i czy ja oficer ze szkoły Żukowa, gdzie o honorze dużo nasz uczono i wpajano, poszedłbym na służbę do Żyda ze swoją przeszłością ? Więc bądź pewny, że Putin to człowiek o korzeniach rosyjskich i ci co dorabiają mu rodowód żydowski doskonale o tym wiedzą. Ale użyli broni bardzo skutecznej przeciwko Putinowi, bo i u nas znaleźli się ludzie, którzy w tą brednię uwierzyli lub mieli wątpliwości czy jest Rosjaninem. Przypomnę ci – mówił marszałek – że i tobie dorobili rodowód rosyjski. Myśmy znali tą gazetę Solidarności, gdzie Mazowiecki na pierwszej stronie, wielkimi literami, głosił: . No i co ty na to ? – spytał. – Przysłowie mówi, że jak się obrzuci kogoś fekaliami, to coś tam się przyczepi i zostanie…””

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/08/uszkujnik-paradoksy-historii-tajna-historia-rosji-europy-i-swiata/

  30. Bogaty Miś said

    Revers ad 27
    „ja tez czolgow nie widzialem pod stoczniami w PRL, mialem za to zdjecia czarno-biale jak staly pod stocznia” – nie rozumiem co z tymi czołgami.

  31. revers said

    ze jedni widza lub wiedza ze byly na miejscu zdarzenia czolgi czy w Moskwie w 1953 r., w Pradze w 1968 r., na wybrzezu w 1980 r., a drudzy nie, lepiej nie szukac swiadkow lub korespodentow byle gdzie, tzn. pna sugerowal ze ktos z korespodentow powinien to zauwarzyc, zarejestrowac w tamtych czasach..

  32. revers said

    a tu takie wpadki, na sejmowo-rkowy kibuc szykowano bron i materialy wybuchowe …
    https://www.dorzeczy.pl/kraj/56555/szykowal-zamach-na-polskie-wladze-zgromadzil-bron-i-materialy-wybuchowe.html

Sorry, the comment form is closed at this time.