Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Jutro wyburzą Świerczewskiego!

Posted by Marucha w dniu 2018-02-20 (wtorek)

52 tys. netto ma kosztować wyburzenie pomnika Karola Świerczewskiego w Jabłonkach. Jego rozbiórka rozpocznie się jutro rano.

Planowana od ponad roku rozbiórka pomnika gen. Karola Świerczewskiego w Jabłonkach w gminie Baligród, rozpocznie się w środę 21 lutego [2018]. Pomnik ma zniknąć z przestrzeni publicznej w ramach ustawy dekomunizacyjnej.

– Jeżeli warunki pogodowe pozwolą w najbliższą środę planowane jest rozpoczęcie prac związanych z rozbiórką pomnika gen. Świerczewskiego – informuje Edward Marszałek, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.

Pomnik według projektu Franciszka Strynkiewicza stoi w miejscu, gdzie zginął Świerczewski śmiertelnie raniony w zasadzce UPA 28 marca 1947 roku. Gen. „Walter” to postać bardzo kontrowersyjna w naszej historii. Apele i petycje o usunięcie pomnika z przestrzeni publicznej kierowano do władz od wielu lat. Fragmenty obelisku: stylizowany orzeł, rzeźba i tablica trafią najpierw do IPN, a następnie do muzeum sowieckich propagandowych pomników w Przedborsku pod Koszalinem.

„Gazeta Bieszczadzka”, kilkukrotnie informowała już o planowanym wyburzeniu pomnika. Ma on zostać wyburzony w ramach ustawy dekomunizacyjnej. Jego istnienie w opinii IPN kłóci się z zasadami szacunku pamięci narodowej, jak również pozostaje w sprzeczności z zapisami art. 156 kodeksu karnego zabraniającymi gloryfikacji systemów totalitarnych.

Zgodnie z ustawą, do usunięcia pomników zobowiązany jest właściciel gruntów na których stoją takie monumenty – tu właścicielem jest Nadleśnictwo Baligród. Nadleśniczy Wojciech Głuszko w rozmowie z „Gazetą Bieszczadzką” w sierpniu ubiegłego roku przyznawał, że Nadleśnictwo nie miało zabezpieczonych pieniędzy na ten cel. Zwrócił się wtedy do Instytutu Pamięci Narodowej z prośbą o sfinansowanie tej inwestycji i do Starostwa Powiatowego w Lesku o wydanie pozwolenia na rozbiórkę pomnika.

Ostatecznie Starosta Leski wydał pozwolenie na demontaż pomnika, a tę operację pokryje Nadleśnictwo Baligród. Jego demontaż będzie kosztować 52 tys. netto, a Nadleśnictwo wystąpi o zwrot kosztów, z budżetu państwa za pośrednictwem Wojewody Podkarpackiego.

Nie wszystkim jednak spodobał się pomysł wyburzenia pomnika. Wielu mieszkańców Bieszczad i turystów przekonywało, że pomnik powinien zostać. Wśród propozycji pojawiało się również ustawienie obok pomnika tablicy, która miałaby informować o prawdziwym, niezakłamanym przez propagandę obliczu Karola Świerczewskiego. [To za trudne, lepiej zburzyć – admin]

– Tablica informacyjna o życiu gen. Karola Świerczewskiego nie zmieni charakteru tego miejsca, gdyż dominującym elementem pozostanie wyżej wymienione upamiętnienie. W tej kwestii nowelizacja ustawy z dnia 22 czerwca 2017 r. o zmianie ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, która obecnie została przegłosowana przez Sejm RP i niebawem powinno zakończyć się jej procedowanie, z pewnością jasno określi rozwiązanie tego problemu – wyjaśniał w piśmie do redakcji w ubiegłym roku Dyrektor Oddziału IPN w Rzeszowie Dariusz Iwaneczko [ciekawe nazwisko – admin]

http://www.bieszczadzka24.pl

Wyburzyć pomnik Świerczewskiego (kontrowersyjny). Będzie więcej miejsca na pomniki Bandery i jego bojców (niekontrowersyjnych).
Admin

Komentarzy 66 to “Jutro wyburzą Świerczewskiego!”

  1. revers said

    Przy okazji pare symboli zniknie, szerbcow, krzyzy, grunwaldu, czy kolo wojskowe Grunwald, do ktorego nalezal takze pozniej gen. Skalski.

    Za to pojawią się garbate nosy i gwiazdy Dawida.
    Admin

  2. Inkwizytor said

    DE-BI-LE !!!

  3. Jack Ravenno said

    Co jak co ale UPA napierd…lał

  4. NICK said

    Co z Tobą, Polsko.
    To pomnik Twego SYNA.

  5. Podolanin said

    Dariusz Iwaneczko [ciekawe nazwisko – admin]
    W Polsce mieszka 151 osób o nazwisku Iwaneczko (wg mapy nazwisk) najwięcej w powiatach Wołów,Gołdap,Środa Śląska,
    Jarosław

  6. tylko troglodyci niszczą własną historię

  7. Syjonistyczne szumowiny z reżimowej IIIŻydo-RP/Polin winny sobie wyobrazić, co się stanie nie tylko z ich pomnikami, nazwami ulic, itp, itd., gdy kiedyś Polacy wprowadzą ustawę dejudaizacyjną – a jest ona niezwykle potrzebna.

  8. AlexSailor said

    Ten generał jest odpowiedzialny za rzeź żołnierzy II Armii LWP wypuszczonych bez rozpoznania na silne niemieckie zgrupowanie w okolicach Łużyc i Drezna.
    W sposób bezsensowny w ostatnich dniach wojny zginęło mnóstwo polskich żołnierzy.
    Wieść gminna niesie (nie sprawdzałem), że cała operacja została zaplanowana w pianym zwidzie, a ofiar byłoby jeszcze więcej, gdyby nie pomoc radziecka.

    Poza tym brał udział w wojnie hiszpańskiej jako ochotnik po stronie bandziorów z tak zwanej republiki.

    Niemniej burzenie pomników, a zwłaszcza ta ustawa, która wymusza na właścicielu gruntu, to jakiś kretynizm rodem z sanacji lub pierwszych lat PRLu.
    To właściciel gruntu powinien decydować czy usunie pomnik praz jaki postawi.

  9. minotaur said

    To znak! Oczywiscie nie tak jak mialo byc ale ten pomnik mial zniknac i zniknie . Kiedys..

  10. Mariusz said

    Tak się niedawno zastanawiałem jakim cudem burzyciele pomników i „dekomunizatorzy” mogli zapomnieć o Świerczewskim w Jabłonkach…
    Jak widać pamiętają.

    Swoją drogą cena za wyburzenie pomnika jakby wykonawca miał go młoteczkiem jubilerskim kruszyć.

  11. revers said

    Bez jakiego rozpoznania panie Alex? wszycy wiedzieli a najwiecej sztab radziecki, kto idzie na odsiecz Berlina przez Czechy i Wegry, prawie cala grupa armii poludnie, a nawet wypoczete odwody grupy poludnie.

    A general mial nagana NKWD przy glowie oraz prikaz jak juz TO z sztabu radzieckich wojsk sprzymierzonych zajac Drezno, jak zawsze przed amerykanami, no i zemscilo sie, dywizje pancerne stracily do 80% wozow bojowych.

    I co z tego ze byl w Hiszpani, Hamingway rowniez byl w tych czasach w Hiszapani jako korespodent wojenny, i na tej podstawie pisal niezle ksiazki. Pobyt an zachodzie, nawet po sronie nie Franko, w czasach Stalinowskich w 1937 roku to pierwszymi oftarmai czystek w armii radzieckiej byli wlasnie oficerowie bioracy udzial w kampani hiszpankiej, czyli dodatkowy oficer NKWD z naganem dla Swierczewskiego to zadna ujma, wybor zaden miedzy wodka a naganem, czy zakaska jak pan woli.

  12. NICK said

    Żeglarzu.
    Czystym to można być.
    Nie robiąc NIC.
    Czysty to może być DOBRY ksiądz.
    I Dziewica.

    ON był generałem wojsk!
    TO.
    Różnica?

    Poszpera Pan we archiwaliach Gajówki.

  13. Lily. said

    Postawia nastepny pomnik Lechowi”wielkiemu”.
    Co by nie powiedziec, podkarpackie to matecznik Kaczynskiego.

  14. Teraz brakuje tylko jeszcze dwóch wyburzeń, następnie uchwały sejmu o nielegalności polskiego rządu oraz jego decyzji w latach 1944-1989 i durniom będzie się wydawać że nareszcie jest dobrze.
    A będzie to przypieczętowaniem likwidacji Polski.

  15. revers said

    Z czatu z nowymi wladzami buntustanu, zwanych rp, a wlasciwie lokalnej gazetki bieszczadzkiej z obywatelem Bieszczad, 20 lat pracy w lesnictwie.

  16. prawo said

    Wystarczy wrzucić jednego sowieckiego komucha – co kazał rozstrzeliwać AK-owców – a wysyp głupoty wprost poraża.
    Trzeba przyznać, że Admin ma fajną gwardię. Strach się bać.

  17. revers said

    No zwlaszcza jak z antypodow pisze sie, nawet lewa reka

    to odrabac po upowsku, a Prawo wie gdzie formowala sie II armia WP, i czy czasami nie bylo tam sporo ludzi z 27 Dywizji Wolynskiej AK. prawo tez razi ignorancja.

  18. Anty komuch said

    Chory z Ciebie mryśka ruski komuch i zakłamaniec

    ——-
    Z legitymacją półanalfabety też tu czasem wpuszczają, ha ha!
    Admin

  19. Lara said

    Re 11

    A co robił w tej Hiszpanii, Panie Revers? Nie mordował czasem katolickich księży? Tak z ciekawości pytam.

  20. revers said

    A teaz anty komuchy, z prawa przywitac 12 tysiecy zolniezykow z Bundewehry, tylko uwazac zeby nie przepuscili was przez zwieracze jak kanibal z Rotenburga w 2001 roku, lub sksonski oficer z policji kryminalenej w 2013 swojego kolege z anty komuszej roboty.

    https://de.sputniknews.com/politik/20180219319616809-deutschland-bundeswehr-nato-militaer-uebungen-russland-abschrecken/

    Zo ze ktos ma pistolet Walthera kal. 0.22″ na stanie nie znaczy ze jest komuchem, prawem , gwrdzista, moze na prawego , zeuropejzowanego kanibala.

    Nie starch zyc wsrod nowoczesnych zombies i europejskich kanibali prawa, nawet jak przepuszcza przez odbyt swych kolegow.

    Najlepiej wg. opracowan Bundewehry i zachodnich ekspertow prawa smakuje prawe mieso z czerwona kapusta i w socie PIEPRZOWYM.

  21. revers said

    Pisal ksiazke z Hemingwayem p. Lara, a mordowal pan Picasso pedzlem w miescie Guernika.

  22. Lara said

    Re 21

    No przykro mi Panie Revers. Ale nie sądzę, żeby miał talent literacki. Moim zdaniem był skurwielem, który lubił strzelać ludziom w tył głowy. Jeszcze jeden trybik w machinie bolszewickiej, która miała przynieść światu zbawienie w postaci komunizmu, przy okazji ateizmu i zburzonych kościołów.

  23. Zenon K. said

    Poznańskim okiem patrząc, to proponuję obelisk „Waltera” przerobić na pomnik majora „Żubryda”- wyjdzie taniej. „Żubryd” walczył także z UPA i nie miał „kontrowersyjnej przeszłości”- nie mordował hiszpańskich katolików, nie posyłał tysięcy Rosjan i Polaków na bezsensowną rzeź bez bojowego efektu, nie chlał jak opętany i nie tłukł podkomendnych w pijackim amoku, jak Świerczewski. Po co zaraz burzyć? Przerobić.

  24. RomanK said

    Panie Zenonie….Zubryd ..byl kontrowersyjny, bo pil z Banderowcami…slynne biby w Rozpuciu k Birczy…
    Ale moze ten pomnik zamienic na poswiecony „Toporowi.”.i jego chlopakom???? Nazwisko- Jozef Ciesla. Zamordowany w wiezieniu,,po odsiedzeniu 20 letniego wyroku…..

  25. RomanK said

    Na ta gorke jaka widzicie na zdjeciu ….w tle….
    Niech ktos wlezie z licznikiem geomancyjnym …i nie wpadnie w panike:-))))))

    ——
    Co to jest licznik geomancyjny?
    Admin

  26. Boydar said

    O kurcze, Panie Romanie, Pan też ?

  27. revers said

    No pani to ma talent literacki, „moim zdaniem był skurwielem, ” , oby takich skurwieli bylo wiecej na swiecie, mi tez jest przykro ze nawet filipinski Duerte rozkazal strzelac do kobiecych waginek, i chyba nie bez powodu, i tak szybko nie zostanie „s..ly” w skurwionym swiecie.

    Duerte ma tez szanse napisac literacka powiesc o strzelaniu do waginek kobiecych, tak jak kanibal z Rotenburga zagwarantowal sobie jeszcze w 2002 roku prawo do literackiej powieci o samym akcie kanibalizmu, i ma zamowienia na najblizsze 100 lat. przyjemnej lektury.

    A talenty literackie prosze szukac w prozie bylego prezydenta Walesy, co to walczyl z komuna, ile obalil komuny w osrodku rzadowym w Arlamowie.

  28. Czy Świerczewski był gojem? 🙂

  29. revers said

    no tak p. Zenek fachowe rozrzucecnie z poznanska dokaldnoscia przez wposlczesnego europejskiego nadkomisarza policji kriminalenej, po akcie kanibalizmu nowoczesnego, resztek kosci ofiary na 2 arach prywatnej posiadlosci pod Dreznem jest bardziej panskie i prawe.

    Ludzki z pana poznanski pan, szkoda ze brakuje ludzkich ksiezy ktorzy potrafia tez po poznaniaku w grobie, bez milosierdzia , polikwidowac sobie groby chocby tam nawet sam sw. Alojzy spoczywal, patron kolejarzy, o ktorym juz dawno nowo poznaniacy
    zapomnieli i ich posoborowi ksieza , lub zamienili na mamone min 2k+1k bez zoltej i czerwonej karki.

    Widac ze pana Lech Poznan-Kolejarz nigdy nie wiedzial co to fair play i na boisku i w zyciu.

  30. AlexSailor said

    Kilka faktów.

    „Największym chyba jednak problemem 2. Armii WP był jej dowódca. Gen. dyw. Karol Świerczewski był w okresie PRL kreowany na bohatera, patriotę i niemal geniusza strategicznego („generał, co się kulom nie kłaniał”). W istocie była to jedna z najmroczniejszych postaci w historii Polski. Urodzony w 1897 r. w Warszawie w robotniczej rodzinie Świerczewski, mający ukończone przed I Wojną Światową dwie klasy szkoły powszechnej, był od początku zaangażowany w działalność rewolucyjna i bolszewicką. W 1915 r. znalazł się w Rosji, służył w armii rosyjskiej na froncie, a po wybuchu rewolucji w 1917 r. zdeklarował się jako komunista, wstępując do tworzącej się Armii Czerwonej, był też prawdopodobnie od początku powiązany z CzeKa, a następnie NKWD. Brał udział w rewolucji, wojnie domowej w Rosji, a następnie już jako oficer sowiecki – w wojnie przeciw Polsce 1919-20 (miał podczas jej trwania brać udział w formowaniu polskich oddziałów komunistycznych, jednak bez większych sukcesów), podczas której został ranny.”

    „W następnych latach Świerczewski pełnił różne funkcje w Armii Czerwonej, od 1928 r. był też oficerem wywiadu sowieckiego (Rozwieduprom). W 1936 r. został skierowany do Hiszpanii, gdzie do 1938 r. brał udział w wojnie domowej po stronie republikańskiej przeciwko rebelii gen. Francisco Franco. Tam – obok dowodzenia różnymi formacjami na froncie – zajmował się głównie przeprowadzaniem czystek politycznych w szeregach Republikanów. Świerczewski znany był m.in. z osobistego rozstrzeliwania jeńców i oskarżonych o dezercję lub zdradę podwładnych z przybocznego niemieckiego pistoletu Walther PP – stąd wziął się jego pseudonim „generał Walter”. W Hiszpanii poznał i zaprzyjaźnił się m.in. z Ernestem Hemingwayem, który opisał go w swojej powieści „Komu bije dzwon” jako generała Goltza. Świerczewski dał się też poznać z postępującego alkoholizmu (podobno rzadko się zdarzało, by nie dowodził po pijanemu), a także z kompletnego braku kompetencji dowódczych (choć teoretycznie ukończył kilka szkół wojskowych w ZSRS).

    Podczas czystek stalinowskich aresztowany, jednak zwolniony i zrehabilitowany w 1940 r. (co świadczy o jego wysokiej pozycji w NKWD oraz o tym, że podczas śledztwa złożył obszerne zeznania obciążające innych). Po wybuchu wojny sowiecko-niemieckiej w 1941 r. dowodził 248. Dywizją Strzelecką na Froncie Zachodnim, która została całkowicie rozbita podczas bitwy pod Moskwą w listopadzie tego roku (z 10 tys. żołnierzy z okrążenia przebiło się zaledwie pięć osób wraz ze Świerczewskim). Wielu oficerów Armii Czerwonej za dużo mniejsze przewinienia zostało rozstrzelanych, zdegradowanych i skierowanych do batalionów karnych, bądź zesłanych, tymczasem Świerczewski został jedynie skierowany do szkolenia rezerw, co świadczy o tym, że był „chroniony”.”

    „Od 1943 r. gen. Świerczewski został przez Stalina przydzielony do formującego się w ZSRS Wojska Polskiego kontrolowanego przez Sowietów. W 1944 r. został członkiem Centralnego Biura Komunistów Polskich i jednocześnie zastępcą dowódcy 1. Armii WP d.s. liniowych. Jego alkoholizm oraz lekceważenie życia i zdrowia podległych mu żołnierzy wywoływało liczne konflikty z gen. Zygmuntem Berlingiem, dowódcą 1. Armii WP. Częściowo z tego też względu odsunięty od dowodzenia, w okresie od sierpnia do września 1944 r. organizował 2. Armię WP, a następnie 3. Armię WP.

    Czarną kartą w jego karierze była jego rola w sądach wojskowych w Lublinie, w Kąkolewnicy (do listopada 1944 r. zamordowano tam 1500-1800 osób), oraz na Uroczysku Baran, wydających wyroki na byłych żołnierzy Armii Krajowej. W grudniu 1944 r. został dowódcą 2. Armii WP pomimo całkowitego braku kompetencji – poza nieudolnym dowodzeniem sowiecką dywizją piechoty w 1941 r. nigdy nie dowodził samodzielnie większym związkiem operacyjnym.”

    „Generał Świerczewski zamierzał się „wykazać” w ostatniej w tej wojnie operacji, toteż nakazał swoim jednostkom ogromny pośpiech jak najszybsze nadrobienie opóźnień. 18 kwietnia 1945 r. czołowe 9. Dywizja Piechoty przy wsparciu czołgów 1. Korpusu Pancernego przełamały niemiecką obronę pod Niesky, zajmując to miasto.

    Na rozkaz generała 8. i 9. DP oraz 1. Korpus Pancerny ruszyły na zachód w głąb terytorium niemieckiego na Budziszyn i Drezno, podczas gdy 7. i 10. DP dalej walczyły z pozostałością Dywizji Grenadierów Pancernych „Brandenburg” nad Nysą. 19 kwietnia polskie jednostki bez większego kłopotu sforsowały rzekę Szprewę na północ od Budziszyna.”

    „Dowództwo 1. Armii WP było przekonane, że przełamanie niemieckich pozycji nad Nysą zakończyło obronę tego obszaru i teraz oddziałom 2. Armii WP przyjdzie jedynie ścigać wycofujące się na zachód pobite jednostki niemieckie.

    Tymczasem już 19 kwietnia od południa ruszyło natarcie niemieckiego prawego skrzydła w rejonie pomiędzy Görlitz i Lobau – należących do 17. Armii 17. i 545. Dywizji Piechoty na jednostki najbardziej wysuniętej na południe sowieckiej 52. Armii, która została dosłownie rozcięta na trzy części.”

    „20 kwietnia 1945 r. sowiecki 7. Korpus Zmechanizowany z 52. Armii zajął częściowo Budziszyn, w rękach Niemców pozostał jedynie górujący nad miastem zamek Ortenburg. Jednak tego dnia sowieckie dowództwo Frontu z marsz. Koniewem zdało sobie sprawę z obecności na południu zdolnych do akcji sił niemieckich. W tej sytuacji Koniew wydał Świerczewskiemu rozkaz wstrzymania dalszej ofensywy, koncentracji w rejonie Budziszyna trzech dywizji piechoty (5., 8. i 9.) oraz 1. Korpusu Pancernego i przyjęcie ugrupowania obronnego zwróconego frontem na południe. Jak się wydaje, gdyby gen. Świerczewski posłuchał Koniewa, atak niemiecki nie stanowiłby tak wielkiego problemu.

    Tymczasem dowódca 2. Armii WP zlekceważył instrukcje przełożonego. Następnego dnia, 21 kwietnia 1945 r., siły 2. Armii WP rozciągnięte były w niezwykle długą (50 km) kolumnę ”

    „Poszczególne części 2. Armii WP nie miały z sobą łączności i w większości znajdowały się w szyku marszowym w głębi terytorium wroga, mając całkowicie odsłoniętą południową flankę – oddziały lewoskrzydłowej 52. Armii zostały z tyłu. Tradycyjnie pijany gen. Świerczewski całkowicie zignorował informacje o walkach toczonych przez oddziały sowieckie, nie prowadził też żadnego rozpoznania. Suma karygodnych błędów taktycznych była w tym przypadku po prostu niewyobrażalna.”

    „W momencie niemieckiej ofensywy, jak twierdzą świadkowie, gen. Karol Świerczewski był pijany i niezdolny do jakiegokolwiek dowodzenia, a jego podwładni zbyt zastraszeni, by przejąć dowództwo (Świerczewski znany był z ogromnej agresji połączonej z biciem i wygrażaniem bronią).”

    „Dowodzenie na wszystkich szczeblach rozsypało się, a polskie dowództwo popełniało kolejne błędy, wydając sprzeczne rozkazy. Polska piechota broniła swoich pozycji bez wsparcia artylerii i czołgów, podczas gdy artyleria nie była chroniona przez piechotę. 22 kwietnia niemal całkowicie rozbita została 16. Brygada Pancerna (utrata 70% ludzi i czołgów, oraz całego sprzętu lekkiego, w tym moździerzy i dział polowych), której resztki wycofały się na wschód w rejon , a w Budziszynie trwały zaciekłe walki o miasto.”

    „Sytuacja na południowej flance 1. Frontu Ukraińskiego poważnie zaniepokoiła marsz. Koniewa, który początkowo wysłał szefa sztabu Frontu, gen. Iwana Pietrowa, by rozpoznał sytuację, a następnie 25 kwietnia osobiście przybył na stanowisko dowodzenia 2 Armii WP.”

    „Gen. Pietrow, a później marsz. Koniew faktycznie przejęli dowództwo, odsuwając skompromitowanego Świerczewskiego „po cichu” na bok. Uratowało to 2. Armię WP od całkowitego rozbicia […] Koniew przeformował polskie pozycje obronne i jeszcze 24 kwietnia skierował na pomoc doświadczone i dobrze wyposażone jednostki sowieckiej 1 Armii Gwardii (14. i 95. Dywizje Strzeleckie Gwardii, 4. Korpus Pancerny Gwardii), które zajęły pozycje na południe od miasta Kamentz.”

    „Straty poniesione przez Polaków w bitwie były ogromne. Oficjalne dane z okresu powojennego mówią o 4902 zabitych, 10,5 tys. rannych i ok. 2800 zaginionych (a więc poległych), co łącznie stanowi 22% stanu wyjściowego 2. Armii WP. W operacji łużyckiej zginęło także ok. 17,5 tys. żołnierzy sowieckich.

    Dane te jednak są najprawdopodobniej znacznie zaniżone, gdyż ekshumacje grobów przerwano w 1946 r. Obecne badania Instytutu Pamięci Narodowej wskazują, że na terenie Łużyc znajduje się duża ilość nie oznakowanych grobów żołnierzy polskich i sowieckich. Obecnie straty polskie w bitwie ocenia się na ok. 25 tys. ludzi (zabitych i rannych), co stanowiło ok. 1/3 stanu 2. Armii WP w połowie kwietnia 1945 r.”

    „Były to najwyższe straty jednostkowe poniesione przez Polaków w jednej tak krótkiej kampanii (wyższe straty poniesiono jedynie w Powstaniu Warszawskim).”

    „Zbrodnicza wprost niekompetencja i nieudolność gen. Karola Świerczewskiego, a także jego aroganckie lekceważenie rozkazów, nie przyniosły mu zbyt dotkliwych konsekwencji, choć każdy generał sowiecki na jego miejscu wkrótce po bitwie stanąłby zapewne przed plutonem egzekucyjnym, a przynajmniej został zdegradowany i zdjęty ze stanowiska. Świerczewski został, co prawda, odsunięty od dowodzenia 2. Armią WP, ale 1 maja otrzymał awans na generała broni …”

    Warto przeczytać całość .http://blogpublika.com/2016/04/26/21-26-kwietnia-1945-r-bitwa-pod-budziszynem-hekatomba-2-armii-wojska-polskiego/

    Jednym słowem zapijaczony bydlak i zbrodniarz.
    Dowódca, którego normalnie postawiono by przed plutonem egzekucyjnym przynajmniej dwukrotnie.
    Wykończył ok. 25 tys. polskich żołnierzy , wcześniej mordował AK-owców licząc w tysiącach, a jego „bohaterska” walka po stronie satanistów w Hiszpanii
    polegała na rozstrzeliwaniu jeńców i własnych żołnierzy mających wątpliwości co do słuszności masońsko-satanistycznych rządów Hiszpanii.

    W sumie zajmuje poczesne miejsce w panteonie dowódców wojskowych II WŚ.
    Nie chce mi się już nawet rozwijać.

  31. revers said

    Duzo tego panie Aleks, szkoda ze przed kompania wojska polskiego, przy tablicy i mapie europy nie mial pan mozliwosci o historii II Armi WP opowiedziec.

    To inaczej wyglada jak dowodca kompanii wywoluje zolnierza, ktory musi mitologizowac, skladac z fragmentow bitew droge II Armii WP, czasami z jakis seryjnych tygryskow, landsmanow, z nie nacka, i niemal sluzbowa droga, oficer sam bedac politycznym dowodca i przelozonym bioracym za to kase pulkowa. Tak to wyglada w zyciu, inne slowo pisane, inne mowionne i przez zupelnie kogos innego oceniane.

  32. AlexSailor said

    I jeszcze, o śmierci generała.

    „Podczas opisywanych wydarzeń z marca 1947 r. dziadek mojego rozmówcy był pomocnikiem adiutanta Świerczewskiego. Według jego relacji gen. Świerczewski był kobieciarzem, alkoholikiem i zwykłym chamem. Uważał się bardziej za Sowieta niż Polaka, a dodatkowo bratał się z Ukrainkami i Ukraińcami, również tymi z UPA. Wynikiem tej poufałości było działanie generała. Kontaktował się i umawiał z watażkami z UPA, a następnie wystawiał im niewielkie konwoje z zaopatrzeniem dla polskiego wojska. Ukraińcy bez strat zdobywali towary powiększając swoje zapasy. Podobnie miało być 28 marca 1947 r. pod Jabłonkami”

    „Sprawa była dogadana kilka dni wcześniej. Świerczewski był na alkoholowej libacji w jednej z ukraińskich wsi i spotkał się tam w dowódcami sotni UPA. Ustalił z nimi, że UPA napadnie na konwój jadący z zaopatrzeniem do Cisnej. Jeden z samochodów obstawy miał się wcześniej „popsuć”, a Ukraińcy bez problemu mieli zająć dwie ciężarówki z przewożonymi towarami. O porozumieniu dowiedzieli się polscy żołnierze, podwładni generała i postanowili przeszkodzić w planowanym przejęciu zaopatrzenia. Myśleli również, aby policzyć się z samym „Walterem”, jeśli nadarzy się ku temu sposobność. Na wstępie namówili generała na wyjazd do Cisnej, choć on początkowo nie planował tej podróży.”

    „Rankiem 28 marca konwój z generałem ruszył w kierunku Cisnej. Według relacji pana Władysława w kolumnie jechało pięć samochodów: dwa gaziki z generałem, jego świtą i obstawą, jeden pojazd z eskortą oraz dwie ciężarówki. W tajemnicy przed generałem na jednej ciężarówce zamiast towaru znaleźli się uzbrojeni polscy żołnierze.

    Zaraz po wyjeździe z Baligrodu, „popsuł się” planowo samochód eskorty. Kiedy kolumna dojechała do Jabłonek, gen. Świerczewski nakazał zatrzymanie wozów. Był pijany, a na uwagę adiutanta, że to nie jest bezpieczne miejsce na postój, groził mu pistoletem. Potem udał się na stronę za potrzebą. Wtedy z przydrożnego lasku wybiegli uzbrojeni Ukraińcy. Wcale nie zamierzali strzelać, próbowali tylko krzykiem odgonić Polaków od ciężarówek, by zdobyć obiecane przez Świerczewskiego zaopatrzenie. Pierwsi z nich dobiegli do pojazdów i odsłonili plandeki. Dopiero kiedy na pace zamiast towarów i sprzętu zauważyli polskich żołnierzy, padły pierwsze strzały.”

    „Strzelanina stawała się coraz bardziej gwałtowna i – jak wspominał dziadek mego rozmówcy – „trup ścielił się gęsto po obu stronach”. Dopiero po jakimś czasie Ukraińcy z UPA widząc twardą obronę Polaków zaczęli się wycofywać do lasu.

    W tym czasie zaskoczony nieplanowaną walką i zdenerwowany całym zdarzeniem gen. Świerczewski żądał natychmiastowego przerwania ognia przez stronę polską, ale nikt go nie słuchał. Kiedy chciał wyciągnąć pistolet z kabury, Polacy rozbroili go. Wtajemniczeni w sprawę chcieli również pochwycić generała, ale on wyrwał im się i zaczął uciekać. Dopiero wtedy dosięgły go kule. Dostał serię w plecy i przewrócił się. Do „Waltera” nie strzelali Banderowcy z UPA, lecz osoby z jego najbliższego otoczenia. W ich mniemaniu był to współpracownik UPA i zdrajca Ojczyzny działający na szkodę Polski.”

    Za .https://opinie.wp.pl/tajemnica-smierci-gen-swierczewskiego-nieznana-relacja-swiadka-6126039679334529a

    Czy tak właśnie było, trudno z pewnością stwierdzić, lecz wersja trzyma się kupy zwłaszcza w kontekście:

    „29 września 1952 został aresztowany przez GZI MON pod fałszywym zarzutem udziału, z inspiracji wywiadu francuskiego, w spisku na życie gen. Świerczewskiego, Jan Gerhard. Inicjatorami spisku mieli być rzekomo Marian Spychalski oraz marszałek Michał Żymierski. Gerhard został zwolniony w 1954. ”

    Za .https://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_%C5%9Awierczewski

  33. ibrahim ibn jakub said

    Ludzie, to wy nie wiecie ile tysięcy Polaków ta wiecznie pijana kurwa wysłała niepotrzebnie na śmierć?????.
    On taki syn Polski jak szatan syn Pana Boga.

  34. AlexSailor said

    Na koniec nieco humorystycznie.
    Oczywiście z Świerczewskiego zrobili „żyda”.
    Szczerze mam głęboko, czy prawdziwie, czy nie, bo liczą się fakty i zbrodnie popełnione przez gada.

    Niemniej dla lubiących „te klimaty żydowania”

    „Pseudonim gen. Karola Świerczewskiego „Walter” narodził się w czasie wojny domowej w Hiszpanii. Ponoć wziął się od pistoletów walther, z których Świerczewski, często w pijanym widzie, ubrany tylko w kalesony, własnoręcznie rozstrzeliwał dezerterów. Prawdziwe nazwisko Świerczewskiego brzmi Tenenbaum. Jednak to nie przyszły generał doprowadził do tej zmiany, ale jego ojciec.”

    Za .http://www.nowiny24.pl/reportaze/art/6153643,pijak-zbrodniarz-i-nieudacznik-oto-cala-prawda-o-walterze,id,t.html

    „Prawdziwe nazwisko Świerczewskiego brzmi Tenenbaum. ”

    Za .http://3obieg.pl/zolnierz-co-kulom-sie-nie-klanial-czyli-o-generale-karolu-swierczewskim

    „Gen. Karol Świerczewski ps. „Walter” (prawdziwe nazwisko Tenenbaum) walczył przeciwko Polsce z Armią Czerwoną w 1920 r., a w czasie II wojny i po jej formalnym zakończeniu całkowicie oddany był zbrodniarzom sowieckim. ”

    Za http://prawy.pl/50255-skandal-swierczewski-byl-kontrowersyjny/

    Żeby zaś jeszcze uatrakcyjnić, to dowódcą 34 pp wystawiającego eskortę oraz świadkiem śmierci Świerczewskiego był płk.jan Gerhard, vel Lew Bardach.
    Nie dość, że prawicowiec sprzed II WŚ, to jeszcze przedwojenny syj o nista.

    Za .http://www.podkarpackahistoria.pl/2015/12/dlaczego-zginal-jan-gerhard-autor-lun-w-bieszczadach/

    W kontekście powyższego, motywy usunięcia pomnika są wielowątkowe.
    I robi się ciekawie.

  35. sprostowanie said

    22
    Lara
    Trolli nie sieja, sami wlaza.
    Taki jakis pajacyk antypolski zdaje sie nie doczytal ile kosciolow po wojnie Polacy odbudowali i odrestaurowali.

    Najwiekszym nieszczesciem dla Polski zawsze byla glupota blaznow i przekupstwo zaprzancow..
    Wszyscy urodzeni i wychowani w PRL Polacy – katolicy byli ochrzczeni w polskich starych, zachowanych i tych odremontowanych kosciolach.

    Czasem wydaje mi sie, ze nalezy sie jeszcze jedna ustawa IPN.
    Za te kurewskie, wierutne klamstwa o Polsce powojennej naleza sie baty w piety i pedzenie na golasa po sniegu.

    Takie byle pajacyki w posranych majtkach nie beda obrazac moich rodzicow, ktorzy wrocili do Polski z KZ -tu i razem z milionami Polakow odbudowywali kraj po wojnie. A nas, dzieci posylali na lekcke religii.
    Zapewniam wszystkich chamow, drani, pajacow gestapowskich i wszarzy, ze chodzilem na lekcje religii w PRL przez cala szkole podstawowa i liceum i w czasach stalinowskich i gomulkowskich.

    Przeciez to tak latwo sprawdzic nie tylko w kosciolach i gminach, w archiwach koscielnych, bibliotekach, kronikach filmowych ale takze w archiwach panstwowych, na wydzialach archeologii i archiwach budownictwa miejskiego; pamietnikach obozowych, calej powojennej literaturze i nawet w szkolach gdzie mielismy religie w duzych miastach: Opolu, Wroclawiu, Krakowie, Poznaniu…no i naturalnie w Zakopanem..

    Ten Lara to wyjatkowa swinia.
    Oskarza moich rodzicow, ze bylismy wychowani bez religii i bez kosciola.

    Pragne przypomniec wszytkim nieukom, ze frekwencja w kosciolach byla duzo wieksza kiedys w Polsce powojennej niz w tej posoborowej wyzwolonej Polsce.. pelnej przebierancow i kowbojskiej agentury.

    Po wojnie nasi rodzice dziekowali Bogu za ocalenie.

    I Swieta Bozego Narodzenia i Wielkiej Nocy byly prawdziwe!!!!!
    Rodzinne. Bez komercyjnej jarmulki.

    Niktby w PRL nie i osmielil sie zapalic swiec chanukowych w zadnym panstwowym budynku!!! A co dopiero w rzadowym!

  36. revers said

    Wracajac do Swierczewskiego, mozna tez przypuszaczac ze lubil wspolzawodniczyc, nie wspolpracowac na wysokim szczeblu dowodzenia, tzn Koniew-Swierczewski wspolzawodnictwo i ich sztabow, co zakonczylo sie wyrznieciem w ciezkich torturach polskiego sztabu o dziwo bez Swierczewskiego, ktory kolejny raz zdazyl uciec. po co robic ekumacje jak dorabane konczyny, lub wyrywane jezyki prz niemeickich specjalistow od tortur i makabry nie naleza juz do dowodow dla tzw. IPN-ow.

    To byl tez bolaczka nie tylko wschodnich frontow, ale w szczegolnosci zachodnich gdzie anlosasi wspolzawodniczyli z amerykanami, co konczylo sie hektabombami.

    A jak bylo przy najwiekszej operacjipowietrznej na froncie zachodnim aliantow? rowniez zbrodnia? przeciez wyznaczone cele o 3 mosty i cele byly za daleko od baz i tylko maogly sie spotkac z calkowita kleska, tak anglosasi straciili podczas juz fazy samego zrzutu 100% sprzetu i z 90% stanu osobowego, batalion gen Sosnowskiego cudem i w zasadzie dzieki wlasnej determiancj i samoorganizacji zdarzuyl stracic z 70% stanu osobowego i sprzetu, i takie to byly.

    Swierczewski rowniez chcial zaimponowac sobie i oficerom swoim szybkim desantem zmotyryzowanym do Drezna, a nawet Laby, przedszdl Nyse, przeszedl Speere ale, ale pld. niemieckiej flanki nie byl w stanie utrzyamc.

    I w czasach rzymskich zadrzaly sie wspolzawodnictwa dwoch konsulow rzymskich w wyprawach na Galie, co potrafili wykorzystac GERMANOWIE i wyrznac w pien z dwie konsulskie grupy rzymian z 20 legionow 100 tys. zolnierza, niby odpornych na barbarzyncow, do czasow Cezara nie ruszac Germanow.

    W sumie obojetne mi jest czy kolejny pomnik wyburza czy nie i postawia tam kolejnego Mcdonalda, popiersie Bolka lub Balbiny z bandera, skoro z dnia nadzien mozna miedzy pazdziernikiem a kwietneim zlikwidowac grob bliskiego pod droge na cmentarzu lub szybki cash cmentarny za miejsce pochowku, plus uslugi pogrzbowe.

    Jest jeszce jeden myk w Bieszczadach ze odkryto tam duze zlorza gazu i mniejsze ropy na glebokosci wiekszej jak 2km, w czym brala udzal geofizyka Torun, a zaczac juz mozna robic czystki pamiatkowe, srodowiskowe pod giganty gazopaliwowe jak Chevron, BP, Mobilexon, stad aj wah bedzie coraz wiekszy i walka o strategicznego investora z Bermudow, czy Cypru.

  37. .243 said

    Nasz Karol byl u Tuchaczewskiego w 1920roku-szedl na Polszu.a jak Stalin-Koba za Tuchaczewskiego wzialsia to nasz Walter w Hiszpaniu udral-ciszej nad ta trumna-jedynie co spotkalem bez potwierdzenia to nazwisko Tannenbaum (nie ma na to dowodu ze byl eskimosem-ale kto wie)

  38. Marucha said

    Re 16:
    Admin nie ma żadnej „gwardii”. Każdy tu przychodzi dobrowolnie i w każdej chwili może odejść. W cwiszencajcie może wyrażać swoje opinie. Tak, jak Pan.

  39. Marucha said

    Re 35:
    Potwierdzam w całej rozciągłości.
    Przez całą szkołę podstawową mieliśmy lekcje religii.
    Kościoły były otwarte – przez całą dobę na okrągło. Można było do nich wejść o dowolnej porze i się pomodlić. Młodzież sobie teraz tego nie może wyobrazić… Jak to? i nie rozkradli? nie zwandalizowali?

    Z Kościoła w PRL mogłem być dumny. Uczył poprawnej wiary. Nie właził parchom w dupę.

  40. Minus said

    /Users/agaipiotr/Desktop/P1130600.JPG. a tak jest db?, wszyscy szczęśliwi? jesień 2017, miasteczko na Białorusi, teren IIRP

  41. Minus said

    trudno, jestem osiołkiem, nie potrafię tego zdjęcia pokazać, na zdjęciu kościół, cerkiew i pomnik Lenina

    ——-
    Zdjecie trzeba wrzucić na sieć i podać w komentarzu jego adres www.
    Polecam np. http://pl.tinypic.com/
    Admin

  42. Minus said

    http://pl.tinypic.com/view.php?pic=29vxis1&s=9

    bardzo dziękuję Panie Gajowy

    ——

  43. Lily. said

    Tubylcom czyli Nam,historie pisza inni
    wedlug swojego uznania.
    Czy gen.Swierczewskiego,Pis zamieni na Lecha”wielkiego”?(niekoronowanego krola).
    Takie wlasnie sa losy,panstw pod okupacja.

  44. Archer said

    Re: 8. AlexSailor

    Ale bzdury:
    „Niemniej burzenie pomników, a zwłaszcza ta ustawa, która wymusza na właścicielu gruntu, to jakiś kretynizm rodem z sanacji lub pierwszych lat PRLu.
    To właściciel gruntu powinien decydować czy usunie pomnik praz jaki postawi”.

    Czyli co? Jak jakiś ukrainiec mieszkający w Polsce i mający polskie obywatelstwo, postawi na swojej działce pomnik Bandery, to polski rząd nie będzie mu mógł nakazać rozbiórki „pomnika”, bo na terenie prywatnym stoi? Najpierw pomyśl zanim coś napiszesz.

    A co do Świerczewskiego to masz rację. Gdyby nie było „generała” Świerczewskiego, tej żydowskiej kanalii, to wielu polskich żołnierzy by przeżyło wojnę. Dlatego nie płaczę, tak jak niektórzy z was, za rozbiórką pomnika tej żydowskiej kanalii i pijaka, którego żołnierze polscy, którymi tak nieudolnie dowodził szczerze nienawidzili.

    ——
    Ja też nie płaczę za gen. Walterem – tylko za tym, że tam stanie pomnik Bandery.
    Jeśli ktoś myśli, że demolowanie niechcianych pomników zmieni w Polsce cokolwiek na lepsze – że wzrosną pensje i emerytury, że sądy staną się sprawiedliwe, a politycy uczciwi – to jest głupim chujem.
    Admin

  45. Ad. 30

    Wykończył ok. 25 tys. polskich żołnierzy

    I pewnie o to chodziło twórcom owego „generała”.

  46. revers said

    jest zlecenie, bedzie kasiora, i medialny hit, kamerki ustawione …

    z portalu historykow wziete

    „Temat jak gdyby traktowany jednostronnie. Mówi sie tylko o prześladowaniach AK-owców, którzy służyli w szeregach LWP ( głównie II Armia WP). A przecież byli też i tacy AK-owcy, którzy obejmowali stanowiska dowódcze i sztabowe w szeregach nowego wojska. W imię prawdy historycznej chciałbym przypomnieć przynajmniej niektórych z nich.
    1. Komornicki Stanisław ps. Nałęcz -uczestnik powstania warszawskiego,walczył w zgrupowaniu Róg, nastepnie w szeregach 1 AWP, do końca wojny doszedł do stanowiska dowódcy batalionu
    2. Krasoń Kazimierz- w 1939r. d-ca kompanii w 84pp, podczas okupacji m.in. komendant Obwodu Tarnobrzeg ZWZ- AK w stopniu kapitana, w II AWP w szeregach 7DP jako dowódca kompanii
    3. Betlej Stanisław – w 1939r dowódca kompanii w 6psp, oficer wyszkolenia Obwodu AK Krosno, dowódca oddziału partyzanckiego w Inspektoracie Krosno, w II AWP dowódca 2 batalionu 27pp w stopniu kapitana, poległ 22.04.”
    *

  47. amerykanski wyborca said

    30
    Alex Sailor

    Na ogol kto chcial, to wiedzial, kto to byl Swierczewski. Pijak i awanturnik. Walczyl z bandami UPA i z polskimi zolnierzami. Zdaje sie, ze go w koncu swoi mieli dosyc. Oficjalnie zginal z rak bandy UPA. I dobrze jest wiedziec, kto to byl gen. Walter.
    Takich Swierczewskich w armii brytyjskiej i ameryknskiej bylo pelno.

    Nie w tym rzecz.

    Nam, Polakom, gdzies sie w naszej dlugiej historii zaplataly kalmuckie geny.
    Mamy niejako tatarski stosunek do naszej historii. Budujemy pomniki a potem je burzymy; tyle, ze na kazdym nowym cokole stawiamy kolejnego bandyte.
    Ki diabel nas namawia, zeby postawic pomnik Churchillowi, przy ktorym bat’ka Stalin – to spiace niemowle.
    Sowieci, Rosjanie nigdy-przenigdy nie dogonia Jankesow czy Brytyjczykow, ktorzy mordowali i morduja narody po calej planecie . 20 milionow mieszkancow Jemenu wlasnie doswiadcza nowoczesnego holokaustu. Na oczach calego swiata.

    Rosjanie nigdy nie dogodnia – nawet im to do glowy nie przyszlo- Bushow, Clintonow, Rooseveltow, Reaganow, Obamow itp.
    Jankesi nie maja konkurencji w niszczeniu narodow i kultur.

    Najgorsze dranie w historii USA i Anglii maja swoje pomniki.
    Po co?
    Po to, zeby zapamietac ich role w historii narodu.

    (Chinczycy nie zapomna Rewolucji Kulturalnej i powolali specjalna komisje do skompletowania archiwalnych zbiorow z radosnej dzialalnosci towarzysza Mao – Dzieciom ku przestrodze).

    Clintonowi to nawet w Prisztinie postawili pomnik z wdziecznosci za to, ze miasto zbombardowal.
    Polacy kochaja Reagana!! To dopiero wstyd. Pewnie pokochalismy go za te sankcje i puste polki w sklepach.

    Jedne z najgorszych kanalii w historii Anglii to Ryszard Lwie Serce i Henryk V, no i oslawiona krolowa -dziewica, Elzbieta I.
    Ryszard Lwie Serce bestialsko wymordowal 3000 bezbronnych zakladnikow, Henryk V kazal wymordowac 2000 jencow, rycerzy i baronow francuskich , bo nadeszla trzecia fala francuskiej armii.
    Elzbieta I – oprocz tego, ze oplacala piratow morskich, to przez 6 miesiecy nie pozwolila zejsc ze statkow zalogom angielskim, zeby wyzdychali z glodu i moru – tylko po to, zeby zaoszczedzic na zoldzie.
    Przykladow na zachowanie amerykanskiego zoldactwa w Iraku, Wietnamie i Afganistanie jest pelno..
    Przykladow na zachowanie sie brytyjskich zolnierzy w Poludniowej Afryce, Chinach, Kalkucie- na morzach i oceanach jest pelno.

    Amerykanski minister obrony, gen. Mattis, znany jako wsciekly pies (mad dog) bezlitosnie kazal wymordowac ludnosc cywilna Mosulu.
    Pijani oficerowie USA wszystkich szarz w Wietnamie dali sie i swoim zolnierzom we znaki. Tylko patrzec jak senator McCain doczeka sie swojego pomnika za to co wyrabial w Wietnamie, a jego tatus z amerykanska zaloga USS Liberty ..

    Nie wiem dlaczego, wielu moim rodakom pomnik kojarzy sie z amorkiem, cherubinem, wirtuozem, poeta, bohaterem i ostoja cnot wszelakich – rzadko kojarzy sie z historia narodu.
    (Pilsudski ma sie nam dobrze kojarzyc)

    Spacerujac po Rzymie ogladam pomniki cesarzy rzymskich i przepytuje sie z historii:

    Oktawian – dobry, Kaligula- zly, Tyberiusz, Klaudiusz -dobry, Neron – zly.
    Wespazjan …no kazal opodatkowac miejskie szalety bo mu pieniadz nie smierdzial; a syna, Tytusa, zostawil w Jerozolimie – i dobrze zrobil.
    Wszyscy niemal cesarze rzymscy maja swoje pomniki w Rzymie i okolicy.

    Powtorka z historii dobrze dziala na pamiec. Zapobiega sklerozie/demencji. I uczy rozwagi w ocenie historii.
    Nie zachecam do stawiania pomnikow Banderom, Hitlerom, Churchillom, Pilsudskim.
    Ale w XXI wieku chyba doroslismy juz do tego, zeby wiedziec komu i co ( i za co) postawic.

    A istniejacym pomnikom nalezy sie pelny opis historyczny.
    I dziatwe szkolna nalezy pouczac co bylo dobre a co zle w naszej historii.

    Bo inaczej….. to nalezaloby zrownac z ziemia muzeum Auschwitz i Majdanek

    Historia nigdy nie jest latwa. Maja nam o tym przypominac pomniki historii.

  48. revers said

    post 9/01/2011, 21:33 Quote Post

    Na marginesie tej dyskusji-oficjalnie(tzn wśród tych którzy przyznawali się w ankietach do tej przynależności organizacyjnej,bez powikłanej kwestii BCh itd organizacji scalonych z AK i kwestii tych którzy wobec niegdysiejszego stosunku władz aż do końca swojej służby wojskowej/1990 mieli luki w pamięci )wśród generałów lWP było 23 b.AKowców.
    Od generałów AK(Brunon Olbrycht) i pułkowników AK (jak b.dowódca obszaru zachodniego AK)płk Stanisław Edward Grodzki do b.podoficerów AK (Czesław Piotrowski czyli b.AKowiec we WRON ).Od lat 40 do końca lat 80.
    Jeszcze jedno ciekawe nazwisko-major AK/ppłk DSZ Tadeusz Jachimek.Szef sztabu DSZ(a więc najsilniejszej poakowskiej organizacji podziemnej) i wiceprezes WiN…
    Aresztowany jesienią 1945 wraz z grupą oficerów I prezesa WiN płk Jana Rzepeckiego(skądinąd-przez 2 lata po ułaskawieniu także oficera zawodowego lWP i wykładowcę w katedrze taktyki ASG do momentu ponownego aresztu ).Po amnestii w 1947-1950 oficer lWP,ponownie aresztowany w 1950,po rehabilitacji w 1956,od 1957 oficer zawodowy lWP aż do śmierci w roku 1970.Pułkownik lWP.
    Pasuje do schematów i czarno-białej propagandowej kliszy pewnego instytutu ?
    Charakterystyczne że wikipedia a nawet encyklopedia naukowa „wycięły” niewygodne dzisiaj fragmenty jego życiorysu czyli siedemnaście lat służby w lWP.
    To nawet żałośnie groteskowo-zabawne.Do roku 1989 z życiorysu płk T.Jachimka z reguły „wycinano” co innego.”

    IPN

    „Pasuje do schematów i czarno-białej propagandowej kliszy pewnego instytutu ?”

    IPN inaczej, nowa cenzura dba o to zeby prawdy historyczne nie wyszly na jaw w zydopediach i podobnych zbiorach opracowan.

    lub autobiografie ktore nie wytrzymaly najnowszych tsunami historii i czasu …

    „Tadeusz Dąbrowski, ochotnik września 39, żołnierz AK, ochotnik (l)WP (2.DP) .
    autor bardzo ciekawych wspomnień pt „Żółte kaczeńce czerwone jak maki”, których ostatni rozdział to gorzkie słowa dot. traktowania pamięci żołnierzy (l)WP po 1989. .

    wystarczy jedno slowo komuch, bo tyle siw wyuczylo w nowej rzeczywistosci przy hamburgerze z McDonalda lub asfalantowej Coli nie na wlasnym cukrze Pepsi.

  49. Bask said

    Pozostawić postument pomnika tak jak jest, a na górze umieścić posąg Generała Francisco Franco, niekwestionowanego antykomunisty.
    Na dole, na upamietniającej tablicy umieścić hymn Falangi a języku hiszpańskim i polskim
    Pozdrawiam

  50. Bask said

    Tutaj, na stronie Wiki jest tekst Falangi w obu języakch: hiszpańskim i polskim

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Cara_al_Sol

  51. Zenon K. said

    Ad.24 Tu mnie Pan zaskoczył, Panie Romanie. O żadnych bibach, o których Pan pisze, nie czytałem. Ale poznałem kiedyś znajomego mojego ojca-bywszego, starszego mieszkańca Bieszczad, który o „Żubrydzie” mówił że jego wieś trzykrotnie uratował przed UPA. Ale jeśli wie Pan coś więcej- niech będzie inny, mniej kontrowersyjny.

    Ad.29 Panie Revers, nie mówimy o grobie, tylko o pomniku kanalii i komunistycznego mordercy. Sugeruje Pan, że Wielkopolanie są ludźmi bez miłosierdzia? A na jakiej podstawie? Z resztą- nie drążmy, wyczuwam najgorsze „tradycje kresowe” nienawiści do Wielkopolan. Doświadczyłem tego wielokrotnie, jestem przyzwyczajony. Pewną prawidłowością jest fakt, że ta niczym niezasłużona nienawiść najczęściej artykułowana jest bardzo głośno, mniej lub bardziej bełkotliwie, wśród wyziewów przetrawionego alkoholu. Gdzie bełkoczący solidność ma za zawziętość, oszczędność za skąpstwo, a etos pracy za chciwość. Nic nowego, mój Panie. Wy w nas nie budzicie emocji. 🙂 Niech Pan sobie ten pomnik Świerczewskiego postawi w ogródku i tam mu czołem bije. We mnie ten osobnik budzi odrazę. W Poznaniu pomnik Świerczewskiego zlikwidowano już dawno- nikt po nim nie płacze. Żywimy nadzieję, że na pustym dziś postumencie wkrótce stanie statua Dmowskiego. Bo tak będzie taniej 😀

  52. NICK said

    0
    Ogólne.

  53. revers said

    Panie Zenon K. akurat mialem bliskich z poznanskiego i z wielkopolskimi powstaniami zwiazanych, teraz nich, ich kosciach zombies biegaja na cmentarzach ziem utraconych.

    Bez przesady z ta pracowitoscia poznanska p.Zennon bo kazdy lekarz powie bez belkotu , ze pracy pan nie przerobi, a zdrowym trzeba byc, jednego poznaniaka pochowalem tak po ciezkiej chorobie na raka moozgu w Berlinie, choc poznanskiej zlosliwosci mu nie braklo, czasami.

    Litosci, milosierdzia to trzeba bylo miec dla tego orla ustawionego na pomniku, a tak trzyuby wejda na jego miejsce, no i moze wiekszego szacunku dla oreza chcoby Waltherem, Makarowem z broni krotkiej byl.

    Pan dalej widac nie wie jak wielu rozmowcow i rozmowczyn co to „Prawo Wojenne”, czy regulaminy wojskowe sa , inne w stanie wojennym, czy adekwatne u przeciwnika „Kriegsrecht” ktore pozwalalo np. 150 ludzi rozwalic na miejscu za zabicie 1 nordyckiego niemca.

    Reasumujac po akcji wymazania Birczy z pomnika nieznaego zolnierza, oraz usuniecia „walthera” z Bieszczad , czysci sie w bieszczadach pamiatki po dzialanosci UPA, UON ktore byly czsta eksterminacja ludnsoci polskiej, ludobojstwem na tych tereanch, co robi sie teraz w Donbassie aktualnie na ludnosci rosyjskiej.

    I niech pan Zennek z laski swojej przejrzy kodeks karny co grozi delikwentowi za zacieranie sladow zbrodni, chocby bezposrednio nie bral udzial w zabojstwie lub sprawdzi kodeks Boziewicza dla ratunku swej Wielkopolskosci.

  54. revers said

    Orzel wyladowal oby nie w jakim Oborniku Wlkp. lub wychodku p.ZennonaK, choc znajomy ZennonZ z Zabrza to porzadny chlop byl, nawet prowadzil porzadna firme w Berlinie, milo bylo z nim nad zgodnymi z DIN, ISO projektami wspolpracowac.

  55. Lara said

    Re 35

    Nie napisałam słowa o Pana rodzicach. Jest Pan nienormalny.

  56. Zenon K. said

    56. Panie Revers, ktoś tu chyba jakieś szkło wychylił. Od kiedy pomnik postawiony czerwonemu burkowi, alkoholikowi i mordercy jest „śladem zbrodni”? . Co do pracowitości Wielkopolan, w ich etosie nie ma miejsca na stachanowskie „współzawodnictwo”. Ale i nie ma miejsca na codzienność polegającą na osuszaniu szkła z coraz podlejszymi trunkami, w walącym się, zaśmieconym obejściu. Co i dziś obserwuję, jako że mieszkam niemal na granicy Wielkopolski i Ziem Odzyskanych. Wsie poznańskie, które w 1919 roku pozostały poza granicą Polski i wsie zamieszkiwane przez przesiedleńców dzieli dziś przepaść cywilizacyjna. W 1945 nie różniły się wcale. Dlaczego tak jest- niech Łaskawca sam sobie udzieli odpowiedzi.
    Nie słyszałem dotąd o innych tryzubach, jak ten z pomnika ludobójstwa wołyńskiego, z nabitym na niego polskim dzieckiem. Jeśli pan ma dane o takowych, to ja poproszę. O ile wiem, stawiane upowcom nielegalne pomniki mają na ogół żywot krótki i znikają pod młotami patriotycznej młodzieży.
    O tym, czym jest niemiecka brutalność nie musi mnie Pan przekonywać, Wielkopolanie wiedzą to najlepiej- wysiedlenia nie przeżył co trzeci z nich. Zdaje się, że Pańscy krajanie w porównaniu z nimi mieli wielokrotnie większe szanse jadąc w obie strony i wliczając pobyt. Nie licytujmy się jednak martyrologią regionów.
    A cóż w kwestii likwidacji barachła upamiętniającego tow. „Waltera” mówi kodeks Boziewicza? Będę zobowiązany za wyjaśnienie.
    A za durną sugestię, że mógłbym orła przechowywać w wychodku, w realu dostałby Pan w pysk. Z zaskoczenia, bo nie byłoby to boziewiczowskie uzyskanie satysfakcji, tylko kara. A drugi raz dostałby Pan, by pamiętał o kindersztubie w dyskusji.
    Kresowa „szlachta’, k… mać.

  57. NC said

    Czytałem w kilku miejscach, że Świerczeski zginął od pchnięcia bagnetem w plecy przez własna obstawę.

    wikipedia zapodaje na przykłąd, że „…na mundurze generała zachowanym w Muzeum Wojska Polskiego wskazano ślady trzech kul (ponadto na płaszczu, którego zdjęcie opublikowano w albumie poświęconym generałowi z 1971) oraz dodatkowo ślad w tylnej części munduru będący efektem przebicia materiału prawdopodobnie przez bagnet wojskowy (lub inne ostre narzędzie). Zastanawiającą okolicznością są małe straty po stronie WP w tym starciu – 3 osoby (dla porównania: w zasadzce zorganizowanej 1 kwietnia 1947 na tej samej drodze przez tę samą sotnię zginęło 30 z 32 wopistów)[potrzebny przypis].

    Część współczesnych historyków, prowadzących badania twierdzi, że Świerczewski mógł zostać celowo poświęcony przez kierownictwo partyjne, aby jego śmierć mogła stać się pretekstem do rozpoczęcia Akcji „Wisła”[potrzebny przypis], co nie zostało potwierdzone [potrzebny przypis].

  58. revers said

    juz nie badz pan taki szybki panie Zennonie, to pan mi chcial cos wcisnac na ogrodek jak nie pomnik z orlem , nie widzac ze na szczycie pomnika cos z orla znajduje sie. Akurat moj ociec w poznanskim mial kawalek sadu z nieruchomoscia bez wychodka i bez kresowych insynuacji, inwektyw prosze.

    Walther to akurat broni krotka strzelecka i o tym byla mowa ze nawet po sukinsynie cos moglo zostac z broni.

    Z kara to moze pan probowac szczescia, jak trafi pan z nienacka.Widzialem takich szybkich poznaniakow kozakow co im w Berline szczeki po Turku skladali, drugi poznaniak kozak zamknal sie pijany w wychodku kafejki internetowej z Turkiem i przepraszal sie inaczej. Szkoda slow i kinderszub, takim to juz nic nie pomoze.

    ——-
    Panie Revers, spór sporem… ale Pan coraz bardziej odlatuje….
    Admin

  59. Zenon K. said

    Ad 58 Jeśli miał „sad”, to po drugiej stronie Prosny, wnioskując po kulturze potomka. Co będziemy strzępić klawiaturę na wirtualne razy. Zapraszam do siebie i wyjaśnimy sporne kwestie, wtedy wyjdzie, kto jest netowym napinaczem. Straszenie mnie berlińskimi Turkami uznaje za śmieszne. Nie interesuje mnie kalifat niemiecki. Znaczenia ksywki Świerczewskiego nie musi Pan tłumaczyć historykowi wojskowości 🙂 A pomocy od takich jak Pan- zwyczajnie nie potrzebuję. Co tam znalazł adwersarz w Boziewiczu na temat pomników Świerczewskiego?

  60. revers said

    dobranoc, zrob pan jeszcze kurs architektury odrozni pan poszczegolne czesci pomnika i nie wyrzuci orla na smieci. Sadu nie bylo i bez napinaczy. A walther do uslug czeka w Berlinie w deposycie, hehe..

  61. Burzenie pomnika gen. K.Świerczewskiego dzisiaj jest kolejną na nim zbrodnią tych samych zbirów

    Przyczyny śmierci gen. K.Świerczewskiego nie są jasne. Istnieją poważne poszlaki, że został zamordowany przez jednego z towarzyszących mu w inspekcji oficerów WP. Teza ta jest wielce prawdopodobna, ponieważ żydo-bolszewicka władza PRL w latach 1944-56 usuwała polskich patriotów z mocno zażydzonego dowództwa WP. Zatem burzenie pomnika gen. K.Świerczewskiego dzisiaj, gdy władze w Polsce ponownie sprawują żydowskie, syjonistyczne elementy, jest kolejną na nim zbrodnią, tym razem jest mordowaniem pamięci o polskim patriocie.

  62. Zenon K. said

    Re:61 Zaprosiłem Pana do wyjaśnienia twarzą w twarz. Dać adres? Może Pan zabrać swojego walthera. Ja będę miał gołe ręce i chętnie sprawdzę, czy królicze jaja szanownego Adwersarza wystarczą na cokolwiek.

  63. Sceptyk said

    Przeczytałem wszystkie komentarze i jestem pod wrażeniem… Tak pod wrażeniem „polskiego piekła”, straciłem orientację już o co się tu naprawdę rozchodzi. Tylko czekać na pojedynek, według Bodziewicza, na sztachety.
    Dwa lata wstecz zwiedzałem Bieszczady i oglądałem Pomnik Świerczewskiego, ktoś domalował polskie symbole. Zdjęcie w załączeniu:
    [IMG]http://i63.tinypic.com/1znmmtt.jpg[/IMG]
    Nawet się wtedy zastanawiałem, czemu w dobie aktualnej poprawności politycznej pomnik ów jeszcze stoi. Uznałem, że widać nikomu nie przeszkadza, jak się wówczas okazało myliłem się. Ale zdjęcie i krótkie nagranie video pozostało.
    Wiem generał Świerczewski był postacią bardzo kontrowersyjną, na mój gust równie kontrowersyjną postacią był generał Anders.
    Czy burzyć pomniki? Zdrajcom na pewno! Czy Świerczewski był zdrajcą? Powinni na to odpowiedzieć historycy, ja nie wiem. Jestem przekonany, że bohaterem narodowym jednak nie był. Niezależnie jednak od ocen pozostanie postacią historyczną.
    Dopadła mnie taka myśl, może przestańmy pochopnie stawiać pomniki, by po zmianie władzy i opcji politycznej ktoś je potem burzył.
    Mieszkam w małym mieście, za mojego życia byłem świadkiem stawiania z pompą pomników i ich tak po cichu ich demontażu. Pomnik Janka Krasickiego, który jak się później okazało był agentem gestapo. Następnie czołgu T-34 na postumencie i potem wykonanie zamiast czołgu fontanny.
    Kilka lat wstecz z fanfarami ustawiono pomnik z popiersiem Piłsudskiego. Pewnie go kiedyś też zdetronizują i zastąpią np. popiersiem Szewacha Weissa?

  64. revers said

  65. Lara said

    Revers, z uporem maniaka uprawia Pana apologię tego pomnika, nie bacząc na b. dobre merytorycznie wpisy np. Alexa Sailora. Ja akurat mam bardzo dobre zdanie o mieszkańcach Kresów, bo miałam z taką rodzinę w dzieciństwie kontakt. To byli biedni ludzie, wręcz ubodzy, zwykli rolnicy, ale byli ogromnej dobroci, zapamiętałam ich życzliwość, pewne ich gesty wobec mojej małej osóbki, w trudnej sytuacji mojej rodziny – bezcenne. Mieszkał z nimi ich krewny, jakiś ich wujek, mężczyzna upośledzony, niesłyszący, w sposób bełkotliwy porozumiewający się z otoczeniem, wyśmiewany w wiosce, a w swoim domu szanowany; miał tu swój kątek, swoją miskę, swój stołeczek. Mimo swojego trudnego zachowania nikomu nie zawadzał. Ja wtedy nawet nie myślałam, że tzw. alternatywne i wspomagające metody komunikacji (ACC) będą częścią mojego życia zawodowego, ale doceniłam fakt, że ten człowiek, wykluczony z wioskowej społeczności, miał bezpieczne schronienie w domu swoich krewnych.

    To jest mit, że Walther chronił ludność Bieszczad przed bandami UPA. To chyba jasno wynika z całego researchu. To nieprawda, że stanie tam pomnik Bandery, bo takowe nie mogą być wznoszone w Polsce, nawet na prywatnych posesjach.
    To nie wiem po co to całe kruszenie kopii.
    I jak Pan jest rzeczywiście kresowiakiem, to proszę iść w końcu po rozum do głowy.
    I ta wcześniejsza Pana uwaga, to picie do mnie, że niby jestem adoratorką Wałęsy, była też kompletnie nie na miejscu.

  66. Zniszczenie gen. Świerczewskiego - ZWYCIĘSTWEM banderowców i Związku Ukrainców w Polsce oraz żydów ! said

    O ZNISZCZENIE pomnika w Jabłonkach znienawidzonego przez banderowców ukrainskich gen. K. Świerczewskiego „Waltera” najbardziej zabiegały środowiska neo-banderowców ze Związku Ukraińców w Polsce oraz lobby ukraińskie w „polskim Sejmie”.
    To zniszczenie osobowości polskiego bohatera walczącego o ZACHOWANIE polskości na Podkarpaciu odbywa się akurat w tym momencie na ZŁOŚĆ etnicznym Polakom pod „PRETEKSTEM” tzw. „walki z komunizmem” w żydo-mafijnej III RP organizowanym przez opłacony element złodzeji żydów „solidaruchów”, żydów KOR i zakamuflowanych neo-banderowców opłacanych łapówkami z CIA i BND.

    Celem zniszczenia pomnika gen. K. Świerczewskiego „Waltera” jest faktycznie UPOKOŻENIE etnicznych Polaków zamieszkałych na Podkarpaciu przez ukranców, którzy na tamtym terenie przejeli władzę.

    To NISZCZENIE pomnika wg. planów neo-banderowców Związku Ukrainców w Polsce jest ZŁAMANIEM polskiego kręgosłupa Polakom i ma odbywać przy ich blaskach fleszy i kamer filmowych w celach propagandowych, co ma dać większego ducha walki z polskością neo-banderyzmu ukraińskiego na Podkarpaciu terenie oraz w całej Polsce.

    Według zafałszowanej „historii ukraińskiej” jakoby całe POLSKIE Podkarpacie jest własnością MITYCZNEJ „ukrainy” dlatego na tamtym terenie są organizowane akcje zajadłej walki z POLSKOŚCIĄ przez tzw. „ukraińców” pod różnymi pozorami i pretekstami.

    Generał Karol Świerczewski został ZAMORDOWONY strzałami w plecy przez żydowskie NKWD. Generał zaraz po zamordowaniu został przewieziny do pobliskiego Kasyna Oficerskiego, aby na paręnaście godzin ukryć tam jego zwłoki.
    Rany postrzałowe w plecy widział komendant tego Kasyna Oficerskiego oraz żołnierze pracujący w tym Kasynie.
    Komendant tego Kasyna był sierżantem i przeszedł cały szlak II Armii Wojska Polskiego, miał głęboką wiedzę wojenną na temat obrażeń żołnierzy z czasów wojny.

    Gen. K. Świerczewski został faktycznie wysłany na „zabicie” za tak zwany „antysemityzm” i dlatego został zastrzelony strzałami w plecy przez nasłanych żydów z NKWD, którzy otrzymali takie polecenie jego zabicia od najważniejszych żydo-komunistów rządzących w ówczesnym czasie w PRL-u w Warszawie.

    Otóż jest do dzisiaj tajemnicą poliszynela, że gen. K. Świerczewski „Walter” na jesieni 1946 roku został wysłany do USA na paszporcie dyplomatycznym do Waszyngtonu na inspekcję ambasady PRL-u w Waszyngtonie gdzie planowano przeprowadzić zmiany personalne tam pracujących osób oraz planowano zmianę lokalu samej ambasady z zakupem większego budynku.

    Oprócz tego gen. K. Świerczewski został zaproszony do Detroit (Stan Michigan) oraz Philadelphia (Stan Pennsylvania) na spotkanie z działaczami Komunistycznej Partii w USA, która wtedy działała legalnie w USA , a aktywistami w tej partii byli też żydzi pochodzenia polskiego jak żydo-komunista Bolesław Gebert mieszkajacy w USA, który się opiekował gen. K.Świerczewskim w trakcie jego pobytu w Michigan i Pennsylvani gdzie było zorganizowanych pare spotkań z aktywistami tej parti Komunistycznej tych miastach oraz lokalną „polonią”. Pogromca polaków „dziennikarz” David Warszawski vel Gebert ten z żydowskiej gazety „Gazeta Wyborcza” jest synem żydo-komunisty Bolesława Geberta.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Bolesław_Gebert

    Otóż gen. K. Świerczewski był bardzo zażenowany tymi spotkaniami, gdyż aktywistami partii komunistycznej w USA byli tylko żydzi, którzy obnosili się z tym swoim żydostwem, a na spotkania z aktywistami „polonii amerykanskiej” byli tylko zaproszeni ale aktywisci „JUDEOPOLONI” czyli żydzi pochodzenia polskiego, a osób z faktycznej Polonii amerykanskiej nie zaproszono.

    Wtedy to gen. K. Świerczewski który w 100% utożsamiał się z POLSKOŚCIĄ był zbulwersowany tym stanem rzeczy, że Polonia Amerykanska jest zarzadzona przez żydowskich aktywistów. To jemu się bardzo nie spodobało, o czym opowiadał potem po powrocie do Warszawy, co zostało uznane za przejaw „antysemityzmu” generała Świerczewskiego.

    Gen. Świerczewski, który był komunistą nardowcem ale przede wszyskim POLSKIM NACJONALISTĄ co się szczególnie uwidoczniło w jego działności po powrocie z USA po tej inspekcji ambasady USA i spotkaniach nie z polską Polonią lecz JUDEOPOLONIĄ czyli żydami polskiego pochodzenia.

    To po powrocie z USA zirytowany gen. Świerczewski generalnie SKORYGOWAŁ swoją delikatność wobec żydów i stał przewrażliwiny na punkcie DOMINACJI żydów w ruchu komunistycznym, oraz stał się AGRESYWNY po 1946 roku wobec żydo-komunistów w tym powstałym PRL-u, gdzie PPR też dominowała frakcja żydowska tzw. „puławian”, która zwalczała komunistów polskich nardowców jakim był gen. Świerczewski.

    Właśnie DLATEGO rzadzacy żydo-komunisci „puławianie” w Warszwie postanowili gen. Świerczeskiego odsunąć od władzy, a ostatetecznie uknuli intrygę, aby jego USUNĄĆ fizycznie za jego nieprzychylność wobec zbyt mocno szarogęszacych się żydów w powojennym PRL-u.

    Koniecznie trzeba PONOWNIE przejżeć dosłownie wszyskie dokumenty w archiwach, starą prasę w Polsce i USA oraz dokumenty na temat pobytu generała Świerczewskiego w USA w 1946 roku, oraz jego zaczetej walki z panoszacym się żydostwem w Polsce po 1944 roku.

    Na ten temat trochę pisze przez pryzmat żydowski sam żydo-komunista Bolesław Gebert w swojej ksiązce pt. „Z Tykocina za Ocean” – oficyna Czytelnik 1983.

    Według gorących skrytych relacji wielu szeregowych żołnierzy i oficerów, którzy PRZEŻYLI zasadzkę UPA w dniu 28 marca 1947 roku kilka kilometrów za Baligrodem w okolicach Jabłonek na Rzeszowczyźnie, skrycie ZEZNAWALI, że sotnie banderowców UPA MUSIAŁY być wcześniej konkretnie POWIADOMIONE, że właśnie tamtędy będzie w ten dzień przejeżdżała mała kolumna samochodów z generalicją WP oraz wyższymi oficerami. Zawiadomiło ich żydowskie NKWD.
    Dlatego grasujący tam banderowcy ukraincy UPA PRZYSZYKOWALI zasadzkę na generała, który przybył na ZAPOWIEDZIANĄ wcześniej inspekcję i to nie był przypadek, że jadące samochody z generałem wpadły pod silny ostrzał przygotowanych banderowców ukraińskich.

    Generał K.Świerczewski wierzył w metodologię komunistyczną odbudowy Polski po 2-j Wojnie Światowej ale patrzył na ten proces przez pryzmat POLSKIEGO interesu NARODOWEGO, a nie żydowskiego, czemu generał „Walter” się zaczął przeciwstawiać i właśnie dlatego został zamordowany.

    To celem UKRAINCÓW jest zniszczenie LEGENDARNEJ sylwetki WIELKIEGO bohaterstwa wiernego Polaka narodowca gen. K. Świerczewskiego „Waltera” BRONIĄCEGO o polskosci polskiego Podkarpacia !

    Na miejsce pomnika gen. Świerczewskiego ukraincy zamieszkali w III RP jak Tyma razem z anty-polskim PO-PiS z neo-banderowcem Kaczynskim, syjonistą Dudą, niemcem Tuskiem i żydami Morawieckim i Maciarewiczem planują postawić w Jabłonkach pomnik Stefana Bandery czyli LUDOBUJCY Polaków !!!!

Sorry, the comment form is closed at this time.