Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ostatnie 20 sekund – Prof. Jancelewicz o tym, jak doszło do katastrofy pod Smoleńskiem.

Posted by Marucha w dniu 2018-03-03 (Sobota)

To chyba najlepszy artykuł na temat katastrofy pod Smoleńskiem. Napisany w sposób rzeczowy i przekonujący, przez eksperta, a nie nawiedzonego amatora czy wręcz idiotę, który urwał się z Tworek.
Tekst poniższy w pełni potwierdza to, co gajowy Marucha twierdził od samego początku: żaden zamach, żadne porwanie przez UFO, żaden Putin strzelający z nagana do samolotu – lecz zlekceważenie zasad bezpieczeństwa.
Admin

Prof. Bohdan Jancelewicz przez 50 lat badający wypadki lotnicze poróządkuje naszą wiedzę i niewiedzę o katastrofie smoleńskiej.

Tekst ukazał się w tygodniku POLITYKA w listopadzie 2016 roku.

Wnętrze kabiny pilotów prezydenckiego Tupolewa

Grzegorz Rzeczkowski: – I znowu słyszymy, że to nie był wypadek, tylko najpewniej zamach. Mówi o tym komisja MON powołana przez Antoniego Macierewicza. Dowodów na zamach lub sabotaż szukają też służby na czele z prokuraturą, która zarządziła ekshumację ciał ofiar. 

Bohdan Jancelewicz: – Zacznę od wyjaśnienia, dlaczego w ogóle zabrałem się za samodzielną analizę przyczyn wypadku smoleńskiego. Prawie 50 lat pracowałem w komisjach badających wypadki lotnicze, uczestniczyłem w badaniach kilkudziesięciu. Byłem członkiem komisji rządowej badającej wypadek samolotu Ił-62 Lotu, który w 1980 r. rozbił się, podchodząc do lądowania na Okęciu, oraz konsultantem ekspertów pracujących przy badaniu najbardziej tragicznej w skutkach w naszej historii katastrofy kolejnego Iła-62M z 1987 r.

Dlatego niejako instynktownie postanowiłem zweryfikować zarówno protokoły MAK, jak i komisji Millera dotyczące katastrofy smoleńskiej.

Analizowałem ten wypadek przede wszystkim w oparciu o zapisy rejestratorów pokładowych: FDR (parametrów lotu) i CVR (zapisu rozmów w kokpicie) oraz opisy topografii terenu na podejściu do pasa. Korzystałem także z podstawowych charakterystyk aerodynamicznych oraz opisów struktury płata nośnego Tu-154M, które to dane otrzymałem od służb technicznych Lotu. Dążyłem do odpowiedzi na pytanie: co tak naprawdę się stało? Szczególnie w ostatnich, krytycznych 20 sekundach lotu.

I do czego pan doszedł?

Efektem tych prac było utworzenie spójnego ciągu przyczynowo-skutkowego, odniesionego do wspólnej podstawy czasu. Moje opracowanie prezentowałem parokrotnie na seminariach i konferencjach, w których uczestniczyli specjaliści z tego obszaru inżynierii lotniczej. Ze smutną satysfakcją przyjmowałem każdorazowo akceptację moich wniosków: w konsekwencji różnych błędów pilotażowo-nawigacyjnych popełnionych na pokładzie prezydenckiego samolotu oraz bardzo chaotycznej korespondencji radiowej między załogą a kontrolerem na wieży lotniska doszło do naruszenia elementarnych zasad bezpieczeństwa w ruchu lotniczym. To prowadziło do katastrofy. Gdy skończyłem analizę, poczułem ogromny smutek.

Dlaczego?

Bo to, biorąc pod uwagę przyczyny, był w istocie dość banalny wypadek o jakże tragicznych skutkach. Nawet nie trzeba było przesłuchiwać świadków, by dowiedzieć się, dlaczego do tego doszło. Wszystko jest w zapisach parametrów lotu i rozmów załogi w kokpicie oraz wynika z analizy właściwości aerodynamicznych i struktury płata nośnego samolotu.

Mocna teza.

Przykro to mówić, bo to ogromna tragedia, zginęło 96 osób, z prezydentem i jego żoną na czele, ale, niestety, takie wnioski są uprawnione. Abstrahuję już nawet od tego, że lot przy takich warunkach atmosferycznych w ogóle odbył się na lotnisko o takim standardzie jak Siewiernyj.

System lądowania na tym lotnisku był oparty o tzw. dwa NDB, czyli radiolatarnie i radar zbliżania. Cała procedura lądowania w Smoleńsku z użyciem tych urządzeń jest znana, dokładnie opisana, można ją było wyszukać nawet w internecie.

Jedna radiolatarnia, tzw. bliższa, umieszczona jakiś kilometr przed progiem pasa, a druga, tzw. dalsza – sześć kilometrów przed progiem. Każda z nich nadaje sygnał radiowy w alfabecie Morse’a na określonej częstotliwości. Pilot musi dokładnie dostroić radiokompasy pokładowe do częstotliwości stacji naziemnych i wówczas, jeżeli wskaźnik pokładowy pokazuje zero, a sygnał jest zgodny z nadawanym przez radiostację, pilot wie, że oś podłużna samolotu jest skierowana w stronę tej radiostacji. Jeżeli jednocześnie znajdująca się na pokładzie żyrobusola, poprawnie ustawiona przez załogę, pokazuje tzw. kurs pasa, oznacza to, że samolot przemieszcza się w płaszczyźnie przechodzącej przez oś pasa.

Podstawową informacją jest także wysokość lotu, wskazywana przez baryczny wysokościomierz ustawiony zgodnie z informacją otrzymaną od kontrolera z wieży. Na lotnisku Siewiernyj samolot nad dalszą radiolatarnią powinien być na wysokości 300 m nad poziomem lotniska, nad bliższą – 70 m.

Ale instrukcja lotniska w Smoleńsku zawiera nakaz, że jeśli na 100 m, czyli jeszcze przed drugą radiolatarnią, pilot nie widzi ziemi, musi odejść na drugi krąg w kursie pasa do wysokości 200 m i dalej, po skręcie w prawo, wznieść się na wysokość 500 m, by kontynuować określone zadanie.

Samolot prezydencki poprosił kontrolera o próbne podejście do lądowania [podejście, debile – nie lądowanie! – admin] i takie zezwolenie otrzymał, z przypomnieniem o obowiązującej granicy schodzenia nie niżej niż 100 m. Bezwzględnie.

Nie istnieje w zapisanej korespondencji zezwolenie na lądowanie, bo kontroler w tych warunkach meteorologicznych nie mógł tego zrobić. [Przypominam, że psychopata Macierewicz publicznie twierdził, iż Rosjanie ZMUSILI samolot do lądowania. Przecież za regularny sabotaż żywotnych polskich interesów polityczno-militarnych oraz wpychanie Polski w konflikt nuklearny powinien już dawno być rozstrzelany – admin]

Ale załóżmy, że pilot uważał, że da radę bezpiecznie posadzić maszynę na pasie. Warunkiem było jednak odpowiednie ustawienie przyrządów nawigacyjnych – żyrobusoli, wysokościomierza barycznego oraz radiokompasów.

Pilot prezydenckiego tupolewa komunikat o ciśnieniu otrzymał, poprawnie też wskazywała żyrobusola (kurs pasa 259 stopni). Radiokompasy pokładowe nie były jednak poprawnie dostrojone do częstotliwości stacji naziemnych, co prawdopodobnie było przyczyną, że tor lotu samolotu był odsunięty o około 70 m w lewo od osi pasa. Błędne wskazania radiokompasów łatwo sprawdziłem, korzystając z elementarnej trygonometrii zapisu wskazań z miejsca zderzenia z powierzchnią ziemi. Brak wyjaśnienia tego faktu to jedna z niedoróbek obu komisji, choć nie mająca wpływu na poprawność wniosków końcowych.

Czyli, nawet gdyby tupolew doleciał do lotniska, mógłby się rozbić, bo nie wcelowałby w pas.

Zgadza się. Ale poważnym błędem jest to, co załoga zrobiła z wysokościomierzem barycznym, który jest sprzęgnięty z systemem TAWS, ostrzegającym przed zderzeniem z ziemią. Na około 40 sekund przed potencjalnym zderzeniem system wysyła ostrzeżenia terrain ahead, czyli ziemia przed tobą, a jeśli pilot nie reaguje, to na około 20 sekund przed prawdopodobnym zderzeniem wydaje komendę, podkreślam, komendę: pull up, czyli ciągnij do góry.

Każdy pilot ma wtedy obowiązek dać pełen gaz, ściągnąć wolant i przerwać podejście. A co robi załoga? Zmienia ustawienia wysokościomierza – prawdopodobnie na pozycję atmosfery standard, czyli dodaje około 150 m. To spowodowało, że TAWS zamilkł.

Zamiast wskazaniami wysokościomierza barycznego posłużono się więc radiowysokościomierzem, który jednak tylko w locie bez dużych przechyleń pokazuje aktualną odległość od ziemi, nie jest więc przydatny w terenie pofałdowanym, takim jak przed Siewiernym. Samolot był w tzw. konfiguracji „do lądowania” – podwozie, klapy i sloty ustawione do pozycji „wychylone”, ciąg silników odpowiednio dobrany. Można przyjąć, że wynikało to z decyzji o lądowaniu z tzw. szczura, czyli z bardzo niskiego lotu, ale z zachowaniem kontaktu wzrokowego z ziemią. W pewnym momencie samolot znajdował się nawet trzy–cztery metry poniżej pasa!

Te okoliczności legły u podstaw dalszego, tragicznego przebiegu lotu. Na jego trasie zamiast progu pasa pilot zobaczył kępę drzew, zareagował bardzo emocjonalnie sterownicą steru wysokości i dźwigniami ciągu wszystkich trzech silników. Było jednak zbyt blisko przeszkody. Nastąpiło zderzenie z koronami drzew, co uszkodziło sloty i klapy, zmieniając właściwości aerodynamiczne płata tak, że siła nośna zmniejszyła się o około 30 proc. poniżej wartości potrzebnej do utrzymania lotu wyłącznie poziomego. Tak wynika z zapisów współczynnika na rejestratorze FDR, gdzie również znajduje się zapis, że osiągnięty został krytyczny kąt natarcia. Ta informacja dotyczy bryły płata już po uderzeniu o wierzchołki drzew.

Twierdzi pan, że z powodu utraty siły nośnej los samolotu był przesądzony już po zderzeniu z pierwszymi drzewami, a jeszcze przed brzozą, która spowodowała oderwanie fragmentu lewego skrzydła.

To można wyczytać z danych zebranych przez rejestrator parametrów lotu, czyli tzw. czarnej skrzynki, która zbiera ponad 50 różnych informacji, między innymi stosunek siły nośnej do siły ciężkości. W zapisie rejestratora widać dokładnie, że, jak powiedziałem, już po pierwszym zderzeniu z drzewami tupolew stracił gwałtownie siłę nośną 30 proc. poniżej wartości, która zapewnia lot poziomy.

W tym momencie w ciągu niespełna dwóch sekund rozgrywał się wypadek. Samolot przepadał, będąc 12 m nad ziemią. Nawet gdyby nie zahaczył o brzozę, nie miał szans uniknąć katastrofy. Kwestią było tylko to, jaka będzie konfiguracja zderzenia z ziemią.

Dlaczego na ratunek nie było szans? Ze względu na uszkodzone skrzydła – lewe mocniej niż prawe – a precyzyjniej mówiąc, sloty i klapy. Z zapisów rejestratora wynika, że maszyna zaczęła się przechylać na lewą stronę na tyle mocno, że końcówka lewego skrzydła była prawie o dwa metry niżej niż prawego.

Oczywiście pilot, jak wspomniałem, zareagował – przesuwając jednocześnie dźwignie ciągu silników na pełną moc i ściągając wolant na siebie tak mocno, że wychylił go znacznie bardziej, niż to jest możliwe ze względu na ogranicznik ruchu. Ale mimo to samolot zbliżał się do ziemi. Raz ze względu na to, że teren nadal się wznosił, dwa ze względu na cechy bezwładnościowe – turbiny silników potrzebują kilku sekund, by wejść na maksymalne obroty.

Wtedy doszło do zderzenia z brzozą, które ostatecznie przesądziło o losie tupolewa. Po utracie końcówki skrzydła długości około sześciu metrów samolot wykonał obrót wokół osi podłużnej o około 150 stopni i uderzył o ziemię w pozycji prawie odwróconej i z przodem bardzo pochylonym w stronę ziemi.

Niektórzy z komisji MON twierdzą, że samolot powinien ściąć brzozę i polecieć dalej. Może z uszkodzonym skrzydłem, ale nie z oderwanym.

Ależ brzoza została przez skrzydło ścięta! I to w mgnieniu oka – kontakt z brzozą trwał poniżej jednej setnej sekundy. Jednak drzewo uszkodziło nadwerężone poprzednimi uderzeniami konarów skrzydło. W efekcie jego końcówka została oderwana przez obciążenia aerodynamiczne, które na nią oddziaływały. Wywołane nimi obciążenia wewnętrzne to momenty gnące, siły tnące oraz moment skręcający w kierunku „na nos”.

Te obciążenia wywołały najbardziej niekorzystny dla konstrukcji cienkościennej stan naprężenia w górnej części uszkodzonej już struktury, czyli jednoczesne ściskanie i ścinanie. To było przyczyną odłamania końcowej, około sześciometrowej, części lewego skrzydła. Ta część zaś, mając dużą energię kinetyczną, poleciała do przodu w locie bardzo chaotycznym.

Czy mogą pojawić się jakieś nowe fakty, które zmienią tę wiedzę na temat przyczyn katastrofy smoleńskiej?

Nie widzę takiej możliwości. To, co się w Polsce dzieje wokół tej tragedii, służy wyłącznie chęci osiągnięcia zysków politycznych, co mnie nie tyle nie interesuje, co bardzo niepokoi, bo wpływa negatywnie na bezpieczeństwo lotów. Jeśli wymyśla się takie scenariusze, to nie da się sformułować zaleceń profilaktycznych, a tym bardziej ich wdrożyć.

[Ależ pojawią się, pojawią. Ta sprawa NIGDY się nie zakończy. Podobnie jak wielokrotnie wyjaśniana przez Rosjan sprawa mordu w Katyniu. To jest samograj dla psychopatycznych przywódców skretyniałego narodu – admin]

Prof. Bohdan Jancelewicz
Emerytowany pracownik naukowy Politechniki Warszawskiej, wieloletni wykładowca na Wydziale Mechanicznym i Energetyki Lotnictwa tej uczelni, specjalista konstrukcji lotniczych. Był członkiem najpierw Głównej, a potem Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL).

https://www.polityka.pl

Komentarzy 99 to “Ostatnie 20 sekund – Prof. Jancelewicz o tym, jak doszło do katastrofy pod Smoleńskiem.”

  1. Siekiera_Motyka said

    „w konsekwencji różnych błędów pilotażowo-nawigacyjnych popełnionych na pokładzie prezydenckiego samolotu oraz bardzo chaotycznej korespondencji radiowej między załogą a kontrolerem na wieży lotniska doszło do naruszenia elementarnych zasad bezpieczeństwa w ruchu lotniczym. ”

    I nie jest lepiej kiedy jada samochodami ale za to jest śmieszniej,

    „Kolizja prezydenckiej limuzyny. Andrzejowi Dudzie nic się nie stało

    Prezydent Andrzej Duda przesiadł się do innego samochodu i kontynuował podróż do Bochni. Nikomu nic się nie stało.

    Prezydent w południe spotkał się w Krakowie z członkami społeczności żydowskiej, a następnie udał się do Bochni, gdzie ma odebrać honorowe obywatelstwo miasta.”

  2. Polo said

    Lądujący samolot rozwala się w drobny mak na bagnistym gruncie.
    A gdzie jest hangar, z którego wyleciała delegacja? Rozebrali go pewnie dlatego, że monitoring zawiódł.
    Po za tym, w innych katastrofach samoloty są mniej rozczłonkowane np TU 134

    .http://www.se.pl/wiadomosci/swiat/cud-przezyli-katastrofe-tu-154_162966.html

    ——-
    Szwagier zawsze jedzie na czerwonym i nic mu się jeszcze nie stało. A jego kumpel – na cmentarzu…
    A poza tym żadnego lotu nie było. LechKacz to hologram.
    Admin

  3. Adam said

    Nie ma żadnych wątpliwości, że reżim PiS prowadzi całą Polskę do takiej samej katastrofy jak ta pod Smoleńskiem.

  4. Joe said

    Ale w tym czasie to rezim PO urzedowal…Rezim PiS tylko dokonal wymiany nieposlusznego pilota i zalogi PO przygodach z prezydentami Gruzji i Litwy w POwietrzu nad strefa wojenna.

  5. Marek said

    Dzisiaj w tv trwam Antoni Trotyl prosił o cierpliwość, słyszałem na własne uszy. Wszyskiego dowiemy się po 10 kwietnia. A dokładnie, przypomniano, że nastąpił wybuch, a jeszcze dokładniej przypomniano, że samomolot był w Rosji, Samarze, remontowany i tam do skrzydła podłożono bombę. Ale wszystkiego dowiemy się dopiero po 10 kwietnia, zatem minister prosi o cierpliwość wyznawców teorii niebawem udowodnionej przez najlepszych specjalistów.
    Pozdrowienia od i dla radiomaryjnych.

  6. Marucha said

    Re 1:
    Dokładnie.
    Już nie chce mi się liczyć, ile wypadków miały limuzyny rządowe i pojazdy towarzyszące w ostatnich latach.
    Profesjonalizm dosłownie powala na kolana.
    Kierowcy chyba dostali etaty za korzenie, a nie za kompetencje.

    Dlaczego miałoby być inaczej w przypadku samolotów?
    Ile wypadków miało miejsce – oprócz tego w Smoleńsku?

    Polska to burdel.

  7. nnn said

    Za duzo było zgonów wokół katastrofy smoleńskiej , zeby to było takie proste, jak tylko błędy pilotażu. Poza tym Polityka jest pismem okreslonych kręgów, więc trzeba brać poprawkę, chocby nie wiem , jaki fachowiec prowadził narrację.

  8. Marucha said

    Re 5:
    To już nie jest śmieszne. To nie wyglupy zbiegłego pensjonariusza Tworek.
    Ten facet celowo pcha Polskę w awanturę wojenną, co by oznaczało jej unicestwienie.
    Powinien wisieć.

  9. Marucha said

    Re 7:
    A co mogło być powodem zgonów? Czy ujawnianie strasznej tajemnicy? Czy przeciwnie, wykazywanie, że żadnej tajemnicy nie ma?

  10. Rob said

    @2 Adam
    Niezwykle celny komentarz!
    I podobnie jak w tej smoleńskiej katastrofie będą obwiniać wszystkich dookoła tylko nie siebie.
    Pozdrawiam smutno…

  11. Marucha said

    Re 10:
    I zawsze będą tacy, którzy będą szukać najbardziej fantastycznych wyjaśnień, zamiast zaakceptować najprostsze i najbardziej oczywiste.

  12. Siekiera_Motyka said

    Ad. 4 – No i winny będzie Putin i jego hakery którzy pracują na całej Planecie Ziemia. Oni są wstanie rozluźnić śruby z daleka, zmieniać pogodę w Polsce i wyniki Demokratycznych Wyborów w Usraelu.

    Matko, musimy opuścić Ziemie i lecieć na Księżyc z Kaczyńskim. Szybko !!!!!

  13. Joe said

    RE 6…”Polska to burdel”…dokladnie….Moj kolega ktory jest kontrolerem lotow w Newark NJ od 30 lat i przygotowuje loty prezydentow US do innych krajow…Po katastrofie w Smolensku powiedzial mi to samo co Gajowy.”tak sie zachowuja chlopcy w piaskownicy a nie sluzby specjalne.Tam maja burdel”…Tyle na ten temat.

  14. maniek said

    …a ja sie pytałem i pytam – na jakiej plazy odpoczywają „zwłoki” chazara Kalksteina – i gdzie jezdza wypoczywac – „wdowcy i wdowy” smolenskie…

    https://marucha.wordpress.com/2011/12/24/a-moze-jednak-nie-katastrofa/

    ,,.,”ostatnie” 20 sekund lotu…:))

    ——
    Nie wie Pan, że znajdują się na bazie na Księżycu?
    Admin

  15. Rob said

    @5 Marek
    „Wszyskiego dowiemy się po 10 kwietnia”.
    A powiedział którego roku?
    Pamiętam jak Antonio kilka lat temu mówił, że już wkrótce dowiemy się całej prawdy.
    Z kolei sam naczelnik państwa kilka tygodni temu stwierdził. że: „Pewnych rzeczy nie da się ustalić…”

  16. Wigura said

    Katastrofę smoleńską mozolnie, przez głupotę, brak wiedzy, chciwość i cynizm, przygotowywała polityczna czołówka PIS. Zaczęło się w 2006 roku za rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego. W czasie publicznego wystąpienia minister obrony z PIS-u zapytany został przez oficerów-pilotów samolotu Tu 154 za Specpułku dlaczego nie ćwiczą na symulatorach. Odpowiedź była następująca i niebywale skandaliczna: „Nie, bo to ruskie symulatory”. Dla mnie powiało grozą i jęknąłem: „będziemy mieli katastrofy”. Nomen omen ten minister zginął w katastrofie smoleńskiej.

    Ćwiczenia na symulatorach są niebywale ważne, uratowały wiele istnień i nie do pomyślenia jest, aby z nich rezygnować. Cały świat lotniczy z nich korzysta. Prezesi nawet najbiedniejszych linii lotniczych klną, ale płacą za ćwiczenia swoich załóg. Ogrom głupoty i braku odpowiedzialności powala tu na ziemię.

    Nasz Prezy­dent nie zagrażał niko­mu, nie miał armii z bronią nuk­learną. Nie był wybit­nym mężem stanu,

    Nie bywał zapraszany na salony poli­ty­czne świa­ta, ani sam nie zapraszał. Zginął przez cynizm najbliższych, ich chci­wość i głupotę. Stąd dzisi­aj ta żądza wyna­grodzenia mu przez staw­ian­ie pom­ników, nazwy placów i ulic, a może wkrótce i miast. Piszę to w wielkim żalu i smutku, bo miałem sen­ty­ment do tego człowieka.
    Autor tekstu:

    Inż. Jerzy Grzędzielski
    Emerytowany kapitan linii lotniczych
    Pilot doświadczalny samolotowy i szybowcowy
    Instruktor samolotowy i szybowcowy
    Inspektor Wyszkolenia Lotniczego
    Oficer rezerwy Wojsk Lotniczych
    Nalot w powietrzu ponad 25.000 godzin
    http://www.kuprawdzie.pl/prawda-o-katastrofie-smolenskiej/

    Inne, Pieniądze, PiS
    Wypłaty dla „rodzin smoleńskich”
    sobota, 10 Lut 2018 Dodaj komentarz
    Wypłacono z budżetu państwa:

    1.500.000 + 69.250.000 zł + 16.190.000 zł + 1.595.000 zł
    = 88.535.000 zł

    http://gazetka.waw.pl/tag/katastrofa-smolenska/
    Interpelacja nr 11802

    w sprawie odszkodowań dla rodzin osób, które zginęły w katastrofie smoleńskiej
    Zgłaszający – Małgorzata Niemczyk
    Adresat – prezes Rady Ministrów (wówczas: p. Beata Szydło)
    Data wpływu – 06-04-2017
    Data wysłania – 19-04-2017

    http://fizyka-smolenska.blogspot.com
    Fizyka Smoleńska – o starciu nauki i pseudonauki

    TECHNICZNE ASPEKTY WYPADKU SMOLEŃSKIEGO:
    AERODYNAMIKA, TEORIA BECZKI SMOLEŃSKIEJ, BRZOZA BODINA, SYMULACJE, ANIMACJE, CVR A TRAJEKTORIA
    PORÓWNANIE Z DANYMI POWYPADKOWYMI
    DOŚWIADCZENIA PILOTA
    OMÓWIENIE BŁĘDNYCH TEORII ZESPOŁU PARLAMENTARNEGO
    NOTKI O NAUCE I IN.

    Blog przeniesiony z salonu 24, w związku z łamaniem prawa i regulaminu forum przez użytkowników i właścicieli S24

    piątek, 4 września 2015
    49. Dotkliwy brak krateru po tupolewie

    http://www.gazetagazeta.com/2012/08/7358/

    Co do Błasika. Gdyby ten z bożej łaski pilot, fałszujący swój nalot, znał zasadę starą jak świat, że błędy popełniane na małej wysokości są z zasady karane śmiercią, i to bez prawa apelacji, to widząc jaka jest sytuacja, pierwsze co powinien zrobić to opier… pilotów, że próbują lądować.

    Powinien zabronić manewru, i wręcz nakazać odlot na zapa­sowe. Nieste­ty temu face­towi, gruc­zoł wazeli­nowy wydzielał się od momen­tu pobud­ki, do chwili położe­nia się do łóżecz­ka. Inną rzeczą jest to, że Błasik okła­mał Prezy­den­ta Kaczyńskiego mel­du­jąc samolot i załogę gotową do lotu, degradu­jąc tym samym kap­i­tana Pro­ta­siu­ka do zera.
    http://www.kuprawdzie.pl/oto-jedyna-przyczyna/

    Ziemia przed nami! Do góry! Kurwa mać! Jakie to polskie!
    21 września 2016 Stanisław Olsztyn 12 komentarzy Antoni Krauze, Antoni Macierewicz, pilot, samolot, Smoleńsk, tragedia, tworki, ziemia
    http://www.kuprawdzie.pl/ziemia-przed-nami/

  17. stachu01 said

    Re 11.

    Pewnie się narażę, ale niech tam.
    Najprostsze i najbardziej oczywiste wyjaśnienia mogą dotyczyć ucięcia opuszka palucha przy krojeniu dyni albo chleba.
    W polityce nie ma najprostszych wyjaśnień.
    I Szanowny Pan Gajowy powinien to wiedzieć. Podobnie jak to, że nie ma niezależnych mediów i każde komuś służą a już najmniej nam maluczkim. Historia przyzwyczaja nas, że jeśli oficjalne media informują nas o prostocie zjawiska to na pewno jest dokładnie odwrotnie i sprawa jest skomplikowana. A tak było po Smoleńsku. Zanim ktokolwiek zabrał się za przedstawienie choćby najbardziej prymitywnego wyjaśnienia, media już wiedziały, że miała miejsce zwyczajna katastrofa. Potem w świat dalej szły „uspokajające” relacje, a brylowały w tym zwłaszcza dziennikarskie parchy z Polski. Do szumu dołączyli się prawie wszyscy coś znaczący krajowi żydzi. To z ich strony wychodziły rozmaite wyśmiewki i karykaturalny obraz elementów zdarzenia. To oni stworzyli dziesiątki memów z pancerną brzozą na czele. Atak na teorię zamachu był tak zjadliwy, że nie mógł być dziełem przypadku a propaganda wyszydzania teorii przybrała monstrualne rozmiary. Jakby katastrofa nie mogła obronić się sama i trzeba było jej tak szaleńczo pomagać.

    Cóż takiego ważnego było w tej z pozoru normalnej katastrofie aby konieczne było sklecenie przez Geberta filmu i puszczenie go całemu światu w niedzielny wieczór? Ktoś przedobrzył w robocie czy była to rutyna NG i wszystkie stłuczki w świecie są tak samo istotne dla opinii publicznej?

    Polityka lubi trupy. Czy dziwaczne samobójstwa lub wypadki kilkunastu osób związanych z tematem to fake? Może taki archeolog, operator kamery, pilot, borowiec itd. tak nagle wzruszyli się zaistniałą sytuacją, że nie widzieli sensu dalszego życia bez prezydenta, jego małżonki i całej reszty? Ale może przesadzam i w końcu pewnie po pierwszym lepszym wypadku drogowym ze skutkiem śmiertelnym dla jej uczestników reszta rodziny wybija się wzajemnie lub wiesza na żyrandolach. Podobnie znajomi rodziny.

    A może rzeczywiście umarli bo forsowali to najprostsze i najbardziej oczywiste wyjaśnienie, tylko zwolennicy zamachu chyłkiem ich załatwili? Na szczęście Lasek, Miller, Gebert i ch.j wie kto jeszcze, choć z o wiele większym zaangażowaniem przemawiali głuptakom do rozumu, boskim cudem uniknęli tragicznego losu.

    Putin musiałby być skończonym bałwanem, żeby na swoich śmieciach narobić sobie gnoju. I to z powodu jakichś tam wójtów. Polska jest mu do srania potrzebna a klientów na kopaliny może sobie znaleźć byle gdzie. Zwisa mu Katyń, bo doskonale wie, że to nie Rosjanie, zwisa mu jakaś bohaterszczyzna kaczyńsko-gruzińska. Po skowycie antyrosyjskim wychodzącym przeważnie z jam parchatych można odnieść przekonanie, że Putin przynajmniej do 10 kwietnia był czysty. Ktoś podrzucił mu zbuka i tyle. Chcąc zachować twarz musiał się przyłączyć do inscenizacji. Z drugiej strony pomogli mu „nasi” oficjele. Peregrynacje Seremeta do Moskwy przeszły na pewno do historii światowego podróżnictwa,ale nic poza tym. Prokuratorzy wojskowi z niby naszej strony też przypadkiem mieli parchate facjaty i mimo swojego „profesjonalizmu” wypierdywali babok za babokiem.

    I pewnie tylko geniuszowi Putina można zawdzięczać, że Rosja, zwłaszcza po 2010 roku w błyskawicznym tempie zaczęła wychodzić z zadłużenia, i to nawet tego odziedziczonego po ZSRR, ba!, nawet podarowała kilku pobliskim krasnalom ich zadłużenie. A może Władymir po prostu skasował dolę za milczenie?

    Trudno upatrywać świecie w miarę uczciwych sojuszy. O 10:15 Israel jest wielkim przyjacielem Rosji, piętnaście minut później robi jej koło dupy, by o 12:20 ponownie deklarować miłość do grobowej deski. I tak jest ze wszystkimi. Nic nie jest proste i oczywiste.
    Ale może bredzę. W końcu co wsiok może wiedzieć o wielkiej polityce.

  18. Wigura said

    Niejaki Macierewicz, kontynuując – pod patronatem Rydzyka – swoje dzieła smoleńskie zapodał, że badania będą trwały jeszcze rok, a przedtem pokazał żartobliwe doświadczenia nad tym wypadkiem wytworzone przez niejakiego Berczyńskiego. Rozpowiada cały czas, że samolot się rozpadł nad ziemią, a z tego wynika, że były wybuchy i zamach. Wielokrotnie też wmawia ludziom, że to wszystko co robi jest naukowe, a eksperci wybitni. Wielokrotnie pisałem jak ta grupa fałszuje dowodu i zachowuje się infantylnie, pokrzykując na wszystkich, co się sprzeciwiają. Zawiadomiona o tym prokuratura – zbyła mnie, nawet nie udając, że przeczytała i zrozumiała, o co chodzi, a nawet nie odnosząc się do moich kwalifikacji. Przecież pisałem to jako ekspert-wypadkoznawca (biegłym byłem długo) i publicysta na portalu-gazecie Progress for Poland. Prokuratura twierdzi, że to tylko wiadomość elektroniczna jakiegoś pana!!!
    RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji, wypadkoznawca

    Nie będę rozważał reszty bredni rozpowszechnionych przez podkomisję odsyłając do wcześniejszych moich analiz. Warto natomiast wspomnieć o tym, że już można usłyszeć wymądrzanie się zupełnie niekompetentnych osób takich jak senator Jan Maria Jackowski i posłanka Małgorzata Gosiewska, którzy uważają za stosowne ubliżanie wszystkim ekspertom z prawdziwego zdarzenia, jak były przewodniczący komisji badania wypadków lotniczych Maciej Lasek, czy specjalista od rejestratorów, których brak w podkomisji. Warto podkreślić, że historyka Jackowskiego to po prostu ośmiesza, bo przecież historia polega na dochodzeniu do prawdy.

    Jak przypomniał redaktor Wiktor Bater (Superstacja), który był na miejscu – to sam Macierewicz od razu wyprodukował teorię o zamachu, którą od tego czasu eksploatuje wraz z kolegami pozującymi na naukowców. On się bał i nawet pociąg „ucieczkowy” kazał specjalnie pozamykać.

    http://eksploatyka.blox.pl/2017/05/Katastrofa-gibraltarska-zupelnie-wyjasniona.html
    http://eksploatyka.pl/
    http://eksploatyka.blox.pl/tagi_b/23698/Smolensk.html

  19. rafal z said

    Panie Gajowy i inni…

    Nie jesteście w stanie udowodnić że ów katastrofa była wypadkiem. A ta dziwna pewność w osądzie iż tak własnie było jest po prostu kpiną wobec argumentów. Zwolennicy zamachu również nie są w stanie w 100% udowodnić swojej hipotezy.

    Wszelkie dowody są w rękach służb specjalnych różnych krajów i one rozgrywają swoją partię szachów. Z kolei polskie państwo wykazuje pasywną postawę wobec dokładnego wyjaśnienia tego wydarzenia.

    Informacje jak nagrania audio, parametry z czarnych skrzynek są możliwe do podrobienia przez służby.

    ALE jest kilka kwestii które zastanawiają:

    – geopolityka/historia: historycznie jesteśmy w przededniu kolejnej twardej konfrontacji elit zachodnich ze wschodem i cóż za ironia, że właśnie teraz podgrzewa się nastroje w Polsce. I to w jakiej sytuacji… Rząd wypełniony teoretycznie elitą leci do… Katynia który rozgrzewa Polaków do czerwoności.

    – dziwne zgony – dlaczego PO katastrofie zginęło w dziwnych okolicznościach mnóstwo osób związanych bezpośrednio lub pośrednio z tym wydarzeniem

    – dlaczego cały świat odmówił udziału w pogrzebie najwyższych władz w Polsce. Oczywiście z wyjątkiem Gruzji. Niebo niebieskie a wszyscy tłumaczą się wybuchem jakiegoś wulkanu.

    – o co chodzi z tym hangarem na lotnisku co był ale w tajemniczych okolicznościach znikł

    – dlaczego wszelkie działania polskiego aparatu państwowego ukierunkowane są w zasadzie na niewyjaśnienie(patrz badanie zwłok, brak ekshumacji etc) i podgrzewanie atmosfery?!?!

  20. Mareu said

    Śmierdzi tu ciagle kacapskimi onucami, szczególnie od tego „admina”, polskojęzycznej mendy, co wytacza ze swojej mordy obrzydlistwa, tfuuuuu.

  21. Roman B said

    Dziwię się tak postawionej tezie!. Oczywiście jest ona możliwa jak wszystko w życiu. Przyjmijmy że Polska jest firmą rodzinną i do miana nastepców fortuny pretenduje jeden z dwóch braci. Jeden z nich WŁAŚCICIEL FIRMY jedzie autem na spotkanie z klientem i ma wypadek. Brat który został od firmy odsuniety wchodzi na jej teren ogłaszając się właścicielem i przystepuje do nowych decyzji kluczowych dla biznesu. Zadłuża firmę dwukrotnie ,swoim kolegom daje w niej pracę i rownież możliwość brania kredytów. Załogę zaś okrada z pieniędzy zgromadzonych na akcjach pracowniczych. Przez wiele lat podzielona rodzina próbuje dociec dlaczego ten który zginął -po prostu uległ wypadkowi. Okazuje się że auto stoi na policyjnym parkingu ,śledztwo się toczy slamazarnie a świadkowie ,którzy na przełomie lat się obiawiali dziś albo odwołują zeznania ,albo nagle mieli „wypadki”. Nic w sprawie wypadku śmiertelnego nie wiemy ,oprócz tego że firma która miała długi ,dziś stoi na skraju bankructwa -a co ciekawe na horyzoncie już widać potencjalnych kupców bo jak wiadomo na licytacji komorniczej wszystko pójdzie za bezcen…
    Po co spieramy się na temat JAK DO TEGO DOSZŁO-SKORO I TAK DO TEGO NIE DOJDZIEMY A JEDYNE CO WIEMY NAMACALNIE TO SKUTEK – NIE ŻYJE PRAWIE SETKA LECĄCYCH W POLSKIEJ DELEGACJI RZĄDOWEJ TU 154!
    Ważniejsze jest to co było potem -a jak pamietamy gotowe scenariusze rozsyłane były sms em a kluczowe resorty obsadzone zostały z pogwałceniem procedury(zamach stanu?) jeszcze przed oficjalnym komunikatem o śmierci Prezydenta Rp. Dalej stało się jak wyżej – drenaż ,drenaż ,drenaż podciśnieniowo polskiego budżetu ,oraz skok na pieniądze Polaków z OFE.
    Jeśli to był przypadek to mamy naprawdę pecha…

    ——
    Takiego pecha, jak kierowca świadomie wyjeżdżający w drogę bez działających hamulców.
    Admin

  22. Rokitnik said

    Emerytowany expert lotnictwa ma racje co do lotu mierci samolotu prezydenckiego – albowiem z faktami się nie dyskutuje. Niemniej jednak, tak poważna KATASTROFA MUSI powodować smierć na miejscu pasażerów, a tymczasem – TRUPÓW jakoś było brak? Samolot pełen paliwa NIE wybuchnoł?? Zbiorniki paliwa są w skrzydłach ! Kokpit pełen zachodniej awioniki w y p a r o w a ł / to co pokazują to zrzucony na siebie złom /. Jednym słowem polski BURDEL burdelem, ale wciąż nie można do końca sensownie poukładać kostki domina?
    Powiedzmy jednak że na 99% zawiniła strona polska ( co jest raczej spodziewaną normą ), to dlaczego az TYLE okołosmoleńskiej śmierci wokoło? Dlaczego Zbig Brzeziński powiedział, ” ze gdybyśmy wszystko wiedzieli, to musiałaby wybuchnąc 3 wojna swiatowa ” ? Dlaczego amerykanie i zachód OLAŁ wszystko ciepłym moczem, mimo iż zgineli w katastrofie m/n dowódcy NATO????
    Jeszcze ciekawsze pytanie dotyczy WROBIENIA w katastrofę ROSJAN ?! Prez. Putin na miejscu katastrofy miał minę jakby musiał zjeść żabę //czyli zdawał sobie sprawę o oskarżenia o współudział // – a co jak co Rosjanie – w przeciwieństwie do nasiech nie są durniami ….!!
    Jednym słowem – wszyscy wtajemniczeni WIEDZA – ale prawda jest tak s z o k u j a c a, że nam antysemitnikom NIE powiedzą?! Taki to klops Waszmościowie !!!!!

  23. GrafZero said

    Ta sytuacja https://koduj24.pl/skandaliczny-lot-polskiej-delegacji-z-londynu/ pokazala ze nawet w pisie nikt nie wierzy w zamach, inaczej nie pchaliby sie wszyscy do jednego samolotu. Jak mowil Kurski „to lipa, ale jedziemy w to, bo ciemny lud to kupi” Niestety teraz dostali w swoje kacze lapy stery calego kraju.

  24. TfujAjwaj said

    # 6 “Polska to burdel.”
    To Eldorado dla parchow krecacych geszefty. Afera afere goni i afera pogania i nikt nie siedzi.
    Rozbieraja pomniki zolnierzy radzieckich jako wstep do wyburzenia PKiN. Wtedy dopiero bedzie HGW miala co “reprywatyzowac”, ale za rozbiorke zaplaca polscy debile.

  25. GrafZero said

    ad18 „Dlaczego Zbig Brzeziński powiedział, ” ze gdybyśmy wszystko wiedzieli, to musiałaby wybuchnąc 3 wojna swiatowa ” – pewnie dlatego ze bardzo chcial zeby wybuchla jeszcze za jego zycia a jak sam twierdzil polakow najlatwiej napuscic na rosjan.

  26. Joe said

    Chyba sie przeliczyli te Brzezinszczaki bo wypadki sie inaczej POtoczyly,a „dularek „jest na cieniutkiej niteczce w Chinsko-Rosyjsko a dla komizmu Indyjsko-Wenezuelskiej, cyrkowej grupie finansowej Matki Ziemi….Zostal tylko atak na biedna Polske ktora sie kompletnie bronic nie POtrafi….

  27. Sceptyk said

    Co do tragedii smoleńskiej to chyba jestem w tej materii agnostykiem. Nie potrafię udowodnić, że był to zamach lub też, wręcz przeciwnie, że była to zwykła katastrofa lotnicza. To co budzi moje wątpliwości to cała seria „samobójstw” i innych śmierci w otoczeniu osób związanych w jakiś sposób z tym dramatem. Zgadzam się z opinią ad.17 rzeczywiście w tle mamy różne dziwne wydarzenia tj. rozbiórka hangaru, przypadkowa awaria monitoringu na lotnisku i parę innych zdarzeń.
    Co do opinii eksperta Jancelewicza, pojawia się pytanie skąd wiedział, że wysokościomierz został źle skalibrowany, miał go w ręku?
    Na podstawie czego czarna skrzynka wie na jakiej wysokości leci samolot? Czy aby nie zapisuje danych na podstawie danych z tego źle wyregulowanego wysokościomierza?
    Co do odczytów z czarnej skrzynki, jaką mamy pewność, że nagrania nie zostały zmanipulowane?
    Skąd wiadomo, że rzekomo radiokompas był źle zestrojony? Czy za pomocą kartki papieru i ekierki można to stwierdzić?
    Z całym należnym szacunkiem dla pana eksperta, ale uważam, że cała opinia jego została wydana na podstawie własnych niczym nie popartych założeń i domniemań.
    Mam wrażenie, że opinia z całym należnym szacunkiem, pana eksperta jest tyle samo warta co bombowe opinie pana Macierewicza wraz z jego ekspertami. Czasami przychodzi mi na myśl, że pan Antoni jest jakąś emanacją niesławnej pamięci Retingera.

    Jeżeli przyjmiemy, że był to zamach , to nie robili tego dyletanci. Jeżeli tak, to raczej nie zostawili śladów po sobie i niczego nie zdoła się już wykazać. Nie potrzeba tu bomby aby doprowadzić do katastrofy samolotu.
    Nie chcę mnożyć i tak już licznych „teoryj spiskowych”, gdzieś czytałem, że wystarczyłoby uruchomić fałszywą radiolatarnię 2 km wcześniej i nieco w prawo od tej prawdziwej. Skutkiem tego byłoby wcześniejsze obniżenie wysokości samolotu i w kursie na drugą, bliższą radiolatarnię zboczenie w lewo od osi pasa.

    Jak było w rzeczywistości, nie wiem. Do chwili obecnej nie mamy ani samolotu ani czarnych skrzynek. Czemu dobry Путин nie chce nam tego oddać?
    Może należałoby raczej zapytać cui prodest, no właśnie kto?
    Pewnie nigdy się tego do końca nie wyjaśni. Precedens już był, katastrofy w Gibraltarze do dziś, po upływie grubo ponad pół wieku, nie udało się wyjaśnić. A nasi odwieczni „sojusznicy” Anglicy dokumenty utajnili na kolejne 50 lat?

    Faktem jest, że przy wylocie TU 154 do Smoleńska popełniono całe mnóstwo błędów i doszło do masy zaniedbań po stronie organizatorów lotu.
    Dlaczego nikt, poza Arabskim chyba, nie został za to postawiony przed sądem, ale i tu się sprawa jakoś rozmyła. Jest to bardzo zastanawiające, czyżby inside job? A może tylko taki nasz własny totalny bałagan?

  28. Marucha said

    Re 17:
    Myli się Pan.

    Katastrofa spowodowana ewidentnym niedbalstwem i niekompetencją – nie jest żadną „polityką”, tylko katastrofą spowodowaną niedbalstwem i niekompetencją.

    Politykę to zaczęto dorabiać później.

    Dorabiać w prymitywny, obrażający moją inteligencję sposób – jak choćby wymyślając jakąś historię o Andrieju Mendiereju, sztucznej mgle, czy Putinie zakłócającym wskazania GPS przy pomocy magnesu. Jedna teoria wymieniała się z drugą, a ta z kolei z następną itd. bez końca.

    Wprzęgnięto do tego celu zarówno żydomedia, jak i „patriotyczną” prasę, a i jeszcze dołączyło się setki domorosłych „ekspertów”. Jak chyba nigdy przedtem nie ujrzałem w całej krasie skretynienia moich rodaków…

    Dalej nie mam po prostu o czym mówić. Z jednym wyjątkiem: Rosja była i jest uczciwym sojusznikiem. Proszę mi pokazać, kiedy zawiodła swych aliantów albo zwróciła się przeciwko nim. Na tle jebanych Stanów Zjednoczonych jest to rzeczywiście Święta Ruś.

  29. Boydar said

    „… zabrałem się za samodzielną analizę przyczyn wypadku smoleńskiego …”
    vs.
    „… analizowałem ten wypadek przede wszystkim w oparciu o zapisy rejestratorów pokładowych: FDR (parametrów lotu) i CVR (zapisu rozmów w kokpicie)”… ”

    Ja też próbowałem na własną rękę; dowiedziałem się, że to nie moja ręka.

    A jest Pan ekspertem z 50-letnim doświadczeniem?
    Admin

  30. Marucha said

    Re 19:
    To była katastrofa. Zawiniona w całości przez polską stronę.
    Wie Pan, dlaczego tak sądzę?
    Bo wierzę zeznaniom ludzi, jacy wówczas stanowili obsługę Siewiernego.

  31. Birton said

    fakt, że Polska, jest od 1944 roku rządzona przez antypolskie żydostwo (Partia Wewnętrzna), nie oznacza, że jej nie ma (Prole)
    fakt, że Polacy od 1944 roku nie mogli rządzić Polską, nie oznacza, że są kretynami
    fakt, że Polacy w Polsce nie rządzą nie oznacza, że żyją w burdelu

    Polska to nie burdel , a Polacy to nie kretyni

  32. Marucha said

    Re 27:
    Już nie raz pisaliśmy, dlaczego Rosja nie oddaje Polsce wraka.
    Rosja czeka na zamknięcie polskiego śledztwa, którego toczenie nie napotyka na absolutnie żadne przeszkody.
    Gdyby jednak oddała wrak wcześniej, to już następnego dnia polskojęzyczni „eksperci” odkryli by na nim odciski palców Putina. To oczywiste.

  33. Boydar said

    @ Pan Gajowy

    „…ten facet celowo pcha Polskę w awanturę wojenną …”

    I jak mu idzie ? Ale załóżmy, że jednak pcha. No to widząc ambicję i zapał, będzie/byłby pierwszy w historii któremu by się miało udać. Jak do tej pory, decyzję o wepchnięciu Polski w „awanturę wojenną” zawsze podejmowało City. Nawet lokalne wisienki najcięższego kalibru miały gów*no do powiedzenia. Gdybym był Ruskim, rzekłbym – rozkaz nie gazeta, ruki pa szwam !

    „… i zawsze będą tacy, którzy będą szukać najbardziej fantastycznych wyjaśnień, zamiast zaakceptować najprostsze i najbardziej oczywiste …”

    Oczywiste jest tylko, że od stworzenia świata masowym mordercą był zawsze żyd. I dopóki tego żyda w tej sprawie przekonująco nie odnajdziemy, każde wyjaśnienie będzie tylko mgłą. Nawet i smoleńską.

    Mord na carze Mikołaju nie był mordem na carze. Był talmudycznie usankcjonowanym mordem na Żydzie który zdradził żydów. Konkretnie, zagrażał ich interesom pomimo ostrzeżeń. Car Mikołaj, dzięki Duchowi Świętemu zapewne, był przyzwoitym człowiekiem. Ale Sanhedryn oczekiwał zupełnie innych dokonań. W momencie kiedy zrozumiano że nic z tego nie będzie, zdecydowano co zdecydowano.

    I tak dalej.

  34. Marucha said

    Re 31:
    Uważa Pan, że Polska to dobrze zorganizowany, praworządny kraj?
    Uważa Pan, że Polacy to mądry naród?

    Re 33:
    Idzie mu na razie bardzo dobrze. Zainstalowano w Polsce armię amerykańską, co na pewno ułatwi „wepchniecie Polski w awanturę wojenną”. Wzbudzono w skretyniałych Polakach bydlęcą nienawiść do jedynego potencjalnego sojusznika, czyli Rosji. Stworzono złudzenie, że Polska liczy się militarnie. Wepchnięto na członka organizacji wrogich Polsce.

    Sam fakt, ze osobnik pcha do wojny jest wart szubienicy, niezależnie od tego, czy robi to skutecznie, czy nie.

    Wie Pan, co do mordu na rosyjskiej rodzinie carskiej, to mamy te same poglądy.
    Ale gdy rok temu, jadąc po leśnych ścieżkach, spadłem z roweru bo nie zauważyłem muldy, żadnego Żyda nie było w promieniu około 10 kilometrów… i musiałem winę wziąć na siebie.

  35. Boydar said

    Jeżeli Rosja tak intensywnie protestuje przeciw tej zainstalowanej „armii” to widocznie jakiś plan w tym ma. I tak jak zawsze, nie jest to plan skierowany przeciw nam. Nie mam podstaw nie wierzyć Rosji, a komuś na tym świecie wierzyć muszę; taki mam charakter.

    Co do Pańskiej przygody z rowerem, uznać wypada, że miał Pan dużo szczęścia. Gdyby trafił się w pobliżu jakiś scyzorykiem chrzczony, Pański rower niewątpliwie okazałby się niezbędnym przy naprawie dachu. A i pewności co dalej z Panem, mieć nie można.

  36. Sceptyk said

    RE 32; Szanowny Panie Gajowy, ja tak sobie myślę, że nie o to chodzi. Putin pokazuje gdzie w którym miejscu ma rząd Polski, nie mylić z polskim rządem, trochę tak jak z tym dowcipem: nie ma pańskiego palta, i co mi zrobisz? Putin nie musi nas kochać, no bo niby dlaczego? Federacja Rosyjska nie jest Polską, a Polska nie jest Izraelem aby przed nią klękali.
    Z drugiej strony chciałbym mieć w Polsce takiego przywódcę (nie mylić z przy wódce) kalibru Putina!

  37. stachu01 said

    Re. 28

    „Dalej nie mam po prostu o czym mówić.”

    A szkoda. Bo wspólnym mianownikiem dziwacznych samobójstw i wypadków był temat Smoleńska a nie skoki na bungy. To argument, że sprawa nie jest oczywista i na polski bałagan nie da się tego zrzucić. Inaczej mielibyśmy z powodu tego bałaganu również zgony wielu zatwardziałych i równie publicznych zwolenników katastrofy. A z tego co mi wiadomo, żaden z nich nie złamał nawet kulasa.
    A ilu z tej obsługi Siewiernego jeszcze cieszy się zdrowiem? Bo dwóch już chyba nie ma na tym świecie.
    Zgadzam się co do poj.bania Stanów Zjednoczonych. Co do uczciwości zobowiązań Rosji względem sojuszników to nie wiem czy da się to jakoś opisać. Najpierw trzeba by było mieć tych sojuszników a nie tylko biorców pukawek a jak już by się ten sojusznik znalazł to musiałby mieć jakieś powody, żeby Rosja go nie zawiodła. Z chęcią bym się dowiedział jak to wyglądało lub wygląda, serio.

    ——
    Syria… Nie słyszał Pan?
    Nadal czekam na przykłady, kiedy to Rosja zdradziła sojuszników.

  38. NICK said

    Pogięło Was???
    No to idźcie na miesięcznice.
    Jaka qrva katastrofa?

    „smoleńska”?
    „mierosławsaka:?

    I inne… .

  39. Marucha said

    Re 36:
    Co Putin myśli o Polsce, zwłaszcza o je rządach, to ja nawet się nie chcę domyślać.
    Ale formalnie tak właśnie jest: zakończycie śledztwo? To dostaniecie wrak. Nie wcześniej, bo podejrzewamy Was o chęć manipulacji dowodami rzeczowymi.

  40. 35stan said

    https://www.salon24.pl/u/stan35/402337,paralela-zamachu-smolenskiego-z-zamachem-w-gibraltarze
    https://www.salon24.pl/u/stan35/408329,geopolityka-glupcze,3
    https://www.salon24.pl/u/stan35/414644,lato-2012-wojna-z-iranem
    https://www.salon24.pl/u/stan35/415037,historia-pewnego-lancucha-ciagu-przyczynowo-skutkowego
    https://www.salon24.pl/u/stan35/418677,kalendarium-zamachu-smolenskiego-proba-syntezy-wydarzen-c-d
    https://www.salon24.pl/u/stan35/417633,kalendarium-zamachu-smolenskiego-proba-syntezy-wydarzen
    https://www.salon24.pl/u/stan35/402843,geopolityczne-determinanty-zamachu-smolenskiego
    https://www.salon24.pl/u/stan35/406929,smolensk-motywow-szukajmy-w-geopolityce

  41. PISKORZ said

    re 22…”to co pokazują to zrzucony na siebie złom /. ” NO WŁAŚNIE..!! I nikt tego nie zauważył..A takie to wszystko mędrkujące…a o tym ani słowa.!! W telewizorni to pokazali…tylko trochę myśleć trzeba..

  42. Polo said

    Ostatnie pytanie dla wszystkowiedzących.
    Kto wepchnął do jednego samolotu dowódców rodzajów wojsk?
    Przecież po katastrofie w Mirosławcu zostały zaostrzone procedury.

  43. Maryś said

    Ta część skrzydła po uderzeniu ruchem chaotycznym poleciała do przodu,a leżała 111m.przed brzozą w dniu wypadku.Tak wynika ze zdjęć.Bardzo ciekawe.

  44. Siekiera_Motyka said

    Ad. 39 – „Ale formalnie tak właśnie jest: zakończycie śledztwo? To dostaniecie wrak. Nie wcześniej, bo podejrzewamy Was o chęć manipulacji dowodami rzeczowymi.”
    Sherlock Macierewicz tylko czeka z swoim asystent/em/ką/ik

  45. Maverick said

    mamy zapewne zdolnych ludzi, ale chazarstwo przy władzach od dawna prowadzi do marnotrastwa tych talentów. Do dziś nie mogę zrozumieć jak naród polski wybrał chazara Stolzmana vel Kwasa na prezydenta? Czy zwykła nieświadomość, czy też polska głupota?
    Nie tylko jeździ po świecie i opowiada bzdury o polskim udziale w holocauście, ale jest synkiem enkawudzisty który mordował Polaków, tak dziwnie się składa że badziewie chazarskie jest w obu partiach i nie tylko i celowo nas skłocają i straszą Putinem. Wtedy wyślą nas na mięso armatnie aby znowu przelać bratnią krew, jest nawet na youtube taki ekspert i geostrateg Bartosiak, który wzywa do rozparcelowania Rosji dla chazarstwa, a Polactwo bije mu brawa.
    Nie widzą że chazary jak zawsze wpuszczą nas w maliny, porywanie się na wojnę bez narzędzi do jej wygrania jest samobójstwem. Chazarzy to lucyferianie, implementują plany Rodszylda, który czuje się właścicielem ziemi.

    Komunizm chazarski idzie z zachodu jeżeli jeszcze tego jeszcze nie zauważyliście ciołki polskie, wpatrzeni w zachód gdy oni są bezwzględni niczym faszyści. Ludzie którzy wymordowali 16 000 000 Indian nie mogą być wiarygodni i są podstępliwi, weredni, falszywi, fałszywą prowokację zawsze wymyślą boją się tylko jednego że sami mogą zginąć.

    Polacy nawet nie zdają sobie sprawy jak bardzo zmieniły się rodzaje uzbrojenia, nikt nie będzie jeżdził czołgami, a obrona cywilna Macierewicza, to idioci pokraoju kamikazerów, czyli samobójcy.

  46. Boydar said

    Co Putin sądzi o polskich rządach ? „Niezłe są te gudły, nawet szwagra mi zbajerowały” 🙂

  47. Maverick said

    Dodam że żaden poważny kraj na ochotnika nie oddaje swoich żołnierzy na służbie kabały, tylko kraj podbity i skolonizowany, w swoim poczuciu niższości wysyła wojsko do Afganistanu czy Iraku, a ostatnio nawet rwali się do wysłania samolotów do Syrii. Szczucie na Rosję to taktyka lucyferianów, bzdury o Krymie jakoby siłą zabrony Ukrainie, to tylko bzdury dla pajaców bez IQ, to samo tyczy się Donbasu. Ci piewcy demorkacji lekceważą podstawowe zasady demokracji jak prawo do samo stanowienia poprzez referendum.

  48. Jack Ravenno said

    Od zawsze twierdzę, że wiem iż nic nie wiem na temat tej katastrofy ale zastanawiają mnie dwie sprawy z czysto fizycznego i materiałowego punktu widzenia. Jedna to ta – dlaczego przyziemiający samolot został zmielony na wiele kawałeczków – powinien się rozpaść raczej na kilka, kilkanaście części, a druga – dlaczego krawędzie różnych otworów są powywijane na zewnętrzną stronę obiektu (kadłuba, skrzydła, czegokolwiek) przynajmniej to widziałem na zdjęciach.

    Ciekawe… ale co ja tam wiem…

  49. Maverick said

    Max Kolonko tłumaczy jak ogłupiono Polaków:

  50. stachu01 said

    Panie Gajowy,
    Jak można zdradzić sojuszników kiedy się ich nie ma? Syria to półkolonia rosyjska, Asad łatwy w hodowli odbiorca broni, a nie jakiś sojusznik.
    Rosjanie sami robią sojuszników, po tym jak tworzą niesamowicie niepodległe państwa z byłych republik. To jasne, że takich sojuszników nie zdradzą, bo jak mogliby zdradzić samych siebie? Ja tam nie mam nic do zwykłych Rosjan, wspominam ich bardzo ciepło z epoki handlu bazarowego, ale bądźmy poważni, Rosja jako państwo nie nadaje się na, Bóg wie jakiego, przyjaciela. Oczywiście handelek jak najbardziej. I trochę szacunku dla mocarza byłyby wskazane. Nie mówię nie. Ale najpierw Polska musi odzyskać niepodległość. Teraz to Ruscy nie mają z kim rozmawiać. Bo jak tu dogadać się z robakami?

  51. Marucha said

    Re 50:
    Panie Stachu, proszę się nie obrazić, ale co Pan pierdoli?
    Jaka półkolonia rosyjska?
    Jakie podległe państwa z byłych republik? Które? Litwa? Estonia? Kazachstan? Ukraina?

    Gdyby nie Rosja, nie istniałaby dziś ani Gruzja, ani cała masa narodów syberyjskich.

    Gazety Polskiej żeś się Pan nażarł?

  52. Boydar said

    Że się nażarł to jeszcze nic złego, fatalnie że nie popił.

    ——
    🙂
    Admin

  53. Mantrat said

    #31 “Polska to nie burdel , a Polacy to nie kretyni”

    Niestety cala historia do dzis udowadnia ze kretynami sa, niestety.

    Ponadto Polska nie istnieje od chwili podpisu Kaczora. Potwierdzenie, dla kazdego kretyna ktory nie zrozumial co sie stalo, bylo na tasmach z Sowy, ale kretyna zawartosc tasm nie interesuje. On tego nie rozumie i konsekwencji nie pojmie. Jego tylko interesuje kto i po co to nagral.

    Znienawidzona zydo-komuna, rzadzaca przez 60 lat, po ogloszeniu polskim kretynom ze stala sie post-komuna zostala zaakceptowana w ciagu 24 godzin i jest wybierana do dzis. Od chwili zniszczenia Leppera i po zdradzie Giertycha zadna polska patria nie powstala. Rzadzi mafia PO-PiS i sa kabarety nowoczesnego Rysia, jodlujacego Kukiza itp.

    Na koniec quiz: dlaczego teraz Zolnierzy Wykletych i haslo: “Bog Honor i Ojczyzna” itp. promuja te kanalie ktorych rodzice i dziadowie mordowali wlasnie tych polskich patriotow-bohaterow?

    #45 “Ludzie którzy wymordowali 16 000 000 Indian nie mogą być wiarygodni i są podstępliwi, weredni, falszywi, fałszywą prowokację zawsze wymyślą boją się tylko jednego że sami mogą zginąć. “

    Ale pastor Kucypal z IPP “naucza” kretynow ze Hameryka to jedyna ostoja i zbawienie i tylko hamerykanskie pryncypia moga Polakow wydobyc z moralnego upadku, a Kowalski slucha, robi wielkie oczy i nie protestuje.

  54. Mimochodem said

    Czy kiedykolwiek poznamy treść ostatniej rozmowy telefonicznej bliźniaków ?

    ——
    Nie.
    A jeśli poznamy, to nie rozpoznamy w zgiełku fałszywych wiadomości.
    Admin

  55. Les said

    ROZDWOJENIE JAŹNI
    „Burza!” – choć niebo bez chmurki –
    Krzyczą łże-media przewrotnie.
    I wcale ich to nie wzrusza,
    Że jest akurat odwrotnie.
    17-09-2014
    http://elamco.onlinewebshop.net/about.html

  56. Mimochodem said

    „Skała baba…a dziad wiedział, nie powiedział, a to było tak…”
    Lądować! Nie dyskutować!

  57. www said

    Brednie i bajki dla przygłupów!
    Jakby się tam rozbił nie byłoby tysięcy kawałków … jakby spadł z 5000m, albo prędkością 1000km/h
    BREDNIE

  58. Rafal Cz. said

    Ad 20. Bylem I jestem czlowiekiem spokojnym ale twoj „komentarz” powoduje zew krwi…………

  59. Birton said

    powtarzam : Polscy nie są kretynami, a Polska to nie burdel,
    chociaż rządzi w nim od 1944 antypolskie żydostwo

    ——–
    Ok.
    Polacy są mądrzy.
    Polska to dobrze rządzone, sprawiedliwe państwo.
    Admin

  60. stachu01 said

    Re 50.

    A mógłby Pan rozwinąć nieco to o tej Gruzji i narodach syberyjskich? I o jakim okresie czasu w końcu mówimy? Nie żebym chciał się złośliwie przyp…ć. Może czegoś nie wiem i tyle.

    Boże, przecież jest pełno informacji na sieci…
    Admin

  61. stachu01 said

    Miało być re 51.

  62. Inspektor Marchewka said

    Kilka rzeczy się tu nie zgadza. Skoro pogoda była tak fatalna to jakim cudem pilot posadził Jak-a godzine wczesniej. Prof. Jancelewicz mówi, że w wyniku uderzenia samolot zaczął spadać dziobem w dół. Na zdjęciach po katastrofie, słynnym filmie nagranym telefonem kom., czy filmie oficjalnym świeżo po katastrofie kokpit wygląda całkiem nieźle w porównaniu do reszty. Pan profesor dane do analizy otrzymał 6 lat po katastrofie. Dane przechodziły z rąk do rąk wiele razy. Jaka jest gwarancja, że były one w niezmienionym stanie.
    Szczytem głupoty i niekompetencji jest domniemywanie, że „Radiokompasy pokładowe nie były jednak poprawnie dostrojone do częstotliwości stacji naziemnych, co prawdopodobnie było przyczyną, że tor lotu samolotu był odsunięty o około 70 m w lewo od osi pasa”. Mimo braku widocznosci przy lądowaniu, a jest tak w większości przypadków (bezchmurna pogoda w tym rejonie raczej rzadko wystepuje), samolot „ustawiony” jest na pas lotniska dużo wcześniej i z użyciem innych metod jak tu przytoczona. W tej całej katastofie jest wiele niejasności, a przytaczanie wypowiedzi eksperta, z uczelni tryskajacej poprawnością polityczną i podążaniem za mediami głównego ścieku raczej nie poprawia całej sytuacji. Prawdy nigdy się nie dowiemy z prostego powodu. Brak świadków.

  63. OnufryR said

    # 62 „Szczytem głupoty i niekompetencji jest domniemywanie………”

    Szcytem glupoty jest twierdzenie czegokolwiek, szczegolnie przez internetowych „expertow” kwestionujacych wiedze osoby z 50 letnim doswiadczeniem w tej dziedzinie. Co do ostatnich chwil, to wiedfe na ten temat mieli piloci i pasazerowie ktorzy wrocili w trumnach. Z w/w artykuku, o ile dobrze rozumiem, wynika ze samolot ladowal na plecach i nie spadal z duzej wysokosci, a raczej poslizgiem po dosyc miekkim podlozu. Zmowa milczenia dotyczy tego co stalo sie w W-wie, przed wylotem i tego zadna komisja badac nie chce.

  64. Marucha said

    Re 62:
    Sakramentalne pytanie, wyświechtane do niemozliwości:

    Skoro pogoda była tak fatalna to jakim cudem pilot posadził Jak-a godzine wczesniej.

    Szwagier przejechał skrzyżowanie na czerwonym i nic mu się nie stało, a w dwa dni później, na tym samym skrzyżowaniu, jego kolegę rozjechał TIR.

    Re 63:
    Całkiem słusznie. Mamy pełno ekspertów zza klawiatury…
    Świadkowie są: ci, którzy wówczas pracowali na lotnisku, Ale to przecież kacapy…

  65. Polo said

    Czy ktoś może dać namiary na linki, gdzie widać jak oficjele lotu do Smoleńska przyjeżdżają na lotnisko. Wielu początkowych dziennikarzy chciało by zrobić króciutki reportaż, np ze stewardessą.
    Ponawiam pytanie, kto zapakował dowódców rodzajów wojsk do jednego samolotu, skoro ciała wysokich oficerów z katastrofy w Mirosławcu jeszcze były ciepłe.

  66. Głos Prawdy said

    Specjalista dobrze wyjaśnia, ale i tak to na psy. Po prostu się nie chce przyjąć innej wersji. Nie wiem, chyba w Moskwie nie zupełnie idioci, żeby siebie w kłopoty wepchnąć, organizując zamach na swym terenie. No, ale prawdę tylko Bóg wie. Powiem tylko, że w Rosji cholera nogę złamie, tyle ich samolotów spada, trzeba specjalistów od mistyki, by zrozumieć co tam się dzieje

  67. Głos Prawdy said

    50. „Rosjanie sami robią sojuszników, po tym jak tworzą niesamowicie niepodległe państwa z byłych republik”
    Pomylił Pan z Amerykanami.Rosją nie narzuca się w sojusznicy, tylko ją zapraszają

  68. Głos Prawdy said

    Nawet jeśli tak, Panie Rafale, ile razy Rosja rozważała wersję wybuchu w swoich samolotach, czyli ataków terrorystycznych. Jednak później pytanie pozostało zamkniete, i nie zostało wyjaśnione społeczeństwu, podawano inną wersję. Być może tak było dla bezpieczeństwa całego świata, postanowili nie poruszać tego tematu. Ludzi przecież nie wrócić. Jeśli tak – to nie koniecznie Rosja winna w tym.

  69. stachu01 said

    Panie Gajowy,

    Wygląda na to, że na tej planecie są dwie Rosje i każdy gada o swojej. Pańska Rosja jednak niewiele różni się od USA bo to jest mocarstwo, a mocarstwo ma w dupie nie tylko inne nacje, ale i własnych obywateli. Nie ma na tym świecie żadnych dobroczyńców ludzkości, można se tylko wybrać lub dać narzucić, mniejsze zło. Idealizowanie Rosji ma się tak do rzeczywistości jak jeż do dupy. Nie pasuje i już.

    Dlaczego wymienił Pan wcześniej tylko cztery byłe republiki a pominął tę istotną resztę, która wchodzi w skład WNP i stanowi linię buforowych karłów. Teoretycznie niepodległych państw a w rzeczywistości bananowych republik. Taka jest logika rosyjskiego imperium żeby sobie stworzyć drugi świat i być w tym świecie akceptowalnym. Rosja potrzebuje świty, co jest zupełnie zrozumiałe, po tym jak reszta świata się na nią wypina. W 1992 roku kolos zawarł z zwergami Układ Taszkiencki i tacy to są wielcy sojusznicy. Nikt nie pierdnie w Tadżykistanie, Uzbekistanie czy Białorusi, żeby Putin o tym nie wiedział, a rosyjskie bazy wojskowe są tam nie dla obrony tych szlachetnych bez wątpienia ludów.

    Z konstrukcji tego iluzorycznego „drugiego świata” skorzystał Putin w przypadku śledztwa smoleńskiego zamykając usta tym, którzy domagali się międzynarodowego śledztwa. Po co kolejne międzynarodowe, skoro jedno już jest. Wygodne podejście.

    Doprawdy nie rozumiem tego zdania „Gdyby nie Rosja, nie istniałaby dziś ani Gruzja, ani cała masa narodów syberyjskich”.
    Takie rebusy są dość irytujące, zwłaszcza jeśli stanowią ucieczkę od kwestii wcześniej poruszonych a pozostawionych niestety bez odniesienia się. Co to ma być? Jak to w ogóle rozumieć? Co takiego Rosja zrobiła, że Gruzja zawdzięczać może jej swoje istnienie? Albo narody syberyjskie? Mimo podjętego wysiłku nie udało mi się znaleźć w necie odpowiedzi na to, co Autor miał na myśli. Może zgodnie z rosyjską logiką Gruzja i narody syberyjskie istnieją, bo Rosja powstrzymała się od ich unicestwienia? Jak w tym dowcipie o Leninie z brzytwą w dłoni, przechodzących dzieciach i wniosku, że Lenin bardzo kochał dzieci. A dlaczego kochał? No, przecież miał brzytwę i mógł rżnąć.

  70. stachu01 said

    Albo ch.j tam z tą Rosją. Nieważne. Rzeczypospolita płonie a żydki podkładają drewienko.

  71. Inspektor Marchewka said

    Szanuję każde opinie, a w szczególności Pana Gajowego, ale w tym przypadku nie ma Pan racji. Miałem tę możliwość studiowania na wydziale MEiL PW, a nawet miałem przedmiot Badanie wypadków lotniczych, który jest przedmiotem obieralnym na tym wydziale. W tamtym czasie temat katastrofy smoleńskiej był tematem świeżym i siła rzeczy omawianym podczas zajęć. W prawdzie prof. Jancelewicz ich nie prowadził, ale fragmenty jego publikacji były kilkukrotnie cytowane. Co ciekawe, w powyższym wywwiadzie profesor Jancelewicz odnosi się do badań materiałów z katastrofy, które otrzymał w 2016 roku, a kilka lat wstecz na wydziale PW poruszane były dokładnie te same kwestie, jakby wersja wydarzeń była już dawno ustalona. Ja jako osoba związana z wydziałem MEiL nie kwestionuje wiedzy profesora, ale proszę zauważyć, że od momentu katastrofy nikt ze środowisk akademickich nie powiedział nic nowego w kwestii tego wypadku. Widać było, strach i zwyczajna poprawność polityczna (może ktoś to nagrywał i nie wiadomo co z tym zrobi). Z resztą kto 50 letnia karierę i swoje dobre imię wystawiłby na stracenie. Wiadomo jak łatwo kogoś zniszczyć.
    PS. Panie Gajowy. Wyświechtane pytanie o Jak-a też było zadawane do wykładowcy, ale jak Pan się domyśla pozostało bez jednoznacznej odpowiedzi.
    Zaś do rzucajacych tekstami w stylu „ekspert zza klawiatury” proponuję zapoznać się z systemami nawigacyjnymi w samolotach. Za pewne nie wiecie nawet jaka jest różnica między lotniskiem a portem lotniczym. Nie pozdrawiam.

    ——
    Ja też nie.
    Admin

  72. Siekiera_Motyka said

    Ad. 70 – „Rzeczypospolita płonie a żydki podkładają drewienko.”

    i elity USA, UK, Francja , Niemcy, … plus zaraza nazwana UE tak samo. Dostarczamy gaz na Ukrainę która bez wahania Polsce nie zapłaci. Kupujemy gaz skroplony z USA. Przemysł sprzedany lub rozmontowany. Gdzie tu wina Rosji ? To na forach finansowych Zachodu czytam komentarze pozytywne na temat Rosji i Putina. 20 lat temu to było nie możliwe. Ludzie czują/widzą ze Zachód zmienił się w potwora. Polacy nie za bardzo. Śpią.

  73. Boydar said

    „… Rosja jednak niewiele różni się od USA bo to jest mocarstwo, a mocarstwo ma w dupie nie tylko inne nacje, ale i własnych obywateli …”

    USA mocarstwem, i Rosja mocarstwem. Bez wątpienia. Pisze Pan Stachu że oba (mocarstwa) mają w dupie. Nawet wymienia Pan co mają. A czy mógłby Pan Stachu wskazać odwrotnie, znaczy się czego nie mają ? Oddzielnie dla USA a oddzielnie dla Rosji ?

    USA, tak samo jak Izrael, jest WYDMUSZKĄ City. Zostały przez City zaprojektowane, stworzone, i, jak się wydaje, wyeksploatowane do granic przydatności. Rosja natomiast jest tym NATURALNYM obiektem i obszarem, który City od tysiąca lat PRÓBOWAŁO podporządkować sobie na wszelkie możliwe sposoby; tworzyć go nie musiało, istniał bowiem wcześniej niż samo zostało zorganizowane.
    I Pan się zawziął nam wciskać, że pusta obecnie skorupa to to samo co żywy organizm który oparł się dziesięciowiecznej bezwzględnej agresji ?

  74. stachu01 said

    Może jest tak jak Pan pisze. Ale jak patrzę na takiego Ławrowa to mam mieszane uczucia. Nie podoba mi się jego twarz, nie podoba mi się jego nazwisko. Bo nie bardzo takie Lavroff kojarzy mi się z Armenią. Znam przypadkiem dwóch osobników o tym nazwisku, którzy nie są spokrewnieni a od zachodu słońca w piątek ani myślą bawić się zapalniczką. Nie podobają mi się ponadto Siergiej Donskoj, Aleksander Novak, dziesiątki merów miast, przeróżne Abramowitsche, Kasperskie,Solomonicze Mamuty a zwłaszcza Milnery. Nie podoba mi się również te 40 % żydów w NKWD. Ci ostatni nie wyzdychali przecież bezpotomnie. O jakim tu oporze wielowiekowej agresji można mówić?

    ——
    A mnie się Ławrow bardzo podoba, zresztą Szojgu i Zacharowa też.
    Pan rzuca na oślep nazwiskami… A wystarczy popatrzeć na rozwój Rosji i Polski przez ostatnie 10 lat.
    Admin

  75. Joe said

    Doloze jeszcze ze dwa wieki Panie Boydar…bo ciezko dzis zrozumiec nienawisc do ozenku duchownych z ktorym Prawoslaawie nie chcialo
    jednak sie POgodzic ,a rabinom to nie przeszkadzalo i nadal jest DOBRE…a w rzymskim KK jednak zrobilo co mialo zrobic….jednym slowem
    intrygi nie POszly na marne.

  76. Boydar said

    Jeżeli nawet wymienione osoby mają np. owe „15%”, co możliwe a nawet wielce prawdopodobne, to porażka drugiej strony jest tym bardziej upokarzająca. Zostają pokonani wbrew i na przekór, tak jak zapowiedział Chrystus – „… pokaż, jeśli potrafisz …”. Nie potrafią.

  77. Bogaty Miś said

    z przykrością stwierdzam, że obserwacja analityczna wypowiedzi Polaków, nawet tak wyselekcjonowanych wstępnie, jak ci, którzy komentują w Gajówce, prowadzi do wniosku, że Polacy to naród (tu wziąłem głęboki oddech i postanowiłem zadać kłam oszczerstwom niemieckim)… ludzi nadzwyczaj pochopnie formułujących swe wnioski. Nie jest zasadne twierdzenie Niemców z czasu wojny, że Polacy to naród idiotów. Polacy to naród z którym razem nic nie da się zrobić. Można czasem zrobić coś dla nich, najwyżej.

  78. Boydar said

    Nie przecząc ogólnym wnioskom Misia (77) pragnę dodać jedynie do listy rzeczy które można dla Polaków zrobić – odpier~dolić się od Nich, czyli od Nas. Fizycznie i mentalnie. Co ? Nie da się ? A to dlaczego ? Bo tasiemiec też ma ochotę jeszcze pożyć ? W takim razie niech Miś najpierw rozwiąże ten podstawowy problem a dopiero potem się bogato i „pragmatycznie” wywnętrza.

    A tak na marginesie, skoro się już Miś powołał; co takiego margrabia chciał zrobić „z Polakami”, że aż tak go wygięło ? I drugi Ziuk, co „dobrego”, i dla kogo, dla sponsorów znad Tamizy ?

    Kiedy się wszystkie przyssawki już od Polaków odje~bią na stałe, wtedy możemy rozmawiać dalej.
    Nie mam jednak żadnej pewności, że będzie o czym. Będzie po prostu normalnie, słowo harcerza, Panie Misiu.

  79. Polski punkt widzenia said

    (77) Bogaty Miś

    Proszę wziąć drugi oddech … bo właśnie nazwał Pan siebie idiotą – chyba, że nie jest Pan Polakiem, skoro z taką łatwością przychodzi Panu opluwanie Narodu Polskiego.
    A po drugie – myśli Pan, że wszyscy komentujący w Gajówce są Polakami ? :-)))

    Pozwolę sobie zauważyć, że generalizowanie (zwykle) bywa zwodnicze, Panie Bogaty Misiu. :-))) Ponadto powtarza Pan bezmyślnie jakieś pogardliwe zdania o Polakach, „wytworzone” przez niemiecką propagandę, mające „uzasadnić” ich wrogą politykę wobec naszego Narodu.

  80. Bogaty Miś said

    ad78 Boydar
    Jest rzeczą oczywistą, że wyzyskiwacz nigdy się nie odpierdoli. Pytania P. Boydara to eufemizmy. Opinia Wielopolskiego słuszna, a co chciał zrobić „z Polakami” to wiedza powszechnie dostępna. Najogólniej chciał przywrócic stan sprzed Powst Listopadowego, a w dalszej kolejności, jak łatwo się domysleć zrobić rekonkwistę zaborów pruskiego i austiackiego, w stosownych momentach. To ostatnie to już nie on może, ale jego następcy. Uprzedzam, że w dalsze spory w tej kwestii nie wejdę. Zrównywanie Wielopolskiego z Piłsudskim pozostawiam bez komentarzy.
    Przyssawki zaś odjebią się wówczas, gdy Polacy przestaną oczekiwać na „przybycie floty angielskiej pod Częstochowę” – jak szydził Wielopolski, a na co liczył Ziuk, nakazując Beckowi urealnić sojusz z Francją poprzez zawarcie sojuszu z W. Brytanią. Beck wykonał…

    generalnie odnoszę wrażenie, że P. Boydar miesza fakty i opinie, a także realizm z nierealizmem (dobrowolne odjebanie się przyssawek)

  81. Marucha said

    Re 78:
    Problem jest taki, że :Polacy nie za bardzo widzą konieczność, by się wszyscy od nich od-pier-do-lili. Oni chcą się przyjaźnić, sojuszyć, kumplować, być członkami. A nawet być skurwionymi, plugawymi wasalami.
    „Międzynarodowa izolacja” to dla nich gorsze, niż zarażenie HIVem.

    Poza tym Polacy nienawidzą dobrych, rzeczowych, uczciwych przywódców – za to kochają kurwy i złodziei, którzy potrafią im naobiecywać bzdur, od których normalny człowiek-realista dostaje boleści.

    Re 79;
    Panie PPP, Polacy są idiotami. Oczywiście nie w 100%, ale faktem jest, że to idioci dominują w życiu publicznym, mediach, polityce itd.
    Aby to zauważyć nie trzeba czytać wrogiej prasy niemieckiej.

  82. Boydar said

    Za uszy się jeszcze nikt do góry nie podniósł. I nie ma proroków we własnym kraju.

    Jeżeli wszystkie „autorytety”, od prymasa do woźnej w żłobku, przez całe życie wmawiają że TYLKO Polak jest sobie winien wszystkich nieszczęść (oprócz Putina, ale On dopiero parę lat jest na czołówce), to nie ma dziwne że Polak uwierzył. I co, sam do siebie ma mówić żeby wypier~dalał ? A które lustro to zdzierży !

    Żeby stwierdzić bez laboratorium nieurodzajność gleby, należy najpierw pole odchwaścić. Zasiać raz czy drugi, taką albo inną, dopiero oceniać. Jakoś dziwnym trafem chwast rośnie po sufit …

    ——
    Równie demoralizujące jest wmawianie, iż Polak jest bez winy, a winni są wszyscy naokoło.
    Admin

  83. Boydar said

    Bo zawsze i każda nie cała prawda jest demoralizująca. Żyd jest winien czego innego a Polak czego innego.

  84. Bogaty Miś said

    ad77 PPW
    Nie myślę, że wszyscy komentujący w Gajówce są Polakami – to napomnienie słuszne.
    Przyznaję, że kiedyś byłem idiotą, mimo że jestem Polakiem. Byłem gotów bronić zajęcia Zaolzia, bo Czesi to k..y które wsadziły nam nóż w plecy w 1920; myślałem, że Beck zrobił wszystko, co było możliwe, a w ogóle, gdybyśmy nie mieli Ruskich na karku, to wszystko szło by 100 razy lepiej. Dziś tak nie myślę. Zarzut opluwania Narodu Polskiego jest tylko pozornie słuszny wobec mnie. Ja nie opluwam, ja się irytuję. Jest takie zdanie o Polakach (nie wnikając w ocenę jego autora): „nie ma takich zalet, których by nie posiadali i nie ma takich błędów, których by nie popełnili”. Autor tych słów był znanym bonmociarzem, więc może ciut przesadził, ale coś w tym jest.

    Jak chodzi o Niemców, to są podstawy do przypuszczeń, że bardzo im zależało na wspólnym pójściu na Sowiety, a zawód ich wkurzył maksymalnie.Sa dwa aspekty opinii niemieckiej: jeden aspekt reprezentuje prywatna opinia Goebbelsa, gdy okazało się, że Polska odrzuciła niemieckie propozycje. Goebbels ocenił polską decyzję przymierzając do swej oceny niemiecki racjonalistyczny (bilans sił, ale też inne kryteria) punkt widzenia. Podobnie Goering, ale bardziej emocjonalnie, bo był bardziej zawiedziony.
    Nie wiem, z jakiego okresu pochodzi określenie „naród idiotów” i czy dotyczy ono decyzji politycznej Becka, którą skrytykowało wielu, nie tylko polskich prominentnych polityków, ale wielu czołowych mężów stanu (np. Ciano uważał, że Beck w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego co się dzieje i co w tej sytuacji wyrabia). Jeżeli określenie to zostało użyte z powodu postawy Polaków wobec niemieckiej polityki w podbitej Polsce, to mamy znów dwa aspekty: pierwszy to odrzucenie niemieckiej propozycji wobec podziemia: ‚my nie mordujemy was, wy nie mordujecie nas’. Ta propozycja wiele razy ponawiana ze strony Niemców, którzy jak wiadomo przedtem i tak mordowali (ABC sonderaktion i nie tylko). była zawsze odrzucana. (płk Albrecht wypuszczony z Gestapo z misja przekazania kolejnej takie propozycji, musiał za to wypić truciznę – a jego wina, że powtórzył?). Są jeszcze inne dwa aspekty, przez które wg. Niemców zasługiwaliśmy na to określenie, ale nie chcę o nich pisać. Nie Pan sam się domyśli… (proszę tylko nie myśleć, że ja jestem zwolennikiem sojuszu z Niemcami. Jestem zwolennikiem racjonalnych decyzji politycznych, bez angażowania uczuć. I zwolennikiem oszczędzania polskiej krwi. Niemcy widzieli, że my Polacy nie oszczędzamy naszej krwi. I przypuszczam, że z tego powodu głównie nazwali nas Narodem Idiotów).

  85. Bogaty Miś said

    autopoprawka
    powinno być ad79 PPW

  86. Polski punkt widzenia said

    (80) Panie Gospodarzu

    „…to idioci dominują w życiu publicznym, mediach, polityce itd.”

    Zgadzam się z Panem całkowicie – a ponieważ to żydzi dominują w życiu publicznym, mediach, polityce itd. (wszak nie może Pan temu zaprzeczyć) a więc, logicznie rzecz biorąc, ci idioci to żydzi … w Polsce jest wystarczająco dużo żydów, którzy obsiedli najważniejsze i najlepiej płatne posady w każdej praktycznie dziedzinie (nawet kierowców rządowych aut, co widać po tylu wypadkach na drogach, a ten ostatni w Krakowie to … po prostu mowę odejmuje). Proszę nie utożsamiać polskojęzycznych żydów z Polakami (etnicznymi) !

    ——-
    To nie tak.
    Wśród Polaków dominują idioci.
    Żydzi idiotami na ogół nie są, wiedzą co robią i dlaczego (choć nieraz przekombinują).
    Te dwie grupy nie zachodzą na siebie.
    Admin

  87. Wieś Rządzi Światem said

    I to że ta żydokatolicka strona istnieje świadczy o tym, że jest częścią antypolskiego żydosystemu.

    ——
    🙂
    Admin

  88. Polski punkt widzenia said

    (84) Bogaty Miś

    Jak Pan wie, przed wojną rządziła tzw. żydosanacja, która prowadziła zdradziecką, antypolską politykę – nawet po śmierci samozwańczego marszałka J. Piłsudskiego (żyda Selmana), nota bene agenta austriacko – niemiecko – angielskiego, ożenionego z żydówką Aleksandrą Szczerbińską – która przyczyniła się do przegranej w kampanii wrześniowej w 1939 roku.

    Mówiąc w największym skrócie, Polacy (narodowcy) byli przez nią, żydosanację, gnojeni i mordowani, nie tylko w Berezie Kartuskiej … z kolei minister J. Beck też był żydem – w związku z powyższym proszę nie przejmować się w ogóle ocenami Niemców (a właściwie żydoszkopów), było nie było naszych wrogów od zawsze i … zachować dystans do wszelkich tego rodzaju bon motów. Zachowanie postawy racjonalnej jest jak najbardziej wskazane. :-)))

  89. Polski punkt widzenia said

    (86) Panie Adminie

    Jest Pan niekonsekwentny. Raz pisze Pan o „idiotach dominujących w życiu publicznym, mediach, polityce itd.” … a powszechnie wiadomo, że tymi idiotami dominującymi w w/w dziedzinach są żydzi – drugi raz, że „żydzi idiotami na ogół nie są, wiedzą co robią …”.

    Fakt, że rządzący polskojęzyczni żydzi robią to, co im międzynarodowe żydostwo dyktuje, wcale nie świadczy o ich (polskojęzycznych żydów) mądrości … po prostu działają w interesie żydostwa, inaczej mówiąc – są biernymi wykonawcami poleceń międzynarodowego żydostwa.

    Z punktu widzenia polskiej racji stanu, działania rządzących polskojęzycznych żydów oceniane są przez różnych komentatorów, niesłusznie, jako działania „polskich idiotów” – a zatem bardzo chętnie publicznie szkaluje się w takich razach Polaków, choć oficjalnie całą odpowiedzialność za politykę i wszelkie działania etc. ponosi polskojęzyczny rząd żydowski.

    Nota bene różne gadki o mądrości żydów są grubo przesadzone, a idiotów wśród żydostwa pewnie tyle samo, co w innych nacjach, a może i nawet więcej – ale to żadna nowina, zważywszy na to, co dzieje się na świecie za przyczyną międzynarodowego żydostwa.

  90. Marucha said

    RE 89:
    Nie widzę niekonsekwencji.
    Wśród Polaków dominują głupcy. Wśród żydów nie.
    I tyle.

  91. Siekiera_Motyka said

    Ad. 90 – Dobre !!!!

  92. Polski punkt widzenia said

    (90) Panie Gospodarzu

    Oczywiście, ma Pan prawo mieć swoje zdanie, jak każdy.
    Ja pozostaję przy swojej opinii, ale dziękuję Panu za rozmowę. :-)))

    (91) Siekiera_Motyka

    Jeśli wolno zapytać – jest Pan Polakiem czy żydem ? Bo nie wiem z czego się Pan cieszy ?

  93. veri said

    Filmik p. Wiśniewskiego, który od rana był wtedy wtłaczany na okrągło do świadomości, a który miał ilustrować informacje o katastrofie świadczy, że wydarzyło się coś całkiem innego, coś o czym opinia publiczna nie powinna wiedzieć. Ten filmik jest gotowcem zmajstrowanym na potrzeby narracji – proszę się wsłuchać w sztuczność i sugerujące naprowadzanie wypowiadanych kwestii oraz okoliczności wprowadzenia go do obiegu. Mistyfikacja i nic więcej… swoją drogą, majstersztyk.

  94. stachu01 said

    Re. 92

    Słuszna ta ostatnia uwaga. Wstawka Siekiery jakby była potwierdzeniem słów Pana Maruchy. Plus chęć przylizania wiadomo czego.

    Re wszystkim srającym we własne gniazdo.

    Przykre czytać o głupkach Polakach. Dziwię się zwłaszcza ludziom starszym ode mnie, tym co sporo już przeżyli. Polacy nie są wcale debilami, ani większość, ani połowa, ani nawet nie 20 %. Po prostu nie jesteśmy sku.wysynami. Przecież fakt, że po 1945 roku żydy miały pełnię władztwa był powszechnie wiadomy. Do dnia dzisiejszego jak się posłucha wiekowych ludzi, to każdy jeden powie co i jak. Czy mimo tej świadomości chwytali za kosy i wyrzynali tych żydów? Nie było okazji? Dominował strach? A dupa. Okazji było dosyć, nie chodzi o ogólnonarodowe powstanie bo do tego trzeba sprawnej organizacji i zero kameleonów w pobliżu. A żydy przyszły już ze sprawną organizacją i mało kto się zorientował, że już są. Niejeden z tych staruszków, z którymi rozmawiałem mówił o tym że żaden problem ukatrupić tego czy tamtego ubeckiego żyda, zniszczyć jego rodzinę. Nawet pod samym nosem UB. Ale jak z tym żyć? Przyszedł raz do dziadka mojej żony dawny znajomy. Był w 993 W. Nie chciał za wiele gadać. Dziadek go podpuszczał,bo przecież wszystko o nim wiedział, a tamten łzy w oczach. Tyle lat po wojnie. Po prostu nie był gnidą. Taką jak ten żydzioch, który odebrał mu szczęście rodzinne w latach pięćdziesiątych. Bo ten stary akowiec był po prostu przyzwoitym człowiekiem. Takim jak my wszyscy, Polacy. Jesteśmy tylko ofiarami innych sku.wysynów. Tak jak nie można mieć pretensji do wielu Ślązaków, że lubili przyszwargotać, że ciągnęło ich do Reichu, mimo, że w tym Vaterlandzie nie zawsze byli równymi wśród równych. Oni byli tylko biednymi ofiarami silniejszego. Tak jak my. Żydy nie mają sumienia. Udowodnili to doskonale na przykładzie własnych pobratymców. Cwane, cyniczne szuje, które najpierw troszczą się o dobry kamuflaż, potem urabiają tego mocnego, a później napuszczają go na słabszego, tego, którego chcą zniszczyć, ale żeby wyglądało, że to nie oni. Perfekcyjne pasożyty. To nie żydy są silni, silny jest ten, którego zainfekowali. I winny. Pozornie.
    Czego tu się wstydzić? Że wierzymy tym, którzy wiecznie nas oszukują? To nie łatwowierność. To nie naiwność. To się nazywa przyzwoitość. I za nią płacimy straszliwą cenę. Jesteśmy frajerami? Dla szujek tak. Dla ludzi przyzwoitych nie. To oznacza, że mamy sumienie. Że jesteśmy ludźmi. Polak żre się tylko wtedy z Polakiem gdy za plecami jednego stoi żyd i mu doradza. Tak było kiedyś, tak jest i teraz. Wielu z nas nie potrafi nawet zdefiniować tego najważniejszego wroga, bo raz, wróg-okupant zatroszczył się żeby być niewidocznym i dwa, w umyśle przyzwoitego człowieka nie mieści się tak wyrafinowany, bezwzględny, skur.ysyński sposób postępowania z ludźmi.
    Nie srajta we własne gniazdo, ludzie, mówię wam nie srajta.

  95. Boydar said

    Pan Gajowy jak zwykle przesadza (90)

    Lepiej być głupcem który przesrał własną Ojczyznę niż głupcem który MAJĄC wybór przesrał i swoją i cudzą. A także tą w Niebie.

  96. Marucha said

    Re 95:
    E tam, przesadza… pisze, jak widzi i słyszy.
    A w ogóle to lepiej być zdrowym i bogatym, niż biednym i chorym.

  97. NICK said

    A może odwrotnie? (96).
    Gospodarzu?
    Ze zrozumieniem zapodaję.
    Pozdrawiam.

  98. 35stan said

  99. Joe said

    Najlepiej spokojnym i rozsadnym….Ale na temat MADROSCI…Nie pamietam ale ojciec prof.Krapiec albo prof.Koneczny o tym pisal(z pamieci).Madrosc zydowska jest STADNA a nie pojedynczego zyda.W stadzie jest mniej POmylek.A Polacy wiadomo.

Sorry, the comment form is closed at this time.