Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wybitny brytyjski badacz Holokaustu zdradza, dlaczego świat uwierzył w kłamstwo o polskim współudziale w zagładzie Żydów.

Posted by Marucha w dniu 2018-03-03 (Sobota)

Kiedy nawet izraelski MSZ i czołowi politycy powołują się na wymyśloną przez historyka Jana Grabowskiego liczbę 200 tys. Żydów, za śmierć których mają rzekomo odpowiadać Polacy, nie pamięta się o takich słowach, jakie wypowiedział brytyjski historyk David Cesarani.

Zmarły w 2015 roku badacz przed laty na łamach ,,Rzeczpospolitej” mówił, co mówią fakty o stosunku Polaków do Holokaustu. Cesarani specjalizował się w historii Żydów, w tym właśnie Holokaustu.

– Dziś znamy już wiele zdarzeń zaprzeczających mitowi, w który przez tyle lat wierzyliśmy na Zachodzie – że szmalcownicy wydawali Żydów, a reszta polskiego społeczeństwa była obojętna – podkreślał.

Przypomina, że powstały w 1940 roku obóz w Auschwitz nie miał nic wspólnego z polityką antyżydowską Trzeciej Rzeszy, a jedynie służył większemu sterroryzowaniu polskiego społeczeństwa.

– Setki tysięcy pańskich rodaków zostały wyrzucone ze swoich domów i ze swej ziemi. Tysiące zginęły w egzekucjach. Ludzie na Zachodzie nie mają o tym bladego pojęcia! – podkreślał, dodając, że wiedzą natomiast Holokauście. Nie zdają sobie sprawy, że obozy powstały na polskich ziemiach ze względów praktycznych, a nie z uwagi na polski antysemityzm. Narracja o polskim współudziale wygrała, bo…

– W latach 50., 60. i 70. nikt nie rzucił takiej wersji historii żadnego wyzwania. Władze PRL miały to w nosie, a Polska znajdowała się za żelazna kurtyną, przez co nie miała w zasadzie żadnej wymiany naukowej z Zachodem. Nie spotykali się historycy, intelektualiści ani zwykli ludzie.– mówi. Do tego dochodzi samo podejście Niemców: masowe mordowanie Żydów na Wschodzie, a potem w Polsce, było w Niemczech tajemnicą poliszynela. Wiedzieli o tym niemal wszyscy […]

Właśnie ta wiedza miała wielki wpływ na Niemców pod koniec wojny, wzmacniając ich determinację i wolę walki do końca. Niemcy wiedzieli, że ich reżim dokonał kryminalnego aktu na niewyobrażalną skalę i po prostu bali się poddać. […] ałe to opowiadanie o tajności Holokaustu, powtarzanie, że „ja o niczym nie wiedziałem”, pozwalało zwykłym Niemcom się oczyścić. Oddzielić zbrodniczy reżim od narodu […] nigdy nie było żadnego poważniejszego protestu przeciwko mordowaniu Żydów. Po wojnie trzeba to było jakoś wytłumaczyć. Właśnie wtedy powstał ten mit

– Prawda o roli Polaków wyglądała zupełnie inaczej. Poziom pomocy Żydom, zarówno w miastach jak i na prowincji, był – jak na warunki panujące na terenach okupowanej Polski – olbrzymi. Znacznie większy, niż sądzili historycy – podkreśla. Podaje przykład ucieczki 20 tys. Żydów z getta jesienią 1942 r. z obawy przed wielką deportacją. Ogromna grupa ludzi po prostu rozpłynęła się w chrześcijańskiej Warszawie.

– To naprawdę niesamowita liczba – podsumowuje i dodaje, że nieznanym faktem dla wielu jest to, że wielu Żydów walczyło w Armii Krajowej. Wspomina również o innym nieznanym fenomenie. Dziś wielu Polaków, którzy urodzili się w latach 40. odkrywa swoje żydowskie korzenie. Powód? Żydzi przekazywali niemowlęta swoim sąsiadom, które później były chrzczone.

– W efekcie macie dziś w Polsce sporą społeczność chrześcijan-żydów tzw. „ukrytych dzieci” – przypomina [widać to, widać… – admin]. Zjawisko szmalcownictwa występowało, ale było potępiane jako haniebne przez większość społeczeństwa, a dopuszczający się niecnego procederu byli likwidowani przez podziemie.

– Znamy przypadki, że zwykli ludzie, widząc na ulicy, że ktoś chce wydać Żyda, reagowali stanowczo. Odciągali takich ludzi, a Żydom pomagali w ucieczce. Działo się to spontanicznie, mimo niemieckiego terroru i surowych konsekwencji. Robili to zwykli przechodnie – opowiada. Na tle Polski negatywnie wyróżnia się m.in. Dania (,,duński wkład w wojenną machinę Trzeciej Rzeszy był – w porównaniu z polskim – olbrzymi”), a także Francja.

[Ale parchy uznały całe państwo duńskie za „Sprawiedliwego” – admin]

– Francuzi deportowali 75 tys. Żydów, a wielu innych prześladowali. Warto byłoby, żeby, zanim zaczną pouczać Polaków, przyjrzeli się własnym działaniom.

Źródło: http://www.rp.pl/artykul/403210-Polacy-nie-odwrocili-sie-od-Zydow.html
https://niezlomni.com

Komentarzy 7 to “Wybitny brytyjski badacz Holokaustu zdradza, dlaczego świat uwierzył w kłamstwo o polskim współudziale w zagładzie Żydów.”

  1. maniek said

    …zdrada w Brytanii – karana jest podwojnym dożywociem – podobnie jak gwałt..

    ….cyt…Do zbrodni, o którą oskarżony jest Jakub T., doszło w lipcu 2006 roku w Exeter. Według prokuratury, koronnymi dowodami świadczącymi, że to Polak jest gwałcicielem są nagrania z kamer przemysłowych oraz próbki DNA. Obrona twierdziła jednak, że nie ma 100-procentowego dowodu winy Polaka. ..

    ….a jak to robi wybitny – to dostanie …potrójne!!

    na temat…wybitnosci „brytyjczyków”…zapisano juz tony papir – nie bede sie wysilał – bo ten” holokit” – juz mi sie czkawką odbija…

    ——
    Nie wiem, do czego się Pan właściwie przypieudolił, o co Panu chodzi i jaki jest sens tego wpisu.
    Admin

  2. JerzyS said

    ” Pan ma niezwykle bujną fantazję…”

    I tak minęło następnych dwadzieścia lat”. …”

    […”Zarzuty „mordów NSZ” były fałszywym pretekstem do mordów sądowych i stosowania terroru więziennego członków NSZ. Naukowe ekspertyzy i propagowanie znajomości „mordów NSZ” były najprostszym sposobem na kariery naukowe i dziennikarskie.
    Profesor KUL a obecnie Eurodeputowany Mirosław Piotrowski na jednym z odczytów o historii NSZ twierdził, że „mord w Wierzchowinach” jest w większym stopniu kłamstwem niż rzeczywistym faktem: wszyscy oskarżeni zostali zamordowani, dane o ludności Wierzchowin dotyczą tylko kilku rodzin a nie setek mieszkańców, ekshumacje nie zostały przeprowadzone w pełni itd
    czyli prawie jak Jedwabne.

    Bandyci sądzeni byli w tym czasie raczej z zastosowaniem Kodeksu Karnego zwykłego (przedwojennego) a nie kuriozalnie drakońskiego kodeksu wojskowego,

    Był przypadek wydania wyroku więzienia na grupę oskarżonych o napad rabunkowy i już w trakcie odbywania kary prokurator wniósł o powtórzenie procesu.
    Tych samych oskarżonych skazano na kary śmierci uznając ich działalność za polityczną.

    Tomasz Blatt w przedmowie do swej książki
    „Z popiołów Sobiboru” (wyd Muzeum Pojezierza Łęczyńsko Włodawskiego 2003)
    w przedmowie informuje, że w latach 50tych nie zgadzał się na wydanie tej książki w PRL ponieważ

    „Warunki jakie mi postawiono, opuszczenie wielu ważnych faktów, przede wszystkim historii zbrodni gen. Korczyńskiego wobec partyzantów, Żydów, były nie do przyjęcia”.

    Tomasz Blatt jako powstaniec Sobiboru został oficerem UB w Lublinie i dwaj jego towarzysze, również powstańcy Sobiboru i mieszkający z nim na wspólnej kwaterze porucznicy UB :

    „Hersz Blank” (prawdopodobnie Joseph Kopf- przypuszczalnie capo z Sobiboru prowokacyjnie przedstawiany „gruie Jemioły” jako prześladowca żołnierzy AK) i Leon Lejba Fendhendler (organizator konspiracji w obozie śmierci w Sobiborze)zostali w listopadzie 1944r zabici przez „antysemitów z AK”.

    Po wyjeździe do Palestyny również nie mógł wydać swej książki
    „W roku 1957, gdy przybyłem do Izraela, pokazałem swój manuskrypt jednemu ze znanych więźniów Oświęcimia, prosząc o opinię.Po trzech tygodniach, gdy się do niego zgłosiłem, usłyszałem
    ” Pan ma niezwykle bujną fantazję…”

    I tak minęło następnych dwadzieścia lat”. …”]

  3. JerzyS said

    Z profesorską rzetelnością IPN Elżbieta Rączy „Ludność żydowska w Krośnie 1939-1946” Biblioteka Krośnieńska zeszyt 15
    str. 29-30
    „[…]Przez pewien czas pomagał on w ukrywaniu się Hermanowi Sterclowi. Po zdobyciu dla niego „aryjskich” papierów ułatwił mu kontakt z partyzantami. W oddziale AK, którego komendantem był Edward Kurcoń, pod nazwiskiem Henryka Pieniowskiego, polskiego oficera, uciekiniera z niemieckiej niewoli, Herman Stecel przeżył wojnę. […]”
    „[…]Po przyjściu Rosjan wstąpiłem do NKWD. Chciałem się zemścić na Polakach, którzy wydali moje rodzeństwo. Dla NKWD pracowałem 18 miesięcy. Likwidowałem akowców, którzy napadali na Rosjan i Żydów. Podczas pracy w NKWD wziąłem zemstę nie tylko za swoich, ale za wielu innych Żydów”.

    W przepisie autorka stwierdza.
    „AIYV, Relacje, sygn. 667, relacja Herman Stelcer
    W czasie okupacji Herman Stelcer stracił całą swoja rodzinę – rodziców i sześcioro rodzeństwa. Dwoje z nich ukrywali Polacy. W wyniku donosów oboje zostali zamordowani. sam świadek przeżył wojnę dzięki pomocy Polaków.”
    Z profesorską rzetelnością IPN „Elżbieta Rączy „Ludność żydowska w Krośnie 1939-1946″ Biblioteka Krośnieńska zeszyt 15pracowałem 18 miesięcy. Likwidowałem akowców, którzy napadali na Rosjan i Żydów. Podczas pracy w NKWD wziąłem zemstę nie tylko za swoich, ale za wielu innych Żydów”.
    Komendantem był nie Edward Kurcoń , tylko Edmund Kurcoń!
    Oczywiście na list proszący o sprostowanie pani profesor nie zareagowała.
    Dlaczego?
    Nu, a kto to wie?
    To tylko dowód na to jak bardzo można nie wierzyć w źródła historyczne! Moja próba ustalenia dalszych losów Hermana Stercla nie powiodła się!

  4. snag said

    Jeszcze jeden ostrożny (żeby nie urazić jew-ego) bullshit wywiad – Nic na temat masakr skoorwieli jak banda Bielskich i robienia z nich bohaterów, miejsc masakr jak Koniuchy czy Naliboki nic na temat żydowskich szmalcowników jak Gancwajch czy Kubler, Judenratu z burdelami i kabaretami, etc.

    Szajs jew-kundelka który udaje że coś robi i oczywiście wywiad wyłącznie po polsku (bez angielskiej wersji) na polski rynek frajerów żeby poczuli się lepiej. Prawdę mówiąc to żyd profesor więcej powiedział niż autor oczekiwał czy chciał, a miał okazję bo widac ze obiektywny historyk a nie PR kramarz czy aktywista.

    Jeszcze raz powtarzam, materiał bez angielskiej i niemieckiej wersji nie ma żadnego wpływu na opinie na zachodzie, zero, zilch ,…

  5. Anucha said

    Światowe hałaciarstwo postępuje z naszym Narodem zgodnie z uknutym przez żydowskie knajactwo powiedzeniem.
    ” Masz frajera – to go duś
    Jak się zesra – to go puść”

  6. Efka said

    Polecam lekturę Józefa Caderskiego „Co nasi ojcowie sądzili o żydach”, wydaną w Kielcach w 1923 roku książka przez Zarząd Okręgowy T-wa „Rozwój” w Łodzi ul. Podleśna 4
    Opowiadanie jak to będzie ładnie i pięknie jak się dogadamy należy między bajki włożyć, a lepiej wrzucić do sedesu i popchnąć kijem od miotły.

  7. top said

    klamstwa

Sorry, the comment form is closed at this time.