Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wróbel – taki mały, a taki ważny!

Posted by Marucha w dniu 2018-03-20 (Wtorek)

W 1958, chiński przywódca komunistyczny Mao Zedong, w ramach tzw. Wielkiego Skoku Naprzód, nakazał zniszczyć wszelkie tradycyjne maszyny i narzędzia rolnicze. W efekcie załamała się produkcja rolna.

Propaganda Mao obwiniła za to wróble, które miały rzekomo zjadać plony. Wódz kazał więc swojemu ludowi zabić wszystkie wróble. A ponieważ ptaków było mniej niż prześladujących je obywateli – stało się!

Razem z Wróblami eksterminowano wiele innych, drobnych ptaków. Nic dziwnego, że już następnego roku chińskie uprawy zostały pochłonięte przez różne szarańczaki, które pozbawione naturalnej kontroli ze strony ptaków, mnożyły się bez ograniczeń. W wielkim kraju zapanowała trzyletnia klęska głodu, która zabiła 30 milionów ludzi – głównie na chińskiej wsi.

Dzisiaj Chińczycy w niektórych regionach kraju zapylają ręcznie kwiaty w sadach i na warzywnych plantacjach. Robią to, co kiedyś robiły pszczoły i inne błonkówki – zanim razem z innymi owadami wymarły w wyniku intensywnego używania środków owadobójczych (pestycydów).

Przestudiujmy pilnie tę lekcję historii i zróbmy coś dla wróbli! Już tej Wiosny – zaprośmy ptaki do naszego ogrodu i podarujmy im ogród na pTAK! Sadźmy prawdziwe żywopłoty, drzewa owocowe i kwietne rabatki.

Niech przed naszym domem pojawi się pełen ptasiej krzątaniny rokitnik, głóg, cis, czy berberys. Powieśmy budki dla ptaków, a uwodzącymi kwiatami pełnymi nektaru –zaprośmy do ogrody owady i motyle.

Z okazji Dnia Wróbla [20.03] – koniec z łysymi trawnikami i cmentarnymi tujami!

http://www.jestemnapTAK.pl
http://www.ekologia.pl

*                        *                         *

Dzień wróbla – materiały edukacyjne

Wróbel – mały szary niepozorny ptaszek, choć dziki, to towarzyszy człowiekowi od stuleci, a w nazwie ma „domowy” (Passer domesticus) już od czasu Linneusza. 20 marca obchodzi swoje święto czyli Światowy Dzień Wróbla.

Czy wiesz, że na całym świecie żyje aż 26 gatunków wróbli? Nie wierzysz, zobacz galerię zdjęć wróbli z całego świata [link nie działa – admin].

Niestety wróbli na całym świecie jest coraz mniej, szczególnie w dużych miastach, gdzie kiedyś były bardzo często spotykane. Wpływ ma na to m.in. zastąpienie powozów konnych samochodami (wróble żywiły się m.in. niestawionymi ziarnami owsa obecnymi w odchodach koni), sposób budowy domów (uszczelnianie i zamurowanie wszelkich otworów, szpar), zmniejszenie ilości drzew i krzewów, pojawiło się więcej drapieżników.

Nie pomagają wróblom także zamykane śmietniki. W wielu dużych miastach europy populacja wróbli spadła nawet o 80%. Od 2004 r. w Polsce wróbel zwyczajny objęty jest ścisłą ochroną gatunkową.

Polskim hymnem obchodów Światowego Dnia Wróbla mógłby zostać wierszyk Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego z 1947 r.

O wróbelku

Wróbelek jest mała ptaszyna,
wróbelek istota niewielka,
on brzydką stonogę pochłania,
Lecz nikt nie popiera wróbelka

Więc wołam: Czyż nikt nie pamięta,
że wróbelek jest druh nasz szczery?!
………………………………………..
kochajcie wróbelka, dziewczęta,
kochajcie do jasnej cholery!

(K.I. Gałczyński)

Wróble w kulturze

Przeczytaj przysłowia i powiedzenia związane z wróblem. Wyjaśnij co znaczą?

  • Lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu.
  • Lepszy wróbel w ręku, niż bażant na sęku.
  • Plotka wyleci wróblem, a powróci wołem.
  • Wkradł się jak wróbel w bocianie gniazdo.
  • Nie przebieraj panno, żebyś nie przebrała, żebyś za kanarka wróbla nie dostała.
  • Starego wróbla na plewy nie złapiesz.
  • Kto się wróblem urodził, kanarkiem nie zdechnie.
  • Strzelać z armaty do wróbla.
  • Wróble na dachu ćwierkają, że…

Jak świętować dzień wróbla

Wróble są bohaterami wielu piosenek i bajek dla dzieci. Dwóch najbardziej znanych to Elemelek i Ćwirek.

Staruszek Elemelek (urodził się w 1955 r.) jest bohaterem wierszowanych bajek autorstwa Hanny Łochockiej (polecamy szczególnie wydania z pięknymi ilustracjami Zdzisława Witwickiego). Książka jest też wydana w formie audiobooka.

Znacznie młodszy Ćwirek to postać filmowa. Wystąpił w 39 odcinkach animowanego serialu dla dzieci „Przygód kilka wróbla Ćwirka” stworzonego w łódzkim Se-ma-forze. Kolejne odcinki poświęcone są różnym gatunkom ptaków.

Jednym z bardziej popularnych wróblich dorosło-młodzieżowych bohaterów kultury masowej jest Jacek Wróbel czyli pirat z Karaibów, Jack Sparrow, z tatuażem wróbla lecącego nad morzem na tle zachodzącego słońca.

Wykorzystajcie Dzień Wróbla, by poczytać, obejrzeć lub pośpiewać, ale najlepiej wybierzcie się na spacer i poszukajcie wróbli w waszej okolicy. A po spacerze i dokładnym przyjrzeniu się wróblom wydrukuj i pokoloruj kolorowankę.

[Uwaga: pokolorowanie kolorowanki nie jest, niestety, równoważne z zaliczeniem przedmiotu biologia w liceum – admin]

Źródło: Nature Forever Society (https://www.facebook.com/NatureForeverSociety)

Dowiedz się więcej:
20 marca – Światowy Dzień Wróbla
Oficjalna strona Światowego Dnia Wróbla (ang.)
World Sparrow Day Report 2013 (ang.)

http://www.ekokalendarz.pl

*                        *                         *

Dzień wróbla

Radosne ćwierkanie wróbli w słoneczny dzień, małe wesołe ptaszki krzątające się na placach i ulicach w poszukiwaniu okruszków czy też przelatujące zimą między krzewami stadka wróbli – to wspomnienia z dzieciństwa, które jeszcze stoją mi przed oczami.

Mijały lata, coraz rzadziej słyszałem ćwierkanie, coraz mniej widziałem wróbli, aż nadeszła chwila kiedy całkiem zniknęły z mojego otoczenia. Co się stało? Dlaczego wróble zniknęły? Co zrobić, aby powróciły?

Wróble były z nami właściwie od początku, to znaczy od zarania cywilizacji. Od momentu, kiedy zasialiśmy pierwsze pola i kiedy udomowiliśmy pierwsze zwierzęta, takie jakie konie czy drób.

Dorosłe wróble odżywiają się przede wszystkim ziarnem, więc łatwość zdobycia „okruchów z pańskiego stołu” – wysianych w nadmiarze ziaren na polach, niestrawionego owsa w odchodach koni czy paszy wysypywanej do jedzenia kurom – przyciągała do nas wróble i na stałe z nami związała. Do tego dochodziła możliwość znalezienia odpowiedniego schronienia na gniazda w szparach, wszelkiego rodzaju dziurach w murach budynków, otworach w dachach, pod parapetami itp. A nawet sama obecność człowieka, która odstraszała drapieżniki – to wszystko powodowało, że wróble poczuły się wśród nas „jak u siebie w domu”.

Gdziekolwiek człowiek się pojawił, tam wkrótce pojawiały się też wróble. Podróżowały z nami, czasem na „gapę”, ukrywając się w ładowniach statków lub w wagonach pociągów, a czasem „z biletem”, kiedy Europejczycy, kolonizujący nowe lądy, specjalnie zabierali je ze sobą, żeby przypominały im o starej ojczyźnie. Tak wróble dotarły do obu Ameryk, do Australii i na Nową Zelandię.

Zdj. Mike Pennington, CC BY-SA 2.0

Co takiego jest w wróblach, co nas w nich urzekło? Myślę, że przede wszystkim ich towarzyskość i wszędobylskość. Wystarczyło usiąść na ławce w parku czy przy stoliku w kawiarnianym ogródku, żeby zaraz pojawiło się kilka wesoło ćwierkających wróbli, które poszukiwały okruszków.

To ćwierkanie rozweselało duszę, było jak zwiastun promieni słońca w pochmurny dzień. Cieszyło ich „przekomarzanie” się i przeganianie, kiedy znalazły coś do jedzenia.

A nie było to przeganianie chaotyczne, wśród wróbli jest ścisła hierarchia. Na pewno każdy widział czarne „śliniaki” pod wróblimi dziobami, ale czy każdy wie, że wielkość śliniaka świadczy o pozycji w ich hierarchii ? Że im większy „śliniak”, tym wróbel ważniejszy i pierwszy zasiada „do stołu” ?

Najweselej było w ciepłych porach roku, trochę ciszej robiło się na zimę. Nie dlatego, że wróble odlatują, bo nie odlatują – zostają na zimę, ale dlatego, że zimą zbijają się w stadka i siedzą w krzakach, za bardzo się nie ruszając. Oszczędzają energię, stroszą piórka, żeby stworzyć pod nimi ocieplającą „kołderkę” powietrzną, poćwierkują dla dodania sobie otuchy i tylko od czasu do czasu przelatują między krzewami albo w poszukiwaniu pożywienia.

Aż trzy gatunki wróblowatych przy wspólnym posiłku: od lewej mazurek (wróbel polny), obok niego samiec wróbla domowego (z czarnym „śliniakiem”), a poniżej i na prawo trzy samiczki wróbla śródziemnomorskiego. Zdj. Yuriy75, CC BY-SA 3.0 via Wikimedia Commons

Wiosną nowa energia wstępuje w serca, w tym wróbli – zew miłości. Warto wiedzieć, że wróble łączą się w pary na całe życie. Nie znaczy to, że nie robią „skoków w bok”. Aż 15 procent piskląt pochodzi z takich właśnie „skoków”. Prawdopodobnie wynika to z ich temperamentu. Wróble, które w okresie godów, kopulują ze sobą kilkadziesiąt razy dziennie, były nawet w starożytnej Grecji uznawane za ptaki bogini miłości – Afrodyty, a jedzenie z nich uważano za afrodyzjak. Dopiero Kościół zakazał spożywania wróbli jako symbolu rozpusty.

Kochliwe wróble wydają u nas 2-3 lęgi w roku, a w cieplejszych krajach, np. w Indiach, aż 12 lęgów ! W pierwszych zniesieniach jest zwykle 5-6 jaj, w następnych tylko 3. Wróble rekordowo szybko wysiadują jaja, bo zaledwie 10-15 dni. Można by pomyśleć, że ptaki te, rozmnażając się w takim tempie, doprowadziłyby szybko do jakiejś plagi, ale w rzeczywistości bardzo dużo ich ginie, zwłaszcza w pierwszym roku życia. Padają ofiarą drapieżników, takich jak koty czy krogulce, ale również współczesnej cywilizacji, np. są rozjeżdżane przez samochody.

Wśród młodych ptaków przeżywalność wynosi tylko 20-25 %. Z wiekiem się poprawia i jak na tak małe ptaki jest nawet dość duża: 45-65 %. Najstarszy wróbel na wolności dożył prawie 20 lat, a w niewoli 23 lata.

Skoro wróblom wiodło się z nami tak dobrze, to dlaczego teraz znikają ?

Winna jest nowoczesna cywilizacja. Pierwszy cios zadaliśmy wróblom 85-95 lat temu, kiedy dawniej liczne w miastach powozy konne zastąpiliśmy samochodami. Drastycznie zmniejszyło się źródło pokarmu wróbli, bo na ulicach nie było już końskich odchodów z resztkami niestrawionego owsa, ani much lęgnących się w tych odchodach, którymi wróble karmiły swoje pisklęta, poza tym ptaki nie mogły też podkradać koniom ziaren z obroku.

Po tej pierwszej „klęsce” wróble jakoś się podniosły i sytuacja wróciła do normy. Pozornie, bo przez kilkadziesiąt lat było dobrze, ale potem, od lat 70-tych XX wieku zaczął się gwałtowny spadek ich liczebności. Najgorzej jest w centrach wielkich miast Europy, takich jak Londyn czy Hamburg, gdzie ubyło aż 80 % wróblej populacji! Wyjątkiem jest Berlin, gdzie populacja jest stabilna.

W Polsce sytuacja jest trochę lepsza, choć i u nas w miastach, zwłaszcza w centrach, wróble znikają. W Warszawie zniknęło prawie 40 % wróbli, a w innych polskich miastach średnio jest ich mniej o 30 %. I choć na świecie żyje ich jeszcze kilka miliardów, to wg BirdLife International w Europie jest już tylko 63-130 milionów par, a w Polsce 2,5-5 milionów (wg Monitoringu Pospolitych Ptaków Lęgowych w 2012 roku żyło w Polsce 6-7 milionów par, czyli 12,6 % populacji z Unii Europejskiej).

Różne są tego przyczyny a specjaliści nie są zgodni, która jest najważniejsza.

Niewątpliwie do głównych należy spadek liczby miejsc lęgowych. Zakratowaliśmy wszelkie otwory, załataliśmy dziury i szpary w budynkach w ramach ich ocieplania i „dbałości” o estetykę. Zdesperowane wróble zakładają gniazda nawet w latarniach ulicznych, ale i stamtąd je wyrzucamy.

Po drugie w miastach coraz mniej jest zieleni, za to coraz więcej chemii przez intensywne stosowanie chemicznych środków ochrony roślin. Przez to coraz mniej jest owadów, którymi dorosłe wróble karmią swoje młode. Bezpośrednio chemią (metalami ciężkimi i innymi toksycznymi substancjami) też trujemy wróble, bo zatruwamy powierzchnię ziemi, na której te ptaki żerują. Nawet paradoksalnie poprawa czystości na ulicach naszych miast i stosowanie plastikowych worków na śmieci nie wyszło wróblom na dobre.

Trzecia główna przyczyna to ubytek krzewów, w których wróble chronią się zimą. Na terenach wiejskich, bo na wsi wróble też żyją (razem ze swoimi typowo wiejskimi krewniakami – mazurkami), dochodzi do tego intensyfikacja i chemizacja rolnictwa.

Na szczęście nie obarczamy ich już winą za własne błędy i nie mordujemy wprost, jak to miało miejsce w Chinach w 1958 roku. Po tym, jak przewodniczący Mao w ramach „Wielkiego Skoku Naprzód” wydał nakaz niszczenia narzędzi i maszyn rolniczych, załamała się produkcja rolnicza, ale winą za to obarczono… wróble. Mao uznał, że to właśnie ptaki zjadają ludzkie zbiory i kazał je wytępić. Przez 3 dni, jak Chiny długie i szerokie, ludzie bębnili i hałasowali tak, że spłoszone wróble spadały martwe z wyczerpania na ziemię. Tak zabito ponad 2 miliardy chińskich wróbli. Na efekt nie trzeba było czekać długo. Już w następnym roku spadła na Chiny straszna plaga szarańczy, a nie było już ptaków, które mogłyby ją powstrzymać. Szarańcza zjadła plony i zapanował Wielki Głód, który pochłonął życie około 30 milionów Chińczyków !

Co możemy zrobić, by powstrzymać znikanie wróbli z naszych miast ? Należy w pewnym

Ćwirek, najsłynniejszy polski wróbel, doczekał się nawet własnego pomnika. Stoi w łódzkim parku Źródliska, bo to właśnie w tym mieście, w wytwórni filmów Se-ma-for, powstawały animowane opowieści o jego przygodach. Zdj. Zorro2212, CC BY-SA 3.0

sensie odwrócić przyczyny, nie wystarczy tylko zaniechać tych działań, które powodują spadek ich liczebności. Trzeba działać aktywnie, trzeba zachęcić wróble, by do nas wróciły.

Po pierwsze – miejsca na gniazda. Wróble nauczyły się korzystać z tzw. stropodachów, należy więc pilnować aby nie zamykano do nich dostępu. Warto budować skrzynki lęgowe dla wróbli, pamiętając nie tylko o odpowiednich wymiarach (dno 13 x 13 cm, głębokość 20 cm, średnica otworu 4 cm), ale również o tym, by umieszczać je z dala od okien, bo ruch za oknem płoszy te ptaki i mogą porzucać lęgi.

Po drugie należy zapewnić wróblom odpowiednie schronienia w postaci gęstych i wysokich krzaków, w których będą mogły chować się zimą, a wiosną szukać owadów dla piskląt.

Wreszcie z pokarmem wiąże się trzecia ważna sprawa – pomoc w jego zdobywaniu. Zimą można podrzucać im ziarna takie jak: nasiona słonecznika, kasza jęczmienna, gryczana, pęczak, pszenica, owies, płatki owsiane. Przy tym trzeba pamiętać, żeby to robić stale, bo wróble szybko się do tego przyzwyczajają.

Jeżeli ktoś posiada ogród, to warto aby zostawił mały niezagospodarowany kawałek, gdyż nasiona tzw. chwastów są ważnym elementem w diecie wróbla (zwłaszcza rdest ptasi), dodatkowo będzie tam dużo stawonogów, zwłaszcza owadów, którymi wróble będą mogły karmić swoje pisklęta. Należy również zaniechać stosowania chemicznych środków ochrony roślin w pielęgnacji ogrodów, a nawet parków – ptaki poradzą sobie z tzw. szkodnikami.

Wróbel powraca na razie głównie do naszej świadomości i naszego sumienia. Przyczynia się do tego obchodzony 20 marca (od 2010 roku) Światowy Dzień Wróbla. Pamiętajmy o wróblu!

Piotr Gaszyński

Linki
1) Wróbel – ptak zimy 2008 (autor: Antoni Marczewski):
2) Badania nad warszawską populacją wróbli (autor: Andrzej Węgrzynowicz)
3) Sytuacja wróbla Passer domesticus w Europie (autor: Dorota Zielińska)
4) Wróbel gatunek zagrożony ? (autor: Jacek Tabor)
5) Czy wróbel jest zagrożony ? (autorka: Olga Worobiec)
6) Wróbel w Polsce i na świecie – wykład dr Andrzeja Węgrzynowicza (spotkanie WGL OTOP):

http://www.ekokalendarz.pl

Starszym od słynnego wróbelka Elemelka jest niewątpliwie Stary Ćwirk, którego nie należy mylić z jeszcze późniejszym filmowym Ćwirkiem. Starego Ćwirka stworzył Kazimierz Rosinkiewicz w 1930 roku. Czytałem jego książkę w dzieciństwie.
https://tezeusz.pl/rosinkiewicz-kazimierz-stary-cwirk-1930-r-622682
Admin

Komentarzy 9 to “Wróbel – taki mały, a taki ważny!”

  1. Polo said

    A wiekszosc to mazurki.

  2. Głos Prawdy said

    🙂
    Jeszcze sikory

  3. Boydar said

    Kiedy remontowałem dach, ze względów konstrukcyjnych powstała nisza pomiędzy pokryciem a tym co pod spodem. Długa na dwa metry i o przekroju 10×10 cm. Podczas ocieplania ścian postanowiłem zostawić do niej wlot z zewnątrz, taki o średnicy około 5 cm. Miejsca jest tam sporo. Wyobrąźcie sobie, że lokalizację natychmiast wykorzystały aż dwie a może nawet i trzy wróble rodziny. I to chyba trzeci rok z rzędu. Trochę się czasem biją, ale to wśród Polaków normalne.
    Najlepsze numery są jak młode mają wylęg. Pod otworem jest około pół metra kątownika. I one wyłażą całą gromadką na ten kątownik w jednym czasie. Super to wygląda.
    Najbardziej stresuje się kocinka, bo natychmiast obczaiła że to interesujący aspekt. No ale pilnujemy, żeby czego nie zeżarła, w tym przypadku wróbel ma pierwszeństwo. Raz się zdarzyło, że któryś wylądował na trawie i go dopadła. Ale wzięła delikatnie w pyszczek i przyniosła się pochwalić. Zabraliśmy jej pierzaczaka, nie bez problemów zresztą, i wsadzili z powrotem. Chyba się udało, bo rodzice go nie odrzucili.

    ————
    Niech Pan zrobi zdjęcie!
    Admin

  4. Kazek said

    W Chinach jedza wrobelki z grila , razem z kosteczkami

  5. Marucha said

    W artykule zniknęły prawie wszystkie zdjęcia – wystarczyło go zostawić na kilka tygodni samemu sobie aż do momentu publikacji..
    Z tego wynika, że zdjęcia na Internecie giną lub zmieniają miejsce częściej, niż nam się wydaje.
    Zatem – robić własne kopie, nie polegać na linkach. Linki w bardzo krótkim czasie stają się bezużyteczne.

  6. Boydar said

    Zrobię, jak tylko śnieg odpuści i będzie można „tam” dojechać. Bo to „dziki kraj” i z dotarciem to nie jest tak chop siup. Aczkolwiek samych pierzastych lokatorów to pewnie nie uchwycę, mimo ze „się znamy”, to jednak cenią sobie osobność. Wydaje im się, że włazić do dziury mogą tylko kiedy „nikogo nie ma”. Zastanowię się nad powieszeniem kamery, wtedy mógłbym obraz on-line przetransmitować, zwłaszcza z wewnątrz byłoby ciekawe. Zobaczymy co się da zrobić, pomysł jest słuszny i naukowy.

    ——
    Nooo! Taka kamerka to by było super.
    Admin

  7. Boydar said

    qurcze, „hop” się przez samo ha pisze … przepraszam !

  8. dar said

    dokarmiam w zime ptaki sikory,wróble,dzwońce wszystkie te jedzą słonecznik łuskany kupuje po 25 kg w tym roku od wrzesnia 2017 zjadły 3 worki po 25 kg i w marcu musiałem kupic 4 worek 25 kg słonecznika sikorom dodadkowo miele na maszynce do miesa słonine od pazdziernika 2017 do tej pory zjadły około 6 kg mielonej słoniny jestem zadowolony że mogę pomóc ptakom w zime

    Brawo.
    Nigdy nie wiadomo, czyje głosy będzie słychać na Sądzie.
    Admin

  9. Lara said

    Od zawsze kocham wróbelki, lubię je fotografować, lubię ich jazgocik, nie miałam pojęcia, że jest tylu innych miłośników tych ptaszków. Nie miałam pojęcia, że jest Światowy Dzień Wróbla. World Sparrow Day. Ślicznie.

Sorry, the comment form is closed at this time.