Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Nowy kodeks pracy będzie najgorzej napisaną ustawą od czasu narodzin prawa

Posted by Marucha w dniu 2018-03-23 (Piątek)

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy oficjalnie zakończyła pracę nad projektami nowych kodeksów i skierowała swoje pomysły do dalszych prac w Kancelarii Premiera. Przyjrzeliśmy się efektom ich prac i można powiedzieć jedno – jest dramat. Nasz ustawodawca zdecydowanie nie potrafi napisać sensownego prawa.

Na stronie kancelarii prawnej Regulus możemy zapoznać się z projektami nowych kodeksów pracy. Najprawdopodobniej z pomocy tej kancelarii korzystała komisja przy technicznym opracowywaniu swoich pomysłów.

Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć na wstępie, że zaproponowane kodeksy są jedynie pomysłem, a ich ostateczny kształt – o ile w ogóle będzie dalej procedowany – z pewnością ulegnie zmianom. Nowelizacja kodeksu pracy jest na początku swojej drogi. Już teraz można wyrobić sobie opinie o tym, co będzie przedmiotem dalszych prac.

Należy zacząć od tego, że powstały dwa projekty ustaw. Pierwszy z nich to Kodeks Zbiorowego Prawa Pracy, który reguluje zasady tworzenia i funkcjonowania związków zawodowych i innych organizacji tego typu. Drugi z nich, bardziej interesujący dla przeciętnego obywatela, to kodeks pracy, który reguluje stosunki pomiędzy pracodawcami a pracownikami. Jednak czy aby na pewno? Już pierwszy artykuł tego projektu stanowi, że:

Art. 1. § 1. Kodeks pracy, zwany dalej „Kodeksem”, reguluje prawa człowieka pozostające w związku z wykonywaniem pracy zarobkowej oraz związane z tym obowiązki.

Zaczyna się zupełnie jak u Hitchcocka, czyli ogromnym trzęsieniem ziemi. Mamy więc próbę uregulowania nie samego stosunku pracy, a czegoś tak szerokiego, co projektodawcy określają mianem praw człowieka w związku z wykonywaniem pracy. Dla porównania obecnie obowiązujący kodeks pracy rozpoczyna się następująco:

Art. 1. Kodeks pracy określa prawa i obowiązki pracowników i pracodawców

Nowy kodeks będzie jednocześnie konstytucją, kodeksem, traktatem międzynarodowym, słownikiem i zbiorem myśli przewodniej ustawodawcy. Bardzo szybko odnajdziemy tam główną myśl przewodnią pomysłodawców, którą miało być ograniczenie negatywnego zjawiska, jakim jest zatrudnienie na umowę zlecenie.

§ 2. Praca zarobkowa może być wykonywana jedynie w ramach stosunku pracy, zatrudnienia niepracowniczego lub w formie samozatrudnienia, chyba że ustawa stanowi inaczej.

Jednym słowem – na podstawie umów cywilnoprawnych nie będzie można wykonywać absolutnie żadnej pracy zarobkowej. Zupełnie pomijam tego potworka pod tytułem zatrudnienia niepracowniczego. To trochę tak, jakby w ustawie wprowadzić pojęcie pełnoletniego małoletniego – jedno wyklucza drugie.

Kodeks pracy – projekt nowej ustawy jest na dramatycznie niskim poziomie

Można się spierać nad słusznością proponowanych regulacji. Z pewnością przez media, a mam nadzieję, że również przez ławy poselskie przetoczy się ogromna dyskusja na ten temat. Niestety przyjęte rozwiązania to jedno, a sposób ich przeniesienia na grunty przepisów to drugie. Odnoszę wrażenie, że nasz ustawodawca najzwyczajniej w świecie nie umie w prawo. Spójrzmy na art. 5 proponowanego kodeksu.

Art. 5.
§ 1. Pracodawcą jest jednostka organizacyjna, choćby nie posiadała osobowości prawnej, jeżeli zatrudnia pracowników.
§ 2. Osobę fizyczną uważa się za pracodawcę, jeżeli zatrudnia pracowników w ramach prowadzonego przez siebie przedsiębiorstwa.

Tego rodzaju kazuistyka jest w projekcie wszechobecna. To, co obecny kodeks definiuje w jednym krótkim zdaniu, zostało rozbudowane, zupełnie niepotrzebnie na dwa duże paragrafy. To tyle, jeśli chodzi o nowoczesność nowych rozwiązań.

Wyraźne wodolejstwo wcale nie wychodzi na dobre nowemu prawo. Obszerne artykuły nie wnoszą niczego nowego do kodeksu, poza zbędnymi wyrazami. Spójrzmy na art. 292 § 4 projektu.

§ 4. Podmiot, którego dobra zostały naruszone, może dochodzić także innych roszczeń niż odszkodowanie i zadośćuczynienie, w zakresie i na zasadach określonych w Kodeksie cywilnym.

Odwołanie jest zupełnie zbędne, ponieważ i tak zupełnie nie wiadomo, czego jeszcze można domagać się za naruszenie dóbr osobistych. Z drugiej strony nowy kodeks tłumaczy także rzeczy oczywiste – takie, które są zrozumiałe już na gruncie samego języka. Moim absolutnym faworytem jest ustawowe określenie, czym są przepisy szczególne i przepisy odrębne. Kodeks również stwierdza, że jeżeli posługuje się pojęciem „kodeks zbiorowy prawa pracy” to ma na myśli… „kodeks zbiorowy prawa pracy”, a więc drugi wielki kodeks.

Art. 17. Ilekroć w Kodeksie jest mowa o:

1) przepisach szczególnych – należy przez to rozumieć odpowiednie przepisy tego Kodeksu lub aktów wykonawczych wydanych na jego podstawie;
2) przepisach odrębnych – należy przez to rozumieć przepisy innych ustaw niż Kodeks i aktów wykonawczych wydanych na ich podstawie;
3) Kodeksie zbiorowego prawa pracy – należy przez to rozumieć przepisy ustawy z dnia ……….. Kodeks zbiorowego prawa pracy;
4) zakładowym prawie pracy – należy przez to rozumieć postanowienia układu zbiorowego pracy, regulaminów, statutów i obwieszczeń.

Kodeks pracy – projekt, który nie powinien ujrzeć światła dziennego

Projekt kodeksu pracy wydaje się również bardzo rozstrzelony, jeżeli chodzi o jego wewnętrzną strukturę. Przepisy szczególne są wymieszane z przepisami ogólnymi i intencjami projektodawców. Dla przykładu – pomiędzy przepisem określającym zasady wykładni kodeksu (tak, kodeks reguluje i takie rzeczy), a ustanowieniem zasady swobody zatrudnienia, w projekcie znalazł się przepis określający sposoby zabezpieczenia roszczeń pracodawcy wobec pracownika.

Cały projekt kodeksu pracy składa się z 544 artykułów. Jeżeli oba projekty potraktujemy jako całość, łącznie nowe prawo pracy będzie się składać z ponad 1000 artykułów.

Upraszczanie prawa? Skądże znowu. Nowy kodeks pracy będzie zupełnie niezrozumiały dla przeciętnego Kowalskiego. To absurdalne biorąc pod uwagę, że założeniem pomysłodawców miało być uproszczenie i unowocześnienie tego skostniałego kodeksu, który obowiązuje obecnie.

Po lekturze projektu można śmiało stwierdzić, że projekt kodeksu pracy nowoczesny mógłby być w XIX wieku, a więc w czasach niezwykle rozbudowanych i kazuistycznych kodyfikacji prawa. Niestety, nowelizacja kodeksu pracy zapowiada się katastrofalnie.

https://bezprawnik.pl

Normalnie i regulaminowo. Wielu (większość?) polskojęzycznych specjalistów od prawa nie potrafi poprawnie i logicznie sformułować prostych myśli, nie potrafi przepisać czyjegoś nazwiska bez zrobienia błędu, nie zna interpunkcji, używa słów nie rozumiejąc ich znaczenia etc. Wiemy to z pierwszej ręki.
Admin

Komentarze 22 to “Nowy kodeks pracy będzie najgorzej napisaną ustawą od czasu narodzin prawa”

  1. NICK said

    No.
    Bo to są polińscy, qrva, specjaliści.

    Od bezprawia.

  2. revers said

    Bo to ma byc kodeks niewolnika i goja.

  3. Gość said

    nigdzie nie jest nagłosnione wdrożenie RODO, to dopiero będzie rewolucja!

  4. Kajtek said

    Dobrą wykładnię w materii (łamania) prawa podsunął p. Selin z PiS w rozmowie taką dziennikarkę-kretynkę-blondynkę z Polsatu, pytając czy w Generalnej Guberni Polacy też mieli przestrzegać prawa i wydawać żydów na śmierć.
    Ogólnie rzecz biorąc to problem polega na tym, że ludzie mylą PRAWO z „prawem”. PRAWO jest tylko Boże zaś „prawo” są to przepisy w wydaniu często różnych takich, którzy tylko chcą jeden drugiego okraść.
    Zrozumcie proszę, że prawo jest tylko Boże i nie ma innego. Ludzkie są obyczaje. Dobre obyczaje. To, co Timermansy, TVNy nazywają prawem to są tylko przepisy pomocnicze jak np kodeks drogowy. Przepisy mają ułatwić życie, ale nie są żadnym prawem.
    Tak jako ciekawostkę przypomnę, że takie niewinne przepisy ruchu drogowego doprowadzili komunistyczni złodzieje do absurdu, utrzymując w kodeksie drogowym jeden taki paragraf o obszarze zabudowanym, który pozwalał każdemu milicjantowi nieźle zarobić.
    Reasumując:
    prawo = Prawo Boże
    „prawo” = Lewo, syf, korupcja i zniewolenie słabszych i nienależących do sitw
    Prawo jest tylko jedno, Boże. I nie ma innego.
    Szczęść Boże

  5. revers said

    admin napisal; „polskojęzycznych specjalistów od prawa nie potrafi poprawnie i logicznie sformułować prostych myśli, nie potrafi przepisać czyjegoś nazwiska bez zrobienia błędu, nie zna interpunkcji,”

    Wychodzi na to ze prawo, kodeksy w Polsce coaraz czesciej pisane jest za granica kraju w osrodkach wladzy w Brukseli, Tel Avivie lub Nowym Yorku, przez zubylcow tylko na zasadzie kopiuj-wklej przez google translator lub microsoef translator przepisywane.

    Kodeks pracy jak najbardziej odpowiada ONZ towskiej Agendzie 21, 30 ktora jak najbardziej wymusza globalna migracje
    zarobkowa.

    A poniewaz pan Kwiecien z Ministerstwa Pracy juz teraz chce scignac 1,5 mln. muzulmanow z Pakistanu, Bangladeszu, na poczatek tylko 1001 wyrobnikow, zo taka kopy-wklej z translacja jezykowa Babilon kodeks lub prawo pobytu jest potrzebne i pod Agende 21 i pod NWO.

  6. Zbyszko said

    Czyżby ten stary komunistyczny Kodeks Pracy, który wydaje się bardzo dobrze chronił tzw pracowników, już nie przystaje do nowych wymagań kapitalistycznego niewolnictwa?
    Swego czasu, byłem na szkoleniu które prowadził pracownik PIP w miało ono na celu zapoznanie kursantów z nowym rozporządzeniem w sprawie bezpieczeństwa w elektroenergetyce.
    Otóż, nowe rozporządzenie, nie ulega wątpliwości, że napisane na zamówienie korporacji, znacznie upraszczało postępowanie przy eksploatacji urządeń elektroenergetyki w zakresie bezpieczeństwa.
    Przykładem niech będą stacje transformatorowe, których korporacje mają tysiące na terenie Polski, gdzie kosztowna ale bezpieczna do tej pory obsługa została w tych przepisach znacznie „odchudzona” w sensie tych właśnie koniecznych do tej pory kosztów.
    Nie ulega wątpliwości, że ;
    NOWY KODEKS PRACY, JEST KOLEJNYM AKTEM PRAWNYM MAJĄCYM OBNIŻYĆ KOSZTY PRACY
    KOMUNO WRÓĆ!

  7. A prawo dla gojów, to jakie ma być? 🙂

  8. Najwyższy Naczelnik US said

    Cały projekt kodeksu pracy składa się z 544 artykułów. Jeżeli oba projekty potraktujemy jako całość, łącznie nowe prawo pracy będzie się składać z ponad 1000 artykułów.

    To interpretacja tzw komentarz do kodeksu prawa pracy będzie miał z 1000 stron + jazda dowolna poetów skarbówek sądów cba abw nik itp

  9. Re: 7 Krzysztof M

    Takie zydzi ustalili „prawo” dla „gojow”, aby „goje” z tego niczego nie rozumieli, co latwiej zydowskim wilkom przyjdzie durnym „owcom” ich „strzyc” (rowno I przy samej d..pie)…
    ======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Jesli jestesmy idiotami I durniami, to czyja to jest wina, ze nimi jestesmy???…

  10. andzia said

    Nad produkowaniem prawa stoją sami swoi za wielkie pieniądze. Taki projekt ustawy zleca się zaprzyjażnionym często z ich inicjatywy. Produkuja buble za pieniądze podatnika a potem sędziowie mniej lub bardziej rozgarnięci te buble interpretują- długo mozolnie we wszystkich instancjach. Sama się śmiałam jak czytałam wyroki (a nawet uchwały)SN rozbieżne w analogicznych sprawach. Może o to chodzi by stwarzać zamęt. W mętnej wodzie itd.

  11. Re: 10 Andzia…

    Idiotow i durni („wyksztalconych z wielkich miast) „wali” sie wpierw po „kieszeni”, a potem po „lbie”…i do „jesionki”…
    =========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  12. Joung said

    A wiec GOIE ja tez nim jestem .Co trzeba zrobic z tymi H…..,mi?

  13. andzia said

    Nie dopisałam do końca tego procesu: zaprzyjażnieni suto opłabaceni przedkłładają projekt do innych zaprzyjażnienich, którzy nazywają się komisją kodyfikacyją i za każde posiedzenie również są sowicie wynagradzani.

  14. revers said

    I co z tego kodeksu wyniknie jak i z innych prawek? gdy o jeden dzien za pozno dostarczy sie zwolnienie lekarskie? a kolejka do lekarza na 2-3 tygodnie? lub pracodawca umorzyl sie …

    „W ostatnich miesiącach rządów PO-PSL doszło do dziwnej nowelizacji kodeksu karnego – przypomniał przytomnie serwis „Prawicowy Internet”. Skrócono wówczas tzw. dodatkowy okres przedawnienia (doliczany do podstawowego po tym, jak sprawca usłyszy już zarzuty) z 10 do 5 lat. Efekt tej nowelizacji był zaskakujący. Nagle okazało się, że polskie sądy dotknęła plaga umorzeń. Setki spraw przedawniało się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Co gorsza – widmo umorzenia postępowania padło również na wiele postępowań dotyczących członków mafii paliwowej.

    – Niewątpliwie może dojść do przedawnienia wielu spraw mafii paliwowej, które toczą się przed sądami. Dotyczy to głównie przypadków, gdy stawiano zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej. Miały one ulec przedawnieniu w 2022 r., ale stało się to 5 lat wcześniej, czyli w 2017 r. – powiedział Piotr Kosmaty, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie, w wywiadzie udzielonym „Dziennikowi Gazecie Prawnej”. ..”

    https://wrealu24.pl/bedzie-afera-na-caly-swiat-tusk-jako-premier-byl-sterowany-przez/

  15. Trak said

    Straszne czasy dla wolontariuszy idą.
    Czytajcie gazetkę „Niewolnik doskonały”, gdyż inaczej nie ogarniecie zagadnienia.

  16. NICK said

    Dzisiejszy tzw. wolontariat jest z piekła rodem.

  17. NICK said

    Naszło mnie więc piszę.

    Co jest z P. JO?

    Dalej istnieje we przestrzeni publicznej?

    Gdzie znajdują się ikony?

    Kim on był?

    Wymazałbym. Gospodarzu. Te „Działanie”.
    Wiem, wiem.

    Ale tam już nikt nie spogląda.

    ——
    Nie wiem, co się z nim dzieje… nawet go trochę brakuje, bo choć nieraz rozwalał dyskusje, to był w tym uczciwy….
    Admin

  18. , said

  19. , said

  20. NC said

    Re 5: „…pan Kwiecien z Ministerstwa Pracy”
    „Kwiecień” – i wszystko jasne…

  21. irtur said

    Mendy, celowo i złośliwie piszą nam Polakom takie ustawy, aby nas wykończyć. Sprawy sądowe już się ciągną latami…

  22. Ad. 9

    Jesli jestesmy idiotami I durniami, to czyja to jest wina, ze nimi jestesmy???…

    Nie wspieramy najlepszych spośród nas. Nie organizujemy się. Nie mamy autentycznych autorytetów. Nie słuchamy głosów rozsądku. Myślimy serduszkiem (histerycznie, emocjonalnie), a nie rozumem. … Czyja to wina?

Sorry, the comment form is closed at this time.