Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Jacek o Wolne tematy (54 – …
    Zbyszko o Czy pobożność ludowa uratuje K…
    Lena o Aktorzy o pedofilii i ofiarach…
    Marcin o Wolne tematy (54 – …
    Niedźwiedź o Wolne tematy (54 – …
    lewarek.pl o Polska polityka podżegania
    Marucha o Wolne tematy (54 – …
    Kura domowa o Wolne tematy (54 – …
    Boydar o Otyłość coraz większym problem…
    revers o Czeski film w Wielkiej Brytani…
    yattakaj o Aktorzy o pedofilii i ofiarach…
    Greg o Wolne tematy (54 – …
    Greg o Wolne tematy (54 – …
    Marek Lipski o Profesjonalizm propagandy PiS
    AniaK o Wolne tematy (53 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 496 obserwujących.

Bp Richard Williamson: Jan Paweł II i inni święci Neokościoła

Posted by Marucha w dniu 2018-03-24 (Sobota)

Zawziętość z jaką soborowi przywódcy Kościoła kanonizują soborowych papieży (wszyscy papieże od Jana XXIII) ujawnia zdecydowaną wolę wrogów Boga, żeby skończyć z katolicką religią i zastąpić ją nową religią Nowego Porządku Świata.

Dlatego neo-kościołowi odpowiadają neo-święci fabrykowani w procesie demontażu i „odnowy” w celu ich „kanonizowania”. Jak zawsze z modernizmem, słowa pozostają te same, ale treść jest zupełnie inna. Dlatego wierzący katolicy wcale nie muszą się martwić o nieomylność tych neo-kanonizacji. One pochodzą od sobowtóra Kościoła katolickiego.

Ale co to jest sobowtór? Trudne pytanie, bo za byle co jest się obrzuconym epitetem „Sedewakantysta”, słowo, które teraz przeraża dobrych ludzi na równi ze słowem „antysemita”. Ale chodzi o to, aby rozpoznać rzeczywistość, „wydać sprawiedliwy wyrok”, jak mówi nasz Pan, i nie dać się zwieść pozorom, emocjom, ani słowom.

Tak więc w rzeczywistości, na skutek tego, co siostra Łucja z Fatimy nazwała „diaboliczną dezorientacją” ludzie Kościoła od lat 1950-tych i 1960-tych pozwolili na skażenie ich katolickiej wiary ideami i ideałami Rewolucji w najszerszym tego słowa znaczeniu, to znaczy na skażenie radykalną insurekcją współczesnego człowieka przeciw Bogu i Stwórcy.

Jednakże ci zdrajcy pozostają ludźmi Kościoła w tym sensie, że nie ma innych, którzy „zajmują stolicę Mojżesza”, jak mówi nasz Pan (Mat. XXIII, 2).

Innymi słowy, sobowtór o którym mówimy, to jest Kościół zajęty nie przez ludzi, którzy są ludźmi Kościoła, ale przez ludzi, których głowy są zajęte przez nową religię, absolutnie niekatolicką.

To nie przeszkadza, że w tym zniekształconym Kościele kilku biskupów, wielu kapłanów i spora liczba wiernych może zachować katolicką Wiarę. Są oni na równi pochyłej i bardzo niebezpiecznej, ale nie możemy powiedzieć, że są poza prawdziwym Kościołem.

Krótko mówiąc, rozmawiałbym z tymi władzami Neo-Kościoła tak, jak postępowałbym z ojcem rodziny chwilowo szalonym. Nie zwracałbym wcale uwagi na jego szaleństwa poza konieczną uwagą dla obserwowania chwili, w której szaleństwo się skończy i nie przestanę go kochać, a nawet szanować przyrodzony jego stanowi ojca autorytet.

bp Richard Williamson
http://www.nacjonalista.pl/

Jak widać, nadzieje sedewakantystów na przyłączenie się do nich JE Bpa Richardsona, są płonne.
Admin

Komentarzy 17 to “Bp Richard Williamson: Jan Paweł II i inni święci Neokościoła”

  1. Amen. I niech tak (póki co) po/zostanie…

  2. witek said

    Mądry człowiek…

  3. lewarek.pl said

    W Kościele posoborowym papież zostaje świętym z urzędu, z racji sprawowanej funkcji. Jeszcze w tym roku świętość ma być nadana Pawłowi VI. Jan Paweł II ułatwił procedurę kanonizacji.

    ——
    Nie ma czegoś takiego, jak świętość z urzędu. Proszę nie konfabulować.
    Admin

  4. Siekiera_Motyka said

    Warto posłuchać

    .https://www.youtube.com/watch?v=4wrAdFYoDy8

  5. Dictum said

    https://reporters.pl/6641/anglia-w-agonii-423-nowe-meczety-w-londynie-500-kosciolow-zamknietych-foto/

  6. jaja said

    Ostatnio czytałam w jezyku angielskim Encyklikę B XVI ” Traditionalists infallibility& the Pope.” B XVI tam pisze, że: każdy z papiezy, który nie potępił SWII jest papiezem fałszywym.B XVI potepia reformy SW II, a osąd co do własnego pontyfikatu zostawia nam.

  7. Korab said

    Świętość papieża z urzędu próbował wprowadzić św.Grzegorz VII,papież (punkt 23 dokumentu Dictatus papae z XI wieku),ale nigdy nie weszło to w życie. A i w posoborowiu są granice – Benedykta XVI nikt na ołtarze nie wyniesie…

  8. Przeor said

    Jak ktoś jest chory szalony to traci urząd jaki sprawuje czyli jest sedewakancja. Antysedewakantysta bp Williamson jest kryptosedewakantystą:)

    Bzdura – admin

    ksiądz biskup Michał Ludwik Guérard des Lauriers OP w swojej tezie Cassiciacum najlepiej wyjaśnia obecny kryzys w Kośćiele Katolickim.

    re lewarek.pl

    To reguła posoborowia:
    Święci
    261.Jan XXIII • 264 Jan Paweł II

    w kolejce do kanonizacji

    • 262. Paweł VI

    w kolejce do beatyfikacji kanonizacji

    • 263.Jan Paweł I
    265.Benedykt XVI • 266.Franciszek

  9. Kapsel said

    Wielki Tydzień

    Wielki Tydzień otwiera Niedziela Palmowa. Nazwa tego dnia pochodzi od wprowadzonego w XI w. zwyczaju święcenia palm. Liturgia bowiem wspomina uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy, bezpośrednio poprzedzający Jego mękę i śmierć na krzyżu. Witające go tłumy rzucały na drogę płaszcze oraz gałązki, wołając: „Hosanna Synowi Dawidowemu”. O uroczystym wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy piszą wszyscy czterej Ewangeliści. Samo to świadczy, jak wielką rangę przywiązują do tego wydarzenia z życia Jezusa Chrystusa.

    Liturgia Niedzieli Palmowej jest rozpięta między dwoma momentami: radosną procesją z palmami oraz czytaniem – jako Ewangelii – Męki Pańskiej według jednego z trzech Ewangelistów synoptycznych: Mateusza, Marka lub Łukasza (Mękę Pańską wg św. Jana czyta się podczas liturgii Wielkiego Piątku). W ten sposób Kościół podkreśla, że triumf Chrystusa i Jego Ofiara są ze sobą nierozerwalnie związane.
    Bardziej uroczyste niż zwykle rozpoczęcie Eucharystii ma swoją wielowiekową historię. W Jerozolimie już w IV w. patriarcha dosiadał oślicy i otoczony radującymi się tłumami wjeżdżał na niej z Góry Oliwnej do miasta. Zwyczaj ten wszedł do powszechnej praktyki na Zachodzie w wieku V i VI. Poświęcanie palm wprowadzono do liturgii dopiero w wieku XI. Aż do reformy z 1955 r. istniał zwyczaj, że celebrans wychodził w Niedzielę Palmową przed kościół, a bramę świątyni zamykano. Kapłan uderzał w nią krzyżem trzykrotnie, wtedy dopiero brama otwierała się i kapłan z uczestnikami procesji wstępował do wnętrza kościoła, aby odprawić Mszę świętą. Symbol ten miał wiernym przypominać, że zamknięte niebo zostało nam otworzone dzięki zasłudze krzyżowej śmierci Chrystusa.

    Obecnie kapłan w Niedzielę Palmową nie przywdziewa szat pokutnych, fioletowych, jak to było w zwyczaju dotąd, ale czerwone; procesja zaś ma charakter triumfalny. Chrystus wkracza do świętego miasta jako jego Król i Pan, odbiera spontaniczny hołd od mieszkańców Jerozolimy. Przez to Kościół chce podkreślić, że kiedy Chrystus Pan za kilka dni podejmie się tak okrutnej śmierci, to jednak nigdy nie pozbawi się swojego majestatu królewskiego i prawa do panowania. Przez mękę zaś swoją i śmierć to prawo jedynie umocni. Godność królewską Chrystusa Pana akcentują antyfony i pieśni, które śpiewa się w czasie rozdawania palm i procesji.

    http://brewiarz.pl/czytelnia/wielki_tydzien.php3

    Pasja – online (cały film) Lektor PL – HD

    https://www.cda.pl/video/86186b1

  10. Inkwizytor said

    Re Marucha

    Nie chce wypowiadać się za innych sedewakantystów ale ja nigdy nawet o tym nie pomyślałem

    Wciąż zapewniam o swej życzliwości i zrozumieniu dla sedewakantystów.
    Admin

  11. JerzyS said

    Nerses IV Šnorhali zwany Wdzięcznym ( ur. 1098 lub 1102 , zm. 1172 lub 13 sierpnia 1173) działał na rzecz ekumenizmu.

    Nerses IV Wdzięczny
    Nerses IV Wdzięczny
    Katolikos
    Ojciec Kościoła Ormiańskiego
    Ilustracja
    Data i miejsce urodzenia 1098 lub 1102
    Gaziantep
    Data i miejsce śmierci 1172 lub 13 sierpnia 1173
    Hromkla
    Czczony przez Apostolski Kościół Ormiański, Kościół katolicki
    Wspomnienie 13 sierpnia
    Commons Multimedia w Wikimedia Commons
    Wikicytaty Cytaty w Wikicytatach

    Nerses IV Šnorhali zwany Wdzięcznym[1], arm. Ներսէս Շնորհալի (1098 lub 1102 w Gaziantep – 1172 lub 13 sierpnia 1173 w Hromkla) – chrześcijański poeta ormiański.
    Święty Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego oraz Kościoła Katolickiego[2].

    Przez sześć lat pełnił funkcję katolikosa Wielkiego Domu Cylicyjskiego,

    działał także na rzecz ekumenizmu.

    W historii zapisał się przede wszystkim jako czołowy liryk ormiański, autor poematu lirycznego Jezus, Syn jedyny Ojca, uważanego za jedno z arcydzieł średniowiecznej epiki europejskiej, które stawia Nersesa w jednym rzędzie z Dantem czy Miltonem[1][3][4]; w dystychu elegijnym zawarł on całe biblijne dzieje zbawienia, opatrując je wstawkami modlitewnymi i pokutnymi. Jednocześnie przyczynił się on do ożywienia literackiego języka ormiańskiego poprzez wprowadzenie do wzniosłego stylu zwrotów przejętych z mowy ludowej, był nowatorem formy poetyckiej, udoskonalił i zakorzenił rym w narodowym pieśniarstwie. Napisał także szereg pieśni do dziś wykorzystywanych w niedzielnej liturgii.

    Przez długi czas nieznany w Polsce, został przetłumaczony przez ks. Marka Starowieyjskiego oraz Jerzego Litwiniuka.

    Spis treści

    1 Życie
    2 Twórczość
    3 Przypisy
    4 Bibliografia

    Życie

    Nerses urodził się na zamku rodzinnym Kowk, w Gaziantep, w 1098 bądź 1102; obok dokładnej daty narodzin, nie znamy również imienia, jakie otrzymał na chrzcie, a jedynie to, które nosił już jako kapłan. Przydomek Šnorhali oznacza „piękny”, ale również „wdzięczny”. Nadany mu on został w starczym wieku, bądź pośmiertnie, dla uczczenia przymiotów szczególnej łagodności w sporach i wrażliwości na bliźnich, jakimi miał się odznaczać.

    Najwięcej pewnych informacji o pochodzeniu, rodzinie i życiu Nersesa zachowało się w poetyckim memoriale jego własnego autorstwa, który dopisał jako ostatni rozdział poematu Jezus, Syn jedyny Ojca. Wiemy stąd np. to, że jego bratem był patriarcha Grigoris III, zaś siostra, Maria, była rekluzką, czyli pustelniczką ormiańską mieszkającą w małej celi.
    Quote-alpha.png
    I dlatego ja, Nerses, którego brat ma na imię Grigoris i jest naszym patriarchą z rodu Haika, nałożyłem na siebie trud napisania tego poematu (…). Podobnie też, jeśli chodzi o moich rodziców, którzy są teraz zgromadzeni w niebie, proszę was, wspomnijcie ich w swoich modlitwach, gdy będziecie wylewali swoje łzy. Także i o moich braciach, wedle ich godności: najpierw o wielkim i znakomitym Patriarsze, następnie o Bazylim, panu znakomitym, i o świetnym Zorawarze, i o ich dzieciach z nich zrodzonych, i o całej rodzinie (…). I o Marii, rekluzce, naszej chwalebnej siostrze wedle ciała, i o jej synu Wahramie, który już spoczywa w Chrystusie. Niech ten poemat stanie się wiecznym wspomnieniem teraz i w dniach, które mają nadejść…

    Otrzymał staranne wykształcenie, najpierw w domu, później w zaś w Czerwonym Klasztorze, do którego wstąpił. W latach 1166 – 1172 lub 1173 pełnił funkcję katolikosa Wielkiego Domu Cylicyjskiego.
    Twórczość

    Tradycyjny pogląd na literaturę wschodniochrześcijańską dopatruje się w twórczości Nersesa Šnorhali wybitnego wkładu w średniowieczną poezję religijną[1]. Kojarzony jest on powszechnie jako czołowa postać epoki rozkwitu wielkiej literatury armeńskiej, zaś jego wpływ jako pieśniarza wielu badaczy porównuje do pisarstwa św. Grzegorza z Nareku, którego psalmy Ormianie uważają za księgę świętą[3]. Badacz piśmiennictwa patrystycznego, ks. Marek Starowieyski, stawia Nersesa w gronie takich pisarzy jak Augustyn z Hippony, Dante Alighieri czy John Milton, nadając jego głównemu dziełu – poematowi Jezus, Syn jedyny Ojca – rangę arcydzieła[1].

    Nerses był autorem pieśni religijnych, poematów i wierszy historycznych (między innymi Elegia na zdobycie Edessy przez pogan (1144) ), a także wierszowanych zagadek opartych na folklorze.

    poematy –

    Do tej części twórczości Nersesa należą dwa dzieła uważane za najsłynniejsze w jego dorobku: psalmiczy Żal po Edessie oraz poemat będący liryczną repliką wybranych fragmentów Pisma Świętego, Jezus, Syn jedyny Ojca.

    pieśni brewiarzowe –

    Zhamagirk

    modlitwy liryczne –
    pieśni wielkopostne –
    hymny –
    wiersze ludowe –

    Przypisy

    „Jezus, Syn jedyny Ojca” jest wielkim arcydziełem literatury europejskiej, jak „Wyznania” św. Augustyna, „Boska komedia” Dantego czy „Raj utracony” Miltona. ks. Marek Starowieyski: Nerses Šnorhali, mądry katolikos i wielki pisarz ormiański. W: Nerses Šnorhali: Jezus, Syn Jedyny Ojca. Kraków: WAM, 1998, s. 24. ISBN 83-7097-431-7.
    St. Nerses Glaietsi – Saints & Angels – Catholic Online, http://www.catholic.org [dostęp 2017-11-25] (ang.).
    Armeńska literatura patrystyczna. W: ks. Marek Starowieyski: Słownik wczesnochrześcijańskiego piśmiennictwa Wschodu. Warszawa: PAX, 1999, s. 25. ISBN 83-211-1245-5.

    St. Nerses the Graceful on The Armenian Church Site

    Bibliografia

    M. Zakrzewska-Dubasowa, Historia Armenii, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1977

  12. VAV said

    https://padrepioandchiesaviva.com/uploads/Chiesa_viva_430_S_en_tip-web.pdf

  13. Voodoosch said

    Przyzwolenie na zaistniałą sytację jest równoznaczne z popieraniem jej. To tak jak nie złościć się na polskich polityków, bo cenią Izrael wyżej niż własną ojczyznę. Nie ma litości na nie odżałowane kłamstwo i brnięcie dalej w grzech. Hipokryzja to zło!

  14. Heretycki bełkot Williamsona. Jawny heretyk nie jest członkiem Kościoła katolickiego.

    Pius XII, Mystici Corporis Christi (29 czerwca, 1943)

    „Wszakże do członków Kościoła tylko tych zaliczyć można, którzy są ochrzczeni i wyznają prawdziwą wiarę i ani sami nie wyłączyli się na swe nieszczęście z jedności Ciała, ani też dla bardzo ciężkich przewinień nie zostali z niej wykluczeni przez prawowitą władzę. (…) Jak tedy w prawdziwym związku wiernych istnieje tylko jedno Ciało, jeden Duch, jeden Pan i jeden chrzest, tak też może być tylko jedna wiara. Kto zatem Kościoła słuchać nie chce, tego z nakazu Pana uważać należy jako poganina i celnika (Mat. 18, 17). Ci więc, którzy różnią się wiarą lub uznawaną przez siebie władzą, nie mogą żyć w tym samym Ciele, ani też być ożywieni jednym jego Bożym Duchem”.

    Św. Robert Bellarmin, De Romano Pontifice

    „Niechrześcijanin nie może być w żaden sposób Papieżem, jak sam Kajetan przyznaje. Powodem tego jest to, że nie może być głową tego, czego nie jest członkiem; ten, kto nie jest chrześcijaninem, nie jest członkiem Kościoła, a jawny heretyk nie jest chrześcijaninem, jak jasno naucza św. Cyprian (por. lib 4, epist. 2), św. Atanazjusz (Scr. 2 cont. Arian.), św. Augustyn (lib. de great. Christ. cap. 20), św. Jerzy (przeciw Luciferowi) i inni, dlatego jawny heretyk nie może być papieżem”.

    „Papież, będący jawnym heretykiem automatycznie (per se) przestaje być papieżem i głową Kościoła, jako że natychmiast przestaje być chrześcijaninem oraz członkiem Kościoła. Z tego powodu może być on sądzony i ukarany przez Kościół. Jest to zgodne z nauką wszystkich Ojców [Kościoła], którzy nauczali, że jawni heretycy natychmiast tracą wszelką jurysdykcję”.

    https://katolikintegralny.wordpress.com/2017/06/11/jawny-heretyk-nie-jest-czlonkiem-kosciola-katolickiego/

  15. Marucha said

    Panie Klucznik, zamknij Pan dziób. Za bp Williamsonem to Pan nawet kapci nie możesz nosić.

  16. Erwin said

    Nic się nie dzieje bez dopustu Bożego. I nawet jeśli byśmy się znaleźli u diabła lub wśród dzikich bestii – również tam jest obecny Bóg! I ani diabeł, ani dzikie bestie nie mogą uczynić nam szkody, jeśli nie otrzymają na to władzy od Boga.
    Kiedy przychodzi do ciebie strach, mów tak: „Kogoż mam się obawiać? Kto może uczynić mi zło, kiedy Bóg rządzi wszystkim? Nawet jeśli pójdę w środek cienia śmierci, zła się nie ulęknę, ponieważ Ty jesteś ze mną”.Równocześnie odmawiaj Modlitwę Jezusową i nie bój się niczego. Wierz niewzruszenie w prawdę wiary.
    Bóg nie chce, aby ci, kogo On uratuje, byli głupi, małoduszni, tchórzliwi i niedoświadczeni. Boskie dziedzictwo – jest dla dojrzałych Chrześcijan. Dlatego stawia On nas przed pokusami, aby zostało ujawnione nasze posłuszeństwo Jego Przykazaniom.
    Nie bądźcie tchórzliwi, nie traćcie odwagi. Czasem święta karmicielka – Łaska Boża – zostawia nas i staczamy się w lekkomyślne i niegodziwe myśli i słowa, aby się upokorzyć i nie myśleć o sobie wysoko, ale poznać swoją słabość i że bez Łaski Bożej nie możemy stworzyć żadnego dobra.
    Tylko nie bądźcie bojaźliwi! Tchórzliwość pochodzi od złego. On rozbraja nas i czyni nas niewolnikami. Złóżcie swoje nadzieje na Tego, Który powiedział: Nie zostawię cię i nie opuszczę cię. On nie dopuści, abyśmy wpadli w pokusę, która przewyższa nasze siły.
    Konieczne jest, aby męstwo w nas osiągnęło taki poziom, aby zdecydowanym głosem móc powiedzieć: „I jeśli skażą mnie na śmierć, to nie cofnę się ani na krok od wiary w Chrystusa, Który mnie powołał. Oddam swoje życie, ale nie cofnę się ani o krok.”Jeśli takie męstwo będzie wewnątrz nas, to miejmy nadzieję, że dzięki Łasce Bożej zwycięstwo będzie nasze.
    Nie bój się, przejdziemy przez ogień i wodę. Przez ogień – kiedy pokusy wydadzą się nam podobnymi do ognia w swoim działaniu: są to haniebne myśli, nienawiść, zazdrość i podobne namiętności. Przez wodę natomiast – kiedy przyjdą do nas myśli rozpaczy i przygnębienia, zatapiające duszę w wodach. Po doświadczeniu z ogniem i wodą, zostaniemy wprowadzeni do duchowego pokoju wyzwolenia się z niskich myśli i do beznamiętności, darowanej przez Łaskę.
    Nie rozpaczaj, widząc moc namiętności i demonów. U Boga nie pozostanie bezsilnym żadne słowo. Kiedy jesteśmy z Bogiem, to nie ma nic nieosiągalnego. Dlatego bądź odważny i nie upadaj na duchu. Pan Bóg będzie walczył za nas i my umilkniemy.
    Pamiętaj, że każdego dnia musimy podnosić krzyż, który oznacza smutki, prace, pokusy i wszelkie działania demoniczne. I który święty przebył drogę ziemską i przeszedł przez ciemne ścieżki, unikając niebezpieczeństw i smutków? A jeśli jesteśmy wezwani, aby przebyć tę samą drogę, to cóż jest w tym dziwnego?
    Pokusa pokazuje, jak człowiek kocha Boga! Dzieci moje, miejcie odwagę w waszych czynach. Chrystus w sposób niewidzialny stoi i oczekuje, aby zobaczyć zwycięstwo, aby darować wam niewiędnącą koronę wiecznej chwały!

  17. Boydar said

    @ Pan Erwin

    „… nic się nie dzieje bez dopustu Bożego …”

    Dopust Boży, owszem, jest; do kompletu potrzeba naszego.

    (sjp) dopust «zdarzenie, głównie złe, rozumiane jako zesłane przez siłę wyższą» – czy na pewno tylko tak ?
    vs.
    (sjp) dopuścić — dopuszczać
    1. «pozwolić zbliżyć się do kogoś lub czegoś»
    2. «przystać na coś, nie przeszkodzić czemuś»
    3. «uznać coś za możliwe»

    W naszym „dopuście” wyprzedzamy czasem Pana Boga.

Sorry, the comment form is closed at this time.