Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Carlos o Krajobraz po bitwie
    Ewelina Anna (@AnnaK… o Wolne tematy (48 – …
    Listwa o Wolne tematy (48 – …
    AlexSailor o Dudo-maniacy w akcji
    Marek o Wolne tematy (48 – …
    Kar o Krajobraz po bitwie
    Jack Ravenno o Wolne tematy (48 – …
    Alina@Warszawa o Dudo-maniacy w akcji
    Kwal o Wolne tematy (48 – …
    Lily o Krajobraz po bitwie
    Boydar o Wolne tematy (48 – …
    Ale dlaczego? o Arcybiskup Andrzej Szeptycki w…
    Bezpartyjna o Wolne tematy (48 – …
    Boydar o Wolne tematy (48 – …
    Niedźwiedź o Krajobraz po bitwie
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 516 obserwujących.

Mało zarabiamy. Dużo pracujemy. Polska nadal w europejskiej czołówce niechlubnego rankingu.

Posted by Marucha w dniu 2018-04-04 (Środa)

Oazuje się, że szeregowy pracownik Lidla w Czechach będzie niebawem zarabiał tyle, ile wynosi równowartość tzw. średniej krajowej w Polsce (tj. ok. 4600 zł brutto). Pod względem płac i czasu poświęcanego na pracę Polacy są w ogonie Europy.

Pomimo wielu lat spędzonych w UE statystyczny Polak nadal otrzymuje niższe wynagrodzenia za pracę, w której spędza o więcej czasu już nie tylko od statystycznego Niemca, Francuza czy Włocha, ale również Czecha, Słowaka czy Węgra!

[A co tam zarobki, grunt żeśmy zyskali wypróbowanych przyjaciół i sojuszników na zachodzie , a Rosja robi w gacie że strachu przed naszą potęgą – admin]

Kilka dni temu unijny Eurostat podał, iż średnie wynagrodzenie za godzinę pracy w Unii Europejskiej w 2017 roku wyniosło 23,1 euro, natomiast w strefie euro 26,9 euro. Najwyższą stawkę otrzymali pracownicy w Luksemburgu (43,8 euro), Danii (38,7 euro) i Belgii (37,9 euro). Niewiele gorsze stawki funkcjonowały w takich krajach jak Francja (33 euro), Holandia (33,7 euro) czy Niemcy (32,3 euro). Na tym tle godzinowa stawka, jaką Eurostat przypisał Polsce (6,3 euro) wygląda niezwykle mizernie i jest jedną z najgorszych w całej UE (wyprzedzamy tylko Rumunię i Bułgarię).

[Eurostat to ewidentna ruska trolnia  – admin] 

To nie koniec niewygodnych statystyk. Także pod względem czasu pracy Polska wypada niezwykle słabo. Statystyki OECD dotyczące tygodniowej liczby godzin poświęcanych na pracę nie pozostawiają wątpliwości – statystyczny Polak spędza w pracy znacznie więcej czasu (37 godzin tygodniowo) już nie tylko od statystycznego Niemca (26 godzin), Belga (27 godzin) czy Francuza (30 godzin). Pracujemy dłużej również od Słowaków (33 godziny tygodniowo), Węgrów czy Czechów (po 34 godziny).

W kontekście powyższego niezwykle ciekawie brzmią doniesienia płynące ze strony naszych południowych sąsiadów. Okazuje się, że szeregowy pracownik Lidla będzie tam niebawem zarabiał tyle, ile wynosi równowartość tzw. średniej krajowej w Polsce (tj. ok. 4600 zł brutto). Warto podkreślić, że w istocie kwota ta (ok. 4600 zł brutto) jest nieosiągalna dla większości pracowników etatowych w Polsce…

Mimo, iż forsowany jakiś czas temu przez Francję polityczny projekt utworzenia „Unii dwóch prędkości” ostatnio nieco przygasł, to w rzeczywistości taką Unię możemy obserwować na co dzień. Wystarczy, że uświadomimy sobie jak gigantyczne są różnice w zakresie zarobków oraz natężenia pracy. Co gorsze – w tej kwestii przegrywamy już nie tylko z Europą Zachodnią. Przeganiają nas także nasi najbliżsi sąsiedzi, którzy tak jak my musieli się wyrwać z systemu gospodarki centralnie planowanej.

Źródło:
How many euros on average per hour worked? (EC.Europa.eu)
Płaca w Lidlu w Czechach wyższa niż średnia płaca w Polsce (Bankier.pl)
Average annual hours actually worked per worker (OECD.org)

http://niewygodne.info.pl

Komentarze 52 to “Mało zarabiamy. Dużo pracujemy. Polska nadal w europejskiej czołówce niechlubnego rankingu.”

  1. plasibo 81 said

    I wszystko jasne. Jebać PiS!!!! i całe to żydostwo!!!!

  2. Ola said

    Nigdzie nie jest rozowo . Na przyklad w 2017 w Niemczech zadluzenie bylo ( i jest i rosnie z kazdym rokiem) dla wielu domostw powaznym problemem. Ogolnie osoby prywatne w Niemczech mialy dlugu lacznie ponad 209 miliardow euro. To wychodzi , ze kazdy Niemiec, od niemowlecia po starca , ma na minusie 2.500 euro.

  3. franz said

  4. anonim said

    ad.2 Ola
    O to to…
    Ten straszliwy dla Niemców przykład pokazuje jak bardzo owi Niemcy przegrali obie wojny światowe.
    Straszliwy Niemiecki dług każdego Niemca to miesiąc tego niemca pracy.
    Okupowani przez USA przegrani Niemcy oddając 10% swej pracy na rzecz rzeszy zlikwidują swój dług w ciągu roku.
    Mały dług zwycięskiego Polaka to ponad dwa lata zapierdalania.
    To jest skala nasiego zwycięstwa…

  5. Ola said

    ad 4. Anonim

    zaraz , zaraz ! jak podaje https://businessinsider.com.pl/finanse/zadluzenie-polakow-dane-pazdziernik-2017/l8fysz2
    Polacy byli zadluzeni lacznie na 25 mld zlotych . Wiec prosty rachunek : dzielimy 25 mld przez 36 mln i otrzymujemy ca. 700 zlotego
    zadluzenia na kazdego Polaka , od niemowlecia po starca.
    Roznica jest znaczna . Wiec darujmy sobie to odwieczne porownywanie i pierdolenie o zlotym Zachodzie.

  6. Roman K said

    Niemcy umieja liczyc…..
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/4-5-Polakow-zarabia-mniej-niz-3549-zl-netto-7228674.html

  7. Jarek Majchrzyk said

    ad.2 ad.4

    Takie srednie ekonomiczne danie nie za duzo pokazuja. Co do Niemiec (mieszkam tutaj od 28 lat) to wielkim problemem (chociaz zamiatanym pod statystyczny dywan sukcesu) jest postepujaca polaryzacja spoleczenstwa w sferze ekonomicznej, a co za tym idzie, spolecznej i politycznej.

    W latach 60 3 grupy spoleczne (gorne 10%, srodkowe 40% i dolne 50%) mialy mniej wiecej taki sam udzial w dochodzie narodowym (30-35%). Mowa o brutto, czyli przed wyrownaniami podatkowymi, czy socjalnymi. Kolejne 10 lat byly przede wszystkim awansem klasy sredniej (srodkowe 40%), ktora rozszerzyla swoj udzial do 40-45% i spadkiem dolnej polowy, co da sie wytlumaczyc przede wszystkim utrata pracy w (dobrze placonym) przemysle i rozwojem (zle placonych) uslug.
    Kolejna zmiane przyniosly lata 90e i 2000, przede wszystkim z reformami tzw. Agendy 2010. Dolna polowa spoleczenstwa spadla w dochodzie narodowym z 25% na ca. 17%. Polowa spoleczenstwa w Niemczech zarabia tak malo, ze praktycznie nie placi podatkow i place dumpingowe sa uwazane jako efektywny srodek zwalczania bezrobocia. Jednoczesnie te grupy spoleczne nie posiadaja wlasnego mieszkania, czy domu (kwota wlascicieli w Niemczech jest jedna n najnizszych w Europie – ca. 40%) i wydaja od 30% do 50% swoich dochodow na czynsz.

    Politycznie odbija sie to tak, ze 2 glowne partie, ktore w latach 70-80ch dostawaly jeszcze 80-90% glosow, w ostatnich wyborach wyladowaly na zaledwie 53,4%.

    Niemcy to ekonomiczny kolos stojacy na spolecznych i politycznych glinianych nogach.

  8. lolek said

    A czy przypadkiem nie jest tak, że sami Polacy godzą się na niską płacę poniżej warości wykonywanej pracy?
    Ktoś ma kredyt uwiązany u szyji bo nie chce mieszkać w mieszkaniu na jakie go stać, tylko koniecznie w apartamentowcu, bo jest korporacyjnym konformistą,
    Ktoś bierze kredyt wakacyjny lub świąteczny, bo takie reklamują w telewizorze.
    Ktoś działa w samozatrudnieniu (jednoosobowa firma) lub pracuje na śmieciową umowę by na starość grzebać w śmietnikach nie wypracowawszy godziwej emerytury.

    Tylko wolny człowiek może dyktować swoje warunki, pozostali tylko akceptować warunki pracodawców.
    Trzeba w końcu odkryć pewną prawdę, że to pracownik SPRZEDAJE swoją pracę, a pracodawca ją KUPUJE a nie daje jak to powszechnie się sądzi, bo kłamstwo zawarte jest w samej definicji słowa „pracodawca”.

  9. narozniak said

    tylko że kodeks pracy nie sprzyja dyktowaniu swoich warunków

  10. lolek said

    @9.
    Kodeks Pracy nie jest stosowany w przypadku samozatrudnienia ani przy umowach śmieciowych. Nie ma mowy o urlopach, o zwolnieniach lekarskich, nie ma mowy o okresie wypowiedzeniu umowy, o zasiłkach itp. itd.
    Wolna amerykanka…

  11. Roman B said

    Miarą wielkości jest własna gospodarka. Własna gospodarka istnieje tylko dzięki nauce (uczelnie zasadnicze,techniczne,wyższe).To cały skomplikowany proces ludzkich umysłów i ludzkich rąk. Jeśli sie to wszystko rozda za kilka judaszowych srebrników do nie pier…my tu o jakimś czeskim Lidlu…
    Jesteśmy w czarnej dupie na pokolenia i pytanie jakie mi się dzis nasuwa jest tylko takie czy ktoś (wierzyciele tej dziurawej łajby na której wieziemy orła z czekolady) nie zapukają niebawem po swoje i nas spuszczą do klozetu…

  12. Roman K said

    Wyzsze uczelnie ksztalcace masy doktorow i docentow…zwlaszcza prywabne…Wyszcze szkoly zdrufka i mody i fryzurkuf ….i z wydzialami kosmetykologii, pedecurii, makijazu, sexuologii, gender, i wiele innych porzytecznych uczelni , na ktore Ministerstfo Koltury i Naóki,,chojnie rozdziela granty zwaszcza z Jewrounii….

    CO nie jestem goloslowny….
    http://www.wyzszaszkolakosmetyki.pl/pl/
    http://www.wspolczesna.pl/studniowki/art/5886875,wyzsza-szkola-kosmetologii-i-ochrony-zdrowia-w-bialymstoku,id,t.html
    http://www.wse.krakow.pl/pl/studia/studia-i-stopnia?gclid=EAIaIQobChMIo7n-g9Oh2gIVhLbACh3qhgVFEAMYASAAEgKDDPD_BwE
    https://www.kwspz.pl/

  13. Boczek said

    @8
    Jeśli nie lichwiarski kredyt na „apartamentowiec” to konkretnie co w obecnych warunkach w jakiej kwocie?
    Obecnie Polacy pracują do śmierci i ” na starość grzebią w śmietnikach”.
    Wystarczy popatrzeć na sprzedawczynie w „zachodnich” sklepach o „zachodniej” kulturze. Umieralnia…

  14. lolek said

    „Wieviel verdient eine Kassiererin?
    Üblich sind für Verkäufer um die 14 Euro pro Stunde plus Zulagen, Weihnachts- und Urlaubsgeld. Ein Filialleiter kommt auf etwa 4000 Euro brutto im Monat.”
    https://www.focus.de/finanzen/news/unternehmen/blick-hinter-die-discounter-fassade-mitarbeiter-packen-aus-das-ist-die-geheime-hackordnung-bei-aldi-lidl-und-netto_id_5864232.html

    Czyli sprzedawczyni w Lidlu w Niemczech zarabia 14 Euro/godz., czyli 4 razy wiecej niż w Polin.

    Swego czasu wypowiadał się ten temat NEOKOLONIALIZMU w Polin Witold Kieżun.

    „Swego czasu przygotowałem oficjalne zestawienie płac w różnych zawodach. Jeśli chodzi o architektów oraz informatyków, trzeba przyznać, że zbliżamy się do średniej europejskiej, ale w przypadku pozostałych zawodów posiadamy średnio CZTERY RAZY MNIEJSZE ZAROBKI niż w pozostałych zachodnich krajach. Dla lepszego zobrazowania problemu przywołam przykład gliwickiej fabryki Opla, która została wybudowana przez Niemców i wygląda dokładnie tak samo jak fabryka Opla w Hanowerze. Różnica występuje tylko w zarobkach pracowników. Polacy zarabiają średnio 1 200, a Niemcy 4,5 tysiąca euro.”
    http://www.polishclub.org/2014/01/04/zielona-wyspa-czy-neokolonializm-prof-witold-kiezun-dla-pch24-pl/

  15. Miet said

    Re. 12.
    O choinka – Panie Romanie, a ja już myślałem, że to tylko w tej podłej Hameryce takie wygibasy w edukacji – a tu proszę, i w mojej Starej Ojczyźnie, też nie źle.😀

  16. snag said

    Skoro już o pieniądzach ,…

    Obradują jak wam przykręcić € kurek ,…

    EU Considers Funding Cuts for Eastern Europe
    ——————————————————————————————————————–
    http://www.spiegel.de/international/europe/eu-considers-funding-cuts-for-poland-and-eastern-europe-a-1201082.html

  17. Lily said

    Re 3;Franz
    Bedzie miejsce na nastepny dla „wielkiego”
    Polaka. : > ))

  18. Roman K said

    To tylko takie pierwsze z brzegu..panie Mieczyslawie….ale to i tak male czycuszki w porownaniu z wielkim dojkiem:-))))

  19. Roman K said

    A kto???? wie ????? dlaczego kraje mniej wiecej o tym samym poziomie cywilizacyjnym roznia sie ..palcami????….. i wytlumaczy pozostalym??????
    Od czego zalezy poziom wynagrodzen w ronych panstwach????

  20. Re: 18 Roman K
    Poziom wynagrodzen zalezy od lichwiarskiej spekulacji na gieldach towarowych I finansowych w tzw. „przelicznikach” walutowych, co jest zwyklym oszustwem wobec Prawa Naturalnego.
    Kto miesza (wprowadza) obca walute (obca krew) do spolecznego krwioobiegu staje sie zwyklym morderca spolecznym.
    Czy ktos probowal wprowadzic do swego organizmu inny rodzaj krwi jaka sam posiada???
    Nie???? A dlaczego??? Ano wlasnie…Bo kazdy wie, ze nastapi „KONFLIKT” I mozna z tego powodu umrzec…
    I tak sie dzieje I bedzie sie dzialo, jak pozwolimy sobie do naszego finansowego krwioobiegu wprowadzic „obca” krew (obca walute)…

    Czym rozni sie 1 kg cukru wyprodukowanego w USA od 1kg cukru wyprodukowanego w Polsce??? No k…rwa niczym sie nie rozni (no chyba ze ma inne ten 1kg cukru inne opakowanie)…
    Natomiast przy spekulacyjnym „matrixie” tzw., „gieldowym”, to Amerykanin bedzie pracowal na 1kg cukru ;2 minuty a Polac bedzie pracowal 1/2 godziny…I to jest ten zydowski „cyrk na kwadratowych” (lichwiarskich) kolach”…
    ==============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  21. Boydar said

    Mundrości mundrościami a jeść trzeba, i dziecki też piszczą. Już tam Pan Bóg będzie wiedział co wybaczyć a czego nie.

    Cwaniakować to sobie można, z wyższego stołka.

  22. Siekiera_Motyka said

    Ad. 8 – „A czy przypadkiem nie jest tak, że sami Polacy godzą się na niską płacę poniżej warości wykonywanej pracy?
    Ktoś ma kredyt uwiązany u szyji bo nie chce mieszkać w mieszkaniu na jakie go stać, tylko koniecznie w apartamentowcu, bo jest korporacyjnym konformistą,
    Ktoś bierze kredyt wakacyjny lub świąteczny, bo takie reklamują w telewizorze.”
    To wydaje mi się choroba ludzka. Coś masz ale chcesz jeszcze więcej bo to za mało. Aby te „coś” dostać jest często tylko jedna droga, KREDYT. I to jest ta pułapka w którą Amerykanie , a teraz Polacy, wpadli.

    Amerykanie mieli takie chałupy,
    .http://www.riverwestrealtymilwaukee.com/wp-content/uploads/2014/05/2014-05-05-19.21.03-2.jpg
    ale zachciało im się takich
    .https://photo.houstonproperties.com/listing-site/12310-beauregard/12310-beauregard-1.jpg

  23. andzia said

    Polecam jakże aktualną wypowiedż jeszcze za PO śp. prof. Wolniewicza: https://www.youtube.com/watch?v=b7kjUNoSwBQ

  24. Eee tam, jeszcze jest w obecnej Polsce Polakom (powtarzam: Polakom) o wiele, wiele, wiele za dobrze…
    Przecież docelowo będzie gorzej niż w Gazie!

  25. Voodoosch said

    Nie kumam tych srednich godzin pracy na mieszkanca. To znaczy ze bierze sie pod uwage pania, ktora przychodzi do pracy na 4 godziny tygodniowo tylko po to, zeby utrzymac kontakt ze znajomymi (takich wiele w uk)? To troche zanizy srednia. Glupota. Powinno sie patrzec na ilosc godzin dot. „umowy o prace”, a nie jakies tam cwierc-etaty.
    Dla mnie w Polsce sie malo pracuje. Wiekszosc 40 godzin tygodniowo i to tyle (w UK od 37.5 do 48). 14(!!!) dni wolnych od pracy rocznie w Polsce(w UK 8).

    Nie mowie, ze trzeba wiecej pracowac ale niech inni nie gadaja glupstw, ze Polacy w Polsce duzo pracuja.

  26. Anucha said

    Postęp cywilizacyjny i automatyzacja na wysokim szczeblu-tak myślę,że wystarczyłoby pójść na 3 dni do pracy za wielokrotność aktualnej pensji. Wszyscy by mieli robotę. Ale jesteśmy okradani na nie ziemską skalę

  27. Anucha said

    3-dni w tygodniu oczywiście

  28. Roman K said

    PIsze pan panie Jasiu: cyt”…Poziom wynagrodzen zalezy od lichwiarskiej spekulacji na gieldach towarowych I finansowych w tzw. „przelicznikach” walutowych, co jest zwyklym oszustwem wobec Prawa Naturalnego…”

    Moze pan podac przyklad gieldy, na ktorej spekuluja wynagrodzeniami///..praca inaczej???? Czyli gielde pracy?????
    I jak tym sie spekuluje…ze,
    https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_European_countries_by_average_wage

    Skoro cukier na gieldzie towarowej:
    https://www.indexmundi.com/commodities/?commodity
    czyli taki sam dla wszystkich ale…. za miesiac pracy Francuz moze sobie kupic 2.5 raza wiecej niz Polak..obydwaj zatrudnieni w cukrowni????
    Jak pan widzi- na cukrze jak i na innych produktach nie da sie duzo uspekulowac…choc patrzac na ceny kazdy dzien inne….ale niewiele sie roznia…..
    Ale wlasnie rozni sie ilosc- jaka mozna nabyc za ta sama prace….i nierowne wynagrodzenie.
    Szast Prast…..??????
    Jak tak-to w jaki sposob????? Dlaczego???? Cukrowni we Francji oplaci sie zrobic cukier , z burkow, ( pan porown ceny skupu burakow we Francji i Polsce) sprzedac po tej samej cenie co polski i jeszcze placic swoich ludzi 2.5 raza wiecej za ta sama robote????
    Jak????

  29. Trak said

    Ja jakoś sobie radzę, bo żyję nie z pracy zarobkowej ale z łowiectwa i zbieractwa.
    Ten trend się utrzyma zważywszy na wzrastającą konkurencję.

  30. Re: 28 Roman K
    No niech mi pan poda wynagrodzenie robotnika w cukrowni we Francji (ile czego za jedna godzine) I niech mi pan poda wynagrodzenie polskiego robotnika w cukrowni w Polsce (I ile ma czego na godzine)… Cyframi panie Romanie, cyframi…prosze operowac w swoich wypowiedziach, a nie „tak mi sie widzi…”

    Wtedy zaczniemy rozmawiac konkretnie… (bez zadnych „przelicznikow” z „jewRo” na zlotowki I ze zlotowki na franki)…

    Doskonale wiem, ze w panskiej „swiadomosci” sa „zakodowane” przeliczniki w wersji „robota w USA a wydawanie dolarowej „kasy” w Polsce (PRL-u)… No I mozna „rznac bogacza”…
    ====================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  31. Roman K said

    https://www.glassdoor.com/Salaries/france-salary-SRCH_IL.0,6_IN86.htm
    Ekonom jak pan , doprsze sie dnych …pan powinien wiedzic , gdzie i jak jej znalezc….

    Panie Jasiu,,,, moze pan i ” rznie bogacza” i znawce:-)))) ..stad ten belkocik…..ale tu nie o to chodzi…
    Pan poprostu nie wie,
    czy to ciezko sie przyznac , ze sie czegos poprostu nie wie??????Moze inni wiedza , powiedziliby panu…

  32. Ola said

    a ja wczoraj w dyskonterze ( Penny Markt) dostalam serca wolowe ! Tych to jeszcze nigdy chyba nie jadlam . Owszem, watrobka, nereczki , ozorki , och , to byly przysmaki w PRL . przynajmniej w moim skromnym domu . Wiec mam do podrobow nadal upodobanie i sentyment , chociaz nie ciesza sie one popularnoscia , jak juz do dla psa albo kota . Ale ja wczoraj kupilam bez zastonowienia oczywiscie , kierowana sentymentem . Cena – bo o tu idzie , tak jak w przypadku kila cukru – 3, 99 euro za kilo . To tanio , taniej od karkowki , ale to tylko podroby . Wiec przeliczajac to 16 zeta za kilo serc wolowych . A po czemu one w Polsce? Gogiel pisze, ze 3, 50 zeta za kilo w hurcie . A w Biedronie ? A tam , kto to moze wiedziec, kto tam jeszcze je podroby w dobrobycie i wolnosci?

  33. Re: 31 Roman K.
    Zastanawiam sie…Kiedy uwolni sie pan od tego zydowskiego „blichtru” w „American dream” z syjonistyczna lichwiarska numeryczna kontrola na wzor „Austwitz???”…

    Najlepszym dowodem na spekulacje sa wyjazdy naszych rodakow do krajow zachodnich, bo uciekaja z zydowskiego kurestwa (jaki sami my Polacy do tego dopuscilismy) do lichwiarskiego zlodziejstwa pozwalajacego na kontrolowane na miare godziwe niewolnika zycie…, ktoremu wystarczy na zaplacenie rachunkow…

    No i dlatego, ludzie uciekaja tam gdzie bedzie „pelna micha” i „kat do kimania”…Nie interesuja ich „przeliczniki”, „derywatywy”, „assets”, primes rate” itd. itd., itd.,
    Ludzie chca normalnie zyc, ale umieraja jak zwierzeta…

    Jesli chodzi o moja wiedze panie Romanie, to zapewniam pana,ze to co pan juz teraz wie, to ja juz dawno zapomnialem…
    I niech pan nie wraca do tego watku…
    ============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  34. Ola said

    a juz najgorzej, zupelnie najgorzej , ze niedlugo w sezonie moje ukochane porzeczki i agrest , krotko i od swieta dostepne w niemieckim dyskonterze tez nie beda tansze niz 16 zl za kilogram . No to sobie poprawilam na tym zachodzie .

  35. Miet said

    Re.31.
    Panie Romanie, pan Jasiek to z tych, którzy do wszystkiego się przyznają – ale nigdy do tego, że czegoś nie wiedzą.😂

  36. Re: 35 Miet.
    Jak czegos nie wiem, to zaraz bede wiedzial… A ze jestem cierpliwy I dosc pracowity, wiec z przyswajaniem informacji wystepuje u mnie taki problem…

    Problem jest zupelnie gdzie indziej, a mianowicie w sprawnie wykorzystaniu wiedzy I przewidzeniu skutkow na „zywym ciele”…, a nie „robienie: copy-past” i „blyskac swiatloscia” z tytulu wieku…(…)…

    A Miecio ma jakies pytania dotyczace finansowych zagadnien zadluzeniowych???… Czy juz wszystko wie???….

    ============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Powtorze jeszcze raz pytanie specjalnie dla Miecia (po raz drugi): „Co rzady w USA od 1934 roku cos dobrego (korzystnego) uczynily dla obywateli USA (Amerykanow)????…

    Nie zadaje powtornie tego pytanie p. Romkowi, bo sie „szprytnie wywinal”…
    (a ja uznalem za niezadane)…

  37. Re: 36 Errata:

    Napisalem: „Jak czegos nie wiem, to zaraz bede wiedzial… A ze jestem cierpliwy I dosc pracowity, wiec z przyswajaniem informacji wystepuje u mnie taki problem…”

    Powinno byc: Jak czegos nie wiem, to zaraz bede wiedzial… A ze jestem cierpliwy I dosc pracowity, wiec z przyswajaniem informacji NIE wystepuje u mnie taki problem”..

    („zjadlem” NIE wystepuje…
    (szybko pisze i czasami (rzadko mi sie zdarza) cos pominac…
    =========================\

    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  38. troll polonii said

    Polska coraz blizej Chicago i Niu Jorku. Takie przyjaznie bardzo zblizaja. I zobowiazuja.
    Zakupilismy za wielki szmal wielki szmelc, tzw. Patriotow, ktore nam dostarcza za piec lat – a wtedy to te Patrity one juz nawet do muzeum sie nie beda nadawac. Rumunia przynajmniej j zaplacila 3 razy mniej za ten sam zakup.

    A na razie musimy sie jakos pocieszac, ze przez te 5 lat Rosja na nas nie napadnie.
    I trzeba bedzie zacisnac pasa, zeby sie uzbroic … w cierpliwosc.

    PiS pokrecil glowa i postanowil obciac zarobki i nagrody poslom, zeby innych mniej bolalo.
    I biedny ten Kaczynski: nawet o tym nie wiedzial, ze ma na dupie przedzial a jego rzad rozdawal nagrody jak mikolajowe prezenty.

    Nieoficjalnie: Kaczyński rozmawiał z ministrami o zwrocie nagród

    http://wyborcza.pl/7,75398,23229154,mazurek-prezes-kaczynski-nie-wiedzial-o-nagrodach-ministrow.html#a=190&c=8000

    No coz, im blizej Chicago tym dalej do doktorow

  39. troll polonii said

    Polska coraz blizej Chicago i Nju Jorku.
    Wiz na razie nie mozemy dostac do USA bo juz nie ma tam miejsca na ulicach dla bezdomnych…Polakow.

    Bezdomni Polacy w Nowym Jorku – YouTube

    PV Bezdomni w Chicago – YouTube

  40. Roman K said

    Panie Mieciu …bo do „tego” nie musza:-))))) „to” samo ich wydaje:-)))))

  41. Roman K said

    Panie Troll….dlaczego niby wg pana- ktos musi zmieniac zawod po przyjezdzie do Chicago?????
    To wolnyukraj…moz epan zostac milionerem a moze pan pozostac- jak w Polsce bezdomnym.
    Ze djeciea widac ,ze to ludzie o wysokich kwalifikacjach…nie do zadnej roboty..polbuciki, koszulki, slacks….jeno sie na nich nie poznali gupie amerykany:-))))

  42. Roman K said

    Pan panei Troll pamieta 81 rok???? to co pan pokazuje przed Monololowych to nie alkoholicy ale inwestorzy….tak wtedy inwestowalo sie regularnie wyplacane pobory drukowane bezwstydznie i tracace warosc z szybkoscia zdrowego pieszego……
    Jak im to wyszlo na zdrowko widzi pan na drugim zdjeciu:-))))

  43. Re: 39 Troll Polonii

    No I sam pan widzi, ze „hameryka” to „wolny” kraj, a nie daj Boze, gdyby w tym „wolnym” kraju nie mial pan „numeru” I nie rozliczyl sie z IRS-em („urzendem” podatkowym), to zaraz zobaczylby pan czym to by sie skonczyla ta wolnosc…
    Tak wiec intuicyjnie ludzie szukaja wolnosci na ulicy po utracie pracy, rodziny i domu, czyli wolni bankruci niepotrzebni juz „urzendom” sprawujacych piecze nad „wolnym krajem I jego obywatelami”..do ostatniego dolara wycisnietego z ich kieszeni…

    Re: 41 RomanK

    Tak, tak panie Romku…Wciskanie elokwentnie ciemnoty nic nie kosztuje…a moze pomoc…

    ===============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  44. Lily said

    To sie nazywa ekonomiczne zniewolenie.
    Zarobki w III.R.P,czterokrotnie nizsze jak
    na Zach,a wydatki wyzsze.
    Dlaczego tak sie dzieje ?,bo Polacy maja byc
    biedni,bo to sprawia satysfakcje innym.
    Bo na biedzie innych,mozna sie szybko
    dorobic.Tego nie bylo w PRL-u.
    To nie pracodawca,decyduje o wysokosci
    zarobkow,tylko rzad.
    Jedna z ofert,jaka proponuje rzad w III.R.P,
    dla obcego kapitalu,to jest bardzo tania
    sila robocza,nawet w Chinach o tym wiedza.
    .

  45. rafal z said

    Roman K said
    2018-04-05 (czwartek) @ 03:34:29

    1) gospodarka uproszczona ( 1 osoba vs 1 osoba)

    a) wymiana dokonuje się tylko pomiędzy 2 osobami.
    b) jeden człowiek (stolarz) produkuje krzesła i robi ich 10 każdego miesiąca a druga osoba (rolnik) hoduje króliki i ma ich 30 każdego miesiąca
    c) załóżmy że każdy w miesiącu robi tylko i wyłącznie 100 godzin
    d) załóżmy, że produkują tyle ile wynosi popyt( czyli sprzedają sobie nawzajem wszystko co wyprodukują)
    e) otwierają bank i tworzą nową walutę(rafałki) gdzie 1 godz = 1 rafałek
    f) stolarz uważa, że jego praca jest bardzo skomplikowana i warta jest 120(studwudziestu) godzin rolnika czyli rolnik wisi mu 120 rafałków
    g) rolnik protestuje i ma dwie opcje: opcja 1 – zgodzi się na wyższą cenę, opcja 2 – nie zgodzi się ponieważ po zastanowieniu stwierdzi że samodzielnie jest w stanie zrobić 10 krzeseł w ciągu miesiąca ale zajmie mu to 115 godzin czyli 115 rafałków
    h) rolnik idzie do stolarza, który ma do wyboru: opcja A – nie zgodzić się ale jak to zrobi to rolnik otworzy konkurencję i zacznie sprzedawać 10 krzeseł za 115 rafałków. Opcja B – stolarz godzi się ostatecznie na cenę 114 rafałków
    i) dlaczego razem zgodzili się na cenę 114 rafałków za 10 krzeseł? Rolnik po prostu chce 10 krzeseł. Stolarz uważa, że jego praca jest więcej warta i wyznacza cenę 114 rafałków. Kwota 14 rafałków stanowi dodatkową wartość za dodatkową trudność samej pracy. Czemu kwota 114 rafałków nie jest większa? Ponieważ przy cenie 115 rafalków rolnik nauczy się nowego zawodu i sam zacznie produkować krzesła
    j) W TEN SPOSÓB USTALILI ŻE:
    – 100 godzin rolnika warte jest 100 rafałków
    – 100 godzin stolarza warte jest 114 rafałków
    – stolarz każdego miesiąca może kupić sobie ( 30 królików x 1,14 ) = 34,2 królików
    – jeśli stolarz może kupić tylko i wyłącznie 30 królików od wyłącznie tego rolnika to zacznie mniej pracować i mniej produkować. Tzn wyprodukuje 8,77 krzesła ponieważ to wystarczy by zakupić potrzebne mu 30 królików. A przez resztę wolnego czasu będzie wqurwiał rolnika 🙂

    podsumowanie:
    – w tym mechanizmie ustalono wartość pracy wszystkich członków gospodarki w stosunku 1 : 1,14
    – przy czym wartość danej pracy została ustalona W ODNIESIENIU do INNEJ pracy

    2) gospodarka rozszerzona ( 1 osoba vs BANK vs 1 osoba )
    a) w gospodarce poszerzonej dochodzi pośrednik emitujący walutę
    b) rolą systemu bankowego jest wierne odwzorowanie wytworzonej wartości. Innymi słowy bank powinien wydrukować łącznie 214 rafałków zakładając, że zarówno stolarz jak i rolnik robią równo po 100 godzin
    c) i teraz… wszystkie działania banku i bankierów i waluty sprowadzają się do powstania dwóch procesów:
    – PROCES PIERWSZY – banki po przez swoje działania ustalają CENĘ PIENIĄDZA.
    — jeśli wydrukują łącznie w miesiącu 300 rafałków [ 100 / 114 / 86(nowy właściciel-bank) ] to siła nabywcza pieniądza w realnej gospodarce spadnie następująco: ze 100 do 71,3 rafałków / ze 114 do 81,32 rafałków / z 86 do 61,34 rafałków przy zachowaniu tej samej ilości pieniędzy o tych samych nominałach
    — z powyższego widać, że o tym czy ostatecznie rolnik i stolarz stracą zależy nie od tego ile wydrukowane zostanie waluty ale czy pojawi się złodziej. Ponieważ sama zmiana ilości waluty nie powoduje zachwiania relacji 1:1,14. Dopiero ukradzenie części siły nabywczej powoduje zachwianie wyceny pracy
    – PROCES DRUGI – SYSTEMOWA WYCENA PRACY
    — wcześniej ustaliliśmy, że wycena pracy zachodzi w „odniesieniu do innej pracy”. Otóż w złożonej gospodarce wycena pracy zachodzi w ODNIESIENIU do PRACY i niestety CENY PIENIĄDZA
    — jeśli bank w powyższych działaniach ukradnie część siły nabywczej to stolarz i rolnik nie mają o tym pojęcia. ALE to że za te same pieniądze kupi znaczniej mniej jest dla niego realne. Po prostu kupi mniej za to samo. Przy czym stolarz wie że zarobi stosunkowo więcej od rolnika a rolnik wie ze zarobi stosunkowo mniej od stolarza
    — oboje w tej sytuacji są PRZEKONANI, że tyle po prostu warta jest ich praca. Oni w to WIERZĄ. A wierzą tym bardziej, że rolnik nie jest w stanie zapłacić więcej stolarzowi a stolarz rolnikowi tak żeby została zachowana wartość początkowa siły nabywczej.
    — jeśli banki w porozumieniu będą tak działały non stop to okazuje się że MOGĄ trzymać się jakiegoś celu. Innymi słowy USTALĄ PORZĄDANY PRZEZ NICH PUNKT ODNIESIENIA WYCENY PRACY. Przyzwyczają ludzi, że ich praca jest po prostu tyle warta…………………
    — Stąd jeśli zarobki polskiego stolarza są 4 x mniejsze od zarobków niemieckiego stolarza to ta sytuacja NIE OZNACZA, że ta różnica jest całkowicie kradziona po przez drukowanie waluty.
    — po przez TRESURĘ ustalono, że wszyscy nawzajem zaczęliśmy wyceniać swoją pracę za MNIEJSZE pieniądze

    Podsumowując chcąc najprościej to wytłumaczyć:
    (A) ——— (kradzież siły nabywczej + tresura, socjoinżyniernia) = wycena pracy systemowej
    (B)———-(wycena pracy stolarza w ODNIESIENIU do pracy rolnika) = wycena pracy indywidualnej
    (A) x (B) = wycena „rynkowa” pracy indywidualnej w danym systemie

  46. troll polonii said

    45
    Rafal
    To jakies kretactwa nie majace nic wspolnego z rzeczywistoscia.
    Bo rzeczywistosc jest taka, ze Unia Europejska naklada okropne kary finansowe na rolnika za nadprodukcje mleka!!
    Kompletnym idiotyzmem jest porownywanie pracy rolnika do pracy stolarza. Oba zawody wymagaja lat nauki i praktyki.
    Moze jednak latwiej porownac prace i jej wartosc lysego dyrektora banku, lub tepego nepotka CEO i rolnika, i stolarza!.

  47. Re: 46 Troll Polonii

    Przypomnialem sobie, ze w 2002 Roku naprawialem rolnikowi silos z pasza (2 dni pracy). Silos byl dosc mocno pekniety, wiec pracy mialem dosc sporo, a ze odleglosc od mojego domu byla dosc odlegla, to zanocowalem u rolnika hodujacego krowy, swinie, owce i lamy.

    I prosze sobie wyobrazic, ze w 50% rozliczylismy sie w naturze bez zadnego rachunku.
    Tyle ile powiedzialem za wykonanie uslugi w dolarach, tyle dostalem w 50% a drugie 50% otrzymalem w miesie, przetworach i mleku, ze trudno mi bylo zapakowac do mojego Truck’a.
    Te 50% w naturze, gdybym mial zakupic w markecie, wyszloby ze conajmniej 40% musialbym wiecej wydac…

    Jaki wniosek? Ano taki, ze przedstawilem podstawowa operacje, ktora odzwierciedla WOLNY RYNEK… Zleceniodawca uslugi I wykonawca uslugi bez zadnych „posrednikow” I sila rzeczy jakichkolwiek podatkow. No I obaj bylismy zadowoleni.

    Czasami dzwoni do mnie, aby przyjechal I pogadal, wypil „pyfko”, a on, ze da mi „cos” na droge…do domu…

    ===========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  48. troll polonii said

    47
    Jasiek z Toronto
    Poruszyl pan jeszcze jeden wazny moment:
    Koszty zainwestowania w prace.
    Teraz nie dostanie pan pracy jak nie ma wlasnego transportu.
    Niemal na kazdym interview pytaja czy ma pan czym dojechac do pracy.

    Pan musial miec wlasny truck, narzedzia i dosc benzyny, zeby dojechac do pracy.
    Zaplata niekoniecznie musi byc mierzona w pieniadzach.
    Taki wysoki urzedas w nic nie inwestuje i ma jeszcze benzyne oplacana i czesto sluzbowy samochod.
    Zarowno pana dochod jak i rolnika i urzedasa jest obliczany w ‚dudkach’ jakie pan uzyskal z pracy.

    O systemie podatkowym nie wspomne bo mi od razu robi sie niedobrze.

  49. szymon said

    OECD podaje i oecd miedzy innymi jest temu winne.. No to jezeli 10 godzin tygodniowo pracuje mniej, a pieniadze sa liczone czasem to jeszcze dochodzi 140zl roznicy na korzysc np. niemca dziennie x22dni lub niekorzysc polaka. To jest ponad 2000zl mniej/wiecej miesiecznie za sam czas! Ekstra. Podajac zarobki srednie w calosci z miesiaca i nie uwzgledniajac tego mozna sie niezle naciac.

    Biorac pod uwage fakt ze polakom nie ma juz z czego odjąć to trzeba to dodac do salda zachodowi.

    48 – nie jestem zwolennikiem by firma dawala pracownikom samochód/telefon/mieszkanie itp. chyba ze tylko na czas pracy i do jej uzytku, a nie na codzien w prywatnych sprawach.

    To znow jest wyrafinowane wysysanie pieniedzy z nizin spoleczenstwa do góry( wyrafinowane bo niewidzialne) zamykajac pasozytnicze koło przedsiebiorcow i kapitalistow kupujacych wszystko na elektroniczny kredyt i kumulujacych kapitał w tym kregu.

  50. Artykuł jest interesujący ale ma ukryć szarą strefę w EU zachodniej i w Polsce.W USA. W Polsce wschodniej.
    Czy są państwu znane fakty?

    a.Podwójne numery podatkowe w Polsce, w EU zachodniej, w USA? Tak.
    b.Podwójne konta bankowe,nawet w takim samym banku?
    c.Korzyści finansowe z rozliczeń podatkowych w Polsce, w Niemczech, w USA?

    Szczególnie dla ludzi z 2 paszportami.
    Mało zarabiamy(w Polsce)?
    Dużo pracujemy przy cenach zachodnich?

    Kochani,minimum 5 milionów mieszkańców Polski zachodniej,są ubezpieczeni w państwowych kasach chorych,w Niemczech.320-360 Euro,miesięcznie.
    Masz do dyspozycji leki bez opłat w Polsce, leczenie w Niemczech dla siebie i dla całej rodziny.

    5 milionów Polaków brakuje w ZUS, w Polsce 2018 a wydziały skarbowe w Polsce ,jak masz ubezpieczenie w Niemczech, w UK, tracą miliony Euro miesięcznie.Pomijam firmy.

    Mam znajomych, robotników w Polsce,którzy bez problemów żyją tak jak ich koledzy w Niemczech.

    Europa milczy na temat ubezpieczonych Polaków w Niemczech,z Polski zachodniej.
    Tak jak media.
    Jest bieda w Polsce,epidemie,grużlica,szkorbut,leki płatne dla dzieci itd?Tak.
    Sytuacja jest dramatyczna?Tak.
    Czy nastąpią zmiany? Kiedy? Nie wiem.

  51. Re: 50 Marek Lipski

    Zmiany same nastepuja jedynie wprost proporcjonalnie do wieku zycia czlowieka I nie mozna oczekiwac, aby zly czlowiek (zli ludzie) wprowadzali dobre zmiany dla zycia innych ludzi…
    Tak wiec trzeba sie jednak „wysilic” I znalezc dobrych ludzi, by wprowadzali dobre zmiany, a nie czekac I narzekac…
    ======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  52. Premizlaus said

    „(…)statystyczny Polak spędza w pracy znacznie więcej czasu (37 godzin tygodniowo)(…)”

    Kto układał tę statystykę? Jeśli damy standardowy tryb pracy, czyli od poniedziałku do piątku z wolnymi sobotami i niedzielami po 8 godzin, to mamy 40 godzin tygodniowo. Ja pracuję w takiej pracy, gdzie muszę odrabiać przerwę, zatem 8,20 h, czyli tygodniowo wychodzi mi 41 godzin. 37 godzin to już by było dla nas o wiele bardziej luźno.

Sorry, the comment form is closed at this time.