Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Bezpartyjna o Ben Buja Nago Bramaputra
    Maverick o Czy następny będzie Władimir…
    Kwal o Wolne tematy (65 – …
    Bogdan Goczyński o Maseczkowy szwindel
    Marucha o Wolne tematy (65 – …
    Staszek z Przyborowa o Duchowa przestrzeń Polski?
    Lily. o Wolne tematy (65 – …
    Roman o Wolne tematy (65 – …
    Roman o Wolne tematy (65 – …
    PJO o Twórca „Patrioty” nie żyj…
    revers o Wolne tematy (65 – …
    Niedźwiedź o Wolne tematy (65 – …
    revers o Czy następny będzie Władimir…
    Kwatermistrz o Wolne tematy (65 – …
    NICK o Wolne tematy (65 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 525 obserwujących.

Jak naprawdę przegraliśmy pod Legnicą

Posted by Marucha w dniu 2018-04-09 (Poniedziałek)

Na początku kwietnia, dwa narody słowiańskie czczą emblematyczne, a jakże odmienne rocznice.

Chcąc zrozumieć co sprawiło, że słaba i rozbita Ruś (a w zasadzie nawet tylko drobna jej część) – potrafiła 5 kwietnia 1242 r. na Lodowym Cmentarzysku jeziora Pejpus odnieść zwycięstwo nad germańskim, krzyżackim naporem i to ponad półtorej stulecia nim dokonał tego (i to tylko połowicznie…) tak potężny sojusz polsko-litewski – musimy uznać przykrą geopolityczną pomyłkę naszych przodków, którzy 9 kwietnia 1241 r. walczyli nie po tej stronie, co trzeba.

Bitwa pod Legnicą zastępuje niekiedy Polakom naszą absencję podczas wypraw krzyżowych. Bój ten idealnie również pasuje do legendy „Przedmurza…”, wizji ciągłego „ratowania niewdzięcznej Europy”. Ba, Legnica/Liegnitz bywa nawet przywoływana jako przykład… „polsko-niemieckiego braterstwa broni”. Słowem, acz anachroniczna i zakurzona, bitwa jest jakimś tam elementem współczesnej polityki historycznej. Oczywiście – całkowicie błędnie rozumianym i interpretowanym.

Niedoszłe Przedmurze Eurazji

Po pierwsze i przede wszystkim – zauważyć należy, że znaczenie bitwy pod Legnicą było przede wszystkim, a w sumie niemal wyłącznie polskie i regionalne, nieszczególnie zresztą związane z samymi Mongołami.

Klęska przerwała (a jak się okazało – w praktyce uniemożliwiła) realizację programu zjednoczenia ziem polskich na bazie Śląska Henryków, który to projekt z perspektywy wprawdzie mógł wyglądać atrakcyjnie, zatrzymując tę wspaniałą dzielnicę bezpośrednio w obszarze przyszłej Corona Regni Poloniae.

Tyle tylko, że rozwiązanie takie wprowadzałoby Polskę, zapewne trwale – w orbitę bezpośrednich wpływów i zależności niemiecko-czeskich, zaś na polu społeczno-ekonomicznym kierował Polskę w stronę rozwoju klasycznie feudalnego.

Dla Polaków bitwa pod Legnicą oznaczała więc udaremnienie nader wówczas prawdopodobnej, alternatywnej ścieżki rozwoju cywilizacyjnego Polski, a może i jej otoczenia międzynarodowego. Jeszcze bardziej zachodniej, a co za tym idzie niesamodzielnej, marginalizującej i eksploatującej, niż stało się to naszym udziałem (tzn. aż do teraz…).

To nadal jednak kwestie istotne dla nas, dla Niemczyzny, nawet dla organizacji politycznej makroregionu – wciąż jednak nie dla całej Europy.

Banałem byłoby też przypominanie, że tak jak w 1920 r. bolszewicy nie mieli bynajmniej zamiaru podbijać Europy Zachodniej, a w 1944 r. nie szli wcale na Paryż, powstrzymywani tylko przez powstanie warszawskie – tak przeszło 700 lat wcześniej Mongołom ani się śniło moczyć kopyta swych koni w Atlantyku.

W istocie bowiem wodzowie Czyngisa nie mieli początkowo najmniejszego zamiaru najeżdżać, podbijać, czy uzależniać nawet Rusi, a zaatakowali ją wyłącznie jako sojusznika ich prawdziwych przeciwników, Połowców (i to w wyniku niesprowokowanego aktu zdrady w postaci zamordowania posłów wysłanych z propozycją pokoju do……..) – zatem i najazd na Polskę potomków wielkiego Chana był tylko skutkiem rozpoznania w nas narzędzi węgierskich, przeszkadzających Mongołom poprzez ingerowanie w sprawy ruskie i próby rozszerzania strefy wpływów Budy na ziemie chronione przez eurazjatyckie tümeny.

Na marginesie zresztą warto dodać, że jedynym z najsłabiej rozpoznanych i opisanych epizodów polskiego średniowiecza pozostaje popadanie ziem polskich w coraz większą zależność… właśnie od Węgier.

I o ile fakt interwencji czeskich w Polsce, pozyskiwanie przez nich kolejnych ziem, a wreszcie (przeskakując nieco chronologię) sięgnięcie po koronę polską przez Przemyślidów i staranie się o jej odzyskanie przez Luksemburgów jest znane i opisane w polskiej historiografii – o tyle niemal przezroczysta jest dla badaczy dominacja węgierska, nasilająca się już od XIII wieku, potem zamaskowana jako wsparcie starań polskich o zjednoczenie (a nie prosta rywalizacja o wpływy z Czechami), a wreszcie zakończona zawołaniem Andegawenów na tron Polski w XIV wieku, jakby nagle i tak bierni politycznie Polacy mieli dość udawania i męczenia się ze swą suwerennością i z wyraźną ulgą chcieli na swej ziemi obcych władców.

W międzyczasie zaś, to właśnie polityczna podległość ekspansji węgierskiej – ściągnęła na nas wszystkie trzy najazdy tatarskie.

Ruskim szlakiem

Bitwa legnicka była więc nawet nie epizodem historii Europy, dla Polski zaś klęską dotkliwą, jednak nie przez swój wymiar militarny czy polityczny dla aspiracji Piastów śląskich.

Nieszczęście Legnicy polegało nie na tym, że przegraliśmy sam bój, tylko na tym – że w ogóle do niego doszło, a my nie skorzystaliśmy z niepowtarzalnej szansy, jaką geniusz Czyngis Chana stworzył dla naszych wschodnich sąsiadów.

Prawdziwą porażką polską okazało się bowiem, że Mongołowie nie przejawiali chęci do rozciągnięcia swego zwierzchnictwa na ziemie polskie, zaś wśród Piastów nie znalazł się żaden przywódca z wizją równą przenikliwości Aleksandra Newskiego.

Mongołów nie tylko bowiem nie należało prowokować wdając się w węgiersko-ruskie awantury, nie tylko nie należało się przed nimi bronić – ale w dobrze pojmowanym polskim interesie powinno się było ich wezwać, zyskując osłonę przed prawdziwymi wrogami i szansę na bogacenie się i rozwój cywilizacyjny w ramach największego i najnowocześniejszego imperium średniowiecza!

Zamiast zachwycać się, że Krzyżacy (i Templariusze) u boku polskich rycerzy walczyli pod Legnicą – należało we współpracy z Mongołami raz na zawsze pozbyć się groźby germańskiej infiltracji i dominacji nad Polską! Tak, jak Aleksander Newski uczynił to rok później z próbą europeizacji ziem ruskich…

Zważmy, że te księstwa ruskie, które lojalnie współpracowały z Orda – mogły dzięki teku stawiać skuteczny opór niemczyźnie. Te zaś, które chciały się Mongołom wymknąć – wpadały w zależność od Węgier, Polski, wreszcie od Litwy.

Rusi mongolska opieka i organizacja per saldo wyszły nawet na zdrowie, może i nam by więc nie zaszkodziły? Wystarczyło tylko poprosić – Mongołowie, w swej eurazjatyckiej mentalności – mieli bowiem tę cechę, że przychodzili tylko zaproszeni – albo sprowokowani.

Zastanówmy się bowiem. W XIII wieku tak Polska, jak i Ruś wytraciły już impuls pasjonarny, który 250 lat wcześniej pozwolił im na stworzenie własnych państw i ukształtowanie pierwotnej odrębności pre-narodowej.

Czynniki integrujące zaczęły szybko zanikać, zaś (wbrew wizji dziejów Polski rzekomo zupełnie różnych od doświadczeń ruskich) pojawiły się coraz intensywniejsze elementy dezintegracyjne, tendencja do wojen domowych traktowanych już najazdy na obcych, mordy polityczne i przede wszystkim – interwencja zewnętrzna, nie pozwalająca w najmniejszym nawet stopniu traktować naszych Ziem jako istotny choćby lokalnie, a już na pewno nie jako samodzielny podmiot geopolityczny.

Przez następne kilkaset lat Polacy nie będą umieli rozwiązać problemu swego położenia na granicy światów, przy jednoczesnym braku lub odrzucaniu pojawiających się trwałych czynników rozwoju cywilizacyjnego, pozwalających sięgnąć po status imperialny – w naszej sytuacji po prostu nieodzowny do przetrwania.

Tymczasem naszym wschodnim sąsiadom, rywalom i konkurentom, a wreszcie zwycięstwom – udało się to wszystko właśnie dzięki mongolskiej pomocy.

Rosyjska historiografia, a za nią i zachodnia już dawno między bajki włożyły bowiem bajki o „mongolskim jarzmie”, paru otrutych (przeważnie zresztą przez siebie nawzajem) książąt – była to bowiem niewielka cena za uniknięcie losu Bałtów czy rozmycie w innych etnosach.

Miast tego – Ruś zdobyła geopolityczny, tożsamościowy, społeczny i ekonomiczny potencjał, pozwalający w ciągu kolejnych stuleci stworzyć własny superetnos, stając nowoczesnym narodem rosyjskim. Narodem, który od mongolskich sojuszników nauczył się walczyć, organizować państwo, odzyskał pełną pasjonarność i ruszył na Wschód i Południe po status mocarstwowy.

W tym samym zaś czasie alternatywna, zachodnia wizja organizacji Ziem Ruskich, najpierw w postaci płytkiej latynizacji Halicza, a następnie w formie Wielkiego Księstwa Litewskiego rozpraszając się i pogrążając w wewnętrznych sprzecznościach – ostatecznie poniosła klęskę, a wraz z nią – upadły również szanse na tak realizowaną imperialną pozycję Polski.

Fałszywa tożsamość

Dziś szuka się różnych przyczyn czy cząstkowych czynników polskich przegranych na przestrzeni dziejów nie dostrzegając, że odpowiedź jest przede wszystkim tożsamościowa, wynikająca z zaburzenia na linii procesów dziejowych, z wprowadzenia i utrwalenia trwałej nieciągłości i niepokonalnej sprzeczności między polską pozycją geopolityczną, tradycją i charakterem naszego narodu – a imprintowanymi nam wyborami stricte politycznymi i ideologicznymi.

Mówiąc prościej, do głębi jaźni wschodni, słowiański, eurazjatycki naród uparł się ścigać Zachód, stając igraszką interesów gwelfickich, cesarskich, habsburskich, germańskich, z echem jeszcze odleglejszych od naszych spraw rozgrywek świata Zachodu.

To opacznie rozumiana, naśladowcza, odtwórcza i deklaratywna „łacińskość”, a następnie już wprost indukowane niczym paranoje „europejskość” i „atlantyzm” doprowadziły Polaków do obecnej, nader marnej kondycji.

A ocalić nas, a przynajmniej dać szansę – mogły dać wyśmiewane i oskarżane „bizantyjskość” i „turanizm”, będące w istocie i naszym naturalnym środowiskiem i stanem świadomości, odrzucanymi jednak, zapominanym i celowo ukrywanym przed polskością.

A wystarczyło 777 lat temu zmienić strony pod Legnicą.

Konrad Rękas
Dziennikarz chełmskiej i lubelskiej prasy regionalnej, doradca rolniczych związków zawodowych – ZZR „Ojczyzna” i OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych. Wiceprezes Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych. Prezes Powiernictwa Kresowego.
Autor Prawicy.net miesiąca stycznia 2013

http://prawica.net

Komentarzy 41 do “Jak naprawdę przegraliśmy pod Legnicą”

  1. Szmulko said

    Mongołowie to ówczesne ISIS_ DAESH_ALKAIDA_”Państwo Islamskie” itp wynajęte przez Wenecjan – Fenicjan

    ——-
    Aha…
    Admin

  2. Maverick said

    Genghis Khan prawdopodobnie by zawojował całą Europę, tylko dlatego że dowodzący jego armią przywódcy dostali rozkazy powrotu, w celu wybrania jego następcy.

  3. Maverick said

    Polacy nawet nie wiedzą skąd się wzięła tradycja Lajkonika w Krakowie, ci co przeżyli pogrom mongolski, wyrażali swój podziw dla jeźdźców i uważali że byli zrośnięci z koniem.

  4. JMP said

    Nie znam i może nie rozumiem historii aż tak dobrze, żeby w pełni ocenić, ile racji ma pan Rekas, wiem tylko tyle, że niemal bezkrytyczne zapatrzenie naszego narodu na przeciągu stuleci na tzw. „Zachód” nigdy nam nie wyszło na dobre. Już prawie 200 lat temu Słowacki napisał: „O Polsko, Ciebie błyskotkami łudzą, pawiem narodów byłaś i papugą a teraz jesteś służebnicą cudzą”. Niewiele, jeśli cokolwiek, zmieniło się od tamtego czasu. Wydaje mi się, że jeśli chodzi o Rusinow, Rosjan czy jakby ich nie nazywać duże znaczenie dla ich przetrwania i utrzymania państwowości miała odrębność religijna i postawa kleru, mające ogromne znaczenie zwłaszcza w dawniejszych czasach.

  5. Urlyk von Jungingen said

    Leczenie dżumy cholerą.

  6. Urlyk von Jungingen said

    @3 I dobrze strzelali z łuku, co zapisano w hejnale mariackim.

  7. global33 said

    Naga PRAWDA🤤🤤🤤zawarta jest w tym opisie o mongolach. Mongolowie to dzisiejsi Rosjanie az do morza czarnego. Umia walczyco swoje prawa i swoj status tak dzielnie jak Mongolowie 🤤a Polacy??? Non stop sa pod czyims zaborem ! I non stop placa „odszkodowania” i reperacje za ….polskie obozy zaglady😢😭

  8. narozniak said

    …Rosyjska historiografia, a za nią i zachodnia już dawno między bajki włożyły bowiem bajki o „mongolskim jarzmie”…

    Refren w popularnej piosence (Niebo słowian) :

    Нас точит семя орды,
    Нас гнёт ярмо басурман,
    Но в наших венах кипит небо славян!
    И от Чудских берегов
    До ледяной Колымы
    Всё это наша земля, всё это мы!

    Jak widzimy Złota Orda odcisnęła piętno w popkulturze, zatem nie jestem pewien czy autor ma rację.

    Pozatym nie wspomniano tu o bardzo ważnym czynniku jakim wówczas było państwo kościelne. Trzeba pamiętać że wtedy wszystkie wojny były pod hasłem „w imię Boga” i obowiązkowo należało gromić niewiernych, a sojusz z bisurmanami przypuszczam że był równoznaczny z klątwą papieską.

  9. Błąd spod Legnicy został w 1683r. powtórzony pod Wiedniem.
    Żydowski Watykan tryknął gojów głowami – i teraz mamy to, co mamy…

  10. Akuku said

    Żałosne jęki rusofilów. Mam kilka prostych pytań:
    1) A jak to się stało, że Iwan Groźny był wasalem Londynu?
    2) Jak to się stało, że w Moskwie przez wieki panowała dynastia niemieckie i samą Rosję nazywano „germańskim państwem dla słowiańskich niewolników”?
    3) Dlaczego Rosja popierała masońską Północ przeciwko chrześcijańskiemu Południu w wojnie secesyjnej w USA – podpowiem, chodziło o duży kredyt od domu Rotschyldów…
    4) Dlaczego „bohaterska” Rosja została podbita przez Lenina w dwa tygodnie?
    5) Dlaczego banki amerykańskie pompowały kosmiczną kasę w utrzymaniu przy życiu ekonomii CCCP w latach 20-30 XX w.? Że tylko wspomnę, kto wybudował fabrykę ciężarówek nad Kamą, tzw. Kamazów? Czy aby nie pewna firma z Detroit?
    6) Skąd Rosja wzięło broń atomową? – wynalazł ją radziecki uczony Władimir Atomow, he, he

    Ale to wszystko nic. Wkrótce Rosja przyłączy się do swojej ukochanej Azji…

  11. Akuku said

    A ile była warta mądrość ruskich książątek to najlepiej widać było w bitwie pod Kałką – wstydliwie przemilczana w ruskiej historiografii

  12. leo69 said

    ad 10 – Rosja nie została podbita w 2 tygodnie przez lenina. Zapomina pan o Wojnie Domowej cytat z WP ” Ofiary skutków rewolucji październikowej, czyli trwającej od jesieni 1917 roku aż do jesieni 1922 wojny domowej, ocenia się na około 15 mln istnień, czyli więcej niż cała I wojna światowa. Około 8–9 mln to ofiary głodu, chorób, 3–4 mln to ofiary egzekucji i pacyfikacji ludności cywilnej przez Armię Czerwoną, Czeka i Kombiedy. Około 800 tys. zabitych czerwonogwardzistów i czerwonoarmistów i około 500 tys. zabitych białogwardzistów ”

    ——
    Najlepiej nie dyskutować z gnojarstwem.
    Admin

  13. JerzyS said

  14. Graf said

    Ciekawe co by papież powiedzial gdyby polacy staneli po drugiej stronie.

  15. jello said

    Ad.10 i 11! W pełni się z Panem zgadzam! Bardzo rzadko tutaj zaglądam, jednak zawsze jak wchodzę do „gajowego”, to śmierdzi rusofilią na kilometr!

  16. Boydar said

    Dzisiaj kopać ruskiego człowieka łatwo; jak za to samo Gajowy Marucha napierdala naszych, to lament pod Niebiosa.

  17. Jooma said

    Polska byla krajem CHRZESCIJANSKIM i nie miela mozliwosci ani religijnej ani kulturowej by sprzymierzyc sie z bisurmanami – bardzo glupie wywody!
    Rus prawoslawna pod zarzadem Bizancjum zostala zmuszona do mniejszego zla bo dobrego wyjscia wtedy nie bylo!

  18. cedric said

    Niedaleko Głogów

    http://humulus-humulus.blogspot.com/search/label/Obrona%20Głogowa%201109

    inne teksty na tym blogu – tez interesujace

  19. Marucha said

    Żydopolactwo nie może strawić nikogo, kto nie dołącza się do ichniego jazgotu w kierunku Rosji.
    Plugawe prymitywy, śmierdzące na pół przetrawionym czosnkiem.

    A pierdolenie, że Rosjanie to Mongoły, mogło się narodzić tylko w takich żydopolackich mózgownicach.

  20. NICK said

    „Polaki” już są gotowi zdechnąć w armatach wycelowanych w Rosję.
    Imć Gajowy.

  21. ale brednie …
    Jedyną przyczyną, dla której mongołowie nie zawojowali ówczesnej Polski to fakt, iż brakowało im stepu. W lesie konie nie da się wykarmić, a oni potrzebowali +/- 30 konie na jednego (!) wojownika.
    Także fakt, iż zaprzestali ataków na ~100 lat wypływa z faktu załamania się Imperium mongołów a nie z dobroci serca.

    Tymczasem Olek Newski nie różnił się niczym od naszego Olka Kwaśnego – sprzedajna szumowina, która bez problemu sprzedawała chrześcijańskich chłopów satanistom mongolskim (buddyzm i szamanizm w jednym) i łupiła poddanych podatkami.

    Chwalenie Stalina da się przełknąć, chwalenia Olka Newskiego naprawdę nie ma jak umotywować.

  22. AlexSailor said

    @Akuku

    Rusofilia odbiera jasne widzenie rzeczy, jak każda miłość (lub nienawiść – ta jeszcze bardziej – patrz rusofobia).
    Potęga Rosji, a w zasadzie Księstwa Moskiewskiego (olbrzymiego terytorialnie) przemianowanego na Rosję,
    zaczyna się od wyzwolenia jej przez polskie wojska po bitwie pod Kłuszynem.
    No, wyzwolenie to było podobne temu w 1944r. Polski przez wojska radzieckie, a może jeszcze bardziej dotkliwe, a na pewno znaczenie głupsze.

    W ogóle, zajęcie Kremla odbyło się tak mimochodem, a wiadomo, że zabicie mima mimochodem przynosi pecha.
    Rzecz w tym, że cała wojna ze Szwedem i Moskwą (to jest za stojącą za nimi Anglią – ci to potrafią), była o port w Parnawie wieńczący szlak handlowy z Chin, Turcji, przez Morze Czarne i polski port na Krymie (Kffę – dziś Teodozję), aż do Parnawy.

    Niestety, zanim polskie wojska doszły do Parnawy, by ją bronić, ta została zajęta przez Szwedów.
    Wówczas w stylu „cóś trza robić” zajęty został Kreml i poddany rabunkowi z okupacją.
    Zamiast opiece i rządom humanitarnego prawa.
    Dość dodać, że nasi dzielni katoliccy rycerze wpadli do świątyni, gdzie znaleźli złotą figurę Pana Jezusa naturalnej wielkości,
    pozostałą z całej kolekcji figur 12 apostołów.
    Tak zgłupieli, że rozum im odebrało tak, że posiekali ją szablami w celu pozyskania złota.

    No i w zasadzie to już był koniec.

    Jak pisze G.Braun, gdyby tąż figurę zamiast zniszczyć pokazali w procesji ludowi Moskwy i bojarom, gdybyż zamiast rabować nędzne resztki po
    opryczninie i gwałcić nie tylko dziewki służebne, chłopki i córki bojarów, ale nawet ich zony na oczach mężów,
    (debile – starożytne prawo określa to jako straszliwy grzech) zachowywali się jako tako, to w porównaniu z rządami Anglików,
    byliby noszeni na rękach, a może i kler prawosławny by się do Rzymu przyłączył zachowując swoją pozycję.

    No ale stało się.

    Pod wybitnymi rządami kretynów Moskwa zaczęła głodować, aż w końcu obca agentura ochłonęła i podburzyła miejscowych do
    wygnania kretynów z Moskwy.
    Zamieniając zwycięstwo i szansę na dominacje Polski w Europie, na wieczne zatargi i niesnaski na wschodniej granicy.
    Zwieńczone wymuszoną zgodą Rosji na rozbiory Rzeczypospolitej.

  23. Ale dlaczego? said

    Nie jestem mocny z historii, ale niby dlaczego Mongołowie nie mieli by zająć Europy, jeśli by to było możliwe???
    Nie po to rozszerzali szablą swe imperium, by w pewnym momencie stwierdzić, że dalej już nie będą podbijać.

    I co do wojny 1920.
    To była wojna bolszewików o wprowadzenie KOMUNIZMU w całej Europie i na świecie.
    Jakby autor nie znał międzynarodówki:
    https://pl.wikisource.org/wiki/Mi%C4%99dzynarod%C3%B3wka
    I o niej:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzynarod%C3%B3wka_(pie%C5%9B%C5%84)

  24. Ale dlaczego? said

    http://nowahistoria.interia.pl/ii-rzeczpospolita/news-przyczyny-wojny-polsko-bolszewickiej-w-1919-roku,nId,2247720
    https://superhistoria.pl/dwudziestolecie-miedzywojenne/wojna-polsko-bolszewicka/38590/Wojna-prewencyjna-Pilsudskiego.html

  25. Sebastian said

    o tu też piszą o bitwie pod Legnicą

    http://www.liegnitz.pl/index.php?OBJ/877

  26. AlexSailor said

    A tak w ogóle, to autor pisze brednie, jak zauważył szanowny Pan bernard Korzeniewicz.
    W zasadzie stawia wszystko na głowie.

  27. Szanowny Pan Konrad Rękas sygnalizuje:
    z Rosją czy bez Rosji?Tak ja to odczytałem.
    Nie mam nic przeciw ładnym Rosjankom.Mają cholerny temperament.
    Specjalnie pomijam temat „Legnicę”.
    Pytanie.

    Z Watykanem czy z Prawosławiem(Cyryl-Metody).
    Niech każdy sam zadecyduje.
    Dlaczego?

    Ten „każdy” w Polsce,wie ,że od 89 roku Mosad w Polsce decyduje i trwają gigantyczne przygotowania,do najazdu żydów do Polski.
    (Złoża w Polsce,w Rosji).Wraz z bombami atomowymi.

    Izraelowi grożą epidemie dlatego w roku 2018 polscy „politycy” w Polsce, to są tylko marionetki Mosadu i Imperium Americana.

    Imperium Americana. posiada całkowitą kontrolę nad Europą zachodnią.Kontroluje Interpol wraz z UK. Nawet Niemcy nie mają takich praw.
    W samym Parlamencie EU,tylko system Microsoft dominuje i jest tylko jedynym systemem,software.
    Bill Gate,decyduje, kontroluje i się śmieje.Z 500 milionów mieszkańców Europy.

    Oni, Imperium Americana.wraz z dodatkowym,ale żydowskim(Rabini) parlamentem, stworzyli kolonię Europa.

    UK i Francja,pomimo bomb atomowych nie mają swoich systemów,własnych,dobrych programów..software.Muszą wykonywać rozkazy Imperium Americana.Kto jest przeciw lub aktywnie krytykuje ….siedzi łub zostanie posadzony.Nie wystarcza ostrzeżenie?Wyrok śmierci.

    Mamy terror Imperium Americana made in Izrael.

    Przecież również politycy w USA nie mają szans.

    Mam nadzieję że Rosja,jej administracja uratuje Europę i Polskę.Z Watykanem?Sorry jako radykalny katolik,nawet z sympatią dla Mormonów(Rodzina),wiem,że prawosławie, jest wyjątkowo przyjazne i bardziej słowiańskie.
    Niech każdy sam decyduje.

    Dla krytyków polecam…Niemcy wschodnie ,i wykopaliska,potwierdzające pochodzenie Słowian.Znacznie , wcześniej przed 966 rokiem.
    Ostatnio nawet ARD w Niemczech(stacja telewizyjna),przedstawia niesamowite programy dokumantarne od pochodzeniu Drezna,Berlina itd.

    Przyjdą,przyłożą pistolet do głowy i zapytają Watykan,Imperium Americana. czy też Rosja?

    Niech każdy sam decyduje o swoim życiu.

    Chiny już zadecydowali a populacja Chin, przez cały czas wzrasta i wzrasta…..Oni mają szczęście, pomimo polityki 1-2 dziecka.

    Pytam.
    Z USA czy z Rosją?Z USA czy z Chinami?
    Przypominam.Polacy tak jak mieszkańcy Europy zachodniej,mogą wg Imperium Americana zginąć.

    500 milionów skazanych na śmierć w Europie, przez klany miliarderów w USA,czeka?
    Czy to jest fikcja? Nie.

    Imperium Americana. nie ma już empatii (klany milarderów)nad mieszkańcami Europy.Imperium Americana. nawet jest w stanie, 2 miliony żołnierzy US Army zabić.Dla zysków.Im wystarczy Ameryka Południowa .Po prostu bliżej dla całkowitej kontroli.

    Wielka Brytania jest już tylko państewkiem bez znaczenia(Kanada, Australła, Nowa Zelandia)pod całkowitą kontrolą klanów Imperium Americana.

    Cholernie smutna sytuacja…..

  28. Inkwizytor said

    re 10

    Odpowiem tobie głupi chuju na pytanie dotyczace broni atomowej 🙂

    Otóż sowieckie żydostwo liczyło się z tym, ze Rosjanie wg żydów „rosyjscy szowiniści” są zagrożeniem dla żydowskiej władzy w ZSRR, zatem chazarzy z USA wsparli swoich ziomali w Sowietach co dawało im od razu przewagę nad armią złożoną z rosyjskich chłopów. Komitet Broni Atomowej ZSRR był w rekach chazara Wawrzyńca Berii. Rosję uratował i zmienił bieg historii świata rosyjski chłop, marszałek Grigorij Żukow wykańczając chazarskiego śmiecia Brerię w czerwcu 1953 roku. To tyle głupi chuju

  29. Zenon K. said

    Ad.22 Żadni tam „polscy rycerze”, tylko szumowiny. nie posąg Jezusa, tylko złotą rzeźbę Buddy (którą określili jako: „złota baba”, a którą porąbali i schowali w juki) podczas Wielkiej Smuty, kiedy pojechali kąpać konie w Morzu Białym. Rzecz działa się na terenach opanowanych przez tzw. Białą Ordę, gdzie wyznawano m.in. buddyzm.
    Kaffa chyba nigdy nie była polska, co najwyżej należała do polskiego lennika.
    Fakt, żołnierze RON zachowywali się tam jak bydło- kiedy tylko wyjechał Żółkiewski, który zbyt swawolnych palił na stosach, obcinał im ręce itd. Podobno wydał wyrok na jakiegoś towarzysza, za wymierzenie policzka popowi bez żadnego powodu. Łaskę ocalenia życia zawdzięczał ów polski bydlak wstawiennictwu moskiewskich hierarchów duchownych.
    Jednocześnie Moskwianie od początku robili swoje- co dzień polsko-litewska załoga topiła przemytników, usiłujących wwieźć ukrytą na wozach broń. Bardzo dużo broni.
    Nie było szans na żadną „unię” z Moskwą. Bez niczyjej winy- przepaść kulturowa była zbyt wielka. Moskwę gorszyły nawet tańce, jakie Polacy urządzili na Kremlu jako dodatek do uczty. Pamiętać należy, że Rosja graniczyła z samymi barbarzyńcami i mieli jaki taki stały kontakt ze Szwecją- kraikiem bardzo podrzędnym w ich mniemaniu. Swą kulturę traktowali jako jedynie możliwą do zaakceptowania i najwyższą. Polak był dla nich dobry jako stolarz, czy rzeźbiarz, który pod ruskie dyktando miał upiększać Carskie Sioło, ale na tym koniec. Najwięcej oleju w głowie miał Zygmunt III Waza, który mrzonki o unii i czapkę Monomacha traktował jako instrument, pozwalający przedłużyć oblężenie Smoleńska.

  30. NICK said

    Wreszcie Pan wraca.
    Zenonie K.

  31. Zenon K. said

    A artykuł słaby i dość tendencyjny. Dominacja węgierska? A może korzyść z istnienia zjednoczonej Polski, jako własnego sojusznika, zamykającego w kleszczach potężne wtedy Królestwo Czech? Czego zażądał dla siebie Karol Robert, król Węgier za pomoc udzielaną Władysławowi kujawskiemu? Nota bene „śląski” wariant zjednoczenia Polski odrodził się 50 lat później i miał sporą szansę na realizację- nie udał się tylko dlatego, że dość niespodziewanie zmarł Henryk IV Prawy, rywal późniejszego króla, Władysława I Niezłomnego (przez złośliwców zwanego Łokietkiem). Mongołowie najechaliby i tak- to był najazd debuszujący, mający sparaliżować ewentualną pomoc. Nie tylko polską- mongolskie forpoczty doszły aż pod Wenecję.

  32. Zenon K. said

    Re:30 Jestem codziennie, choć ostatnio rzadko biorę udział w dyskusji.

  33. NICK said

    Rozumiem. „dyskusję”.
    Wie Pan.
    Ech. Wie.
    Aaaa tam.

  34. Archer said

    Czytam teksty tego Rękasa z ciekawością bo w większości dobrze pisze, ale teraz przesadził. Jaką to Mongołowie nieśli „wysoką cywilizację” oprócz wojowania, na której można by się wzorować? Ruś Kijowska została przez Mongołów zniszczona. Inne księstwa Ruskie musiały płacić haracz Mongołom, a później Tatarom, co przypłacili wielowiekowym zacofaniem. Ja tam wolę mimo wszystko żyć w kraju który jest podległy i dostatni, niż w kraju niepodległym i zapóźnionym cywilizacyjnie. Tak samo wolałbym żyć jako prosty chłop czy robotnik w zaborze pruskim, niż w zaborze rosyjskim. Wolałbym też żyć w powojennej RFN okupowanej przez 3 kraje, niż w niepodległej Korei Północnej, czy ZSRR.

  35. Boydar said

    Panie Archer, nie chcę wkładać Panu nic w usta, ale to Pan przecież sam napisał – „tu i teraz”. Poza tym, dla zrealizowania Pańskiego „tu i teraz” potrzeba bardzo specyficznego charakteru. Choć trudno zaprzeczyć że w ciągu ostatnich kilku wieków ogromnie popularnego.

    Mam nadzieję, że Pana nie obrażam.

  36. Sebastian said

    Panie Archer, Adam i Ewa żyli w raju też jak domniemam wg Pana zacofanym cywilizacyjnie.

  37. Sowa said

    „To opacznie rozumiana, naśladowcza, odtwórcza i deklaratywna „łacińskość”, a następnie już wprost indukowane niczym paranoje „europejskość” i „atlantyzm” doprowadziły Polaków do obecnej, nader marnej kondycji.”

    Rozpoczął Mieszko, chrztem, przyjmując łacińskość i odrzucając obrządek słowiański. Potem poszło z góry – kompleks wobec „lepszej” części europy. Ta zabawa w doganianie zachodu trwa już ponad 1000 lat. Z opłakanymi skutkami.

  38. Marucha said

    Re 37:
    Panie Sowa,
    Projekt Mieszka I pod nazwą „Polska” przetrwał ponad 1000 lat, więc proszę ręce precz od niego.
    Polaków nie zgubiła ta czy inna wiara albo obrządek – Polaków zgubiła własna bezdenna głupota przedziwnie połączona z przekonaniem o własnej doskonałości.
    Mają to, na co zasłużyli.

  39. NICK said

    Przetrwa tylko PRAWDA.

  40. Zenon K. said

    Ad:38 Może należałoby nakierować pana Sowę na „Teorię Grunwaldu” Feliksa Konecznego, żeby mógł sobie uzmysłowić, że Polska potrafiła samodzielnie zmienić na lepsze całą cywilizację łacińską?

  41. Boydar said

    To już lepszego uzasadnienia wyroku być nie mogło (40)

Sorry, the comment form is closed at this time.