Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Tajemnica Poczwórna

Posted by Marucha w dniu 2018-05-07 (Poniedziałek)

Nie, wiem, nie pamiętam, nie jest rolą premiera zajmowanie się sprawami logistyki – takie rewelacje można było usłyszeć z ust byłego premiera Donalda Tuska, którego mocna dłoń Naszej Złotej Pani w jednej chwili przeniosła na europejskie salony w charakterze przewodniczącego Rady Europejskiej, której posiedzenia może otwierać, a potem zamykać.

Za to dostaje wynagrodzenie siedmiokrotnie przewyższające uposażenie polskiego premiera, a przecież ten awans to nie jest ostatnie słowo, bo w perspektywie rysuje się powrót do Warszawy na białym koniu, na stanowisko tubylczego prezydenta.

Wprawdzie rządowa telewizja zapewnia, że Donald Tusk przegrałby takie wybory nawet z panem Andrzejem Dudą, ale warto przypomnieć, że i Bronisław Komorowski sam święcie wierzył, że nie ma z kim przegrać, w czym zresztą był upewniany przez samego pana redaktora Michnika, no a potem co? A pół roku później przegrał sromotnie i to z kim? Z panem Andrzejem Dudą, o którym rok wcześniej nikt w Polsce nie słyszał, jako o polityku samodzielnym.

„Fortuna kołem się toczy i pysznych poniża” – mawiał książę Jeremi Wiśniowiecki, więc trochę pokory nikomu by nie zaszkodziło, zwłaszcza teraz, gdy Nasza Złota Pani najwyraźniej odzyskuje w naszym bantustanie wpływy, chwilowo utracone zarówno na skutek powrotu Amerykanów do aktywnej polityki w Europie Środkowo-Wschodniej w roku 2013, jak i zachwiania się niemieckiego przywództwa w momencie apogeum kryzysu migracyjnego.

Najlepszą tego ilustracją jest ultimatum, jakie postawił Polsce niemiecki owczarek Franciszek Timmermans: rezygnacja ze skargi nadzwyczajnej do Sądu Najwyższego, pozostawienie na stanowisku I prezesa SN pani Małgorzaty Gersdorf dopóki Nasza Złota Pani nie znajdzie jakiegoś innego folksdojcza na jej miejsce, no i uchylenie zasady przewidującej przechodzenie 65-letnich sędziów SN w stan spoczynku.

Jestem pewien, że ani wobec Francji, ani wobec Włoch, ani nawet wobec Hiszpanii, niemiecki owczarek do takiego zuchwalstwa by się nie posunął, no, ale tamte państwa mimo wszystko cieszą się jakąś reputacją, podczas gdy nasz bantustan… – szkoda gadać! [Gajowy wyraża to wulgarnie, mówiąc iż Państwo Polskie to kupa gnoju – admin]

Przesłuchanie Donalda Tuska przed niezawisłym sądem w Warszawie było znakomitą tego ilustracją nie tylko dlatego, że niezawisły sąd czujnie uchylał wszystkie kłopotliwe dla świadka Tuska pytania, najwyraźniej mając świadomość, że skoro cieszy się on protekcją Naszej Złotej Pani, to zbytnia dociekliwość nie jest tu wskazana, nie tylko dlatego, że pełnomocnicy oskarżycieli też zachowywali się wobec świadka taktownie, ale przede wszystkim dlatego, że mimo 6-godzinnego przesłuchania nie dowiedzieliśmy się nawet tego, jaki charakter miał wyjazd, to znaczy – wylot prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Katynia: czy była to oficjalna wizyta państwowa, czy też improwizowana wycieczka, czy może jeszcze coś innego – ani nawet – kto podjął decyzję o zastosowaniu konwencji chicagowskiej do badania katastrofy smoleńskiej.

Pamiętamy wszak, że Donald Tusk, jeszcze jako premier, nie potrafił na to proste pytanie odpowiedzieć, a wieść gminna głosiła, że decyzję tę podjęła „trójka NKWD” z której tylko premier Tusk był konstytucyjnym członkiem Rady Ministrów, bo pozostali jej uczestnicy w osobie pana Grasia i pana Arabskiego, byli tytułowani ministrami tylko przez grzeczność.

W ten sposób do Pierwszej Tajemnicy Smoleńskiej, dotyczącej przyczyny katastrofy, dochodzą jeszcze te dwie. Zgodnie z rzymską zasadą, że omne trinum perfectum, co się wykłada, że wszystko co potrójne – jest doskonałe – Potrójna Tajemnica Smoleńska znakomicie nadaje się na fundament kultu, który zresztą na naszych oczach nie tylko powstaje, ale i obrasta ceremoniałem.

Niezależnie od tego, zeznania Donalda Tuska przed warszawskim niezawisłym sądem, całkowicie potwierdzają moją wcześniejszą teorię spiskową, według której prawdziwym programem Platformy Obywatelskiej było odwdzięczenie się starym kiejkutom za wystruganie tych wszystkich dygnitarzy z banana. Dlatego też PO nigdy nie wiedziała, jaki naprawdę ma program, bo o tym decydowały stare kiejkuty, często dosłownie z godziny na godzinę.

Znakomitą tego ilustracją była audycja radiowa z udziałem ówczesnego ministra sportu pana Drzewieckiego, który w aferze hazardowej objawił się obok „Zbycha” i „Rycha”, jako „Miro”. Otóż podczas tej audycji pan minister Drzewiecki pod niebiosa wychwalał niejakiego pana Borowskiego, jaki mądry, jaki uczciwy, jaki operatywny – i tak dalej. Cóż z tego, skoro jeszcze tego samego dnia, tylko kilka godzin później, odlatując na olimpiadę do Pekinu, pan minister Drzewiecki odczytał dziennikarzom pismo, dymisjonujące tegoż pana Borowskiego? Najwyraźniej jakiś stary kiejkut zaspał i rozkaz zdymisjonowania pana Borowskiego doręczył ministrowi Drzewieckiemu w ostatniej chwili („wiecie, rozumiecie, Drzewiecki, macie tu papierek do odczytania i nic nie kombinujcie, bo z tego wynikną tylko zgryzoty, a my będziemy musieli wam przypomnieć, skąd wyrastają wam nogi”) i stąd takie zamieszanie.

Warto takie rzeczy przypominać młodszym analitykom politycznej sceny, którzy nie mogą nadziwić się bezradności programowej Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. Najwyraźniej stare kiejkuty są dzisiaj rozdarte między lojalnością wobec Naszej Złotej Pani, wobec CIA, no i oczywiście – wobec Żydów, którzy właśnie finalizują 30-letni plan obrabowania Polski i szykują się do jej okupowania. Bo nikt chyba nie ma złudzeń, że zmuszenie Polski do realizacji żydowskich roszczeń majątkowych, które nowojorska Organizacja Restytucji Mienia Żydowskiego w liście do Ministerstwa Sprawiedliwości w Warszawie oszacowała na bilion złotych, czyli ponad 300 miliardów dolarów – że realizacja takich roszczeń nie jest równoznaczna z żydowską okupacją Polski?

A właśnie w dzień, gdy piszę ten felieton, tzn. 24 kwietnia, w Izbie Reprezentantów Kongresu USA w Waszyngtonie odbędzie się głosowanie nad ustawą nr S447, która daje administracji amerykańskiej nie tylko możliwość wywierania na Polskę różnorakich nacisków w tej sprawie, ale również przesądza o konieczności wyodrębnienia na terenie Polski tzw. „własności bezdziedzicznej” i oddania jej w zarząd jakiemuś żydowskiemu gremium. To oznacza żydowską okupację Polski, a okoliczność, że nie tylko Naczelnik Państwa Jarosław Kaczyński, nie tylko prezydent Andrzej Duda, nie tylko premier Mateusz Morawiecki, ale także bawiący aktualnie w Waszyngtonie wicepremier Jarosław Gowin i wicemarszałek Senatu Adam Bielan, ani słowem się na ten temat nie ośmielili zająknąć, tylko rozwodzili się nad korzyściami z otwarcia w Waszyngtonie Polskiej Izby Handlowej, utwierdza mnie w podejrzeniach o zdradę stanu.

Czym jeszcze zamierzają handlować, skoro właśnie przehandlowali całą Polskę – Bóg jeden wie – pewnie będą frymarczyć sami sobą? To jest kolejna, już Czwarta Tajemnica. No to jakiż program w tej sytuacji ma mieć Platforma Obywatelska, czy Nowoczesna? Już tylko decyzję, którą Volkslistę podpisać, a o całej reszcie zdecyduje już kto inny.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Komentarzy 10 to “Tajemnica Poczwórna”

  1. jazmig said

    Nie ma żadnej tajemnicy smoleńskiej. Wizyta Kaczyńskiego w Katyniu była wizytą nieoficjalną, a de facto początkiem jego kampanii wyborczej. Samolot rozbili polscy piloci, łamiąc wcześniej wszelkie możliwe przepisy bezpieczeństwa lotów.

  2. NICK said

    gówno prawda.
    Jaz-Mig.

  3. stanislawp said

    Jazmig said
    2018-05-07 (Poniedziałek) @ 18:56:12
    Nie ma żadnej tajemnicy smoleńskiej. Wizyta Kaczyńskiego w Katyniu była wizytą nieoficjalną, a de facto początkiem jego kampanii wyborczej. Samolot rozbili polscy piloci, łamiąc wcześniej wszelkie możliwe przepisy bezpieczeństwa lotów.
    ==============
    re
    Podobnie jak ty w Ameryce rząd zwalił całą winę za 9/11 2001 na pastuchów wielbłądów..
    W Oficjalnym Raporcie 9/11 2001 nie dowiesz się jaki to pocisk rozwalił najlepiej strzeżony bunkier świata czyli Pentagon… rozwalił i zniknął..
    Obywatele muszą wierzyć (innej opcji w Ameryce już nie ma… nie można poidwarzać oficjalnych decyzji rządu), więc muszą wierzyć, że paliwo stopiło 250 tys ton stali w każdym wieżowcu w jedną godzinkę plus bez paliwa stopił się jeszcze trzeci wieżowiec o godz 17, 2o wtc7,
    obywatele muszą wierzyć że środek budynku wtc6 sam wyparował, a samnolot który się niby rozbił w polu rolnika w Pennsylvanii, wpad do szybu kopalni i tam siedzi…
    O tyle ofiary Smoleńska są w lepszej sytuacji, że są po nich groby dla rodzin na Dzień Zaduszny..

  4. walerianda said

    Obym ja nie zadecydował za nawróconego p. Michałkiewicza. Zapomniał, że nawróconym można tylko wybaczyć ale ujadać nawet pro publico nie powinni.

  5. Czesław Wycech said

    Czy którykolwiek z żyjących/mieszkających w Polsce Żydów kiedykolwiek/jakkolwiek protestował przeciwko hucpie z tzw „mieniem bezwypadkowym”? Nie widzę, nie słyszę.

  6. NC said

    „…z udziałem ówczesnego ministra sportu pana Drzewieckiego, który w aferze hazardowej objawił się obok „Zbycha” i „Rycha”, jako „Miro”. Otóż podczas tej audycji pan minister Drzewiecki pod niebiosa wychwalał niejakiego pana Borowskiego, jaki mądry, jaki uczciwy, jaki operatywny – i tak dalej. Cóż z tego, skoro jeszcze tego samego dnia, tylko kilka godzin później, odlatując na olimpiadę do Pekinu, pan minister Drzewiecki odczytał dziennikarzom pismo, dymisjonujące tegoż pana Borowskiego? ”

    Pan minister Drzewiecki, obecnie znowu „Miro”, zamieszkał sobie w domku kupionym na Florydzie za ukradzione w Polsce pieniądze, a za sąsiadów ma podobnych sobie ubeckich złodziejaszków, którzy także nawiali z Polski z ukradzioną kasą.

    Nie rozumiem tylko, dlaczego nawiali?
    Bo to, że PiS-owski rząd nie występuje do USA o ekstradycję złodzieji wcale mnie nie dziwi.

  7. Lily said

    Czy prawda jest?,ze miala to byc pierwsza
    wizyta Lecha K w Katyniu,po tym jak spadla
    mu popularnosc po podpiasniu Traktatu lisbonskiego,ktorym to pozbawil Polske suwerennosci.
    Jak by nie Kaczynscy,Polska wygladala by
    inaczej.Jak ?,niech kazdy sam sobie odpowie .

  8. NICK said

    Smoleńsk JEST światową w randze pieczenią.
    Kalksteiny to pacynki.
    W tym obecny „naczelnik”.
    Jak i poprzedni. „naczelnik”. Naczelnicy nie leżą obok siebie. Na żadnym żydowskim Wawelu. Spotkają się wedle cyrografu. Poniżej bram czyśćca.
    Lily.

    Imć Guła widzi?

  9. Birton said

    Panie Gajowy – Państwo Polskie to my – Polacy- a nie polskojęzyczna, żydowska wierchuszka

    ——–
    Bez wątpienia.
    Tylko ja nie wiem, gdzie szukać tych „MY”.
    Zalewa nas żydostwo. Nie tylko żydowskie, ale i autentyczne polskie gudłajstwo.
    Admin

  10. „Z chwilą, gdy uświadomiliśmy sobie metodę penetracji tajnego Antykościoła, i gdy tu i ówdzie, wydaje się nam, iż dostrzegliśmy jej ślady, duszę zaczyna ogarniać niepokój: Traci się pogodna ufność do wszystkich i do wszystkiego, co nas otacza. Jeżeli ten czy inny kapłan może być przedmiotem wpływu tajnego Antykościoła, jeżeli ten i ów wierny przystępujący do Sakramentów może to czynić w sposób bluźnierczy, jako akt magiczny, zaczynamy się czuć tak jak społeczeństwo w pierwszych dniach wojny, kiedy wszędzie czuje czającego się wrogiego szpiega.

    Stąd niedaleka droga do rozstroju. Powszechna nieufność grozi rozbiciem najcenniejszej instytucji – poczuciu jedności i zaufania w grupie.”

    Źródło: „Organizacje tajne w walce z Kościołem” – Antykościół tajny (zarys)
    https://socjocybernetyka.files.wordpress.com/2009/08/organizacj-tajne-w-walce-z-koc59bcioc582em.pdf

Sorry, the comment form is closed at this time.