Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Szli na Zachód osadnicy…

Posted by Marucha w dniu 2018-05-15 (wtorek)

Dolnośląskie Dni Pionierów Osadnictwa na Ziemiach Odzyskanych organizowane przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego, odbyły się w Legnicy już po raz czwarty.

Celem tego przedsięwzięcia jest pielęgnowanie pamięci o historii osiedlania się Polaków na Ziemiach Odzyskanych, ale też i wyrażenie szacunku dla tych, którzy z wielkim wysiłkiem i determinacją włączali Dolny Śląsk w granice Polski poprzez budowanie polskiej administracji, szkolnictwa i kultury.

Jak napisano na jednym z portali: „Uroczystość jest również okazją do zachowania w świadomości Dolnoślązaków historycznych dziejów Polski, popularyzacji postaw patriotycznych, a także przypomnienia młodemu pokoleniu o korzeniach swoich Ojców i Dziadów”.

Natomiast Tadeusz Samborski, członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego, ocenił: „Żyjemy na Dolnym Śląsku, któremu został przywrócony blask. Życie, które oni tchnęli w trudnych latach 1945-1949, do dzisiaj owocuje. Dlatego powinniśmy w sposób jeszcze bardziej wyrazisty niż dotąd, utrwalić pamięć o osiedleńcach, żeby młode pokolenie wiedziało skąd się tutaj wzięło, i że do poziomu życia jaki jest na naszych ziemiach dzisiaj, dochodziło się ciężką pracą”.

Tegoroczną imprezę zainaugurowano konferencją „Szli na Zachód osadnicy”, która odbyła się w Lubomierzu (pow. Lwówek Śląski). Na konferencje przybyli.: Tadeusz Samborski – członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego, Andrzej Walus – zastępca Dyrektor Ośrodka Kultury i Sztuki, Dominik Kłosowski – z-ca Dyrektora Departamentu Spraw Społecznych UMWD, Zofia Świątek – Wójt Gminy Stara Kamienica, Jan Andrzejczak – Sekretarz Gminy Gryfów Śląski, Gryfowscy i Lubomirscy radni, członkowie Uniwersytet Trzeciego Wieku z Gryfowa Śląskiego i Klub Seniora z Lubomierza, a także młodzież z lubomierskich i gryfowskich szkół średnich.

Gościem honorowym spotkania był płk Józef Borowiec, osadnik wojskowy, weteran 2. Armii Wojska Polskiego.

Płk Józef Borowiec i dr Tadeusz Samborski

Wiesław Ziółkowski – burmistrz Lubomierza, powitał gości następująco: „Bardzo się cieszę, że przybyliście, że pamiętacie te pierwsze czasy, kiedy jako dzieci przybyliście tu jako dzieci osadników i dzielicie się wspomnieniami”.

Jak piszą miejscowi historycy:

„Tuż po zakończeniu II wojny światowej wzdłuż zachodnich granic Polski utworzono pas osadnictwa wojskowego. W obrębie tego pasa m.in. znalazły się powiaty: lwówecki, lubański, zgorzelecki, żagański. Wynagrodzenie trudu bojowego żołnierzy zaczęło przybierać konkretną formę w postaci rozkazów o organizacji osadnictwa wojskowego.

Powiat lwówecki przydzielony został żołnierzom 10 Sudeckiej Dywizji Piechoty, a Lubomierz25 pułkowi tej Dywizji. W osadnictwie wojskowym nie pominięto również rodzin żołnierzy poległych. W celu praktycznej realizacji osadnictwa dowództwo wojskowe kierował w teren komendantów wojennych, którzy, między innymi, byli również odpowiedzialni za sprawne przeprowadzenie osadnictwa. W sierpniu 1945 roku takim komendantem wojennym na powiat lwówecki mianowany został ppłk ludwik Dmyszewicz. Jego zastępcą był Henryk Żuchowski”.

Tego samego dnia odbyła się także druga konferencja na podobny temat, tym razem w Gaworzycach (pow. Polkowice). Na obu konferencjach wykład na temat znaczenia Ziem Zachodnich dla Niepoległości Polski wygłosił Jan Engelgard, red. naczelny „Myśli Polskiej”.

„Począwszy od XIX wieku, pojawiła się w polskiej myśli politycznej tzw. opcja zachodnia, wedle której Polska w pełni niepodległa nie może być pozbawiana ziem zaboru pruskiego, Pomorza, Wielkopolski i Śląska. Ojcem tej koncepcji był Jan Ludwik Popławski. W okresie międzywojennym wzrosło zainteresowanie dawnymi ziemiami słowiańskimi i piastowskimi, wtedy tę zaczęto myśleć o granicy na Odrze. rozwiązanie terytorialne w roku 1945, przyznające Polsce tereny na wschód od Odry i Nysy Łużyckiej – uznano za nadzwyczajne zrządzenie losu. Był też inny aspekt tej sprawy – po utarcie Kresów wschodnich, Ziemie Zachodnie były po prostu potrzebne Polsce do normalnej egzystencji. Bez nich nie byłoby Polski w pełni niepodległej”.

Następnego dnia, już na Zamku Piastowskim w Legnicy – odbyła się konferencja „Wojskowi Pionierzy Osadnictwa – dolnośląskie losy żołnierzy 1. i 2. Armii Wojska Polskiego”. Tuż przed jej rozpoczęciem odbyło się uroczyste podsumowanie konkursu „Dolny Śląsk – patriotyzm lokalnie malowany”. Wzięli w nim udział uczniowie z całego Dolnego Śląska. Tadeusz Samborski wręczył też zasłużonym dla kultury działaczom lokalnym Krzyże Kresowe.

W sobotę 12 maja na dziedzińcu zamku odbyła się żołnierska biesiada, przegląd piosenek żołnierskich, patriotycznych i ludowych. Prezentowana była także wystawa poświęcona duszpasterstwu polowemu w 1. i 2. Armii WP. Na ten temat referaty w Lubomierzu, Gaworzycach i Legnicy wygłosił dr płk Jan Macyszyn, dyrektor Muzeum Ordynariatu Polowego WP. Gościem honorowym Dni był w tym roku gen. Mirosław Hermaszewski.

Warto podkreślić, że Dni Pionierów Osadnictwa, których pomysłodawcą jest Tadeusz Samborski, spotykają się z coraz żywszym oddźwiękiem społeczności lokalnych, samorządów i instytucji kultury. Widoczne jest zaangażowanie coraz większej liczby ludzi w propagowanie tradycji, która obecnie jest nieobecna w polityce historycznej państwa.

Podczas spotkań często podawano przykłady absurdalnych decyzji władz państwowych, które pod pozorem tzw. dekomunizacji – próbują rugować z przestrzeni publicznej ślady odradzania się polskości na tych ziemiach. Odpowiedzią jest wysyp prywatnych inicjatyw (muzea i izby pamięci), liczne publikacje i konkursy – mające na celu podtrzymanie pamięci o pionierskich latach po 1945 roku. Taka jest bowiem polska racja stanu, zwłaszcza tu – na Ziemiach Odzyskanych.

(ej)
http://mysl-polska.pl

Polska racja stanu… cóż ona może obchodzić Żydów rządzących w III RP? Ona im raczej przeszkadza w planach likwidacji naszego państwa i narodu.
Admin

Komentarzy 5 to “Szli na Zachód osadnicy…”

  1. revers said

    Cos takiego, dzis znalazlem post pejsbuku z dolnoslaska pamiatka po przemarszu 2 armii WP w kierunku budziszynskim i odezwe, grozbe pod adresem dolnoslaskiego IPN o natychmiastowe usuniecie pomnika o tym wydarzeniu.

  2. Sowa said

    „Począwszy od XIX wieku, pojawiła się w polskiej myśli politycznej tzw. opcja zachodnia, wedle której Polska w pełni niepodległa nie może być pozbawiana ziem zaboru pruskiego, Pomorza, Wielkopolski i Śląska.”

    O kilkaset lat za późno, ale dobre i to.

  3. Sceptyk said

    Tak mi się przypomniała piosenka bodaj, że z Kołobrzegu w wykonaniu piosenkarza z byłego DDR niejakiego Frajera. Tak się chyba nazywał , no może Freier, nie pamiętam już. Śpiewał z komicznym akcentem niemieckim, brzmiało to mniej więcej tak, jeżeli w tekście uda się to oddać: Szly na zachod osadnycy, szlakem welkiej nedrzwiedrzycy, karabyni i rusznycy i tak dalej. Efekt przekomiczny, najlepszy był na koniec aplauz publiczności i głośne : frajer, frajer , frajer. Może ktoś ma to nagranie? Do dziś to pamiętam.

  4. Warto przeczytać komentarze pod filmem:

Sorry, the comment form is closed at this time.