Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wielka manipulacja wokół osoby Ojca Mieczysława Alberta Krąpca OP (9)

Posted by Marucha w dniu 2018-05-16 (środa)

W tym roku mija setna rocznica utworzenia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz dziesiąta rocznica śmierci ojca Mieczysława Alberta Krąpca, rektora KUL- w latach 1970 – 1983. Te dwie rocznice ściśle się ze sobą wiążą.

Z okazji 100-lecia KUL został wydany kalendarz zatytułowany Nauczyciele wolności 1918 – 2018, w którym nie ma jakiejkolwiek wzmianki o o. Krąpcu. Coś niewiarygodnego! Nasuwa się pytanie, o co w tym wszystkim chodzi? Skąd tak kuriozalna decyzja?

O roli i zasługach o. Krąpca dla KUL kilkakrotnie już pisałem. Skrótowo przypomnę je raz jeszcze.

Krąpiec – młody trzydziestoletni dominikanin rozpoczął wykłady na wydziale filozofii w 1951 roku. Trzykrotnie, w latach 1958 – 1961, a także 1969 – 1970 pełnił funkcję dziekana Wydziału Filozoficznego. W latach 1970 – 1983 był pięciokrotnie wybierany na stanowisko rektora.

Obejmując urząd rektora, zastał KUL w katastrofalnym stanie finansowym: brak pieniędzy, rozpadające się budynki – jednym zdaniem – bieda z nędzą. KUL-owi w każdej chwili groziła likwidacja. Siostra Z. Zdybicka wspomina: „…wydrukowano nowe mapy Lublina, już bez KUL-u”.

Krąpiec wykonał gigantyczną pracę: załatwiał za granicą pieniądze, rozbudował uczelnię, za Jego rektorowania utworzono lub rozbudowano nowe wydziały, między innymi: – zorganizowano Międzynarodowy Zakład Leksykograficzny Redakcji Encyklopedii Katolickiej; – utworzony został w 1972 roku Zakład Duszpasterstwa i Migracji Polonijnej (od 1984 roku Instytut Badań nad Polonią Zagraniczną i Duszpasterstwem Polonijnym); – reaktywowano w 1972 roku Sekcję Filologii Romańskiej i w 1982 roku Sekcję Filologii Angielskiej na Wydziale Nauk Humanistycznych; – reaktywowano w 1981 roku Wydział Nauk Społecznych z sekcjami psychologii, pedagogiki, socjologii; – reaktywowano w 1983 roku sekcję Prawa na Wydziale Prawa Kanonicznego i Nauk Prawnych” [153].

Uczynił z KUL uczelnię na światowym poziomie, zawarł szereg umów o współpracy z wieloma zagranicznymi uniwersytetami. Dbał o rozwój intelektualny i materialny. Zatrudniał wykładowców, przyjmował studentów wyrzuconych z innych uczelni ze względów politycznych.

Profesor Józef Franciszek Fert – były prorektor KUL ds. dydaktyki i wychowania wspominając o. Krąpca podkreśla:

„Kolejnym wielkim powodem do dumy z życia księdza Krąpca jest to co zrobił dla uniwersytetu: przejął go w bardzo trudnych czasach – niemal całkowitej jego likwidacji. Podczas moich studiów było już tylko 1500 studentów, polikwidowano wiele kierunków i katedr. Kiedy Ojciec Krąpiec wraz z profesorem Stefanem Sawickim przejęli władzę, rządzili trzynaście lat – to też o czymś świadczy – wielokrotnie byli wybierani powtórnie na to stanowisko i tworzyli znakomity tandem przywracając wiele z utraconych kierunków.

Powstały nowe wydziały, nowe katedry – np. podzielił się Wydział Filozofii Chrześcijańskiej i powstał Wydział Nauk Społecznych, powstał Wydział Filozofii, a w następnym etapie powstał Wydział Matematyczno – Przyrodniczy, a więc był stały rozwój. Powstały nowe zakłady międzywydziałowe, takie chociażby jak Międzywydziałowy Zakład Badań nad Twórczością Cypriana Norwida, który w rankingach ogólnopolskich zajmuje wysokie piąte miejsce; malutki zakład ogromnie wysoko zaszedł…”

I dalej:

„I jeszcze chcę koniecznie powiedzieć, mianowicie od czasów pełnienia przez Ojca Krąpca funkcji rektora uniwersytetu, rozpoczęła się jego rozbudowa. Pamiętam, że uniwersytet właściwie się rozsypywał – to są przecież stare gmachy podominikańskie (to też jest symboliczne: KUL mieści się w dawnym klasztorze dominikańskim).

Otóż Ojciec Krąpiec i Stefan Sawicki rozpoczęli odbudowy i rozbudowy uniwersytetu, który – warto to podkreślić – z 1500 studentów (kiedy ja zacząłem studia w 1964 r.) zwiększył ich liczbę do ponad 20 tysięcy. On właśnie tchnął nowego ducha i nowe życie w ten zamierający uniwersytet (pokreślenie moje-H.D). od jego czasów zaczęły się niełatwe, ale dynamiczne i piękne dni KUL, rozrost ilościowy i jakościowy na wszystkich polach, a także terytorialny, bo przecież mamy i poza Lublinem swoje wydziały zamiejscowe. Nie do przecenienia są więc zasługi Ojca Krąpca dla naszego uniwersytetu” [154].

Kolejne świadectwo o roli Krąpca przekazuje biskup Jan Śrutwa, rektor KUL w latach 1988-1989:

„Krąpiec w ciągu 13 lat pełnienia funkcji rektora wykazał się wielką inicjatywą; jego dziełem jest np. obecny wygląd głównego gmachu KUL. Za jego kadencji rozpoczęło się wydawanie pierwszych tomów Encyklopedii Katolickiej” i dalej „Zawsze mówiliśmy, że olbrzymia większość polskiego Episkopatu wywodzi się z absolwentów KUL (80-85%). Było tak, zwłaszcza w czasach kiedy KUL był jedynym uniwersytetem katolickim od Łaby po Władywostok.

Kiedy w tamtych czasach – komunistycznych wypadało jechać za granicę, jak choćby do Londynu, i tam szukać wsparcia finansowego u naszej Polonii – to wtedy najpotężniejszym argumentem było to, że jest to kuźnia kadr dla polskiego Kościoła, dla katolickiej filozofii, dla rzetelnej teologii – kuźnia, która jest nie do zastąpienia od Łaby po Tokio.

Potrafił prowadzić niezwykle trudne rozmowy z władzami państwowymi, gdy na czele PZPR stał Edward Gierek. W stanie wojennym, kiedy wszyscy byli przerażeni, Ojciec Krąpiec na posiedzeniu Senatu dał pod głosowanie sprawy odnowienia Wydziału Nauk Społecznych na KUL, zlikwidowanego przez władze komunistyczne w pierwszych latach po II wojnie światowej. Wiedział, że władza, która czuje się bardzo silna, może tutaj ustąpić dla zjednania sobie chociażby takiej instytucji jak KUL – a szerzej Kościół katolicki w Polsce. Więc jako rektor uczelni decydował w sposób bezpośredni i w sposób pośredni o jej rozwoju, a jej rozwój to w efekcie nowe kadry wychodzące z tej uczelni” [155].

Ks. prof. Antoni Dębiński był studentem KUL w czasach rektorowania Krąpca. Studiował, uczestniczył w życiu akademickiej wspólnoty. Musiał widzieć jak uczelnia się rozbudowuje, rozwija. Pewno dostrzegał to jak Krąpiec ze swoimi najbliższymi współpracownikami uczynił z KUL uczelnię o charakterze i zasięgu światowym.

Wychodzi jednak na to , iż Dębiński nie jest w stanie zrozumieć i przyjąć do wiadomości tych podstawowych faktów. Nie rozumie, że gdyby nie Krąpiec dawno by już KUL nie było, a tym samym nie byłoby jubileuszu 100-lecia uniwersytetu. I co pewno najważniejsze dla Dębińskiego, nie byłby on rektorem KUL, może byłby rektorem innej uczelni, co jest mało prawdopodobne.

Najwyższy czas, aby obecnie urzędujący rektor zrozumiał, że fałszowanie historii, zakłamanie rzeczywistości to droga donikąd. [„Zrozumiał”… he he he… – admin]

„Krąpiec całe swoje życie poświęcił filozofii, był myślicielem najwyższego formatu. Nieprzypadkowo jest określany mianem polskiego Arystotelesa” [156].

Jego filozofia jest twórczą kontynuacją filozofii klasycznej. Nawiązał do mistrzów z poprzednich wieków, głównie Arystotelesa i św. Tomasza z Akwinu. Uzupełnił i opracował na nowo szereg zagadnień filozoficznych. Stworzył wraz z innymi profesorami – J. Kalinowskim, St. Kamińskim, M. Kurdziałkiem, S. Świeżawskim, kardynałem K. Wojtyłą lubelską szkołę filozofii chrześcijańskiej. Do jej dorobku nieustannie nawiązywał podczas swego pontyfikatu Ojciec Święty Jan Paweł II. Karol Wojtyła ponad 20 lat wykładał na Wydziale Filozofii KUL. [Niestety, Karol Wojtyła nie miał wiele wspólnego z filozofią tomistyczną. jaką reprezentował o. prof. Krąpiec – admin]

Można śmiało stwierdzić, iż w lubelskiej uczelni kształtowała się jego formacja intelektualna. Propagował ustalenia tejże szkoły, podkreślał jej znaczenie w czasach zamętu kulturowego, relatywizmu moralnego. Nauczał i postulował powrót do klasycznej, realistycznej filozofii. Zwracał na to uwagę między innymi w encyklice Fides et Ratio – „św. Tomasz ukochał prawdę bezinteresowną miłością” i dalej „Słusznie zatem można go uznać > [? – admin]. Właśnie dlatego, że zmierzał ku prawdzie bez wahania, potrafił w swoim realizmie uznać jej obiektywność. Jego filozofia jest rzeczywiście filozofią bytu, nie zaś filozofią prostego zjawiska” [157].

Vittorio Possenti wspomina:

„Nazwisko ojca Krąpca, wówczas rektora w Lublinie, padło podczas długiej rozmowy odbytej z kardynałem Karolem Wojtyłą w maju 1978 roku. Przyjąłem go na lotnisku Milano Linate podczas podróży z Rzymu i towarzyszyłem w drodze na lotnisko Malpensa, skąd z sekretarzem księdzem Stanisławem Dziwiszem poleciał samolotem do Warszawy. Lot był opóźniony, więc rozmowa trwała długo. Wymieniałem nazwisko Krąpca po włosku, kardynał nauczył mnie jego poprawnej wymowy polskiej” [158].

W swoim tekście Possenti podkreśla: „Już od lat 70 Szkoła Filozoficzna była kojarzona z ojcem prof. Krąpcem ze względu na znaczenie jego badań i przekłady na język angielski” [159].

KUL był w świecie znany i ceniony głownie dzięki filozoficznej szkole lubelskiej. Po wyborze w 1978 roku kardynała Karola Wojtyły na papieża, dzieła Krąpca były coraz bardziej znane w świecie. Wybitny amerykański filozof prof. Peter Redpath podkreśla to, iż „Krąpiec dokonał zwrotu w historii filozofii zachodniej”. I dalej „Polegało to na powrocie do greckiej i średniowiecznej refleksji, w myśl której filozofia i nauka nie są abstrakcyjnymi, oderwanymi od osoby ludzkiej systemami logicznymi, lecz że są to akty realnego człowieka, który poznaje pierwsze zasady”.

Zdaniem Redpatha to właśnie Krąpiec wskazał na źródła szaleństwa współczesnego rozumu, co doprowadziło do powstania totalitarnych systemów politycznych takich jak komunizm, faszyzm, nazizm. W tych systemach odrzucano Boga, pogardzano człowiekiem, dokonano zbrodni ludobójstwa na niespotykaną skalę w historii. „Doszło do tych szaleństw, gdyż odcięto poznanie filozoficzne i naukowe od rzeczywistości” i wobec tego zdaniem Krąpca „…trzeba zrozumieć, że ludzki rozum który nie znajduje swych pierwszych zasad poznania filozoficznego i naukowego, swych pierwszych zasad mądrości, w świecie realnym, poznawczym zmysłowo nie jest w ogóle ludzkim rozumem. Jest szaleństwem” [160].

Inny amerykański filozof Thomas Michaud syntetyzuje dzieło Krąpca: „Filozofia ojca Krąpca ukazuje nam drogę, jak najlepiej poznać i docenić rzeczywistość, która pochodzi od Stwórcy, a także jak brać odpowiedzialność za jej odkrywanie, i jak iść za tym co dobre i słuszne. to właśnie może ofiarować filozofia i to jest największa pochwała jaką może otrzymać” [161].

Uczniowie i współpracownicy o. Krąpca w liście do rektora Dębińskiego decyzję o pominięciu Krąpca określili jako nieuczciwą, nieetyczną i haniebną. Rektor na list nie raczył odpowiedzieć, cedując to na prof. Iwonę Niewiadomską – prorektora ds. nauki i kształcenia.

Dlaczego nie odpowiedział bezpośrednio adresat rektor? Nie chciał? Nie mógł? Nie wiedział jak uzasadnić swe kuriozalne decyzje? Odpowiedź Pani prorektor jest zaiste zdumiewająca. Dowiadujemy się, iż „osoba Ojca Profesora Mieczysława A. Krąpca – Dobrego człowieka, Wielkiego Myśliciela i Nieocenionego Rektora KUL pozostaje w pamięci społeczności akademickiej naszego Uniwersytetu” i dalej „Jego sylwetka wraz z krótką notką biograficzną znajdzie się w przygotowywanym obecnie kalendarzu akademickim na rok 2018/2019” i co najważniejsze „znajdzie się na pamiątkowych kartach pocztowych”. Kończąc swą odpowiedź Pani profesor podkreśla – „Jeszcze raz pragnę zapewnić o szacunku dla o. Krąpca i o tym, że historyczne kontrowersje wokół Jego osoby nie mają wpływu na kształt Jubileuszu KUL” [162].

[„Szacunku”… Chooj wielki i bąbelki – admin]

Zaraz, zaraz jakie historyczne kontrowersje? „Wobec tego można postawić pytanie – w czym tak bardzo naraził się tym środowiskom o. Krąpiec? Czy tym, że obronił KUL przed całkowitą likwidacją (fizyczną i naukową) przez władze komunistyczne, a przez to sprawił pośrednio, że KUL stał się jedynym ośrodkiem ochrony opozycjonistów prześladowanych przez system i miejscem formowania się opozycji? Czy może tym, że renoma KUL za o. Krąpca sięgała daleko poza granice Polski i Europy? A może czymś, co uczynił później, a mianowicie, że jako emerytowany profesor włączył się w obronę wartości patriotycznych, narodowych, w obronę polskiej suwerenności ekonomicznej i politycznej popierając Radio Maryja!? [Gdy jeszcze Radio Maryja robiło wrażenie, iż istotnie jest katolickie – admin] Te pytania można mnożyć” [163].

Wydany kalendarz z okazji 100-lecia KUL-u bez Ojca Krąpca – można sobie wyobrazić reakcję i zdziwienie wielu osób i środowisk, które wiedzą jak gigantyczną pracę na rzecz KUL Krąpiec wykonał. Ponadto powszechna jest wiedza o tym, że „Filozofia Krąpca jest zarówno ze względu na swą wszechstronność jak i doniosłość merytoryczną największym dokonaniem filozofii klasycznej w Polsce i świecie XX wieku” [164].

No cóż, decyzja rektora Dębińskiego jest nie tylko haniebna, ale jest ona również groteskowa i co gorsza beznadziejnie głupia.
Magnificencjo! Wstyd, po prostu wstyd. [Od kiedy to chuj może odczuwać wstyd? – admin]

Cdn.
Henryk Dyrda

[153] Z. J. Zdybicka „Filozof wierny Rzeczywistości” w: Roczniki Filozoficzne Lublin 1991/1992, s. 11
[154] J. F. Fert „Jego zasługi są nie do przecenienia” w: Nasz Dziennik 10 – 11 maja 2008, s. 6
[155] Jan Srutwa „Na wszystko miał odpowiedź” , w: Nasz Dziennik 10 – 11 maja 2008, s. 12
[156] Mieczysław Markowski „Polski Arystoteles XX wieku”. Lublin 2010, s. 23 – 50
[157] Jan Paweł II Encyklika „Fides et ratio o relacjach między wiarą a rozumem” Poznań 1998, s.69
[158] V. Possenti „Niech siła jego myśli pozostanie żywa” w: Nasz Dziennik 16 maja 2008, s. 18
[159] Tamże, s. 18
[160] P. Redpath „Wybitny filozoficzny gigant wraca do domu Ojca” w: Nasz Dziennik 13 maja 2008, s. 17
[161] T. Michaud „Ukazywał jak ważny jest realizm w katolickiej tradycji intelektualnej”, tamże, s. 17
[162] I. Niewiadomska w : List do prof. Andrzeja Maryniarczyka
[163] A. Maryniarczyk w: List – protest do Pawła Kozackiego Prowincjała Ojców Dominikanów, Lublin 2017, s. 4
[164] W. Chudy w. Encyklopedia Filozofii Polskiej, tom I, s. 770

Myśl Polska, nr 21-22 (20-27.05.2018)
http://mysl-polska.pl

Żeby nie było niedomówień: od wielu lat Katolicki Uniwersytet Lubelski nie ma prawie nic wspólnego ani z dawnym KUL-em, ani nawet z katolicyzmem. Przez ostatnie lata swego życia o. Krąpiec, zamiast być otoczony powszechnym szacunkiem i czcią, był zaledwie tolerowany przez, chooy im w doopę, „młodych, zdolnych, postępowych”. Co można w ogóle sądzić o „katolickiej” uczelni, która kształci takie antykatolickie i antypolskie indywidua, jak Żyd Jan Hartman?
Admin

Komentarze 54 to “Wielka manipulacja wokół osoby Ojca Mieczysława Alberta Krąpca OP (9)”

  1. Antonina said

    To jest perełka prawdy! „Z okazji 100-lecia KUL został wydany kalendarz zatytułowany Nauczyciele wolności 1918 – 2018, w którym nie ma jakiejkolwiek wzmianki o o. Krąpcu.” Rektor, nowy MAUCZYCIEL PRAWDY, doszedł do wniosku, że skoro na KUL-u znika katolicyzm, to i w kalendarzu rocznicowym powinien być zniknięty o. Krapiec. Konsekwentnie, szczerze, prawdziwie. Dobrze by było, żeby też zniknęła coroczna taca na KUL.

  2. witek said

    Od lat zaprzestałem dawać na KUL.
    Chocby się JE Rektor zesrał pisząc błagalne listy, nie dam ani grosika 🙂

  3. Żuraw said

    Eeee, przednie brednie poobiednie.
    Studiowałem tam za czasów jego rektorowania. Żadne cudo z niego nie było niestety.

    ——–
    Nie wierzę w te studia. Wtedy na KUL nie przyjmowano bydła ani lujów.
    Admin

  4. Joannus said

    Był KUL teraz jest ŹUL, któremu Polak-Katolik jest niepożądany.

  5. Antonina said

    ad. 3
    A to jest kalendarz o KUL-owskich cudach na przestrzeni 100 lat? A to przepraszam!

  6. RomanK said

    Nie wierze ….bydlat tam nie przyjmowali nigdy:-))))) ani rogacizny, ani nierogacizny, ani drobiu….
    zatem Zurawiu…emmpstrem bzdrem:-))))
    Pominiecie Ojca Krapca…swiadczy tylko o obecnych kadrach quasi KUL-u…

  7. RomanK said

    Mowiac krotko…dotad byl KUL dopuki byl z nim zwiazany Ojciec Krapiec….to on robil KUL..jego Lubelska Szkola Tomistyczna…stad byl znany na calym swiecie wsrod Tomistow .. a okres ten przypadal na wsiekla walke ze wszystkim co tyczylo Wielkiego Tomasza Aquinaty….
    Cuz …..chamitie batiuszka Debinski…prosta chamitie…..

  8. NC said

    Za którego to rektora pozwolono doktoryzować się Jasiowi Hartmanowi?

  9. rafal z said

    czytałem jakiś czas temu że genderyzm zaczeli na KULu wykładac. wiec coz tu wiecej dodawac? starsi i mądrzejsi przejeli tą uczelnie i spełniają swoje zachcianki.

  10. Marcin said

    „Zdaniem Redpatha to właśnie Krąpiec wskazał na źródła szaleństwa współczesnego rozumu, co doprowadziło do powstania totalitarnych systemów politycznych takich jak komunizm, faszyzm, nazizm.”

    Czy podał przynależności etniczną tych szaleńców?

    Czy gajowy wie,że oprocz Hartmana absolwentami KULwy jest Janusz Palikot i Kasia Szczuka?

    KULwa jest obŻydliwa instytucją finansowaną też z dobrowolnych zbiórek z tacy.

    ——-
    Gajowy wie.
    Jest tam chyba jeszcze Borusewicz. I Karol Wojtyła.
    Ale był też kard. Wyszyński…
    Bo to była kiedyś świetna uczelnia. Ale wszystko, czego dotknęły reformy posoborowe, obrócilo się w gówno.
    Admin

  11. Zbyszko said

    Nie wiem czy przyjmowanie pieniędzy z zagranicy od szatana bo pełni rozkwitu rewolucji seksualnej, dobrze wpłynęło na KUL i Polekę. To zapatrzenie polskiego Kościoła na zachodniego szatana trwa do dzis.
    Dlaczego polski Kościół nie mówił Polakom prawdy o upadku do piekieł zachodniego społeczeństwa i nie chronił Polaków przed tym?
    Gierek tyle dobrego zrobił dla Polski i Kościoła polskiego, więc dlaczego z ambon nie słyszeliśmy: macie pracę, wykształcenie, służbę zdrowia, bogatą opiekę socjalną wiec szanujcie sobie to bo wraz z upadkiem takiej Polski grozi wam zachodni szatan co będzie skutkowało masowymi waszymi upadkami do piekła

  12. Ale dlaczego? said

    Mali ludzie zawsze mają w pogardzie (zazdrości) ludzi wybitnych, nie mówiąc o wielkich.
    To prawda uniwersalna, można by nawet powiedzieć, filozoficzna 😉

  13. Zbyszko said

    Zbyszko@11 Gierek zrobił o wiele więcej dla polskiego Kościoła niż niejeden biskup czy kardynał. Może zabrzmi to kuriozalnie ale na spółkę ze Stalinem przywrócili Katolicyzm na sprotestantyzowanych wcześniej (przez rodziny arystokratyczne które finansowały Lutra) tzw Ziemiach Odzyskanych. Stalin przywrócił te ziemie Polsce a Gierek (podaję za Panem Dariuszem Kusiorem) :
    Choć trudno w to dziś uwierzyć, ale już od 1970 r. Kościół zaczął odtwarzać i pomnażać majątek. Gdy tylko Edward Gierek został I sekretarzem PZPR, ofiarował katolikom nieruchomości, które Kościół użytkował na Ziemiach Odzyskanych. W ten sposób stał się on właścicielem 4800 świątyń, 1500 innych budynków i 900 ha gruntów rolnych, które przed wojną w większości należały do ewangelików. Nie wyceniono wartości tej darowizny. Dwa lata później rząd przekazał na własność dodatkowe 662 obiekty (kościoły, klasztory, plebanie, budynki parafialne i cmentarze).
    Za Gierka zliberalizowane zostały przepisy dotyczące budowy nowych świątyń; wcześniej wszystkie zezwolenia były dość ściśle reglamentowane. Prawda, że władza obrzydzała takie inicjatywy na wszelkie sposoby – nie pozwalała kupować gruntów pod budowę, nie przydzielała materiałów budowlanych i rozbierała wzniesione bez zezwolenia budynki. Tym niemniej polityka liberalizacji doprowadziła do tego, że w pierwszej pięciolatce lat 70. wybudowano 538 świątyń, czyli więcej niż przez ćwierć wieku od zakończenia wojny. Rekord ten został pobity w latach 1982-85, gdy państwo wydało pozwolenia na zbudowanie 1376 kościołów.
    Według prof. Michała Pietrzaka, znaczne dochody – oprócz składek wiernych – przynosiły w PRL wpływy z opłaty cmentarnej. Kościół pozostawał wciąż w tej dziedzinie monopolistą, mając w swej gestii trzy czwarte wszystkich cmentarzy w Polsce (w 1970 r. zarządzał 6531 cmentarzami).
    Od 1974 r. komuniści zezwolili parafiom i zakonom na prowadzenie działalności gospodarczej „w celach religijnych”. Działalność ta była ściśle kontrolowana przez państwo, ale po uzyskaniu pozwolenia można było prowadzić wydawnictwo, zakład poligraficzny, produkować dewocjonalia, a nawet zakładać hotele. Wyznaniowe osoby prawne zaczęto traktować jako organizacje non profit, płacące podatki jedynie od prowadzonej działalności gospodarczej. Podatki przestały być formą represjonowania Kościoła.

  14. Boydar said

    „… Od kiedy to chuj może odczuwać wstyd? – admin …”

    Przypomniało mi się takie bardzo stare polskie powiedzenie – „stojący chuj nie ma sumienia”

    „.. No cóż, decyzja rektora Dębińskiego jest nie tylko haniebna, ale jest ona również groteskowa i co gorsza beznadziejnie głupia – admin …”

    Pragnę zauważyć, że decyzja „Hitlera” odnośnie eksterminacji biedniejszych i bardziej niedorozwiniętych braci, również była groteskowa. Że głupia, to okazało się później.

    ——–
    Ostatni cytat to nie ode mnie. Ja bym tego nie ujął w ten sposób, że groteskowa, że głupia… i co jeszcze, może niegrzeczna?
    Ja bym napisał: decyzja godna zwykłego hooya.
    Admin

  15. Ale dlaczego? said

    Panie Zbyszko.

    Trochę się pan zagalopował:

    „Może zabrzmi to kuriozalnie ale na spółkę ze Stalinem przywrócili Katolicyzm na sprotestantyzowanych wcześniej (przez rodziny arystokratyczne które finansowały Lutra) tzw Ziemiach Odzyskanych.”

    To tylko półprawda.
    Bo na ziemiach tylko II Rzeczpospolitej zajętych w 39′ bezwzględnie wyrugował Kościół, każdy, nie tylko katolicki.
    Co rusz widzę u niektórych z gajówki manierę przypisywania Stalinowi jakichś dobrych dokonań…
    A patrząc tylko z punktu widzenia chrześcijańskiego, to jest największy obok Hitlera zbrodniarz w historii…

  16. Ale dlaczego? said

    Stalin musiał gdzieś tych Polaków przerzucić z ziem wschodnich, dodatkowo był to świetny sposób na osłabienie Niemiec.
    Tylko tyle.

  17. Zbyszko said

    Zbyszko @11 dlaczego Kościół nie mówił z ambon: nie narzekajcie na cenzurę, bo ta państwowa cenzura chroni was i wasz dzieci przed szatanem pornografii, przemocy, satanizmu, okultyzmu itd, itp
    Zamiast walczyć z komuną to Kościół powinien z nią współpracować w ochronie Polaków np przed czymś takim:

    Za komuny w Polsce było dwóch księży egzorcystów a teraz za tej wolności (a raczej zniewolenia) jest ich już 160 i nie można sie do nich dostać.
    Takie zniewolenia są obecnie wśród tej biednej polskiej dziatwy można powiedzieć już, masowe:

    Czy polscy biskupi mający kontakty z tymi zachodnimi nie widzieli w kioskach na Zachodzie chociażby takiego pisma deprawującego dzieci i młodzież jak Bravo?

    P.S. Moje komentarze w żadnym wypadku nie są skierowane przeciw Kościołowi a tylko i wyłącznie przeciw tym tragicznym dla Polski i Polaków ówczesnych (ale i dziejszych) błędów prowadzących chyba już miliony Polaków do piekieł. Należy, więc, by nie zabłądzić, trzymać się tych księży w naszym polskim Kościele Katolickim którzy mówią prawdę

    ——-
    Czy ta ilość księży egzorcystów przechodzi w jakość?
    Przypuszczam, że wątpię.
    Admin

  18. Zbyszko said

    Ale dlaczego @15 i 16 wiemy wszyscy o tym że Stalin miał gdzieś Kościół, ale świadomie, bądź nieświadomie doprowadził do tego, że na te ziemie powrócił Kościół Katolicki

  19. Boydar said

    „… Ostatni cytat to nie ode mnie …” – Pan Gajowy

    Istotnie, najmocniej przepraszam, już schodzę zez tej szczotki.

    Ale to się dobrze złożyło, pomimo pomyłki; widać gdy popełniam błąd, to tak ma właśnie być. Dopiero teraz mój (14) jest w pełni zasadny.

  20. Boydar said

    @ Pan Zbyszko (18)

    „… Stalin miał gdzieś Kościół …”

    Budynek, wiarę, wiernych, „duchownych”, kapłanów, Chrystusa ? Bo to nie jest już dzisiaj takie oczywiste, jak się tylko powie „Kościół”.

    Tak czy owak powinien Pan Zbyszko porozmawiać z Matką Boską Kazańską. Przy najbliższej nadarzającej się okazji, oczywiście.

  21. Zbyszko said

    Boydar @20 Panie Boydar, wiem o tym (od znajomych Rosjan), że Stalin, gdy Hitler ruszył na Rosję, kazał zabrać cudowną ikonę Matki Boskiej Kazańskiej do samolotu i objechać z tą Ikoną całą Rosję, by cała Rosja się zaczęła modlić do Niej o obronę Rosji. Jak wiemy na szturmujące Rosję wojska niemieckie spadła ta słynna już ostra zima, która odwróciła losy II wojny,

    Kiedy w końcu Polacy MASOWO zwrócą się do swojej Królowej – Matki Boskiej Królowej Polski?
    Bo chyba ostatni już naiwny wierzy że bez Niej Polakom uda się przeżyć? Chociaż gdy się patrzy na to co myślą Polacy, to wydaje się że tych ostatnich naiwnych jest w Polsce jakieś 99%

  22. Boydar said

    W porządku; ale i tak warto rozmawiać 🙂

  23. Zbyszko said

    Admin @17Myślę, że spotkanie twarzą w twarz z demonem uczy pokory nawet najpyszniejszgo księdza. Wie z autopsji, że nie jest to nic przyjemnego.
    Obawiam się jednak, że ci księża nie nadążają z rosnącym zapotrzebowaniem. W ostatni Wielki Piątek podobno był tak duży „wysyp” zniewoleń demonicznych wśród młodych harypoterowców, queykowców, hallokittowców itd, itp że pogotowia były pełne od rodziców z dziećmi którym ze złości zza zaciśniętych zębów aż piana ciekła z ust.
    Oczywiście, delikwenci ci dostawali tabletki zastrzyki i skierowania do… psychologów

  24. Zbyszko said

    Boydar@22 🙂 pozdrawiam

  25. Zdziwiony said

    O. prof. Jan Andrzej Kłoczowski OP:
    https://pressje.pl/media/pressje_shop/article/article__issue_82.pdf

  26. Boydar said

    Kłaniam się także.

  27. Dictum said

    ad. 17 Admin – Jaka jakość, tego nie wiemy za bardzo, wiemy natomiast, jakie jest gigantyczne zapotrzebowanie na takich pasterzy.

  28. witek said

    Gdzie są kapłani i ojcowie gospodarze Jasnej Góry?!
    Co tam się wyrabia?
    Jakiego to ducha?
    Pastuchy czyzbyście zechcieli opętać naszą młodzież, mało wam, że ich wypędzacie na obczyznę?
    Takich opętańczych zachowań w duchowej stolicy Polski jak żyje nie widziałem!

    https://www.facebook.com/groups/129185981013338/permalink/162582817673654/

  29. Dictum said

    ad. „…która kształci takie antykatolickie i antypolskie indywidua, jak Żyd Jan Hartman?
    Admin

    Hartman antypolskie, antykatolickie, a przede wszystkim zboczone bydlę. A jeszcze chyba tam był ten niespełna rozumu Palikot?

  30. Boydar said

    Pozwolę sobie wrócić do retorycznego poniekąd pytania jakie postawił Pan Gajowy – „Czy ta ilość księży egzorcystów przechodzi w jakość?”

    Otóż należy się temu przyjrzeć od innej strony. Jeżeli oni (ci kapłani) realizują egzorcyzmy z powodzeniem, to znaczy że zweryfikował ich już Pan Jezus. Bo tylko w Jego Imieniu można demona wypędzić. Nie wyobrażam bowiem sobie umożliwienie (przez Boga) takiej misji farbowanemu lisowi.

    Jeżeli natomiast są to jednak farbowane lisy, to znaczy się, że przedstawienia „wypędzania demona” są sfingowane. Albo w całości albo co do efektów. I teraz mamy podwójną opcję; albo finguje Szatan albo ludzie. Być może jedno i drugie lub w ścisłej „współpracy”.

  31. Lily said

    Wielki przyjaciel Kaczynskich,niejaki
    Juszczenko w roku 2009(rzady Kaczynskich)
    otrzymal tytul doktora honoris causa
    Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego JP2.
    Tytul doktora honoris causa Uniwersytetu
    Marii-Curie-Sklodowskiej,2000 r.
    Odznazony Orderem Orla Bialego,2005r
    Wielki Krzyz Orderu Odrodzenia Polski,2009 r.
    Rok 2005-2010,to rzady Kaczynskich.
    Stad ten wystep na Majdanie z okrzykami,
    „gerojom slawa,slawa gierojom”.

  32. Boydar said

    A jak Pani Lily to wiąże – „… stąd …” ???

  33. RomanK said

    Niedlugo przed smiercia ..moze rok…Ojciec Krapiec poskarzyl mi sie opowiadajac taki oto incydent. Nigdy nei bylem w klasztorze Dominikanow, ale z opowiesci Ojca wiem, ze mieszkal w jakiejs na uboczu baszcie po schodkach, a gotowal sobie sam..zatem nie czesto mia kontakt z bracmi, gdyz- jak zalosnie wspomnal upadek reguly byl powszechny…..Mial w swojej celi oltarzyk polowy i tam odprawial codziennie Msze Sw w rycie trydenckim,. Pewnego dnia spotkal go przy schodach pewien brat i z udawanym zdziwieniem wykrzyknal…OOO Brat Albert!!!
    To brat Albert jeszcze zyje????
    – Tak ..jezcze zyje….odpowiedzial mu Ojciec….
    wtedy tez oprosil mnie abym modlil sie , zeby Mu PAN BOG pozwolil skonczyc Encyklopedie Filozofii…zmarl za biurkiem piszc do niej ostatnie Haslo…Paruzja…… To najlepsza Historia Filozofii jaka posiadja tylko cztery Narody na swiecie…

    Tak juz jest, ze Historie robia ludzie Wielcy…pisza ja najczesciej zwykle dupki.

    Swiec Panie nad jego dobra dusza!
    Nie jest rzecza przypadkowa ze Katolicka telewizja EWTN..bardzo czesto wspomina i powoluje sie na Ojca Krapca w swoich doskonalych programach filozoficznych prowadzonych przez najlepszych wspolczesnych katolickich apologetow.
    Wszystkim mlodym intelektualistom Polqakom, szczerze polecam czytanie amerykanskich sidow Amerykansich Katolickich, Grup Dyskusyjnych i Frumow zwlaszcza Uniwersyteckich…, do ktorych linki podaje ….

  34. RomanK said

    KUL byl w czasach Komuny jedna jedyna Uczelnia jakiej dyplomy byly honorowane na calym swiecie . Dlarego wiadomo bylo, ze podsylano na Uniwersytet wiele osob z elty parchatego polactfa, ktore szykowano do sluzby poza granicami PRLu..ze specjalnym przeznaczeniem.
    Poniewaz srodowisko KUL bylo niewielkie..a tlum zwlasz do tego- co one tam robia, i co robia dzis. BOgu dzieki zostalo tez bardzo duzo normalnych Polakow doskonale wykszlaconych i przygotowanych do przekazanie tego co bylo zadaniem KUL…DO tych ,ktorzy chodzili na wolne wyklady na KUL Ojca Krapca..gdzie KUL mial na roku 9 studentow..a wyklad odbywal sie na auli nabitej- jak autobus na Majdanek….
    dzieki temu i tacy ludzie- jak pan Michalkiewicz i setki inncych w tym i ja sam mielismy okacje sluchac prawdy naukowej.
    Jest rzecza dziwnie nie przypadkow ,ze wlasnie ci ludzie sa sekowani i pomijani w obecnym PRL-bis….
    Wezmy chociaz pana Stanisklawa….niby jest niby glosi …ale jakos tak wiecie z czterema hamulcami i jakby na bocznej linii….. myslicie ze to zwyczajny przypadek????? przyadkow nie ma …to znak czasof…..
    PRL w wydaniu QPMOkraglaka sie konczy….i sie skonczy brezpowrotnie….

  35. RomanK said

    Przepraszam wycielo textu kawalek….
    a tlum zawsze robili studenci z UMCSu , wiadomym bylo dla wszystkich bardzo szybko kim sa te osoby i co one tam robia…..

  36. Lily said

    Re 32;Boydar
    Pan dobrze wie,co bylo powodem czynnego
    udzialu J.K, i innych z III R.P, na Majdanie.
    Wiemy rowniez dobrze,jako polityke wprowadzil
    p.Juszczenko i kto ja dalej kontynuuje.

  37. leo69 said

    ad 31 – na Majdanie w 2014 r gnom na kaczych łapkach krzyczał pod portretem bandery- „Sława ukrainie..a banderowska tłuszcza ryczała – hierojam sława” prosze nie przeinaczać faktów. Był tam też obecny niejaki Sayriusz-Wolski ale ….chyba nic nie krzyczał.

  38. Boydar said

    @ Pani Lily

    Z zasady nie używam zwrotów typu „dobrze wiemy”. I Pani też nie zalecam.

  39. Joannus said

    Ad 30
    Tak zwana reforma soborowa nie pominęła Rzymskiego Rytu Egzorcyzmu, wprowadzono zastępczy złagodzony.
    Dlatego nie śmiem nie podzielać Pana wątpliwości

  40. A może warto wiedzieć coś więcej i o M.Krąpcu o i Kościele.

    Wiele wyjaśnia personalistyczna myśl o. M.A.Krąpca, który w swoim życiorysie – co chyba nie jest bez znaczenia – odnotował flirt z żydo-masonerią. Jak sam opowiadał, w 1938r. po wejściu w życie dekretu prezydenta I.Mościckiego, delegalizującego wszystkie organizacje o strukturach niejawnych, przyszły zakonnik maturę musiał zdawać już w innej szkole.

    Personalizm według o. M.A.Krąpca na podstawie jego pracy: „O ludzką politykę” zwięźle przedstawił prelegent Radia Maryja, profesor KUL i WSKSiM (stworzonej przez o. T.Rydzyka), M.Ryba:

    „Osoba ludzka jest w tym ujęciu absolutnie bytem podstawowym, w odniesieniu do której budowane być powinny wszelkie urządzenia społeczne. W żadnym przypadku nie powinna być ona traktowana i używana jako środek do celu, choćby najbardziej „szczytnego”. Wszelkie zatem tendencje do absolutyzowania państwa czy narodu, z jakimi mieliśmy do czynienia w historii, obce są cywilizacji łacińskiej.”

    „Zatem z łacińskiego punktu widzenia ocena konkretnych systemów państwowych, kultur i cywilizacji jest uwarunkowana odpowiedzią na pytanie: czy człowiek może się w sposób pełny rozwinąć w nich jako osoba?”

    (http://cywilizacja.ien.pl/?id=77 )

    Jak z tego widać Kościół, cywilizacja łacińska, były i są wrogiem państwa narodowego. Kiedyś utrudniało ono władzę Rzymowi. Pośrednim beneficjentem cywilizacji łacińskiej, władzy Rzymu – poprzedniczki współczesnej nam UE -, było żydostwo, którego zasięg pasożytowania na narodach pokrywał się z obszarami opanowanymi przez cywilizację łacińską. Współcześnie, gdy UE staje się w Europie tym, czym kiedyś był Rzym, żydostwo jest bezpośrednim beneficjentem nowego porządku, który jest etapem na drodze do NWO.

    I rzecz ciekawa, zarówno UE jak i Kościół głoszą wszem i wobec filozofię personalizmu, UE świecką, Kościół chrześcijańską, jako jedyne, słuszne, dobre, nowoczesne, rozwiązanie cywilizacyjne wskazane do naśladowania – do naśladowania nawet pod przymusem siły Zachodu. Paralela do krucjat krzyżowych niosących niewiernym ludom zdobycze cywilizacji łacińskiej jest tu aż nadto oczywista.

    Obydwie filozofie stoją w opozycji do państwa narodowego, które siłą rzeczy jest nieprzyjazne tym wszystkim elementom obcym, mniejszościom narodowym, dla których asymilacja z grupą, z narodem, jest genetycznie nie możliwa.

    Oto mamy filozofię o.M.Krąpca (wielki wkład w tę filozofie wniósł JPII), która jest linią programową współczesnego żydo-katolickiego Kościoła współtwórcy – od 1946r. – UE.

    ——
    Bzdury. I jeszcze raz bzdury.
    Admin

  41. Kacper said

    Na KUL habilitacje dostała głośna feministka Szyszkowska, natomiast moja praca profesorska została odrzucona pustymi sloganami. Już na daję na tace na Katolicki Uniwersytet Protestancki.

    ——-
    „Praca profesorska”? Co to jest?
    Chyba nie nadążam, bo znam tylko prace magisterskie, doktorskie i habilitacyjne…
    Admin

  42. Joannus said

    Ad 40

    ”Patriotów” wszelkiej maści mnogo niczym psów.
    Oto prezentuje się kolejna rasa, być może z lęgowego kojca Tejkowskiego, której wątrobę uciskają – Kościół, wyprawy krzyżowe i cywilizacja łacińska.

    Akurat te same wartości bardzo nieznośne pewnemu wzorcowemu państwu narodowemu na Bliskim Wschodzie.

  43. A Ka said

    Ad.40 potwierdzam,mysle tak samo,wiec prosze o glebsza analize innych tu piszacych.

  44. Marucha said

    Re 43:
    Mamy analizować brednie?
    Takiego ch…

  45. VAV said

    Zadziwiajace jest ze w latach 1980 na KUL studiowalo duzo Zydow, ktorzy pozniej znalezli sie w ukladzie pookraglostolowym. Znajoma Zydowka twierdzi ze dostala nakaz od gminy zydowskiej pojscia i studiowania teologi chociaz nie jest wierzaca katoliczka. Wiele osob z Unii Wolnosci studiowalo na KUL.

  46. Listwa said

    @ 40 rzeczpospolitapolska @ 43 A Ka

    Pewnie że bzdury. To jest kolejny przykład tendencyjnego naciągania interpretacji rzeczywistości do swojej popapranej koncepcji świata.

    „Jak z tego widać Kościół, cywilizacja łacińska, były i są wrogiem państwa narodowego”

    – po pierwsze to wcale nie wynika, po drugie wypowiedzi M. Ryby jeszcze nie decydują, co Kościół popiera albo odrzuca.
    Po trzecie to nie należy mylić i utożsamiać personalizmu z indywidualizmem.

    Po czwarte żaden samozwańczy wyzwoliciel też nie decyduje, co Kościół popiera lub nie, zwłaszcza na podstawie swoich chorych urojeń.

    UE, media oficjalne, ośrodki władzy itd. są wrogie chrześcijaństwu i dają temu wyraz. Według nawiedzonych te ośrodki są produktem chrześcijaństwa. Pierwsze prześladowania chrześcijan bie były w Rzymie, ale w Jerozolimie.
    Europa była potężną dzięki chrxeściajństwu i cywiizacji łacińskiej, jaka staje się obecnie i ile chrześcijaństwa w niej obecnie jest kazdy może sobie popatrzeć, pod warunkiem że wywali daleko od siebie wszelką tendencyjność „wierne rzeczpospolite”

  47. Listwa said

    Kościół (oczywiście ten autentyczny z własciwą dla siebie doktryną) sprzyjał i sprzyja państwom narodowym, choćby ostatnie 1000 lat historii za tym przemawia. Co za bzdury.

  48. Listwa said

    @ 40 rzeczpospolitapolska

    „Wszelkie zatem tendencje do absolutyzowania państwa czy narodu, z jakimi mieliśmy do czynienia w historii, obce są cywilizacji łacińskiej.”

    – skąd jest ta wypowiedź, sami sobie wydumaliście?

    Tu jest błąd, bo osoby (persona), tworzą naród, naród organizuje państwo wg. ukształtowanej cywilizacji łacińskiej, nie anonimowe bez osobistego znaczenia jednostki, tworzą gromadę, Cywilizacja łacińska sprzeciwia się gromadności, nie narodowości.

    „W swojej nauce o cywilizacjach F. Koneczny wyróżnia dwa typy cywilizacji: personalistyczną i gromadnościową[29]. W każdym z tych typów cywilizacji deklaruje się, że dobrem wspólnym życia społecznego, czyli jego celem jest człowiek. Niemniej jednak personalizm chce ów cel-dobro realizować bezwarunkowo, natomiast cywilizacje gromadne warunkowo, mianowicie, dobro jednostki jest funkcją dobra gromady, czyli w jakiś sposób zorganizowanej społeczności[30]. U podstaw personalizmu leży realizm filozoficzny, który głosi, że racją bytu życia społecznego jest realny i konkretny człowiek. Jest on bytem substancjalnym, czyli istniejącym w sobie, rozumnym i wolnym podmiotem, natomiast społeczność istnieje przypadłościowo, jako byt-relacja. Zatem wszelkie struktury społeczne są urządzeniami, które mają służyć optymalnej realizacji celu, jakim jest życie człowieka-osoby. Dobro konkretnego, a więc każdego bez wyjątku człowieka jest kryterium oceny decyzji społecznych”

    http://sapiencjokracja.pl/rozumienie-czlowieka-a-problem-cywilizacji-na-podstawie-pogladow-feliksa-konecznego/

  49. Re: 40 Rzeczopospolita…
    Panie Dariuszu, czy nie odroznia pan hierarchicznych k…rew zydowskich usadowionych w Kosciele?
    Czy nie odroznia pan masonskich I zydowskich s…synow wprowadzonych do Watykanu???…
    A kto wybral obecnego papieza? Gojowska „gawiedz???”. Idioci?, Czy ci, co chcieli aby taki papiez pelnil „posluge” jako wikary???….(tylko kogo???)…

    ======================================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  50. hucpa said

    Hucpa,. ma tu wiele do powiedzenia panie Rzeczypospolita. Bez Boga, jaka z niej Rzeczy,. poza pospolita. Przede wszystkim walcz pan ze złem nie z dobrem. Można powiedzieć, po komunizmie, wpychanym zwodzeniem do gardła, jest pan awangarda nowej mody na satanizm. Wielu ma być proroków i wyznawców nowego Leninizmu. Zdaje pan sobie z tego sprawę, ze Żyd zdefraudował nie tylko kasę ale ma zakusy na Niebo.,

    Aby nie błąkać we mgle, patriota przyswoi text przypisywany, żydowi, ab ovo;

    Niewierzący profesor filozofii stojąc w audytorium wypełnionym studentami zadaje pytanie jednemu z nich:
- Jesteś chrześcijaninem synu, prawda?
- Tak, panie profesorze.
- Czyli wierzysz w Boga.
- Oczywiście.
- Czy Bóg jest dobry?
- Naturalnie, że jest dobry.
- A czy Bóg jest wszechmogący? Czy Bóg może wszystko?
- Tak.
- A Ty – jesteś dobry czy zły?
- Według Biblii jestem zły.


    Na twarzy profesora pojawił się uśmiech wyższości 
- Ach tak, Biblia!
 A po chwili zastanowienia dodaje:
- Mam dla Ciebie pewien przykład.

    Powiedzmy że znasz chorą I cierpiącą osobę, którą możesz uzdrowić. Masz takie zdolności. Pomógłbyś tej osobie? Albo czy spróbowałbyś przynajmniej?
- Oczywiście, panie profesorze.
- Więc jesteś dobry…!
- Myślę, że nie można tego tak ująć.
- Ale dlaczego nie? Przecież pomógłbyś chorej, będącej w potrzebie osobie, jeśli byś tylko miał taką możliwość. Większość z nas by tak zrobiła. Ale Bóg nie.


    Wobec milczenia studenta profesor mówi dalej 
- Nie pomaga, prawda? Mój brat był chrześcijaninem i zmarł na raka, pomimo że modlił się do Jezusa o uzdrowienie. Zatem czy Jezus jest dobry? Czy możesz mi odpowiedzieć na to pytanie?
Student nadal milczy, więc profesor dodaje 
- Nie potrafisz udzielić odpowiedzi, prawda? 


    Aby dać studentowi chwilę zastanowienia profesor sięga po szklankę ze swojego biurka i popija łyk wody.
- Zacznijmy od początku chłopcze.

    Czy Bóg jest dobry?
- No tak… jest dobry.
- A czy szatan jest dobry?
Bez chwili wahania student odpowiada 
- Nie.
- A od kogo pochodzi szatan?
Student aż drgnął:
- Od Boga.
- No właśnie. Zatem to Bóg stworzył szatana. A teraz powiedz mi jeszcze synu – czy na świecie istnieje zło?
- Istnieje panie profesorze …
- Czyli zło obecne jest we Wszechświecie. A to przecież Bóg stworzył Wszechświat, prawda?
- Prawda.
- Więc kto stworzył zło? Skoro Bóg stworzył wszystko, zatem Bóg stworzył również i zło. A skoro zło istnieje, więc zgodnie z regułami logiki także i Bóg jest zły.

    
Student ponownie nie potrafi znaleźć odpowiedzi..
- A czy istnieją choroby, niemoralność, nienawiść, ohyda? Te wszystkie okropieństwa, które pojawiają się w otaczającym nas świece?
Student drżącym głosem odpowiada 
- Występują.
- A kto je stworzył?


    W sali zaległa cisza, więc profesor ponawia pytanie 
- Kto je stworzył?
Wobec braku odpowiedzi profesor wstrzymuje krok i zaczyna się rozglądać po audytorium.

    Wszyscy studenci zamarli.
- Powiedz mi – wykładowca zwraca się do kolejnej osoby 
- Czy wierzysz w Jezusa Chrystusa synu?
Zdecydowany ton odpowiedzi przykuwa uwagę profesora:
- Tak panie profesorze, wierzę.
Starszy człowiek zwraca się do studenta:
- W świetle nauki posiadasz pięć zmysłów, które używasz do oceny otaczającego cię świata. Czy kiedykolwiek widziałeś Jezusa?
- Nie panie profesorze.
    Nigdy Go nie widziałem.
- Powiedz nam zatem, czy kiedykolwiek słyszałeś swojego Jezusa?
- Nie panie profesorze..
- A czy kiedykolwiek dotykałeś swojego Jezusa, smakowałeś Go, czy może wąchałeś? Czy kiedykolwiek miałeś jakiś fizyczny kontakt z Jezusem Chrystusem, czy też Bogiem w jakiejkolwiek postaci?
- Nie panie profesorze.. Niestety nie miałem takiego kontaktu.
- I nadal w Niego wierzysz?
- Tak.
- Przecież zgodnie z wszelkimi zasadami przeprowadzania doświadczenia, nauka twierdzi że Twój Bóg nie istnieje… Co Ty na to synu?
- Nic – pada w odpowiedzi – mam tylko swoją wiarę.
- Tak, wiarę… – powtarza profesor – i właśnie w tym miejscu nauka napotyka problem z Bogiem.

    Nie ma dowodów, jest tylko wiara.


    Student milczy przez chwilę, po czym sam zadaje pytanie:
- Panie profesorze – czy istnieje coś takiego jak ciepło?
- Tak.
- A czy istnieje takie zjawisko jak zimno?
- Tak, synu, zimno również istnieje.
- Nie, panie profesorze, zimno nie istnieje.
Wyraźnie zainteresowany profesor odwrócił się w kierunku studenta.


    Wszyscy w sali zamarli. Student zaczyna wyjaśniać:
- Może pan mieć dużo ciepła, więcej ciepła, super-ciepło, mega ciepło, ciepło nieskończone, rozgrzanie do białości, mało ciepła lub też brak ciepła, ale nie mamy niczego takiego, co moglibyśmy nazwać zimnem. Może pan schłodzić substancje do temperatury minus 273,15 stopni Celsjusza (zera absolutnego), co właśnie oznacza brak ciepła – nie potrafimy osiągnąć niższej temperatury. Nie ma takiego zjawiska jak zimno, w przeciwnym razie potrafilibyśmy schładzać substancje do temperatur poniżej 273,15stC. Każda substancja lub rzecz poddają się badaniu, kiedy posiadają energię lub są jej źródłem. Zero absolutne jest całkowitym brakiem ciepła.

    Jak pan widzi profesorze, zimno jest jedynie słowem, które służy nam do opisu braku ciepła. Nie potrafimy mierzyć zimna. Ciepło mierzymy w jednostkach energii, ponieważ ciepło jest energią. Zimno nie jest przeciwieństwem ciepła, zimno jest jego brakiem.

    
W sali wykładowej zaległa głęboka cisza.

    W odległym kącie ktoś upuścił pióro, wydając tym odgłos przypominający uderzenie młota.
- A co z ciemnością panie profesorze? Czy istnieje takie zjawisko jak ciemność?
- Tak – profesor odpowiada bez wahania – czymże jest noc jeśli nie ciemnością?
- Jest pan znowu w błędzie. Ciemność nie jest czymś, ciemność jest brakiem czegoś. Może pan mieć niewiele światła, normalne światło, jasne światło, migające światło, ale jeśli tego światła brak, nie ma wtedy nic i właśnie to nazywamy ciemnością, czyż nie? Właśnie takie znaczenie ma słowo ciemność. W rzeczywistości ciemność nie istnieje. Jeśli istniałaby, potrafiłby pan uczynić ją jeszcze ciemniejszą, czyż nie?


    Profesor uśmiecha się nieznacznie patrząc na studenta.

    Zapowiada się dobry semestr.
- Co mi chcesz przez to powiedzieć młody człowieku?
- Zmierzam do tego panie profesorze, że założenia pańskiego rozumowania są fałszywe już od samego początku, zatem wyciągnięty wniosek jest również fałszywy.


    Tym razem na twarzy profesora pojawia się zdumienie:
- Fałszywe? W jaki sposób zamierzasz mi to wytłumaczyć?
- Założenia pańskich rozważań opierają się na dualizmie – wyjaśnia student 
- twierdzi pan, że jest życie i jest śmierć, że jest dobry Bóg i zły Bóg. Rozważa pan Boga jako kogoś skończonego, kogo możemy poddać pomiarom.

    Panie profesorze, nauka nie jest w stanie wyjaśnić nawet takiego zjawiska jak myśl. Używa pojęć z zakresu elektryczności i magnetyzmu, nie poznawszy przecież w pełni istoty żadnego z tych zjawisk.

    Twierdzenie, że
śmierć jest przeciwieństwem życia świadczy o ignorowaniu faktu, że śmierć nie istnieje jako mierzalne zjawisko. Śmierć nie jest przeciwieństwem życia, tylko jego brakiem.

    A teraz panie profesorze proszę mi odpowiedzieć Czy naucza pan studentów, którzy pochodzą od małp?
- Jeśli masz na myśli proces ewolucji, młody człowieku, to tak właśnie jest.
- A czy kiedykolwiek obserwował pan ten proces na własne oczy?

    
Profesor potrząsa głową wciąż się uśmiechając, zdawszy sobie sprawę w jakim kierunku zmierza argumentacja studenta.

    Bardzo dobry semestr, naprawdę.
- Skoro żaden z nas nigdy nie był świadkiem procesów ewolucyjnych I nie jest w stanie ich prześledzić wykonując jakiekolwiek doświadczenie, to przecież w tej sytuacji, zgodnie ze swoją poprzednią argumentacją, nie wykłada nam już pan naukowych opinii, prawda? Czy nie jest pan w takim razie bardziej kaznodzieją niż naukowcem?


    W sali zaszemrało.

    Student czeka aż opadnie napięcie.
- Żeby panu uzmysłowić sposób, w jaki manipulował pan moim poprzednikiem, pozwolę sobie podać panu jeszcze jeden przykład – student rozgląda się po sali 
- Czy ktokolwiek z was widział kiedyś mózg pana profesora?


    Audytorium wybucha śmiechem.
- Czy ktokolwiek z was kiedykolwiek słyszał, dotykał, smakował czy wąchał mózg pana profesora? Wygląda na to, że nikt. A zatem zgodnie z naukową metodą badawczą, jaką przytoczył pan wcześniej, można powiedzieć, z całym szacunkiem dla pana, że pan nie ma mózgu, panie profesorze.

    Skoro nauka mówi, że pan nie ma mózgu, jak możemy ufać pańskim wykładom, profesorze?


    W sali zapada martwa cisza.

    Profesor patrzy na studenta oczyma szerokimi z niedowierzania. Po chwili milczenia, która wszystkim zdaje się trwać wieczność profesor wydusza z siebie:
- Wygląda na to, że musicie je brać na wiarę.


    A zatem przyznaje pan, że wiara istnieje, a co więcej – stanowi niezbędny element naszej codzienności.

    A teraz panie profesorze, proszę mi powiedzieć, czy istnieje coś takiego jak zło ?


    Niezbyt pewny odpowiedzi profesor mówi 
- Oczywiście że istnieje. Dostrzegamy je przecież każdego dnia. Choćby w codziennym występowaniu człowieka przeciw człowiekowi. W całym ogromie przestępstw i przemocy
obecnym na świecie.

    Przecież te zjawiska to nic innego jak właśnie zło.
 Na to student odpowiada:
- Zło nie istnieje panie profesorze, albo też raczej nie występuje jako zjawisko samo w sobie. Zło jest po prostu brakiem Boga. Jest jak ciemność i zimno, występuje jako słowo stworzone przez człowieka dla określenia braku Boga. Bóg nie stworzył zła. Zło pojawia się w momencie, kiedy człowiek nie ma Boga w sercu. Zło jest jak zimno, które jest skutkiem braku ciepła i jak ciemność, która jest wynikiem braku światła.


    [ zło istnieje, ma formę i kształt, ciężko pracuje wraz z żydami na nasza zgubę ]

    Profesor osunął się bezwładnie na krzesło.

    Powyższy dialog przypisywany jest Einsteinowi, co niestety nie jest prawdą. Einstein nie jest autorem książki Pt.  „Bóg a nauka” 1921, ale przyznacie, że historia powyższa jest bardzo ciekawa!!!

    https://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/zycie-i-wiara/art,1476,w-jaki-sposob-szatan-nas-atakuje.html

  51. hucpa said

    Przy grzesznym człowieku, Miłość musi iść w parze ze Sprawiedliwością, dla jego Zbawienia, rozdziału Dobra od zła.

    żyd pasożyt, jest niesamodzielny, to tryb reglamentowany przez Boga, żyje z organizmami bogatymi w środki życiodajne. Na przestrzeni swej egzystencji,. EU,. Ameryka,. Rzym,. Grecja,. Wyeksponował się jako anorektyk z genetycznie chorobliwa autodestrukcja, jest materialnym żyjącym wcieleniem antychrysta. Ukrzyżował Boga, egzekwuje nasze słabości, nasz grzech. Jest ciemną stroną naszej egzystencji na ziemi. Ponieważ upadamy coraz niżej, dostał się na antypody swych możliwości, do władzy i dostojeństwa zastrzeżonych białym dzieciom Bożym.

    ohyda spustoszenia inicjuje nam kolejną mega apokalipsę za nieposłuszeństwo Bogu. Oni wykonują co do nich należy. Grzech_ kara, są bezwzględni. Dla nich profity są najważniejsze, dlatego tez, są wyposażeni w brak uczuć, itp., to ślepe narzędzie Boga w ręku szatana.

  52. Kacper said

    Ad.41 Rzecz nie w nazwie, ale w praktyce. Każdy kandydat przedstawia Centralnej Komisji co najmniej jedną książkę napisaną po habilitacji.

  53. @ 49 – Jasiek Z Toronto

    Panie Jaśku,
    wyjaśnijmy sobie kilka podstawowych kwestii.

    1. Nie jestem przeciwnikiem duchowości, którą uważam za istotny element życia narodu. Jednocześnie jest dla mnie oczywiste, że każdy człowiek ma niezbywalne prawo do indywidualnego światopoglądu.

    2. Analiza politycznej sytuacji narodu i państwa (tu: polskiego) musi się opierać na rzetelnym i obiektywnym stosunku do wszystkich faktów i musi być wolna od jakichkolwiek barier, zwłaszcza dogmatycznych, czyli wymyślonych, nie posiadających racjonalnego uzasadnienia, a więc przeważnie religijnych, ale i ekonomicznych.
    Analizie muszą podlegać wszystkie elementy, które wiążą się z życiem narodu i funkcjonowaniem państwa.

    3. Religia oraz jej instytucje, które są wyłącznie tworem ludzkiej myśli i działalności (instytucja religijna to także obszar działalności politycznej), jeśli przynoszą szkodę narodowi i państwu, muszą być ograniczane aż do ich eliminacji włącznie, zwłaszcza wtedy, gdy są tworem obcej i wrogiej nam kultury (niemal genetycznie rasistowskiej i rasizm nam wszczepiającej) i naszą kulturę uwsteczniające.
    ____________________

    Panie Jaśku,
    napisał Pan: „Panie Dariuszu, czy nie odróżnia pan hierarchicznych k…rew żydowskich usadowionych w Kościele? Czy nie odróżnia pan masońskich I żydowskich s…synów wprowadzonych do Watykanu?”

    Jest to niestety pogląd wrażający emocjonalny stosunek do politycznego zagadnienia, a nie argument analityczny. Analiza polityczna nie może podlegać emocjom, a tym bardziej prezentować emocjonalnych ocen.

    Podobny pogląd do Pańskiego zawiera często powtarzane dzisiaj zdanie (służące manipulacji politycznej), że nie wszyscy Niemcy byli nazistami – zdanie jak najbardziej prawdziwe. Ale, czy z tego miałoby wynikać, że podjęta z Niemcami walka była walką niesłuszną albo, że trzeba niemieckie zbrodnie puścić w niepamięć?

    Przykład innego zdania (innej indoktrynacji): jest wielu przyzwoitych Żydów, polskich patriotów – i to także przecież szczera prawda. Ale znów, czy z tego ma wynikać, że nie należy zwalczać syjonizmu, żydowskiego rasizmu, żydowskiego kapitalizmu … i żydowskiej religii, czyli stworzonego dla podbicia europejczyków chrześcijaństwa?

    Otóż, uleganie tego typu emocjonalnym poglądom uniemożliwi nam pozbycie się wszelkiego szkodliwego balastu, a w konsekwencji uniemożliwi rozwój narodu i państwa.

  54. hucpa said

    ad 53
    Panie analityku, rasizm to wynalazek Pana Boga, tak zbudował ten świat. To podstawa egzystencji. Żyd to zwalcza, bo jest z natury anty Bogu. Z pana wpisu wynika, iż jest pan, inutroligatoryjnie szkolony na zażydzenie, śpiewasz ich tony.

    Proszę włączyć myślenie samodzielne, najlepiej od podstaw, powiedziane jest, ze diabeł zwiedzie niejednego. Zanim Pan zanegujesz Chrześcijaństwo, które było i wciąż jest, opoka naszego bytu. Pan Bóg jak powiedział, tak zrobił, ze będzie nam błogosławił, nie żydom. Pan popatrzy co zbudowali we wszystkich dziedzinach Biali ludzie, w odniesieniu do reszty, włącznie z plagiatorami żydami, co,..He,..

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s