Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

UE: Irańska ropa za euro

Posted by Marucha w dniu 2018-05-17 (Czwartek)

Według rosyjskiej agencji informacyjnej RIA Novosti, Unia Europejska jest bliska podjęcia decyzji o porzuceniu dolara amerykańskiego jako waluty rozliczeniowej w handlu ropą z Islamską Republiką Iranu. Walutą rozliczeniową miałoby stać się euro.

Choć informacja pochodzi z niejawnego źródła, jej prawdopodobieństwo jest wysokie z uwagi na niedawne słowa szefowej unijnej dyplomacji Federiki Mogherini, która powiedziała, że ministrowie spraw zagranicznych Iranu, Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii podjęli rozmowy nad wypracowaniem praktycznych rozwiązań, które mają umożliwić kontynuację współpracy w ramach układu nuklearnego, zerwanego w ostatnich dniach przez amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa.

Zdaniem Mogherini celem negocjacji jest nie tylko podtrzymanie, ale również pogłębienie gospodarczych związków Europy z Iranem, a w szczególności handlu ropą naftową i gazem ziemnym.

Po zawarciu w 2015 roku układu pomiędzy Iranem, pięcioma mocarstwami nuklearnymi i Niemcami zniesiono nałożone na Teheran sankcje gospodarcze. Wskutek tego ruchu Iran uzyskał nieskrępowany dostęp do międzynarodowych rynków i ożywiła się jego współpraca gospodarcza ze światem.

W największym stopniu zaangażowała się w nią Francja, która zawarła z bliskowschodnim partnerem umowy opiewające na dziesiątki miliardów euro, m.in. w przemyśle samochodowym. Po zniesieniu sankcji dzienna sprzedaż ropy naftowej podskoczyła o milion baryłek. Aktualny eksport tego surowca do Europy wynosi około 450 tysięcy baryłek, a do Azji aż 1,8 miliona baryłek.

Unia jest dla Teheranu trzecim rynkiem po Chinach i Indiach. Głównymi konsumentami irańskiej ropy w Europie są Francja, Grecja, Hiszpania i Polska.


Gospodarcze ożywienie umożliwiło Iranowi udzielenie wsparcia swoim sojusznikom w Iraku, Syrii i Jemenie, co nie było w smak marionetkom Waszyngtonu – Izraelowi i Arabii Saudyjskiej.

Z tego właśnie powodu Donald Trump w grudniu ubiegłego roku zagroził zerwaniem układu, a przed tygodniem spełnił swą groźbę. Amerykańskie sankcje mają zostać przywrócone 5 listopada bieżącego roku.

Departament Skarbu „poinstruował” inne kraje, by do tego czasu wycofały się z kontraktów na irańską ropę, zaś Biały Dom za pośrednictwem prezydenckiego doradcy Johna Boltona pogroził europejskim firmom sankcjami w wypadku, gdyby kontynuowały swoje inwestycje w Islamskiej Republice.

[W taki to sposób rząd USA „nie miesza się” do wewnętrznych spraw innych krajów – admin]

Powiązanie dolara z ropą naftową na międzynarodowych rynkach rodzi poważne problemy dla dalszego handlu tym surowcem między Europą i Iranem. Stąd właśnie pomysł rezygnacji z tej waluty na rzecz euro, co pozwoliłoby na kontynuację owocnej współpracy gospodarczej.

(Na podstawie oilprice.com i tasnimnews.com opracował R.S.)
http://xportal.pl

Komentarzy 30 to “UE: Irańska ropa za euro”

  1. Joe said

    Był już taki jeden, co porzucił dolara na rzecz euro przy handlu ropą … na zdrowie mu to nie wyszło. Tzn. „demokracja” go zabiła. A historia lubi się powtarzać.

  2. Zerohero said

    Poniosła „demokracja” razy kilka, poniosą i „demokrację”. Skończy się eksport papierków i jankeskie pindy będą jeszcze myć kible w Meksyku.

  3. Antymon said

    ad. 1. To samo chciałem napisać. Był już taki jeden, nazywał się Saddam Husajn. Z kolei Kaddafiemu strzeliło do głowy, żeby zastąpić dolara nową panafrykańską walutą opartą na złocie.

  4. Stan said

    Bardzo konkretnie, na poziomie napisany artykuł, aż chce się czytać, żadnej filozofii i lania wody nie ma, i tak trzeba.

    1. „Według pragnącego zachować anonimowość przedstawiciela władz amerykańskich jeżeli Indie nie ograniczą
    w znaczący sposób ilości importowanej z Iranu ropy naftowej, Waszyngton może podjąć decyzję
    o zablokowaniu indyjskim bankom dostępu do amerykańskiego systemu bankowego.”

    2.Wiadomości z TV Austria.
    NO proszę, groza EU i Indii również. Sami się izolują, a świat się jednoczy i z sobą nawzajem solidaryzuje.
    Już jutro EU wprowadzi nowe prawo przeciw prawu amerykańskiemu, które będzie gwarantowało
    aktywność europejskich firm w Iranie, a firmy co poniosą, ewentualne straty z amerykańskich sankcji (odebranie licencji na działalność na terenie USA) będą mogli uzyskać rekompensatę (nie wszystkie).
    Już teraz widać gołym okiem, kto tu jest przyjacielem, a kto tu jest przeciwnikiem.

    3. Europa musi się zjednoczyć, powołać po 73 latach od zakończenia II w.św.własną armię i produkować
    u siebie jednolitą broń tak jak robi to Rosja.
    Dla USA zawsze będziemy tylko rynkiem zbytu na przestarzały sprzęt wojskowy za astronomiczne ceny.
    Jaką gwarancję mamy, że USA będzie chciało bronić zamorskiego terytorium, które do niego nie należy. Żadną.
    Wojna ekonomiczno-polityczna na całego.

  5. AlexSailor said

    Ad 1 @Joe

    Przede wszystkim należy zapytać, dlaczego UE się zastanawia.
    Przecież Iran dostanie od niej papierki przez nią samą drukowane.
    Więc dlaczego się zastanawia.
    Sam fakt zastanawiania się, jest dowodem zdrady Europy przez polityków zastanawiających się.

    No i UE to nie Irak czy Libia.
    Gospodarka UE i ludność są większe niż amerykańskie.
    Siła militarna też nie jest tak mała, a w każdej chwili może radykalnie wzrosnąć.
    Ba, France nawet atomem dysponują, jeśli nie liczyć brytoli.
    No i położenie.
    Europy jest takie, że nie do ugryzienia.
    W przypadku zmiany sojuszy, us jest ugotowane na twardo.

  6. AlexSailor said

    @Stan

    Przecież na sankcje wobec europejskich firm, UE może odpowiedzieć sankcjami wobec firm amerykańskich.
    W konsekwencji amerykanie sami obłożą się sankcjami i zostaną z ręką w nocniku.
    Nie rozumiem ich dziwnej polityki.

  7. Marucha said

    Nie jestem zwolennikiem „jednoczenia się” Europy.
    Z kim niby mamy się jednoczyć?
    Co nas z tymi krajami łączy?
    Przecież to są nasi wrogowie. Od zawsze.

  8. Stan said

    Ad: AlexSailor
    Zgadzam się z Panem całkowicie. EU oczywiście może też nałożyć sankcje, ale w cywilizowanym świecie wiele jest umów międzynarodowych i tu EU jak dotychczas używa na razie dyplomacji, ale jest przygotowana na sankcje np.
    amerykańskie dżinsy, trunki alkoholowe i inne, a koncerny amerykańskie zarejestrowane w Luksemburgu jak dojdzie na następnej fazy konfrontacji będą musieli płacić miliardowe sumy podatków.
    Już dzisiaj konsument amerykański płacić musi za telewizory chińskie 27% więcej i na inne produkty również.
    Sankcje nikomu na zdrowie nie wyjdą, ale jak Pan pisze Europa ma więcej ludzi, a do tego dochodzi Rosja, Chiny,
    Azja, Ameryka Poludniowa i Afryka.

    Pisze Pan słusznie: „W konsekwencji amerykanie sami obłożą się sankcjami i zostaną z ręką w nocniku.
    Nie rozumiem ich dziwnej polityki.” Tak, do tego może dojść, ale dotknie też to bardzo Polskę, która prowadzi dziwna politykę stosuje, ani to z Zachodem, ani to ze Wschodem.

    „Przecież Iran dostanie od niej papierki przez nią samą drukowane.”
    Iran posiada w tej chwili za legalny sprzedaż ropy w ostatnich latach duże ilości dolarów i euro.
    Zamienia to na Euro i będą handlować tylko w Euro, a nie pieniędzmi własnymi.
    Cena ropy zwiększyła się w ostatnim roku, co jest dobrze dla Iranu i Rosji.
    Chiny podpisały z Iranem umowę na budowę infrastruktury w Iranie na wartość 126 mld $.
    Firma francuska buduje olbrzymia fabrykę samochodów, na rynek irański głównie.
    Import ropy do EU przekracza miliardy Euro.

    Iran jest olbrzymim rynkiem zbytu, to rynek przyszłości. Ludzie bardzo dobrze wykształceni.
    W roku 1960 Iran miał 22 mln ludności, w 1980 już 40 mln ludności, a dzisiaj posiada ponad 80 mln.
    Europa wie w co inwestuje i się nie cofnie. To jest też olbrzymia szansa dla Europy,
    tym bardziejże Europejczycy mają dobra opinie w Iranie, co jest bardzo ważne w interesie.

    Tak na to wychodzi, że będą sami trzymać ręce w nocniku.

  9. Stan said

    Europa może przetrwać w dzisiejszej konfrontacji ekonomiczno-politycznej z USA jak będzie co najmniej
    w następnych latach zjednoczona. Oddzielne samodzielne państwa dzisiaj nie mają żadnych szans przetrwania w tej walce.

    Trump to najbardziej proizraelski prezydent ostatnich dekad, wiec zatańczy tak, jak mu Izrael zagra.
    A widząc dzisiejszą politykę ultranacjonalisty Netanjahu Unia Europejska nie chce wycofania się z porozumienia z Iranem.
    My nie potrzebujemy kolejnej wojny. Nasza siła w Europie – potędze ekonomicznej, kulturalnej i społecznej.

    Jakie jest inne wyjście na dzisiaj?

    ———-
    Piehdolę Europę. Piehdolę jednoczenie się z pedałami, transgenderystami, satanistami I innym gnojarstwem.
    Jest jeszcze Rosja.
    Chujnia Europejska to żydowski kał.
    Admin

  10. Stan said

    Można dużo pisać. Mnie tez nie wszystko się podoba w EU.
    Konfrontacja ekonomiczna dzisiaj jest widoczna, a USA podejmuje decyzje prawne dotyczące
    cel i ewentualnych sankcji nie na pojedyncze państwa w EU, tylko na cala UE.

    Boja się Rosji jak diabeł święconej wody i pieprzą, że zagraża Polsce, ale nikt nie pisze,
    dlaczego Rosja miałaby napadać na Polskę?
    Rosja dzisiaj jest ponad 4 razy większa niż 28 krajów wchodzących w skład EU i posiada wszystkie złoża naturalne,
    ludzie z kultura, podtrzymujący swoje wiekowe tradycje i historie, duży poziom intelektualny ludzi,
    piękne teatry, muzea i galerie sztuki.

    Wiele krajów Europy buduje tam wielkie zakłady produkcyjne.
    Sami Rosjanie są lubiani nie tylko w Polsce, ale i w Chiszpani jak się okazuje.
    Obywatele Rosji mogą przyjechać do Chiszpani na jeden miesiąc bez posiadania wizy
    i są tam bardzo dobrze szanowani, i lubiani.
    W wielu miastach można oglądać balet i muzykę rosyjską.

    Mam wielka nadzieje, że doczekam jeszcze czasów, kiedy to i my będziemy mogli jechać do Rosji bez wizy,
    a stosunki ekonomiczne, polityczne, sportowe i kulturalne będą na „normalnym” poziomie.
    Dużo się dzieje na tym świcie dzisiaj i w tym jest też szansa dla polskiej zmiany na wschód.

  11. Shia said

    Zamienia U$D na euro…

    No coz, zamienil stryjek siekierke na kijek.

  12. Ola said

    tom razom gorace brawa dla Pana Stana! Wreszcie glos rozsadku w tej geopolitycznej kazni. W neoliberalnym kapitalizmie samotne wilki moga sobie jedynie poszczekac nim przepadna w otchlani „wolnosci i demokracji”.

  13. Miś z okienka said

    pożyjemy, zobaczymy

    o ile ten artykuł to chociaż pół prawdy, żegnaj Europo na zawsze:

    https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/europejskie-firmy-wycofuja-sie-z-iranu-przez-sankcje-usa/w6thtng

    jeżeli to prawda, a chodzi przede wszystkim o TOTAL, to Chińczycy chyba oszaleją ze szczęścia

    można będzie ukuć nowe przysłowie:
    wyszedł jak żabojad na kał-bojach
    stracili na mistralach dla Rosji, na samolotach dla Indii, na śmigłowcach dla Polski, a teraz (o ile się nie ogarną) na ropie dla Chin, nie ma to jak mieć dobrego kumpla za bajorem

    jeżeli Europa się ugnie to po niej

  14. Re: 10 Stan
    Prosze wiec napisac, co sie panu podoba w „jewRopejskim kolchozie???”….
    (skoro nie wszystko sie panu podoba, co wiec jest tam takiego dla pana ciekawego???)

    ============================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  15. Anucha said

    Pepsi-coca cola
    Exon-shell
    Dolar-euro
    Jeden ch.j Nie ma czym podniecać się

  16. Boruta said

    Ktoś tutaj stręczy mam „unię” … ten diabelski konstrukt, który ma chronić interesy wielkich (Niemcy, Francja) i bezwzględnie eksploatować słabszych (Polska, Grecja) .
    „Unia” nie może zjednoczyć się w naturalny sposób, bo nie istnieje naturalna wspólnota interesów, w zamian czego centrum (Niemcy, Francja) drenuje peryferie i na wszelkie sposoby stara się utrzymać w nich status quo. Taki stan rzeczy absorbuje zbyt wiele sił i energii których nie staje na stanowcze przeciwstawienie się silniejszym graczom.
    Unia jako ateistyczno-genderowski projekt nie ma żadnych szans w konfrontacji z kimkolwiek i nie pomogą tu żadne „zjednoczenia” … ani „pieniądze”, bo pieniądze to nie wszystko …
    Światem nie żądzi pieniądz, ale Rozum używający pieniędzy. …

  17. Marucha said

    Re 16:
    Oczywiście, że tak.

    Z kim mamy się jednoczyć?
    Z odwiecznymi wrogami Germanami?
    Z wrednymi żabojadami?
    Z Angolami, których trudno od żydów odróżnić?
    Z pedałami i zoofilami z Holandii?
    Z belgijskimi wypierdkami?
    Czy my gdziekolwiek na zachodzie mamy przyjaciół? Inaczej – czy mamy tam kogokolwiek, prócz nieprzyjaciół?

    O czym my, kurwa, pieprzymy?
    Komu kurwa może w ogóle w pustej mózgownicy powstać pomysł takiego „zjednoczenia”?
    Mało, kurwa mać. mamy kłopotów z Unią? Mało użerania się z takimi kanaliami, jak Schultz, Verhofstadt, Junker czy Timmermans?
    Mało, kurwa mać, kłód rzucają nam pod nogi?
    Mało nam srają i szczają do zupy?

  18. bryś said

    Unia zjednoczona i uzbrojona, zgadnijcie w którą stronę pójdzie? A raczej zostanie skierowana.

  19. Boydar said

    „… Inaczej – czy mamy tam kogokolwiek, prócz nieprzyjaciół? …”

    W sumie … to tylko dobrze o nas świadczy 🙂 🙂 🙂

  20. troll polonii said

    Chyba nie chodzi jednak o zjednoczenie Europy, bo przeciez Europa juz jest zjednoczona. I jak widac to ‚zjednoczenie’ nie dziala.
    Rzeczywiscie, problem w tym, co dalej?

    EWG, czyli wspopraca gospodarcza dzialala zupelnie dobrze ale byla oparta na wzajemnej pomocy gospodarczej (zniesieniu cla) i wspolpracy kulturalnej. Wtedy Bruksela siedziala cicho i choc zydki z Brukseli handlowali zlotem i „krwawymi” diamentami – to robili to w miare cicho. Mieli wazniejsze plany na glowie: sztuczne narkotyki.
    EWG dotyczyla tylko Europy Zachodniej.

    Projekt zwiazku politycznego w Europie byl zdecydownie skazany na burdel i bajzel zydowski. Utworzenie przez Kolomojskiego zydowskiego parlamentu europejskiego w Brukseli bylo – jakby tu powiedziec bez uzycia gestow i brzydkich wyrazow – jednym wielkim skandalem i rozpoczal faszyzacje kontynentu pod dyktat Izraela.
    Zrobil sie heder zydowski: wrzaski o narody bardziej i mniej wybrane, powierzenie funduszy faryzeuszom i swiatowym bankierom i stworzenie de facto unii z kowbojami, koniokradami, pedalami, zlodziejami ziemi i dzieciobojcami.
    Stosowane polityki w ekonomii, religii, kulturze, sporcie czy historii jeszcze nigdy narodom na dobre nie wyszlo.

    Mowi jakies przyslowie – pewnie chinskie- ze jak ktos idzie spac z psami – to wstaje z pchlami.
    Moze.
    Ale z cala pewnoscia, jak ktos idzie spac z kurwami to ma ogromna szanse obudzic sie z syfilisem.

    Czy zasyfiona Europa jest w stanie sie chocby podleczyc?
    Calkowitego wyleczenia na razie nie widac, i trudno sie spodziewac chocby ze wzgledu na jawne zaprzanstwo Anglii.

    Wlasnie teraz, gdy kraje Europy powaznie sie zastanawiaja nad mozliwoscia uzaleznienia sie od ‚atlantystow’ – Anglia wysyla kolejne wojska do Afganistanu na zyczenie Trumpa!

    UK to follow Trump and send more British troops to Afghanistan as Taliban attacks increase — RT UK News

    https://www.rt.com/uk/427078-afghanistan-taliban-troops-trump/

    A przeciez Europa straszliwie sie skompromitowala: i w Albanii, Jugoslawii, Ukrainie,na calutkim Bliskim Wschodzie; w NATO, w Hiszpanii -ze nie wspomne Rosjii.

    Marzyloby sie przywrocenie plemiennej Europy (okropnie mnie pare lat temu zwyzywano, za sam termin: plemienna Europa).
    I marzyloby sie, zeby Europa szanowala wlasne tradycje kulturowe. Byla to powojenna mrzonka: ze wreszcie wolnosc do wlasnej kultury i lokalnych tradycji.

    Zyrynowski mial racje, gdy pyskowal niedawno, ze Rosjanie powinni byli siedziec do tej pory w Berlinie, zeby stanowic przeciwwage do poteznej bazy amerykanskiej w Niemczech, ktora kontroluje kazdy rzad – nie tylko w Berlinie.
    I dorobilismy sie Brukseli; poczwornie rasowego kundla z podwojnymi genitaliami..
    Europie wschodniej zapachnial Zachod z calym amerykansko-zydowskim bajzlem.

    I oto nagle… zachodnia Europa (kontynentalna) sie zorientowala, ze „ktos’ ja nabija w butelke!. Co za niespodzianka! Bo do tej pory nabijanie w butelke innych panstw dobrze sluzylo Zachodniej Europie.

    Piec panstw europejskich i USA podpisalo w 2015 roku traktat nuklearny z Iranem.
    Z Iranu zdjeto sankcje.
    Europa zaczela handlowac z Iranem.
    Bardzo dobrze im szlo i Francja, Niemcy, Wlochy zainwestowaly wiele miliardow dolarow w biznesy z Iranem.

    Alisci przyszedl biznesman Trump i rozpedzil towarzycho.

    Jednostronnie postanowil zerwac (kolejny ) traktat miedzynarodowy.
    Jednym grafomanskim podpisem mitomana Trump zerwal miedzynarodowa umowe!.
    A nowy ambasador USA w Niemczech, Richard Grenell po prostu kazal Niemcom NATYCHMIAST zerwac umowy handlowe z Iranem!

    Szalenie seksualny, kolejny prezydent USA pokazuje swoj seksualny stosunek do zaprzyjaznionej Europy: Po prostu pierd.. interesy Europy i .. wszystkie umowy z Europa!

    Swiezo upieczony doradca , stary lajdak, John Bolton, wrecz straszy sankcjami kraje Europy, ktore beda honorowac traktat nuklearny z Iranem uzgodniony i podpisany przez czlonkow Rady Bezpieczenstwa ONZ: Wielka Brytanie, Francje, Rosje, Chiny i Niemcy.

    W Europie zawrzalo: nawet Donald Tusk wyglosil przemowienie pt.: Kto ma takich przyjaciol jak USA – nie potrzebuje szukac wrogow.

    Wielkie europejskie firmy jak Airbus, Britain’s Royal Dutch Shell, France’s Total, i niemiecki Volkswagen maja wielomiliardowe plany inwestycyjne z Iranem.
    No i jest jeszcze sprawa North Stream 2 i sprawa sankcji nalozonych na Rosje, ktore to sankcje przynosza Europie ogromne straty ekonomiczne.
    No i mamy kolejny kowbojski pasztet: uznanie Jerozolimy jako stolicy Izraela.
    Jednym slowem, transatlantycka milosc z nierzadem zasyfilila Europe.

    Ja ze swojej strony dodam osobista uwage:
    Do wszystkich nieszczesc obecnej Europy dochodzi jeszcze zorganizowany przez Izrael-USA atak uchodzczy na Europe; zniszczona Jugoslawia i Ukraina i ogromne koszty poniesione na utrzymanie NATO a takze stracone wszelkie mozliwe kontakty handlowe z krajami Bliskiego Wschodu, ktore to kraje Europa zgodzila sie zniszczyc…

    Pytanie: Czy Europa jest w stanie zerwac te wielka milosc z USA … i z Anglia?
    Francja, Wlochy, Hiszpania zyly w zgodzie z Rosja. Niemcy sa w stanie wspolpracowac z Rosja
    Na ile panstwa europejskie moga sobie pozwolic na przywrocenie ekonomicznej niezaleznosci i unormowania stosunkow z Rosja ?
    Zwlaszcza, ze przyjely do Unii takie panstwa jak Polska i Litwa?

    Ja nie umiem przewidziec przyszlosci Europy..
    Ale z Biblii pamietam jedno:
    Jahwe obiecal plemionom hebrajskim TYLKO Kanaan. I stamtad powinni nie wychodzic. Ale TYLKO plemiona hebrajskie!

    Trump’s withdrawal from Iran nuclear deal gives Europe a choice: Become vassals or be independent —

    https://www.rt.com/op-ed/426492-iran-deal-trump-vassals-eu/

  21. Stan said

    Ad: 14 Jasiek z Toronto

    Naukowcy, artyści, uczą się obserwując przyrodę. Politycy też mogą się uczyć.

    Dzisiejsza sytuacja w Europie wygląda podobnie jak na tym filmiku.
    Proszę popatrzeć. Tylko zjednoczona Europa może przetrwać i wygrać walkę z hienami.
    Po wygranej walce każdy z psów może iść w swoim kierunku.
    Samotna Polska będzie na pożarcie hien i rozpocznie się następny etap pożarcia, tym razem koncowy.

    Są tacy co o tym marzą od wieków, a ustawa 447 juz podpisana i czeka na odpowiedni moment,
    aż się Polska odczepi od stada, a wówczas będzie można ja rozgrabić, pożreć, a pejsate, brodate,
    czosnkowcy będą tańczyć, bawić się miesiącami.

    Czy tego chcecie Szanowni Państwo?

    Dzikie psy walcza z hienami.
    Niesamowita walka w Narodowym Parku Krugera.

  22. Re: 20 Stan…

    Polecam przeczytac jeszcze raz wpis p. Gajowego nr. 17 I powtorzyc sobie 10 razy na glos…

    To bardzo pomoze…
    ======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. W dalszym ciagu nie odpowiedzial pan na pytanie: „Co konkretnego sie panu podoba w „jewRopejskim” kolchozie???…

  23. Stan said

    Ad:21 Jasiek z Toronto
    Aby pójść swoja droga najpierw trzeba być „suwerennym” Panie Jasiek.
    Aby być suwerennym najpierw trzeba wygrać walkę z hienami. Czy Pan naprawdę tego nie rozumie?

    Nie czyta Pan artykułów w Gajówce? Czy waza Pan, że Polska i Europa są suwerenne?
    Proszę otworzyć oczy, czy nie wie Pan co się dzisiaj na świecie dzieje?

    Proszę obejrzeć ten filmik do końca, to tylko 4 minuty, zrozumie Pan więcej.
    Logiczne – tylko po wygranej walce każdy z psów może iść w swoim kierunku.”

    „Dzisiejsza sytuacja w Europie wygląda podobnie jak na tym filmiku.
    Proszę popatrzeć. Tylko zjednoczona Europa może przetrwać i wygrać walkę z hienami.
    Po wygranej walce każdy z psów może iść w swoim kierunku.”

    A swoja droga miałem (2 miesiące temu) wieka prośbę do Pana.
    Czy odwiedził Pan biuro Wady? Podałem też dokładny adres.

  24. troll polonii said

    23
    Stan
    Ogolnie recz biorac pan ma racje.
    Czekam, zeby moderator popuscil; daje pare przykladow

  25. Turismo said

    Europa wobec polityki USA

    Europa w latach 90. prowadziła samodzielną politykę wobec Iranu i zdecydowanie sprzeciwiała się amerykańskim sankcjom, którym miały podporządkować się także firmy europejskie. Zakaz handlu i inwestycji (ILSA) z 1996 r. wywołał protesty Francji, W. Brytanii i Niemiec prowadzących w tym regionie szerokie inwestycje i handel. Unia Europejska oficjalnie groziła Stanom sprawą w Międzynarodowej Organizacji Handlu (WTO), a sama próbowała ostrożnie współpracować z Iranem, nazywając to „krytycznym dialogiem”. Powód był oczywisty: geograficzna bliskość i historyczne związki Europy z tym atrakcyjnym gospodarczo regionem.

    Obecnie stanowisko Unii ma kluczowe znaczenie dla powodzenia sankcji, więc Amerykanie chcą, by poświęciła swoje interesy na rzecz wspólnej transatlantyckiej polityki. I nie szczędzą nacisków. W 2012 r. Senat USA uchwalił prawo zabraniające obsługi przekazów z irańskich banków, wskutek czego Unia musiała odłączyć irańskie banki od, umożliwiającego szybkie elektroniczne przesyłanie środków, systemu SWIFT.

    W marcu 2013 Senat USA przyjął ustawę, mającą zablokować irańskie operacje bankowe prowadzone w euro. Irańczycy, mając zablokowane operacje w dolarach, lokują swoje rezerwy w wielu bankach świata w euro i dzięki temu mogą operować na rynkach międzynarodowych.

    Działania Unii mają dla Teheranu dużo większe znaczenie niż sankcje amerykańskie. Nie ma on bowiem żadnych związków gospodarczych z USA, natomiast Unia Europejska była jego największym partnerem handlowym i eksportował do niej w 2011 r. towary za 15 miliardów euro, co stanowiło 16 % jego obrotów handlowych. Dla samej Unii to margines – Iran zajmował jedynie 1 procent w handlu unijnym, a obecnie udział ten zmniejszył się trzykrotnie. Oznacza to coraz słabszą wymianę handlową – w 2012 r. import skurczył się o 70% (ropa naftowa) a eksport o 30%.

    Pomimo największego od II Wojny kryzysu gospodarczego, Europa podjęła kosztowną dla siebie grę, w której europejskie firmy mają wiele do stracenia: niemiecki Mercedes i Volkswagen, francuski Renault, Peugeot, Renault, włoska ENI, i wiele innych od lat inwestowały w Iranie. Dzisiaj są na cenzurowanym, a ich miejsce na rynku zajmują firmy azjatyckie, głównie z Chin, ale także z Turcji, Korei Płd. czy Indii. Gdy Kongres i Senat amerykański uchwaliły utrudnienia eksportu benzyny do Iranu, uderzyło to głównie w koncern naftowy BP, szwajcarskich traderów Glencore i Vitol, indyjską Reliance i francuską Trafigura. Jednak Unia nie broniła prawa swoich firm do robienia interesów w krajach objętych amerykańskimi sankcjami, lecz wprowadziła podobne zakazy.

    Europa jednak próbowała samodzielności w polityce wobec Iranu. W projekcie rurociągu Nabucco proponowano włączenie irańskiego gazu, gdyż zasoby Azerbejdżanu są niewystarczające. Jednak Waszyngton zdecydowanie się sprzeciwił, podobnie jak w przypadku rurociągu naftowego z Azerbejdżanu – opcja irańska, pomimo że najtańsza i najkrótsza, została zablokowana – powstał rurociąg Baku-Tbilisi-Ceyhan. Amerykańskie interesy strategiczne wygrały z rachunkiem ekonomicznym, a siła wpływu Waszyngtonu spowodowała, że straty państw europejskich przy wprowadzaniu sankcji i embarga na ropę nie były brane od uwagę.

    Znamienny jest przypadek Grecji, państwa w największym kryzysie gospodarczym, któremu odcięto bardzo korzystne dostawy irańskiej ropy (jedna trzecia potrzeb). Podobnie Włochy, współpracujące wcześniej z Iranem, w którym ENI zainwestowała i zwrot z inwestycji koncernu oraz pożyczek wielkości 2 miliardów dolarów jest wciąż poważnie zagrożony przez sankcje.

    Efektem takiej polityki jest osłabienie wpływów Europy w rejonie Zatoki. Jedynym jej sojusznikiem pozostają w tym regionie Palestyńczycy. Poza tym dominują wpływy amerykańskie. Biorąc pod uwagę zasoby węglowodorów, potencjał rozwojowy, wielkość zakupów broni w tym regionie – straty gospodarcze i polityczne są ogromne.

    http://szczesniak.pl/iran-sankcje5

    http://szczesniak.pl/ypr

    Amerykanie wiedzą, ile kosztuje LNG

    Ceny amerykańskiego LNG są powszechnie mistyfikowane. Ale przecież minister spraw zagranicznych Waszczykowski wiedział, że „gaz z USA jest znacząco droższy”. To dość oczywiste („Amerykański gaz? Bezcenny”, jednak dobrych wiadomości nigdy dość:

    Ponieważ transportowany z Rosji rurociągiem gaz ma przewagę cenową nad gazem skroplonym LNG, importowanym statkiem z USA, możemy się spodziewać znacznego zwiększenia rosyjskich dostaw w przyszłości. Dlatego zatrzymanie budowy Nord Stream 2 odetnie Putina a wzmocni alternatywne dostawy[…] Ponieważ zależność Europy od energii z Rosji, ogranicza europejskie możliwości przeciwstawienia się agresji rosyjskiej, dlatego zatrzymanie Nord Stream 2 jest w strategicznym interesie USA.

    Since transport by pipeline from Russia has price advantages over liquefied natural gas imported by ship from the Unites States, we can expect Russia to rapidly increase the supply through these pipelines in the future. Halting construction of the Nord Stream 2 pipeline would cut off part of Putin’s economic lifeline and promote alternative options for Europe to reduce its dependency on Russian natural gas. Since Europe’s dependence on Russia for its energy undermines its ability to contest Russian aggression, stopping Nord Stream 2 aligns with United States strategic interests.

    Tak twierdzi Francis Rooney, amerykański kongresman z Florydy, zastanawiający się, jak tu ukarać Putina.

    Jak widać, amerykańskie cele są czysto polityczne – ukaranie Rosji i utrzymanie europejskiego sojusznika z daleka od niej. To strategie stare jak świat, już za czasów Reagana („Amerykańska gra energetyczna o Europę) je wymyślon
    http://szczesniak.pl/ypp

    Kto odpowiada za wysokie ceny gazu? Warto przypomnieć

    Ciągle się spotykam z rozpowszechnianymi w mediach i internecie twierdzeniami, że to rząd premiera Tuska i premier Pawlak odpowiadają za wysokie koszty importowanego gazu. Pan premier Tuska ani mi brat ani mi swat i (ja, szeregowy analityk, w dodatku bez przydziału, niezależny) pozwalam sobie nawet go krytykować („PGNiG? Staramy się to trzymać jakoś w ryzach…”)… ale takiej nierzetelności w ocenach znieść już nie mogę. Więc, żeby prawdzie stało się zadość…

    Przypominam tym wszystkim, którzy tak namiętnie propagują te tezy, że mijają się z prawdą. Za wysokie ceny gazu odpowiadają rządy PiS-u w latach 2005 – 2007. Precyzyjnie: pan minister Piotr Woźniak (dzisiejszy główny geolog kraju w rządzie PO/PSL), pan Piotr Naimski (specjalny pełnomocnik rządu ds. dywersyfikacji, wiceminister gospodarki, obecnie poseł PiS) i pan Wojciech Jasiński (ówczesny mister skarbu, obecnie poseł PiS).

    To ta ekipa rządowa doprowadziła do kontraktu z Gazpromem i RosUkrEnergo w listopadzie 2006 r. Przypomnę skutki tego kontraktu (slajd z prezentacji Bezpieczeństwo energetyczne):

    Kolejna odsłona gazowego kontraktu 2006

    Do prasy przeciekł kolejny dokument pokazujący jak podejmowano decyzje w 2006 roku. „Super Express” opublikował fragment decyzji ówczesnego Ministra Skarbu Wojciecha Jasińskiego.

    „Super Express” dotarł do, tajnej do niedawna, korespondencji z listopada 2006 roku pomiędzy prezesem PGNiG Krzysztofem Głogowskim i ówczesnym ministrem skarbu. Jasiński został poinformowany, że w efekcie nowego porozumienia koszty dostaw wzrosną o niemal miliard dolarów (około 3 miliardów zł!). Głogowski napisał też, że nowa umowa spowoduje wzrost cen gazu o 10 procent. Jasiński odpowiedział błyskawicznie już następnego dnia: „Ze względu na ograniczony czas do wyrażenia opinii, MSP nie miało możliwości analizy przekazanego projektu umowy. (?) Niemniej (…) Minister Skarbu Państwa wyraża zgodę na zawarcie umowy” – czytamy.

    Gaz_2006_Jasinski_pismo.jpg

    Blisko 3 miliardy złotych straciła Polska na porozumieniu gazowym, jakie w 2006 roku podpisał PGNiG z Rosjanami. Wszystko odbiło się na naszych kieszeniach, bo ceny gazu wrosły o 10 procent. Pikanterii dodaje fakt, że ówczesny minister skarbu Wojciech Jasiński (62 l.) z PiS wyraził zgodę na zawarcie niekorzystnej umowy, choć sam przyznał, że… nie miał czasu na jej analizę.

    Super_Express_Jasinski.jpg

    Kilka słów ode mnie:

    – Rosjanie zwrócili się do nas już w październiku 2005 roku. Do pierwszych spotkań doszło dopiero 11 miesięcy później. W tym czasie resort skarbu był zajęty wymianą zarządów w PGNiG – twierdzi Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw.

    – Nic więc dziwnego, że potem w pospiechu podejmował decyzję. Zastanawiam się również, dlaczego pismo trafiło do ministra dopiero 14 listopada, skoro już 4 dni wcześniej w Moskwie dopięto szczegóły porozumienia. Jego zdaniem ta sytuacji pokazała polityczną dwulicowość PiS.

    – Mieli usta pełne antyrosyjskiej retoryki. Kiedy przyszło do konkretów, po cichutku podpisali katastrofalną umowę.

    Warto też zwrócić uwagę na wypowiedzi dwóch ministrów: byłego i obecnego rządu.

    Według Pawła Poncyljusza (41 l.), byłego wiceministra gospodarki, Jasiński został postawiony pod ścianą. – Kontrakt gazowy był podpisywany pod presją Rosjan, którzy szantażowali nas wstrzymaniem dostaw. Z braku czasu minister nie miał możliwości rzetelnej oceny treści umowy. W dodatku nie dysponował odpowiednimi komórkami merytorycznymi – twierdzi Poncyljusz.

    – To przykład rażącej niegospodarności i niedbałości ministra. Umowa została podpisana na poniżających warunkach – odpowiada Mikołaj Budzanowski (39 l.), obecny wiceminister skarbu.

    Oczywiście dalej następuje rutynowa wymiana ciosów z rozpatrywaniem sprawy na komisji sejmowej („umową gazową zaakceptowaną przez byłego ministra w 2006 roku zainteresowała się Sejmowa Komisja Skarbu”), straszeniem się prokuraturą („Włodzimierz Karpiński (49 l.), wiceszef komisji skarbu: jeśli okaże się, że Jasiński nie wykazał należytej staranności, to komisja skieruje sprawę do prokuratury”), a nawet Trybunałem („Według wicemarszałka Sejmu Stefana Niesiołowskiego (66 l.) z Platformy Obywatelskiej, Jasiński powinien stanąć przed Trybunałem Stanu!”).

    Nudą wionie. Jak PiS wróci do władzy, to może coś bardziej spektakularnego wymyśli, żeby ukarać „zdrajców”, którzy teraz negocjują nową umowę… Jakieś publiczne chłosty, dyby, flet hańby, klatka błaznów (o!), kuna, pręgierz… Może to wyglądać efektownie, zwłaszcza jak telewizje będą na żywo transmitowały.

    Lud by się lepiej bawił, w końcu bilet każdego kosztował tylko stówkę. Jak dotąd.

    – – –
    25 lutego, 2010
    więcej o tej sprawie: „Kto odpowiada za wysokie ceny gazu? Warto przypomnieć”

    http://szczesniak.pl/jpi

  26. Turismo said

    USA – Iran, wojna środkami ekonomicznymi

    czytaj od części 1. >>>

    * * * część 4 * * *
    Narzędzia wojny

    Przypadek Iranu pokazuje, jak szeroka (oprócz sankcji naftowych) może być paleta środków nacisku stosowanych w celu zmuszenia państwa do podporządkowania się woli Ameryki (Zachodu). Na Iran wywierany jest nacisk poprzez media, zalewające świat informacjami o zagrożeniu nuklearnym, o bliskiej perspektywie posiadania broni jądrowej, o łamaniu demokracji i praw człowieka. To co dzisiaj widzimy w mediach, nie jest jednak niczym nowym. Trwa już od ponad dziesięciu lat, a gdy weźmie się pod uwagę, że pierwszym medialnym ostrzeżeniem, że Iran zbuduje on bombę jądrową w ciągu dwóch lat, była informacja „Jane’s Defense Weekly” z 1984 r. (źródłem miał być niemiecki wywiad), można z racjonalnej perspektywy spojrzeć na dzisiejsze sensacje. Ta wojna informacyjna rozpoczęła się 29 lat temu.

    Do najbardziej znanych „memów” tej wojny propagandowej należy oskarżanie prezydenta Ahmadineżada o to, że pragnie „zetrzeć Izrael z mapy świata”. Pomimo wielu wyjaśnień, wskazywania, że popełniono błąd w tłumaczeniu i pominięto kontekst tej wypowiedzi, wciąż jest ona przytaczana, jako dowód na irańskie zagrożenie. Jak to określił anonimowy amerykański oficjel: „podtrzymują temperaturę w kociołku, ale zupy jeszcze nie gotują”.

    Do środków nacisku należą także demonstracje siły wojskowej, jak choćby manewry marynarki wojennej ćwiczącej blokadę morską przy brzegach Iranu. We wszystkich krajach sąsiadujących z Iranem stacjonują wojska amerykańskie i siły NATO, po drugiej stronie Zatoki stacjonuje V Flota. Towarzyszy temu ogromna ilość broni, sprzedawanej, głównie przez USA, wszystkim krajom w tym regionie, za wyjątkiem Iranu. Ostatnio sprzedano broń wartości 10 miliardów dolarów Izraelowi i arabskim sojusznikom. Siły militarne Iranu są 8-krotnie mniejsze niż jego arabskich sąsiadów.

    Najbardziej agresywnym elementem nacisku są zamachy na naukowców irańskich pracujących przy programie nuklearnym. To już jest element cichej, ale realnej wojny, zmierzającej do fizycznej eliminacji przeciwnika. W ciągu ostatnich lat z rąk zamachowców zginęło kilku znaczących naukowców, pracujących nad programem nuklearnym Iranu. Elementem tej wojny są także wybuchy w instalacjach energetycznych, często położonych w obiektach wojskowych.

    Zupełnie nową jakość wniosło zastosowanie przeciw Iranowi wirusa Stuxnet – specjalnie przygotowanego do niszczenia systemów sterowania przemysłu nuklearnego. Wymagał on lat pracy, znajomości instalacji przemysłowych produkcji Siemensa, toteż specjaliści zajmujący się bezpieczeństwem systemów są przekonani, że autorem tak skomplikowanego i kosztownego programu mogły być jedynie instytucje państwowe.

    Jednoznacznie wskazywali na autorstwo Izraela i prawdopodobną pomoc USA w tej operacji (przecieki z Białego Domu potwierdziły te podejrzenia). Stuxnet został zastosowany w 2009 roku i prawdopodobnie zatrzymał około tysiąca centryfug zagęszczających uran w ośrodku Natanz, co powstrzymało jego wzbogacanie na około rok. Na szczęście nie doprowadziło do katastrofy nuklearnej.

    Oprócz mediów, demonstracji siły, zamachów na naukowców czy wirusów komputerowych, przeciw Iranowi używane są hasła demokracji i praw człowieka – od 2004 r. USA przeznacza co roku kilkadziesiąt milionów dolarów na wspieranie irańskiej opozycji i „instytucji oraz osób wewnątrz Iranu walczących o demokrację i prawa człowieka w Iranie”. Stany zwiększyły aktywność swoich ambasad wokół Iranu (same zerwały z nim stosunki dyplomatyczne w 1980 roku ). W 2002 r. utworzono także wspólnie przez instytucje rządowe, Radio Wolna Europa i Głos Ameryki – Radio Farda („Jutro”), zatrudniające 59 pracowników.
    Globalna presja

    USA po rewolucji islamskiej 1979 r. odcięły się od irańskiej gospodarki i polityki, ich przedsiębiorstwa nie mogły prowadzić tam interesów (co oburzało amerykański biznes) a na ich miejsce wchodziły firmy z Europy i Azji. Jednakże już w 1996 r. (ILSA) zaczęto uniemożliwiać firmom z innych krajów handel i inwestycje w Iranie, grożąc im zablokowaniem interesów w USA, a firmom naftowym – zakazem sprzedaży paliw i ropy dla Strategic Petroleum Reserve (SPR), dla administracji i armii. Rozszerzanie sankcji na zagraniczne firmy, uderzając głównie w sojuszników USA – Europę, Japonię, Koreę – wywołało jednak gwałtowne protesty i konieczność łagodzenia sytuacji przez Stany.

    Nacisk na sojuszników to grożenie restrykcjami, o ile nie zastosują się do polityki Waszyngtonu. Dla złagodzenia szoku przy ich wprowadzaniu stosowane są czasowe zawieszania, zwolnienia z sankcji, gwarantujące, że pomimo utrzymywania handlu z Iranem, kraje te nie zostaną odcięte od amerykańskiego systemu finansowego.

    Co pół roku Biały Dom je odnawia i jest to czas przekonywania do zaniechania zakupów ropy, nacisków i targów. Kraje te muszą więc się starać, by spełnić oczekiwania Waszyngtonu ograniczając handel i współpracę z Irańczykami. Takimi obostrzeniami jest objęte 20 państw, w tym Chiny, Japonia, Korea Południowa, a także kraje europejskie: Belgia, Wielka Brytania, Czechy, Francja, Niemcy, Grecja, Włochy, Holandia czy Hiszpania. Na tej liście wyjątków jest m.in. Polska. Oczywiście odmówienie takiego statusu Chinom czy Indiom spowodowałoby nieprzewidywalne konsekwencje, ale nacisk na sojuszników uzależnionych od amerykańskiej ochrony militarnej (jak Japonia czy Korea) jest dużo bardziej skuteczny.

    Naciski te zostały zignorowane przez Chiny, które wykorzystują sankcje zachodnie do budowania własnych wpływów i więzi z Iranem. Europejski zakaz ubezpieczania statków z irańską ropą pozwolił na zastąpienie ich chińskimi ubezpieczycielami, którzy już wcześniej opanowali, wymagającą mniejszych kapitałów, niszę transportu produktów petrochemicznych. Dodatkowo Chiny przeszły w handlu z Iranem na juany. To zmniejsza wprawdzie elastyczność handlu, ale wyjmuje kolejne jego obszary spod amerykańskiej kontroli, sprawowanej dzięki rozliczeniom w dolarach.

    Dużym problemem dla amerykańskiej dyplomacji są Indie, intensywnie, i jak dotąd bezskutecznie, przekonywane do zaniechania kupna irańskiej ropy. Powody tej porażki są dość jasne – Iran jest sojusznikiem Indii w konflikcie z Pakistanem i w sprawie Afganistanu, który Indie poprzez inwestycje gospodarcze starają się przeciągnąć na swoją stronę. odległość ma duże znaczenie w bezpieczeństwie energetycznym – odwrócenie się od sąsiadów posiadających ropę, niesie ze sobą koszty i wydłuża łańcuch dostaw.

    Indie nie mogą sobie pozwolić na droższe dostawy ropy, gdyż i tak ich gospodarka jest bardzo obciążona kosztami importu, przekraczającymi 5% PKB. To prawie dwukrotnie więcej niż w Japonii, czy Chinach, nie mówiąc już o USA czy Unii.

    http://szczesniak.pl/iran-sankcje4

  27. revers said

    Ale do Gdanskiej rafinerii juz wczesniej w ramach dywersykacji paliw sciagano zasiarczona rope od ruskow, lepszej jakosci z iranu, kataru, iraku – pod odstrzal poszla w pierwszym rzedzie ropa iranska, zgodnie z zasada ze glownym dysdrybutorem lepszej jakosci ropy powinien zostac usrael oraz inne sankcje atomowe, antyterrorystyczne przeciw iranowii.

  28. Re: 20 Stan.
    Cala Europa jest „spetana” lichwiarskim lancuchem kredytowym (kreuja kredyty z powietrza) I jesli zadne ogniwo w tym lancuchu nie peknie lub nie zostanie zerwane, to w dalszym ciagu stan rzeczy pozostanie dokladnie taki sam.
    Nie wiem czy bedzie tym ogniwem Polacy, Anglicy, Szwedzi czy ktos inny.
    Kiedys Polska byla osada wolnosci I suwerennosci ze stabilna w miare waluta wymienialna na zloto, wiec czemu by nie sprobowac uwolic sie z lichwiarskiego lancucha I wprowadzic Program Kredytu Narodowego pozbawionego oprocentowania I opodatkowania???…
    Dlaczego nie? Jesli my to zrobimy, to inni pojda w nasze slady. Jesli to inny narod zrobi, to pojdziemy ich sladem…

    Generalnie chodzi o to, aby uwolnic potencjal ludzki spod lichwiarskiej kontroli finansowej. Jesli potencjal ludzki (produkcja, pomysly, uslugi) jest w zasadzie bez limitu, to sila rzeczy ilosc pieniedzy w cyrkulacji rowniez bedzie bez limitu (ile produkcji na rynku tyle bedzie srodkow platniczych w cyrkulacji, a banki w zasadzie nie beda nam potrzebne jesli nie bedzie inflacji czy deflacji, a ludzie beda sobie trzymac pieniadze tam gdzie tylko chca. (pod materacem, w stodole, czy w „banku ziemnym) wiedzac o tym, ze ich zarobione pieniadze nigdy nie straca sily nabywczej)…

    To moze na tyle…
    ==========================
    jasiek z Toronto

    P.S. Czekam na odpowiedz: Co sie panu w tej Unii tzw., „Europejskiej” podoba???

  29. Boydar said

    To ja Panu Jaśkowi wytłumaczę, a w zasadzie powtórzę po jednym takim z Lublina. Spółka z jew-unią daje pewną gwarancję, że jakby się tutaj coś bardzo posypało, to zanim się tutejsze holmsy połapią, to bez czekania na wizę wsiada się w taksówkę i wypieprza aby dalej. Takie trochę naiwne ale u unych działa. I w dodatku się sprawdza.

    Nie przesądzam że akurat to podnieca Pana Stana; powody bywają różne.

  30. Re: 23 Stan…

    Nie wiem gdzie jest biuro Wady I nie przypominam sobie bym otrzymal taka wiadomosc.
    Moj adres E-mail jest: jasiek80@outlook.com
    Jesli zyczy sobie pan moj numer telefonu, to nie widze problemu.
    (416) 837-7640 (cell) I moze pan wyslac text messages… ze wzgledow oczywistych, nie podaje publicznie swojego adresu)

    Re: 29 Boydar

    Trafna ocena sytuacji I tzw., „wyjscia awaryjnego”…gdyby musleli spier…alac w „podskokach…
    (by nie byc wywiezionych na taczkach)…

    ====================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

Sorry, the comment form is closed at this time.