Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Biuletyn Ambasady KRLD 16 maja 2018 r.

Posted by Marucha w dniu 2018-05-20 (Niedziela)

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej w sposób dość mało zawoalowany, jak na dyplomację, stwierdziło, iż administracja USA z Donaldem Trumpem na czele to zwykłe plugawe chuje, bezczelni oszuści i łgarze, na których nie można polegać.
Admin

Komunikat prasowy pierwszego wiceministra spraw zagranicznych KRLD

Pjongjang, 16 maja (KCNA) — Kim Kye Gwan, pierwszy wiceminister spraw zagranicznych KRLD, opublikował w środę następujący komunikat prasowy:

Kim Jong Un, przewodniczący Komisji Spraw Państwowych Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej, podjął strategiczną decyzję, aby zakończyć przykrą historię relacji KRLD-USA i dwukrotnie spotkał się z odwiedzającym nasz kraj Pompeo, sekretarzem stanu USA, oraz podjął bardzo ważne i wspaniałomyślne kroki na rzecz pokoju na Półwyspie Koreańskim i na świecie.

W odpowiedzi na szlachetne intencje Przewodniczącego Kim Jong Una, prezydent Trump zadeklarował chęć przerwania głęboko zakorzenionej wrogości i dokonania poprawy relacji między KRLD a USA.

Pozytywnie oceniłem takie stanowisko, oczekując, że nadchodzący szczyt KRLD-USA będzie wielkim krokiem naprzód w doprowadzaniu do odprężenia na Półwyspie Koreańskim i budowaniu wspaniałej przyszłości.

Jednak teraz, gdy szczyt KRLD-USA jest coraz bliżej, w USA bezmyślnie wypowiadane są niepowściągliwe uwagi prowokujące drugą stronę dialogu i jestem całkowicie rozczarowany, ponieważ jest to zachowanie wyjątkowo nie na miejscu.

Wysokiego szczebla urzędnicy Białego Domu i Departamentu Stanu, w tym Bolton, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Białego Domu, wygłaszają twierdzenia o tzw. libijskim modelu rezygnacji z broni nuklearnej , „kompletnej, weryfikowalnej i nieodwracalnej denuklearyzacji”, „całkowitej likwidacji broni nuklearnej, rakiet, broni biochemicznej” etc., jednocześnie mówiąc o formule „rezygnacja z broni nuklearnej najpierw, rekompensata potem”.

Nie jest to wyrażanie zamiaru rozwiązania problemu poprzez dialog. Jest to zasadniczo manifestacja bardzo ponurych działań mających na celu zgotowanie naszemu godnemu państwu losu Libii lub Iraku, które upadły, ponieważ wszystko oddały wielkim mocarstwom.

Nie mogę powstrzymać oburzenia na takie działania USA i ukryć wątpliwości co do szczerości ich chęci poprawy relacji KRLD-USA poprzez zdrowy dialog i negocjacje.

Świat doskonale wie, że nasz kraj nie jest Libią ani Irakiem, które spotkał smutny los.

To absolutny absurd, żeby porównywać KRLD, państwo nuklearne, do Libii, która była na początkowym etapie rozwoju nuklearnego.

Już dawno naświetliliśmy kim jest Bolton i nie ukrywamy naszej niechęci wobec niego.

Jeżeli administracja Trumpa nie przypomni sobie lekcji z przeszłości, kiedy rozmowy KRLD-USA przechodziły zwroty i komplikacje za przyczyną osób pokroju Boltona i będzie słuchać rad pseudo-patriotów nalegających na model libijski i tym podobne, perspektywy na nadchodzący szczyt KRLD-USA i relacje KRLD-USA w ogóle będą całkowicie jasne.

Wyraziliśmy już nasze intencje denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego i wyjaśnialiśmy przy kilku okazjach, że koniecznym warunkiem denuklearyzacji jest zakończenie przez USA wymierzonej w KRLD wrogiej polityki oraz gróźb nuklearnych i szantażu.

Jednak teraz USA błędnie poczytują wspaniałomyślne inicjatywy KRLD za znak słabości i usiłują ubarwiać i ogłaszać, jakoby były one efektem ich sankcji i presji.

USA rozgłaszają, że zaoferują nam ekonomiczną rekompensatę i korzyści, jeśli zrezygnujemy z broni nuklearnej. Jednak nigdy nie oczekiwaliśmy od USA żadnej pomocy w rozwoju naszego budownictwa gospodarczego i również w przyszłości nie będziemy takich umów zawierać.

To groteskowa komedia, że administracja Trumpa, twierdząc, że przyjmuje inną drogę niż poprzednie administracje, wciąż trwa przy przestarzałej polityce względem KRLD – polityce prowadzonej przez poprzednie administracje w czasie, gdy KRLD była na etapie rozwoju nuklearnego.

Jeżeli prezydent Trump pójdzie w ślady swoich poprzedników to, wbrew swoim początkowym ambicjom, aby osiągnąć bezprecedensowy sukces, zapisze się w historii jako jeszcze bardziej tragiczny i nieudany prezydent niż oni.

Jeśli administracja Trumpa podejdzie do szczytu KRLD-USA ze szczerą chęcią poprawy obustronnych relacji, otrzyma od nas zasłużoną odpowiedź. Jednak jeśli USA będą usiłowały przypierać nas do muru, aby wymusić na nas jednostronne rozbrojenie nuklearne, nie będziemy dłużej zainteresowani takim dialogiem i będziemy mogli jedynie ponownie rozważyć nasz udział w szczycie KRLD-USA.

KCNA potępia USA i Koreę południową za organizację wielkoskalowych ćwiczeń wojskowych przeciwko KRLD

Pjongjang, 16 maja (KCNA) — 16 maja KCNA opublikowała następujący komunikat:

Południowokoreańskie władze, razem z USA, od 11 maja organizują w całej Korei południowej wielkoskalowe wspólne ćwiczenia lotnicze „Max Thunder 2018”, będące próbą wyprzedzającego uderzenia lotniczego na KRLD i zdominowania powietrza.

W ćwiczenia zaangażowane jest ponad 100 samolotów bojowych, w tym strategiczne bombowce nuklearne B-52 i niewidzialne dla radarów myśliwce F-22A Raptor należące do sił USA. Ćwiczenia mają potrwać do 25 maja, pod nadzorem agresywnych sił imperialistycznych USA w Korei południowej i południowokoreańskich sił powietrznych.

Opinia publiczna w kraju i za granicą komentuje, że manewry te są największe w historii i są odzwierciedleniem niezmiennego stanowiska USA i Korei południowej, aby trwać przy „maksymalnej presji i sankcjach” przeciwko KRLD.

Te wymierzone w KRLD ćwiczenia są jawnym wyzwaniem wobec Deklaracji Panmunjom i celową prowokacją militarną dokonaną wbrew pozytywnym trendom w rozwoju sytuacji na Półwyspie Koreańskim.

Północna i południowa Korea uroczyście oświadczyły w wyżej wspomnianej deklaracji, że zapoczątkowana została nowa era pokoju i zawarły porozumienie o podejmowaniu wspólnych wysiłków na rzecz złagodzenia ostrego napięcia militarnego na półwyspie i faktycznego wyeliminowania zagrożenia wojną. USA również w pełni to poparły.

Jednakże nim na historycznej Deklaracji z 27 kwietnia wysechł atrament, południowokoreańskie władze i USA rozpoczęły takie ćwiczenia przeciwko KRLD, na wszystkie pokojowe wysiłki i dobre intencje okazane przez KRLD odpowiadając ordynarną i niegodziwą prowokacją. Wzbudziły tym poważne obawy i rozczarowanie wśród rodaków i społeczności międzynarodowej chcącej implementacji deklaracji.

Jeśli USA i południowokoreańskie władze uznają zapewnioną dzięki aktywnym i wspaniałomyślnym wysiłkom i środkom podjętym przez KRLD fazę poprawy między-koreańskich relacji i dialogu KRLD-USA za coś możliwego w każdym czasie i o każdej godzinie to są w błędzie.

W szczególności, południowokoreańskie władze, wbrew obietnicom o podjęciu wspólnych z północą wysiłków na rzecz pokoju, dobrobytu i zjednoczenia półwyspu, uciekają się do takiego niewłaściwego postępowania i nawet pozwalają, aby ludzkie szumowiny, w budynku „Zgromadzenia Narodowego”, bezwstydnie obrzucały błotem godność najwyższego przywództwa KRLD i jej system oraz Deklarację Panmunjom.

Okazywanie dobrej woli i oferowanie szans ma swoje granice.

Historyczna Deklaracja Panmunjom nie może zostać wprowadzona w życie wysiłkami tylko jednej strony, może ona dobrze zaowocować tylko wtedy, kiedy obie strony stworzą sprzyjające warunki i klimat łącząc wysiłki.

W obliczu aktualnej niebezpiecznej sytuacji, kiedy to w Korei południowej odbywa się lekkomyślna wrzawa wojny i konfrontacji wymierzona w KRLD, zmuszeni jesteśmy zawiesić północno-południowe rozmowy na wysokim szczeblu zaplanowane na 16 maja.

Nierozsądnie zachowujące się południowokoreańskie władze powinny ponieść pełną odpowiedzialność za anulowanie północno-południowych rozmów na wysokim szczeblu oraz trudności i przeszkody na drodze północno-południowych relacji.

Również USA, przed organizowaniem wraz z południowokoreańskimi władzami prowokacyjnej wrzawy militarnej przeciwko KRLD, powinny dobrze się zastanowić nad losem zaplanowanego szczytu KRLD-USA.

Będziemy uważnie obserwować dalsze zachowanie USA i południowokoreańskich władz.

https://pl.exploredprk.com/

Komentarzy 20 to “Biuletyn Ambasady KRLD 16 maja 2018 r.”

  1. „Ministerstwo Spraw Zagranicznych Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej w sposób dość mało zawoalowany, jak na dyplomację, stwierdziło, iż administracja USA z Donaldem Trumpem na czele to zwykłe plugawe chuje, bezczelni oszuści i łgarze, na których nie można polegać.”
    Admin

    Myślę, że ten komentarz trafia w samo sedno. Ze swej strony dodałbym tylko jeden przymiotnik po określeniu „plugawe”: syjonistyczne – i dalej jak komentarzu Admina – ch…

  2. anATOM said

    Są jeszcze na świecie narody które wiedzą doskonale że te plugawce syjonistyczne usraelce to kloaka i im się nie ufa pod żadnym pozorem.

  3. Joung said

    Ich sie poprostu NALEZY ”””””BIJ zyda BIJ zyda BIJ zyda.
    cala WLADZA W POLSCE jest do ””””””””””””’UTYLIZACJI”””.A jest odwrotnie to NAROD POLSKI jest poddany UTYLIZACJI.A dla czego? BO NAROD ZAPOMNIAL ZE JEST NARODEM I to WIELKIM POWINIEN BYC.Ale ””””””””’POLACY WOLA MIEC PELNY BRZUCH ”’chemicznie przetworzonego zarcie Ktore jest w gruncie rzeczy toksyczne ””GMO”’Ktore zmienia NASZE GENY.
    Caly establishment tak zwany ””polityczny jest poprostu DO UTYLIZACJI …….
    NIE……. POLACY ;;;;;;;;;;;;;;;KONIEC zydostwa w POLSCE.

  4. RomanK said

    Koreanczyk tylko glosno powiedzial to ..co wszyscy wiedza i mysla..ale po cichu:-))))
    Najgorsza rzecza- jaka moze spotkac czlowieka to samooklamywanie sie na temat rzeczywistosci….

  5. Plausi said

    Uwzględnijmy

    Zachodnie mendia donosiły, że
    a. KRLD zaprzeczyła, iż wyraziła zgodę na likwidację swojej broni atomowej, co mendia z USA donosiły
    b. nie tylko Bolton, ale także Trump zagroził KRLD przed dziennikarzami, że jeśli do tego „dealu” nie dojdzie, to KRLD może liczyć się ze scenariuszem libijskim.

    Wniosek.
    USA potwierdziły pośrednio, że scenariusz libijski pochodzi z ich sztabów wywiadu i wojskowych. Chodzi więc w Libii o napad USA na Libię, ale to co inteligentniejsi wiedzą od dawna. Istotnym jest, że w tym napadzie na Libijczyków wzięła udział także administracja z Warszawy, MSW Applebaum-Sikorski osobiście dostarczył do Bengazi materiał zakontraktowanym przez USA bandytom islamskim.

    Mniej zorientowanym przypominamy, Al Kaida jest znana jako kreacja wywiadu USA, wiele wskazuje na to, że także Daesh (znany pod pseudonimem medialnym „państwo islamskie”) jest kreacją UsraEla.

    Przy odrobinie inteligencji można sobie postawić pytanie, jak to jest z obecnością wojsk USA w Polsce i czemu one służą. Znając doświadczenia KRLD, Iranu i tylu innych krajów, które miały do czynienia z administracją i armią USA, można zrozumieć, przy odrobinie inteligencji, że wszelkie umowy czy zapewnienia tej administracji nie są nawet funta kłaków warte. W kontekście ostatnich roszczeń UsraEla o „zwrot” żydowskiego mienia mogą mieć te oddziały US Army zupełnie inne zadanie, niż sobie polscy prostacy wyobrażają.

    Czy w takim razie nie należy mówić, że administracja w Warszawie, która zezwoliła na stacjonowanie armii i broni USA na terenie Polski, dopuściła się zbrodni zdrady stanu i zbrodni wobec ludności kraju ?

    Odpowiedzi na pytanie udzieli każdy zgodnie ze stopniem swego poziomu umysłowego.

    Można jedynie mieć nadzieję, że administracja KRLD nie jest opanowana przez zdrajców w rodzaju kierownictwa NSZZ czy całego PO.PiSu partii z SLD, PSL, SP i zjawisk etapu w rodzaju pierdołek o nazwie Palikot, Kukiz czy Petru.

  6. Magi said

    Piekne to oswiadczenie. Coraz wiecej podziwu i respektu dla KRLD.

  7. Rokitnik said

    Gdyby nie TWARDE stanowisko zaprzyjaźnionych Chin ( a może i Rosji ?) Koreańczycy już dawno by zostali zaatakowani ” furią i gniewem ” – jak mawiał Donald ksywa ”włuczęga” Trump !
    Inną sprawą jest, ze północna Korea faktycznie JEST państwem atomowym, w przeciwności do Libii czy Iraku. Swoje stanowisko jasno wyłożyli…a opisane i planowane manewry, zostały po tej deklaracji — ODWŁANE !! Domyślam się, ze stanowisko Chin także nie uległo zmiękczeniu i jak to się mówi w tej sytuacji ” trafiła kosa na kamień ” !?

  8. Peryskop said

    Dla lepszego zrozumienia tego co się tam dzieje, warto przypomnieć, że dla Cesarstwa Czerwonego Smoka przez długie wieki Korea to było miejsce zsyłki dysydentów i kryminalistów. Z tej silnej puli genetycznej i behawioralnej pochodzi asertywny Kim Jong Un.
    Żeby było śmieszniej – wykształcony w Hellvetii 🙂

    Z drugiej strony jego decyzja o zakończeniu prób nuklearnych to nie był spontaniczny akt dobrej woli, bowiem obecna szansa na pokojowe zjednoczenie Korei pojawiła się jako skutek kilku czynników :

    1) Ameryka zadłużona po uszy na 21 trylionów $ stała się super-zbójem na glinianych nogach;

    2) Chiny i Rosja znacząco wzmocniły swoje potęgi technologiczne, ekonomiczne, polityczne i militarne;

    3) umiarkowany Prezydent SKorei Moon-Jae-in wygrał przyspieszone wybory w maju 2017 w następstwie afery kompetencyjno-korupcyjnej z udziałem zapudłowanej na 12 lat prezydenty Park Geun-hye;

    4) nieobliczalny Kim Jong-un przez zawał skalnego poligonu nagle utracił swój poligon nuklearny.

    Korea to niby dalekie od Europy peryferie świata, ale kraina ma doniosły wpływ na proces de-imperializacji USA przez szczególne strategiczne położenie, a także potencjał technologiczny, ekonomiczny i militarny.

    Korea historycznie była i jest obok Chin i Japonii 3. graczem w walce o dominację w tym rejonie Azji.

    Zainicjowany niespodziewanie proces pokojowy – z planem de-nuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego – wiedzie do zjednoczenia Korei oraz wypchnięcia wojsk amerykańskich z Korei Południowej, czyli do utraty kluczowego przyczółka Yankesów do trzymania Chin w szachu.

    Trumpek właśnie zmienił ambasadora w Seulu, bo ten czegoś nie dopilnował. Ale wiosną w Białym Domu sam przesłuchiwał Prezydenta SKorei Moon-Jae-in’a i chyba nie bardzo mógł, lub wiedział, jak go ustawić.

    Nie dziwota, że UStżembie te przemiany teraz torpedują, chcąc zachować swą hegemonię, wystruganą ze sfejkowanych „lądowań” Apollonautów Kubricka na Moooniu oraz z szantażu petrodolarem i narzucania „demokracji” z pomocą inscenizacji typu 9/11.

    A wszytko tamto tak już zgrane, że se ne vrati !

  9. Anucha said

    Pocieszam się tym,że nie jestem ostatnim skurwielem na tym świecie, jest jeszcze kilku większych😜😀

  10. Peryskop said

    Re 7

    Z info na Presstv.com wynika, że USA wycofały z toczących się manewrów w SKorei tylko strategiczne bombowce nuklearne B-52. Reszta złomu robi szum mający przestraszyć Kima.

  11. Plausi said

    Bankrut

    @7, Rokitnik

    Chiny Ludowe odgrywają niebagatelną rolę, poza tym USA są bankrutem, co dotarło nawet do UE w przypadku dealu z Iranem, przy czym dyplomacja ChL i w tym przypadku odegrała poważną rolę. Posunięcia USA z cłem, Iranem czy nawet KRLD są haotyczną próbą ratownia jeszcze czegoś. Nie mają żadnej szansy. To przypomina trzepotanie ryby trafionej śmiertlenie ościeniem.

    Ostatni przypadek, kiedy USA „przez pomyłkę” zbombardowały budynek ambasady chińskiej miał miejsce prawie przed 20 laty w 1999, takiej pomyłki nie powtórzyły nigdy więcej.

    USA muszą ustąpić miejsca następcom w imperium globalnym

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/globa/

    przy tym EU się za bardzo nie kwapi, zresztą nie ma bazy militarnej a ChL nie mają odpowiedniej struktury ani nie są w stanie. Konkurenci USA czekają cierpliwie, aż USA osiągnie taki stan rozkładu, że rozpadnie się bez większej zewnętrznej pomocy. Zresztą deczja o wymianie centrum imperium globalnego należy do świata finansów.

    Uwaga Rokitnika jest w dużej mierze uzasadniona, my zwracamy uwagę na inny aspekt, mendia nie publikują żADNYCH doniesień od działalności i roli ChL w ostatnich wydarzeniach, choć przecie odgrywają one pierwszoplanową rolę.

  12. Pewniak said

    The Happiest People on Earth. North Korea
    https://www.youtube.com/watch?v=ztcLh-cTJfs Korea: the rulers, the people and the official narrative. – You…

  13. brusek said

    Witam i dziękuję…

    Mam jedną uwagę – prośbę:

    Nie zaśmiecajmy polskiego języka amerykanizmami = „Pjongjang” – po polsku = Fenian!

    Pozdrawiam serdecznie!

  14. narozniak said

    sugeruje Pan że pracownicy ambasady Koreańskiej Republiki Ludowo Demokratycznej nie wiedzą jak poprawnie napisać nazwę swojej stolicy?

  15. brusek said

    Re: narozniak said
    2018-05-20 (Niedziela) @ 23:23:15

    Nie wiem co pracownicy koreańskiej ambasady wiedzą a czego nie wiedzą. Wązne jest to, że obowiązuja nas nie tylko istniejące ustawy zakazujące zaśmiecania języka polskiego amerykanizmami, rusycyzmami i innymi obcymi nalotami, ale są całe wielotomowe opracowania które tłumaczą ogromną ilość nazw geograficznych na OBOWIĄZUJĄCE w Polsce nazwy i narzucają ich stosowanie!. Jesteśmy w Polsce i obowiązują polskie zwyczaje, polski język i polskie prawo. Kropka!

    PS
    Nie piszemy i nie mówimy „Maskwa”, ale stosujemy zwyczajową, polską nazwę „Moskwa”. Nie stosujemy angielskiej transkrypcji stolicy Chin „Beijing”, ale polską nazwę „Pekin”…

    itd, itd, itd….

  16. Marucha said

    Re 15:
    Panie Brusek,

    Ma Pan racje co do samej zasady: używamy nazw polskich (spolszczonych) oraz stosujemy zasady polskiej transliteracji – żeby nie było jak u polactwa, które nawet rosyjskie nazwiska pisze pisownią angielską, od czego regularnie dostaję kurwicy i mam mord w oczach. Póki co jeszcze nie używają angielskiej pisowni do polskich nazw i nazwisk, np. Varshava albo Mitskyevich.

    Ale co do Pjongjangu to jest Pan w mylnym błędzie.
    Przed II Wojną używani nazwy Piongyang lub jej wariantów:, Pjongjang, Piengjang, Piongjang.
    Nazwę Phenian wprowadzono po II Wojnie z języka rosyjskiego i często wymawiano ją BŁĘDNIE Fenian.

    Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami Rzeczypospolitej Polskiej 21 listopada 2006 postanowiła przyjąć jako polski egzonim nazwę Pjongjang, zaproponowaną przez orientalistów i nawiązującą do wymowy nazwy koreańskiej oraz nazw stosowanych w Polsce przed wojną Tę formę stosuje obecnie Ministerstwo Spraw Zagranicznych i polska ambasada w KRLD. Nazwę Phenian orientaliści uznali za błędną..

  17. Peryskop said

    15 Brusek purysta trochę się zakałapućkał.

    Bo choć co do zasady ma sporo racji, to „Pekin” wcale nie jest polską nazwą, lecz przejętą bez głębszej reflexji saxobrytolską, „dźwięko-naśladowczo” przedrzeźniającą tradycyjną nazwę stolicy Chin „Beijing”.

    Ustaliłem na miejscu, że Chińczycy „pekin” odbierają jako obraźliwy dla nich zlepek liter i sylab.

    Podobnie niestety ma się sprawa z innymi obcymi nazwiskami oraz nazwami geograficznymi, w „rodzimych” brzmieniach, które często stają się elementami rozgrywek etnicznych, czy wręcz wojennych – jak ostatnie napięcia między Grecją a Macedonią, lub starsze o Formozę przezwaną na Tajwan.

    A że sprawa jest poważna, Prezydent Putin zapowiedział kilka tygodni temu wydanie nowego atlasu świata po weryfikacji nazewnictwa. Zapewne nie uniknie się kontrowersji, bo interesy są sprzeczne, jako że nie chodzi o układ liter, czy kwestie stricte kulturowe, ale np o prawa do połowów, czy exploatacji złóż.

    Pamiętam, że za komuny lansowano Fenian, o znacznie dla nas łatwiejszej wymowie niż Pjongjang. Ale i tu należałoby skonsultować sprawę z NKoreańczykami, bo w końcu to jest ich stolica – zresztą ilością mieszkańców oraz długością linii metra podobną do Warszawy 🙂 🙂
    Z tym, że oni muszą kuć w skale…

  18. Peryskop said

    Re 16
    Dzięki Panie Marucha, za równoczesną współpracę, bo dopiero przeczytałem.
    A kiedy mój wpis będzie przeczytelny ?

  19. brusek said

    Re: Marucha said
    2018-05-21 (Poniedziałek) @ 06:20:52
    „…od czego regularnie dostaję kurwicy i mam mord w oczach. ”

    MAM TO SAMO!

    Mnie do białości doprowadzają nazwy na polskich drogowskazach w POLSCE z nazwami typu „L’viv”….

    Co do meritum – nie wiedziałem że „Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami Rzeczypospolitej Polskiej 21 listopada 2006 postanowiła przyjąć jako polski egzonim nazwę Pjongjang”. Ja starej daty człek i bazuję na spisach nazw „standaryzowanych” w Polsce przed rokiem 2000.

    Podobnie – istnieje nowa moda pisania z angielska Maozedong czy jakoś tak zamiast Mao Tse Tung…

  20. brusek said

    Re:Peryskop said
    2018-05-21 (Poniedziałek) @ 06:34:47
    Nic nie trzeba z nikim uzgadniać!

    Bo stworzyły by się precedensy takie że obce kraje narzuciły by nam by w polskim języku i literaturze przerabiać według ich widzimisię ich nazwy (które mogą się zmieniać lokalnie, w zależności od aktualnej opcji politycznej).

    Chyba nie chcemy by nam narzucono pisanie i mówienie: Maskwa, Szikago, Lviv, Kijew, London itd, itd…

    A w następnym etapie narzucą nam mówienie i przemianowywanie naszych miast na Danzig, Warschau, Breslau itd…

    Warto przypomnieć, że na przykład powinno się mówić Ruanda i chyba tak pisać, bo my piszemy i mówimy Rwanda – co podobno jest w wymowie dla tubylców obraźliwe.

    Czy jak w danym kraju zmienią sobie nazwy (vide Birma-Burma-Mjanma, Cejlon-Sri Lanka, Formoza-Tajwan itd) – to my tez w języku potocznym i literaturze musimy wszystko zmieniać?

    Jak Litwini dekomunizują odwieczne polskie nazwy lokalne na „żmudzińskie” – to my tez mamy to robić?

    Zachowujmy rozsądek i polski język!

    PS
    natrafiłem na piękne mapy pruskie z końca XVIII wieku, gdzie istnieje wiele pieknych polskich nazw „niemieckich” miast. Najbardziej mi się podobała nazwa miasta Starogard – Prusacy nazywaja miasto „Stary Gorod”.

Sorry, the comment form is closed at this time.