Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    misio o Wolne tematy (83 – …
    błękitnyocean o Najbogatszy człowiek na ś…
    Olo o Marokańczycy uczcili zwycięstw…
    Olo o Generał Surowikin radykalnie z…
    Olo o Wygląda na to, że Rosja nie bę…
    bryś o Marokańczycy uczcili zwycięstw…
    bryś o Generał Surowikin radykalnie z…
    revers o Wolne tematy (83 – …
    NC o Polska dla Polaków
    Szczepan Zbigniewski o «Batalion Monako»
    niepostepowyoszolom o Generał Surowikin radykalnie z…
    minka o Wolne tematy (83 – …
    Szczepan Zbigniewski o «Batalion Monako»
    ats42 o Najbogatszy człowiek na ś…
    Szczepan Zbigniewski o Wolne tematy (83 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 625 obserwujących.

Nawet pod okupacją rodziło się dwa razy więcej dzieci niż obecnie. Znikamy i nie trzeba do tego żadnej wojny!

Posted by Marucha w dniu 2018-05-28 (Poniedziałek)

Według danych GUS w 2017 r. w Polsce przyszło na świat 402 tys. dzieci. To oznacza, że tzw. współczynnik urodzeń wyniósł dokładnie 10,5 (na 1000 mieszkańców naszego kraju w ciągu roku statystycznie urodziło się 10,5 dziecka).

Co jednak ciekawe – w Generalnym Gubernatorstwie (czyli na okupowanej przez Niemców części terytorium II RP) współczynnik urodzeń za rok 1940 wyniósł 20,0 i był niemal 2x wyższy od współczynnika notowanego w wolnej i bezpiecznej Polsce roku 2017, gdzie nie ma obozów i robot przymusowych! Czy nie trzeba wojny, aby nas wykończyć? [A któż to nas tak wykańcza? Putin? – admin]

Należy odnotować, że po wprowadzeniu w 2016 roku programu 500+ poprawiły się statystyki demograficzne Polski. O ile jeszcze w roku 2015 w naszym kraju odnotowano 370,4 tys. urodzeń, to już w 2016 roku liczba urodzeń wzrosła do 383,4 tys., a w 2017 roku odnotowano aż 402 tys. urodzeń.

Wzrost liczby urodzeń przełożył się na poprawę tzw. współczynnika urodzeń – czyli miary demograficznej określającej liczbę urodzeń żywych na 1000 mieszkańców w ciągu roku – z poziomu 9,6 (2015 rok) do 10,5 (2017 rok).

Niestety 402 tys. urodzeń to nadal mizerny rezultat, jeśli porównamy go ze statystykami urodzeń z lat 80-tych, czy nawet z okresem II wojny światowej! Aby nie być gołosłownym – w 1983 roku w Polsce urodziło się nas 723 tys. dzieci. To oznacza, że współczynnik urodzeń (czyli liczba dzieci rodząca się w ciągu roku na 1 tys. mieszkańców) wyniósł dokładnie 19,8.

Okazuje się jednak, że współczynnik urodzeń, jaki odnotowano w 1940 roku na terytorium Generalnego Gubernatorstwa (a więc na okupowanym przez Niemców fragmencie II RP, gdzie szalał terror, funkcjonowały obozy koncentracyjne i masowo wywożono ludzi na roboty przymusowe) był jeszcze wyższy i wyniósł 20,0 (szacuje się, że w GG przyszło wówczas na świat 260 tys. dzieci przy całkowitej populacji tego terytorium szacowanej na 12,5 mln osób).

Co poszło nie tak, że w wolnej i bezpiecznej Polsce, w której nie ma nie ma obozów koncentracyjnych, terroru i masowych wywózek na roboty przymusowe, rodzi się mniej dzieci niż w czasie II wojny światowej?

W mojej ocenie kluczowe są kwestie ekonomiczne oraz fakt, że w ciągu ostatnich kilku lat z kraju na stałe wyemigrowało z tego powodu mnóstwo osób młodych, które swoje rodziny postanowiły założyć poza granicami Polski.

W kontekście powyższego warto wspomnieć o słowach wypowiedzianych przez Hansa Franka – hitlerowskiego zbrodniarza wojennego, który pełnił funkcję generalnego gubernatora okupowanych ziem polskich. Powiedział on, że „Polacy muszą być tak biedni, by sami chcieli dobrowolnie jechać na roboty do Niemiec„.

Kto by przypuszczał, że w 70 lat po wojnie nastąpi praktyczna realizacja tej koncepcji.

Źródło:
Wojna demograficzna. Niemieckie plany zagłady Słowian (PolitykaPolska.pl)
Ludność. Stan i struktura oraz ruch naturalny w przekroju terytorialnym w 2017 r. Stan w dniu 31 XII (Stat.gov.pl)

http://niewygodne.info.pl

Kolejny dowód na to, że Polska jest niepotrzebna. Nawet Polakom.
Admin

Komentarzy 70 do “Nawet pod okupacją rodziło się dwa razy więcej dzieci niż obecnie. Znikamy i nie trzeba do tego żadnej wojny!”

  1. Moher49 said

    Tak się dzieje w całym zachodnim świecie. Sam pamiętam jak nauczano w Polsce, w prasie w wiejskich świetlicach świadomego macierzyństwa, ośmieszano rodziny wielodzietne „dzieciorobów” itd. Jak to fajnie będzie, kiedy dzieci mniej. Stąd teraz moda na singli i singielki, pieluchy im śmierdzą. Baby schłopiały, chłopy zbabiały, popędu zero, popatrzeć nie można nawet bo to molestowanie jest. Piwo i TV to zajęcie współczesnego „mężczyzny”. Plemniki się kończą. Ale Murzynki, arabki, żydówki rodzą po 8 szt i nie jęczą, że im źle. Koniec cywilizacji łacińskiej zbliża się.

  2. Wit said

    Dziwnym zbiegiem okoliczności, właśnie teraz, po upublicznieniu tej informacji, arcyzdrajca i arcywróg Polski i Polaków – pseudo-naczelnik Kaczyński zachorował na kolanko…

  3. Wit said

    Ad. 2.

    Przepraszam, komentarz miał dotyczyć artykułu o okupacji Polski przez uSS-mańską dywizję.

  4. Dziadzius said

    wydaje mi sie ze starsi bracia w bardzo sprytny sposob przekonali nasze [ to znaczy bialej rasy na calym swiecie a szczegulnie w USA ] kobiety ze jak sie ma troche pieniedzy to mozna miec tych pieneidzy wiecej jak bedzie mniej dzieci bo dzieci kosztuja duzo pieniedzy no i te 9 miesiecy w ciazy to przeszkadza i w figurze i w hulance i majac pieniadze trzeba uzywac swiata poki sluza lata a MACIERZYNSTWO to wiekla przeszkoda w hulaniu i z kim kolwiek spaniu –I dzis mamy wynik tej polityki starszych braci . Naturalny porod znika. Aborcja rosnie. Immigranci to beda teraz te zastepcze dzieci ktore to swoje dzieci nasze kobiety w imie figury zamordowaly.

  5. Plausi said

    Nie ma wojny ?!

    „nie trzeba do tego żadnej wojny!”

    A któż to powiedział, że nie ma wojny ?!

    Silent war – cicha wojna, na temat gorących wojen, które nas czekają

    https://marucha.wordpress.com/2018/05/26/putin-nadchodzi-zagrozenie-jakiego-swiat-jeszcze-nie-widzial/#comment-757319

    Desant, który kontroluje kraj z Warszawy, przygotowuje Polakom podobny los jak pod koniec lat 30-tych, chce żebyśmy nawet za to zapłacili, patrz u Maruchy: „Polska chce zapłacić 2 miliardy dolarów za stacjonowanie US-dywizji”

  6. AlexSailor said

    @Marucha

    Może spojrzeć na to od tej strony, że w GG podatki dla Polaków były jakieś 2-3X (raczej 3) niższe niż w Najjaśniejszej Pomrocznej III.
    Dla Niemców były 5x niższe, dla ścisłości.

    Może tu jest jakiś związek.
    Bo na pewno warunki życia, bezpieczeństwo, a nawet perspektywy w GG były bez porównania gorsze.

    ” „Polacy muszą być tak biedni, by sami chcieli dobrowolnie jechać na roboty do Niemiec„”
    Powyższe wystarczy za cały akt oskarżenia,
    Nie trzeba nic innego.
    Władza traktuje Polaków jako inwentarz żywy, z którego należy czerpać pożytki.
    To jest doić, strzyc i golić, a później zarżnąć na mięso pozyskując skóry i przerobić na karmę dla psów.

    Kolejny debilny pomysł zakłada opodatkowanie pieniędzy zarobionych przez Polaków za granicą najwyższą możliwą stawką, żeby
    nie zbliżali się nawet do Najjaśniejszej Pomrocznej III.

    Która oprócz tego, że szykuje się do wojny z Rosją, to będzie budować:
    – milion samochodów elektrycznych,
    – elektrownię atomową,
    – miliony nowych mieszkań w ramach mieszkania+,
    – autostrady,
    – centralny port lotniczy,
    – port gazowy w Szczecinie,
    – centrum logistyczne,
    – potężną flotę (przy okazji wypłynięcia żaglowca „Dar Młodzieży”).
    Ostatnio słychać było, że będziemy budować mosty, pół tygodnia później tunele,
    a teraz bazy i mieszkania z infrastrukturą dla wojsk amerykańskich.

    Tylko kasa pusta, mimo podatków większych, jak za Hitlera, jak studnia na pustyni Kara Kum.

    Za to program 500+ odniósł sukces.
    Za wydane nań ponad 20 miliardów (rocznie), urodziło się 31 tys. więcej dzieci.
    Przy czym nie wiadomo ile z nich i tak by się urodziło, ale niech będzie.
    To jest jedno urodzenie dziecka więcej kosztowało nas 650-700 tys. złotych.
    Efekty 500+ zaraz się skończą, bo inflacja zeżre te 500 zł redukując siłę nabywczą do 300-200 zł w ciągu 3 lat.
    Oby nie więcej.
    Przy okazji oszczędności Polaków w bankach szacowane na 2016r. na 800 miliardów, zmniejszą siłę nabywczą do 700-650 miliardów
    w ciągu dwóch lat dając rządowi na premie i kolejne stanowiska urzędnicze, wspieranie ukrów, zakup patriotów i podobne 100-150 miliardów
    złotych.

    Ponadto te oszczędności, które rodacy ratowali np. kupując mieszkania, zostaną źle alokowane w sytuacji przymusowej.
    Przypomnę, że dziś byle buda w Polsce powiatowej kosztuje z pół miliona złotych, przy zarobkach 2 tys.

  7. AlexSailor said

    @Dziadziuś

    Co tu przekonywać.
    Dzieci kosztują.
    Praca i nakłady poniesione na dziecko to jakieś 250-500 tys. złotych.
    Czwórka dzieci, to milion do dwóch.
    Wie Pan jak się można bawić i jak długo za milion złotych?

    No a po co dzieci, skoro jest ZUS i dzieci sąsiada będą nań pracować.
    Ktoś tam Nobla dostał za to, że udowodnił naukowo, że ludzie dokonując wyborów postępują tak, jakby ściśle kalkulowali (taki efekt),
    mimo, że nie zdają sobie nawet z tego sprawy.

    U murzynów i arabów ZUSu raczej nie ma.

  8. RomanK said

    Prosze…pan to ma pamiec panie Moher,,,,, pamieta pan jak w „Szpilkach” Urbana rysowali polscy rysownicy satyrycy ks,. Stefana Kard, Wyszynskiego..jak prowadzi czerede obdartych wyglodzonych dzieci z matkami w nielepszym stanie:-))))

    Oczywwscie Troll I Zbyszko tego nie widzieli….nie pamietaja…moze nei mieli czasu- zajeci licznymi rodzinami:-))))))

    Skok demograficzny..jaki zanotowano w roku 82-83 byl wynikiem tzw Efektu Nadzieji…. I iwecej sie nie powtorzyl,.,…
    Dzisiaj kiedy z Polski pogoniono 8mln ludzi wlasnei wylacznei w wieku rozrodczym..420 tys urodzin jest ogromnym sukcesem…..
    dla porownania w Korei Pld. objete sa spejalnym programem juz nawety kobiety w ciazy ..specjalne miejsca do siedzenia w transporcie publiczym specjalne pomieszczenia..darmowe bilety…a przedewszystklim dodatek 500dollarow n a miesiac….dla kazdej jednej kobiety w ciazy i wychowujacej dziecko.
    Glownym powodem zaniku demografii jest zanik kultury bazujacej na religii. Odrzucenie przez Polakow Chrzescijanstwa.
    Rezygnacja z najwazniejszego Prawa Czlowieka ….Prawa do Zycia….co nie jest nawet ujete w Konstytucji PRLbis…

  9. Boydar said

    Jak powiecie komu się te dzieci rodzą a komu nie, to możemy porozmawiać.

    Ja nie chcę, żeby Geremki, Kwachy, Michniki etc. się tutaj rozmnażały. Żeby było śmieszniej, une już też nie chcą 🙂

  10. AlexSailor said

    @RomanK

    ‚Glownym powodem zaniku demografii jest zanik kultury bazujacej na religii. ”
    Zapewne.

    Jednak znacznie konkretniej – powodem są przywileje i „prawa kobiet”.
    Między innymi zasiłki.

    Urodzenie dziecka dla kobiety to zawsze ryzyko i duży wysiłek.
    Coś jak udział w wojnie dla mężczyzny.

    A później ciężka praca przy wychowaniu dziecka.
    Często na drugi etat.

    A to dlatego, że chłop nie zarabia, bo musi płacić na przywileje i zasiłki, z których więcej niż
    drugie tyle zabiera urzędniczo-polityczna mafia.

  11. Dziadzius said

    @5, AlexSailor said,
    No i swieta prawda ze murzyni i arabi nie maja ZUSu ale oni maja cos 10000%%% lepszego –
    Oni robia dzieci jak na akord [ w 4 lozka- tasmowa robota ] bo dzieki Unii Jewropejskiej i Merkele oni nie musza te bajstruki ani karmic ani szkolic bo Merkele i reszte zaje**ba*nej feminazi Europy chetnie te dzieci przyjmuje [ bo swoje hurtownie zabija i juz otworza nowa rzeznie w Irlandii] i beda je za nasze pieniadze karmic i ubierac i szkolic nawet placic za super telefony i oczywiscie darmowa VIAGRE [ feminstki lubia bambusy ale zadymione]

  12. Moher49 said

    @8, Panie Alex, moja Mama urodziła 5-tkę. Obrabiała dzieci, krowy, świnie, kury, koty, psy. Nie malowała paznokci, ani siebie. Do 60-tki nie miała siwych włosów, nigdy nie była zmęczona. Lodówka i zamrażarki były pełne masła, serów, kurczaków i innego mięsiwa. Ojciec zapieprzał w polu i w fabryce od 5-tej rano do 20-tej. Oboje byli z życia zadowoleni. Kiedy dzieci (m.in. ja) miały po 10 lat pomagały rodzicom z radością, nie z przymusu. Skończyliśmy szkoły średnie, niektórzy studia. Telewizora w domu nie było, z radia pamiętam „wędrówki muzyczne po kraju”, „Matysiaków”, „W Jezioranach”. Dzieci kosztują, ale dzieci to jest radość dla normalnych rodziców, dla mnie też, mam kilkoro. Wolę mieć dzieci niż miliony.

  13. arekjarmarek said

    ”Co poszło nie tak, że w wolnej i bezpiecznej Polsce, w której nie ma nie ma obozów koncentracyjnych, terroru i masowych wywózek na roboty przymusowe, rodzi się mniej dzieci niż w czasie II wojny światowej”? –

    – kto powiedział ze jest wolna i bezpieczna?? Obce wojska na terenie Kraju, ktore bronią swoich imperialnych interesów z wyrażaną powszechnie aprobatą „polskiej” spolecznosci to baardzo niebezpieczna i zniewalajaca sytuacja.

    „polskie despotyczne wladze” , zindoktrynowane i kontrolowane psychicznie ustodupy mowią to co im wtłoczoną do pustych łbów nic z tego nie rozumiejac.

    Na wszystko juz jest za pozno,kazda godzina,dzien,miesiac i rok robi sieczke z mozgów polaków.

  14. AlexSailor said

    @Mocher49

    Niemniej Pańska rodzina wykonała pracę i dokonała nakładów 2,5-5,0 miliona dzisiejszych złotych, z których korzystają nie Pańscy rodzice,
    nie Pańska rodzina, tylko państwo rządzący.
    Cały ten kapitał, a przynajmniej większość, powinna pracować na Pańską rodzinę z rodzicami w roli głównej.
    A na kogo pracował i pracuje?

    Na rozwydrzone dziwki i playboyów trwoniących kapitał na zabawy oraz na państwo rządzących
    z ich gigantycznymi emeryturami, i jak np. dla mundurowych po 15 latach pracy.

    Jeszcze raz.
    Co się stało z określonym przeze mnie kapitałem włożonym przez rodziców, w ogóle cała rodzinę, bo przecież
    dzieci też normalnie pomagają ją utrzymać, choćby przez sprzątanie czy pilnowanie rodzeństwa.

    Ludzie tego nie zauważają, ale postępują statystycznie tak, jakby nie tylko zauważali, ale i ściśle przekalkulowali.
    A z kalkulacji wynika, że w sensie ekonomicznym posiadanie dzieci to tylko obciążenie i koszty.
    Zatem lepiej je przerzucić na sąsiada.

    Ale sąsiad dochodzi do takich samych wniosków.

  15. arekjarmarek said

    12 – Pan pisze w gruncie rzeczy cos oczywistego, ale jak powszechnie nieuznawanego.. Gdyby tylko masy (nie ludzie) lecz masy zaczęly znow byc ludzmi i zwrocily na to uwage o czym Pan piszę, nie dałyby się zapędzić w kozi róg i biegać tylko po to zeby umrzec szybciej.

    Ze wzlgedu na trwonienie srodków do zycia (kapitalu) w kazdej postaci, dziś system kupuje matki i ojców by zrobili im niewolnika do roboty uwzglednionego wczesniej w statystykach cywilizacyjnych. Po urodzeniu oznaczą,otępią,uwarunkują i stworzą niewolniczy wspolczesny rynek pracy..

    Kapitał wyparowywuje kazdego miesiaca od niewolników tak ze muszą się ciagle na rozne sposoby dobierac lub zapozyczac ekonomicznie i mimo to dalej widzą sens zycia i super, ale przede wszystkim zniewalajacej pracy. Okazuje się ze niewolnik przez to ze nie ma praw, a tylko się o nich krzyczy nie jest czlowiekiem i to jest obiektywne – zabiegany w ogole nei mysli, nie mysli o tym w jakim celu sie urodził i co robi, jaki jest sens jego zycia.. 10godz roboty z czego 7-8 niepotrzebnie, czesc sztucznie, a pozniej upaja się przedmiotami i klubo-kawiarniami.

    System jest wyrafinowany i kryje w sobie wiele mozliwosci, ale to co jest dane w 80% nie ma sensu dla homo sapiens. Dokladnie tak jak praca w tym nakladzie.

  16. Kajtek said

    Jedna z przyczyn to pozbawianie Polaków środków na życie. Np. Gliński a grób Józefa Różańskiego na cmentarzu żydowskim w Warszawie:

    Jednak na ten temat cicho-sza jak w przyśpiewce:
    ”Koci, koci, łapci,
    pojedziem do babci,
    ale ani słówka,
    bo babcia Żydówka”
    Pomogę wyjaśnić przyczynę. Po pierwsze to jest git i koliduje jak mawia p. Michalkiewicz, bo Gliński z UD/PiS dał 100 mln zł waszej kasy wyborcy na odnowienie grobu między innymi żydowskiego mordercy płk. UB Józefa Różańskiego. Gliński z UD/PiS odnawia za Wasze pieniądze pomnik mordercy najwybitniejszych Polaków! Ludzie, do szabel!

    To wszystko co się dzieje, to taki teatrzyk dla tych tabunów niedorozwiniętych wyborców, którym co dwa dni sondażownie szlachty jerozolimskiej mierzą poziom rozumu specjalnymi do tego celu sondażami. Jak widać Tusk za mało jeszcze dał w dupę tym wszystkim swoim wyborcom i innym mądralom.

    Przykład z Łukaszenką jest wprost genialny. Jeden człowiek przed którym żydzi kucają. Wystarczy zdecydowanie. Na tym przykładzie widać, że to nie żydzi, nie Amerykanie są winni waszego nieszczęścia Polacy tylko ci „nasi/wasi” przywódcy i inni wybierani przez Suwerena zasrańcy – NIKT INNY!
    Jakoś Łukaszenki nikt nawet nie śmie zapytać o bez-spadkowe mienie czy inny Polin.
    A tak się z niego naśmiewali. Teraz okazało się, że to on jest Mężem Stanu a oni to popierdułki jakieś.

    Teraz już wiecie wszelkie wyborcy zwane Suwerenem – głosujące przez 30 lat na PO/PiS/PSL/SLD/ – jak działa UB-państwo? Nie dość, że was dymało przez 30 lat to jeszcze sprzedało w niewolę żydowską.
    Myśleliście wyborcy, że państwo to prezydent, premier, organy, konstytucja? Państwo to struktura przestępcza utworzona przez sowieckich żydów w 1944 za czasów IW/UB/NKWD. A wam wyborcom tylko nazwy podmieniono, bo skądś wiedziano, że się nie skapniecie (bo jesteście wyborcy o wielkim mniemaniu o sobie). Dziś w TVP usłyszycie, że ACT 447 to nie dotyczy was wyborcy albo i nic nie usłyszycie. Będą kpić z Was do końca. Do zgaszenia światła.

    A, jeszcze jedno. Gliński z UD/PiS dał 100 mln zł na odnowienie grobu między innymi żydowskiego mordercy płk. UB Józefa Różańskiego (wcześniej Goldberg) (zam. ul. Sędziowska 10 w Warszawie) na cmentarzu żydowskim w Warszawie. Za wasze pieniądze, wyborcy, odnawiane są groby zbrodniarzy żydowskich jak ten wspomniany, co chciał zamordować asa lotnictwa polskiego, człowieka bez skazy, Stanisława Skalskiego.

    Uczcie się wyborcy. Na naukę nigdy nie jest za późno.

  17. hucpa said

    Tam ble ble, tu zaskoczy,..poza tym spory fanatyzm propagandowy, jak;

    o słowach wypowiedzianych przez Hansa Franka – hitlerowskiego zbrodniarza wojennego, który pełnił funkcję generalnego gubernatora okupowanych ziem polskich. Powiedział on, że „Polacy muszą być tak biedni, by sami chcieli dobrowolnie jechać na roboty do Niemiec„. powiedział tez, ze najlepiej sie podsrywa Polske, prrprrr,..

    O co tu chodzi ? w rzeczywistości mapa wskazuje dowolność urodzin kolorowych i mieszańców oraz selektywność, mordowanie białych nacji, w zalążku. Szekle Lepperów trędowatych w pracy na rzecz zaniku białych ludzi. Wrogów żydów.

    https://sl.sbs.com.au/public/image/file/119008cc-2f65-4b5b-8b42-4ebaac3a9dcc

    Żółto-sine koczkodany, Indo-Chiny, wyjątkowo podlegają pod presje żyda, ze względów ekonomicznych. Te królicze plemiona zalewają świat, nadprodukcja, od wielu lat..

  18. va said

    Stawianie kupy,. przy jednym z najbardziej inteligentnych, kulturalnych oraz szczęśliwych narodów na ziemi, włącznie z 3 Rzesza, która to, próbowała uwolnić ludzkość od zarazy,. robi zazdrosny żyd komunista, kanalia, prostak i menda.

  19. RomanK said

    Panie Alex….ktorej części zdania cyt:

    Idz i rozmnażaj sie!

    pan nie rozumie?????

    W malzenskiej przysiedze skladanej przed Bogiem i z przywaniem Bohhga na swiadka…Czlowiek – KObieta i Mezczyzna odpowiadaja – TAK na pytanie :
    – Czy przyjmiecie i wychowacie potomstwo – jakim BOG was obarzy?????

    Nie pana tam sugestia czesc potomstwa…ani okrslenie liczby potomstwa……
    Nie wspomne na zdanie, BOG obdarzy…..pan oczywiscie rozumie pojeie obdarowywac……i kiedys ludzie czuli sie szczegoplnie obdarzeni i uwazali to za blogoslawienstwo BOGA i Jego widomy znak…..

  20. troll polonii said

    Widac, ze niektorzyy wpisowcy potraktowali temat.. komediowo

    Roman K
    Za obecna sytuacje zmniejszonej rozrodczosci w Polsce obwinia PRL-owska propagande Szpilek Urbana a takze trolla i Zbyszko, ktorzy tych Szpilek nie widzieli albo nie pamietaja..,

    Rozni emeryci oskarzaja kobiety, ze juz nie chca miec dzieci – moze nie maja z kim.

    RomanK
    powoluje sie na brak religii.
    Niech poda przyklad Chin

    Inni jeszcze potepiaja ZUS i Arabow
    Arabowie maja sto razy lepszy ZUS: Muzulmanka nie musi pracowac, zeby utrzymac rodzine.
    Zarobki w Syrii, Libii byly o niebo lepsze i uslugi niz w obecnej Polsce.

    Jeszcze inni maja pretensje do kobiet, ze sie maluja zamiast rodzic dzieci.
    Na gospodarce wlasnej latwiej jest utrzymac duza rodzine bo rodzina ma przede wszystkim sens istnienia i pracuje wspolnie na utrzymanie rodziny.

    Jakos nikt nie porusza obecnych warunkow niesprzyjajacych rozwojowi rodziny:
    To przeciez amerykanski imperializm, ktory bombarduje i niszczy cale narody, morduje dzieci po swiecie, rozwija znieczulice na krzywde dzieci i osmiesza samo pojecie rodziny propagujac:
    – pedalstwo
    – gender
    – feminizm
    – pedofilie
    – porywanie dzieci
    – fetysz pieniadza
    – ogromne lichwiarskie zadluzenie, ktore nie pozwala ludziom nie tylko oddychac ale i produkowac potomstwo.
    – GMO i toksyczne zarcie, dzieki czemu ok. 40% kobiet w krajach pro-amerykanskich jest bezplodnych
    – toksyczne diety
    – HIV
    – choroby popromienne w zbombardowanych krajach
    – narkomanie
    – program depopulacji swiata
    – niekonczace sie wojny
    – niszczenie krajow zasobnych w dobre wyzywienie ludnosci i o szeroko pojetych uslugach socjalnych.
    – rasizm
    – i potworne zanieczyszczenie planety: zanik zycia na wielu wyspach gdzie sa bazy amerykanskie
    – globalna polityka zarzadzania zasobami wodnymi
    – niszczenie infrastruktury-permanentne zagrozenie wojna

    Nawet zwierzeta i wszelkie ptactwo maja prawo scielic sobie bezpieczne gniazda.
    Ludziom odmawia sie tego przywileju zycia na ziemi.

    A pan Roman K podejrzewa, ze w Polsce winne sa obrazki z PRL-owskich Szpilek:

  21. troll polonii said

    ad.
    17
    Nalezaloby jeszcze dodac takie wspanialosci produkcji z USA jak:
    – Monsanto
    – Big Farna i szczepionki
    – bron chemiczna i radioaktywne niszczenie srodowiska
    – bombardowanie Ziemi
    – zanieczyszczanie morz i oceanow odpadami z plastiku
    – spaliny z bombowcow
    – opary benzenu powoduja bezplodnosc u kobiet. (zatrucie olowiem, ktory wydzielany jest w procesie rafinerii)

    A tymczasem w PRL-u kobiety nie mogly pracowac na stacjach beznzynowych
    I w zakladach pracy kobiety mogly nosic ciezary tylko do 5-u kilogramow – zeby zapobiec obnizaniu macicy.

  22. Jarek Majchrzyk said

    Ciekawe, ze wszystkie te proaborcyjne kampanie, prowadzone z duzym udzialem wszelkich NGOs nie obejmuja islamskiej czesci spoleczenstwa na Zachodzie. Podobnie jak feministki nie maja problemu z obrona noszenia chusty i przedeklarowuja to z religijnego ucisku kobiet na symbol kulturowy, tak samo nie ma ingerencji w scisle religijne regulowane zycie wewnetrzne spolecznosci islamskich. Nie przeszkadza nawet to, ze na wlasna wole, nawet w doroslym wieku, za duzo miejsca tam nie ma.

  23. PoloNike said

    W roku 1940 urodziły się dzieci poczęte przed wojną. Jaki był wskaźnik urodzeń w kolejnych latach?

  24. Boydar said

    „… a pan Roman K podejrzewa …” – TP (17)

    Ja nie podejrzewam że Pan Roman „podejrzewa”; to zwyczajne świadectwo czasu. Pokazuje tylko kto, kiedy i z kim walczył oraz jakimi metodami. A pośrednio, co było obiektem walki.

  25. troll polonii said

    24
    Boydar
    I jaki to ma zwiazek z rodzeniem dzieci?
    Nowa Hute zbudowano w latach 50-tych. I miala najwyzszy wskaznik przyrostu naturalnego nie tylko w polskich warunkach.

    „Tymczasem w czasie lat 50-tych. coroczne przyrosty naturalne lud­ności w Polsce Ludowej wynosiły po pół miliona mieszkańców netto. Zaś w Nowej Hucie pa­dały pod tym względem rekordy absolutne.
    Prawa cyklu: „młodzi + praca + mieszka­nie = dzieci”
    (Tadeusz Binek – architekt Nowej Huty i Krakowa)

  26. troll polonii said

    25
    Boydar

    Jakimim metodami i kto walczyl?

    Ja moze podam w calosci wspomnienia pana Tadeusza Binka – architekta Nowej Huty:

    Cytat:

    „Realnie w ciągu 5-6 lat uporano się wówczas z olbrzymią falą dzieci, których rocznie przybywało po 700 tys. a populacja Polaków w ciągu 10 lat powojennych zwiększyła się z 24 do 35 mln. Obecnie w ostatnich 26 latach przyrost naturalny jest praktycznie równy zeru i liczba ludności w Polsce się nie zmienia, oscylując w pobliżu 38 mln. Autor określił akcję „Budowy 1000 szkół na 1000-lecie” wielkim pomnikiem Polski Ludowej i zakończył artykuł pytaniem: „A jaki pomnik dzisiejsze pokolenie zostawi w spadku tym, którzy przyjdą za kolej­ne 50 lat?”

    Tysiąclatki na Tysiąclecie w Nowej Hucie

    Było to chyba we wrześniu 1958 r., gdy sekretarka przyniosła mi Gazetę Krakowską(?) z du­żym artykułem, przedstawiającym tragiczne zagęszczenie, zwłaszcza najmłodszych klas szkół pod­stawowych w Nowej Hucie. Nauka prowadzona była w nich na dwie, a nawet trzy zmiany, a re­daktor artykułu postulował zorganizowanie dowozu części dzieci autobusami do szkół krakowskich, mniej przeciążonych. Przejąłem się tą medialną krytyką, zwłaszcza, że z racji swego stanowiska w Dyrek­cji Budowy Osiedli Robotniczych Miasta Krakowa, byłem odpowiedzialny za przygotowanie i realiza­cję nowych inwestycji osiedlowych w Krakowie.
    Przy czym przyczyna zaistniałej kryzysowej sytuacji była prosta i jednoznaczna. Mianowicie urbanistów, planują­cych i projektujących nowe osiedla w Polsce, obowiązywał Normatyw Projekto­wania Miast i Osiedli, opracowany przez Komitet Urbanistyki i Architektury w oparciu m.in. o staty­styczne dane przedwo­jennego przyrostu naturalnego. Tymczasem w czasie lat 50-tych. coroczne przyrosty naturalne lud­ności w Polsce Ludowej wynosiły po pół miliona mieszkańców netto. Zaś w Nowej Hucie pa­dały pod tym względem rekordy absolutne. Prawa cyklu: „młodzi + praca + mieszka­nie = dzieci” funkcjonowały tu niezawodnie. Tak więc przez szkoły podstawowe dzielnicy w latach 1959-70 prze­chodziła „nawałnica” dzieci, urodzonych już w NH. Nie starczało dla nich izb szkolnych, realizowa­nych według statystycznych wskaźników urbanistycznych.

    Pierwsza 1000-latka w Nowej Hucie
    Po rzeczonym artykule władze Krakowa i DBOR KM podjęły decyzję o szybkiej budowie 1-2 dodatkowych pozaplanowych szkół na „starych” osiedlach w Nowej Hucie. Już nie pamiętam dokład­nie, ale musiałem zwrócić się do Działu Planowania z poleceniem odszukania możliwej lokalizacji dla nowych inwestycji. Po wizjach lokalnych ustalono możliwość budowy szkół przy ul. Bulwarowej i na Placu Teatralnym na os. C1. W kwietniu 1959 r. przestałem pracować w DBOR KM, zatrudniając się w Biurze Projektowym na stanowisku projektanta architek­tury, więc nie znane mi były dalsze losy tych tych nowych inwestycji szkolnych.
    W każdym bądź razie musiały być przeprowadzone badania geologiczne gruntu, pomiar geo­dezyjny, uściślenie programu użytkowego szkoły, uzgodnienia zasilania w media instalacyjne, opra­cowanie dokumentacji projektowej przez Miastoprojekt-Kraków, wreszcie zlecenie i zawarcie umowy na realizację inwestycji z generalnym wykonawcą robót, którym był Przedsiębiorstwo Budownictwa Miejskiego w Nowej Hucie. Dodatkowa, pozaplanowa 18-izbowa szkoła podstawowa, projek­towana na Placu Teatralnym w Nowej Hucie miała być, staraniem władz Krakowa i DBOR KM, jedną z pierw­szych szkół tysiąclatek w kraju, finansowaną w ramach, świeżo utworzonego, Społecz­nego Fundu­szu Budowy 1000 Szkół na Tysiąclecie Państwa Polskiego,
    Opracowując projekty inwestycyjne dla Nowej Huty, utrzymywałem kontakt z DBOR KM1, jaka znaj­dowała się na os. C-1 bl. 8 (po podziale na jednostki dzielnicowe). Udałem się tam w celach służbowych też 27 kwietnia 1960 r. w godzinach południowych. W jej sąsiedztwie na osiedlu C-1, zwłaszcza na ulicy przed budynkiem Dzielnicowej Rady Narodowej, zauważyłem kordon milicji i spo­re zbiegowisko ludzi. Jak se szybko dowiedziałem, to okoliczni mieszkańcy protestowali przeciwko rozpoczęciu wykopów pod budowę nowej szkoły podstawowej na placu obok Teatru Ludowego, jaka właśnie miała rozładować nadmierne obciążenie istniejących szkół na sąsiednich osiedlach.
    Mianowicie w 1957 r. ustawiony został na środku placu duży drewniany krzyż, gdyż Kuria Kra­kowska upatrzyła ten teren na budowę nowego kościoła. Krzyż ten został wykopany, a następnie ustawiony przez kierownictwo robót na poboczu drogi, co jeszcze bardziej rozsierdziło protestują­cych. Spalili więc kilka kiosków gazetowych „Ruchu” oraz wybili szyby w nieodle­głym budynku Rady Dzielnicowej i w sklepach na osiedlu. Nastąpiła wówczas zdecydowana, ostra interwencja oddziałów milicyjnych, ściągniętych z całego Krakowa, Oświęcimia i Tarnowa. Doszło do bójek, spalenia kilku samochodów milicyjnych, aresztowano kilkaset osób, użyte zostały gazy łza­wiące i ostra broń. W wyniku starć, zwłaszcza wieczornych, obrażenia odniosło bodaj 90 milicjantów i nieokreślona, ale zapewne większa liczba protestujących i przypadkowych mieszkańców.
    Ostatecznie krzyż stoi obecnie przy krawężniku drogi i wisi na nim tabliczka, upamiętniająca tamte wydarzenia, zwane „Obroną krzyża”, z kwietnia 1960 roku. Zaś szkoła wybudowana została w ciągu roku, jako pierwsza Tysiąclatka w Krakwie i należy niewątpliwie do najbardziej funkcjonalnych szkół w Nowej Hucie. Wyróżnia się m.in. nowatorskim powiązaniem szatni przyklasowych z izbami lekcyjny­mi. Na wolnej części placu, w latach 90-tych, wybudowany też został średniej wielkości ko­ściół im. Najświętszego Serca Pana Jezusa.

    Prefabrykacja szkół w Nowej Hucie
    W pierwszych latach sześćdziesiątych co rocznie planowano w Krakowie budowę 5-6 du­żych szkół podstawowych. Przewidywano początkowo, że podobnie jak dotąd, realizowane one będą wszystkie w technologiach tradycyjnych, przy zastosowaniu cegły ceramicznej. Ale w tym okre­sie już prawie całe budownictwo mieszkaniowe na nowych osiedlach projektowane było w technolo­giach uprzemysłowionych, głównie w technologii wielkoblokowej, z zastosowaniem wielkogabaryto­wych prefabrykatów betonowych.
    Generalny wykonawca w Krakowie to jest Kombinat Budownictwa Mieszkaniowego – Nowa Huta nie zatrudniał już wtedy wielkich rzesz murarzy, to też zaproponowano naszemu biuru projekto­wanie nowych szkół również w technologii wielkoblokowej. Nie można było jednakże w tym celu wy­korzystać prefabrykatów typu „Żerań”, jakie stosowano w Krakowie w budownictwie mieszkaniowym, choćby z uwagi na inne wysokości kondygnacji, wielkości otworów okiennych itp.
    W związku z tym KBM NH zlecił nam, to jest do Krakowskiego Biura Projektów Budownictwa Ogólnego analizę zastosowania w Krakowie tzw. technologii typu „Wierzbno”, po raz pierwszy zasto­sowanej do budowy szkół właśnie na osiedlu Wierzbno w Warszawie. Zlecenie było kompleksowe i dotyczyło: oceny walorów użytkowych i ekonomicznych zastosowanych projektów, sporządzenia harmonogramu budowy szkół oraz bilansów prefabrykatów celem organizacji odpowiedniego poligo­nu produkcyjnego. Dla pierwszych szkół przedsiębiorstwo deklarowało nawet gotowość ewentualneg­o dowozu prefabrykatów z Warszawy lub Łodzi.
    Zlecenie skierowane było imiennie do mnie, gdyż, pracując w DBOR KM, zajmowałem się m.in. wdrażaniem nowych technologii budownictwa uprzemysłowionego. Przede wszystkim pojechał­em do Łodzi, gdzie uruchomiono już poligon typu „Wierzbno” i realizowano pierwszą szkołę podstawową w tej technologii. Oglądnąłem budowę szkoły, poligon, zrobiłem serię zdjęć, zapozna­łem się z dokumentacją projektową, katalogami prefabrykatów, kosztorysami. Zajęło mi to niespełna dwa dni, więc przy okazji zwiedziłem jeszcze miasto, którego nie widziałem od około 6 lat. Przespa­cerowałem się ul. Piotrkowską, a następnie odszukałem w Miastoprojekcie-Łódź swego kolegę ze studiów wrocławskich Aleksandra Zwierkę, o którym wiedziałem, że jest jednym z głównych projek­tantów nowych osiedli łódzkich. Pokazał mi on swe najnowsze imponujące obiekty i kilka zespołów osiedlowych w Śródmieściu.
    Po powrocie do Krakowa przedstawiłem swą bardzo pozytywną, a szeroko udokumentowa­na ocenę technologii „Wierzbno”, zamówiłem katalogi prefabrykatów w Biurze Projektów Typowych w Warszawie i zabrałem się do adaptacji projektów technicznych samych szkół. Polegała ona na po­większeniu szkoły z 16 na 18 izb lekcyjnych, uzupełnieniu rysunków detali, opracowaniu wersji w od­biciu zwierciadlanym oraz zagospodarowaniu działek szkolnych. Pierwsze me projekty obejmowały po dwie szkoły na osiedlach G i H w Bieńczycach. W sumie ja sam w ciągu trzech lat zaprojektowa­łem w Nowej Hucie i Krakowie jedenaście 18 izbowych szkół podstawowych w tej technologii.
    Natomiast KBM-NH uruchomił w krótkim czasie poligon prefabrykatów „Wierzbno”, obejmu­jących pełny ich asortyment na ściany, stropy, klatki schodowe i dachy. Poligon pracował potem na dwie zmiany, zaś montaż stanu surowego trzykondygnacjowego budynku szkolnego trwał jedynie około pół roku, zaś realizacja całego budynku jeden rok. Duża satysfakcja.

    Seria szkół na 1000-lecie
    W 1963 roku rozpoczęto w Krakowie realizację programu przyspieszonej budowy szkół pod­stawowych i średnich. Było to głównie konsekwencją wielkiego wyżu przyrostu naturalnego i przyję­cia w lipcu 1961 r. przez Sejm ustawy o wprowadzeniu w Polsce 8-klasowych szkół podstawowych, przy równoczesnym przedłużeniu obowiązkowej nauki o jeden rok. W ich wyniku zaistniała potrzeba poważnej rozbudowy sieci szkół w kraju, co zawarte zostało w popularnym i nośnym haśle: „Tysiąc szkół na 1000-lecie”. Już wcześniej w 1958 r. utworzony został Społeczny Fundusz Budowy Szkół Tysiąclecia, zresztą na wzór, istniejącego w pierwszych 10 latach PRL, Funduszu Odbudowy Stolicy.
    W Krakowie wdrożenie programu polegało na tym, że oprócz bieżącej realizacji obiektów szkolnych na nowych osiedlach mieszkaniowych, wprowadzono do planów inwestycyjnych na lata 1963-1965 siedem dodatkowych budynków szkolnych. Po ustaleniu ich lokalizacji, DBOR KM zleciła w marcu 1963 r. opracowanie dokumentacji techniczno-roboczej na ich realizację do naszego biura KBPBO. Tak się złożyło, że wszystkie te zlecenia one trafiły do mojego zespołu.
    Do mnie należało aktualnie również opracowanie dokumentacji projektowej dla trzech szkół na osiedlach nowohuckich, więc łącznie do końca roku miałem przygotować dokumentację dla 10 szkół podstawowych i średnich, w tym jedną na 12, dwie po 16, a pozostałe po 18 izb lekcyjnych. W przy­padku szkół w Nowej Hucie (Bienczyce) wystarczyło opracowanie projektów techniczno-robo­czych, wszystkie krakowskie szkoły, jako rozproszone, wymagały dodatkowo wcześniejszego wykonania i zatwierdzenia projektów wstępnych, obejmujących koncepcje architektoniczne, zago­spodarowania terenu, instalacji i sieci uzbrojenia, wytycznych realizacji inwestycji oraz zbiorczych zestawień kosz­tów. Do tych projektów wstępnych przystąpiłem dopiero w kwietniu-maju po otrzyma­niu od inwestora niezbędnych planów sytuacyjno-wysokościowych i dokumentacji geologiczno-inży­nierskiej. Tymcza­sem w I kwartale koncentrowałem się na projektach dla szkół nowohuckich.
    Następnie zająłem się opracowywaniem projektów dla siedmiu szkół „tysiaclatek” krakow­skich. Zacząłem od wizji lokalnych, to jest oględzin terenów lokalizacji przyszłych szkół. Na roboczej odbit­ce planu sytuacyjnego zaznaczałem wszelkie istotne dla budowy obiekty, urządzenia, nierówno­ści terenu, istniejący drzewostan. Niekiedy stan istniejacy miał szczególne znaczenie dla sposobu za­projektowania i usytuowania przyszłej szkoły. Na przykład na lokalizacji szkoły przy ul. Sierankie­wicza, gdzie rosło bardzo duo drzew, zaznaczałem na planie ich gatunki i na miejscu, już w trakcie wi­zji lokalnej, zastanawiałem się jak ustawić budynek szkoły i porozmieszczać boiska szkolne, by maksymalnie uchronić istniejący drzewostan. Szczególną uwagę zwracałem na wszelkie sieci elek­tryczne i uzbrojenia terenu, przebiegające obok oraz na dojazdy do przyszłych szkół. Zwykle, w trak­cie tych wizji lokalnych, robiłem po kilka zdjęć fotograficznych terenu działki i sąsiedniej zabudowy. Korzystałem z nich potem podczas opracowywania w biurze projektów zagospodarowania prze­strzennego działek poszczególnych szkół.
    Już w czerwcu zabrałem sie do opracowywania projektów koncepcyjnych mych szkolnych „ty­siąclatek”. Miałem już wszystkie materiały wyjściowe do projektowania, a to założenia inwestor­skie, plany sytuacyjno-wysokościowe, dokumentacje geologiczno-inżynierskie, inwentaryzacje stanu ist­niejącego i ustalone typy szkół do zastosowania. Mogłem więc zabrać się do opracowania fazy pro­jektów wstępnych inwestycji.
    Oczywiście nie było żadnych szans, aby każdą ze szkół projektować indywidualnie. W czte­rech przypadkach posłużyłem się opracowanymi wcześniej przeze mnie szkołami typu „Wierzbno”, oraz dwoma innymi projektami typowymi, jakie sprowadziłem z Biura Projektów Typowych w War­szawie. W ramach każdego projektu wstępnego opracowałem: plan zagospodarowania przestrzen­nego, koncepcję zmian do zastosowanych projektów powtarzalnych, koncepcje podłączeń do ze­wnętrznych sieci sanitarnych, gazowej, c.o. i elektrycznej, wytyczne realizacji inwestycji oraz zbior­cze zestawienie kosztów inwestycji. Wykonywałem to wszystko sam, przy minimalnej kooperacji z branżowymi projektantami, z którymi w zasadzie tylko uzgadniałem poszczególne opracowania. Po­nieważ rodzina przebywała na wakacjach, mogłem sobie pozwolić na przebywanie w biurze do póź­nych godzin wieczornych, wracając do domu jedynie na nocleg. Śniadania przygotowywałem sobie sam w mieszkaniu przed wyjściem do pracy, na obiady chodziłem do pobliskiej restauracji przy ul. Daszyńskiego.
    Ostatecznie wszystkie projekty wstępne krakowskich „tysiąclatek” gotowe były do końca lipca i po reprodukcji przekazane zostały przez biuro inwestorowi. Później po przygotowaniu odpowied­nich koreferatów inwestorskich, projekty te rozpatrzone i zatwierdzone zostały w dniach 17 i 18 sierpnia przez Komisję Oceny Projektów Inwestycyjnych. Od tego momentu można było przystąpić do opra­cowywania realizacyjnej dokumentacji techniczno-roboczej.
    Na opracowanie wszystkich siedem projektów techniczo-roboczych dla krakowskich tysiąc­latek mieliśmy w biurze projektowym, zgodnie z umowami, zawartymi z inwestorem, jedynie 3-5 mie­sięcy czasu. W tej pracy zaangażowane były, oprócz mojego zespołu architektonicznego również wszystkie zespoły branżowe: konstrukcji, instalacji i sieci sanitarnych, drogowy oraz zieleni w ra­mach pracowni PW-2, a także zespoły instalacji i sieci elektrycznych, oraz kosztorysowania w pra­cowniach kooperujących. Najważniejszą więc była właściwie koordynacja tych wszystkich prac, ter­minowe przekazywanie podkładów architektonicznych projektantom branżowym, gotowych projek­tów do kosztorysowania itd. Tego typu koordynację względnie łatwo można prowadzić, gdy istnieją re­zerwowe „moce produkcyjne” w poszczególnych zespołach projektowych. W tamtym okresie całe biuro było poważnie obłożone umowami i takich wolnych mocy projektowych nie było. Prace przy moich szkołach, to była tylko cząstką tego, co aktualnie biuro opracowywało, ale można powiedzieć, że miały one „zielone światło”, stanowiąc także dla dyrekcji biura priorytetowe zadanie. Udało nam się zorganizować iście taśmową robotę na deskach projektanckich, również szybko przepisywano, odbijano i oprawiano poszczególne opracowania w „wykańczalni”, to jest w pracowni reprodukcyjnej.
    W rezultacie przekazaliśmy inwestorowi pełną, kompleksową dokumentację techniczno-robo­czą na wszystkie 10 szkół, w tym trzy nowohuckie, w umownych terminach do końca lutego 1964 roku. Przedsiębiorstwa wykonawcze mogły więc rozpoczynać roboty budowlane. Ale faktycznie to już od IV kwartału produkowano dla tych szkół wielkowymiarowe prefabrykaty betonowe typu „Wierzbno” na poligonie KBM-NH, gdyż odpowiednie zestawienia prefabrykatów przekazałem z kil­kumiesięcznym wyprzedzeniem.
    Wszystkie nasze „tysiąclatki” zrealizowane zostały w latach 1964-66 w ekspresowym tempie i były po kolei odda­wane do użytkowania. Wziąłem udział w przekazaniu 18-izbowej szkoły przy ul. Wileńskiej. Miała ona numer 996 i przekazanie tej szkoły odbyło się z wielka pompą. Trzech nie­wątpliwie najważniejszych dla budowy ludzi – kierownik budowy, inspektor nadzoru i ja, główny pro­jektant – staliśmy skromnie z boku i przyglądaliśmy się ceremonii przekazywania szkoły przez wła­dze dzielnicy i miasta wiceministrowi i innym notablom z Ministerstwa Oświaty. Dopiero później, już po części oficjalnej, podczas przyjęcia, zorganizowanego w sali gimnastycznej przez Ko­mitet Szkol­ny, panie z Komitetu wyłuskały nas z grona uczestników i potraktowały w sposób szcze­gólny, z toa­stami „sto lat” itp.
    A 2 września 1965 r. oddana została do użytku najważniejsza w Krakowie, honorowa „tysiąc­latka” o numerze 999 przy ul. F. Dzierżyńskiego (obecnie Lea). Następna w kolejności szkoła o nu­merku 1000 była budowana oczywiście w Warszawie. Ten ceremoniał przekazania szkoły siegnał absolut­nych szczytów. Uczestnicy uroczystości otrzymali ozdobne zaproszenia ze strony Komitetu Honoro­wego, grupującego kilkunastu szefów władz administracyjnych, państwowych i partyjnych Krakowa. Protek­torat honorowy sprawował sam prezes Rady Ministrów Józef Cyrankiewicz, a obec­nych było dwóch wiceministrów z Ministerstw Oświaty i Komunikacji, gdyż szkoła wybudowana zo­stała jako Techni­kum Komunikacyjne i Szkoła Rzemiosł Budowlanych. Czworoboki młodzieży, pocz­ty sztanda­rowe, odsłonięcie w podcieniu wejściowym tablicy pamiątkowej „POMNIK TYSIĄCLECIA PAŃSTWA POL­SKIEGO nr 999 KRAKÓW 1965 ….”. W głównym hollu wejściowym, morze kwiatów i oficjalne przemówienia, na koniec bankiet w sali gimnastycznej. Nie pamiętam, czy w ogóle zauwa­żony zostałem fizycznie, jako autor projektu szkoły, bo słowne podziękowania za trud i tp. były. Ale i tak satysfakcja dla mnie ogromna. Gdyż zarówno projektowanie jak i realizacja były ekspresowe, a efekty bardzo konkretne. I dotyczyło to wszystkich dziesięciu szkół z mojej serii „tysiąclatek”, z któ­rych ostatnia przekazana zo­stała z początkiem 1966 r. Oczywiście pozostałe szkoły oddawane były do użytku bez większego szumu. Równie bez mego udziału, bo po prostu nie miałem na to czasu.
    W trakcie realizacji szkół tylko kilka razy wzywany byłem na budowy w ramach nadzoru au­torskiego, głównie celem ustalenie kolorystki wnętrz. Zaś 22 Lipca 1965 r. otrzymałem, wraz ze współpracującymi projektantami branżowymi, złotą odznakę „Za pracę społeczną dla miasta Krako­wa” i „Odznakę Tysiąclecia”, Te odznaki były dla nas projektantów jakby ostatnim akordem wielkiej akcji społecznej „1000 szkół na Tysiąclecie”. Szkoły już funkcjonowały, a my wszyscy mieliśmy na deskach kreślarskich nowe zadania do wykonania. Nikt nie przewidywał, że temat tysiąclatek odro­dzi się w dyskusjach po 50 latach.

    Echa szkolnych „TYSiĄCLATEK”
    Jedną z pierwszych wypowiedzi, przywołujących akcję budowy 1000 szkół na Tysiąclecie Państwa Polskiego, była wypowiedź warszawskiego architekta Czesława Bieleckiego. Bodaj, jako pierwszy, postu­lował on, po reformie ustrojowej w 1990 roku, wyburzenie Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, jako symbolu „zniewolenia Polaków przez komunizm”. Zaś w audycji TVP pt. „PRL – moja ojczy­zna” we wrześniu 1994 r. stwierdził, że pracując w państwowym biurze projektowym, zmuszony był do złego projektowania i był ograniczony w swej twórczości architektonicznej. Skrytyko­wał tez całe budownictwo w PRL za generalną brzydotę, w porównaniu do bieżących realizacji, a zwłaszcza z pogardą wypowiedział się o architekturze szkół „Tysiąclatek” lat 60-tych. Odpowie­działem mu listem internetowym, że ci architekci na państwowych etatach zostali już zwolnieni z li­kwidowanych biur i albo zatrudnili się w charakterze subiektów w prywatnym handlu, albo emigro­wali na Zachód. Natomiast w budownictwie trudno coś porównywać, gdyż nie buduje sie aktualnie żadnych szkół, czy innych obiektów użyteczności publicznej, prócz kontynuacji. Zaś budownictwo mieszkaniowe ograniczone zostało z 300 tys. mieszkań rocznie do ok. 80 tys, w tym głównie apar­tamentowców dla nowobogackich.
    W pierwszych dniach stycznia 2009 r. napisał do mnie z Torunia Przemysła Sz., publicysta tygodnika „Newsweek Polska”, proponując wywiad w sprawie tysiąclatek krakowskich. Przyjechał po kilku dniach samochodem, pogadaliśmy, odwiedziliśmy szkołę przy ul. Sierankiewicza, zreali­zowaną w technologii uprzemysłowionej z zastosowaniem prefabrykatów wielkoblokowych. Po ty­godniu artykuł był już gotowy, a autor informował mnie, że jego publikacja jest ciągle przesuwana, co rozumiałem, że widocznie nie podoba się redakcji. Ukazała się dopiero 3. maja, z wyraźnym „zębem” cenzury. Już podtytuł wieścił o „wielkiej akcji propagandowej budowy szkół, prowadzonej w celu przyćmienia planowanych przez Kościół obchodów 1000-lecia chrztu Polski.
    W samym artykule właściwie szerzej tylko o propagandowym rozgłosie z budowy pierwszej tysiąclatki w Czeladzi na Śląsku. A następnie jeszcze o porażce budowy pierwszej tysiąclatki kra­kowskiej. Ponoć „towarzysze, zasłaniając się potrzebą budowy szkoły, usytuowali ją w Nowej Hu­cie na placu, przeznaczonym pod budowę kościoła”. Co spowodowało obronę krzyża, tam stojące­go, przez mieszkańców i bójki z milicją. Nie wiem na czym ta porażka budowy szkoły polegała, skoro została ona szybko zrealizowana, zgodnie z pilnym zapotrzebowaniem społecznym. Chyba, że autor, jako porażkę uważał sam fakt zamieszek-protestów lokalnej społeczności przeciw władzy państwowej w walce z Kościołem. Zresztą w wielu różnych późniejszych publikacjach medialnych te zamieszki nowohuckie przedstawiane są często tylko jako „obrona krzyża”, nawet bez wzmianki o budowie szkoły, pierwszej tysiąclatki w Nowej Hucie.
    Jeszcze kilku lokalnych publicystów, dziennikarzy przeprowadziło ze mną rozmowy-wywia­dy na tematy, związane z realizacją w latach 60-tych szkół tysiąclatek w Krakowie. Oczywiście ich artykuły rzetelnie i zgodnie z rzeczywistością przedstawiały przebieg i sukcesy akcji „!000 szkół na Tysiąclecie”, choć z akcentem na różne problemy. Szczególnie wyczerpującą i treściwą była publi­kacja pisarza, redaktora Marka Harnego, zamieszczona w Gazecie Krakowskiej w 2009 r.
    W lipcu 2015 r. otrzymałem e-mail od studentki Humanistycznych Studiów Doktoranckich UW, Pauliny Ś., piszącej pracę poświęconą szkołom Tysiąclecia. Zapytywała o sprawy związane z projektowaniem tysiąclatek. Interesowały ją szczególnie zagadnienia wytycznych projektowych, adaptacji projektów typowych, prefabrykacji, wzorowania się na zagranicznych tendencjach w bu­downictwie szkolnym. Jako b. projektant wielu tysiąclatek nie miałem problemów z odpowiedzią na te pytania. Dodałem też, że nie były potrzebne żadne wzorce zagraniczne, choć faktycznie moje po­kolenie uczyło się projektowania m.in, na świetnym niemieckim podręczniku „Neufert” – takim albu­mie do projektowania architektonicznego wszystkiego.
    Najdłuższy wywiad-rozmowę, dotyczący realizacji krakowskich tysiąclatek, przeprowadził ze mną w kwietniu 2016 r. Piotr K., redaktor Portalu Internetowego Onet.pl. Po ok. 2 tygodniach ukazał się w internecie jego artykuł w temacie p.t. „Co by było, gdyby nie tysiąclatki?” Oczywi­ście autor skomponował go na podstawie rozmów z wieloma osobami i skupił się raczej na problemach zbiórki pieniędzy na „Fundusz budowy szkół na 1000-lecie” oraz na przedsta­wieniu efektów w skali całego kraju. Nawet nie wiedziałem, że za te pieniądze społeczne wybudowano ponad 2.790 obiektów szkolnych i internatów.
    Realnie w ciągu 5-6 lat uporano się wówczas z olbrzymią falą dzieci, których rocznie przybywało po 700 tys. a populacja Polaków w ciągu 10 lat powojennych zwiększyła się z 24 do 35 mln. Obecnie w ostatnich 26 latach przyrost naturalny jest praktycznie równy zeru i liczba ludności w Polsce się nie zmienia, oscylując w pobliżu 38 mln. Autor określił akcję „Budowy 1000 szkół na 1000-lecie” wielkim pomnikiem Polski Ludowej i zakończył artykuł pytaniem: „A jaki pomnik dzisiejsze pokolenie zostawi w spadku tym, którzy przyjdą za kolej­ne 50 lat?” Po artykule była burza 1680 komentarzy in­ternautów, którzy wspominali budowy tamtych szkół, a także elektryfikacji kraju i budowę tysięcy zakładów przemysłowych.

  27. troll polonii said

    27
    Zapomnialem podac link do pana T. Binka:

    http://www.binek.pl/index_2.htm

  28. Boydar said

    Tego już Panu Trollowi nie wytłumaczę; musiałbym zrobić Pana sam a potem jeszcze wykształcić i wychować. Nie mamy tyle czasu. No i jestem już stary, zwyczajnie misię nie chce. Jeden Troll w tą czy w tamtą to już nie różnica.

  29. Boydar said

    Moje (29) odnosi się do „jaki to ma związek z rodzeniem dzieci”.

  30. troll polonii said

    29
    Boydar
    Nie szkodzi.
    Ja juz wytlumaczylem – Wspomnieniami inz. Binka – kto kiedy i z kim walczył oraz jakimi metodami. A pośrednio, co było obiektem walki.

  31. RomanK said

    CO ty Trollu mozesz podac stopien upartyjnienia wsrod Matek Wielorodek???? wsrod hufcow przodowniczek pracy w komunizowanej na gwalt Nowej Hucie????
    TYsiaclatki…najpierw rodzilo sie kupe dzieciskow, a potem upychali nas po piwnicach, strychach i korytarzach w szkolach budowanych jeszcze za Cysorza…I tych jakie budowali mnichy, ktorzy nie potrzebowali mass umiejacych czytac zeby m prac mozgi….
    Tzw Baby boom powojenny nie byl zadnym zjawiskiem wyjatkowym tylko w Polsce….prawdziwy wysyp byl w USA..zreszta w amerykanskim stylu…ktorego niestety nie da sie porownac do zadnej tysiaclatki:-))) Wiekszosc szkol w USA pochodzi z tamtego okresu…/lata 50t6e…tysiaclatki rozpoczeli w PRLu w latach 60 ..byly one marnymi kopiami szkol ameykanskich, ..kiedy boom juz opadal..dzis swieca pustkami i rozpadaja sie….
    Wzrost demografi po okresach tak traumatycznych -jak wojna w tym IIWW..jest pewnym fenomenen…stad takei statystyki na Bliskim Wschodzie z Izraelem wlacznie,,,, Sa na to bardzo ciekawe teorie potwierdzone statystykami..ale nie chce nikomu mieszac….
    Tak ze postep demografczny w PRL nei byl zasluga PRLowskich wodzuf..ale ze tak powiem wbrew ich usilowaniom:-)))

    Trollu przyklad Chin tylko potwierdza maja uwage…Chiny znajduja sie w tragicznej sytuacji demograficznej…tym bardziej, ze zaklamywane dane demografizczne w Chinach siegaja bledu 50%….
    Dzieci sa nasza przyszloscia…..
    Zapatrzeni w przeszlosc dzis pracujemy nad nasza przyszloscia…..
    KTo nei ma dzieci..nie ma przyszlosci….zadnej przyszlosci!
    Nie musi sie o nia martwic….
    WY Ojciec Chrzesny..sie nie pocieszajcie….. W zdaniu – idz i rozmnazaj sie….. nie podano zadnej liczby…i powiem dlaczego…bo drugie zdanie brzmi:
    i czyn sobie Ziemie poddana…..a to zadanie nie dla garstki slabych ludzi….
    Cala Nasza Rzeczywistosc ..opiera sie na…PRAWIE BOGA- na PORZADKU NATURALNYM!!!!!! i tylko na NIM!!!!!!
    Nie ma innego PORZADKU oprocz PORZADKU BOGA!

  32. RomanK said

    Trollu w stylu pewnego filozofa politycznego marksizmuleninizmu o wiele straszego niz 30 lat////wmawiasz mi ,ze ja obwiniam Szpilki:-))
    Obwiniac Szpilki:-))) musialbym byc idiota po WUMLu:-))))) zdoktoratem z propagandy:-)))))
    Otoz Szpilki byly tylko wyrazicielem Tryndow jakie splywaly na Redakcje z Wyzszego Sanhedrynu Sages Komunes:-))))
    Takie mieli tryndy I tyle im zostal,o ze sie mogli nasmiwac smialo…ale widzisz …na TO ONI ZADNEGO wplywu nei mieli!!!
    Dlaczego?? powiem ci…bo tego typu Baby Boom..nie da sie wywolac , zadnymi manipulacjami aministracyjno- propagandowymi!!!!!!
    Ne wierzysz ???? Sprobuj……:-))))

  33. Boydar said

    Ja tam Chińczykom nie współczuję, Panie Romanie. Albo człowiek biały albo żółty. Pomijając be-żowego.

    Ale w sytuacji są rzeczywiście beznadziejnej; przede wszystkim NIE CHCĄ mieć dzieci. Zostali okłamani a potem surowo ukarani że uwierzyli. I wolą zdechnąć niż drugi raz zaczynać. Wiara w mądrość pięciotysiącletniej władzy była istotnym elementem ich trwania. Kiedy się okazało że była fałszywa, lub, że ta rzekoma mądrość nie sprostała, zawalił się świat. Chrystusa za bardzo nie chcą, więc mogą tylko zniknąć z historii. Trochę to potrwa, i jeszcze wiele rzeczy się zdarzy, ale pewnie tak będzie.

    A fałszywe dane o których Pan wspomniał to istotnie prawda, znaczy się są fałszywe; Jest ich coraz mniej.

  34. RomanK said

    Wszystkim zainteresowanycm tematem polecam publikacje..wiele publikacji sw p, WalentegoMajdanskiego z jego czolowa pozycja Kolyski I Potega !

    https://www.scribd.com/document/75356951/Kołyski-i-potęga-Walenty-Majdański

  35. RomanK said

    34. Panie Boydar…tam nie jest tak….
    Sam widzialem jak dopadlo paru mlodych milicjantwo jakas Chinke..I ciagli ja do blaszanki… ta klela ich, kopala, gryzla tym spadaly czapki..wylazly, koszule portki :-))) nei wiem dlaczego ,zawsze maja za duze mundury:-)))przypominali mi to PRL z okresu siermieznej potegi Wladka Wieslawa:-)))
    Reszta udawala, ze nei widzi..o co tu chodzi>>>??? pytam ,ale widze z,ze nikt nei ma ochoty tlumaczyc…w koncu znajoma Chunka, ale z USA mowi mi..zlapali – bo biedna zaszla drugi raz w ciazy…I wioza ja na aborcje…

    Ja mysle ze pan powinien pojechac do Chin…..naprawde…..ale nei- jak turysci tam, gdzie wystawowe okienka dla turystow..ale tak dwa dni drogi od tych centrow zageszczonych tak, zeby wygladalo -ze statystyki sa OK….
    Zobaczy pan ile odlogow lezy w tym pieknym kraju…na ktorych w Polsce paslismy cale stada krow i owiec….same staruszki…mlodzi robia statystyki w centrach….

  36. Boydar said

    Majdański sporo wywlekł w tej książce na wierzch, ale ogólnie to był „niezły numer”, i ogólnie to trzeba przez gęste sitko czytać.

  37. Boydar said

    Mój brat był w Chinach przez piętnaście lat. Ja nie muszę i nie chcę. A w tej kwestii bratu wierzę. Zresztą, Pan w sumie nie przeczy temu co napisałem. Przypadki potwierdzające zdarzają się różne, to przecież baaardzo duże źwierzę, i mocno zdegenerowane.

  38. troll polonii said

    Widac to kapitalizm zle dziala na przyrost naturalny.
    Najlepiej widac to w USA:

    Dlaczego w USA jest tak ogromna smiertelnoscw czasie ciazy?
    Njwyzsza ze wszystkich rozwinietych krajow.

    Questioning Why U.S. Pregnancy Death Rates Are So High

    https://www.naturalblaze.com/2018/05/questioning-why-u-s-pregnancy-death-rates-are-so-high.html?utm_source=Natural+Blaze+Subscribers&utm_medium=email&utm_campaign=157990b3ca-RSS_EMAIL_CAMPAIGN&utm_term=0_b73c66b129-157990b3ca-388221785

  39. Joannus said

    Pan Troll ma rację, wszelkie zło przyszło i nadal idzie z USA.
    Ludowi wyrwanemu z biednych chatynek, suteren i czworaków jakoś bardzo doskwierał w okresie Polski Ludowej brak towarów, teraz ma co chciał , tylko rachunek wymaga uregulowania.

    Zapomniana została całkowicie przestroga św. Apostoła Pawła – ”czyż nie wiecie, że pożądliwość pieniądza jest korzeniem wszelkiego zła” – stąd takie mamy skutki.

    Wobec takiego stanu rzeczy – obwiniania, rozliczania i księżycowe postulaty, są tylko beczeniem wyzutych z pokory baranów prowadzonych przez szatana na uwięzi podsycanej pożądliwości mamony i dóbr ziemskich.

  40. Marucha said

    Re 39:
    Wszelkie zło idzie z USA, ale USA jest pasem transmisyjnym żydostwa. Wyznaje jego ideologię, jego religię (tak, tak!), wykonuje jego rozkazy, popiera na każdym kroku.
    Zwykłe, plugawe kurwy liżące dupę Srulom i Ickom.

  41. NICK said

    Moja Mamusia urodziła się we 1943.
    Bez problemów ze strony okupacyjnej.
    Generalna Gubernia?

  42. Tekla said

    Z Afryki przyjdzie pomoc..

    !980 w Afryce bylo 477mil , w 2018 jest 1288 mil, w 2050 r bedzie 2.5 miliarda, a w 2100 — 4,5 miliarda..

    W Afryce kobieta rodzi 4,7 dzieci ,na swiecie 2,5,a w UE 1,5 dzieci..

    W takiej np.Nigerii kobieta rodzi 7 dzieci–teraz tam zyje 20 milionow,aw 2050 bedzie 72miliony ..mozna liczyc dalej..

  43. RomanK said

    Prosze ..na 100%…wiadomo ze Nick w dziadusia po kundzieli….. poszedl:-)))) Wszystkie chlopy do lasu , chwytali za bron…… a un pod pierzyne:-)))))

  44. Klub Inteligentów Gazety Polskiej said

    Po ch nam Polacy skoro możemy sprowadzić do Euroregionu Polin Ukraińców a jeśli i oni okażą się zbyt drodzy, następnie na ich miejsce mieszkańców Bangladeszu? Polska to antyrosja. Nie obchodzą nas macice polskich gojek. Gardzimy nimi. Wojnę możemy prowadzić i bez Polaków. W pewnym momencie powiemy metysom we Francji i Polsce, że są przybłędami. 🙂 i potraktujemy jak Palestyńczyków. Ta ziemia jest nasza. NASZA! Polin. Nasz prezydent (a nie wasz) tak mówi. Ten kraj nazywamy również „terytorium” oraz „flanką NATO”. Gardzimy wami Polacy. Jesteście zbyt tępi aby przeżyć.
    Szalom.

  45. troll polonii said

    40
    Marucha

    USA powstalo z przestepcow wypuszczonych z angielskich wiezien.
    Potrzebni byli do mordowania tubylcow.
    I ta mentalnosc sie ostala.
    Azeby bylo lepiej, to ludnosc naplywowa sie adoptuje dosc szybko do amerykanskich tradycji popierania ludobojstwa..
    70 % spoeczenstwa, ktore popiera zniszczenie Rosji nie moze byc wylacznie zydowskie.
    Co nie znaczy, ze zydzi nie graja istotnej roli w polityce USA. Zydzy i ewangelisci amerykanscy przerabiaja w praktyce powtorke z Kanaanu.

    Najlepszym przykladem zupelnie odmiennej tradycji sa kraje Ameryki Lacinskiej, ktore jednak sie zydom nie daja. A jest ich tam tez pelno. Zwlaszcza w Argentynie.
    Awanturnictwo Stanow Zjednoczonych nie ma rownych w swiecie. Trudno mowic o Izraelu, ktory powstal tylko dzieki USA i Turcji (Glos Turcji zawazyl w glosowaniu).
    Rosjanie sie nasmiewaja, ze Izrael to jest „Office” Nowego Jorku.

    Ja jeszcze chetnie podam za przyklad Meksyk, ktory ma zdecydowanie wyzszy poziom nauczania na uczelniach i wyzsza kulture niz hamerykanskie ‚elity’ Clintonow, Bushow, Reaganow, McCainow i nowojorsko – holywoodzkiej mafii..

    I pomimo okropnych jankesowskich interwencji i prob zgnebienia narodu i skorumpowania wladz i meksykanskich instytucji; infiltrowania i ogromnej propagandy narkotykowej i stworzenia narkotykowego rynku; i wielkiej antykatolickiej propagandy…Meksyk zachowal swoja tozasamosc i to jankesy jezdza sie leczyc do Meksyku gdzie lecznictwo i oswiata sa dostepne dla kazdego obywatela. Bardziej niz w ‚demokrtycznych Stanach Zjednoczonych.

    Chce przez to powiedziec, ze mozna sie bronic przed zydostwem. Jest trudno, ale trzeba chciec.
    Zaden zyd jeszcze nie zrobil z katolickich krajow Ameryki Lacinskiej miedzynarodowych- bandytow i imperialistow.
    Znecaja sie nad Kolumbia, Meksykiem, Chile , Wenezuela a teraz i Brazylia tyle lat…

    Zastanawia fakt, ze np. Polska najchetniej popiera bandytow USA;Zydostwo i tzw. chrzescijanskich ewangelistow.

    W USA nie ma wielu „genetycznych zydow” – o ile w ogole tacy bywaja. Sa to na ogol rzesze kryminogenne, ktore przeszly na tzw. ‚judaizm”. Zydy z konwersji i wyboru.
    Prawdziwy judaizm ostal sie jeszcze gdzie niegdzie w stanie szczatkowym i jest tepiony przez nowojorskie elity chazarskie.

    Prosze tylko pomyslec:
    Przy ogromnych funduszach na szpiegowskie i infiltracyjne sluzby USA (tylko NSA dostaje 5 mld rocznie!) FBI, CIA, ambasady i armie szpiegow w przebraniu, i calej wojny cybernetycznej – Amerykanie pozwolili, zeby im byle rosyjski haker wybieral prezydenta.

    W Wenezueli nie pomogly wszystkie moce jankesowskie i zagrozenia wojna i sankcjami: wybrali ponownie Madure.

    A w Europie?
    Taka katolicka Francja co i raz wybiera kolejnego zyda na prezydenta.
    W Polsce predzej zaglosujemy na zyda niz na Polaka!.
    I powtarzamy najchetniej zydowska propagande: o Rosji, o historii Polski i o ….zydach.

    Puk,puk!
    -Kto tam?
    Sumienie?

  46. RomanK said

    Tiaaaaa z bliska to I slepy nei dojrzy:-)))

    http://worldpopulationreview.com/countries/united-states-population/

    Kiedy przyjechalem do Texasu ..liczyl 10 mln ludzi…..kiedys rozmawiajac z jednym z rodowitych najstarszych rodow madrym czlowiekiem…powiedzial mi…:
    Jest nas za malo… owiele za malo…na nasze terytorium…musimy przekroczyc 20 mln..wtedy zaczneimy sie rozwijac…..
    Wtedy patrzylem na niego ..jak na marzyciela..milego dobrego porzadnego marzyciela:-)))
    To jest mozliwe..zrobili to tez Iranczycy!!!!!!!!!!!
    Mexykanie…ktorzy jeszcze w latach 60 mieli takie same populacje jak Polska…….

    ——-
    To samo dotyczy Turcji.
    A Polska wymiera i od tego procesu NIE MA odwrotu. Fizycznie niemożliwe.
    Zostaną po Polakach tylko jakieś rozproszone geny, jak po Jaćwingach.
    Może to i dobrze, może Bóg już nie chce więcej mieć do czynienia z tak głupim narodem, który nie potrafi się sobą rządzić…
    Admin

  47. Marucha said

    Re 45:
    Po pierwsze, USA zostało założone na fundamentach bandytyzmu i zbrodni. Po drugie – założyli je zażydzeni „chrześcijanie”, czyli protestanci.

    Natomiast Ameryka Południowa i Środkowa to była domena katolików. Nie wyrzynali oni Indian, lecz tworzyli im słowniki ich języków i żenili się z nimi.

  48. troll polonii said

    31
    RomanK

    Bezrozumny zupelnie atak RomanaK na s.p. inz. Tadeusza Binka nie moze pozostac bez odpowiedzi.
    Poslugujac sie niewybredna polszczyzna RomakK probuje porownac powojenna Polske – PRL do USA!

    RomanK podjal sie karkolomnego i ponad swoje sily jezykowe zdyskredytowania Polaka, Polakow i Polek ,ii wszystkich tych, ktorzy odbudowywali kraj po wojennej pozodze.

    RomanK troszke przekombinowuje: jego zdaniem, w Polsce powojennej rodzily wylacznie upartyjnione matki i przodowniczki prac .
    Cytuje:
    „CO ty Trollu mozesz podac stopien upartyjnienia wsrod Matek Wielorodek???? wsrod hufcow przodowniczek pracy w komunizowanej na gwalt Nowej Hucie????”

    Odpowiadam:
    Na gwalt Nowa Hute komunizuje RomanK.

    Roman K nawet nie zauwazyl, ze nie jestem autorem tekstu. Niech sie o to zapyta sp. Tadeusza Binka. Mnie wtedy w Hucie nie bylo.
    O ile wiem, Nowa Huta nie byla „na gwalt komunizowana”. Byla budowana od podstaw .
    Tadeusz Binek , syn polskiego rolnika, ukonczyl architekture we Wroclawiu poczym zostal oddelegowany do budowy nowego miasta w Polsce. Nigdy nie nalezal do partii.

    Poslugujac sie pokraczna polszczyzna, RomakK porownuje matke -Polke do matek amerykanskich:

    W Polsce rodzily „upartyjnione matki -wielorodki’ i „hufce przodowniczek pracy” a w USA byl… „prawdziwy wysyp w amerykanskim stylu”.
    I tego stylu „nie da sie porownac do zadnej tysiaclatki”.

    Ciekawy poglad polakozercy pana RomanaK, ktory Tysiaclecie Panstwa Polskiego ma w dupie! Jak i polskie dzieci urodzone po wojnie ! I zbudowanie tysiaca polskich szkol na Tysiaclecie!
    Mazel tow, panie RomanieK!

    Nie bardzo zrozumiale jest zdanie:

    „Najpierw rodzilo sie kupe dzieciskow a potem upychali nas po piwnicach, strychach i korytarzach w szkolach budowanych jeszcze za Cysorza… i tych jakie budowali mnichy, ktorzy nie potrzebowali mass umiejacych czytac, zeby im prac mozgi”

    Czy pan Roman urodzil sie w piwnicy w Nowej Hucie?
    O ile dobrze wiem, w Nowej Hucie rodzily sie dzieci w szpitalu im. Zeromskiego; nie sa znane przypadki „upychania dzieci po piwnicach” ani w Krakowie ani w Nowej Hucie.

    I jak na katolika to naprawde piekny tekst! Uniwersytet Jagiellonski powstal dzieki „mnichom” panie RomanieK. Uniwersytet Jagiellonski byl powszechna wszechnica. Studiowali tez i wiesniacy i Nawojki.
    A w Polsce, pozwole sobie przypomniec, przy kazdym kosciele i kosciolki byly przykoscielne szkolki dla wiejskich dzieci!

    I nastepny rodzynek:

    „Tak ze postep demografczny w PRL nei byl zasluga PRLowskich wodzuf..ale ze tak powiem wbrew ich usilowaniom”

    Panie RomanieK
    Gdyby pan uwaznie czytal, toby pan zauwazyl, ze pan Binek – naoczny swiadek budowy i rozwoju Nowej Huty pisze WYRAZNIE, ze budowa szkol, przedszkoli, zlobkow w Nowej Hucie byla ODPOWIEDZA ‚wodzuf” na przyrost naturalny polskich dzieci!.
    Wtedy zaden z ” wodzuf’ nie proponowal ani olowiowych sczepionek ani skrobanek!!!
    Wodzowie w PRL nie wypedzali matki do rodzenia za granica.

    I ten sam RomanK (chyba w pijanym widzie) pisze:

    „Dzieci sa nasza przyszloscia”
    Ale nie te zrodzone z „upartyjnionych matek i przodowniczek pracy”?

    Znowu belkot:
    „Szkoly w PRLu byly marnymi kopiami szkol amerykanskich …”
    Czy to znaczy, ze PRL probowalo w oswiacie dogonic Stany Zjednoczone???

    To chyba tez pisane w pijanym widzie: (albo zerzniete ze stylu wiecowego z czasow wczesnego PRL)

    „Zapatrzeni w przeszlosc dzis pracujemy nad nasza przyszloscia…..
    KTo nei ma dzieci..nie ma przyszlosci….zadnej przyszlosci!
    Nie musi sie o nia martwic….
    WY Ojciec Chrzesny..sie nie pocieszajcie….. W zdaniu – idz i rozmnazaj sie….. nie podano zadnej liczby…i powiem dlaczego…bo drugie zdanie brzmi:
    i czyn sobie Ziemie poddana…..a to zadanie nie dla garstki slabych ludzi….
    Cala Nasza Rzeczywistosc ..opiera sie na…PRAWIE BOGA- na PORZADKU NATURALNYM!!!!!! i tylko na NIM!!!!!!
    Nie ma innego PORZADKU oprocz PORZADKU BOGA!”

    Panie RomanieK
    Rece precz od pana Binka !!!
    Tacy jak pan RomanK mu do piet nie dorosli!
    Inz. Binek budowal Polske – nie rozwalal!
    I POPIERAL przyrost naturalny Polski – nie wyludnienie.

  49. troll polonii said

    47
    Marucha
    Napisalem przeciez wyraznie:

    „Zaden zyd jeszcze nie zrobil z katolickich krajow Ameryki Lacinskiej miedzynarodowych- bandytow i imperialistow.
    Znecaja sie nad Kolumbia, Meksykiem, Chile , Wenezuela a teraz i Brazylia..”

    ——–
    Ależ tak!
    Admin

  50. revers said

    Panowie moralizuja, a w spoleczenstwach zypowo konsumpcyjnych zachodnich, dziecko to inwestycja, dlatego niektorym singlom , lub parom wygodniej miec baby auto, lub zwierzatko domowe, jedno dziecko niz sie reprodukowac inaczej, tym bardziej ze politycy dla dzieci maja tylko szczaw i mirabelki, co mozna przeliczyc tez na program plus500.

  51. Rokitnik said

    Dzietnosc NIE zalezy wylacznie od mlodych i pozornych posuniec rzacacych?. Dzietnosc zalezy od NADZEI na lepsze jutro potomstwa !!!! I dlatego zaobserwowano ow fenomen, po pierwsze tuz po wojnie ( dokladnie po 1956 roku ) oraz w okresie przelomu lat 1980-1982. Pokolenia PO WOJENNE zmienily Kraj, podniosly Cywilizacje ( edukacja + zdrowie ), odbudowaly z ruin zachowujac silna wiare w Boga i sluzebna role K.Katolickiego wobec Narodu….?

    Pokolenie „S” udowodnilo, ze moga nastapic pozytywne zmiany POMIMO obcej ideologii i nonsensow gospodarczych? Ci ostatni nie mieli tyle szczescia co ich Ojcowie, albowiem g a n g r e n a pasozydnicza byla juz w rozkwicie we wszystkich stadiach zarzadzania Panstwem. Tak wiec w krotkim okresie, zanikl INSTYKT rozrodczy, – a celowe otwarcie granic ( takze dla energicznych i nie zwiazanych duchowo z obca ideologia ) spowodowalo masowy UPLYW rodzimej Krwi.! Czy nadaremno zalezy takze od NAS????

    Jednakze – / wbrew pesymistom tu zagladajacym powiadam, ze te trendy mozna odwrocic pod kilkoma wszak warunkami.
    POLACY musza miec ETNICZNY rzad…POlacy musza odwrocic nierealne SOJUSZE i powiazania polityczno, gospodarcze! Polacy zaczna sami bic wlasna monete, zredukuja podatki, rozlicza hucpiarzy ( kara smierci ….albo BANICJA z zaznaczeniem iz dalsze szkalowanie Polski, rowna sie bezwzglednemu wyrokowi !?)

    Ps. Pan Roman K – to naprawde myslacy czlowiek. Przestancie GO dolowac, kazdemu sie moze przydarzyc ” gorsza ” wypowiedz!

  52. RomanK said

    CiebieTrollu chyba pojebalo….gdzie ???pokaz ..ja rzekomo zaatakowalem pana Binka?????? NO lgarzu I wodoleju podaj choc jedno zdanie ,gdzie nawiazalem do pana Binka????
    Ja nic nei mam do jego pisania..niech se pisze co chce…pan Binek projektowal i badal. dkumentacje .ja buduje cale zycie….I wiem co robie….:-)))))I potrafie porownac jedno do drugiego….np tysiaclatki- jak ci powiedzielam to marna imitacja szkol ameryklanskich..architekci w USA dopracowali wszystko….kazda szkola miala cos- czego w polskich nei bylo ..caffeterii..gdzie karmiono dzieci…za darmo lub przyslowoowy nickel….sale gimnastyczne….szatnie i umywalnie z sanitariatami….oraz gabinety medyczne wraz z posterunkiem policji.Pracownei wii warsztaty ….
    Zrzta tysaiclatki:-)))))) tam gdzie nas bylo 3 oddzialy w jednej klasie po 25 dzieci …dzis jedna klasa 7 dzieci…..
    Ile ty masz dzieci trollu?????

    ————-
    Jakie te szkoły były, takie były – ale były. Bez kafeterii ale z salami gimnastycznymi i gabinetami medycznymi.
    Takie, na jakie Polskę było stać.
    Hamerykanie mieli lepsze budynki, z ozdupkami, dzwoneczkami, gwizdkami i wieżyczkami – ale CHUJOWE nauczanie.
    Polskie dzieci stawały się gwiazdami w amerykańskich szkołach.
    Admin

  53. RomanK said

    I Trolu…jak cytujesz to cytuj…I rozdziel -gdzie cytujesz mnie …a gdzie dopisujesz swoje bzdziny podczepiajac sie jak gowno do burty:-)))
    Tak napisalem dzieci sa nasza przyszloscia……bo taka jest prawda…. ato co s dopisal …to swiadczy o tobie…nei o mnie:-)))))

  54. Szwejk sie klania said

    52
    RomanK
    Ten caly cytat o dzieciach i Chrystusie jako zywo przypomina Feldkurata Katza ze Szwejka

  55. Boydar said

    „… tak wiec w krótkim okresie, zanikł INSTYNKT rozrodczy …” – Pan Rokitnik (51)

    Pozornie słuszna diagnoza. Jednak to nie diagnoza tylko posumowanie obserwacji, diagnoza bowiem winna zawierać wyjaśnienie mechanizmu.

    Instynkt nie zanikł, został zaimplementowany w naszą naturę przez Stwórcę i żadne zabiegi człowieka czy szatana nie są w stanie go wyłączyć (spowodować zanik). Mogą natomiast go skompensować, poprzez stworzenie czynników przełamujących instynkt.

    Są ludzie (jednostki) którzy pomimo instynktu posiadania rodziny, świadomie powstrzymują się od tego. Wiedzą/czują, że niestety to w ich przypadku nie jest dobry pomysł. Żeby było śmieszniej, znam dwie stare Żydówki, panny, które niezależnie od siebie, jasno mi to wyłożyły, choć ze łzami w oczach. One wiedziały … (jedna jeszcze żyje).
    Powodów i okoliczności jest oczywiście znacznie więcej i zdecydowana większość nie jest powodowana szlachetnymi pobudkami. Sporo przypadków wygląda tak, że ludzie trzymają się poręczy nad przepaścią (po to jest poręcz), a potem czują zmęczenie i się … puszczają. Choć mogliby długo jeszcze, a i każda chwila mogłaby przynieść zmianę. Po prostu nie wierzą, albo w ogóle traktują Boga jak przystawkę albo uważają że o chrobaczku nawet nie wie.

  56. NICK said

    Ty kundlu.
    (43) Roman Q.
    Jesteś (…)
    y Bni ęt y?
    Też.

  57. Boydar said

    Pan Roman zażartował rubasznie, a Pan jest przewrażliwiony nieco.

  58. NICK said

    Rubens?

  59. RomanK said

    Panie Gajowy..mzoe mi pan wuymiecni z pare gwiadkow jakie w Ameryce po wyszkoleniu w PRL zrobily furrore????
    Widzi pan ja pisze jako ktos kto buduje….I porownuje szkoly jako budynki uzytkowe spelniajace funkcje jakie mialy…. np tzw stolarka budowlana, hardware…w szkolach bylo najwyzszej jakosci I najdrozsze….najsilniejsze i funkcjonuje do dzisiejszegodnia….Poownywac 1000latki do tych tu poprostu nie mozna….nie ta jakosc ,nie ta wytrzymalosc, nie ten standardt….
    Ale powiem panu kiedy podzielilem sie swoimi uwagami z Ameykanami….i oni mi dali argument nie do zbicia….

    PUbliczna szkola to obiekt dla biednych Amerykanow… a biednego poprostu nie stac ,zeby budowac byle jak……

    Niech pan porowna..mentalnosci….biednych Amerykanow…i biednych Polakow…..jedni budowali szkoly dla siebie i swoich biednych dzieci…. minim na 3 okolenia…o tyle liczyli trzeba zeby ni byc biednym:-)))……Biedni Polacy cieszyli sie z tego co im rzad dal….i nie zgaladal koniowi w zeby….udajac ,ze nie widzi ze kunia kupili za ich wlasne pieniadze…..
    Co do poziomow wyksztalcenia…wie pan….musialby pan poznac syatem amerykanski…..oni tu prowadza bardzo ciekawa selekcje….w zasadzie dwie albo trzy selekcje…. Scisle je dokumentuja i sa to jedyne dokumenty jakich nie pokazuja nikomu….mimo Aktu O Jawnosci…jak pan sie uprze pokaza panu wszystko zamalowane…. dokumet pan zobaczy ..ale nei przeczyta….
    Od najmniejszej klasy prowadza selekcje dzieci i non stop testuja…tworza oddzialy ..A B C nawet D i E….oraz tworza klasy tzw TAG..dla Talented and Gifted…. W tej selekcji rdzice moga i powinnui bnrac udzial ..ale jak sie okazuje nie wszycy chca, nie wszysy wiedza a wiekszosc porostu na tym nie zalezy….:-)))

    Wsrod Polakow emigrantow wiedza o tym nie isteniej:-)))) Sa klasy malutkie dzieci z TAG,,majace nalepszych nauczycieli, najwiecej lekcji, zadania domowe nad ktorymi siedza do 10 w nocy..i duze klasy z wieloma discmi…w oddzialach D i E..gdzie moga sobie i spiewac i uczyc sie pisac do 18 roku zycia….uczyc makijazu i rappu:-))))
    Dzieci z klas A i B..sa uczone i caly czas lowione do TAG…jak sie tylko ktos pozbiera czy podgoni wlasny poziom…..

    Dokumentacja takiego studenta idzie za nim….i jesli konczy HS…wysyla aplikacje na rozne wyzsze szkoly…na uniwersytety etc…. zazwyczajh do szkol pojawiaja sie Head Hunters zanim skoncza i…najpeirw gadaja i i segreguja TAG oraz klasy A i B…..w jednych pojawiaja sie Uniwersteccy agenci z roznych dziedzin..i gadaja z wybranymi studentami….majac w rekach dokumentacje edukacji i historie ucznioow…

    i Studenci wypelniaja aplikacje….i dostaja z Uniwersytetow innych szkol zawiadomienia ze ich przyjmuja , badz nie…nei ma zanego egzaminu… niektorzy dostaja przyjecia z kilku szkol..wtedy wybieraja ta jaka im pasuje..i dziekuja innym szkolom….na ich miejsce wskakuja koledzy z A czy B….

    Elita sie rodzi panie Gajowy….Amerykanie o tym wiedza…i umieja o nia zadbac zadbac poprzez wlasciwa selekcje:-)))) jak malo kto:-))) neich mi pan wierzy…..robia to dokladnei bardzo podobnie i Rosjanie i Chinczycy..oraz od 20 lat Hindusi…..

  60. RomanK said

    ad 58…uje ze ty , tak paskudnie przeklinac:-)) na Gajowce…..:-))))) wiadomo od kogo sie uczy Gajowy:-)))))
    W sumie o co c chodzi bzydalu oblesny??? sam przyznales z duma, ze kiedy wszysy ucziwi Polacy oprawiali Niemca…dziadzus oprawial babcie Polke…..przeciez sam tego nie wymyslilem..nie jestem trollem WUMlolem:-)))))

  61. RomanK said

    Ach abylbym zapomnial..panei Gajowy ja juz kiedys chyba o tym panu mowilem….Pan Mieciu tez wtedy zabieral glos jako specjalista i educator….
    Wie pan jak zdolny dziciak z polski wpadal do amerykanskiego sytemu…nei za bardzio wiedzieli jak on dziala..dawali go najpierw do klasdy D ..I tam oczywiscie blyszczal..znal tabliczke mnozenia..I tym sie roznil od ciemnych kolegow ,ktorzy nie wiedzieli ,ze cos takiego jest:-))))
    Sam pomagalem w ustaelniu poziomu takich dzieciakow…bo mialy problemy jezyjkowe I proszono mnie o pomoc…. Zazwyczaj te dzieckao szybko zmienialy klasy z progresem jezykowym….I szybko skakly od D do A..i nawet do TAG…ale nei tak czesto…
    szokiem bylo dla mnie paree lat temu.3-5////.kiedy po wielu latach braku kontaktu,,dziecka poszly ze szkol dawno..poproszono mnie po starej znajomosci do przypadku dziewczynki z Poznania po dobrym gimnazjum z klasy maturalnej….ktora przyjeto do dobregoHS w dobrej dzielnicy, gdzie ojciec wynajal dom po to zeby wlasnei dostala sie do miejscowej HS….i ci po testach cofneli ja do drugej klasy……
    No neistety ona juz byl po szkolach III RP…zatem nei wiem, czy tak sie popsuly???? czy co innego… nie wiem….

  62. Marucha said

    Re 59, 61:
    Panie Romanie,
    Nie ma co porównywać chujowych szkół III RP, zwłaszcza z ostatnich 15-20 lat, ze szkołami PRL. Wtedy nauka nie polegała na zakreślaniu kwadracików krzyżykiem ani pisaniu wypracowań o wspaniałości Unii Europejskiej.

    Nazwiska Polaków, którzy wykształcili się w PRL a zrobili karierę w USA, można sobie po prostu wygooglować. Mnie już się nie chce, jak Pan mi nie wierzy, to trudno..
    Sam znam osobiście polską rodzinę, których syn pojechał na wymianę do USA. W czasach PRL-iu, ale wyjechał już ze Szwecji.
    I był w szkole jednym z najlepszych.

    Co do amerykańskich elit, to patrząc na ich „elity” w polityce albo mediach, mam poważne wątpliwości. Przecież to są kretyni.

    PS. Ten system klasyfikacji na zdolnych, mniej zdolnych, utalentowanych… te wszystkie sita… to moim zdaniem kurewstwo. Dzieci rozwijają się z różną prędkością i w różnych kierunkach. Takie coś to można ewentualnie stosować dla młodzieży, powiedzmy, powyżej 15-16 lat.
    I te chooye wiedzą, że to kurewstwo.
    Inaczej by go nie utajniali.

  63. Boydar said

    „… czy tak się popsuły???? czy co innego …”

    Po III RP potrafi pięknie pokolorować drwala. Tu jest wszystko spier.dolone na potęgę, w każdym miejscu i na każdy temat. Kiedyś siarą waliło tylko na na historii, dzisiaj może tylko nie na wuefie. Ale i tego pewny nie jestem.

    I nie „się”, „się” to się dzieci z wilgoci lęgną. To musiał być think tank najwyższej światowej klasy; dobrze ch.uje wiedziały jak i co zepsuć żeby się nie dało naprawić.

    Tych bym bez procesu na pal powbijał, w trybie awaryjnym.

  64. Marucha said

    Re 63:
    Oczywiście, że polskie szkoły nie popsuły się same z siebie.
    Robota była precyzyjna – i choć przejrzysta i rzucająca się w oczy – polactwo nic nie zauważyło, nic nie zrozumiało, niczym się nie przejęło.
    Zrobiono z narodu łajno przy bierności a nawet oklaskach motłochu.

  65. Boydar said

    Nie była przejrzysta. I nie rzucała się w oczy. Właściwie zrobiono tylko jedno, zgodnie z zaleceniem Włodzimierza Ilicza podmieniono w locie kadrę. Do tej pory dla większości nie jest to ani przejrzyste ani nie rzuca się w oczy. Może dlatego, że jesteśmy w czarnej du.pie a może że nie mamy już oczu. Ale to tylko ‚może’. Oglądałem Hauera w Furii. I ona wcale nie była ślepa.

    ——
    Owszem, polackim debilom nie rzucała się w oczy.
    Admin

  66. Boydar said

    A kto im opaskę założył ?

    Ja pierdolę, idę się napić, tu i teraz. Już mi nic nie zaszkodzi.

  67. Pokazalam te dyskusje swojemu nauczycielowi z licem, z ktorym mam kontakt,; zreszta nie tylko z nim. Przyjaznimy sie od czasow kiedy skonczylam studia i zostalam pedagogiem w liceum, ktore ukonczylam.
    Moj profesor ze szkoly a potem i kolega z pracy jest oburzony szkalowaiem Polakow i polskich szkol przez …Polakow(?) na emigracji.
    Wszystkie tysiaclatki sa jeszcze niezniszczone i dzialaja.
    Tyle, ze wiele szkol w Polsce sie zamyka z powodu braku naboru i nauczyciele sie trzesa, ze traca prace… a traca na kopy!
    Programy sa zenujace, i ‚zenderujace’ przygotowywane przez jakies pijane zydowki w Warszawie. Nauczyciele nie maja nic do powiedzenia. Szkolenie nauczycieli jest rownie glupie jak i w USA. Mlodziez wychodzi ze szkoly; bez ogolnej wiedzy na jakikolwiek temat.
    Matematyka nie jest obowiazkowa.
    Pan profesor opowiada, ze w USA tworzy sie elity dla oligarchow i i bogatych; i rownoczesnie opowiada, ze to guzik pomaga bo dzieci bogatych sa albo glupie albo zadragowane .
    Moze przypomne:
    Zeby byc nauczycielem w Liceum Ogolnokasztalcacym musialam skonczyc 5 i pol letne studia PRZEDMIOTOWE.
    Wiec jakbym chciala uczyc matematyki musialabym skonczyc matematykke na uniwersytecie i potem jeszcze dorobic metodyke nauczania przedmiotu. Na WSP bylo to czescia programu, na uniwersytecie byly zajecia z metod nauczania na piatym roku.
    Nikt w Polsce by mi nie pozwolil dotknac swojego dziecka ani nawet wejsc do klasy gdybym nie miala zaliczonej obowiazkowej psychologii rozwojowej co bylo obowiazkowym przedmiotem w programie studiow uniwerstyteckich. Na technicznych uczelniach chyba nie bylo to wymagane.
    WSP bylo glownie dla nauczycieli szkol podstawowych
    Kazdy nauczyciel w Polsce MUSIAL odbywac regularne szkolenia i konferencje byly obowiazkowe. W Piotrkowie Trybunalskim przeszlam szkolenie z metod. W Piotrkowie Trybunalskim prowadzono regularnie kursy podyplomowe dla nauczycieli roznych przedmiotow z calej Polski..
    Nauczyciele z Wroclawia znali nauczycieli z Poznania czy Szczecina. Znalismy sie z nauczycielami z Gdanska i Warszawy.
    O czym rozmawiaja nauczyciele z roznych miast jak sie spotykaja na konferencji nauczycielskiej??
    Oczywiscie o uczniach, trudnosciach i metodach. Byly specjalne konferencje gdzie nauczyciele mieli sie dzielic swoimi doswiadczeniami i wymieniac „tricki” zawodowe jak najlepiej wytlumaczyc jakies zagadnienie.
    Czesto awantury odchodzily na konferencjach bo sie na przyklad nauczycielom podrecznik nie podobal. Wprowadzalismy propozycje zmian programowych.
    We wszystkich miastach wojewodzkich byly osrodki szkolenia nauczycieli i mielismy regulrane inspekcje na lekcjach z osrodka metodycznego.
    I nie chce sie chwalic ale przypadki, ktore znam z mojego podworka.
    Moj uczen wyklada fizyke jadrowa w Londynie. Skonczyl Fizyke na UJ.
    Inny uczen jest geologiem w Kanadzie ale czesto wysylaja go do USA.
    Kilku uczniow naszej szkoly jest lekarzami w USA. Znajomy pracuje jako lekarz w Nowym Jorku.
    Nie wstyd bylo pokazac polski dyplom.
    Dla przykladu George Bush konczyl elitarna szkole. I do tego prywatna. I ma ukonczone studia (zdaje sie nawet, ze na Harvardzie )
    W ostatnim przemowieniu prezydent USA, Donald Trump odgrazal sie Wenezueli a nie wiedzial gdzie ta Wenezuela lezy. I to bylo za bardzo oczywiste!
    Ministrem w PRL nie mogl zostac byle cymbal z byle jakim dyplomem. Ministrem od edukacji musial byc zawodowy edukator i pedagog, Podobnie ministrem rolnictwa nie mogl byc polonista, a ministrem obrony nie mogl byc ..historyk albo inny „humanistyczny” cymbal.
    Wszystkie polskie dyplomy byly uznane na calym swiecie.
    Nasz kolega pracowal wiele lat dla Bechtela jako kierownik nadzoru (elektryk) i jezdzil z tym Bechtelem po calym swiecie.
    Z tego co ja wiem i rozumiem ( moge sie mylic) to klopoty z dyplomami i prac w swoim zawodzie mieli glownie humanisci a mianowicie prawnicy, lekarze, polonisci itp ze wzgledu na wymagania programowe. Nasze prawo jest oparte na prawie rzymskim, polonisci mieli klopoty z zatrudnieniem ale juz rusycysci,germanisci i romanisci byli zatrudniani w roznych sektorach.
    Moj profesor a potem kolega z pracy opowiada, ze tym niektorym Polakom z Polonii nie tylko amerykanskiej naleza sie rozgi. Narobili balaganu i dali dyla z Polski.
    Dlaczego?
    Bo ani Huta Lenina, ani Huta Katowice ani Elwro ani zaklady azotowe , ani tysiaclatki, ani budowa miast i odbudowanie Warszawy nie mogly byc zbudowane przez durniow i analfabetow.
    W Hucie Lenina, w ktorej byly i marteny i konwertory i stalownia i wytop stalii koksownia, i walcownia aglomerownia itp, pracowalo prawie 40 tysiecy osob. Nie bylo wypadkow smiertelnych. BHP siedzialo wszystkim na karku.
    I ta huta wytapiala stal przez ..prawie 50 lat!
    Bylo to tylko mozliwe dzieki wykwalifikowanym pracownikom huty od robotnika kwalifikowanego po glowna dyrekcje.
    Dopoki Amerykanie nie zdecydowali, ze stal bedzie sie produkowac w Korei Pld a teraz w …USA!
    Amerykanie wlasnie wybudowali most dla pieszych i zaraz sie zawalil.
    I pomyslec tylko, powiada moj profesor- ze mysmy w Polsce Ludowej bez przerwy narzekali na poziom nauczania!
    W Krakowie powszechnie wiadomo, ze Blok Wschodni a glownie Polacy, pomogli w rewolucji komputerowej na Zachodzie. Azja miala swoich specow i polskich programistow nie potrzebowala. Podobno taniej bylo sciagnac gotowych programistow niz wyszkolic swoich. Moj profesor-kolega uwaza, ze dzieki polskiej kadrze zawodowej panstwa zachodnie uniknely kryzysu a raczej zdolaly go odwlec. (do 2008) „Przesiedleniowa” emigracja z Polski zakonczyla sie pod koniec lat 80-tych.
    Od tej pory jestesmy juz niepotrzebni i nasze dyplomy przydaja sie w Polsce na umowach smieciowych a zagranica na przyklad na zmywakach albo w sklepach delikatesowych.
    Kiedys Polki przodowniczki pracy, rodzily katolickie dzieci.
    Dzis Polki rodza Amerykanow, Angoli, Niemcow, Kanadyjczykow i bialych Afrikanerow z Poludniowej Afryki,itp.
    A Polacy na emigracji sa bardzo czesto dumni z tego, ze ich wnuki to juz…prawdziwy Zachod.
    Ostatnio do kompletnie zniszczonego Aleppo wrocilo prawie 80 tysiecy Syryjczykow..Polacy nie maja po co wracac do Polski?

  68. Marucha said

    Re 67:
    Brawo za doskonały, treściwy wpis i dzięki za poświęcenie na niego Pani czasu.
    To trzeba powtarzać każdemu.
    Polskie szkolnictwo, mimo ograniczeń narzucanych przez ustrój, było bardzo dobre. Nie nam będą imponowali Amerykanie, którzy niby kształcą takie elity – a potem wychodzi z nich GW Bush albo Niki Haley.

  69. Boydar said

    Ten kwiecień co ostatnio był, mam wykład. Pytam się, kto narysuje sinusoidę. Na sali około czterdziestu słuchaczy, 17-25 lat. Rzucili się. Dobrze. Starłem. A teraz cosinusoidę. Cisza. Patrzą po sobie. Jakby zdziwieni.

    Kurwa !!! Mam ich drugi raz sam urodzić ???

  70. NICK said

    Mam cię obok. (60)
    Ze (…) synku.

    Ja tam nie wiem i wiedzieć nie chcę!

    O co RomanowiK chodzi.

    Zaprawdę.

    NIE ROZUMIEM Gostka.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: