Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Z budki dróżnika (8)

Posted by Marucha w dniu 2018-06-02 (Sobota)

Ksawery Drucki-Lubecki

Kiedy w czasach PRL dróżnik bywał w Warszawie na placu Bankowym, dziwił się, że rządzący postawili tam potężny pomnik Feliksa Dzierżyńskiego. Zastanawiał się, czym ten potomek szlachcica zasłużył się dla stolicy państwa lub kraju.

Przeczytał nawet jego biografię i doszedł do wniosku, że dla rządzącej lewicy był symbolem walki z kapitalistycznym wyzyskiem i realizatorem rewolucji społecznej.

Uzupełniało jego kamienny wizerunek Muzeum Historii Polskiego Ruchu Rewolucyjnego, w którym obecnie znajduje się galeria Porczyńskich. Na ziemiach polskich był on organizatorem partii komunistycznej i za to siedział w więzieniu. Dróżnik uznał jednak, że jego największą zasługą dla Polski było przetrzebienie rosyjskiej inteligencji, gdyż dzięki temu łatwiej było odrodzić nasze państwo. Ponieważ robił to brutalnie, otrzymał przydomek „Krwawy Felek”.

Kiedy powstała Polska „solidarnościowa”, oczywiste było, że zastąpi go inna postać. Powinien to być ktoś, kto był związany z pl. Bankowym. Urzędował tu prezydent stolicy Stefan Starzyński i został upamiętniony kiepskim pomnikiem.

Sto lat wcześniej z tego miejsca budował siłę gospodarczą Królestwa Polskiego „książę finansów”, arystokrata Ksawery Drucki-Lubecki, który zasłużył na kilka pomników w Polsce. Wiedział o tym dróżnik, gdyż przeczytał książkę „Polscy realiści polityczni” (2010). Rządzący nie znają jej do dziś, bowiem zawiera biografie tych polskich polityków, którzy nie konspirowali, nie siedzieli w więzieniu, nie biegali z szabelką i nie zginęli malowniczo, a takich czciła przedwojenna PPS i powojenna PPR. Tę tradycję kontynuują rewolucjoniści spod znaku „S”.

Nic dziwnego, że wymyślili postawienie na cokole rzeźbę romantycznego, rewolucyjnego poety, Juliusza Słowackiego. Pretekstem takiego wyboru było także to, że (jako prawnik) pół roku pracował jako urzędnik w budynku Ministerstwa Skarbu, ale kiepsko mu to wychodziło.

W tradycję rewolucyjną wpisuje się Słowackiego „Odpowiedź na „Psalmy przyszłości” Zygmunta Krasińskiego”, w której wzywał lud do walki z arystokratycznymi wyzyskiwaczami. Wcześniej w Warszawie jakobini próbowali porwać i zamordować króla, powiesili biskupa i dwóch hetmanów oraz postawili szubienicę przed pałacem prymasowskim, a młodzi podchorążowie zamordowali kilku polskich generałów, gdyż nie akceptowali ich buntu przeciwko dowódcy armii.

Wynikało to z pomieszania przez polską szlachtę polityki z poezją, co wykpiwali politycy europejscy. Ta polska choroba trwa nadal, o czym świadczą setki pomników Piłsudskiego i jeden Dmowskiego.

Nikt nie zasłużył na pomnik w Warszawie bardziej niż książę Ksawery Drucki-Lubecki, który był najwybitniejszym ministrem finansów w dziejach Polski, bowiem skutecznie bronił interesów ekonomicznych kraju.

Szczegółowo uzasadnił ten wniosek Stanisław Smolka w dwutomowym dziele „Polityka Lubeckiego przed powstaniem listopadowym” (1983). Dowiadujemy się z niego, że książę był gruntownie wykształcony, znał rzemiosło wojenne i skutecznie zarządzał swoim majątkiem ziemskim oraz doskonale znał język rosyjski, mentalność carskiej administracji i posiadał zaufanie króla-cara.

Zanim został ministrem finansów w rządzie Królestwa Kongresowego, uczestniczył w życiu politycznym na szczeblu wojewódzkim i krajowym. Już w 1812 r. opracował na prośbę cara Rosji odezwę do Polaków, w której była wzmianka o zamiarze odbudowy państwa polskiego.

Lubecki nie dowierzał cesarzowi Francji, Napoleonowi I, który kosztem Polaków realizował swoje imperialne cele, więc stawiał na sojusz z Rosją. Po klęsce Francji i powołaniu na kongresie wiedeńskim Królestwa Polskiego, Lubecki był głównym negocjatorem z rządami Prus i Austrii w sprawie likwidacji polskich długów, nazywanych sumami bajońskimi. Odniósł sukces, więc został znienawidzony przez administrację pruską, która szkodziła polskiej gospodarce.

Rząd Królestwa był nieudolny i skorumpowany, a posłowie nie rozumieli, co oznacza monarchia absolutna, więc wspólnie doprowadzili do wysokiego deficytu budżetowego. Groziło to likwidacją autonomicznego państwa i utrzymywania z budżetu Rosji administracji i szkolnictwa. Żeby wyciągnąć Polskę z zapaści finansowej król-car, w 1821 r. powołał Lubeckiego na ministra finansów, a faktycznie zarządcę Królestwa. W tym celu wyposażył go w szerokie kompetencje, łącznie z omijaniem sejmu przy uchwalaniu budżetu państwa.

Minister Lubecki zorganizował sprawny system poboru podatków oraz odebrał Żydom monopol na hurtownie wódki, tytoniu i soli. Dochody z tego tytułu stanowiły 56 % wartości ogółu podatków. Dzięki temu w ciągu dwóch lat zlikwidował deficyt budżetowy państwa i uzyskał środki finansowe na kredytowanie rozwoju polskiego przemysłu i rolnictwa, czemu służyło powołanie Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego i Banku Polskiego.

Pieniędzy wystarczało też na budowę dróg bitych, oświatę, szpitalnictwo, opiekę społeczną i utrzymanie 30-tysięcznej zawodowej armii polskiej. Rozwojowi eksportu polskich towarów do Rosji i na Daleki Wschód służyło uzyskanie w 1822 r. od cara korzystnej dla Polski taryfy celnej. Ograniczyło to eksport towarów niemieckich do Rosji i wywołało wojnę celną, którą wygrała Polska.

Nic dziwnego, że Niemcy szkodzili Polsce, do czego wykorzystywali sprzedajnego senatora N.N. Nowosilcowa i agentów wpływu. Szczuli oni polskich urzędników na ministra. Dla przykładu w 1827 r. referendarz stanu Michał Hube zaatakował Lubeckiego za wprowadzenie systemu monopoli. Na szczęście król ufał swojemu ministrowi, więc odrzucał bezsensowne skargi i donosy na niego.

O słuszności polityki gospodarczej Lubeckiego świadczy fakt, że w ciągu dziesięciu lat eksport towarów z Polski na jednego mieszkańca wzrósł trzykrotnie, wydobycie rudy żelaza o 60 %, a węgla dwukrotnie. Pomyślnie rozwijał się też przemysł tekstylny. Niezadowoleni byli z tego rosyjscy przemysłowcy i kupcy, więc pisali skargi do cara, zaś agentury państw sąsiednich i masoneria pobudzali patriotyczną młodzież i wojskowych do organizowania antyrosyjskich spisków. Policja wykrywała je i likwidowała (np. stowarzyszenie Filaretów, spisek majora Waleriana Łukasińskiego).

Nie zdążyła aresztować uczestników spisku podchorążych w Warszawie, więc wywołali oni wojnę z Rosją, którą przegrali, po czym uciekli na Zachód, a naród wystawili na srogie represje.

Wzburzony niewdzięcznością Polaków car Mikołaj I wprowadził stan wojenny i zniósł autonomię Królestwa. Zakończyło to karierę polityczną ks. Lubeckiego. O zasadności wniosku postawienia mu pomnika w Warszawie, świadczą następujące słowa jego wroga politycznego Maurycego Mochnackiego, że „był to politycznie najzręczniejszy człowiek w Polsce”.

Piotr Zaborny
Myśl Polska, nr 23-24 (3-10.06.2018)
http://mysl-polska.pl

Komentarzy 14 to “Z budki dróżnika (8)”

  1. Kapsel said

    ….Kiedy w czasach PRL dróżnik bywał w Warszawie na placu Bankowym, dziwił się, że rządzący postawili tam potężny pomnik Feliksa Dzierżyńskiego. Zastanawiał się, czym ten potomek szlachcica zasłużył się dla stolicy państwa lub kraju.

    Przeczytał nawet jego biografię i doszedł do wniosku, że dla rządzącej lewicy był symbolem walki z kapitalistycznym wyzyskiem i realizatorem rewolucji społecznej……

    https://wirtualnapolonia.com/2015/01/19/zygmunt-bialas-polacy-nie-mieli-obowiazku-ratowania-zydow/#comment-142265

    Kapsel said
    2015-01-20 @ 21:04

    …..Stryj jechali z prawdziwym Dzierżyńskim na Sybir, po konfiskacie im majątków przez carat, oddane zostały w dzierżawę żydom, którzy następnie wykupili je od Cara za grosze wraz z nazwiskami właścicieli……

    Fałszywi Polacy. Selman Rufin alias Dzierżyński. Prawica, Konserwatyści, Narodowcy etc. co to jest? #2

    Dr Jerzy Jaśkowski
    Polska
    2013-05-19

    ….Jeszcze ciekawiej wygląda sprawa kiedy porówna się wersje polską Wikipedii, przeznaczoną dla mniej wartościowego społeczeństwa z wersją oryginalną. Po pierwsze; ojciec przyszłego czerwonego kata miał nazwisko Rufin i był włoskim żydem przysłanym do imperium moskiewskiego. Mieszkał dopiero od 1875 roku w Oziembłowie w Puszczy Nalibockiej. W 1877 roku urodził sie tam Żelazny Feliks. Feliks miał ośmioro rodzeństwa. Jego siostra Wanda została przypadkowo zastrzelona przez Feliksa w dzieciństwie. Sprawa nie jest wyjaśniona bliżej. Historyk rosyjski Aleksiej Chromow potwierdza, że prawdziwe nazwisko kata było Rufin Selman, [wydawnictwo Progres 1985 Biografia Dzierżyńskiego]. Rufinowie kupili majątek Dzierżyńskich zesłanych na Sybir po powstaniu styczniowym. Było to zgodne z ukazem carskim zezwalającym donosicielom na zajmowanie części majątków powstańców. Dalszy los prawdziwych Dzierżyńskich jest nieznany…..

    Tak więc nie ma żadnych podstaw aby uważać Feliksa Rufina Selmana za związanego w jakikolwiek sposób z Polską. W angielskiej Wikipedii, podobnie w rosyjsko – języcznej oficjalnie podaje się “sowiecki polityk i działacz”. Dlaczego więc 22 lata po „przemianach” nadal wciska się materiały WUMLU społeczeństwu?

    http://www.prisonplanet.pl/polityka/falszywi_polacy_selman,p1864870805

    Mściciel z 27 WDP AK said
    2015-01-20 @ 21:30

    ad.79 Dodam tylko, że stary Rufin był carskim sędzią, majątki które na rzecz cara konfiskował, brał w dzierżawę, potem po doprowadzeniu do ruiny kupował za grosze/kopiejki? a następnie sprzedawał drogo jak to u jewreji w zwyczaju.

  2. Rokitnik said

    Panie RomanieK…badz czujny…jakis SZLACHCIURA ( Lubecki, pewnie nawet Ksiaze ) okazal sie doskonalym ministrem Finansow..i wygrywal dla POLSKI spry z zydami??? No zesz ku***wa, wg p. teorii powinien hulac w Monte Carlo i…rozpijac kmieci i poglebiac ich biede ???

  3. VAV said

  4. Kapsel said

    ad.1

    Mściciel z 27 WDP AK said
    2015-01-20 @ 19:35

    Kochanka/żona? Rufusa/Rufina alas „Dzierżyńskiego”, była przygarnięta z litości po pobiciu jej, była wtedy w ciąży przez Rufina alias „Dzierżyńskiego. Znalazła schronienie, wikt i opierunek w majątku mej Babci w Radziwiłlowie, do porodu, potem wyjechała w głąb Rosji. A Rufusa, gdy zakładał tzw. Republikę Białostocką Rad, pojmał mój Wuj rotmistrz Szczesny ze swym oddziałem w Białymstoku, podczas czerwonego wiecu. Kazał tego żyda natychmiast rozstrzelać, lecz gdy on powiedział, że za niego zginie 1000 Polaków w Grodnie, polecił wymierzyć mu 150 wyciorów karabinowych na goły tyłek, posypać solą i puścić wolno do swoich. Po wojne został zakatowany za to w kazamatach NKWD/UB mieszczących się w starym internacie TŻŚ w Koźlu. Ciocia lekarz pediatra, do końca swych dni była wdową nienawidzącą żydoubeckiej zarazy, jak i pezpeerowców, pluła im w czerwone gęby na każdym kroku, lecz oni bali się ją ruszyć, bo była wyśmienitą lekarką. Dodam ci agencie hasbary, to, że Babci krewni, po powstaniu Styczniowym/Stryj jechali z prawdziwym Dzierżyńskim na Sybir, po konfiskacie im majątków przez carat, oddane zostały w dzierżawę żydom, którzy następnie wykupili je od Cara za grosze wraz z nazwiskami właścicieli. Babcia także z rodziną jechała „zwiedzać” Syberię 10.02.1940, po konfiskacie majątku przez żydobolszewików z czworgiem dzieci w tym moją jeszcze żyjącą na szczęście Mamą, kopalnią wiedzy.

  5. Kapsel said

    Znowu to zrobili. Znowu zagłosowali w europarlamencie przeciwko interesowi Polski!

    Ograniczenie korzystnej dla Polski zasady swobody usług w UE zagwarantowali nam wczoraj europarlamentarzyści. Wśród nich była spora grupa posłów z PO i PSL, którzy głosowali za przyjęciem niekorzystnych (z punktu widzenia polskich przedsiębiorców) zmian w/s delegowania pracowników. Janusz Lewandowski tłumaczył się później, że podczas głosowania panował „nieakceptowalny bałagan”, który spowodował, że się pomylili, że głosowali niezgodnie ze swoimi przekonaniami. Kto im jednak w to uwierzy? Fakt jest taki, że po raz kolejny zagłosowali przeciwko Polsce.

    http://niewygodne.info.pl/artykul9/04424-Znowu-zaglosowali-przeciwko-interesowi-Polski.htm

    Polacy uratowali tysiące Żydów wystawiając im fałszywe paszporty Paragwaju. Dziś Netanjahu dziękuje… Paragwajowi!

    Kilkanaście dni temu Paragwaj przeniósł swoja ambasadę w Izraelu z Tel-Awiwu do Jerozolimy. Na uroczystość otwarcia nowej ambasady przybył również premier Binjamin Netanjahu. Wygłosił on okolicznościową przemowę, w której podkreślił, że Paragwaj „pomagał ratować Żydów uciekających z nazistowskich Niemiec”. W rzeczywistości to polscy dyplomaci konsularni ze Szwajcarii uratowali tysiące Żydów wystawiając im fałszywe paszporty Paragwaju. Oto kolejny przykład jak można fałszować historię, aby ograniczyć rolę Polaków w akcji ratowania Żydów z Holocaustu.

    http://niewygodne.info.pl/artykul9/04427-Falszowali-paszporty-Paragwaju-dla-Zydow.htm

  6. Kapsel said

    Nierozliczona zmowa banków

    Nierozliczona zmowa banków? Mimo nałożenia największej w historii kary żaden bank nie zapłacił ani grosza…

    W tym roku mija już 12 lat od momentu nałożenia przez prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów największej kary w historii (164 mln zł) na grupę 20 banków, które uczestniczyły w zmowie cenowej dotyczącej zawyżania opłat kartowych interchange. Mimo to do dziś żaden z nich nie zapłacił ani złotówki. Powód? Sąd Najwyższy uznał, że niekorzystny dla banków wyrok sądu apelacyjnego, który potwierdzał nielegalne praktyki banków oraz wysokość nałożonej na nie kary, musi zostać uchylony, a cała sprawa powinna być rozpoznana na nowo.

    Sprawa miała swój początek jeszcze w 2006 roku. Wówczas to prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) stwierdził, że 20 banków działających na terytorium Polski (PKO BP SA, Pekao SA, Bank BPH, Bank Zachodni WBK, ING Bank Śląski, Kredyt Bank, Bank Millenium, Bank Handlowy, BGŻ, BRE Bank (obecnie mBank), Lukas Bank (obecnie Credit Agricole), Nordea Bank Polska, Invest Bank (obecnie Plus Bank), Getin Bank, Bank Pocztowy, Bank Inicjatyw Społeczno-Gospodarczych, Bank Ochrony Środowiska, Fortis Bank Polska, Deutsche Bank oraz HSBC Bank Polska) było między sobą w zmowie, której celem było zapewnienia sobie stabilnego źródła przychodów.

    https://lisekfinansowy.pl/nierozliczona-zmowa-bankow/

  7. karlik said

    ” Dla przykładu w 1827 r. referendarz stanu Michał Hube zaatakował Lubeckiego za wprowadzenie systemu monopoli. Na szczęście król ufał swojemu ministrowi, więc odrzucał bezsensowne skargi i donosy na niego.”
    Przypomnę, że tym królem był „1825–1831 Mikołaj I, ostatni koronowany król Polski, w 1831 zdetronizowany przez polski Sejm”.

  8. Boydar said

    wyrwane z artykułu …

    „… odebrał Żydom monopol na hurtownie wódki, tytoniu i soli. Dochody z tego tytułu stanowiły 56 % wartości ogółu podatków. Dzięki temu w ciągu dwóch lat zlikwidował deficyt budżetowy państwa i uzyskał środki finansowe na kredytowanie rozwoju polskiego przemysłu i rolnictwa …”

    I co na to Pan Jaśko ? Potrzebne Pańskie wygibasy ? Obecnie, oprócz „wódki, tytoniu i soli” są jeszcze „inne”. Jak Pan sądzi, wystarczy ?

    „… jego /”Dzierzyńskiego”/ największą zasługą /dla Polski ?/ było przetrzebienie rosyjskiej inteligencji …”

    No, i po co się grzebać w papierach, kim był ? Jedno krótkie zdanie i stosowna ramka wyjaśnia wszystko.

  9. Kapsel said

  10. Rokitnik said

    Aaaa…rysy Feliksa, czysto p o l s k i e ? Podle zydzisko podszywajace sie pod szlachectwo, zmanierowane satanizmem i nienawiscia do Slowian !! Un jak kogos wyroznil ( ocalil ) to na 100% byl to Krajan / w dodatku psychicznie skrzywiony (nierob, zlodziej, bandyta). Na nasze nieszczescie ten ” model ” awansu zostal przywieziony do Polski na ruskich tankach…
    Stad ten( nasz socjalizm ) rozlazil sie IM jak stare gacie, przy ogolnej pogardzie spoleczenstwa !

  11. Kajtek said

    Feliks Dzierżyński szlachcicem – nie mogę!
    Wystarczy spojrzeć na jego zdjęcie a widać wszystkie(!) – wyraziste – cechy żydowskie.

  12. jjj said

    „odebrał Żydom monopol na hurtownie wódki, tytoniu i soli.”
    Z książki historyka (ktoś by może rzekł: „pezetperowskiego”, co widać choćby po tytule, niemniej podającego szczegóły w swej książce, w tym nazwiska i etniczność większości „przedsiębiorców” związanych z dzierżawą monopoli) R. Kołodziejczyka: „Miasta, mieszczaństwo, burżuazja w Polsce w XIX w.”, wynika – z krótkiego oglądu – że nie odebrał.
    Może jakoś „ucywilizował”, ale raczej nie odebrał. W monopolu „tabacznym” prócz „słynnego” Newachowicza, funkcjonował jako wspólnik Moryc Cohn, znany po 1831 r. jako Maurycy Koniar…
    http://otworzksiazke.pl/ksiazka/miasta_mieszczanstwo_burzuazja_w_polsce/strona/81/

    ——
    Odebrał MONOPOL.
    Admin

  13. jjj said

    Ba, nawet jak wynika z książki, nie zagroził Newachowiczowi w zakresie monopolu tabacznego, nawet ziemianin Konstanty Wolicki, uchodzący za „prawą rękę wszechwładnego księcia-ministra”, choć próbował.
    Gwoli sprawiedliwości dodam- że jak wynika z pobieżnego spojrzenia na książkę – coś tam się poprawiło w zakresie „monopolu solnego”…

  14. NICK said

    Lubelaku.
    „wyrwane z artykułu …

    „… odebrał Żydom monopol na hurtownie wódki, tytoniu i soli. Dochody z tego tytułu stanowiły 56 % wartości ogółu podatków. Dzięki temu w ciągu dwóch lat zlikwidował deficyt budżetowy państwa i uzyskał środki finansowe na kredytowanie rozwoju polskiego przemysłu i rolnictwa …”

    I co na to Pan Jaśko ? Potrzebne Pańskie wygibasy ? Obecnie, oprócz „wódki, tytoniu i soli” są jeszcze „inne”. Jak Pan sądzi, wystarczy ?
    —”

    (8) Zaczyna Pan być mocno złośliwy.
    Zupełnie bez powodu, znowuż.

    Druckiego-Lubeckiego praktycznie nie znam.
    Milczę zatem.

    Admin napisał: odebrał. (12).

    Poznaję ciągle Gajówkę i tutejszych Polaków.
    Polaków.
    Dlatego milczę coraz częściej.

    Dlatego trudniej mi rozpoznać agenturę.

    Bogu Katolickiemu dzięki.
    ŻE JEST!

Sorry, the comment form is closed at this time.