Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Polska: śmietnisko Europy i świata

Posted by Marucha w dniu 2018-06-14 (czwartek)

[Gajowy dopatruje się w tym pewnej, dość ewidentnej, symboliki… – admin]

Pod koniec maja Polską wstrząsnęła seria tajemniczych pożarów sortowni i wysypisk. Płonęły zupełnie jak w „Ziemi obiecanej” Władysława Stanisława Reymonta. Tam swoje zakłady podpalali fabrykanci, aby wypłacano im wysokie ubezpieczenia. Tu mechanizm jest podobny.

Spłonęło już w sumie około 70 wysypisk — wysypisk takich, które nie są przystosowane do składowania i sortowania śmieci z importu. Ale przecież wszystko i tak w odpowiednim czasie puści się z dymem. I pójdzie do atmosfery.

Kolejny raz mamy do czynienia z „polską innowacyjnością” — bo firmy składujące zarabiają kosmiczne pieniądze na podmiotach zagranicznych, pragnących pozbywać się odpadów ze swojego terenu.

Na ten temat napisano już wprawdzie mnóstwo artykułów. Stawiano przeróżne tezy. A to, że wszystkiemu winni są Chińczycy (którzy do tej pory pełnili rolę śmietnika świata, ale z początkiem 2018 bezczelnie nałożyli embargo na niektóre rodzaje odpadów i już nie pozwalają truć się i zaśmiecać plastikiem do woli), a to, że Polacy za 500 plus kupują nowe meble, by palić w piecu starymi i w ten sposób dokładają swoje trzy grosze do zanieczyszczenia.

Chciałabym wziąć na warsztat właśnie te dwie teorie. Ale najpierw garść faktów.

Śmieci zza granicy

Jeszcze przed chińskim embargiem od 2013 do 2015 sprowadzono do Polski około 400 tys. ton odpadów i wartość ta utrzymywała się na tym poziomie — jednak potem drastycznie wzrosła. W 2016 było to już 700, a w 2017 — 750 tys. ton. Statystyki za 2018 mogą być jeszcze bardziej przerażające, bo Polak, jak wiemy — potrafi. I na chińskim embargu niektórzy zrobili niezły biznes.

Według GUS Polska sprowadzała w 2016 najwięcej śmieci z Niemiec (356 tys. ton) i Wielkiej Brytanii (247 tys.), ale też z Włoch i Szwecji. Nieco mniej, ale również całkiem sporo — z Litwy, Słowenii, Austrii, Norwegii, Słowacji.

Grzegorz Waliński, dziennikarz i były ambasador RP w Nigerii poinformował mnie, że nawet z tym krajem Polska zawarła „śmieciową” umowę…

Według oficjalnych statystyk w 2018 odnotowano 63 pożary składowisk — legalnych i nielegalnych, w tym najbardziej spektakularne w Zgierzu pod Łodzią (tzw. „wulkan Zgiezuwiusz”) i w Olsztynie. Ale były też inne, nieco mniejsze: w Siemianowicach Śląskich, Piotrkowie Trybunalskim, Dąbrówce Wielkiej, Radomiu, Jastrzębiu Zdroju, a nawet w Warszawie… Mieszkańcom zabroniono otwierania okien, radzono im przeczekać w domach największy armageddon.

W 2017 odnotowano „tylko” 37 pożarów. Tak podało Ministerstwo Środowiska.

Sam premier Morawiecki pod koniec maja odgrażał się: „Za dwa tygodnie będziemy mieć konkretne zmiany legislacyjne dotyczące wydawania zezwoleń, działania, kontroli i kar dotyczących składowisk odpadów. Nie może być tak, że walczymy ze smogiem, a z drugiej strony przez pożary dochodzi do zatrucia środowiska. Miarka się przebrała. Wygoniliśmy mafię paliwową, wygonimy mafię śmieciową”.

Właśnie nadchodzi ten czas. W połowie czerwca zapewne poznamy rządowe propozycje radzenia sobie z plagą.

Śmieci polskie

W Polsce rocznie średnio produkuje się 58 mln m3 odpadów komunalnych. W wielu przypadkach śmieci wykorzystywane są jako materiał opałowy.

Szczególnie niebezpieczne dla zdrowia jest wdychanie tego, co wytwarza się ze spalania plastikowych butelek, folii i kabli — a raczej ich otoczek.

— Przy spalaniu jednego kilograma odpadów polichlorku winylu — popularnego PCV, z którego wykonane są wykładziny, guma, materiały lakierowane, plastikowe butelki, otoczki kabli, folie, powstaje aż 280 litrów chlorowodoru, który w połączeniu z parą wodną tworzy kwas solny. Spalając jeden kilogram pianki poliuretanowej do powietrza emitowane jest aż 50 litrów cyjanowodoru, który tworzy z wodą truciznę — kwas pruski. Nie można spalać również sklejek czy płyt wiórowych, bo emitowany jest szkodliwy formaldehyd — stwierdziła Grażyna Ratajska z Wydziału Ochrony Środowiska w Poznaniu.

Jak wynika z raportu Komisji Europejskiej, co roku na choroby wywołane złym stanem powietrza umiera 28 tys. Polaków.

Ostatnia chwytliwa teoria, która zaczęła krążyć po mediach i wywołuje ogólną wesołość — zakłada, że za zanieczyszczenie powietrza odpowiadają Polacy… pobierający świadczenie 500 plus.

Prezes Zakładu Gospodarowania Odpadami Komunalnymi w Olsztynie Marek Bryszewski, oświadczył:

— Meble zalegają plac, gdyż non stop są dowożone; jest to efekt programu Rodzina 500+. Póki nie będzie zorganizowanej selektywnej zbiórki odpadów, z takimi sytuacjami musimy się liczyć — stwierdził, nawiązując do pożaru składowiska w jego mieście.

Akcja gaśnicza w Olsztynie trwała przeszło 16 godzin, a spłonęło 900 ton mebli składowanych na placu zakładu. Portal debata.olsztyn.pl zaznacza, że na placu ZGOK w Olsztynie na stałe znajduje się około 1,5 tys. ton odpadów wielkogabarytowych.

Co robić?

— Do tej pory role śmietników świata pełniły Indie i Chiny, a przede wszystkim kraje afrykańskie — mówi Sputnikowi Andrzej Gąsiorowski, adwokat, pasjonat ekologii, autor bloga poświęconego przyrodzie. — Ale nawet Afryka w końcu się zbuntowała i odmawia przyjmowania kolejnych ton odpadów. Dlatego ktoś zwietrzył łatwy interes w naszym kraju — który i tak ma już ogromny problem ze smogiem. Wiadomo, zawsze w końcu znajdzie się ktoś, kto te śmieci przyjmie. Jeśli nie będzie to już Afryka — to znajdzie się „nowa Afryka”. Dziwi mnie tylko, że po tych wszystkich pożarach służby państwowe jeszcze nie są postawione pod broń i nie pilnują składowisk śmieci — choćby tylko tych legalnych. To jest państwowa afera, w moim przekonaniu dużo większa niż rozdmuchana awantura o Amber Gold. Dlaczego nasze państwo nic z tym nie robi?

Kiedy przypomniałam mojemu rozmówcy, że premier Morawiecki obiecał interwencję, odpowiedział: — Premier Morawiecki komentuje każde bieżące wydarzenie i obiecuje, że zajmie się tym „wkrótce”. Tymczasem spłonęło już koło 70 składowisk, a rząd nadal jest zainteresowany tylko tym, żeby spływały pieniądze na polityków, ich wyborców i beneficjentów ich programów.

Zapytałam również o wypowiedź dyrektora olsztyńskiej sortowni — czy rzeczywiście pożarom wysypisk winne jest 500 plus?

— Generalnie ta wypowiedź miała odwrócić uwagę od problemu i przekierować dyskusję na nieco inne tory — mówi mój ekspert. — Jakaś część prawdy w tym jest. Rzeczywiście słyszy się, że rodziny, które otrzymują świadczenie wymieniają sobie w domach meble, ale nawet gdybyśmy mówili o „paleniu nimi” na ogromną skalę, to nadal nie jest trujące w tym stopniu, co spalanie plastików, kabli, czy innych opon. Dwa takie pożary wysypisk z odpadami z tworzyw sztucznych przynosi tak szkodliwe skutki jak kilka ładnych lat ekspozycji na smog — bez porównania…

— Resort środowiska przygotował projekt nowelizacji ustaw o gospodarce odpadami — mówi z kolej Andrzej Dryszel, szef działu Gospodarka w „Dzienniku Trybuna”. — Projekt zakłada przede wszystkim wprowadzenie obowiązku wnoszenia gwarancji finansowych przez przedsiębiorstwa prowadzące magazynowanie odpadów. No i, zaostrzone wreszcie zostaną sankcje. Wprowadzone zostaną nowe kryteria wymierzania kar administracyjnych. Projekt przewiduje też całkowity zakaz przywozu odpadów komunalnych do naszego kraju. Prawdopodobnie jednak pozostanie fikcją, bo nie zawsze łatwo można odróżnić odpady komunalne od niekomunalnych, a poza tym nie bardzo kto ma to kontrolować. Dlatego projekt przewiduje nałożenie dodatkowego zadania na policję…

Wszystkie te zamierzenia są rozległe i ambitne, jak zwykle w przypadku PIS-owskiej ekipy rządzącej, której zależy przede wszystkim na odpowiednim wydźwięku propagandowym. Zobaczymy, co w rzeczywistości zostanie z tych obietnic i kiedy zaczną być realizowane?

Weronika Książek
Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.
https://pl.sputniknews.com

Komentarzy 8 to “Polska: śmietnisko Europy i świata”

  1. revers said

    „Ostatnia chwytliwa teoria, która zaczęła krążyć po mediach i wywołuje ogólną wesołość — zakłada, że za zanieczyszczenie powietrza odpowiadają Polacy… pobierający świadczenie 500 plus.”

    Jest tez inna pocieszajaca wiadomosc dla Schadenfreunden, Bauer-zy z za Odry, obszarnicy niemieccy narzekaja ze w tym roku wyjatkowo zabraklo taniej sily roboczej z zza Odry do zbierania szparagow, a teraz do zbierania truskawek. widocznie polepszylo im sie przez plus500, lub sa zajeci paleniem smieci.

    Swoich „uchodzcow” nie przystosowali jeszcze do ciezkiej pracy w ogrodnictwie lub nie maja wcale takiego zamiaru.

  2. Archer said

    Polacy dostali 500+ to zaczęli pozbywać się m.in starych 40-letnich mebli kupowanych nierzadko za komuny. Dlatego przyczynili się do powiększenia śmieci w Polsce. Dlatego 500+ powinno zostać natychmiast zlikwidowane, a za zaoszczędzone pieniądze powinno się zakupić z Niemiec wiatraki i panele, żeby było czysto i ekologicznie.
    Swoją drogą, to państwa nie powinno obchodzić co kto co sprowadza i gdzie składuje. Śmieci są na prywatnych posesjach i państwu nic do tego, bo to jest socjalizm. Jak wygrają wybory korwinowcy (i inni liberałowie), zniosą wszelkie przepisy krępujące przedsiębiorczość i będzie można sprowadzać śmieci nawet z Bangladeszu, bo to jest wolność i liberalizm.

  3. AlexSailor said

    @Archer

    Udaje pan idiotę??

    Obrona zewnętrzna i wewnętrzna jest podstawową funkcją państwa, w tym obrona przed skażeniami środowiska.
    Jest różnica między działalnością nieszkodliwą, powodująca minimalne obciążenie środowiska i posesji sąsiednich,
    a działalnością zagrażającą katastrofie równoważnej kilkuset, a może kilku tysięcy ofiar ofiar śmiertelnych – bo takie
    będą skutki tych pożarów rozciągnięte w czasie.

    Mamy socjalizm, państwo wsadza swój ryj w każdy kąt, a po pięciu pożarach komendant policji państwowej nie mógł
    skierować stałej ochrony składowisk?
    Bo co, nie polowaliby na ludzi przy drogach i nie ścigali babci z koperkiem???
    Komendant Straży Pożarnej też nie mógł skierować swoich ludzi na składowiska, by bez przerwy pilnowali czy
    ktoś nie podpala, czy też czy samo na skutek braku przeciwdziałania się nie zapali?
    Szef sanepidu nie mógł skierować ludzi na składowiska, żeby sprawdzili co tam jest trzymane i jak może zagrozić?
    Miał wszystkich zajętych pilnowaniem szczepienia dzieci i nalotami na drobne sklepiki???

    Szef celników, których zadaniem jest pilnowanie tego co się przywozi z za granicy nie mógł wygonić swoich,
    żeby sprawdzili co się na te składowiska sprowadza i czy wszystko jest zgodne z papierami i deklaracjami?
    Musiał ich puścić na festyny, żeby łapali panie z Kół Gospodyń Wiejskich, które zrobiły nalewki???

    Podobnie jak z pięćdziesiąt innych instytucji państwowych, żadna z powyższych się nie przejęła rolą.

    O SS to już nie ma nawet co wspominać.

    Cytując klasyka: „Przypadek? – Nie sadzę”.

    A i jeszcze, co do czterdziestoletnich mebli z PRLu, to są one lepsze i zdrowsze 100 razy niż dzisiejsze dziadostwo z płyty.

  4. revers said

    „Co robić?”

    Pan Alex zaczal o zym pisac, bo po drogach jezdza wypasione sprzetem do noktowizorow wylacznie furgonetki sluzbowe od inspekcji drogowej do sluzb celnych.

    Tylko te sluzby sa skierowane na front walki z tzw. agntura ruska, sprawdza ruski TIR czy nie przwozi mydlo radioaktywne ale nie swojakow partyjnych firm, bo ktos z „Zmiany” z takim towarem juz by dawno sziedzal.

    Za sluzbami Sienkiewicza mozna mowic chooj, dooopy, i palacych sie toksycznych smieci z calego swiata kupa.

    No ale 100 kolenych milionow na muzeum rydzyka juz jest dla upiekszenia Polin, inni maja bardzo drogie klimalizatory z odpowiednimi filtrami.ze nie widza zagrozenia, maja czym oddychac u siebie na prywatnym salonie z klima

  5. Archer said

    @ Panie AlexSailor

    Jak wygrają wybory korwinowcy to celników nie będzie trzeba, bo wszystkie cła będą ustanowione 0%. Będzie można importować do Polski co się chce, a państwu nic do tego. Policja będzie mogła wejść na teren posesji prywatnej jedynie wtedy, jak będzie miała dowody że śmieci są kradzione. Sanepidu nie będzie w ogóle, bo to jest niepotrzebne. Za Zygmunta Starego nie było takich służb, ani nawet za Mieszka I, i ludzie jakoś żyli. A jak ktoś się zatruje i umrze, to może wtedy wystąpić na drogę sądową przeciwko firmie sprzedającą zatrutą żywność.
    Zresztą, jak Korwin zostanie ‚Krulem’, państwo będzie finansować jedynie wojsko, policję i sądy. Reszta jest niepotrzebna i do likwidacji, bo to jest socjalizm.

  6. mirek samotnik said

    @ Panie AlexSailor To Pan udaję idiotę, jakby się Pan trochę interesował tym co się dzieje w Polsce to by Pan wiedział że na granicach wewnętrznych Polski nie ma kontroli celnej od maja 2004 roku czyli od wstąpienia do eurokołchozu !!!!!. TO RAZ . DWA co do jakości kierownictwa służb wszelakich w Polsce całkowicie się z Panem zgadzam.

  7. Ktoś said

    Ale za to ile Bałwanów i innych Maszkaronów tego RAJU „eterycznego” dogląda…. tego świntego zapaszku…..

  8. hucpa said

    Za niemal 30 letnie dojenie Polski oraz zasyfienie jej śmieciami ludzkimi jakimi są `wybrani`, wraz z gnojem z okolicznych barłogów, powinniście Valhalla. Dołączcie do samospalenia tych gór śmieci, pozwożonych dzięki wam, za te parę srebrników, ludzkości wyrządzicie ulgę, a i dla was byleby lepiej, bo będzie gorzej.

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s