Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Patostreaming. Czy jako cywilizacja osiągnęliśmy już dno?

Posted by Marucha w dniu 2018-06-16 (sobota)

Chyba nie znajdziemy w Polsce użytkownika internetu, który nie słyszałby o nowej modzie szturmem zdobywającej miliony – głównie młodych – fanów. Setki tysięcy internautów zasiada wieczorami przy komputerach, aby oglądać relacje na żywo tzw. „patostreamerów”.

Ta dziwna nazwa nie jest przypadkowa. Pochodzi bowiem od słów „patologia” i „streaming” (ang. transmisja na żywo), czyli w połączeniu – patostreaming.

O co tyle hałasu?

Kłócą się, przeklinają, tańczą i obrażają. Są wulgarni, odnoszą się do siebie bez szacunku i często ich spotkania kończą się bójkami. Wszystko to okraszone hektolitrami alkoholu i innych używek. Całość transmitują w interencie. Niejeden powiedziałby – no i co z tego? Dzisiaj głupota dostępna jest na każdym kroku, zwłaszcza w sieci i nie ma się czym zbytnio ekscytować. W tym przypadku jest jednak inaczej. Tzw. „patostreamerów” oglądają setki tysięcy użytkowników, a oni sami zarabiają na tym całkiem przyzwoite pieniądze. Ich odbiorcami jest głównie dorastająca młodzież, która wobec braku lepszych rozrywek ogląda transmisje live polskiej patologii.

Na myśl przychodzą dwa pytania. Dlaczego rozrywka najniższych możliwych do wyobrażenia lotów zdobyła aż taką popularność i czy przypadkiem nie powinniśmy zastanowić się nad kondycją intelektualną naszego społeczeństwa?

Nowa forma rozrywki

Do pewnego momentu rynek internetowych transmisji live zdominowany był przez branżę gier komputerowych. Prowadzący transmisję najczęściej grał w komputerowe gry wideo, a jego poczynania śledziło na żywo grono fanów. Za pomocą czatu komentowano w czasie rzeczywistym to co działo się na ekranie komputera. Z czasem wokół danego „streamera” (ang. osoby prowadzącej transmisję) kształtowała się swego rodzaju społeczność. Streamerzy z czasem zaczęli zarabiać dobre pieniądze, które otrzymywali zarówno z reklam, kontraktów ze sponsorami, jak i z indywidualnych donacji.

Najczęściej to nie sama gra, ale osoba prowadząca stawała się obiektem zainteresowań społeczności. Ich charyzma, poczucie humoru czy poziom zaawansowania w danej grze był czynnikiem, który przyciągał fanów. Właśnie to ten element przejęli tzw. „patostreamerzy”.

Gra odeszła na dalszy plan, został sam prowadzący – najczęściej ze znajomymi, którzy już nie poprzez grę komputerową, ale poprzez prowokowanie kontrowersyjnych sytuacji w trakcie alkoholowych libacji wzbudzali zainteresowanie użytkowników. W tej branży, wiadomo – im więcej kontrowersji tym lepiej. Coraz częściej zaczęto więc doprowadzać do kłótni skutkujących bójkami, szarpaninami czy demolowaniem mieszkań. Liczba oglądających natomiast rosła wprost proporcjonalnie do ilości kontrowersji prezentowanych w transmisjach.

Całości tragicznego obrazu dopełniła też kwestia donacji. Użytkownicy coraz częściej wraz ze środkami finansowymi zaczęli wysyłać żądania wobec twórców wątpliwej jakości rozrywki. Na porządku dziennym były prośby o wypicie znacznej ilości alkoholu czy też o uderzenie tej czy innej osoby.

Przed oczyma staje obraz niemal interaktywnego zoo, w którym patologia stała się sposobem na życie.

Przestaje być śmiesznie

Jeżeli jeszcze znajdą się ludzie uważający tę rozrywkę za śmieszną, to po przeczytaniu kolejnego fragmentu takie wrażenie na pewno ustąpi. Patostreamerzy stosują przemoc nie tylko wobec swoich „kolegów”. Często jesteśmy świadkami przemocy damsko – męskiej, w tym duszenia czy bicia dziewczyn.

Dochodzi także przemoc słowna wyrażona we wzajemnym wyzywaniu, obrażaniu czy grożeniu śmiercią lub kalectwem. Do najgorszych wyczynów patostreamerów zaliczyć można nakłanianie do seksu z nieletnimi czy zmuszanie do obnażania się przed internetową kamerką.

W przypadku streamera o pseudonimie „Gural” interweniowała poznańska policja.

– Mężczyźnie przedstawiono zarzuty nawoływania do nienawiści. Zdecydowano także o objęciu go dozorem policyjnym oraz poręczeniem majątkowym. Dodatkowo na mężczyznę nałożono zakaz wystąpień publicznych w Internecie – poinformowała policja. Po zebraniu pozostałych zeznań, może on usłyszeć zarzuty dotyczące stosowania gróźb karalnych. Mimo że został wypuszczony do domu, a jego konto zostało zablokowane, mężczyźnie grozi do dwóch lat pozbawienia wolności.

Obraz nędzy i rozpaczy…społeczeństwa

Jan Gołębiowski, psycholog kryminalny, specjalizujący się w psychologii zaburzeń i patologii społecznej wskazał, że niegdysiejsi chuligani siedzący na osiedlowych ławeczkach i zaczepiający przechodniów przenieśli się do internetu. Wielu z nich zasila „armie” swoich patologicznych idoli i potrafi napsuć krwi niejednej osobie w sieci.

W świecie zaburzonego pojęcia autorytetu, internetowi twórcy przejęli rolę wychowawców i rodziców. Wiele dzieci, chcących naśladować swoich idoli zakupuje sobie sprzęt do streamowania i chce być drugim „Guralem”. Patologiczne zachowania przenosi także na szkolny grunt, gdzie w podobnym tonie zwraca się do swoich rówieśników.

Czy tego chcemy, czy nie, dzieci zanurzone są w przestrzeni internetowej po czubek głowy. Jak podaje Najwyższa Izba Kontroli, z przemocą w internecie zetknęło się już się prawie 40 proc. uczniów, blisko 30 proc. rodziców i 45 proc. nauczycieli. Dodatkowo, aż 51 proc. uczniów uważałoby życie bez internetu za nudne i pozbawione sensu. Dzienny czas spędzany przez statystycznego nastolatka w sieci to kilka godzin.

Gdzie w takich sytuacjach są rodzice? Bardzo często zdarza się, że nie mają bladego pojęcia jakie treści przegląda jego dziecko. Brak zainteresowania, nadmiar obowiązków i ograniczenie kontaktów z pociechami skutkować będzie wkroczeniem w przestrzeń publiczną pokolenia o przetrąconym kręgosłupie moralnym. I nie chodzi tutaj o demonizowanie internetu czy współczesnych technologii, lecz o jej umiejętne wykorzystanie i ukazanie młodzieży czyhających na nie zagrożeń.

Kariera patostreamera i konkluzja

Warto zastanowić się nad ścieżką „kariery” potencjalnego patostreamera. Kiedy moda na tego typu „rozrywkę” minie, kiedy skończą się pieniądze od sponsorów, YouTube’a i z donacji, kiedy – daj Boże – proceder zostanie prawnie zakazany i trzeba będzie iść na rozmowę kwalifikacyjną – co będą reprezentować sobą te osoby? Jakie wartości i jakie atuty przedstawią przyszłemu pracodawcy? A co najistotniejsze, jaka przyszłość czekać będzie osoby uzależnione od „łatwego pieniądza”, który oferował patostreaming? Odpowiedzi na te pytania nie wydają się zbyt optymistyczne. Jest to przestroga dla najmłodszych chcących iść w ślady swoich idoli.

Ogromna popularność powyższego zjawiska jest kolejnym dowodem na to, co w swej niezwykłej mądrości przewidział Jan Paweł II. Wskazał on bowiem, że wraz z postępem technologicznym powinien ramię w ramię iść postęp moralny. Jak widać na przykładzie patostreamingu, nie dorośliśmy jeszcze do tych wniosków zarówno jako społeczeństwo, jak i cywilizacja.

Piotr Relich
http://www.pch24.pl/

Komentarzy 13 to “Patostreaming. Czy jako cywilizacja osiągnęliśmy już dno?”

  1. Zbyszko said

    Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, że to jest już koniec tego świata. Jeżeli dodamy jeszcze do tego np takie zjawisko (a jest tych zjawisk różnych innych cała masa):
    http://gibson.neon24.pl/post/144138,liczne-przypadki-ludzkich-zwlok-w-kanalizacji
    To na co my jako naród, jako cywilizacja liczymy?
    Jak długo jeszcze nasz miłosierny Pan Bóg będzie to znosić?
    Czy pomogą jeszcze masowe modlitwy do Matki Boskiej, czy jest to już równia pochyła?
    Chyba nie ma już najmniejszych wątpliwości, że my Polacy, jeżeli chcemy przeżyć, nie mamy innego wyjścia, jak tylko i wyłącznie w oddolnych inicjatywach powinniśmy leżeć krzyżem w masowych modlitwach u stóp naszej Królowej, nie tylko w Jej głównej siedzibie na Jasnej Górze, ale gdzie tylko kto ma jeszcze koło siebie kościół katolicki…. na całym świecie.
    Jak widać nie możemy w tej materii liczyć na naszych przywódców zarówno duchowych ani tym bardziej świeckich. Ich instrumentalne świętokradztwa i bałwochwalstwa wymagają jeszcze dodatkowo gorliwych modlitw ekspiacyjnych, więc lepiej by dla Polski było, gdyby w ogóle nie podejmowali żadnych nabożeństw, bo są one niczym innym jak tylko i wyłącznie BICZOWANIEM Pana Jezusa.
    My Polacy nie mamy juz innego wyjścia, jak tylko i wyłącznie sami masowo zwrócić się do naszej Królowej

  2. peacelover said

    …Przyjdzie walec i wyrowna …!!

  3. Rozpasanie hołoty nie zna miary…

    To, co obserwujemy, to pokłosie poglądu, że wszyscy ludzie są równi… 🙂

    Czy spotkany na budowie młody jełop mówiący „a ja h..j położył na Polskie” jest równy młodemu chłopakowi, który na własną rękę zaczyna się uczyć łaciny, żeby lepiej zrozumieć świat? (oba przypadki z życia)

  4. RomanK said

    Panie Kzysztofi …zadnego rozpasania choloty nie ma!
    Cholota zawsze byla jest I bedzie….. czego nie ma to elity. Autentycznej , prawdziwej elity spolecznej, bez ktorej duza grupa spoleczna jest -jak…woz bez dyszla!
    Bez elit nei ma przykladow elitarnych zasad i wedlug tych elitarnych zasada elitarnych zachowan, bez elitarnych zachowan nei ma zachowan I potrzeb kultury wyzszego rzedu…to zastepowane jet obyczajowowscia subkultura choloty…..
    Niech mi pan powie ile lat potrzebowal Hollywood…zeby elity zastapic cholota i jej podkultura????

  5. RomanK said

    NO..zasada – wszyscy ludzie sa rowni jest prawdziwa! Tak jest!
    Nieprawda jest twierdzenie ,ze wszyscy ludzie sa jednakowi…..a skoro nie sa jadnakowi sa I lepsi i gorsi, madrzejsci inni mniej madrzy, silni i slabi, zdrowi i chorzy..etc etc….Nam chodzi o to ,zeby byc …lepszym…..lepszym Czlowiekiem….
    Dychotomia naszej rzeczywistosci ..jest faktem!
    KLamstwem jet twierdzenie ze nie ma ludzi lepszych i gorszych…..:-))))
    BOG STWORCA..stworzyl nas Czlowieka Rownymi….to my wybralismy byc lepszym czy gorszym…

  6. hucpa said

    Zydzizm stworzył masonizm, przepączkował w komunizm, który to, z kolei zakwilił liberalizmem, idącym zdecydowanie do otwartego satanizmu, wszystko dla oświecenia ciemnych, bo wyznających Jednego Prawdziwego Boga.

  7. Bogusz said

    Staczamy się po równi pochyłej w dół, niedługo osiągniemy dno. Za moich młodych lat telewizja uczyła i wychowywała, co teraz?, degeneruje, wszystko to ma służyć rozbiciu rodziny i wydobywanie tkwiących gdzieś głęboko najniższych instynktów. Za wszystkim stoją parchaci zydzi dla których zdemoralizowanym społeczeństwem łatwo jest kierować

  8. Boydar said

    „… jest kolejnym dowodem na to, co w swej niezwykłej mądrości przewidział Jan Paweł II /…/ wskazał on bowiem, że wraz z postępem technologicznym powinien ramię w ramię iść postęp moralny …”

    Normalnie gigant jakiś, w dupę jeża, pewnie zaraz potem neurony mu się z wysiłku poprzepalały.

    Proszę o więcej takich przykładów, nie dla mnie, dla Pana Romana.

  9. plausi said

    Na drodze dościgania

    „Weszliśmy w kolejną fazę dobrej zmiany. Jesteśmy winni naszym dzieciom i wnukom stworzenie warunków do tego, by Polska doścignęła …”

    Słowa przypisane J. Kaczyńskiemu PiS

    https://marucha.wordpress.com/2018/06/17/xiii-plenum-w-spale/

    Młodszym czytelnikom, którzy o tzw. „komunie” wiedzą jedynie ze słyszenia, można przytoczyć, że „dościganiem” byli zajęci Polacy od II Wojny, aż w swej naiwności wpadli na pomysł, że jak sprywatyzują własność społeczną, to jeszcze lepiej dościgną, pod przewodnictwem tej partii

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/kolonia-usa/

    wygłądana na to, że wracamy do dawnej idei „dościgania”, tym razem w lepszym towarzystwie, jak powyższy link to unaocznia. W Polsce są liczni aktywni, którzy już sami mówią dawno doścignęli.

    https://www.youtube.com/watch?v=2JlqE5UYsa8

  10. Zby said

    Pan RomanK (@4) podsumował temat na 100% i właściwie nic więcej do tego nie potrzeba dodawać.
    Panie Plausi – Polacy wpadli na pomysł, żeby sprywatyzować własność społeczną??? Rence łopadajom, jak się to czyta.
    I tak to wszelkie ziarna prawdy gajówek, na jałową glebę spadają…

  11. Plausi said

    Skoro Pan/-ni Zby

    nie dostrzega związku przyczyxnowego pomiędzy NSZZ, patrz link w naszym tekście powyżej, i tzw. „prywatyzacją”, to musimy z żalem mu rzec, że nie jesteśmy w stanie mu/jej więcej pomóc, „Rence łopadajom”. Wojny przeciwko Europie, w jakiej biorą aktywnie udział Polacy na polecnie rządu w Warszawce i prikaz jej oficerów prowadzących zza oceanu i BW

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/17/376oper/

    pewnie też nie będzie w stanie pojąć.

    Historia Polski od czasu rozbiorów jest w efekcie jednym powtórzeniem.

  12. NICK said

    RomanK obrusza się.
    Sam siebie, Plausi..

    Jak to by było pięknie.
    Gdybym miał więcej władzy… .
    Ta moja frakcyjka.
    Z wieeelu.
    narodów praw-niczyich.

  13. wolverine said

    ja tylko na zasadzie ‚copy-paste” 1szy post z artykułu w pch24.>>
    „Szanowni Panowie, nie odnosząc się do tego, czy to konkretne znamię ucisku przejdzie, czy nie, chciałbym zwrócić Panom uwagę na to, jak wiele możemy zrobić w swoim życiu sieciowym dla zmniejszenia ich drapieżności. Warto rozglądać się za oprogramowaniem otwartoźródłowym (ang. „open source”), ponieważ dzięki temu jest znacznie mniejsze pole do działania dla ich wirusów i podsłuchów. Można używać przeglądarki TORbrowser, a wymiana Chrome na Firefoksa, to już minimum. Można zastąpić Guugle przeglądarką Duckduckgo.com. Można zapoznać się z portalem Minds.com, będącym alternatywą dla Pejsbuka, bez wad tego ostatniego. Można zamienić WinDOSa 10, na Linuksa Minta w wersji XFCE, lub Cinnamon. Łatwiej się z nim żyje, sprawniej obsługuje. Nie patrzy na nas przez kamerę internetową i nie słucha przez mikrofon. Absolutnie niezbędną zaś rzeczą jest korzystanie z aplikacji Signal. Zastępuje ona zwykłe SMSy bezpłatnymi i zabezpieczonymi wiadomościami przez internet. Sz. Boże! 2 dni temu / Bartosz Kuliński”
    .
    Ale jeszcze inny aspekt: czy tzw. lokalni „obrońcy przed cenzurą” jak Rola w ‚realu24″a na youtube: Michalkiewicz, Gadowski, JR.Nowak są świadomi, że „sprzedają” swoich oglądających koncernom medialnym. Te kretyny nawet nie wiedzą do kogo należy tvn!!! A nie domyślacie się skąd tak masowo tzw. „artyści” – ‚przemysł kreatywny’ wg mojego faworyta jaki jest „premier techniczny” czyli PROFESOR Gliński – tak ochoczo są przeciw „dobrej zmianie”? Nie wiecie. Jest coś co się nazywa „własność intelektualna” i obecnie okres ten (był 70 lat od śmierci twórcy) będzie wynosił 144 lat > https://www.theregister.co.uk/2018/05/18/us_congress_copyright_extension/
    .
    A teraz pytania:
    – do kogo należą prawa „twórców”?? No oczywiście do koncernów medialnych
    – a kogo się zalicza do „twórców”?? Oczywiście tych, którzy swoje „dzieła” sprzedali koncernom medialnym.
    no ale do tego to trza wyjść z tego bagna w jaki nas wpędzono ‚post1989″ (chociaż wg mnie nie mamy szans)

Sorry, the comment form is closed at this time.