Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Poziom ludzkiej inteligencji ulega stopniowo redukcji. Dlaczego głupiejemy?

Posted by Marucha w dniu 2018-06-16 (sobota)

Wyniki testów IQ wykonywanych na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci, wykazujące zaskakujący trend. Jest nim zmniejszenie poziomu inteligencji badanych obserwowane na przestrzeni ostatnich lat. Konkluzja jest taka, że ludzie zamiast mądrzeć stają się coraz głupsi.

Wzrost średniego poziomu IQ zaobserwowany w pierwszej połowie XX wieku nazywano efekt Flynna. Teraz jednak borykamy się z zupełnym odwróceniem trendu. Dlaczego zatem ludzie nagle zaczęli głupieć?

Aby wyjaśnić przyczyny efektu Flynna, przedstawiono cały zbiór hipotez. Wśród czynników, które teoretycznie mogłyby mieć na to wpływ wymieniano lepsze odżywianie, zdrowie i upowszechnienie edukacji. Idąc tym tropem skoro notujemy taki regres, przyczyn należy upatrywać w tych samych czynnikach, które musiały ulec dramatycznemu pogorszeniu.

Norwescy naukowcy, badający poziom inteligencji popupacji potwierdzili, że następuje odwrócenie efektu Flynna i zdolności intelektualne ludzi zaczęły spadać. Materiał do badań opierał się na wynikach testów IQ Norwegów, wykonanych w latach 1970-2009 roku. W sumie próba badawcza składała się z 730 tysięcy testów IQ.

Według naukowców, co pokolenie poziom inteligencji zmniejszał się średnio o 7 punktów. Naukowcy wierzą, że zaobserwowany spadek średniego poziomu IQ można przypisać czynnikom środowiskowym, a także zmianom w stylu życia. Nie zadano jednak pytania o to komu zależy na ogłupieniu społeczeństw, a może być ono kluczowe dla ustalenia czy ten regres to przypadek czy skutek celowych działań.

Jak wiadomo głupimi ludzmi łatwiej jest rządzić. Rząd może im na przykład zabierać większość zarobionych pieniędzy i nie buntują się. Skoro są głupi to bardzo łatwo wpływać na nich propagandą, co gwarantuje właściwe wyniki wyborów. Władza odpowiqda zarówno za edukację jak i za regulacje odnośnie chemii w żywności. Tutaj pojawia się retoryczne pytanie – kto zatem odpowiada za postępujące ogłupienie ludzkości?

https://zmianynaziemi.pl/

To, że ludzie głupieją, widać gołym okiem. Natomiast norweskim badaczom radzę nie ekstrapolować na cały świat danych uzyskanych we wlasnym kraju. Inteligencja Norwegów jest skądinąd przedmiotem dowcipów w pozostałych krajach skandynawskich.
Admin

Komentarzy 237 to “Poziom ludzkiej inteligencji ulega stopniowo redukcji. Dlaczego głupiejemy?”

  1. AlexSailor said

    Uwaga na początek.
    Inteligencja nie ma nic wspólnego z mądrością.
    Aczkolwiek jakaś tam słaba relacja zachodzi, to może być głupiec z IQ 180 oraz mądry człowiek z IQ 80.
    Inteligencja jest po prostu przymiotem, narzędziem, jak silne mięśnie, czy duży wzrost.
    Ba, za Korwinem tu mniej więcej powtórzę, że człowieka mało inteligentnego trudniej jest oszukać, gdyż nie
    wchodzi w sprawy, których nie rozumie.

    Przykładem są Polacy, którzy są zazwyczaj wysoce inteligentni (nie sugerować się publikacjami zamykającymi nas w średniej 100-102, bo to jest g. prawda).
    I co z tego, że Polak jest średnio inteligentniejszy od Niemca czy Anglika, skoro to oni są na topie, a my czarnej dziurze.

    A dlaczego poziom inteligencji się zmniejsza?
    No bo nie jest ona już tak potrzebna, wszystko jest dostosowane do poziomu ludzi z IQ 90 i niżej.
    Ponadto szczepionki i łatwość życia oraz trucizny, typu alkohol, narkotyki, teki działające na układ nerwowy.

  2. Mozets said

    Ogromne pieniądze wręcz przekraczające nasze zdolności oceny in pojmowania ( duże, małe, astronomiczne) planowo służą ogłupianiu ludzi od kołyski do wieku kiedy jeszcze Parkinson się o nas nie upomni. Gajowy słusznie mówi: ” Jak wiadomo głupimi ludźmi łatwiej jest rządzić.”. W społeczeństwie wystarczy 1% geniuszy i reszta debili i wtedy NWO będzie w stanie zasiąść na tronie. Ja jak byłem młodziakiem czytałem wszystko co było w bibliotece miejskiej. Teraz młodziaki cały dzień siedzą na ławce i dziobią palcem w ekraniki. Od tego inteligencji nie przybywa. Słownik zubaża się, wkracza nowomowa tym razem przewidziana przez Orwella , za wyjątkiem dziennikarzy sportowych wszyscy zaczynają się jąkać. I jeśli już „wyjąkają się” – przy okazji zasypując słuchaczy sterotypowymi „okrąglakami” i pustosłowiem – okaże się ,że właściwie nic nie powiedzieli poza jąkaniem. Polityków rozumiem – to jest ich majstersztyk – mówić godzinę i nic nie powiedzieć. Ale zwykły Jasiek z Konkolewa ( co drugie słowo k…a ) wręcz zachłystuje się : „dokładnie”, jak gdyby”, „tak naprawdę”, eeee, oooo, aaaaa, yyyy, emnem, „adrenalina”, „bym powiedział”, „jakby tu powiedzieć”, „chciałbym zdefiniować…”, „gaźnik dedykowany do motoru”, ” w obszarze kartki papieru”, ” kaszanka adresowana do osób” . Kończę bo mógłbym tak 2 godziny pisać i wszyscy by zasnęli…
    kpt. M.Mozets (jnwsws)

  3. Mozets said

    Acha najnowsze słowo robi karierę : „ogarnięty”. Jeden dureń powie i reszta oglądaczy pudelków i tańców z gwiazdami powtarza co chwilę.

    ——-
    To słowo już dawno zrobiło karierę.
    Admin

  4. Polski Punkt Widzenia said

    (1) AlexSailor

    „Inteligencja nie ma nic wspólnego z mądrością.”

    Pan to tak sam z siebie to wymyślił ? :-)))

    ———-
    Hmmm… trochę jednak chyba ma. Trudno chyba być mądrym i nieinteligentnym.
    Admin

  5. Zerohero said

    @1, AS

    Ja bym dodał jeszcze

    https://app.iq-research.info/img/iq_by_country.png?_g_build_=1523421439065

    systematyczne sprowadzanie ludzi z krajów gdzie niskie IQ jest w genach doprowadzi do spadku inteligencji w krajach rozwiniętych (poza azjatyckimi).

  6. Mozets said

    W latach 60-tych była moda na mądre, inteligentne wypowiedzi. Wszyscy się starali ( autentycznie) mówić mądrze i z sensem. Dzisiaj wystarczy tylko mówić, mówić, mówić(byle co) i nie dać sobie przerwać.
    Anegdota z lat 60.
    ***********************
    W remizie 2 osobników chce odegrać rolę światowców i ludzi wykształconych .
    Więc kupują po piwie i siadają naprzeciwko na ławach przy stole.
    Reszta wsi słucha co powiedzą.
    Pierwszy stuka kuflem w kufel rozmówcy i mówi: „do wos to kumie perswaduje”…
    Drugi także wali kuflem o kufel i odpowiada : „Eeeee – bynajmni…”
    Reszta wsi przysłuchująca się – stwierdza chórem:
    ” ŁOOOO- JENTELYGENTNY” !!!

  7. Mozets said

    Mądrość to garnek wiedzy – do którego trzeba jeszcze nalać doświadczenia…

  8. Marucha said

    Re 6:
    Przed wojną ludzie, nawet z najniższych warstw, snobowali się (lepiej czy gorzej) na klasy wyższe.
    Obecnie ludzie snobują się na lumpów.

  9. Zerohero said

    @4, Polski Punkt Widzenia

    Faktycznie. Trudno zebrać doświadczenie i mądrość gdy brakuje inteligencji. Proces uczenia wymaga jej. Bzdura również z tym IQ=90 jako niby wystarczającym. Wystarczy obejrzeć w Internecie wpadki budowlańców. Chodzi o te których źródło tkwi nie w braku fachowej wiedzy, ale w braku elementarnego pomyślunku.

  10. Marucha said

    Re 9:
    IQ=90 leży na granicy niskiej inteligencji. Taka osoba może ew. ukończyć szkołę podstawową i wykonywać proste ręczne prace, nie wymagające pomyślunku.
    Dawniej uważano to za granicę imbecylizmu.

  11. Marucha said

    Kiedyś naukowcy używali pojęć „imbecyl”, „kretyn”, „idiota”, „debil” na oznaczenie różnych stopni upośledzenia umysłowego.

    Ponieważ terminy owe szybko zaczęły być używane w sensie obraźliwym, ówczesna poprawność polityczna nakazała stosowanie zwrotów typu „umysłowo/mentalnie opóźniony” (mentally retarded).

    Ale i te określenia wkrótce nabrały obraźliwego znaczenia w mowie potocznej. Więc wprowadzono nowe, jak np. „intelektualnie niepełnosprawny”.

    Nie trzeba być prorokiem, aby przewidzieć, iż „intelektualnie niepełnosprawny” nabierze również obraźliwego znaczenia. Ale wiara w magię słów jest czymś. czemu ulegają nawet profesorskie głowy.

  12. Re: 4 Gajowy – komentarz…

    Obawiam sie, ze nie ma Pan racji, bowiem inteligencja a madrosc to zupelnie dwa rozne niezwiazane ze soba pojecia…
    Moge smialo zapytac: Czy zlodziej nie jest inteligentny?
    Czy klamca I oszut nie jest inteligentny???
    Madry czlowiek nigdy by sie dopuscil oszustwa czy klamstwa…(czy zlodziejstwa)…

    Z grzecznosci pomine kwestie czlowieka wyksztalconego, bowiem wiedza nie zawsze idzie z madroscia a madrosc w wielu przypadkach nie idzie w parze z inteligencja I bardzo jest trudno znalezc czlowieka, ktory posiada: madrosc, wiedze I inteligencja, co zdarza sie jeden na million czy dwa miliony…

    ===========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  13. Piskorz said

    re11 „idiota”,” KONIA Z RZĘDEM TEMU….kto wie jaka jest geneza /!!/ tego słowa. Otóż w starożytnej Grecji tym terminem określano osoby, które nie interesowały się sprawami publicznymi jakiegoś regionu, czyli innym słowy…miały to wszystko gdzieś , to co ich dotyczyło/otaczało..

  14. Piskorz said

    re 12..” co zdarza sie jeden na million czy dwa miliony…” A JA ZAPYTAM…Skąd taka pewność..?

  15. snag said

    A ja wam mówię senor ze trzeba byc intelektualnie niepełnosprawnym żeby nie skojarzyć zjawiska z globalnym ociepleniem … weźmy takiego Trolla jako przykład 🙂

  16. snag said

    … albo Jaśka z tego tam … z Toronto 😉 ,…

  17. Marucha said

    Re 12:
    Panie Jaśku,
    Człowiek nieinteligentny nigdy nie będzie mądry. Kropka.

  18. AlexSailor said

    @Marucha

    „Hmmm… trochę jednak chyba ma. Trudno chyba być mądrym i nieinteligentnym.
    Admin”

    Ma o tyle, że człowiek inteligentny łatwiej pozyskuje źródła informacji.
    Nie wiele to jednak.
    Ma Pan Dodę z IQ podobno 150 (i pewnie tak ma) – dno.
    Wyszczekana i szkoda gadać dalej.
    A weź Pan jakiegoś chłopa (niekoniecznie rolnika), który z trudnością nauczył się czytać,
    ale potrafi wykonując proste prace, utrzymać rodzinę i nie zadłużyć się, ba – jeszcze zainwestować
    dobrze pieniądze, bo nie kieruje się pierdołami.
    Tylko prostym i zrozumiałym dla niego prawidłem: jak dają brać, jak biją uciekać.

    To taka ilustracja, może trochę zabawna, ale jakże prawdziwa:
    .https://www.youtube.com/watch?v=oyK6i6gPDJo

    No i proszę przypomnieć sobie:

    „1 Kor 1:25-27
    25. To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi.
    26. Przeto przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych.
    27. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć;
    (BT)”

    „1 Kor 3:18-19
    18. Niechaj się nikt nie łudzi. Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość.
    19. Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Zresztą jest napisane: On udaremnia zamysły przebiegłych
    (BT)”

    „Prz 1:7
    7. Podstawą wiedzy jest bojaźń Pańska, lecz głupcy odrzucają mądrość i karność.
    (BT)”

    „Prz 12:1
    1. Kto napomnienie lubi, kocha mądrość, kto nagan nie znosi, jest głupi.
    (BT)”

    Mądrość to nie wiedza, inteligencja, czy podobne.
    Mądrość to bojaźń Bożą, to kierowanie się tym co Bogu się podoba,
    co objawione nawet rozumowi obdarzonemu słabą inteligencją przez prawo naturalne,
    które można odczytać ze stworzenia.

  19. Marucha said

    Re 16:
    Panie Alex,
    Ja nie powiedziałem, że człowiek inteligentny MUSI być mądry.
    Ja stwierdziłem, że człowiek nieinteligenty NIE MOŻE być mądry.
    To wielka różnica.

  20. Re: 15 Marucha.
    Jestem innego zdania. Przykro mi.
    Jako podstawe swego twierdzenia mam doskonaly przyklad wlasnego ojca, ktory byl super wyksztalcony (2 fakultety a trzeci prawie skonczony), byl bardzo inteligentny, a nawet (z mojego punktu widzenia) wiekszosc manipulatorow medialnych mogloby sie od niego uczyc, ale z madroscia nic a nic nie mial wspolnego…
    Madrosc, inteligencja I wiedza to ZUPELNIE trzy rozne DEPARTAMENTY w 99% niezalezne od siebie, a jesli sie zdarzy, cze ktos posiada te trzy, to (powtarzam) zadarza sie baaaaardzo rzadko.

    Nic wiecej nie mam do dodania.
    =====================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  21. assasello said

    Może pan Alex myli inteligencję ze sprytem. Lis jest sprytny ale przecież nie nazwiemy go mądrym.

  22. Re: 17 Marucha.
    Panie Gajowy, prosze nie pisac bzdur.
    =====================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. A skad jest madrosc, wiedza I inteligencja??? (z ksiezyca? nabyta? pokoleniowa??? spadkowa???)

  23. Re: 19
    Lis jest inteligentny w wersji zwierzecej (sprytnym, cwanym, przebieglym, itd.)
    (czyli UMIE lub ma umiejetnosc dobrego dostosowywania sie do warunkow w jakich w danym momencie funkcjonuje – poluje, ucieka, ukrywa sie itd..)

    ========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Podobnie jest z innymi zwierzetami…

  24. AlexSailor said

    @Marucha

    Może być mądry.
    Nawet kobiety z IQ w okolicach 80 potrafiły założyć rodzinę i wychować na poziomie
    akceptowalnym dzieci.
    Oczywiście IQ zwiększa możliwości, daje większe szanse.

    „Wartość IQ od 81 do 90
    Ludzie z tymi wartościami IQ między 81 i 90 potrafią ukończyć szkołę podstawową i znajdą dobrą pracę w zawodach i czynnościach manualnych. Chodzi o lekko poniżej przeciętną inteligencję. W populacji jest 10 % takich osób.

    Wartość IQ od 71 do 80
    Chodzi o niższy stopień upośledzenia umysłowego. Osoby z tymi wartościami IQ z trudnością ukończą szkołę podstawową, ale szkołę specjalną ukończą prawie bez problemu. Te osoby stanowią jedną dziesiątą populacji.”

    I potrafią zadbać o siebie całkiem nieźle.

    .http://www.iq-tester.pl/artykuly-o-iq/poziomy-wartosci-iq.html

    Pisząc o niskim IQ nie chodziło mi o osoby poważnie upośledzone:

    „Idiota – IQ 20-34, poziom 6 latniego dziecka.
    .https://pl.wikipedia.org/wiki/Niepe%C5%82nosprawno%C5%9B%C4%87_intelektualna_w_stopniu_znacznym

    Debil – IQ 55-69, poziom 12 letniego dziecka.
    .https://pl.wikipedia.org/wiki/Niepe%C5%82nosprawno%C5%9B%C4%87_intelektualna_w_stopniu_lekkim

    Imbecyl – IQ 35-54, poziom 9 letniego dziecka.
    .https://pl.wikipedia.org/wiki/Niepe%C5%82nosprawno%C5%9B%C4%87_intelektualna_w_stopniu_umiarkowanym

  25. Re: 16 AlexSailor…

    Panie Alex, czy musi pan tak dlugo wyjasniac I pieprzyc glupoty???.

    Krotko: Madrosc jest DAREM (najlepszym prezentem dla czlowieka) OD SAMEGO BOGA. Koniec, Kropka.
    ========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  26. gość said

    Panie Marucha ja naprawdę się napracuję,nawet często, mi sil brak, ale staram się chociaż coś wstawić, na pański blog.

    Pozdrawiam!

  27. Rafal Cz. said

    Rzecz w tym ze inteligencje mozna wykorzystac czyniac zlo jak I dobro. Madrosc mozna rowniez wykorzystac podobnie bo madrosc to zbior doswiadczen ktory inteligencja pozwala uzyc do osiagniecia obranego celu.
    Etyka zas sluzy nam jako przewodnik jak wykorzystac jedno I drugie dla dobra wspolnego jak I dobra jednostki.

  28. Marucha said

    Re 19:
    Ten rolnik, który zdaniem p. Alexa jest niezbyt inteligentny, ale potrafi gospodarzyć, jest OCZYWIŚCIE inteligentny. Jego inteligencja nie obejmuje zapewne zdolności opanowania matematyki albo języków obcych – ale doskonale nadaje się do gospodarzenia. Albowiem są różne rodzaje inteligencji.

  29. Marucha said

    Re 18:
    Panie Jasiek, nie pierdol Pan dyrdymałów z oślim uporem.
    Pan w ogóle nie rozumie tekstów pisanych, gdy w grę wchodzi logika.
    Nigdzie, kurwa mać, nie pisałem – że inteligencja lub wykształcenie ZAPEWNIA mądrość.
    Pisąłem, że brak inteligencji uniemożliwia bycie mądrym.
    Czy Pan widzi różnicę, czy dać sobie siana z wyjaśnianiem elementarnych rzeczy?

    Poza tym – wszystko, kurwa, co mamy, jest darem od Boga. Inteligencja, wygląd, talent muzyczny albo pisarski, zdolności do majstrowania przy rurach z cieplą wodą, albo pisanie programów.

  30. Rafal Cz. said

    Ad 26.
    Brawo panie Gajowy.

  31. brys said

    Należy zacząć od definicji i chyba Pana Jaśka są trafne:

    Inteligencja jako zdolność przystosowania się?

    Mądrość jest siódmym z darów Ducha Świętego. Mądrość, Rozum, Rada, Moc, Umiejętność, Pobożność, Bojaźń Boża.

    Siódmym szczeblem jest Mądrość, która jest dopełnieniem doskonałości: bo ten jest mądrym, kto zna pierwszą Przyczynę wszechrzeczy, i podług niej urządza wszystkie sprawy swoje; co ten tylko uczynić może, kto łączy w sobie dar Rozumu z doskonałą Miłością; bo przez dar Rozumu poznaje pierwszą Przyczynę, a zaś przez Miłość, do tej pierwszej Przyczyny, która jest także ostatecznym końcem, wszelką rzecz zwraca i odnosi. To połączenie Rozumu z Miłością, zowie się Mądrością, którą św. Bernard nazywa Wiedzą Słodką (sapiens scientia).

    Za: http://www.ultramontes.pl/Katechizm_Bellarmina_XIII.htm

    A te testy to układał ktoś mądry?

  32. AlexSailor said

    @Rafał Cz.

    Etyka to kompletna bzdura, coś w rodzaju oprogramowania, jak język, która ma przemożny wpływ na funkcjonowanie i myślenie człowieka.
    Etyką można manipulować, może być bardzo różna, np. funkcjonariusza Gestapo.
    W jego etyce wydobycie informacji z aresztowanego usprawiedliwia, a nawet nakazuje, stosowanie tortur, okaleczeń, morderstw, także wobec przypadkowych
    schwytanych ludzi, by trafić na tego jednego właściwego.
    Etyka człowieka radzieckiego (na szczęście nie udało się ukształtowanie wielu egzemplarzy) nakazywała postępowanie Pawki Morozowa,
    który wydał własnych rodziców na śmierć, za przechowywanie żywności między innymi dla niego.
    Z kolei etyka dziadka Pawki Morozowa nakazywała mu uduszenie wnuka, co był uczynił.
    Etyka panująca przeważnie w Polsce takie uduszeni gada by najprawdopodobniej uniemożliwiła.

    W zasadzie jest tyle „etyk” ilu ludzi.

    Etyka zawieszona w próżni jest rzeczą pustą, dowolnie kształtowaną.
    By miała sens, musi być na czymś zawieszona.
    Na wierze, prawie naturalnym, państwowym, najlepszej funkcjonalności, własnej korzyści, interesie grupy,
    rodziny, itp.
    Sama, to bzdura kompletna.

    Na marginesie, największą tragedią naszego narodu, są motywacje etyczne, co w połączeniu z witalnymi, w zasadzie daje
    bardzo przykry miks.
    Tą naszą etykę się odpowiednio układa prowadząc nas do Powstań i innych samobójczych rzeczy.
    Sprzyja temu domniemanie zawieszenie jej na wierze kościoła katolickiego mimo, że jest od takiego zawieszenia oderwana,
    a Polacy tego nie widzą przez nieznajomość Starego Testamentu.
    Przykładem Powstanie Styczniowe i Listopadowe potępione (w sensie próby zapobieżenia) przez papieży.

    Od etyki się nie uwolnimy, ale warto zdawać sobie sprawę, czym jest i jak działa opozycji np. co religii, czy
    prawa.

  33. Archer said

    @Zerohero

    To wszystko prawda. Patrząc na tą mapkę, zastanawiam się nad dwoma krajami w Europie które odstają dosyć wyraźnie od sąsiadów o podobnej kulturze pod względem inteligencji – Słowacja i Litwa. O ile Słowację zamieszkuje duża mniejszość cygańska, która niewątpliwie zaniża średni poziom intelektualny obywateli w stosunku do sąsiednich Czech i Polski. Tak zagadką której nie umiem wytłumaczyć jest Litwa na północy odstająca od Polski, Rosji, Łotwy i Białorusi. Na Litwie nie ma dużo Cyganów ani jakichś większych mniejszości etnicznych z III świata. To jednak wychodzi, że Litwini są mniej inteligentni, nawet od spokrewnionych Łotyszy, w co trudno uwierzyć. Jakby mi ktoś napisał jakąś przekonywującą hipotezę byłbym bardzo wdzięczny.

  34. Marucha said

    Re 31:
    Panie Bryś,
    Pan Jasiek nie podał ŻADNEJ definicji, a jedynie stwierdził rzecz trywialną, że Mądrość jest darem od Boga.
    Bo zresztą wszystko co mamy to dary od Boga.

    Mądrość to coś więcej, niż inteligencja.

  35. brys said

    Norwegowie z którymi pracowałem w Stavanger w fabryce – pozdrawiam, choć pewnie Gajówki nie czytają. Pomimo że heretycy i sporo ode mnie starsi to byli naprawdę Mądrzy ludzie. Bo ci młodzi to trzepaki, jak wszędzie. Jeszcze raz Pozdrawiam

  36. snag said

    28 ,…

    Watch your mouth senor, uszy wiendnom ,…

  37. brys said

    Panie Gajowy – rzeczy oczywiste w dzisiejszym pomieszaniu pojęć wymagają przed każdą dyskusją ponownego zdefiniowania. Każde pokolenie ma inne definicję i ja np. z moimi wójkami nie mogę się dogadać, choć po 7 godzinach okazuje się że mówimy o tym samym.

  38. NC said

    Moa pierwsza reakcja bya podobna do opinii pana Zerohero – badania robiono w Norwegii na Norwegach, ale coraz więcej tych Norwegów to Afrykanie z Afryki równikówej, więc siłą rzeczy….

  39. Re: 29 Marucha…
    I o te wlasnie k…rwa „pisniecie” mi chodzilo…
    I prosze wiecej „nie piskac”…

    Moja s.p. Mama byla madra ale byla (nie posiadala) inteligentna I zawsze cos prawdziwego „pieprznela” bez „ogrodek” prosto w slepia sluchajacym…Nie byla inteligentna…Niestety…
    =========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  40. Marucha said

    Re 32:
    Panie Alex, etyka katolicka to też kompletna bzdura?

  41. AlexSailor said

    @Marucha

    Nie musi być inteligentny.
    Wystarczy, że będzie powtarzał to, czego nauczył się od ojca i dziada, że będzie naśladował sąsiadów i
    np. słuchał inteligentniejszej żony, teściowej córki lub zięcia.
    Zdając sobie sprawę ze swej małej lotności, a więc posiadając pokorę (mądrości nie ma bez pokory).
    Na dodatek zachodzi niestety związek między lenistwem a inteligencją.
    Ludzie inteligencji nie muszą wkładać wysiłku w naukę i rozwiązywanie trudnych problemów, a jeszcze przychodzi im
    wszystko znacznie szybciej.
    Zatem mogą się opie**ć, a i tak zrobią to, co mniej inteligentni ciężko pracując.

    ——–
    To, co Pan opisuje, to nie jest „mądrość”.

    Wiadomo, że nawet osoby o niskiej inteligencji można nauczyć wykonywania pewnych zawodów, spełniania codziennych obowiązków itd.
    Ale takich osób nie będę pytał o radę w problemach życiowych.

    PS. Pokorę rzadko spotyka się u ludzi mało inteligentnych.
    Admin

  42. Rafal Cz. said

    Ad 32.
    Etyka to zbior zasad moralnych ktory kazdy (no prawie kazdy) wynosi najpierw z rodzinnego domu (tradycja,dobre obyczaje) I
    pozniej przejmuje od nauczycieli (ja mialem swietnych) oraz (jeszcze pozniej) od autorow starozytnych (w miare nauki) oraz
    autorytetow wspolczesnych.
    Jest zatem szkola przygotowania do zycia w uczciwosci I w poczuciu obowiazku wobec blizniego oraz spoleczenstwa.
    Panska argumentacja opiera sie na emocjach a te nie sluza dyskusji tylko teze dyskusje sprowadzaja do chaosu.
    Wydaje sie ze znam panska odpowiedz na to co napisalem o ile taka nastapi choc nie jestem jasnowidzem.

  43. Re: 40 AlexSailor…
    No prosze, zaczyna pan pisac z sensem.
    Inteligentny czlowiek blyskawicznie podejmuje decyzje nawet takie, ktore sa w czasie odleglym bledne, ale podejmuje wlasnie na obecna chwile.
    Zaintrygowal mnie pan…|Bede mial to na uwadze…
    =======================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

    ———————-
    Błyskawicznie podjąć decyzję potrafi kot albo pies.
    Admin

  44. Re: 40 Gajowy – Komentarz…

    Pisze: „PS. Pokorę rzadko spotyka się u ludzi mało inteligentnych.
    Admin”

    Alez jest wprost PRZECIWNIE.
    U ludzi inteligentnych (nie posiadajacych daru madrosci ani wystarczajacej wiedzy, a tej w szczegolnosci dominuje PYCHA, ktora objawia sie m.in., ignoracja, kpiarstwem, kpina, wysmiewywaniem itp.).

    ==========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Dlaczego popelnia Pan bledy zakladajac, ze czlowiek wyksztalcony lub madry musi byc od razu inteligentny? Lub czlowiek inteligentny I wyksztalcony musi byc madry???. Panie Gajowy, to nie PRACUJE I nie odzwierciedla sie w rzeczywistosci. Przykro mi, I niech sie Pan nie upiera I nie kombinuje jak „kon pod gore”…Nie da sie…

  45. Rafal Cz. said

    Etyka zawieszona w prozni? Takowa nie istniala I nie istnieje.
    Prosze o jeden przyklad.

  46. Rafal Cz. said

    Wiem jak wiele nie wiem: oto maxyma ktora ja wypalona zelazem stanowi moje motto.

  47. Re: 44 Rafal Cz.

    Na panskim miejscu wstrzymalbym sie od takich „objawien”..
    Fundament Etyki istnieje od ponad 2000 lat…Jesli juz…

    ==============================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  48. Rafal Cz. said

    ad 44.
    Cytat odnosi sie do AlexSailor said 32 a takze i moja odpowiedz .Moje „objawienia” nie maja miejsca.

  49. hucpa said

    Z tym wykształceniem, to różnie bywa, często w PRL z tatusiem PZPRowcem robiło się dyplom samemu będąc matołem, po wojence dyplomy dawali za uczoną wiedzę wiązania sznurowadła. Zapewne zdarzają się wybitne jednostki, tak inteligentne jak Marucha, ale należy to powiązać z genami, nie tyle nadbudową, bo to już zależy od tego jak leży.

    W Polsce Inteligencję zgwałcono, expediując ją na zachód, oraz mordując nad wilczymi dołami. Za to żydostwo, które jest przeciętnie inteligentne wymieszało swe geny z pozostałością Polaków, co tworzy dzisiejszy gorset Polin. Nie można, w związku z tym, wiele wymagać od Polaka, tym bardziej szczycić się, bo już zapewne nie ma czym. Podejrzewam, ze dzisiejszy zydo-polak, europejski mieszaniec, znaleziony czystej rasy, to byłby okaz na miarę muzeum. Obym się mylił, bo nie ma takich oficjalnych badań.

    Inteligencja zwykle się rodzi, tego się nie nabywa, jest współzależna od genotypu Taty i mamy, natomiast mądrość, to sztuka przypisana wielu zależnością, jak wyżej podane, gdzie oprócz wychowania,.. ma wiele do powiedzenia Duch Święty.

    ——–
    Szkoły w PRL były o niebo lepsze, niż obecne.
    A że pewne jednostki z „wpływowych kręgów” dostawały dyplomy za nic?
    Tak jest wszędzie.
    Ważne, że ogromna większość na dyplomy zasłuzyła i to oni budowali kraj.
    Admin

  50. Re: 47 Rafal Cz…
    Pod panskim wpisem nie bylo „odnosnika” do wypowiedzi nr. 32, wiec skomentowalem jako panski wpis…
    Panski blad…
    ===================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  51. Re: 34 Marucha…
    Prosze wiec o definicje Ducha Swietego…
    Prosze sie nie krepowac. Uwaznie przeczytam.
    Ja nie jestem w stanie zdefiniowac madrosci podarowanej od Samego Boga, wiec sila rzeczy stanie sie ona „trywialna”…(a wiec nie sklasyfikowana ani nie zaszufladkowana)…
    (moge domniemywac, ze jest to swego rodzaju „siodmy zmysl” czy nawet osmy. Trudno, a nawet bardzo trudno okreslic wlasnym pojeciem…).
    To „cos” jest…w czlowieku…Cos niewytlumaczalnego ludzkim jezykiem..
    =======================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  52. Re: 14 Piskorz…
    Nie mam zadnej pewnosci, ani zadnej informacji, ze zdarza sie to akurat na jeden million czy dwa.
    Powinienem napisac: „Byc moze taki czlowiek posiadajacy madrosc, wiedze I inteligencje rodzi sie na 1 milionon czy dwa miliony czy piec milionow.., ale zaznaczylem, ze zdarza sie to bardzo rzadko jako swego rodzaju ewenement. Ale sie zdarza I to jest bardzo pozytywne.
    ======================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  53. RomanK said

    Inteligencja…..to zdolnosc nauki i praktycznego stosowania wiedzy przyswojonej I danych przez Boga talentow! Tylko tyle!
    LUb krotko: umiejetnosc sprawnego poslugiwania sie rozumem!

  54. Carlos said

    Nie wiem czy to ” wina” 20 letniej emigracji, czy czytania od lat Gajowki ( i nie tylko), ale z zadnym bylym kolega z Polski dogadac sie raczej nie moge, oprocz zdawkowych ” co tam slychac”, wspolnych tematow zero. Byc moze to zarozumialosc, ale – moim zdaniem- wiekszosc- intelektuanie zatrzymala sie na roku 1997. Zaprogramowani aby byc albo za PIS em, albo za PO, wiedza o polityce swiatowej zadna. Za to plotki o sasiadach, znajomych opanowane do perfekcji. Smutne to, ze narod idiocieje. Oczywiscie nie wszyscy, zeby znowu nie bylo, ze obrazam Polakow.\

    ——–
    Dokładnie to samo jest w moim przypadku. O niczym powaznym nie można pogadać. Zerowa wiedza o czymkolwiek, co wykracza poza najbardziej trywialne tematy.
    Polacy zdurnieli szybciej, niż można było oczekiwać.
    Admin

  55. AlexSailor said

    ad 41 @Rafał Cz.

    Odpowiadam, więc może Pan sprawdzić swoje przewidywania.

    Ależ ma Pan rację, może z drobnymi korektami, ale w zasadzie w pełni.
    Tylko – proszę zauważyć – że to co Pan o etyce napisał, w niczym nie jest sprzeczne z tym, co ja wcześniej chciałem przekazać.
    To programowanie etyczne przebiega w zasadzie tak, jak Pan to opisał.
    Jednak można sprytnie na nie wpływać czy to przy pomocy środków sterowania społecznego, czy to przez inspirację, czy też przez autorytety.

    Pokażę Panu.
    Np. jeszcze 50 lat temu w Polsce, nikt nie zbierał kupy psiej z trawnika miejskiego, a psy srały gdzie popadnie i nikogo to
    nie dziwiło, a wściekało nielicznych. zwłaszcza tych, którzy mieli pecha i wdepnęli.
    Niemniej było to normalne i wydawało się, że trzeba to tolerować.

    Dziś etyka w tej kwestii się zmienia i cześć ludzi wychodzi na spacer z woreczkami, w celu sprzątnięcia kupy własnego psa z
    trawnika, co uważają za działanie etyczne, w przeciwieństwie do pozostawienia jej na trawniku.
    Takich ludzi jest coraz więcej, a w społeczeństwie zaczyna przeważać pogląd, że nie zbieranie odchodów po swoim psie jest nieetyczne.

    Dla porównania, zmuszanie kogoś, do zbierania takich kup przez wywieranie presji uważane byłoby 50 lat temu za nieetyczne,
    a i samo zbieranie za takoweż.
    Zaś 100 lat temu samo zbieranie powszechnie uważane byłoby za aberrację i nieetyczne wysoce – w co trudno dziś uwierzyć.

    Jak to się stało, że etyka się zmieniła.
    Otóż przez oddziaływanie propagandowe (media), przez oddziaływanie prawne (kary za zasranie), przez oddziaływanie
    autorytetów (pseudo – niemniej), oraz przez rzeczywisty problem z wdeptywaniem.
    Przy czym to ostatnie jest najmniej istotne.

    Bo problem ten można rozwiązać zupełnie inaczej, zwłaszcza, że Polacy muszą płacić podatek za posiadanie psa.
    Przecież w sytuacji bezrobocia, jakie panowało przez ostatnie ćwierć wieku, służby miejskie mogły sprzątać trawniki i chodniki
    cztery razy dziennie, a na dodatek wyznaczać miejsca spacerowe dla psów w wystarczającej ilości, a przede wszystkim nie
    dopuszczać do takiego zagęszczenia zabudowy, że w zasadzie nowe deweloperskie osiedla to nowoczesne slamsy.

    Nie sugeruję, które rozwiązanie jest lepsze, przy czym ludzie ze zmienioną w tej kwestii etyką nie będą się raczej zastanawiać,
    przyjmą rozwiązanie zgodne z ich etyką.

    Innym przykładem jest poseł Pięta.

    100 lat temu jego zachowanie uznano by za w pełni etyczne, bo mężczyzna mógł mieć przygody.
    Może nie czyniło to z niego ideału, ale nie kłóciło się z etyką.
    Natomiast to, że porzucił kochankę i bezwzględnie uznał nierozerwalność małżeństwa i dobro rodziny,
    uznano by za super etyczne.
    Nawet jakieś mamienia i obiecanki w stosunku do kochanki uznano by za nie kłócące się z etyką w większym stopniu,
    to jest może nie za godne pochwały, ale i nie naganne.

    Natomiast działanie i zachowanie jego kochanki (zresztą najprawdopodobniej podstawionej przez jakieś SS – mniejsza o to),
    byłoby zupełnie nieetyczne – rozbijanie rodziny, puszczanie się, poszukiwanie zysku przez dawanie ciała, i jeszcze
    bezwstydne i gorszące ujawnienie tego.
    Po prostu wyszłaby za szmatę pozbawioną elementarnej na owe czasy etyki.

    Dziś samą zdradę posła ocenia się jako nieetyczną w stopniu uniemożliwiającym mu pełnienie funkcji,
    co zaoruje go zupełnie, a jednoznaczne opowiedzenie się za nierozerwalnością małżeństwa nikogo nie obchodzi.
    Ba, za etyczne uznaje się właśnie rozbicie małżeństwa i ponowne zawarcie go, czy też konkubinat, z kochanką.

    Podobnie jest z zamieszkaniem młodych ludzi przed ślubem we wspólnym mieszkaniu i trwanie
    w konkubinacie bez zawarcia małżeństwa przez lata.
    Dziś takie działanie nie specjalnie sprzeciwia się etyce, a jeszcze 50 lat temu było niedopuszczlne
    etycznie.

    Etyka jest po prostu programem ułatwiającym funkcjonowanie, bo pozwala automatycznie wartościować,
    dokonać wyboru, oceny, bez rozważań i zastanawiania się i jako taka jest niezbędna.
    Lecz trzeba sobie zdawać sprawę czym jest, i że nie zawieszona na czymś poważniejszym,
    jak religia, prawo, idea nawet, itp. jest wysoce niebezpieczna.

  56. Re: 52 RomanK
    Jesli ktos nie posiada wiedzy ani madrosci, to wcale nie oznacza ze nie jest posiadaczem inteligencji, a doskonale umie sie przystosowac do warunkow go otaczajacych…
    (no i nie mial nigdy zdolnosci do nauki ani praktycznego stosowania wiedzy, ktorej nie posiada)… Co wtedy??? Glupi inteligent? Bez wiedzy inteligent???..Bez madrosci inteligent???..
    Ale jest inteligentny i jak to wytlumaczyc?

    ========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Umiejetnosc sprawnego poslugiwania sie rozumem? Mysle, panie Romku, ze blizej byloby umiejetnosc sprawnego poslugiwania sie intuicja, przeczuciem czy doswiadczeniem przezytego czasu…
    No, ale to dyskusja na dlugie wieczory…

  57. Re: 54 AlexSailor.
    Mam wrazenie, ze nawiazuje pan do estetyki obyczajow, ktore z biegiem czasu sie zmieniaja, a nie do etyki pochodzacej z Prawa Naturalnego.
    ========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  58. AlexSailor said

    ad 39 @Marucha

    Etyka katolicka powinna być pochodną religii katolickiej, to jest jej dogmatów i reguł, jak 10 + 2 przykazań, itp.
    Sęk w tym, że powinna być, ale nie musi.
    Bo wystarczy sprytne działanie masonów, czy innego świństwa, żeby taką etykę wypaczyć i dalej reklamować, jako katolicką.
    Chociaż taką ona już nie jest.

    Przykład, bo się nie obejdzie.

    Kara śmierci dla morderców w etyce katolickiej jest w zasadzie bezwzględnie wymagana, a samo jej istnienie konieczne
    dla funkcjonowania społeczeństwa (pomijam, że wynikające z prostych zasad logiki – a religia katolicka musi być logiczna).
    Nawet w nowym katechizmie kara śmierci jest jak najbardziej dopuszczalna, a jak się wczytać, to konieczna.
    Jednak etykę katolicką zmieniono tu i karę śmierci uznano za niedopuszczalną tak, że została zniesiona w Europie.
    Taka etyka nie jest już katolicką, a dalej reklamowana jest taką i programowana katolikom, którzy karę śmierci uznają za nieetyczną.

    Inne przykłady na moje tezy może sobie Pan wygenerować bez problemu, bo można się o nie potknąć, gdziekolwiek człowiek by się
    nie ruszył.

    Zatem co jest etyką katolicką dziś i czy to co jest możemy nazwać katolicką??

    Dlatego piszę jak w poprzednich notkach, bo sprawa jest poważna.

  59. Zanim dyskusja zamieni się w pyskówkę o różnicach pomiedzy iteligencją, mądrością, itp. to przypominam temat:
    „Poziom ludzkiej inteligencji ulega stopniowo redukcji. Dlaczego głupiejemy?”

    I bardzo zwięźle/pobieżnie wyjaśniam: dlatego, że żydowskie środki masowego przekazu ze trzy pokolenia temu zatwierdziły Twiggy/Barbie jako ideał kobiecego ciała dla białych gojek/goji.

    Zaraz po tym pierwsze pokolenie przyszłych matek zaczęło żyć na sałacie i margarynie, zmniejszając w swych ciałach zapas tłuszczów niezbędnych do prawidłowego rozwoju mózgów swych płodów.
    Płody były więc zmuszone pobierać tłuszcze jeszcze i z mózgów swych rodzicielek – matki stopniowo głupieją po każdej ciąży, zaś noworodki żywione proszkiem z puszki, rozpuszczonym we fluorowanej wodzie – nie mają żadnych szans na optymalny rozwój swoich mózgów.

    Następne pokolenie to już prawie same przygłupy lub najwyżej sziple…
    Jeszcze jedno, dwa, i już NWO ma tylko potulnych urodzonych niewolników!

  60. jaja said

    Kiedys przeczytalam madry (moim zdaniem) artykul na temat inteligencji i dowiedzialam sie z tresci, ze jak swiat swiatem to zawsze 98% ludzi nie moglo sie poszczycic zbyt bystrym rozumem i tylko 2% pozostalej populacji byla genialna. I pisano, ze te proporcje nigdy nie ulegly zmianie i moze tak jest, bo jak inaczej wytlumaczyc obecna biernosc i akceptacje przez ogol spoleczenstw obecnych jakze niewiarygodncyh, nieudolnych, chciwych, zdegenerowanych – wladz.

  61. AlexSailor said

    @Marucha

    Jeszcze znowu ja, ale przyszło mi na myśl.

    Otóż etyka podobna jest do higieny, która też jest programem ułatwiającym życie.
    A zachowania etyczne działają na zasadzie zachowań higienicznych.

    Np. nie zastanawiamy się i przed wyjściem z ubikacji myjemy ręce,podobnie przed jedzeniem, a niektórzy po każdym powrocie do domu.
    Nie pijemy wody nieprzegotowanej wcześniej czy z niewiadomego źródła,
    nie jemy pożywienia znalezionego, o niewiadomym pochodzeniu, nie załatwiamy się jak psy, nie używamy
    odchodów ludzkich do nawożenia upraw, zmieniamy bieliznę, pościel.
    I nie zastanawiamy się nad tym.
    Nawyki higieniczne wynosimy z domu, przejmujemy od nauczycieli, od autorytetów, czy nawet od starożytnych autorów.
    Podobnie jak etyczne.

    ——
    Dość celne porówanie.
    Admin

  62. Re: 58 Zapinoo,,,

    Ok. daj sobie pan spokoj. Glupota czy madrosc nic nie ma wspolnego z inteligencja, ale odzywianie nie tak powaznie wplywa na jej ograniczenie jak maja zydowskie wplywy osrodkow masowego razenia…

    (nawiazuje do zydowskiego uprawiania „podwojnego standardu” etycznego i moralnego, co jest glownym powodem zglupienia i „przygaszania” inteligencji posiadanej (wiekszej czy mniejszej) poziomu inteligencji.

    =======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Dlatego, od ponad 28 lat pisze publicznie: nie trzymac pieniedzy w zydowskich bankach, nie ogladac „telAvizji”, nie pic wody z kranu, nie chodzic do lekarzy, nie uzywac komercyjnych lekow, unikac szpitali, czytac Pismo Swiete Nowego Testamentu i dziekowac Bogu za przezyty dzien modlac sie do Niego, aby obudzic sie w dniu nastepnym…

    ————
    Wciąż czekam na przykład człowieka mądrego, lecz pozbawionego inteligencji…
    Nie doczekam się.
    Bo takich NIE MA.
    Admin

  63. troll polonii said

    Inteligencja jest to zdolnosc dostosowania sie do nowych okolicznosci.
    Juz wszystkie testy na inteligencje zostaly zdyskredytowane. (bo do wszystkich mozna sie ‚przygotowac’.)
    Nie wiem jak sie ocenia skale madrosci. I co to w ogole jest madrosc?: wiedza, zachowanie, wiadomosci, doswiadczenie?
    Mozna byc bardzo madrym matematykiem i miec klopoty z zagospodarowaniem przestrzeni i ocena odleglosci.
    Badania kanadyjskie swego czasu wykazaly, ze np. syn taksowkarza, czy szewca ma inne reakcje niz syn naukowca. Na ogol syn taksowkarza jest sprytniejszy, Czy to znaczy inteligentniejszy czy madrzejszy?
    No i pytanie:
    Jakie IQ maja ‚naukowcy’, ktorzy przygotowuja testy na inteligencje?

  64. troll polonii said

    Biorac pod uwage definicje inteligencji, re: przystosowanie sie do nowych okolicznosci, zwlaszcza w polityce, Polacy maja IQ nizsze od Norwegow.

  65. Re: 63 Troll Polonii…
    Skad szanowny pan „wytrzepuje” ta wiedze?
    ========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  66. NyndrO said

    Na przykład taki pan Boydar…. Pan Boydar je gupi, a inteligentny, jak jasna cholera. 😉

  67. Marucha said

    Re 39:
    Pana wypowiedź nijak nie odnosi się do mojej wypowedzi #29, do której Pan rzekomo nawiązuje.
    Pan nie rozumie logiki. Nie widzę sensu dyskusji w tym temacie.

    Re 44:
    Jest takie powiedzenie, nawiązujące właśnie do pokory.
    To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości ..
    Niech Pan to sobie zinterpretuje.

    Pokora to atrybut mądrości. Człowiek nieinteligentny nigdy mądry nie będzie. Może wyuczyć się zawodu. Ale nigdy nie spytam go o życiową poradę, chocby był sympatyczny.

  68. NyndrO said

    Jak Doda Elektroda ma 150, to ja ( bez kozery) powim pincet.

  69. Marucha said

    Re 51:
    Szokujace w swym bezsensie:

    Prosze wiec o definicje Ducha Swietego…
    Prosze sie nie krepowac. Uwaznie przeczytam.

    Czy Pan oszalał?
    Dlaczego i w związku z czym mam Panu podać „definicję” Ducha Świętego, którego ludzki umysł nie ogarnia?

  70. troll polonii said

    65
    Jasiek Z Toronto

    re: Skad szanowny pan wytrzepuje te (Nie TA!) wiedze?

    Z UJ, prosze pana!

  71. Marucha said

    RE 58:
    Panie Alex… etyka katolicka „zmodyfikowana” nie jest juz etyką katolicką.

  72. troll polonii said

    Zastanawiam sie jak , i w jakiej skali, mozna oceniac inteligencje innych, ktorzy podaja sie za ..naukowca.
    Chodzi mi o pana Jakuba Korejbe, ktory przedstawia sie jako naukowiec od polityki (political scientist- nie wiem co to znaczy) i uchodzi za przedstawiciela Polski w rosyjskich mediach. Pan jakub Korejba wystepuje w rosyjskich mediach ochotniczo i na wlasna prosbe.
    Pani Simonian zadala trafne pytanie: kto go wpuszcza do rosyjskiego studia? (My bysmy takiego naukowca z Rosji napewno nie wpuscili do polskiego studia)

    RT Chief Mocks Polish Journalist Supporting Repression Against Russian Media in US – YouTube

  73. Dictum said

    ad. 4
    Wg Słownika JP:

    Inteligencja (od łac. intelligentia – zdolność pojmowania, rozum) – zdolność do postrzegania, analizy i adaptacji do zmian otoczenia. Zdolność rozumienia, uczenia się oraz wykorzystywania posiadanej wiedzy i umiejętności w różnych sytuacjach.

    Mądrość w najwęższym znaczeniu to umiejętność podejmowania uzasadnionych decyzji, które w dłuższej perspektywie przynoszą pozytywne rezultaty.

    Mądry – 1. władający rozumem, mający dużą wiedzą i inteligencję, który potrafi w odpowiedni sposób wykorzystać; rozumny, rozsądny, bystry, błyskotliwy; 2. świadczący o czyjejś erudycji, inteligencji, oczytaniu, mający rozumną treść; rozsądny, sensowny, logiczny, przemyślany; 3. potrafiący radzić sobie w różnych sytuacjach, niedający się wyprowadzać w pole; sprytny, przebiegły, chytry; 4. potocznie: taki, który jest trudny, niezrozumiały; skomplikowany, złożony

    [Mądrość – wg mnie – to też inteligencja, ale poszerzona o wiedzę].

  74. TG said

    „Człowiek nieinteligentny nigdy nie będzie mądry. Kropka.”
    Panie Gajowy, Lucyfer był najinteligentniejszym stworzeniem .Czy był mądry?
    Mądrość książkowa nie zawsze idzie w parze z mądrością życiową co obecnie gołym okiem (nieuzbrojonym w odpowiednie okulary) widać w poziomie i pionie.

  75. NyndrO said

    Z tym, że jak mi się zdaje według Kościoła Lucyfer jest, a nie był.

  76. Marucha said

    Re 72:
    Inteligencję trudno jest zdefiniować, a jeszcze trudniej zmierzyć.
    Bo cóż mierzą testy na inteligencję?
    One mierzą umiejętność rozwiązywania testów na inteligencję.

    Podobnie trudno jest zdefiniować i zmierzyć piękno kobiety.

    A jednak… przeważnie jakoś odróżniamy kobiety piękne od niepięknych (choć są przypadki sporne – rzecz gustu). I podobnie jakoś potrafimy oddzielić ludzi inteligentnych od nieinteligentnych, choć też istnieją przypadki graniczne.

    Swoją drogą – chyba tylko w Polsce niektórzy ludzie używają słowa „inteligentny” w sensie „dobrze wychowany, kulturalny”.

  77. Marucha said

    Re 74:
    I znów elementarny brak logiki (kwantyfikatory się kłaniają….)

    Gdzie ja napisałem, że bycie inteligentnym gwarantuje bycie mądrym?

    Napisałem coś innego: bycie nieinteligentnym gwarantuje bycie niemądrym.

    To dwa różne twierdzenia.

  78. troll polonii said

    49
    Hucpa

    Radze sobie porownac inteligencje Hucby z byle jakim Chinczykiem.

  79. AlexSailor said

    @Marucha

    Przykład.
    Trudno ocenić, jaką inteligencją dysponował, bo obecnie dysponuje niedostępną dla nas, ale za pewne poniżej średniej.

    „Zły stan zdrowia, słabe przygotowanie i wieloletnie opóźnienie w stosunku do innych seminarzystów spowodowały, że nauka sprawiała mu trudności. Udało mu się jednak dostać do wyższego seminarium duchownego. Tu już zupełnie sobie nie radził, co powodowało, że przełożeni namawiali go do rezygnacji. Vianney wytrwał jednak w swojej decyzji, w czym wspierał go przyjaciel – proboszcz z Ecully, ksiądz Balley. W 1815 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Następne trzy lata pracował jako wikary w Ecully. Jan nie był księdzem pokazowym – głosił schematyczne kazania, jąkał się i często gubił wątki. Jednak dotkliwy brak kapłanów sprawił, że wkrótce został proboszczem”

    .https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Maria_Vianney

    I ludzie chodzili do niego po radę w najważniejszych kwestiach.
    To akurat przykład księdza, lecz ludzi mądrych a nie inteligentnych, jest więcej.

    Przy czym inteligencja, pamięć, talent, wiedza nabyta, to różne przymioty.
    Ludzi dysponujących doskonałą inteligencją (IQ>130), bardzo dobrą pamięcią, i jakimś rozwiniętym talentem, jest niewielu.
    Może jeden na sto tysięcy, może nawet mniej.
    Tych z inteligencją i pamięcią bardzo dobrą, może 1-3 na 10 tysięcy.
    Ale żeby te przymioty wykorzystać, to potrzebne są jeszcze inne okoliczności, co powoduje, że geniuszy mamy 1 na milion lub rzadziej.

  80. troll polonii said

    Nie rozumiem, dlaczego temat inteligencji schodzi na tematy religijne??
    Troche niesprawiedliwe wobec osob, ktore sa wierzace a niekoniecznie geniusze.
    Prosty, pracowity czlowiek kocha i szanuje Boga najlepiej jak potrafi i bardzo czesto jego wiara i „etyka” katolicka jest lepsza od niejednego madrali -gawedziarza.

    A inteligencja jest bardzo szerokim pojeciem i dotyczy nie tylko Europy, nie tylko Afryki i nie tylko etyki. Nie tylko ludzi.
    Nasza sunia uczy ludzi podawac lape. Sama na to wpadla.

  81. NyndrO said

    Ja tam na temat p. Hucpy się nie wypowiadam, bo jakoś nie zainteresowały mnie jego wpisy ( no jakoś mnie nie zainteresowały), ale czy p. Troll na serio myśli, że nie ma przeraźliwie tępych Chińczykow? Panie Hucpa, proszę się nie obrażać. Ja instynktownie czuję, co p. Troll chciał napisać i co o panu myśli. Ja o panu nic nie myślę.* No chyba, że p. Troll ma przekonanie, że jest pan inteligentniejszy od najinteligentniejszego Chińczyka 🙂 . Poza tym, powinien użyć sformułowania „jakimkolwiek”. Pozdrawiam obu panów.

  82. Marucha said

    Re 79:
    Twierdzę, że mimo braku m.in. zdolności językowych, ksiądz Vianney dysponował dużą inteligencją, acz niekoniecznie taką, jaką mierzy się testami. Nazwalbym ją roboczo „inteligencją teologiczną”.

  83. Wiedza – informacje zapisane w mózgu (to tak z grubsza)
    Inteligencja – zdolność do przetwarzania informacji (zbieranie, zdobywanie informacji też)
    Mądrość – umiejętność właściwego korzystania z wiedzy i inteligencji (tu wchodzi etyka, prawo naturalne, selektywność w funkcji celu itp.)

  84. NyndrO said

    Panie Krzysztofie. Dobrze, że Pan dodał ” to tak z grubsza „, bo w mózgu się nic nie zapisuje.

  85. troll polonii said

    81

    Nyndro
    Odpowiadam na zarzuty:

    1. Hucpa zarzuca, ze w PRL nauka byla do niczego, co jest niezgodne z prawda a bardzo zgodne z obecna anty-polska propaganda.
    Pan Hucpa nie wie, ze z tymi dziecmi partyjniakow to bylo roznie, ale panu Hucpie pomylily sie partyjniaki z ubekami. Jakos zydostwo wbilo nam do mozgu stereotypy o PRL-u, ktore widac utkwily gdzies w podswiadomosci.
    Bo w PRL-u mieszkaly zielone ludziki i partyjniacy. Polakow tam w ogole nie bylo.

    A tymczasem, matoly w PRL nie stanowily wiekszosci – TAK JAK TERAZ!

    Ministrem resortu nie mogl byc nikt, kto nie mial wyksztalcenia i stazu pracy w dziedzinie ktora ‚ministrowal’. Macierewicz jest klasycznym przykladem nie PRL-u ale obecnej Polski. Podejrzewam, ze nigdy w wojsku nawet nie sluzyl.
    Obecna kariere w rzadzie porobili ludzie, ktorzy w PRL-u nie mieliby zadnych szans.
    I jesli juz mowimy o ‚tatusiach’ – to przypatrzmy sie dziecim obecnych ..jelit.
    Walesa, Tusk, Duda, Sikorski itp. przychodza na mysl…

    2. „W Polsce inteligencje zgwalcono?”
    Co to w ogole znaczy???

    Inteligencja – jest to rzeczownik abstrakcyjny; nie da sie dotknac, powachac, zobaczyc…
    ale zgwalcic sie da?? I ‚wyekspediowac na Zachod?’
    W ogole cale zdanie nie najlepiej swiadczy o wybujalej inteligencji:

    „W Polsce Inteligencję zgwałcono, expediując ją na zachód, oraz mordując nad wilczymi dołami. Za to żydostwo, które jest przeciętnie inteligentne wymieszało swe geny z pozostałością Polaków, co tworzy dzisiejszy gorset Polin”.

    Moze mi ktos wytlumaczy, ‚co poeta mial na mysli’?
    Czy to znaczy, ze zydzi nam troche ‚podrasowali’ inteligencje i dlatego:

    ‚Nie można, w związku z tym, wiele wymagać od Polaka, tym bardziej szczycić się, bo już zapewne nie ma czym”.
    Czy pan Hucpa mowi o sobie? Czy moze chce powiedziec, ze nie jest Polakiem?

    A poniewaz, zdaniem pana Hucpy, inteligencja jest wspolzalezna od genotypu – no to radze porownac swoja inteligencje z innymi genotypami. PRZECIETNYM – byle jakim – a nie z przerazliwie tepym- Chinczykiem.
    To nie ja zaczalem rasowe dywagacje.

    A wracajac do pana wpisu:
    To co pan tak naprawde chcial mi przekazac?

  86. Polski Punkt Widzenia said

    (70) Troll Polonii

    Ta uwaga, odnośnie błędu językowego Pana Jaśka, była zbędna.
    Obie formy są dopuszczalne – można pisać „tą wiedzę”, a można też pisać „tę wiedzę” … pozostaje tylko kwestia literówek …

  87. Polski Punkt Widzenia said

    Panie Jaśko !

    Pozwolę sobie na małą refleksję – nie powinien Pan pisać o swoich Rodzicach w taki, pozbawiony szacunku, sposób (niezależnie od tego, czy ma Pan rację, czy nie) … poza tym, proszę pomyśleć o dziedzictwie w genach :-))) … mówiąc krótko i oględnie – właśnie wystawił Pan poziom własnej inteligencji na widok publiczny !

  88. revers said

    jeszcze wypadalo by rozdzielic inteligenecje na plec w niektorych gupach spolecznych, czy narodowsciowych, a w miare wzrostu kultury materialnej, przymioty madrosci, inteligencji sa przypisywane stanem posiadania, pozycja spoleczna, a nie nowym testom IQ, czy nowym algorytmom.

    Innym slowy pani siedzaca w nieruchomosciach bedzie najczesciej przypisywala poziom inteligencji stanem posiadania nieruchomosci, potem wygladem, w tym ubiur dodatki, zaapachem.

  89. Marucha said

    Re 86:
    „Tą wiedzę” jest dopuszczalne w mowie potocznej. Jeszcze nie tak dawno uchodziło za błąd. Ale wspułczesna polstrzyzna robi siem tolerancyjna, rzeby nie morzna było odrurznić tasiemcuf od rzywicieli.
    Poprawna, staranna forma to „tę wiedzę”.

  90. NyndrO said

    Żadnych zarzutów nie było. I raczej co pan chciał przekazać, pisząc : „Radze sobie porownac inteligencje Hucby z byle jakim Chinczykiem.”

  91. NyndrO said

    Poza tym co znaczy „byle jaki” Chińczyk w pana rozumieniu? Skośnooki,pijany gostek z dziurą w spodniach na du*ie, czy chodziło panu o jakiegokolwiek Chińczyka. Bo przeraźliwie tępy Chińczyk może nie być byle jaki, ale jakikolwiek już jest. Pozdrawiam.

  92. Tekla said

    a to dopiero …

    Pamiętniki, wydane na razie w Stanach Zjednoczonych pt. „The Travel Diaries of Albert Einstein” przez Princeton University Press, pisane były przez Alberta Einsteina między październikiem 1922 roku a marcem 1923 roku. Wybitny fizyk teoretyczny, który nazywał rasizm „chorobą białych ludzi”, określa w nich Chińczyków jako „przedsiębiorczych, brudnych i tępych ludzi”. Zauważa, że Chińczycy „nie siedzą na ławkach, gdy jedzą, ale przykucają niczym Europejczycy, gdy się wypróżniają w liściastych lasach”.

    – Byłaby szkoda, gdyby Chińczycy wyparli inne rasy – napisał Einstein. – Dla nas sama myśl jest niewymownie przygnębiająca.

    https://kultura.onet.pl/ksiazki/pamietniki-alberta-einsteina-ujawniaja-jego-rasistowskie-poglady/de7s7mx

  93. NyndrO said

    A właściwie nie „poza tym”, a „to znaczy”.

  94. TG said

    Ad.75 Panie NyndrO. Napisałam w tym sensie ,że „był stworzony” .To ,żedziś jest obecny i rządzi widać także w Gajówce.

    Ad.77.Panie Gajowy , po tym dowodzie mam wątpliwości co do logicznego rozumowania.
    Dowodem cytat”I znów elementarny brak logiki (kwantyfikatory się kłaniają….)

    Gdzie ja napisałem, że bycie inteligentnym gwarantuje bycie mądrym?

    Napisałem coś innego: bycie nieinteligentnym gwarantuje bycie niemądrym.

    To dwa różne twierdzenia.
    Ps.Czy ktoś kto skończył dwie klasy szkoły podstawowej(czasy zaborów) może być nazany inteligentnym?

  95. NyndrO said

    A nawiązując do tematu, nawet, gdyby pan Hucpa się mylił, to przecież może być inteligentny, a niemądry. I patrz pan, dotknął pan jądra sprawy! 😉

  96. AlexSailor said

    ad 82 @Marucha

    On dysponował mądrością. Po prostu był mądry.
    A inteligencja, nawet IQ 200, przy mądrości jest tylko żałosnym narzędziem.
    Dałem przykład tego księdza, bo o nim kiedyś czytałem.

    Nasi pierwsi rodzice mieli IQ poza skalą, może 1000, może 10 000.
    I jak widać im nie pomogło zbytnio.
    Co prawda, wśród żydów krąży legenda, że Adam całkowicie świadomie zeżarł ten owoc,
    by ratować Ewkę, która zeżarła go wcześniej.
    Coś w rodzaju poświęcenia, żeby nie zostawiać jej samej i jednocześnie wiary w możliwości
    Pana Boga.
    Wiedział, że Pan Bóg coś wymyśli i jakoś ich uratuje, a tak byłoby po Ewie.
    Może to legenda, jak było dowiemy się może kiedyś.

    Niemniej inteligencja Ewie nie pomogła i dała się nabrać na coś, na co
    większość ludzi z IQ 80 by się nie dało.

    ——-
    Oczywiście, że inteligencja bez mądrości jest niewiele warta, choć i z niej jakieś korzyści mieć można.
    Nigdy nie twierdziłem czegoś innego.
    Zawsze pisałem, że bycie inteligentnym nie gwarantuje bycia mądrym.
    Admin

  97. NyndrO said

    Pani Teklo. I te pamiętniki jestem w stanie uznać za dzieło Alberta. Oj te nasze kochane żydowinki. co my bym bez nich zrobili… 😉

  98. troll polonii said

    89
    Marucha

    Ma pan racje. W mowie potocznej dopuszczalne sa rozne zwroty i bledy, ktorych kiedys nie tolerowala pisownia.
    Ja rozumiem, ze czasy sie zmienily i nasz jezyk czesto jest traktowany byle jak.
    Historycznie rzecz biorac, zawsze starsze pokolenie narzekalo na beztroskie traktowanie jezyka polskiego przez mlodziez i powaznych panow nuworyszow. Panie mlodsze i starsze tez ‚lubieja’ paskudzic polska mowe.
    Pytanie, gdzie jest granica tolerancji i czy powinno nas martwic niejakie zubozenie jezyka polskiego?.

    W Rosji tak sie przejeli nowinkarstwem jezykowym, ze po tyradach Zyrynowskiego w Dumie i wielu wywiadach, urzadzono kilka dni temu Dzien Jezyka Rosyjskiego i Literatury. Podobno pomysl bardzo udany.

    Moze warto czasami przewietrzyc szafe, w ktorej zalegly sie mole.

  99. TG said

    Ad.66 100/100

  100. Re: 69 Marucha.

    Tak wiec madrosci rowniez ludzki umysl nie jest w stanie objac jak rowniez zmierzyc ani nauczyc…
    Madrosc jest i jest otrzymywana i to jest koniec.

    =====================

    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  101. NyndrO said

    Panie Alex, z jedną tylko uwagą, a propos żałosnego narzędzia. Aż tak żałosne nie jest. Bo tylko człowiek inteligentny może mieć poczucie humoru. A to jest bardzo, ale to bardzo ważny atrybut na tej okrutnej Planecie 😉 Pozdrawiam serdecznie.

  102. andzia said

    Matka mojej sąsiadki już na emeryturze nauczyła się czytać po to, aby czytać Biblię. Rozmowa z nią jest czystą przyjemnością. To nie filozofowanie tylko praktyczne stosowanie Słowa Bożego, Jest mądra ale pewnie i inteligentna skoro podejmowała dobre decyzje.

  103. Salcie said

    Takie naiwne pytanie : czy ludzie tak pilnie, tak miłośnie i z takim zaparciem studiujący Talmud ( tę księgę plugastw) są inteligentni czy inteligentni inaczej?

    ———————————————–
    Marek Zadrożniak

    Talmud, co zawiera i czego naucza – Ks. prof. Józef Kruszyński
    Poniższy fragment pochodzi z książki Ks. prof. Józefa Kruszyńskiego “Talmud – co zawiera i czego naucza”, Dom Wydawniczy Ostoja 2001 (reprint z roku 1925)
    W tym to właśnie Talmudzie, to znaczy w wykładach napisanych dla objaśnienia Miszny, znajdują się owe bluźniercze aluzje i określenia względem najświętszej osoby Jezusa Chrystusa, zarówno jak Jego Matki. Wystąpienia te są tak wrogie, że wykluczają wszelki nawet altruizm względem chrześcijan (Aboda zara, fol. 13b, 20a; Baba kamma, fol. 29b itd.). Obelżywe zwroty względem osoby Pana Jezusa zarówno jak i drwiny z najświętszych tajemnic nauki Chrystusowej napełniały żydów pewną obawą, zwłaszcza w XVII wieku w Polsce, gdy uczeni nasi zaczęli zgłębiać tajniki Talmudu i ujawniać wrogie stanowisko tej księgi względem chrześcijan. Bojąc się przed społeczeństwem odpowiedzialności za zniewagi, wydali starsi rabini w Polsce w r. 1631 następujące rozporządzenie, mające obowiązywać drukarzy i wydawców ksiąg talmudycznych:
    “Ponieważ dowiedzieliśmy się, że wielu chrześcijan dołożyło wielkiego trudu dla nauczenia się języka, w którym nasze książki są napisane, obostrzamy wam pod groźbą wielkiej klątwy, abyście w żadnym nowym wydaniu Miszny albo Gemary nie ogłaszali niczego, odnoszącego się do Jezusa z Nazaretu… Jeśli na nasze pismo dokładnie zważać nie będziecie, lecz przeciw postępować będziecie, to możecie sprowadzić i być powodem, że nas tak jak poprzednio zmuszać będą do przyjęcia wiary chrześcijańskiej… Z tych powodów rozkazujemy, jeśli ogłaszacie nowe wydanie tych ksiąg, opuszczać odnośne miejsca do Jezusa z Nazaretu i to miejsce wypełnić małym kołem O. Rabini i nauczyciele będą wiedzieć, jak młodzież ustnie pouczyć. Wtedy nie będą mieć chrześcijanie nic więcej do wykazania przeciw nam odnośnie do tego tematu, a my możemy oczekiwać uwolnienia od ucisków, pod którymi cierpieliśmy poprzednio i możemy spodziewać się żyć w pokoju” .
    Obydwa Talmudy zostały po raz pierwszy wydrukowane w Wenecji w latach 1520-1524. Wydanie to uchodzi za najpełniejsze, gdyż już w następnych, które się pojawiały bardzo często, skreślano niektóre zwroty zbyt rażąco znieważające uczucia chrześcijańskie. Część Talmudu została naprzód przetłumaczona na język łaciński i ogłoszona drukiem w wydawnictwie Błażeja Ugolino (Thesaurus atiquitatum sacrarum… 3 4 tomy, Wenecja, 1745-1769 r.) W drugiej połowie XIX wieku przetłumaczono Talmud na język francuski, niemiecki, angielski i część na rosyjski. Wszystkie te jednak tłumaczenia nie obejmują wydania kompletnego (Por. Strack Einieitung in den Talmud, Lipsk 1908).

  104. Re: 62 Marucha – komentarz.

    Sa ludzie madrzy ale nie inteligentni (lub sladowo inteligentni).
    Przykladem jest moja sp Mama. Chorobliwie nie potrafila wyczuc sytuacji, biegu rozmowy, uparcie wtracala sie nie tam gdzie byloby potrzebne w danej chwili itd. itd.. w przeciwienstwie do mego ojca (inteligentnego cwaniaka).

    Re: 87 Punkt Widzenia.
    Napisalem prawde taka jaka byla, a nie taka jaka chcialbym zeby byla (z mojego punktu widzenia)… z szacunku do samego siebie. Byli tacy jacy byli na co w zasadzie nie mialem zadnego wplywu z prostej przyczyny: rodzicow sie nie wybiera.
    =====================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    ———–
    Wolno Panu się upierać.
    Ja w swoim dość długim już życiu nie spotkałem mądrej osoby, która byłaby neinteligentna.
    Natomiast osoba POCZCIWA może być nieinteligentna.
    Admin

  105. TG said

    „Ale wspułczesna polstrzyzna robi siem tolerancyjna, rzeby nie morzna było odrurznić tasiemcuf od rzywicieli”.
    Panie Gajowy ,nie tylko ortografia i gramatyka leży.Leży brak rozumienia tekstu.. Podam jedną z ciekawostek. W czerwcu ,czasie odmawiania Litanii do Serca P.J.jest:”SJ krwawa ofiaro grzeszników” i (..)” w imieniu grzeszników Ci składa”. Test . Czy to jest poprawnie?

  106. maniek said

    …fajna dyskusja – podoba mi sie!…:))

    …co Wy na to?…:))

  107. troll polonii said

    Nasz lekarz, rodem z Mumbaju opowiadal, ze w szkole musial sie na pamiec uczyc iles tysiecy linijek Mahabharaty. Ja w te 11 tysiecy to nie bardzo wierze, ale pamietam, ze za kare cala nasza klasa ( wtedy chyba 9-ta) musiala sie wyuczyc na pamiec 3 strony Oniegina; akurat bardzo rozezlil sie na nas hrabia Szyszko – Bogusz, ktory nas uczyl j. rosyjskiego.
    Dzieki temu nauczylem sie plynnie czytac cyrylice.

    Tak, moze niektorych zadziwi, ze w PRL, w liceum uczyli tez hrabiowe. Prof. Szyszko Bogusz byl bardzo kolorowa postacia. Druga po lacinniku, ktory juz przed wojna nauczal laciny.

    W Polsce bardzo wiele osob, nie tylko na wsi, uczylo sie pisac i czytac na Biblii, katechizmie i modlitewnikach..

  108. Marucha said

    Re 100:
    A ktoś tu porywał się na próby mierzenia i kwantyfikowania mądrości???

  109. Poziomka said

    To się nazywa mądrość demokratyczna. Im więcej wpisów tym więcej mądrości.

  110. Piotr Awaryszed said

    Im człowiek więcej myśli o sobie, tzn. jest bardziej egocentrykiem, egotystą, tym mniej myśli o świecie i o innych. A że każdą myśl poprzedza obserwacja, a obserwujemy tylko siebie i swoje widzi mi się ( i to też chyba rzadko jak się paczy), to wychodzi straszna posucha. Widać to wyraźnie na przykładzie kierowców i ich zachowania w ruchu drogowym. Jest coraz tragiczniej, brak wyobraźni sięga zenitu. Prawie każdy kierowca myśli tylko o sobie i niczym innym. Ludzie nie widzą już świata, są zatomizowani, ztrybalizowani. Jak można nie widzieć jeb**ych chemtrailsów? Przecież biją po oczach. A z drugiej strony, jak można zobaczyć samolot, który uderzył w pentagon?

  111. snag said

    54 ,…

    Hmm ,…

    Gdybyście poświęcili tyle energii i czasu na edukację Polaków co na gnojenie Ameryki to może nie zdurnieli by aż tak bardzo i tak szybko.

    ———
    Właśnie ważnym elementem edukacji jest ukazywanie Ameryki tekiej, jaka jest.
    Admin

  112. snag said

    Maniek @ 106 ,…

    600 tys. wojowników (o których mowa w exodus) z rodzinami to 3.5 miliona ludzi. Żeby przeżyć na pustyni człowiek potrzebuje minimum 3 litry wody dziennie, to w zaokrągleniu to 10 milionów litrów wody dla wszystkich, to 10 tys. cystern z 10 tysiącami litrów wody wielkości cystern z benzyną jakie widzisz codziennie na drogach … zakładając że każda ma 10 metrów długości bez odstępów między nimi to 100 kilometrowa kolumna cystern z samą wodą do picia, a gdzie woda do gotowania posiłków, dla zwierząt, na higienę? ,…

  113. TG said

    Film o wybitnie inteligentnych https://vod.pl/programy-tv/slynne-teorie-spiskowe-rodzina-krolewska/0kessev

  114. Polski Punkt Widzenia said

    (89)

    Pan Gajowy rzecz całą doprecyzował – niewątpliwie poprawną, w tym przypadku, jest forma „tę wiedzę” (w połączeniu z biernikiem). Osobiście używam tylko tej formy.

    Jednak dopuszczalne, w mowie potocznej, użycie formy „tą wiedzę” ma związek z odmianą zaimka „ta”. Weźmy przykład: zdanie „z tą wiedzą daleko zajdziesz” – w połączeniu z narzędnikiem taka forma jest poprawna.

  115. snag said

    Kosztem energii czasu jaki powinien być poświęcony rodakom – Można i tak ale nie kiedy chalupa płonie a strażaki zamiast gasić gnoja strażaków za wielką kałużą i cholera wie kogo jeszcze ,…

    ——-
    Właśnie to jest czas poświęcony rodakom. Żeby choć niektórzy zrozumieli, czym jest USA – to będzie Polakom łatwiej.
    Admin

  116. snag said

    114 ,…

    Mowa o inteligencji i mądrości nie o gramatyce – Stay on the subject, Einstein ,…

  117. Polski punkt widzenia said

    (116) Snag

    Mr Snag … nie czytał Pan – w kolejności: Pana Trolla Polonii, moich, Pana Gajowego – wcześniejszych komentarzy odnoszących się do gramatyki ? Wobec powyższego pańska uwaga dotyczy nie tylko mnie … gdzież pańska inteligencja ? :-)))

  118. Boydar said

    Nie mam żadnej pewności czy pojęcie „inteligencji” nie jest wymysłem podstawionym zamiast innych, wcześniejszych, zdecydowanie bardziej pierwotnych i zrozumiałych. Mam natomiast pewność, że prawdziwa mądrość doczesnego życia nie ułatwia, choć niewątpliwie pozwala je przeżyć z mniejszym dyskomfortem. Mądrość moim zdaniem to wsparcie Ducha Świętego, pozwalające odczytać to, co nie zostało napisane, a to co zostało, właściwie zrozumieć. Natomiast „inteligencja” to … ja nie wiem co to jest. Szatan jest inteligentny bez wątpienia, czy jest mądry ? Gdyby był mądry nie stanął by w opozycji do Szefa, zwłaszcza wiedząc jaką ma moc i władzę. Budzi to podejrzenie, że nawet inteligentny jednak nie jest, jest chytry, sprytny, umie kalkulować. Czy zrobił Bogu krzywdę ? A nam zrobił ? Samiśmy sobie zrobili, a Niebo nie jest z gumy, i nie dla gnoi, jakimi w większości jesteśmy

    Biorąc pod uwagę komentarz Pana Nyndr0, że jestem inteligentny. Wątpię. Przychylam się do postawionej przez Pana Romana w pierwszej części zdania tezy – „inteligencja to zdolność nauki i praktycznego stosowania wiedzy przyswojonej”. Nic poza tym. Mi osobiście wiedza przyswojona nie jest szczególnie przydatna sama w sobie. Służy mi raczej jako materiał badawczy do weryfikacji ogólnych ramek które produkuję jak cyganka kabałę. Inaczej mówiąc, przez ostatnie ładnych kilkanaście lat życia szukam wyłącznie reguł i zasad rządzących otaczającą rzeczywistością, i postrzegane fakty ewentualnie modyfikują jedynie przyjęte hipotezy. Coraz rzadziej zresztą.

    ——
    Coś Pan kombinuje, choć nie wiem, w jakim celu.
    Pojęcie „inteligencji”, choć trudne do zdefiniowania (podobnie jak „piękno”, „szlachetność” i inne podobne), w praktyce działa dość dobrze.
    Admin

  119. Boydar said

    „Piękno” i „szlachetność” oraz inne podobne miały trwałe umocowanie w językach większości jeśli nie wszystkich narodów świata od najdawniejszych czasów. „Inteligencja” zaś nie wiem od kiedy a nie mam teraz czasu na śledztwo. I nic nie kombinuje, nie chce mi się już dawno nic „kombinować”; życie jest znacznie ciekawsze.

  120. Boydar said

    O, a w ogóle to i bez śledztwa wyraźnie napisane, zupełnie jakbym kol. Kafla czytał – https://pl.wikipedia.org/wiki/Inteligencja

  121. RomanK said

    :-)))) wlasnie po tym poznaje sie inteligencje:-)))))), ze jak nie za bardzo wiemy co mowia, nie mamy pewnosci, czy chcemy sie dotakowo upewnic, zeby sie nie wyglupic I…pozwolc sobie na …A JA uwazam:-))))))) spogladamy do Encyklopedii…ktore madrzy ludzie specjalnie w tym celu napisali I nam do zagladania w nie zostawili…. a zeby jezyk gietki wypowiedzial wszystko…… co pomysli glowa….
    A nie z niczego, czyli z glowy, jako gupek podstawowy- majac ,za haslo, ze jezyk nie ma kosci ..jak sie skrzywi to sie sprosci:-)))))

    MOja znajoma, ktora pracuje z malpami w naszym ZOO kiedys powiedzial mi ..zostaw snack..ale tak zeby nie mogly dosiegnac i cos zobaczysz… Wszystkie poczwszy od najwiekszego probowaly..ale nei mogluy dosiegnac..neiktore z patykiem , ale patyk byl za krotki…
    Kiedy juz staracily caslkowicie zainteresowanie..podbiegla srednia malpka…trzymala za plecami patyk ..szybko nim sciagnela snack…i pobiegla …i za chwile przyszla proszac o jeszcze….dalem znowu ona poptrzyla pobiegla i wrocila z tym samym patykiem….
    Znajoma mi mowi ..popatrz ta spryciula chowa patyk….ona wie, ze tylko takim patykiem dostanie kazdy snack..i chowa….a inne nie wiedza, ze ona chowa….:-))))0

  122. Bodzio said

    Od inteligencji Norwegów proszę się od…kolegować, 🙂 przynajmniej dopóki Magnus Carlsen jest mistrzem świata w szachach.

    ——
    Toć nawet i w Polsce bywają dobrzy muzycy…
    Admin

  123. RomanK said

    ad 72,,, Trollu….pan Korejba pracuje dla programu….przeciez dal doskonala odskocznie szefowej RT….nie widzisz tego????? Sam sie podlozyl , cztoby briemiennoj….. prig wyszol:-)))))))

  124. snag said

    Okej inteligenci ,…

    Quiz … Ilu żydów zmieści się w Fiacie? … Jeden za kierownica i 25 ciu w popielniczce 😉 ,…

  125. snag said

    117 ,…

    … a kto by trolla czytał ? ,…

  126. Boydar said

    W „maluchach” nie montowali takich dużych popielniczek, łżecie Panie Ssssnag.

  127. Bodzio said

    Toć nawet i w Polsce bywają dobrzy muzycy…
    Admin

    Niby i muzycy grają i szachiści też grają, ale wymagane zaangażowanie intelektu jakby inne.

    ————–
    Co innego miałem na myśli.
    Polska to kraj ludzi bez słuchu. Śpiewy przy ognisku to tragedia.
    A jednak nawet w Polsce trafiają się dobrzy kompozytorzy, wykonawcy, wokaliści.
    I w Norwegii też się trafiają inteligentni ludzie.
    Admin

  128. hucpa said

    Re 49
    Admin, czerwony wirus toczył głównie, wyższe szkolnictwo w PRL, jest zakorzeniony do dziś, z tym, że znajomości, zastąpiły dudki. Wlecze się to, na ogonie rankingu, poza,…, większość delikwentów łyknęła ogólnej wiedzy, stad każdy w Polsce, maharadża żyd, to uczony, na szczęście mamy Politechniki, i tam można dopatrywać się pańskiej racji.

    A co do ratlerków, typu Troll-nia i Nyn-dukcie,. to ewidentne zjawisko kapciowych dyplomów, samo z siebie nie wyskoczyło, bez wywoływania, do odpowiedzi, z pompą popiskując o Chińczykach,. zapewne parchate kwękają w parze, posuwisto pro odbytniczo, na moje wpisy, taka dziś moda, niedawno mieli paradę, ale czy to warte gajówki. Jak nie sodoma to gomora.

    W dupę gryzie to jedną radą, nie czytać moich bezeceństw, jak już Się TAKIE urodzi, to potem z pieca ciężej schodzi. Ciemność, ciemność widzę,. żeby choć raz nie przepisali, i cus od siebie, niekoniecznie mądrego, choćby pól inteligentnego napisali, bez wspomagania, bo ćwierć po widach..

  129. snag said

    A czym różni się Fiat od popielniczki czy mydelniczki?

  130. NC said

    Re 112, p. Snag.
    Pan pomnoży jeszcze raz, bo za pierwszym razem nie wyszło.

  131. TG said

    Po przeczytaniu całej lektury i wszystkich piszacych odniosę się tylko do P.Gospodarza. Napisał Pan :”To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości ..” Czyżby ?Mądry człowiek nie wątpi lecz poszukuje , pomaga sobie i innym rozwiązać dylematy.Co do głupców to jest takie powiedzenie:”Muszą mielić usta kiedy dusza pusta”.Dziwię się ,że Pan Gospodarz nie odpowiedział na moje pytanie (105). A to jak napisałam test na inteligencję był.
    Pozwolę sobie podać jeszcze moje rozumienie inteligencji.Czy nie jest to przymiot rozumu ( szarych komórek)?Ta cecha wyróżnia czlowieka od reszty istot żywych.Jest to zdolność do pamiętania ,rozumowania , przewidywania i wyboru i odpowiedzialności za wybór.
    Jacy są Polacy? Chyba niewiele róznia sie od czasów ,które J.Korczak tak opisał:Ludzie dzielą w zależności od samodzielnego myśleni i poszukiwania Prawdy na 4 grupy.
    1. Niezdolni, bo z defektami mózgu,
    2. Leniwi, nie poszukują prawdy, ślepo przyjmują to co im podają narratorzy.
    3. Nie myślą samodzielnie bo, im nie wolno.
    4. Najmniejsza grupa ludzi wierna swojemu Człowieczeństwu była i jest obecna tylko ,ze nie słucha się tego co oni mówią tylko co o nich inni mówią.Przekrój przez historię i obecne dzieje sa dowodem niezbitym.

  132. Marucha said

    Re 128:
    Po co dużo gadać.
    Szkolnictwo PRL było o niebo lepsze, od obecnego. Pominąwszy pewne przekłamania w historii najnowszej, uczyło patriotyzmu, wychowywało, wpajało wiedzę zamiast kreślenia krzyżykow i kolorowania drwala.
    Przypuszczam, że zna Pan tamte czasy tylko z opowiadań.

    Co do Trolla Polonii… Pan mu do pięt nie dorósł ani wiedzą, ani doświadczeniem. Nie muszę się z nim we wszystkim zgadzać, aby go docenić.
    NyndrO proszę nie czepiać.

  133. Marucha said

    Re 131:
    Owszem, ludzie mądrzy są pełni wątpliwości – i właśnie dlatego poszukują, sprawdzają, nie biorąc za pewnik tego, co im się akurat wydaje.

  134. TG said

    Ad 133.Nie czepiam się Pana bez przyczyny.Do dzis nie tylko za to czuje żal do Pana . Artykuł jaki zamiesciłam na blogu Pana.https://wolna-polska.pl/wiadomosci/gotujcie-sie-swiat-sie-zmienil-rekach-satanistycznej-sekty-chabad-lubavitch-2017-04.nie wiem czy został wczesniej przeczytany, nie zarejestrowałam przedziału czasowego od pojawienia się na blogu i Pana opinii . Dziś wyścigują się komentatorzy o niebezpieczeństwie chabad lubavitch, tylko to już jest musztarda po obiedzie.
    „Jonny Daniels syndyk masy upadłościowej po ojcu Rydzyku”- mądrej glowie dość posłowie.

  135. Marucha said

    Re 134:
    Doprawdy nie wiem, za co ten żal.
    O sekcie Chabad-Lubawicz, o ile pamiętam, było w gajówce. Tematu nie unikamy – chyba że ludzie piszą brednie, jak np. że Putin jest w tej sekcie…
    W ogóle nie miałem z Panią żadnych starć.

  136. NyndrO said

    Panie Snsssssag, weź pan. Jest Pan żydem. Nie twierdzę,że złym. Po prostu jest pan jajcarzem i szują. Ale na pewno pan wygląda a la Chrobry. No na serio pan mysli, że tu wszyscy debile? Co wy macie pod mycką? Oczywiście pan się nie kiwa. Pan je komando.

  137. TG said

    Ad.135. Oj Panie Gajowy, była niejednokrotnie różnica zdań nt ważnych osób i wydarzeń. Starć unikam, bo jak ostatnio starłam się ze stałym Pana ” publicystą” Boydarem, to ostatnim jego argumentem było stwierdzenie ,ze go uwodzę nadaremnie ,bo ma żonę i 4 dzieci. Można wątpić w inteligencję i mądrość Polaków?

    ————
    Pewnie ten niemiecki doktor A. mi się kłania. Ale jakoś nie pamiętam starć.
    Admin

  138. TG said

    Napisałam o Boydarze.

  139. Boydar said

    Niech TG nie narzeka, ja lubię TG. Tylko taki trochę szorstki jestem, zwłaszcza do obcych Bab.

  140. TG said

    Panie Boydar,młodosć ma swoje prawa,między innymi nieostrożność i narcyzm. Wyrasta się z ubrań ii butów.Przyzwyczajenia stają się druga naturą.
    Czy mnie Pan lubi czy nie ma to mały wpływ na rzeczywistość.

  141. Boydar said

    Mnie interesuje tylko przekaz płynący z Pani komentarzy, i tylko z niego wynika moje nastawienie. A lubić mnie Pani nie musi, nie jestem pod tym względem wymagający. Taki np. Kafel Roman, nie cierpi mnie, a ja Go lubię, tak jak i Panią.

    Zresztą, ja nawet Pana Ssssnaga lubię, choć z zupełnie innych powodów 🙂

  142. TG said

    Coś mi się widzi,że Pan szuka ułaskawienia u samego siebie. To dobra zmiana

  143. Boydar said

    Myli się Pani, ja nie mam sumienia, więc i ułaskawienie tego typu nie wydaje mi się potrzebne. Ja po prostu na zimno kalkuluję; opłaca mi się, aby jak najwięcej było w Polsce stronników Chrystusa i polskości, to jest mój najlepszy i jedyny interes. A Pani wydaje się nieźle predysponowana, więc inwestuję mentalnie. Nigdy nie wiadomo które czyjeś słowo może przeważyć szalę. Dla takiej inwestycji skłonny jestem dać się rozsmarować na podłodze. I to właśnie może być mylące, nie tylko dla Pani.

  144. Mozets said

    Mądrość to coś więcej, niż inteligencja.(Marucha cyt.)
    Zgadza się a intelekt to następna wyższa forma używania rozumu i zdolności. (Talentów).

  145. TG said

    „Ja po prostu na zimno kalkuluję; opłaca mi się, aby jak najwięcej było w Polsce stronników Chrystusa i polskości, to jest mój najlepszy i jedyny interes.” i dodać jeszcze „Alleluja i do przodu”. Pełniejsza to wizytówka.

  146. NICK said

    TG.
    Gratuluję komentarza.
    Podkreślam „interes”.
    144 v.143.

  147. TG said

    Ad.145. Pozdrawiam.

  148. wolverine said

    „mierzenie” inteligencji jest idiotyzmem bo inteligencja jest niemierzalna. Jeżeli mierzy się „inteligencję” to możliwym byłoby zmierzenie ‚nieinteligencji” czyli głupoty,skretynienia, zidiocenia.Całkiem niedawno „zjechano” Hayka na US finansowym ‚outlecie: https://www.zerohedge.com/news/2018-06-16/fed-chasing-wind-todays-tightening-will-trigger-next-crisis-response – za tzw. scientyzm za „futile attempts of assorted social engineers and their academic advisors to express human action in the form of barren mathematical equations and statistics”.
    Nie dajmy się wpuszczać w maliny ‚pseudonaukowcom”.
    .
    Jeżeli już JEDNAK ‚kochamy’ IQ – bo jesteśmy „oświeceni” – to mam propozycję:
    – ABY WSZYSTKICH KANDYDUJĄCYCH/PRETENDUJĄCYCH do stanowisk państwowych, sejmu, senatu, NA PREZYDENTA – OBOWIĄZKOWO PRZEPROWADZAĆ TEST IQ

  149. Marucha said

    Re 148:
    Inteligencję istotnie trudno jest zmierzyć, zwłaszcza że istnieją różne rodzaje inteligencji.
    Natomiast oszacować ją jakościowo – czyli np. odróżnić durnia od człowieka bystrego, jest jak najbardziej możliwe.

  150. TG said

    Ad.148 Bardziej potrzebny byłby test na znajomość i rozumienie Dekalogu

  151. TG said

    Ad.149. Już wczesniej nadmieniłam ,ze inteligencja jest pochodną szarych komórek.Jest genetycznie dziedziczona i wynika też z odzywiania mózgu o czym swiadczą dzieci niedożywione np. afrykańskie. Różna inteligencja -to ma Pan ma myśli zróżnicowane stopnie przyswajania ? Bo takie są. Ja np. jestem poniżej normy jeżeli chodzi o znajomość tego co jest pod maską samochodu i nawet zrobiłam radość inteligentom ,kiedy poinformowałam ,ża nalałam oleju do wszystkich otworów aby być pewną ,że silnik dostal olej. Kiedy mechanik pytał mnie jaki mam samochód , odpowiadałam biały.

  152. glopiejemy na skutek tych trzech Abrahamowych Religi wymyslonych nad Jordanem !. Filozofovie mowia dzisiaj ze: na 7 miljardow „televidzow”:) tylko 2 % potrafi logicznie myslec!,3 % „ludzkich zasobow:)…udaje ze mysli 🙂 …natomiast az 95% kinomanow,televidzow ,i komputerowych graczy……kompletnie nie mysli smodzielnie!! tylko powtarza mysli,slowa,czyny , tych pierwszych 2 %

  153. hucpa said

    Re 132 Jak zwykle ma pan swoje racje, którym nie zaprzeczam, co do czepiania się jak rzep kożucha, te wymagające adwokatury, same zaczęły fikać, widocznie naleciałości przelewają im gardłem, niech sobie znajdą inny ustęp.

    Ps. Pozdrawiam, mimo rojnicy poglądów.

  154. Boydar said

    Z dedykacją …

    .https://www.youtube.com/watch?v=fR990m3dfI0

  155. NyndrO said

    Pani TG, inteligencja nie jest genetycznie dziedziczona. Na ma marginesie, niezła z pani „aparatka”, w najlepszym tego słowa znaczeniu. I znowu mam tak samo, jak Pan Boydar. No polubiłem Panią! Tak samo z siebie.

  156. NyndrO said

    W każdym razie niekoniecznie jest dziedziczona. Czasem to zwykły fuks, albo pech. na tym polega życie. Ni ma gwarancji. My to wśrod pogan nazywamy karmą.

  157. Boydar said

    Panie Nyndr0, nazywać możecie jak chcecie, ale czy na pewno Pan wie co to jest karma ? Bo ja się doczytałem że to konsekwencja wyborów, i gwarantuję, że gwarancja jednak jest.

  158. NyndrO said

    Co do szarych komórek i odżywienia mózgu, to prosze się zastanowić nad przypadkiem ludzi, którzy zyją bez mózgu, nawet o tym nie wiedząc. Po co im to wiedzieć. Są przynajmniej dwa potwierdzone przez neurologów przypadki. Serio. żyjąa o wiele dłużej, niż sekundę. Jeden z nich jest francuskim urzędnikiem.

  159. NyndrO said

    Żeby nie było. Efekty karmy nie są fuksem, albo pechem. Użyłem uproszczenia. Tak jak dla katolików pechem nie jest trafienie do piekła. Konsekwencja. Efekt sprzężenia zwrotnego. Ale Dzieciak (tym bardziej nie narodzony) nie może odpowidać za poczynania rodziców.

  160. NyndrO said

    * nienarodzony

  161. Boydar said

    Się zdziwisz, jak się Gospodarz ocknie 🙂 czyli jednak wiesz

  162. NyndrO said

    Mamy sztamę.

  163. Boydar said

    Nie mamy. Mielibyśmy, gdybyśmy się ugadali. A myśmy nie, ona już sama była wcześniej.

  164. NyndrO said

    Przypieczętuję ją ( tą sztamę ) stanowczo odradzając wszystkim buddyzm. To strasznie ciężka praca – dążenie do odrodzenia się w Dełaczien. Chociaż Wy pewnie też nie macie prostej drogi, żeby wstąpić do Nieba. Ja szczerze mówiac, lubię to wyzwanie. Bywa trudno. Ego ( u Was diabeł) działa dzień i noc. Ale staram się walić go w mordę przy każdej okazji. Ciężka praca, ale satysfakcjonująca. I nie widzę niczego bardziej sensownego.

  165. NyndrO said

    Panie Boydar, ja się tu nie pragnę uzewnętrzniać, ale jesli chodzi o Pana, to od początku nie miałem wątpliwości, że jest mi Pan po prostu bliski. A nie widziałem na oczy człowieka!

  166. Boydar said

    To może i lepiej, sen zdrowszy 🙂

  167. NyndrO said

    Widziałem różne szkarady w lustrze. Siem nie bojem.

  168. Boydar said

    „… ale Dzieciak (tym bardziej nie narodzony) nie może odpowiadać za poczynania rodziców …”

    A kto mu każe odpowiadać ?!?!? Jeśliby powiększyło przypadkiem grono aniołków to już tam Pan Jezus będzie wiedział do którego pokoju skierować, spoko. Albo Mu wierzymy albo opieramy się na kwitach. Jeśli to drugie to Excel wystarczy.

  169. Boydar said

    Różne tak, jednak nie wszystkie.

  170. NyndrO said

    Chodziło mi jedynie o złe interpretowanie mojej byc może nie do końca precyzyjnej wypowieci a propos „fuksa” i „pecha”.

  171. Boydar said

    Poza tym, ja nie jestem szkaradny z lustra tylko z charakteru. Jak ktoś ma oko to faktycznie może i zobaczyć.

  172. NyndrO said

    Nie wszystkie, ale i tak było ich wiecej, niz w Pana przypadku. Chociaż jestem przy Panu mlodzieńcem, niczym D’artagnan przy Atosie. powiedzmy, że miałem więcej niespodziewanych wypadków.

  173. NyndrO said

    Jeśli chodzi zaś o Pana chcarakter ; jest pan w moim mniemaniu przemiłym miśkiem.

  174. NyndrO said

    Taki krnąbrny Bubuś…. 😉

  175. NyndrO said

    A ja lubię takich aparatów.

  176. Boydar said

    „przemiły misiek” … tiaaa …

  177. NyndrO said

    My, (to znaczy ja i Pańska Kobita) mamy z tej Pana krnąbrności i nie-raz wścieklizny niezły ubaw, Miśku Malinowy ;). * ” O jejku, zobaczccież Państwo, jaki naburmuszony!, A jak krzyczy! A jak tupie!” 😉

  178. TG said

    Ad.156 ” Co do szarych komórek i odżywienia mózgu, to prosze się zastanowić nad przypadkiem ludzi, którzy zyją bez mózgu, nawet o tym nie wiedząc”.Gdzie takie madrości drukują?Toż to w każdym powiatowym szpitalu wiedzą kiedy potwierdzić smierc.Panię NydrO.Kiedyś trener Gołoty skarcił go za popełnione błędy pytając , po co masz głowę. Ten odparł , żebym nią jadł. Mysle ,że to kawał,ale coraz wiecej przypaków skłania do smutnej refleksji.Otóż w tej głowie jest grupa komórek mieszczaca się w naszych dłoniach. I ta grupa komórek , ma przypisane i określone zadania(patrz mapa mózgu) ,a szare komórki( funkja inteligencji) są własnościa tylko czlowieka. Dzięki nim może Pan tworzyć projekty , pisać poezję czy odpowiadać na problemy korzystając z zasobów zgromadzonej i wyuczonej wiedzy. J.Korczak krótko to nazwał ,życie zależy od głowy. Wszystko co żywe musi być odżywiane, mózg tez.
    To nie złośliwość, ale może to dobry argument.Zwierzę nigdy nie stanie się człowiekiem, ale człowiek zwierzęciem tak, co pokazuje otaczajaca rzeczywistość. Czy dozowanie narkotyków,stresów chemii pod różymi postaciami pozwala na właścwą prace tego biologicznego komputera?. Niech pan tak obejdzie się ze swoim laptopem, efekt ?

  179. NyndrO said

    Widzi Szanowna pani, ja Korczakowi i w historię o Korczaku nie wierzę, choć uczę(szczał)em czesem do podstawówy im. Korczaka.To na marginesie. Jeszcze na marginesie, jestem strasznym poganinem i jestem pewien, że źwierzę może stać się człowiekiem.* A takie fakty drukują w naukowych czasopismach.Ten gościu (francuski urzędnik jest znany z imienia i nazwiska) Niech se Pani wyobrazi, że są takie przypadki. Widzę, że ma Pani dostep do ekranu i paluszków, więc proszę sprawdzić. A tworzyć projekty, pisać poezję mogą np. programy komputerowe AI. One wprawdzie nie mają sumienia, ale nie o tym mowa.

  180. Boydar said

    Pani TG jest może fanką Korczaka ?

  181. NyndrO said

    Na marginesie, całą trawę z hodowli palę z małżonką. Komputer nie chce. Nawet przez USB.

  182. NyndrO said

    Sory Aniu. „Małżonką” przez wielkie „M”. Bo jeszcze w pysk dostanę. Potem odpukać Polska przegra z gorylami i będę musiał kogoś sprowokować, żeby go znokautować. I Dełaczien się oddali.

  183. NyndrO said

    O żołnierzu, któremu oderwało pół łba i pół mózgu też Pani nie słyszała? wprawdzie to amerykański żołnierz ( gdyby kózka nie skakała) , ale nawet odrobinę nie zmniejszyła się jego świdomość. Chociaż pewnie mniej kasy poświęca na odżywianie mózgu,nie?

  184. NyndrO said

  185. Boydar said

    Mojemu krewnemu wylało w wypadku zawartość czaszki na asfalt, przyjechało pogotowie, upchali do środka, co mieli zrobić, to było czterdzieści lat temu. Dzisiaj jest uznanym biznesmenem.

  186. TG said

    Ad. 178 Tak panie Boydar, jestem fanką madrości i inteligencji Korczaka. Za czasów komuny wydali jego Pamietniki w 4 tomach, dzięki którym jestem madra.Domyślam się do czego Pan pijesz ,ale poczekam na na wynurzenie.
    Panie NydrO, ciekawostka. Pani Marszałkowa nakazała zdjąćz anteny radiowej felietony ,które by i Pana oswieciły gdyby były w zasięgu. Pan ma też dostep do ekranu i paluszków, więc proszę sprawdzić, może gdzieś w dalszym obiegu trafi się ziarnko kurze.Horyzotalne myślenie!!!. Ten urwany łeb( miał pan na myśli głowę, prawda?) może wywrócić prawdę powszechną?
    Bez programu komputer nie zrobi projektu. A człowiek tak.Razem z małzonką możecie nawet jeść trawkę…tylko tego nie upowszechniajcie,że wam nie wali na mózg.
    Ps. Widzę ,ze łatwym sposobem na egzystencję jest zabawa zyciem. Wiem,ze te niektóre puste słowa to prowokacje. Jeżeli Pan w coś, kogoś nie wierzy to nie znaczy,ze nie istnieje.
    Kiedyś Błażej Pascal (znany?) indagowany nieistnieniem piekła odpowiedział sprytnie.Nie wierząc moge stracić wszystko, wierząc nie tracę nic. Panie NydrO dopuścić do pracy szare komórki i pisać z sensem ku pożytkowi czytających.

  187. Boydar said

    Ja ? Piję ? Tak z rana ? Ale co też Pani inseminuje …

  188. NyndrO said

    Ja w piekło i diabła nie wierzę. * Która marszałkowa?, bo ich kilka stworzono. I nie sądzę, żeby którakolwiek mnie oświeciła.Najwyżej rozśmieszyła, ale to i tak świetnie by było, bo goraco i człowiek jakiś taki… może też trochę przez oczekiwanie na mecz z gorylami, ktory musimy wygrać, A JAK! Ja miałem na mysli głowę, a co się Pani skojarzyło? Wali nam na mózg i to ostro. Czasem bardzo. A życiem owszem się bawimy. przecież nie będę ryczał, że umrę. * Ja myślę, że piszę z sensem, ale niezgodnie z Pani Szanownej oczekiwaniami. Jak pani wykaże, że piszę bez sensu, to kupię Pani lizafkę. * Co do Korczaka, to sądzę że to była następna kanalia. Być może nie. Ale z pewnością kanaliami byli ci, ktorzy wymyślili se następną bajeczkę. Nie ukrywam -jestem z automatu sceptyczny, a nawet kpiacy z wszystkich historii o szlachetnych żydach. To ich wina, a za razem zasługa, żem nie do przerobienia.

  189. NyndrO said

    Kumpel mi kiedyś powiedział, że jak robi piecio-brygadówkę, to jego rano jest dla ludzi popołudniem.

  190. Boydar said

    Nie sądzę aby Korczak był kanalią; był natomiast nieodrodnym synem … i coś mu tylko lekko nie pasowało. No a to nie pasowało innym „Korczakom”.

  191. NyndrO said

    Edelman. To dopiero był bohater,nie? Zobaczy pani (lub nie), że w podstawówkach za 10 lat stanie się Korczakiem. i że wyprowadził 100000000000 dzieci z getta.

  192. Boydar said

    Zaniżacie Nyndr0, tendencyjnie. Niezły z Pana antysemitnik.

  193. NyndrO said

    Znaczy dobry.

  194. TG said

    Panie Boydar , różnimy sie tym,że ja opieram sie na wiedzy źródłowej, zwykle pamietnikach czy biografiach.Otóż Korczak widział ten XIX wieczny kapitalizm jako pazerne ZŁO. A doświadczenia miał z najbliższego otoczenia. Kiedy w czasie kapanii prezydenckiej przyłapanoP.Wałese na jakims laptusie i nazwano go antysemita, poczułam się i ja wywołana do tablicy.W rozmowie z ważna personą zapytałam czy będąc „fanką” Korczaka jestem antysemitką. A wy ,którzy nakładacie cenzurę na niego, kim jestescie? Po pół roku powstał film Wajdy , nie widziałam , ale mówiono ,że b. słaby.
    Ad.189.Ktoś podał taką radę. Lepiej dla głupka, żeby milczał , bo jak mówi to zdradza ,że nim jest.

  195. NyndrO said

    Pomogę Pani Szanownej. To Twain, Mark. : „Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.”. Nie dość że nie zna Pani autora, to się Pani odzywa.

  196. NyndrO said

    Mam dla Kobiet sentyment. Kupię Pani tą lizafkę. Jaki smak?

  197. NyndrO said

    Dużo rzeczy rozumiem. Oprócz argumentów o wklęsłej Ziemi i …no jak można być „antysemitką” będąc fanem Korczaka. Wektory się chyba poprzemieszałybyły w tych bzdetach. Jaki smak?

  198. NyndrO said

  199. Boydar said

    Skoro pasjonują Panią pamiętniki to za niewielkie piniądze mogę Pani napisać każden jeden. Proszę tylko powiedzieć co ma być w środku; sześć milionów ? Gejzery krwi ? Podróż na na kuli armatniej ? U mnie jak w Biedronce, zawsze tanio i wedle życzenia, deal ?

  200. Boydar said

    Ulegasz Pan sugestii automobilów, Panie Nyndr0; właśnie że „tą”. TA – TĄ, „a” nie przechodzi w „ę” tylko w „ą”. Aczkolwiek Pan Gajowy to mi intensywnie zakwestionował parę lat temu. No ale On jest po Uniwersytecie Warszawskim, to bez zupełnie sensu jest się Mu sprzeciwiać 🙂

  201. NyndrO said

    A Wajda, Proszę Pani Szanownej wzbudza we mnie obrzydzenia na granicy z bólem w przeponie, bo się powstrzymuję przed oddaniem treści żołądkowych. I od-razu mowie, że Janda też. *Pani nie pomyli z Lindą (Franzem Maurerem), bo z Kobitami nie jest źle, ale raczej bym nie przywiązywał tego stwierdzenia do wiedzy powszechnej. I Rozumowania,a le to inna sprawa. Bo Pani Skłodowska już nie żyje, nie? 🙂

  202. Boydar said

    Jak wróci to się wścieknie i mnie zbanuje, ruble przeciw orzechom.

  203. NyndrO said

    Właśnie dlatego dodałem, bo jestem u Niego. Zauważyłem. Mimo swojej tępoty, takie rzeczy mi nie uleca. Tej…..a może ja mam autyzm? Ten taki genialny. Z filmów … 😉

  204. NyndrO said

    Co Ty. Nie zbanuje. piz*nie z laczka na dupę Tobie i mi i tyle. A reszta się smakiem obejdzie.

  205. NyndrO said

    I nigdy nie uwierzę, że Bolesławowi zdarzył się lapsus. co by nie powiedzieć, zawsze mówił dokładnie to, co myślał. Oj te Baby.

  206. TG said

    Ad 197. Skoro pasjonują Panią pamiętniki to za niewielkie piniądze mogę Pani napisać każden jeden. Proszę tylko powiedzieć co ma być w środku; sześć milionów ? Gejzery krwi ? Podróż na na kuli armatniej ? U mnie jak w Biedronce, zawsze tanio i wedle życzenia, deal ?
    Ps. Poziom ojca 4 dzieci.Resztę pomijam.

    ——-
    Humor p. NyndrO jest z tego gatunku, że albo się go akceptuje w całości, albo w ogółe nic.
    Admin

  207. TG said

    Re NydrO i Boydar. Wypada tylko zapytać , a gdzieś ty się ulągł?

  208. NyndrO said

    Na Kujawach, miła Pani.

  209. Boydar said

    Z racji wrodzonego taktu nie napiszę gdzie nie, co byłoby znacznie prostsze i krótsze.

  210. NyndrO said

    Jaki smak się pytam.

  211. NyndrO said

    A! Jestem naprawdę zobowiązany, że Pani jako jedna z nielicznych napisała moj „nik”, tak jakbym se tego życzył. Kochom Panią.

  212. NyndrO said

    * „wrodzonego taktu” * bo yebnem…

  213. NyndrO said

    Sądzę, że dzieciaki Pana Boydara mają dużo szczęścia i Miłości. I mogą Panią załatwić z tabliczki mnożenia. 😉

  214. Boydar said

    Panie Nyndr0, finansową potęgę tworzą właśnie te zera, na końcu. A taktowny jestem zawsze, kiedy muszę, o ! Do obcych Bab szczególnie.

  215. NyndrO said

    Zresztą powiem coś pani. Czepiając się Rodziny Pana Boydara, przestaje Pani być nie tylko Kobietą, ale wchodzi Pani w sfera bycia zwykłym śmierduszkiem. Co prawda to nie zawsze się wyklucza, ale nie powinna Pani przebywać wśród Ludzi, bo nie można posiłku w takim smrodzie skończyć. Kupię Pani lizafki w każdym smaku, tylko niech się Pani oddali.

  216. Boydar said

    Niech się Nyndr0 nie znęca, to zwykła zazdrość.

  217. TG said

    Z obfitości serca przemówiły usta.To jakieś ludzkie klony. Alleluja i do przodu.

  218. NyndrO said

    Paluszki. I po co to „Alleluja” ? Nawet j, jako poganin nie używam takich zwrotów. Wie Pani, że się Pani odkrywa?

  219. NyndrO said

    Nie macie hamulcow, nie? Prosta pani jest do rozwalenia na części pierwsze, jak paczka zapałek.

  220. Boydar said

    Nie dość że obca to jeszcze goła, dopiero zauważyłem, enfant terrible

  221. NyndrO said

    Serio, dopiero teraz? To doprawdy do Pana nie podobne. Ja już steruję nią od jakichś trzech godzin.

  222. Boydar said

    Myślałem że to nowe szaty cesarzowej.

  223. NyndrO said

    Jaja, jak cholewa. Une są takie śmiszne. Powiem Panu, że zawsze staram się (za bardzo nie muszę, robię to w ramach aerobiku), żeby doszli do jakiegokolwiek znaku nt. Kościoła. Wtedy jest finito.

  224. TG said

    Ad.Boydar .Niech się Nyndr0 nie znęca, to zwykła zazdrość.
    Oj nie Panie, to zdziwienie ,ze ojciec dzieciom ma w zanadrzu kłamstwo na zamówienie.Skoro m.innymi kłamstwo jest znamieniem diabła, to komu się służy przy okazji łapiąc korzyści z agitacji ludzi na stronników Chrystusa?Ta łza JP II w ostatniej sekundzie życia była ZNAKIEM czasu.https://www.youtube.com/watch?v=0w8mLqV1Xik

  225. NyndrO said

    pfff 🙂 Jajcara. Za późno. Kuniec. Finito.

  226. NyndrO said

    Jak paczuszka zapałek.

  227. Boydar said

    Panie Nyndr0, zostawmy już tą brudną robotę, weźmy się za węgiel !

  228. Boydar said

    Szczególnie że Kierownik zaraz wróci i nas ani chybi podsumuje.

  229. NyndrO said

    Dobra. Kop Pan, Drogi Panie te dziury. Chłopaki dzwonili, że soda kaustyczna jest już zapakowana w „bigbagi”.

  230. NyndrO said

    A z Kierownikiem, to na pewno. Mamy ostrą rozmowę.

  231. Boydar said

    Ale i tak my spryciulki były, Wolne – wolne 🙂

  232. NyndrO said

    A jak. Jak wiatr był dobry, to latawiec pofrunął.

  233. Boydar said

    Węgla akurat pod ręką nie mam ale chociaż pomidory gnojówką z pokrzywy opryskam, ma nie padać. Na razie.

  234. NyndrO said

    Czołem.

  235. NICK said

    I TU?
    Przeginacie?

    Pewnie tak to być MA.

  236. NyndrO said

    Pan się o przeginaniu nie wypowiadaj.

  237. NICK said

    Dobrze.
    Śpiewajcie.

    Od p. JO się odbergoliłem. Wykazując mu co nie co.
    Od Was też mogę.

    „Ni chuja”
    Sie-wiernyj.

    P.S.
    Odpadam.
    Dziś.
    Z tej „gry”.

Sorry, the comment form is closed at this time.