Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Sąd Najwyższy wziął w obronę banki. Prokonsumenckie prawo w zakresie rozpatrywania reklamacji zostało uśmiercone.

Posted by Marucha w dniu 2018-06-17 (Niedziela)

Wszyscy tylko o wyroku w/s drukarza, który odmówił drukowania ulotek LGBT. Tymczasem niemal w tym samym czasie Sąd Najwyższy wydał o wiele bardziej donośniejszą uchwałę, która wywoła spore skutki finansowe i prawne.

Sędziowie uznali bowiem, iż nierozpatrzenie reklamacji skierowanej do banku lub instytucji finansowej w terminie 30 dni wcale nie oznacza, że żądanie konsumenta trzeba spełnić, mimo że tak właśnie stanowi ustawa o rozpatrywaniu reklamacji. Czy ostateczna wykładnia prostego prawa może być zatem zupełnie inna od jej treści? Zdaniem sędziów SN – tak!

Artykuł 8 z ustawy rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o rzeczniku finansowym stanowi jasno: w przypadku klienta, który złożył reklamację do podmiotu rynku finansowego (np. bank) i nie otrzymał na nią odpowiedzi w terminie 30 dni, uważa się, że reklamacja została rozpatrzoną zgodnie z wolą klienta. Innymi słowy – jeśli klient banku uważa, że bank naliczył mu niesłusznie opłatę 50 zł i wniesie o to reklamację, na którą nie uzyska odpowiedzi w terminie 30 dni, to bank powinien mu oddać 50 zł. Proste? Nie do końca. Przynajmniej nie dla sędziów.

W listopadzie 2017 roku Sąd Okręgowy w Lublinie zadał Sądowi Najwyższemu następujące pytanie: „Czy w procesie z powództwa klienta przeciwko podmiotowi rynku finansowego o zapłatę kwoty roszczenia zgłoszonej w reklamacji klienta, regulacja zawarta w art. 8 ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 roku o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym (Dz.U. z 2016 roku, poz. 892, t. jedn. ze zm.) wyłącza możliwość kwestionowania przez podmiot rynku finansowego zasadności dochodzonego roszczenia tak co do zasady, jak i co do wysokości, czy jedynie oznacza przerzucenie ciężaru dowodu na podmiot rynku finansowego, który będzie zobowiązany udowodnić, że roszczenie nie przysługuje powodowi bądź przysługuje mu w niższej wysokości?”.

Tłumacząc z prawniczego na polski – chodziło o to, czy podczas rozstrzygania sprawy sądowej klienta (który złożył reklamacje i nie otrzymał odpowiedzi w ciągu 30 dni, a teraz domaga się od instytucji finansowej kwoty żądanej w reklamacji, bo instytucja jej nie wypłaciła), sąd powinien stosować prokonsumenckie zapisy ustawy w sposób bezpośredni, czy może jednak powinien je interpretować w sposób inny niż ustawodawca przewidział.

Sąd Najwyższy, w wydanej dwa dni temu uchwale, która stanowiła odpowiedź na pytanie prawne sądu z Lublina, zaskoczył chyba większość ekspertów rynku finansowego w Polsce. Uznał on bowiem, że: „W postępowaniu wszczętym przez klienta przeciwko podmiotowi rynku finansowego o zapłatę kwoty roszczenia zgłoszonej w reklamacji klienta, art. 8 ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym nie wyłącza możliwości kwestionowania przez podmiot rynku finansowego zasadności dochodzonego roszczenia; na podmiocie tym spoczywa ciężar dowodu, że powodowi nie przysługuje roszczenie lub przysługuje w niższej wysokości”.

Innymi słowy – Sąd Najwyższy uśmiercił prokonsumencki zapis ustawy o rozpatrywaniu reklamacji. Teraz, gdy odpowiedź na reklamację nie zostanie rozstrzygnięta w terminie 30 dni, a klient instytucji finansowej (np. banku) zażąda zapłaty roszczenia wskazanego w reklamacji, to nie dość, że wspomniana instytucja może legalnie odmówić zapłaty, to jeszcze w trakcie ewentualnego postępowania sądowego w tym zakresie może się bronić argumentem, że zarzuty klienta były bezzasadne.

Sąd Najwyższy stwierdził tym orzeczeniem, że tekst ustawy (prokonsumencki) to jedno, ale ważniejsza jest jej interpretacja (probankowa), która jawnie przeczy tekstowi.

[No i co nam zrobicie? 
Admin]

Pod tym względem jest to ważniejsze rozstrzygnięcie od wyroku w/s drukarza, który odmówił wydrukowania ulotki LGBT.

Źródło: 
Uchwała w/s III CZP 113/17 (Sn.pl)
Sprawa III CZP 113/17 (Sn.pl)

http://niewygodne.info.pl/

Komentarzy 13 to “Sąd Najwyższy wziął w obronę banki. Prokonsumenckie prawo w zakresie rozpatrywania reklamacji zostało uśmiercone.”

  1. Jack Ravenno said

    Wszystkich wypier…lić i to natychmiast.

  2. revers said

    No a kazdy klient mysli ze ma elektronczna karte kredytowa za darmo, i moze robic z swoimi zaoszczedzonymi pieniedzmi co chce np. wyplacic z konta cala gotowke, ale juz wielu klientow ktorzy bez plastykowej karty nie umieja zyc.

  3. OpcjaSpoleczna - Videoblog: Zwiastun ideologi w postaci wyroku pokazuje, w którą stronę idziemy said

  4. snag said

    Cos dla Jaska 😉 ,..

    Na marginesie, nie moja sprawa ale tu sąd postanowił ze operator/ka 911 musi przyjąć każdy telefon i od tego czasu mamy apele żeby nie zaśmiecać i blokować innych w potrzebie. Jakieś 25 lat temu mieliśmy TV program z przykładami durnych 911 telefonów, we łbie się nie mieści z czym ludzie dzwonią i dlaczego operatorzy nie kończą z jebcem po kilku godzinach.

    Nie zawsze to co sąd postanowi załatwia sprawę żeby wszyscy byli zadowoleni.

  5. plausi said

    Sądownictwo ważnym elementem PPZ

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#PPZ

    jak choćby przykład Amber Gold i tyle innych przestępstw dowiodły.

  6. Moim zdaniem 30 dni obowiązuje nadal, a wysokość roszczenia może być przez bank zakwestionowana.

  7. AlexSailor said

    ad 1

    Nie wypierdolić, ale wpierdolić na dożywocie za zdradę.

    Na marginesie, przez takie przestępcze wyroki państwo się rozpada, bo nic nie jest
    pewne, nic nie jest bezpieczne, a to powoduje ucieczkę kapitału inwestycyjnego w
    zamian ściągając kapitał spekulacyjny, zbójecki i przestępczy.

  8. AlexSailor said

    @Krzysztof

    Pewnie, że obowiązuje, bo w Polsce nie ma prawa precedensowego, ale adwokaci banków będą i
    tak powoływać się na ten wyrok.
    A sędziowie postępować tak, jakby prawo precedensowe w Polsce obowiązywało.

  9. Boydar said

    A moim zdaniem tzw. „prawo” nie ma tu nic do rzeczy. Jeśli din orzeknie pomroczność jasną to znaczy się jest pomroczność. Na każdy „artykuł” jest kontrartykuł, decyduje din.

    I teraz, to jest dokładnie tak, jak ze swobodnym dostępem do półautomatycznej i automatycznej brani palnej. Kiedy na Dzikim Zachodzie kolta miał każdy, istotne było tylko jaką ma rękę. Jednym słowem, ten kij ma dwa końce, wyrok zależy od sędziów. A sędziowie właśnie ostatnio mają oprócz trzeciej władzy pełne pampersy 🙂

    Ja bym się nie przejmował, gorzej raczej nie będzie.

  10. Boydar said

    o, np. tak –

    Negatywne treści na temat Adama Michnika redaktora naczelnego Gazety Wyborczej oraz wydawcy tej gazety Agory S.A. są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (wyrok sądowy z 26 września 2005, sygn. III C 1225, orzeczony w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej, sędzia przewodnicząca Agnieszka Matlak)

  11. Re: Artykul…

    A dlaczego nikt nie zwraca uwagi na tzw. „ustawe budzetowa”, bez ktorej nastapiloby rozwiazanie „rzondu???”…
    „sendziowe” sa na „budzetowce”, czyli nasze podatkowe pieniadze przechodza przez lichwiarski system finansowy, ktory jest de facto najwazniejszym zagadnieniem funkcjonowania kazdego czlowieka nie tylko dla zarzadzajacych…
    Bo coz jest warty czlowiek z brakiem obiegu krwi???… Coz jest warte panstwo (Narod) bez obiegu pieniadza???..

    Co jest wart samochod, bez obiegu oleju w silniku (smarowania)???…
    ==================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  12. Mozets said

    [No i co nam zrobicie?
    Admin]
    **************************************
    Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi. (Bareja)

  13. radek said

    Coś z konstytucji

    Art. 8.
    1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.
    Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej.

    Art. 173.
    Sądy i Trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz.
    Art. 7.
    Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.

    Art. 178.
    1. Sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom.
    Art. 87.
    1. Źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są: Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia.
    2. Źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są na obszarze działania organów, które je ustanowiły, akty prawa miejscowego.
    Nie chodzi tu wyłącznie o banki. podobnie jest w Prawie Energetycznym art 6c.2
    2. Przedsiębiorstwo energetyczne jest obowiązane rozpatrzyć reklamację, w terminie 14 dni od dnia jej złożenia. Jeżeli reklamacja nie została rozpatrzona w tym terminie, uważa się, że została uwzględniona.

Sorry, the comment form is closed at this time.