Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Luma: Kto nie lubi wolnego rynku

Posted by Marucha w dniu 2018-06-25 (Poniedziałek)

Myślę, że autor tego artykułu nie wie, że istnienie „wolnego rynku” jest tak samo możliwe, jak ruch bez tarcia…
Admin

Tak właściwie to powinienem w tym miejscu zakończyć ten artykuł krótkim stwierdzeniem: większość Polaków nie lubi wolnego rynku. Nie zrobię tego jednak, bo należy się jakieś wyjaśnienie tej dziwnej dość sytuacji.

Otóż wolny rynek opiera się na sprawdzonych i udowodnionych naukowo i empirycznie zasadach, daje państwom siłę, a obywatelom dostatek.

Nie będę zagłębiał się w ekonomiczne niuanse, ale tam, gdzie jest rynek wolny od monopoli, gdzie podatki są proste i niskie, gdzie biurokracja nie krępuje działalności gospodarczej obywateli, tam jest największy rozwój gospodarczy.

Takie reguły gospodarki powinny cieszyć się poparciem zdecydowanej większości obywateli. Wiemy jednak, że tak nie jest. Dobrym przykładem mogą być choćby mierne wyniki wyborcze partii politycznych, tych partii, które otwarcie głoszą zasady wolnorynkowe. Można oczywiście złożyć to na karb złej taktyki wyborczej, mediów, słabego przekazu czy ,,ciętego” języka p. Korwina Mikke. Twierdzę jednak, że przyczyna jest inna, a właściwie jest ich kilka.

Jedną z nich to wysiłek, który musi włożyć każdy człowiek, chcąc osiągnąć rynkowy sukces. Niestety jest to trochę tak, jak stwierdził w pewnym wykładzie p. Krzysztof Karoń (https://www.youtube.com/watch?v=HdPFmefwGhA&t=254s), że należy ludziom wprost powiedzieć żeby wzięli się do roboty. Na tym polega wolny rynek. Chcemy więcej wolności, chcemy poprawy swoich warunków życia, to musimy wziąć się do roboty.

Mało kto jednak lubi podejmować ryzyko i do tego dołożyć jeszcze większość swojego prywatnego czasu. [Zastrzelić tych, którzy nie chcą podejmować ryzyka? – admin]

Niestety, ale spora część Polaków jest zdemoralizowana przez opiekę socjalną i przez nadmierną biurokrację, bo po co zakładać swoją firmę, jak można ulokować się na ciepłej posadce w urzędzie. Swoje dołożyła też szkoła, która, niestety, głównie przygotowuje młodych ludzi do życia w państwie socjaldemokratycznym, a dodatkowo ,,zabija” rywalizację, która jest konieczna, by przygotować nowe pokolenie do twardej walki na niwie gospodarczej. Jest mi z tego powodu podwójnie smutno, bo ponad 20 lat byłem nauczycielem szkoły średniej i wiem jak to jest.

Wolnego rynku nie cenią duzi gracze w postaci wielkich firm i korporacji. Oni sobie poradzą w każdych warunkach, bo dysponują wielkim kapitałem, dobrymi prawnikami, wpływami w mediach i w świecie polityki. Na ich poziomie bardzo często dochodzi do porozumień, których efektem jest zanikanie konkurencji. Rynek jest podzielony i trudno jest nawet wybitnym przedsiębiorcom, z dobrymi pomysłami, przebić się przez tę sieć układów.

Trochę pewnie Państwa zaskoczę, ale wolnego rynku nie lubią też średnie przedsiębiorstwa, które mają już swoje miejsce w gospodarce. Nie chcą, by podatki były uproszczone i dość niskie, nie chcą ograniczać różnego rodzaju koncesji, zezwoleń, redukcji składek na ZUS. Mają księgowość, kadry, prawnika, znają przepisy i wiedzą jak sobie radzić w trudnych sytuacjach. Wolny rynek to zmora dla nich, bo małe przedsiębiorstwo, aktywne, dobrze zarządzane, może stać się… średnim i zagrozić na rynku, odebrać sporą część klientów.

Kiedyś rozmawiałem z właścicielem takiej średniej wielkości firmy. Stwierdził on, że dla niego z ekonomicznego punktu widzenia rządy Platformy były lepsze niż PIS-u. Zapytałem dlaczego i usłyszałem odpowiedź: bo był lepszy klimat do prowadzenia działalności i mniej bałem się kontroli. W odpowiedzi podałem fakty, że przecież czy rządzi PIS, czy PO, to generalnie podatki ani drgną, ZUS nadal jest dużym kosztem pracy, a regulacji jest tyle samo. Okazuje się jednak, że takiej wielkości firmy radzą sobie z podatkami, z ZUS-em i z innymi przypadłościami postsocjalizmu, a bardziej boją się kontroli skarbowej i wzrostu konkurencji na rynku.

Wolny rynek tradycyjnie jest też zwalczany przez kolejne ekipy rządzące. Władzy zależy na tym, by mieć do dyspozycji jak największy budżet (wysokie podatki), by mieć wpływ na obywateli poprzez różnego rodzaju kontrole, by istniały spółki skarbu państwa (synekury dla działaczy po wyborach), by istniała opieka socjalna (spora grupa wyborców). Biurokracja sama się nie zredukuje, a kolejne ekipy pookrągłostołowe mają przecież tam swoich zwolenników.

Nasi unijni przyjaciele, nie tylko oni zresztą, zrobią wszystko, by u nas nie zaistniała gospodarka rynkowa. Mają niestety w naszym kraju duże wpływy. Zmiany na lepsze u nas, to wzrost potencjału Polski, a tego nasi ,,przyjaciele” nie chcą. Chcą raczej ujednolicenia prawa i podatków w całej Unii, co byłoby zalegalizowaniem chorego systemu gospodarczego na poziomie ponadnarodowym.

Najlepiej jakby Polska była taką republiką bananową, gdzie można likwidować, a potem przejmować, całe branże naszego przemysłu, gdzie wielki kapitał dyktuje warunki dla rządu. Swoje też tu dołożyły absurdalne regulacje unijne, środki pomocowe (preferowanie niektórych branż, sztuczne zaniżanie cen usług, wykonywanych przez firmy powstałe za środki z UE).

Od czasu tzw. ustawy Wilczka biurokratyczna pętla wokół polskiej przedsiębiorczości coraz bardzie się zaciska. Obecnemu rządowi, tak jak i poprzednim, nie zależy na rozwoju przedsiębiorczości Polaków. Zawsze są jakieś inne priorytety. Słyszę nieraz opinie, że zanadto interesuje mnie uwalnianie gospodarki, a przecież mamy takie wielkie wyzwania: Rosja, ściganie aferzystów, ustawa IPN, tarcza antyrakietowa, masa ludzi ubogich, itp. Wszystko to prawda ale tracimy kolejne lata i marnujemy kolejne pokolenie Polaków. [Tak, szczególnie Rosja to prawda… – admin]

To kto chce wolnego rynku? Właściwie to dwie grupy: mikro i małe przedsiębiorstwa oraz uczniowie szkół średnich i studenci. Ci pierwsi, bo nie mają pełnej księgowości, dobrego prawnika i muszą sami ,,użerać” się z urzędami, prawem pracy, zezwoleniami. A ci drudzy, bo jeszcze jako młodzi ludzie mają chęć działać, szukają sprawiedliwego systemu i wiedzą, że lada moment wejdą na rynek pracodawcy/pracownika. Chcą więc mieć możliwość działania z ryzykiem w tle ale bez nadmiernych regulacji ze strony państwa. Niestety się szybko rozczarują. [I ponadto goowno wiedzą o życiu w realu – admin]

I jeszcze zapomniałem o jednej grupie, a właściwie o grupce ludzi. Otóż mam na myśli garstkę dziennikarzy i polityków z prawej strony sceny politycznej, którzy od wielu lat krytykują socjalizm i namawiają do budowania wolnego rynku. Zdarli już gardła, a na palcach rąk pojawiły się odciski od stukania w klawiaturę, a Polacy nadal nie chcą ich słuchać i nieustannie dają im w wyborach od 1 do 5%. Przykre to.

I taka refleksja na koniec. Może jednak zmienić retorykę? Może nie używać pojęcia ,,liberalizm gospodarczy”, a stosować inne pojęcia-zamienniki? Może tak jak proponował kiedyś śp. Kisiel: nie zmieniając nazwy rozmontować system socjalistyczny? A może po prostu hasła wolnorynkowe nie mogą być jako pierwsza propozycja dla wyborców?

Propaganda zrobiła swoje i Polacy rozumieją tak: kapitalizm w czystej formie to żebracy na ulicach, masa bezrobotnych i wyzysk pracownika, a chorzy umierają na ulicach, bo szpitale są prywatne [a nie jest tak? – admin]. Niech wolny rynek będzie powiedzmy trzeci albo czwarty w kolejności haseł wyborczych. Pierwsza powinna być wspólnota, bo to chwyta. I chyba bardziej strawna jest jakaś doktryna całościowa, odwołująca się do tego, co polskie, do etyki, do historii, do katolicyzmu. A wolny rynek tak przy okazji, ot tak od niechcenia. A może nacjokratyzm?

Jarosław Luma
https://konserwatyzm.pl

Komentarzy 80 to “Luma: Kto nie lubi wolnego rynku”

  1. Listwa said

    Beznadziejny tekst. Autor jeszcze nie zdążył się sam nauczyć, a naucza.

    Myli wolność gospodarczą (rzecz pozytywna) z utopią nazwaną wolny rynek.
    Miesza strasznie, tekst płytki i ideologiczny.

  2. Alex Sailor said

    JKM przyznał mediom, że bierze 500+

    Na Korwina głosują młodzi debile, co jeszcze ani razu w życiu u prywaciarza nie pracowali.

    Dzieciaki prywaciarzy pracują w urzędach. Nie chcą być robolami bo widzą jak ich rodzice kantują pracowników.

    Polacy nie chcą kapitalizmu. Nic dziwnego. Kto chce być poniżany i za grosze robić w niedzielę i święta? To nie Anglia z XIX wieku!

    Jak ktoś gada, że zabierze biednym i dołoży bogatym to niech się nie dziwi, że ma w wyborach 1%

    „Propaganda zrobiła swoje i Polacy rozumieją tak: kapitalizm w czystej formie to żebracy na ulicach, masa bezrobotnych i wyzysk pracownika, a chorzy umierają na ulicach, bo szpitale są prywatne ”

    To nie propaganda! To prawda! Każdy kto.zna historię wie, że tak jest!

    Kapitaliści mają w dupie katolicyzm, bo gonią ludzi do roboty w niedzielę i w dupie patriotyzm, bo zatrudniają Ukraińców!

  3. brys said

    ruch bez tarcia… – w próżni?

    No właśnie, w próżni. 🙂
    Admin

  4. Maciej said

    ///I jeszcze zapomniałem o jednej grupie, a właściwie o grupce ludzi. Otóż mam na myśli garstkę dziennikarzy i polityków z prawej strony sceny politycznej, którzy od wielu lat krytykują socjalizm i namawiają do budowania wolnego rynku. Zdarli już gardła, a na palcach rąk pojawiły się odciski od stukania w klawiaturę, a Polacy nadal nie chcą ich słuchać i nieustannie dają im w wyborach od 1 do 5%. Przykre to.///

    Akurat ta grupa lubi „wolny rynek” z powodów pragmatycznych, oni to robią za pieniądze.

    Za pieniądze też bym wychwalał „wolny rynek” i żydowski wyzysk. Tym bardziej, że – jak nauczał Karol Marks – byt określa świadomość.

  5. Sceptyk said

    Nie wytrzymałem, każdy student ekonomii na pierwszym roku dowiaduje się, że wolny rynek nie istnieje. Najkrócej, bo nie chcę tego rozwijać, nie spełnione są pewne warunki konieczne. Wolny rynek to jest takie samo wyidealizowane pojęcie jak gaz doskonały czy ciało doskonale czarne. Są to pojęcia przydatne do modelowania pewnych zjawisk, pierwsze w ekonomii następne w fizyce. Wszystkie mają ograniczony zakres stosowalności. Dla przykładu dla gazów, przy wysokich ciśnieniach wprowadzamy poprawki Van der Valsa, nieraz pisze się Waalsa. To tak, aby się nikt nie czepiał.
    W ekonomii powinien obowiązywać zdrowy rozsądek. Niestety zwolennicy WR ten rozsądek zatracili. Z bolszewickim zapałem chcieliby to nam wprowadzić. Skutek dokładnie taki sam jak podczas prób wprowadzenia komunizmu, miliony ofiar. Pamiętajmy to nie komunizm zabił kilkadziesiąt milionów ludzi, bo nigdy go nie było. Zabiła tych ludzi próba jego wprowadzenia. Czasami tak sobie myślę, że takich niedoważonych fantastów należałoby izolować!

    Ruch bez tarcia jednak istnieje, jak wcześniej napisane w próżni oraz elektronów w nadprzewodnikach. Praktycznie, pomijając opór powietrza, ruch pociągów na poduszce magnetycznej (Maglev).
    W sumie tarcie jest jednak potrzebne, bez tego nie moglibyśmy się poruszać, sznurówki w bytach same by powypadały wraz z guzikami przy odzieży.
    Póki co cieszmy się, że jest tarcie i nie ma wolnego rynku.

    ———
    O ile wiem, nawet w nadprzewodnikach elektrony napotykają na jakąś szczątkową rezystancję… i w ogóle nie za bardzo wiemy, co to jest ruch elektronów: cząsteczki? fali? – ale nie o to chodzi.
    Równie dobrze mogłem podać jako wyidealizowany przykład np. ciało idealnie sztywne albo choćby gaz doskonały.
    Najważniejsze, że co do meritum się zgadzamy.
    Admin

  6. lopek said

    Wony rynek jest wtedy – kiedy ani jeden goj nie żyje z pracy innych oraz ani jeden goj nie jest rentierem.

  7. Zbyszko said

    A skąd się to urwał ten nawiedzony Autor tego artykułu? „Wolny rynek”. Można by napisać wiele na ten temat, ale posłużę się tylko jenym porównaniem mocy „równych” uczestników tego „wolnego” rynku:
    1. Pan Wiesio z Kopaniny górnej z ziemniakami ze swojego pola wartości powiedzmy 3.000 zł
    i
    2. Rotszild mający na koncie 500.000.000.000.000 USD

    Nie chcę obrażać tego żałosnego Ałtora, ale na wolnym (niesponosorowanym przez Kpitalizm Globalistyczny) rynku on z ą swoją bezdennie głupawą pisaniną, zarobiły najwyżej limo pod oczami (od Pana Wiesia z Kopaniny)

    Pan Gajowy wystawił go chyba na takie limo od komentatorów:-)

    ————
    Oczywiście, że celem zamieszczenia tego artykułu było wyśmianie „wolnorynkowców”.
    Admin

  8. semperparatus said

    Dobry system np.w Polsce…ale także w każdym innym kraju powinien:
    1.Służyć społeczeństwu a nie zagranicznym ośrodkom globalistycznym
    2.Wspierać tych słabszych(bo silniejsi obronią się sami)…to to jest jednak możliwe tylko przy udziale państwa
    3.Być oparty na prawdziwym i słusznym systemie wartości(chrześcijańskiej etyce…nie tylko w biznesie)…co się wiąże z pkt.1 i 2
    To co się dzieje obecnie w krajach tzw”zachodu”-jest biegunowym przeciwieństwem powyższych zasad…I dlatego cywilizacja ta-konsumpcyjna i materialistyczna…jako będąca w stadium dekadencji-jest skazana na szybki upadek…

  9. Zerohero said

    Po pierwsze artykuł to tandeta intelektualna.

    Po drugie, autor-tandeciarz wymieniając przeciwników wolnego rynku zapomniał o konsumentach, bo wg. moich obserwacji zdecydowana większość ludzi nie ceni (zanim nie straci) możliwości wyboru producenta i zwykle kupuje produkty najbardziej zareklamowane, powszechne, popularne, dominujące marki typu Nestle, Microsoft, Google, McDonald….tym samym umacniając ich dominację.
    Co więcej, jeśli jakieś państwo aktywnie dziaĺa by ograniczać światową monopolizację gospodarki, to spod kamieni wyłażą intelektualiści „wolnościowi”, libertarianie, liberałowie i tego typu pożyteczni idioci, i drą japy, że wolnemu rynkowi dzieje się krzywda.

    Po trzecie, artykuł jest o wolnym rynku, ale ANI RAZU NIE PADA W NIM SŁOWO BANK, nie ma słówka o bankowości centralnej. W ogóle to poziom teksu przypomina raczej opinię z forum, a nie artykuł. I to opinię govvniarza, a nie człowieka dojrzałego.

    no i ta Rosja jako „poważny problem” w Polsce. Guano we łbie.

  10. Boydar said

    Pan ałtor nie jest gówniarzem, jest wysokiej klasy żydowskim specjalistą od robienia wody z mózgu. I Pan Zerohero ma rację – tej sprawy nie da się rozpatrywać bez uwzględnienia podstawowych elementów konstrukcji. CBDO.

  11. jazmig said

    Ruch bez tarcia jest możliwy, chociażby w kosmosie. Wolny rynek jest też możliwy, ale nie dopuści do tego żadna biurokracja na świecie.

    ——-
    Jest możliwy. W próżni.
    Admin

  12. Zerohero said

    W kosmosie też jest tarcie. Nie ma atmosfery, ale trzec mogą o siebie różne obiekty.

  13. Prawo Krzysztofa M:

    „Każdy liberał dąży do socjalizmu. Bo tam są największe zyski.”

    Wolny rynek nigdy nie istniał. I istnieć nie może – wolny rynek, to utopia.

  14. Re: 13 Krzysztof M.
    Owszem istnial wolny rynek… I jest mi z tego powodu bardzo przykro, zesmy nie wzieli z tego faktu przykladu…Niestety…

    I jeszcze jedno.. Prosze panie Krzysztofie nie wciskac „ciemnoty”, bo tu w Gajowce nie wszyscy sa „ciemniakami”..

    ==========================

    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S A po czym rozpoznac, ze jest wolny rynek?
    Po czym mozna rozpoznac, ze jest kapitalizm??? (nie mam na mysli zydowskiego „kapitalizmu”…)

  15. Maxxx said

    Wolny rynek nie istnieje? To utopia? Czyli waszym zdaniem niskie podatki, minimalna biurokracja, brak ograniczeń w prowadzeniu interesów, brak zamordyzmu gospodarczego to utopia? Więc co według was nie jest utopią? Wylewacie pomyje na wolnościowców ale co proponujecie w zamian? Jestem za wolnym rynkiem, za tym aby państwo nie patrzyło mi na ręce, abym mógł zarabiać jak chcę, to jest utopią? Fakt w naszych warunkach ciężko to sobie wyobrazić ale to jest możliwe.

    Co się dzieje w Rumunii? Obniżają podatki, likwidują bariery gospodarcze i nagle ludzie odkrywają że mają więcej pieniędzy, na więcej ich stać. Gospodarka rozwija się w tempie 9%. Czy jesteśmy gorsi od nich? Nasz gospodarka mogła by się rozwijać w tempie 10-15%. Ale zamiast tego mamy coraz większą władzę państwa, wyższe podatki. Babcia sprzedająca wydziergane przez siebie obrusy, chcąca dorobić na święta dostała mandat bo nie podzieliła się z państwem! I wy teraz bronicie tego systemu.

    Precz z komuną, precz z żydostwem, to są powtarzane tu hasła. I co z tego? Skoro wolny rynek, czyli wolność jednostki jest dla was utopią to czego chcecie? Jaką macie propozycję? Jak zmienić obowiązujący system? To mój pierwszy komentarz chociaż gajówkę czytam od lat. Po przeczytaniu tych komentarzy musiałem zabrać głos.

  16. Marucha said

    Re 15:
    Nie wiem, ile Pan ma lat. ale bez względu na Pański wiek… niech Pan wydorośleje. Niech się Pan nauczy odróżniać wolność gospodarczą i niskie podatki od żydowskiego „wolnego rynku”.
    Pan ma bałagan w głowie.

  17. Ad. 16

    Szkód, które narobił Korwin nie da się odrobić w ciągu 30 lat.
    Zawsze będą zwolennicy prostego obrazu świata, bo tylko taki obraz… Wyraził to Mickiewicz:
    „Takie widzi świata koło
    Jakie tępymi zakreśla oczy.”

    I nie zamierzam tu liberałom ubliżać od tępaków. Po prostu każdy powinien w społeczeństwie zajmować miejsce mu należne. Michniki, Korwiny i podobna zbieranina zajmuje miejsca, które nie im się należą.

  18. Maxxx said

    Re 16:
    Drogi Panie Gajowy, wolny rynek to wolny rynek. To wolność jednostki w każdym aspekcie, granicą jest naruszanie wolności drugiej osoby. To, że komuchy i inne żydostwo dorabia jakiejś czarnej legendy do tego pojęcia to inna sprawa. Jestem „wyznawcą” austriackiej szkoły ekonomicznej i jeśli Pan albo inni gajówkowicze nie znają jej poglądów to gorąco polecam się zapoznać.

    Wolność gospodarcza i wolny rynek to to samo, nie widzę różnicy. Jedynie w mediach mówi się jaki to straszny ten kapitalizm ale gdy maski opadną to widać komuchów przebranych w ciuszki kapitalistów.

    Re 17:
    Panie Krzysztofie, Korwin nie jest może ideałem ale mimo wszystko wykonuje dość dobrą robotę w zakresie uświadamiania młodych czym jest socjalizm, podatki itd. Nie zgadzam się z nim w wielu sprawach, on woli szkołę Chicagowską, którą uznaję za błędną w wielu aspektach. Mimo to sprawia że wiele osób zaczęło się interesować tematami gospodarki a to duży sukces. Jak ktoś jest mądry to zacznie szukać informacji na własną rękę i wyrobi sobie zdanie. Ja tak zrobiłem. Ważne aby ludzie w końcu się tym zainteresowali i dokonywali właściwych decyzji.

    I na prawdę chciałbym się dowiedzieć jak rozumiecie WOLNOŚĆ, bo skoro poglądy jakie przedstawiam uważacie za błędne, to jak wy to definiujecie?

  19. Marucha said

    Re 18:
    Zabrałoby mi zbyt wiele czasu, aby poodkręcać to, co Panu narobili w głowie żydowscy ekonomiści, zwący się „Austriakami”.
    Nie chce mi się. Mam już zbyt mało zycia przed sobą, a tyle jeszcze szlaków do przejścia…

    Niech mi Pan tylko powie, co zrobić z faktem, że 80-90% bogactw znajduje się w rękach Żydów, a konkretnie kilkunastu rodzin – i jak to się ma do pańskiego wymyśłonego przez Żydów „wolnego rynku”. Jak pogodzić wolny rynek z żydowskimi banksterami, drukującymi dolary.

    PS. Rozbawiło mnie Pańskie stwierdzenie, „że komuchy i inne żydostwo dorabia jakąś czarną legendę” do pojęcia „wolnego rynku”, skoro powszechnie wiadomo, iż to właśnie Żydzi je stworzyli i to oni je nachalnie lansują, miedzy innymi poprzez „szkołę austriacką”, w której chyba nie ma ani jednego goja.

    Ile Pan ma lat?

  20. Joung said

    zydostwo nie lubi konkurencji Zwlaszcza jesli ta konkurencja sa GOIE.
    Ot I talmudyczna ”””’demokracja””””””’

  21. Kłos said

    re 18
    Panie Maxxx, które państwa na świecie obecnie mają u siebie wolny rynek?

    Wolny rynek to policja i wojsko państwowe, reszta jest sprywatyzowana czyli oligarchów znaczy społeczeństwa dla naiwnych .

    http://www.mop.pl/doc/html/encykliki/Rerum%20novarum.htm

    https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_xi/encykliki/quadragesimo_anno_15051931.html

    nbp nie jest prywatny:)
    NARODOWY BANK POLSKI (NIP: 5250008198, REGON: 000002223)
    Adres / kontakt na mapie
    NARODOWY BANK POLSKI
    REGON: 000002223
    NIP: 5250008198
    REGON
    000002223
    NIP
    5250008198
    Członkowie reprezentacji:
    Nazwisko i imię Funkcja lub stanowisko
    Belka Marek Prezes
    Koziński Witold Wiceprezes
    Wiesiołek Piotr Wiceprezes

    http://www.krs-online.com.pl/narodowy-bank-polski-krs-381837.html
    Poczta: Warszawa
    Kod pocztowy: 00-919
    Ulica: Świętokrzyska 11/21
    Miejscowość: Warszawa
    Gmina: Śródmieście
    Powiat: M. st. Warszawa
    Województwo: mazowieckie
    Forma Prawna: JEDNOSTKA BUDŻETOWA
    Rejestr: PODMIOTY UTWORZONE Z MOCY USTAWY
    Data wpisu do rejestru ewidencji: 1975-12-15
    Data powstania: 1975-12-15
    Data rozpoczęcia działalności: 1975-12-15
    Forma własności: WŁASNOŚĆ SKARBU PAŃSTWA
    Adres WWW NBP.PL

    Niezależność NBP

    Narodowy Bank Polski jako bank centralny powinien być niezależny od wpływów politycznych. Stanowisko to podziela również Trybunał Konstytucyjny, stwierdzając w wyroku z 28 czerwca 2000 r. wydanym w pełnym składzie (sygn. akt K 25/99, OTK ZU 2000, nr 5, poz. 141):

    specyficzna pozycja ustrojowa NBP jako centralnego banku państwa polega z jednej strony na niezależności wobec organów państwowych, z drugiej zaś na „apolityczności” tego banku.

    W odróżnieniu od prekursora, Banku Polskiego, oraz niektórych innych banków centralnych jak Fed, NBP nie znajduje się większościowo w prywatnych rękach ani nie ma prywatnych udziałowców.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja:Narodowy_Bank_Polski

    LEON XIII

    ENCYKLIKA
    O KWESTII ROBOTNICZEJ

    RERUM NOVARUM

    PIUS XI
    ENCYKLIKA
    QUADRAGESIMO ANNO
    DO CZCIGODNYCH BRACI PATRIARCHÓW, PRYMASÓW, ARCYBISKUPÓW, BISKUPÓW I INNYCH ORDYNARIUSZÓW, POKÓJ I JEDNOŚĆ Z STOLICĄ APOSTOLSKĄ UTRZYMUJĄCYCH, O ODNOWIENIU USTROJU SPOŁECZNEGO i dostosowaniu go do Prawa Ewangelicznego na czterdziestą rocznicę wydanej przez Leona XIII encykliki „Rerum Novarum”

    CZCIGODNI BRACIA
    POZDROWIENIE I BŁOGOSŁAWIEŃSTWO APOSTOLSKIE

    1. Czterdzieści lat upłynęło od chwili, kiedy ukazała się wspaniała Encyklika Rerum novarum ś. p. papieża Leona XIII. Cały świat katolicki wdzięcznym przejęty wspomnieniem gotuje się do godnego obchodzenia jej pamiątki.

    2. I chociaż słynnemu temu troski pasterskiej pomnikowi utorowały już jakby drogę inne Encykliki tegoż poprzednika Naszego, czy to Encyklika o podstawie społeczeństwa ludzkiego, którą jest rodzina i czcigodny sakrament małżeństwa(1), czy o źródle władzy świeckiej(2) i o wzajemnym jej do Kościoła stosunku(3), czy o najważniejszych obowiązkach obywateli chrześcijańskich(4), czy przeciw zapatrywaniom socjalistów(5) i zgubnej doktrynie o wolności ludzkiej(6) i inne podobne, które dobitnie wyrażały myśl Leona XIII, jednak Encyklika Rerum novarum tym przed innymi się odznaczyła, że podała ludzkości w chwili najodpowiedniejszej i dlatego niecierpiącej zwłoki, środki najpewniejsze do pomyślnego rozwiązania trudnego zagadnienia wzajemnych wśród społeczeństwa ludzkiego stosunków, które nazywają kwestią społeczną.

    Do sprawy liberalizmu powrócił Leon XIII w encyklice Immortale Dei z 1885 r. poświęconej chrześcijańskiemu ustrojowi państwowemu. Analizuje w niej dwie różne teorie państwa. Jedna zakłada, że państwo jest owocem kontraktu socjalnego, z czego wynika, że człowiek nie ma nad sobą Boga, ani żadnych praw oprócz uzgodnionych przez społeczeństwo. Przy takim traktowaniu państwa władza może żądać od poddanych wszystkiego, a poddani mogą w każdej chwili obalić władzę. Koncepcji tej przeciwstawia papież chrześcijańską koncepcję władzy państwowej49.

    W następnej encyklice społecznej — Rerum novarum (1891) Leon XIII zdecydowanie odrzucił ustrój liberalny jako sprzyjający nienaturalnemu podziałowi dóbr materialnych i powodujący pomniejszenie wartości pracy na rzecz spekulacji i koniunktury (RN, 2). Obszernej analizy liberalizmu ekonomicznego dokonali biskupi austriaccy w swoim liście „Katolicyzm, kapitalizm, socjalizm” z 1925 r. Przestrzegali oni wierzących przed „nieumiarkowaną pogonią za bogactwem i władzą, przed gospodarczym liberalizmem i mamonistycznym kapitalizmem, których szkodliwość obecne czasy odczuwają więcej, niż którekolwiek z dawniejszych okresów chrześcijaństwa”. Wskazywano w nim, że Kościół nigdy i nigdzie nie pochwalał, ani nie popierał kapitalizmu, odrzucając zawsze zasadę nieograniczonej wolności egoistycznego liberalizmu. Społeczeństwo nie jest jedynie zbiorem wolnych i niezależnych jednostek, lecz stanowi pewną moralną całość, jest syntezą mniejszych grup społecznych wzajemnie od siebie uzależnionych i wzajemnie siebie wspomagających. W kapitalizmie prawa moralne stały się przeszkodą wolnego rozwoju. Biskupi austriaccy zdecydowanie potępili: wyłączną ziemskość dążeń kapitalistów i nieograniczoność własności, tworzenie bogactwa dla bogactwa, poniżanie i wyzysk robotnika oraz wynikający stąd rozkład rodziny i społeczeństwa. Odrzucono wszechwładne panowanie pieniądza, który prowadzi do wynaturzeń w kontaktach międzyludzkich50.

    https://opoka.org.pl/biblioteka/X/XB/etyka_bogacenia_03.html

  22. Listwa said

    @ 15 Maxxx

    Panu tylko się zaje że pan coś wie. Wy zachłystujecie się jakimiś „szkołami” zagranicznymi i gadacie w interesie tych szkół/
    Jest też Polska myśl ekonomiczna, której nie znacie. Prosze się zapoznać choćby z prof Krzysztofem Śliwińskim, polskim ekonomistą, dostępny i w Gajówce i w internecie.

    Macie poukładane w głowach kilka sloganów ideologicznych i nawet sami nie bardzo wiecie gdzie dążycie.
    Z trudem widzicie tylko podatki i 500+ i mówicie o socjaliźmie.

    ” Nasz gospodarka mogła by się rozwijać w tempie 10-15%.”
    . – sądze że nie bardzo pan wie o czym mowa, i co to znaczy rozwój gospodarki. Procenty PKB to tylko wskażnik ekonomiczny, a nie realny rozwój gospodarczy.

    „Babcia sprzedająca wydziergane przez siebie obrusy, chcąca dorobić na święta dostała mandat bo nie podzieliła się z państwem!”
    – to zdaniem pana jest u nas socjalizm czy wolny rynek?

    ” Skoro wolny rynek, czyli wolność jednostki jest dla was utopią to czego chcecie?”

    – chcemy zeby pan pojął że to dwie różne kwestie.

  23. Maciej said

    @ 18 Maxxx

    ///I na prawdę chciałbym się dowiedzieć jak rozumiecie WOLNOŚĆ, bo skoro poglądy jakie przedstawiam uważacie za błędne, to jak wy to definiujecie?///

    Służę uprzejmie:

    Protokół I § 20. Wolność, równość, braterstwo

    Było to jeszcze w czasach starożytnych, kiedy to po raz pierwszy rzuciliśmy narodowi wyrazy: ,,wolność, równość, braterstwo”, wyrazy od tej chwili tyle razy powtórzone przez papugi bezmyślne, które ze wszystkich stron zleciały się na tę przynętę. Wraz z nią uniosły dobrobyt świata, istotną wolność jednostki, tak chronioną dawniej od ucisku tłumu. Rozumni rzekomo, inteligentni goje, nie wyczuli abstrakcyjności wyrazów wypowiedzianych, nie spostrzegli, że w naturze nie ma również i nie może istnieć wolność, że natura sama ustaliła nierówności rozumów, charakterów i zdolności, jak równości i podległości prawom swoim. Nie rozumieli, że tłum to potęga ślepa, że parweniusze, wybrani spośród tłumu do objęcia rządów, w dziedzinie polityki są również ślepi jak i tłum, że człowiek nawet ograniczony, lecz świadomy jej tajników, może rządzić; nie wtajemniczony zaś, nawet geniusz, nie jest w stanie zrozumieć nic z polityki.

    Słowo „wolność” nic nie znaczy a świetnie brzmi. To dlatego, między innymi ci obrzezani „Austriacy” tak często go używają.

  24. Listwa said

    @ 18 Maxxx

    „Drogi Panie Gajowy, wolny rynek to wolny rynek.”
    – to niewiele pan się z tej szkoły austriackiej dowiedział.

    „To wolność jednostki w każdym aspekcie, granicą jest naruszanie wolności drugiej osoby.”

    – wolność jednostki dotyczy całego aspektu życia człowieka np. też wyboru szkoły i religii dla swych dzieci, wolny rynek to tematyka działalności gospodarczej. także tzw. osób prawnych i organizacji gospodarczych. Widzi pan różnicę?

    „To, że komuchy i inne żydostwo dorabia jakiejś czarnej legendy do tego pojęcia to inna sprawa. Jestem „wyznawcą” austriackiej szkoły ekonomicznej i jeśli Pan albo inni gajówkowicze nie znają jej poglądów to gorąco polecam się zapoznać.”

    – wszelkie szkoły to tylko specyfika podejścia do tematu i ujęcia tematu, poznać trzeba podmiot podejścia , czyli ekonomie, niezależnie od wciskanych wam szkół.

    „Wolność gospodarcza i wolny rynek to to samo, nie widzę różnicy. Jedynie w mediach mówi się jaki to straszny ten kapitalizm ale gdy maski opadną to widać komuchów przebranych w ciuszki kapitalistów.”

    – pan ekonomi to nigdy nie studiował i wie tylko tyle ile od obcych dostał. A jeśli nie studiował to siedź chłopie ciszej i wiecej pytaj.

    „I na prawdę chciałbym się dowiedzieć jak rozumiecie WOLNOŚĆ, bo skoro poglądy jakie przedstawiam uważacie za błędne, to jak wy to definiujecie?”

    – wolność to wolność, to np brak uzależnienia od narkotyków lub obcych „szkół” ekonomicznych.
    Bo jeśli pan pyta o wolny rynek (czekamy kiedy pan uswiadomi sobie o co pyta i w jakim zakresie) to jest to pewien sposób ideowy podejścia do zagadnień gospodarczych.

    Socjalizm ukształtował dla siebie charakterystyczny sposób sterowania gospodarką, i wcale on nie jest aż tak zły jak to wygadują „wolnościowcy”. Wysokie podatki mogą byc i w socjalizmie i w wolym rynku. Pan ma wszystko pomieszane.

    Według polskiej myśli ekonomicznej, np. szpital lub straż pożarna działa na zasadzie służby, czyli jest utrzymywana i opłacana niezależnie od tego czy są choroby i pożary oraz niezlezne od przynoszonych przez nie zysków. Są też opłacane i gdy nie ma chorób i pozarów. Najlepiej jak są własnością państwa, czyli nie osobnika chcącego na tym zarabiać. Według waszego wolnościowego podejścia i wolnorynkowego, wszystko musi byc w rękach prywatnych i istnienie czegokolwiek musi być intratne finansowo. Jednak nikt z was nie porywa się żeby straż pożarną prywatyzować i uzaleznić istnienie strazy od kryterium zysku. Czyli łamie się wasza zasada wolnego rynku.

    W waszym podejsciu wolnorynkowym szpitalowi nie opłaca sie pacjenta wyleczyć i to tanimi środkami, jemu wtedy opłaca sie go leczyć i leczyć środokami drogimi. I co pan tu o wolności opowiada?

    I skąd rodzi sie sytuacja że np w Hameryce rządzą oligopole korporacyjne? i dlaczego coś takiego nazywacie wolnym rynkiem?
    Jak an bedzie przydatny dla takiego oligopolu to będzie miał pan pracę i życie, jesli nie będzie przydatny to pod most. I paradoksalnie pod tym mostem będzie pan wolny.

    Pan zacznie zastepować zamieszanie i mętlik jaki ma pan w głowie rzeczywistym poznaniem zagadnien. Bo jak na razie to rozprzestrzenai pan ideologię.

  25. Boydar said

    Tzw. szkoła austriacka to nic innego jak przepisy przeciwpożarowe w żydowskim burdelu; „Ordnung muß sein”. Co jest tautologią, gdyż „jak powszechnie wiadomo” wszystkie burdele są żydowskie, innych nie ma.

  26. Marucha said

    Ależ szkody narobił ten Korwin-Mikke… przecież tego nie da się chyba odkręcić, to trzeba zaorać…

  27. Listwa said

    Reformy Balcerowicza były robione w duchu wolnego rynku. Czyli własność państwowa była przenoszona w ręce prywatne, a była rzekomo tyle warta ile ktoś za nią dał, co w rzeczywistości oznaczało przejęcie ich za pewien procent wartości.

    Były np 512 cennych przedsiębiorstw państwa polskiego powstałych w socjaliźmie, w wyniku tych reform wolnorynkowych może zostało kilka (program uwłaszczeniwy prowadzony przez ministra z SLD). Pamiętacie program 15 NFI powszechnej prywatyzacji?

    A jeszcze sa tacy geniusze co wierzą mocno , że za tego typu działania odpowiada Kościół, że to przez Stary Testament to wszystko. .
    Pomysowdawcą był Lewandwski minister przekształceń własnościowych z rządu Suchockiej.

    A wy róbcie dalej wolny rynek. Będziecie wolni i bogaci. Bez gaci.

  28. Listwa said

    Ten minister z SLD co przeprpwadził wolny rynek z NFI nazwał sie Wiesław Kaczmarek

  29. Marucha said

    Re 27:
    Delikwent nie wie, o czym pisze. Operuje wyświechtanymi sloganami bez zrozumienia problematyki.
    Zresztą „wolność” jest nie celem samym w sobie, tylko jednym (i niekoniecznym) z elementów dążenia do szczęścia.

  30. Boydar said

    Nie były „w ręce prywatne”, Pani Lily. Tam jest tyle prywatności ile wedle aktualnej potrzeby zdecyduje kachał, din, wielki mistrz, dyrektor departamentu i kto tam jeszcze raniej wstanie. To tylko u nas pewne są tylko dwie rzeczy.

  31. Antymarksista said

    27 Listwa:
    Pomyslowdawcą był Lewandwski minister przekształceń własnościowych z rządu Suchockiej.

    Panie Listwa, pomysłodawcą była Korporatokracja, cele wyznaczał CFR a wykonawcą był dość durnowaty Jeffrey Sachs – nie można podejrzewać Lewandowskiego o myślenie na takim poziomie.

  32. Anne said

    Myślenie o wolnym rynku jest moim zdaniem bardzo naiwne. Maksymalny obrót, minimalny zysk. Pewnie by się to sprawdziło, gdyby wszyscy ludzie byli szlachetni, uczciwi i bardziej niż o swoje dobro- bezpieczeństwo finansowe, dbali o dobro narodu o społeczeństwa. Ale wtedy pewnie byłoby wszystko jedno bo i rządzący i pracownicy dbali by o te same wartości. Niestety, ludzie są często chytrzy- kto powie, że ma tyle, że mu już wystarczy? Ile osób mogąc uczciwie zarobić grosze nie ulegnie słabości i nie wybierze milionowego zysku kos,temu uczciwości i dobrostanu drugiego człowieka? Nie wykluczam, że meoje myślenie jest naiwne, ale spójrzmy chociaż na historię nylonu. Kiedy powstał, był materiałem o ogromnej wytrzymałości, ale chęć zysku przeważyła- wezwano do wymyślenia technologii, która skróci jego wytrzymałość.

    ——
    Pani Anne… wystarczy JEDNA nieuczciwa osoba na całym świecie, aby obrócić „wolny rynek” wniwecz.
    Admin

  33. Maciej said

    Anne – to chyba jest znacznie bardziej perfidne. Sama gadka o „wolnym rynku” to narzucanie nam mentalności żydowskiej. Chodzi o to, abyśmy zysk, indywidualną korzyść, uznali za cel życia. Bo chyba w to wierzy ten Maxxx (w pieluchach).

    A pogoń za zyskiem korzyścią, to przekleństwo, degradacja człowieczeństwa. To czysty darwinizm.

    Parę obserwacji świętego Karola Marksa (https://www.marxists.org/polski/marks-engels/1843/w_kwestii_zydowskiej.htm):

    ______________

    Przypatrzmy się rzeczywistemu świeckiemu Żydowi, nie temu odświętnemu Żydowi dnia sobotniego, jak to czyni Bauer, lecz Żydowi dnia powszedniego.

    Nie szukajmy tajemnicy Żyda w jego religii, lecz szukajmy tajemnicy religii w rzeczywistym Żydzie.

    Jaka jest świecka podstawa żydostwa? Praktyczna potrzeba, własna korzyść.

    Jaki jest świecki kult Żyda? Handel. Jaki jest jego świecki bóg? Pieniądz.

    Otóż właśnie! Emancypacja od handlu i od pieniądza, a zatem od praktycznego, rzeczywistego żydostwa byłaby autoemancypacją naszych czasów.
    _______________

    Ci „Austriacy” chcieliby nas wszystkich przerobić na żydów, to powrót to upodlenia z XIX wiecznej Europy.

  34. JerzyS said

    John Perkins – Ekonomista od brudnej roboty

  35. JerzyS said

  36. troll polonii said

    18
    Maxxxx

    jakby pan byl bardziej spostrzegawczy, toby pan zauwazyl, ze wolny rynek istnieje tylko w Chinach i Mongolii.
    Bo tam rzadza partie komunistyczne.
    Nie ma monopoli.

  37. Listwa said

    @ 31 Antymarksista @ 33 Maciej

    „Panie Listwa, pomysłodawcą była Korporatokracja, cele wyznaczał CFR a wykonawcą był dość durnowaty Jeffrey Sachs – nie można podejrzewać Lewandowskiego o myślenie na takim poziomie.”

    – odebrać Polakom własność gospodarczą i zniwelować nasze mozliwości inwestycji i innowacji to pomysł mile widziany w licznych kręgach. Nie nalezy wszystkiego sprowadzać do żydów. I brytole chętnie korzystają i germanie i pare innych nacji. Tylko nie Polacy bo lud ciemny i ograniczony.

    Pomysł był aby odebrać Polakom mozliwość życia z kapitału, i Lewandowski oraz wielu innych z radoscią to wyznaje i realizuje.
    Takimi słowami pan robi ich niewinnymi. NFI to tylko metoda jaka została wybrana. Nie wiem czy wiece ale taki Lewandowski dla przykłądu miał liczne zarzuty prokuratorskie nigdy nie zrealizowane bo zawsze miał immunitet.

    Dla obcych liberalnych wolnościowców ziemia to tylko towar, mówią jeszcze jak wiele innych towarów. Mowią tak dopoki ziemia jest w naszych rękach. A tutejsi wolnościowcy nic nie rozumiejąc kiwaja główkami, tak tak. Nie ma to jak wolność.

  38. Listwa said

    @ 29 Marucha

    O tematyce wolności mówił też abr. Lefebvre, wyjaśniał np. że jeśli rząd ogranicza wolnośc aby w ten sposób usuwać lub walczyć ze złem lub złymi zjawiskami, to jest to dobre. Zatem ogranicznanie wolności może być dobrem , a ograniczanie wolnosći w innych przypadkach moze być złe.

    Oni gloryfikują wolność jako nadrzędną wartość bez wnikania w inne okolicznści i wartości. A to jest błąd i to poważny. Cenniejsze jest dobro niż wolność.

  39. Marucha said

    Re 38:
    Dokładnie tak.

    Inną „wartością”, która jest gloryfikowana, to „demokracja”.
    W takiej Szwecji przyczyną każdych problemów – KAŻDYCH – jest „brak demokracji”, czy chodzi o wandalizm imigrantów, czy złe wyniki z matematyki w szkole, czy też brak miejsc w szpitalach.

    Demokracja staje się celem samym w sobie, bez względu na okoliczności.
    A demokracja to tylko jeden ze sposobów na urządzenie państwa, i to wcale nie najlepszy.

  40. Boydar said

    „do ustalenia pozostaje” co to za źwierzę, ta „wolność” i dla kogo; ja bym od tego zaczął

  41. Listwa said

    @ 39 Marucha

    Demokracja to kolejna bliżej niesprecyzowana utopia. Niby to jest sposób kontroli i zmiany władzy, ale okazuje się że za tą niby wolnością demokracji kryje się totalitaryzm bezmyślności i zrównywania dobra ze złem w imie wolności oczywiscie. Co prowadzi do rozłażenia się zła gdzie tylko się da. I wychodzi im np. że aborcja to ograniczenie wolności, zdrowia kobiety i demokracji.

  42. Ad. 18

    Definicja wolności? Bardzo proszę, moja definicja:

    Wolność to subiektywny brak nieakceptowanych ograniczeń zewnętrznych.

    ——
    Niezłe!
    Admin

  43. Re: Artykul…

    Jakze mozna nawet myslec o wolnym rynku — czyli wymianie posredniej lub bezposredniej w ktorej glownym wymiennikiem sa pieniadze, a te sa ZNIEWOLONE (opodatkowane I oprocentowane)???…

    Jakze mozna wspominac o wolnosci majac kajdany na rekach I nogach, a usta ocenzurowane???…

    Ech, szkoda sliny na durne komentarze…

    =======================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Bardzo ciekawe jest to, jak „niewolnicy” probuja na „sile” stworzyc wolnego czlowieka…Tylko problem jest w tym, ze wciaz nie maja pojecia jak ten czlowiek ma wygladac…

  44. Boydar said

    Istotnie, trudno temu (42) coś zarzucić, Panie Krzysztofie. To co jest wolność dla …

  45. Maxxx said

    Z tego co tu widzę nie chcecie płacić niskich podatków (zlikwidowałbym PIT), lubicie jak państwo wpieprza się w prowadzenie firmy a US robi wszystko aby ujebać każdego kto chce pracować na własny rachunek.

    Odnosząc się do pytanie w jakim państwie obecnie jest wolny rynek? Odpowiadam w żadnym! I w tym jest problem. Światem rządzą socjaliści a haseł o wolnym rynku i kapitalizmie używają jako zasłony dymnej.

    Ad. 42: Panie Krzysztofie, bardzo ciekawa i trafna definicja wolności. Dla mnie nieakceptowalnymi ograniczeniami jest opodatkowanie każdej pierdoły tylko po to by okraść społeczeństwo z jak największej ilości pieniędzy, a następnie rozdać część w formie jałmużny a resztę wsadzić sobie do kieszeni. Niszczenie ekonomicznych podstaw do godnego życia.

    Ad. 24 i 27: Panie Listwa, zarzuca mi Pan brak wiedzy, że nie wiem o czym mówię. Ale jaką wiedzę Pan posiada? Reforma „Balcerowicz” była wolnorynkowa? Chyba Pan sobie żartuje. To był rabunek i celowe niszczenie naszej gospodarki sterowe zachodnich bandytów. To jest to o czym opiszę, bandyci/socjaliści mówią o wolnym rynku a wprowadzają socjalizm. Ustawa Wilczka wprowadzała w Polsce wolny rynek, cała masa ludzi otworzyła wtedy własne firmy. Ludzie zaczęli się bogacić, a kto dobrze myślał i działał ten dorobił się majątku. Pomijam tutaj patologiczny aspekt uwłaszczenia nomenklatury, bo to osobny problem. Jednak zwykli ludzie na tym skorzystali. Wiadomo, nie wszyscy, każdy miał odwagę albo pomysł na działalność. Balcerowicz to wszystko zniszczył.

    Mówi Pan o szpitalach i straży pożarnej… Nie twierdzę że należy je prywatyzować. Nie chodzi o to aby mieć klapki na oczach i realizować „wolny rynek” na zasadach róbta co chceta, i wszystko sprywatyzować. To było by dopiero podejście ideologiczne. Trzeba zaadaptować daną ideę do obecnych okoliczności. I szpitale na przykład powinny być państwowe, jednak trzeba dać lekarzom wolność w zakresie leczenia. Dziś lekarz albo przestrzega procedur, albo odbiera mu się prawo do wykonywania zawodu. A pacjent może umrzeć, byle zgodnie z procedurami. Szkoły też powinny być finansowane przez państwo, jednak program nauczania powinien być elastyczny i układany przez szkołę. Pieniądze na edukację powinny być przypisane do ucznia i za nim podążać. Szkoły aby przyciągnąć „klientów” musiały by oferować odpowiednie usługi. Takich przykładów Wolności można podać więcej. Tak więc Pana argumenty są, przynajmniej dla mnie, nietrafione.

    Ad. 33: Panie Macieju, co jest złego w tym, że chcę być bogaty? Pracuje Pan? Jeśli tak, a zakładam, że tak jest, to w jakim celu Pan to robi? Czy nie dla pieniędzy? Gdyby rolnik nie chciał zarobić, to nie obsiałby pola i nie produkował żywności. Gdyby człowiek prowadzący sklep nie chciał zarobić, nie miałby Pan gdzie iść na zakupy i kupić chlebek. Chęć zysku jest czymś naturalnym, nie rozumiem tego argumentu. Owszem, są ludzie którzy chcą się dorobić kosztem innych, kłamią, kradną oszukują. I zapewne o to Panu chodzi. Ale to nie wina wolnego rynku tylko ludzkiej chciwości. I nie ma różnicy czy mamy kapitalizm, czy socjalizm, zawsze znajdą się takie osoby. Z tą różnicą, że w socjalizmie dzięki znajomością i układom taka osoba często jest bezkarna a nawet chroniona. W kapitalizmie, nieuczciwy „przedsiębiorca” prędzej czy później wyleci z rynku, bo nie będzie parasola ochronnego. Teraz urzędnicy i politycy mają władzę nad człowiekiem, gdy im ją odebrać nie będzie możliwości załatwiania interesów po znajomości.

  46. Marucha said

    Re 45:
    Kto, kurwa, tu mówił że nie chcemy niskich podatków albo prostych przepisów? Z czyjej dupy Pan wziął te brednie?

    Dalej mi się nie chce gadać. Pan w ogóle nie wie, co oznacza „wolny rynek”.

  47. Alex Sailor said

    „W kapitalizmie, nieuczciwy „przedsiębiorca” prędzej czy później wyleci z rynku, bo nie będzie parasola ochronnego.”

    W korwinowskim kapitalizmie nieuczciwy prywaciarz jest królem, bo nie ma żadnej ochrony pracownika i można robotnikiem pomiatać na różne sposoby.

    Zresztą czy istnieją jacyś uczciwi prywaciarze?
    Nie ma ani jednego! Tak samo jak nie było dobrych ssmanów!

    Was korwinowcy lać pałami. Porządny wpierdol wam się należy.

  48. delta said

    re 45

    W Polsce jest Wolny Rynek, czyli rządzą korporacje oligarchów bo wolny rynek to prawo dżungli.
    nie ma państwowych banków i przedsiębiorstw -resztki, za to są państwowe obce zagraniczne Orange.
    Nie ma faktycznie prospołecznej płacy minimalnej bo 300euro to nic. Niewidzialna ręka rynku powinna wyrównać minimalną do możliwości spłaty raty kredytu mieszkania tj 5000zł.
    Zasiłki socjalizm nie istnieją bo nie spłacisz za nie raty małego mieszkania nie mówiąc o życiu.
    Państwo nie wtrąca się do życia Polaków – sądy prokuratura nie chronią Polaków przed bankami, kredyty frankowe, amber gold, zagranicznymi korpo – mają zawsze rację w oszustwie.
    Niewidzialna ręka liberalizmu gospodarczego z x groszy za kg u rolnika magicznie wyrównuje w kilka złotych za kg w lidlu za te same produkty.

    W kapitalizmie, nieuczciwy „przedsiębiorca” prędzej czy później wyleci z rynku, bo nie będzie parasola ochronnego
    sprawdź UOK TMobile UPC i wszystkie telekomy oszukują nie zwraca pieniędzy Polakom
    volkswagen oszukał klientów silniki nie spełniają norm i nic.

    Teraz urzędnicy i politycy mają władzę nad człowiekiem
    nad człowiekiem z tmobile itp nie mają, gdzie naczelnik us?

  49. Maxxx said

    Ad. 47: No tak socjaliści lubią pałować ludzi 😉 Skoro prywaciarz jest taki zły to nie musisz u niego pracować. Załóż działalność i bądź tym dobrym.

    I nie jestem korwinistą tak dla jasności.

    ———-
    Jeśli mnie pamięć nie myli, to właśnie wolnorynkowi kapitaliści lubią pałą i gazem przekonywać do swych racji.
    K…a, jak można być tak glupim?
    Admi
    n

  50. Maxxx said

    Ad. 48: Dziękuję za piękne przykłady jak działa gospodarka socjalistyczna, chociaż powinienem powiedzieć interwencjonistyczna, bo tak się nazywa ten twór w Polsce. Jeszcze nie pełen socjalizm ale już dawno nie kapitalizm.

    A dlaczego te firmy, osoby są bezkarne? Bo są chronione układami głównie z politykami. Weźmy takiego Morawieckiego, bankster który ostatnio wypłacił 20 mln dotacji aby pieprzony JP Morgan otworzył w Polsce placówkę. I co to jest wolny rynek? Jak z naszych podatków finansuje się zagraniczny bank by tu przyszedł i doił nas? W normalnym państwie nie było by dotacji tego typu. W kapitalizmie były by równe warunki dla każdego, polaka i obcokrajowca. Nie pasuje to nie inwestuje tutaj i tyle.

  51. Maciej said

    Maxxx – mam wrażenie że uczyłeś się trochę spaczonej wersji historii. Poza tym trułeś się bajeczkami od von Misesa i innych obrzezanych „Austriaków”.

    To nie jest tak że „w kapitalizmie, nieuczciwy „przedsiębiorca” prędzej czy później wyleci z rynku, bo nie będzie parasola ochronnego. ”. Rynkiem rządzi ten, kto ma więcej pieniędzy. Najwięcej pieniędzy ma żydowski lichwiarz i ci, którym on pożycza w różnych branżach. To oni, poprzez mass-media manipulują opinią publiczną kreując run na konkurencyjne, wrogie banki które muszą przez tpo upaść, to oni pacyfikują strajki protestujących ludzi kupując sobie najważniejszych policjantów górą pieniędzy a kluczowych sędziów posadami dla rodziny w swoich korporacjach.
    Gdybyś się lepiej uczył historii – chociażby Stanów Zjednoczonych – to poznałbyś te mechanizmy. Nie znasz ich a powtarzasz tylko debilną dogmatykę „Austriaków”. Zdanie, które napisałeś, demaskuje Cię jako kompletnego ignoranta, W OGÓLE NIE ZNASZ HISTORII KAPITALIZMU!

    ///Panie Macieju, co jest złego w tym, że chcę być bogaty? Pracuje Pan? Jeśli tak, a zakładam, że tak jest, to w jakim celu Pan to robi? Czy nie dla pieniędzy? Gdyby rolnik nie chciał zarobić, to nie obsiałby pola i nie produkował żywności. Gdyby człowiek prowadzący sklep nie chciał zarobić, nie miałby Pan gdzie iść na zakupy i kupić chlebek. Chęć zysku jest czymś naturalnym, nie rozumiem tego argumentu.///

    Ja pracuję w celu zabezpieczenia sobie źródeł utrzymania. Bogactwo materialne to iluzja, judejska iluzja. Ludzie, którzy chcą być bogaci, muszą dużo poświęcić by je zdobyć (np. zaprzedać duszę diabłu) a rezultat zwykle jest rozczarowujący. Dziesiątki pokoleń z naszego kręgu kulturowego doświadczyło tej pokusy, zazwyczaj z tym samym rezultatem. Wiemy o tym dobrze chociażby z literatury.

    Jeśli chcesz być bogaty (mówimy o materii), to znaczy że chcesz aby ktoś obok był biedny. Tylko na tym polega bogactwo – żeby mieć więcej niż bliźni. Ja nie chcę być bogaty, chcę aby wszyscy mieli tylko, ile potrzeba do godnego życia.

    Praca to nie jest źródło pieniędzy, praca to służba społeczeństwu, praca to źródło poczucia przydatności w grupie. Nie chodzi tam o pieniądze. Praca jako jedynie źródło pieniędzy aby stać się bogatym, to jakiś barbarzyński judejski redukcjonizm, kompletna degeneracja.

    Paradoksalnie, znowu cytat z judejskiego proroka, świętego Karola Marksa (https://www.marxists.org/polski/marks-engels/1843/w_kwestii_zydowskiej.htm):

    Pieniądz jest tym żarliwym bogiem Izraela, wobec którego żaden inny bóg ostać się nie może. Pieniądz poniża wszystkich bogów człowieka i zamienia ich w towar. Pieniądz jest ogólną, samą w sobie ukonstytuowaną wartością wszystkich rzeczy. Pozbawił on zatem cały świat – świat ludzi jak i przyrodę – jego właściwej wartości. Pieniądz jest wyobcowaną od człowieka istotą jego pracy i jego bytu; ta obca istota ma go w swej mocy, on zaś zanosi do niej modły.
    Bóg żydowski stał się świeckim bogiem, stał się bogiem świata. Weksel jest rzeczywistym bogiem żydowskim, bóg zaś – tylko iluzorycznym wekslem.

    Jak to przeczytasz z uwagą to zorientujesz się że „austriacka szkoła ekonomiczna” to po prostu bezczelna recydywa judaizmu.

  52. https://myslnarodowa.wordpress.com/wolny-rynek-dyskusja/

  53. Antymarksista said

    37 – Panie Listwa, o Żydach nie pisałem.

    Pojęcie „Korporatokracja”, wprowadzone do sfery pojęć identyfikowanych ( wsród elit przynajmniej ) nie precyzuje pochodzenia genetycznego czy cywilizacyjnego konkretnych osób, tylko podaje wygodny stereotyp sił wpływających decydująco na sytuację na Ziemi.

    Polacy to NIE jest lud ciemny i ograniczony tylko lud ociemniany i durnowacony, o czym nieco więcej w https://marucha.wordpress.com/2018/06/26/pan-prezydent-sobie-zakpił/#comment-764470
    Potencjał mamy tylko są kłopoty z jego realizacją.

    Lewandowski powinien pójsc na szubienicę za zdradę stanu, a jeśli nie, to przynajmniej na ciężkie roboty dożywotnio. W Chinach by go rozstrzelano.

    Każdy zachodni kraj jest kontrolowany przez korporacje i banki, każdy ma kolonialną przeszłości, więc moment przemian w Polsce został wykorzystany dla ich własnego, chwilowego, szkodliwego dla systemy i krótkotrwałego zysku, kosztem Polski i innych krajów, które dało się wykorzystać i skolonizować. Wybitna miopia, ale tak jest.

  54. Listwa said

    @ 45

    Wygląda że pan niezbyt wie czym ten wolny rynek jest. To co pan pisze nie oddaje tej idei.
    Reforma Balcerowicxza miała byc zerwaniem z socjalistyczną gospodarką, na rzez wolnorynkowej. Była w duchu i na zasadach wolnego rynku. Tak to wygląda w rzeczywstości. To gospodarka socjalistyczna zbudowała tych 512 przedsiebuorstw, i była zniszczona wraz z wieloma przedsiebiorstwami, przez antysocjalistyczne działnia. .

    Według teoretyków wolno rynkowych państwo jest złe, to co państwowe to złe, dobry tylko czynnik prywatny, bo nie jest socjalistyczny. A wszystkim rządzi niewidzalna ręka rynku – to jest wasza idea. A to nic innego tylko idea wolnego rynku prowadzi do zagarnięcia wszystkiego przez oligopole i monopole. Także prowadzi do prywatyzacji słuzby zdrowia. Także w Polsce.

    Całkowitą utopią jest kierowanie gospodarki przez niewidzialną ręką rynku. A to jest kluczowy postulat.

    Nie może pan optowac za wolnm rynkiem bo inaczej podatki będą wysokie. Tam też mogą byc wysiokie a w gospodarce socjalistycznej niskie.
    A jeśłi nigdzie na świceie nie ma pełnej gospodarki wolno rynkowej to dlatego że jest to utopia.

  55. Listwa said

    @ 45 Maxxx

    Wolność gospodarcza a wolny rynek to dwie różne rzeczy. W gospodarce socjalistycznej też mże być wolność gospodarcza o ile odsąpi ona od pełnej własności państweej w gospodarce. W wolnym rynku moga byc niskie podatki ale rabunek finansów odbywa sie w innych miejscach.

    Błedy gospodarcze w socjaliźmie objawiały sie pustymi półkami, w wolnym rynku półki są pełne tylko ludzi nie stać na zakup. W sumie na jedno wychodzi.

    Z tym że gospodarka socjalisczna zawsze się podniesie bo jest oparta o państwo. Wolny rynek jak doprowadza do krachu to musi sie zwrócic do państwa, sam sie nie dzwignie w oparciu o kilku prywaciarzy- dorobkiewiczów.

    Kto w kapitalistyczmnej gospodarce płaci długi banków? Czyż nie państwo?

    .

  56. Maxxx said

    Ad. 51: Ciekawy ten tekst i przedstawia zapewne opinię większości moich krytyków 😉 Tak na prawdę jest to pomieszanie z poplątaniem. Najbardziej rozbawił mnie przykład ze studiami 😀 Jest za dużo studentów na danym kierunku? To wina wolnego rynku a rozwiązaniem jest centralne planowanie… Znaczy się że ktoś tu marzy o powrocie do PRL-u i to na całego.

    Ciągnąc ten wątek przedstawię rozwiązanie z punktu widzenia wolnego rynku. Studia prawnicze kończy powiedzmy 1000 osób a potrzeba 800. Jest duża konkurencja więc muszą spaść ceny za usługi i/lub podnieść jakość usług. Po pewnym czasie z rynku odpada 200 najgorszych prawników. Jak ktoś świadczy dobre usługi to się utrzyma i zarobi. Każdy chyba chce być dobrze obsłużony.

    A jak to rozwiązują socjaliści? Planista ustala ilość miejsc na studiach na 800 bo tyle potrzeba. Wiadomo że studia można skończyć na 5 ale i na 3, tak więc w tych 800 mamy i dobrych i słabych prawników. Jednak z powodu braku konkurencji (bo nie da się zrezygnować z jedynego dostępnego prawnika w okolicy) ceny za usługi i ich jakość są stałe (brak presji na obniżenie cen i podnoszenie jakości usług). Co za tym idzie, nie dochodzi do „odsiewu” tych najgorszych przez co jesteśmy skazani na kiepskiego prawnika w okolicy lub poszukiwanie lepszego w odległym miejscu.

    Może trochę chaotycznie to opisałem ale robię to na szybko.

  57. Maxxx said

    Ad. 51: „Ja nie chcę być bogaty, chcę aby wszyscy mieli tylko, ile potrzeba do godnego życia.”
    Drogi Macieju, a ile potrzeba do godnego życia? 3000 zł? 5000, 10 000? To jest bardzo subiektywne. Ktoś może zarabiać 3000 zł i uważać że jest bogaty a ktoś inny 8000 zł i uważa że jest biedny. Wszystko zależy od potrzeb i celów. Będę zarabiał 5000 zł i miał chore dziecko na którego leczenie potrzeba 6000zł. To Twoim zdaniem grzechem będzie chęć zarobienia 10 000 zł aby stać mnie było na leczenie i zostało na jedzenie i inne rzeczy?

    Zarabianie pieniędzy nie jest niczym złym i nie oznacza okradania innych! Jeśli będę coś produkował a inni będą chcieli to kupić to czy to znaczy że jestem bandytą? Masz rację, że ten kto ma więcej pieniędzy ten rządzi. Ale tylko dlatego że może użyć pieniędzy do przekupienia polityka aby ten uchwalił prawo które jemu służy. A mnie chodzi o to aby polityk nie miał takiego prawa. Trzeba zmienić prawo w taki sposób, żeby politycy mieli ograniczony wpływ na gospodarkę. Potrzebne są nienaruszalne prawa wolnorynkowe. Może to utopia, ale to jest cel do którego trzeba dążyć. Wolność gospodarcza jest podstawą dobrobytu.

    Mówisz o władzy banków…tak mają władzę, ale to wina złego prawa a nie wolnego rynku. Czemu nie powstają nowe banki? Bo przepisy tego zabraniają. Każdy powinien móc otworzyć bank wykorzystując swoje pieniądze. Gdyby powstała konkurencja to skończyłby się monopol oligarchów.

    Nie uważam pieniądza za bożka ani za demona. To jak pieniądz wpływa na otoczenie, społeczeństwo zależy od człowieka. Wielu dobrych ludzi mając pieniądze mogłoby zrobić wiele pożytecznego dla ogółu i są tacy ludzie, znam takich. Nie pieniądz jest zły a co najwyżej człowiek. W tych warunkach w których żyjemy źli i bezwzględni robią fortunę, często po trupach. A uczciwym osobom odbiera się prawo do bogacenia. Pieniądz szczęścia nie daje, ale bez pieniędzy nie da się żyć ani pomagać innym.

  58. Maxxx said

    Przepraszam, pomyłka. Moja wypowiedź 56. odnosi się do linku z Myslnarodowa.Wordpress.Com

  59. Alex Sailor said

    „No tak socjaliści lubią pałować ludzi 😉 Skoro prywaciarz jest taki zły to nie musisz u niego pracować. Załóż działalność i bądź tym dobrym.

    I nie jestem korwinistą tak dla jasności.”

    Jesteś jesteś korwinowcem, a na dodatek pojebem, bo temu publicznie zaprzeczasz.

    Po drugie wy pojeby lubicie każdego przeciwnika złodziejstwa nazywać „socjalistą”. To już jest nudne i żałosne. Zmieńcie płytę, bo coś się wam zacięło.

    Waszym zdaniem każdy ma założyć firmę? A kogo zatrudnię skoro 100% ludzi ma być prywaciarzami? 100% pracowników jest źle traktowanych przez prywaciarzy więc jeśli każdy z nich założy firmę to kogo zatrudnią? 100% działalności jednoosobowej a zakłady puste? Potem się nawiezie ukrów i murzynów, którzy będą tak samo źle traktowanymi prawocnikami. Ty debilu rozumiesz to,co napisałeś?

  60. Alex Sailor said

    Kapitaliści pałują ludzi. Najlepiej im to wyszło w mieści Pulman w USA!

    A tak swoją drogą to misesowcy/korwinowcy to jedna z wielu odnóg żydomasońskiej bestii budującej NWO.

    Inne takie fanatyczne onóża to np:
    – feministki
    – aborcjoniści
    – ekolodzy
    – jewowcy
    – protestanci
    – homosie
    itd.itd.

    Z takimi grupami się nie dyskutuje. Ich się tępi!

  61. Listwa said

    @ 56 Maxxx

    Ten przykład z prawnikami ukazuje błedy myślenia wolnorynkowców.

    Bo np. skąd gwarancja że tych 1000 co skończyło studia w wolnym rynku i nawet dostało 5 nie 3 to będzie na 5?

    A dlaczego gdy jest 800 prawników od planistów nie może być konkurencji między nimi? gdy nikt nie będzie chodzi do prawniaka złego.
    A skąd pewnośc że przy konkurencji w wolnym rynku będzie wzrost jakości?

  62. Marucha said

    Re 57:
    Jeśłi Pan uważa, że wzbogacają się ci, ktorzy coś produkują, a inni chcą to kupić – to jest Pan idiotą.
    Najbogatsi ludzie/rodziny nie produkują NIC.

  63. Maciej said

    @ Maxxx

    ///Zarabianie pieniędzy nie jest niczym złym i nie oznacza okradania innych! Jeśli będę coś produkował a inni będą chcieli to kupić to czy to znaczy że jestem bandytą?///

    Zacznijmy od początku: nic nie będziesz produkował. W Polsce nic (niewiele) się nie produkuje i wynika to implementacji planów stojących najwyżej w hierarchii kapitalizmu. Nie znasz pewnie tej hierarcchii, w każdym razie piszesz takie koszłaki opałki jakbbyś nie znał.

    Tutaj jest sporo turbokatolików, Powinni przypomnieć że CHCIWOŚĆ JEST JEDNYM Z SIEDMIU GRZECHÓW GŁÓWNYCH. Jeżeli motorem twojej aktywności jest chęć zarabiania pieniędzy, wielkich pieniędzy, to jesteś patologią.

    ///Masz rację, że ten kto ma więcej pieniędzy ten rządzi. Ale tylko dlatego że może użyć pieniędzy do przekupienia polityka aby ten uchwalił prawo które jemu służy. A mnie chodzi o to aby polityk nie miał takiego prawa. Trzeba zmienić prawo w taki sposób, żeby politycy mieli ograniczony wpływ na gospodarkę. Potrzebne są nienaruszalne prawa wolnorynkowe. Może to utopia, ale to jest cel do którego trzeba dążyć. Wolność gospodarcza jest podstawą dobrobytu.///

    Nie masz żadnej wiedzy ani doświadczenia życiowego, czosnkowi kapłani przeorali Twój mózg doszczętnie.
    O tym, że w demokracji rządzą ci, którzy mają pieniądze (tam było o zasobach i ilości wolnego czasu) pisał już Platon. To ci ludzie mają czas wolny i zasoby, poświęcają je na taką manipulację świadomością społeczną, aby zdobyć i utrzymać władzę.
    Platon pisał o tym tysiące lat temu, to uniwersalne mechanizmy. Twój system wierzeń to efekt takiej manipulacji. Sprawdź kto finansował von Misesa, Rothbarda i tych wszystkich obrzezanych „Austriaków”. Finansowali ich właśnie najwięksi złodzieje i ich potomkowie (np. Rockefeller). Działa tak mechanizm opisany już przez Platona.

    ///Mówisz o władzy banków…tak mają władzę, ale to wina złego prawa a nie wolnego rynku. Czemu nie powstają nowe banki? Bo przepisy tego zabraniają. Każdy powinien móc otworzyć bank wykorzystując swoje pieniądze. Gdyby powstała konkurencja to skończyłby się monopol oligarchów.///

    Nie. Ci którzy mają banki, kontrolują również prasę. Prasa może zakwestionować wiarygodność pewnych banków, tych niepowiązanych z koncernami wydawniczymi. I tak się działo. Gdybyś znał lepiej historię (na przykład) Stanów Zjednoczonych to byś znał ten mechanizm. Stany Zjednoczone to właśnie modelowy przykład rządów kapitalistycznej oligarchii.

    ///Nie uważam pieniądza za bożka ani za demona. To jak pieniądz wpływa na otoczenie, społeczeństwo zależy od człowieka. Wielu dobrych ludzi mając pieniądze mogłoby zrobić wiele pożytecznego dla ogółu i są tacy ludzie, znam takich. Nie pieniądz jest zły a co najwyżej człowiek. W tych warunkach w których żyjemy źli i bezwzględni robią fortunę, często po trupach. A uczciwym osobom odbiera się prawo do bogacenia. Pieniądz szczęścia nie daje, ale bez pieniędzy nie da się żyć ani pomagać innym.///

    Wiele dobrych osób mając pieniądze mogłoby zrobić wiele pożytecznego dla ogółu? A skąd się biorą pieniądze – wiesz chociaż?

    Słyszałem o takim jednym który bawet pasowałby do tego opisu, nazywa się Roman Kluska. Kapitalizm go wypluł, teraz facet jest wyrzutkiem, obcuje sobie z owcami w Bieszczadach.

    Zdobywanie pieniędzy to zajęcie dla psychopatów, ewentualnie zajęcie tworzące psychopatów. Honoriusz Balzak pisał: „za każdą wielką fortuną kryje się wielka zbrodnia”, to było ponad sto lat temu. Tylko że wielkie fortuny mają dość pieniędzy aby zakłamać prawdę o swoim pochodzeniu i sfinansować bajkopisarzy w rodzaju von Misesa czy Rothbarda. Powinieneś pouczyć się historii kapitalizmu.

  64. Maciej said

    @ Maxxx

    ///Ad. 51: „Ja nie chcę być bogaty, chcę aby wszyscy mieli tylko, ile potrzeba do godnego życia.”
    Drogi Macieju, a ile potrzeba do godnego życia? 3000 zł? 5000, 10 000? To jest bardzo subiektywne. Ktoś może zarabiać 3000 zł i uważać że jest bogaty a ktoś inny 8000 zł i uważa że jest biedny. Wszystko zależy od potrzeb i celów. Będę zarabiał 5000 zł i miał chore dziecko na którego leczenie potrzeba 6000zł. To Twoim zdaniem grzechem będzie chęć zarobienia 10 000 zł aby stać mnie było na leczenie i zostało na jedzenie i inne rzeczy?///

    Tu nie chodzi o pieniądze. Standard „godnego życia” jest całkowicie obiektywny, nie ma znaczenia co sobie myślisz. Każda rodzina powinna mieć dach nad głową o wystarczającej powierzchni i standardzie, odpowiednie urządzenia AGD, być może dostęp do ogródka i podobne bajery. Ważne jest bezpieczeństwo socjalne. System gospodarczy powinien być tak zorganizowany, aby wszystkim to zapewnić.

    Służba zdrowia powinna być bezpłatna, infrastruktura zdrowotna winna być całkowicie kontrolowana przez państwo, jak za Gierka. Inaczej dorobimy się takiej kapitalistycznej patologii jak w Stanach Zjednoczonych, gdzie zwykły poród bez komplikacji może kosztować ponad 20 tys USD.

    Powtarzam, u zdrowych psychicznie ludzi typowa judejska chciwość to grzech śmiertelny, w chrześcijaństwie to jeden z Siedmiu grzechów głównych. Obrzezani kapłani od „Austriaków” nagadali ci, że zamożność to droga do zbawienia, krok od obcowania z mesjaszem. To judaizm.

  65. Maciej said

    Oczywiście że najbogatsi ludzie nie produkują nic. Najbogatsi są lichwiarze. Poniżej ilustracja z 1913 roku z pisma „Robotnik przemysłowy”, które było najwyraźniej skierowane do trochę bardziej bystrych ludzi niż ten nasz „Austriak” w pieluchach.

  66. Ad. 61

    A skąd pewnośc że przy konkurencji w wolnym rynku będzie wzrost jakości?

    Otóż w tzw. wolnym rynku, czyli w kapitalizmie jakość ulega obniżeniu. Patrz: działy postarzania produktu w każdej większej korporacji, która coś tam produkuje.

    Pracowałem w firmie, która m.in. montowała urządzenia chłodnicze. I monter, który to składał do kupy utyskiwał, że co dostawa, to coraz gorsze części. Wymienniki ciepła, rurki miedziane, wszystko z blachy grubości papieru… Jak to sperforuje, to kosz, bo naprawić tego nie idzie. A to było prawie 10 lat temu.
    Cyna bezołowiowa w elektronice – utlenia się i tworzą się zimne luty, czyli brak styku tam, gdzie styk powinien być. Rada dla fachowca – przelutować cyną ołowiową. Rada dla laika – kupić nowy sprzęt.
    Kolega naprawiał pralkę znajomej. Sterownik był tak skonstruowany i tak zamontowany, żeby jedna z części się przegrzewała i… awaria. Płytka tak pomyślana, żeby jej odwrócić do góry nogami nie było można (co zapobiegłoby przegrzewaniu – część gorąca powinna być na górze, a była na dole i podgrzewała to, co gorące być nie powinno). Chcesz naprawić? Płacisz słono, bo sterownik tani nie jest. Albo kupujesz nową pralkę.

    Tak można w nieskończoność.

    Kapitalizm i jakość? Ten etap już był. Teraz jest etap: kapitalizm i zysk – o jakości nikt nawet nie wspomina. Kapitaliści po prostu odrobili lekcje pod tytułem: jak jelenia w rogi walić. 🙂

  67. Maciej said

    Tutaj chłopak tłumaczy, jak wygląda „planowe postarzanie” na przykładzie samochodu, którego jest właścicielem.

    Kupił kiedyś BWM e46 silnik 2500 R6, pięciolatka, ~120kkm przebiegu. Samochód od początku palił olej. Kilka lat trwało dochodzenie, dlaczego?

    Chłopak samodzielnie rozkręcał silnik w swoim garażu, kontaktował się z warsztatem BWM w sąsiedztwie, to gdzieś pod Londynem.

    Okazało że że wraz ze zmianą modelu samochodu ze starszego na nowy, koncern BWM zmienił dostawcę pierścieni tłokowych (https://pl.wikipedia.org/wiki/Pier%C5%9Bcienie_t%C5%82okowe). Pierścienie tłokowe to takie trzy obrączki nakładane na tłok, które mają za zadanie uszczelnić komorę spalania benzyny i oddzielić ją od skrzyni korbowej, w której bryzga sobie wesoło olej silnikowy.

    Nowe pierścienie tłokowe, jak wyjaśniali mu fachowcy z warsztatu, są kruche. Standardowo luz roboczy na pierścieniu pomiędzy jego końcówkami to 0,1-0,2 milimetra, w tych nowszych potrafi się to zrobić 1 milimetr. Przy tak dużym luzie silnik zaczyna spalać olej, który dostaje się do komory spalania. Im ostrzej się jeździ, tym większe spalanie oleju, a nasz detektyw lubi jeździć ostro.

    Koncern BWM specjalnie instaluje pierścienie tłokowe niższej jakości aby samochody były bardziej zawodne, szybciej stały się niezdolne do użytku. Oczywiście teraz nie dotyczy to tylko pierścieni tłokowych tylko wielu różnych podzespołów w samochodach. Nowe modele aut coraz częściej, przy dużych przebiegach, są o wiele bardziej awaryjne niż 10-20 lat temu. To efekt celowej polityki, skutek ciężkiej pracy wielu inżynierów.

    Ale co może wiedzieć Maxxx? On wie że „kapitalizm zapewnia wysoką jakość”. Dlaczego? Bo tak powiedzieli „Austriacy”!

  68. Listwa said

    @ 66 Krzysztof M

    Oczywiście.
    Wolnościowcy wolnorynkowi uwierzyli magikom, że konkurencja jest lekiem na wszystko. Tylko nie dostrzegli, ze efektem konkurencji jest też spadek cen, bo cena też wchodzi w obszar konkurencji.
    Im sie wciąz zdaje że będzie wzrost jakości, zwłaszca przy coraz mocniejszej konkurencji.

    Przy spadku cen musi nastąpić spadek jakości, a nie spodziewny przez wolnorynkowców wzrost jakości.

    Nawet spadek cen nie jest pewny.
    Admin

  69. Antymarksista said

    Panie Listwa, spadek cen WCALE nie musi iść ze spadkiem jakości.
    Oraz, wzrost cen wcale nie musi iść ze wzrostem jakości.
    Nie ma sztywnego związku między tymi zmianami.
    Nie ma korelacji.

  70. Listwa said

    @ 69 Antymarksista

    „spadek cen WCALE nie musi iść ze spadkiem jakości.”
    – odwrotnie, spadek cen implikuje spadek jakości.

    „wzrost cen wcale nie musi iść ze wzrostem jakości.”
    – wzrost cen może nie wywołać wzrostu jakości, ale wzrost jakości wywoła wzrost cen.

    „Nie ma sztywnego związku między tymi zmianami.
    Nie ma korelacji.”

    – patrząc na indywidualne przypadki, to można wykonać np. usługę prawniczą za darmo i w wysokiej jakości. Nie będzie tu korelacji cena/jakość.
    Ale na dłuższą metę tak nikt nie zdoła postępować. Należy patrzeć na trendy w gospodarce i ekonomię działań, a nie na pojedyńcze przypadki.

    W pewnych kierunkach są koreacje, w pewnych nie.

  71. Listwa said

    Nawet spadek cen nie jest pewny.
    Admin

    – według zasad wolnego rynku, to może być wzrost cen i spadek jakości.

  72. Marucha said

    Re 70, 71:
    Spadek cen może być również spowodowany postępami technologii, czego przykładem jest elektronika.
    Nie potrafię sobie nawet wyobazić, ile w roku 1980 kosztowałby przeciętny komputer desktop z roku 2018.

  73. Listwa said

    @ 72 Marucha

    W takim wypadku do dwóch pozycji: cena i jakość oraz relacji miedzy nimi, dochodzi cały agregat zagadnień kosztowych.
    Np . moze dojść do głosu czynnik tzw. skali produkcji, który może wywołać obniżenie kosztów, czyli też spadek cen i wzrost jakości.

  74. Re: Panowie

    Ceny rosna wprost proporcjonalnie do nalozonego podatku na produkty (I producenta – wytworce – podatek od nieruchomosci) I „oblsugi” kredytow finansowych (dla lichwiarzy) a jakosc produktow jest wprost proporcjonalna do spadku wartosci sily nabywczej pieniadza (srodka wymiany).

    Gdyby producenci zostaliby zwolnieni od wszelkich podatkow nan nalozonych, to zostalby sila rzeczy stworzony prawdziwy wolny rynek I nastapilaby walka o klienta (nabywce) glownie skierowana na jakosc produktu (czyli na „marke” producenta)

    Podobne dzialanie nastapiloby przy utrzymaniu stalej sily nabywczej srodkow finansowych (bez inflacji czy deflacji) ze zmniejszajaca sie iloscia godzin pracy przy dokladnie takich samych zarobkach, a wiec im czas pracy pracownika sie zmniejsza, tym wieksza staje sie jego kreatywnosc I przedsiebiorczosc (posiada wiecej czasu na odpoczynek, rodzine I myslenie – co tu jeszcze wymyslec)…
    W Programie Kredytu Spolecznego (Narodowego) lub mozna smialo nazwac Program Kredytu Rodzinnego (Narod to Rodzina Rodzin) jest calkowite uwolnienie producenta, wytworce czy uslugodawce od WSZELKICH podatkow dzis nan nakladanych, a wiec motywacja wytworcow, producentow I uslugodawcow dzisiaj sila rzeczy maleje a wiec I majeje jakosc…

    =======================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Prosze przeanlizowac I ewentualnie mnie poprawic jesli o czyms zapomnialem…

  75. Re: cd.

    uciekla mi dalsza mysl n/t wolnego rynku (tesciowa mi przeszkodzila) – i jakosci produktow i uslug spada wprost proporcjonalnie do poziomu wyksztalcenia kadr producentow i ulsugodawcow.

    Jako przyklad moge podac: Dziesiec Rodzin nigdy nie skladaloby swoich oszczednosci na gowniane wyksztalcenie swoich dzieci, by staly sie bezmyslnymi „robotami” produkcyjnymi czy „tforcami gowna na kiju”…

    =========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. I nie bez powodu zadluzone wobec lichwiarzy sa szkoly, szpitale, fabryki, przedsiebiorstwa, miasta, gminy…,a wiekszosc Rodzin polskich „tonie w dlugach”…

  76. Antymarksista said

    70 Listwa:
    „„spadek cen WCALE nie musi iść ze spadkiem jakości.”
    – odwrotnie, spadek cen implikuje spadek jakości.”

    No właśnie nie. Absolutnie nie.
    Nowy produkt jest obarczony kompleksowym kosztem jego stworzenia oraz zazwyczaj nie jest bez wad.
    W miarę procesu produkcji koszty jednostkowe spadają a wykryte błędy są poprawiane.
    W wyniku tego procesu po pewnym czasie dany produkt jest lepszy i tańszy.
    Marketing może skorzystać z okazji i utrzymać lub podnieść cenę, ale zawyczaj idzie ona w dól gdyż konkurencja wypuszcza podobne produtky na rynek.
    Nie ma korelacji.
    .

  77. troll polonii said

    Wolny rynek w amerykanskim wydaniu:

    Free market- Amerykanie wymyślili, jak pozbawić Indie rosyjskich S-400 – Sputnik Polska

    https://pl.sputniknews.com/swiatowa_prasa/201806278257449-usa-indie-rosyjskie-systemy-s-400/

  78. troll polonii said

    Spadek cen jest tez manipulowany, vide: ropa.
    Wlasciwie to juz zadne mechanizmy rynkowe nie dzialaja.
    Popyt sie wymusza/narzuca oglupianiem a podaz czesto jest zwyklym szantazem a nawet terrorem: ryz GMO w Tajlandii, amerykanska bron byle jakiej jakosci na sile upychana wasalom; no i sankcje!!
    Obserwuje radosna dzialalnosc Elona Muska.
    Przeciez juz dawno powinien zamknac sie w mysiej dziurze i nie wychylac nosa.
    Ulubiona coreczka Trumpa jest warta 300 milionow dolarow.
    Dorobila sie na tych tandetnych, koslawych butach, ktorych juz sklepy nie przyjmuja?
    Czy na niewolniczej pracy mieszkancow Indonezji?

    No to co to za rynek i o czym w ogole dyskutujemy?
    USA chce nalozyc sankcje na wszystkie kraje, ktore handluja z Rosja.
    Nazywa sie to gospodarka wolnorynkowa.

    Tak naprawde, ‚rynek’ ktorego glownym marzeniem sa wojenne lupy i zyski i polega na zabijaniu ludzi – to zbrodnia przeciwko ludzkosci, obojetnie w jakie purpury i sztandary sie to owinie.
    Nie ma zadnego powodu, zeby mordowac ludnosc cywilna Jemenu!!
    Ale handel bronia kwitnie!
    Bo jest popyt i podaz??

    Tandetne buty Ivanki kupuja niewolnicy w kraju – a bron wasale zagraniczni.
    Zarowno Trump jak i Teresa May z mezem sa wlascicielami firm zbrojeniowych.
    Naturalnie, nie jest to zadna korupcja – tylko wolny rynek., I nie zadne lamanie Konstytucji , bo na pewnym etapie oligarchii, konstytucja mozna sobie dupe podetrzec.
    Te kowboje to naprawde wstydu nie maja. Prezydentow innych panstw, ktorzy probuja bronic swoich krajow – wyzywaja od tyranow i dyktatorow: Miloszewicz, Marcos., Assad, Ahmadinezad, Putin – ale gdy prezydentowi USA brakuje kasy to oglasza executive order – pelna dyktature i wysyla hufce na kultowe mordowanie dzieci razem z rodzicami.
    I to nie jest despotyzm ani tyrania.
    To jest ponoc walka z komunizmem, terroryzmem, islamizmem, rasizmem… a wiadomo, ze najwiekszymi komunistami i terrorystami sa dzieci. (bo to- jak mawiaja w Izraelu- nie wiadomo co z tego wyrosnie, napewno terrorysta).

    A Bolton pojechal do Moskwy nie na pogaduszki tylko, zeby podgladnac ten Mundial i za darmo poogladac.

    Amerykanie posiadaja 40 % calej broni jaka jest na calej planecie:

    Americans own 40 percent of world’s firearms: study
    http://www.orrazz.com/2018/06/americans-own-40-percent-of-worlds.html

    121 bombs per day on Afghanistan! – wolny rynek! Ciekawe ile prezydent zarabia dziennie?

    https://www.globalresearch.ca/on-purpose-in-kabul-121-bombs-per-day-on-afghanistan/5645615

  79. dejpanspokój said

    Krzysztof Karoń już dawno wyczerpał temat. Po co strzępić język?

  80. Re: 78 Troll Polonii…..

    Skoro tak, to moze i ja cos dodam, jesli Amerykanie maja 40% posiadanej broni calego swiata, to rowniez trzeba byloby dodac, ze Amerykanie posiadaja 40% dlugow finansowych z calego swiata wobec lichwiarskiego kartelu finansowego, czyli w 40% Amerykanie „siedza w zydowskich kieszeniach”…Jakby nie patrzec…i wkrotce rozpoczna studia na najlepszym uniwerstytecie swiata…, a nazywa sie ten uniwersytet…pusty brzuch…(a ile bedzie „prac magisterskich”, a ile bedzie rozpraw profesorskich…

    ==============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Polakow w Polsce rowniez bedzie dotyczyl ten „uniwersytet” …a „burczal” bedzie na cala Europe…

Sorry, the comment form is closed at this time.