Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Wolne tematy (32 – …
    revers o MO Rosji ujawniło dokładną lic…
    Codzienność o W Krakowie chcą zakazać rozdaw…
    Boydar o W Krakowie chcą zakazać rozdaw…
    Zbyszko o W Krakowie chcą zakazać rozdaw…
    revers o Psycholog: Pomaganie innym moż…
    Zbyszko o W Krakowie chcą zakazać rozdaw…
    rob o MO Rosji ujawniło dokładną lic…
    revers o Sezon na „Majdany” oficjalnie…
    Boydar o Fiut-35
    Boydar o Fiut-35
    NyndrO o Psycholog: Pomaganie innym moż…
    RomanK o Bezpieczeństwo nie ma cen…
    RomanK o Fiut-35
    Troll Polonii o Bezpieczeństwo nie ma cen…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 484 obserwujących.

Hej, Słowianie?

Posted by Marucha w dniu 2018-06-26 (Wtorek)

Problem polega na tym, że Polacy są tym jedynym narodem słowiańskim, który w najmniejszy nawet sposób nie identyfikuje się ze swoją słowiańskością, ani poprzez swoją słowiańskość. W każdym razie nie na trzeźwo.

Gdyby zapytać przeciętnego Polaka: „kim jesteś?” – najpierw by oczywiście ze znaną i dość śmieszącą innych dumą zakrzyknął, że „Polakiem” („Eques Polonus sum!” – choćby przodkowie przez wieki tylko za pługiem chodzili), potem zapewne, że „katolikiem”, w dalszej kolejności niektórzy dodaliby określenie części kraju, z której pochodzą lub w której mieszkają, co któryś może wspomniałby, że jest jeszcze „Europejczykiem”.

A ilu odpowiedziałoby: „jestem Słowianinem!”? Śmiem twierdzić, że bez podpowiedzi dokładnie 0 Polaków umiałoby o tym sobie przypomnieć – no chyba, że ankieta odbywałaby się na wczasach w Chorwacji czy Bułgarii, na mistrzostwach świata w Rosji albo pytający miałby ze sobą butelkę ukraińskiej wódki, względnie był śliczną Białorusinką.

[Są śliczne, bo niezażydzone. A Polak już nawet nie wie, jak ma wyglądać słowiańska twarz – admin]

Słowianie od święta

Polacy przypominają sobie o swojej słowiańskości dopiero i jedynie, gdy są wśród innych Słowian (najczęściej próbując się – nie bez powodzenia! – porozumieć ogólnosłowiańskim wolapikiem) i przeciwnie, żyjąc wśród zupełnie obcych, gdy szybko uczymy się, że jemy niemal to samo, pijemy prawie dokładnie to samo, upijamy się podobnie, wzruszają nas podobnie rzeczy i wkurzają podobne zachowania – a emocje objawiamy niemal identycznie.

W takich przypadkach taka właśnie nieuświadomiona, oddolna, naturalna, może trochę prymitywna, ale szczera słowiańskość powraca ze wzmożoną siłą, wywracając wszelkie ideologiczne eksperymenty inżynierii społecznej i politycznej propagandy, przeskakując mury i łącząc pokolenia, zaskakując nawet współczesnych.

Wielki sukces organizacyjny rosyjskich mistrzostw świata i modelowe wręcz współkibicowanie Polaków i Rosjan jest tego najdobitniejszym ostatnio przykładem.

Słowianie w instytucjach

Oczywiście też jednak, usiłując do melodii „Хеј, Словени” śpiewać własny hymn narodowy (Mazurka Dąbrowskiego), a także upierając się, że „Проща́ние славя́нки” to polska wojskowa piosenka o wierzbach płaczących – historycznie Polacy są tym właśnie narodem, który obok Rosjan (i wspólnot kozackich) najdłużej i najpełniej zachował tak liczne plemienne cechy Słowian, zamieniając je w elementy własnej organizacji politycznej narodu i ustroju państwa.

Tyle tylko, że również i ta świadomość została w polskich umysłach skutecznie zatarta powszechnymi anachronizmami. I tak Polacy wolą wierzyć, że ich system demokracji szlacheckiej to wariacja na temat antycznej republiki albo nawet antycypacja współczesnej demokracji – a nie słowiański wiec, choćby ze swoją zasadą jednomyślności, tylko kilkaset lat później.

Polacy już na przełomie XVI i XVII wieku potrafili wymyśleć własną ideologię eurazjatycką – szlachecki sarmatyzm, mieszając go jednak w łacińskim, rzymskim, katolicko-kontrreformacyjnym sosie tak, by nie był tylko połączeniem ideału Słowianina oracza-wojownika, zmuszonego do nowej perspektywy geopolitycznej wraz z dotarciem do wschodnioeuropejskich stepów.

Słowianie za murem

Wiele chaosu w polskiej tożsamości przyniósł też mit łacińskości, wizja narodu bardziej zachodniego niż sam Zachód (choć przecież tak bardzo wobec niego zapóźnionego), który utrwalał się przez stulecia, nie pozwalając niekiedy na dostrzeganie najbliższego – nie tylko w sensie odległości – otoczenia.

Nie trzeba dodawać, że mit ten (wciąż żywy wśród części polskiej prawicy i bardziej konserwatywnie nastawionej części społeczeństwa) współcześnie jest już zupełnym anachronizmem; taki Zachód, do którego chcieliby się odwoływać zwolennicy „Polski jako Przedmurza” – po prostu już nie istnieje. A wspólnota słowiańska tak, mimo wszelkich bieżących przeciwności i narzucanych z zewnątrz podziałów, dając wręcz pewne sygnały odrodzenia.

Niestety, nie tylko kwestie ideologiczne utrudniały zawsze Polsce pełne włączenie się w ten nurt. Przez wieki poważnym problemem okazywało się przyjęcie u samego zarania, przed 1.000 lat innego kierunku nadbudowy cywilizacyjnej – innego wyznania chrześcijańskiego, pozbawienie słowiańskiego alfabetu, nadmierne otwarcie na z natury swojej posługujący się wykorzenieniem Zachód, przed którym (to kolejny paradoks) Ruś ochronili Mongołowie, a część Słowian Południowych – Turcy.

Pomimo tego jednak Polacy, funkcjonując na obszarach pogranicza Zachodu i Wschodu, z ogromnym źródłem swojego narodowego i kulturowego potencjału bijącym na Kresach – ziemiach Rusi Białej, Czerwonej i Czarnej, zachowali elementy stanowiące o ich słowiańskości – a więc i naturalnie wschodnim charakterze narodowym.

A jednak – Słowianie!

No dobrze, ale w takim razie co to znaczy dziś „Być Słowianinem” i czym jest, lub być może „Jedność Słowian”? Czy pojęcie to ma w ogóle jakiś sens, po wojnach kończących istnienie Jugosławii, po ludobójstwie dokonywanym przez banderowców na Ukrainie i w Donbasie? Wobec rusofobii narzucanej i imprintowanej Polakom?

Kiedy o słowiańskości słyszymy głównie wtedy, gdy współcześni Grecy (sami więcej mający wspólnego z mieszkańcami polskiego Mazowsza czy rosyjskiego Kazania, niż z Achillesem…) w szale podpowiadanej z zewnątrz nacjonalistycznej wściekłości „słowiańskim najeźdźcom z północy” odmawiają prawa do miana Macedończyków? A jednak…

Jednak właśnie w takich momentach i w związku z naszym wspólnym doświadczeniem historycznym, nawet tak trudnym, jak doświadczenie okrutnych, bratobójczych wojen (które każde przecież rozpoznawał jako wojny domowe, gdy Chorwat strzelał do Serba, czy Ukrainiec do Polaka), a także mając świadomość, że to ludy słowiańskie były zwłaszcza w XX wieku poddane najbardziej okrutnemu eksperymentowi eugenicznemu na mega skalę, składając największą w dziejach ludzkości ofiarę zbrodni ludobójstwa i agresji zbrojnej (i wiedząc, że są na świecie siły gotowe to straszne dzieło kontynuować) – pojmując to wszystko, rozumiejąc lub nie, ale czując i pamiętając – Słowianie są i muszą być razem.

Nie, nie jako postulat polityczny, nie jako jakiś odgórny projekt, jako odgrzewana ideologia czy koncept literacki – ale właśnie na poziomie… słowiańskim. Bo słowiańskość – oznacza przede wszystkim wspólnotowość.

Siła słowiańskiej wspólnoty

A to właśnie wspólnoty, solidaryzmu, zdolności do poświęcenia się dla większego dobra, zrozumienia swojej roli społecznej, ciągłości w historii – tego wszystkiego najbardziej nienawidzą i te wartości chcą zniszczyć ciągnący od wieków na ziemie Słowian, nieważne jakimi znakami zasłaniające się siły.

Współcześnie operację tę wykonuję się tak przez nacisk zewnętrzny i kolonizację (jak w Macedonii), przez prowokowanie konfliktów między naszymi nacjami (jak na Ukrainie i w Donbasie), ale także i przede wszystkim przez rozkład wewnętrzny (jak w Polsce).

Dopóki jednak tę naszą wspólnotowość będziemy chociaż starali się obronić, jeśli przynajmniej zachowamy ją w głębi naszych umysłów, w tym, co niekoniecznie na trzeźwo i serio, ale szczerze wszystkie nasze narody zgodnie nazywają „Słowiańską Duszą” – dopóty słowiańskość będzie nie tylko zjawiskiem stadionowo-biesiadnym, ale może okazać ostatnią niezależną siłą geopolityczną Eurazji.

Nawet, jeśli Polacy, Słoweńcy czy Czesi będą się upierać, że są Słowianami tylko na dochodzone, a za to kilka nacji do słowiańskości zgłosi się z zewnątrz i na ochotnika.

W końcu umówmy się – słowiańskość zawsze też oznaczała gościnność. Oczywiście, na naszych zasadach i z poszanowaniem naszych wartości.

Konrad Rękas
Oryginalna, rosyjska wersja powyższego tekstu – ukazała się na portalu https://novorosinform.org/

http://chart.neon24.pl

Komentarzy 97 to “Hej, Słowianie?”

  1. jazmig said

    Dla kogo Polacy mają się poświęcać i dlaczego? Dla Rosjan, którzy urządzali Polakom różne rzezie? Dla Czechów, którzy wolą Niemców, niż nas? Dla Słowaków, którzy przyłączyli się do agresji Hitlera na Polskę?

    Nie ma żadnej współpracy Słowian.

    ————–
    Jakie rzezie, panie Jazmig?
    Chyba mi pamięć szwankuje…
    Admin

  2. Listwa said

    „mieszając go jednak w łacińskim, rzymskim, katolicko-kontrreformacyjnym sosie tak, by nie był tylko połączeniem ideału Słowianina oracza-wojownika… Przez wieki poważnym problemem okazywało się przyjęcie u samego zarania, przed 1.000 lat innego kierunku nadbudowy cywilizacyjnej – innego wyznania chrześcijańskiego, pozbawienie słowiańskiego alfabetu, nadmierne otwarcie na z natury swojej posługujący się wykorzenieniem Zachód, przed którym (to kolejny paradoks) Ruś ochronili Mongołowie, a część Słowian Południowych – Turcy.”

    – ale zaleciało podpsutym sosem ideologicznym. Pan Rękas wyżej ceni prymitywny but mongolski niż kulturę Rzymu i katolicyzmu albo Turcy obronili mu wyznanie chrześcijanskie. Brednie rozprowadza po portalach.

    ——–
    Nie, nie ceni wyżej – pisze, że to „paradoks”.
    Admin

  3. Marcin said

    Słowianie to ogromna siła pod warunkiem że są zjednoczeni. Bez tego jesteśmy łatwym celem skazanym na pożarcie i wymarcie.

  4. rafal z said

    Ja bym nie był takim pesymistą. Prawdopodobnie nastąpi powtórne samookreślenie się polskości. Może nie widać gwałtownych ruchów żywiołu polskiego ale ja widzę pewne symptomy/jaskółki i uważam, że to nie przypadek…

    Jest jeszcze pewien paradoks. Możliwe, że Polacy staną się żydami Słowiańszczyzny w dobrym znaczeniu tego słowa. Tak jak Żydzi stali się w sposób naturalny liderami globalizmu dzięki wartościom talmudycznym, kabalistycznym tak Polacy być może staną się liderami antyglobalizmu. Mimo wszelkiego zła wciąż mamy fundament oparty o najbardziej uniwersalny system wartości. Ponadto jedną nogą jesteśmy w Słowiańszczyźnie a drugą chodzimy po zepsutym świecie zachodnim. Poza tym przetestowano na nas różne ideologie. Jesteśmy na całym świecie. Mówimy ichnimi językami.

    Pochodną tego paradoksu jest fakt, że wygranie kwestii polskiej w dzisiejszych realiach może się odbyć nie po przez skupienie się na samym sobie ale na stworzeniu nowej jakości w odpowiedzi na to co proponują ideolodzy Nowego Porządku Świata. Na dzień dzisiejszy na to co nadchodzi wielkimi krokami nie mamy odpowiedzi. Albo inaczej… na nowe koncepcje mamy stare odpowiedzi. Co doprowadzi bezapelacyjnie do wygrania NWO. A chodzi o zdefiniowanie powtórne niemal wszystkiego. Jak powinno wyglądać Państwo? Jak miasto? Czy ludzie powinni żyć tylko w miastach? Czy granice powinny istnieć? Do kogo należy ziemia? Co może być własnością a co tylko dzierżawione? Jak powinny wyglądać formy prawne organizacji? Ile autonomii? Jak powinien wyglądać system sądowniczy? Ile wolności? Rola pieniądza w gospodarce? i milion innych rzeczy… Jest to twórcza i tytaniczna praca. I nie stanie się to jednego dnia. Natomiast jest to droga, podczas której zawalczymy o uniwersalny system. Jest to również droga, podczas której tożsamość polska nabierze kształtu i samookreśli się w nowej rzeczywistości.

    Rozumiem, że to trochę abstrakcyjnie wygląda ale wydaje mi się, że mniej więcej wiem jak taki proces rozpocząć. Należałoby skupić uwagę właśnie takich wspólnot jak Gajówka czy neon24 na dosłownie jednym….miejscu! Na jednym małym miasteczku. Na jednym samorządzie. I tak się przedziwnie składa, że znam takie miejsce, w którym jak w soczewce skupiają się wszystkie polskie problemy. Wykupywanie ziem przez Niemcow, Przekroczona masa krytyczna pracowników z Ukrainy. Dyktat aparatu urzędniczego i wielkiego korporacyjnego kapitału. Zmęczenie starszego pokolenia i skretynienie młodszego. Banicja najzdrowszej tkanki polskiej za granicę. Upadek moralny bardzo wielu etc

  5. Listwa said

    Nie, nie ceni wyżej – pisze, że to „paradoks”.
    Admin

    – Rękas pisze o paradoksie, ale Rosja była pod butem mongoliskim ok, 800 lat temu, co zniszczyło ówczesne relacje i związki Moskwa – Rzym Rękas najwyrażniej ceni taką zamianę. Ze słowiańskości, tak jak z narodowości, nie da się wykorzenić katolicyzmem lub kontrreforamcją katolicką. Z drugiej strony katolicyzm i kontrreforamcja nie blokuje jedności słowian.

    Ale jeśli pan Rękas uważa że mongołowie uratowali Rosję to dlaczego nie uratowałi przed destrukcyjnym wpływem rewolcji paździenikoeuj, bo negatywny wpływ zachodu to w zasadzie XX wiek. Reformacja to też destrukcja dla europy i jej łacińskości.
    Rękasowi tylko kontrreformacja przeszkadza.

  6. Marucha said

    Re 5:
    Myślę, że lepiej wyszlibyśmy na dołączeniu się do chrześcijaństwa wschodniego, niż czepiania się wrogiego nam od zawsze Zachodu.

  7. A Polak już nawet nie wie, jak ma wyglądać słowiańska twarz – admin

    Polak jest przekonany, że Mbelekele też może być Polakiem. Jeśli tylko chce.

    ——
    Jasne. Wszystko zależy od tego, kim się czuje.
    Co oczywiście nie neguje możliwości, iż nie-Polak może być dobrym, lojalnym obywatelem.
    Admin

  8. Listwa said

    @ 6 Marucha

    Słowiańszczyna i religia chrześcijańska to dwie różne płaszczyzny,. Jesli trwamy przy katolicyźmie to nie znaczy że chcemy trwać lub jest dla nas korzystne uwikłanie w układ polityczny zachodu, a dokładnie przez władze jaka jest nad nami rozpostarta. . Zmiana katolicyzmu na prawosławie nic nam nie da. Wręcz przeciwnie, poważnie zaszkodzi. Takim przejsciem wcale nie uzaleznimy sie od antykatolickich władców zachodu. Z punktu widzenia religijnego , to podmiana Franciszka na popa również niczego nie wnosi, to jak z deszczu po rynne.

    Ratunkiem jest tylko autentyczny katolicyzm. Do tego dołożyć trzeba resztę.

    A pan Rękas niech nie wypisuje głupot. Polacy niby jednorodni religijnie i narodowościowo również nie potrafią sie porozumieć i to nie z powodu katolicyzmu. A raczej z jego braku i z wielu innych powodów.

    ——
    Jednak to rzymski katolicyzm powiązał nas z Zachodem.
    A schizma nie musiała zaistnieć, gdyby Polska należała do Wschodu. Tak myślę.
    Admin

  9. Ad. 5

    Rosja była pod butem mongoliskim ok, 800 lat temu

    Historycy (już) rosyjscy dochodzą do wniosku, że nie było żadnego mongolskiego „igo”. 🙂 Już wyjaśniam. Igo, to niewola, zależność, okupacja.

    Historycy (nie)rosyjscy napracowali się, żeby Rosjan pozbawić historii dawnej i najdawniejszej – dokładnie tak samo, jak w Polsce! 🙂

  10. Listwa said

    Jednak to rzymski katolicyzm powiązał nas z Zachodem.
    A schizma nie musiała zaistnieć, gdyby Polska należała do Wschodu. Tak myślę.
    Admin

    Rosja może teoretycznie przyjąć katolicyzm i wcale nie uzależniać się od zachodu. Katolicyzm nie broni im mięć niezaleznej armii, swojego prawodastwa, własnej mennicy. To nie katolicyzm uzaleznia politycznie, wojskowo, gospodarczo. Przyjęcie prawosławia nie uwolni Polski od antykatolickiej władzy zachodu. Same powiązanie z zachodem nie było złe, problem się pojawił gdy władze na zachodzie przeszły w ręce lewactwa, także poprzez rewolucje.
    Rosja wcale nie jest od tego bezpieczna.

    Gdyby Polska przyłączyła się do schizmy wschodniej, to byłaby w niej razem z resztą prawosławia, to nie usunęłoby schizmy.
    Do Cara Iwana przyszli pewni ludzie i przekonali go że będzie jak Cesarz i Papież. i będzie Trzeci Rzym, było to ok 1590.

    Prawosławie rosyjskie jest ludzką religią na bazie katolickiej. Rzymskiego katolicyzmu nie mozna obwiniać za to co dzieje się obecnie na Zachodzie, on prawie tam nie istnieje.

  11. Listwa said

    @ 9 Krzysztof M

    Opinie historyków nie są ważniejsze od faktów, ale niestety fakty często padają ofiarą „polityki” historycznej.

    Ale jeśli ktoś przyjmie za prawdę to: „Historycy (już) rosyjscy dochodzą do wniosku, że nie było żadnego mongolskiego „igo”.”

    to nie możne jednocześnie przyjąc tego:

    „nadmierne otwarcie na z natury swojej posługujący się wykorzenieniem Zachód, przed którym (to kolejny paradoks) Ruś ochronili Mongołowie”

    Więć tamci historycy co tak sie napracowali mają kolejny problem.

  12. hucpa said

    „Do Cara Iwana przyszli pewni ludzie i przekonali go że będzie jak Cesarz i Papież. i będzie Trzeci Rzym, było to ok 1590.” -cóż to za ludzie, pisz pan jak jest, żydzi, nie murzyni.

  13. Marucha said

    Re 10:
    Nikt nie mówi o przyjęciu prawosławia przez Polskę (niektórzy Polacy są prawosławni).
    Katolicyzm nie przeszkadza i go nie obwiniamy, ale prawosławie nie musiało zaistnieć – moi zdaniem – gdyby Polska od początku była w obozie Wschodu.
    A Zachód? Kiedy był dla nas życzliwy? Chyba ostatnio za króla Chrobrego.

  14. RomanK said

    Niedawno czczono procznice powstania pierwszego biskupstwa w POlsce I pierwszego ordynariusza Jordana……o wczesneijszych biskupstwach i boskupach nawet sie slowem nie zajaknieto…..Nie wspomina sie Apostolow Slowian Cyryla i Metodego milczy o biskupie Gorazdzie….

    Polecam artykol Israela Shamira…..http://www.thetruthseeker.co.uk/?p=171062

  15. troll polonii said

    Ja pana Rekasa bardzo lubie ale z ta wodka ukrainska – to przesadzil.
    Przeciez tego sie nie da pic.!
    Nawet po pijoku, i nawet jak juz wszystkich innych alkoholi zabraknie.

  16. Maverick said

    Za Klęskę kadry na Mundialu winię bezpośrednio Prezydenta Polski bo jako wasal lucyferiańskiego NWO opowiada bzdety, że Krym nie jest rosyjski, a to znowu mu odbija że Rosja napada na Ukrainę gdy chazary które dokonały zamachu na Ukrainie nie respektują wolnej woli obywateli Donbasu Ługańska, nie też ma respektu dla Polaków i innych Słowian szczując jednych na drugich w imieniu kabały i deep state. A oni są przegrani w oczach Boga, bo karma to jest inteligencja wscheświata której taki ciołek nie oszuka. Dlatego przynosi nieszczęścia polskiej reprezentacji a ich energia gaśnie, dlatego gubią się i boją się nawet piłki a co dopiero onimąć oponęta, tak kabalarze zniszczyli w Polsce ponad 8 000 fabryk, a teraz niszczą polskość. Niszczą także naszą słowiańską wspólnotę wysłując się lucyferianom z NWO.

    Przecież oni tak grali jak Polactwo myśli, nie wychodzą na pozycję nie ściągają na siebie przeciwników aby potem podać na otwarte pole, na dobieg ale to trzeba sobie umieć wyobrazić i także mieć możliwości techniczne, oni po prostu bali się Kolumbijczyków, na odległośc 10 metrów już gubili głowę i piłkę. Wstyd a co najważniejsze była to kara Boża za brednie Dudy że Krym nie jest rosyjski. Ten miłosnik Polinu sprowadził złą karmę na polską drużynę. Za wasalstwo lucyferianom z NWO. 40 000 kibiców z dalekiej Kolumbi a z bogatej „Tfu bidnej bidnej Polski która jest kolonią globalstów i krajem wasalskim gartska” . Co najgorsze wasze zakłamane media tak was ogłupiły że nawet nie wiecie jaka przepaśc was dzieli od wolnego i cywilizowanego Swiata, nawet Rosji i Bailorusi do pięt nie dorastacie kundle kabały, gdzie do dzisiaj rozkradają ten biedny kraj dzieci z trzeciego pokolenia enkawudzistów nasłanych do Polski poprzez samego Berię ich braciszka w wierze oraz ich wujka Stalina. Cały świat uważa was za najgorsza drużynę mistrzostw świata brak wiary i umiejętności. Ale propagandę szczującą na Rosję głupich Polaków macie najlepszą. Dlatego olałem ten kraj. Pracować tam i płacić podatki na szuje które pchają się do koryta kosztem obywateli, którym powinni służyć to definicja współczesnego niewolnictwa.

    Polactwo woli żyć w urojeniach, niż spojrzeć prawdzie w oczy. Poprawnie ocenić sytuację i wyciągnąć wnioski aby nie robić tych samych błędów, o te umiejętności nie nalęży ich posądzać, dla nich narrację kontroluje kabała.

    Czy jest to Michnik czy Sakiewicz czy pisiory na usługach CIA i MOSSAD, to tylko świadczy jak bardzo utraciliśmy suwerenność. Jak staliśmy się kolonią globalistów w podskokach wykonujących ich rozkazy.

  17. Benedykt XVII said

    > Myślę, że lepiej wyszlibyśmy na dołączeniu się do chrześcijaństwa wschodniego, niż czepiania się wrogiego nam od zawsze Zachodu.

    Którego RDZENIEM jest tzw msza trydencka.

    ——-
    Powtarzam: do rozłamu nie musiało dojść.
    Admin

  18. Rokitnik said

    Oj pitolisz Merevic i to strasznie !
    Druzyna przegrywa bo to nie pilkarze ale…celebryci. Otoczeni NADMIAREM forsy, schlebianiem, klanianiem sie, ukladami czysto jak PRL w swojej funkcji ”wysilkowej ”. W Arlamowie to mieli obstawe, limuzyny, dziewczyny i helikoptery do uslug. KTO by tam martwil sie kondycja …skoro cala Polska wyje ” NASI, BIALO CZERWONI ”….gadzety, kubeczki, koszulki. i Boniek z TYskim piffskiem TYSZ nasz!!! Tfuuu….!

    Ps. A ze sa najgorsi na tym Mundialu ( z 1001 powodow ),…to niestety – FAKT

  19. troll polonii said

    Jednosc Slowian – to taka sama jak ‚jednosc ‚ katolikow.
    Nie istnieje.
    Zaden Chorwat nie stanie w obronie Serba, Polak nie pojdzie bic sie za Rosjanina (choc odwrotnie jest mozliwe), z Ukraincami tez mamy przegwizdane – ja osobiscie, po dwoch mszach w kosciele unickim – dziekuje za taki katolicyzm….unicki. I cos nie podobaja mi sie Chorwaci mordujacy innych chrzescijan i Slowian..
    Dla nas Bialorusin – to taki ..inny gatunek slowianski.
    Dlatego Sikorski sie przyznal ile wydajemy rocznie pieniedzy polskiego podatnika na …nauke rozumu na Bialorusi.
    Katolik z Bawarii w niczym nie przypomina katolika z Filipin.
    W ogole kompletnie inaczej zachowuja sie katolicy w Asyzu a zupelnie inaczej w Czestochowie czy Warszawie.
    Na Filipinach – praktykuja katolicyzm , w Polsce TYLKo rozprawiaja o wyzszosci polskiego katolicyzmu nad innymi.
    U nas jest wietnamski kosciol katolicki. (20% Wietnamczykow -po kolonii francuskiej to katolicy). Katolicy ze Szkodry (Albania) zachowuja sie tak jak reszta Albancow. A do kosciola w naszej parafii przychodza Nigeryjczycy i tacy z Zanzibaru – panie z kwiecistymi zawojami z chust na glowie..
    Podobno maja bardzo dobra misje katolicka w Zanzibarze.
    Z moich wlasnych doswiadczen, to najlepiej sie czuje w wsrod katolikow w Rzymie i na Cebu- duzo lepiej niz z polskimi katolikami; halasliwymi, i za bardzo teoretyzujacymi co bardzo czesto nie odzwierciedla sie w praktyce.

    Wiec o wspolnocie Slowian tez trudno mowic, bo przeciez nie wiemy, kto jest prawdziwym Slowianinem a kto tylko udaje.
    Dlaczego?
    Bo nie mamy wypracowanych kulturowo tradycji slowianskich.
    I trudno, zebysmy mieli.
    Wiec trudno mowic o jednosci.
    Mnie nie przeszkadza, ze istnieje prawoslawie oi katolicyzm.
    Dlaczego mialyby sie polaczyc?
    Przeciez ZUPELNIE inny jest stosunek Serbow do Rosjan, grekow do Rosjan i Serbow, a zupelnie inny katolickich Niemcow do katolickich Polakow.
    Lepiej nie draznic licha.
    Moze lepiej zaczac sie zastanawiac na tym jak wyuczyc kazde polskie dziecie do odmawiana pacierza rano i wieczorem.

  20. Jarek Majchrzyk said

    Na ile „wspolnota kulturowa” jednoczy, widzielismy np. w Jugoslawii, czy w panstwach niemieckich, ktore laly sie miedzy soba do 1866 roku. Co do „slowianskiej krwi”, to mamy jej nie za malo. Rosjanie i Ukraincy tez, ale reszta to juz tak troche kiepsko…

  21. NyndrO said

    Ukraińcy najwięcej. My stoimy na podium.

  22. Menelik III said

    > Powtarzam: do rozłamu nie musiało dojść.

    Myślenie mitem. NIGDY nie istniał JEDEN Kościół rozumiany jako ten sam sposób rozumienia relacji świata przyrodzonego z nadprzyrodzonym. To co się forsuje pod przykryciem tzw Kościoła katolickiego to idea państwa GLOBALISTYCZNEGO/porządku globalnego, którego władza sięga do najgłębszych pokładów ludzkich motywacji, czyli do sumienia.

    Idea globalnego państwa, jednego globalnego porządku, jednego globalnego rządu istnieje TYLKO w katolicyzmie i jest implementowana tylko na obszarze jego oddziaływania.

    Idea władzy nad światem, którą Chrystus odrzucił podczas kuszenia na pustyni.

  23. NyndrO said

    Nie wiem. Ja Pana Jezusa kocham, a szatana mam w d*pie. Może to jest możliwe. No nie wiem. U mnie taki przypadek wystąpił.

  24. NyndrO said

    Ale u mnie zwykle jest dziwnie.

  25. NyndrO said

    Kiedyś myślałem,że jedno zależy od drugiego. I u mnie zależy. Pana Jezusa kocham, a śmierdzela olewam.I tylko czekam, aż podskoczy. Nie mogę się doczekać.

  26. NyndrO said

    A cociaż jestem ochrzczony, nie jestem katolikiem.

  27. Kazik said

    „– Rękas pisze o paradoksie, ale Rosja była pod butem mongoliskim ok, 800 lat temu, co zniszczyło ówczesne relacje i związki Moskwa – Rzym”

    Czy ten człowiek ( Listwa) nie potrafi pisac i nie kłamać. Jarzmo mongolskie Wielkiego Księstwa Moskiewskiego trwało nie 800 lat tylko lat 209 , a licząc od bitwy nad Kałką w 1223 roku to co najwyżej 257 lat.

    ——
    Może się pomylił? Niekoniecznie świadomie skłamał?
    Admin

  28. Boydar said

    Panie Nyndr0, nie sraj Pan żarem. Najwyraźniej jeszcze Szatan nie powiedział Ci „sprawdzam”, zdziwisz się … własną dupę połkniesz ze zdziwienia. Przeczytaj sobie „Dwa teatry”, i módl się abyś nie musiał.

    W Rosji (a nie jestem żadnym znawcą, nawet nigdy tam nie byłem, tylko z książek) wiara o zabarwieniu prawosławnym zawsze funkcjonowała i oddziaływała równolegle z relacją do Ojczyzny i Patriotyzmu. Czyli Rosja i prawosławie to jedno. Nikt normalny tego nie oddzielał. U nas niestety nie. Pierwsze próby oddzielenia wiary Narodu od myślenia patriotycznego miały miejsce w (powiedzmy) w 966. Tak jak pisałem, od Niemca można wziąć wszystko, tylko nie wiarę.

  29. Kazik said

    Prawdziwa wiara zawsze przetrwa czy to pod butem turecjim ( Grecja), czy to pod butem Mongolskim ( Rosja) czy pod butem Zachodu ( naiwna wiara Polaków – bo za naiwność i głupotę Pan Bóg nie karze). Wiara skażona herezją upada – no bo czym jest zniknięcie katolicyzmu w pn. zach . Europie i współczesny modernizm.
    Powrót do czasów Trydentu tez nic nie da bo i w tych czasach wiara była skarżona herezjami – wyimagnowanymi przez pychę ludzkiego intelektu dodatkami, ktore były tylko kolejnymi kamieniami milowymi odejścia od prawdziwej wiary.

    Pan Bóg za każde odejście od prawd wiary karze. Karze dla naszego dobra i opamietania. Dlaczego Bizancjum padło. Bo podpisało unie florencką. Bo bardziej niz Bogu zaczęło wierzyc papieżowi i w to , że Zachód mu pomoże. Nie pomógł, zdradził, a cesarstwo padło. Co wcale nie przeszkadzilo prawdziwej i nieskażonej wierze przetrwać w Imperium Osmańskim.

    Niestety historia Polski potoczyła sie inaczej. Polska nie wykorzystała swojej szansy jaka wielokrotnie Pan Bóg jej dawał. Jej upadek, to co obserwujemy, to tylko konsekwencje błędnych, samolubnych , egoistycznych decyzji naszych dziadów.

    Szanse mamy cały czas. Ale raczej nie zawrócimy na szczyt góry tylko będziemy uparcie schodzić w przepaść staczając się coraz nizej.

  30. Kazik said

    A upadek bedzie trwał dopóki nie dotrze do dymiacych głów, że projekt pod nazwa kościół katolicki to realizacja zam,ysłow Karola Wielkiego, ktoremu zamarzyła sie korona cesarska i panowanie nad całą Europą. Pomys spodobał sie Niemcom i tenże projekt kontynuowali. Aby zapobiec próbom ponownego zjednoczenia po 1054 roku dodawali kolejne „dogmaty” , aby POGŁĘBIĆ róznice uniemożliwiając jedność kościoła. Typowa germańska przebiegłość i perfidia, ktora naiwni biora za prawdziwa wiarę. Póki Polacy prawdziwie wierzyli zachowujac dustans do papiestwa ( a tak było przez długi okres czasu ) polska rosla w siłę. Gdy Polacy położyli głowy pod but papieski, a wiec od czaow kontrreformacji, rozpoczyna się upadek Polski. Trzeba byc ślepym by tego faktu nie widzieć.

  31. Kazik said

    Panie Gajowy, ten człowiek zawsze podaje nieprawdziwe informacje liczac na to, że nikt tego nie sprawdzi. Usprawiedliwiac go może tylko to, ze cała jego wiedza opiera się, na nazwijmy to materialach propagandowych, ktore z prawda historyczną najczęśćiej sie mijają.

    Nie on sie nie pomylił, on celowo tak napisał. Jesli sie pomylił, niech sprostuje.

  32. Kazik said

    Cały ten ruch powrotu do czasów Soboru Tydenckiego jest próba powrotu to czasów, bo tak to niektorzy odczytują, triumfu katolicyzmu nad innowiercami. Tylko jaki to triumf. Czy protestancka europa powrociła do katolicyzmu ? Czy prawosławni nawrócili sie na katolicyzm ?

    No chyba , że triumfem nazwiemy Noc Św. Bartłomieja ( Medyceusze do żydowscy marrano – uciekinierzy z Hiszpanii ) czy na siłę wprowadzaną w Polsce unię brzeską.

    ———–
    Nie, to jest powrót do czystej wiary.
    A co do triumfu… to proszę zobaczyć, co się stało z protestantyzmem. Rozpadł się na setki sekt. Nie ma żadnego wpływu na ludzi. Kościoły są puste, biskupki są kesbijkami….
    A katolicyzm, choć kulawy, wciąż trwa.
    Admin

  33. Kazik said

    Rzymski katolicyzm przetrwa tylko wtedy, gdy przyzna sie do tego, że to co dodawalł robił tylko po to bo rozbić jedność kościoła.
    Zrobi to ? Tradycjonaliści na pewno nie. Watykan, może tak ale wprowadzi inne zmiany, które w inny sposób spowoduja odejście od wiary pierwszych soborow.

  34. Kazik said

    Starczy na dziś. Listwa będzie sobie mógl poczytać i „odnieść się”.

  35. MarEk said

    Nie wiem dlaczego ale ja bardziej ufam prawoslawnym. O genezie schizmy można poczytac tu:

    .http://nicefor.info/niepodzielnosc-kosciola-cerkwi-powszechnego-prawoslawie-a-papizm/

  36. Katolik Prawoslawny said

    geneza schizmy:

    .http://nicefor.info/niepodzielnosc-kosciola-cerkwi-powszechnego-prawoslawie-a-papizm/

  37. Boydar said

    Katolicyzm nie ma wad. Cała reszta zaś, to wady z dodatkiem tylko elementów katolicyzmu. Po prostu i już. A Pan Kazik (przy okazji) niech wskaże który dogmat jest nie halo.

  38. Piotrek said

    Jakie są różnice między Kościołem Papieskim a Kościołem Prawosławnym?

    Filioque – Dogmat nieznany w niepodzielonym Kościele 7-miu Soborów, wprowadzony do Credo z inicjatywy cesarza Karola Wielkiego, mówiący o tym, że Duch Św. „pochodzi od Ojca i Syna.” Dogmat ten był potępiony przez prawowiernego Papieża Leona III w r. 809. Błąd ten wbrew Pismu Św. (Jan 15:26) trwa aż do dzisiaj.

    Nadrzędna Powszechna Władza Papieża – Nauka nieznana w pierwszym milenium, kiedy papież uznawany był zaledwie jako „primus inter pares,” czyli, „pierwszy pośród równych. Nauka o powszechnym zwierzchnictwie papieża (papo-cezaryzm) ma swoje źródło w falsyfikatach średniowiecznych („Donatio Constantini”, „Pseudoizydoriańskie Dekretały”, i „Listy Św. Klemensa”). Szczytem pretensji papo-cezaryzmu był tzw. „Dictatus Papae,” wydany wkrótce po Schizmie, w 1075 r., przez papieża Grzegorza VII. Według Ojców Kościoła uznawanych przez wschód iż zachód (Hilarego z Poitier, Augustyna, Orygenesa, Ambrożego i Cyryla Aleksandryjskiego) „opoką”, na której zbudowany jest Kościoł nie jest osoba Piotra i jego następców lecz wiara Piotrowa („Ty jesteś Chrystus, Syn Boga żywego” – zob. Biblię Wujka, Mat. 16:13-18). Papież Grzegorz I Wielki (590-604) kilkakrotnie w swoich listach stanowczo ostro potępiał ideę powszechnego biskupa.

    Nieomylność Papieża – Doktryna ogłoszona na Soborze Watykańskim I w 1870 przez Piusa IX. Tej doktrynie przeczy istnienie w pierwszym milenium papieży, którzy wyznawali różne herezję (takich jak Honoriusz, Liberiusz, Marcellinus, Callistus, i Wigiliusz), którzy byli potępieni albo przez sobory, albo przez swoich prawowiernych papieskich następców. Papież Jan XXII potępił doktrynę nieomylności w 1324, jako „dzieło samego Szatana” (Qui Quorundum). Tylko Św. Tradycja jest nieomylną. Tradycja Św. jest życiem Ducha Św. w Kościele i zawiera między innymi takie rzeczy jak Credo, uchwały Soborów Powszechnych, starożytne Liturgie Św., Prawo Kanoniczne, pisma Ojców etc.

    Grzech Pierworodny – Zachód obecnie wierzy za Augustynem w dziedziczną winę potomków Adama i Ewy. Natomiast prawowierny Kościół Katolicki, w oparciu o Św. Tradycję i consensus Ojców Kościoła naucza nie o dziedzicznej winie, tylko o dziedzicznych skutkach grzechu: śmierci, starzeniu się, chorobach, pokusach, ułomności woli i umysłu – czyli o upadłej naturze człowieka.

    Niepokalane Poczęcie – Doktryna odrzucana przez wybitnych świętych Kościoła Rzymskiego takich jak Tomasz z Akwinu, Bernard z Clairvaux, Brygida ze Szwecji i Katarzyna z Sieny a zatwierdzona dopiero w 1854 r. Według prawowiernego nauczania, Matka Boża doznała skutków upadku prarodziców, ale włącznie z całą ludzkością, nie doznała dziedzicznej winy. Cerkiew nazywa Matkę Bożą, „Najświętszą, Przeczystą, Błogosławioną, Pełną Chwały Władczynię naszą, Bogurodzicę” oraz „Czcigodniejszą od Cherubinów i Chwalebniejszą bez porównania od Serafinów, Tą która bez skazy porodziła Boga Słowo…” Matka Boża została oczyszczona przy Zwiastowaniu, gdy anioł rzekł jej, „Duch Św. zstąpi na Ciebie i Moc Najwyższego osłoni Cię.” (Łuk.1:35). Na pewno M.B. była najdoskonalszą z całego rodzaju ludzkiego, ale tylko Chrystus był „jedynym bezgrzesznym”.

    Niektóre inne różnice i ciekawe fakty

    – Prawosławni używają starego juliańskiego kalendarza, którego daty są o 13 dni wstecz względem kalendarza gregoriańskiego używanego na Zachodzie. Data Wielkanocy jest też przeważnie inna od tej na Zachodzie, ponieważ według Soborów Powszechnych, dla zachowania chronologii wydarzeń, Wielkanoc musi zawsze być po żydowskim święcie Pesach. Na Zachodzie zaś Wielkanoc czasami wypada przed żydowską Paschą, a więc, w kontekście świąt żydowskich, Chrystus zmartwychwstaje przed Ostatnią Wieczerzą i Ukrzyżowaniem.

    – Kandydaci na księży prawosławnych przed wyświeceniem mogą wybrać albo życie małżeńskie stosowne dla kleru parafialnego, albo życie monastyczne w celibacie. Hierarchia Kościoła wybierana jest spośród mnichów. Na Zachodzie, żonate duchowieństwo istniało przetrwało aż do średniowiecza (1139), a w Polsce nawet i później.

    – Zgodnie z apostolską praktyką i greckim znaczeniem słowa Chrzest, prawosławni chrzczą przez trzykrotne całkowite zanurzenie w wodzie w imię Trójcy Św. (o symbolice chrztu – Rz. 6: 3-5).

    – Za zgodą biskupa i według starej tradycji, Chrzest i Bierzmowanie są przeważnie udzielane razem i to przez zwykłego kapłana. Niemowlęta otrzymują Komunię Św. zaraz po chrzcie i co niedzielę aż do osiągnięcia wieku rozumnego, gdy mogą przystąpić do pierwszej Spowiedzi Św. (zob. Lk.18: 16)

    – Więcej niż połowa dni w roku kościelnym, to dni postne, gdy nie spożywa się mięsa, nabiału i ryb (środy i piątki, z wyjątkiem tych przypadających w święta kościelne, Wielki Post, Adwent, Post przed świętem Św. Piotra i Pawła 12 lipca i Post przed świętem Zaśnięcia Bogarodzicy 29 sierpnia). Razem z postem modlitwa i dobre uczynki są dla wiernych niezbędne w walce o uświęcenie. W sensie duchowym post jest zaprzeczeniem samowoli upadłej ludzkiej natury.

    – Prawosławni nie wierzą w Czyściec, na istnienie którego nie ma dowodów w Piśmie Św. Według nauki patrystycznej, wyznają wiarę, że po Sądzie szczegółowym dusze, przebywają w Raju czy Otchłani gdzie doznaje tylko częściowej nagrody czy kary. Dopiero po Sądzie Ostatecznym dusze doznają pełni nagrody czy kary. Do tego czasu, jest możliwość pomocy duszy poprzez ofiary Liturgii Św., modlitwy, posty, oraz dawanie jałmużny w tej intencji. W związku z tym Kościół obchodzi sześć dni zadusznych podczas roku.

    – Ponieważ w byłych wiekach, pogańscy kapłani golili brody i włosy, kler prawosławny tradycyjnie nosi brody i długie włosy. Prawosławny kapłan ma się wewnętrznie i zewnętrznie upodobnić do Chrystusa.

    – Ogólnie mówiąc, choć Kościół Święty uznaje nierozerwalność przymierza małżeńskiego, ale ze względu na upadłą ludzką naturę i w oparciu o słowa samego Chrystusa w Ewangelii (Mat. 19:9 – „a powiadam wam: kto oddala swoją żonę – chyba że w wypadku nierządu – a bierze inną, popełnia cudzołóstwo.”) czasami w drodze wyjątku udziela rozwodów.

    – Patriarcha Konstantynopola nie jest prawosławnym Papieżem tylko „pierwszym pośród równych”. Głową Cerkwi jest Chrystus, a nie Patriarcha.

    – Prawosławni, w oparciu o J 6:56 oraz Mat 26:27, przyjmują Eucharystię Św. pod dwiema postaciami, czyli chleba kwaszonego i wina. Zachód zaniechał tego pierwszego zwyczaju w XV w., a opłatek (chleb niekwaszony) wszedł w użytek już od 1053.

  39. Menelik IV syn Menelika III said

    @ Kazik > Cały ten ruch powrotu do czasów Soboru Tydenckiego jest próba powrotu to czasów, bo tak to niektorzy odczytują, triumfu katolicyzmu nad innowiercami….

    Religia definiuje tożsamość, a dla części ludzi określa ją całkowicie. Odrzucenie religii to koniec istnienia. To na poziomie osobistym. Na poziomie politycznym/propagandowym jest to po prostu narzędzie władzy tzw. Zachodu.

    Katolicyzm zniszczył duchowość Europejczyków. Prawosławie w pewnym stopniu również, ale jednak nie aż tak.Protestantyzm to tylko faza rozpadu katolicyzmu, bo każda fikcja w konfrontacji z rzeczywistością przegrywa.

  40. Boydar said

    „… katolicyzm zniszczył duchowość Europejczyków …”

    Chyba jeszcze wnuk oraz prawnuk, szanowny popatrzy na swoje paznokcie; jakoweś wypukłe czasem nie są ?

  41. Listwa said

    @ 27 @ 31 Kazik

    „Nie on sie nie pomylił, on celowo tak napisał. Jesli sie pomylił, niech sprostuje.”
    – nie będę niczego prostował, bo ani sie nie pomyliłem , ani skłamałem. Celowo napisałem i potwierdzam co napisałem.

    „Czy ten człowiek ( Listwa) nie potrafi pisac i nie kłamać”
    „Panie Gajowy, ten człowiek zawsze podaje nieprawdziwe informacje liczac na to, że nikt tego nie sprawdzi”

    – piszesz gamoniu że kłamię? że zawsze podaję nieprawdę? Więc sprawdź i podaj gdzie kłamie i gdzie zawsze.
    Wydłubałeś śmierdzącym pazurem ze swoje śmierdzącej dupy jakieś mrzonki i uznajesz to za rzecz cenną.

    „Czy ten człowiek ( Listwa) nie potrafi pisac i nie kłamać. Jarzmo mongolskie Wielkiego Księstwa Moskiewskiego trwało nie 800 lat tylko lat 209 , a licząc od bitwy nad Kałką w 1223 roku to co najwyżej 257 lat.”

    – napisałem to co napisałem, a nie to co sobie wydłubałeś ze śmierdzącej dupy.

    Napisałem ” Rosja była pod butem mongoliskim ok. 800 lat temu„, nie napisałem ” Jarzmo mongolskie Wielkiego Księstwa Moskiewskiego trwało 800 lat„. Potrafisz odróżnić wsiowy gamoniu zwrot „jarzmo było 800 lat temu” od zwrotu „jarzmo trwało 800 lat”?

    To najpierw zacznij odróżniać.

  42. Listwa said

    @ 29 @ 30 Kazik

    Jakieś cytaty materiałów propagandowych.

  43. Listwa said

    @ 32 Kazik

    Znowu wydłubałes smierdzcym pazurem ze swej smierdżscej dupy.

  44. Listwa said

    @ 33 Kazik

    Katolicyzm nie przetrwa jesli będzie kierował się takimi bzdurami.

  45. Listwa said

    @ 39 Menelik IV syn Menelika III

    Napisałeś Menelik co uważasz, ale szczycic sie nie masz czym

  46. Listwa said

    @ 35 MarEk

    Może dlatego że lubisz kłamstwo.

  47. Listwa said

    @ 38 Piotrek

    Przejrzałem ten tekst pobieżnie, bo na więcej szkoda czasu.

    odniosę sie tylko do jednego zdania:

    „Nadrzędna Powszechna Władza Papieża – Nauka nieznana w pierwszym milenium, kiedy papież uznawany był zaledwie jako „primus inter pares,” czyli, „pierwszy pośród równych. Nauka o powszechnym zwierzchnictwie papieża (papo-cezaryzm) ma swoje źródło w falsyfikatach średniowiecznych („Donatio Constantini”, „Pseudoizydoriańskie Dekretały”, i „Listy Św. Klemensa”).”

    – zobacz sobie najpierw uważnie co to jest cezaropapizm. Potem uświadom sobie co było potępione, a co nie.
    A następnie poszukaj pozostałe błędy i przekłamania , popraw je i ciesz sie że już wiesz jak wiedzieć powinieneś.

    Za rozprzestrzenianie fałszu w sprawach wiary zapłacisz. Więc uważaj co czynisz.

  48. Listwa said

    Powtarzam: do rozłamu nie musiało dojść.
    Admin

    Dojsć nie musiało, ale rozłam spowodował Konstantynopol i jego mocarstwowe ambicje. Postawa Polski nie mogła mieć na to wpływu i temu zapobiec. Siostrą jednego z konstantynopolskich patriarchów który bardzo istotnie przyczynil sie do schizmy(nie pamiętam teraz jego imienia), była zoną Cesarza konstynpplskiego.

    Postawa Polski mogła teoretyczne mieć wpływ na to żeby Rosja nie była prawosławna, prawosłąwie w Rosji to dopiero 1599r. To zbiegało sie datami ze zdobyciem przez wojska polskie Kremla.

    Kroś zaczał uderzac w Poskę i ktos za to płacił. to nie związki Polski z Kościołem katolickim spwodowały klęskę, to liczne wojny i najazdy, co kllka lat

  49. Listwa said

    @ 17 Benedykt XVII

    Prawosławni mają swój obrządek liturgiczny i nie opowiadaj głupot że jest nim Msza Trydencka.

  50. Menelik IV syn Menelika III said

    @Listwa > Napisałeś Menelik co uważasz, ale szczycic sie nie masz czym…

    Rożnica między nami polega na tym, że ja mogę rozmawiać z panem o wszystkim i ARGUMENTOWAĆ, a pan może jedynie mój komentarz usunąć. Bo katolicyzm to mentalne zżydzenie, czyli przekonanie o wyższości, jakieś szczególnej roli itd itp. Nie ma do tego żadnej podstawy, oprócz oczywiście założeń katolickiej (tradycyjnej) doktryny przyjmowanych a priori.

    Doskonały przykład zwłaszcza w kontekście artykułu: katolik NIGDY nie „zniży” się do słowiańskości, bo musiałby postawić się w tym samym szeregu z „heretykami”, „schizmatykami” itd itp a tego zabrania mu skatolicyzowane sumienie. On będzie ZAWSZE nawracał.

    Mimo tego, co widzi dookoła, czyli że teren skatolicysowany to obraz apokaliptyczny.

  51. Boydar said

    No jaki popierdolony husolutrokalvin się trafił …

  52. Boydar said

    A uparty, jakby go prosto ze strażnicy wypuścili

  53. RomanK said

    Tiaaaa. wszyscy wyposzczeni ze Straznicy ,,I nei mogac sie opamietac….szczekaja nawet na tych co juz po nich krzaki rosna:-)))))
    Kazdy kto bredzi o Slowianstwie , ze go nie czuje ,ze sie nie znajduje…emmpstrem bzdrem….nie jest Slowianinem i nigdy nei byl…i nie bedzie…
    Stad ich parcie na rozerwanie wiezi SLowian i podkreslanie roznic….ktore najczesciej poprostu sa wymyslone.
    Interesy sa rozne jak w rodzinie , czyz nie rozpadaja sie rodziny przy podziale schedy?????

    Zadeptywanie pamieci Cyrlya i Metodego….
    Falszowanie aktu rozwalenia Kosciola, przez Niemca legata niezyjacego papieza .
    Schizma Lutra – Niemca….
    Prawoslawie trwa…..co dzis wyprawiaja na Ukrainie niemickie pacholki????
    Jednego czego sie boja yzw Ultramontes z cala Illuminacka Psiarnia to Jednoty Chrzescijanskiej Slowian!

  54. NyndrO said

    To ja sprawdzę. Ja się chama w ogóle nie boję.

  55. RomanK said

    Wielka Chrześcijańską Jednota Slowian!

    Pojęcia takiego użyli Polacy, sygnatausze Listu do Narodów Rosji, wywołują fale wściekłych ataków nie przebierających w środkach, praktycznie że wszystkich stron i srodowisk0 włącznie z chrześcijańskimi.
    Wydawałoby się, że to jakiś paradox…ale, jak się okazuje wcale nie żaden paradox, ale strach.
    Strach przed wskrzeszeniem pojęcia , które wydawałoby się pogrzebano ostatecznie ponad pół tysiąca lat temu.
    Pomijając naszą kulawa i zatrważająco kiepska znajomość własnej historii, postarajmy się jednak wrócić w czasy głębokiego średniowiecza. Rozpadające się Imperium Romanum, targane sprzecznościami i wojnami trwa w swoich granicach…poza którymi rozciągają się ziemię wielorakich plemion Słowian.
    Do Rzymu tak samo-jak przez parę stuleci wcześniej, stałe napływają płowowłosi niewolnicy sprzedawani przez swych ojców i braci. Kronikarz grecki pisze że zgrozą… – „Venedzi…. rodzą własne dzieci na sprzedaż….”
    Co stało się z wielka politea słowiańska???? Z pogańskim systemem wartości, że zaczęli oni handlować własnym potomstwem???
    Imperium Rzymskie zamienia się na pod przewodem Franków w Imperium Romanum Narodu Germańskiego…i stawia za cel.. EXPANSJE na Wschód!
    Do tego potrzebny jest pretext..dobry, zasadny, powszechnie akceptowany pretext.
    Chrześcijaństwo jest już dobrze znane i rozpowszechnione wśród Slowian… Nowa Wiara w Dobrego Boga, który wszystkich uznaje równymi…nie każe mścić, a wybaczać . zamiast zamieniać w niewolnika, uwalniać …dotarła do najdalszych osad Słowian..i konkurowała z miejscowymi obyczajami przenikając i wypierając, najczęściej konwergując.
    Nie przeszkadzało to nikomu przez parę wieków, aż do momentu- kiedy na Anatolie, Bizancjum i później Bałkany nastąpił napór Islamu…
    Mądry Kniaź Mojmir, który zjednoczył w odwiecznym procesie politei słowiańskiej stałych jednoczeń, sojuszy i rozłamów wiele plemion Słowian Karpackich w Wielkie Księstwo Moraw,widzi dokładnie cele przyświecające Frankom i wyprzedzając zwraca się do Cesarza Bizancjum z prośbą o przysłanie Misjnarzy…którzy uporządkują i oczyszcza z błędów Chrześcijaństwo wśród Slowian…
    Następuje misja Cyryla i Metodego! Największy sukces Chrześcijaństwa!!!
    Bez powtórki w Historii!
    Dwóch Braci że Salonik po słowiańsku Sołonniki… od Słońca..dokonuje w rekordowym czasie niesamowitej rzeczy. Tworzą Nowy Ryt , z tłumaczeniem wszystkich Ksiąg i Pism..i uzyskują zatwierdzenie Vatykanu!!!! Powstają nowe monastery, biskupstwa i organizację kościelne….we własnym Rycie i we własnym języku… BEZKRWAWY i łagodny proces zmiany Paradygmatu Cywilizacyjnego!!!!
    Co najważniejsze jego trzonu!!!! Religii!!! Jądro etyki i moralności!!!! Kosmogonii!!!!
    Nie płoną żadne stosy….nie leje się krew!!!! Opornych napominają biskupi Słowianie- jak np. możnego księcia Wislan……” Synu..-pisze biskup do Krakowa-..przyjmij dobrowolnie chrzest od swoich…bo cię obcy wezmą na powróz i ochrzczą mieczem…..
    Odbudowano Wielki Słowiański Chrześcijański MIR!
    Olbrzymie przestrzenie od Odry i Morza Adriatyckiego..do Morza Czarnego i Krymu- na którym przyjmuje chrzest kniaź Rusi. Ta wielka Jednota Słowiańska złączona Chrztem przetrwała na swoich ziemiach, przy swoim języku , obyczaju i kulturze do dziś dnia….
    Jakże inaczej potoczyły się losy dzielnych, a upartych Ranow, Polabian, Vielettow i Venedow, Prussow..którzy nie przyłączyli się do tej Jednoty Chrześcijańskiej Slowian….
    W 1154 roku największy Hram Światowida w Arkonie napełniony złotem ..oblegli pobożne ..SSyny, Duńczycy , Niemcy i a jakże….. szczecińscy Lechici….uzbrojeni w elegancki pretekst nawracania na Wiare)
    Odcinają wodę do Arkony i podpalają….Arkona pada..spragnieni pogorzelcy pędzą do rozstawionych kadzi z wodą..i piją..a duchowni polewają ich wodą..chrzcząc w Imię Ojca i Syna i Ducha Św..Złoto się nie pali… a tylko piękna rzeźba Światowida rozpada pod ciosami siekier..i nie padają gromy zabijające rąbiących..na oczach pokonanych i właśnie przekonanych o słabości ich Boga…
    Ta nawrócona siła Słowiańszczyzna przestała nią być…. Zniknęli ludzie, miasta, zostały zniekształcone nazwy….Zniknęli??? …to może za dużo powiedziane…zmienili tożsamość. Ci Slowianie stali się Niemcami, stanowili od tego czasu trzon najdzielniejszych knehtow używanych- jako taran w uderzeniach otwierajcych Drang nach Osten…sprawdźcie dziś DNA wschodnim Niemcom,,okazuje się ,że mają taki sam genotyp- jak Polacy…takie są fakty. I pamięć tych ,którzy nie zapomnieli..ani o ich Ojcach..ani o ziemiach Slowian..aż do Laby…i Renu..pamięć…. że to też nasi bracia,….
    Na tej Jednocie budowała się Rzeczypospolita do momentu, w którym ta Jednotę zerwano uważając Braci Prawosławnych modlących się w starym języku i Rycie Ruskim za….Schizmatyków…..
    Chciałoby się zapytać Qui bono??? Cui prodest????
    Qui timet????
    Nikomu nie przekadza Commonwelth anglosaski???? Pangermanizm, jaki ewoluowal z Ultramonaizmu z ideą Mittle Europę jest w porządku????
    Tylko Wspólnota Słowiańska jest zła….????
    Zastanówcie się na chwilę i próbujcie odpowiedzieć sobie sami…dlaczego????
    Roman Kafel
    19 maj 2014 Dallas Texas

  56. NyndrO said

    Może mam deficyt poczucia strachu,chociaż czegoś tam się jednak boję. A może (i się nie śmiej) jestem po prostu dobrym człowiekiem.

  57. Listwa said

    @ 50 Menelik IV syn Menelika III

    To pan zacznie argumentowac a nie tylko obiecuje.

    ” Bo katolicyzm to mentalne zżydzenie, czyli przekonanie o wyższości, jakieś szczególnej roli itd itp”
    – bzdura że zzydzenie polega na poczuciu wyższości. Pan też pokazuje poczucie wyzszości nade mną .

    „Doskonały przykład zwłaszcza w kontekście artykułu: katolik NIGDY nie „zniży” się do słowiańskości, bo musiałby postawić się w tym samym szeregu z „heretykami”, „schizmatykami” itd itp a tego zabrania mu skatolicyzowane sumienie. On będzie ZAWSZE nawracał.”

    – ten artykuł to argument? jakiś głupawy jeśli tak.
    Są katolicy w innych narodach uważanych za prawosławne i to nie są heretycy i schizmatycy, stają z katolkami w jednym szeregu.
    A tyle pan jeszcze błedów porobił kolejnych.

  58. Listwa said

    @ 52 RomanK

    Trzeba się trzymać bardziej faktów niz swoich spaczonych opinii.

  59. Menelik IV syn Menelika III said

    @Listwa >To pan zacznie argumentowac a nie tylko obiecuje. …

    Fakt podstawowy jest taki, że od około dwóch tysięcy lat wiadomo, że ludzie nic nigdy nie zrozumieją, a na słowa prawdy zareagują agresją. Cytując ( z pamięci) Emila Ciorana… „jeśli komuś się wydaje, że coś wie a nie przeżywa z tego powodu [wewnętrznego – dopisek mój] cierpienia, to znaczy że nic nie wie”.

    Ja podaje same argumenty, ale nie podsadzę pana, musi pan podrosnąć.

  60. NyndrO said

    „Ja podaje same argumenty, ale nie podsadzę pana, musi pan podrosnąć.” * No to je argument. Jak Pan Listwa może podrosnąć, nie mowiąc o muszeniu? Pan Listwa już się kurczy z racji wieku. I czy chce,czy musi, nie ma znaczenia. To jest proszę Pana fakt. Ergo argument.

  61. Listwa said

    @ 57 Menelik IV syn Menelika III

    Pan skończy tylko wypisywać bzdury na temat katolicyzmu, bo zna pan na jego temat tylko kilka głupawych sloganów, i se pan pisz te „argumenty”.

  62. Menelik IV syn Menelika III said

    @NyndrO > To jest proszę Pana fakt. Ergo argument.

    To nie argument tylko beret. Za ciasny.

  63. NyndrO said

    No to jeż argument. Pan pracował kiedyś nad własnym ego? Ostrzygam, że może być ciężko.I szokująco.

  64. Listwa said

    @ 59 NyndrO

    Dziękuję Waszej Wysokości za zawsze celne uwagi. Teksty Waszej Wysokości to celność nad celnością. Bardziej niż w środek tarczy.

  65. RomanK said

    CO niby wg pana nie jest factem.. ecz sopaczona opinia…..panie Listwa???? mam nadzieje ,ze pan odroznia jedno od drugiego.

    Manalik SSmanelika …Chrzescijanstwo….to odrzucenie zydostwa…. nei ma juz tam bowiem Zyda , Greka , Rzymianina.. Chrzescijanstwo powstalo , 1000 lat przed powstaniem Talmudu….czyli tego z czym kojarza sie panu Zydzi I judaizm rabiniczny- talmudycznyi faryzejski ….ktory nie ma tez nic wspolnego z Judaizmem Klasycznym….

  66. NyndrO said

    Coś podobne do szczerej spowiedzi. Ja katolikiem nie jestem, ale jak czytam ch*jów, którzy wypowiadają się pewniej, niż św. Tomasz, to pobiłbym straszliwie. Bo tylko to nauczy takich łbów pokory. Bo są tępi, jak dziurawy sofix. Inaczej się nie da. Mówiąc słowami Pana Kierasa; Pan Listwa więcej zapomniał, niż Pan się nauczył.

  67. NyndrO said

    Panie Romanie, proszę o odpowiedź, bo mnie takie rzeczy interesują. Skąd wiadomo, kiedy powstało Chrześcijaństwo? wtedy, kiedy homo sapiens nauczyło się pisać?

  68. NyndrO said

    I jak to „odzrzucenie żyda”?

  69. NyndrO said

    Z siebie, czy zewnętrznego?

  70. Listwa said

    @ 63 RomanK

    Faktem jest że działalnośc Cyryla i Metodego nie miała dla Polski większego znaczenia.
    Opinią jest teza o „Zadeptywanie pamieci Cyrlya i Metodego….” nie mającą z faktami nic wspólnego.

    „Falszowanie aktu rozwalenia Kosciola, przez Niemca legata niezyjacego papieza .”
    – to też spaczone

  71. Listwa said

    @ 63 RomanK

    „Chrzescijanstwo….to odrzucenie zydostwa…. nei ma juz tam bowiem Zyda , Greka , Rzymianina..”
    – to zdanie mówi o zakończeniu starotestamentalnego wybraństwa Izraela. żydostwo nie jest problemem, a wszelkie wychowanie skierowane ku złu.

    „Chrzescijanstwo powstalo , 1000 lat przed powstaniem Talmudu”
    – pan policzy raz jeszcze. Od kiedy zaczęli pisac Misznę?

  72. Marucha said

    Panie Menelik coś tam,
    Już się Pan nagadał,
    Żegnam.

  73. Boydar said

    Kol. Kafel może i jest nieźle porąbany ale tak jak Go obserwuję (się komentarze znaczy) to nigdy nie miał najmniejszej inklinacji za linię Odry, i Nysy, Łużyckiej. Wobec powyższego, nie ukrywam, że wolę z Nim stracić niż z niektórymi tu obecnymi zyskać. Zresztą, i tak nie stracę, bo tam gdzie teoretycznie mógłbym to On tylko blefuje, a ja jestem za chytry żeby powiedzieć „sprawdzam” 🙂

  74. NyndrO said

    No letko walnięty jest. Ale ja też nie święty. Przy gorzole pewnie dostałby w ryja, ale akurat Go bym ocucił i dolał. Nie jest zły herbatnik.

  75. Jan K. said

    święty kapłan Jan Kronsztadzki (19/31.10.1829 – 20.12/02.01.1908)

    „My do tej pory zgodnie i jednomyślnie wierzymy w ten sam Symbol Wiary i ani jednej joty do niego nie dodajemy, aby za kłamliwy dodatek nie pozbawić się zbawienia, tak jak katolicy, luteranie i anglikanie.”[clxx]

    „• Wszyscy chwalą swoją wiarę jako słuszną, ale nie ten ma rację, który chwali siebie, ale ten, którego Bóg chwali, zgodnie ze słowem apostoła (1 Kor 4, 5). A naszą wiarę Sam Bóg nieustannie chwali, zarówno w Sobie, jak i w Jego świętych. Idźcie do relikwii świętych ludzi i zobaczcie, która wiara jest prawdziwa. W której wierze Bóg czyni takie cuda, jak w prawosławnej? W której wierze ludzie dostępują zaszczytu nierozłożenia i przyjemnego zapachu ciał po śmierci i czynią tak wielkie i wiele cudów? Pójdź do świętego mnicha Serafina i świętego Sergiusza; idź do Teodozjusza z Czernigowa itp. A może chcecie słuchać obecnych intelektualistów, na wpół wykształconych i przekwalifikowanych, jak gdyby nie było relikwii, cudów? Więc słuchaj prosto wierzących, naocznych świadków, co oni tobie powiedzą. Jak można iść wbrew prawdzie, przeciwko dowodom?

    Zasadzeni w domu Pana, rozkwitną w domu Boga naszego (werset z wiersza św. Bazylego Błogosławionego). Jedynie w Bożym Kościele prawosławnym są relikwie, które nie rozłożyły się, a poza Kościołem nie ma ich; t. j. ani u katolików, ani u luteranów, tym bardziej u Żydów i mahometan. Trzymajcie się Kościoła prawosławnego ze szczerym sercem! (…)
    • Święty Kościół wszystkich nas gromadzi i, że tak powiem, koncentruje wokół jednej, wspólnej, dającej początek i życie Głowie, Panu naszym Jezusie Chrystusie, naszym Odkupicielu i Zbawcy; wszyscy jesteśmy jednym, tajemnym, duchowym ciałem i wzajemnie członkami jeden drugiego. Święty Jan Chrzciciel, apostołowie i wszyscy święci są sobie bliscy ze względu na wiarę i pobożne życie. Święci modlą się za nas, a my żarliwie ich przyzywamy i tak wszyscy są zbawiamy. Jaki majestatyczny, jasny, zbawczy, wieczny gmach – Święty Kościół! Cieszymy się, że urodziliśmy się i żyjemy w nim i otrzymujemy od niego niezliczone błogosławione dary dzięki łasce Pana naszego Jezusa Chrystusa, przychylności Boga Ojca i łasce Ducha Świętego. Wszyscy się zbawiajcie, gdy zbawienie jest tak wygodne.
    Nie zapominaj, chrześcijaninie, że za sprawą chrztu, bierzmowania i przyłączenia do Kościoła – stałeś się obywatelem nieba i niebiańskiej ojczyzny, gdzie jako Poprzednik wszedł nasz Odkupiciel Chrystus Bóg, Matka Boża i wszyscy starotestamentowi i nowotestamentowi święci. A więc nie jesteście już więcej obcymi i przybyszami, ale współobywatelami ze świętymi i domownikami Boga. (Efezjan 2, 19).
    Jakie Boskie oddziały, zgromadzenie świętych otaczają nas, członków Prawosławnego Kościoła – jeśli naprawdę jesteśmy członkami, albowiem stanowimy jedno duchowe ciało, jedną Boską armię. Jakiej mamy szukać pomocy, jeśli nie niebiańskiej? Do kogo uciekniemy w nieszczęściach, chorobach, smutkach, jeśli nie do świętych członków Kościoła Bożego, szczególnie do samego Pana, Matki Bożej, Jana Chrzciciela i innych świętych?”[clxxi]

    „(…) On ich wychwalił i sprawił, że modlą się za nas, szczególnie Przenajświętsza Bogurodzica i na zakończenie całego naszego podziwu dla Bożego miłosierdzia – przyjmujemy (niektórzy) codziennie najczystsze Ciało i Krew Chrystusowe i jesteśmy w najszczerszym kontakcie z Samym Zwierzchnikiem Kościoła, w zastaw wiecznego życia na niebiosach. O święty Kościół! O Boska liturgia! W katolickiej wierze nie ma pojęcia o Kościele. Ono poszło na marne: nie ma proskomidii, a najczystszej Krwi nie dają świeckim, chociaż jest ona niezbędna. Pijcie z niego wszyscy; To bowiem jest moja krew nowego testamentu, która wylewa się za wielu na przebaczenie grzechów. ( Mt 26, 27-28)”[clxxii]

    „• Panie! Ty widzisz chytrość wrogów wiary prawosławnej i Twojego Kościoła i ich zapał pokonać go. Połóż tego kres, niech z tymi ludźmi umrze cała przewrotność ich działań!

    Panie, czy nie posiałeś na swoim polu dobrego ziarna? (w Swoim Kościele), Skąd więc ten kąkol? (Mt 13, 27): herezje, raskoły, nowe dogmaty, chęć władzy, zwierzchność w kościele katolickim, skażenie nabożeństw, sakramentów, obrzędów (opłatki)? A on im odpowiedział: Nieprzyjaciel to zrobił.(Mt 13, 28), pycha i nienawiść do ludzi. Lecz Pan pozwala, aby wszystko to rosło do końca świata, natomiast w przyszłym życiu odda rachunek dla każdego zgodnie z jego uczynkami.”[clxxiii]

    „• Kto z prawosławnych nie pragnąłby połączyć się z katolikami albo luteranami i być z nimi całością – w Chrystusie, jednym Kościołem, jedną społecznością wiernych! Lecz kto z członków tych tak nazywanych kościołów, szczególnie spośród przedstawicieli, nazywanych papieżami, patriarchami, metropolitami, arcybiskupami i biskupami lub księżmi, pastorami – zgodzi się wyrzec swoich zbłądzeń? Nikt. A my nie możemy, bez szkody dla zbawienia swojej duszy, zgodzić się z ich heretycką nauką… Czy można połączyć to, co nie da się połączyć – kłamstwo z prawdą?”

    Katoliccy jezuici, aby przypodobać się papieżowi i swoim egoistycznym, niskim celom wypaczyli sumienie i prawo ewangeliczne. Twierdzą, iż dla osiągnięcia swoich korzyści lub celów religijnych katolicy mogą wykorzystywać różne bezprawne środki, tzn. mogą zabijać, być zajadłymi i gnać wiarę prawosławną, nazywać schizmatycką i palić prawosławnych w ogniskach jak gęsi.
    Wskutek odchylenia się od ewangelicznej prawdy, papieże i katolicyzm stali się przedmiotem gorących sporów z powodu prawdy, i katolicy broniąc swojej nieprawdy, złoszczą się na prawosławnych, nienawidzą ich, znieważają różnymi, niesprawiedliwymi i bluźnierczymi słowami, a na samą naszą prawdziwą wiarę rzucają obelgi. Aby odbudować prawdę i pokój powinni odrzucić swoje kłamliwe, szkodliwe i zgubne poglądy i przyjść do zgodności z prawosławiem, ale nie: uważają, że mają prawo stać w obronie kłamstwa i umacniać kłamstwo na swoją i katolików zgubę. Katolicy, opamiętajcie się, ocknijcie się! Was wprowadzili w zbłądzenie! Wróćcie do prawdy!
    Słuszne są słowa Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa: Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie (Mt 12, 30). Katolicy, luteranie i reformatorzy odpadli od Kościoła Chrystusowego – nie są z nami jednomyślni, okazują wrogość wobec nas, usilnie prześladują aż do śmierci, wszelkimi sposobami ciemiężą za naszą wiarę, wyśmiewają ją i nas i czynią nam różne nieprzyjemności, szczególnie w głównych miejscach ich zamieszkania. Jawnie idą przeciwko Chrystusowi i Jego Kościołowi, nie czczą życiodajnego Krzyża, świętych ikon, świętych relikwii, nie szanują postów, przekręcają zbawienne dogmaty wiary. Nie są z nami, lecz przeciwko nam i Chrystusowi. Nawróć ich, Panie, do prawdziwego Twojego Kościoła i zbaw ich!
    Katolicy winni są, m. in. w tym, że niesprawiedliwie uważają nas za heretyków i schizmatyków, urągają i przeklinają naszą świętą, pobożną, nieskazitelną hierarchię, a także kościół katolicki [powszechny], nie chcą prześledzić naszej prawosławnej nauki. Z powodu pogardy, pychy i odrazy nawet nogą nie chcą wstąpić do naszej cerkwi uważając to za skalanie. Satanistyczna nienawiść!
    Z powodu nieprawidłowego rozumienia przez katolików słów Zbawiciela: ty jesteś Piotr, a na tej skale (na Chrystusie, którego Piotr wyznawał jako Syna Bożego) zbuduję mój kościół, a bramy piekła go nie przemogą (My 16, 18), wynikają wszystkie zbłądzenia katolików i papieży, a szczególnie rzekome pierwszeństwo papieży w Kościele i ich funkcja namiestników. Oni są tylko osobami pełniącymi posługę, współpracownikami apostołów.
    Demaskowanie katolickiego fałszu. Katolicy uznają prymat papieża w Kościele na podstawie słów Jezusa Chrystusa i nieprawidłowo je wyjaśniają: Na tej skale (na Chrystusie, a nie na Piotrze – według nas) zbuduję mój kościół, a bramy piekła go nie przemogą (Mt 16, 18). Dlaczego katolicy odnoszą słowa Zbawiciela: na tej skale nie do Zbawiciela, ale do apostoła Piotra? Dlatego, że Pan przed tymi słowami powiedział Piotrowi: ty – Piotr i następnie powiedział: Na tej skale zbuduję mój kościół, a bramy piekła go nie przemogą (My 16, 18). My twierdzimy, iż pod słowami na tej skale Pan rozumie Siebie, a nie Piotra, albowiem Skałą wiary i kościoła w Piśmie Świętym wszędzie nazywany jest Chrystus. Gdy apostoł Paweł mówił o skale w pustyni, z której w cudowny sposób wypłynęła woda dla Żydów i zgasiła ich pragnienie, pod nim rozumie Chrystusa. Aby więcej i jaśniej udowodnić, że pod słowami na tej skale należy rozumieć Chrystusa jako fundament kościoła, cytuję podobne miejsce z ewangelii od Jana Zburzcie tę świątynię, a w trzy dni ją wzniosę (Jan 2, 19). Co Pan tu rozumiał jako kościół? Kościół Swojego Ciała niestworzony ludzkimi rękoma, a nie świątynię jerozolimską. Zgodnie z wyżej wymienionymi słowami Pan [jako skałę] rozumiał nie Piotra, ale Samego Siebie. Zrozumiałe?
    Gwoździem katolickiej dumy i katolickich kłamstw w dogmatach, zarządzaniu i moralności jest zwierzchnictwo papieża, urojone i błędne rozumienie słów Zbawiciela: ty jesteś Piotr, a na tej skale zbuduję mój kościół, a bramy piekła go nie przemogą. (Mt 16, 18) Wszyscy święci ojcowie, pierwszych i następnych wieków, pierwsi prawosławni papieże uznają, iż pod pojęciem skała należy rozumieć Samego Jezusa Chrystusa – Ale skałą był Chrystus (1 Kor 10, 4). Udowadniając tę prawdę przytaczam najwierniejsze i oczywiste słowo, mające podobny zwrot w Ewangelii Jana: Zniszcz tę świątynię (Jan 2, 19). (Pod świątynią rozumiana jest świątynia Ciała Pańskiego niestworzona ludzkimi rękoma, a nie świątynia jerozolimska; jest to widoczne w dalszej mowie.) Pod słowem „kościół” Pan rozumie Jego najczystsze Ciało, a pod Kamieniem węgielnym należy rozumieć samego Chrystusa, a nie następców apostoła Piotra lub samego Piotra. To jest jasne. Papieże wyobrazili siebie zwierzchnikami kościołów i podstawą ich, a nawet namiestnikami Chrystusowymi, co jest niedorzeczne i z niczym nie da się zestawić. Stąd też wszystkie pychy rzymskich papieży i ich dawna pretensja do prymatu i samowolnego rządzenia całym Powszechnym Kościołem. Tak też papieże dokonali w swoim papieskim kościele różnych trików, różnych kłamliwych dogmatów prowadzących do fałszu w wierze i życiu. [Kościół Łaciński] to całkowicie heretycki kościół.
    Papież – czy jest głową Kościoła? Nie, to niemądre. Kościół obejmuje świętych ludzi i sobór anielski – to jest jedno ciało pod zwierzchnictwem Jedynego Chrystusa. Do czego tutaj grzeszny papież!
    Jeśli Jezus Chrystus miałby w planie po swoim wzniesieniu na niebo dać Swojemu Kościołowi drugą głowę zamiast Siebie lub namiestnika, jak mówią papieże, uważający siebie za namiestników Chrystusa na ziemi, to jawnie by to objawił przed swoim wzniesieniem, gdyż dla zbawienia ludzkich dusz jest to bardzo ważna sprawa. Apostołowie również to by objawili albo któryś z nich sam siebie nazwałby namiestnikiem, lecz nikt z nich nie powiedział, gdyż pamiętają słowa Pana: kto z was chce być większy, niech będzie wam sługą (Mt 20, 26); wszyscy jesteście braćmi (Mt 23, 8). Cała bieda w tym, że katoliccy teologowie nieprawidłowo wyjaśniają słowa Pana do Piotra: Na tej skale (nie ma Piotrze, ale na Samym Panu) zbuduję mój kościół ( Mt 16, 18). Zestawcie słowa Pana: Zburzcie tę świątynię (Ciało Chrystusa), a w trzy dni ją wzniosę (Jan 2, 19).
    Jakże święta jest wiara prawosławna i Kościół! Jaki [on jest] sprawiedliwy, pełny Bożego pokoju, pełny nieskończonego i nieopisanego piękna (wyobraź sobie po imieniu wszystkich świętych, przypomnij ich życie pełne cnót i cudów za życia i po śmierci)! Kościół zaspakaja wszystkie potrzeby ludzkiego ducha i ratuje każdego oddanego i wiernego aż do końca życia. Chwała, o Panie, twojej świętej wierze prawosławnej! Papiści, uznając zwierzchnictwo papieża w kościele, wznieśli go na tron zamiast Chrystusa i ubóstwili go, a Chrystusa postawili na dalszy plan. Papieża uczynili namiestnikiem Chrystusa, podczas gdy Chrystus jest z nami we wszystkie dni do końca świata (Mt 28, 20). Ale spójrz, ile dopuścili oni zbłądzeń w wierze papieskiej (a nie Chrystusowej), niedorzecznych błędów, bluźnierstw, – i wy z oburzeniem i przerażeniem odwrócicie się od nich! O ludzka duma! O duma szatańska! Papież wydaje się być nieomylny! O jezuictwo!
    Jeśliby papież był całkowicie jednomyślny, jednego ducha i tej samej nauki z Panem, mógłby, chociaż nie w dosłownym znaczeniu, nazywać się zwierzchnikiem kościoła, lecz dlatego że myśli inaczej i występuje przeciw nauce Chrystusa, to jest heretykiem i nie może się nazywać zwierzchnikiem kościoła i nauczać kościół: albowiem [Kościół] jest filarem i podporą prawdy (1 Tym. 3, 15), podczas gdy papież i papiści – to trzcina poruszana wiatrem. Całkowicie zniekształcili oni prawdę Chrystusową w doktrynie, i w nabożeństwach (opłatki [przaśny chleb] i bez proskomidii), i w zarządzaniu zniewalając herezjami cały katolicyzm i czyniąc go niezdolnym do poprawy, bo papież, ze wszystkimi swymi herezjami, jest uznawany przez kościół katolicki za nieomylnego, a zatem niedającego się poprawić, sprzecznie myślącego.
    Katolicy, uznając papieża za zwierzchnika kościoła, stracili prawdziwą Głowę Kościoła -Chrystusa i zostali bez Głowy. Cała historia papiestwa świadczy o tym, że katolicy nie mają Głowy, ponieważ niewłaściwie postępują. Przeciwko Prawosławnemu Kościołowi walczą nie duchowo, ale według ciała, – przez nienawiść, złość, zemstę, wszelkiego rodzaju przekleństwa, morderstwa z ukrycia, podpalenia, bunty, zamieszki, separatyzm. Polacy tak postępują mimo, że w Rosji żyją swobodnie, z ulgami, tolerancyjnie, we wszelkim zadowoleniu tak jak inne nacje. Nienawiść katolików do prawosławnych jest historyczna, najbardziej oszalała: księża i biskupi katoliccy oraz wielu polskich intelektualistów gotowi są połknąć nas żywcem. Oświeć, naucz i ratuj ich, Panie! Gdzie u nich jest głowa kościoła – Chrystus? On jest miłością, dobrocią, łagodnością, miłosierdziem, cierpliwością, a u katolików nie ma niczego podobnego. I w dogmatach ile jest herezji, innowacji, odstępstw od prawdy! O zgubny papieski system!
    Jedyną Głową Kościoła niebiańskiego, ziemskiego i piekielnego – jest Chrystus Bóg. Czy człowiek-papież może być głową Kościoła na niebiosach? Nie może. I tak ogólnie mówiąc, czy papież, grzeszny człowiek może być zwierzchnikiem całego ziemskiego kościoła i rozporządzać ziemskim i poza grobnym losem? Czy papież zmarł za nas? Czy Chrystus jest podzielony? Czy solidnym fundamentem Kościoła istniejącego przez wszystkie wieki może być człowiek, że tak powiem, jednodniowy i nieustannie zmieniający się, na podobieństwo kalejdoskopa, w myślach, usposobieniach, intencjach, przedsięwzięciach? Przeczytajcie historię papieży: jacy oni byli? Czy wielu z nich było godnych ich pozycji? I tylko w pierwszych wiekach było kilku dostojnych, a w następnych stuleciach ilu było niegodnych i zdeprawowanych przynoszących wstyd całemu rzymskiemu kościółowi! Czy to zwierzchnicy kościołów? Katolicy wskazują na to, że i w naszych książkach do nabożeństw Piotr nazywa się głową kościoła, ale nazywa się nie w dosłownym znaczeniu, ale jako zwierzchnik rzymskiego kościoła, a nie powszechnego. W takim sensie głowami rosyjskiego kościoła nazywali się metropolici Starożytnej Rusi – Piotr, Aleksy i inni.
    Zadziwiające jest, jak w swoim wolnomyślicielstwie uczeni, podstępni i dumni ludzie przekręcają [słowa] swoich wielkich nauczycieli – samego Chrystusa, nieskończoną Mądrość, apostołów, którzy posiadali mądrość Ducha Świętego; tak katolicy zmienili nauczanie Najmądrzejszego Chrystusa, niebiańskiego Nauczyciela, bez Którego nikt nie zna Ojca, a tylko On – Syn. Chrystus mówi, że Duch pochodzi od Ojca, a tymczasem katolicy i luteranie z anglikanami mówią, że On pochodzi od Ojca i Syna. Przestańcie w końcu bluźnić na Świętego Ducha i wprowadzać na Niego kłamstwo: bluźniącym na Świętego Ducha nie będzie wybaczone ani w tym życiu, ani w przyszłym. A wy zapomnieliśmy słowa Apostoła: Lecz choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba głosił wam ewangelię inną od tej, którą wam głosiliśmy, niech będzie przeklęty. (Gal. 1, 8)? Czy te słowa są straszne czy nie? Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą. (Mt 24, 35) A słowa apostoła – są Bożymi słowami. Nie gniewajcie się, przyjaciele, lecz baczcie na Bożą prawdę w prostocie serca, albowiem i my mówimy i mamy odwagę [mówić] od prostoty serca. Odrzućcie fałsz i przyjmijcie prawdę i połączcie się z nami w jednomyślności; wystarczy wam niezgodności i sporów. Bliskie jest przyjście Chrystusa, [On jest] przy drzwiach.
    Proskomidia namacalnie przedstawia cały kościół z Głową-Chrystusem i członkami niebiesnymi, ziemnymi i piekielnymi (zmarłymi). O cudowna jedność Boga z ludźmi! Rzymscy katolicy odrzucili proskomidię i w ten sposób pozbawili kościół głowy, zerwawszy widoczny związek walczącego kościoła z widocznym świętującym, aby w miejsce Chrystusa dać miejsce innej głowie, ludzkiej, nie pozbawionej zbłądzeń, uczestnikami której [to głowy] czyni on [kościół łaciński] swoich członków – duchownych i świeckich. O, jakże mądra, prawdziwa i zbawienna jest instytucja kościoła, chronionego od zbłądzeń przez Ducha Świętego – Oświeciciela i Chrystusa – Głowę wszechmogącego!
    Wstawiennictwo krwi. Wierzę we wszechoczyszczające wstawiennictwo najczystszej Krwi Chrystusa Boga, wylanej na odpuszczenie grzechów całego świata (dokładnie i prawdziwie wierzącego) i moich grzechów, wierzę we wszechmocne orędownictwo tej Krwi, lepiej mówiącej (wstawiającej się) aniżeli [krew] Abla. W odniesieniu do świeckich papieże i katolicy odrzucili tą wszechwstawienniczą Krew i nie dają jej im, zapewne z powodu oszczędności, aby wina mniej ubywało! I z jaką wściekłą gorliwością przyciągają prawosławnych do katolicyzmu, do swojej zgubnej wiary! Chroń, o Panie, prawosławie od okrutnego katolicyzmu, w którym wszyscy podporządkowują się samowoli papieża i jezuitów.
    Dar powszechnego prawosławia przyjęliśmy od Boga dla Bożej chwały i naszego zbawienia. Jak wykorzystujemy ten dar i pomnażamy go? Jak dziękujemy Panu? Jaka jest nasza skrucha? Jakie czynimy dobre uczynki? Wszyscy razem zbłądzili, stali się nikczemni: nie ma takiego, co dobrze czyni, nie ma ani jednego. (Psalm 14 (13), 3). Czyż te słowa Pisma nie odnoszą się i do nas?”[clxxiv]

    „Ubogo, biednie, marionetkowo jest świętowane Zmartwychwstanie Chrystusa u katolików i u naszych raskolników, gdyż jest obchodzone fałszywie, samodzielnie, a nie od Ducha Świętego.”[clxxv]

    „Ani jedno wyznanie chrześcijańskiej wiary, z wyjątkiem prawosławnej, nie może doprowadzić chrześcijanina do doskonałości chrześcijańskiego życia lub świętości i do doskonałego oczyszczenia z grzechów i braku zepsucia, gdyż inne nieprawosławne wyznania zawierają prawdę w nieprawości (por. Rz. 1,18) i wmieszali mędrkowanie i kłamstwo do prawdy i nie posiadają tych danych przez Boga środków do oczyszczenia, uświęcenia, ożywienia, odnowy, które posiada Kościół Prawosławny. Doświadczenia stuleci lub dzieje Kościoła Prawosławnego i innych kościołów pokazały i pokazują to z uderzającymi dowodami. Przypomnijcie mnogość świętych ludzi w naszym Kościele w przeszłości i w czasie teraźniejszym oraz ich brak po rozdzieleniu kościołów w innych, nieprawosławnych kościołach: katolickim, luterańskim, anglikańskim.”[clxxvi]

    „W duchowym świecie także istnieje prawo wzajemnego przyciągania i jedności. Jeden jest świat – Bóg jest jeden, jedna wiara, i Kościół Boży jest jeden, bo jego Głową jest Chrystus Bóg i Sternik, który ożywia całe ciało Kościoła – Duch Boży, który daje życie, wypełnia i ożywia cały wszechświat.”[clxxvii]

    „Najbardziej szkodliwą kwestią w chrześcijaństwie, w tej objawionej przez Boga rajskiej religii jest – prymat człowieka w Kościele na przykładzie papieża i jego wyimaginowana nieomylność. W dogmacie nieomylności zawiera się ogromny błąd, gdyż papież jest człowiekiem grzesznym i bieda, jeśli on myśli o sobie, że jest nieomylny. Ile wielkich błędów gubiących ludzkie dusze wymyślił katolicki, papieski Kościół – w dogmatach, rytuałach, w przepisach kanonicznych, w nabożeństwach, w złośliwych odnoszeniach katolików do prawosławnych, w bluźnierstwach, oszczerstwach i przekleństwach skierowanych do Prawosławnego Kościoła i prawosławnych chrześcijan! Za to wszystko winny jest jakoby nieomylny papież, jego i jezuitów doktryna, ich duch kłamstwa, obłudy i wszelkich niewłaściwych środków ad maiorem Dei Glorian (dla jakoby większej chwały Boga).”[clxxviii]

    „• Co pokazuje czyn nawrócenia z różnych wiar i wyznań i przyłączenia do Prawosławnego Kościoła? Niezbędność – pozostawienia fałszywych wiar i wyznań, odrzucenia zbłądzeń, wyznanie prawdziwej wiary – pokuta za wszystkie poprzednie grzechy i obiecanie Bogu chronić i twardo wyznawać nieskazitelną wiarę, wystrzegać się grzechów i żyć dobrymi uczynkami.

    Początek wszystkich fałszywych nauk, herezji, sekt, odszczepieństw – w żmii, schlebiającej światu. Pierwsza kłamliwa, wszystko gubiąca nauka została przekazana Ewie w raju przez żmiję, potem Adamowi, potem Kainowi, któremu odwieczny morderca ludzkości diabeł fałszywie szeptał na brata Abla, że stoi on w poprzek jego drogi, idzie na przeciw niego, nie myśli, nie czuje, nie żyje jak on i niby śmieje się z niego, ruga się nad nim. Stąd wszystkie herezje, sekty i odszczepieństwa. Chcą być nauczycielami, lecz nie od Boga, a od siebie i zgodnie z ich namiętnościami. Stąd są tołstowcy, paszkowcy, sztundiści i inni.
    Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Bynajmniej, mówię wam, raczej rozłam. Odtąd bowiem w jednym domu będzie pięciu poróżnionych, trzech przeciwko dwom, a dwóch przeciwko trzem. (Łk 12, 51-52) Katolicy, reformatorzy, luteranie, odszczepieńcy, sektanci.
    Nienawiść do prawosławia, fanatyzm i prześladowania prawosławnych, morderstwa – ciągną się czerwoną nicią przez wszystkie stulecia katolicyzmu. Po owocach ich poznacie. Czy takiego ducha uczył Chrystus? Jeśli komuś, to katolikom, luteranom i reformatorom zawsze można powiedzieć: Nie wiecie, jakiego jesteście ducha. (Łk 9, 55)
    Przyczyną wszystkich fałszów rzymsko-katolickiego kościoła jest pycha i przyznanie papieża za rzeczywistego zwierzchnika Kościoła, a do tego bezgrzesznego. Stąd cały ucisk ze strony zachodniego kościoła: ucisk myśli i wiary, pozbawienie prawdziwej swobody w wierze i życiu. Papież na wszystko położył swoją ciężką rękę; stąd kłamliwe dogmaty, dwoistość i podstępność w myślach, słowie i czynie; stąd różne kłamliwe zasady i rezolucje przy wyznawaniu grzechów; stąd indulgencje; stąd skażenie dogmatów; stąd fabrykowanie świętych zachodniego kościoła i nieprawdziwych relikwii, niewysławionych przez Boga; (…) i wszelki sprzeciw wobec Boga pod postacią pobożności i gorliwości za większą Bożą chwałę.
    Papież i papiści doszli do takiego stopnia pychy i tak się unieśli, że zamyślili krytykować samego Chrystusa, Samą Ipostasną Bożą Wszechmądrość i rozszerzyli (pod pretekstem rozwijania dogmatów) swoją pychę do [takiego stopnia], że zniekształcili niektóre Jego wypowiedzi, przykazania i zarządzenia, które nie powinny być zmienione do końca świata, na przykład słowo o Świętym Duchu, przykazanie o kielichu najczystszej Jego Krwi, której oni pozbawili świeckich ludzi, w niwecz obrócili słowa apostoła Pawła: Ilekroć bowiem będziecie jedli ten chleb i pili ten kielich, śmierć Pana zwiastujecie, aż przyjdzie. (1 Kor. 11, 26) Zamiast kwaśnego chleba na liturgii wykorzystują opłatki.
    Dziękuję Panu, który wysłuchał i słucha moich modlitw w obliczu wszechzbawiennej i strasznej ofiary (Ciała i Krwi Chrystusowych) o zbłądzonych w wierze wielkich społeczności, nazywanych chrześcijańskimi, lecz w istocie odstępczych: katolickiej, luterańskiej, anglikańskiej i innych. Także o przyciągnięciu wszystkich narodów i naszych odszczepieńców [raskolników] do prawdziwej wiary.”[clxxix]

    „U katolików zwierzchnikiem Kościoła – jest papież, człowiek bezgrzeszny (chociaż niesłusznie ogłoszony bezgrzesznym), i taki dopuścił liczne grzeszne przewinienia w Kościele Chrystusowym i samymi działaniami okazał się takim i same pojęcie o Bożym Kościele skaził i zahamował duchową wolność i sumienie chrześcijan-katolików, narażając jednocześnie katolików na niesłuszne bluźnierstwo i nieprzyjaźń wobec Świętego Kościoła Prawosławnego, filaru i podwaliny prawdy. (…) Chwała Prawosławnemu Kościołowi! Chwała Bogu Chrystusowi – najświętszemu Zwierzchnikowi, jedynemu Zwierzchnikowi Bożego Kościoła na ziemi! Chwała Bogu w Trójcy, że nie wpadliśmy w bluźnierstwo na Boga, nie uznaliśmy i nie uznajemy na wieki grzecznego człowieka jako zwierzchnika Świętego Kościoła!”[clxxx]

    „U katolików zwierzchnikiem Kościoła właściwie nie jest Chrystus, lecz papież, i katolicy dbają o papieża, a nie o Chrystusa. Ich gorliwość wiary zawsze przechodzi w straszny fanatyzm, nienawiść do ludzi, fanatyzm krwi i miecza (ogniska), nieustępliwość, kłamstwa, chytrości.”[clxxxi]

    „Papiestwo w swoim rozwoju jest zbezczeszczeniem Bożej prawdy, prawdziwości Pisma Świętego natchnionego przez Ducha Świętego, prawdziwości słów Zbawiciela. Pan wyraźnie uczył, iż Duch Święty pochodzi od Ojca. Nigdzie nie mówił, że pochodzi również od Syna. Papieże, wbrew tej nauce, tej prawdzie przyjęli kłamstwo, że Duch Święty pochodzi również od Syna i wprowadzili tą naukę jako powszechny dogmat wiary rzymskich katolików. Tak też w tej nauce, jak i w wielu innych pouczeniach przeciwnych Ewangelii nazwali siebie bezgrzesznymi. My określamy ich mianem niezwykle pysznych i niepokutujących grzeszników, którzy nie pragną uświadomić sobie swoich jawnych i niebanalnych postępków, że np. rzymski papież jest głową Kościoła, chociaż w Piśmie Świętym wszędzie Głową Kościoła jako Swojego Ciała nazywany jest sam Pan Jezus Chrystus itd. Takim sposobem papiestwo grzeszy bluźnierstwem na Ducha Świętego dopuszczając i zatwierdzając jawne kłamstwo, bluzga na naukę Chrystusa, przyjmuje niedorzeczne nauki za Bożą prawdę i tym samym znieważa Ducha Prawdy. „[clxxxii]

    „Bez Głowy Chrystusa Kościół nie jest Kościołem, ale samowolnym zborem ludzi. Takowymi są luteranie, rosyjscy odszczepieńcy, paszkowcy i tołstowcy. Jestem z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata (Mt 28, 20). Sam Pan zawsze jest nieodłączny w Jego Kościele, po co więc jest namiestnik – papież? Czy grzeszna osoba może być zastępcą Pana? Nie może. Człowiek może być namiestnikiem Króla, namiestnikiem patriarchy w jakimkolwiek mieście i to się zdarza, lecz namiestnikiem, zastępcą Pana, Króla bez początku i Głowy Kościoła, nikt być nie może. Zgadza się. Katolicy się mylą. Poinstruuj ich, Panie, że ludzie tak twierdzący są nonsensowni i obłożeni dumą jak naszyjnikiem. (…)

    Wróg naszego zbawienia, diabeł, znający całą zbawczość naszego zjednoczenia z Bogiem przez wiarę, Kościół i łaskę Boga, próbuje wszystkimi swoimi siłami i przebiegłością poprzez grzech, cielesne namiętności, świeckie przywiązania zerwać nasz związek z Bogiem. Przestrzegając praw Pana mocno trzymajcie się zjednoczenia z Bogiem i Kościołem.[clxxxiii]

    „Kto nie urodzi się z wody i ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego (J 3, 5): muzułmanie nie wejdą, Żydzi, bałwochwalcy, heretycy, sektanci, nierządnicy, cudzołożnicy, lichwiarze i inni niegodziwcy nie wejdą i nie odziedziczą Królestwa Bożego. Zbawimy się tylko prawdziwą wiarą w Chrystusa i w Jego Kościół.”

  76. Jan K. said

    W 1274 r. na soborze w Lionie bizantyjski imperator Michał VIII Paleolog w celu wzmocnienia wojenno-politycznej pozycji zawarł unię z rzymskimi katolikami. Jego prawosławni poddani, szczególnie mnisi, negatywnie przyjęli ten fakt. W 1276 r. łacinnicy wtargnęli na Świętą Górę Atos, aby ogniem i mieczem zmusić światogorskich mnichów do unii. W tym czasie jeden pustelnik monasteru Zograf, czytający akafist przed cudotwórczą ikoną Matki Bożej „Akafistna” nagle usłyszał cudny głos: „Starcze, powiedz ihumenowi[xiii], że idą źli ludzie, wrogowie moi i mojego Syna.” Niech w monasterze zostaną tylko owi, którzy twardo stoją w wierze.” Starzec pośpiesznie udał się do Zografu i uprzedził ihumena i braci. Wielu mnichów ukryło się, a najsilniejsi duchem w liczbie 26 zostali i ponieśli męczeńską śmierć za Chrystusa z rąk heretyków papistów.

  77. Jan K. said

    święty prawowierny kniaź Aleksander Newski (mnich Aleksy) (30.05.1220 – 14/27.11.1263)

    „Podbicie nowgrodzkiej ziemi i nawrócenie Ruskich na łaciństwo było ostatecznym celem pochodu. Gdy mąż siostry szwedzkiego króla Ericha, Birger, pochodzący ze starożytnego potężnego rodu Folkonungow, zarządzający krajem w imieniu króla, zatrzymał się wraz ze swoim wojskiem przy ujściu Iżory [mała rzeczka w petersburskiej guberni], zadufany w sobie polecił, aby powiedzieć Aleksandrowi: „Wyjdź przeciwko mnie, jeśli możesz stawić opór! Już tu jestem i biorę w niewolę twoją ziemię.” Lecz ten wyniosły wyzyw nie zmartwił młodego bohatera. Przebudziły się w nim heroiczne siły. Jego „serce zapałało”. Czekał go wielki wyczyn, do którego wzywał święty obowiązek. Wrogowie idą rozszarpywać ojczyznę i wykorzeniać wiarę. Jest ich wielu, lecz są oni grabieżcami, przykrywającymi swoją chciwość świętym znakiem służby Bogu. Wielu z nich nie wierzy w słuszność swojej sprawy, a nieczyste sumienie – jest złym sojusznikiem. Swoich Nowgorodców kniaź Aleksander postanowił wezwać na obronę ojczyzny i świętej wiary. To im da nieprzepartą mężność i pobudzi jednomyślny poryw do świętej walki. Aleksander Jarosławicz szybko to zrozumiał i nie długo ubolewał z powodu małej liczby swojej drużyny. (…)

    Wydał niezbędne rozkazy obecnym w tym momencie siłom, aby były gotowe do pochodu, a sam pośpiesznie udał się do cerkwi – soboru św. Zofii. Tam okrążony strwożonym i płaczącym ludem, prosił Boga o pomoc w słusznej sprawie. Upadł na kolana przed ołtarzem i całą duszą oddał się gorącej modlitwie. [Ostatecznie wygrał bitwę].”[cvii]

    „Rzymianie zostali pokonani i pohańbieni – radośnie krzyczeli Nowgorodcy (…). W tym wyrażeniu o pokonanych wrogach – Rzymianach, narodowa intuicja słusznie wyrażała sens natarcia. Lud dostrzegł w ich najeździe zamach Zachodu na ruską narodowość i wiarę. Tu, na brzegach Newy, ze strony Ruskich pokazany został pierwszy sławny opór groźnemu ruchowi Germaństwa i łaciństwa na prawosławny Wschód, na świętą Ruś.

    Wkrótce po zwycięstwie nad Szwedami, przypadło Aleksandrowi Jarosławiczowi walczyć z innymi, jeszcze bardziej niebezpiecznymi wrogami – Niemcami.”[cviii]

    „Gdy rzymski papież Innocenty IV stracił nadzieję na wprowadzenie katolicyzmu w prawosławnej Rusi, zaczął wykorzystywać chytrość i kłamstwo w zbrojnych działaniach krzyżowców. W 1251 r. przysłał do kniazia Aleksandra dwóch znamienitych swoich kardynałów Galda i Gemonta z pismem, w którym, pisał m.in.: “Słyszeliśmy o tobie, kniaziu uczciwy i zadziwiający, że twoja ziemia jest chwalebna i wielka i dlatego wysłaliśmy do ciebie ludzi wybranych i nadzwyczaj mądrych, abyś posłuchał ich nauk.” Wychwalając waleczność chrobrego kniazia, chytry i pochlebny papież obiecał pomagać św. Aleksandrowi w walce z Tatarami, jeśli ten podporządkuje się głowie rzymskiego kościoła i przyjmie katolicyzm. Papież w swoim piśmie do sławetnego zwycięzcy nad Szwedami i Niemcami [t.j. do św. Aleksandra] nie skupił się tylko na pochlebnej przemowie, lecz nie zawstydził się rzucić oszczerstwo na twardo stojącego w wierze rodzica św. Aleksandra, wielkiego kniazia Jarosława i wymyślił podstępną historię, że, jakoby jego ojciec, zgodnie ze świadectwem będącego w Ordzie katolickiego zakonnika Płano-Karpini, potajemnie planował podporządkować się papieżowi i tylko przedwczesna śmierć w Ordzie przeszkodziła mu wypełnić ten zamiar. Dalej, skłaniając prawowiernego kniazia Aleksandra do przyjęcia wiary katolickiej, papież nawiązywał do tej wymyślonej przez niego obietnicy jako na dobry przykład, za którym mądry syn powinien podążyć, jeśli chce zdobyć świeckie szczęście na ziemi i odziedziczyć życie wieczne, gdyż ostatecznie niemądrze jest nie podporządkowywać się Bogu i Jego namiestnikowi – papieżowi, albowiem sam kniaź i cały ruski naród znajdą ciszę i chwałę pod dachem rzymskiego Kościoła. Pokorny Aleksander cierpliwie wysłuchał rzymskich posłów i po naradzeniu się ze swoimi doradcami, napisał papieżowi odpowiedź, w której opisał historię starotestamentowego i nowotestamentowego Kościoła i tak zakończył swój list: “my to wszystko wiemy, a waszej nauki nie przyjmiemy”. Taką odpowiedzią kniaź Aleksander nie myślał o tym, aby robić Rzymianom wypomnienia, lecz tylko udowodnił, iż wiara ruskich jest czysta i prawosławna, a Bóg nie potrzebuje namiestników, gdyż zwierzchność papieża nie jest zgodna z nauką apostolską, przyznającą za głowę Kościoła Chrystusowego jedynego Pana naszego Jezusa Chrystusa.”[cix]

    „Prawowiernego kniazia bez wątpienia najbardziej zbulwersowało to, iż papież śmiał ubliżyć „święte świętych” jego duszy – świętą wiarę prawosławną, nazywając ją „drogą zguby, prowadzącą do osądzenia na wieczną śmierć”. Św. Aleksander odczuł głęboką i osobistą obrazę w wypowiedziach łacinników, gdy zachęcali go do przyciągnięcia swojego ludu do łaciństwa. Gniewna reakcja długo tłumiona przy czytaniu pisma od posłów, wyrwała się i wyraziła w następującej suchej i groźnej odpowiedzi: „Usłyszcie, papiescy wysłannicy i przeklęci zwodziciele! Od Adama i do potopu, i od potopu do podziału języków, i od rozdzielenia języków do początku Abrahama, i od Abrahama do przejścia Izraelitów przez Czarne Morze, a od początku panowania Solomona do króla Augusta, a od początku Augusta do Narodzenia Chrystusa, i do cierpień i do Jego zmartwychwstania, a od Jego zmartwychwstania i wzniesienia na niebo i do panowania Wielkiego Konstantyna i do pierwszego soboru i do siódmego soboru: wszystko to uważamy za dobre, a waszej nauki nie przyjmiemy.”[cx]

  78. Jan K. said

    święty hierarcha Grzegorz I Wielki (Dialog lub Dwojesłow), papież Rzymu (ok. 540 – 12/25.03.604)

    W liście do cesarza Maurycjusza św. Grzegorz Wielki pisze, że „(…) ktokolwiek nazywa się lub chce się nazywać biskupem powszechnym, w wywyższaniu się przewyższa Antychrysta i w pysze innych przerasta.”[lxxx]

    „Pasterze, z powodu nieznajomości prawd Bożych, tylko ze swojej winy są oddaleni od Bożego światła. Zgodnie ze sprawiedliwym Bożym sądem, tak samo powinny również odpowiadać osoby podążające za nimi i stanowiące ich pastwę. W Ewangelii Prawda rozmawia z uczniami na osobności: Zostawcie ich! Ślepi są przewodnikami ślepych, a jeśli ślepy prowadzi ślepego, obaj w dół wpadną. (Mt. 15, 14). Dlatego też psalmista mówi, nie jako poradę, lecz jako proroczy obowiązek: Niech zaćmią się oczy ich, by nie widzieli; spraw, by biodra ich zawsze się chwiały! (Ps. 68, 24)”[lxxxi]

    „Jeśli kapłan sieje zgorszenie słowem lub przykładem, to – bez wątpienia – lepiej byłoby mu i innym, gdyby ziemskie swoje życie spędził na innej pozycji, zamiast mając tak odpowiedzialne powołanie, zajmować to stanowisko. Biada mu, jeśli swoim przykładem szerzy zgorszenie i usprawiedliwia innych słabostki. Jeśli sam jeden upadłby, nie pociągnąłby za sobą innych, wtedy też jego wina byłaby mniejsza i podlegałby mniejszemu osądzeniu i karze na Bożym Sądzie.”[lxxxii]

    „Niestety, często bywa, że pasterze, a tym bardziej arcypasterze, z powodu swojej pozycji i wysokiej władzy, poddają się pokusie pychy i wywyższania nad pastwą i podwładnymi. Gdy wszystko przed nimi się skłania i jest gotowe do ich usług, gdy najmniejsze ich zachcianki, nie mówiąc już o poleceniach, natychmiast są wykonywane, gdy wszyscy podwładni nie śmieją z nimi się sprzeczać, gdy są wywyższani poprzez pochwały nie tylko za dobre uczynki, zasługujące na przyjęcie, lecz również za wątpliwe, a nawet jawnie karygodne, które – zamiast akceptacji – należałoby potępić i osądzić, wtedy oni, zwiedzeni okazywanymi względami swoich podwładnych, myślą o siebie, że znaleźli się na wysokiej drodze do doskonałości. Całkowicie zajęci tym podstępnym mędrkowaniem, nie słyszą zagłuszonego swojego sumienia, które podpowiada im prawdę. Wpadają w zapomnienie, słuchają się tylko innych i uważają siebie za takich, jakimi opisują ich pochlebcy, a nie jakimi są w rzeczywistości. W rezultacie tego są bliscy pogardy nad osobami niższymi od siebie, ich podwładnymi i nie uznają ich za równych sobie; wywyższając się nad nimi jedną tylko nazwą stanowiska myślą, iż przewyższają ich moralnością. Wydaje się im, iż na tyle są od nich mądrzejsi, na ile są od nich silniejsi. Uważają, że przebywają na jakiejś niedostępnej wysokości i dlatego nie widzą równości praw z tymi, z którymi sama natura związała ich równością i takim sposobem upodobniają się do tego, który wskutek swojej pychy wzgardził gronem Aniołów i, zgodnie z Pismem, z arogancją zamarzył wyrazić o sobie tak: Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę ponad gwiazdy Boże. … Zrównam się z Najwyższym. (Izajasz 14, 13-14) Takim sposobem zgodnie z nieznanym i sprawiedliwym Bożym sądem ten, kto marzył, aby wywyższyć się ponad wszystko znalazł się w głębinach odrzucenia, gdyż został tam wrzucony. Tak i każdy człowiek, który uważa za poniżenie przyrównanie się do innych ludzi podobnych sobie oraz z wzgardą odnosi się do nich i nie uznaje równości ich i swoich praw, staje się podobnym do anioła odstępczego od Boga.”[lxxxiii]

    „Jeszcze lepiej zrozumiemy tę prawdę, jeśli zwrócimy uwagę na przykłady pierwszych pasterzy i wielkich nauczycieli chrześcijańskiego Kościoła, znamienitych apostołów Piotra i Pawła. Apostoł Piotr wraz ze swoim bratem Andrzejem zostali najwcześniej powołani i naznaczeni na pasterzy przez samego Pana. Kiedy apostoł Paweł zobaczył, że Korneliusz, człowiek sprawiedliwy i z Bożym strachem, spotkał go w swoim domu, upadł przed nim na kolana i pokłonił się mu, zwrócił uwagę Korneliuszowi, że niepotrzebne jest takie uniżenie i uznawszy siebie wzajemnie za równych, podniósł go i powiedział: Wstań, ja też jestem człowiekiem. (Dz. Ap. 10, 26) Tenże sam apostoł, kiedy było mu odkryte przez Wszystkowiedzącego Ducha kłamstwo Ananiasza i Safiry, uroczyście pokazał, jak wielką władzą był wywyższony nad innymi ludźmi. Mocą swojego słowa zakończył życie złoczyńców i tym samym ukazał, jak jest silnym w Kościele wymierzycielem kary grzeszników. Posiadając taką władzę, a jednocześnie zachowując strach Boży przed tymi darami, nie wywyższał się przed pobożnymi ludźmi.”[lxxxiv]

    „Pasterze, którzy samych siebie bardziej lubią niż Winnego swojej mocy, unoszą się wysoko nad swoją pastwą i dążą do pokazania nad nimi swojej władzy zamiast pokazać, w czym powinna wyrażać się ich pasterska posługa. Nie bojąc się strasznego przyszłego sądu i bezwstydnie wywyższając się swoją tymczasową władzą bezkarnie robią wszystko, co im się podoba. Nikt z podwładnych nie ośmiela się podnieść przeciw nim swojego głosu. Popełniając złe uczynki i chcąc, aby inni milczeli na temat ich bezprawia sami przeciw sobie świadczą, że nie ma w nich umiłowania prawdy, lecz są samolubni i dlatego nie dopuszczają przeciw sobie uwag odnośnie najmniejszych odstępstw od prawdy.”[lxxxv]

    „Osoba siejąca rozłamy, w Piśmie nazywa się odstępcą (apostatą): jeśli taka osoba, tak jak anioł, z powodu swojej pychy nie upadłby wewnętrznie, a tym samym nie odwróciłby swojego umysłu i serca od oblicza Stwórcy, to i w zewnętrznych działaniach nie doszedłby do takiego stanu, żeby stać się źródłem i winowajcą takich nieporządków.”[lxxxvi]

    „Inaczej należy radzić tym, którzy nieprawidłowo interpretują słowa Boże i z powodu swojej nadętej zawziętości myślą o sobie, że są mądrzejsi od innych. Uważają, iż nauczanie jest ich powołaniem. W inny natomiast sposób należy uczyć tych, którzy, chociaż prawidłowo rozumieją naukę Bożą, lecz pyszniąc się swoją wiedzą, mają o sobie wysokie mniemanie przed uczącymi się u nich. Jednym i drugim należy wyjaśnić, iż wspólny ich niedostatek zawiera się w niedostatku pokory. Najpierw należy wyjaśnić tym nieprawidłowo rozumującym słowo Boże, że zbawienne lekarstwo zamieniają oni w jad, gdyż leczniczym nożem nanoszą sobie śmiertelną ranę, szkodzą i zabijają siebie tym, czym powinni się leczyć i zbawiać. Niech pomyślą, że Pismo Święte służy nam jako lampka w mroku naszego życia i dlatego – nieprawidłowo interpretując słowa Pisma – zaciemniają sobie i innym światło zbawiennej lampki. Jak możemy wyjaśnić takie błędne pojmowanie słowa Bożego, jeśli nie pychą? Uważając siebie za mądrzejszych od innych, nie chcą za nikim podążać w kwestii Pism i aby wzmocnić – wśród prostych i niewyedukowanych ludzi – swoją sławę jako osób uczonych i posiadających wiedzę, z lekceważeniem odrzucają wszelkie, chociażby słuszne, wyjaśnienia innych osób oraz ślepo i z zaangażowaniem utwierdzają przewrotność swoich mędrkowań. (…) Ludzie, przewrotnie interpretujący Święte Pismo i rozprzestrzeniający swoją kłamliwą naukę i raskoły (odszczepieństwa) swoimi zbłądzeniami, jakby „żelaznymi piłami” przecinają i zabijają w duszach pobożnych, wiernych dzieci Kościoła, zrodzone rozumienie Pisma. Niszczą je po to, aby zwiększyć chwałę swojej mądrości. Takim sposobem proste i jeszcze niedoświadczone młodzieńcze serca nieutwierdzone w przyjmowanych przez nich Bożych prawdach wyrywają, pod pozorem prawosławia, z głębin Prawosławnego Kościoła, w swoje palenisko w celu rozpowszechnienia zadufanego samochwalstwa i podtrzymania swojego autorytetu. Jeśli tak się dzieje, należy przede wszystkim starać się zwalczyć w tych kłamliwych nauczycielach korzeń zła – pychę, a gałęzie fałszywych nauk same odpadną. Ludzi należy ochraniać i odciągać od zgubnego zła, aby oni [heretycy], w swoich zbłądzeniach i rozłamach, w pozornym swoim służeniu Bogu, nie wplątywali służenia bożkom, które jest srogo zabronione przez Boga. (…) U nas są słudzy Baala: są to heretycy, którzy przewrotnym objaśnianiem Bożego Pisma niszczą serca niedoświadczonych swoich słuchaczy i bezczeszczą wszystkie Pańskie dary: chleb, wino, olej, srebro i złoto, które w rzeczywistości przynoszą w ofiarę diabelskim bożkom. W spokojnym Bożym Kościele sieją rozłamy spowodowane zbłądzeniami. Niech takowi pomyślą, co ich czeka w przyszłym życiu. Tak jak tutaj sieją niezgody i podziały w Kościele pokoju i miłości, tak tam, po nieuniknionym Bożym sądzie powinni oczekiwać śmierci zamiast życia, śmierci nie tymczasowej, lecz wiecznej.”[lxxxvii]

  79. Jan K. said

    święty mnich Justyn (Popowicz), ihumen czelijski (25.03/07.04.1894 – 25.03/07.04.1979)

    преподобный Иустин (Попович), игумен Челийский

    „Nie ma żadnych wątpliwości, iż przy pomocy dogmatu o nieomylności papieża rzymski katolicyzm stał się wszechherezją (panherezją). I sławny II sobór watykański nie zmienił tej wymyślnej herezji, lecz wzmocnił ją. Z tego powodu, jeśli my prawosławni pragniemy takimi pozostać, w kwestii odnoszenia się do rzymskich katolików i protestantów, należy nam się trzymać pozycji świętych: Sawy, Marka Efeskiego, Kosmy Etolskiego, Jana Kronsztadzkiego i innych świętych wyznawców i męczenników i nowych męczenników Kościoła Prawosławnego. Łacinnicy, jak i protestanci nie są prawosławni na podstawie dwóch głównych chrześcijańskich dogmatów – o Świętej Trójcy i o Kościele.”[ccv]

    „Oprócz świętych Apostołów, święci ojcowie i nauczyciele Kościoła z mądrością Chierubinów i gorliwością Serafimów wyznają jedność i wyłączność Kościoła Prawosławnego, dlatego też zrozumiała jest ich płomienna gorliwość w sytuacji jakiegokolwiek oddzielenia się i odejścia od Kościoła oraz ich srogie podejście do heretyków, herezji i raskołów. W tej kwestii wyjątkową ważność odgrywają święte Powszechne i Lokalne sobory. Według ich opinii, Kościół nie tylko jest jeden, ale i jedyny. Tak jak u Pana Jezusa Chrystusa nie może być kilku ciał, tak u Niego nie może być kilku Kościołów, stąd podział Kościoła jest zjawiskiem ontologicznym i w swojej istocie niemożliwym. Nigdy nie było i nie może być podziału Kościoła, lecz były i będą tylko odejścia od Kościoła. Kto nie chce przynosić plonu od wyschniętych gałęzi, odpada od wiecznie żywej Bogoludzkiej latorośli – Pana Jezusa Chrystusa (por. Jan 15, 1-6). W różnych czasach heretycy i raskolnicy oddzielali się od jedynego i niepodzielnego Kościoła, w skutek czego przestawali być członkami Bogoludzkiego Ciała-Kościoła. Na początku odpadli gnostycy, potem arianie, a za nimi duchoborcy, monofizyci, ikonoklaści, katolicy (włączając przyszłych protestantów), unici… – jednym słowem wszyscy członkowie heretycko-raskolnego legionu. (por. Mk 5, 9)”[ccvi]

    „Kościół – Ciało Chrystusowe, Eucharystia – Ciało Chrystusowe. Tożsamość w istocie: Kościół w Eucharystii, Eucharystia w Kościele. Gdzie nie ma Bogoczłowieka, tam nie ma Kościoła, a gdzie nie ma Kościoła – tam nie ma Eucharystii. Wszystko, co jest poza, jest herezją, niekościołem, antykościołem, pseudo kościołem.”[ccvii]

    „Bogoczłowiek jest największą cennością i miarą, głową organizacji Kościoła. A gdzie On, Bogoczłowiek, jest zamieniany na człowieka, choćby nawet „bezgrzesznego” (np. w katolicyzmie), tam Głowa Bogoczłowieka jest odcinana i Kościół przepada. Znika Bogoludzka apostolska hierarchia, a tym samym apostolskie dziedzictwo i spadek. W swojej pełni Święta Spuścizna Prawosławnego Kościoła to sam Bogoczłowiek Pan Jezus Chrystus.”[ccviii]

    „W europejskim Zachodzie chrześcijaństwo stopniowo przekształcało się w humanizm. Bogoczłowiek długo i upornie zmieniał się w świadomości zachodniego chrześcijaństwa i na koniec był uniżony do człowieka – do bezgrzesznego człowieka w Rzymie (…). Tak zaczął się papizm, który zabiera wszystko u Chrystusa i czyni Go bezwładnym. Tak też zaczął się protestantyzm, który u Chrystusa nie potrzebuje niczego szczególnego lub zupełnie nic u Niego nie potrzebuje. W papizmie i w protestantyzmie na miejscu Bogoczłowieka jest postawiony człowiek uosabiający wyższą wartość i kryterium. Przeprowadzono bolesne i przygnębiające naprawienie Bogoczłowieka, Jego działań i nauki. Papizm usilnie dążył do zamiany Bogoczłowieka na człowieka – i oto w dogmacie o nieomylności papieża-człowieka, Bogoczłowiek został na zawsze zamieniony przemijającym, „bezgrzesznym” człowiekiem. Poprzez ten dogmat papież jasno i zdecydowanie został ogłoszony nie tylko czymś wyższym od człowieka, lecz także wyższym od świętych Apostołów, św. Ojców i św. Soborów Powszechnych. W skutek tego odstępstwa od Bogoczłowieka i od Powszechnego Kościoła jako Bogoludzkiego organizmu, papizm prześcignął Lutra, twórcę protestantyzmu. W rzeczywistości w papizmie, a nie w luteraństwie należy szukać pierwszego i radykalnego protestu przeciwko Bogoczłowiekowi Jezusowi Chrystusowi w imię humanizmu i przeciw Jego Bogoludzkiemu organizmowi – Kościołowi. Papizm – to tak naprawdę pierwszy i najstarożytniejszy protestantyzm. Nie oszukujcie się: papizm jest najradykalniejszym protestantyzmem, gdyż za podstawę chrześcijaństwa ustanowił, zamiast wiecznego Bogoczłowieka, przemijającego człowieka i ogłosił to mędrkowanie najgłówniejszym dogmatem, czyli główną prawdą, wartością, najważniejszą miarą wszystkiego na niebie i na ziemi. Protestanci tylko podchwycili istotę tego dogmatu i rozpracowali go do przerażających rozmiarów i detali. W rzeczywistości, protestantyzm nie jest czymś innym, jak do końca zrealizowanym papizmem, gdyż w protestantyzmie podstawowa zasada papizmu jest wyrażona w życiu każdego człowieka. Za przykładem „bezgrzesznego” człowieka w Rzymie, każdy protestant jest nowym bezgrzesznym człowiekiem, albowiem w kwestiach wiary pretenduje on na swoją bezgrzeszność. Można powiedzieć, że protestantyzm jest zwulgaryzowanym papizmem, tylko pozbawionym mistyki, autorytetu i władzy.

    (…) Może wydawać się paradoksalnym, lecz to fakt historyczny, że zachodnie chrześcijaństwo, w istocie, jest najbardziej zdecydowanym humanizmem, gdyż człowieka ogłoszono bezgrzesznym, a Bogoludzką religię zamieniono w humanistyczną. To pokazuje, że Bogoczłowiek został odesłany na niebo, a na Jego oswobodzone miejsce na ziemi postawiono namiestnika Chrystusa, Vicarius Christi – papieża. Jest to absurdalna logika: Wszechobecnemu Bogu i Panu stawiać namiestnika. Ta bezmyślność weszła do zachodniego chrześcijaństwa: Kościół zamieniono w państwo, papież stał się zarządcą, biskupi książętami, księża kierownikami klerykalnych partii, wierni papieskimi poddanymi, Ewangelię zamieniono watykańskim zbiorem praw kanonicznych, a ewangeliczną drogę miłości i pokory podmieniono kazuistyką, jezuictwem i „świętą inkwizycją”. Łacinnicy odrzucają i niszczą wszystko, co nie podporządkowuje się papieżowi. Działają poprzez przymusowe przechodzenie do papieskiej wiary i palenie grzeszników „na chwałę” skromnego i dobrego Pana Jezusa Chrystusa. Bez wątpienia, wszystkie te fakty prowadzą do jednego wniosku: na Zachodzie nie ma Kościoła, nie ma Bogoczłowieka i dlatego też nie ma tam prawdziwej Bogoludzkiej społeczności, w której człowiek człowiekowi jest wiecznym bratem w Chrystusie.”[ccix]

    „Zachodnie chrześcijaństwo próbuje poprzez Kościół wprowadzić [humanizm] do wszystkich dziedzin życia człowieka i społeczności, ogłaszając go wyższym dogmatem. Tym sposobem demoniczna pycha ludzkiego umysłu, ukryta pod nazwą i osłoną Kościoła, staje się dogmatem wiary. Strasznie pomyśleć, a tym bardziej powiedzieć, że tym sposobem jedyna „pracownia zbawienia” i przebóstwienia na tym świecie zamienia się w demoniczną „pracownię” stosowania przemocy nad sumieniem i wychowania potworów, w „pracownię” zeszpecenia Boga i człowieka poprzez wypaczenie Bogoczłowieka.

    Prawosławny Kościół nie jest ani jadem, ani grzechem, ani humanizmem. Żadnego też ziemskiego społecznego systemu nie ogłaszał – ani na Soborach, ani poprzez „Ciało” Powszechnego Kościoła – jako dogmat, natomiast Zachód tylko to czyni. Najnowszym tego dowodem jest II sobór watykański. Prawosławna Wiara zawsze wzywała i wzywa do pokajanija, które istnieje w tej wierze i stanowi niezbędną, świętą cnotę. Na Zachodzie zaś pseudo chrześcijańska wiara w człowieka nie nawołuje do pokuty, lecz na odwrót.”[ccx]

    „W historii ludzkości są trzy główne upadki: Adama, Judasza i papizm.”[ccxi]

    „Ekumenizm – to ogólna nazwa odnosząca się do wszystkich wyznań pseudo chrześcijańskich i pseudo kościołów Zachodniej Europy. W pojęciu tym zawiera się istota wszystkich rodzajów humanizmu z papieżem jako głową. Zjawisko to ma wspólną, ewangeliczną nazwę: herezja. W przeciągu całej historii różne herezje nie traktowały poważnie lub skażały cechy Chrystusa, a owa nowa europejska herezja [ekumenizmu] odrzuca, odpycha, spycha na bok Bogoczłowieka, a na Jego miejsce stawia człowieka. Nie ma tu istotnej różnicy między papizmem, protestantyzmem i innymi sektami, których imię legion.

    Prawosławny dogmat o Kościele został odrzucony i zamieniony łacińskim heretyckim dogmatem o pierwszeństwie i nieomylności [bezgrzeszności] papieża, a z tej herezji wypływają inne: odrzucenie „epiklezy”, wprowadzenie stworzonej łaski, czyściec, nagromadzenie zbytecznych dobrych uczynków, nauka o mechanicznym zbawieniu, a stąd – mechaniczna nauka o życiu, papocezaryzm, inkwizycja, indulgencje, zabójstwa grzeszników za grzech, jezuici, scholastyka, kazuistyka, społeczny humanizm…

    Protestantyzm jest prawnie zrodzonym i wiernym dzieckiem papizmu, który dzięki swojej racjonalnej scholastyce wiekami wpada w herezje i nieustannie zadycha się pod wpływem różnych jadów swoich heretyckich zbłądzeń. Jednocześnie papieska pycha i bezmyślna „nieomylność” silnie pustoszy dusze wierzących. W zasadzie każdy protestant – jest tym samym niezależnym papieżem, bezgrzesznym papieżem we wszystkich kwestiach dotyczących wiary, co zawsze prowadzi do duchowej śmierci – od jednej do drugiej, i tak bez końca, albowiem nie ma końca duchowych śmierci człowieka. Papiesko-protestancki ekumenizm nie ma wyjścia ze swoich mąk i ucieczki od śmierci bez czysto serdecznej skruchy przed Bogoczłowiekiem Panem naszym Jezusem Chrystusem i Jego Prawosławnym Kościołem. Bez pokajania i wstąpienia do Prawdziwego Kościoła Chrystusowego nienaturalne i bezmyślne jest mówienie o pewnym połączeniu „kościołów”, o dialogu miłości, o interkomunii. Najważniejsze jest stać się członkiem Bogoludzkiego Ciała Kościoła Chrystusowego i częścią duszy Kościoła – Ducha Świętego i dziedzicem wszystkich nieśmiertelnych Bogoludzkich łask.”[ccxii]

    „2. Oto nauka Prawosławnego Kościoła o heretykach: herezje – nie Kościół i nie tworzą one jego. Dlatego też u nich (heretyków) nie może być świętych Sakramentów, a w szczególności św. Eucharystii – Sakramentu nad Sakramentami, albowiem św. Eucharystia jest wszystkim i wszystko jest w Kościele: i sam Bogoczłowiek Jezus Chrystus, i sam Kościół jako Jego Ciało, i ogólnie wszystko Bogoczłowiecze.

  80. RomanK said

    Panie Kazik….Jarzmo Mongolskie…..:-))))….Gengis Han,,,jak wynijka z chinskich malunkow na jedwabiu…byl wysokim dobrze zbudowanym blondynem i mocnym zaroscie z niebieskimi oczami i bez zadnych azjatyckich rysow….Ryciny na greckich ksiegach ukazuja tartarow jako bialych , blondynow a raczej szatynoiw jasnych z jasnymi oczami, doskonale uzbrojonych i odzianych w jedwabbne szaty, skorznie miekkie z bogata uprzeza……tos amo pojawia sie na malunkach..starzy brodow w imperium k,Hazarow….

    Fakt pozostaje faktem ze po 208 latach jarzma mongolskiego na terenie Tartarii Magna wszyscy Tartarzy gadali po rusku, a Kazan stal sie stolica Tatarstanu:-))))). a granice Rosji oparly sie o Oecan Spokojny…I tak zostalo do dzis dnia:-))).

    KOmu pan wierzy wlasnemu glupiemu rozumowi czy prof, Konecznemu????

    opoka.giertych.pl/97.pdf

    ——
    Brawo, Panie Romanie!
    Admin

  81. Listwa said

    @ 78 @ 79 Jan K.

    Takie paszkwilki antykatolickie, które budują mur wrogości między katolikami i prawosławnymi, zbudowane na fałszu i przekłamaniach.

    Symbol wiary inaczej Credo, stworzył Sobór i Sobór mógł je zmienić. Były w przeszłości Credo o róznej treści i kazde było tworzone na potrzeby danej epoki. Kazde Credo jest promieniem odbitym od nauczania Jezusa Chrystusa i żadne z Credo nie zmienia tej nauki.

    Pismo św to rok po 312, wczesniej Pisma św nie było, a cały czas istniał i funkcjonował Kosciół, bez Pisma sw, a były to czasy przesladowań.

    Problem symbolu wiary podniósł konstantynopolski Focjusz na 200 lat przed 1054. Co potem zostało wyjaśnione i zamknięte.
    Po 1054 był najpierw problem personalny i z czasem przerabiano go w doktrynalny i oczywście odgrzali wyjasnione już obiekcje Focjusza.

    Jezus Chrystus objawił, że jedno jest z Ojcem i wszystko co jest Ojca jego jest, czyni to co czyni ojciec. Wraz z Ojcem i Duchem św tworzą jednego Boga „Wiara zaś katolicka polega na tym, abyśmy czcili jednego Boga w Trójcy, a Trójcę w jedności,
    nie mieszając Osób ani nie rozdzielając istoty; inna jest bowiem osoba Ojca, inna Syna, inna Ducha świętego, lecz Ojca i Syna, i Ducha świętego jedno jest Bóstwo, równa chwała, współwieczny majestat. Jaki Ojciec, taki Syn, taki Duch święty: nie stworzony Ojciec, nie stworzony Syn, nie stworzony Duch święty; niezmierzony Ojciec, niezmierzony Syn, niezmierzony Duch święty; wiekuisty Ojciec, wiekuisty Syn, wiekuisty Duch święty, a jednak nie trzej wiekuiści, lecz jeden wiekuisty, jak i nie trzej nie stworzeni ani trzej niezmierzeni, lecz jeden nie stworzony i jeden niezmierzony”

    A ci uparcie i prymitywnie uchwycili sie jednego tekstu i wierzą tylko w to, co jest w nm zawarte. Cała nauka i rzeczywostość jest istotna.

    Miernie Jan K idź się wyzwól z ograniczeń.

    PS. ile razy juz zmieniłes nick?

  82. Maverick said

    Prawosławni i my wierzymy w to samo, tylko judasze judzą jednych na drugich. Właściwie to religia katolicka jest bardziej zinfiltrowana poprzez fałszywców niż prawosławie. Jeżeli nie nawidzisz innych to nie kochasz Boga. Bóg to czysta miłość. Odrodzenie wiary gdy nastąpi da nam to prawosławie, katolicki kościół w swoich staraniach będzie się przypodobać, czy to multi-kulti, nawet parady równości będą normalką. Przykazania i moralność zostanie jako zacofanie i ciemnota.

  83. Marucha said

    Ja – ale to już moje osobiste nastawienie – mam bardzo życzliwy stosunek do prawosławia i uważam je za siostrzaną, natchnioną religię.
    Nie wiem, jak jest z innymi katolikami, ale mam wrażenie, że traktują prawosławie jako schizmę, a nie herezję.

    Natomiast z bardzo wielu wypowiedzi prawosławnych wprost bije nienawiść do „papiestwa”, a słowo „katolicka herezja” należy do łagodniejszych.

  84. Boydar said

    W prawosławiu rzeczy dziwne kłębią się wokół Trzeciej Osoby. To nie jest normalne. Zwykłemu człowiekowi to umyka, ale w rzeczywistości to fundament.

  85. Listwa said

    Prawosławni i miłośnicy prawosławia powinni poznać też co mają do powiedzenia ludzie, którzy byli prawosławnymi, a potem po przeanalizowaniu przeszli na katolicyzm.

    Do nich należy np. Aleksander Michajłowicz książę Wołkoński.
    Pochodził on ze najznakomitszych rodów rosyjskich, którego korzenie sięgają Ruryka. Do jego przodków zalicza się zabitego przez pogan wielkiego księcia kijowskiego Michała Wsiedołodowicza, zaliczonego w poczet czczonych na Rusi. Od prawnuka Michała Wsiewodołodowicza, Fiodora Iwanowicza zm. 1380, wywodzą się trzy gałazie książąt Wołkońskich.

    Książe Aleksander Michajłowicz ukończył Uniwersytet Carski w Petersburgu i był wojskowym, przyjęty został potem jako oficer do Akademii Sztabu Generalnego, a następnie oddelegowany do sztabu kijowskiego okręgu wojskowego. W 1930 r książe Wołkoński przeszedł na katolicyzm (jego matka Elżbieta Grigoriewna Wołkońska – też należała do jednej z linii od Fiodora Iwanowicza- też najprawdopodobniej to zrobiła).

    A potem jeszcze przyjął święcenia kapłańskie i zmarł jako kapłan Kościoła Rzymsko-katolickiego.

    Inni:
    https://www.pch24.pl/rosja-bedzie-katolicka,52499,i.html

    Byli i są też prokatolicko nastawieni myśliciele prawosławni.

  86. Listwa said

    @ 82 Maverick

    Załozenie że prawosławie jest wzorem chrześcijaństwa jest błędne. Uduchowione miny i postacie na Ikonach to tylko symbolika.
    Mają błędy od wieków, a do tego je mnożą.

  87. troll polonii said

    Ja rozumiem, ze Serbowie maja pretensje do ustaszow a Rosjanie do banderowcow.
    Teraz na Ukrainie otwarcie wladze wypowiedzialy wojne cerkwiom rosyjskim..
    Ja jestem katolikiem ale po dwoch wizytach w kosciele unickim – bo mnie akurat zaorosili na poswiecenie wody i raz na slub- wiecej dio kosciola unickiego nie wejde. Za zadne pieniadze.
    W pracy spotkalem Rosjan i Gruzinow, bylem nawet zaproszony na chrzciny … rzeczywiscie obrzadek prawoslawny jest troche inny; chrzciny wygladaja troche inaczej, ale dla mnie to ta sama Ewangelia i ten sam Jezus Chrystus.
    I ten sam dom bozy jakim jest cerkiew. inny jest wystroj wnetrza i bardzo duzo ikon, ale ci sami swieci..
    Ja nie widze problemu ani potrzeby dyskutowania roznic. We Wroclawiu w kosciele bylo troszke inaczej niz na Bukowinie czy w Bialce Tatrzanskiej.
    Teraz i polskie koscioly katolickie sie rozna miedzy soba. I ksieza opowiadaja co innego na kazaniu. Przewaznie mi sie nie podoba. Ale co mam rozbic?
    Isc i ksiedza uczyc?
    W czasie ostatniej pielgrzymki Wielkanocnej objezdzalismy rozne koscioly. I wlasciwie wszedzie bylo troszke inaczej. Mamy w kosciolach ksiezy z Filipin i z Afryki i Irlandii.
    Dwa polskie koscioly sa tez bardzo rozne. Jeden jest poza srodmiesciem, bardzo zadbany a ksiadz , ktory dba o ten kosciol sw. Jozefa jak o jakis skarb, co widac na kazdym kroku- traktuje wiernych z wielka przyjaznia. Komunie mozna przyjmowac i tradycyjnie z kielicha i z reki.
    Drugi kosciol jest troche moze snobistyczny, chodza tam ‚lepsi’ parafianie, znani notable i biurokraty, miejska’ elita’ i kosciol jest blisko centrum miasta. Ma ‚wyzsza’ range. Ale jest inaczej.

    Mysle, ze nie tylko ksieza tworza atmosfere w kosciele ale i wierni.

  88. Boydar said

    A Lenin dzieci kochał …

    … sieroty najbardziej.
    Admin

  89. Słowianin ale pewnie nie teges bo krytykuje KRK said

    Katolicyzm nie jest zgodny z zasada wspólnotowości uznawana przez Słowian, gdzie dobro wspólnoty jest ważniejsze niż dobro jednostki. Katolicyzm jest indywidualistyczny i to on doprowadził do terroru jednostki w liberalizmie. Przecież godność osoby ludzkiej, jak nauczają ostatni papieże, jest ważniejsza od nauki i tradycji Kościoła.

    Nie ma co się dziwić temu, bo to tylko pokłosie, niby niewinnego dodatku Filioque . Niestety w porównaniu z nim wszystkie poprzednie herezje , arianizm i nestorianizm, wyglądają „niewinnie” bo nie uderzały w jedność Koscioła i na drodze soborowości udało się je wyeliminować.

    Inaczej jest z Filioque . Jest ono wyrazem pychy starożytnego Rzymu i jego jurydycznej mentalności niezgodnej z zasadami soborowości i MIŁOŚCI chrześcijanskiej , pierwszych wieków funkcjonowania Kościła. Poprzednie herezje dotyczyły dyskusji na temat natury Chrystusa i nigdy nie uderzały w jedność Kościola. Dopiero dodatek Filioque stał się herezja przeciwko dogmatowi powszechności Kościoła. Jest to herezja bardziej o chrakterze MORALNYM niż dogmatycznym, bardziej przeciwko naturze ( powszechności i dostepności Kościola na wszystkich wierzących w Bóstwo Chrystusa) niż wierze.

    Jest do herezja dokonana z PREMEDYTACJĄ przeciwko braciom, a nie w obronie jakiś pozytywnych wartości w kościele.

    Fakt odrzucenie prymatu jedności Kościola i przyjęcia prymatu papieskiego wyzwolił na zachodzie pewną specyficzną lawinę zachowań. Zachowań polegających na wynajdywaniu racji teologicznych uzasadniających takie zachowania. Stad każdy kolejny dogmat coraz bardziej oddalał KK od jedności z innymi chrześcijanami. Kościól katolicki wymyślił sobie, że dzialanie Ducha Świetego odbywa się tylko w określonych geograficznych granicach i dotyczy tylko i wyłącznie jednego miejsca na Ziemi. Co za pycha i bezmyslność!

    Krytykowany tu protestantyzm na Zachodzie jest dzieckiem i konsekwencją Filioque, które zaczęło żyć swoim życiem. Gdyby nie Filioque i pokazanie, że można zniszczyć jedność Kościoła, jedna ludzka decyzja kłamliwie uzasadniona, protestantyzmyu by NIE BYŁO, a Kosciól byłby jeden, tak jak przez pierwsze dziesieć wieków.

    Tradycjonaliści katoliccy jawia się tu jako obrońcy tradycji. Pytanie jekiej tradycji? Tradycji rozlamu jedności Kościoła i starozytnej rzymskiej pychy, a nie tradycji jedności w miłośći pierwszych wiekow Kościoła. Dlaczego Rzym w gruncie rzeczy toleruje tradycjonalistów, bo są gwarantem tego, że prawdziwie wierzacy, acz naiwni katolicy, nigdy nie poprą jedności Kościoła – bo rzymski katolicyzm jest idealny……

    Jedynym celem ekumenizmu ( a nie ruchu ekumenicznego, który jest parodiowaniem ekumenizmu) jest przywrocenie soborowości Koscioła przez przyznanie się i wycofanie z błędnych tez, które wprowadzil KRK. Niektóre dogmaty mogą pozostać, ale nie jako dogmaty tylko niezobowiazujaca lokalna tradycja, która nie będzie uniemożliwiala jedności Kościoła w innych najważniejszych kwestiach. Oczywiści jedność z protestantami jest niemożliwa.

    Ruch ekumeniczny w XX wieku to parodia, która zamiast upodabniać kościól do tego z początkow jego istnienia upodabnia i KK i KP to jedych z wielu sekt protestanckich. Na przełomie XX i XXI wieku ruch ekumenicznych poszedł jeszcze dalej i rownouprawnia wszystkie wyznania – toz to parodia z chrzescijaństwa i naśmiewanie się z meczeństwa Chrystusa

  90. Słowianin ale pewnie nie teges bo krytykuje KRK said

    Wśród katolików istnieje dzwny zwyczaj na powoływanie się na prokatolickich odszczepieńcow od prawosławia i traktowanie ich jako decydujący glos w prawosławiu. Takie osoby zawsze stanowiły nic nie znaczacy margines, nawet jak mieli książece tytuły.

  91. Słowianin ale pewnie nie teges bo krytykuje KRK said

    Nic tak nie obroni słowiańskośći jak ( nie nazwe tego powrotem do prawoslawia) jak powrót do tego co przyniesli na nasze ziemie Cyryl i Metody. I w tym kierunku powinni iść prawdziwi tradycjonaliści. Badać jaki przekaz, jaka liturgie przyniesli Cyryl i Metody i to ODTYWORZYĆ.
    Nierealne ? Wiem. Dlatego Słowianie rozpłyna sie w szambie Zachodu, z wyjatkiem tych, ktorzy zachowają prawdziwa wiarę.

    Tworzenie błędów , dla rozbicia jedności i zarzucanie innym , że jedności nie chcą, bo nie chca przyjąc błędów to szczyt hipokryzji.

    Powyzsze komentarze, nie zostały zamieszczone w celu dyskusji, tylko w celu zaznajomienia się z postawami świętych i hierarchów prawdziwie prawoslawnych.

  92. Boydar said

    Nie pierdol. W jednym człowieku jest jedna dusza i jej zbawienie jest priorytetem. Natomiast do okoliczności przyrody wspierających ten proces należy właśnie wspólnota. Czy „nie kłam” to do lustra się odnosi ? a „Czcij Rodziców”, to o in vitro ? Sobie ukradniesz ? Również żonę. Powtarzam więc jak na wstępie.

  93. NICK said

    E.tam.
    Po bandzie i po naczytaniu.

  94. NICK said

    E.tam.
    Po bandzie i po naczytaniu.https://www.youtube.com/watch?v=tAGnKpE4NCI

  95. Listwa said

    @ Słowianin ale pewnie nie teges bo krytykuje KRK

    Bzdury pleciesz. Tak powtarzacie jeden za drugim te same głupy ssane.
    Jeszcze do tego wydaje ci się że krytykujesz Kościół. Ośmieszasz się w co drugim zdaniu. .

  96. Judasz said

    Polakom bliżej do koszernej unii niż do słowiańskiej Rosji. Lata propagandy robią swoje ,więc lud dał się wmanewrować w wielką nienawiść Polsko-rosyjską sterowaną z zewnątrz dla interesow pejsatych, ale myślę że to się zmieni , bo wolę siąść z ruskiem do flaszki niż z francuskim do wina

  97. Tylko podkreślę:

    (Komentarz 4) A chodzi o zdefiniowanie powtórne niemal wszystkiego. Jak powinno wyglądać Państwo? Jak miasto? Czy ludzie powinni żyć tylko w miastach? Czy granice powinny istnieć? Do kogo należy ziemia? Co może być własnością a co tylko dzierżawione? Jak powinny wyglądać formy prawne organizacji? Ile autonomii? Jak powinien wyglądać system sądowniczy? Ile wolności? Rola pieniądza w gospodarce? i milion innych rzeczy… Jest to twórcza i tytaniczna praca. I nie stanie się to jednego dnia. Natomiast jest to droga, podczas której zawalczymy o uniwersalny system. Jest to również droga, podczas której tożsamość polska nabierze kształtu i samookreśli się w nowej rzeczywistości.

Sorry, the comment form is closed at this time.