Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Pan prezydent sobie zakpił

Posted by Marucha w dniu 2018-06-26 (Wtorek)

Jak ta historia w naszym nieszczęśliwym kraju się powtarza! Okazuje się, że mimo sławnej transformacji ustrojowej nadal mamy „dyktaturę ciemniaków”, o której w roku 1968 wspominał Stefan Kisielewski, co tak zirytowało Władysława Gomułkę, który ten zarzut najwyraźniej potraktował osobiście, że aż kazał „nieznanym sprawcom”, żeby Stefana Kisielewskiego pobili.

Ale to nic dziwnego, skoro po raz kolejny zyskaliśmy potwierdzenie, że mimo sławnej transformacji ustrojowej Polska nadal, jak gdyby nigdy nic okupowana jest przez te same bezpieczniackie watahy – oczywiście już w drugim, a nawet trzecim pokoleniu ubeckich dynastii – jak to możemy zaobserwować choćby na przykładzie dynastii Cimoszewiczów, której początki tkwią w mrokach pierwszej i drugiej sowieckiej okupacji Polski.

Mam oczywiście na myśli 15 pytań, jakie pan prezydent Andrzej Duda 12 czerwca ogłosił naszemu i tak już wystarczająco znękanemu narodowi. Jestem zdumiony, że pan prezydent, który w końcu legitymuje się tytułem doktora nauk prawnych, ośmielił się publicznie przedstawić pytania świadczące o kompletnym niezrozumieniu materii konstytucyjnych, ignorancji w sprawach, które powinny być – i są – znane studentom prawa, skłonności do zdrady stanu i ogólnym bęcwalstwie. Tedy incipiam.

Samowolka

Jak pamiętamy, zamiar przeprowadzenia referendum konstytucyjnego w stuletnią rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, pan prezydent Andrzej Duda ogłosił 3 maja 2017 roku. Po reakcjach polityków Prawa i Sprawiedliwości, a zwłaszcza – po oświadczeniu pani Beaty Mazurek, rzecznika PiS – można było nabrać pewności, że ze strony pana prezydenta była to samowolka.

W odróżnieniu od poprzednich swoich przedsięwzięć, które pan prezydent wykonywał na polecenie swego wynalazcy, czyli prezesa Jarosława Kaczyńskiego, ta deklaracja nie tylko nie została przez Naczelnika Państwa panu prezydentowi nakazana, ale chyba nawet nie została z nim skonsultowana. Nieomylny to znak, że pan prezydent Duda zbuntował się przeciwko swemu wynalazcy – co zostało spektakularnie potwierdzone kilka miesięcy później, gdy pan prezydent złożył weto wobec ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa – czego oczekiwała od niego tak zwana „nieprzejednana opozycja”: polityczna ekspozytura Stronnictwa Pruskiego w postaci Platformy Obywatelskiej, wynalazek starych kiejkutów, czyli Nowoczesna, konfidenci stanowiący najtwardsze jądra płomiennych szermierzy demokracji i wolności obywatelskich oraz masy tak zwanych „pożytecznych idiotów”, których w wielkiej obfitości produkuje każdego roku środowisko „Gazety Wyborczej”, i któremu redakcyjny Judenrat podpowiada, co akurat powinien myśleć.

W ten sposób pan prezydent Duda, nie bez pewnej ostentacji, zaczął przegryzać pępowinę, jaka dotychczas łączyła do z PiS-em. Za wetem bowiem poszły kolejne ruchy. W święto Wojska Polskiego, jakie przypada 15 sierpnia, przed defiladą naszej niezwyciężonej armii, prezydent Duda wygłosił przemówienie, w którym przypomniał, że niezwyciężona armia jest „jedna” i nie wolno jej „dzielić” – co stanowiło oczywistą polemikę z poczynaniami złowrogiego ministra Antoniego Macierewicza, który w naszej niezwyciężonej akurat przeprowadzał kurację przeczyszczającą.

W tej sytuacji prezydent Duda, przed którym rozciągały się jeszcze 3 lata kadencji, musiał szukać sobie nowych politycznych przyjaciół. I ci – oczywiście w postaci starych kiejkutów – natychmiast się zgłosili z ofertą poparcia – ale nie za darmo. Na początek zażądali głowy znienawidzonego Antoniego Macierewicza, którego Naczelnik Państwa, kąsany ze wszystkich stron, co zmusiło go do odwrotu na z góry upatrzone pozycje, pozwolił zaszlachtować pod pretekstem „rekonstrukcji rządu”.

Te z góry upatrzone pozycje, na które wycofał się Naczelnik Państwa, to ramiona żydowskiego lobby, reprezentowanego aktualnie przez niejakiego pana Danielsa, który w naszym nieszczęśliwym kraju z powodzeniem powtarza karierę Nikodema Dyzmy. Naczelnik Państwa bowiem, za pośrednictwem tego lobby, a pana Danielsa w szczególności, ma nadzieję trafić nie tyle do żołądka, co do serduszka Naszego Najważniejszego Sojusznika.

Ponieważ stare kiejkuty w czerwcu 2015 roku też zostały przez Naszego Najważniejszego Sojusznika wciągnięte na listę „naszych sukinsynów”, to prezydent Duda w stosunkach z Naczelnikiem Państwa może odgrywać rolę politycznego partnera. Oczywiście wedle stawu grobla – bo kiedy 3 maja tego roku zapowiedział przeprowadzenie referendum konstytucyjnego 11 listopada, pan marszałek Senatu Stanisław Karczewski przypomniał mu, że owszem – prezydent może zarządzać referendum, ale – za zgodą Senatu, która wcale nie jest taka pewna.

Ruchy pozorne

Wiele wskazuje na to, że w związku z tym również i pan prezydent nie traktował swojej inicjatywy serio. Gdyby bowiem tak było, to pytania referendalne, dotyczące materii konstytucyjnych, powinny zostać ogłoszone jeszcze w ubiegłym roku. Następnie powinna zostać wszczęta kampania informacyjna, wyjaśniająca obywatelom zalety i ryzyka wiążące się z przyjęciem jednego, czy drugiego, alternatywnego rozwiązania – żeby ci głosowali z dostatecznym rozeznaniem, czego właściwie chcą.

Wbrew bowiem wrażeniu, jakie mógłby odnieść naiwny obserwator demonstracji na rzecz konstytucji, zdecydowana większość obywateli o materiach konstytucyjnych pa pojęcie raczej mgliste i kieruje się tym, co podpowiedzą jej polityczni ulubieńcy, a w przypadku konfidentów – co im nakażą oficerowie prowadzący. W takiej sytuacji organizowanie referendum nie ma najmniejszego sensu, bo wystarczyłoby zapytać o zdanie pana red. Michnika, panią Justynę Pochanke, ewentualnie panią „Kasię” Kolendę-Zaleską z jednej, a panią Danutę Holecką z drugiej, a dla pełniejszego obrazu – również przewielebnego księdza Wojciecha Lemańskiego i przewielebnego księdza Dariusza Oko – i na tej podstawie bez obawy popełnienia błędu można by wyciągnąć wnioski co do konstytucyjnych preferencji opinii publicznej.

Jednak pan prezydent Duda przy referendum się upierał i odgrażał się, że lada dzień swoje pytania obywatelom pod rozwagę przedstawi. No i wreszcie góra urodziła mysz.

Pytania głupie lub niepotrzebne

Pierwsze dwa pytania są po prostu głupie, zwłaszcza pytanie pierwsze, w którym pan prezydent próbuje się dowiedzieć, czy obywatele w ogóle życzą sobie zmiany konstytucji, czy tylko zmian. Niepodobna na nie odpowiedzieć, bo przecież każda wprowadzona zmiana jest jednocześnie zmiana konstytucji. Weźmy dla przykładu pomysł zastąpienia politycznego systemu parlamentarno-gabinetowego, jaki mamy obecnie, politycznym systemem prezydenckim. Byłaby to bardzo istotna zmiana nie tylko konstytucji, ale całego sposobu funkcjonowania państwa – nawet gdyby wszystkie inne postanowienia dotychczasowej pozostały nienaruszone.

Pytanie drugie też nie jest specjalnie mądre w sytuacji, gdy prezydent właśnie próbuje w sprawie zmiany konstytucji ogłosić referendum. Jego intencją jest wprawdzie wprowadzenie stałej zasady, ale skoro teraz referendum jest dobre, to nie ma po co pytać, a jeśli jest złe – to też nie ma po co pytać. Drugie pytanie zatem jest niepotrzebne.

Pytanie trzecie, dotyczące wprowadzenia obowiązku przeprowadzania referendum w sytuacji gdy zażąda tego milion obywateli, jest zawieszone w próżni po pierwsze dlatego, że z obowiązku przeprowadzenia takiego referendum wcale nie wynika, że byłoby ono dla władz państwowych wiążące, a po drugie – że nie wiadomo, czy taki obowiązek byłby celowy w sytuacji, gdy np. obywatele nie mogą wypowiadać się w referendum w sprawach podatków. Zatem w takiej formie pytanie jest źle postawione.

Podobnie zbędne jest pytanie odnoszące się do zaklęć wprowadzanych do preambuły, która – jak wiadomo – nie ma żadnych konsekwencji prawnych. Przecież i teraz, za sprawą starego faryzeusza Tadeusza Mazowieckiego, mamy preambułę przypominającą modlitwę francuskiego żołnierza z epoki rewolucji w tym kraju: „Panie Boże, jeśli jesteś, zbaw duszę moją, jeśli ją mam.”

„Zdobycze” i zdrada stanu

Kolejne pytania, to znaczy – piąte i szóste – dotyczą wpisania do konstytucji programu „rodzina 500 plus” i przywróconego przez PiS wieku emerytalnego. Są to tak zwane „zdobycze”, czyli makagigi oferowane przez rząd obywatelom, którzy muszą potem za nie bardzo drogo zapłacić lichwiarskiej międzynarodówce, u której rząd się zapożycza.

Warto zwrócić uwagę, że subwencje, jakie przez ostatnie 14 lat Polska uzyskała z Unii Europejskiej (146 mld euro), po odjęciu od nich wpłaconych w tym czasie przez Polskę składek (47 mld euro), a następnie podzielone przez 14, wynoszą 7 mld euro rocznie. Jest to, według aktualnego kursu, równowartość 28 mld złotych. Tymczasem w rekordowo korzystnym dla rządu i finansów państwowych roku 2017, koszty obsługi długu publicznego wyniosły 28,6 mld złotych, co oznacza, że subwencje netto z UE przeznaczamy w całości na obsługę długu publicznego, czyli przekazujemy lichwiarskiej międzynarodówce.

Z punktu widzenia państwa, a zwłaszcza – obywateli, który w ten sposób są przez rząd wpychani w coraz głębszą niewolniczą zależność od lichwiarskiej międzynarodówki, jest to bardzo zły interes, więc wpisywanie go w charakterze konstytucyjnej normy nosi znamiona zdrady stanu, a w najlepszym razie – wielkiej lekkomyślności.

Żadnej lekkomyślności natomiast nie można przypisać pytaniu 7 i 9. Pierwsze dotyczy pomysłu wpisania do konstytucji członkostwa Polski w Unii Europejskiej, a drugie – członkostwa Polski w NATO. Widać tu dosłowną kontynuację tradycji PRL. Jak pamiętamy, 10 lutego 1976 roku Sejm znowelizował konstytucję, wpisując do niej sojusz ze Związkiem Radzieckim i przewodnią rolę PZPR w budowie socjalizmu. Przyzwyczajenie jest drugą naturą i widać na tym przykładzie, że zaprzyjaźnione aktualnie z panem prezydentem i najwyraźniej mu doradzające stare kiejkuty nie mogą wytrzymać bez podpisania jakiejś Volkslisty – jak nie radzieckiej, to unijnej, czy NATO-wskiej.

Byłoby to tylko śmieszne, gdyby nie okoliczność, że – podobnie jak to było w przypadku sojuszu z ZSRR – taki zapis w konstytucji stwarza drugiej stronie – w tym przypadku Unii Europejskiej, czy NATO – roszczenie by Polska pozostawała czy to w UE, czy w NATO bez względu, czy byłoby to zgodne z interesem państwowym, czy nie. Nie chodzi tu o kierunek tych preferencji, tylko o pokazanie, że wpisywanie takich postanowień do konstytucji stanowi zdradę stanu.

Na tym tle zdecydowanie humorystycznie wygląda pytanie 8, w którym chodzi o wpisanie do konstytucji deklaracji, że Polska jest suwerenna i że polskie prawo ma pierwszeństwo przed prawem wspólnotowym, czyli unijnym. Nie tylko humorystycznie – ale i groteskowo – bo świadczy o ignorancji urzędników Kancelarii Prezydenta, którzy mu te pytania przygotowywali.

Chodzi o to, że Polska należy do UE na podstawie ratyfikacji traktatu akcesyjnego, a funkcjonuje w Unii Europejskiej zgodnie z ratyfikowanym 10 października 2009 roku traktatem lizbońskim. Ratyfikacja jakiegoś traktatu oznacza, że staje się on częścią wewnętrznego prawa państwa które ratyfikacji dokonało ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami. Również, a może zwłaszcza z tą, że Polska, ratyfikując obydwa wspomniane traktaty, dokonała recepcji do swego wewnętrznego prawa zasad, które z nich wynikają – między innymi zasady nadrzędności prawa wspólnotowego nad krajowym. Zasada ta została sformułowana w orzeczeniu Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu 15 lipca 1964 roku w sprawie Flaminio Costa przeciwko E.N.E.L (CELEX: 61964J0006) – że mianowicie prawo wspólnotowe (wtedy jeszcze EWG) ma charakter nadrzędny nad prawem krajowym, bez względu na rangę ustawy!

Dlatego właśnie pani sędzia Małgorzata Jungnikiel z Sądu Okręgowego w Warszawie, podczas dyskusji na Uniwersytecie Warszawskim w lutym 2009 roku, poświęconej prawno-ustrojowym aspektom przystąpienia Polski do unii walutowej oświadczyła, że polskie sądy będą stosowały prawo unijne nawet w sytuacji jego sprzeczności z polską konstytucją. Jeśli nawet Kancelaria Prezydenta o tym nie wiedziała, no to teraz już wie.

W takiej sytuacji można by zapytać pana prezydenta, dlaczego tak skromnie? Skoro tak, to nie żałujmy sobie i zapiszmy w konstytucji, ze Polska jest światowym mocarstwem, przed którym wszystkie inne państwa padają na kolana!

Bełkot

Pytania 10, 11 i 12 to bełkot, bo sformułowane są tak, że nic konkretnego z nich nie wynika, zwłaszcza w sytuacji, gdy właśnie ETS orzekł, że państwa członkowskie UE muszą uznawać za”małżeństwa” związki jednopłciowe, nawet w sytuacji, gdy ich wewnętrzne prawo takiego uznania nie przewiduje.

Podobny charakter ma pytanie 13, dotyczące „zwiększenia kompetencji” prezydenta w sferze polityki zagranicznej i zwierzchnictwa nad niezwyciężoną armią. Czyżby stare kiejkuty też jeszcze nie były zdecydowane na zastąpienie systemu parlamentarno-gabinetowego systemem prezydenckim – bo że Naczelnik Państwa tego sobie nie życzy, to już wiemy.

Natomiast pytanie 15 stanowi poszlakę, że pan prezydent chciałby zagwarantować konstytucyjną normą żerowiska dla zaplecza politycznych gangów w postaci samorządów wojewódzkich i powiatowych. Widać, że interes biurokracji i rozmaitych przydupasów jest mu bliższy niż potrzeby państwa i interes obywateli.

W tej sytuacji może i lepiej, by to całe referendum się nie odbyło, bo pan prezydent najwyraźniej pozwolił sobie z obywateli zakpić. Być może nieświadomie, ale to jeszcze gorzej.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Komentarzy 20 to “Pan prezydent sobie zakpił”

  1. Adriana said

    Rządy semitów takie są…..

  2. Antymarksista said

    https://www.doovi.com/video/to-jest-robienie-z-ludzi-kompletnych-idiotow-karon/F_aap25ACBY
    „To jest robienie z ludzi kompletnych idiotów”! Karoń i Rola o pytaniach p. Dudy ws. konstytucji!

  3. RomanK said

    http://www.thetruthseeker.co.uk/?p=171062

    Pomozcie rozpropagowac niniejszy artykol Shamira….facet pisze jak jest….

    Z ludzi nei trzeba robic idiotow…o czym doskonale wie pan Karon….Antymarksisto….

  4. lopek said

    „Pan prezydent sobie zakpił”
    Koniec cytatu.
    Pan prezydent sam od siebie nawet zakpić z tubylców nie może. To dzieci Szatana zakpili sobie z tubylców panem Dudą – robiąc jednocześnie z niego idiotę a z urzędu który sprawuje – zrobili wychodek. Wychodek – ponieważ dzieci Szatana nie mogą się powstrzymać od wściekłego tańczenia na grobie zamordowanej w ubiegłym wieku przez siebie Polski.

  5. Siekiera_Motyka said

    Ad. 3 – Facet dobrze rozumie co te Plemię robi z Polską „image” na Zachodzie. Ja tylko czekam na zmianę nazwy na Polin.

    Przypuszczam ,moja teoria spiskowa, że Duty No-Free na niektórych lotniska (Chopin w Waw go ma) pod nazwą Aelia ma swoje imię od tego żydowskiego słowa „Aliyah”. Tak by ,kiedy podróżują, mogli się pośmiać jak to Goyów w bambuko robią.

  6. revers said

    Pan Stasiu nie nadaza jak zawsze za bardziej oswieconymi polskojezycznyymi elitami, jak Tusk, Boni wielu europarlamenterzytow i komisarzynek, oraz za panem Smolarem niejako tube tej grupy ktory jawnie rzada interwencji militarnej w Polin.

    https://wpolityce.pl/polityka/401150-smolar-oczekuje-twardej-interwencji-ue-ws-polski

    A to juz nie przelewki borac pod uwage ze grupa 9 powolala sily szybkiego reagowania, nawet estonscy rosjanie moga byc uzyci do pacyfikacji narodka lub prowokacji, w sumie niewiele zostalo do pacyfikacji 20 tys. chlopa pod bronia , wiekszosc w sluzbie najemnej poza granicami kraju..

  7. Maria said

    mieszkamy sami, czy mamy kilkuosobową rodzinę, styl opracowania wystroju wnętrz będzie rozmaity. Obecnie z uwagi na spory koszt domów w miastach, coraz mocniej popularne są mieszkania z aneksem kuchennym otwartym na pokój dzienny. Dzięki temu dość nieduże mieszkanie zapewni tak przyjazne nam uczucie przestrzeni. Oczywiście takie rozwiązanie ma pewne minusy, jednak wielu uważa, że jest ono dla większości z nas dość sprawdzone rozwiązanie. http://ogrzany.pl/2018/01/29/jaki-grzejnik-wybrac/

  8. Antymarksista said


    „To jest robienie z ludzi kompletnych idiotów”! Karoń i Rola o pytaniach p. Dudy ws. konstytucji!

  9. Antymarksista said

    Przepraszam za powtórke, nie zauważyłem mojego własnego wpisu! Chyba zapomniałem wziąć moje poranne pigułki. 😉

    Panie Romanie, z ludzi zrobiono idiotów, gdyż takowymi łatwiej się steruje. O celu tego sterowania w innym miejscu.

    Człowiek rodzi się z pewnym potencjałem, dachem niejako skablowanym, ale jak blisko do swego maximum możliwości się zbliży to zależy od jego drogi przez życie i to od pierwszych tegoż życia momentów. Otoczony miłością i troskliwością ( matka mająca czas, siły i wiedzę o noworodkach potrzebach ) potem wprowadzany w coraz bardziej skomplikowane arkana życia społecznego przez mądre i życzliwe otoczenie, rozwija zwój mózg – osobowość optymalnie i docenia rezygnację z „absolutnej wolności” aby osiągnąć satysfakcję z samego siebie i transcendecję dzięki przymusowi tak wewnętrznemu jak i zewnętrznemu.

    Aktualne pokolenie młodych zostało przez marxistów pozbawione wielu koniecznych do optymalnego rozwoju elementów, więc są, w dużej części, niejako skazani na dojście do małej tylko części własnych możliwości. Wywołuje to ogromne problemy poznawcze oraz utrudnia porozumienie się z nimi oparte na logicznym myśleniu i wnioskowaniu.

    Tak jest i tak będzie. Można dodać, że i tak było, poza dość krótkimi i szybko kończącymi się okresami rozkwitu popularnej wiedzy i myślenia logicznego rozpowszechnionego w społeczeństwach… jak w Grecji starożytnej, Rzymie, Średniowieczu czy na początku XX wieku w Europie i Stanach Zjednoczonych. Mała „wiosna” intelektualna zaświtała w latach 1960-1975, ale szybko jej przejawy zamrożono rujnując dobrobyt i nauczanie.

    Aktualnie sytuacja się nieco poprawia, ilość rozumiejących rośnie, dlatego taki pośpiech z cenzurowaniem internetu. Sterującym
    wybitnie mądrość rozproszona w społeczeństwach przeszkadza w realizacji ich własnych, egoistycznych celów.

    Karon dobrze uczy tych, którzy jeszcze się uczyć mogą, a ci z kolei, podadzą mądrość i wiedzę dalej, więc będzie nieco lepiej.

    Swoją drogą, to każdemu ( poza nielicznymi świętymi ) trudno ustrzec się przed pogardą i poczuciem wyższości w stosunku do „zaoranych” tem bardziej gdy takowi są tak zaorani, że nie są nawet w stanie zdać sobie z tego sprawy. 😦

  10. RomanK said

    Panie Antymarxisto….. ludzi mozna tylko oszukiwac….oszukany nie jest idiota. Kazdy kto ma zdrowy mozg…jest w stanie odroznic prawde od nieprawdy…nalezy tylko dac mu szanse poznac prawde!
    Ten co klamie swiadomie…wie co robi….ale ten co nie mowi prawdy calej prawdy I tyko prawdy…jest Klamcy najlepszym towarzyszem..prawdziwym towarzyszem. BO ten niby opozycjonista utwierdza szerzone klamstwa .
    Niech pan zauwazy, ze ta twilight zone intelektualanie w Polsce zadomowiaal sie na dobre….wyksztalcila sie w Komunie i funkcjonowala….doskonale ..az do momentu,, kiedy nastapilo jeszcze wieksze oszustwo….Wmowiono Polakom,ze Komuna zniknela ,,,PRL zniknal…I sniknela szarosc I wielowymiarowosc twilight zone…
    Niech pan zauwazyl I przesledzi tych, ktorzy sa wykluczeni calkowicie…od tych wykluczonych czesciowo….ktorych trzyma sie na dobrowolnej smyczce byle nie przekroczyli dozwolonego:-)))
    Niech pan porowna pana Cejrowskiego np z Jackiem Fedorowiczem , ktorego nim zastapiono:-))))
    Jak taki ostry opozycjonista, awanturnik…zbil” kase i slawe” na opozycji:-)))))) niec nie robiac tylko sie opierajac i tukac kase…inwestujac poza granicami…w tym samym czasi kiedy setki szly z torbami???
    Tak jak Jacek Fedorowicz klepal biede w TVP za czaow Gierka….zmiana byla potrzeban , zeby pan uwierzyl ze ta zmiana niby nastapila.

    To doskonale pracuje..swiadczy chociaz by to ze pan to kupil i lyka jak indyk kluski…..

  11. Antymarksista said

    10. Panie Romanie:
    Ja o geostrategii Korporatokracji a Pan o Fedorowiczu i Cejrowskim.
    A potem z tymi kluskami.
    No jak już nawet z Panem nie da sie podyskutować to rzeczywiscie klapa.

    Po co sprowadzać temat tak niskich elementów?

  12. Antymarksista said

    Ciekawe:
    This freedom of the Jews didn’t last too long: now Jews are on the way to becoming subjects of Jewry, ruled by Jewish-American organisations. They want to retroactively turn all Jews into members of World Jewry, so that their property will remain in Jewish hands if they die intestate. This is a claim of a state, not of a church neither of a community or a diaspora.

  13. Archer said

    Tacy jak Michalkiewicz też czasem piszą niesprawdzone insynuacje, na które nie mają żadnych dowodów, podobne do tych że Putin przeprowadził zamach na Kaczyńskiego pod Smoleńskiem. O Władysławie Gomułce wiele można napisać, ale nie to, że był człowiekiem mściwym. Wielu o nim źle mówiło, a włos im z głowy nie spadł i byli dalej na wysokich stanowiskach państwowych. Co niezmiernie dziwiło komunistów ze Związku Radzieckiego jak i innych krajów „demokracji” ludowej, bo u nich by definitywnie tacy delikwenci skończyli w jakimś więzieniu, czy gułagu.
    Jakby Gomułka chciał, to taki Kisielewski czy inny Szpotański, zgniliby w więzieniu, lub zostali zamordowani i ślad po nich by zaginął. Całkiem możliwe jest że jakiś pomniejszy aparadczyk drobniejszego płazu poczuł się urażony stwierdzeniem „dyktatury ciemniaków”, i na własną rękę postanowił zemścić się na Kisielewskim.

    W latach 30-tych Gomułka był postrzelony w kolano przez sanacyjnego policjanta. Do końca życia utykał na jedną nogę. Po wojnie bezpieka PRL-owska ustaliła personalia tego policjanta, który przeżył wojnę. Jak o tym doniesiono Gomułce, to on powiedział żeby go zostawiono w spokoju i żadnych przykrości temu człowiekowi nie robić, bo on wykonywał wtedy jedynie swoje obowiązki.
    Wypisywali głupoty ludzie chałtury, że Gomułka nie lubi ludzi inteligentnych. Tylko za rządów Gomułki nakłady na badania naukowe, szkolnictwo wyższe, budowę nowych szkół wzrosły wielokrotnie. Rozpowszechniano ploty, że Gomułka jak zobaczył biust Kaliny Jędrusik, to rzucał pantoflami w telewizor. Jego syn Ryszard Strzelecki napisał w swojej książce, że to była nieprawda, a telewizor był wtedy dobrem luksusowym. Zresztą, wtedy jeden telefon Gomułki do prezesa telewizji spowodowałby, że Kaliny Jędrusik nie pokazywano by w telewizji w ogóle.

  14. Zbyszko said

    Wielu ówczesnych kisieli (łącznie z tym właściwym) i tych dzisiejszych różnej maści pomerdańców jego naśladowców, nawet do pięt nie dorastało i nie dorasta I sekretarzowi Władysławowi Gomułce

  15. Antymarksista said

    Dobre te strony, Panie Romanie!
    http://www.thetruthseeker.co.uk/?p=163423

    Albo to o reklamie :

    Just four mega-corporations control the vast majority of all advertising agencies. The Omnicom Group of New York, WPP of London, Publicis of Paris, and Interpublic of New York are the key corporations in the West. Dentsu of Tokyo is the next largest group and fifth globally.

    The New York Times states that these companies are so powerful “they can indirectly set network television schedules and starve magazines to death or help them to flourish,” by deciding how and when to spend advertising dollars.[21] Each company owns dozens if not hundreds of smaller agencies; Omnicom has bought over 150 firms alone.

    CEO John Wren, of Irish descent, currently heads Omnicom Group. Omnicon was founded by Allen Rosenshine, Keith Reinhard, and John Bernbach, all three Jewish.[22]

    Long-standing CEO of Publicis (1987–2017) has been Maurice Lévy, who cited his Rabbi grandfather as his greatest inspiration.[23] Lévy has been honored by the Anti-Defamation League, for his work fighting anti-Semitism, and his relentless promotion of “diversity”.[24]

    WPP of London was founded and is currently run by Martin Sorrell, of Jewish descent.[25]

    Chairman and CEO of the Interpublic Group (IPG), is Michael Isor Roth. I found no mention of his ethnicity. Roth did, however, condemn the “white supremacist ideology” at Charlottesville and founded the whole event to be “deeply disturbing,” as he wrote in an internal memo to 50,000 IPG employees. Roth further wrote that the actions cannot be tolerated, and that of course “diversity” is an American value.

  16. Marucha said

    Re 13:
    Prawdę Pan napisał.
    Ale Michalkiewicz nie czyni insynuacji. Jest na to, jako prawnik, zbyt madry.
    Może napisać coś w tym stylu: „TVN, którą od lat podejrzewam o niebezpieczne związki ze starymi kiejkutami, „

  17. RomanK said

    Oczywiscie, ze prawde..Gomolka byl komunista ale to byl POlski Komunista – Polak!
    BYl czlowiekiem skromnym i nie pozwalal na zbytek…czego mu nie moglo darowac towarzysze , ktorzy musieli sie ukrywac z kochankami, pijatykami, schadzkami i przepychem- na jaki bylo ich stac….
    Ukrywal sie u Jabczugi naszego sasiada…I zaskakiwal wielu ludzi swoja madroscia …to byl samouk w najleopszym tego slowa znaczeniu. O tym swiadcza jego wystapienia…moze I stylistycznie wadliwe ..ale zdecydowanei byl to czlowiek ,ktory wiedzial co mowi.
    Pomowienia prof Bozka..o to, ze za Gomolki nic sie w Polsce nie dzialo swiadczy o nim -jako psim k’hooyku….zatem za czyich rzadow odbudowano Polske , Warszawe, Wroclaw , Gdansk I Szczecin..Slask,,caly przemysl…I mieszkania wraz z Nowa Huta… tysaclatki to dzielo Gomolki….Gierek przyszedl na gotowe ….wszystko bylo …POLSKIE bez zadnej hipotekli , z4 splaconymi zobowiazaniami wojennymi wszystkim obywatelom obcym…..!!!!!!
    facet z ekipy Gierka pluje na Gomolke:-))))) samo to wskazuyje jaka to byla banda wszarzy……

  18. hucpa said

    Na tle tego, co się dzieje, jawnej władzy pomiocin żydowskich `rzadu polskiego dla Polaków`, nie dziwię się, obrony Tow. Gomułki czy Tow. Gierka, ale nie można zapomnieć, a powinno się karać, że to generalnie zboczone towarzystwo, które uwierzyło w zbrodnio- mylenie żydów, pod hasłem komunizmu. Diabeł zachęca komuna w piekle, `róbta co chceta`, `każdemu po równo`, ale w rzeczywistości gorzej tam, niż za sowietów w Rosji.

    Nieraz mam wrażenie, jakbym znalazł się w domu wariatów, jeszcze biega to po wolności, ale juz u proga ścisłego, kratki i pasy.

  19. Archer said

    @Hucpa

    Nie porównuj czasów współczesnych i dzisiejszej wiedzy do lat 30 i 50-tych XX wieku. W komunizm uwierzyło miliony Polaków na pewnych etapach dziejów. Jak też, gdybym dorastał w 20-leciu międzywojennym, kraju rządzonym przez sanację i wywodził się ze środowisk robotniczych lub chłopskich, nie wiem czy nie stałbym się komunistą.
    Za „rządów” tej nieszczęsnej i nieudolnej sanacji była biedna z nędzą, mimo że był ustrój kapitalistyczny kraj prawie się nie rozwijał. W 39r. Polska była znacznie słabsza od sąsiadów (w szczególności do Niemiec i ZSRR), niż w roku 1918. Można powiedzieć, że był to dla Polski czas stracony.
    Za to po II wojnie światowej, w kraju rządzonym przez komunistów Polska przez kilkanaście lat była krajem rozwijającym się jednym z najszybciej w świecie. Gospodarka rosła nawet o kilkanaście procent w pierwszych latach powojennych, co utwierdzało miliony ludzi o „wyższości” ustroju komunistycznego nad kapitalistycznym.

  20. hucpa said

    Archer

    W komunizm nikt nie wierzy poza ciotami. Pan broni morderców i złodziei, dobrze, normalnie od wybielania są środki chemiczne. Opierać się na propagandzie sowieckiej może zaciekły komunista. Wie pan w ogóle co pan pisze za bregoty ?

Sorry, the comment form is closed at this time.