Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Cztery sposoby na rozeznanie duszy człowieka po jego wyglądzie

Posted by Marucha w dniu 2018-07-05 (Czwartek)

Św. Korneliusz a Lapide (1597-1637), flamandzki jezuita, komentator Pisma św., egzegeta.

Tak, jak łaska buduje na naturze i zaniedbanie cnót przyrodzonych zawsze odbija się niekorzystnie na nadprzyrodzonym życiu człowieka, tak też człowiek lekceważący zupełnie to, jak się prezentuje na zewnątrz, wystawia sobie świadectwo nieuporządkowanej duszy.

Rzecz to tak naturalna, że aż dziw, iż dziś odrzucana lub błędnie rozumiana. Jako istota złożona z duszy i ciała człowiek nie może kierować się wyłącznie „anielskimi” kryteriami w życiu, czysto intelektualnymi czy duchowymi pojęciami. Zwłaszcza dlatego, że jest istotą z natury społeczną. Żyjąc wśród innych, swym postępowaniem zewnętrznym wpływa on na swych bliźnich, czy tego chce, czy nie.

To, że katolik ma się kierować zmysłem katolickim, patrzeć na wszystko i robić wszystko przez pryzmat wieczności, do której został powołany przez Stwórcę, nie znaczy, iż miałby mieć za nic to, jak w doczesności dąży do tego celu również w relacji do bliźnich.

Nie chodzi tu bynajmniej o nadmierne przywiązanie do pozorów, rzeczy materialnych, zewnętrznych, przemijających. Kluczowym pojęciem jest tu cnota, czyli właściwe usposobienie, sprawność, wynikająca z długotrwałego wysiłku, ćwiczenia się czy „boju wewnętrznego” oraz szukania w postępowaniu owego złotego środka i trzymania się go.

Bogacz nie zasługuje na potępienie za to, że ma pieniądze, ale za to, że niewłaściwie dysponuje danymi mu przez Opatrzność dobrami materialnymi. Podobnie i dbanie o swój wygląd zewnętrzny: wyraz twarzy, gestykulację, chód, ubiór, traktowanie innych, szanowanie zwyczajów, tradycyj, wszystko to należy brać pod uwagę przez wzgląd na miłość Boga i bliźniego. Jest to obowiązkiem każdego człowieka, niezależnie od jego stanu, płci czy wieku.

„Jak cię widzą, tak cię piszą”, głosi znana maksyma ludowa. Pismo święte, zwłaszcza księgi mądrościowe, pełne jest wskazówek, dzięki którym można poznać człowieka mądrego (roztropnego, sprawiedliwego, prawego, cnotliwego, etc.), ale również głupiego (złego, niesprawiedliwego, etc.) i to po jego zewnętrznym wyglądzie. I święci rozumieli tę prawdę, dlatego też warto brać z nich przykład w naszym postępowaniu na prostej drodze życia prawego i szlachetnego ku naszemu celowi ostatecznemu.

Niniejszym kontynuujemy serię tekstów dotyczących katolickiej obyczajowości, kultury, wychowania, praktyki wiary na co dzień, jak również przyrodzonej strony życia człowieka na ziemi ściśle związanej z jego nadprzyrodznym celem. Jest ona bowiem jedną z dziedzin najbardziej zaniedbywanych w naszej upadłej epoce przesiąkniętej miernością, przeciętnością, niedbalstwem, miałkością.

Redakcja „Myśli Katolickiej”

*                        *                         *

Cztery sposoby na rozeznanie duszy człowieka po jego wyglądzie

Duszę człowieka można rozeznać po jego twarzy, oczach, śmiechu, ubiorze i chodzie. To są sposoby poznania duszy człowieka nauczane przez ks. Korneliusza a Lapide TJ. Jeśli Państwo nie wierzą w to, proszę przeczytać te komentarze na ten temat napisane przez wielu świętych i teologów katolickich.

ks. Korneliusz a Lapide TJ: „Ubiór ciała i szczerzenie zębów w uśmiechu, i chód człowieka wydają go.” (Eklezjastyk XIX, 27)

Objaśniając ten werset Syracydes podaje cztery sposoby, dzięki którym można ujrzeć, jak gdyby przez okna duszy, ukryte cnoty lub wady, prostotę lub hipokryzję osoby.

Pierwszym dość wyraźnym sposobem jest zewnętrzny wygląd i wyraz twarzy, głównie oczu. Natura osoby pokazuje się i ujawnia w oczach. Jeśli bowiem lampą ciała są oczy, czemuż zdziwienie budzi to, że lampa ujawnia ciało? Gdy zatem spotyka się człowieka zuchwałego, wydaje się, że jego oczy szerzą terror; gdy spotyka się człowieka pobożnego, jego oczy szerzą radość. Tak, jak mądrość i świętość jaśnieją na twarzy mądrego i świętego (Ekle. VIII, 1), tak też głupota i zło omraczają twarz głupiego i przewrotnego.

Św. Ambroży (Księga o Eliaszu, roz. X) wspaniale mówi: „Twarz jest świadkiem myśli i cichym tłumaczem serca. Zewnętrzny wygląd jest często znakiem sumienia i niewypowiedzianymi słowami umysłu”.

Św. Augustyn (Reguła dla sług Bożych, pod koniec) mówi: „Nie mówcie, że macie dusze czyste, jeśli macie nieczyste oczy, ponieważ nieczyste oczy są wysłannikami nieczystego serca”.

Drugim sposobem jest odzież lub strój: narzucający się ubiór ujawnia wewnętrzną pychę, zakłamany strój ujawnia zakłamanie; rozwiązły strój rozwiązłość; kapryśny ubiór kapryśność; posępny strój posępność; zmysłowy strój wskazuje na i przedstawia zmysłowość ducha. Stąd św. Augustyn (List LXXIII do Posydiusza) mówi: „Prawdziwą ozdobą chrześcijanina nie jest fałszywe przyozdobienie, ani wystawny i ostentacyjny strój, ale raczej dobre obyczaje”. (do dobrych obyczajów należał również zawsze i wszędzie odpowiedni strój – przyp. PA)

Za pośrednictwem twarzy, stroju i rozwiązłych obyczajów Juliana Apostaty św. Grzegorz z Nazjanzu rozeznał jego ukryte bezbożnictwo. Odnosi się do tego (Mowa II, w: Julian) tymi słowy: „Nie jest też dla mnie świadectwem dobra, gdy widzę człowieka o zgiętym karku, o przygarbionych barkach, ustawicznie pobudzonej posturze, bezczelnych oczach oraz błąkającym się i wściekłym spojrzeniu, chwiejnym i niepewnym kroku, ordynarnych nozdrzach ziejących pogardą oraz aroganckim i niepohamowanym śmiechem”. Po opisaniu jego rozwiązłej duszy innymi podobnymi uwagami, stwierdza: „Stąd jego postura mówi wyraźnie: co za wielką nikczemność żywiła rzymska ziemia!”

Trzecim sposobem jest śmiech. Zaiste, szczery i równomierny śmiech ujawnia szczere, stałe i otwarte serce. Krótki, przewrotny, sardoniczny i arogancki śmiech ujawnia ciasnego, przewrotnego, fałszywego i aroganckiego ducha i oznacza nasączenie nienawiścią. Pisze w tej sprawie Raban (Raban Maur – duchowny uczony średniowieczny – przyp. PA), że postawą ciała człowiek dowodzi jakości swej woli.

Czwartym sposobem jest chód. Szybki i gwałtowny chód jest symptomem impulsywnego ducha, tak, jak powolny krok ujawnia powolność ducha; lekki krok lekkość ducha; arogancki krok aroganckiego ducha; wściekły krok gniewnego ducha; a nienaturalny i udawany krok fałszywość ducha.

Z tej racji Beda (Beda Czcigodny – średnowieczny duchowny uczony, Doktor Kościoła – przyp. PA) (w Przysłowiach) mówi: „Ruch ciała uzewnętrznia stan umysłu”.

A św. Bernard (Na drodze ku dobremu życiu, roz. IX) mówi: „Niech wasz chód będzie prosty, a wasz krok uczciwy. Żaden wstyd, żadna zmysłowość, żadna arogancja, żadna bezczelność, żadna frywolność nie powinna pojawić się w waszym sposobie chodzenia. Zaiste, duch jawi się w ruchach ciała, noszenie się ciała jest znakiem duszy”.

(Commentaria in Scripturam Sacram, Paryż, 1875, tom IX, ss. 542-542)

Z języka angielskiego tłumaczył Pelagiusz z Asturii.

Źródło: Tradition in Action. Jest to strona przedziwnego rodzaju „oporowców”, ni z FSSPX, ni z indultu, gdzie znaleźć można bardzo wartościowy materiał na (prawie?) każdy temat związany bliżej lub dalej z wiarą katolicką. Niestety jednak redakcja tej strony, m.in. znany nieco w Polsce z tłumaczeń P. Atila Sinka Guimaraes, wyznaje gallikański błąd stawiania oporu temu, którego uważają za Głowę Kościoła, ponadto jako „nie-papieża” wobec Boga, a „papieża” wobec Kościoła.

Gdyby przyjęli tezę z Cassiciacum, odrzucając błędy swego stanowiska, miałoby to pewnie sens, natomiast ich „Papież, który głosi herezje” pozostaje jednak „Papieżem” formalnie dla Kościoła, bowiem przez 50 lat niemożliwym jest, według redaktorów tej strony, by Kościół był bez Papieża.

FSSPX uznają za sposób na wciągnięcie jak największej liczby tradycjonalistów z powrotem do modernistycznej Novus Ordo, „Kościoła Soborowego” [?!!? – admin], a bp Williamson, według nich, ma być wentylem bezpieczeństwa, w myśl leninowskiej zasady, że „antykomunizm trzeba stworzyć samemu, zanim prawdziwy antykomunizm sam powstanie” [??!? – admin]. Doprawdy dziwna to „eklezjologia”, ale tak to bywa, gdy za teologię biorą się laicy. [Tacy, jak laik abp Lefebvre – admin]

https://pelagiusasturiensis.wordpress.com
https://myslkatolicka.org

Komentarzy 14 to “Cztery sposoby na rozeznanie duszy człowieka po jego wyglądzie”

  1. NICK said

    Nieźle.
    Warto czytać.

    Każdy. Mieć winien.

    Swój sposób.
    Rozpoznawania.

    SWÓJ.

  2. Śnieżka said

    Wspaniałe. Dzięki wielkie))))) Wczoraj zaczytałam się. Dzięki))))

  3. lewarek.pl said

    Lech Wałęsa ma oczy szczere i wymowne. Ale co powiecie o oczach Kaczyńskiego?

  4. Piskorz said

    re art..”, i chód człowieka wydają go.” I PO TYM MOŻNA POZNAĆ..TEŻ..no zgaduj zgadul..kogo..?! No już wicie i rozumicie..?

  5. Dzisiaj głównie płeć nadobna ozdabia się strojem rozwiązłym.

  6. Re 4:
    Aj waj! Aj waj! Aj waj! Szalom!

  7. Piskorz said

    re 6 Dokładnie tak jest..to- nie żaden wymysł..Wystarczy popatrzeć na Kwacha..

  8. Re 7:
    Wiadomo, o tym mówił już Pan Sławomir Zakrzewski. Tak samo chód Kalksteina, x. Małkowskiego czy nieżyjącego już Gosiewskiego. Chwieją się, jak kaczki.

  9. snag said

    … poznaj stachu po zapachu 😉 ,…

  10. abcdef said

    Ktoś kiedyś powiedział, że po pięćdziesiątce odpowiadamy za to jak wyglądają nasz twarze.
    J.L. Borges pisał, że nasze twarze są „mapą naszego życia.”

    Proszę iść do lustra teraz.. i popatrzeć.
    Jeśli o sobie samym: Dostrzegam, że lewy kącik moich ust niższy jest niż prawy. Wygląda to na jakąś desaprobatę czegoś — no, ale nie będziemy tu wchodzili w szczegóły. Bo i po co.

  11. Dziad Wernyhora said

    Ten „Pelagiusz z Asturii” to zwyczajny zdrajca i renegat – chodził do SSPX a potem zaczął na nich pluć.
    Nic mnie tak nie brzydzi jak zdrajca.

    Zdrada jest grzechem o wiele cięższym od herezji, zawsze była uważana przez chrześcian za najcięższy możliwy grzech (np. Lucyfer i Judasz).

  12. emeryt said

    Myśli – cytaty :

    „Curuś nie szukaj „mołojca” – popatrz tylko na ojca…”

  13. Barbara Chojnacka said

    Ad Wernyhora
    Ma Pan zupełną rację co do pelagiusa

  14. NICK said

    Nie jesteśmy symetryczni.
    Abc… .
    Lewo Prawo.

    Sztuka jest prosta.

    Dziel.
    Ciało na pół.

Sorry, the comment form is closed at this time.