Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Bohater z Tham Luang

Posted by Marucha w dniu 2018-07-14 (sobota)

RATOWNICTWO (06): Grupa chłopców z zalanej jaskini w Tajlandii ocalała w dużej mierze dzięki …buddyjskiej medytacji pod kierunkiem ich trenera…

Cały świat wstrzymał oddech, przez wiele dni śledząc niezwykle trudna akcję ratowania dzieci, uwięzionych w zalanej powodzią jaskini w północnej Tajlandii. Na szczęście tragedii udało się uniknąć dzięki niezwykle profesjonalnej i pełnej poświęcenia pracy ratowników, głównie brytyjskich oraz tajskich żołnierzy.

Dwunastu chłopców z lokalnego klubu piłkarskiego Mu Pa (Dzikie świnie) oraz ich trener zostali w końcu wydobyci z groty i są już bezpieczni.

W oddalonym, kompletnie ciemnym kącie zalanej jaskini grupa ta spędziła w sumie 19 długich dni. Przez pierwszych 10 dni szukano ich po omacku w labiryncie ciasnych i krętych, zalanych mętną wodą korytarzy. Potem przygotowywano ich ewakuację przy pomocy nurków. Pod koniec operacji ratowniczej ich zapasy jedzenia były praktycznie na wyczerpaniu, a krytycznie niski poziom tlenu w jaskini spadł poniżej 15%.

Niewiele brakowało a chłopcy zmarliby z wyczerpania, wychłodzenia i głodu tlenowego, jeśliby do tego czasu nie utonęli, bo poziom wody w jaskini nadal podnosi się coraz bardziej. W Tajlandii trwa, jak co roku sezon obfitych monsunowych deszczy, wiele jaskiń w wapiennym masywie na północy kraju, dostępnych w normalnej porze dla turystów ulega zatopieniu.

Razem z druzyną 12 młodocianych piłkarzy był ich trener Ekkapol Chantawong, którego historia zasługuje na oddzielny opis. 25-letni mężczyzna stracił rodzinę w wieku 12 lat. Jego najbliżsi umarli wskutek epidemii, a on znalazł się w buddyjskim klasztorze, gdzie spędził następne dziesięć lat. Po tym czasie powrócił do domu, żeby zająć się swoją babcią i znalazł pracę w klubie piłkarskim Mu Pa, zostając tam asystentem trenera.

23 czerwca Ekkapol Chantawong razem z dwunastoma chłopcami w wieku od 11 do 16 lat wybrali się na wycieczkę rowerową, ale zabłądzili i nie mogli wydostać się z jaskini, kiedy spadł silny deszcz i zatopił wejście. Nikt nie spodziewał się, że zostaną odcięci od świata, a zapasów jedzenia i wody mieli bardzo mało.

Nikt nie ma wątpliwości, że ocaleli dzięki osobowości i dojrzałości trenera. Podzielił on wszystkie zapasy na równe części tak, aby rozciągnąć je na maksymalnie długi czas, poprowadził modlitwy i nauczył chłopców buddyjskiej medytacji.

Kiedy dwaj brytyjscy ratownicy dostali się do jaskini, byli zdumieni spokojem znalezionych w niej dzieci. Nie płakały i nie panikowały. Miały także potem dość woli, odwagi i sił, żeby pod kierunkiem ratowników, w zdyscyplinowany sposob pokonać 4-5 km płynąc po ciemku, w masce, pod wodą i pod prąd. Na niektórych odcinkach było tak ciasno, że trzeba było zdejmować butlę z tlenem. W krytycznym przewężeniu średnica korytarza wynosi tylko ok 40 cm. Jako ostatni z jaskini wyszedł trener, który błyskawicznie stał się idolem. Na jego cześć narysowano nawet animowaną kreskówkę z postacią dzika, który medytuje i obejmuje opieką 12 warchlaków, co nawiązuje do nazwy piłkarskiego klubu.

[Nie wyobrażam sobie w podobnej sytuacji polskich pizdusiów, którzy uciekają z obozu harcerskiego, bo pokłuły je komary – admin]

Szczęśliwe zakończenie dramatycznych wydarzeń w jaskini Tham Luang z pewnością zrodziło znaną na całym świecie grupę młodych bohaterów, a zwłaszcza ich trenera. Jest również wielkim i radosnym znakiem dla Tajlandii, a także dla panującej w tym kraju religii buddyjskiej. Z pewnością przysporzy jej nowych wyznawców, pogłębi wiarę i zaangażowanie u dotychczasowych a także rozbudzi na całym świecie zainteresowanie medytacją, która okazała się tak pomocna w opanowaniu krytycznej sytuacji i uratowaniu tej grupy. (BJ)

[Może warto jednak przypomnieć, że i swiat katolicki miał również swoje medytacje i modlitwy, które pomagaly przeżyć najcięższe chwile. Miał. Bo teraz ma Franka Bergoglio. – admin]

Bogusław Jeznach
http://jeznach.neon24.pl/

Komentarzy 97 to “Bohater z Tham Luang”

  1. NICK said

    Czy Je-znach to Nyndro?

    Czy Prawdziwe Wartości.
    Katolickie.
    Przedsoborowe.

    Nie dały by rady w takiej sytuacji?
    Jak u „dzika”?

    Czy dawniejsi księża nie byli bardziej odważni?

    Powstaje ,światowa’, tzw. religia.
    Tyle.

    (wolę pierwszy chrzest Polski; nie mieszkowy)

  2. semperparatus said

    Sednem każdej prawdziwej religii(nie projektów politycznych jak judaizm i islam) jest mistyka…opierająca się na fakcie naszego wiecznej egzystencji duchowej…której treścią jest kontakt z wyższą boską rzeczywistością…z której tu przybyliśmy i do której niedługo powrócimy…

  3. lolek said

    W odosobnieniu, z wyłączonymi telefonami komórkowymi, w ciemności, poszcząc i robiąc rachunek sumienia.
    Paradoksalnie chłopcy przeszli swoiste rekolekcje.
    Sarkazm?
    Spełnione zostały wszystkie potrzebne warunki by w wyciszeniu i pod kierunkiem doświadczonego przewodnika duchowego wejśc w kolejne etapy „ćwiczeń duchowych”. W tym wypadku, przewodnika w osobie niedoszłego buddyjskiego mnicha.
    Ciekawe.
    Może dotrą do nas opowieści o osobistych doświadczeniach ze strony uratowanych chłopców.

    PS
    „Medytacja chrześcijańska”
    Medytacja Chrześcijańska, jakiej nauczał o. John Main, zawiera w sobie cztery elementy składowe:
    1. Siedzenie w pozycji wyprostowanej: Usiądź na krześle, na stołeczku medytacyjnym lub w siadzie skrzyżnym na podłodze. Siedź nieruchomo i trzymaj plecy w pozycji wyprostowanej. Ciało jest uważne i czujne. Oddychaj naturalnie i spokojnie.
    2. Mantra **Maranatha**: Delikatnie przymknij oczy i zacznij recytować w wewnętrznej ciszy mantrę Maranatha. Powtarzaj ją z równym natężeniem jako cztery sylaby MA-RA-NA-THA. Wsłuchuj się w nią, jak wybrzmiewa w twoim sercu.
    3. Nieustanne powtarzanie mantry: Powtarzaj mantrę bez przerwy podczas medytacji. Gdy jakieś myśli lub obrazy zakłócą jej bieg, delikatnie i czule wróć do jej recytacji. Nigdy nie osądzaj swojej medytacji po ilości rozproszeń ani jakichkolwiek innych doznań.
    4. Dyscyplina: Trwaj w dyscyplinie medytacji codziennie rano i wieczorem po 20-30 minut.

  4. Zaczarowany Ołówek said

    Ale przecież to są POGANIE!

  5. Marek said

    mistyka…opierająca się na fakcie naszego wiecznej egzystencji duchowej…której treścią jest kontakt z wyższą boską rzeczywistością…z której tu przybyliśmy i do której niedługo powrócimy…
    ===
    Powyższe nie pochodzi z chrześcijańskiego objawienia. Człowiek jest stworzeniem. Nie przybył z żadnej boskiej rzeczywistości, lecz został stworzony na ziemi, by tu żyć zgodnie z wolą Bożą. Następnie umrzeć, gdy ciało powróci do prochu ziemi, zaś dusza stanie przed sądem Bożym. U kresu dni nastanie zmartwychwstanie ciał wszystkich ludzi, zbawieni w Chrystusie pójdą do życia wiecznego, pozostali w ogień wieczny wraz ze wszystkimi diabłami. Będzie nowe niebo i nowa ziemia, czego oko nie widziało, ani ucho nie słyszało…

  6. ? said

    Re 1:
    Jak dobrze pogrzebać, to z tego przed-mieszkowego chrztu naprawdę zadziwiająco sporo pozostało. Np. kult Bogurodzicy, Święty Boże śpiewane w Wielki Piątek, i parę takich innych spraw ukrytych przed wzrokiem niszczycieli.
    Ukłony za przypominanie o owych czasach i faktach.

  7. troll polonii said

    4
    Zaczarowany olowek

    Niedomiar wiedzy?
    Poganin, to taki co nie wierzy w Boga.
    Ludzie wierzyli w Boga juz w czasach przedpotopowych.
    I przed Chrystusem.
    Bo Bog stworzyl swiat i istnial od stworzenia swiata.

  8. semperparatus said

    Re.5 Żadnej osobistej refleksji…ślepe podążanie za ortodoksją…Dusza ludzka(czyli właściwy człowiek)…jako część Boga…chwilowo na(ziemskim)wygnaniu…jest wieczna i nieśmiertelna…była,jest i będzie(1J,5,19).Natomiast ciało…jest tylko chwilowym,przemijającym „wehikułem”dla duszy…

  9. Listwa said

    @ 7 troll polonii

    Poganin to ktoś kto nie zna i nie przyjął chrześcijaństwa. Wiara w „przedpotopowe” bóstwa jest pogaństwem. Wiara w bożki nie jest równoznaczna z wiarą w Boga Stworzyciela.

  10. snag said

    Crap !!! ,…

    Ocaleli dzięki inwencji białego człowieka, bez niej mogliby se medytować ,…

    ————
    Ocaleli dzięki jednemu i drugiemu. A z tą inwencją białego człowieka to nie przesadzajmy, bo się zdziwimy.
    Admin

  11. Listwa said

    @ 1 NICK @ 6

    A ja sądzę, że nie bardzo wiecie co głosicie.
    To rzućcie parę faktów, jeśli nie powielacie bzdur.

  12. Listwa said

    @ 5 Marek

    Bardzo celnie i wartościowo.

  13. Listwa said

    @ 3 lolek

    PS. to nie jest zadna medytacja chrzścijańska tylko głupoty o. John

  14. troll polonii said

    To nie tylko buddysta ratowal chlopcow.
    I mimo nadzwyczajnych okolicznosci i rzeczywiscie znakomitego, mlodego przeciez instruktora, musimy wziac pod uwage jeszcze kilka waznych czynnikow.
    Chlopcy byli wysportowani i w dobrej kondycji fizycznej.
    Poza tym, mlodziez w grupie zachowuje sie troszke inaczej niz w pojedynke. I moga dluzej wytrzymac bez jedzenia i picia niz osoby dorosle.
    Naturalnie, ze zachowanie instruktora mialo ogromne znaczenie.
    W akcji pomocy dzieciom, w trakcie proby zlokalizowania grupy, odwolano z urlopu dra Richarda Harrisa z Adelajdy w Poludniowej Australii.
    Doktor przerwal natychmiast urlop i pospieszyl na ratunek.

    Dr. Harris jest specjalista- anastetykiem nie tylko od ratowania topielcow ale i ofiar pozarow, wulkanow , i roznych kataklizmow. Jest szefem Zespolu Ratunkowego (Unit Retrieval and Coordination), a takze prowadzi medyczny zespol ratunkowy poszukiwania ofiar w zawalonych budynkach, w gruzach i piwnicach- wszedzie tam, gdzie dotarcie do ofiar bywa niemozliwe a ofiary nalezy przede wszystkich zlokalizowac, co wymaga dotatkowych umiejetnosci .
    Doktor Harris jest rowniez pletwonurkiem od 30 lat.
    Pokonal 4 km pod woda, zeby dostac sie do chlopcow.
    Chlopcom juz po kilku dniach dostarczono zywnosc i wode do picia.
    Po tylu dniach w jaskini bez wyjscia, istnialo powazne zagrozenie zycia dla calej grupy.
    Potrzebna byla pomoc nie tylko do opatrzenia ran, ale i masaze, i psychologiczne rozluznienie. Chlopcow nalezalo tez przygotowac do ewakuacji, co bylo nie lada problemem bo musieli pod woda przedostac sie, bagatela, 2 i pol kilometra caly czas w wodzie a wlasciwie pod woda.
    W niektorych miejscach przejscie bylo bardzo waziutkie, 38 cm- kazdy dorosly mialby bardzo powazne problemy, zeby sie przecisnac. Chlopcy nie mogli plynac pod woda sami . Zdaje sie, ze nie umieli plywac. Pojedynczo, kazdemu ratowanemu towarzyszylo dwoch zawodowych pletwonurkow.
    Ale wczesniej dr. Harris zrobil chlopcom krotki kurs pletwonurkowania, i wytrzymalosci psychicznej pod woda, zeby wytrzymali fizycznie i psychicznie wlasciwie bardzo trudny i dlugi odcinek zalanego korytarza. 2. 5 kilometra w ciemnej zalanej jaskini z glowa w wodzie.
    Trudno mi sobie to wyobrazic.

    Dr. Harris bardzo nie lubi publicznych wystepow. Nie zgodzil sie na zadne wywiady.
    Chlopcy przeszli przez jaskiniowe pieklo. Sa w szpitalu pod opieka. Czeka ich leczenie bo ich system odpornosciowy bardzo ucierpial i zawsze jest obawa choroby zwanej melioidosis, bardzo niebezpiecznej choroby spowodowanej bakteria , ktora dostaje sie z woda i pylem do pluc , a jest przenoszona przez.. nietoperze. . Moze tez spowodowac infekcje pluc a bakteria moze wejsc do calego ciala i zaatakowac watrobe i nerki.. i moze nie byc wykryta przez jakis czas.
    Zarowno chlopcow i doktora czekaja dlugie badania i mozliwe leczenie; beda musieli byc pod obserwacja przez jakis, zeby zapobiec nieszczesciu.

    To w Adelajdzie jest taki zespol swiatowej slawy specjalistow od ratowania ludzi, a ktorzy sa wzywani w rozne zakatki globu. Grupa Adelajdzka z dr. Harrisem i dr. Andrew Pearcem brali tez udzial w ratowaniu ofiar tsunami w Aceh w Indonezji i maja duze doswiadczenie w udzielaniu pomocy i – ofiarom katastrof i kataklizmow.

    Naturalnie, chlopcom i ich opiekunowi naleza sie duze brawa.
    Szef FIFA zaprosil chlopcow na zakonczenie Mundialu w Rosji. Niestety, lekarze nie zgodzili sie na wyjazd. Chlppcy, razem z instruktorem i doktorem Harrisem musza pozostawac pod obserwacja.

    FIFA chief invites Thai kids trapped in cave to World Cup final
    BANGKOK, July 6. /TASS/. In a letter that was sent to the Football Association of Thailand, FIFA President Gianni Infantino invited the 12 schoolchildren and their coach who were trapped in the partially-flooded Tham Khao Luang Cave in Thailand to the 2018 FIFA World Cup final that will be held in Moscow on July 15.

    http://tass.com/sport/1012169

  15. revers said

    Dobrze ze chlopcy przed opuszczeniem niby zalanej groty wzieli kosnskie dawki narkotyku ketaminy a nie opium budyjskiego, zawsze zo moglo byc drugie wyjscie z groty o ktorym nikt nie wiedzial , procz paru mnichow i ratownikow.

    https://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/tajlandia-chlopcy-uratowani-z-jaskini-dostali-narkotyk/h18nnnm

  16. Listwa said

    @ 2 semperparatus

    Odlatujesz pan we własne zaświaty.

    Jest tylko jedna prawdziwa religia, tzn, z Boskiego ustanowienia, a nie ludzkiego, czy diabelskiego. Mistyka prawdziwa nie opiera się na „naszego wiecznej egzystencji duchowej”, ludzkie bądź diableskie może tak. Mistyka katolicka dotyczy jedynie kontaktu z Panem Bogiem i ten kontakt jest treścią mistyki katolickiej.

    ” treścią jest kontakt z wyższą boską rzeczywistością…z której tu przybyliśmy i do której niedługo powrócimy…”
    – to jest groźnym , zwodniczym paplaniem, którego się religijny NWO nie powstydzi,

  17. Listwa said

    @ 4 Zaczarowany Ołówek

    „Z pewnością przysporzy jej nowych wyznawców, pogłębi wiarę i zaangażowanie u dotychczasowych a także rozbudzi na całym świecie zainteresowanie medytacją, która okazała się tak pomocna w opanowaniu krytycznej sytuacji i uratowaniu tej grupy”.

    – Było ostrzeżenie żeby nie wchodzić do jaskiń w okresie deszczów monsunowych. Ale trenerek od medytacji przemedytował że nic nie grozi.
    Takie ostrzeżenie obowiązywać bedzie do końca świata.

    W buddyźmie nie ma pojęcia Boga, u nich występuje nirwana. Gdbyby nie pomoc z zewnątrz (zapewne zaniepokojeni rodzice) zginełiby w tej jaskini medytując.

  18. Marek said

    Dusza ludzka(czyli właściwy człowiek)…jako część Boga…
    ===
    Kolejny błąd. Nie jesteśmy żadną częścią Boga. Jedynie stworzeniem. Zamiast opowiadać bzdury, proszę cytować z objawienia tj Pisma lub Tradycji, na poparcie swoich tez.

  19. semperparatus said

    Re.Listwa Ooo…znowu się pan ujawniłeś…zakuty łeb ortodoksji…..z ludzkiego(kościelnego) właśnie a nie Boskiego ustanowienia…
    A to-co w poprzedniej wypowiedzi napisałem-jest cytatem z listu Św.Jana…który z kolei podąża za Jezusem Chrystusem…podważasz pan ich nauki?

  20. Listwa said

    @ 3 Lolek

    „Spełnione zostały wszystkie potrzebne warunki by w wyciszeniu i pod kierunkiem doświadczonego przewodnika duchowego wejśc w kolejne etapy „ćwiczeń duchowych”. W tym wypadku, przewodnika w osobie niedoszłego buddyjskiego mnicha.”

    – to też błąd. Nie zostały spełnione warunki, a niedoszły buddyjski mnich nie jest żadnym przewodnikiem w kategoriach chrześciajńskich.
    Wątpię żeby oni w ogóle znali czym sa tzw rekolekcje czy rachunek sumienia.

    —————————
    Uczcie się ludzie bo poginiecie. Będzicie kiedyś 5 min przed śmiercią i może nie dacie rady. Stanie wam na drodze brak wiedzy i swiadomosci oraz mętlik waszych przekonań z d**y wziętych.

  21. Listwa said

    @ 18 semperparatus

    Bzdury które wypisujesz nie są zaczerpnięte ze św Jana.

  22. jjj said

    Nie czytam jakichś nowych artykułów, ale z tego co pamiętam, zaginieni znaleźli się w ciągu godziny 4 km od wejścia, a jaskinia nie jest przysposobiona do spacerowania/zwiedzania turystycznego. Bardzo szybko, wręcz dziwnie szybko.
    Jeśli zajęło im to więcej, np. 3 h, to świadczy o niezwykłym samozaparciu by przejść te 4 km w głąb. Może uciekali w głąb przed rosnącym poziomem wody? A może nie.

    O ile pamiętam sugerowano, ze albo niektórzy uczniowie poszli tam samowolnie, a nauczyciel z resztą, zaczął ich szukać, albo że on powiódł „wycieczkę”.

    Czy idąc w głąb jaskini przechodzili (w ciągu tej godziny, może więcej) przez te 40 cm czy 60 cm-owe przejścia, nawet jeśli były jeszcze niezalane?

    O ile będzie a) jakieś śledztwo, b) do tego rzetelne, i c) będą chcieli to upublicznić, to chyba możemy się dowiedzieć jakichś różnych rzeczy, np. ze facet-opiekun był być może mało odpowiedzialny. Sądzę jednak, że będą chronić legendę

  23. semperparatus said

    Re.20″Wiemy,że jesteśmy z Boga…zaś cały świat jest w mocy Złego”(1J,5,19)…to jest zawartość cytatu ze Św.Jana którą powyżej przedstawiłem..”Wiemy”(my)czyli nieśmiertelne dusze właśnie…
    Poza tym…kto cię upoważnił do zwracania się do mnie na „ty”?Wódki z tobą nie piłem Listwa…

  24. Listwa said

    Ad @17

    „Było ostrzeżenie żeby nie wchodzić do jaskiń w okresie deszczów monsunowych.”
    – te ostrzezenie to oczywiscie tablice przed wejściem do jaskiń.

    Bogusław Jeznach znalazł powód do zachwytu, naiwniak.

  25. Listwa said

    @ 21 semperparatus

    Ciesz się ze nie nazwałem cię „zakuty łeb”. Wódki nie piłeś i pił nie będziesz.

    Odniosłem się do komentarza @ 2 . Nie ma on nic wspólnego ze św Janem. Są to bzdury, do tego szkodliwe.

    Wzieliście katolickie Pismo św i czytacie po swojemu.

    Gdy się czyta 19, to nie nalezy pomijać 18:

    18 Wiemy, że każdy, kto się narodził z Boga, nie grzeszy,
    lecz Narodzony z Boga strzeże go,
    a Zły go nie dotyka6.
    19 Wiemy, że jesteśmy z Boga,
    cały zaś świat7 leży w mocy Złego.

    , co należy prawidłowo rozumieć , a nie po sekciarsku.

    A żeby rozumieć, to trzeba prawidowo przyswoic sobie Ewangelię Sw Jana. z bacznym zwroceniem uwagi na fragment:

    „4 Nikodem powiedział do Niego: «Jakżeż może się człowiek narodzić będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się?» 5 Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego2. 6 To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem. 7 Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie3 narodzić. 8 Wiatr4 wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha». 9 W odpowiedzi rzekł do Niego Nikodem: «Jakżeż to się może stać?» 10 Odpowiadając na to rzekł mu Jezus: «Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? 11 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, cośmy widzieli, a świadectwa naszego5 nie przyjmujecie. 12 Jeżeli wam mówię o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich?6 13 I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego.” Ewangelia wg św. Jana (3,4)

    A dla ciebie sekciarzu dodatkowo fragment : 11 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, cośmy widzieli, a świadectwa naszego5 nie przyjmujecie.

    Czyli nie to co sobie sam w łebku poukładasz.

  26. semperparatus said

    Re.23 Gadaj zdrów Listwa…Twoje zawiłe(talmudyczne)rozważania nie zmienią faktów…A są one takie,że reprezentujesz zjudaizowaną wersję chrześcijaństwa…opierającą się(także)na Starym Testamencie…uważającym(fałszywie) plemiennego jahwe-demiurga szatana za Boga Miłości…a żydów-za lud (pseudo)wybrany..Stary Testament jest „obcym ciałem”w czystej doktrynie chrześcijańskiej…a przyjęcie go do kanonu kościelnego osłabia naukę Jezusa Chrystusa…

  27. Marucha said

    Re 26:
    Stary Testament nie jest obcym ciałem w doktrynie chrześcijańskiej.
    M.in. zawiera dokładnie spełnione proroctwa nadejścia Mesjasza, Dziesieć Przykazań itp.
    Oczywiście jego znaczenie znacznie zmalało po nadejściu Chrystusa. Chrześcijaństwo dałoby sobie radę bez niego. Ale nie można go wyrzucić.

  28. lolek said

    re Listwa
    nie wiem czy głupoty…
    „Na nowo odkrył naukę medytacji w tekstach wczesnochrześcijańskich mnichów, których nazywa się Ojcami Pustyni.”
    Zapewne warto poczytać jego spostrzeżenia na ten temat, by to ocenić.
    Faktem jest, że odkrył na nowo zapomnianą dla świata chrześcijańskiego medytację podczas pobytu na Malajach, gdzie poznał hinduskiego mnicha.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/John_Main

  29. Listwa said

    @ 26 semperparatus

    Powtarzasz zasłyszane hasełka i jak sam mówisz, masz trudności w zrozumieniu, a bierzesz się za takie kwestie „Stary Testament jest „obcym ciałem”w czystej doktrynie chrześcijańskiej…a przyjęcie go do kanonu kościelnego osłabia naukę Jezusa Chrystusa…”.

    Sam Jezus Chrystus w swych wypowiedziach powoływał się na treści zawarte w Starym Testamencie.
    Katolicyzm nie opiera się na Starym Testamencie, a na Nowym. Stary jest podany jako tło i nauka. Zjudeizowany to sam jesteś, bo podobnie jak judaizm negujecie Kościół katolicki.

    Kim jest postać opisywania w Starym Testamencie jako stwórca „nieba i ziemi”, wynika ze Starego Testamentu.
    A skąd ty i ci od których przepisujesz wzięli że jest to „(fałszywie) plemiennego jahwe-demiurga szatana”, co ze Starego Testanent tak nie uważa?

    Zacieło ci się coś.

  30. Listwa said

    Stary Testament pokazuje historię zbawienia i pozwala rozumieć tzw. ekonomię zbawienia. Co pozwala własciwie podejść do czasów nowotestamentalnych.

    Stary Testament zapowiada też odebranie Izraelowi wybraństwa. Co w Nowym jest to ukazane jako ciągłość wydarzeń.

    Nie można opierać się na Nowym I Starym jednocześnie jako idei i zasadzie zbawienia. Ani jako jednolitej, ani jako ciągłej. Jest nowa i odmienna.

    Nowy jest nowym danym przez Jezusa Chrystusa, zapowiedzianym w Starym. Nowy nie jest Starym, i Nowy ma swój początek tam gdzie Stary się skończył.

    Nowy Testament i dar zbawienia wynikający z mocy Chrystusa jest jedyny i niepowtarzalny. Stary tylko zapowiadał i naprowadzał, także pozwala dojrzeć ludziom (także dziś kto poznaje przeszłąość). Sam Stary testament jest pusty od strony mocy zbawienia. Treść zbawcza to tylko Nowy.

  31. semperparatus said

    Re.27 Gospodarzu…zdaje sobie Pan chyba sprawę że:
    1,Mesjasz żydowski i Mesjasz chrześcijański to zupełnie inne osoby…o innej naturze,profilu moralnym,itd…że nie da się tych obu postaci w jakikolwiek sposób utożsamić…bo są sobie biegunowo przeciwstawne
    2.Stary Testament propaguje żydowski rasizm(teoria narodu wybranego…z racji tylko urodzenia)co jest sprzeczne z nauką Jezusa Chrystusa…o potrzebie miłości do każdego człowieka(a nie tylko żyda)
    3.10 starotestamentowych przykazań dotyczy tylko stosunku do innych żydów a nie „pogan”(gojów)…my…chrześcijanie nadajemy im(słusznie)zasięg uniwersalny
    I wiele innych fundamentalnych różnic…
    Dodatkowo…utrzymanie ST w kanonie KK wywarło także ujemny wpływ na jego działalność jako instytucji…ponieważ dawało złe i naganne wzorce do naśladowania…
    A więc-jak pisałem poprzednio-„czyste”i 100% chrześcijaństwo to takie które całkowicie odcina się od judaizmu…głównie-od ST właśnie…i od fałszywych i zbrodniczych treści w nim zawartych…

  32. Listwa said

    @ 38 Lolek

    „Na nowo odkrył naukę medytacji w tekstach wczesnochrześcijańskich mnichów, których nazywa się Ojcami Pustyni.”

    – i co z tego ż eodkrył?

    To nie ma nic współnego z mistyką katolicką i medytacją katolicką, to raczej Hare Kryszna :

    1. Siedzenie w pozycji wyprostowanej: Usiądź na krześle, na stołeczku medytacyjnym lub w siadzie skrzyżnym na podłodze. Siedź nieruchomo i trzymaj plecy w pozycji wyprostowanej. Ciało jest uważne i czujne. Oddychaj naturalnie i spokojnie.
    2. Mantra **Maranatha**: Delikatnie przymknij oczy i zacznij recytować w wewnętrznej ciszy mantrę Maranatha. Powtarzaj ją z równym natężeniem jako cztery sylaby MA-RA-NA-THA. Wsłuchuj się w nią, jak wybrzmiewa w twoim sercu.
    3. Nieustanne powtarzanie mantry: Powtarzaj mantrę bez przerwy podczas medytacji. Gdy jakieś myśli lub obrazy zakłócą jej bieg, delikatnie i czule wróć do jej recytacji. Nigdy nie osądzaj swojej medytacji po ilości rozproszeń ani jakichkolwiek innych doznań.

    Wygląda na to, że ten o. John importuje szkodliwe duchowośći wschodnie, a że nosił habit to żaden argument za.

  33. Listwa said

    @ 31 semperparatus

    Naczytałeś sie paplaniny.

    Weźmy pkt 1:

    1,Mesjasz żydowski i Mesjasz chrześcijański to zupełnie inne osoby…o innej naturze,profilu moralnym,itd…że nie da się tych obu postaci w jakikolwiek sposób utożsamić…bo są sobie biegunowo przeciwstawne

    – a jaki i który jest tym mesjaszem żydowskim?. W Starym Testamencie nie występuje mesjasz żydoiwski. Nie bardzo wiadomo skąd wy takie porównania i opisy wytrzasnęliście.

    albo to:
    „3.10 starotestamentowych przykazań dotyczy tylko stosunku do innych żydów a nie „pogan”(gojów)…my…chrześcijanie nadajemy im(słusznie)zasięg uniwersalny”

    – zasięg lokalnej etnicznej grupy to zupełnie inna płaszczyzna niż uniwersalność przykazan, Rozszerzenie obowiazywania także na nie zydów nie zmienia niczego w charakterze i strukturze przykazań.

  34. Marek said

    Stary Testament zapowiada też odebranie Izraelowi wybraństwa. Co w Nowym jest to ukazane jako ciągłość wydarzeń.
    ===
    Listwa, mógłby Pan rozwinąć?
    I jak to się ma do Pawłowego nauczania z Rzym11.
    np:
    (1) Pytam więc: Czyż Bóg odrzucił lud swój? żadną miarą! I ja przecież jestem Izraelitą, potomkiem Abrahama, z pokolenia Beniamina. (2) Nie odrzucił Bóg swego ludu, który wybrał przed wiekami.

    oraz

    zatwardziałość dotknęła tylko część Izraela aż do czasu, gdy wejdzie [do Kościoła] pełnia pogan. (26) I tak cały Izrael będzie zbawiony, jak to jest napisane: Przyjdzie z Syjonu wybawiciel, odwróci nieprawości od Jakuba. (27) I to będzie moje z nimi przymierze, gdy zgładzę ich grzechy. (28) Co prawdą – gdy chodzi o Ewangelię – są oni nieprzyjaciółmi [Boga] ze względu na wasze dobro; gdy jednak chodzi o wybranie, są oni – ze względu na praojców – przedmiotem miłości. (29) Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne…

  35. NICK said

    Pana czas się kończy, Listwo.
    A skończy i Joannusa.

    Jesteście z innej „parafii”.

    Dokładnie jak ‚pan’ JO.

  36. Pan Semperparatus głosi herezje i grozi mu wykluczenie z Kościoła Rzymskokatolickiego za sianie fałszywych nauk.
    „W Starym Testamencie znajduje się Nowy Testament, a w Nowym Stary.” – Św. Hieronim, Doktor Kościoła, twórca Wulgaty.

  37. semperparatus said

    Re.36 To raczej KK sprzeniewierzył się nauce Jezusa Chrystusa…wprowadzając do swojego kanonu treści i wartości obce duchowi chrześcijaństwa…(starotestamentowe).Nie mówiąc o tym,że wielokrotnie również czynem sam się wykluczał z Chrystusowej Owczarni…
    Przykład pierwszy z brzegu:uczestnictwo funkcjonariuszy Kościoła w masowych,okrutnych mordach prawosławnych Serbów w latach 1941-45 w Jugosławii(ok.1 miliona ofiar)…I poparcie dla tych zbrodni ze strony wysokich hierarchów…arcybiskupa Zagrzebia Alojzego Stepinaca(beatyfikowanego później przez JPII) i papieża Piusa XII…
    Te zbrodnie wyglądały jakże podobnie do tych opisywanych w Starym Testamencie…I jakże tu pominąć zgubny wpływ tej żydowskiej księgi na (prawie)współczesnych pseudo-chrześcijan…(w tym przypadku-chorwackich ustaszy)

    ——
    W Kościele nie ma odpowiedzialności zbiorowej. Każdy sam odpowiada za swoje czyny.
    Admin

  38. lolek said

    re Listwa

    Kiedyś czytałem o odmawianiu różańca. Otóż jego odmawianie wraz z kapłanem, (raz kapłan raz wierni) jest podobne do powtarzania mantry. Wprowadza pewien rytm, który wycisza umysł, reguluje oddech. Szczególnie różaniec odmawiany po łacinie. Zatem jest to podobne do opisanej medytacji?

  39. Listwa said

    @ 38 lolek

    Jest to tylko dalekie podobieństwo. Mantry są skierowane do „wewnątrz” , osoba mantrująca poszukuje jakiejś nierwany, regulacji oddechu. wyciszania umysłu. Jest to bezmyślne powtarzanie jednej frazy aż do zmęczenie umysłu.

    Różaniec jest aktem integralnej osoby skierowanym do Pana Boga, czyli na zewnątrz osobowości, w konsekwencji którego Pan Bóg odpowiada w różnej formie i czasie. Ewentualna regulacja oddechu i spokój to tylko efekty uboczne, a nie cel rózańca. Poza tym wyciszenie w mantrowaniu i pokój katolickiej medytacji to dwie różne rzeczy. W medytacji katolickiej pokój to tylko jeden z elementów. Rózaniec tym jest lepszy im bardziej świadomy, są to konkretne zwroty, wprawdzie powtarzane, ale odpowiedź Pana Boga i zwracanie się do Pana Boga, jest tym co nadaje wartość i sens różanca. Bez tego zwrócenia się do Pana Boga, rózaniec byłby bez wartości i stałby się formą mantrowania.

  40. Listwa said

    @ 35 NICK

    Proroctwa Nika miałby być czy informacje o chrzcie nie Mieszkowym?

    Bardzo wątle na ten temat.
    A co to za wasza parafia tutaj jest? Jakaś wiara w mity chyba.

    „Pana czas się kończy, Listwo.”
    – a co to znaczy według pana „czas sie kończy” ?

    Potrafi pan sprecyzowac?

  41. Listwa said

    @ 35 Przemysław

    Pan semperparatus to juz sie wykluczył i takim chce zostać. Ma wiarę w to co wierzy i sądzi że siedzi w owczarni. Wpis @2 dużo mówi co to za owczarnia.

  42. lewarek.pl said

    Stary Testament jest nieodłączną częścią historii zbawienia. Więcej – ST w ogóle stawia tę kwestię, mówi o grzechu pierworodnym i o potrzebie odkupienia ludzi. Nowy Testament nie miałby sensu, gdyby nie było Starego. ST przepowiada przyjście Mesjasza – człowieka. To dopiero później Żydzi-judaiści, którzy odrzucili Jezusa Chrystusa, wypaczyli mesjańskie proroctwo. Jezus Chrystus nieustannie powoływał się na proroctwa mesjańskie ST, odnosząc je do siebie, przestrzegał też starotestamentalnych przepisów religijnych. Tkwił, można powiedzieć, w Starym Testamencie „po uszy”, jednocześnie tworząc Nowy. Chrześcijaństwo w ogóle by nie powstało, gdyby nie miało fundamentu w postaci Starego Testamentu i odegranej przezeń roli w przygotowaniu na przyjęcie Nowego. Bez ST Jezus byłby kimś, kto pojawił się znikąd. A tak – był oczekiwaniem setek pokoleń, Mesjaszem, wypełnieniem Bożej obietnicy.
    Stary Testament, podobnie jak Nowy, jest nasz – chrześcijański i katolicki. Tyle, że jest to księga Wschodu, napisana przez jeden naród, i trzeba o tym pamiętać, gdy się go czyta.

  43. Listwa said

    @ 34 Marek

    Są tu dwie kwestie, nie jedna.

    Izrael „jako naród wybrany” bierze się swym początkiem od Abrahama. A dokladnie jego wierze Bogu, uwierzył Abraham, bo Bóg powiedział.
    Mijały lata, pojawili się różni ludzie , tez Mojrzesz. Pan Bóg postanowił , że wybierze jedno plemię , własnie potomków Abrahama, aby im się objawić, podarować prawo i zakon, tablice Dekalogu. Pan Bóg stał się ich przewodnikiem i obrońcą. Było tylko jedno plemie na ziemi mające tak bliskie związki z Panem Bogiem. Ale te przymierze (z łaciny testamentum) miało swoje warunki, które Izrael notorycznie łamał.

    W księdze Jeremiasza są takie słowa :

    Zwołam bowiem wszystkie królestwa Północy – wyrocznia Pana –
    przyjdą i ustawią każdy swój tron
    u wejścia do bram Jerozolimy
    przeciw wszystkim jej murom dokoła
    i przeciw wszystkim miastom judzkim.
    16 I wydam wyrok na nie
    za całą ich niegodziwość, iż opuścili Mnie,
    a palili kadzidło obcym bogom
    i hołd oddawali dziełom rąk swoich.
    17 Ty zaś przepasz swoje biodra,
    wstań i mów wszystko, co ci rozkażę.
    Nie lękaj się ich,
    bym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi.

    Są też inne fragmenty powaznie oskarżające Izrael. Jak podał Izajasz :

    «Słuchajcie więc, domu Dawidowy:

    „Czyż mało wam
    naprzykrzać się ludziom,
    iż naprzykrzacie się także mojemu Bogu?
    14 Dlatego Pan sam da wam znak5:
    Oto Panna6 pocznie i porodzi Syna,
    i nazwie Go imieniem Emmanuel6.”

    5 Ponownie Pan przemówił do mnie tymi słowami:
    6 «Ponieważ lud ten wzgardził wodą Siloe3,
    co płynie łagodnie,
    a drży przed Resinem i przed synem Remaliasza,
    7 4 dlatego: Oto Pan sprawia, że wzbierają przeciw niemu
    wody Rzeki gwałtowne i obfite –
    8 i wedrą się do Judy, zatopią i przeleją się,
    aż sięgną po szyję.
    Jej skrzydła będą rozpostarte
    na całą szerokość twej ziemi, o Emmanuelu!

    To są przykłady do czego doprowadził siebie Izrael, czym doprowadził do zerwania zawartego przymierza.
    Gdy Pan Jezus zarzucał żydom różne wiaromomstwa, oni bronili się mówiąc nie przypadkowo „jesteśmy potomkami Abrahama” , na co Pan Jezus odpowiedział „z tych kamieni moze Bóg wzbudzić potomków Abrahama”, czyli jasno wyraził, że oni utracili więzi i wartośc wyłączności, oderwali sie od duchowego potomstwa Abrahama, a stali się tylko potomkami z ciała i genów.

    Potem gdy zamordowali Chrystusa, krzyczać „na nas i na dzieci nasze” to był ostateczny koniec zawartego testamentum.

    Wcześniej droga Izraela i przynaleznośc do Izreela stanowiło jedyną drogę do Pana Boga i zdobycia zbawienia, okreslało granice wybraństwa i łaski.
    Po zmartwychwstaniu Pan Jezus ustanowił nowe testamentum , oparte na swej męce i krwi. Teraz wybraństwo dotyczy tzw nowego Izraela, nowego ludu wybranego jakim jest społeczność Kościoła katolickiego. Już izreel nie może powiedzieć że zbawoenie jest tylko u nas, nawet nie może powiedzieć jest u nas. Bo nie jest. Skończyło się ich wybraństwo.

    Ale Pan Bóg jest miłosierny i nie zamknął drogi żydom ani do wybraństwa, ani do zbawienia, pomimo że utracili starotestamentalne wybraństwo. . O ile przyłączą sie do Kościoła Katolickiego.

    Św Paweł i nie tylko on, tłumaczyli zydom, gdy już „kurz wydarzeń” opadł, że pomimo ich zdradzieckiej postawy (ukrzyżowania i wcześniej) że pomimo utraty wyłaczności i wybraństwa, pomimo nieodwracalnego zerwania przymierza z Panem Bogiem , jest dla nich szansa i nadzieja.
    Stąd słowa: Czyż Bóg odrzucił lud swój? żadną miarą! I ja przecież jestem Izraelitą, potomkiem Abrahama, z pokolenia Beniamina. (2) Nie odrzucił Bóg swego ludu, który wybrał przed wiekami.

    Ale muszą oni zrobic krok i stac sie katolikami. Judaizm nic im nie da. Utracili wybraństwo starotestamentalne ale mogą (jak kazdy inny naród , a nie tylko żyd) zdobyć wybraństwo nowotestamentalne. Im się to bardzo nie podobna.

    „zatwardziałość dotknęła tylko część Izraela aż do czasu, gdy wejdzie [do Kościoła] pełnia pogan. (26) I tak cały Izrael będzie zbawiony, jak to jest napisane: Przyjdzie z Syjonu wybawiciel, odwróci nieprawości od Jakuba. (27) I to będzie moje z nimi przymierze, gdy zgładzę ich grzechy. (28) Co prawdą – gdy chodzi o Ewangelię – są oni nieprzyjaciółmi [Boga] ze względu na wasze dobro; gdy jednak chodzi o wybranie, są oni – ze względu na praojców – przedmiotem miłości. (29) Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne…”

    – jesli Izrael dojdzie do zbawienia, to tylko wtedy , gdy staną się duchowymi dziećmi Abrahama, i tylko taki cały Izrael będzie zbawiony.
    A duchowy Izrael Abrahama prowadzi do kresu starego testamentu (który oczekiwał od wieków zapowiadanego Chrystusa) i przyjęciu Chrystusa oraz tego co Chrystus nauczał i wypełnanie warunjków jakie postawił. Czyli patrząc z punku widzeni izraela, Abraham zapoczątkował wybraństswo swoim aktem wiary i uznania Pana Boga, aby Izraela doprowadzić do czasów Chrystusa i przyjąć go stając się członkami Chrystusowego Kościoła. takich żydów nazywają mozaiści. Król Dawid był potomkiem Abrahama i „ucieszył sie na widok Chrystusa”

    Tak mniej więcej.

  44. Listwa said

    @ 42 Lewarek.pl

    „Nowy Testament nie miałby sensu, gdyby nie było Starego”
    – miałby sens NT, ST zawiera w sobie treści objawione, które nalezy znać i brać pod uwagę, ale sensu i znaczenia NT nie czyni.
    Nie można też utracić z oczu Jezusa Chrystusa, bo tylko on gwarantuje sens.

    „odnosząc je do siebie, przestrzegał też starotestamentalnych przepisów religijnych.”

    – strotestestamnatlne prawo ustanowił Pan Bóg, Pan Jezus go nie zniósł a wypełnił. Wypałenuł też ST proroctwa i Ofiarę.

    ” Bez ST Jezus byłby kimś, kto pojawił się znikąd. A tak – był oczekiwaniem setek pokoleń, Mesjaszem, wypełnieniem Bożej obietnicy”
    – Pan Bóg uczy i wyjasnia, objawia swą wolę i plany, też przez ST i NT. Pan Jezus poradzłby sobie i bez ST. Czynił liczne cuda jakie czyni Ojciec.

    „Tyle, że jest to księga Wschodu, napisana przez jeden naród, i trzeba o tym pamiętać, gdy się go czyta.”

    – nie naród , a konkretni ludzie pod wpływem Ducha św.

  45. snag said

    Admin @ 10 ,…

    Gdyby nie sprzęt do nurkowania, możliwość elektronicznej komunikacji, elektryczności i pomp, mogliby se medytować ,…

    ———-
    I na odwrót: gdyby nie odporność psychiczna chłopców, ten cały wspaniały sprzęt wyprowadził by trupy albo obłąkańców z jaskini.
    Jesteś Pan dureń.
    Admin

  46. lolek said

    re Listwa
    Różaniec to nasza katolicka praktyka cyklicznej modlitwy. Używamy przy tym „sznura modlitwnego” – różańca właśnie.
    Tyle, że sznury modlitewne spotykane są również w innych religiach, w tym w buddyzmie. Co było pierwsze? Buddyjska mala.
    Zatem stamtąd przywędrował różaniec a do naszej religii zaadoptowano wschodnią praktykę cyklicznej modlitwy z porządanymi „efektami ubocznymi”?

  47. Boydar said

    off topic

    Niech się ktoś spróbuje pomodlić na meczu. Nawet o zwycięstwo faworyzowanej drużyny, choć to paskudny przykład.

    Swego rodzaju monotonność różańca ma na celu (to wyłącznie moja opinia) wyabstrahowanie się z fizycznej codzienności i próbie mentalnego zanurzenia się w „tym po drugiej stronie”. Czym innym jest msza święta, oczywiście z modlitwami ale wspólnymi, a czym innym modlitwa indywidualnej rozmowy z Bogiem. Ja się prędzej wysikam przy ludziach niż pomodlę. Muszę być sam. I nie dlatego że jestem zażenowany czycóś, tylko nie mogę się skoncentrować na tym co chcę Mu powiedzieć. Bo inaczej tu się modlę a tu mi głupoty do głowy przychodzą albo inne natręctwa. Radzę sobie, ale to bez sensu.

    To są proste sprawy a jednocześnie bardzo złożone. Jak Ewangelia. I po to jest Tradycja, żeby się nie utopić.

  48. andzia said

    re:34
    Prof. Guz opowiadał o refleksjach nawróconego na katolicyzm innego profesora, żyda. Przechodził ten człowiek trudny proces, ale Pan Jezus nie dawał mu spokoju. U żydów nawrócenie na katolicyzm to coś najgorszego. Zrozumiał, że żydzi utracili wybraństwo, tak jak pierworodny syn Jakuba Ruben pierwszeństwo dziedziczenia. Jakub wybrał Józefa na przeciw wierzeniom, tradycji, obyczajom, prawu.

  49. lolek said

    „Wyczuwałam bijący od niego spokój, wyciszenie i mądrość. Czuło się, że te trzy cechy były owocem medytacji.”

  50. Ale dlaczego? said

    Medytacja to stan umysłu.
    Tylko tyle i aż tyle.
    To że jest częścią buddyzmu, to „tylko” dlatego, że Hindusi pr,ed wiekami już odkryli to wspaniałe „narzędzie” naszej psychiki.
    Jak każde narzędzie, może być różnie używane. I nie jest w opozycji do chrześcijaństwa. Jest w każdym z nas.
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Fale_m%C3%B3zgowe

  51. Re 47:

    „Ja się prędzej wysikam przy ludziach niż pomodlę.”
    Piękny przykład Pan dajesz.

    „Bo inaczej tu się modlę a tu mi głupoty do głowy przychodzą albo inne natręctwa.”
    Przyznaje się Pan publicznie do tego, że Pan miewa obsesje erotyczne?

  52. snag said

    Racja ,…

    … być może „ten cały wspaniały sprzęt wyprowadził by trupy albo obłąkańców z jaskini” a bez sprzętu na pewno zostaliby tam do końca monsunu i wynieśli by ich kości.

    ——
    Toteż, kurwa mać, tłumacze Snagowi jak idiocie, że OBA czynniki były równie ważne… w tym przypadku.
    Bezcelowe.
    Admin

  53. troll polonii said

    Nie nalezy splycac tego dramatu.
    W koncu wezwano najlepszych specjalistow od ratowania ludzi.
    Nalezy podziwiac wszystkich: i dzieci i instruktora i strategie ewakuacji dzieci w okropnych warunkach.
    Obserwujac fragmenty tej nieprawdopodonej akcji – bo dziennikarzy i reporterow nie dopuszczono- przypomnialem sobie swoje wedrowki po jaskiniach na Bohol – rok temu na Filipinach.
    W niektorych jest woda i co odwazniejsi wskakuja do wody.
    Te jaskinie maja i porecze i zabezpieczenie i nikt nie wchodzi sam – prowadza przewodnicy- prawie za reke.
    Jest slisko i miejscami calkiem ciemno.
    Bylismy na Filipinach w okresie tajfunow i supertajfunow.
    Dopiero teraz sobie uswiadomilem groze sytuacji.
    Mimo wszystko wydaje mi sie, ze to byl cud.
    Do samego konca nikt nie wiedzial, czy uda sie uratowac te dzieci.
    Wydaje mi sie, ze grupa byla bez przewodnika, bo chyba nie zgodzilby sie na odkrywanie nowych, niezabezpieczonych korytarzy.
    Najpierw ewakuowano czterech chlopcow, ktorzy byli najslabsi i juz ledwo zywi.

    Naturalnie byl to wspolny wysilek wszystkich, zarowno ofiar dramatu jak i ekipy ratujacej. Przeciez jeden pletwonurek zginal.

  54. Listwa said

    @ 49 lolek

    Panie Lopek, weź pan się nie ośmieszaj.

  55. Listwa said

    @ 50 Ale dlaczego?

    Żadne narzędzie. I jakie w nas. Naoglądał się Ale dlaczego kolorowych gazetek.

  56. Listwa said

    @ 46 Lolek

    „Zatem stamtąd przywędrował różaniec a do naszej religii zaadoptowano wschodnią praktykę cyklicznej modlitwy z porządanymi „efektami ubocznymi”?”

    – oczywiscie że nie. Wschodnia praktyka co przywędrowała, to moze sznur wisielczy.

    Wiadomo skąd jest rózaniec i od kiedy, na pewno nie jest to zasługa żadnych wschodniwch praktyk i wędrowania, ani buddyzmu.
    . Różaniec nie jest też żadnym sznurem modlitewnym, zamiast bredzić sprawdź pan .

    Panie Lopek, weź pan sie nie ośmieszaj. Ma pan tęgi bałagan w głowie.

  57. Marucha said

    Re 53:
    Historia alpinizmu, badania jaskiń, wypraw geograficznych, katastrof itp. zna wiele przypadków, gdzie ludzie ratowali się bez żadnych cudownych wynalazków techniki – wyłącznie własnymi siłami, odpornością, mocną psychiką, wytrwałością.

    Jako klasyczny przykład można podać katastrofę lotu Fuerza Aérea Uruguaya 571 w 1972 roku.

  58. Boydar said

    @ Pan Przemysław

    Przykład jak przykład. Na pewno nie ja jeden.

    Wydaje się, że Panu natręctwa kojarzą się tylko ze sferą erotyczną, a to nieprawda. To znaczy że Panu i z akurat taką to nie śmiem wątpić, ale natręctwo to znacznie szersze pojęcie, np. chodzenie tylko po płytkach chodnikowych ale nigdy po ich łączeniu, albo „konieczność” stwierdzania czy coś jest parzyste czy nieparzyste. I sto innych. I tysiącom również.

    To jest publiczne forum; ja jestem zawodowym kłamcą, jednak nigdy nie poświadczam nieprawdy, zwłaszcza na parapecie czy przy ludziach.

  59. Ale dlaczego? said

    Ad. 55
    Panie Listwa.

    Śmiem twierdzić, że mam większą wiedzę w tym temacie od kolorowych gazetek. Nie ekspert, ale coś tam wiem.
    Co ciekawe, hindusi pochodzą od naszych wspólnych przodków.
    Oczywiście przodków daleko starszych, niż buddyzm czy chrześcijaństwo.

    http://www.taraka.pl/jezyki_slowianskie_a_haplogrupa_R1a1

  60. snag said

    Admin ,…

    Chodzi o pańską intencję – Opublikował p. ten artykuł nie dlatego żeby pokłonić się technologicznym osiągnięciom i know how białego człowieka a ze akcentuje ze grupa ocalała dzięki buddyjskiej medytacji pod kierunkiem ich trenera ,…

    ————
    Nie dzięki akurat „buddyjskiej”. Ten sam efekt osiągnąłby każdy mądry wychowawca młodzieży, doceniajacy wewnętrzne skupienie.
    Admin

  61. lolek said

    Panie Lis TWA
    http://misyjne.pl/nie-tylko-rozaniec-sznury-modlitewne-w-tradycjach-religijnych/

  62. lolek said

    Re Ale Dlaczego?
    Off-topic, ale pański link jest rzeczywiście ciekawy. Szczególnie porównanie słów polskich ze słowami sanskrytu…

    Dwa = Dva, Dwoje = Dvaja, Trzy = Tri, Troje = Traja, Cztery = Czatur, Pięć = Panća (w hindi, urdu i pasztuńskim jest Pańć), Sześć = Szasz, Siedem = Saptam, Dwanaście = Dvadaśa, Wiedza = Veda, Znać = Znati, Budzić = Budżati, Sława = Śravas, Prawda = Para Veda (Pra Wiedza / Stara wiedza), Bywać = Bhavati, Bóg = Bhaga, Święty = Śivata, Niebo = Nabhas , Chmura = Megha (por. Mgła), Raj = Raji (Bogactwo, Radość) , Oko = Aksi (por. Oczy), Nos = Nasika, Łono = Joni, Łakocie = Jakoti, Łoś = Josza (por. Łosza – samica łosia), Żyć = Żivati (por. Żywić), Rodzić = Rodhati, Kopulować = Jebhati (por. wulg. Jebać), Dom = Dam, Doić = Dhajati, Matka = Mati, Brat = Bratr, Mąż = Manusya (por. Mężczyzna), Żona = Żani, Drzewo = Dru, Góra = Giri, Wiać = Vati, Drzwi = Dvara (por. słowackie Dvere, ukr. Dveri, ros. Dver’), Ogień = Agni, Wilk = Vrka, Koza = Aża, Owca = Avi, Niedźwiedź = Madhvad (por. słoweńskie Medved), Mysz = Muś, Myszka = Muśika, Wydra = Udra, Żyto = Sitja.”

  63. troll polonii said

    57
    Marucha
    pozwolilem sobie wyslc na prywatny e-mail pare zdjec z jaskin na Filipinach. Bo nie potrafie wkleic do gajowki.

  64. Ale dlaczego? said

    Ad 61
    Powiem szczerze, że temat badań genetycznych w dziedzinie genealogii narodów jest dla mnie dość nowym i fascynującym tematem 🙂
    I raczej jest to dowód w odróżnieniu od wielu różnych hipotez historycznych o pochodzeniu tej czy innej grupy etnicznej.
    Wg badań genetycznych, które też dopiero się rozwijają (nie przebadano statystycznie przecież całych populacji), bliżej Polakom np. do Białorusinów, Hindusów i Rosjan :D, niż np. do Czechów.

    Lingwistyka to też jakieś źródło wiedzy o przodkach i pokrewieństwie, choć oczywiście nie tak precyzyjne.
    Co ciekawe, wedy indyjskie są zadziwiającą bajką/niebajką, która na dodatek jakby potwierdza wspólnych przodków Słowian i Hindusów. Co dziwniejsze, jako bardzo rozwiniętego ludu. Bajka? Pewnie tak, ale w każdej bajce…
    Wedy czekają, jak dla mnie, jeszcze na odkrywanie 🙂

    Np. spotkałem się kiedyś z porównaniem lingwistycznym języków starożytnych Egipcjan, Aborygenów i chyba Azteków. Wiele słów było podobnych. Dlaczego? Nie wiem, trzeba by poszperać, jak wygląda to w świetle właśnie badań genetycznych populacji. Albo potwierdziło by to pokrewieństwo tych ludów, albo zaprzeczyło.

    Jakby nie było, genetyka dowodzi, że tak naprawdę jesteśmy jedną ludzką rodziną. Tyle że głupota, chciwość i pogarda dla życia innych powoduje ciągłe cierpienia i wojny. No i czynnik szatański, z którym oczywiście nie każdy się musi zgodzić…

  65. Listwa said

    @ 59 Ale dlaczego?

    Można medytować nad obrazem lub krajobrazem, medytacja to czynność, a nie narzędzie które w nas jest. Medytacja może wpłynąć na stan umysłu, ale nic do tego nie ma pochodzenie hindusów.

  66. Listwa said

    @ 60 Lolek

    Panie LOL ek, Poznawanie tematu religi katolickiej ze stron religioznawczych to słaby pomysł.

  67. Listwa said

    @ Lolek

    Również wyczuwanie i odczuwanie mądrości lub owoców medytacji to słaby miernik, pominę komentowanie powoływania się na odczucia kobiety z filmu mówiącej ogólniki.

  68. lolek said

    Paradne.
    Jeśli fakty obalają teorię, tym gorzej dla faktów.

  69. lolek said

    Re Ale Dalczego?

    W sanskrycie była napisana Mahabharata. Powołuje się na nią w swoich słynnych hipotezach Daeniken…

  70. Listwa said

    Listwa

    Jeśli teorie budują bez faktów, tym gorzej dla budowniczego.

  71. Lara said

    Ale przede wszystkim o pozytywnym finale przesądziła wspaniała ludzka solidarność, na co złożyło się zdyscyplinowanie Tajów, ale też speleologiczna sztuka i logistyka Europejczyków (w tym przypadku Brytyjczyków). A dobry Bóg nad tym wszystkim czuwał.

  72. troll polonii said

    71
    Lara

    Przede wszystkim rzadu Tajlandii, ktory zorganizowal pomoc nie szczedzac srodkow.
    Dzieci w Aleppo, Mosulu i Jemenie nie maja juz takiego szczescia.
    Sieroty rosyjskie z irackiego sierocinca i tajlandzkie dzieci swoj ratunek zawdzieczaja humanitarnym akcjom zorganizowanm przez rzady.
    Miedzynarodowa grupa ratunkowa wcale nie skladala sie przede wszystkim z Europejczykow!
    Ale to juz ma najmniejsze znaczenie.

  73. Ale dlaczego? said

    Ad. 69
    Nie wierzę w naciągane już na pierwszy rzut oka teorie.
    Ale zapewne bardzo mało wiemy o historii. Szczególnie tej odleglejszej. Jeszcze nie raz zadziwią nas odkrycia. A to co na zawsze zakryte? 😉

  74. Ale dlaczego? said

    Ad. 65
    Medytacja to świadome wprowadzenie umysłu na poziom małej częstotliwości. W różny przecież sposób.
    A jest to narzędzie, bo może służyć wielu celom. Od prostego wyciszenia się poprzez samoleczenie aż po zwiększanie „wrażliwości duchowej”.
    Każdy osiąga ten stan umysłu np. przy zasypianiu i śnieniu. Istotne jest świadome wchodzenie w ten stan i wykorzystywanie go.
    Techniki medytacyjne to tylko sposób na dojście do tego stanu. I może ich być bez liku.
    Dodam, że medytacja może być też niebezpieczna, dlatego trzeba wiedzieć trochę o tym temacie.
    Relaksacja, płytszy, ale też ciekawy stan, jest dużo bezpieczniejsza.
    I ją głównie stosuje się do zwiększania koncentracji, zmotywowania np. różnych zespołów ludzi.

  75. Listwa said

    @ 74 Ale dlacze

    Medytowanie to czynność, a stany umysłu to nie medytacja. Medytować mozna też poezję i nie chodzi w tym o poziomy częstotliwości.
    Stany umysłu są rzeczą naturalną, zawsze umysł jest w jakimś stanie, zasypianie i śnienie to nie medytacja.
    Trzeba uważać na techniki psychologiczne i techników, którzy pod pozorem medytacji kombinują rózne rzeczy. np. na takie : „stosuje się do zwiększania koncentracji, zmotywowania np. różnych zespołów ludzi”
    Bo człwiek w róznych stanach jest podatny na rózne rzeczy lub nie.

    .

  76. Ale dlaczego? said

    Panie Listwa.
    Inaczej rozumiemy słowo medytacja. Pan bardziej w rozumieniu potocznym, europejskim, ja bardziej wna sposób „wschodni”. Dla mnie medytacja to osiągnięcie owego stanu umysłu.
    I naprawdę to wielka rzecz.
    Trudna, ale dostępna każdemu.
    Choć nie niezbędna.
    Poza tym przy częstszym stosowaniu uwrażlieia umysł, co ma zalety, ale i wady.
    Tutaj mogę śmiało stwierdzić, że relaksacja dla większości ludzi i celów jest lepszym , łatwiejszym i bezpieczniejszym „narzędziem”.
    Relaksacja to odpowiednik sportu dla rekreacji. Medytacja to zaś sport wyczynowy 😉
    I naprawdę w ogóle ie musi odnosić się do religii i technik „wschodnich”.

    Jeszcze jedno.
    Np. relaksacja jest praktycznym narzędziem do wyciszenia, poprawy samopoczucia, autopsychoterapii, technik kodowania umysłu, czy nawet mobilizowania organizmu do walki z chorobą.

    Poza tym to bardzo szeroki i niedoceniany przez większość nauki i ludzkości obszar, który jest w nas.
    Na dodatek wymaga dużej pracy nad sobą.
    To dziedzina tak naprawdę dopiero czekająca na swoją „złotą erę”.

  77. Ale dlaczego? said

    A tak w ogóle to mówimy o 2 RÓŻNYCH znaczeniach słowa „medytacja”…

  78. NICK said

    Nie ma Dawnego Kumpla, cóż.

    Medytujcie.

    Pisałem, że ziarno zasieje.
    Ta kasa z „nawozów” nie wzięła się znikąd.

    We Woli Stalowej jest podobnie.

  79. Lara said

    re 72
    Troll Polonii

    Jeszcze raz przeczytałam artykuł i komentarze. Nie wiem, dlaczego pisałam o europejskim składzie ratowników i speleologów, bo w istocie myślałam o dr. Harrisie, a on był Australijczykiem. Okay. Pomyliłam się.

  80. Listwa said

    @ 76 Ale dlaczego?

    Medytacja to medytacja. Pan zarażony sposobami wschodnimi nazywa medytacją ich praktyki.
    A co jest celem ich praktyk to jeszcze inna rzecz.

    „I naprawdę to wielka rzecz.”
    – raczej panu tylko tak się zdaje, bo myli wrażenia z wartością.

    ” I nie jest w opozycji do chrześcijaństwa. Jest w każdym z nas.”
    – w każdy z was może jest, oby w nas nie nie było co jest w was. W opozycji może nie jest tylko na początku, zwłaszcza gdy chwalicie słowami.

    „Oczywiście przodków daleko starszych, niż buddyzm czy chrześcijaństwo.”
    – stara głupota tez szkodzi, nie mniej niż nowa.

    ” I naprawdę w ogóle ie musi odnosić się do religii i technik „wschodnich”.”

    – oczywście że nie, do medytacji również nie.

    „Relaksacja to odpowiednik sportu dla rekreacji. Medytacja to zaś sport wyczynowy 😉

    – sprzedaje pan badziewie, do tego szkodliwe.

    „Np. relaksacja jest praktycznym narzędziem do wyciszenia, poprawy samopoczucia, autopsychoterapii, technik kodowania umysłu, czy nawet mobilizowania organizmu do walki z chorobą.”
    – wystarczy marketingu i promocji, proszę przejśc od razu do konsekwencji jakie macie i skale problemów jakie te uda pociągają.

    „Poza tym to bardzo szeroki i niedoceniany przez większość nauki i ludzkości obszar, który jest w nas”
    – panu się tylko zdaje że ma światłość. Zamyka się pan w ciemny lochu.
    .
    „Na dodatek wymaga dużej pracy nad sobą”. – widze że pan zmotywowany tym co nazywa medytacją

    „To dziedzina tak naprawdę dopiero czekająca na swoją „złotą erę”.
    – czeka na swoją ciemną erę. Oby nie.

  81. Ale dlaczego? said

    😀

    Ja wiem swoje i pan wie swoje.

    No i dobrze, nie mam zamiaru przekonywać na siłę 😉

  82. lolek said

    Rosyjski pisarz polskiego pochodzenia Mikołaj Notowicz wydał w 1894 roku we Francji książkę pt. Nieznane życie Jezusa Chrystusa („La Vie onnue de Jésus-Christ”). Później jej tezy rozwijane były w takich książkach jak: Nieznane lata Jezusa czy Jezus żył w Indiach. Notowicz głosił, że Jezus między trzynastym a dwudziestym dziewiątym rokiem życia miał przebywać w Indiach, gdzie praktykował hinduizm oraz buddyzm. O tym wszystkim autor miał się dowiedzieć ze starożytnego rękopisu udostępnionego mu w tybetańskim klasztorze Himis przez tamtejszych lamów. Notowicz przepisał ów manuskrypt, opatrzył go tytułem Życie świętego Issy, najlepszego wśród synów ludzkich i wydał jako integralną część swojej książki.

    Wielu naukowców sprawdzało później rewelacje Notowicza i okazało się, że lamowie nic nie wiedzieli o żadnym rosyjskim gościu, nigdy nie słyszeli o żadnej znaczącej postaci o imieniu Issa, nie były też im znane żadne księgi czy rękopisy wymieniające imię Issy. Kiedy zaś przeczytano głównemu lamie fragmenty z książki Notowicza, wykrzyknął wzburzony: „Kłamstwa, kłamstwa, same kłamstwa!” i tak pozostały oceniane informacje autora o wybujałej fantazji.
    http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=864

    Pax, pax inter christianos.

  83. Listwa said

    @ 81 Ale dlaczego?

    Pan zachwalaokrągłymi słowkami i szuka wyznawców udając zgodność z chrzścijaństwem, a brudnymi szmatami zakrywa wnętrze.

  84. troll polonii said

    61
    Lolek
    Faktycznie w latach mlodosci fascynowala mnie historia religii, bo w ogole lubilem historie starozytna i dzieje narodow.. Mozna spedzic cale zycie nad badaniami przenikania sie cywilizacji i wierzen.
    Nie da sie ukryc, ze i w naszej religii widac wplywy innych tradycji.
    Typowym przykladem sa swiatki i kapliczki przydrozne. Prawoslawni swieca wode w Wielkanoc,
    W niczym to nie uwlacza naszej religii. Potwierdza tylko, ze Bog istnial na dlugo przed chrzescijanstwem. To przeciez prawda, ze nie zjawil sie na Ziemi w tym samym czasie co Chrystus.
    I Bog objawial sie wczesniej ludziom; nie tylko w Tablicach , Potopie itp.

    I kiedy zrobilo sie zle kolejny raz, to wyslal Bog swojego Syna dla naszego zbawienia. Calej ludzkosci.
    Zawezanie roli Stworcy do czasow galilejskich jest troche zawezaniem religiii do plemiennych wierzen.
    Ja nie jestem buddysta i nigdy nie moglem byc bo maja za trudne i za dlugie nazwy i to wszystkio jest bardzo skomplikowane.
    Ale Budda pojawil sie na 500 lat przed Chrystusem i wschodnie ludy uwazaja go tez za objawienie. I rzeczywiscie wielu buddystow porownuje bardzo podobne nauki buddyjskie do chrzescijanskiej.
    Co innego liturgia i lokalne obrzadki.
    W Indiach twierdza, ze Budda przyszedl na swiat, zeby ostrzec ludzi przed ich wlasnymi wadami i grzechami. Budda nauczal jak zyc w pokorze i zgodzie z prawami natury.
    Wielu porownuje fragmenty zyciorysow Buddy i Chrystusa.
    W Indiach sa bardzo silne zwiazki z chrzescijanstwem i jest wiele grup bardzo starych datujacych sie od czasow sw. Tomasza, ktory wyemigrowal do Indii i tam zalozyl kosciol katolicko – syryjski. W Mumbaju jest piekny kosciol .

    Jesli Bog stworzyl wszechswiat i ludzi to oczywiscie jest taka mozliwosc, ze w roznych okresach objawial sie ludziom w roznych kulturach i terenach.
    Echnatona tez porownuja do zeslanca na ziemie. Jego przeslanie jest podobne do nauki chrzescijanskiej.
    Mnie to nie obraza, ze inne kultury wierza w Boga Jedynego, milosierdzie i grzech zabijania.

    Pare lat temu, naszym lekarzem byl doktor z Sajgonu. Buddysta.
    Przed dosc powazna operacja, pan doktor poradzil mi …medytacje.
    Bez zastanowienia powiedzialem, ze moja religia zabrania medytacji.
    Sklamalem, bo nie wiem, czy to prawda.
    Po czym, jak niemal kazdy azjatycki doktor leczy nie tylko tabletkami ale i filozofia, rozgadalismy sie na temat tych religii.
    Nie chcialem obrazic bardzo dobrego doktora i probowalem zalagodzic swoje ‚wystapienie’.
    Tlumaczylem, ze modlitwa przynosi ukojenie i oderwanie sie od doczesnego swiata – i jest moze i forma medytacji, choc inaczej pojmowana.
    Doktor zas opowiadal, ze medytacja mozna kontrolowac sile woli i nawet miesni. Bo jest to nadzwyczajna kontrola umyslu. (Mowimy o prawdziwej medytacji a nie tych podrobek uprawianych przez amatorskich entuzjastow medytacji i buddyzmu)
    Ogladalem w Indiach filmy co moze zrobic taka medytacja! Niesamowite.
    Wiec moze i nie sklamalem, ze nasza religia nie uznaje medytacji.
    I moze slusznie.

    Doubting Thomas: An Apostle of India | maryqueenofheaven

    http://www.mqhparish.com/single-post/2017/07/25/Doubting-Thomas-An-Apostle-of-India

  85. troll polonii said

    Katolickie koscioly w Mumbaju. Indie

    Category: Roman Catholic churches in Mumbai – Wikipedia

    https://en.wikipedia.org/wiki/Category:Roman_Catholic_churches_in_Mumbai

    List of parishes of the Roman Catholic Archdiocese of Bombay – Wikipedia

    https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_parishes_of_the_Roman_Catholic_Archdiocese_of_Bombay

    The 10 Best Churches In Mumbai

    https://theculturetrip.com/asia/india/articles/the-10-best-churches-in-mumbai/

    Gloria Church – Oldest Roman Catholic church, Mumbai – YouTube

    GLORIA CHURCH – IDEA FIRST – YouTube

  86. Ale dlaczego? said

    Ad. 83

    😀
    Nikogo nie szukam.
    A uważam się za katolika i chrześcijanina.
    Ale szanuję buddyzm za mądrość, która za nim się kryje.
    I za zgłębianie technik medytacji/relaksacji, itp. Które są rzeczą uniwersalną.
    Swoją opinię nie opieram tylko na zdaniu innych ludzi.
    Wykorzystywałem i umiem wykorzystywać relaksację i medytację, znam z doświadczenia skutki owych praktyk.
    Nie mam zamiary nikogo „nawracać”, przedstawiam swoje zdanie.

    Nie wierzy pan, płakać nie będę 😉

    A co do wnętrza, to proszę mi niczego nie imputować.

  87. Listwa said

    @ 85 Ale dlaczego?

    Szkoda że nie za primabalerine, balet byłby a nie mądrośc która za nim sie kryje.

  88. Ale dlaczego? said

    Noż uśmiałem się po pachy…

  89. Listwa said

    @ 88 Ale dlaczego?

    To teraz pan zbada czym rozni się buddyjska medytacja od katolickiej kontemplacji.

    Bo moze to pana wyznanie będzie też śmieszne „A uważam się za katolika i chrześcijanina”.

  90. Ale dlaczego? said

    Rozmawiamy o 2 różnych zjawiskach…
    Interesuje mnie medytacja jako stan umysłu i wykorzystanie tego stanu.
    Bez odwoływania się do Boga.
    Tak jak np. hipnoza jest stanem umysłu, nie mającym nic wspólnego z Bogiem. Choć zapewne była (jest?) wykorzystywana w różnych wierzeniach, religiach.

  91. Listwa said

    @ 90 Ale dlaczego?

    Rozmawiamy o 2 różnych zjawiskach…

    – wreszcie pan do jakiejś prawdy doszedł.
    Medytacja jako stan , czy stan w medytacji?

  92. Ale dlaczego? said

    😀
    Medytacja jako jedno ze znaczeń to kontemplacja. I Kontemplacja jest jednoznacznym terminem.
    Ja mówię o medytacji, jako technikach pozwalających wprowadzić umysł w stan niskiej częstotliwości.
    Co zaś dalej dana osoba robi z tym stanem, to też w tym znaczeniu medytacja.
    A może… kontemplować ten stan, starać się go pogłębić, ale też może starać się wpłynąć na swoje ciało, psychikę. Może też próbować uwrażliwić się na „elementy” zewnętrznego świata, zwiększyć odczuwanie przekazu odbieranego przez mózg (duszę?), itd.
    Aż po cały wachlarz doświadczeń paranormalnych.
    Dlatego wcześniej napisałem, że medytacja jest narzędziem, które może być też niebezpieczne.

    Dobra, tyle w temacie, co miałem do powiedzenia, powiedziałem.

  93. Boydar said

    Medytacja chrześcijańska winna mieć i jeśli jest chrześcijańska to ma, zadanie wyciszenia otaczającej doczesności aby lepiej i pełniej zanurzyć się w Bogu. Oraz w swojej do Niego relacji.

    Wszystkie inne, można zastąpić kompotem z porzeczki. Czarnej.

  94. Boydar said

    Odrzucenie obciążenia jakie niosą nam zmysły, uruchamia w nas to, co żyd próbuje od początku w nas zabić – rozum, intuicję, bezwarunkową szczerość. Generalnie, atrybuty czystej duszy.

    Myślę, że Różaniec jest dobry, dla zdecydowanej większości.

  95. Listwa said

    @ 92 Ale dlaczego?

    „Medytacja jako jedno ze znaczeń to kontemplacja.”

    – a czytać uważniej jest pan w stanie?
    Medytacja buddyjska/wschodnia a kontemplacja katolicka.

    Bo jest roznica. Jesii pan ma na myśli tylko stan umysłu i niskie częstotliwości, to nie wchodzi pan na śliski obszar medytacji wschodnich.

  96. lolek said

    @ 93
    Marana tha

  97. Boydar said

    Marana tha.

    Przecież gdyby to nie był tylko kompot, to ci wszyscy „medytujący” dawno powinni się ochrzcić i przepraszać Jezusa za „błędy młodości”.

Sorry, the comment form is closed at this time.