Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Sponsorowana przez Sorosa Fundacja Batorego ukarana przez polski sąd… karą 50 zł!

Posted by Marucha w dniu 2018-08-17 (piątek)

Fundacja Batorego została ukarana grzywną za naruszenie przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej. Taką decyzję podjął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Działania w tej sprawie prowadził Instytut Ordo Iuris, który walczy o transparentność podziału pieniędzy z tzw. Funduszy Norweskich.
W sierpniu ubiegłego roku Ordo Iuris zwrócił się do Fundacji im. Stefana Batorego z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej w związku z przeprowadzonym przez tę organizację podziałem środków z tzw. Funduszy Norweskich, które stanowią według polskiego prawa mienie publiczne. Miały one służyć finansowaniu rozwój społeczeństwa obywatelskiego.

Wniosek dotyczył szczegółowego opisu procedury przyznawania dofinansowania wybranym projektom i obowiązków ekspertów biorących w niej udział, a także dokładnego jej przebiegu i zastosowanych kryteriów oceny. Wszystkie te informacje powinny zresztą znajdować się w protokołach, do sporządzenia których Fundacja Batorego była zobowiązana.

Choć Fundacja wielokrotnie przyznawała, że transparentność życia publicznego jest jednym z celów, które przyświecają jej działalności, odmówiła podania danych na ten temat. Fundacja stwierdziła, że nie ma obowiązku udzielania informacji publicznej, ponieważ, jej zdaniem, podział tzw. Funduszy Norweskich nie stanowi realizacji zadania publicznego, a one same nie są majątkiem publicznym.

Nie zgadzając się z obiema tezami – które nie znajdują jakichkolwiek podstaw w polskim porządku prawnym – Ordo Iuris w październiku 2017 r. ponownie wystąpił z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej. Tym razem Fundacja Batorego nie udzieliła żadnej odpowiedzi, choć ustawowy termin na to wynosił 14 dni.

W związku z tym, w lutym 2018 r. Ordo Iuris wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na bezczynność Fundacji Batorego. Zgodnie z prawem taką skargę składa się za pośrednictwem organu, którego skarga dotyczy, czyli w tym przypadku Fundacji Batorego.

Fundacja wprawdzie nadal utrzymywała, że nie jest zobowiązana do udzielenia informacji publicznej, lecz „kierując się względami lojalności i szacunku względem Sądu Rzeczypospolitej Polskiej” w marcu przekazała skargę do sądu. Jednocześnie wniosła o jej odrzucenie, ponieważ rzekomo rozpatrzenie skargi na bezczynność Fundacji Batorego – jak sama utrzymuje – nie leży w gestii sądów administracyjnych.

Z racji, że Fundacja przekroczyła 15-dniowy termin na przekazanie skargi, który wynika z ustawy o dostępie do informacji publicznej, Instytut Ordo Iuris zwrócił się do sądu o wymierzenie jej grzywny. W odpowiedzi prawnicy Fundacji Batorego wnieśli o zawieszenie postępowania w tej sprawie do czasu rozstrzygnięcia przez sąd zasadności skargi na bezczynność złożonej przez Ordo Iuris.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w postanowieniu z 23 lipca br. odrzucił argumentację Fundacji Batorego i reprezentujących ją prawników z kancelarii Dentons (największej w Polsce) i wymierzył Fundacji grzywnę w wysokości 50 zł. W ocenie sądu taka kwota odpowiada skali przewinienia, jakiej dopuściła się Fundacja Batorego. Ponadto sąd – wbrew jej stanowisku – jak dotąd nie odrzucił skargi Ordo Iuris.

,,Chociaż sąd nie rozstrzygnął jeszcze głównego zagadnienia merytorycznego, to jednoznacznie wskazał, że Fundacja Batorego podlega przepisom ustawy o dostępie do informacji publicznej. Sąd nie zgodził się zatem z tezami prawników Fundacji Batorego, którzy twierdzili, że Fundacja »nie jest organem« i nie ciążył na niej obowiązek przekazania skargi do sądu” – komentuje dr Tymoteusz Zych, członek Zarządu Ordo Iuris.

Źródło: Ordo Iuris
kos
https://www.tysol.pl/

Komentarzy 17 to “Sponsorowana przez Sorosa Fundacja Batorego ukarana przez polski sąd… karą 50 zł!”

  1. www said

    jechać te żydowskie interesy

  2. Dictum said

    Wojewódzki sąd – zuchy!

  3. Plausi said

    Tzw. sponsorwanie Sorosa

    pewnie też nie przekracza 50 zł, uczniowie takiego bandyty finansowego chyba wiedzą, jak okraść innych.

    https://pppolsku.wordpress.com/2017/02/22/wykaz/

  4. ibrahim ibn jakub said

    5 dych…..acha to skład sędziwski chyba z Krakowa…

  5. adsenior said

    Z przeznaczeniem, dla tego „roztargnionego” kolesia, co to brakowało mu kasy, to zawinął 5 dych kobiecie na stacji paliw!

  6. Lelek kozodój said

    https://www.tygodnikprzeglad.pl/andrzej-walicki-o-pogladach-wladimira-putina/
    Na zakończenie warto przytoczyć podaną przez Walickiego informację, że Władimir Putin interesował się również ideami Leona Petrażyckiego, wybitnego polskiego teoretyka prawa i socjologa, przed rewolucją profesora Uniwersytetu Petersburskiego, w okresie międzywojennym Uniwersytetu Warszawskiego. „Putin – czytamy – podczas swych przyjazdów do Petersburga zwykł odwiedzać Wydział Prawa Uniwersytetu Petersburskiego oraz dopytywać się o postępy podjętych tam prac nad krytyczną edycją dzieł Petrażyckiego, podkreślając »ważność tego przedsięwzięcia dla krzewienia kultury prawnej w Rosji«”.

  7. Podpisałem said

    To zwykła kpina z Polski i Polaków. Zadrwili z nas żydowskie curvy. jak zwykle a my jak barany się patrzymy i na wszystko im przyzwalamy. Już powinien zadziałać pluton egzekucyjny. Jak by parę tych curev odstrzekić to zaraz by było inaczej a tak to robią z nami co chcą.

  8. Sebastian said

    ale im doyebali ho ho! w myśl zasady qrva qrvie łba nie urwie.

  9. Andzia said

    W Ameryce stawiają sędziów pod ścianę: http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4285. W Polsce sędzia może robić, co chce, bo jest ponad prawem. Zresztą każdy złodziej większy również. Tzw. prawo jest do przestrzegania przez strzyżone stado. Dupki przy korytach charakteryzują się chitrymi intrygami, klękaniem przed władzą unijną, amerykańską, żydowską i wykonywaniem ich poleceń. Już tak się spocili na tych swoich zadaniach, że nie widzą kpin i pogardy pod ich adresem.

    Ps. Kornik żre Puszczę Białowieską, a Niemcy spokojnie wycinają swoje lasy zaatakowane kornikiem.

  10. Listwa said

    „Nocą 9 kwietnia o 1.15 trzej ciemnoskórzy żołnierze z 3. Brygady Pancernej, korzystając z wolnego dnia, bawili się w centrum miasta. W drodze do koszar spotkali Justynę M. (19 l.), która wracała sama z dyskoteki do domu. Mężczyźni złapali ją za ręce i próbowali zaciągnąć do ciemnej uliczki. Dziewczyna próbowała wzywać pomocy. Hałasy usłyszał Mirosław R, który wracał od przyjaciela. Pobiegł pomóc dziewczynie. Został jednak uderzony w głowę i skopany przez żołnierzy.

    Amerykanie zostali aresztowani, ale już rano ich wypuszczono.Zostali zabrani do jednostki przez dowódcę amerykańskiej brygady płk Christophera Norrie.

    Amerykańscy żołnierze na terenie Polski podlegają bowiem prawu Stanów Zjednoczonych, dlatego w Polsce ta sprawa musiała zostać umorzona.”

    http://silyzbrojne.plportal.pl/artykuly/armia/pijani-amerykanscy-zolnierze-brutalnie-pobili-polaka-w-zaganiu-probowali-zgwalcic

  11. Listwa said

    „Kiedy pogrążoną we śnie wieś otaczał tłum uzbrojonych i zdeterminowanych oprawców, mieszkańcy mieli niewiele czasu. Zaraz rozlegały się pierwsze strzały i rozdzierające ciemność krzyki. Jeśli chcieli przeżyć, musieli działać natychmiast. Ci ludzie zdołali ocalić życie i ujść cało z rzezi wołyńskiej. Jak to zrobili?

    Kilka miesięcy wcześniej mężczyzna oświadczył się swojej sympatii, jednak ta odrzuciła propozycję małżeństwa uznając, że jest zbyt młoda. Kiedy jednak znaleźli się w obleganej przez ukraińskich nacjonalistów plebanii, ojciec kompozytora ponowił propozycję. Tym razem został przyjęty, choć ani on, ani świeżo upieczona narzeczona nie mogli mieć pewności, że przeżyją noc.

    Polacy ukryci na plebanii nie zamierzali się poddać i stawiali odpór atakującym. Granaty wrzucane przez okna natychmiast odrzucali. Gdy napastnicy próbowali dostać się do środka po drabinie przystawionej do okna, rzucali w nich cegłami. Kiedy podpalone zostały drzwi odgradzające Polaków od atakujących, gaszono je moczem, byle nie osłabły i powstrzymały morderców.

    Obroną dowodził Włodzimierz Sławosz Dębski, który ledwo wywinął się wówczas śmierci – został poważnie ranny w nogę i gdyby nie to, że przyszła żona robiła mu prowizoryczne opatrunki, wykrwawiłby się na łóżku należącym do księdza. Po kilkunastu godzinach atakujący odeszli, a broniącym się Polakom ukazał się straszliwy widok. 80 osób zginęło, jednak im udało się przetrwać.

    http://historia.plportal.pl/node/821

  12. Listwa said

    „Miałam zatem rację trzymając się z daleka od tych wszystkich Rodzin Nazaretańskich i Duszpasterstw Akademickich posiadających charyzmatycznych przywódców na dwóch etatach i skutecznie służących kanalizowaniu społecznej energii i inwigilowaniu społeczeństwa. Moja niechęć do nich była wszak tylko kwestią smaku”

    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=23663&Itemid=119

  13. Joung said

    POLACY
    Pobudka wstac wpi…l zydom dac.
    Nie badzmy tacy ”’poprawni politycznie.Gdyz I tak nam to nic a nic nie pomoze.
    Wszyscy Polacy jestesmy dla nich ”’antysemitami.A co najdziwniejsze jest to .Ze szarogesia sie w naszym kraju.Jak by to byl ich kraj…
    Oni maja sposobiki by usunac Polskich GOIOW z ich ziemi.TAKZE POBUDKA WSTAC
    WPI…L zydom dac…POLACY RODACCCCYYY.

  14. PUCHAŁA said

    Majowy Stefan B.
    Co obchodziłeś w tym roku w maju
    Zależy ojczyznę w jakim masz kraju
    Pierwszy, czy trzeci może dziewiąty
    Która ważniejsza i kto to rozsądzi ?
    Siódmego maja orzekła NACJA
    W 1988 r. powstała FUNDACJA

  15. Dictum said

    To bydle, Soros, pewnie i tam płaci satanistom.

    Źródło: Facebook / Wileński Pegaz z uśmiechem i smutkiem

    Jak podaje redakcja facebookowego profilu „Wileński Pegaz z uśmiechem i smutkiem”, to już kolejny przypadek na Litwie atakowania modlących się Polaków – katolików.

    Takie rzeczy są możliwe tylko w polskich kościołach na Litwie, bo kiedy Polacy z Litwy zwracają się o pomoc do prezydenta i premiera RP, Polska milczy…

    „Dzisiaj podczas uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny na Mszę Świętą do polskiego kościoła w Turgielach wtargnęli przebrani za osoby duchowne litewscy aktorzy złośliwie zakłócając Mszę Świętą. Proponowali oni alternatywny litewski sposób wiary w Boga dla miejscowych Polaków. – W tym roku nie będzie Apokalipsy. 11 października z nieba zejdzie światło, i to wszystko stanie się w Wilnie, w świętym miejscu, które się nazywa Siemens Arena. Kto przyjdzie, ten stanie się zdrowy i będzie szczęście dla całej jego rodziny – mówił do parafian stojąc na środku kościoła litewski komik Vitalijus Cololo” – relacjonuje administracja profilu.

    W ten sposób napastnicy postanowili „zareklamować” obrazoburcze przedstawienie reżysera Emilisa Vėlyvisa, które w październiku wchodzi na deski Areny Siemensa w Wilnie. Na nagraniu ze zdarzenia widać wyraźnie, że wszystko zostało wcześniej odpowiednio przygotowane, przećwiczone i każdy z uczestników tego nikczemnego aktu dokładnie wiedział, co ma zrobić, jak się ustawić, na kogo patrzeć, co mówić.

    To jednak nie wszystko! Na koniec „artyści” wychodząc ze świątyni zaczęli rozdawać zgromadzonym w kościele przedmioty przypominające skręty marihuany.

    „Takie rzeczy są możliwe tylko w polskich kościołach na Litwie, bo kiedy Polacy z Litwy zwracają się o pomoc do prezydenta i premiera RP, Polska milczy i tylko polski MSZ tłumaczy, że prześladowania Polaków nie zmienią stosunków Polski i Litwy, że wszystkie prześladowania Polaków i polskości na Litwie to wewnętrzna sprawa Litwy i Polski to nie dotyczy, i dodaje, że podnoszenie kwestii Polaków na Litwie może stanowić istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski” – podkreśla „Wileński Pegaz z uśmiechem i smutkiem”.

    Źródło: Facebook / Wileński Pegaz z uśmiechem i smutkiem

  16. Dictum said

    https://www.pch24.pl/images/min_mid_big/big/62203.jpg?r=1534426848

  17. jjj said

    Sąd – jak mi się wydaje – „nie wie” jeszcze jak ma sądzić, nie wie jakie ma zdanie:). Ustawa o informacji publicznej z pewnością wynika z „postanowień unijnych”, a „transparentność” – oczywiście najczęściej pozorna i pozorowana – to pijarowski konik Unii. Trudno więc sądowi – bez konsultacji:) – wyłączyć fundację ad hoc spod przepisów ustawy. Z tym muszą poczekać. Zreszta nigdy się niew wyrokuje ad hoc, no chyba że „trzeba ukarać” „antysemtów” czy „faszystów”:)).

    Odnieśli się więc tylko do wniosku o grzywnę, bo minęło te 15 dni be odpowiedzi itd., nałożyli grzywnę, ale absolutnie to nie przesądza, jaki będzie wyrok co do obowiązku fundacji do przedstawiania informacji publicznych.

    Niemniej wyrok nakładający grzywnę w skandalicznie niskiej wysokości, wskazuje – moim skromnym zdaniem – jak bardzo sąd boi się tego typu fundacji, tak umocowanych, w tym etnicznie….

    No, ale pewnie funkcjonuje też „inne wytłumaczenie”….Zapewne wysokość grzywny jest też w jakichś rozmowach/dywagacjach tłumaczona jest „gospodarnością” sędziów.:)
    W przeciwieństwie do znakomitej większości grzywn, – w przypadku nałożenia grzywny, sądy wyższej instancji raczej nie podważają postanowień niższej instancji, a zresztą mało kto się odwołuje od grzywny – ta grzywna może być „zwracalna”, jeśli sądy rozstrzygną po myśli fundacji. A wtedy skarb państwa zwracałby z odsetkami …

    [Dygresyjnie – o ile się nie mylę, obecnie kary nakładane przez organy administracji, ale nie skarbówkę – ale nie chodzi o grzywny – muszą być uiszczone po uprawomocnieniu, a nie zaraz po nałożeniu np. przez organ administracji.
    A było inaczej. Czyli kiedyś organ administracji nakładał np. 100 tys. zł na jakieś przedsiębiorstwo (za jakieś tam niedopełnienie obowiązków z ustawy czy koncesji, bo to szczególnie to występuje u „koncesjonowanych”). Przedsiębiorstwo płaciło, ale odwoływało się. Jeśli przedsiębiorstwo wygrało w sądach po 3 latach, skarb państwa zwracał. z odsetkami. Teraz chyba płaci się po – o ile w ogóle się odwoływano – po ukończeniu „ścieżki odwoławczej”]

Sorry, the comment form is closed at this time.