Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Marucha o Wolne tematy (65 – …
    Staszek z Przyborowa o Duchowa przestrzeń Polski?
    Lily. o Wolne tematy (65 – …
    Roman o Wolne tematy (65 – …
    Roman o Wolne tematy (65 – …
    PJO o Twórca „Patrioty” nie żyj…
    revers o Wolne tematy (65 – …
    Niedźwiedź o Wolne tematy (65 – …
    revers o Czy następny będzie Władimir…
    Kwatermistrz o Wolne tematy (65 – …
    NICK o Wolne tematy (65 – …
    NICK o Wolne tematy (65 – …
    Kwatermistrz o Wolne tematy (65 – …
    NICK o Wolne tematy (65 – …
    Boydar o Wolne tematy (65 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 524 obserwujących.

Kolejny „bohater” Ukrainy

Posted by Marucha w dniu 2018-08-24 (Piątek)

Pomnik Chamczuka

Obłędny kult zbrodniarzy i ludobójców z UPA jest na Ukrainie codziennością. Zdołaliśmy już przywyknąć do pomników Bandery, Szuchewycza i Kłaczkiwskiego.

Ale w ten sposób czci się tam także pomniejszych watażków OUN i UPA – bezpośrednich wykonawców zbrodni.

Tak na przykład w Czortkowie w obwodzie tarnopolskim upamiętniono Petro Chamczuka „Bystrego” (1919-1947 albo 1948), który najpierw służył w Armii Czerwonej, następnie był funkcjonariuszem Schutzmannschaften – ochotniczych oddziałów policji pomocniczej działających na okupowanych przez Niemcy terenach ZSRR i przeznaczonych do wykonywania akcji pacyfikacyjno-eksterminacyjnych – a na końcu został dowódcą sotni UPA „Szare Wilki” oraz kurenia UPA „Bystry”.

Kureń ten dokonał zagłady wielu polskich wsi w Małopolsce Wschodniej, w tym m.in. wsi Barysz w województwie tarnopolskim. Okazały pomnik Chamczuka postawiono w Czortkowie jesienią 2014 roku, ale dopiero teraz sprawa ta została nagłośniona w mediach przez społeczność żydowską na Ukrainie.

Oddział Schutzmannschaft, w którym służył Chamczuk, zajmował się w latach 1941-1943 zwalczaniem partyzantki sowieckiej oraz eksterminacją Żydów na zachodniej Ukrainie i Białorusi. Chamczuk służył w nim od 1941 do końca 1943 roku, kiedy zdezerterował do UPA.

Trzeba podkreślić, że Schutzmannschaften – złożone głównie z nacjonalistów ukraińskich – stanowiły jeden z kluczowych instrumentów realizacji niemieckiej polityki okupacyjnej na Ukrainie, w tym także polityki zagłady Żydów.

Do ich zadań należały m.in. pilnowanie gett i obozów dla Żydów oraz udział w ekspedycjach karnych, podczas których palono i mordowano wsie w odwecie za działalność partyzantki antyniemieckiej. Tego nie dowiemy się ani z inskrypcji na pomniku Chamczuka w Czortkowie ani z poświęconej mu książki, którą wydano na Ukrainie i która wychwala go jako bojownika z partyzantką sowiecką.

Najbardziej znaną zbrodnią popełnioną na Polakach przez kureń UPA pod dowództwem Chamczuka była zbrodnia w Baryszu. Ludność Barysza liczyła przed wojną 7 tys. mieszkańców, w tym 2/3 Polaków, którzy mieszkali w osiedlu Mazury. Od początku okupacji niemieckiej byli oni prześladowani i mordowani przez nacjonalistów ukraińskich. Już w lipcu 1941 roku aktywiści OUN aresztowali i przekazali Niemcom 10 Polaków z Barysza, którzy zostali rozstrzelani 5 sierpnia 1941 roku w Buczaczu. Niezależnie od tego członkowie OUN zamordowali w sierpniu 1941 roku w Baryszu kilkunastu Polaków. W latach 1942-1944 z rąk nacjonalistów ukraińskich i policjantów ukraińskich w służbie niemieckiej zginęło 36 Polaków z Barysza.

W 1944 roku, po zajęciu tych ziem przez Armię Czerwoną, Polaków-mężczyzn powołano do Wojska Polskiego sformowanego w ZSRR. W ten sposób pozbawiono polskie wsie samoobrony. W jej miejsce władze sowieckie powołały tzw. Istriebitielnyje Bataliony (bataliony niszczycielskie) – formację pomocniczą do obrony przed UPA. Posterunek IB w Baryszu liczył ponad 100 ludzi, z czego około połowa należała wcześniej do AK. Jego dowódcą był Ukrainiec Iwanienko, a zastępcą dowódcy Polak Józef Krowicki. Oddział ten brał udział w walkach z UPA na terenie powiatu buczackiego.

Pod koniec 1944 roku dawne województwo tarnopolskie stanęło w ogniu. Tylko w grudniu 1944 roku bandy UPA napadły na polskie wsie 55 razy. Do najkrwawszych ataków doszło w dwóch miejscowościach powiatu tarnopolskiego: 24 grudnia w Ihrownicy (89 polskich ofiar) oraz w nocy z 28 na 29 grudnia w Łozowej (od 106 do 131 ofiar). Oba ataki przeprowadziła sotnia z kurenia „Burłaky” pod dowództwem Iwana Szemczyszyna „Czornyja”.

W styczniu 1945 roku UPA rozszerzyła akcję eksterminacyjną na powiaty borszczowski, buczacki i zaleszczycki. Doszło wówczas do napadów na Błyszczankę, Głęboczek, Latacz, Majdan, Uhryńkowce i Uście Zielone, w których zginęło co najmniej kilkuset Polaków.

W nocy z 2 na 3 lutego 1945 roku kureń czortkowski „Bystry” pod dowództwem Petro Chamczuka dokonał napadu na Czerwonogród w powiecie zaleszczyckim. Do ataku wyznaczono sotnie „Szare Wilki” (dowodzona osobiście przez Chamczuka) i „Czarnomorcy”. Wsi, w której schroniło się około 1500 osób z okolicznych miejscowości, bronił 100-osobowy oddział IB. Upowcy w białych, maskujących ubraniach wdzierali się do domów, gdzie zabijali nożami i siekierami napotkane osoby bez względu na płeć i wiek. Drewniane zabudowania podpalali.

Ci, którym udało się ujść przed UPA schronili się w zamku, kościele i Domu Ludowym, gdzie byli bronieni przez IB. Zginęło od 49 do 60 Polaków i 7 żołnierzy IB. Straty UPA wyniosły 2 zabitych i 4 rannych.

Do pierwszej próby wymordowania Polaków z Barysza doszło w styczniu 1945 roku. Podczas ukraińskiego ataku na przysiołek Tysów zginęło wówczas 21 osób narodowości polskiej. Atak kurenia UPA pod dowództwem Petro Chamczuka nastąpił w nocy z 5 na 6 lutego 1945 roku. Upowcy zaatakowali 5 lutego około godz. 22.00 osiedle Mazury. Wsparła ich miejscowa ludność ukraińska.

Siły napastników wynosiły co najmniej 300 ludzi. Napotkanych Polaków zabijano bez względu na płeć i wiek, a zabudowania palono. Według relacji ocalonych, ludzi wyciągano z domów siłą i zabijano ciosami siekier i noży. Przy pomocy granatów podpalano drewniane zabudowania, a do uciekających strzelano lub także zabijano ich ostrymi narzędziami.

Wsi broniło tylko 10 żołnierzy IB, ponieważ większość z nich na dzień przed zbrodnią wezwano do Buczacza. Był to prawdopodobnie podstęp ukraiński. Część polskiej ludności cywilnej – wsparta przez nielicznych żołnierzy IB – przez pięć godzin zaciekle broniła się w murowanych budynkach szkoły i kościoła, mimo rażącej dysproporcji sił. W wyniku ataku UPA osiedle Mauzry zostało całkowicie spalone. Zginęło 135 Polaków. Ci, którzy przeżyli dokonali pochówku zamordowanych, po czym po kilku dniach przeniesiono ich do Buczacza, a stamtąd przesiedlono do pojałtańskiej Polski. Tak zakończyła się depolonizacja Barysza.

Zanim to się jednak stało kureń „Bystry” dokonał kolejnej zbrodni we wsi Zelesie Koropieckie. Podkomendni Chamczuka zajęli tę miejscowość 7 lutego 1945 roku. Przed wojną mieszkało w niej około 200 Polaków i 450 Ukraińców. Na kilka godzin przed zbrodnią we wsi pojawili się umundurowani oficerowie sowieccy, którzy przekazali mieszkańcom informację, że są bezpieczni i mogą spać w domach. Najprawdopodobniej byli to upowcy przebrani za oficerów sowieckich – być może był wśród nich sam kurinnyj Chamczuk.

Po zajęciu wsi przez upowców nikogo z niej nie wypuszczono. Polaków przejeżdżających przez Zalesie, bądź przybyłych do miejscowego młyna, zatrzymywano. Polskie kobiety z dziećmi zamknięto w jednym z domów i poddano przesłuchaniu połączonemu z torturami. Chciano od nich wydobyć informacje o polskiej samoobronie w Puźnikach. Po przesłuchaniu ofiary zamordowano siekierami. Według innej relacji, zostały one spalone żywcem w miejscowej suszarni tytoniu. Zginęło od 60 do 70 Polaków. Domy zamordowanych Polaków upowcy spalili. Uprowadzili też Ukraińca Sławomira Danielewicza – właściciela młyna, który sprzeciwił się udziałowi w mordzie na Polakach. Jego zmasakrowane ciało odnaleziono kilka dni później.

Los taki spotkał wiele polskich miejscowości w byłym województwie tarnopolskim, w czym m.in. Petro Chamczuk miał osobistą zasługę. Do okrutnych masakr ludności polskiej doszło tam m.in. w Bobulińcach, Byczkowcach, Korościatynie, Markowej, Puźnikach i Szklanej Hucie. W Puźnikach (powiat buczacki) kureń Chamczuka wymordował w nocy z 12 na 13 lutego 1945 roku od 50 do 120 Polaków. Ogółem w lutym 1945 roku UPA i wspierająca ją ludność ukraińska wymordowały na terenie byłego województwa tarnopolskiego ponad 1000 Polaków, paląc ponad 50 zamieszkanych przez nich wsi.

Zagładę Polaków w Małopolsce Wschodniej (województwa lwowskie, stanisławowskie i tarnopolskie) nacjonaliści ukraińscy rozpoczęli w drugiej połowie 1943 roku, kiedy zamordowali tam co najmniej 2924 osoby narodowości polskiej. W 1944 roku nacjonaliści ukraińscy dokonali napadów na 1550 miejscowości w Małopolsce Wschodniej, mordując co najmniej 32 tys. Polaków. Natomiast w roku 1945 zaatakowali 611 miejscowości na tym obszarze, a liczba zamordowanych po stronie polskiej wyniosła co najmniej 5,9 tys. osób. Najprawdopodobniej jednak z rąk nacjonalistów ukraińskich zginęło w Małopolsce Wschodniej w latach 1939-1948 ponad 70 tys. Polaków [1].

Najbardziej znaną zbrodnią nacjonalistów ukraińskich na Polakach w Małopolsce Wschodniej była zagłada Huty Pieniackiej w byłym województwie lwowskim (28 lutego 1944 roku, od 850 do 1000 ofiar). Ale w tym samym czasie, w nocy z 28 na 29 lutego 1944 roku, UPA bestialsko wymordowała 156 Polaków – w tym kilkanaście dzieci w wieku od 4 do 12 lat – w Korościatynie koło Monasterzysk (dawne województwo tarnopolskie). To było zaplanowane, bezwzględne i zwyrodniałe ludobójstwo.

Niestety w przeciwieństwie do Chamczuka na pomnik od władz ukraińskich nie mogą liczyć jego ofiary wymordowane w Baryszu i innych miejscowościach. Skromny pomniczek na zbiorowej mogile, znajdującej się na cmentarzu w Baryszu, ufundowali w 2012 roku krewni zamordowanych. Władze ukraińskie tradycyjnie nie pozwoliły na nim napisać z czyjej ręki zginęły te ofiary. Jest tam napisane, że „zginęli tragicznie w nocy z 5 na 6 lutego 1945 roku”. Utopili się? A może popełnili zbiorowe samobójstwo?

Informacji o udziale Chamczuka w zbrodniach przeciw ludzkości na Polakach i Żydach nie znajdziemy w jego notce biograficznej zamieszczonej w ukraińskiej Wikipedii. Znajdziemy tam natomiast zupełnie fantastyczne opowieści o rzekomych bitwach sotni Chamczuka „Szare Wilki” z Niemcami (w jednej z nich miało zginąć aż 300 Niemców).

W ten sposób współcześni hagiografowie UPA kamuflują zbrodnie nacjonalistów ukraińskich popełnione na cywilnej ludności polskiej. Ta banderowska narracja o rzekomych walkach UPA z Niemcami oraz jej walkach z ZSRR jest uparcie od lat powtarzana w polskich mediach. Prawdy jednak zatrzeć się nie da – bandyci i zbrodniarze nigdy nie staną się bohaterami. Nacjonaliści ukraińscy nie walczyli z Niemcami. Ich głównym celem była depolonizacja Kresów południowo-wschodnich i tego dokonali w sposób barbarzyński.

Elity III RP – także te, które są bardzo wrażliwe na punkcie antysemityzmu – dyskretnie nie zauważają kogo czci się na Ukrainie. Czyżby nie był im znany fakt, że nacjonaliści ukraińscy – zanim przystąpili do eksterminacji Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej – pomagali Niemcom w zagładzie Żydów? Najwidoczniej Ukraina dostała od giedroyciowców i od Waszyngtonu koncesję na czczenie faszyzmu i antysemityzmu oraz kolaboracji z III Rzeszą.

Jeden z czołowych przedstawicieli środowiska proukraińskiego w Polsce – Kazimierz Wóycicki – napisał w 2014 roku, że twórca i dowódca UPA Roman Szuchewycz „jest i powinien być również dla Polaków postacią o cechach bohatera”.

Czy Petro Chamczuk też jest dla niego postacią o cechach bohatera? Czy bohaterami są dla Wóycickiego także podkomendni Chamczuka, którzy mordowali nożami i siekierami oraz palili żywcem bezbronnych ludzi?

Bohdan Piętka

[1] E. Siemaszko, „Bilans zbrodni”, „Biuletyn IPN” nr 7-8 (116-117), lipiec-sierpień 2010, s. 77-94.

Myśl Polska, nr 35-36 (26.08-2.09.2018)
http://mysl-polska.pl/

 

Komentarzy 16 do “Kolejny „bohater” Ukrainy”

  1. Moher49 said

    Przyjdzie czas, że sami będą te pomniki burzyć i w zębach gruz wynosić.

  2. Maverick said

    Nasz rzad nadskakuje im, daje pozyczki, szkoli mordercow, i calkowicie nie interesuje sie naprawieniem niesprawiedliwosci. Przyjmuje ich i pewnie chetnie nas skolonizuje jako czesc Ukrainy. Duda sklada wieniec kdies w lanie pszenicy bo nawet pomnika zamordowanym postawic nie potrafimy. Kurdupel wzywal w imieniu kabaly do rebeli na Majdanie, gdy caly swiat wiedzial ze to chazarska zagrywka.

  3. Delphi said

    Tymczasem prezydent Polin składa depesze gratulacyjną banderowskiej Ukrainie:

    „Depesza gratulacyjna Prezydenta RP Pana Andrzeja Dudy

    do Prezydenta Ukrainy Pana Petro Poroszenki

    (Dzień Niepodległości, 24 sierpnia)

    Szanowny Panie Prezydencie,

    W imieniu Narodu Polskiego i swoim własnym składam Panu Prezydentowi i Narodowi Ukraińskiemu serdeczne życzenia z okazji Dnia Niepodległośc
    Pragnę zapewnić o szacunku do Narodu Ukraińskiego, wytrwale budującego niepodległe państwo i gotowego do najwyższych poświęceń w obliczu łamania prawa międzynarodowego i zbrojnej agresji ze strony sąsiada. Chcę podkreślić niezmienne poparcie Rzeczypospolitej Polskiej dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy, w jej uznanych międzynarodowo granicach, czego wyrazem są inicjatywy podejmowane w tym zakresie na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ, OBWE, Unii Europejskiej i NATO.
    Doceniam europejskie i euroatlantyckie aspiracje Ukrainy i deklaruję dalsze działania Polski na rzecz zacieśniania relacji Ukrainy z UE i NATO oraz wsparcie w realizacji ambitnych reform wewnętrznych zbliżających Ukrainę do standardów przyjętych w tych organizacjach. W interesie Polski i Europy leży, by Ukraina była nowoczesnym państwem, o sprawnie działającej gospodarce, zapewniającym wysoki poziom życia swoim obywatelom.
    Jestem przekonany, że dalszemu zbliżeniu społeczeństw Polski i Ukrainy służą partnerskie kontakty między naszymi instytucjami publicznymi, systematycznie rosnące obroty handlowe, jak również dynamicznie rozwijające się kontakty międzyludzkie, wynikające także z coraz liczniejszej obecności obywateli Ukrainy w Polsce.
    Mam nadzieję na osiągnięcie pozytywnych rezultatów w dialogu dotyczącym także tragicznych kart naszej wspólnej historii. Jestem przekonany, że strategiczne partnerstwo Polski i Ukrainy winno być budowane na fundamencie prawdy o przeszłości i w duchu wyznawanych przez oba Narody wartości chrześcijańskich.
    Proszę przyjąć, Panie Prezydencie, serdeczne życzenia wszelkiej pomyślności dla Pana i wszystkich obywateli Ukrainy.
    Z wyrazami szacunku,

    Andrzej Duda

    Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej”
    http://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta-rp/inne/art,762,depesza-gratulacyjna-prezydenta-rp-do-prezydenta-ukrainy.html

  4. Stanisław said

    Temat troszkę zbliżony: Leszek Żebrowski OSTRO o IPP, antypolonizmie, A. Dudzie, Ukrainie i stosunkach Polsko-Żydowskich?!

  5. Dziadzius said

    Powiedzcie mi jak moze taki narod ktoren nie dba o swoja historie, o swoich obywateli,o swoje terytoria, o swoja dume ,o swoj narodowy honor, o swoja narodwosc, pozostac NIEPODLEGLYM krajem a nie przyszala kolonia iwreji. [ albo moze on juz jest ta kolonia]

  6. Hucpa said

    ad 2 rząd nasz, chyba wasz, Żydowin polskich. Mistrzów uzbrajania prawdy w fałsz.

  7. abcdef said

    Rozwiązanie problemu: nieeleganckie, ale skuteczne, skuteczne:

  8. MegaNoster said

    Wszystkie wieżowce w Warszawce wybudowane poprzez syndykaty żydowskie w celu zarządzania skolonizowanym krajem.

    Larry Silverstein po skasowaniu odszkodowania za WTC ma tam zainwestowane.

    http://ksprop.com/en/

  9. MegaNoster said

    Nie wiem dlaczego Polacy nie są świadomi że kabała podstawia im swoich kundli na pozycje społeczne, Duda naopowiadał już tyle antypolskich bzdur że najwyższy czas dać mu kopa w dupę. Nie dość że prowadzą politykę antypolską, to nas okradają a w sądach mają już trzecie pokolenie dzieci enkawudzistów.

  10. Boryna said

    Prosta rzecz : nie wybierać filobanderowców.

  11. Pan Andrzej Duda osobiscie zapoznal sie z historia Ukrainy. A ministerstwo oswiaty rozpatruje wprowadzenie historii Ukrainy jako obowiazkowego przedmiotu juz w szkole podstawowej.

    Historia Ukrainy:
    Motto: Na początku był Ukrainiec i stworzył świat, a potem wszystko inne.

    Najzabawniejszą sprawą w kontaktach z Ukraińcami jest ich podejście do historii. Własnej historii.

    Uczeni ukraińscy są bowiem przeświadczeni, że ich naród jest spadkobiercą wszystkich tradycji świata. Przedstawię tutaj kilka najśmieszniejszych teorii ukraińskich naukowców.

    Po pierwsze – Ukraina to zaginiona Atlantyda. Trudno coś dodać do tego.

    Po drugie – Ukraina została opisana w Biblii.

    Ukraiński pisarz Jurij Kanyhin twierdzi, że Biblia co najmniej 5 razy wspomina o Ukraińcach. Pod pojęciem Ukraińców rozumie on takie ludy jak Gomerowie (Kimmerowie), Magog (Scytowie), Madaj (Sarmaci), Tiras (Słowieni) i Tubal/Tuwal (Haliczanie, czyli Ukraincy). „W myśl tej osobliwej interpretacji biblistycznej Ukraińcy są jakoby potomkami Kaina poprzez Lamecha, który przed Potopem spłodził trzech synów”. (Andrew Wilson). Biblijni Ukraińcy mówili, oczywiście, po ukraińsku.

    Po trzecie – Ukraina jest praojczyzną wszystkich ludów słowiańskich, a Ukraińcy najważniejszym ludem słowiańskim, od którego wzięły początek wszystkie inne.

    Ukraińscy Ariowie rządzą! Niżej okładka książki na ten temat.

    Po czwarte – Troja była na Ukrainie.

    Gdzie była Troja opisana w „Iliadzie” Homera? No, jak to gdzie? Na Ukrainie przecież! Miała jakoby leżeć przy ujściu rzeki Boh do Morza Czarnego. W tym ujęciu grobu Achillesa, który poległ pod Troją, należy szukać na jednej z wysepek delty rzeki Boh. Inna wersja mówi wprost, że Troja to przecież Kijów, czyli opisane przez Herodota miasto Golenus. W związku z tym, zaczynam mieć poważne podejrzenia, że także Homer, autor „Iliady” musiał być pewnie ukraińskiego pochodzenia.

    Po piąte – Attyla był Ukraińcem.

    Według najnowszych badań ukraińskich naukowców wódz Hunów Attyla urodził się w 401 roku w Kijowie, skąd – jako ze swej stolicy – rządził swoim imperium rozciągającym się od Atlantyku do Pacyfiku i od Bałtyku do Morza Śródziemnego. Jego pałac stał w miejscu zniszczonej przez Persów twierdzy Gelenos, czyli w zacisznej, południowo-wschodniej dzielnicy Kijowa.

    Po szóste – wampir Drakula był Ukraińcem!

    W tym przypadku Ukraińcy tylko lekko naginają historię, wszak Rumunia, ojczyzna wampira, jest tak blisko Ukrainy, że można uznać Drakulę za ich rodaka.

    Po siódme – na Ukrainie są piramidy starsze od egipskich.

    Bez komentarza…

    A poza tym: to Ukrainiec wynalazł koło, kompas, zegar, żarówkę, proch strzelniczy, komputer, maszynę do szycia i sztućce do jedzenia.

    Także Kopernik był Ukraińcem, o Einsteinie już nie mówiąc.

    Bibliografia:

    Żeby nie było że zmyślam, podaję bibliografię:

    Andrew Wilson, „Ukraińcy” (roz. „Armie Goga i Magoga: mit starożytności Ukrainy”), tłum. Marek Urbański, wyd. Świat Książki, Warszawa 2002

    Wilson z kolei jako swoje źródła podaje książki takich ukraińskich autorów jak: Jurij Kanyhin, Jurij Szyłow, Oleś Berdnyk, Lew Sylenko, Oleksij Bratko-Kruczyński. Te wszystkie prace o mitycznej Ukrainie mają błogosławieństwo tamtejszego rządu, np. jedna z książek Kanyhina została wydana z entuzjastycznym wstępem byłego prezydenta Leonida Krawczuka, inna zaś doczekała się recenzji w ukraińskim „Biuletynie Akademii Nauk”. „Wielu z tych prac w ogóle nie sposób zrozumieć” – pisze Wilson. Taaaak!

    No, a poza tym, zanurzyłam się w ukraińskim Necie, skąd wydobyłam te perły wiedzy.

    Zapewniam Was, że to jeszcze nie wszystkie

    Źródło: http://ja-ruskiagent.blogspot.de/2015/08/historia-wedug-ukraincow-tekst_16.html

    Za: http://forum.wolna-polska.pl/viewtopic.php?f=18&p=3910&sid=3265126469c21e31259a9608f1674c58#p3910

    The History of Ukraine told by assassinated Ukrainian writer Oles Buzina – Wake Up From Your Slumber !

    http://wakeupfromyourslumber.com/the-history-of-ukraine-told-by-assassinated-ukrainian-writer-oles-buzina/

    Historia według Ukraińców – Wolna Polska – Wiadomości

    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/historia-wedlug-ukraincow-2015-09

  12. Nina said

    ukrainiec (kolejny, bo przecież nie pierwszy) zdemolował magazyn, w którym pracował i w przypływie szału wypierdział prawdę : „Bal dopiero się zaczyna”. Zdradził jakby w ten sposób tajemnicę posła kaczyńskiego, Judy i wszelkich innych pisowców. Wiadomo, że będzie deportowany. I nic więcej.

    .https://www.youtube.com/watch?v=xaN7HgglW6k

    No cóż, może jednak warto popierać partię II RP? Bo gdy będzie silna – naszą wolą – przywróci do życia:
    DEKRET PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ – 1006, z dnia 30 listopada 1939 r. – o nieważności aktów prawnych władz okupacyjnych

    .http://www.gazetawarszawska.com/index.php/okupacja-zydowska-w-polsce/1061-dekret-1006-z-roku-1939

  13. Sebastian said

    W wielkim ruchu hajdamackim, który przez cały wiek prawie niszczył i krwią oblewał kraj własny, nie dopatrzyłem ani śladu „wysokich idei” ożywiających jakoby wodzów tego ruchu, ale znalazłem natomiast dzikie instynkty, pchające do burzenia wszelkiego dorobku cywilizacyjnego, rozhukanie się namiętności bez dodatniego celu przed sobą, fanatyzm religijny bez ducha chrześcijańskiego w głębi, zupełny brak zmysłu państwowości i nieokiełznaną samowolę barbarzyństwa, żyjącego i działającego bez jutra politycznego. Społeczeństwo ruskie, najgorszymi tradycjami kozaczyzny ożywione, okazuje się niezdolne do rozumienia idei wolności państwowej; bezwzględne w żądaniach, kiedy ma przed sobą nadzieję zwycięstwa i poniżające się w niewolniczej pokorze, a nawet sprzedajne, ile razy czuje nad sobą przewagę gniotącej go siły.

    Pozbawione kultury umysłowej i moralnej — nie biorę w rachubę jednostek,ale masy – nie umie korzystać z praw państwowych w celach dalszego kształcenia się, a nie trzymane w karbach hamujących wrodzoną pożądliwość, w każdym państwie stać by się mogło pierwiastkiem dezorganizacyjnym. W życiu państwowym Rusi wspólnie z Polską objawiały się na przemian dwa rysy moralne tego społeczeństwa: przebiegłość i drapieżność.

    Pozostaje jeszcze kilka słów powiedzieć o charakterze ruchów hajdamackich. Niektórzy radzi by podciągnąć zdziczałe wybryki hajdamackie pod ogólną kategorię ruchów ludowych w Europie, a osobliwie wojny chłopskiej w Niemczech. Nie ma w tym żadnej wspólności ani podobieństwa. Nie tu miejsce na zbijanie powyższej tezy, wskażę tylko zasadnicze różnice. W Niemczech wywieszono od razu program wyraźny, skupiony koło hasła — „chleba” — i ulg w imię którego toczyła się walka. Na Ukrainie zaś było tego chleba do zbytku. Chłopi niemieccy znaleźli dowódców i obrońców, rozumiejących jasno i dokładnie zadanie i cele walki i dlatego żądania swoje sformułowali od razu jako punkta wytyczne dalszej działalności. Nic podobnego z hajdamaczyzną nie było. Spotkała się ona z apoteozą u takich pisarków jak Szulgin, pozbawionych zupełnie zdolności analizy sumiennej wypadków dziejowych, ale z ostrą naganą u pisarzy uczciwych, nawet Rusinów. „Południoworosyjscy działacze historyczni — powiada Mordowcew — mówili tylko o tym, ile złego wyrządzili Rusinom Lachy, lecz zamilczali o tym, ile złego przyczynili mu oni sami, ich poplecznicy i starszyzna ruska”. A że szkody wyrządzone przez nich są wielkie, to nie ulega żadnej wątpliwości — chociaż o tych krzywdach milczą oni sami i ich historycy. Otóż na tę stronę życia Rusinów pragniemy zwrócić naszą uwagę, gdyż wszyscy dotychczasowi historycy zakrywali ją starannie.

    Zobaczymy z podziwieniem, że nie zawsze winni Polacy, lecz że w połowie XVIII wieku Rusini doprowadzeni byli do położenia bez wyjścia przez własne prawo, własne porządki, własne władze i starszyznę. Nie wszędzie dusił Lach, ale także własny brat — Rusin, wzbogacony i wywyższony kosztem chłopa. Z konieczności będziemy musieli przekonać się, że wielu rusińskich mężów politycznych zeszłego wieku , których dotychczas uważano za bohaterów i męczenników za wolność własnego narodu, okażą się w zupełnie innym, a bardzo smutnym świetle: bohaterowie przemienią się — w rozbójników, a męczennicy za naród — w gnębicieli narodu, który gdyby był zdolny patrzyć w dalszą przyszłość, powiesiłby niezawodnie tych samych bohaterów i męczenników na jednej gałęzi z „Lachem, żydem i psem”.

    http://www2.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/hajdamacy.html

  14. wieloimienny said

    Moher49 @

    Taaa już to widzę. Prędzej przyjdzie taki czas, że znowu nas będą rezali.

    Polacy nie rozumieją czym jest ukraiński nacjonalizm. To nic innego jak demoniczne opętanie. Ale tutaj żadne egzorcyzmy nie pomagą. Ukraińcy będą banderowcami do póki będzie żył ostatni ukrainiec. Dlatego trzeba ich powybijać co do ostatniego.
    Dla ukrów to religia. W wiejskich chatach (choć w miastach też) na parapetach stoją ikony Bandery, Szuchewycza i im podobnych. Cerkiew grekokatolicka czczi ich jak świętych. Młodzi ludzie kochają te postaci. Dla nich to są bohaterowie UPAdliny i poszliby za nich w ogień. Ukraińców nie da się w żaden sposób nawrócić, zmienić. Z ukrami to tak jak z muzułmanami. Mogą z nami chodzić do pracy, na studia, mieszkać po sąsiedzku, razem iść do kina, na mecz czy piwo i udawać przyjaciół, a jak dostaną sygnał z góry od swoich szefów to nas zgwałcą i zaszlachtują na miejscu, a potem dalej będą udawać fajnych miłych ludzi. Oni już będą źli. I dlatego, gdyby w przyszłości była jakaś kolejna wojna czy inna jatka to nie można mieć sumienia i kierować się mięczactwem, że ukr to nasz bliźni. Jeśli mnie ukr zaatakuje to ja bez zastanowienia mogę mu wpierdolić siekierę czy szpadel w środek łba. W przeciwnym razie będzie jak już przedtem było.

    Powtarzam: ukraińców nie da się zmienić. To jest rasa będąca zagrożeniem dla pokoju i dobra na świecie (tak jak np. żydzi i masoneria). Ich trzeba fizycznie eliminować jeśli tylko nadaży się ku temu okazja.

  15. Joannus said

    Ad 14
    Ma Pan rację, z jednym zastrzeżeniem. Nie trzeba nawoływać aby ich wybijać, sami sobie gotują zagładę, bo krew niewinnych dzieci i męczenników woła o pomstę do Nieba.

    Banderyzm stanowi tylko wykwit w czasie demonicznego opętania ukrowskiego gatunku, nie narodu. On zawsze był taki sam, nigdy się nie zmieni, jak dowodzi historia i ich dokonania. Co widać z nawet z bliska w przypadku osób z przymieszką ukrowskich genów i krwi, chociażby jawnie czy skrycie nienawidzących Lachów, panów polskich czy Sarmatów, aktualnie i Rosjan.

  16. Hucpa said

    Nie jesteście tu po to, by czekać na karę boża, ale by ja stanowić, grzesznym i diabelnym, demonicznym żydom, przypominam Joan,.

Sorry, the comment form is closed at this time.