Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Bezpartyjna o Ben Buja Nago Bramaputra
    Maverick o Czy następny będzie Władimir…
    Kwal o Wolne tematy (65 – …
    Bogdan Goczyński o Maseczkowy szwindel
    Marucha o Wolne tematy (65 – …
    Staszek z Przyborowa o Duchowa przestrzeń Polski?
    Lily. o Wolne tematy (65 – …
    Roman o Wolne tematy (65 – …
    Roman o Wolne tematy (65 – …
    PJO o Twórca „Patrioty” nie żyj…
    revers o Wolne tematy (65 – …
    Niedźwiedź o Wolne tematy (65 – …
    revers o Czy następny będzie Władimir…
    Kwatermistrz o Wolne tematy (65 – …
    NICK o Wolne tematy (65 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 525 obserwujących.

Pianki.markowe.klatki: trzy słowa wystarczą, by znaleźć dowolne miejsce na Ziemi

Posted by Marucha w dniu 2018-08-29 (Środa)

Trzy słowa wystarczą, by podać swoją lokalizację na Ziemi z dokładnością do 3 metrów. To znacznie dokładniejsze rozwiązanie niż kod pocztowy, a nawet pełny adres.

Ustępuje co prawda współrzędnym geograficznym, ale wygrywa z nim swoją prostotą. Chyba, że komuś łatwiej zapamiętać taki ciąg cyfr: 52.24726, 21.01338 niż absurdalnie brzmiące pianki.markowe.klatki.

Na pomysł zaadresowania świata za pomocą trzech słów wpadł w 2013 roku Chris Sheldrick, który stwierdził, że obecny system adresowy nie należy do najlepszych. Pracując w branży muzycznej nieraz spotykał się z tym, że ten czy inny zespół zgubił się podczas trasy. Trzeba było to zmienić. Zaprosił do współpracy swoich dwóch kolegów Jacka Waley-Cohena oraz Mohana Ganesalingamana i stworzył serwis what3words.

Do ostatniej soboty nie miałem zupełnie świadomości czym są takie trzy słowa wyświetlane przez jedną z aplikacji, której używam. Kiedy w końcu dowiedziałem się o co tutaj chodzi, nie mogłem wyjść z podziwu dla twórców tego systemu.

What3words dzieli cały glob na siatkę 3 na 3 metry i każdemu takiemu kwadratowi przypisuje trzy różne słowa w wybranym przez nas, jednym z 26 obsługiwanych obecnie języków. 57 bilionów „adresów” mieści się w małej, bo liczącej tylko 12 MB bazie danych, którą bez problemu można dodać do darmowej aplikacji. Użytkownik musi tylko zapamiętać trzy słowa, wpisać je do aplikacji what3words (wersja na Androida lub na iOS) lub skorzystać z witryny z mapą, a wyświetli nam się przyporządkowany im kwadrat.

Cały pomysł jak widać jest niezmiernie prosty i łatwy w użytkowaniu. Fakt faktem, że najkrótsze słowa np. w języku angielskim mają 4 litery, a najdłuższe po 17-18 (przykładowo unenthusiastically).

Żeby jednak zminimalizować trudności w posługiwaniu się całym systemem, twórcy zaprogramowali algorytm, tak by dłuższe czy bardziej skomplikowane słowa pojawiały się w adresach trudno dostępnych terenów, znajdujących się np. na pustyni czy na morzu.

System jest również odporny na błędy, jakie popełniamy dyktując nazwy czy wpisując je. Muszę powiedzieć, że robi to znów w dość sprytny sposób. Po prostu dwie podobne nazwy np. żółwie.otaczać.górka i żółwie.otaczać.górki wskazują na dwa bardzo odległe miejsca. Pierwsze to Ogród Krasińskich w Warszawie, drugi „kwadrat” znajduje się w Japonii. Naszym zadaniem jest wybrać właściwie, bo to w końcu my wiemy gdzie się wybieramy…

Mnie to rozwiązanie bardzo się podoba. Z jednej strony podaje adres zamieszkania z dokładnością co do wejścia do budynku, a nawet więcej. Można sobie przecież wyobrazić sytuację, że zamawiamy pizzę z dowozem na parkową polankę.

I choć system współrzędnych też działa podobnie, to tu wygrywa prostota przekazu. Wyobraźcie sobie, że macie awarię samochodu pośrodku leśnej drogi. Wzywacie pomoc i zamiast podczas dyktować cyfry, które zlewają się wam niczym numer rachunku bankowego, musicie powiedzieć tylko trzy słowa. Jak dla mnie to prostsze rozwiązanie niż skorzystanie z innej formy globalnego adresowania, jakimi są kody plus stosowane przez Google: vide nasz tytułowy punkt zapisany w tym formacie: 62W7+W9 Warszawa (swoją drogą sprawdziliście już co to za miejsce?).

Według mnie to właśnie w sytuacjach awaryjnych ten system będzie sprawdzał się najbardziej. Przykładem jest tutaj wykorzystanie what3words przez służby medyczne zabezpieczające duże europejskie festiwale czy Filipiński Czerwony Krzyż podczas usuwania skutków kataklizmów, wywołanych przez tajfun Haima w 2016 roku.

Na razie minusem całego rozwiązania jest to, że tego formatu nie rozpoznaje Google, czego nie można powiedzieć o kodach plus. Musimy korzystać albo z aplikacji, albo z witryny w3w.co lub innych takich jak np.: Locus Map.

Przy okazji: ten system możecie nawet wykorzystać do zabawy z dziećmi w poszukiwanie pirackiego skarbu w ogrodzie, w lesie czy na plaży. Zamiast mapy dajcie im telefon, ale jako zadanie każcie im zgadnąć te trzy słowa. Może jakiś rebus? 🙂

Zdjęcia: what3words
Andrzej Pająk
https://www.crazynauka.pl/

Poczytaj też o tzw. „kodach plus” Google (Open Location Codes):
>https://support.google.com/maps/answer/7047426?co=GENIE.Platform%3DAndroid&hl=pl
>https://plus.codes/
Admin

Komentarzy 25 do “Pianki.markowe.klatki: trzy słowa wystarczą, by znaleźć dowolne miejsce na Ziemi”

  1. Jack Ravenno said

    To jest naprawdę OK. Przyjemny system lokalizacyjny

  2. Yah said

    Kolejny pomysł zachodnich idiotów. Taaa bardzo łatwo w tym systemie bez kompa porównać położenie dwóch punktów na ziemi i określić jak dojść z jednego punktu do drugiego.

    Krótko wymyślili to idioci dla idiotów.

    ——-
    1. Proszę Pana, wystarczy telefon. Nie trzeba komputera.
    2. System nie zajmuje się wyszukiwaniem drogi, obliczaniem czasów, porównywaniem cen benzyny itp.
    On tylko pozwala dość dokładnie określić położenie. Resztę załatwiają mapy. Również elektroniczne.
    3. A w ogóle określenie położenia geograficznego bez żadnych przyrządów nie jest możliwe. Jakie by nie było – w stopniach, kodach plus czy trzech słowach. Więc czemu ma Pan o to pretensje?

    Admin

  3. Sceptyk said

    To takie nowe Esperanto! Ostatnio coś nie słychać o entuzjastach?

    ———
    Esperanto? Gdzie Rzym, gdzie Krym…
    A swoją drogą – https://www.uea.org/
    Admin

  4. Maciej said

    Rozwiązanie to podoba się panu o nazwisku „Pająk” a współtwórcą był pan o nazwisku „Cohen”. Po co to?

    DZIĘKUJĘ.

    ————
    Jasne. To kolejny spisek żydomasonerii.
    Nie wiem, co na tym mogą ugrać, jakie zyski z tego mieć i w jaki sposób zgnoić gojów… ale na pewno już coś une wymyśliły.
    Strzeżcie się trzech słów z dwiema kropkami.
    Swąd szatana, siarą jedzie.
    Admin

  5. Sceptyk said

    @3. Tak mi się skojarzyło. A gdzie to jest „ala.ma.kota” ?
    Absurd niejedno ma imię. Ostatecznie współrzędne można zapisać w kodzie heksadecymalnym. Kodzie dwójkowym nie polecam, cyferki się pomylą mimo, że używane są tylko dwie!

    ———-
    Pan nie jesteś Sceptyk.
    Pan jesteś żałosna pierdoła.
    Właśnie chodziło o łatwość zapamiętania kodu lokalizacji, czego Pan nie zrozumiał. Bo Pan myśli, że bezsensowne pierdolenie w bambus dowodzi krytycznego umysłu.
    Admin

  6. Sceptyk said

    Panie Admin, czemu obrażasz ludzi, masz Waść zły dzień? Staram się nikogo nie obrażać, czasami zakpić z jakiejś głupoty. Głupoty, która nas zewsząd otacza. Wystarczy się dobrze rozejrzeć. Czy kpiąc z absurdu jest się pierdołą? Miłego wieczoru i lampka wina na dobranoc!

  7. Okazuje sie ze kod….[zydy.zydy.zydy] to lokalizacja wejscia glownego do Knesejmu (oczywiscie z dokladnoscia do 3m). Warto zapamietac ten kod lokalizacji przed nadchodzacymi Wyborami do Kahalow 2018 i (Knesejmu 2019 – chyba ze juz na „szczescie” nie bedzie do tego czasu potrzeby wogole zanudzac gojow Judeopolonii jakims tam glosowaniem) :-)))

  8. Marucha said

    Re 7:
    Dobry dowcip.
    A tak naprawdę to wydajny.pąki.melisa

  9. Marucha said

    Re 6:
    Zdenerwował mnie Pan głupim czepialstwem
    Gdzie Pan widzi absurdy w fajnym systemie określania lokalizacji?
    Przyjmie się albo nie.

  10. Sceptyk said

    Re 9: Przykro, że Pan się zdenerwował, przepraszam nie miałem takiego zamiaru, może napar z melisy? Ostatnio kupiłem sobie papierową mapę Europy, na wypadek gdyby system GPS, Glonas i jakiś tam padł. Jak nawiedzeni zwolennicy NWO odpalę swoje megatony to zostaną tylko papierowe mapy dla tych co przeżyją. Na podstawie jakichśtam dziwnych kodów i tak nie jestem w stanie określić położenia. Mam starą Nokię i żadnych bajerów mi nie wyświetla. Określenie ” kuku.na.muniu” w żaden sposób zrozumiały dla mnie nie określa położenia. Proszę mi wybaczyć i nie denerwować się niepotrzebnie.

  11. Hucpa said

    Co pan tak bronisz tych żydów, oni z natury swej, choćby za to, czego dokonali w Rosji, powinni wisieć do góry kopytami, a nie kulać się po ziemi. Żaden geniusz diabelski nam tu nie jest potrzebny do niczego, ja doskonale sobie poradzę z punktu A do B, panie admin. Bez żyda po drodze. Jego wiedzy i zgody.

    ——
    Panie Hucpa, idź Pan się leczyć.
    Admin

  12. lopek said

    „Pracując w branży muzycznej nieraz spotykał się z tym, że ten czy inny zespół zgubił się podczas trasy.”
    Koniec cytatu.
    Tylko czip zaszyty w ciele tak aby potem i chirurg go nie wypruł. Albo będziesz z czipem – albo nie będziesz wcale. Ów czip to będzie taka swoista dusza – w którą dziecię Szatana wyposaży każdego człowieka stworzonego przez Boga i dopiero wtedy Piekło na Ziemi nabierze stosownych rumieńców.

  13. AlexSailor said

    Krótko.
    To jest idiotyzm.
    Można wymyślić z pół tysiąca sposobów takiego adresowania, które na dodatek będą dokładniejsze.
    Np. kratkę metr na metr, czy stopa na stopę.
    Z zapisem alfanumerycznym, numerycznym, i cała mieszaniną.

    Tylko po co.
    Odwzorowanie Ziemi nie jest proste, podział jej na kwadraciki również, a sam pomysł z kodowaniem pozycji (nie adresu przecież) tego nie zmieni.

    Jest prosty zapis N/S xx° xx’ xx,x(ile trzeba po przecinku)” E/W xx° xx’ xx,x(ile trzeba po przecinku)” podający pozycję z dowolną dokładnością.
    Zapis pozycji np. N 54° 30′ 10,5” E 17° 10′ 30,2” podaje pozycję z dokładnością do co najmniej 3,1 metra w kierunku północ-południe oraz 3,1 metra w kierunku wschód-zachód, to jest 3 na 3 metry, a więc co najmniej tak dobrze, jak wymyślony sposób adresowania – to jest jednoznacznie określoną pozycję punktów w siatce 3 na 3, skracającej te odległości w miarę oddalania się od równika.
    Poza tym tym adres typu lewicowy.idiota.głupek nie niesie żadnej informacji, poza określeniem konkretnego kwadratu 3×3 m (a i to teoretycznie).
    Nie daje żadnej informacji o położeniu przybliżonym kwadratu, czy leży on w Polsce czy na Saharze, nie daje żadnej przybliżonej informacji o odległości między kwadratami, jest narażony na pomyłki, a przede wszystkim jest różny dla 26 języków – ba dlaczego ograniczać się do 26.

    Natomiast podanie pozycji N/S E/W już określa nam ćwiartkę sfery w której znajduje się szukany punkt, np. N 54 E 17 wskazuje na położenie na półkuli północnej (N) i półkuli wschodniej (E), to jest w ćwiartce sfery rozciągającej się od równika do bieguna i od południka zerowego przechodzącego w okolicach Londynu, do mniej więcej południka przechodzącego przez morze Czukockie i morze Beringa.
    Daje to od razu jakieś pojęcie o tym, gdzie punkt się znajduje.

    Dalej.
    Zapis N54 E17 od razu informuje, że mamy do czynienia ze strefą klimatu umiarkowanego lub przejściowego chłodnego, oraz ze strefą czasową Warszawy, Berlina, Paryża, Belgradu, itd., to jest z punktem (adresem, jak ktoś chce) położonym w Europie Środkowej, gdzieś bliżej Bałtyku, niż Adriatyku.

    Ściślej, zapis typu N 54°30′ E 17°10′ utrwalony od lat określa punkty na sferze rozłożone w siatce co minutę kątową N/S i minutę kątową E/W, to jest siatce o wymiarach nie większych niż 1852 m (równik) na 1852 m.

    Dokładność tą można zwiększać aż do centymetrów, przez dodanie sekund (np N 54°30’10” E 17°10’30”) określa położenie dowolnego punktu na sferze ziemskiej (zakładając, że Ziemia nie jest płaska) z dokładnością do co najmniej 30 metrów (siatka punktów nie rzadsza niż 30 na 30 metrów podawana przez niemal każdy GPS).

    Jak komuś mało można dodać dziesiętne sekundy (siatka 3×3 metra) lub setne (siatka 30 cm x 30 cm), lub dalej zwiększać dokładność (czasem potrzebna jest większa).

    Poza tym mamy system dresów pocztowych doskonale działający od dawna.
    Zapis: Jan Kowalski, ul. Biała 7/12, Zadupie, 92-200 Zarzecze, Polska/Poland podaje dokładną informację.
    Od razu wiadomo, że dotyczy Polski, co natychmiast ogranicza jego poszukiwania.
    Jednoznacznie określa pocztę przez kod pocztowy i kontrolnie jej nazwę, co pozwala uniknąć pomyłek, jest
    proste, wskazuje o okolice jakiej miejscowości chodzi.
    Podaje jednoznacznie nazwę miejscowości, która jako jedyna leży w zasięgu kodu pocztowego, i jest zwykle jedną z
    co najwyżej kilkunastu.
    W końcu podaje ulicę i/lub numer policyjny posesji, który niezwykle łatwo odszukać, jeśli powieszono
    tablice.
    Więcej, podaje numer policyjny lokalu, który może być położony w bloku wielopiętrowym, czego zapis „lewicowy.idiota.głupek” nie jest w stanie oddać.

  14. Marucha said

    Krytyczne reakcje na opisany przeze mnie system „trzech słów” porażają swoją bezmierną głupotą. Już wiele w życiu widziałem, ale żeby dopatrywać się w nim, kurwa, SPISKU ŻYDOWSKIEGO. albo lansowania żydów przez Maruchę, to już przekracza granice mojej wyobraźni.

    Nie będę też marnował czasu na dyskusję z osobami, które piszą „system dla idiotów stworzony przez idiotów”. Twierdzenie podane bez dowodu można wsadzić sobie w dupę bez podania przyczyn.

    Jedyny sensowny wpis dokonał AlexSailor, który swoją krytykę poparł argumentami.

    Najważniejsze dla mnie jest u niego stwierdzenie, iż zapis typu [wydajny.pąki.melisa] nie daje nam optycznie żadnej informacji, gdzie – mniej więcej – jest ulokowany dany kwadrat 3×3 metry. To jest istotnie pewna wada projektu.
    Choć z drugiej strony wątpię, czy dla przeciętnego mikrocefala zapis w klasycznym systemie współrzędnych [52.225265, 21.028035] mówi coś więcej.

    Natomiast zdanie „można wymyslić z pół tysiąca sposobów takiego adresowania…” jest głupie.
    Bo tu nie chodzi o stworzenie jeszcze jednego systemu, ale o stworzenie takiego systemu, w którym ŁATWO JEST ZAPAMIĘTAĆ położenie danego miejsca.

    System trzech słów nie stawiał sobie wcale wymagań osiągnięcia największej dokładności – lecz właśnie najmniejszej dokładności, która jednak wystarcza do celów PRAKTYCZNYCH. Dlatego zupełnie bez sensu jest podnoszenie sprawy, że inne systemy są dokładniejsze.

    Co do systemu adresów pocztowych, to daje on zgrubną orientację – w praktyce, w terenie, wyszukanie adresu może być trudne (np. w przysiółkach górskich). Sam wiem to po sobie, z własnych doświadczeń.
    Poza tym, Panie Alex, istnieją miejsca – dużo miejsc – które nie mają ŻADNEGO adresu.

    PS. Myślę, że gdy wprowadzano do użytku współrzędne geograficzne, też wielu protestowało: a po co to? Po co mi jakieś żydowskie cyfry? Każdy wie, że do Wojtka idzie się trzy pacierze w stronę lasu, potem koło bajora skręca się w lewo i idzie jeszcze pod górę dwie kopy zajęczych skoków.

  15. wieloimienny said

    Gajowy @

    Każdy system pozwalający co do metra namierzyć kogoś lub coś jest gnidom na rękę.

    ———–
    Nie musi Pan się dać namierzać, to dość proste: nie posiadać żadnych urządzeń z odczytem lokalizacji.
    Natomiast ja cenię sobie możliwość dokładnego wyznaczenia miejsca docelowego.
    Admin

  16. AlexSailor said

    @Marucha

    Moim zdaniem łatwiej zapamiętać N54:30:10 E017:10:30, tym bardziej, że najczęściej będzie to 54:30:10 (543.010) 17:10:30 (171.030), niż wydajny.pąki.melisa lub górnozaworowy.rozpacz.toaleta.

    ———-
    Jestem innego zdania, ale nie nalegam.
    Admin

  17. AlexSailor said

    @Marucha

    A co do spisku żydowskiego, to wielokrotnie o tym piszę.
    Strach lodówkę otworzyć.
    Po prostu jednostronne, jednobiegunowe, zredukowane postrzeganie świata.
    Bardzo utrudnia wyciąganie właściwych wniosków, itd.
    Jest po prostu niezbyt mądre.
    I niewątpliwie jest elementem spisku ;).

  18. pizero said

    Marucho, hejterów na tej planecie jest wpizdu.
    Mi sie podoba ten sposób. Np. na pytanie miastowego jak dojść do błędnych skał, można powiedzieć proszę iść prosto aż do ///zeszyt.zmywarka.noty i tam skręcić w prawo dalej szlakiem zielonym.

    ———-
    Nie mogę pojąć tej fali niechęci do absolutnie politycznie i ideowo neutralnego sposobu oznaczania lokalizacji.
    Nie podoba się? To nie używać!
    Admin

  19. Boydar said

    Ten system ma jedną podstawową wadę, nie ma sieci – nie ma systemu. A system można wyłączyć jednym klawiszem, trzeba tylko mieć odpowiednio wysoki right level. Czyli jest tylko na czas „P”. No ale „W” spodziewa się tylko Macierewicz, a co on tam wie, żeby go słuchać.

    Rozpatrzmy jednak następującą sytuację z czasu „P”; zgubiliśmy się, mamy telefon i mamy zasięg sieci. Uruchamiamy aplikację. Wyświetla się komunikat – twój aparat nie obsługuje funkcji GPS. Cały piękny plan poszedł się bujać.

    No ale przyjmijmy, że system zadziałał, na ekranie wyświetlił się nam ów trzywyrazowy kod. Oraz np. również współrzędne cyfrowe. Trzeba tego jakoś użyć. Możemy ustnie przekazać dane lub wysłać SMS’a. Obecnie można w ciemno zaryzykować twierdzenie, że współrzędne ktoś zrozumie, tego kodu jeszcze długo nie.

    Jako związany z łącznością, doceniam przewagę kodów pojęciowych. Trzy litery, np. QTH, mówią kumatemu wszystko, bez względu czy jest Hindusem, Maorysem czy Anglikiem, nawet Rosjaninem 🙂 Trzeba mu to tylko wysłać Morsem albo przeliterować, np quebec-tango-hotel. Takiej kombinacji wyrazów żaden radzik nie pomyli z inną, są unikalne w brzmieniu. W rozpatrywanym systemie lokalizacyjnym wydaje się istotne, czy wyraz jest niezniekształcony. Co zresztą podniesiono.

    Szczerze mówiąc, mam poważne wątpliwości. Bardzo różnej natury.

  20. Marucha said

    Re 19:
    Ależ oczywiście, tak na oko 90% świata przestanie funkcjonować, jeśli przerwie się łączność radiowa, telefoniczna, internetowa, GPS itp.
    W szczególności przestaną działać systemy lokalizacji. Czy to ich wina?

    Będzie Pan miał pretensję do samochodu, że nie jedzie, bo benzyny nie ma?

    Jedyne, co jest jako tako pewne, to słońce i cień od wbitego w ziemię kija.

  21. wieloimienny said

    Gajowy @

    „Nie musi Pan się dać namierzać, to dość proste: nie posiadać żadnych urządzeń z odczytem lokalizacji.”

    Panie, ja telefon muszę mieć na wszelki wypadek, a to już doopa blada.

    Ostatnio sobie o dziewiątej rano siedziałem w lesie pod Bydgoszczą, niedaleko parku Myślęcinek w wyznaczonym przez LP do tego miejscu (wiata parkingowa), aż tu nagle nadjechały kurvy niebieskie suką ze śmierdzącym psem. Wyskoczyli do mnie z ryjem, że mam dać dowód bo będę wylegitymowany. Wyglądało jak jakaś zaplanowana obława. Pytałem się o powód w jakim to robią, to mnie arogancko zbesztali, że jak w lesie siedzę to mam z głową. Torbę mi przetrzepali, w której było jedzenie i woda mineralna. Czułem się jak jakiś bandyta. Nawet się nie przedstawili choć ich prosiłem, a mają taki obowiązek. Na koniec powiedzili mi, że miałem zostać leśnikiem, albo się leczyć. Dodam, że w żaden sposób dziwnie się nie zachowywałem, ani niczego nie zniszczyłem.
    To już do lasu strach dzisiaj pójść.
    Potwierdziła się moja teza, że do policji idą ludzie ze skłonnościami psychopatycznymi.

    I może słusznie będzie bez telefonu wybierać się w dzicz jak Buszmen. Planuje bowien na połowę września wypad w Bieszczady i nie mam ochoty, aby sytuacja się powtórzyła.

  22. Marucha said

    Re 21:
    1. Wciąż są do nabycia telefony komórkowe bez żadnych GPS-ów – do telefonowania i sms-ów.
    2. Zachowanie się policji – skandaliczne.

  23. Hucpa said

    Lek.szpital.grób, super namiary, co do cm2., do wszystkiego czego dotknie się żyd, nie należy podchodzić bez żydowskiego ubezpieczenia,. same nazwiska żydowskie przyprawiają o mdłości admin. Jak można prowadzić witrynę, która wskazuje żydów jako sprawców zła na świecie, a zarazem propagować to świństwo, w jakiejkolwiek formie.

    Admin, IRobot Roomba zbiera i przesyła dane do centrali, podpiętej do zydo szpionowania, mamy w domach
    po parę elektroników szpiegujących, niektóre po wyłączeniu pracują, i miałbym zachwycać się nowym wynalazkiem nad dokładniejszym czy łatwiejszym lokalizowaniem lub monitorowaniem. Musiałbym z żydem na łby się pomieniać.
    Bez obrazy i żółtych kanciatych wskazówek.

    ——–
    Pan się już pozmieniał na łby.
    Z osłem.
    Admin

  24. Boydar said

    A niewykluczone że nawet z kangurem

    https://polki.pl/dom/zwierzeta,czy-wiesz-ze-samce-kangura-maja-podwojne-pracie-a-samice-podwojne-pochwy,10326357,artykul.html

  25. Hucpa said

    vice versa.

Sorry, the comment form is closed at this time.