Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Adam Doboszyński: Ekonomia krwi i obce agentury

Posted by Marucha w dniu 2018-08-31 (Piątek)

Zauważmy: wszystkie agentury pchają nas dziś do przelewu polskiej krwi. Najgorliwszymi zwolennikami powstania w Polsce (t.j. akcji zbrojnej zanim potęga militarna Niemiec zostanie ostatecznie złamana) są dziś komuniści oraz najciemniejsi doradcy po pokątnych zakamarkach naszej londyńskiej machiny państwowej.

Rozważając jednak sprawę z punktu widzenia polskiej racji stanu, powstanie, czy przeciw niezłamanym jeszcze militarnie Niemcom czy przeciw wkraczającej zbrojnie na ziemie polskie Rosji, byłoby dziś posunięciem samobójczym.

Potrzebne były może powstania za czasów rozbiorowych, by Naród nie rozłożył się w niewoli. Warto może było poświecić na ten cel w każdym pokoleniu kilkadziesiąt tysięcy żyć ludzkich. [Bardzo wątpliwe! – admin]

Ale dziś położenie nasze przedstawia się inaczej; po hekatombie września 1939, po czterech latach podziemnego oporu, po lagrach niemieckich i sowieckich, Naród nie potrzebuje podniety do patriotyzmu.

Wysuwany bywa argument, że powstanie, czy przeciw jednemu czy drugiemu zaborcy, potrzebne byłoby dla celów propagandy, dla zamanifestowania wobec świata naszych praw i naszej woli do niepodległego bytu. Nie uważamy argumentu tego za trafny; nasze zamiłowanie do wolności znane jest światu dostatecznie; przeciw Niemcom walczyliśmy we wrześniu 1939 sami i pierwsi, natomiast ewentualne powstanie przeciw najeźdźcy ze Wschodu wygrałyby propagandowo Sowiety, których aparat propagandy działa o ileż sprawniej od naszego.

Wmówiłoby się Zachodowi, że to ręce Ukraińców i Białorusinów, a na zachód od Sanu i Bugu ręce polskiego proletariatu, zdławiły powstanie „oficerów” i „obszarników”.

Propagandowe zwycięstwo Sowietów w sprawie katyńskiej niech będzie dla nas nauką i przestrogą. Z powstaniem czy bez powstania, całość naszych ziem odzyskamy dopiero w razie wielkiego osłabienia Rosji w zapasach z Niemcami, względnie po pobiciu Rosji przez świat zachodni; żadne krwawe gesty przedsiębrane przedwcześnie nic nam tu nie pomogą.

Wręcz przeciwnie powstanie, likwidujące ostatecznie element przywódczy Narodu, może uniemożliwić późniejsze wykorzystanie pomyślnego dla nas obrotu wypadków.

Po długiej przerwie w niepodległym bycie, Naród nasz powoli dojrzewa do kierowania własnymi losami. W czasie obecnej wojny zdaliśmy egzamin wcale nieźle; mimo zainteresowanej propagandy, głoszącej urbi et orbi o naszej rzekomej kłótliwości, daliśmy przykład zgody narodowej, z którym żaden inny z okupowanych narodów równać się nie może.

W tej najcięższej chwili złóżmy jeszcze dowód umiejętności, cechującej bardzo tylko dojrzałe narody — dowiedźmy, że stać nas na oszczędną gospodarkę żywą substancją Narodu; obok rządu dusz pamiętajmy i o ekonomii krwi.

*                        *                         *

Kompleks pawia, podobnie jak kompleks Mesjasza, rozrósł się u nas ostatnio do rozmiarów zupełnie samobójczych; popełniamy gesty bohaterskie, kosztujące nas dużo w przekonaniu, że podnoszą nas one w oczach zagranicy; nie rozumiemy, że dzieje się wręcz odwrotnie.

Najtragiczniejszym przykładem takiego nieporozumienia jest oddźwięk zagranicą powstania warszawskiego z r. 1944. We wszystkich dyskusjach na temat powstania w Londynie jako główną korzyść z niego wysuwa się nadal pozytywny rzekomo oddźwięk na Zachodzie.

Otóż nie, po stokroć nie! Byłem w czasie powstania w Londynie i będę to powtarzał do końca życia, że powstanie i ogrom jego ofiary zaszkodziły nam w opinii świata, a nie pomogły.

Przez pierwsze dwa dni powstania Anglicy zastanawiali się nad jego celowością, a poczynając od dnia trzeciego taktowniejsi wśród nich przestali w ogóle rozmawiać na ten temat z Polakami. Nie mówi się z nikim o siostrze, choćby najcnotliwszej i urodziwej, która w przystępie nagłego obłędu wyskoczyła z piątego pietra, ani o szwagrze, który rozdarował ubogim zawartość swego przedsiębiorstwa i poszedł do więzienia za złośliwe bankructwo.

Ludziom trzeźwym nie każe się podziwiać lunatyków, zjadacze chleba sceptycznie odnoszą się do świętych, szczególnie jeśli ich świętość wydaje się nie zapominać o efektach zewnętrznych, Nie tylko bowiem wśród ludzi zwykło się mówić o kimś, że czyni coś dla blichtru; i w gronie narodów kompleks pawia nie przechodzi niezauważony i odczuwany jest jako swoisty szantaż.

„Jeśli po to zwiększasz niepotrzebnie swe cierpienia, by mnie zmusić do współczucia”, myśli jeden naród o drugim, „to ja właśnie na złość współczuć ci nie będę”. Podobnie drażniąco działa naród, roztaczający ostentacyjnie swe cnoty.

Obie strony pawiego ogona maja te właściwość, że równie szybko się opatrują. I nawet trudno tu o pociechę, że to świat jest nikczemny a słuszność jest po naszej stronie, boć nawet wśród ludzi zdrowych moralnie przywykło się uważać, że rzetelne cnoty mówią same za siebie i reklamy nie potrzebują, a cierpienia zasługują na współczucie tylko pod warunkiem, że nie są rozmyślne.

I u nas przyczyniłoby się wielce do uzdrowienia naszego życia narodowego postawienie przed Trybunał Stanu sprawców powstania warszawskiego (formalnych i rzeczywistych). Żądanie takiego procesu słyszy się coraz częściej, w miarę jak zaczynają wychodzić na jaw złowieszcze kulisy tej wielkiej narodowej tragedii. Proces taki pozwoliłby unaocznić, na żywym przykładzie, metody, jakimi obce agentury grają na naszych kompleksach.

Adam Doboszyński
http://www.nacjonalista.pl

Komentarzy 41 to “Adam Doboszyński: Ekonomia krwi i obce agentury”

  1. Ale dlaczego? said

    „a cierpienia zasługują na współczucie tylko pod warunkiem, że nie są rozmyślne.”
    Wĺaśnie.
    Gorsze że obecnie apoteoza powstań służy głównie urabianiu mięsa armatniego z Polakòw.

  2. Siekiera_Motyka said

    „nasze zamiłowanie do wolności znane jest światu dostatecznie”

    Nie był bym tak PEWNY.

  3. Hucpa said

    Wszystko w tym świecie ma swe dobre i złe strony. Lunatyzm żydowski Polaków oraz wynikające z tego skłonności samobójcze, są dobrze znane, bo ta przypadłość dotyczy również innych narodów.

  4. Zaraz, zaraz said

    Z którego roku to jest text?

  5. Roman K said

    Uwaga zapamietajcie ten cytat: slowo Doboszynskiego!!!!:

    Wręcz przeciwnie powstanie, likwidujące ostatecznie element przywódczy Narodu, może uniemożliwić późniejsze wykorzystanie pomyślnego dla nas obrotu wypadków.

    Dzis po dwukrotnym powtorzeniu tego samego bledu…obecne wladze klasy politycznej stanowiaca tej klasy elite….czci , nagradza i sklada holdy Tym ………,ktorzy tokowa policy zrealizowali.

  6. Yagiel said

    Tekst ten przypomniał mi dwie rzeczy:
    1. Sienkiewicz, kiedy odbierał Nobla, a potem gratulacje na bankiecie, rozmawiał bodaj z zoną króla Swecji; zapytała go o Polaków, a on ot tak sobie uwagę rzucił – tak pisał do żony o tym – że Polacy wcale nieźle umieją ginąć dla Polski, ale nie umieją dla niej żyć…
    2. Giertych senior wydawał, a może nadal wydaje OPOKĘ. Otóż w +- 2012-2013r. napisał artykuł o wielkich osiągnięciach Ligi Narodowej w sojuszu z carską Rosją przy wywalczaniu niepodległości Polski. I wspomniał w tym artykule o wierszu propagandowym od słów „Rozdzielili nas, mój bracie…”, że Polacy do Polaków musza strzelać w różnych armiach zaborczych – cóż, było tak. Rzecz w tym, że puenta tego wiersza pasuje jak ulał do wskazanej przez Doboszyńskiego zbrodni na Polakach:
    Że TA CO NIE ZGINĘŁA / wyrośnie z naszej krwi! Dlaczego nie Z NASZEJ MYŚLI ?
    Wampiryczna pieśń, zapowiadająca nie tylko krwawienie w I wśw. i wojnie z bolszewikami, bo i wrzesień’39, i Katyń’40, i Lenino’43, i Powstanie Warszawskie’44… A teraz tak intensywnie obchodzi się rocznice PW’44, koncert rządowy odbył się pod hasłem WOLNOŚĆ WE KRWI, które wykrzyczał młodszy Pazura… Tyle o nim.
    Jak to jest, że ten „nowoczesny rząd” nie czci rozumu, myślenia, know how, a czci krew wlana w ziemię…? Toż to przedchrześcijański jakiś obrzęd! (Pieśń ma była już w grobie, krwi głodna… – Mickiewicz/DZIADY III)

    Powiem, że zastanawia mnie, niepokoi z lekka ten wampiryzm narodowo-polski. Sienkiewicz znał go świetnie, bo przez lata był propagandowym sztandarem LN/Dmowskiego – i skomentował w Sztokholmie, jak skomentował…
    Widać Doboszyński ten był z tych, którzy uważniej przeczytali „Krzyżaków”.

  7. lopek said

    Każda analiza minionych wydarzeń czy planowanie nowych – bez uwzględnienia dzieci Szatana rezydujących i na Zachodzie i na Wschodzie (co wcale nie znacz, że na południu i na północy ich nie ma) – jest psu na budę. Przecież to teraz właśnie – diablisko ubrane w maskę Marksa – dźga rogami ludzkość stworzoną przez Boga – właśnie od Zachodu. Od Zachodu!

  8. Boydar said

    Qurwamać, jak by się nie obrócił z tyłu dupa, zakończona masonem.

    Kolego Kaflu, nie piszcie co drugie zdanie, plizzzzz …

  9. Przed wojną wśród narodowców była zasada – jeśli masz rodzinę, to zajmij się rodziną, a nie polityką, bo inaczej możesz być łatwym celem szantażu czy nacisku.

    Dmowski rodziny nie miał.

  10. Dopisek (8):

    Nie zachęcam do stosowania tej zasady, chyba, że w danej chwili tak trzeba. Ukazuję tylko sposób myślenia naszych prawdziwych elit.

  11. Bogaty Miś said

    ad8.
    podobno Piłsudski odbił mu kobietę…

  12. Bogaty Miś said

    „Żądanie takiego procesu słyszy się coraz częściej, w miarę jak zaczynają wychodzić na jaw złowieszcze kulisy tej wielkiej narodowej tragedii”
    – swoją drogą, jeśli widziano „rzeczywistych” sprawców Powstania, to dlaczego ich narodowcy nie załatwili w Londynie ?

  13. Boydar said

    A tak w ogóle, to w powyższym kontekście, Solidarność (pierwsza i jedyna) spełniła dokładnie taką właśnie funkcję – zlikwidowała ostatecznie element przywódczy Narodu. Powstanie /Solidarności/ wybuchło i się odbyło, ujawnili się potencjalni liderzy, następnie zostali uje.bani, ludzie się „zawiedli”, zniechęcili i wystraszyli. Dopiero w tym momencie można było przejść do etapu masowego rabunku. Sine qua non.

    Mój Ulubiony Stanisław, choć nie tylko On, z uporem maniaka podkreśla obecność i rolę „stronnictw”. Dziwnie nie zauważa, że jak przychodzi co do czego to nagle wszystkie grają do jednej bramki. Wyjątkiem jest „stronnictwo ruskie”. Tyle że ono są dwa, i zupełnie różne. A tego akurat nikt nie podnosi.

  14. Ad. 11

    To nieistotne. Ważne, że Dmowski rodziny nie założył.

    Odrębną sprawą jest wyłanianie managerów na wyższych poziomach firm. Dawniej w USA na taki awans nie miał wielkich szans ktoś, kto nie miał dobrze traktowanej żony, dobrze wychowanych dzieci. Dlaczego? Bo dopiero rodzina jest takim poligonem, gdzie wychodzi z człowieka to, jakim on jest.
    Te wszystkie obiady na które zapraszano szefów, lub podwładnych z żonami, służyły temu, żeby zaobserwować „dzieło” podwładnego, czy on zna się na ludziach (wybór kobiety), czy jego realizowana hierarchia wartości jest zgodna z potrzebami firmy (pracowitość – w firmie można zasuwać, a w domu leżeć na kanapie – ofiarność, takt, itd. itp.)

  15. Ad. 12

    jeśli widziano „rzeczywistych” sprawców Powstania, to dlaczego ich narodowcy nie załatwili w Londynie ?

    Ponieważ narodowcy reprezentują cywilizację łacińską, gdzie terroryzm nie jest dobry. Osobiście żałuję, ale i pochwalam. – Hydrze głowy nie odrąbiesz.

  16. franz said

  17. franz said

  18. Yagiel said

    do wątku rodzina a polityka:
    1. nie ufam politykom, którzy nie mają rodziny, czyli troski o przyszłość swoich najbliższych
    2. Sienkiewicz dbał o rodzinę/ród (trwa): gdy obebrał wieść, że do staje Nobla, napisał do syna, że te 70 tys. rubli osoblliwie przyda się Oblęgorkowi – a potem, że Polska, sława, itp.
    3. w „Krzyżakach” powieści niby-historycznej zawarł program edukacyjny-patriotyczny na XXw.: rodzina na swoim, tj. Zbyszko z Jagienką i z dziećmi w Bogdańcu, zbudowanym przez Maćka, a jesli król wezwie, to się wyrąbie Zakon w 85-90% raz-dwa (Grunwald-Koronowo) i wróci do siebie następne dziecki płodzić i wychowywać
    komu to przeszkadzało w życiu Polaków w XXw.?
    4. Dmowski podobnie jak Sienkiewicz jako dzieci byli najsłabsi w rodzeństwie, więc bici – jako dorośli bardzo cenili darwinizm, no ale nie bezmyślny; Sienkiew założył rodzinę, Dmowski obraził się na kobiety za podryw Ziuka… dziadek Freud polatuje
    5. Stalin i Hitler mieli rodziny, obaj byli jednak psychopatami w dodatku przez lata celowo szprycowanymi narkotykami, zatem zupełnie nie są miarodajni jako głowy rodzin w polityce; zwracam uwagę na osoby ordynujące im to szprycowanie – daleko spoza Niemiec czy Rosji
    6. jesli politycy mówią o czymkolwiek innym niż o trwałości naszych rodów – przez pokolenia i zmienne epoki – na swoim, tzn. między Bugiem a Odrą, między Tatrami a Bałtykiem, to nie słucham
    7. jeśli mówią, że Słowianie są rodziną i powinni/śmy razem się trzymać przeciw X,Y,Z, to pytam: jaką Słowian rodziną jesteśmy? z jaką rolą Polaków: najsłabszego do bicia?
    8. I dodam: Jagajla/Jagiełło nie był Polakiem, a był świetnym królem Polski: wygrywał niemal bez polskiej krwi!!! nigdy potem ani przedtem nie mielismy takiej proporcji osiągnięcia/cena w krwi; był Litwo-Rusinem po xeni Rusince – to była druga żona Algirdasa, spłodzili coś 15 dzieci, co łącznie z pierwszą żoną daje ok. 30 dzieci! NIe szli jednak na ilość tylko, bo i na jakość: wszystkie wykształcili, także na chrześcijan: przez matki i przez franciszkanów w Wilnie – z jakim skutkiem? a Algirdas na swego następcę wybrał waśnie Jogajlę – ani najstarszego, ani najmłodszego, ani najsilniejszego, ani najsłabszego, itd.
    9. ród Jagiełły (Algirdasa/xeni z Rusi) rządził do I woj świat jako Habsburg’owie, Hohenzollern’owie i w części jako Romanow’owie – że nie wspomnę o Brytolach…
    10. komu to przeszkadzało? i co lepszego zamiast? wykrwawienie Europy, degradacja polityczna i kulturowa, zalew Semitami żydowskimi i arabskimi, muzułmanami, którzy – dbają o swe rodziny i za pieniądze Europejczyków będą stawać się rodami Europejskich panów: za dwa pokolenia czy za trzy?
    Spytać by Kaczyńskiego Jarosława czy siebie?

  19. […] Za; https://marucha.wordpress.com/2018/08/31/adam-doboszynski-ekonomia-krwi-i-obce-agentury/ […]

  20. Marek said

    ad8.
    podobno Piłsudski odbił mu kobietę…
    ===
    mała strata

  21. Roman K said

    :-)::::::)))))) sprytna dpua od tylu:-))))) Wlasnei I Solidarnosc byla doskonala proba….w ktorej po raz pierwszy w Historii POlski nie polala sie krew….oczywiscie za wyjatkiem kilku epizodow..bedacym raczej wynikiem nie dzialan solidarnosciowych ile grup politycznych, jakie rodzily sie pod oslona Solidarnosci popularne na Slasku…
    To byla pierwsza udana proba przejecia Losu Polski z rak Falszywej Elity i dowod ,ze inne proby nie powielajace drogi Solidarnosci prowadza do nieszczescia. I spelnieja role papierka lakmusowego , na to kto jest kto…wlasnie po stosunku i interopretacji tego czym byla Solidarnosc.
    Dzieki I Solidarnosci prawdziwe elity nie zostaly zlikwidowane fizycznie…zostaly odsuniete i zneutralizowane…przez Elity Falszywe…ale to dopiero poczatek procesu fermentacji:-_)))
    Z duza przyjemnoscia obserwuje, ze w internetowej telewizji podejmuje sie tematy tabu..jakie poruszalem od wielu lat…i dopiero red Gadowski podjal ostatnio temat elit dokladnie w takim ujeciau, jak powinno sie to przedstawiac.

    Rodzina jest podstawa spoleczenstwa -narodu i Jego Przyszloscia!!!!!!!
    Kto nie ma Rodziny-potomstwa..nie ma przyszlosci…nie ma zatem o co walczyc…nie ma powodow do dzialania! Motywacji do dzialan dlugofalowych,realistycznie planowanych z duza waga na bezpieczenstwo prowadzonych dzialan….planowanie wyprzedzajace.
    UWazanie- jak Hitler, czy Dmowski -ze rodzine zastapi narod…jest bledem…Rodziny nie zastapi nic…!!!!NIGDY!!!!! Likwidacja Rodziny to Koniec Swiata Homo Sapiens Adamitus !!!!
    Zaden Narod nei potrzebuje Ojca…potrzebuje Ojcow Rodzin……bo tylko oni go tworza.

  22. Ojciec chrzestny said

    @21RomanK > Zaden Narod nei potrzebuje Ojca…

    Kompletna bzdura. Dokładnie takim „ojcem” jest obecnie np Putin czy Orban. To że są tak postrzegani i w te role wchodzą bierze się stad, że taka pozycja/osoba sa wpisane w ludzką naturę. Dla mnie jako Polaka ojcem jest i Putin i Orban i Dmowski czy Doboszyński. I jeszcze wielu mógłbym wymienić.

    Każdy mężczyzna jest powołany do bycia ojcem swoich i wszystkich innych dzieci, przede wszystkim dzieci swojego narodu, tak jak każda kobieta jest matką, bez względu na to czy ma swoje dzieci czy nie. Wszyscy dziadkowie i babcie są dziadkami i babciami narodu. Po prostu bez narodu nie ma rodziny, jest tylko walka o byt, o przetrwanie w sensie biologicznym.

    Naród to odwołanie do wieczności, to tożsamość.

  23. Ojciec chrzestny said

    A Gadowski po prostu potrafi opowiadać bajki/hagady, na szczęście tylko tym co chcą ich słuchać. Niedawno przekonywał, że dla PiS nie ma alternatywy.

  24. Ojciec Chrzestny said

    RomanK> Kto nie ma Rodziny-potomstwa..nie ma przyszlosci…nie ma zatem o co walczyc…nie ma powodow do dzialania!

    Odwrotnie, rodzina i potomstwo mają przyszłość TYLKO o ile istnieje naród. Bez narodu rodzina dostarcza tylko siłę robocza dla ponadnarodowych korporacji.

    Tylko naród jest zdolny wyartykułować i obronić rodzinę i jej interes.

    Walkę podejmuje się zawsze i TYLKO za kogoś, za innych. Gdyby chodziło tylko o mnie czy moją rodzinę, to bym się chował lub uciekał i tak – wg tej logiki – powinien zrobić każdy. Bo po co ryzykować życie, skoro mogę osierocić dzieci? I kto sie nimi potem zajmie?

    Każdy mężczyzna jest ojcem, a kobieta matką dla wszystkich dzieci. A każdy z nas jest jednocześnie i zawsze dzieckiem.

  25. Roman K said

    Ociec Krzesny…co bylo pierwsze ..kur….a czy jajo?????

    A tak na marginesie, to ile Ociec mocie dzieciskow???????
    A glupoty o tym biciu sie za koghos to powiodejcie swoim wlasnym dzieciskom i nikomu innemu…..znam wielu ludzi co bili sie czy bija…ale najwiecej bije sie za pieniadze, za siebie….nie spotkalem nikogo , ktoby bil sie za kogokolwiek:-)))))) ty oczywiscie znasz??:-))))
    Swoja droga….to wy Ociec macie bardzo mocen opinie….glupie oczywiscie , ale mocne….

  26. Ojciec Chrzestny said

    @RomanK Bez narodu jestem numerem w globalnym obozie pracy. Nie mam imienia, nie mam nazwiska, a nawet jeśli mam to ono już nic nie znaczy. Tak jak nic nie znaczą słowa, bo nie ma już języka czyli nie ma przeszłości, zatem nie ma też przyszłości. Czyli nie mam sensu.

    Ja Pana nie atakuję, bo nie podniósłbym ręki na ojca. Po prostu mam rację.

  27. Ojciec Chrzestny said

  28. Roman K said

    To- czy nadano ci numer obozowy i jak zaprogramowano twoj mozg..nie zalezy od tego, czy ty masz- czy nie masz Ojca. Czy to naturalny znany ,czy nieznany..czys z probowki ,do ktorej oddal material genetyczny anonimowy dawca meaterialu genetyczngo nei na na ciebie zadnego wlywu jesli nei wyrosles w tradycyjnej rodzinie
    Jesli nei masz Rodziny..po co ci ojciec????
    TO rodziny tworza narody a nie odwrotnie….bez rodziny nie ma ojca ani Matki… sa tylko rodziciele….
    Dzisiejszy Szatanski Globalizm nei walczy z Ojcami…walczy z Rodzina…. praktyka gender..zastepuje ojca zbiorowoscia///juz hippies rzucali hasla,, potrzeba wioski wychowac czlowieka:-))) mam do czynienia z takimi dziecmi wychowanymi przez wioski hippiesow….

    Nie przyjmuje twoich mysli, jako jakikolwiek atak…ani osobisty ani intelektualany…….ale jako twoje powazne bledy w widzeniu rzeczywistosci i probuje ci je pomoc skorygowac.
    Nie staram sie prowadzic dysputy bo te mozna tylko prowadzic wiedzac z kim sie rozmawia…przyjmuje w dobrej wierze ,ze jestes mlodym czlowiekiem z dobrymi intencjami, ktory samodzielnie mysli….

    Dlaczego rozbija sie Narod poprzez rodzine… bo najlatwiej…
    Narod ma zinstytucjonalizowane formy obrony zwlaszcza narody posiadajace wlasne suwerenne panstwa. Rodzina miala za swoja obrone TraDYCJE- RELIGIE I WlASNA KULTURE…. Zawlaszczono kulture, zmonopolizowano i przekupiono i zdemoralizowano przywodztwo religijne, zafalszowuje sie tradycje,….I jak na dzis polowa dzieci w Polsce…. a na Zachodzie o wiele wiecej dzieci rodzi sie poza rodzina. Te dzieci nie maja ojcow….nie zastapi go nigdy I nigdzie zaden Wodz- Tata Fuhrer, czy Batiuszka- President….tych moze w kazdej chwili zastapic TataMama Computera….. Transgender ciagnie za soba transhumanism….
    Przesladuje mnie przeczucie, ze juz niedlugo skonczy sie to calkowita likwidacja dewiantow i dewiacji…zrezta bylo tak juz w odleglej hstorii..kiedy dokonali tego Ariowie. Wystarczylo na pare milleniow…
    TO od ciebie zalezy czy masz imie i nazwisko,…..czy zaksywkowanego numerycznego czipa…. TYLKO od CIebie…..i zapamietaj…jesli dasz zycie Swojej Rodzinie ..wlasnej pelnej ..przedluzysz byt Rodzajowi Ludzkiemu i stworzysz nowa Przyszlosc! Wypelnisz powolanie i role OJCA Narodu!

  29. Boydar said

    Panie Romanie, nie napisałem, że zostały zlikwidowane. Posłużyłem się wprawdzie cytatem ale moje określenie własne brzmiało „u-je-bane”. Pan wiesz a ja rozumiem.

    Ciągnąc wątek, kogo konkretnie miał Pan na myśli jako sile sprawczej/motorycznej tych elit co to nie zostały fizycznie zlikwidowane po pierwszej eS ? Jakie siły polityczne „pod osłoną” ? I dlaczego im „darowano” ? Ja doskonale rozróżniam dziesięć milionów powstańców od kilku procent prowodyrów, więc i ciekaw jestem.

    Wszelakie „siły polityczne” zawsze i wszędzie organizowane były tylko w jednym celu, aby z użyciem tzw. demokracji publicznie dokonać tego co strach było personalnie. Bo personalnie mogła się trafić szubienica, a całe „stronnictwo” trudno jest powiesić. No chyba żeby drugi Stalin się nam trafił, ale to marne szanse jak mawiają bracia Żabojady.

  30. Ojciec Chrzestny said

    @RomanK Naród to nie jest suma rodzin. To pojęcie przekraczające świat przyrodzony, to idea wieczności. I to ta idea jest zdolna odtworzyć tkankę narodową np po wojnie czy zachować ja w czasach wynaradawiania, to w niej zawiera się ojcostwo i macierzyństwo w sensie wiecznym, czyli idea ojca i idea matki do jakiej aspiruje każdy z nas.

    To czy rodzą się dzieci i ile nie ma znaczenia, jeśli wszystkie rozjadą się po świecie za chlebem. Naród może istnieć tylko na swojej ziemi i w określonej jakości relacji międzyludzkich zdolnych wytworzyć kulturę i zachować ją przez pokolenia ewentualnie podnosząc do rangi tradycji, czyli po prostu cywilizacji.

    ———–
    Rodziny tworzą rody, klany, te z kolei tworzą plemiona, ludy i narody.
    Naród jest tworzony przez rodziny, a nie odwrotnie.
    Admin

  31. Ojciec Chrzestny said

    @30 Ale suma rodzin nie wystarczy, żeby nazwać ją narodem co widać chociażby po narodach słowiańskich, które przecież mają jednego przodka.

  32. rafal z said

    miesza pan idee z rzeczywistością…

    rodzina jest rzeczywistą wspólnotą, ponieważ w niej RODZI się człowiek i realizuje się człowiek. Kobieta w pełni staje się kobietą a mężczyzna w pełni staje się mężczyzną. NAród jest jedynie i aż rodziną rodzin. Poniekąd jest wspólnotą abstrakcyjną ponieważ duchową. Co nie znaczy, że nieważną ale również nie najistotniejszą.Chodzi tylko o hierarchię. Co daje naród? Naród daje możliwość rodzinom jak i pojedynczym ludziom realizacji samych siebie na wyższym pułapie. Rzeczywistość nie potrzebuje dogmatyzowania…

  33. Ojciec Chrzestny said

    @32 Niedawno zapił się na śmierć ojciec mojego kolegi i jego dwóch braci. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek widział go trzeźwego. Twoim zdaniem był „w pełni mężczyzną” bo zrobił trójkę dzieci? Pies też to potrafi, a do tego nie pije. A ksiądz czy zakonnik? Nie są „w pełni mężczyznami”?

    ——
    Zrobić dzieci potrafi byle menel. Albo Pan doktor z probówką.
    Natomiast troszczyć się o nie i wychować je na ludzi potrafi tylko mężczyzna.
    Admin

  34. Roman K said

    Ojcze Krzesny….pan Rafal panu napisal wazna uwage…niech pan dobrze sobie ja zapamieta…ta wspolnota duchowa- o ktorej pisze pan Rafal to wlasnei to co nazywamy—polskoscia, rosyjskoscia ,. niemicekoscia…to tozsamosci narodowa, jaka czyni nas roznymi od innych I wyjatkowymi.
    I to trwa tylko do smierci.!!!! Nic z naszego swiata biologicznego nie siega poza nasza smierc! A to co zostaje I istnieje I zyje to Tradycja…rodzinna narodowa, plemienna….jak skala niczym lepiszcze wspolnota narodowa, plemienna rodzinna….Dobrze jest jesli naord moze zyc na swojej ziemi…rodzina..czlowiek…ale czlowiek Bóg daje nam ziemie w dzierzawe…tylko w dzierzawe….Bo Ziemia jest JEGO..a tys tylko dzierzawca na krotki czas cos okolo 75 lat…narod trwa….dotad…. dokad trwa jego tozsamosc….
    Pare lat temu pisalem na Gajowce , ze bylem na wweselu…polskim weselu..z polskim jedzeniem i polskimi obrzedami i piesniami…ktore pieknie spiewali ..a po obrzedzie zapytali mnie …I jak to bylo?? Mowie Pieknie…to powiedz nam cosmy spiewaly????i przetlumaczylem stare piesni obrzedowe..a te mlode Polki w 5-6 pokoleniu ocieraly lzy…..
    Ci ludzie maja tozsamosc…ale od 5 -6 pokolen…nikt nawet nie rozwazyl mozliwosci zorganizowania powrotu tych Polakow….tych z Kazachstanu, Kresow, z Kandy . Brazylii USA…i oni o tym wiedza….
    Historia zna narody bez ziemi…pierwszy z brzegu Zydzi..drudzy Cyganie….niech pan sobei ich pooglada z bliska…..

  35. Roman K said

    Synku ..zrobic- zrobi byle dzieciorob….OJCIEC wychowuje..robi z dziecka Czlowieka…. OToz rozpijanie, narkotyzowanie, przewracanei we lbach, pederastia, pedofilia inne dfewiacje to wszystko ..zeby zlikwidowac Ojcostwo..okaleczyc Rodzine …zlikwidowac…aby zapici dziecioroby produkowali numry PESEL zdolne do pracy I sustainable development….
    Zastapic Rodzine zwiazkiem partnerskim, albo fajnej duypy z wesolym pijaczkiem,,,,bez zobowiazan a jak sie im zrobi ..odda sie na wychowanie do przechowalni..albo na czesci….
    Istnieje takla ksiega wywalona bardzo dawno z Kanonu Biblii…ktora zachowal tylko w Kanoni bardzo stary Kosciol Ortodoxyjny Etioppi…. nazywa sie to
    Ksiega Enocha… Ta ksiega opisuje rzeczy dawne ze switu Czlowieka….
    Wzystko bylo jak powiada Eclesiastic….syn Salomona,,,,,

  36. Ojciec Chrzestny said

    @RomanK > niech pan dobrze sobie ja zapamieta…ta wspolnota duchowa
    O niczym innym wyżej nie pisałem.

    >nikt nawet nie rozwazyl mozliwosci zorganizowania powrotu tych Polakow
    A czy oni samo rozważyli? Czy w ogóle chcą i widzą w tym sens?

  37. Ojciec Chrzestny said

    @RomanK >Synku ..zrobic- zrobi byle dzieciorob….OJCIEC wychowuje..robi z dziecka Czlowieka….

    O tym piszę wyżej.

  38. Boydar said

    „… i to trwa tylko do śmierci!!!! Nic z naszego świata biologicznego nie sięga poza naszą śmierć! …”

    To Pańskie przekonanie, Panie Romanie. Nawet kabała tak nie uważa i nigdy nie uważała. To wielce cwane cyce i squrwesyny, ale dobrze wiedzą jak świat jest zbudowany. Pan najwyraźniej nie.

    „Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”, tego nikt nie kwestionuje. Tarą jest ten proch, netto wraca do dyspozycji Boga Stwórcy. Gdzie – nie nasza (żyjących) rzecz.
    Sam Pan napisał – „biologicznego”. Jest Pan pewien swojej znajomości biologii ? Wcześniej jest chemia, a jeszcze wcześniej fizyka. Nie wie Pan do tej pory skąd się bierze grawitacja, a chciałby Pan zawyrokować co może żywot człowieka odcisnąć na „środowisku” a czego nie.

    Sugeruję przyjąć, że jednak „pozostawia” i „sięga”, łatwiej będzie Panu żyć i rozumieć. No chyba że Panu nie zależy, ale to już nie moja sprawa.

  39. Ad. 28

    Czy to naturalny znany, czy nieznany, czyś z probówki, do której oddał materiał genetyczny anonimowy dawca materiału genetycznego nie ma na ciebie żadnego wpływu jeśli nie wyrosłeś w tradycyjnej rodzinie

    Pan się dobrze przyjrzy dzieciom ze szklanki. Dobrze się pan przyjrzy… Albo zapyta zaufanych, którzy się przyglądają zawodowo… Pan nie zna tematu…

  40. Ciocia Dzidzia said

    @RomanK https://www.youtube.com/watch?v=M8W6xsJvsMY

  41. Ciocia Dzidzia said

Sorry, the comment form is closed at this time.