Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Los świata w rękach kurewek

Posted by Marucha w dniu 2018-09-07 (Piątek)

Nie jest dobrze. Przede wszystkim dlatego, że prezydent Donald Trump, nasza duszeńka, Wielka Nadzieja Białych i przywódca Naszego Największego Sojusznika, wprawdzie nie został znokautowany, ale – jak zauważył dziennikarz z portalu „Onet” – był „liczony”.

A był „liczony” za sprawą pana Michała Cohena, który – podobnie jak inni twardziele – puścił farbę, że Donald Trump dawał mu pieniądze, żeby jakimś tamtejszym kurewkom zapłacił na milczenie.

Te, według wszelkiego prawdopodobieństwa, pieniądze za milczenie wzięły, a następnie rozpuściły japę w nadziei, że dostaną jeszcze więcej, już nie tyle za milczenie, co za książkę z pikantnymi szczegółami, jak to Donald Trump je obracał, jak molestował od przodu i od tyłu, mając „prezerwatywy z gwoździem w środku” i jak „na koniec dymał je w wychodku, a one na głowie wtedy stały i niebywałą rozkosz miały”.

Takie książki z pewnością zostałyby obcmokane, przez tamtejszą żydokomunę, niczym produkcje pani Olgi Tokarczuk przez żydokomunę naszą.

Amerykańska żydokomuna bowiem na prezydenta Trumpa zagięła parol, chociaż bez szemrania, a nawet w podskokach podpisał ustawę nr 447 JUST, na mocy której Stany Zjednoczone zobowiązały się dopilnować, by żydowskie roszczenia wobec Polski zostały zaspokojone co do centa.

Ten przykład, podobnie jak wiele innych, ot, choćby pana mecenasa Giertycha, który usiłuje przeczołgać się na jasną stronę Mocy, pokazuje, że w takiej sytuacji delikwentowi nie pomoże nawet drobna operacja chirurgiczna. „Nie ten Żyd, co Żyd, ale ten, kogo Partia wskaże” – jak w roku 1968 perswadował koledze Antoniemu Zambrowskiemu współtowarzysz z więziennej celi.

Na przykładzie zgryzot prezydenta Trumpa z panem Cohenem, widać, jak w tej całej Ameryce upadają obyczaje. Jeszcze za mego dzieciństwa obowiązywała zasada, że „choćby cię smażono w smole, nie mów, co się dzieje w szkole”. Ale teraz czasy inne; wszędzie pełno zasmarkanych łajz, co to pozują na twardzieli, ale jak śledczy huknie na nich, to od razu popuszczają w spodnie i śpiewają jak z nut.

Pan Cohen też się odgrażał, że dla Donalda Trumpa dałby się nawet zastrzelić, ale jak przyszło co do czego, to zaraz podkulił pod siebie ogon i poszedł na ugodę z prokuratorem. W ten sposób Nemezis dziejowa już dopełniła pomsty na Donaldzie Trumpie, który publicznie obiecywał Polakom, że ich „nie skrzywdzi”, ale jak Żydzi mu kazali („wiecie, rozumiecie Trump…”), to w podskokach podpisał wspomnianą ustawę.

Na tym zresztą upadek obyczajów się nie kończy, bo czy kiedyś słyszano, by kurwa, która wzięła pieniądze, biegała potem „z wydętymi żaglami” (zespół „Wilki” od lat wyśpiewuje piosenkę o panienkach, co to „potem biegały z wydętymi brzuchami, jak konie w galopie”) i relacjonowała publicznie swoje wrażenia?

Ale co tu wymagać od kurewek, kiedy sławne celebrytki przechwalają się jedna przez drugą, kto to ich nie molestował i jak teraz w każdą rocznicę dostają orgazmu, niczym dzieci holokaustu, którym też dokuczają rozmaite traumy, tylko, ma się rozumieć, całkiem inne?

A do tego dochodzi afera z byłym szefem kampanii wyborczej prezydenta USA, któremu przedstawiono aż 18 zarzutów, a co jeden, to cięższy. Widać, jak tamtejsi policmajstrowie i niezawisłe sądy „powinność swej służby zrozumiały”, a skoro tak, to kto wie, czy wobec prezydenta Trumpa nie zostanie wszczęta procedura impeachmentu, zwłaszcza, że niczym miecz Damoklesa, nad amerykańskim prezydentem wisi śledztwo prowadzone przez specjalnego prokuratora Roberta Muellera, na temat powiązań współpracowników Donalda Trumpa z zimnym rosyjskim czekistą Putinem.

Co tu dużo gadać; nazbierało się tego sporo i jeśli żydokomuna w listopadowych wyborach doprowadzi do zwiększenia stanu posiadania partii demokratycznej w Izbie Reprezentantów, to prezydent może zostać nie tylko „liczony”, ale nawet znokautowany.

Ale nawet to, że jest już „liczony” pokazuje, że coraz więcej uwagi musi poświęcać ratowaniu własnej skóry, a czy w tej sytuacji może mieć głowę do zajmowania się sprawami nader światowymi? Najwyraźniej nie ma na to ani czasu, ani ochoty, toteż w powstałą w ten sposób próżnię, wciskają się inni.

Niedawno w Berlinie bawił zimny rosyjski czekista Putin, którego Nasza Złota Pani przyjęła z otwartymi ramionami. Entre nous, nie zazdroszczę rosyjskiemu prezydentowi tych uścisków, ale w tym przypadku nie o molestowanie przecież chodzi, tylko o potwierdzenie powrotu Niemiec do linii kanclerza Bismarcka, zgodnie z którą Niemcy zarządzają Europą w porozumieniu z Rosją.

Potwierdzeniem jest nie tylko deklaracja strategicznego partnerstwa niemiecko-rosyjskiego, ale zdecydowana wola kontynuowania i zakończenia budowy gazociągu „Nordstream 2”, przeciwko któremu tak ostro występował prezydent Trump, nie mówiąc już o dygnitarzach naszego bantustanu.

Co uczyni prezydent Stanów Zjednoczonych kiedy tym gazociągiem zacznie płynąc do Europy Zachodniej, Naszego Drugiego Sojusznika rosyjski gaz? Jeśli będzie mu groził nokaut, to nie zrobi nic, a zresztą – co takiego miałby właściwie zrobić?

Tym bardziej, że po szczycie w Helsinkach prezydent Trump właściwie wycofał się z Syrii, pozostawiając tam zimnego rosyjskiego czekistę Putina, z którym układać się musi izraelski premier Netanjahu – też zresztą siedzący na jednym półdupku, jako że i przeciwko niemu prowadzone jest energiczne śledztwo.

Jakby tego było mało, właśnie Moskalikowie zapowiedzieli na 4 września konferencję w Moskwie na temat Afganistanu, z udziałem talibów, Chin, Pakistanu, Indii i Iranu. Stany Zjednoczone, które w Afganistan przez całe lata pompowały forsę, w porywach nawet 300 milionów dolarów dziennie, w tej konferencji nie będą uczestniczyły.

Tymczasem wiele wskazuje na to, że zatwierdzi ona powrót do władzy talibów, których USA wcześniej uzbroiły po zęby przeciwko Rosji, no a potem próbowały tego muzułmańskiego dżina wepchnąć z powrotem do butelki, ale – jak widać – bez powodzenia.

Teraz Amerykanie oskarżają Rosję, że przewidziana na 4 września konferencja „godzi w rząd w Kabulu”. Ano, nie da się ukryć – żeby tylko Departament Stanu nie wpadł na pomysł, by przywilej obrony „rządu w Kabulu” do ostatniej kropli przypadł Polakom.

Ciekawe, co w tej sytuacji zrobią funkcjonariusze „demokratycznego” reżymu w Afganistanie. Pewnie powiększą grono uchodźców, a w tej sytuacji wypada się modlić, żeby Departament Stanu nie kazał premierowi Morawieckimu przyjąć ich do Polski i obdarzyć zaszczytami i apanażami, niczym pani minister Piotrowska Fundację Otwarty Dialog pani Kozłowskiej i pana Kramka.

Nie wiadomo zresztą, czy Pan Bóg tych modłów by wysłuchał, bo – jak zauważyła pewna sceptyczna Francuzka – Pan Bóg jest po stronie silniejszych batalionów, a nasze – co tu ukrywać – od amerykańskich są chyba słabsze. W przeciwnym razie pan minister Błaszczak nie zapraszałby amerykańskiego wojska tak gorąco i nie oferowałby 2,5 miliarda dolarów rocznie za ich pobyt.

Jeśli tedy Nasz Najważniejszy Sojusznik będzie się koncentrował na wewnętrznych przepychankach z tamtejszą żydokomuną, i kładł lachę na resztę świata, z naszym nieszczęśliwym krajem włącznie, to co przystoi nam czynić?

Pan doktor Terlecki, który po raz kolejny zdemaskował mnie jako ruskiego agenta, na pewno kazałby trzymać się spódnicy – ba – tylko czyjej, skoro na kurewki nie możemy już liczyć, a to przecież one, „w ostatniej instancji” rozstawiają amerykańskich prezydentów po kątach? Oczywiście zawsze i to możemy, ale co zrobimy, jak taka jedna z drugą zdejmie spódnicę, by nie przeszkadzała jej w kolejnym molestowaniu? Czego wtedy każe nam się trzymać pan dr Terlecki? Być może nadal trzymać się spódnicy, albo nawet się pod nią schować z nadziei, że zimny rosyjski czekista Putin nas tam nie zauważy i nie znajdzie, a kiedy już wszyscy się wykotłują i pył radioaktywny opadnie, wyjdziemy na powierzchnię jako triumfatorzy.

Wszystko to być może i dlatego pan dr Terlecki uchodzi za tęgą głowę, zwłaszcza wśród właścicieli pobożnego portalu „Fronda”, co to nie ustają w demaskowaniu kolejnych ruskich agentów, no i szatanów, którzy niewątpliwie muszą pozostawać na moskiewskim żołdzie i kto wie, czy w piekle nie utworzyli nawet jakiejś filii FSB?

Byłoby dobrze, żeby teologowie, zamiast sztorcować papieża Franciszka, spenetrowali tę sprawę, bo kara śmierci to furda w porównaniu z wiecznym potępieniem w piekle, gdzie cały czas będzie bolało, a poza tym trzeba będzie na okrągło słuchać kompozycji „Nergala”, czyli pana Adama Darskiego, który uchodzi za przedstawiciela Belzebuba na Polskę , a w każdym razie – na województwo pomorskie, które – ja tak dalej pójdzie – to zacznie się układać z Rzecząpospolitą, a jak coś pójdzie nie po jego myśli, to kto wie, czy nie odpadnie od Macierzy?

Bo w Macierzy też nie jest dobrze i kiedy tylko wszyscy powrócą z wakacji, nastąpi eskalacja politycznej wojny, przy pomocy której Nasza Złota Pani pragnie odzyskać w naszym nieszczęśliwym kraju polityczne wpływy, osadzić na stanowiskach swoich faworytów ze Stronnictwa Pruskiego i rozpocząć negocjacje z Żydami na temat przyszłości Europy Środkowo-Wschodniej, a przede wszystkim – Polski i Ukrainy. Zwłaszcza gdyby doszło do zatwierdzenia rozbioru tej ostatniej, to zachodnia jej część, w połączeniu ze wschodnią częścią Polski, mniej więcej do linii Wisły, znakomicie nadawałaby się na Judeopolonię.

Na razie BND za pośrednictwem starych kiejkutów, ich konfidentów i folksdojczów ekscytuje w Polsce stan anarchii, ale anarchia nigdy nie jest stanem trwałym, bo w jej następstwie zawsze powstaje jakiś reżym, więc i w naszym nieszczęśliwym kraju musi dojść do przesilenia. Jeśli nie teraz, kiedy amerykański prezydent jest „liczony” – to kiedy?

PS. Najwyraźniej Amerykanie musieli pożałować pieniędzy wpompowanych w Afganistan i zabronili tamtejszemu tubylczemu prezydentowi Aszrafowi Ghaniemu („wy, Ghani zawsze u nas bardzo uważajcie, bo inaczej będzie z wami brzydka sprawa.”) samowolnego obwąchiwania się z Moskalikami, toteż Rosja odwołała zapowiedzianą na 4 września konferencję.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Komentarzy 12 do “Los świata w rękach kurewek”

  1. sarkazm said

    Polska wtedy będzie normalnym państwem gdy ludzie przestaną się zwracać do policjanta „panie władzo”. Zapamiętajcie to!
    W totalitarnym państwie, wszystko można zrobić z człowiekiem. Wskaźnikiem czy państwo jest totalitarne, jest kwestia posiadania broni, jak napisał najwybitniejszy pisarz polityczny wszech-czasów, wielki Polak i człowiek, p. Józef Mackiewicz.

    III RP – wg jego kryterium – jest bez wątpienia państwem totalitarnym.

    Dlatego żyd rozbraja teren. Pamiętajcie, że wszędzie gdzie wchodził bolszewicki (czy niemiecki) bandyta to pierwszym zarządzeniem było zdanie wszelkiej broni w tym zabytkowych przecudnych szabel jak na Litwie w 1940 co pięknie opisał nasz geniusz, pan Józef Mackiewicz w „Drodze donikąd” i innych swoich wydawnictwach.

    (P.S. Cała fenomenalna twórczość Józefa Mackiewicza jest godna polecenia – czytajcie proszę a będziecie mądrzejsi i bardziej odporni na manipulacje)

  2. Maverick said

    Interesujące spojrzenie czy Mc Cain popełnił samobójstwo? W zamian za królewski pogrzeb, i kolejne jego utajenie współpracy z terrorystami, co w Stanach jest karane trybunałem stanu.

  3. Rafal Cz. said

    O tempora, o mores.
    Ad1 Zrozumialem to co ten czlowiek powiedzial bo znam amerykanski angielski a trzeba przyznac ze mowil wyraznie co
    wskazuje na na to ze to czlowiek wyksztalcony.
    Zrozumialem ze senator Mc’Cain przypuszczalnie zostal usmiercony.
    Ale po co? Tego nie uslyszalem.

  4. revers said

    lub Arizona patykiem pisana, polecana przede wszystkim amerykanom z gajowki …
    .https://www.youtube.com/watch?v=ktlekcXpD6Q&feature=share

  5. revers said

    re2, ISIS ma innych kochankow chocby Cem Özdemir z niemeickiej partii zielonych ktora zostala przejeta przez gudlajow i europejskie lobby zbrojeniowe i bierze ciezkie pieniadze od lobby zbrojeniowego za retoryke wojny na wschodzie i bliskim wschodzie w Syrii, z amerykanskich zostalo sie jeszcze kilku senatorow ktorzy rowniez oplacani sa chojnie przez amerykanskie lobby zbrojeniowe i na pogrzebaniu McCaina nie przestana.

    Ostanio rosyjski specnaz zlapal isismana w Idlib ktory dokladnie opowiedzial o personalich jego zwierzchnikow z us army, cia, takze toamhawki jeszcze nie zakopane, a moga byc w uzyciu jak nie w Syrii zo w Donbassie gdzie moze rownolegle do startujacej an jesien w zachodniej ukrainie NATO Anakondy w Jaworowie, przebiec operacja oczyszczania Donbassu.

  6. Los świata w rękach kurewek i homoseksualistów. Skandaliczne wideo z rzecznikiem papieża w roli głównej. Twierdzi, że Eucharystia jest z natury SEKSUALNA!!!
    https://stonkaziemniaczana.wordpress.com/2018/09/08/eucharystia-jest-z-natury-seksualna-nowe-rewelacje-od-rzecznika-papieza/

  7. Maverick said

    Revers to smutne jacy ty ci ludzie niezaradni i bezradni, na takich wychował ich komunizm. Zamiast przejąć PGR i uczynić go zyskownym woleli iść na kuroniówki i chlać.

    Nie dziwny się że pseudo elity do koryta chcą bo to przywilej i kraść bezkarnie można.

    Kraj z takimi ludźmi nie ma prawa egzystencji, dlatego niektóre półgłówki chcą aby Unia nimi zarządzała, wszystko rozsprzedali, rozkradli, lub żydy za grosze kupili, a oni jak chlali tak chleją i kształconych udają. Muszę powiedzieć że z moich znajomych od tego chlania bardzo szybko umierali, jeden poszedł na marskość wątroby gdy miał 26 lat, potem szli jeden po drugim, najdłużej pociągnęli do 50-tki. Jak odwiedzam Polskę to z moich znajomych około 40-tu tylko dwóch jeszcze żyje. Jeden przestał pić jak został potrącony poprzez samochód, a kilku zostało zabitych wracając po pijaku z baru środkiem drogi, większość zachlała się na śmierć.

  8. Rafal Cz. said

    Jaki on Pan, ten Cohen.

  9. Anucha said

    Nie powinniśmy nazywać próbę bezczelnej kradzieży -żydowskimi roszczeniami majątkowymi

  10. Miet said

    Re.7.
    Z wielkim bólem ale muszę Panu przyznać rację, Panie Maverick.
    W latach 90-siątych latałem do Polski co roku, pięć lat temu byłem na 50-tej rocznicy mojej matury.
    Zostało z naszej klasy bardzo mało. Odwiedzając grób rodziców zauważyłem na cmentarzu to co Pan zapodaje.
    Bardzo wielu młodych ludzi w grobach – kilku to synowie moich kolegów z liceum.
    Dowiedziałem się, że wielu zmarło po prostu z przepicia. To tragedia.

  11. revers said

    re 5,7

    Panie Maverick we Francji tez pija wina jak kompot przed i po posilku i na zdrowie im to wychodzi, mniej zachorowan na zawal serca, moze kultura oicia nie ta a i trunki jakie na karbidiwym spiytusie przemyslowym z importu podrabiane.

    Ostanio gosc w pociagu o wygladzie Kukiza doslownie wypowiedzial sie ze szklanka czystego spirytusu ma wlasciwosci lecznicze, lub sprawdzic lek na serce „Diacre” ile czystego spirytusu zawiera, a takze dobry na kaca bo jakis mlody polak na stale w niemczech wracal struty karbidowa i na kacu.

    Szkoda ze panowie nie zauwzyli „medrca z POM” z wasem Walesy co za elite i bolka mogl by robic, w filmie Arizona wszystko slyszal co u sasiadow za sciana, a jego charkerystyka systemu byla bingowska , kiedys pozwalno krasc pracownikom gdy kadra kradla o wiele wiecej, gdy bylo z czego. Teraz tylko kadra i elita razem kradnie, co potwierdzal tez pan sp. Lepper, no przejmuje w jezyku biznesowym.

  12. Maverick said

    Do Miet i Revers. Ja też nie neguję napicia się trunku, tylko to trzeba umieć robić, wszystko jest dobre ale w umiarze, tak naprawdę wypijam więcej niż w Polsce tylko lepszej jakości wolnej i przy posiłkach. Mam zwyczaj że jak podróżuję to kupuje wina, i kładę je na specjalnym leżaku do win i po 15 latach otwieram i dobre to jest pycha ostatnio otwarłem jedną za którą dałem 10 dolcy a gdy sprawdziłem cenę tego rocznika teraz to około 300.00 za butelkę. Złe i naładowane siarką zamieni się w ocet i siki Weroniki. Pamiętam jak raz opiłem się z kumplami winem w Polsce to miałem taki wstręt do win chyba 20 lat nie lubiłem win, a spojrzenie na butelki w sklepie naciągało mnie na rzyganie. Ostatnio polubiłem FIREBALL czyli whiskey z cynamonem. Piwa tylko ciemne.
    W Polsce ludzie szli się opić na umór, takie picie z butelki czegoś naładowanego siarką to zgroza i całkowity brak kultury i większość takich jest już w piasku. Nawet jak jeżdżę, to piję piwo, i bardzo mnie się to nie podoba że w Polsce nawet przy kolacji nie można wypić piwa czy wina. Raz podróżując po Polsce zwiedzaliśmy Warszawę wieczorem zjedliśmy dobrą kolację, a ja zamówiłem 3 piwa duże polskie kufle, kobiety nie chciały pić więc ja postanowiłem nie marnować dobrego piwa i wypiłem je sam, potem jeszcze 3 godziny spacerowaliśmy i wieczorem ruszyliśmy w stronę Gdańska. Będąc na prowincjonalnych numerach rejestracyjnych, zainteresował się mną policjant, i jeszcze ściągnął innych. Pytam się dlaczego mnie zatrzymał i jaki ma ku temu powód, aby marnować mój drogocenny czas. On mówi że czuję się zbyt pewnie na ulicach Warszawy i pewnie jestem pijany. Mówię mu że po całym świecie jeżdżę i zawsze czuję się pewnie, a swoją drogą wypiłem piwo ale trzy godziny temu i przy kolacji i pewnie już dawno rozeszło się po moim ciele. Wyjaśniłem mu kulturę picia i trochę zaczął udawać władzę, ale gdy w końcu podałem mu prawo jazdy z TX i powiedziałem że u nas można mieć 1.2 promila i to jest legalne, kazał mnie dmuchać balonik, nie mieli go przy sobie, i znowu gdzieś dzwoni następnych dwóch na motorach w końcu przywieźli rurkę i ponoć musi się zazielenić jak dmuchasz. Mówię mu że marnowanie moich wakacji na durne testy będzie ich sporo kosztować. Ludzi nie wolno zatrzymywać bez powodu, mówię im a to nie mieściło się im w głowach.
    Dmucham jeden wrzeszczy o jest powód już się robi zielony, wyjąłem z ust i sam sprawdzam i mówię gdzie zielony chyba jest daltonistą i nie powinien być policjantem. W końcu pozwolili mnie jechać.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: