Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wzniosłości, śmieszności i groteska

Posted by Marucha w dniu 2018-09-08 (Sobota)

Ach, cóż za ostentacja, cóż za wyjątkowa okazja do zaobserwowania na żywo odrębności między obozem zdrady i zaprzaństwa, a obozem płomiennych dzierżawców monopolu na patriotyzm!

Mówię oczywiście o „odrębnych” ceremoniach wspominania zakończenia sierpniowych strajków porozumieniem podpisanym w Stoczni Gdańskiej przez ówczesnego wicepremiera Mieczysława Jagielskiego i Lecha Wałęsę, który został uznany za przywódcę tego strajku po słynnym skoku przez płot.

Wprawdzie żyją jeszcze ludzie, chociaż już nie wszyscy, którzy utrzymują, że w tym miejscu nie było żadnego płotu, który można by przeskoczyć, a Lecha Wałęsę dostarczyła do Stoczni motorówka Marynarki Wojennej, ale to jest opinia niezgodna z legendą, pracowicie skomponowaną nie tylko przez wywiad wojskowy, przez który – jak podejrzewam – Lech Wałęsa został w drugiej połowie lat 70-tych przejęty od SB i całkiem inaczej zadaniowany – ale również przez „lewicę laicką”, która potrzebowała mieć na fasadzie wielkiego ruchu społecznego, jakim była „Solidarność”, przewidywalnego naturszczyka.

Jak pamiętamy, kandydatem „lewicy laickiej” na legendarnego przywódcę był pan Zbigniew Bujak, ale stanowisko wywiadu wojskowego przeważyło i dzięki temu mamy podawaną corocznie do wierzenia legendę Lecha Wałęsy, od której zarówno on, jak i jego klakierzy sprawnie odcinają kupony.

Toteż nic dziwnego, że podczas wspomnianej ceremonii, w otoczeniu Lecha Wałęsy pojawił się pan Grzegorz Schetyna, postać dla obozu zdrady i zaprzaństwa bardzo reprezentatywna, a głównym przedmiotem refleksji, zgodnie z wytycznymi niemieckiej BND i starych kiejkutów, była sprawa praworządności w naszym bantustanie.

Rzecz w tym, że w miejsce agentury uplasowanej w sądach jeszcze przez STASI oraz później – przez starych kiejkutów – obóz płomiennych dzierżawców monopolu na patriotyzm chciałby wprowadzić swoich faworytów, co oczywiście budzi zrozumiałe obawy obozu przeciwnego.

Rąbka tajemnicy uchylił mimowolnie pan Marcin Święcicki stwierdzając, że byłoby to niezgodne z porozumieniem „okrągłego stołu” z 1989 roku. Wówczas bowiem generał Czesław Kiszczak w imieniu komuny, ale w porozumieniu z Departamentem Stanu USA, z ramienia którego transformację ustrojową w naszym bantustanie projektował pan Daniel Fried, a później ją nadzorował jako ambasador USA w Warszawie, wyznaczył ramy, w jakich może poruszać się nasza młoda demokracja. Toteż każde wychylenie w jedną, czy w drugą stronę, musi wywoływać zamieszanie – a przecież na to wszystko nakłada się jeszcze niemieckie dążenie do odzyskania wpływów politycznych w Polsce, co sprawia, że przepychanki, których w innych okolicznościach nikt by nie zauważył, wychodzą na teren międzynarodowy.

Jest to sytuacja pod pewnymi względami podobna do tej z 1 września 1939 roku, z tą oczywiście różnicą, że jeśli nawet historia się powtarza, to raczej nie jako tragedia, a farsa. W tej sytuacji nic dziwnego, że nadgorliwcy z obozu płomiennych dzierżawców monopolu na patriotyzm podjęli próbę dorobienia heroicznej legendy braciom Kaczyńskim, fundując w Stoczni tablicę informującą, że podczas strajku, ale nie tego z 1980 roku, tylko tego z roku 1988, bracia Kaczyńscy tam „byli”.

Nawiasem mówiąc, ten cały strajk w 1988 roku był potrzebny nie tyle „Solidarności”, która po wieloletnim nękaniu przez bezpiekę, była już na ostatnich nogach i nie była zdolna do żadnego poważniejszego naporu na władzę, co wywiadowi wojskowemu, dla stworzenia pozorów, że to niby musiał ustąpić pod naporem zagniewanego ludu. Którzy uczestnicy wspomnianego strajku wiedzieli, o co chodzi, a którzy myśleli, że to wszystko naprawdę – tego oczywiście nie wiem, ale myślę, że przypuszczenie, iż akurat bracia Kaczyńscy nie wiedzieli o co chodzi, byłoby niegrzeczne, zwłaszcza w sytuacji, gdy rok później Lech Kaczyński był przez generała Kiszczaka zaproszony do Magdalenki, gdzie rozmawiano w gronie osób zaufanych.

Skoro jednak obóz płomiennych dzierżawców upatrzył sobie właśnie Lecha Kaczyńskiego na jasnego idola, to nic dziwnego, że pojawił się pomysł dosztukowania braciom Kaczyńskim legendy heroicznej. Ale miał rację Mickiewicz, wkładając w usta Kajetana Koźmiana opinię, że trzeba trochę odczekać, „nim się przedmiot świeży jak figa ucukruje, jak tytuń uleży” i w tym przypadku przekroczona została granica dzieląca patos od śmieszności.

Wymowni Francuzi powiadają, że „du sublime au ridicule il n’y a, q’un pas”, co się wykłada, że od wzniosłości do śmieszności jest tylko krok i ten krok został właśnie zrobiony. Wyobrażam sobie, jak ta nadgorliwość musiała rozwścieczyć prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który z pewnością pamięta niezamierzone efekty komiczne, jakich mnóstwo pojawiło się przy okazji obchodów 110 rocznicy urodzin Lenina – że aż natarł uszu pomysłodawcom tej imprezy i odmówił wzięcia w niej udziału.

Wygląda na to, że na narodziny heroicznej legendy braci Kaczyńskich będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, chyba, że wszystko rozstrzygnie się w całkiem innych kategoriach.

Tak się składa, że przypadająca 31 sierpnia rocznica krótkotrwałego rozejmu między polskojęzyczną wspólnotą rozbójniczą, a historycznym narodem polskim, sąsiaduje z rocznicą wybuchu II wojny światowej, która rozpoczęła się od niemieckiego uderzenia na Polskę. Drogę do tej wojny otworzyło zawarte 23 sierpnia 1939 roku w Moskwie porozumienie niemiecko-sowieckie, zwane potocznie „paktem Ribbentrop-Mołotow”. Zadało ono śmiertelny cios wersalskiemu porządkowi politycznemu, którego gwarantkami były Wielka Brytania i Francja.

Pakt ten polegał przede wszystkim na tym, że Niemcy i Rosja podzieliły Europę na strefy swoich wpływów, nie tylko nie zabiegając o aprobatę Wielkiej Brytanii i Francji, ale nawet tego z nimi nie konsultując. W rezultacie i Wielka Brytania i Francja stanęły w obliczu konieczności wyboru; albo przyjąć do wiadomości niemiecko-sowiecki pakt – ale oznaczało to rezygnację obydwu państw z mocarstwowego statusu, bo jeśli można dzielić Europę bez ich zgody, to znaczy, że nie są one już mocarstwami – albo bronić swego mocarstwowego statusu siłą.

Po krótkim wahaniu Wielka Brytania i Francja zdecydowały się na wojnę, co przyszło im tym łatwiej, ze zgłosił się ochotnik gotowy bronić ich mocarstwowego statusu nawet za cenę własnego istnienia. Tym ochotnikiem była Polska, a przypominam o tym, ponieważ do dzisiaj pokutuje u nas przekonanie, że Wielka Brytania i Francja weszły do wojny w obronie Polski.

Drugi wniosek, jaki z września 1939 roku trzeba wyciągnąć, to to, że wprawdzie dobrze jest mieć sojuszników, ale trzeba wykorzystywać sojusze do rozbudowywania siły własnej, bo czym kończy się prężenie cudzych muskułów, to właśnie wtedy się przekonaliśmy. Obawiam się jednak, że nasi Umiłowani Przywódcy, zarówno z jednego obozu, jak i z drugiego, o tym nie pamiętają, co potwierdza trafność spostrzeżenia Franciszka ks. de La Rochefoucauld, że „tylko dlatego Pan Bóg nie zesłał na ziemię drugiego potopu, bo przekonał się o bezskuteczności pierwszego”.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl/

Komentarzy 36 to “Wzniosłości, śmieszności i groteska”

  1. Nina said

    Pod artykułem „Zakłamany do szczętu przekaz. Prezydent z premierem z Solidarnością na ustach i kordony policji odgradzające ich od większości prawdziwych bohaterów tamtych wydarzeń”

    źródło: https://forumemjot.wordpress.com/2018/09/01/zaklamany-do-szczetu-przekaz-prezydent-z-premierem-z-solidarnoscia-na-ustach-i-kordony-policji-odgradzajace-ich-od-wiekszosci-prawdziwych-bohaterow-tamtych-wydarzen/

    jest komentarz pod którym podpisuję się obiema rekami, cyt. fragment:

    „POLACY zapamiętajcie sobie do końca życia!!!!!
    NIGDY NIE BYŁO POLSKIEJ SOLIDARNOŚCI- TO BYŁI ŻYDZI I CIA WRAZ Z KLEREM!!!!!
    Robotnicy byłi tylko mięsem armatnim do łatwego przejęcia władzy i mówienie,że walczą z komuną, walczą o „wolną Polskę”.

    Ja jeszcze dorzuciłabym tu Prusaków.

  2. Birton said

    sprzed lat, sławne z internetu wypracowanie gimnazjalisty o Solidarności :
    „… a teraz opiszę, jak Marian Wałęsa skakał przez styropian…”

  3. VAV said

  4. Rokitnik said

    Pani Nino BYLA / ale sie szybko skonczyla, bo bylismy zbyt chrzescijansko naiwni !! To, ze Bolek gral pod stolem z towarzyszami za naszymi plecami wiedzielismy duzooo wczesniej ( ale nie bylo chetnego na odstrzelenie dziada !)
    Pomimo to, I Walny Zjazd w Gdansku odrzucil wszystkich umoczonych w wspolprace co w konsekwencji doprowadzilo do…stanu wojennego… albowiem m o c o d a w c y / ktorych pani w zastepstwie wymienia jako czajacych sie w cieniu / – akurat TEGO WARIANTU nie przewidzieli !!!?
    Historycznie wmawiaja nam zwyciestwo nad tamtym ustrojem. To tez FALSZ !
    Ale prada jest, ze historycznie i w sposob (prawie) pokojowy, dokonalismy OD DOLU wymiany KADR z czerwo zydowskich, na POLSKO NARODOWE…!!! I niech pani sobie tylko TO zapamieta z calej tej Historii nieudanej Rewolucji, zamiast pokrzykiwac o miesku robotniczym…

  5. Miet said

    Ad32.

    „dokonalismy OD DOLU wymiany KADR z czerwo zydowskich, na POLSKO NARODOWE…!!!”

    Ojjj… uśmiałem się z tego do rozpuku – ojjjj… uśmialem się.😀

  6. Kam said

    Dlaczego Polska nie moze odbic sie od dna

  7. Kam said

    dlug wobec Polski

  8. Miet said

    Numerki mi się poplątały – miało być Ad.3.

  9. Rokitnik said

    Smiech to zdrowie p.Met. Prosze zadradzic nam sekret owego dobergo humoru?

  10. Antymarxista said

    Do 2. Znowu ten mitoman? Facet normalnie fałszuje fakty jak chce i zmyśla! Pomylony…

  11. VAV said

  12. Miet said

    Re.8.
    Panie Rokitnik – przecież wyraźnie zapodałem co mnie rozśmieszyło – to co jeszcze mam Panu wyjaśniać???

  13. lopek said

    Pan Stanisław sugeruje – jakoby i Schetyną i JarKaczem nie rządziła jedna i ta sama siła. Otóż wywija nimi jedna i ta sama siła – natomiast cała reszta tego demokraturowego cyrku jest po to – aby ogłupiać i dzielić głupich tubylców. Ten cyrk polskojęzycznych unych w atrapie Polski odbywa się ponad głowami głupich tubylców. Teraz uwaga! Kiedy nie będzie cyrku – tylko będzie sikać krew z pałowanych tubylców? Ano wtedy – kiedy tubylcy – jakimś cudem – poważnie upomną się o Polskę – co i tak une zduszą w zarodku.

  14. lewarek.pl said

    Fundamentalne założenie wszystkich felietonów Michalkiewicza jest takie, że wszystkim rządzą służby specjalne, z WSI na czele, i nic nie dzieje się spontanicznie. Dlatego wszystko, cokolwiek się wydarzyło, wciska on w to ubranko. Fajnie się to czyta i pewnie jest sporo racji w tej grze służb, ale nie są one jednak wszechmocne i wszechwiedzące oraz nie zawsze udaje im się osiągnąć swoje cele. Strajki solidarnościowe, zarówno te z 1980, jak i te z 1988 roku były spontaniczne i zaskoczyły komunistyczną władzę, która – przynajmniej w 1980 roku – całkowicie utraciła kontrolę nad nastrojami społecznymi i musiała wprowadzić stan wojenny, aby ją przywrócić. W roku 1988, kiedy cała niewydolność komunizmu wylazła na wierzch i nastał czas na zmiany, wykorzystano wątłe strajki w Stalowej Woli, Jastrzębiu-Zdroju, Szczecinie i Gdańsku do zainicjowania kontrolowanych przemian ustrojowych. Oczywiście, wtedy już pod kontrolą tajnych służb (aparat partyjny okazał się całkiem impotentny). Tak to pamiętam z własnego doświadczenia, uczestnictwa w tych strajkach, i tak to opisują historycy. A pan Michalkiewicz zgrabnie pisze, odkrywa mało znane obszary polityki, stawia trafne diagnozy i ma interesującą wizję przyszłości. Czytam go z przyjemnością i kiedy czasem zagalopuje się z omnipotencją starych kiejkutów – przymrużam oko.

  15. revers said

    Z przemowien wielkich patriotow pod zminionym nazwiskiem i w obronie Polek i Polakow czy tylko benapletkowych?

  16. Plausi said

    Nieprawda, że ćwierć wyborców wymaga leczenia psychiatrycznego

    być może, że obowiązuje to w kręgach posłów i senatorów, w tej grupie jest udział chorych psychicznie byź może daleko wyższy, o czym świadczą niektóre ustawy, nie mówiąc o zatwierdzonych traktatach.

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/hala-po/#_K

    ale tego samego poziomu schorzeń psychicznych nie sposób zarzucić wyborcom, na co wskazują wyniki ostatnich wyborów, większość zachowała zdrowy rozsądek i zbojkotowała te imprezy.

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/polacy-bojkotuja-wybory/

    Bądźmy sprawiedliwi wobec nas samych i nie dajmy się zwariować.

  17. Plausi said

    Brak odsyłacza

    Tekst powyższy odnosi do @3, VAV.

  18. Birton said

    kiedy Netanyahu
    ………………………
    do piachu?

  19. Edward. said

  20. Edward. said

  21. Gdyby nie bylo Solidarnosci nie byloby Okraglego Stolu.
    Wiedzial juz o tym KOR w 1976 roku.
    Od samego poczatku Solidarnosci az do wygranych prezydentur dzialaczy i szefow Solidarnosci sklad byl taki sam.
    Dlaczego wierchuszka i zalozyciele Solidarnosci nie siedzieli w pierdlu a i ciekawe, kto wstawil Walese do dwoch palacow??
    Komunisci?

    Do tej pory nie probowano nawet dochodzic, kto zastrzelil polskich ministrow. Zginelo troche wiecej ludzi i jakos nikogo to nie obeszlo.

    Amerykanie sie przyznaja, ze zalozyli Solidarnosc przeciwko Rosji, Reagan sie przyznal, CIA sie przyznalo i Papiez sie przyznal. Szwecja, USA, Anglia, Austria, Niemcy od samiuskiego poczatku pomagaly Solidarnosci.
    Jaki mialy w tym interes??
    I jakos tak sie zbieglo z upadkiem Zwiazku Radzieckiego. Jakis taki zbieg okolicznosci, ktory Lech Walesa zawdziecza wylacznie sobie.
    Dostal za to od Zachodu i nobla i dwukrotna prezydenture. Ja pamietam jak sie wszyscy w Polsce smiali z tego prezydenta- ‚naturszczyka’. Adolf Dymsza by lepiej nie zagral.
    I przeciez Walesa przegral sprawe o swoje czlonkostwo w ubecji. I wiadomo, ze ma dwa nazwiska.

    Walese az ponioslo z zachwytu nad soba, jak opowiadal, ze „tymi oto rekami sam obalil komunizm”
    A z tego, ze „misiowi wybil zeby”- rechotala cala prasa zachodnia.

    Osobiscie, byc moze, uwierzylbym w uczciwsze zamiary zalozycieli i wodzow wielkiej ubeckiej rewolucji, gdyby nie bylo tej kompletnie prymitywnej, prostackiej i grubymi nicmi szytej, paskudnej anty rosyjskiej propagandy. Nikt z nas nie lubil Sowietow.
    Ale ta propaganda solidarnosciowa nie byla WCALE anty -sowiecka. Byla antyrosyjska. I taka pozostala. Bo bez wzgledu na system w Rosji, propagnada bylych czlonkow KOR-u czyli zalozycieli Solidarnosci – jest i dalej bedzie anty-rosyjska.
    Zachod chcial zwalczyc komunizm w Rosji?
    Zwalczyl.
    Chcial Rosji kapitalistycznej? Chcial.
    No to ma.
    No to o co teraz chodzi??
    Stale o to samo:
    O kontrole zrodel energii. Wtedy chodzilo o gaz z Syberii do Europy?
    Teraz tez.
    Ameryka dalej planuje ‚zmiane rezymu’ w Rosji.
    Przy pomocy Polski.

  22. Alex Byk said

    Ad 19. Czyżbyśmy byli znowu rozgrywani jak w 1831, 1864 i 1944?! Szkoda tylko, że młodzież daje sie nabierać na tą pseudo patriotyczną gadkę. Wampiry łakną znowu polskiej krwi?

  23. 19
    Edward
    W tlumaczeniu z gazety izraelskiej jest pomylka: Prime minister – to po polsku, premier – nie minister.
    Ale cale video warto ogladnac, nawet jesli wiele rzeczy wiemy i znamy.

  24. Boydar said

    „… gdyby nie było Solidarności nie byłoby Okrągłego Stołu …”

    Gdyby Bóg nie stworzył świata, Kain nie ubrezałby Abla, trzeba by czekać aż na Stephana.

  25. Joannus said

    Ad 21
    Dziw, że po tylu latach politykierzy i wspominacze minionego czasu, tego co Pan napisał nie potrafią pojąć.

  26. Boydar said

    Będzie wywód trochę dłuższy, kto nie ma czasu niech nie czyta.

    „… fundamentalne założenie wszystkich felietonów Michalkiewicza jest takie, że wszystkim rządzą służby specjalne, z WSI na czele, i nic nie dzieje się spontanicznie …”

    Spontanicznie to nie, jakże by śmiało. Jednak skoro Mój Ulubiony Stanisław ma licencję na nawalankę na razwietki wszelakiej proweniencji, znaczy się one co najwyżej paski na asfalcie malują; takie to ich „budowanie drogi”. Nie twierdzę, że nieistotne, ale to poniżej procenta przedsięwzięcia.
    Mówiąc prościej, nasz wybitny felietonista od początku robi dym (nie On jeden oczywiście). Plus warunki naturalne (taki mamy klimat) daje to smog, pierwowo miczurinskowo sorta. W tym smogu mają się w najbliższej przyszłości schować i ci którzy polecenia razwietkom wydają i, co nie dla wszystkich zrozumiałe, ich zapiekli przeciwnicy. Bo dzisiaj przeciwnik, ale jutro może da się kupić albo zaliansować, w każdym razie Polakom wróg. Tak czy owak nas nas tam na pewno nie ma.
    Pan Stanisław, po uczciwości, powinien paradować w fartuszku. Jak każdy prawdziwy kucharz, umysłów 🙂

    Zostaje kwestia żydów; podobno przez Mojego Ulubionego Stanisława tępionych i piętnowanych. No cóż, wuj Adolf i przyjaciele wykazali dowodnie swego czasu, że bycie żydem w prześladowaniu i rżnięciu innych żydów zupełnie nie przeszkadza, a nawet bywa pomocne, bo żeby robić to co zrobiły Judenraty i Jüdischer Ordnungsdienst swoim pobratymcom to chyba tylko ukry by potrafiły; no ale to jedna sadzonka, to i nie ma dziwne.

    Zabieranie resztek majątku resztce Polaków, nie jest przedsięwzięciem z przyszłością. Dużo łatwiej i szybciej jest zabrać tym, co coś faktycznie w Polsce mają. I z przykrością trzeba stwierdzić, że Polacy to jednak nie są, pomimo wszelkiego przebrania czy podobieństwa. Możemy nie wiedzieć my who is who, ale une wiedzą doskonale. I wiedzą lepiej od nas co ich czeka, a szczególnie zrabowane przez lata majątki. Nie dziwmy się więc, że wszelkimi metodami, próbują zbudować koalicję przeciw tsunami. Im więcej będzie w tej „koalicji” naturalnych Polaków tym większe szanse na obronę ciężko wypracowanej pozycji. W Solidarności też było prawie dziesięć milionów Polaków i kilka procent prowokatorów-prowodyrów. I te dziesięć milionów wróciło na przynależne w systemie miejsce a tamci brylują na salonach i robią za bohaterów. To nic, że styropianowych.

    I teraz ma być tak samo, bo metoda się sprawdziła, tak w Polsce jak i na świecie.

  27. Rokitnik said

    Dziwnie pan prawisz Miet. stad zapytalem co tu smiesznego? Otoz, moozna ubolewac ze NAM nie wyszla ta rewolucja „S” ( oczywiscie PIERWSZA ) mimo jak wszyscy twierdza ” ustawki” mrocznych sil?
    Jednakze piszac powyzsze mialem na mysli, ze RUCH powstal od dolu i znisl 98% komitetow partyjnych – zwlaszcza na szczeblu podstawowym. Nie w sensie likwidacji ( tak dobrze nie moglo byc, a szkoda ) – co zablokowania skutecznosci odzialywania partyjniakow na ludzi !! Oczywiscie Kol. Miet ma racje w tym, ze owa wymiana KADR faktycznie sie nie odbyla / bo nas rozgoniono, pozabijano, powsadzano do pierdla i…wygnano z Ojczyzny /… ale struktury jednak na krotko ZAISTNIALY, co jest FAKTEM a nie mitem !
    Ps. do 21 – owszem al;e mowimy o „S” umoczonych – czyli Kuronia, Mazoweckiego, Bolka.
    To oni sa beneficjantami tamtych przetasowan ( CELOWYCH)…nie Polacy.
    At 14 No bez jaj ?! Solidarnosc UBECKA wcale nie byla spontaniczna !!! Wladza robila doslownie wszystko zeby LUD uwierzyl ( stad Mazowecky nawet z krzyzem maszerowala na czele rachitycznego pochodu przebierancow z SB).
    To byla ustawka ktora miala uwiarygodnic TAMTYCH i na dobra sprawe jedynie 2 % ja uznalo, a wiec bylo ich znacznie mniej niz czlonkow partyjnych. Bolek W pozostal za zaslugi wynagrodzony prezydentura naszego nieszczesliwego Kraju.

    TAK TO BYLO, a wiec nie widze powodow do smiechu – bo od tamtej pory NIC JUZ NARODOWEGO NAM SIE NIE PRZYDAZY !!! T
    eraz muszmy czekac az zawierucha na Swiecie znow zmiecie naszych jarmulkowo-fartuszkowych? Ale….czy tak sie stanie BOG jedynie wie?

  28. Roman K said

    Panie Rewers pan Miet pije do tych polskich kadr jakie zastapily te przeposlkie:-))))
    Widzi pan wielu popelnia bledy, jakie narzuca troll.
    Strajki w Gdansku byly planowane przez Bezpieke..ich celem miala byc zmiana ekipy Gierka….
    Zaskoczeniem i calkowita niespodzianka byl co innego….to byla Solidarnosc Polski ze sarajkujacymi w Stoczni…..to wlasnie wtedy wyrwalo kierowniczke….tam na II Bramie…wtedy- kiedy juz Bolo rozwiazal starjk I polecial gdzies zfrustrowany kiedy ludzie zaczeli wracac zatrzymani przez Bena Manko i Chlopokow z Krosna..swiec panie nad ich duszami ..zaden juz nie zyje!

    Strajk byl planowany….Zwiazek Zawodowy Niezalezny Solidarnosc powstal Spontanicznie…. a jako zwiazek mial ograniczone pole dzialania…ktore i tak bylo za duze dla zrozlazacej sie w szwach zlodziejskiej skqwialej Komuny Bandytow i Zlodzieji.
    Na to zeby ja przeajc zdradziecko przy uzyciu TW..musieli poczekac 8 lat….. do strajku-89- ktory wyszedl ze Stczni w towarzystwie doborowym …Mazowiecki z krzyzem i menczenstfem na tfarzy..w otoczeniu kurdupluff i donosicieluff……namaszczonych przez Ubecka Dintojre na parchata elite polska:-)))) pelniac role PO. pod roznymi nazwami..

  29. Edward. said

    Ad.23 – nie ma to wiekszego znaczenia,wiadomo o kogo chodzi.W Kanadzie
    prime minister jest premierem.

  30. Boydar said

    Panie Rokitniku

    „… można ubolewać, że NAM nie wyszła ta rewolucja „S” …”

    Jak wielokrotnie podnosił Kolega Kafel a także ja osobiście, w założeniach błądzących w głowach tych nieszczęsnych dziesięciu milionów robotników nie było żadnej REWOLUCJI. Była zwyczajne, normalne, naturalne i przyrodzone Słowianom oczekiwanie, że będzie już choć trochę NORMALNIE. Że będzie jakieś właśnie normalne „dzisiaj” i przewidywalnie normalne „jutro”. Rewolucji to chciały te kurwy z góry, no i zrobiły.

    No to jak nam miała wyjść ? Wyszła, bokiem, ale nie nasza tylko tamtych.

  31. lewarek.pl said

    Dobrze, Panie Boydar, Pan to rozeznał i dobrze, że Pan o tym przypomina. Nie miało być żadnej rewolucji politycznej, a postulaty strajkowe też nie miały charakteru politycznego. Chociaż w tamtym ustroju takie wymagania jak niezależny związek zawodowy, Msza św. w radiu czy przyspieszenie budownictwa mieszkaniowego musiały być polityczne, bo taki to był system. Jedynym najdalej idącym postulatem, który można uznać za polityczny, było domaganie się zniesienia cenzury (co władza oczywiście olała). W Szczecinie przez cały okres strajku wisiał plakat z napisem: „Socjalizm postępowy tak, wypaczenia nie”. I wszyscy w Polsce strajkowali o ten „socjalizm postępowy”, bez „wypaczeń”, cokolwiek to miało znaczyć, a nie o odrzucenie socjalizmu w ogóle. Polityczne akcenty pojawiły się dopiero jesienią 1981 na zjeździe Solidarności, i później. Solidarnościowy zryw był spontaniczny, ale oczywiście tak z punktu widzenia władz, jak i z punktu widzenia żydokomuny i światowego żandarma nie mógł takim pozostać. No i poszło jak poszło.

    21. Troll Polonii:
    Osobiscie, byc moze, uwierzylbym w uczciwsze zamiary zalozycieli i wodzow wielkiej ubeckiej rewolucji, gdyby nie bylo tej kompletnie prymitywnej, prostackiej i grubymi nicmi szytej, paskudnej anty rosyjskiej propagandy. Nikt z nas nie lubil Sowietow.
    Ale ta propaganda solidarnosciowa nie byla WCALE anty -sowiecka. Byla antyrosyjska. I taka pozostala.

    Antyrosyjska propaganda? A jaka miała być? Każde polskie dziecko ćwiczone było w niechęci czy nienawiści do „Ruskich”, bez rozróżniania czy to Sowieci, czy Rosjanie. Wymagać, żeby członkowie Solidarnosci w 1980 roku nienawidzili Sowietów, a lubili Rosjan, to o dużo za dużo. Była szansa na wprowadzenie do świadomości społecznej tego rozróżnienia w 1990 i później, gdy sowieckie wojska wyszły z Polski i upadł ZSRR, ale wtedy zaczęły działać już inne siły polityczne, a Polacy jechali na starej kobyle. Paradoksalnie, Sowietów i Rosjan rozróżniała żydokomuna z Michnikiem na czele, ale raczej na własny użytek, nie starając się wprowadzić tego do obiegu publicznego. Współczesnym politykom i tym, którzy nimi sterują zza oceanu, tożsamość obu tych terminów jest jak najbardziej na rękę.

  32. Boydar said

    Zdarza misię czasem prawdę napisać, jak się nawalę albo pomylę. A że nawalony jestem na okrągło jak messerschmitt to i mylę się na okrągło 🙂

    Skoro już nam tak dobrze idzie (tekst do Pana Trolla wybitnie adekwatny), to proszę przy okazji napisać, jak i co rozróżniają nasi bohaterscy więźniowie polityczni.

    Ale nie nalegam.

  33. 31
    Lewarek
    Nawet slepy widzial jakim sztucznym, okropnie prymitywnym pajacem byl Walesa obwieszony swietymi brazkami i udajacy wielkiego Polaka i jeszcze wiekszego katolika..
    Spontanicznie wiec wybralismy go na prezydenta; dwukrotnie.
    A wszystkim autorom i organizatorom rewolucji nalezaly sie najwieksze stolki w kraju.I do tej pory rzadza wodzowie Solidarnosci.
    Wiadomo bylo, ze sie Bolek nie napracowal jako elektryk ani jako prezydent.. I duzo rzeczy juz bylo wiadomo w 1979 roku..
    W Anglii prasa sie z niego nasmiewala. W Ameryce i Szwecji wyglaszano peany na jego czesc. Austriacy sie dziwili dlaczego Polska nie potrzebuje fachowcow. Austriacy przyjmowali wszyskich Polakow.
    I bardzo sie dziwili…

    Nas poniosla wielka nienawisc do odrodzonej po wojnie Polski i polskich osiagniec w tak paskudnych warunkach powojennych.
    Mysmy chcieli mercedesow przed domem.

    W Polsce bardzo potrzebne byly reformy – ale nie zasrana rewolucja.
    Ci sami Polacy, ktorzy rozpetali burdel w Polsce polecieli popierac taki sam burdel na Ukrainie. Dwukrotnie!
    I do tej pory cala ta ubecja popiera rozwalke Ukrainy.
    Dokad bedziemy sie wypierac, ze popieramy zawsze swoich wrogow?
    Juz tak od Samosierry.

    Ta sama banda, ktora nosila na rekach glupka wiejskiego, ta sama banda ukochala sobie Ameryke – wielkiego zbawiciela Polski.
    I ta sama banda radosnie powitala rozwalenie Jugoslawii.

    Ja pamietam, ze kto tylko ostrzegal, ze huta nie moze stanac bo sie piece zakleszcza – to uchodzil za komuniste!.
    Panstwowe mienie nie mialo zadnego znaczenia.
    Mysmy srali na panstwowe zaklady pracy, na bezplatna nauke, na bezplatne lecznictwo i tanie mieszkania. I tani transport do pracy.
    I gotowane zdrowe jedzenie w szkole dla dzieci.
    i stypendia szkolne i akademickie. I bezplatne kolonie, zlobki i przedszkola. Nie imponowaly nam wczasy panstwowe w uzdrowiskach, bezplatne sanatoria, i dodatkowe zajecia w szkole: sport, nauka muzyki, domy kultury dla dzieci.
    Marzyly nam sie dlugi i procenty bankowe i wielki kapitalizm. I marzyly nam sie narkotyki i ‚zachodni styl zycia” i juz nie moglismy sluchac ani Mazowsza ani Slaska – bo nam imponowala guma do zucia i zamorskie wyjce za pieniadze.
    Przeciez banda z Solidarnosci nienawidzila polskich inzynierow, technikow, calej kadry technicznej!.
    Do tej pory nikt nie wie kto zastrzelil polskich ministrow .

    NIKT nie mial prawa dyskutowac z banda zacietrzewionych ‚aktywistow”, bo przyklejali nalepke komunisty, moskala i sowieckiego rewizjonisty. darli sie jak opetani! Ja dobrze pamietam.

    Nikt z tej bandy nie mial ochoty dyskutowac nawet z rzadem.
    Slepa nienawisc nie dopuszczala glosu rozsadku. Rzad nawet szedl na ustepstwa. Zarejestrowano nielegalna organizacje.
    Nic nie pomoglo.
    Wierszyki z rynsztoka lataly po Polsce, Pietrzak wypisywal pierdoly, ze „kiedy wiatr historii wieje to trzesa sie portki petakom”.
    Propaganda byla halasliwa i prymitywna. Jakies zbuki ukladaly prymitywne kantaty o WRON-ie.
    To przeciez do glosu doszla holota!

    Spontaniczne?? Znaczy sie nieprzemyslane, nieplanowane, niedopracowane, i malo intelektualne??!!! Moze.
    Ale czasem dobrze jest znalezc rownowage miedzy uczuciem i rozumem.
    Ta banda ‚spontaniczna’ NIE MIALA prawa decydowac o moich dzieciach!!!!!!!!!!!
    I o losach tysiecy polskich dzieci! I milionow polskich obywateli!!
    Tak bardzo marzylo sie aktywistom z Solidarnosci, zeby przyszla Ameryka i wyzwolila Polske spod sowieckiego buta.
    No to mamy to, do czego nas pchala tesknica.
    Wojska sowieckie w Polsce nas nic nie kosztowaly. I pilnowaly granic przed Niemcami.
    I sowieci nawet nie probowali nas namowic do Afganistanu!

    Teraz NIKT w Polsce nie chce powiedziec ilu polskich zolnierzy zginelo na frontach swiata w cudzych wojnach. A ilu polskich oficerow i generalow zniknelo bez wiesci.
    Taka chcieli demokracje- taka maja. I Piskorski siedzi.
    Walese nie zamkneli w komunie za podziemna, nielegalna organizacje.
    Piskorskiemu nikt nawet nie wytoczyl procesu. A chcial tylko zarejestrowac partie.

    Na swiecie nie ma kar ani nagrod.
    Sa konsekwencje. I mamy wymarzona demokracje.

  34. Marucha said

    Re 31:
    Panie Lewarek,
    Mimo upływu prawie 30 lat, Polacy wciąż nie odróżniają Sowietów od Rosjan a Rosjan od Żydów. Wszystko w ich mózgownicach zlewa się w jedną bryję – Iwan Groźny, Murawjow-Wieszatiel, Lenin, Putin…
    Gdy opowiadam tej hołocie, jakie rzeczy eksportuje Rosja, to nie wierzą – albo mówią, że na pewno ukradzione Amerykanom.

    Jak to świadczy o inteligencji i rozumie Polaków?

  35. Zdziwiony said

    Z inicjatywy POP (sic!) polazłem na film „Człowiek z żelaza” z całą załogą do kina „Rialto” w Katowicach.

  36. revers said

    W Tv TG9 dzis sie spiewa …
    .https://www.youtube.com/watch?v=EkVZ91dRwg8

Sorry, the comment form is closed at this time.