Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Jak Amerykanie znowu Europę oszukali

Posted by Marucha w dniu 2018-09-11 (wtorek)

Amerykańska polityka sankcji wobec Rosji wywołuje coraz większe niezadowolenie wśród Europejczyków. W mniejszym lub większym stopniu swoje niezadowolenie działaniami Waszyngtonu wykazywali politycy węgierscy, włoscy, czescy, niemieccy oraz austriaccy.

Węgierskie MSZ w 2017 roku nawet ujawniło konkretną sumę strat gospodarki krajowej, spowodowanych wprowadzeniem sankcji – $6,5 mld.

Europejczycy wiedzą, że ich odejście z rynku rosyjskiego nie pozostawi go zupełnie pustym, luki będą wypełnione przez innych graczy gospodarczych. W związku z tym najczęściej wymieniane są Chiny. Europejczycy uważają, że ich miejsce zajmie właśnie kapitał chiński. W rzeczywistości kapitał amerykański też chętnie skorzysta z powstałej sytuacji.

11-13 września we Władywostoku odbędzie się IV Wschodnie Forum Ekonomiczne, podczas którego będą omawiane kwestie strategii rozwoju gospodarczych, politycznych i kulturalnych stosunków między Rosją a krajami Azji Wschodniej i Pacyfiku.

Geografia uczestników Forum co roku się powiększa. Przede wszystkim są to kraje azjatyckie. Chiny, Indie, Japonia, Mongolia, Korea Południowa, kraje ASEAN i Bliskiego Wschodu już od dłuższego czasu stały się bywalcami rozmów biznesowych ze stroną rosyjską. Władze tych krajów trzeźwo oceniają perspektywy gospodarcze, związane z przesunięciem punktu ciężkości geopolitycznej i geoekonomicznej w kierunku obszaru Azji Wschodniej i Pacyfiku.

Pierwszymi ofiarami tych zmian w systemie globalnej polityki i gospodarki padną Stany Zjednoczone oraz Unia Europejska – dwa centra światowej finansjery, które powoli tracą na sile. Obydwa podejmują kroki dla minimalizacji strat, jakie mogą nastąpić w wyniku przejęcia roli przewodniczącej w gospodarce światowej przez Chiny lub Indie.

О europejskim zainteresowaniu rosyjskimi projektami świadczy zaplanowana podczas Forum sesja panelowa Rosją – Europa. Tyle tylko, że Europa (w odróżnieniu od USA) ma ciężką kulę u nogi w postaci antyrosyjskich sankcji, które w znacznym stopniu ograniczają możliwości dla europejskiego biznesu w Rosji. Na przykład amerykańska spółka Freeport – McMoRan planuje podczas Forum uzyskać priorytetowe prawo do inwestycji w eksploatację złóż złota i porfiru miedziowego na Dalekim Wschodzie, wyprzedzając swoich europejskich partnerów.

Trzynaście złóż kopalin użytecznych otwarto dla zagranicznych inwestorów. Wśród nich złoże porfiru miedziowego Baimskie, złoże niklu Kun-Manje, złoża cynku Sardana i Wierchnie-Menkiecze, złoże złota Igumenskie i td. Całkowita kwota współfinansowania wynosi ponad 263 mld. rub.

Daleki Wschód to prawdziwa spiżarnia zasobów naturalnych. Tu znajduje się 37% zasobów wody słodkiej regionu Azji Wschodniej I Pacyfiku, 51% lasów, 27% gazu, 17% ropy. Dywersyfikacja źródeł inwestycyjnych pozwoli utworzyć zbalansowany system przeciwwag finansowych, uniknąć monopoli i nierównowagi w gospodarce. Właśnie dlatego w interesach Rosji leży przyciągnięcie jak największej ilości inwestorów.

W związku z powyższym nie można nie zauważyć, że Europejczycy nie nadążają za Amerykanami. Ci ostatni już od dawna zapewnili sobie miejsce na obszarze Azji Wschodniej i Pacyfiku. W czasach zimnej wojny Waszyngton dokładał wszelkich starań aby przywiązać do siebie kraje regionu nie tylko politycznie, ale i gospodarczo. W tym lub innym stopniu USA budowały stosunki gospodarcze z Japonią, Koreą Południową, Chinami, Tajlandią, Filipinami, Wietnamem oraz krajami Ameryki Południowej, które geograficznie też należą do wskazanego regionu.

USA od dłuższego czasu są obecne na tym obszarze, podczas gdy Europa pozostaje tu gościem. Nie ma w regionie żadnych powiązań politycznych, oprócz francuskich kolonii w Polinezji. Ale liberalna ideologia postuluje swobodne przemieszczenie towarów i pieniędzy. A więc kwestia geograficzna nie gra kluczowej roli dla wszystkich stron, które mają zamiar wziąć udział w rozwoju gospodarczym w tej części świata.

Wprowadzając sankcje wobec politycznych oponentów Waszyngtonu – Stany Zjednoczone, lider liberalnej ideologii, łamią jej zasady i samą podstawę. Takie jednostronne traktowanie idei liberalizmu zmusza Europejczyków do poważnych rozważań o celowości amerykańskich sankcji. Tym bardziej, że ich zniesienie przyniosłoby Europie bezpośrednie korzyści finansowe.

Rosja prowadzi wielowektorową politykę gospodarczą i zaczyna wstępne działania przed rozpoczęciem realizacji wielkich logistycznych i transportowych projektów na Dalekim Wschodzie, celem których jest nadanie całemu regionowi kierunku stabilnego ekonomicznego rozwoju. Europejscy przedsiębiorcy razem z rosyjskimi partnerami będą mogli wziąć udział w wydobyciu zasobów naturalnych regionu.

Będą mogli, jeśli ich rządy znajdą w sobie siły, aby stawić czoło dyktatowi zza oceanu. Europejczycy nie na próżno mówią o tym, że kapitał chiński może zastąpić ich własny. W odróżnieniu od UE, Pekin nie ma zamiaru przestrzegać sankcji, co jednoznacznie dał do zrozumienia całemu światu.

Obecnie Moskwa i Pekin realizują jednocześnie kilka wspólnych poważnych projektów, gdy tymczasem Europejczykom nie pozostaje nic innego, jak tylko stać z boku i przyglądać. Waszyngtonowi się nie udało definitywnie wykoleić rosyjskiej gospodarki przy pomocy sankcji. Zniknięcie dolara i euro z pakietu inwestycyjnego Moskwa zawsze może zrekompensować przez wejście chińskiego juana. Pekin nie ma nic przeciwko temu, żeby zastąpić zachodnie inwestycje w rosyjską gospodarkę.

Ta zasada skutecznie działa, nawiasem mówiąc, nie tylko w stosunkach z Rosją. Wielka Brytania, Francja i Niemcy wyrażają kategoryczny sprzeciw wobec wprowadzenia dodatkowych sankcji przeciwko Iranowi. Stolice te są przekonane, że taka inicjatywa Donalda Trumpa zrujnuje ich biznes w Iranie, który jest dla nich bardzo perspektywicznym rynkiem.

Do takiego kroku Europejczyków zmusiło doświadczenie z Syrii. Po wybuchu wojny w tym kraju i wprowadzeniu amerykańskich sankcji wobec Syrii i jej sojuszników, spółki europejskie zostały zmuszone w trybie natychmiastowym wycofać się z regionu.

Powstałą lukę wypełnili inni inwestorzy: już nie raz wspomniane Chiny, Rosja oraz inne kraje. Niedawna wypowiedź szefa francuskiego MSZ Jeana-Yvesa Le Driana o tym, że al-Assad wygrał wojnę, może służyć zawoalowanym potwierdzeniem tego faktu, że Amerykanom nie udało się wywołać w Syrii katastrofalnych strat finansowych.

W pierwszym półroczu 2018 roku obrót towarowy między Rosją a Chinami wzrósł o 50% zbliżając się do $100 mld. Innymi słowy, część tych pieniędzy przedostała się z kieszeni Europejczyków do kieszeni Chińczyków, którzy nie mają zamiaru przestrzegać sankcji wobec Rosji.

Daleki Wschód, w związku ze swoim geograficznym położeniem, nie ma dla przedsiębiorców europejskich takiego znaczenia jak europejska cześć Rosji. Tym niemniej, region ma olbrzymi gospodarczy potencjał, który mógłby przynieść niemało korzyści również i dla Europejczyków.

Władysławo Gulewicz, Ukraina
https://konserwatyzm.pl/

Komentarzy 9 to “Jak Amerykanie znowu Europę oszukali”

  1. Maverick said

    Wladywostok ma aspiracje bycie kolejnym Hong Kongiem, czy Singapurem, ( mowa o bogactwie a Polska dalej pozostanie prowincja Europy i pol kolonia) rozwija sie bardzo szybko, nawet powstanie tam kompleks kasyn dla azjatyckich turystow, cos jak Las Vagas na razie jest chyba jedno ale bedzie caly kompleks.

    60 krajow przyslalo przedstwicieli na forum Vostok.

    Niektorzy nawet sojusznicy USA jak Korea i Japonia w dupie maja rozkazy Ameryki. Polska to jednak wasalski kraj, bo to nie Polacy ale zydowskie kundle i nie wiedza co dobre dla Polski.

  2. lopek said

    „Innymi słowy, część tych pieniędzy przedostała się z kieszeni Europejczyków do kieszeni Chińczyków, którzy nie mają zamiaru przestrzegać sankcji wobec Rosji.”
    koniec cytatu.
    Jeżeli myślisz, że dzieci Szatana to idioci – to z góry stoisz na przegranej pozycji. Chiny nie przestrzegają sankcji – bo mają przyzwolenie od dzieci Szatana.

    ——
    Czyli od kogo?
    Admin

  3. Yagiel said

    Ciekawi mnie, jak garstka Rosjan – w porównaniu z liczebnością Azji – poradzi sobie z utrzymaniu aż takiego terytorium z tyloma tam bogactwami? To nie wydaje się możliwe bez jakichś mixów… Zwłaszcza, że ciepło is coming na Północ.
    W każdym razie odwrócenie się Rosji dupą do Europy/Zachodu i USA będzie końcem złudzeń Zachodu. Obawiam się, że zostaniemy za tym murem durniami na gruzach UE/NATO, do końca trzymając się USRaela – jesli to będzie USRael nadal, bo możliwe, a raczej pewne, że finansjera USRaelska porzuci USA sekundę po tym, gdy dolar straci pozycję globalną…
    Będziemy zbędną Potęgom częścia świata z Arabami/islamem na głowie/utrzymaniu, bo po to ich wysiedla się z terenów perspektywicznych do nas. I to Rosja będzie na kroplówce gaz/ropa utrzymywać NIemców, żeby tam ciepło islamom było – poza murem świata dobrych perspektyw.
    To Białoruś będzie Strażą Muru – my będziemy się do niego błagalnie przylepiać, ale i tak będziemy Dzikie Pola, gdzie diabeł mówi dobranoc, czy jak tam to brzmi w mowie Islam-Dojczów…

    Jakby co, to ‚dzień dobry’ po chińsku jest ‚ni hao’

  4. NICK said

    Lopek.
    Coś w tym jest.

  5. Boydar said

    Murwa Kać, Panowie ! Żółtki to nie są ludzie ! Wybijcie to sobie z głów, bo będzie za późno !

  6. Yagiel said

    Szanowny PANIE Boydar, może PAN ma rację, ale z drugiej strony – ma PAN pewną miarę ludzi, nieomylną, tak? Skąd ja znam takich, co mieli/mają nieomylna miarę LUDZI…?
    Raczej nie od JJ Rousseau (Pongo to ludzie), a od Darwina (żółtki to małpy). Nu, niech będzie po PAŃSKU:
    mówi PAN: PANOWIE (wybijcie to sobie) bo PANOWIE=PANSZ, czyli Równi ponad resztą nieludzi… Z WAS, PANÓW, każdy sam sobie sterem, żeglarzem, itd., więc poleceń ani tym bardziej rozkazów im wydawać nie można.
    To mi mówił/objaśniał jeden PAN, z tych, co się z Kavkazu wywodzą. I mają CZERWONE WŁOSY (wszędzie)
    A jeden dr na studiach, antroplog, mówił nam, że każde plemię, każde tych innych nazywa nie-ludzie, tj. nie-my, tj. nie-MY
    z tego wszyscy oni sa NIEMCY
    Jeśli i PAN używa określenia ‚nie-ludzie’ w tym sensie, to ma PAN rację – i PAN pozostanie wewnątrz tego ostrokołu, oczywiscie nie sam, bo PANÓW jest więcej i myślę/wiem, że z żonami, itd.
    Bo to prawda, że inni są inni i że wewnątrz ich określenia-ostrokołu to PANOWIE jesteście białki-nieludzie
    Niemówienie po ludzku niczego nie zmienia – continuum…

    ps/ Murwa Kać ma być dowcipnym sposobem na ukrycie swego PAŃSKIEGO matriarchatu? Kurwa Mać to odwieczny wyraz hołdu dla NIEJ, prawda?
    ps/ps/ wczoraj popiłem nalewki, dereniówki, wytrawnej (własnej roboty) a kiedy łyknę pigwówki (żółtej), to pewnie będę PAN 🙂

  7. VAV said

    Google jest częścią Deep State i musi zostać rozbite:
    https://www.lifesitenews.com/opinion/google-is-a-part-of-the-deep-state-and-must-be-broken-up?utm_content=buffer8fded&utm_medium=LSN&utm_source=lifesitenews%2Btwitter&utm_campaign=LSN

  8. lopek said

    Te 2:
    „Czyli od kogo?
    Admin”
    Koniec cytatu.
    Nie wiem do kogo diablisko ma największe zaufanie – bo faktycznie rządzący nigdy nie pchają się na afisz.

  9. Boydar said

    Panie Yagiel, ja bym bardzo chciał, żeby się moje słowa w gów.no obróciły. Ale niestety, nie obrócą się. Pojedyncze egzemplarze człowieka są tam spotykane, jak zapewne wszędzie, ale te egzemplarze nie będą miały żadnego wpływu na bieg wydarzeń. W razie Chińca, zrzucą nas beznamiętnie ze skały jeśli taki będzie rozkaz. Tak jak zrzucali swoje maleńkie córki.

Sorry, the comment form is closed at this time.